Zawartość

Rok więzienia dla kobiety w PRL za działalność „Świadków Jehowy”. RPO złożył kasację do SN [AKTUALIZACJA] SN pozostawił kasację bez rozpoznania

Data: 
2021-04-262021-03-08
  • Kobieta została w latach 70. skazana w PRL za kierowanie wspólnotą „Świadków Jehowy”- której działalność miała być „tajemnicą wobec organów państwowych”
  • Tymczasem to wcale nie było tajemnicą dla ówczesnych władz
  • Kasację na korzyść skazanej złożył Rzecznik Praw Obywatelskich
  • AKTUALIZACJA: 26 kwietnia 2021 SN pozostawił kasację bez rozpoznania (Sygn. akt III KK 90/21)

W 1972  r. Sąd Rejonowy w P. skazał kobietę na rok  więzienia z art. 278 § 3 k.k. z 1969 r. Przewidywał on karę do 3 lat więzienia za udział w związku, którego istnienie, ustrój lub cel ma pozostać tajemnicą wobec organów państwowych albo który rozwiązano lub odmówiono zalegalizowania.

Uznano ją za winnego przestępstwa polegającego na „pełnieniu funkcji kierowniczych” w związku wyznaniowym, któremu władza państwowa odmówiła legalizacji i którego rzeczywista działalność pozostawała tajemnicą wobec tej władzy”.  Innym zarzutem było „produkowanie nielegalnej literatury przeznaczoną do jej rozpowszechniania”.

W ugruntowanej linii orzeczniczej Sąd Najwyższy uznawał, że nie jest możliwe odnoszenie pojęcia «związku» w rozumieniu prawa karnego do wspólnoty o charakterze religijnym, wyznaniowym - zbiorowiska ludzi, których łączy nie więź organizacyjna, ale religijna. Dlatego wspólnota wyznaniowa "Świadkowie Jehowy", jako oparta wyłącznie na więzach religijnych, nie może być w ogóle uznawana za "związek" w rozumieniu prawa karnego.

A istnienie i działalność wspólnoty „Świadków Jehowy”, funkcjonującej uprzednio na podstawie rozporządzenia Prezydenta RP z  27 października 1932 r. Prawo o stowarzyszeniach, po delegalizacji w lipcu 1950 r, nie stanowiło tajemnicy dla ówczesnych władz. Członkowie  wspólnoty podejmowali bowiem liczne próby prawnego usankcjonowania działalności, m.in. przedkładają władzom statut wspólnoty i wnioski o ponową rejestrację.

- Uznawanie tajności struktur religijnych wyznania, któremu oficjalnie i bezpodstawnie odmówiono prawa do jawnego funkcjonowania, za wypełniające znamiona "tajności związku", było rażącym nadużyciem prawa karnego, w celu korzystania wyłącznie z jego represyjnej funkcji. Była nadto w tym stanowisku hipokryzja - za tajne uznawano to, czego władza państwowa nie chciała przyjąć do wiadomości” - podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 12 stycznia 1995 r.

Jak podkreśla RPO, te uwagi mają pełne zastosowanie i do tej sprawy. Przypisanie oskarżonej czynu z art. 278 § 3 k.k., stanowiącego w istocie realizację konstytucyjnego prawa do wykonywania praktyk religijnych, nie wyczerpywało znamion przestępstwa, a skazanie miało formę politycznej represji.

Dlatego Rzecznik wniósł o uchylenie wyroku i uniewinnienie.

Sąd Najwyższy już wiele razy uwzględniał takie kasacje RPO.

II.510.940.2017

Galeria

  • Księga

    Biblia