Zawartość
Liczba całkowita wyników: 331

Art. 69 – Pomoc na rzecz osób z niepełnosprawnościami

Osobom niepełnosprawnym władze publiczne udzielają, zgodnie z ustawą, pomocy w zabezpieczaniu egzystencji, przysposobieniu do pracy oraz komunikacji społecznej.

CO TO ZNACZY?

Artykuł ten formułuje zasadę polityki państwa, nie przybiera zaś formy prawa podmiotowego. Przepis ten wyraźnie wskazuje na określone obowiązki, leżące po stronie władz publicznych. Nie można więc wyprowadzić z niego roszczeń dla jednostki.

Przepis ten ma ścisły związek z zasadą godności jednostki. Udzielenie pomocy osobom z niepełnosprawnościami, tak by mogły prowadzić życie w społeczeństwie, dotyczyć ma trzech dziedzin:

  • zabezpieczenia egzystencji (pokrywa się to częściowo z normą wynikającą z art. 67 ust. 1, odrębne uregulowanie sytuacji osób z niepełnosprawnościami sugeruje dopuszczalność przyznania im pewnych preferencji);
  • przysposobienia do pracy (w tym tworzenie programów szkoleniowych i przygotowawczych, wprowadzanie zachęt i ułatwień);
  • komunikacji społecznej (w tym tworzenie odpowiedniej infrastruktury).

Sposób i zakres tej pomocy ma określać ustawa.

Formularz wyszukiwania

np.: 06/2021
np.: 06/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Brak świadczenia przy opiece nad babcią. RPO przyłącza się do skargi przed NSA

Data: 2021-05-28
  • Pan Kacper opiekuje się babcią i musiał zrezygnować w tym celu z pracy.
  • Nie dostał jednak świadczenia pielęgnacyjnego.
  • Sprawę o nie przegrał przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Przed NSA wspiera go Rzecznik Praw Obywatelskich.

Pan Kacper opiekuje się babcią, która jest osobą z niepełnosprawnością. Musiał zrezygnować z pracy. Gminny ośrodek pomocy społecznej odmówił mu jednak wypłacenia świadczenia pielęgnacyjnego (dziś to 1971 zł), ponieważ babcia ma też dzieci, i to one powinny się nią zajmować, a poza tym utraciła sprawność po 60. roku życia, więc jej opiekun nie ma prawa do świadczenia pielęgnacyjnego takiego jak opiekun osoby, która utraciła sprawność w dzieciństwie.

Polskie prawo różnicuje bowiem wsparcie dla opiekuna od tego, w jakim momencie życia osoby z niepełnosprawnościami tę niepełnosprawność stwierdzono (to konsekwencja protestu opiekunów dzieci z niepełnosprawnościami w 2014 r.  – rząd spełnił ich postulaty i podniósł wsparcie, ale właśnie ograniczając je tylko dla opiekunów dzieci). 21 października 2014 r. Trybunał Konstytucyjny uznał to rozwiązanie za niekonstytucyjne, wskazując, że nie można w taki sposób dzielić opiekunów.

Jednak żaden rząd tego wyroku do tej pory nie wykonał i przepisy na poziomie ustawy różnicują poziom wsparcia. Opiekun osoby, której niepełnosprawność stwierdzono w dzieciństwie może liczyć na właśnie 1971 zł, jeśli zrezygnuje z pracy, a opiekun seniora z niepełnosprawnością -620 zł i to tylko wtedy, jeśli dochód w rodzinie nie przekracza 764 zł.

W przypadku pana Kacpra sytuacja jest o tyle skomplikowana, że jego babcia ma troje dzieci. Ośrodek Pomocy Społecznej uznał więc, że to one powinny zająć się matką. Nie uznał tłumaczenia, że choć są to osoby bez orzeczonej niepełnosprawności, to stan zdrowia nie pozwala im sprawować opieki nad matką, z którą nie mieszkają i mają poważne kłopoty nawet z dojazdem do niej.

Ośrodek Pomocy Społecznej uznał, że świadczenie pielęgnacyjne się panu Kacprowi nie należy. Pan Kacper odwołał się od decyzji, ale przegrał sprawę przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Teraz sprawa trafia do NSA i Rzecznik Praw Obywatelskich przyłączył się do niej po stronie pana Kacpra.

Rzecznik dostrzega:

  1. naruszenie prawa materialnego mające wpływ na wynik sprawy poprzez:
  • poprzez błędną wykładnię art. 17 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 17 ust. 1a ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz. U. z 2020 r. poz. 111 ze zm.) polegającą na:
  • pominięciu prawnie uzasadnionych celów wskazanej ustawy,
  • przyjęciu, że faktyczne sprawowanie przez skarżącego opieki nad niepełnosprawną w stopniu znacznym babcią nie jest wystarczające do uzyskania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego z uwagi na okoliczność, iż jego babcia ma dzieci, na których - jako spokrewnionych w pierwszym stopniu - spoczywa obowiązek alimentacyjny,
  • uznaniu, że potencjalny obowiązek alimentacyjny dzieci względem wymagającej opieki matki bez względu na szczególne okoliczności wyprzedza obowiązek alimentacyjny wnuka, co w konsekwencji doprowadziło do błędnej konstatacji, iż w sytuacji skarżącego nie zaktualizował się wynikający z przepisów ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. z 2020 r. poz. 1359) obowiązek alimentacyjny względem babci, co z kolei przesądziło o braku prawa do świadczenia pielęgnacyjnego,
  • uznaniu, że brak orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności rodziców i wujostwa pana Kacpra w powiązaniu z okolicznością, iż obowiązek alimentacyjny dzieci wyprzedza obowiązek alimentacyjny wnuka, ma przesądzające znaczenie dla negatywnej oceny wniosku o przyznanie skarżącemu prawa do świadczenia pielęgnacyjnego,
  • poprzez niezastosowanie art. 27 ust. 5 w zw. z art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. b u.o.ś.r., na skutek wadliwej wykładni art. 17 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 17 ust. 1a u.o.ś.r., co w konsekwencji skutkowało nieprzyjęciem, że w sytuacji Skarżącego nastąpił zbieg prawa do świadczenia pielęgnacyjnego i zasiłku dla opiekuna implikujący prawo dokonania wyboru jednego ze świadczeń i przesądziło o braku prawa Skarżącego do świadczenia pielęgnacyjnego na wniosek złożony w trakcie pobierania zasiłku dla opiekuna,
  1. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy:
  • art. 151 p.p.s.a w zw. z art. 7, 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 256 ze zm.) poprzez błędną ocenę stanu faktycznego i niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy w szczególności odnoszących się do zakresu faktycznej opieki sprawowanej przez skarżącego i realnych możliwości sprawowania przez dzieci jego babci opieki nad niepełnosprawną matką w zakresie wymaganym stanem zdrowia osoby z niepełnosprawnością, a przez to nieuprawnione uznanie, że kryterium stopnia pokrewieństwa wyznaczające kolejność zobowiązania do alimentacji oraz brak stosownych orzeczeń o niepełnosprawności stanowią same w sobie przeszkodę w nabyciu przez skarżącego prawa do świadczenia pielęgnacyjnego, co w konsekwencji skutkowało załatwieniem sprawy w sposób kolidujący ze słusznym interesem skarżącego.

III.7064.156.2020

Sopot ukarany za pomoc opiekunom dorosłych osób z niepełnosprawnościami. RPO odwołuje się od decyzji wojewody

Data: 2021-05-28
  • Za wydanie 73 decyzji o przyznaniu świadczenia pielęgnacyjnego opiekunom osób z niepełnosprawnością Sopot ma oddać do budżetu 2,5 mln zł.
  • Wojewoda pomorski Dariusz Drelich uważa, że przyznając świadczenie opiekunom osób, których niepełnosprawność powstała w wieku dorosłym, Sopot wydatkował środki budżetowe niezgodnie z przeznaczeniem - choć miasto postępuje zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r.
  • Trybunał uznał wtedy, że wypłacanie wyższego wparcia opiekunom dzieci z niepełnosprawnościami i niższego – opiekunom osób, które straciły sprawność w wieku dorosłym, jest niekonstytucyjne i sprzeczne z zasadą równości.
  • Rząd do tej pory nie wykonał tego wyroku
  • Od decyzji wojewody pomorskiego RPO składa odwołanie do Ministra Finansów. Ten już raz uchylił decyzję Wojewody o „ukaraniu” Sopotu za równe wspieranie wszystkich opiekunów osób z niepełnosprawnościami

Sopot jest tą gmina w Polsce, która bez względu na to kiedy powstała niepełnosprawność podopiecznych, wypłaca opiekunom świadczenie pielęgnacyjne. Realizuje więc wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 21 października 2014 r.

Trybunał orzekł wtedy, że niekonstytucyjna jest rozwiązanie ustawowe, które uzależnia wysokość wsparcia dla opiekuna osoby z niepełnosprawnościami od tego, w jakim momencie życia niepełnosprawność została orzeczona.

Wyrok ten do tej pory nie został wykonany przez rząd.

Dlatego zgodnie z ustawą osobie, która zrezygnowała z pracy, by opiekować się kimś, komu niepełnosprawność orzeczono w dzieciństwie, przysługuje 1971 zł zł, a opiekunowi osoby, która sprawność straciła w dorosłości i na starość – tylko 620  zł i to pod warunkiem nieprzekroczenia niskiego progu dochodowego na osobę w rodzinie (764 zł).

Wielu opiekunów, którzy dostają decyzje o odmowie wypłacenia wsparcia albo dostaje wsparcie minimalne, odwołuje się od tego i idzie do sądów administracyjnych. Sądy uwzględniają ich postulaty (RPO w wielu sprawach stawał po stronie skarżących).

Miasto Sopot podjęło decyzję, że wszystkich opiekunów osób z niepełnosprawnościami będzie traktować tak samo, zgodnie z Konstytucją. Wszystkim wypłaca wyższe wsparcie.

Zdaniem reprezentanta rządu w terenie, czyli wojewody Dariusza Drelicha, Miasto Sopot narusza w ten sposób przepisy ustawy o finansach publicznych. Powołując się na wyniki kontroli w 2019 r. już raz Wojewoda nakazał Sopotowi zwrot pieniędzy do budżetu w wysokości prawie 850 tys.

Prezydent Sopotu odwołał się od tej decyzji do Ministra Finansów, a do sprawy przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich (który od sześciu lat apeluje o wykonanie wyroku TK). 

W 2019 r. Minister Finansów uchylił decyzję wojewody Drelicha.

W kwietniu 2021 r. Wojewoda po ponownym rozpatrzeniu sprawy zażądał zwrotu już nie 850 tys. zł ale prawie 2,5 mln.

RPO ponownie skarży tę decyzję co Ministra Finansów.

RPO wnosi odwołanie od decyzji wydanej przez Wojewodę Pomorskiego z 30 kwietnia 2021 r. w sprawie określenia dla Miasta Sopotu kwoty zaległości do zwrotu z tytułu wykorzystania niezgodnie z przeznaczeniem części dotacji celowej przekazanej z budżetu państwa w  latach 2014-2018 na realizację zadań z zakresu administracji rządowej dotyczących świadczeń pielęgnacyjnych w wysokości 2 489 690,13 zł (słownie: dwa miliony czterysta osiemdziesiąt dziewięć tysięcy sześćset dziewięćdziesiąt złotych trzynaście groszy) wraz z odsetkami naliczonymi jak dla zaległości podatkowych od poszczególnych dni przekazania transzy miesięcznych w okresie od 1 listopada 2014 r. do 30 kwietnia 2018 r. do dnia zapłaty.

III.7064.103.2018

Stworzyć pieczę długoterminową. Polepszyć sytuację dorosłych dzieci z niepełnosprawnościami w pieczy zastępczej. Rzecznik pisze do MRPiPS

Data: 2021-05-25
  • Należy wprowadzić pieczę zastępczą długoterminową. Skoro dziecko przebywa w pieczy zastępczej nawet kilka lat, to „wyrwanie” go z jedynego znanego mu bezpiecznego środowiska nie służy jego dobru
  • Traktuje bowiem ono to środowisko jako miejsce docelowe. Z upływem lat to rodzina zastępcza staje się dla dziecka symbolem trwałości więzów 
  • Ponadto systemowego uregulowania wymaga też sytuacja dzieci z niepełnosprawnością, zwłaszcza tych, którzy po osiągnięciu pełnoletności w pieczy zastępczej nie uzyskują zdolności do samodzielności
  • Konieczne jest m.in. zapobieganie przenoszeniu pełnoletnich wychowanków z niepełnosprawnością do domów pomocy społecznej i innych placówek

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił w tych sprawach do Marleny Maląg, ministry rodziny i polityki społecznej. 

Piecza długoterminowa

W ustawie z 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej nie ma przepisów o pieczy dlugoterminowej.

Dziecko umieszcza się w pieczy zastępczej do czasu zaistnienia warunków umożliwiających jego powrót do rodziny albo umieszczenia go w rodzinie przysposabiającej. Stosując ustawę, należy mieć na względzie podmiotowość dziecka i rodziny oraz prawo dziecka do stabilnego środowiska wychowawczego. Objęcie dziecka jedną z form pieczy zastępczej następuje na okres nie dłuższy niż do osiągnięcia przez nie pełnoletności. Od tej zasady ustawodawca wprowadził wyjątki związane przede wszystkim z kontynuowaniem przez dziecko nauki.

Organizatorzy pieczy zastępczej mają obowiązek systematycznego oceniania sytuacji dziecka i weryfikowania, czy jest możliwy jego powrót pod opiekę rodziców i reintegracja rodziny. Jeśli od umieszczenia dziecka w pieczy zastępczej minęło 18 miesięcy i reintegracja rodziny nie jest możliwa, wówczas organizator rodzinnej pieczy zastępczej musi złożyć do sądu wniosek o uregulowanie sytuacji prawnej dziecka.

Założenia systemowe, że piecza zastępcza ma charakter terminowy, a docelowo dziecko ma uzyskać stałą opiekę poprzez powrót do rodziców biologicznych, jeśli ich funkcjonowanie uległo poprawie i nie zagraża dziecku, albo poprzez adopcję, należy uznać za niewystarczające.

Z badań nad realizacją zasady tymczasowości przeprowadzonych w 2018 r. wynika, że średni czas pobytu dziecka w pieczy zastępczej wynosił 45,24 miesiąca . Najkrócej w pieczy zastępczej przebywały dzieci, które:

  • powróciły pod opiekę swoich rodziców - 20,63 miesiąca;
  • zostały przysposobione - 33,03 miesiąca;
  • zostały umieszczone w DPS/ZOL - 36,48 miesiąca;
  • nadal przebywają w pieczy - 47,45 miesiąca;
  • ukończyły 18 lat - 56,12 miesiąca.

Wskazuje to na potrzebę uelastycznienia założeń systemowych poprzez wprowadzenie do ustawy pieczy zastępczej długoterminowej. Rozwiązanie to nie tylko wychodziłoby naprzeciw oczekiwaniom opiekunów zastępczych, ale stanowiłoby ramę prawną dla dzisiaj już funkcjonujących w formule długoterminowej rodzin i dzieci.

Brak skonkretyzowania na gruncie ustawowym pieczy długoterminowej dotyka:

  • dzieci umieszczone w rodzinach zastępczych u bliskich członków rodziny,
  • dzieci, których regulowanie sytuacji prawnej trwa wiele lat,
  • dzieci, których mimo upływu lat nie jest możliwy powrót do rodziny biologicznej ani też nie jest możliwe znalezienie rodziny adopcyjnej.

Realizacja praw dziecka wymaga zatem od ustawodawcy spójnych systemowo działań, tak, aby interes najmłodszych nie był narażony na szwank. Trudno dzisiaj przyjąć, że w sytuacji, gdy pobyt dziecka w pieczy zastępczej trwa z różnych przyczyn kilka lat, to „wyrwanie” dziecka z jedynego znanego mu bezpiecznego środowiska, z przyczyn formalno-prawnych stanowi działanie z poszanowaniem dobra dziecka.

Jeśli bowiem dziecko jest w rodzinie zastępczej tak długo, to tworzą się więzi i dziecko traktuje to środowisko jako miejsce docelowe. Z upływem lat to rodzina zastępcza staje się dla dziecka symbolem trwałości więzów rodzinnych i naturalnym oparciem w kryzysowej sytuacji. W przypadku sytuacji dzieci czas ma niebagatelne znaczenie i nie może być pomijany jako element nieistotny z punktu widzenia realizacji praw dziecka przebywającego w pieczy zastępczej.

W przepisach prawa powinny zostać dookreślone ramy wykorzystania możliwości powrotu dziecka do rodziców biologicznych i poszukiwania rodziców adopcyjnych, tak aby w sytuacji fiaska tych działań możliwe było zabezpieczenie dziecku stałego i bezpiecznego środowiska wychowawczego poprzez pobyt w zastępczej pieczy długoterminowej. Oczywistym przy tym jest współpraca opiekunów zastępczych, organizatora pieczy i Sądu Opiekuńczego przy uwzględnieniu zdania dziecka.

Dzieci z niepełnosprawnościami 

W ustawie nie ma też szczególnych odnoszących się do sytuacji osób z niepełnosprawnością podlegających procesowi usamodzielnienia. Możliwość przebywania wychowanków pieczy zastępczej w dotychczasowych rodzinach zastępczych po osiągnięciu pełnoletności reguluje jedynie art. 37 ust. 2 ustawy.

Zgodnie z nim osoba taka może przebywać w dotychczasowej rodzinie zastępczej, rodzinnym domu dziecka albo placówce opiekuńczo-wychowawczej,  nie dłużej jednak niż do ukończenia 25. roku życia, jeżeli legitymuje się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności i uczy się w szkole, w uczelni, na kursach, jeśli ich ukończenie jest zgodne z indywidualnym programem usamodzielnienia, u pracodawcy w celu przygotowania zawodowego.

Najpóźniej więc po ukończeniu przez wychowanka pieczy zastępczej - także wychowanka z niepełnosprawnością - 25. roku życia następuje zakończenie finansowania pieczy i kończy się odpowiedzialność państwa.

W ocenie RPO na taką sytuację nie może być zgody, szczególnie wtedy, gdy proces usamodzielnienia nie jest możliwy do zrealizowania, gdyż wychowanek z racji niepełnosprawności nie uzyskuje zdolności do samodzielności i nie jest możliwe skorzystanie przez niego ze wsparcia dedykowanego osobom z niepełnosprawnością, np. mieszkania chronione.

Przy zgodzie rodziców zastępczych winna być kontynuowana piecza długoterminowa, a w zasadzie bezterminowa z zapewnieniem finansowania opieki. Alternatywą mogłoby być umożliwienie wszystkim rodzicom zastępczym kontynuującym pieczę nad swym wychowankiem uzyskania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego na podstawie ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych.

Taki kierunek zmian jest pożądany i odpowiadałby wymogom współczesnego spojrzenia na sytuację osób z niepełnosprawnością.

Deinstytucjonalizacja obejmująca obszar wsparcia dla osób z niepełnosprawnością nie może być rozumiana wąsko i winna  uwzględniać szerszy kontekst, który jest związany także z tym jaki los czeka dzieci poddane opiece państwa i umieszczone w pieczy zastępczej, kiedy staną się już dorosłe.

Wsparcie dla rodziców z niepełnosprawnością

Ponadto brak jest systemowych rozwiązań co do zakresu oraz form wsparcia w środowisku otwartym rodziców z niepełnosprawnością, którzy ze względu na specyfikę swej niepełnosprawności napotykają poważne bariery w wykonywaniu funkcji rodzicielskich.

Na konieczność wdrożenie stosownych regulacji prawnych w celu poprawy sytuacji rodziców z niepełnosprawnością RPO wskazuje od 2017 r., a na wystosowane w 2020 r. wystąpienia do Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych nie uzyskał odpowiedzi.

W sytuacji, gdy stopień niepełnosprawności rodziców uniemożliwia samodzielne sprawowanie opieki nad dzieckiem, a nie mają oni oparcia w rodzinie, ani innych osobach bliskich, które mogłyby wesprzeć ich w opiece nad dzieckiem konieczne jest stworzenie mechanizmów prawnych pozwalających na pozostanie dziecka w rodzinie z jednoczesnym zabezpieczeniem jego dobra.

Niezbędne jest w takiej sytuacji stworzenie ram prawnych dla wdrożenia skoordynowanych usług wsparcia. Niesienie pomocy rodzinie przeżywającej trudności w wypełnianiu funkcji opiekuńczo-wychowawczych oraz zabezpieczenie dobra dziecka, to najistotniejsze zadanie szeroko rozumianego systemu opieki.

W systemie prawa wewnętrznego art. 71 ust. l Konstytucji RP gwarantuje uwzględnienie dobra rodziny w polityce państwa, jak też szczególną pomoc rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej. Z art. 71 ust. 2 Konstytucji RP wynika obowiązek udzielenia szczególnej pomocy matce przed i po urodzeniu dziecka. Tak wyznaczony standard pomocy względem matki z niepełnosprawnością wzmacnia norma art. 69 Konstytucji RP. Osoby z niepełnosprawnościami mają prawo być rodzicami. Mają prawo opiekować się swoimi dziećmi, a ich dzieci mają prawo do przebywania w swojej biologicznej rodzinie.

Poszanowanie praw rodziców z niepełnosprawnościami i ich dzieci wymaga wypracowania spójnych systemowo i kompleksowych rozwiązań poprzez stworzenie wyspecjalizowanego systemu wsparcia w celu wyeliminowania barier w wykonywaniu przez rodziców funkcji rodzicielskich.

Rzecznik prosi panią minister o uwzględnienie zgłoszonych postulatów w dalszych pracach legislacyjnych.

III.554.2.2021

Zasady szczepień na COVID osób z niepełnosprawnościami – MZ odpowiada Rzecznikowi

Data: 2021-05-11
  • Od 10 maja osoby z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności oraz ich opiekunowie (do trzech opiekunów na osobę z niepełnosprawnością) mogą się zaszczepić się w punktach szczepień powszechnych (PSP) bez konieczności wcześniejszego umówienia.
  • Praca PSP będzie zorganizowana w taki sposób, aby obsłużyć bez kolejki wskazane osoby oraz zapewnić jak najlepsze warunki szczepienia dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
  • Jeśli ośrodki i centra pomocy osobom z niepełnosprawnościami się zorganizują, to od II polowy maja będą mogły przeprowadzać szczepienia u siebie.

