Zawartość

Spotkał się z kolegą podczas lockdownu w 2020 - sąd ukarał go naganą bez podstawy prawnej. Kolejna kasacja RPO

Data: 
2021-05-04
  • Pan Krzysztof podczas lockdownu w kwietniu 2020 r. spotkał się z kolegą w swej małej miejscowości
  • Na wniosek policji Sąd Rejonowy wymierzył mu karę nagany
  • Obywatela ukarano bez odpowiedniej podstawy prawnej - a nie mogło nią być rozporządzenie rządu
  • Po raz kolejny w tego typu sprawie RPO złożył kasację do Sądu Najwyższego, który już kilka razy rozstrzygał takie sprawy na korzyść obywateli

Od marca 2021 r. Sąd Najwyższy uwzględnia kasacje Rzecznika Praw Obywatelskich w takich sprawach. Uznaje, że ograniczenia pandemiczne z wiosny 2020 r. wprowadzano niezgodnie z zasadami prawa. Rząd nie mógł bowiem zakazać rozporządzeniem wychodzenia w domu, nie mając do tego podstaw w ustawie.

Pan Krzysztof został obwiniony o to, że 5 kwietnia 2020 r. wieczorem w swej małej miejscowości nie zastosował się do zakazu przemieszczania się. Jak uznała policja, bez uzasadnienia opuścił miejsce zamieszkania i na chodniku rozmawiał z kolegą – co miało być powodem wyjścia z domu.

Obwiniono go o wykroczenie z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z § 5 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu pandemii.

16 listopada 2020 r. Sąd Rejonowy w R. uznał pana Krzysztofa za winnego wykroczenia i ukarał go naganą. Obwiniony nie złożył sprzeciwu, wobec czego wyrok uprawomocnił się.

RPO wniósł o uchylenie wyroku i uniewinnienie obywatela od wykroczenia.

Argumentuje, że na początku pandemii rząd kolejnymi rozporządzeniami nałożył na obywatel zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów. Powołał się na ustawę z 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Pozwala ona jednak nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkie. Dopuszcza też ograniczenie sposobu przemieszczania się - ale już nie jego zakazywanie.

Nie może odpowiadać za wykroczenie z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania z rozporządzenia Rady Ministrów. Przedmiotem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Wydając rozporządzeniem generalny zakaz przemieszczania, przekroczono zaś delegację ustawową, na której podstawie zostało ono wydane.

Art. 52 Konstytucji reguluje wolność poruszania się stanowiącą przejaw ogólnej wolności osobistej – a może ona podlegać ograniczeniom wyłącznie na podstawie ustawie. Wprowadzony zakaz był zatem niezgodny z art. 52, art. 31 i art. 228 Konstytucji. Potwierdza to orzecznictwo sądów administracyjnych oraz uwzględnionych już kasacji RPO.

W konkluzji RPO stwierdza, że zakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji. Zakazy wyrażone w rozporządzeniu Rady Ministrów uznać należy za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne. W związku z tym, rozporządzenie to nie mogło być źródłem obowiązków dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tych obowiązków. 

II.511.215.2021

Galeria

  • Kolorowe znaczki z zakazem wjazdu

    Zakazy i ograniczenia