Zawartość

Zakres odpowiedzialności zawodowej lekarzy za "propagowanie postaw antyzdrowotnych"

Data: 
2021-05-06
  • Lekarz nie może propagować postaw antyzdrowotnych czy publikować informacji o zdrowiu, które są fałszywe bądź stanowią manipulację - podlega za to odpowiedzialności zawodowej
  • Nie dotyczy to jednak prezentowania poglądów, niezgodnych z przeważającym stanowiskiem nauki, jeśli są oparte na rzetelnych badaniach naukowych
  • Ograniczenie możliwości prezentowania naukowych, choć mniejszościowych twierdzeń, może mieć negatywny wpływ na rozwój badań

Rzecznik Praw Obywatelskich napisał do naczelnego rzecznika odpowiedzialności zawodowej Grzegorza Wrony w sprawie jego działań, podejmowanych wobec sygnatariuszy „Listu otwartego polskich lekarzy, naukowców i pracowników służby zdrowia do polskich władz oraz mediów” oraz „Apelu naukowców i lekarzy w sprawie szczepień na koronawirusa SARS-CoV-2”.

Chodzi o krążący w internecie, datowany  na 5 października 2020 r.,  „List otwarty polskich lekarzy, naukowców i pracowników służby zdrowia do polskich władz oraz mediów". Głosił m.in.: "Po początkowej panice dotyczącej Covid-19, fakty obiektywne pokazują teraz zupełnie inny obraz - nie ma już medycznego i naukowego uzasadnienia dla kontynuacji stosowanych obostrzeń". Wskazywał też na alternatywne metody terapii, które - w przekonaniu sygnatariuszy – miałyby być skuteczne. Apel miał podważać zaufanie do szczepień. Oba wystąpienia podpisywali przedstawiciele zawodów medycznych, w tym lekarze.

Do RPO wpłynęło pismo stowarzyszenia „Wolne wybory” dotyczące działań Grzegorza Wrony wobec osób, które podpisały się pod listem. Są oni wzywani do składania wyjaśnień. W kierowanych do nich pismach wskazano, że brak odpowiedzi zostanie uznany jako przyznanie, że samodzielnie podpisali bądź wyrazili zgodę na umieszczenie ich nazwisk na liście sygnatariuszy.

RPO nawiązuje do stanowiska Grzegorza Wrony z pisma 21 kwietnia 2021 r. w sprawie wniosku GIS ws. odpowiedzialności zawodowej dr. Pawła Grzesiowskiego, który krytykował działania władz w pandemii. G. Wrona stwierdził wtedy, że „nie można w sposób ogólny utożsamiać swobody wypowiedzi lub prawa do krytycznej oceny działań określonych władz czy instytucji z prawem do swobodnego głoszenia przez lekarzy, czyli osoby wykonujące zawód zaufania publicznego, poglądów niezgodnych z aktualną wiedzą naukową albo promujących postawy antyzdrowotne”.

Z art. 71 zd. 2 Kodeksu Etyki Lekarskiej wynika, że lekarz, również poza pracą zawodową, nie może propagować postaw antyzdrowotnych. Tym samym nie wyklucza odpowiedzialności zawodowej lekarza publikowanie przez niego informacji dotyczących zdrowia, które są fałszywe bądź stanowią manipulację.

Równocześnie jednak prezentowanie poglądów, które nie pozostają w zgodzie z przeważającym stanowiskiem nauki, jeśli tylko znajdują oparcie w rzetelnych badaniach naukowych, nie może – w ocenie RPO – prowadzić do podejmowania względem lekarzy działań dotyczących odpowiedzialności zawodowej.

Ograniczenie możliwości prezentowania naukowych, choć mniejszościowych twierdzeń, może bowiem mieć negatywny wpływ na rozwój działalności naukowej, która dążyć winna do zgłębienia prawdy, tj. do „ustalenia obiektywnie weryfikowalnego opisu rzeczywistości”.

Dlatego RPO zwraca uwagę na konieczność uwzględnienia w toczących się postepowaniach wszelkich dowodów, w tym m.in. ewentualnych wiarygodnych badań potwierdzających bądź zaprzeczających tezom głoszonym przez sygnatariuszy wystąpień.

Wątpliwości RPO budzi zaś zawarta w kierowanych do lekarzy pismach informacja, że brak odpowiedzi na wystąpienie Grzegorza Wrony będzie oznaczał przyznanie się do faktu bycia sygnatariuszem listu bądź apelu.

Sam bowiem akt milczenia nie może być utożsamiony z przyznaniem określonych faktów. Przyjęcie takiej koncepcji pozostawałoby w sprzeczności ze stosowanym odpowiednio w postępowaniach ws. odpowiedzialności zawodowej lekarzy art. 74 § 1 Kodeksu postępowania karnego, z którego wynika brak obowiązku oskarżonego dowodzenia swojej niewinności oraz dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Przyjmuje się, że oskarżony ma prawo do milczenia, z którego nie można wywodzić negatywnych konsekwencji dla oskarżonego.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk poprosił Grzegorza Wronę o stanowisko w sprawie.

VII.564.54.2021

 

Galeria

  • Czarno-białe zdjęcie człowieka z twarzą zasłoniętą maską

    Pandemia i wolność słowa