Od wielu miesięcy RPO zabiega o zapewnienie szczepień osobom z niepełnosprawnościami - w ich przypadku choroba czy nawet izolacja/kwarantanna jest bardzo trudna.

Na ostatnie pismo – z 1 kwietnia 2021 – Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało 10 maja: „Osoby z niepełnosprawnościami ze względu na swój stan zdrowia i szczególne potrzeby oraz okoliczności, w których się znajdują, wymagają podjęcia dodatkowych działań, które dadzą im szanse skorzystania z możliwości zaszczepienia się” – napisał zastępca Dyrektora Departamentu Innowacji Hubert Życiński.

Szczepienia dla osób niepełnosprawnych mogą być zorganizowane w:

  • ośrodkach wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi, o jakich mowa w ustawie o pomocy społecznej (środowiskowe domy samopomocy i kluby samopomocy),
  • warsztatach terapii zajęciowej,
  • zakładach aktywności zawodowej,
  • centrach integracji społecznej,
  • klubach integracji społecznej,
  • ośrodkach Rehabilitacyjno Edukacyjno Wychowawczych,
  • w ramach programu „Rehabilitacja 25 plus",
  • szkołach przysposabiające do Pracy,
  • mieszkaniach chronionych.

Na terenie ww. ośrodków mogą zostać zaszczepione:

  • osoby z niepełnosprawnością korzystające z tych placówek,
  • opiekunowie tych osób,
  • personel tych placówek.

Aby zorganizować szczepienia na terenie swojej placówki, każdy ośrodek powinien nawiązać współpracę z wybranym punktem szczepień i przygotować listę osób chętnych do zaszczepienia. Listy osób chętnych nie będą przesyłane do punktów szczepień.

Umawiając się z punktem wystarczy podać liczbę osób chętnych do zaszczepienia.

Z uwagi na ograniczoną liczbę dawek, dedykowane dostawy mogą być realizowane w drugiej połowie maja lub na początku czerwca. Szczegóły powinny być uzgadniane indywidualnie pomiędzy koordynatorem wskazanym przez podmiot świadczący wsparcie osobom niepełnosprawnym a punktem szczepień.

Osoby, których stan zdrowia uniemożliwia samodzielne dotarcie do stacjonarnego punktu szczepień lub skorzystanie z transportu organizowanego przez jednostki samorządu terytorialnego zostaną zaszczepione w ramach istniejących już form i procedur, tj. przez wyjazdowe punkty szczepień.

V.7018.406.2021

Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych. Rzecznik pyta ministrę Marlenę Maląg o projekt deinstytucjonalizacji

Data: 2021-05-05
  • Deinstytucjonalizacja systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami jest od lat jednym z kluczowych postulatów środowiska
  • Pilną potrzebę przyjęcia planu działania w tej sprawie, wraz ze wskazaniem ram czasowych, podkreśla Komitet ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych
  • A pandemia dodatkowo uwypukliła wiele negatywnych konsekwencji instytucjonalnej opieki nad seniorami i osobami z niepełnosprawnościami
  • Tymczasem wciąż nie ma nawet harmonogramu działań służących deinstytucjonalizacji – podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie do MRiPS

5 maja to Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych oraz Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Powinien się on stać szczególną okazją do refleksji nad sytuacją osób z niepełnosprawnościami w Polsce a także podsumowania dotychczasowych i zaplanowania dalszych działań dla adekwatnego wsparcia tych osób - tak, by na zasadzie równości z innymi mogły korzystać z praw i wolności człowieka i obywatela

RPO monitoruje wdrażanie w Polsce Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Potwierdza ona prawo osób z niepełnosprawnościami do pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności oraz poszanowania ich przyrodzonej godności. Za złożonymi deklaracjami na poziomie prawa międzynarodowego powinny iść realne działania na poziomie krajowym, także lokalnym, zwłaszcza w zakresie powszechnego dostępu do usług asystencji osobistej.

Proces deinstytucjonalizacji systemu wsparcia od lat pozostaje jednym z kluczowych postulatów. W 2017 r. RPO skierował -przy poparciu 54 organizacji społecznych – odpowiedni apel do Prezesa Rady Ministrów. Z kolei Komitet ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych w 2018 r. uznał, że w obszarze deinstytucjonalizacji w Polsce mamy do czynienia z „krytyczną stagnacją”. Komitet wskazał na pilną potrzebę wypracowania i przyjęcia planu działania na rzecz deinstytucjonalizacji wraz ze wskazaniem ram czasowych.

Zwracają też na to uwagę również osoby z niepełnosprawnościami. Podczas VI Kongresu Osób z Niepełnosprawnościami podjęto uchwałę wzywającą do opracowania i uchwalenia, w ciągu pół roku, Strategii Deinstytucjonalizacji ze ścisłym współudziałem środowiska osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin.

Pandemia COVID-19 dodatkowo uwypukliła szereg negatywnych konsekwencji masowej, instytucjonalnej opieki nad osobami starszymi oraz osobami z niepełnosprawnościami. Przez wiele miesięcy obowiązywały rekomendacje i instrukcje dla domów pomocy społecznej z 8 października 2020 r. Zgodnie z nimi na terenie placówki przebywać mogły jedynie osoby niezbędne do jej prawidłowego funkcjonowania, które nie wykazywały objawów zakażenia. Aktywność mieszkańców, poza terenem placówek, miała być ograniczona.

Mimo że znaczna część mieszkańców oraz personelu domów pomocy społecznej została już zaszczepiona, nadal w wielu placówkach obowiązuje ścisły reżim sanitarny. MRiPS w porozumieniu z Głównym Inspektorem Sanitarnym i MZ opracowało rekomendacje ws. zwiększania aktywności mieszkańców poza terenem placówki. Dotyczyły one zarówno możliwości zwiększania aktywności zaszczepionych już mieszkańców poza terenem placówki, jak i umożliwienia odwiedzin przez osoby bliskie. Mimo łagodzenia restrykcji dyrektorzy placówek są ostrożni i sceptycznie podchodzą do znoszenia wszelkich ograniczeń. To zaś negatywnie wpływa na mieszkańców placówek, którzy mają poczucie dezinformacji i braku zrozumienia  decyzji.

Realizacją zalecenia Komitetu ONZ byłoby przyjęcie strategii deinstytucjonalizacji usług społecznych w Polsce. Obecnie zadanie to należy do kluczowych, określonych w Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2021-2030. Szczegółowe działania, wdrażające całość procesu wraz z dokładnym harmonogramem i wskaźnikami, mają być wskazane w osobnych, krajowych ramach strategicznych deinstytucjonalizacji.

RPO z satysfakcją odnotował prace w MRiPS i MZ służące wypracowaniu krajowych ram deinstytucjonalizacji w obszarach usług medycznych i społecznych. Nie został jednak formalnie wskazany koordynator całego procesu; nie określono też wspólnego harmonogramu działań służących temu procesowi. W przypadku podjęcia decyzji o wypracowaniu jednego dokumentu, jakim byłaby krajowa strategia deinstytucjonalizacji, zapewniono o przeprowadzeniu szerokich konsultacji społecznych. Istotnym krokiem było powołanie Zespołu ds.  opracowania Strategii deinstytucjonalizacji usług społecznych w Polsce. W zarządzeniu MRiPS z 12 stycznia 2021 r. wskazano termin 30 kwietnia 2021 r. na przedstawienie projektu strategii przez przewodniczącego Zespołu.

RPO prosi ministrę Marlenę Maląg o  informację o realizowanych i planowanych przez resort działań na rzecz zintensyfikowania procesu deinstytucjonalizacji, zgodnie z rekomendacjami Komitetu ONZ,  w tym o wskazanie:

  1. czy projekt strategii deinstytucjonalizacji usług społecznych został sporządzony zgodnie z terminem zawartym w zarządzeniu MRiPSz 12 stycznia 2021 r. w sprawie powołania zespołu ds. opracowania strategii deinstytucjonalizacji usług społecznych w Polsce;
  2. jaki jest harmonogram działań zmierzających do opracowania strategii i czy przewidziano odpowiedni czas na konsultacje społeczne;
  3. jaki jest przewidywany termin przyjęcia ostatecznej wersji strategii,
  4. jakie będą zakładane ramy czasowe realizacji wymienionych w strategii zadań (po przyjęciu tego dokumentu).

Ponadto Rzecznik prosi o informacje ws.  dyskryminacji i poprawy standardu ochrony prawnej osób z niepełnosprawnościami przed tym negatywnym zjawiskiem. Ustawa z 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania chroni osoby z niepełnosprawnościami przed nierównym traktowaniem wyłącznie w dostępie do rynku pracy i kształcenia zawodowego. Nie zapewnia zaś równości w zakresie zabezpieczenia społecznego, oferowanych publicznie usług, w tym mieszkaniowych, rzeczy oraz nabywania praw lub energii, opieki zdrowotnej oraz oświaty i szkolnictwa wyższego.

XI.503.4.2016

Rzecznik Praw Obywatelskich i Biuro RPO wyróżnieni nagrodą INTEGRALIA Porozumienia Krakowskich Uczelni na rzecz studentów z niepełnosprawnościami

Data: 2021-04-23

23 kwietnia w czasie XIII Krajowskich Dni Integracji  RPO Adam Bodnar odebrał nagrodę INTEGRALIA, którą Porozumienia Krakowskich Uczelni na rzecz studentów z niepełnosprawnościami przyznało w tym roku jemu i Biuru RPO.

Rzecznik wygłosił też wykład „Prawa osób z niepełnosprawnością w Polsce – współczesne wyzwania w świetle obserwacji RPO VII kadencji”

W wystąpieniu Adam Bodnar podkreślił, że na podstawie konstytucji i ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich podejmuje działania oraz udziela wsparcia osobom i organizacjom, wszędzie tam, gdzie – na skutek niewłaściwego postępowania lub zaniechań ze strony władzy publicznej – mogło dojść do naruszenia praw człowieka oraz wolności i praw obywatelskich.  Ponadto RPO pełni funkcję organu ds. równego traktowania i organu monitorującego wdrażanie Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych (KPON). Dlatego przez całą VIII kadencję sprawy dotyczące tej grupy społecznej były traktowane priorytetowo w działalności Biura RPO.    

W tym okresie – dzięki sygnałom od obywateli i współpracy z ekspertami oraz organizacjami społecznymi – Rzecznik Praw Obywatelskich zdiagnozował między innymi następujące problemy:

  • niedostateczną ochronę osób z niepełnosprawnościami w „ustawie o równym traktowaniu” (ustawie z 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania)
  • wciąż funkcjonującą w Polsce instytucję ubezwłasnowolnienia, którą należy zastąpić systemem wspieranego podejmowania decyzji;
  • brak jednolitego systemu orzecznictwa skupiającego się na potrzebnym danej osobie wsparciu, a nie na dysfunkcjach;
  • przypadki nieludzkiego lub poniżającego traktowania osób z niepełnosprawnościami przebywających w instytucjach;
  • świadczenie pomocy w instytucjach, a nie środowisku zamieszkania i brak systemowych rozwiązań w zakresie asystentury osobistej;
  • problemy z dostępnością – na ulicach, w miejscach publicznych, a także z dostępnością produktów w tym produktów i usług cyfrowych

W 2018 r. w raporcie dla ekspertów ONZ Rzecznik przedstawił 84 rekomendacje i wskazał najważniejsze obszary, w których niezbędne są zmiany systemowe. Z uznaniem przyjął też opracowanie i przyjęcie uchwałą Rady Ministrów z 16 lutego 2021 r. polskiej Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2021-2030, która w dużej mierze jest zgodna z postulatami zgłaszanymi przez Biuro RPO.

Ciągłym wyzwaniem dla Polski jest ratyfikacja Protokołu Fakultatywnego do Konwencji ONZ. Przewiduje  on bowiem możliwość składania skarg indywidualnych przez osoby, które twierdzą, że są ofiarami naruszenia przez państwo-stronę postanowień Konwencji.

Podsumowując Adam Bodnar wskazał, że wiele spraw dotyczących poprawy warunków życia i praw osób z niepełnosprawnościami udało się zrealizować w czasie jego kadencji. Lecz wciąż duża liczba problemów czeka na rozwiązanie. Biuro RPO będzie konsekwentnie nad tymi sprawami pracować. Bardzo liczy też na coraz większe zaangażowanie w te starania samego środowiska osób z niepełnosprawnością.

Spis powszechny – problemy osób z niepełnosprawnościami i członków grup mniejszościowych. Pismo Rzecznika do GUS

Data: 2021-04-19
  • Ankieta spisu w internecie jest niedostępna dla osób niewidomych i słabowidzących; program czytający nie może odczytać części pytań formularza
  • Osoba transpłciowa, która nie przeszła jeszcze procesu uzgodnienia płci prawnej, jest zaś zmuszona wpisać płeć metrykalną, niezgodną z rzeczywistą
  • A wątpliwości co do wyboru opcji „żonaty/zamężna” dotyczą osób ze związków jednopłciowych zalegalizowanych za granicą
  • Z kolei przedstawicielom mniejszości narodowych i etnicznych system uniemożliwia używanie innych znaków niż przyjęte w polskim alfabecie

Wszystko to utrudnia korzystanie samospisującym się w internecie z ich praw, a ponadto uniemożliwia udzielanie dokładnych, wyczerpujących i zgodnych z prawdą odpowiedzi. A za podanie nieprawdy w spisie grozi kara.

RPO Adam Bodnar, który obserwuje przeprowadzanie Narodowego Spisu Powszechnego Mieszkań i Ludności w 2021 r., pisze o takich problemach do Dominika Rozkruta, prezesa Głównego Urzędu Statystycznego.

Dostępność formularza dla osób niewidomych i słabowidzących

Rzecznik zwracał już uwagę Dyrektora Centralnego Biura Spisowego na potrzebę zapewnienia dostępności formularza ankiety NSP2021. Odpowiedział, że przygotowana interaktywna aplikacja formularzowa jest zgodna z ustawą o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych i jest dostosowana do standardu WCAG 2.1., by mogły z niej skorzystać osoby z niepełnosprawnościami.

Mimo tych zapewnień ankieta spisu pozostaje niedostępna dla osób niewidomych i słabowidzących. Program czytający nie może odczytać części pytań formularza. Nadal nie jest też możliwe obsłużenie formularza przy użyciu samej klawiatury. Uzupełnienie dalszej części ankiety jest możliwe dopiero do wypełnieniu pola „imię”, co utrudnia obsługę formularza.

Przy konstruowaniu ankiety niezbędne jest uwzględnienie potrzeb wszystkich ankietowanych, także osób z różnymi niepełnosprawnościami. Obowiązkiem Prezesa GUS  jest zapewnienie takich warunków oraz metod spisu, aby każdy mógł w nim uczestniczyć, niezależnie od stanu zdrowia, wieku czy zakresu pomocy.

Dostosowanie pytań i odpowiedzi do sytuacji osób niebinarnych, transpłciowych i par jednopłciowych w związkach małżeńskich z zagranicy

Tożsamość płciowa jest integralną częścią godności i człowieczeństwa każdej istoty ludzkiej i nie może być przyczyną dyskryminacji. Podlega ona ochronie prawnej, a obowiązkiem władz publicznych jest uszanować ją i powstrzymać się od jakiejkolwiek dyskryminacji na jej tle (art. 32 ust. 2 Konstytucji) i zapewnić efektywną ochronę przed nią.

Jedną z postaci tożsamości płciowej jest tożsamość transpłciowa. Zgodnie z klasyfikacją medyczną Światowej Organizacji Zdrowia ICD-11, „niezgodność płciowa” jest to trwała niezgodność pomiędzy płcią faktycznie odczuwaną a płcią przypisaną przy urodzeniu. Zjawisko transpłciowości obejmuje też tzw. osoby niebinarne, których tożsamość nie zakłada identyfikacji z konkretną płcią.

Sądowe uzgodnienie płci następuje na mocy orzeczenia sądu w trybie art. 189 Kodeksu postepowania cywilnego. Potwierdza ono jedynie  fakt przynależności danej osoby do określonej płci. Dlatego w przypadku osób z potwierdzoną tożsamością transpłciową ważne jest, aby organy państwa w jak największym zakresie umożliwiały osobom transpłciowym życie w zgodzie ze swą płcią – także przed sądowym ustaleniem płci.

Problem niedostosowania formularza spisowego ujawnia się już przy pytaniu  o numer PESEL oraz płeć. Jeśli osoba transpłciowa nie przeszła jeszcze przez proces uzgodnienia płci prawnej, gdy wybiera ona w formularzu swą płeć rzeczywistą – faktycznie i trwale odczuwaną – to, jeśli jest ona niezgodna z płcią zakodowaną w nr PESEL, system informuje o błędzie. Osoba transpłciowa – nawet, jeśli dysponuje diagnozą lekarską o zaistnieniu transpłciowości, co jest podstawą do wydania orzeczenia o ustaleniu płci – jest więc zmuszona do wskazania swojej płci metrykalnej, niezgodnej z rzeczywistą. Taki stan rzeczy nie tylko narusza godność i prawo do prywatności osób transpłciowych, ale powoduje podanie nieprawdziwych danych. 

Podobny problem dotyczy odpowiedzi dostępnych w formularzu w zakresie płci osób niebinarnych. W formularzu możliwy jest wyłącznie wybór między płcią męską i żeńską. Uniemożliwia to osobom niebinarnym prawidłowe oznaczenie swej tożsamości płciowej.

Ponadto wątpliwości dotyczą danych osób żyjących w związkach jednopłciowych, które zawarły związek małżeński według prawa innego państwa. W zakresie wyboru opcji „żonaty/zamężna” powstaje pytanie, jak traktowane są osoby pozostające w takich związkach, i jakie dane powinny przyjąć przy wypełnianiu formularza.

A za wskazanie nieprawdziwych danych grozi odpowiedzialność karna. W przypadku osób transpłciowych, niebinarnych i które zawarły jednopłciowy związek małżeński za granicą powstaje poważna wątpliwość, czy mają one w ogóle możliwość sprostania temu obowiązkowi.

Dlatego RPO rekomenduje taką modyfikację algorytmu formularza, aby podczas jego wypełniania możliwe było wskazanie innej płci niż ta zakodowana w nr PESEL, a także wskazanie innej płci niż “kobieta” lub “mężczyzna”. Co do osób, które zawarły jednopłciowy związek małżeński za granicą, rekomenduje zaś zapewnienie odpowiedniej informacji o tym, jak powinien zostać wypełniony formularz spisowy.

Mniejszości narodowe i etniczne

Dla mniejszości etnicznych i narodowych spis to fundamentalne narzędzie pozwalające na oszacowanie ich liczebności. Od tego zależy w dużym stopniu rozdział środków z budżetu państwa oraz dotacji europejskich służących podtrzymaniu ich tożsamości.

Zgodnie z art. 7 ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym jednym z podstawowych praw mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce jest prawo do używania pisowni swoich imion i nazwisk zgodnie z zasadami pisowni języka mniejszości, w szczególności do rejestracji w aktach stanu cywilnego i dokumentach tożsamości. Tymczasem są osoby, które wskazują na brak możliwości wpisywania w formularzu spisu danych osobowych zgodnych z zapisanymi w dokumentach tożsamości. Może bo być  sprzeczne z art. 35 ust. 1 Konstytucji,  że Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka, zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury.

Jak podnoszą członkowie mniejszości, po wpisaniu innego symbolu niż znaki przyjęte w polskim alfabecie formularz informuje, że dane pole zawiera „niedozwolone znaki”. Może to mieć znamiona dyskryminacji ze względu na narodowość lub pochodzenie etniczne i skutecznie zniechęcać członków mniejszości do spisu.

Blokując niepolskie znaki diakrytyczne, obecny formularz nie tylko utrudnia członkom mniejszości korzystanie z praw. Uniemożliwia też udzielanie dokładnych, wyczerpujących i zgodnych z prawdą odpowiedzi. Tym samym staje w sprzeczności ustawą  o Narodowym Spisie Powszechnym ludności i mieszkań w 2021 r.

Kolejnym problemem jest niekompletny katalog materiałów promocyjnych skierowanych do mniejszości narodowych i etnicznych zamieszczony na stronie internetowej spisu. Materiały są dostępne w wersjach: czeskiej, kaszubskiej, rosyjskiej, słowackiej, ukraińskiej i białoruskiej. Nie ma zaś materiałów w języku najliczniejszej mniejszości – niemieckiej.

Takie zawężanie katalogu materiałów promocyjnych tylko do kilku mniejszości budzi obawy RPO. Może bowiem wpłynąć na zaniżenie deklarowanej liczby członków mniejszości.

Adam Bodnar pyta zatem prezesa GUS:

  • jakie działania zostały podjęte w celu umożliwienia obsługi ankiety przy pomocy samej klawiatury oraz możliwości odczytania pytań zawartych w formularzu przez program czytający?
  • w jaki sposób powinny wypełnić formularz NSP2021 w zakresie kryterium płci osoby transpłciowe przed formalnym uzgodnieniem płci oraz osoby niebinarne?
  • w jaki sposób powinny wypełnić formularz NSP w zakresie kryterium stanu cywilnego osoby pozostające w jednopłciowych związkach małżeńskich zawartych zagranicą?
  • czy problem wynikający z braku możliwości wpisywania w formularzu spisowym innych niż istniejące w języku polskim znaków diakrytycznych został skutecznie rozwiązany?
  • jakie działania zostały podjęte, by zapewnić dostępność materiałów promocyjnych spisu powszechnego we wszystkich językach, którymi posługują się na co dzień przedstawiciele mniejszości narodowych i etnicznych?

XI.501.4.2021

Czy za mieszkanie bez łazienki zawsze trzeba zwracać bonifikatę? Udana interwencja RPO

Data: 2021-04-15
  • Gmina domagała się od pana K. zwrotu 30 tys. bonifikaty za wykupione mieszkanie.
  • Sprawa była już w sądzie, a gmina powoływała się na obowiązek wynikający z ustawy o gospodarce nieruchomościami.
  • RPO wskazał jednak, że prawo przewiduje możliwość odstąpienia od zwrotu bonifikaty, nawet jeśli człowiek, który z niej skorzystał, mieszkanie sprzedał. Akurat w przypadku pana K. taki wyjątek można było zastosować, bo mieszkanie z bonifikatą nie miało łazienki, a nan K. jest osobą chorującą, z orzeczoną niepełnosprawnością. Sprzedał mieszkanie i kupił inne, z lazienką

Gmina domagała się od pana K. zwrotu bonifikaty za mieszkanie. Z bonifikaty tej skorzystała jeszcze w 2015 r. babcia pana K., a po kilku latach przekazała lokal w dożywocie wnukowi. Ten postanowił sprzedać mieszkanie, a ponieważ gmina nie skorzystała z prawa pierwokupu, sprzedał je na wolnym rynku. Za pieniądze ze sprzedaży kupił inne mieszkanie.

I wtedy gmina wezwała go do zwrotu ponad 30 tys. zl bonifikaty, a następnie wystąpiła na drogę postępowania sądowego.

Gmina powołała się na wyrok Sądu Najwyższego, zgodnie z którym „obowiązek zwrotu kwoty równej bonifikacie udzielonej pierwotnemu nabywcy lokalu mieszkalnego, po jej waloryzacji, obciąża - na podstawie art. 68 ust. 2b w związku z ust. 2 i 2a pkt 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (jedn. tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 261, poz. 2603 ze zm.) w brzmieniu po nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 173, poz. 1218) - osobę bliską, która nabyła i zbyła lokal po dniu 21 października 2007 r. (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2013 r., sygn. akt III CZP 30/13). Nie odniósł się do faktu, iż przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami (u.g.n.) pozwalają na odstąpienia przez samorząd od żądania zwrotu równowartości bonifikaty na podstawie art. 68 ust. 2c.

W toku postępowania wyjaśniającego podjętego przez Biuro Rzecznika we Wrocławiu ustalono, że zainteresowany ma stwierdzoną niepełnosprawność związaną z żółtaczką, jego sytuacja bytowa jest trudna, ponieważ wyuczonego zawodu nie może wykonywać i pozostawał dłuższy czas bezrobotny bez prawa do zasiłku. W zbytym lokalu nie było łazienki i toalety, toaleta znajdowała się ma półpiętrze, a gmina nie zgadzała się na toaletę w mieszkaniu, lokal wymagał także remontu.

W nabytym lokalu – z łazienką i toaletą - zainteresowany miał zapewnione odpowiednie, ze względu na jego schorzenie warunki higieniczne i mógł zamieszkać bez remontu. Dlatego też sprzedał mieszkanie odziedziczone po babci i za środki uzyskane ze zbycia, nabył inny lokal na rynku wtórnym, w innym mieście.

W informacji przekazanej zainteresowanemu przez biuro Rzecznika wskazano, że okoliczności dotyczące (1) stanu zdrowia, (2) charakteru schorzeń, (3) różnicy pomiędzy warunkami, jakie mógł zapewnić sobie, przy swoich schorzeniach w zbytym lokalu, a warunkami, jakie spełnia nabyty lokal, a także (4) sytuacja majątkowa, to okoliczności niezwykle istotne i wymagają przedstawienia ich w toczącym się postępowaniu sądowym, co mogłoby stanowić podstawę do powołania się na klauzulę nadużycia prawa podmiotowego wobec żądania zwrotu równowartości bonifikaty przez gminę.

Pomocniczo wskazano argumentację Sądu Najwyższego zawartą w wyroku z dnia 24 lipca 2019 roku, I NSNc 9/19, wydanym na skutek skargi nadzwyczajnej wywiedzionej przez Prokuratora Generalnego na rzecz osoby zobowiązanej do zwrotu bonifikaty. Sąd Najwyższy stwierdził m.in., że „w praktyce obrotu prawnego częstokroć występują sytuacje, w których nawet najbardziej skrupulatne wykonanie określonego prawa podmiotowego prowadzić może do powstania rażącej niesprawiedliwości (summum ius summa iniuria). Wówczas tak rozumiana sprawiedliwość formalna, ustąpić powinna sprawiedliwości materialnej. Temu właśnie służy przewidziana w art. 5 k.c. instytucja uznania wykonania prawa podmiotowego za nadużycie.”

Zainteresowany, w marcu 2021 dziękując za wsparcie biura Rzecznika Praw Obywatelskich,  poinformował, że sąd I i II instancji oddalił roszczenie gminy o zwrot kwoty równej bonifikacie udzielonej jego babci. 

BPW.7210.10.2019

Zapewnić wszystkim osobom z niepełnosprawnościami dostęp do profilu zaufanego - RPO pisze do premiera

Data: 2021-04-15
  • Osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie od dawna apelowali o rozwiązanie problemu braku równego dostępności profilu zaufanego dla wszystkich.
  • Szczególnie trudna jest sytuacja osób z ograniczonymi możliwościami swobodnego poruszania się, które nie mają rachunków bankowych.
  • A osobom występującym w ich imieniu odmówiono potwierdzenia tożsamości podczas zakładania profilu zaufanego - mimo pełnomocnictwa notarialnego.
  • RPO apeluje do premiera Mateusza Morawieckiego o naprawienie tej luki systemu.

Rzecznik Praw Obywatelskich pełni funkcję niezależnego mechanizmu monitorującego wdrażanie Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Jedną z jej fundamentalnych zasad jest dostępność. Państwa-strony konwencji są zobowiązane do podjęcia środków w celu zapewnienia osobom z niepełnosprawnościami, na zasadzie równości z innymi osobami, dostępu do środowiska fizycznego, środków transportu, informacji i komunikacji, w tym technologii i systemów informacyjno-komunikacyjnych, a także do innych urządzeń i usług, powszechnie dostępnych dla innych obywateli.  Jest to szczególnie ważne w pandemii, gdy funkcjonowanie urzędów ograniczono.

Problem z profilem zaufanym

Profil zaufany miał być nowoczesnym, prostym narzędziem dostarczania i uzyskiwania informacji w ramach wszelkich formalności i aktywności każdej osoby w sieci. To rodzaj elektronicznego uwierzytelniania informacji. Dodatkowym udogodnieniem jest możliwość złożenia podpisu elektronicznego (podpisu zaufanego), który wobec podmiotów publicznych jest równie skuteczny, jak podpis własnoręczny. Mogłoby więc się wydawać, że to idealne narzędzie dla osób o ograniczonej mobilności. Niestety pandemia zweryfikowała to założenie.

Profil zaufany nadal pozostaje niedostępny dla osób z niepełnosprawnościami, które nie są w stanie opuścić miejsca zamieszkania i nie mają rachunku bankowego. W takich przypadkach reprezentujący osoby z niepełnosprawnością napotykają  trudności w związku z koniecznością potwierdzenia tożsamości wnioskodawcy i to mimo posiadania pełnomocnictwa w formie aktu notarialnego.

Pozorne rozwiązanie problemu osób z niepełnosprawnościami

Rozwiązaniem miało być wejście w życie art. 20ca ustawy z 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. Umożliwia to założenie tymczasowego profilu zaufanego ePUAP z trzymiesięcznym okresem ważności. Wraz z upływem tego terminu konieczne jest jednak założenie profilu zaufanego i jego potwierdzenie. Dla potwierdzenia tożsamości jest możliwość przeprowadzenia wideoidentyfikacji wnioskodawcy i nie jest wymagana osobista obecność w punkcie potwierdzającym. A minister właściwy ds. informatyzacji może wydłużyć okres ważności tymczasowych profili zaufanych, uwzględniając szczególne okoliczności.

Jedną ze szczególnych okoliczności, która umożliwiałaby wydłużenie okresu ważności tymczasowych profili zaufanych jest pandemia COVID-19 oraz wprowadzenie rozszerzonych zasad bezpieczeństwa, w tym rekomendacji pracy zdalnej w urzędach w jak najszerszym zakresie. W tej sytuacji przedłużenie ważności profili wydaje się koniecznością.

Pełnomocnictwo notarialne opiekunów osób z niepełnosprawnością niewystarczającym potwierdzeniem

Z możliwości wideoidentyfikacji nie można jednak skorzystać w przypadku potwierdzania profilu zaufanego z 3-letnim okresem ważności. Taka konieczność powstaje wraz z upływem terminu ważności tymczasowego profilu zaufanego. Rzecznik otrzymał skargi w sprawie założenia profilu zaufanego na portalu ePUAP oraz braku możliwości potwierdzenia tożsamości osoby z niepełnosprawnością, która nie może uczynić tego samodzielnie. W szczególnie trudnej sytuacji znajdują się osoby z ograniczonymi możliwościami swobodnego poruszania się, które nie mają rachunków bankowych. Osobom występującym w ich imieniu odmówiono potwierdzenia tożsamości w punkcie potwierdzającym podczas zakładania profilu zaufanego pomimo posiadania stosownego pełnomocnictwa notarialnego. W takich przypadkach aktualne regulacje okazują się niewystarczające.

RPO spytał więc premiera Mateusza Morawieckiego, czy przeprowadzono analizę możliwości wprowadzenia wideoidentyfikacji w celu potwierdzenia profilu zaufanego z 3-letnim okresem ważności. W przypadku odpowiedzi negatywnej, RPO prosi o poinformowanie, czy planowane są działania w celu umożliwienia potwierdzenia profilu zaufanego przez osoby z niepełnosprawnościami, które nie mogą udać się do punktu potwierdzającego, w tym potwierdzenia profilu zaufanego w imieniu osoby z niepełnosprawnością na podstawie pełnomocnictwa notarialnego.

XI.815.28.2020

Karta parkingowa dla osoby z niepełnosprawnością w pandemii – odpowiedź na pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-04-14

Zespół orzekającym domaga się przedstawienia dokumentów i orzeczeń medycznych, które trudno zgromadzić w pandemii. A bez tego żona dzwoniącego pana nie dostanie karty parkingowej. Co mają zrobić?

UWAGA! eśli karta parkingowa została wydana, to zachowuje ważność. Przepisy dotyczące kart parkingowych znajdują się w poniższych aktach prawnych:

  • ustawie „covodowej” z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U.2020.1842 ze zm.),
  • ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U.2021.450 ze zm.), dalej jako „prd”.

Zgodnie z art. 15h ust. 3 ustawy covidowej z przyczyn związanych z przeciwdziałaniem COVID-19, karty parkingowe, o których mowa w art. 8 ust. 5 prd, zachowują ważność do 60 dnia od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii.

Ponadto warto pamiętać, że z przyczyn związanych z przeciwdziałaniem COVID-19, orzeczenie o niepełnosprawności albo orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, wydane na czas określony na podstawie ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, którego ważność:

  1. upłynęła w terminie do 90 dni przed dniem wejścia w życie ustawy covidowej (tj. do 90 dni przed dniem 8 marca 2020 r.), pod warunkiem złożenia w tym terminie kolejnego wniosku o wydanie orzeczenia, zachowuje ważność do upływu 60. dnia od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, jednak nie dłużej niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności albo orzeczenia o stopniu niepełnosprawności;
  2. upływa w terminie od dnia wejścia w życie ustawy covidowej (tj. od dnia 8 marca 2020 r.), zachowuje ważność do upływu 60. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, jednak nie dłużej niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności albo orzeczenia o stopniu niepełnosprawności.

Zatem w związku z zachowaniem ważności orzeczeń o niepełnosprawności albo orzeczeń o stopniu niepełnosprawności, na okres wskazany w powyższych punktach, karty parkingowe zachowują ważność do 60. dnia od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, nie dłużej jednak niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności albo orzeczenia o stopniu niepełnosprawności (art. 15h ust. 2 ustawy covidowej).

Warto również dodać, że od 8 marca 2020 r. do upływu 90. dnia od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, przy wydawaniu orzeczenia o niepełnosprawności, ocena stanu zdrowia być dokonana bez badania, na podstawie dokumentacji medycznej. Regulacje prawne w tym zakresie wprowadziło rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 26 marca 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności (Dz.U.2020.534).

Rozporządzenie zmieniające wprowadziło tryb orzekania bez osobistego stawiennictwa osoby orzekanej na posiedzenie składu orzekającego. Pozwala przy tym na wydawanie orzeczeń na podstawie przedłożonej przez wnioskodawcę dokumentacji medycznej, przy spełnieniu warunku uznania jej przez lekarza za wystarczającą do wydania orzeczenia. Wprowadzone zmiany umożliwiają utrzymanie ciągłości realizowania zadań orzeczniczych przez zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności, a tym samym zabezpieczają interesy osób niepełnosprawnych, jak i ubiegających się o uzyskanie takiego statusu.

Więcej informacji:

Stan prawny na dzień: 13.04.2021 r.

Jak zaszczepić seniora w domu? – pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-03-22

Opiekunka osoby starszej pyta, co zrobić, aby taka osoba mogła być zaszczepiona u siebie w domu, gdyż ma problemy z poruszaniem się.

Po początkowych problemach, o których RPO był informowany po uruchomieniu programu szczepień przeciwko COVID-19, mamy teraz jasno określone zasady postępowania, jeśli trzeba uruchomić mobilny zespół szczepienny.

Aby skorzystać z wyjazdowego punktu szczepień, wystarczy zadzwonić do swojej poradni POZ. Lekarze rodzinni lub pielęgniarki opieki długoterminowej najlepiej znają swoich pacjentów, dlatego najszybciej potwierdzą, że konkretna osoba z ich listy potrzebuje szczepienia w domu, ze względów zdrowotnych.

Oznacza to, że na wizytę wyjazdowego punktu szczepień nie ma rejestracji przez internet lub telefonicznie, np. przez infolinię 989.

Liczy się wyłącznie bezpośredni kontakt z własną poradnią POZ lub pielęgniarką opieki długoterminowej. Jeśli pacjent lub jego opiekun skontaktują się z punktem wyjazdowym, ten skieruje takiego pacjenta lub opiekuna w pierwszej kolejności do POZ / pielęgniarki opieki długoterminowej, ponieważ to właśnie lekarz POZ lub pielęgniarka opieki długoterminowej potwierdzą, że pacjent może skorzystać ze szczepienia w domu.

Szczepienie pacjentów w domu – krok po kroku

  1. Poradnia POZ / pielęgniarka opieki długoterminowej przyjmuje zgłoszenie pacjenta lub opiekuna do wyjazdowego punktu szczepień i sprawdza, czy pacjent należy do tego POZ (jest na liście aktywnej poradni).
  2. Poradnia POZ / pielęgniarka opieki długoterminowej sprawdza czy pacjent ma skierowanie na szczepienie. Jeśli nie, a pacjent jest w grupie aktualnie szczepionej, wtedy lekarz POZ wystawia skierowanie na szczepienie.
  3. Podstawami do zakwalifikowania pacjenta do szczepienia wyjazdowego są: dokumentacja medyczna i wiedza lekarza / pielęgniarki opieki długoterminowej o stanie zdrowia pacjenta lub teleporada, lub wywiad z opiekunem pacjenta.
  4. Jeśli lekarz POZ / pielęgniarka opieki długoterminowej potwierdzą, że pacjent może skorzystać ze szczepienia w domu przez wyjazdowy punkt szczepień, wtedy lekarz POZ / pielęgniarka opieki długoterminowej odnotowuje to w dokumentacji medycznej i przekazuje taką informację do wyjazdowego punktu szczepień.
  5. Lekarz POZ / pielęgniarka opieki długoterminowej może też przekazać informację o pozytywnej kwalifikacji do szczepienia w domu bezpośrednio pacjentowi lub jego opiekunowi, który następnie kontaktuje się z najbliższym wyjazdowym punktem szczepień.
  6. Wyjazdowy punkt szczepień rejestruje pacjenta na szczepienie, ustala termin szczepienia i informuje o tym pacjenta lub jego opiekuna.
  7. O zakwalifikowaniu do szczepienia decyduje lekarz wyjazdowego punktu szczepień. Jeśli pacjent pozytywnie przejdzie kwalifikację, zostaje szczepiony pierwszą dawką preparatu. W dniu szczepienia ustalana jest również data drugiej dawki podania szczepionki.

Procedura szczepienia wyjazdowego jest więc zbliżona do szczepienia w punkcie stacjonarnym. Zespół wyjazdowy przynajmniej 15 minut po szczepieniu obserwuje pacjenta pod kątem wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych. Jeśli takie wystąpią, zespół wyjazdowy jest przygotowany, aby pomóc pacjentom w domu.

Informacje te znajdują się na stronach:

Szczepienie pacjentów w domu. NFZ zorganizował ponad 100 dodatkowych punktów - Szczepienie przeciwko COVID-19 - Portal Gov.pl (www.gov.pl)

Informacje wg stanu na dzień 22 marca 2021 r.

Syn bez świadczenia na opiekę nad matką, bo powinien się nią opiekować jej mąż - choć nie jest w stanie. Skarga kasacyjna RPO do NSA

Data: 2021-03-11
  • Obywatel opiekuje się matką z niepełnosprawnością. Nie dostał jednak świadczenia pielęgnacyjnego, bo jego ojciec żyje i nie jest osobą z niepełnosprawnością.
  • Tymczasem ojciec w żaden sposób nie może się żoną zajmować. Zmaga się z uzależnieniem i nie zajmuje rodziną.
  • RPO składa w tej sprawie skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego

Prezydent miasta, potem samorządowe kolegium administracyjne a na końcu wojewódzki sąd administracyjny uznały, że obywatelowi nie należy się pomoc od państwa. Co prawda skarżacy faktycznie opiekuje się matką, ale prawny obowiązek alimentacyjny spoczywa na jej mężu.

Uznano, że „potencjalny obowiązek alimentacyjny męża względem wymagającej opieki małżonki bez względu na szczególne okoliczności wyprzedza obowiązek alimentacyjny syna”, a to przesądza o braku prawa syna do świadczenia pielęgnacyjnego. Inaczej byłoby, gdyby mąż matki legitymował się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności

RPO zarzuca tym decyzjom naruszenie przepisów poprzez błędną ocenę stanu faktycznego, brak należytego rozważenia materiału dowodowego i niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności odnoszących się do zakresu faktycznej opieki sprawowanej przez obywatela oraz realnych możliwości sprawowania przez jego ojca (i męża osoby potrzebującej opieki).

Z tego powodu instytucje i sąd w sposób nieuprawniony doszły do wniosku, że kryteria pozostawania w małżeństwie i pokrewieństwa - wyznaczające kolejność zobowiązania do alimentacji - oraz brak stosownego orzeczenia o niepełnosprawności stanowią same w sobie bezwzględną przeszkodę w nabyciu prawa do świadczenia pielęgnacyjnego.

III.7064.308.2020

Czy Polski Język Migowy będzie uwzględniony w Narodowym Spisie Powszechnym? EDIT: GUS potwierdza

Data: 2021-03-11
  • Osoby głuche skarżą się na niemożliwość wskazania w ankiecie Narodowego Spisu Powszechnego planowanego na rok 2021 Polskiego Języka Migowego (PJM) jako języka kontaktów domowych
  • Tymczasem brakuje w pełni wiarygodnych statystyk, ile osób faktycznie posługuje się tym językiem, co utrudnia działania na ich rzecz – wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Adam Bodnar pyta prezesa Głównego Urzędu Statystycznego Dominika Rozkruta, czy PJM może być jeszcze uwzględniony w tym spisie

Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych przewiduje obowiązek państwa podjęcia działań ułatwiających korzystanie przez osoby z niepełnosprawnościami w sprawach urzędowych z języków migowych. Nadal należą one do najbardziej wykluczonych grup społecznych. Dotyczy to zwłaszcza osób, które posługują się wyłącznie lub przede wszystkim PJM. A jest spora grupa głuchych znających słabo lub bardzo słabo język polski.

Niestety nadal brak świadomości, że polski język migowy i system językowo-migowy nie są tym samym językiem. Polski język migowy jest naturalnym językiem głuchych z własną gramatyką wizualno-przestrzenną odrębną od języka polskiego. Natomiast system językowo-migowy (SJM) jest sztucznym systemem porozumiewania się, który opiera się na języku polskim. Dla osoby posługującej się PJM tłumaczenie w SJM jest sporym problemem, a niestety w wielu urzędach jest to praktykowane z powodu niewiedzy.

Środowisko osób głuchych wielokrotnie wnosiło o uznanie PJM jako języka obcego. W rezolucji Parlamentu Europejskiego o języku migowym i profesjonalnych tłumaczach języka migowego podkreślono, że osoby niesłyszące i niedosłyszące, łącznie z osobami posługującymi się i nieposługującymi się językiem migowym, mają równe prawa.

A zapotrzebowanie na wykwalifikowanych tłumaczy można jedynie zaspokoić dzięki oficjalnemu uznawaniu krajowych i regionalnych języków migowych w państwach członkowskich i w instytucjach UE.

Takim uznaniem byłoby również wskazanie w ramach Narodowego Spisu Powszechnego, że dana osoba posługuje się polskim językiem migowym. W ramach narodowego spisu powszechnego w 2011 r. na pytanie o język używany w domu możliwe było wskazanie, że dana osoba posługuje się językiem polskim lub innymi językami. Wybór odpowiedzi dotyczącej języka obcego otwierał zaś dostęp do słownika języków oraz możliwość swobodnego zapisu określenia języka/języków w polu edycji.

W odpowiedzi na pytanie o język, jakim ankietowani posługują się w domu, wskazywano m.in. gwary pogranicza polskobiałoruskiego, góralską, czy białorusko-ukraińską. Dane te nie obejmują jednak osób posługujących się polskim językiem migowym.

W raporcie wydanym przez Biuro RPO pt. „Osoby głuche w Polsce 2020. Wyzwania i rekomendacje” wskazano na szczególną potrzebę uznania polskiego języka migowego za język mniejszości językowej głuchych w Polsce. Nie tylko podniosłoby to rangę tego języka, lecz także – a może przede wszystkim – umożliwiło podjęcie kroków prawnych w celu wprowadzenia go oficjalnie do szkół dla niesłyszących oraz zrównało status PJM w szkole ze statusem innych języków mniejszości

Dlatego Adam Bodnar pyta prezesa GUS, czy polski język migowy znajduje się na liście języków domowych uwzględnionych do wskazania w Narodowym Spisie Powszechnym 2021. W przypadku odpowiedzi negatywnej RPO prosi o wyjaśnienie przyczyn oraz ocenę, czy uzupełnienie listy języków jest jeszcze możliwe.

Odpowiedź prezesa GUS (aktualizacja 24 marca 2021 r.)

Uprzejmie informuję, że Polski Język Migowy został wprowadzony do słownika języków zastosowanych w aplikacji spisowej  - odpisał Dominik Rozkrut, prezes Głównego Urzędu Statystycznego . 

Respondenci, którzy będą chcieli zadeklarować PJM jako język używany w domu, w pytaniu "Jakim językiem(ami) zazwyczaj posługuje się Pan(i) w domu?" po zaznaczeniu odpowiedzi „polskim i innym(i) niż polski (podać jakim/i)” lub „wyłącznie innym(i) niż polski (podać jakim/i)” będą mieli możliwość wyboru pozycji „polski język migowy”. Inny sposobem będzie możliwość, po wybraniu ze słownika języków pozycji „inny (wpisać poniżej)”, wprowadzenia wybranego języka w polu tekstowym.  

Chciałbym dodać, że problematyka niepełnosprawności w NSP 2021 uwzględnia m.in. pozyskanie danych na temat posiadanych przez respondentów ograniczeń w wypełnianiu codziennych czynności (zarówno potwierdzonych orzeczeniami prawnymi jaki i deklarowanych), a także o grupach schorzeń powodujących te ograniczenia, w tym dotyczące uszkodzeń i chorób narządu słuchu. Zgromadzone dane pozwolą na dokonanie pełnej charakterystyki osób niepełnosprawnych, rozpoznanie skali i rozmiarów niepełnosprawności w Polski na możliwie najniższym poziomie podziału terytorialnego. 

Podkreślam, że zbierane podczas spisu dane odnoszące się do posiadanych ograniczeń w codziennym funkcjonowaniu, będą gromadzone na zasadzie dobrowolności. Podejście takie uwarunkowane jest przede wszystkim zapisami art. 51 Konstytucji RP, które nie dopuszczają pozyskiwania informacji o stanie zdrowia (w tym o niepełnosprawności) na zasadzie obowiązku. Zbieranie informacji tym zakresie, odbywać się będzie w oparciu o deklarację i subiektywną ocenę respondenta. 

XI.520.1.2021

Co z zasiłkami dla opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami, którym zamknięto placówki opiekuńcze - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-03-10

Czy zostanie przedłużone prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego dla rodziców pełnoletnich osób z niepełnosprawnością, zwolnionych z wykonywania pracy z powodu konieczności opieki nad taką osobą, w przypadku zamknięcia z powodu COVID-19 placówki, do której uczęszcza dorosła osoba niepełnosprawna.

Tak. Zgodnie z rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 lutego 2021 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19- zasiłek ten został obecnie przedłużony do 14 marca 2021r.

Stan prawny na dzień 8 marca 2021r.

Co z zapewnieniem dostępności stron internetowych podmiotów publicznych? Rzecznik pisze do premiera

Data: 2021-03-03
  • Obywatele z niepełnosprawnościami skarżą się na brak dostępności treści audiowizualnych na stronach internetowych m.in. Sejmu, kancelarii - prezydenta i premiera, resortów szkolnictwa wyższego czy cyfryzacji
  • Prawo nakazuje ministrowi cyfryzacji monitorowanie takiej dostępności, ale jego raport nie obejmuje tych zgłaszanych problemów
  • RPO zwraca się do premiera Mateusza Morawieckiego i zarazem ministra cyfryzacji o szczegółową informację nt. wyników monitorowania

Wykluczenie osób z różnymi niepełnosprawnościami z dostępu do informacji na stronach internetowych urzędów to poważny problem. Szczególnej wagi nabiera w kontekście postępującej cyfryzacji usług administracji publicznej oraz ograniczonego funkcjonowania urzędów w czasie epidemii COVID-19.

Rzecznik Praw Obywatelskich pełni w Polsce funkcję niezależnego mechanizmu monitorującego wdrażanie Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Jedną z jej zasad  jest dostępność tych osób do środowiska fizycznego, środków transportu, informacji i komunikacji, w tym technologii i systemów informacyjno-komunikacyjnych, a także do innych urządzeń i usług. To warunek wstępny ich samodzielnego życia oraz pełnego uczestnictwa w życiu społecznym na zasadach równych z innymi.

Dla zapewnienia dostępności informacyjnej niezbędne jest uwzględnienie  informacji zamieszczanych na stronach internetowych i w aplikacjach mobilnych podmiotów publicznych. Reguluje to ustawa z 4 kwietnia 2019 r. o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych. Wdraża ona dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/2102 z 26 października 2016 r. w sprawie dostępności stron internetowych i mobilnych aplikacji organów sektora publicznego,

Celem tej regulacji jest, aby organy publiczne zwiększyly dostępność swoich stron internetowych i aplikacji mobilnych poprzez uczynienie ich bardziej postrzegalnymi, funkcjonalnymi, zrozumiałymi i rzetelnymi. Powinny uwzględniać trudności, z jakimi mierzą się osoby z różnymi niepełnosprawnościami.

Do 23 września 2020 r. podmioty publiczne (których strony www istniały przed  23 września 2018 r.), były zobowiązane do dostosowania ich do wymogów określonych ustawą o dostępności cyfrowej.

Tymczasem we wnioskach do RPO obywatele wskazują na brak dostępności treści audiowizualnych zamieszczanych na stronach internetowych najważniejszych instytucji władzy publicznej, w tym Kancelarii Prezydenta RP, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwa Cyfryzacji, czy Sejmu.

Co do zasady komunikaty na tych stronach zaopatrzone są w jedno z dwóch możliwych udogodnień: napisy bądź tłumacza polskiego języka migowego. Traktowanie tych udogodnień jako alternatyw wyklucza część osób zainteresowanych z dostępu do informacji. Jedynie łączne zamieszczenie obu udogodnień pozwala zapewnić dostępność wszystkim.

Rzecznik otrzymał również skargi co do braku dostępności stron internetowych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej dla osób z niepełnosprawnością wzroku.

Osoby niewidome zwracają uwagę, że wizyty w urzędach stanowią barierę w życiu codziennym, ponieważ wymagają mobilności i zaangażowania osób trzecich, dla których godziny pracy urzędów są najczęściej ich godzinami pracy. Zgodnie z deklaracją dostępności Platformy Usług Elektronicznych ZUS strona internetowa jest częściowo zgodna z ustawą o dostępności cyfrowej.

Według ustawy o dostępności cyfrowej minister ds. informatyzacji powinien sporządzić wykaz adresów stron internetowych podmiotów publicznych we współpracy z Naukową i Akademicką Siecią Komputerową – Państwowym Instytutem Badawczym, które mają zostać poddane monitoringowi. Wskazany wykaz został zamieszczony pod adresem: https://www.gov.pl/web/dostepnosc-cyfrowa/wykazstroninternetowych-do-monitoringu-w-2020.

Zgodnie z ustawą minister ds. informatyzacji przeprowadza monitorowanie dostępności cyfrowej stron internetowych podmiotów publicznych. Informacja o wynikach monitorowania jest publikowana na stronie Biuletynu Informacji Publicznej. Obecnie dostępny jest jedynie raport dotyczący przeprowadzonego audytu portalu www.dane.gov.pl pod kątem zgodności z wymaganiami ustawy o dostępności cyfrowej. Przedstawiony raport nie obejmuje zgłaszanych do Rzecznika trudności.

Dlatego Adam Bodnar zwraca się do premiera Mateusza Morawieckiego, jako ministra właściwego w sprawach cyfryzacji, o informacje nt. wyników przeprowadzonego monitorowania. Prosi zwłaszcza o wyjaśnienie, jakie trudności zidentyfikowano oraz czy wskazane podmioty podjęły działania niezbędne do likwidacji wykrytych barier co do dostępności cyfrowej.

XI.815.55.2020

Edukacja w czasie pandemii dyskryminuje dzieci i młodzież z niepełnosprawnościami – RPO wystąpił do MEiN

Data: 2021-02-05
  • Potrzeby uczniów z niepełnosprawnościami nie są wystarczającym stopniu realizowane z powodu rozwiązań związanych z organizacją działalności placówek w okresie pandemii
  • RPO zwrócił się w tej sprawie do resortu edukacji
  • Zauważa m.in. brak realizacji zajęć rewalidacyjnych, w tym zajęć usprawniających oraz brak odpowiedniej pomocy psychologiczno-pedagogicznej

W związku z powrotem uczniów klas I-III do placówek oświatowych, Rzecznik zwraca uwagę na problemy, z którymi obecnie mierzą się uczniowie z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunowie.

Przyjmowane i wdrażane rozwiązania nadzwyczajne, związane z organizacją działalności placówek w okresie pandemii, nie zabezpieczyły w wystarczającym stopniu realizacji potrzeb uczniów z niepełnosprawnościami. Zadaniem systemu oświaty jest bowiem nie tylko zagwarantowanie dostępu do kształcenia, ale również wychowanie rozumiane jako wspieranie dziecka w rozwoju ku pełnej dojrzałości w sferze fizycznej, emocjonalnej, intelektualnej, duchowej i społecznej. Każdy z uczniów ma indywidualne potrzeby, które zgodnie z zaleceniami o potrzebie kształcenia specjalnego powinny być odpowiednio realizowane.

Niestety, z uwagi na ponowne wprowadzenie nauki zdalnej większości uczniów, część z nich pozostała wykluczona z systemu edukacji i wychowania. Obecnie znaczna część zajęć jest prowadzona w formie on-line, jednak z uwagi na ograniczenia w dostępie do internetu zajęcia są ograniczone do transmisji dźwięku, co znacznie utrudnia interakcję z nauczycielem i skupienie na prezentowanych treściach. Istnieje również szereg niepełnosprawności, które uniemożliwiają naukę w formie zdalnej, za pomocą urządzeń elektronicznych. Nie wszyscy uczniowie porozumiewają się też w sposób foniczny, co dodatkowo utrudnia porozumiewanie się na odległość.

Rzecznik z uznaniem podchodzi do wielu podejmowanych przez ministerstwo edukacji działań wspierających szkoły w prowadzeniu kształcenia zdalnego – w szczególności udostępnienia Zintegrowanej Platformy Edukacyjnej www.epodreczniki.pl, gdzie zostały zamieszczone materiały edukacyjne, które dostosowano również do potrzeb uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, w tym z różnymi rodzajami niepełnosprawności. Platforma spełnia warunki WCAG 2.0 na poziomie AA. Obecnie standard ten został rozszerzony o dodatkowe wymagania z myślą o użytkownikach słabowidzących (WCAG 2.1). Również strona internetowa powinna być dostosowana do potrzeb uczniów z niepełnosprawnościami.

Do 23 września 2020 r. podmioty publiczne były zobowiązane do zapewnienia dostępności cyfrowej stron internetowych zgodnie z ustawą o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych. Wskazana strona została również zamieszczona w wykazie stron internetowych, które miały zostać poddane monitoringowi przez ministra właściwego do spraw informatyzacji do 22 grudnia 2020 r. W związku z tym należy podjąć dodatkowe działania, aby zapewnić pełną dostępność zarówno strony internetowej, jak i zamieszczanych materiałów.

Ze skarg docierających do Biura RPO wynika, że w szczególnie trudnej sytuacji znajdują się uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, w tym dzieci i młodzież z niepełnosprawnościami, na co dzień korzystający z pomocy specjalistów, m.in. logopedów, nauczycieli wspomagających, fizjoterapeutów. Placówki oświatowe prowadzą nie tylko zajęcia edukacyjne, ale również zajęcia usprawniające. Kształcenie w trybie zdalnym często uniemożliwia lub znacznie ogranicza możliwości korzystania ze wsparcia nauczycieli-specjalistów. Brak prowadzonych dodatkowych zajęć wielokrotnie skutkuje pogorszeniem ogólnego stanu zdrowia bądź ograniczenia prowadzonej terapii.

Problemem jest również brak realizacji zajęć rewalidacyjnych, w tym zajęć usprawniających. Placówki oświatowe dysponują odpowiednim sprzętem i pomocami dydaktycznymi do prowadzenia zajęć zgodnie z potrzebami każdego z uczniów. Z uwagi na ich zamknięcie, dostęp do niezbędnych sprzętów terapeutycznych został również ograniczony. Co oczywiste, nie wszyscy uczniowie posiadają wymagany sprzęt w swoim domu, a korzystanie z szerokiego zakresu terapii było możliwe wyłącznie w budynkach szkół i ośrodków. Wielokrotnie wymagany sprzęt do terapii zgodnej z zaleceniami zawartymi w orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego jest poza zasięgiem finansowym rodzin. Prowadzone zajęcia usprawniające w placówkach oświatowych były wobec tego jedyną formą wsparcia pełnego rozwoju uczniów.

W związku z czasowym ograniczeniem funkcjonowania placówek oświatowych, uczniowie zostali w wielu przypadkach odcięci również od pomocy psychologiczno-pedagogicznej, która może być im w obecnych warunkach szczególnie potrzebna. Rodzice uczniów z niepełnosprawnościami zwracają uwagę, że wielu z nich odczuwa ogromny niepokój związany z izolacją. To wszystko negatywnie wpływa na ich zdrowie psychiczne. Wskazana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej infolinia LINIA DZIECIOM jest rozwiązaniem niewystarczającym w przypadku osób z niepełnosprawnościami.

Nie można też zapomnieć, że uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, bez odpowiedniego wsparcia, nie będą w stanie przygotować się do nadchodzących egzaminów tak dobrze, jak w trakcie nauki w trybie stacjonarnym.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki o wyjaśnienie, czy przedstawione okoliczności były wcześniej analizowane, a jeśli tak, to jakie rozwiązania zostały wprowadzone w celu zagwarantowania uczniom z niepełnosprawnościami dostępu do zajęć rewalidacyjno-usprawniających i wychowawczych oraz pomocy psychologicznej w trakcie pandemii. Zapytał również o aktualną sytuację związaną z realizacją zalecenia z orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego i orzeczeń o potrzebie indywidualnego nauczania.

XI.7036.3.2021

Wzrastają koszty usług opiekuńczych. Trzeba ochronić przed tym uboższych - pisze RPO do MRiPS

Data: 2021-02-03
  • Osoby o najniższych dochodach nie są chronione przed skutkami wzrostu kosztów usług opiekuńczych
  • O wdrożenie odpowiedniego mechanizmu zabezpieczającego Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje do Marleny Maląg, ministry rodziny i polityki społecznej
  • Są bowiem gminy, gdzie wzrost opłat za usługi opiekuńcze osób otrzymujących np. najniższą emeryturę i rentę wyniósł od 200% do 600%
  • A to może doprowadzić do rezygnacji z usług opiekuńczych i negatywnie wpłynąć na społeczny dobrostan osoby wymagającej wsparcia

Problem ustalania odpłatności za usługi opiekuńcze ujawnił się na tle jednej ze spraw skierowanych do RPO.

Zgodnie z ustawą o pomocy społecznej, osobie samotnej, która z powodu wieku, choroby lub innych przyczyn wymaga pomocy innych osób, a jest jej pozbawiona, przysługuje pomoc w formie usług opiekuńczych lub specjalistycznych usług opiekuńczych. Uprawnionymi mogą być również osoby, które wymagają pomocy, a rodzina, a także wspólnie niezamieszkujący małżonek czy bliscy nie mogą jej zapewnić.

Usługi opiekuńcze obejmują pomoc w zaspokajaniu codziennych potrzeb życiowych, opiekę higieniczną, zaleconą przez lekarza pielęgnację oraz, w miarę możliwości, zapewnienie kontaktów z otoczeniem. Specjalistyczne usługi opiekuńcze są dostosowane do szczególnych potrzeb wynikających z rodzaju schorzenia lub niepełnosprawności, świadczone przez osoby ze specjalistycznym przygotowaniem zawodowym.

Wydatki na usługi opiekuńcze podlegają zwrotowi w części lub całości, jeżeli dochód na osobę w rodzinie osoby zobowiązanej do zwrotu wydatków przekracza kwotę kryterium dochodowego określonego w ustawie.

Kompetencję do określenia szczegółowych warunków przyznawania i odpłatności za usługi opiekuńcze czy warunków zwolnienia od opłat ma rada gminy. Dla określenia wysokości odpłatności niezbędne jest ustalenie sytuacji dochodowej osoby potrzebującej wsparcia.

Za dochód uważa się sumę miesięcznych przychodów z miesiąca poprzedzającego złożenie wniosku lub w przypadku utraty dochodu z miesiąca, w którym wniosek został złożony, bez względu na tytuł i źródło ich uzyskania, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, pomniejszoną o miesięczne obciążenie podatkiem dochodowym od osób fizycznych, składki na ubezpieczenie zdrowotne określone w przepisach o powszechnym ubezpieczeniu w NFZ oraz ubezpieczenia społeczne, a także kwotę alimentów.

Katalog obciążeń pomniejszających dochód, jak i przychodów odliczanych od dochodu, ma charakter zamknięty. Z tej przyczyny uznaje się, że nie ma znaczenia tytuł i źródło uzyskiwania środków finansowych, gdyż każdy przychód w okresie dysponowania określoną kwotą może stanowić źródło utrzymania.

Kształt przepisów nie pozostawia więc organom żadnego luzu decyzyjnego, w ramach którego mogłyby - uwzględniając wyjątkowe okoliczności - ustalać dochód osoby ubiegającej się o przyznanie świadczenia w formie usług opiekuńczych.

Zasadniczymi czynnikami wpływającymi na koszt usług opiekuńczych i wysokość ponoszonej odpłatności są:

  • miejsce zamieszkania, gdyż ustalenie kosztu usług opiekuńczych i zasad odpłatności należy wyłącznie do władz gminy;
  • wysokość progów dochodowych określonych w u.p.s i uzyskiwany dochód, ponieważ najczęściej gminy określają, iż nie ponosi odpłatności osoba, która uzyskuje dochody poniżej kryterium dochodowego - 528 zł na osobę w rodzinie i 701 zł dla osoby samotnie gospodarującej. W przypadku przekroczenia wskazanego kryterium pobierający usługi opiekuńcze ponosi częściową odpłatność - tym większą im większe przekroczenie aż do 100% określonej przez gminę ceny danej usługi;
  • wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę i wysokość minimalnej stawki godzinowej, gdyż gminy najczęściej przy określeniu kosztu jednej godziny usługi opiekuńczej i specjalistycznej usługi opiekuńczej bazują na minimalnej stawce godzinowej w danym roku kalendarzowym wskazywanej w rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej.

Określone ustawą kwoty progów dochodowych - 701 zł dla osoby samotnie gospodarującej i 528 zł dla osoby w rodzinie - obowiązują od 1 października 2018 r.  Od tego czasu nie były modyfikowane. Od 1 stycznia 2021 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi zaś 2800 zł, a minimalna stawka godzinowa 18,30 zł.

Z uwagi na zasady ustalania dochodu od 1 października 2019 r. świadczenie uzupełniające dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji stanowi dochód osób ubiegających się o przyznanie usług opiekuńczych.

Stan ten powoduje drastyczny wzrost kosztów odpłatności za usługi opiekuńcze, co w konsekwencji minimalizuje finansowe korzyści płynące z otrzymania przez osoby z niepełnosprawnością nowego świadczenia. W niektórych przypadkach może wręcz doprowadzić do rezygnacji z usług opiekuńczych i negatywnie wpłynąć na społeczny dobrostan osoby wymagającej wsparcia.

Ciężar odpowiedzialności za warunki przyznawania i odpłatności za usługi opiekuńcze spoczywa na samorządzie gminnym, jednak gminy nie reagują adekwatnie do uwarunkowań.

Na przykładzie Gdańska można wskazać, że mimo wzrostu ceny 1 godziny usług od 2019 r. oraz zaliczenia do dochodu najuboższych osób z niepełnosprawnością świadczenia uzupełniającego, nie podniesiono kwoty kryterium dochodowego. Spowodowało to, że w przypadku osób otrzymujących np. najniższą emeryturę i rentę wzrost opłat za usługi opiekuńcze wyniósł od 200% do 600% .

Budzi to niepokój RPO. Sytuacja wymaga zwiększonego nadzoru i kontroli państwa nad rosnącymi kosztami opłat za usługi opiekuńcze. Konieczne jest wdrożenie mechanizmu zabezpieczającego osoby o najniższych dochodach przed skutkami wzrostu kosztów usług opiekuńczych.

Obserwowana tendencja wskazuje nie tylko na konieczność podjęcia działań interwencyjnych i osłonowych, ale przeprowadzenia ogólnokrajowej analizy potrzeb w zakresie usług opiekuńczych, efektywności ich udzielania oraz dostępności.

RPO prosi panią minister o stanowisko i o rozważenie podjęcia stosownych działań.

Odpowiedź MRiPS

- Obecnie nie są planowane zmiany legislacyjne w kierunku postulowanym w piśmie Rzecznika Praw Obywatelskich (tj. zwiększenia nadzoru i kontroli państwa nad kosztami opłat za usługi opiekuńcze).

Niemniej jednak Ministerstwo planuje dokonanie systemowej analizy odnoszącej się do realizacji usług opiekuńczych oraz funkcjonowania rozwiązań prawnych w tym obszarze w praktyce - odpisał Stanisław Szwed, sekretarz stanu.

(pełna treść odpowiedzi w załączniku poniżej)

III.7065.283.2020

Zaoczna eksmisja małżeństwa, w tym osoby z niepełnosprawnością i bezrobotnej - bez prawa do lokalu socjalnego. Rzecznik składa skargę nadzwyczajną  

Data: 2021-02-01
  • Sąd orzekł eksmisję pozwanego i jego żony bez zbadania ich złej sytuacji materialnej i zdrowotnej
  • Tymczasem bez postępowania dowodowego nie można orzec eksmisji zaocznie. Sąd musi ustalić sytuację rodzinną, zdrowotną i majątkową pozwanego
  • W efekcie bezrobotnego obywatela z niepełnosprawnością pozbawiono przysługującego mu uprawnienia do lokalu socjalnego
  • Zamiast tego gmina zaoferowała mu jedynie miejsce noclegowe w placówce dla osób bezdomnych

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył w tej sprawie skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego. Postępowanie sądowe przeprowadzono bowiem wadliwie. W efekcie pozwany będący w bardzo trudnej sytuacji zdrowotnej i majątkowej został pozbawiony przysługującej mu z mocy prawa ochrony - uprawnienia do lokalu socjalnego.    

Chodzi zatem o przywrócenie elementarnego ładu prawnego zgodnego z zasadą sprawiedliwości społecznej. Sprawa dotyczy bowiem najbardziej elementarnych praw człowieka. Dotyka poczucia godności, bezpieczeństwa i stabilizacji, jakie zapewnia posiadanie miejsca zamieszkania.

Stan faktyczny sprawy

Na podstawie umowy pozwani byli zobowiązani do zapłaty czynszu oraz opłat za media. Nie były one jednak regularnie wpłacane, a zadłużenie na koncie lokalu narastało.

Wobec zalegania z opłatami za trzy okresy rozliczeniowe, gmina wysłała do pozwanych ostateczne wezwanie do zapłaty. Uprzedziła też o zamiarze wypowiedzenia najmu. Umowa została wypowiedziana w 2014 r.

Pozwanych wezwano do opuszczenia lokalu w 14 dni od otrzymania wezwania, czego ci nie uczynili. W efekcie gmina wniosła do sądu pozew z żądaniem eksmisji.

Sąd wezwał pozwanych do stawiennictwa, pod rygorem pominięcia ich zeznań. Wezwał ich też do wskazania, czy którekolwiek z nich jest m.in. osobą bezrobotną, rencistą albo emerytem spełniającą kryteria do świadczenia z pomocy społecznej, osobą obłożenie chorą, niepełnosprawną, sprawującą opiekę i wspólnie zamieszkałą z osobą niepełnosprawną.

Pozwani nie odbierali jednak przesyłek sądowych i nie brali udziału w postępowaniu sądowym – w ogóle o nim nie wiedzieli. Wszystkie przesyłki pocztowe wróciły do sądu z adnotacją: „Nie odebrano w terminie”. Nie stawili się na rozprawie w 2015 r. 

Sąd wydał w tej sytuacji wyrok zaoczny. Orzekł eksmisję pozwanych, ustalając, że nie przysługuje im uprawnienie do lokalu socjalnego.

Zarzuty skargi RPO

Rzecznik wniósł o uchylenie wyroku w części dotyczącej rozstrzygnięcia o braku uprawnienia do lokalu socjalnego. SN w tym zakresie powinien zwrócić sprawę Sądowi Rejonowemu.

Orzeczeniu zarzucił:

  • rażące naruszenie art. 15 ust. 4 w związku z art. 15 ust. 1 ustawy z 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Polegało to  na tym, że wbrew jednoznacznej dyspozycji tego przepisu, sąd przed wydaniem wyroku zaocznego nie przeprowadził obligatoryjnego postępowania dowodowego dla ustalenia sytuacji osobistej i majątkowej pozwanych. W konsekwencji ustalił, że  pozwanemu (osobie z niepełnosprawnością) i jego żonie nie przysługuje uprawnienie do lokalu socjalnego;
  • naruszenie art. 14 ust. 3 w związku z art. 14 ust. 4 ustawy z 21 czerwca 2001 r., polegające na zaniechaniu ustalenia z urzędu, czy pozwani mają prawo do przyznania lokalu socjalnego. Mimo to sąd orzekł, że pozwanemu nie przysługuje takie uprawnienie – choć był osobą z niepełnosprawnością, wobec której sąd miał obowiązek przyznać uprawnienie do lokalu socjalnego.

Ponadto naruszono zasady oraz wolności i praw człowieka:

  • art. 75 ust. 1 Konstytucji i określonego w nim obowiązku przeciwdziałania bezdomności
  • zasady zaufania do państwa oraz zasady bezpieczeństwa prawnego, wywodzonych z art. 2 Konstytucji,
  • prawa do sądu, wyrażonego w art. 45 ust. 1 Konstytucji, poprzez zaniechanie przez sąd przed wydaniem wyroku podjęcia z urzędu czynności z zakresu postępowania dowodowego, które sąd miał obowiązek przeprowadzić, aby ustalić czy eksmisja nie dotyczy osób, którym sąd powinien przyznać lokal socjalny.

Uchybienia sądu pozbawiły ochrony przed bezdomnością osobę bezrobotną, legitymującą się orzeczeniem o niepełnosprawności, należącą do grupy szczególnie chronionej prawem przed eksmisją na bruk. Zaniechanie sądu podważyło zaufanie do organów państwa -- skoro prawo to może być odbierane jako iluzoryczne.

Na skutek oczywistych i rażących uchybień sądu doszło do wydania wadliwego, rażąco sprzecznego z prawem wyroku. Godzi on nie tylko w powagę wymiaru sprawiedliwości, ale również w konstytucyjne zasady zaufania do państwa i bezpieczeństwa prawnego.

Pozwani nie dysponują żadnym środkiem zaskarżenia umożliwiającym wyeliminowanie wyroku. Nie mogą również uzyskać uprawnienia do lokalu socjalnego.

Skarga nadzwyczajna jest zatem konieczna dla zapewnienia zgodności z zasadą demokratycznego państwa prawa urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej.

Tylko bowiem dzięki uchyleniu wyroku będzie możliwe przeprowadzenie przez sąd zaniechanego postępowania dowodowego i ustalenie, że pozwanemu służy prawo do lokalu socjalnego. Tym samym pozwani nie zostaną pozbawieni ochrony przed bezdomnością i będzie im zapewnione inne schronienie.

Kierując się uchwałą z 23 stycznia 2020 r. połączonych trzech Izb Sądu Najwyższego, RPO złożył skargę nadzwyczajną do Izby Cywilnej SN - tak jak wszystkie kierowane od tego czasu swe skargi nadzwyczajne dotyczące spraw z zakresu prawa cywilnego. Skoro bowiem rozstrzygnięcia sądów wadliwie obsadzonych mogą być w przyszłości kwestionowane, RPO nie chce obarczać uczestników postępowania dodatkowymi problemami prawnymi, związanymi ze statusem Izby Kontroli Nadzwyczajnej.

IV.7214.62.2019

Mieszkanie dostosowane do potrzeb osoby z niepełnosprawnością. Interwencja RPO

Data: 2021-01-26

Osoba z niepełnosprawnością ruchową, poruszająca się wózku inwalidzkim  poskarżyła się RPO na niedostosowanie mieszkania do potrzeb. Miasto nie chciało przeprowadzić adaptacji łazienki i prysznica a okna były tam tak wysoko, że nie dało się samodzielnie ich otwierać.

Dyrektor Wydziału Mieszkalnictwa UM w K. w styczniu odpowiedział RPO, że okna zostaną doposażone w siłowniki elektryczne. Nadto wyjaśnił, że osoba z niepełnosprawnością widziała mieszkanie przed jego objęciem i przyjęła je z adnotacją, iż nastąpi to po uprzednim wyremontowaniu przez Z.B.K. w K. oraz po dostosowaniu łazienki dla osoby z niepełnosprawnością poruszającej się na wózku inwalidzkim. W oparciu o poczynione ustalenia została podjęta m.in. decyzja o zamontowaniu kuchenki elektrycznej w lokalu oraz o przystosowaniu innych niezbędnych urządzeń dla osoby z niepełnosprawnościami. W trakcie remontu, dostosowano łazienkę w oparciu o standardy przystosowania tego rodzaju pomieszczeń dla osób z niepełnosprawnościami.

BPK.7217.2.2019

Rodziny dzieci z niepełnosprawnościami nadal mają kłopoty z dotarciem do szkół. RPO do MEN

Data: 2021-01-18

Dzieci z niepełnosprawnościami mają kłopoty z dotarciem do szkól. Ze skarg rodziców wynika, że w efekcie dzieci nie są w stanie realizować obowiązku szkolnego

Chodzi o problem sygnalizowany od lat: placówki specjalistyczne dla dzieci z niepełnosprawnościami często są daleko od domu. Często placówka, która jest w stanie pomóc danemu dziecku, leży poza granicami jego powiatu. Dowozić je tam musza rodzice – a obowiązkiem gminy jest zwrócić koszt tego dojazdu.

Dla rodzin mieszkających poza wielkimi miastami to ogromny problem. Na wielu spotkaniach regionalnych RPO Adama Bodnara rodzice opowiadali o tym, jak trudno uzyskać zwrot kosztów, zwłaszcza że rodziny muszą pokonywać ogromne odległości, by dotrzeć do placówki, która naprawdę może pomóc dziecku.

W mijającej VII kadencji Rzecznikowi udało się już doprowadzić do zmiany przepisów tak, by zwrot kosztów dojazdu obejmował nie tylko drogę, jaką rodzic pokonuje razem z dzieckiem – ale też powrót rodzica do domu i ponowną jazdę po dziecko. Jednak nadal sposób szacowania kosztów dowozu a także uzależnienie zwrotu tego kosztu od typu placówki, do jakiej uczęszcza dziecko z niepełnosprawnością, odcina je wiele z nich od nauki, terapii i rehabilitacji

W wystąpieniu generalnym do Ministra Edukacji i Nauki RPO przedstawia kompleksowo, co należy zmienić w prawie i w funkcjonowaniu państwa, by prawo tych dzieci do nauki było realizowane.

  1. Kryteria ustalania kwoty refundacji kosztów dowozu dziecka i opiekuna

Zdecydowanie najliczniejszą grupę kierowanych do Rzecznika skarg stanowią te dotyczące sposobu obliczania zwrotu kosztów podróży do szkoły.

Wątpliwości wywołuje m.in. sposób ustalania „średniej ceny jednostki paliwa w danej gminie”. Przepisy nie mówią, jakiego okresu mają dotyczyć te średnie ceny, więc gminy liczą je tak, było to najbardziej korzystne dla budżetu samorządu, na czy tracą rodziny dzieci z niepełnoisprawnościami.

Rodzice skarżą się też, że gminy nie uznają długości trasy pokonywanej z miejsca zamieszkania do wybranej placówki oświatowej. Brakuje wyraźnych kryteriów weryfikacji takich danych. Weryfikacja przez organ gminy powinna następować jedynie w przypadku znacznej rozbieżności wskazanej wartości w stosunku do obliczanej przez gminy.

  1. Kryterium wieku w przypadku osób z niepełnosprawnościami

Kolejnym problemem jest to, że dofinansowanie transportu ucznia z niepełnosprawnością jest możliwe tylko do końca roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym uczeń kończy 21 lat (w przypadku uczniów szkół ponadpodstawowych, do ukończenia 24 lat).

W opinii RPO takie ograniczenie obowiązku organizowania bezpłatnego transportu i opieki dla uczniów z niepełnosprawnościami ma charakter dyskryminujący oraz pogłębia nierówności pomiędzy uczniami pełnosprawnymi a niepełnosprawnymi.

  1. Wprowadzenie terminu „ośrodek rewalidacyjno-wychowawczy”

Środowiska osób z niepełnosprawnością wskazują, że z uwagi na znaczną liczbę wniosków gminy nie są w stanie sfinansować bezpłatnego przewozu do placówek oświatowych, które nie są ośrodkiem rewalidacyjno-wychowawczym, a brak wyraźnego obowiązku określonego w ustawie uniemożliwia realizację takiego zadania ponad dostępne środki w budżecie gminy. Wówczas uczniowie kształcący się w ramach zajęć rewalidacyjno-wychowawczych zmuszeni są korzystać z dowozu i opieki obciążonych opłatą abonamentową. W mojej opinii takie ukształtowanie wskazanego obowiązku pogłębia poczucie nierówności pomiędzy uczniami z niepełnosprawnościami z uwagi na uzyskane skierowanie do wybranej placówki oświatowej.

Z drugiej strony należy zauważyć, że gmina może zorganizować dzieciom i młodzieży z niepełnosprawnościami, których kształcenie i wychowanie odbywa się w ramach kształcenia specjalnego bądź indywidualnego nauczania, bezpłatny transport i opiekę w czasie przewozu do szkoły ponadpodstawowej oraz specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych również w przypadkach, w których nie ma takiego obowiązku. RPO z przykrością muszę stwierdza, że wielokrotnie w takich sytuacjach przeważa interes finansowy gminy, a nie prawo dziecka do edukacji.

XI.7036.61.2017

Nie ma równości bez wrażliwości. RPO na dziesięciolecie ustawy równościowej

Data: 2021-01-13
  • Gwarancją równego traktowania każdego jest wspólne dbanie o to, by nikt nie był gorzej traktowany z powodu tego, kim jest. Nie wystarczy troszczyć się o swoje prawa, musimy się nauczyć uważności i wrażliwości, bo bez tego nie da się poprawić sytuacji tych, którzy mają trudniej od nas.
  • Narzędziem pozwalającym na budowanie tej wrażliwości jest ustawa o równym traktowaniu („o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania z 3 grudnia 2010 r.”).
  • 1 stycznia minęło dziesięć lat od jej wejścia w życie. Jaki jest jej bilans? Co należy zmienić?

RPO podsumowuje działanie ustawy o równym traktowaniu i w specjalnym wystąpieniu do samorządowców i do Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania pokazuje, co można zrobić, by idea równości miała się w Polsce lepiej.

- Pandemia może być dla nas szansą, by poprawić sytuację. Wspólnym celem nie powinno być tylko proste przywrócenie sytuacji sprzed kryzysu, ale wyeliminowanie systemowych problemów nierówności, budowanie równych, opartych na solidarności społeczności lokalnych i całego społeczeństwa – pisze Adam Bodnar (patrz załączniki).

Ustawa o równym traktowaniu, przyjęta w celu wdrożenia do polskiego prawa dyrektyw równościowych Unii Europejskiej, uszczegóławia klauzulę antydyskryminacyjną z artykułu 32 naszej Konstytucji. Ustawa stwierdza, że dyskryminacja to szczególna forma nierównego traktowania. Oznacza gorsze traktowanie człowieka ze względu na jego cechy osobiste: płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną. .

Ustawa ta nakłada szczególne obowiązki na Rzecznika Praw Obywatelskich czyniąc go niezależnym organem do spraw równego traktowania.

Nasze podsumowanie 10 lat obowiązywania tej ustawy opiera się na doświadczeniu z rozpatrywania skarg, które wpłynęły do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz badań i analiz, do których przeprowadzenia zobowiązała ona Rzecznika.

Niewrażliwi na równość

Zdaniem RPO polskie przepisy antydyskryminacyjne są nieprecyzyjne, co utrudnia ich stosowanie w praktyce, tym samym  - dochodzenie praw przez osoby doświadczające nierównego traktowania jest znaczne utrudnione (patrz analiza dr. Macieja Kułaka przygotowana na zlecenie RPO).

Poważnym problemem jest też to, że jako społeczeństwo nie rozumiemy zasady równości, w związku z czym nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że ktoś naruszył nasze prawo do równego traktowania. Nie reagujemy także, kiedy inni doświadczają dyskryminacji, bowiem nie rozpoznajemy jej przejawów.

Jak to wygląda w praktyce, pokazały badania przeprowadzonego na zlecenie RPO przez Kantar Public  Dość powiedzieć, że dla 2/3 badanych dyskryminacją jest nieobsłużenie w barze osoby pod wpływem alkoholu, za to co trzeci Polak nie widzi niczego złego w tym, że osoba głucha musi przyjść do lekarza ze swoim tłumaczem.

Zachęcamy do lektury i przemyślenia tych danych:

  • Dla osób przyzwyczajonych do bardziej graficznych form komunikatów mamy tu specjalną wizualizację – pozwala naprawdę zobaczyć, jak widzimy równość jako społeczeństwo.
  • A dla prawników, akademików i przedstawicieli administracji – publikację Biura RPO

Bez równości nie ma ochrony praw jednostki

Zasada równości i zakaz dyskryminacji nie są tylko teoretycznymi wartościami, postulowanymi ideałami społecznymi, czy czysto symboliczną deklaracją konstytucyjną – przypomina RPO Adam Bodnar. - To normy prawne szczególnego rodzaju, zapewniające każdemu, bez względu na cechy indywidualne, udział w różnych obszarach życia na zasadzie równości z innymi. Są jednym z najważniejszych wyznaczników rozwoju społecznego i kondycji demokratycznego państwa prawa – pisze RPO w liście do Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania oraz w liście otwartym do władz samorządowych w całej Polsce.

RPO zwraca uwagę, że pandemia COVID-19 nie tylko zagraża naszemu zdrowiu i życiu, ale uwypukla istniejące nierówności i pogłębia problemy grup szczególnie narażonych na dyskryminację. Warto jednak pamiętać, że to może być szansą na aktualizację priorytetów polityki społecznej. Naszym celem nie powinno być bowiem proste przywrócenie sytuacji sprzed kryzysu, ale wyeliminowanie systemowych problemów nierówności, budowanie uczciwych i równych, opartych na solidarności społeczności lokalnych i całego społeczeństwa. Założenie to powinno z kolei obejmować promowanie równości, w tym w edukacji, jako kluczowej wartości i zasady. Rzecznik wyraża też głębokie przekonanie, że rola nie tylko rządu, ale i samorządu terytorialnego w realizacji tych celów jest szczególna.  Działając na podstawie i w granicach prawa winny one korzystać ze wszystkich, dostępnych im narzędzi, aby poprawiać sytuację grup szczególnie narażonych na dyskryminację. Dlatego też Rzecznik skierował także specjalne wystąpienie do samorządowców, jako tych, którzy są odpowiedzialni za wdrażanie rozwiązań służących włączeniu wszystkich mieszkańców do wspólnoty.

Odpowiedź Anny Schmidt, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania (aktualizacja 19 lutego 2021 r.)

W piśmie porusza Pan szereg zagadnień, które pozostają równie ważne dla Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania: zapewnienie odpowiedniego zakresu i środków ochrony przed dyskryminacją, podniesienie świadomości społecznej w zakresie dyskryminacji i mechanizmu ochrony prawnej, zapewnienie skutecznej ochrony instytucjonalnej przed dyskryminacją.

Zapewniam Pana, iż zgodnie z założeniami poczynionymi w projekcie Krajowego Programu Działań na Rzecz Równego Traktowania na lata 2021-2030 (dalej: „Krajowy Program”) wszystkie te zagadnienia stanowią priorytety kierunkowe rządu. 

W ramach planowanych konsultacji, związanych z koniecznością weryfikacji obecnego kształtu zapisów „ustawy o równym traktowaniu”, chciałabym zaprosić do dyskusji szerokie grono podmiotów m.in. przedstawicieli ministerstw, urzędów centralnych, instytucji naukowych i badawczych, organizacji pozarządowych, partnerów społecznych oraz przedstawicieli Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Pogłębiona analiza pozwoli wypracować rozwiązania, które dostosują polskie prawodawstwo do aktualnych potrzeb życia społecznego. 

Należy jednak mieć na uwadze, że realizacja konstytucyjnych zasad równości wobec prawa i zakazu dyskryminacji w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym nie może ograniczać się do jednej ustawy. Z tego względu przeprowadzone zostaną również analizy ustawodawstwa o charakterze antydyskryminacyjnym, aby zapewnić egzekwowanie zasady równego traktowania na wszystkich płaszczyznach życia publicznego. 

Zgodnie z konstytucyjnym trójpodziałem władzy, zadanie zapewnienia skutecznej ochrony tych praw spoczywa również na niezależnych sądach. Dlatego też w projekcie Krajowego Programu zawarto konieczność corocznego sporządzenia analiz orzeczeń dotyczących problematyki równego traktowania. Pozwolą one na monitorowanie skuteczności przepisów i opracowywanie ewentualnych rozwiązań legislacyjnych.  

Znaczącym priorytetem dla urzędu Pełnomocnika pozostaje również podnoszenie świadomości społecznej w zakresie równego traktowania, dlatego Krajowy Program zawiera szereg działań dążących do realizacji tego celu. 

XI.801.9.2020, XI.816.21.2020

Jak zapewnić głuchym dostęp do ważnych informacji i programów. Uwagi RPO do rządowego projektu zmiany ustawy o RTV

Data: 2021-01-04
  • Osoby głuche i niedosłyszące nadal nie będą miały dostępu do ważnych informacji i programów nadawanych przez telewizje i platformy streamingowe.
  • Projektowane przepisy są niespójne tam, gdzie mowa o przeciwdziałaniu mowie nienawiści i dyskryminacji.
  • Będzie tak, o ile nie zostanie zmieniony projekt ustawy wdrażającej unijne przepisy o dostępności usług audiowizualnych.
  • RPO po raz kolejny zwraca się do rządzących, by wypełnili swe obowiązki wobec niesłyszących obywateli.

Wielu głuchych w Polsce nie zna biegle języka polskiego. Na co dzień posługują się innym językiem – PJM, czyli polskim językiem migowym. Dlatego tak ważne jest tłumaczenie ważnych informacji na PJM. Osoby niedosłyszące potrzebują z kolei napisów, zaś osoby niesłyszące, ale znające język polski, potrzebują audiodeksrypcji, a więc informacji nie tylko o tym, co kto mówi, ale jakie inne dźwięki są elementem komunikatu.

Zapewnienie osobom z niepełnosprawnościami, na zasadzie równości z innymi, dostępu do informacji i komunikacji, jest obowiązkiem państwa. Jego realizacja ma przede wszystkim umożliwić im samodzielne funkcjonowanie i pełny udział we wszystkich sferach życia.

Obowiązek ten wynika nie tylko z praw człowieka, ale jest też elementem szerszej zmiany cywilizacyjnej, która każe przy komunikatach wszelkiego rodzaju zwracać większą uwagę na potrzeby odbiorcy i uwzględniać jego indywidualną sytuację. Stąd coraz większe znaczenie, jakie m.in. w Unii Europejskiej przykładane jest do dostępności produktów, usług i informacji.

W przypadku usług audiowizualnych, a więc programów „zwykłych” stacji telewizyjnych, platform streamingowych, czy telewizji na żądanie, szczegółowe obowiązki nadawców opisuje unijna dyrektywa o audiowizualnych usługach medialnych (Dz. U. UE. L. z 2018 r. Nr 303, str. 69). Jej postanowienia każde państwo członkowskie wdraża swoją własną ustawą. Powinno to nastąpić do 20 września 2020 r. – polska ustawa ciągle nie jest gotowa. Na razie projekt zmiany prawa (ustawy o RTV) jest w fazie konsultacji.

Dlatego RPO przedstawia swoje uwagi w wystąpieniu do wicepremiera Piotra Glińskiego, ministra kultury, dziedzictwa narodowego i sportu. Dzięki skargom od obywateli i współpracy z ekspertami zajmującymi się sprawami osób z niepełnosprawnościami RPO dokładnie wie, jak wyglądają realia, gdzie prawo nie działa i dlaczego – mimo prawnych zobowiązań – programy audiowizualne nie są  dostępne dla osób z niepełnosprawnością słuchu.

Jest tak dlatego, że polskie prawo skupiło się na ilości zamieszczanych udogodnień, a nie ich jakości (czyli temu, czy ktoś realnie może z nich skorzystać). Przewodniczący KRRiT może zobowiązać nadawców, by pewna część programów była dostępna (dziś to 22% napisów dla niesłyszących oraz 3% tłumaczenia na polski język migowy , mierzone kwartalnie), może też wskazać, jakie są metody czynienia programów dostępnymi (tłumaczenie na PJM, napisy, audiodeskrypcja i inne). W praktyce wystarczy opatrzyć samymi napisami program w czasie najniższej oglądalności, by formalnie spełnić wymogi. Jeśli chodzi o napisy w transmisjach z konferencji prasowych przedstawicieli rządu – to nie ma żadnych podstaw, by tego wymagać od stacji telewizyjnych. Nadawcy muszą spełniać wymogi dostępności jedynie w wymaganej części programów.

Tymczasem osoby głuche i niedosłyszące nie będą w stanie dowiedzieć się tego, co dla nich ważne. Dopiero ustawa wdrażająca (implementująca) unijną dyrektywę audiowizualną mogłaby dać taką podstawę.

Co mówi dyrektywa?

Dyrektywa unijna, której przepisy Polska ma wdrożyć, mówi wprost o potrzebach osób z niepełnosprawnościami i do tych potrzeb się odwołuje. W szczególności zwraca uwagę na potrzeby osób z niepełnosprawnością wzroku lub słuchu. Zobowiązuje kraje członkowskie, by tak zmieniały prawo, by krok za krokiem – STOPNIOWO –dostępność programów przygotowywanych przez różnych prywatnych nadawców rosła. Jest jednak jeden wyjątek od tej stopniowości: programy audiowizualne nadawane w sytuacjach nadzwyczajnych muszą być dostępne dla wszystkich już teraz (a więc w przypadku osób głuchych - być co najmniej tłumaczone na Polski Język Migowy, mieć napisy dla osób niesłyszących i niedosłyszących, napisy mówione i audiodeskrypcję). Stanowi tak art. 7 ust. 5 dyrektywy.

Jakie luki są w polskim projekcie?

Trzeba wprowadzić wymogu dostępności komunikatów w sytuacjach nadzwyczajnych. Wdrożenie tej dyspozycji od razu zmieniłoby sytuację w Polsce - niestety w konsultowanym projekcie ustawy takiego przepisu w ogóle nie ma!

Zdaniem RPO trzeba to zmienić– wtedy wszyscy nadawcy musieliby te najważniejsze komunikaty czynić dostępnymi (dziś, co warto wiedzieć, obowiązek ten stara się wypełniać tylko TVP, co praktycznie uzależnia osoby głuche od przekazu tej rządowej stacji).

RPO zwraca też uwagę, że projektowana ustawa wprowadziłaby obowiązki nadawców w zakresie usług audiowizualnych na niższym poziomie niż w przypadku programów telewizyjnych. Tylko 30% audycji umieszczonych w udostępnianym publicznie katalogu musiałoby mieć udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami. Brakuje przy tym przepisów o regularnym przedstawianiu stosownych sprawozdań przez nadawców i dostawców usług medialnych mających w celu pomiaru postępu w stopniowym udostępnianiu usług.

Niespójność przepisów o zakazie nienawiści

RPO zwraca też uwagę na lukę w przepisach dotyczących zakazu dyskryminacji i szerzenia nienawiści. Przygotowany projekt stwierdza, że programy nie mogłyby zawierać treści nawołujących do nienawiści lub przemocy lub dyskryminujących ze względu na :

  1. rasę,
  2. niepełnosprawność,
  3. płeć,
  4. wyznanie
  5. narodowość
  6. lub nawołujących do popełnienia przestępstw o charakterze terrorystycznym.

Ale już przepisy projektu dotyczące samych platform udostępniających programy od różnych użytkowników, nie będą mogły zawierać treści zawierających nawoływanie do przemocy lub nienawiści wobec grupy osób ze względu na następujące przesłanki:

  1. płeć,
  2. rasę,
  3. kolor skóry,
  4. pochodzenie etniczne lub społeczne,
  5. cechy genetyczne,
  6. język,
  7. religię lub przekonania,
  8. poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy,
  9. przynależność do mniejszości narodowej,
  10. majątek,
  11. urodzenie,
  12. niepełnosprawność,
  13. wiek
  14. lub orientację seksualną.

Wprowadzenie różnych uregulowań w zakresie przesłanek dyskryminujących może być potraktowane jako próba różnicowania sytuacji prawnej poszczególnych grup osób ze względu na posiadaną cechę oraz miejsce zamieszczanych treści – nie mające uzasadnienia. A przepisy te mają ogromne znaczenie, ponieważ w polskim systemie prawa karnego jest luka: nie ma kary za nawoływanie do nienawiści ze względu na przesłanki inne niż rasa, pochodzenie narodowe i etniczne oraz wyznanie.

XI.812.10.2020

Analiza poprawności implementowania do polskiego porządku prawnego dyrektyw Unii Europejskiej w obszarze równego traktowania

Data: 2021-01-04
  • Ekspertyza przygotowana przez dr. Macieja Kułaka na zlecenie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich
  • Tekst w pdf w załączeniu
  1. Wprowadzenie

Przedmiotem niniejszej ekspertyzy jest ocena poprawności implementowania do polskiego porządku prawnego dyrektyw Unii Europejskiej w obszarze równego traktowania. Przedstawiono w niej w związku z tym kluczowe zagadnienia unijnego prawodawstwa w tym obszarze, a następnie odniesiono je do polskich przepisów transponujących wskazane poniżej dyrektywy. Analiza krajowych aktów prawnych dokonana została ze szczególnym uwzględnieniem praktyki ich stosowania przez sądy krajowe, stanowiącej istotne kryterium oceny poprawności implementowania norm unijnych. Jednocześnie pominięto część zagadnień, w przypadku których nie stwierdzono uchybień implementacyjnych. Punktem wyjścia do dokonania oceny stanowiącej przedmiot ekspertyzy będzie zatem analiza następujących aktów prawa wtórnego:

  1. Dyrektywy Rady z dnia 19 grudnia 1978 r. w sprawie stopniowego wprowadzania w życie zasady równego traktowania kobiet i mężczyzn w dziedzinie zabezpieczenia społecznego (79/7/EWG) (Dz. Urz. L 006 z 10.01.1979, str. 24; Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 5, t. 1, str. 215) – dalej jako dyrektywa 79/7;
  2. Dyrektywy Rady 2000/43/WE z dnia 29 czerwca 2000 r. wprowadzającej w życie zasadę równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne (Dz. Urz. WE L 180 z 19.07.2000, str. 22; Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 20, t. 1, str. 23) – dalej jako dyrektywa 2000/43;
  3. Dyrektywy Rady 2000/78/WE z dnia 27 listopada 2000 r. ustanawiającej ogólne warunki ramowe równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy (Dz. Urz. WE L 303 z 02.12.2000, str. 16; Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 5, t. 4, str. 79) – dalej jako dyrektywa 2000/78;
  4. Dyrektywy Rady 2004/113/WE z dnia 13 grudnia 2004 r. wprowadzającej w życie zasadę równego traktowania mężczyzn i kobiet w zakresie dostępu do towarów i usług oraz dostarczania towarów i usług (Dz. Urz. UE L 373 z 21.12.2004, str. 37) – dalej jako dyrektywa 2004/113;
  5. Dyrektywy 2006/54/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 5 lipca 2006 r. w sprawie wprowadzenia w życie zasady równości szans oraz równego traktowania kobiet i mężczyzn w dziedzinie zatrudnienia i pracy (wersja przeredagowana) (Dz. Urz. UE L 204 z 26.07.2006, str. 23) – dalej jako dyrektywa 2006/54;
  6. Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/41/UE z dnia 7 lipca 2010 r. w sprawie stosowania zasady równego traktowania kobiet i mężczyzn prowadzących działalność na własny rachunek oraz uchylającej dyrektywę rady 86/613/EWG (Dz. Urz. UE L 180 z 15.7.2010, s. 1) – dalej jako dyrektywa 2010/41;
  7. Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/54/UE z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie środków ułatwiających korzystanie z praw przyznanych pracownikom w kontekście swobodnego przepływu pracowników (Dz. Urz. UE L 128 z 30.04.2014, str. 8) – dalej jako dyrektywa 2014/54.

W analizie przyjęto problemowe ujęcie omawianych zagadnień z uwagi na daleko idącą tożsamość pojęciową wyżej wymienionych aktów prawnych, odrębnie przedstawiając jedynie zagadnienia związane z transpozycją dyrektywy 2014/54 ze względu na jej szczególny charakter wynikający ze ścisłego związku ze swobodnym przepływem pracowników. W pierwszej kolejności przenalizowano zatem zakresy podmiotowe dyrektyw wskazanych powyżej w punktach 1-6 celem ustalenia unijnego znaczenia przesłanek dyskryminacyjnych i odniesienia ich do definicji funkcjonujących w polskim porządku prawnym. Następnie dokonano analizy zakresów przedmiotowych wskazywanych aktów prawa wtórnego, przeciwstawiając je zakresowi przedmiotowemu polskich przepisów statuujących zakaz dyskryminacji, ze szczególnym uwzględnieniem wyłączeń z tegoż zakresu. W dalszej kolejności omówiono formy nierównego traktowania, a także dwie szczególne instytucje prawa antydyskryminacyjnego jakimi są działania pozytywne oraz racjonalne usprawnienia dla osób z niepełnosprawnościami. Następnie przeanalizowano kwestie związane ze środkami ochrony prawnej oraz zagadnieniami proceduralnymi i instytucjonalnymi, poświęcając szczególną uwagę stosowaniu przepisów z tego zakresu w praktyce polskich sądów. Odrębnie przedstawiono w końcu problematykę prawa do równego traktowania w związku z korzystaniem z praw pracowników w kontekście swobodnego przepływu pracowników. W ostatniej części ekspertyzy przedstawiono wnioski w zakresie zidentyfikowanych w toku analizy uchybień w transponowaniu do polskiego porządku prawnego analizowanych dyrektyw.

  1. Zakres podmiotowy dyrektyw Unii Europejskiej w obszarze równego traktowania

Zakres podmiotowy analizowanych aktów prawa wtórnego obejmuje przede wszystkim ochronę osób fizycznych przed nierównym traktowaniem ze względu na przesłanki płci, rasy, pochodzenia etnicznego, religii, przekonań, niepełnosprawności, wieku oraz orientacji seksualnej. O ile zdefiniowanie większości z tych przesłanek nie stwarza problemów, o tyle należy poczynić uwagi w odniesieniu do dwóch z wymienionych kryteriów, tj. płci i niepełnosprawności.

Szczególny charakter pierwszego z nich wynika z dwóch okoliczności. Po pierwsze, obejmuje ono w prawie UE również przesłankę tożsamości płciowej, na co wyraźnie wskazuje zarówno orzecznictwo TSUE[1] jak i odwołująca się do niego dyrektywa 2006/54, stwierdzająca w motywie 3, że z uwagi na cel i naturę praw chronionych zasadą równego traktowania kobiet i mężczyzn ma ona zastosowanie również do „dyskryminacji wynikającej ze zmiany płci danej osoby”. W ustawie z dnia 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania (t.j. Dz. U. 2020 poz. 284, dalej jako ustawa wdrożeniowa) nie ujęto tego aspektu przesłanki płci, w związku z czym konieczne jest zapewnienie, iż w praktyce sądowej będzie ona interpretowana zgodnie zakresem wynikającym z prawa unijnego. Do tego szczególnego charakteru omawianej przesłanki na gruncie przepisów ustawy wdrożeniowej odniósł się Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 29 września 2020 r., w którym stwierdził, że jakkolwiek „w polskim porządku prawnym kwestia transseksualizmu nie doczekała się jeszcze uporządkowania i samodzielnej regulacji, to jednak częścią polskiego porządku prawnego jest zakaz dyskryminacji osób transseksualnych, bowiem zasada ta stanowi element prawa wspólnotowego”[2]. Z kolei w przypadku przepisów Kodeksu pracy (t.j. Dz. U. 2020 poz. 1320, dalej jako KP) nie ulega wątpliwości, że przesłanka transpłciowości objęta jest ochroną przed nierównym traktowaniem w związku z brzmieniem art. 183a §1 zawierającego otwarty katalog zakazanych kryteriów dyferencjacji. Po drugie, zgodnie z art. 2 ust. 2 pkt c dyrektywy 2006/54 dyskryminacja ze względu na płeć obejmuje „wszelkie mniej korzystne traktowanie kobiety związane z ciążą lub urlopem macierzyńskim w rozumieniu dyrektywy 92/85/EWG”. Jak zwrócono uwagę w motywie 23, „nieprzychylne traktowanie kobiety w związku z ciążą lub macierzyństwem stanowi bezpośrednią dyskryminacją ze względu na płeć”, co stanowi konsekwencję poglądu wyrażonego przez TSUE w orzeczeniu Dekker[3]. Przyjęcie takiego rozumienia nierównego traktowania ze względu na macierzyństwo pozwala wyciągnąć wniosek, że w takim przypadku należy odstąpić od dokonywania porównania z tzw. komparatorem, mimo że stanowi ono element konstrukcyjny dyskryminacji bezpośredniej. Specyfikę tę poniekąd zauważa ustawa wdrożeniowa w art. 12 ust. 1, stwierdzając, iż w przypadku nierównego traktowania w związku z ciążą lub uprawnieniami rodzicielskimi przysługują roszczenia wynikające z ustawy. Niemniej to na praktyce stosowania prawa spoczywa ciężar właściwej interpretacji przesłanki płci w zakresie nierównego traktowania ze względu na macierzyństwo[4].

W przypadku przesłanki niepełnosprawności konieczne jest zwrócenie uwagi na istnienie jej autonomicznego unijnego rozumienia[5]. W ujęciu dyrektywy 2000/78 niepełnosprawność oznacza bowiem ograniczenie wynikające „w szczególności z długotrwałego osłabienia funkcji fizycznych, umysłowych lub psychicznych, które w oddziaływaniu z różnymi barierami może utrudniać danej osobie pełne i skuteczne uczestnictwo w życiu zawodowym na równych zasadach z innymi pracownikami”[6]. TSUE nie tylko zatem nie postrzega niepełnosprawności w kategoriach medycznych, ale nie uzależnia jej stwierdzenia od odpowiedniej kwalifikacji w ramach krajowych systemów orzekania o niepełnosprawności[7]. Przy transpozycji przepisów dyrektywy 2000/78 istotne jest zatem zapewnienie wykładni tego pojęcia zgodnie z jego unijnym jednolitym rozumieniem nadanym przez TSUE, który w swoim orzecznictwie odwołuje się do Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Analiza orzecznictwa polskich sądów powszechnych sugeruje, że większość przypadków dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność dotyczy sytuacji, w której osoba występująca z zarzutem nierównego traktowania ma niepełnosprawność potwierdzoną właściwym orzeczeniem. W orzecznictwie polskiego Sądu Najwyższego (dalej jako SN) zidentyfikowano pojedynczy przypadek odwołania do unijnej definicji niepełnosprawności. W wyroku z dnia 29 listopada 2017 r.[8] SN przytoczył orzeczenie TSUE w sprawie FOA, gdzie badano, czy otyłość może stanowić niepełnosprawność w rozumieniu prawa UE. TSUE wskazał w nim, że „otyłość jako taka nie stanowi niepełnosprawności w rozumieniu dyrektywy 2000/78”, ale jeśli „w konkretnych okolicznościach otyłość danego pracownika prowadzi do ograniczeń wynikających w szczególności z osłabienia funkcji fizycznych, umysłowych lub psychicznych, które w oddziaływaniu z różnymi barierami mogą utrudniać mu pełny i skuteczny udział w życiu zawodowym na równi z innymi pracownikami, przy czym ograniczenia te mają charakter długotrwały, to taki stan mieści się w zakresie pojęcia niepełnosprawności w rozumieniu dyrektywy 2000/78”[9]. SN dokonał jednak błędnego odwołania, gdyż kryteria zaprezentowane przez TSUE odniósł do przesłanki wyglądu, a nie niepełnosprawności, która wszakże nie musi mieć odzwierciedlenia w wyglądzie danej osoby. Jak zauważa SN, „niedozwolonym kryterium różnicowania pracowników jest np. wygląd, jeżeli w określonych okolicznościach może być uznany za przyczynę różnicowania pracowników stanowiącego przejaw dyskryminacji w postaci molestowania bądź prowadzący do ograniczeń wynikających z funkcji fizycznych, umysłowych lub psychicznych, które w oddziaływaniu z różnymi barierami mogą utrudniać mu pełny i skuteczny udział w życiu zawodowym na równi z innymi pracownikami, przy czym ograniczenia te mają charakter długotrwały”. O ile zatem pozytywnie należy ocenić dostrzeżenie przez SN istnienie unijnej definicji niepełnosprawności, o tyle zastrzeżenia budzi jej zrozumienie, które w przytaczanym orzeczeniu z uwagi na odwołanie do kwestii wyglądu z pewnością jest węższe niż unijne rozumienie tego pojęcia. Orzeczenie to sygnalizuje zatem, że kwestia wykładni analizowanego pojęcia przez polskie sądy w kontekście przepisów równego traktowania może stanowić pewien problem. Wymagana jest zatem dalsza obserwacja orzecznictwa polskich sądów w celu stwierdzenia, czy stosowanie przez nie przepisów krajowych przyjętych celem transpozycji dyrektywy 2000/78 nie prowadzi do nieuzasadnionego zawężenia zakresu ochrony przed nierównym traktowaniem w związku z przyjęciem w praktyce krajowej wąskiego w stosunku do unijnego rozumienia niepełnosprawności.

Z uwagi na naturę zjawiska dyskryminacji analizowane akty prawa wtórnego obejmują swoim zakresem podmiotowym rzecz jasna osoby fizyczne. Dyrektywa 2000/43 stwierdza jednak w motywie 16, iż państwa członkowskie „powinny również zapewnić, w zależności od potrzeb i zgodnie z tradycją i krajową praktyką, ochronę osób prawnych, jeżeli są one ofiarami dyskryminacji ze względu na pochodzenie rasowe lub etniczne swoich członków”. Szczególny charakter motywu jako jednostki nietworzącej normy prawnej skłania do uznania, że państwom członkowskim pozostawiono daleko idącą swobodę w rozstrzygnięciu kwestii ochrony osób prawnych przed nierównym traktowaniem. Polski ustawodawca zdecydował się w art. 2 ust. 1 ustawy wdrożeniowej objąć jej zakresem zastosowania nie tylko osoby fizyczne, ale również osoby prawne i jednostki organizacyjnych niebędące osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną. W art. 10 ustawa wdrożeniowa dookreśliła, że w zakresie art. 6 (zabezpieczenie społeczne oraz dostęp do dóbr i usług), art. 7 (opieka zdrowotna i edukacja), art. 8 ust. 1 (zatrudnienie) oraz art. 9 (zachęcanie do lub nakazywanie nierównego traktowania) „zakazuje się nierównego traktowania odpowiednio osób prawnych i jednostek organizacyjnych niebędących osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną, jeżeli naruszenie zasady równego traktowania następuje ze względu na rasę, pochodzenie etniczne lub narodowość ich członków”. Ustawodawca polski objął zatem ochroną osoby prawne w zakresie przedmiotowym wynikającym z postanowień dyrektyw 2000/43, nawet jeśli w istocie nie w każdym z elementów tego zakresu osoba prawna będzie mogła doświadczyć dyskryminacji, (np. w opiece zdrowotnej i edukacji  z uwagi na zakres tych obszarów życia społecznego - może natomiast doświadczyć nierównego traktowania w dostępie do usług zdrowotnych czy usług edukacyjnych). Powiązał również ochronę osób prawnych z nierównym traktowaniem ich członków, powtarzając sformułowanie użyte w przywoływanym wyżej motywie 16, nawet jeśli w praktyce stosowania analizowanych przepisów mogą powstać wątpliwości interpretacyjne w zakresie określenia, kim są członkowie osoby prawnej[10]. Wydaje się to prostsze przy podmiotach, w których substrat osobowy odgrywa pierwszorzędną rolę (np. stowarzyszenia), ale nastręcza trudności przy podmiotach takich jak spółki prawa handlowego, gdzie większy nacisk kładziony jest na substrat majątkowy i osiągnięcie określonych celów gospodarczych. Można by zatem zastanawiać się, czy przez członków osoby prawnej rozumieć należy wyłącznie osoby mające zasadniczy wpływa na działalność określonego podmiotu (np. członkowie stowarzyszenia wybierający członków zarządu), czy również osoby wchodzące w skład organów osoby prawnej i podejmujące w związku z tym pewne czynności w jej imieniu. Rozstrzygnięcie tej kwestii miałoby kluczowe znaczenie dla określenia zakresu ochrony osób prawnych przed nierównym traktowaniem. Pomimo sygnalizowanej wątpliwości nie można jednak w zakresie omawianego zagadnienia, chociażby ze względu na charakter motywu 16, zidentyfikować uchybień w zakresie implementacji dyrektywy 2000/43.

  1. Zakres przedmiotowy dyrektyw Unii Europejskiej w obszarze równego traktowania

3.1 Zatrudnienie, prowadzenie działalności na własny rachunek oraz uprawianie zawodu

Dyrektywy 2000/43 (art. 3 ust. 1 pkt a-d), 2000/78 (art. 3 ust. 1 pkt a-d) oraz 2006/54 (art. 14 ust. 1 pkt a-d) obejmują swoim zakresem przedmiotowym sferę zatrudnienia, wprowadzając zasadę równego traktowania w odniesieniu do dostępu do zatrudnienia, w tym kryteriów selekcji i warunków rekrutacji oraz awansu zawodowego, dostępu do doradztwa zawodowego, szkolenia zawodowego, doskonalenia i przekwalifikowywania pracowników, w tym zdobywania praktycznego doświadczenia zawodowego, a także warunków pracy, w tym warunków wynagradzania oraz zwolnień. Postanowienia te implementowano do polskiego porządku prawnego poprzez art. 183a §1 KP, zgodnie z którym „pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych”. Jako przykład naruszenia zakazu dyskryminacji art. 183a §1 KP wymienia odmowę nawiązania lub rozwiązanie stosunku pracy, niekorzystne ukształtowanie wynagrodzenia za pracę lub innych warunków zatrudnienia albo pominięcie przy awansowaniu lub przyznawaniu innych świadczeń związanych z pracą, a także pominięcie przy typowaniu do udziału w szkoleniach podnoszących kwalifikacje zawodowe ze względu na zakazane kryteria dyferencjacji. Pojęcie „dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych” należy niewątpliwie rozumieć jako tożsame z używanym we wskazywanych wyżej dyrektywach pojęciem „dostępu do doskonalenia”.

Należy zwrócić uwagę, że przytaczane przepisy KP pomijają kwestię równego traktowania w dostępie do doradztwa zawodowego, szkolenia zawodowego oraz przekwalifikowywania pracowników, w tym zdobywania praktycznego doświadczenia zawodowego. Obszary te zostały jednak ujęte w ustawie wdrożeniowej, której art. 4 pkt 1 stanowi, że znajduje ona zastosowanie do podejmowania kształcenia zawodowego, w tym dokształcania, doskonalenia, przekwalifikowania zawodowego oraz praktyk zawodowych, przy czym te ostatnie należy rozumieć jako tożsame z pojęciem „praktycznego doświadczenia zawodowego”. Warto zwrócić uwagę, że w pewnym zakresie może dojść do zatarcia granic ochrony pomiędzy tą sferą a sferą edukacji, której niektóre elementy, takie jak chociażby właśnie praktyki zawodowe objęte programem studiów wyższych, powinny być doczytywane w kontekście art. 4 pkt 1 ustawy wdrożeniowej, a nie art. 4 pkt 4 lit. d ustawy. Istotne w tym względzie jest również objęcie przez polskiego ustawodawcę zakresem zastosowania ustawy wdrożeniowej (art. 4 pkt 4 lit. a) instrumentów rynku pracy i usług rynku pracy określonych w ustawie z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz. U. 2020 poz. 1409), określającej m.in. zasady organizowania szkoleń i staży zawodowych. Co więcej, ustawa ta w art. 2a stanowi, że jej przepisy „chronią przestrzeganie zasady równego traktowania w dostępie i korzystaniu z usług rynku pracy oraz instrumentów rynku pracy bez względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną”.

Zakres przedmiotowy dyrektyw Unii Europejskiej w obszarze równego traktowania nie wyczerpuje się jednak w odniesieniu do omawianego obszaru życia społecznego wyłącznie w zatrudnieniu pracowniczym, ale obejmuje również świadczenie pracy lub wykonywanie zawodu w oparciu o inne podstawy. Dyrektywy 2000/43 (art. 3 ust. 1 pkt a), 2000/78 (art. 3 ust. 1 a) oraz 2006/54 (art. 14 ust. 1 pkt a) obejmują bowiem również dostęp do prowadzenia działalności na własny rachunek oraz uprawiania zawodu (pomimo błędnego polskiego tłumaczenia tekstu dyrektywy 2000/78, gdzie mówi się wyłącznie o „pracy na własny rachunek”). Również dyrektywa 2010/41 (art. 2) znajduje zastosowanie do osób prowadzących działalność na własny rachunek, czyli wszystkich osób prowadzących samodzielną działalność zarobkową na warunkach określonych przez prawo krajowe. Zgodnie z jej art. 4 ust. 1 „zasada równego traktowania oznacza brak jakiejkolwiek dyskryminacji ze względu na płeć, bezpośredniej lub pośredniej, w sektorze publicznym lub prywatnym, np. w związku z zakładaniem, wyposażaniem lub rozszerzaniem działalności firmy lub w związku z rozpoczynaniem lub rozszerzaniem jakiejkolwiek innej formy działalności na własny rachunek”. Prowadzenie działalności na własny rachunek oraz wykonywanie zawodu zostały objęte zakresem ustawy wdrożeniowej, którą zgodnie z jej art. 4 pkt 2 stosuje się do „warunków podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej lub zawodowej, w tym w szczególności w ramach stosunków pracy albo pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej”. Po pierwsze, należy uznać, że sformułowanie „działalność gospodarcza” z pewnością wchodzi w zakres używanego przez wskazywane dyrektywy pojęcia „działalności na własny rachunek”. Po drugie, w konstrukcji omawianego przepisu ustawy wdrożeniowej zwraca uwagę sformułowanie „w szczególności” świadczące o zastosowaniu otwartego katalogu podstaw wykonywania działalności na własny rachunek lub działalności zawodowej i powodujące w efekcie, że ochrona przed nierównym traktowaniem będzie niezależna od takiej formy.

Istotnym elementem ochrony przed nierównym traktowaniem w zakresie zatrudnienia, prowadzenia działalności na własny rachunek oraz wykonywania zawodu jest ponadto objęcie zakresem przedmiotowym dyrektyw 2000/43 (art. 3 ust. 1 pkt d), 2000/78 (art. 3 ust. 1 pkt d) oraz 2006/54 (art. 14 ust. 1 pkt d) członkostwa i działania w organizacjach pracowników lub pracodawców bądź jakichkolwiek organizacjach zrzeszających osoby wykonujące określony zawód, łącznie z korzyściami, jakie dają tego typu organizacje. Obszar ten również został objęty zakresem przedmiotowym ustawy wdrożeniowej, której art. 4 pkt 3 stanowi, że ma ona zastosowanie do „przystępowania i działania w związkach zawodowych, organizacjach pracodawców oraz samorządach zawodowych, a także korzystania z uprawnień przysługujących członkom tych organizacji”. Na uwagę zasługują w tym zakresie dwa elementy. Po pierwsze, podczas gdy dyrektywy posługują się określeniem „organizacje pracowników”, w ustawie wdrożeniowej mowa jest o związkach zawodowych. Rozbieżność ta zdaje się jednak wynikać z dostosowania terminologii unijnej do uwarunkowań krajowych, w których zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (t.j. Dz. U. 2019 poz. 263) za organizacje pracowników uznaje się właśnie związki zawodowe. Po drugie, podczas gdy dyrektywy mówią o „jakichkolwiek organizacjach zrzeszających osoby wykonujące określony zawód”, ustawa wdrożeniowa posługuje się pojęciem „samorządów zawodowych”. Pojęć tych nie można uznać za tożsame. Przytaczane akty prawa wtórnego nie mogą oczywiście przesądzać o konkretnych formach takich organizacji z uwagi na możliwe występowanie różnic w systemach prawnych państw członkowskich. Objęcie zakresem przedmiotowym działalności w „jakichkolwiek organizacjach zrzeszających osoby wykonujące określony zawód” należy zatem rozumieć jako obowiązek objęcia zakresem krajowych przepisów o równym traktowaniu wszelkich (jakichkolwiek) organizacji, w których mogą zrzeszać się osoby wykonujące określony zawód. Samorząd zawodowy w polskim porządku prawnym jest zgodnie z art. 17 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej instytucją szczególną, gdyż może być tworzony wyłącznie w drodze ustawy i przynależy jedynie zawodom zaufania publicznego. Tymczasem forma samorządu zawodowego nie jest jedyną dopuszczalną w prawie polskim możliwością organizowania się osób wykonujących określony zawód. Wykładnia przepisów ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach (Dz.U. 2019 poz. 713, Dz.U. 2020 poz. 695, 1086) prowadzi do uznania, że osoby wykonujące określone zawody mogą zrzeszać się również w innych formach organizacyjnych niż samorząd zawodowy. Przepisy ustawy wdrożeniowej nie obejmują jednak swoim zakresem tych innych form. W związku z tym należy uznać, że ustawodawca polski dokonał w tym zakresie zbyt wąskiej transpozycji do porządku krajowego dyrektyw 2000/43, 2000/78 oraz 2006/54.

Należy wskazać ponadto, że w odniesieniu do omawianego zakresu przedmiotowego dyrektywa 2006/54 zwraca w art. 4 szczególną uwagę na zasadę równego wynagradzania za jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości. Jest to zresztą odwołanie do art. 157 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (dalej jako TFUE), zgodnie z którym „każde Państwo Członkowskie zapewnia stosowanie zasady równości wynagrodzeń dla pracowników płci męskiej i żeńskiej za taką samą prace lub pracę takiej samej wartości”. Zasadę tę transponowano do polskiego porządku krajowego poprzez art. 183c §1 KP przyznający pracownikom prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Co więcej, umiejscowienie przywoływanego przepisu w Rozdziale IIa KP, a także wspominane wcześniej zawarcie otwartego katalogu zakazanych kryteriów dyferencjacji w art. 183a §1 KP, oznaczają, że ustawodawca polski przyjął szerszy zakres ochrony niż ten wynikający z przepisów prawa Unii Europejskiej, gdyż nie ograniczył się wyłącznie do przesłanki płci. Na potrzeby art. 183c §1 KP przyjęto, że wynagrodzenie „obejmuje wszystkie składniki wynagrodzenia, bez względu na ich nazwę i charakter, a także inne świadczenia związane z pracą, przyznawane pracownikom w formie pieniężnej lub w innej formie niż pieniężna”, co odpowiada definicji zawartej zarówno w art. 157 ust. 2 TFUE jak i art. 2 ust. 1 pkt e dyrektywy 2006/54 oraz relewantnego orzecznictwa TSUE. Niemniej w przypadku transpozycji art. 4 dyrektywy 2006/54 wątpliwości budzić może zakres podmiotowy polskich przepisów. Z uwagi na umiejscowienie prawa do równego wynagrodzenia za jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości w KP przysługuje ono jedynie pracownikom w rozumieniu art. 2 KP, tj. osobom zatrudnionym na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Ustawa wdrożeniowa nie zawiera tożsamego do 183c §1 KP przepisu, a mówi jedynie ogólnie w art. 4 pkt 2 o „warunkach podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej lub zawodowej, w tym w szczególności w ramach stosunku pracy lub pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej”. Problem w tym wypadku stanowi pojęcie pracownika, które w prawie UE ma charakter autonomiczny. Zgodnie z orzecznictwem TSUE pracownikiem jest każda osoba wykonująca czynności rzeczywiste i efektywne, za wyjątkiem czynności mogących zostać uznanymi za marginalne i pomocnicze, przez pewien okres na rzecz innej osoby i pod jej kierownictwem, za co otrzymuje wynagrodzenie[11]. Oznacza to, że w rzeczywistości polskiego rynku pracy niektóre osoby świadczące pracę na podstawie umów cywilnoprawnych mogą mieć w kontekście unijnym, a takim są przepisy o równym traktowaniu, status pracownika, nawet jeśli nie przysługuje on im na gruncie prawa krajowego. Tym samym mogą one być objęte zakresem art. 4 dyrektywy 2006/54. Oczywiście sam fakt nieujęcia w ustawie wdrożeniowej zakazu dyskryminacji w odniesieniu do wynagrodzenia za taką samą pracę lub pracę o jednakowej wartości nie oznacza jeszcze błędnego implementowania dyrektywy 2006/54, gdyż istotne jest nie tyle wierne odwzorowanie treści dyrektywy, ile osiągnięcie zakładanego przez nią celu. Z pewnością można uznać, że pojęcie warunków „podejmowania i wykonywania działalności (…) zawodowej” z art. 4 pkt 2 ustawy wdrożeniowej obejmuje kwestie wynagradzania, analogicznie do brzmienia art. 3 ust. 1 lit. c dyrektyw 2000/43 i 2000/78, a zatem również wynagradzania za pracę jednakową lub jednakowej wartości. Istotna w tym kontekście, choć jedynie w odniesieniu do przesłanki płci, jest również bezpośrednia skuteczność art. 157 TFUE w relacjach horyzontalnych. Znikoma praktyka sądowa w odniesieniu do ustawy wdrożeniowej nie pozwala jednak na wyciągnięcie wniosku, czy kwestia ta jest identyfikowana w praktyce stosowania przepisów o równym traktowaniu.

Powyżej omówione elementy zakresu przedmiotowego objęte zostały przez prawodawcę unijnego zakazem dyskryminacji ze względu na płeć, pochodzenie rasowe lub etniczne, religię lub przekonania, niepełnosprawność, wiek oraz orientację seksualną. Tożsamy zakres podmiotowy w obszarze zatrudnienia, prowadzenia działalności na własny rachunek oraz wykonywania zawodu został przyjęty przez polskiego ustawodawcę zarówno na mocy przepisów KP, gdzie zastosowano nawet szerszą ochronę w związku z przyjęciem otwartego katalogu kryteriów dyskryminacyjnych, jak i ustawy wdrożeniowej. Należy zatem uznać, że w analizowanym zakresie ustawodawca polski dokonał co do zasady poprawnej implementacji analizowanych aktów prawa wtórnego. Przeprowadzona analiza wykazała jedynie uchybienia związane z członkostwem i działaniem w organizacjach pracowników lub pracodawców bądź jakiejkolwiek organizacji, której członkowie wykonują określony zawód.

3.2 Zabezpieczenie społeczne, ochrona społeczna i świadczenia społeczne

Zarówno dyrektywa 79/7 jak i dyrektywa 2000/43 obejmują swoim zakresem przedmiotowym zabezpieczenie społeczne (zagadnienia związane z dyrektywą 2006/54 omówiono odrębnie poniżej)[12]. Dyrektywa 79/7 precyzuje, że ma ona zastosowanie do systemów ustawowych zapewniających ochronę przed ryzykiem choroby, inwalidztwa, starości, wypadku przy pracy i choroby zawodowej, bezrobocia (art. 3 ust. 1 pkt a) oraz do przepisów dotyczących pomocy społecznej w zakresie, w jakim mają one uzupełnić lub zastąpić wymienione wcześniej systemy (art. 3 ust. 1 pkt b). Dyrektywa 2000/43 posługuje się z kolei w art. 3 ust. 1 pkt e szerokim pojęciem „ochrony społecznej” obejmującym m.in. zabezpieczenie społeczne i opiekę zdrowotną. Co więcej, zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt f znajduje ona zastosowanie również do „świadczeń społecznych”. Wykładnia pojęć używanych w dyrektywie 2000/43, za wyjątkiem opieki zdrowotnej, nastręcza pewnych trudności w związku z tym, że w przeciwieństwie do dyrektywy 79/7 nie precyzuje ona swojego zakresu przedmiotowego. W motywie 12 wspomina ona jedynie o konieczności objęcia ochroną przed nierównym traktowaniem dziedzin opieki społecznej włącznie z bezpieczeństwem socjalnym i opieką zdrowotną oraz ułatwieniami społecznymi. Porównanie innych wersji językowych dyrektywy 2000/43 wskazuje, że różnice pojęciowe pomiędzy jej art. 3 (ochrona społeczna i świadczenia społeczne) a motywem 12 (opieka społeczna i ułatwienia społeczne) są wynikiem przyjętego tłumaczenia w polskiej wersji językowej. Pomimo braku zdefiniowana wskazywanych pojęć, można jednak wyciągnąć co do ich treści następujące wnioski. Po pierwsze, zabezpieczenie społeczne na gruncie dyrektywy 2000/43 obejmuje, podobnie jak w dyrektywie 79/7, co najmniej systemy zapewniające ochronę przed ryzykiem choroby, inwalidztwa, starości, wypadku przy pracy i choroby zawodowej oraz bezrobocia. Wskazuje na to wykładnia systemowa tego pojęcia. Po drugie, konstrukcja art. 3 ust. 1 pkt e dyrektywy 2000/43 wskazuje, że pojęcia „ochrony społecznej” nie wyczerpują obszary zabezpieczenia społecznego oraz opieki zdrowotnej, ale w jego zakres wchodzić będą również kwestie np. pomocy społecznej (traktowane odrębnie od zabezpieczenia społecznego chociażby na gruncie art. 34 Karty Praw Podstawowych). Po trzecie, pojęcie „świadczeń społecznych”, jako odrębne wobec „ochrony społecznej”, musi obejmować swoim zakresem wszelkie świadczenia wypłacane ze środków publicznych, takie jak świadczenia rodzinne, opiekuńcze, alimentacyjne czy wychowawcze.

Implementacji dyrektyw 79/7 oraz 2000/43 do polskiego porządku prawnego w odniesieniu do zabezpieczenia społecznego, dokonano w art. 6 ustawy wdrożeniowej, wprowadzając w tym obszarze zakaz dyskryminacji ze względu na płeć, rasę lub pochodzenie etniczne, zgodnie z zakresem podmiotowym analizowanych aktów prawa wtórnego. Potwierdzenie zasady równego traktowania znalazło się zresztą w art. 2a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. 2020 poz. 266, 321, 568, 695, 875, 1291). W odniesieniu do opieki zdrowotnej przepisy dyrektywy 2000/43 transponowano z kolei w art. 7 ustawy wdrożeniowej. Należy jednak zauważyć, że ustawodawca polski pominął w ustawie wdrożeniowej kwestie ochrony społecznej oraz świadczeń społecznych rozumianych w dyrektywie 2000/43 szerzej niż zabezpieczenie społeczne, na co wskazuje wykładnia literalna art. 3 ust. 1 lit. e-f dyrektywy 2000/43. Zgodnie z tymi przepisami, zabezpieczenie społeczne jest bowiem jedynie elementem ochrony społecznej, obejmującej również m.in. opiekę zdrowotną, zaś świadczenia społeczne ujmowane są odrębnie. Prowadzi to nieuchronnie do postawienia pytania, czy w polskim systemie prawnym kwestie te objęte są zakresem znaczeniowym zabezpieczenia społecznego. O ile oczywiście w systemie tym nie funkcjonuje definicja legalna analizowanego pojęcia, o tyle pewną wskazówką, aczkolwiek nie definitywnym wyznacznikiem, może być art. 31 ustawy z dnia 4 września 1997 r. o działach administracji rządowej (t.j. Dz.U. 2020 poz. 1220), zgodnie z którym dział zabezpieczenia społecznego obejmuje sprawy m.in. ubezpieczeń społecznych i zaopatrzenia społecznego, pomocy społecznej i świadczeń dla osób i gospodarstw domowych znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej. Nawet gdyby przyjąć tę wykładnię jako obowiązujący, pozostają wątpliwości co do objęcia pojęciem „zabezpieczenia społecznego” świadczeń społecznych, takich jak chociażby świadczenia wychowawcze.

Odrębnym zagadnieniem są systemy zabezpieczenia społecznego pracowników, do których zastosowanie ma dyrektywa 2006/54, rozumiane jako systemy nieobjęte dyrektywą 79/7 mające na celu zapewnienie osobom objętym zakresem podmiotowym świadczeń, których celem jest uzupełnienie ustawowych systemów zabezpieczenia społecznego lub ich zastąpienie, niezależnie od tego, czy przystąpienie do nich jest obowiązkowe czy dobrowolne (art. 2 ust. 1 pkt f). Zgodnie z art. 7 przywoływanej dyrektywy, chodzi o systemy zabezpieczenia społecznego pracowników zapewniające ochronę przed chorobą, inwalidztwem, starością, wypadkami przy pracy i chorobami zawodowymi czy bezrobociem, systemy zabezpieczenia społecznego pracowników przewidujących inne świadczenia socjalne, pieniężne lub rzeczowe, a także systemy zabezpieczenia społecznego szczególnych kategorii pracowników. Świadczenia związane z zabezpieczeniem społecznym pracowników wykazują ścisły związek z wynagrodzeniem za pracę na gruncie prawa UE wobec przyjęcia przez TSUE szerokiej definicji wynagrodzenia. Za objęte tym pojęciem TSUE uznał chociażby świadczenia z pracowniczych programów emerytalnych opierających się w głównej mierze na porozumieniu pomiędzy pracodawcą a przedstawicielami pracowników[13], czy też składki odprowadzane przez pracodawcę w ramach pracowniczych programów emerytalnych wpływające bezpośrednio na wielkość innych świadczeń[14]. W orzeczeniu Dietz za objęte zakazem dyskryminacji w wynagradzaniu TSUE uznał z kolei samo prawo przystąpienia do pracowniczych programów emerytalnych[15]. Jak podnosiła Komisja Europejska w swoim sprawozdaniu dotyczącym stosowania dyrektywy 2006/54, wydaje się, że w przypadku Polski „prawodawstwo w zakresie systemów zabezpieczenia społecznego pracowników nie obejmuje żadnych przepisów dotyczących równego traktowania”[16].  Faktycznie należy uznać, że polskie ustawodawstwo nie zawiera stosownych regulacji ujmujących tę kwestię systemowo, chyba że zabezpieczenie społeczne pracowników należałoby uznać za objęte zakresem znaczeniowym pojęcia zabezpieczenia społecznego używanym przez ustawę wdrożeniową. Niemniej nawet w braku stosownych regulacji odnoszących się wprost do omawianego zagadnienia, ochronę przed nierównym traktowaniem w zakresie zabezpieczenia społecznego pracowników można dzięki orzecznictwu TSUE wywieść z ochrony przed dyskryminacją w zakresie wynagradzania. Niemniej rekomendowane byłoby wskazanie tej kwestii wprost w przepisach wdrażających dyrektywę 2006/54.

  1. Edukacja

Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt g dyrektywy 2000/43 stosuje się ją, jako jedyną z analizowanych, w odniesieniu do edukacji, rozumianej w świetle art. 165 TFUE jako system edukacyjny państw członkowskich. Warto zwrócić uwagę na szeroką definicję pojęcia edukacji przyjętą przez TSUE w orzeczeniu Manerio, w którym zwrócono uwagę, iż w języku potocznym pojęcie to jest zwykle rozumiane jako „akty lub procesy, poprzez które następuje przekazywanie lub zdobywanie w szczególności informacji, wiedzy, pojmowania, postaw, wartości, umiejętności, kompetencji i zachowań”[17]. To szerokie ujęcie doprowadziło do uznania, że dostęp do edukacji jestem jednym z zasadniczych aspektów analizowanej sfery życia społecznego. TSUE stwierdził również, że świadczenia finansowe w formie stypendiów wchodzą w jego zakres[18].

Implementacji w tym zakresie dokonano w art. 4 pkt 4  lit. d w zw. z art. 7 ustawy wdrożeniowej, przewidując zakaz dyskryminacji w dostępie do oświaty oraz szkolnictwa wyższego ze względu na rasę lub pochodzenie etniczne, zgodnie z zakresem podmiotowym dyrektywy 2000/43. Uwagę zwraca posłużenie się przez polskiego ustawodawcę pojęciami oświaty i szkolnictwa wyższego w miejsce edukacji. Należy jednak odczytać tę różnicę jako dostosowanie przepisów dyrektywy do polskiego porządku prawnego, skoro polski system edukacyjny obejmuje te właśnie dwa komponenty. Warto zauważyć również, jak wskazano już wcześniej, że sfera edukacji przenikać się może ze sferą kształcenia zawodowego i zdobywania praktycznego doświadczenia zawodowego, np. w przypadku praktyk zawodowych objętych programem studiów wyższych. Z uwagi na przyjęcie różnych zakresów ochrony w tych obszarach prawidłowa kwalifikacja danego elementu jako przynależnego albo sferze edukacji albo kształcenia zawodowego będzie miała kluczowe znaczenie dla stosowania ustawy wdrożeniowej.

  1.  Dostęp do dóbr i usług dostępnych publicznie

Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt h dyrektywy 2000/43 obejmuje ona również swoim zakresem przedmiotowym dostęp do dóbr i usług oraz dostarczanie dóbr i usług publicznie dostępnych, włącznie z zakwaterowaniem. Nie obejmuje ona jednak usług świadczonych przez państwo w zakresie jego władztwa, związanych np. ze sporządzaniem aktów stanu cywilnego[19]. W motywie 4 wskazano ponadto, że w kontekście tego zakresu „istotne jest (…) przestrzeganie ochrony życia prywatnego i rodzinnego, jak również realizowanych w tym zakresie transakcji”. Podobnie dyrektywa 2004/113 zgodnie ze swoim art. 3 znajduje zastosowanie do dostępu do i dostarczania usług i dóbr ogólnodostępnych oferowanych poza obszarem życia prywatnego i rodzinnego.

Transpozycji wskazywanych aktów prawa wtórnego do krajowego porządku prawnego dokonano w art. 6 ustawy wdrożeniowej, wprowadzając zakaz nierównego traktowania ze względu na płeć, rasę lub pochodzenie etniczne w zakresie „dostępu i warunków korzystania z (…) usług, w tym usług mieszkaniowych, rzeczy oraz nabywania praw lub energii, jeżeli są one oferowane publicznie”. Uwagę zwraca rozbieżność terminologiczna pomiędzy analizowanymi dyrektywami a polską ustawą wdrożeniową. O ile bowiem te pierwsze odnoszą się do „dostępu do dóbr i usług oraz dostarczania dóbr i usług”, na co zresztą wyraźnie wskazuje analiza porównawcza ich różnych wersji językowych, o tyle polska ustawa mówi o „dostępie i warunkach korzystania" z nich. Pojawia się oczywiście w związku z tym pytanie o relację pojęć „dostarczania” oraz „warunków korzystania” względem siebie. Pomocna okazuje się w tym względzie opinia rzecznik generalnej Juliane Kokott w sprawie Belov, gdzie zasugerowała ona, iż warunki udostępniania oraz korzystania z dóbr i usług mogą stanowić element zakresu przedmiotowego wynikającego z art. 3 ust. 1 pkt h dyrektywy 2000/43, w szczególności w zakresie dostarczania dóbr i usług[20]. Podzielenie tego poglądu prowadzi do uznania, że w istocie różnica terminologiczna pomiędzy prawodawstwem unijnym a ustawodawstwem polskim nie wydaje się przekładać na nieuzasadnione zawężenie zakresu ochrony przed nierównym traktowaniem, a tym samym nie stanowi niepoprawnej transpozycji analizowanych aktów prawa wtórnego do polskiego porządku prawnego.

Należy ponadto zwrócić uwagę, że ustawodawca polski zdecydował się w art. 3 pkt 7 na doprecyzowanie pojęcia usług, w przeciwieństwie do innych elementów zakresu przedmiotowego, uznając za nie usługi w rozumieniu art. 57 TFUE, tj. świadczenia wykonywane zwykle za wynagrodzeniem w zakresie, w jakim nie są objęte postanowieniami o innych swobodach rynku wewnętrznego. Spośród dwóch dyrektyw odnoszących się do analizowanego zakresu przedmiotowego wyłącznie dyrektywa 2004/113 zawiera odwołanie do traktatowej definicji usług, co prowokuje postawienie pytania, czy w zakresie dyrektywy 2000/43 pojęcie to nie powinno być zatem interpretowane szerzej niż przewidują to przepisy prawa pierwotnego i orzecznictwo TSUE w odniesieniu do swobód rynku wewnętrznego, np. poprzez objęcie nim usług publicznie dostępnych niemających charakteru czysto ekonomicznego i nieświadczonych w związku z tym zawsze za wynagrodzeniem[21]. Jest to jednak kwestia nierozstrzygnięta ani w doktrynie prawa UE ani w praktyce jego stosowania. Można jedynie wskazać, że Komisja Europejska w sprawozdaniu z wykonania dyrektywy 2000/43 odwołuje się do pojęcia usług „w rozumieniu nadanym temu pojęciu w traktatach i orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej”[22].

  1.  Wyłączenia z zakresu przedmiotowego ochrony przed dyskryminacją

Ustawa wdrożeniowa zawiera w art. 5 szereg wyłączeń z zakresu przedmiotowego. Z uwagi na szczególny charakter wszelkich wyłączeń i odstępstw od zasady niedyskryminacji, a także z uwagi na fakt, że wyłączenia te w różny sposób korespondują z dyrektywami w obszarze równego traktowania, w tej części ekspertyzy zostanie przyjęty odwrotny niż dotychczas porządek przeprowadzania analizy. W pierwszej kolejności zaprezentowane zostaną zatem wyłączenia przyjęte przez polskiego ustawodawcę, a następnie będą one skonfrontowane z treścią dyrektyw stanowiących wzorzec oceny.

Zgodnie z art. 5 pkt 1 ustawy wdrożeniowej nie stosuje jej się do „sfery życia prywatnego i rodzinnego oraz czynności pozostających w związku z tymi sferami”. Nie ulega wątpliwości, że jest to w istocie przepis inspirowany postanowieniami dyrektyw 2000/43 (motyw 4) oraz 2004/113 (art. 3 ust. 1). O ile jednak w tych aktach prawa wtórnego odwołanie to stanowi dookreślenie zakresu przedmiotowego w odniesieniu do dostępu do dóbr i usług, o tyle w polskiej ustawie wdrożeniowej urosło ono do rangi wyłączenia rozciągającego się na cały zakres przedmiotowy ustawy. Zdaje się to jednak nie wpływać na zawężenie zakresu ochrony przed nierównym traktowaniem wynikającego z prawa UE, gdyż większość obszarów życia społecznego objętych tych zakresem ma w istocie charakter publiczny, a nie związany z życiem prywatnym czy rodzinnym. Niemniej należałoby zastanowić się nad relacją art. 5 pkt 1 do art. 8 ustawy wdrożeniowej w przedmiocie ochrony przed nierównym traktowaniem w zakresie wykonywania działalności zawodowej lub gospodarczej w sferach związanych z życiem prywatnym[23], skoro dyrektywy odnoszące się do sfery zatrudnienia nie zawierają stosownego wyłączenia. Zastosowanie przez polskiego ustawodawcę wyłączenia przedmiotowego sugeruje bowiem, że zatrudnianie w tej sferze, np. do pracy w domu, w ogóle nie podlega ocenie z perspektywy prawa do równego traktowania. Dyrektywy 2000/43 oraz 2004/113 tymczasem nie tylko nie stosują wyłączenia, ale konieczność ochrony sfery życia prywatnego i rodzinnego oraz transakcji dokonywanych w tym zakresie podnoszą wyłącznie w kontekście dostępu do dóbr i usług. Z tego względu należy uznać, że na gruncie prawa UE nieuzasadnione jest stosowanie wyłączenia określonego art. 5 pkt 1 ustawy wdrożeniowej do obszaru wykonywania działalności zawodowej lub gospodarczej. Oczywiście zasadne może być w przypadku sfer życia prywatnego i rodzinnego przyznanie jednostce daleko idącej autonomii, jednak rozwiązywanie ewentualnego konfliktu pomiędzy ochroną tej sfery a prawem do równego traktowania powinno odbywać się w procesie równoważenia praw na gruncie konkretnego przypadku. Z tego względu należy uznać, że stosując w art. 5 pkt 1 ustawy wdrożeniowej wyłączenie przedmiotowe rozciągające się na cały zakres stosowania ustawy, ustawodawca polski mógł dokonać nieuzasadnionego w świetle przepisów dyrektyw odnoszących się do zatrudnienia i pracy zawężenia ochrony przed dyskryminacją.

Zgodnie z art. 5 pkt 2 ustawy wdrożeniowej nie stosuje jej się do „treści zawartych w środkach masowego przekazu oraz ogłoszeniach w zakresie dostępu i dostarczania towarów i usług, w zakresie dotyczącym odmiennego traktowania ze względu na płeć”. Wyłączenie to jest bezpośrednią konsekwencją art. 3 ust. 3 dyrektywy 2004/113 stanowiącego, że nie ma ona zastosowania do „treści zawartych w środkach masowego przekazu, ogłoszeniach ani do kształcenia”. W związku z tym zastosowanie w omawianym przypadku wyłączenia przedmiotowego przez ustawę wdrożeniową stanowi prawidłową transpozycję dyrektywy 2004/113.

Zgodnie z art. 5 pkt 3 ustawy wdrożeniowej nie stosuje się jej do „swobody wyboru strony umowy, o ile tylko nie jest oparty na płci, rasie, pochodzeniu etnicznym lub narodowości”. Wyłączenie to jest bezpośrednią konsekwencją art. 3 ust. 2 dyrektywy 2004/113, zgodnie z którym nie narusza ona „swobody jednostki do wyboru partnera umownego, jeżeli tylko wybór partnera umownego nie jest oparty na płci tej osoby”. Dodanie przez ustawodawcę polskiego dodatkowych przesłanek rasy oraz pochodzenia etnicznego zdaje się z kolei wynikać z faktu, że dyrektywa. 2000/43, odnosząca się do tych przesłanek, obejmuje swoim zakresem przedmiotowym tę samą sferę życia społecznego, co dyrektywa 2004/113. W świetle przytaczanego przepisu konieczne jest poczynienie dwóch uwag. Po pierwsze, ustawodawca polski zdecydował się na zastosowanie wyłączenia przedmiotowego, podczas gdy art. 3 ust. 3 dyrektywy 2004/113 zdaje się nie mieć takiego charakteru. Po drugie, kwestia swobody wyboru strony umowy nie aktualizuje się jedynie w przypadku dostępu do dóbr i usług, ale również warunków podejmowania działalności gospodarczej lub zawodowej (art. 4 pkt 2 oraz art. 8 ust. 1 pkt 2 ustawy wdrożeniowej), gdzie dyrektywy statuujące zakaz nierównego traktowania obejmują swoim zakresem także etap wyboru osoby mającej taką działalność świadczyć na rzecz określonego podmiotu (o czym w odniesieniu do zatrudnienia pracowniczego wprost świadczy art. 183a KP). W tym zakresie z kolei unijny wzorzec ochrony obejmuje także przesłanki religii, wyznania, światopoglądu, niepełnosprawności, wieku oraz orientacji seksualnej, pominiętych w przytaczanym wyżej przepisie, a objętych zakresem podmiotowym dyrektywy 2000/78. Oznacza to, że w sferze działalności gospodarczej i zawodowej swoboda wyboru partnera umownego jest również ograniczona zakazem nierównego traktowania ze względu na nie, a nie tylko płeć, rasę i pochodzenie etniczne. Brzmienie art. 5 pkt 3 ustawy wdrożeniowej mogłoby sugerować zatem, że ustawodawca polski dokonał nieuzasadnionego zawężenia ochrony przed dyskryminacją w obszarze zatrudnienia. Jednocześnie jednak należy przepis ten interpretować w świetle transponowanego przez niego art. 3 ust. 2 dyrektywy 2004/113, który nie dotyczy sfery zatrudnienia, ale odnosi się wyłącznie do relacji pomiędzy kontrahentami w obszarze dóbr i usług. Z tego względu jego wykładnia powinna być dokonywana w ten sposób, że nie ogranicza on ochrony przed dyskryminacją wynikającej z art. 4 pkt 2 oraz art. 8 ust. 1 pkt 2 ustawy wdrożeniowej. Wadliwa konstrukcja art. 5 pkt 3 ustawy wdrożeniowej rodzi jednak ryzyko, iż przepis ten może być stosowany w praktyce w sposób zawężający ochronę w obszarze zatrudnienia.

Zgodnie z art. 5 pkt 4 ustawy wdrożeniowej nie stosuje się jej do „usług edukacyjnych w zakresie dotyczącym odmiennego traktowania ze względu na płeć”. Wyłączenie to, podobnie jak art. 5 pkt 2, jest bezpośrednią konsekwencją brzmienia art. 3 ust. 3 dyrektywy 2004/113. Co prawda posługuje się on pojęciem kształcenia (lub edukacji w innych wersjach językowych) mogącym sugerować odniesienie wyłącznie do publicznych systemów edukacji, jednak motyw 13 precyzuje, że zakaz dyskryminacji ze względu na płeć nie powinien mieć zastosowania do „kształcenia publicznego lub prywatnego”, a zatem również do usług edukacyjnych. W związku z tym zastosowanie w omawianym przypadku wyłączenia przedmiotowego przez ustawę wdrożeniową stanowi prawidłową transpozycję dyrektywy 2004/113.

Zgodnie z art. 5 pkt 5 ustawy wdrożeniowej nie stosuje się jej do „odmiennego traktowania ze względu na płeć w dostępie i warunkach korzystania z usług, rzeczy oraz nabywania praw lub energii, jeżeli ich zapewnienie wyłącznie lub głównie dla przedstawicieli jednej płci jest obiektywnie i racjonalnie uzasadnione celem zgodnym z prawem, a środki służące realizacji tego celu są właściwe i konieczne”. Jest to powtórzenie art. 4 ust. 5 dyrektywy 2004/113, przy czym ponownie należy zauważyć, że w dyrektywie przepis ten, w przeciwieństwie do ustawy wdrożeniowej, nie ma charakteru wyłączenia przedmiotowego. Przyjęcie przez polskiego ustawodawcę odmiennej konstrukcji w analizowanym zakresie może rodzić pewne wątpliwości interpretacyjne. Zastosowanie wyłączenia przedmiotowego może bowiem sugerować, że omawiana kwestia w ogóle nie podlega ocenie w zakresie zgodności z zasadą równego traktowania. Jednocześnie jednak wykładnia językowa art. 5 pkt 5 ustawy wdrożeniowej wskazuje, że warunkiem zastosowania tego wyłączenia jest przeprowadzenie oceny odmiennego traktowania z perspektywy kryteriów wskazanych w art. 4 ust. 5 dyrektywy 2004/113. W przypadku niespełnienia tych kryteriów ustawa znajdzie zastosowanie do odmiennego traktowania w określonym wyżej zakresie, przyznając możliwość dochodzenia roszczeń z tytułu nierównego traktowania. Z tego względu można uznać, że w tym wypadku różnica w konstrukcji analizowanych przepisów zdaje się nie wpływać negatywnie na poziom ochrony przed nierównym traktowaniem, w związku z czym można uznać, że w tym zakresie nie dokonano nieprawidłowej implementacji dyrektywy 2004/113.

Zgodnie z art. 5 pkt 6 ustawy wdrożeniowej nie stosuje się jej do „odmiennego traktowania co do możliwości i warunków podejmowania i wykonywania działalności zawodowej oraz podejmowania, odbywania i ukończenia nauki w zakresie kształcenia zawodowego, w tym w zakresie studiów wyższych, jeżeli rodzaj lub warunki wykonywania danej działalności zawodowej powodują, że przyczyna odmiennego traktowania jest rzeczywistym i decydującym wymaganiem zawodowym stawianym danej osobie fizycznej, proporcjonalnym do osiągnięcia zgodnego z prawem celu różnicowania sytuacji tej osoby”. O ile zatem w ustawie wdrożeniowej ustawodawca ponownie posłużył się wyłączeniem przedmiotowym, chociaż niżej wskazane dyrektywy nim się nie posługują, o tyle poprawnie w art. 183b §2 KP ujął wymagania zawodowe jako wyjątek od zasady równego traktowania, uznając, że „zasady równego traktowania w zatrudnieniu nie naruszają działania, proporcjonalne do osiągnięcia zgodnego z prawem celu różnicowania sytuacji pracownika, polegające na niezatrudnianiu pracownika z jednej lub kilku przyczyn określonych w art. 183a §1, jeżeli rodzaj pracy lub warunki jej wykonywania powodują, że przyczyna lub przyczyny wymienione w tym przepisie są rzeczywistym i decydującym wymaganiem zawodowym stawianym pracownikowi”. Przywoływane przepisy implementują do polskiego porządku prawnego art. 4 dyrektywy 2000/43, art. 4 ust. 1 dyrektywy 2000/78 oraz art. 14 ust. 2 dyrektywy 2006/54 odnoszące się do tzw. wymagań zawodowych. Analiza odpowiednich postanowień przywoływanych aktów prawa wtórnego prowadzi do wniosku, że w przypadku omawianej konstrukcji istotne jest pięć elementów, tj. (1) wymóg determinowany jest przez rodzaj lub warunki wykonywania danej działalności, (2) wymóg stanowią cechy związane z cechami chronionymi na gruncie przepisów antydyskryminacyjnych, (3) wymóg ma charakter istotny/rzeczywisty i determinujący, (4) wymóg służy osiągnięciu celu zgodnego z prawem, (5) wymóg jest proporcjonalny. Przywoływane wyżej polskie przepisy zawierają w sobie wszystkie z wymienianych elementów, co wskazuje na poprawne transponowanie do polskiego porządku prawnego unijnych przepisów o wymaganiach zawodowych. W kwestii posłużenia się przez ustawodawcę polskiego wyłączeniem przedmiotowym w art. 5 pkt 6 ustawy wdrożeniowej aktualne są uwagi poczynione wcześniej w odniesieniu do art. 5 pkt 5 ustawy. Również bowiem w tym wypadku stwierdzenie zaistnienia wyłączenia poprzedzone jest oceną zgodności zróżnicowania z kryteriami wskazanymi we właściwych dyrektywach. Uwagę zwraca jednak kwestia szerokiego ujęcia przez ustawę wdrożeniową zakresu zastosowania wymogów zawodowych, obejmujących możliwości i warunki nie tylko „podejmowania i wykonywania działalności zawodowej”, ale również „podejmowania, odbywania i ukończenia nauki w zakresie kształcenia zawodowego, w tym w zakresie studiów wyższych”. Ani dyrektywa 2000/43 ani dyrektywa 2000/78 nie precyzują, czy wymagania zawodowe obejmują wyłącznie kwestię warunków wykonywania działalności zawodowej czy również szkolenia zawodowego. Wyłącznie dyrektywa 2006/54 w art. 14 ust. 2 wyraźnie wskazuje, że stosuje się je „w odniesieniu do dostępu do zatrudnienia, w tym do prowadzącego do niego szkolenia”. Celowościowa wykładnia art. 4 dyrektywy 2000/43 oraz art. 4 ust. 1 dyrektywy 2000/78 prowadzi jednak do wniosku, że obejmują one swoim zakresem całą sferę zatrudnienia, a zatem również kwestie szkolenia zawodowego Tym samym uwagę zwraca zawężenie przez polskiego ustawodawcę zakresu art. 183b §2 KP wyłącznie do odmowy zatrudnienia, podczas gdy zakres przedmiotowy art. 183a §2 KP jest szerszy. Odnosząc się do problemu wskazania art. 5 pkt 6 ustawy wdrożeniowej studiów wyższych, należy wskazać, że w niektórych przypadkach studia wyższe mogą być kategoryzowane jako kształcenie zawodowe. Będzie to możliwe w przypadku zawodów, których wykonywanie warunkowane jest ukończeniem konkretnych studiów wyższych, takich jak sędziowie czy lekarze. Należy przy tym zaznaczyć, że art. 5 pkt 6 ustawy wdrożeniowej musi być wykładany zawężająco jako dotyczący wyłącznie studiów wyższych mogących być zakwalifikowanymi jako kształcenie zawodowe, a nie studiów wyższych w ogóle. Należy w związku z powyższym uznać, że ustawodawca polski nie dokonał niepoprawnej transpozycji postanowień dyrektyw odnoszących się do wymagań zawodowych.

Zgodnie z art. 5 pkt 7 ustawy wdrożeniowej nie stosuje się jej do „ograniczania przez kościoły i inne związki wyznaniowe, a także organizacje, których etyka opiera się na religii, wyznaniu lub światopoglądzie, dostępu do działalności zawodowej oraz jej wykonywania ze względu na religię, wyznanie lub światopogląd, jeżeli rodzaj lub warunki wykonywania takiej działalności powodują, że religia, wyznanie lub światopogląd są rzeczywistym i decydującym wymaganiem zawodowym stawianym danej osobie fizycznej, proporcjonalnym do osiągnięcia zgodnego z prawem celu różnicowania sytuacji tej osoby; dotyczy to również wymagania od zatrudnionych osób fizycznych działania w dobrej wierze i lojalności wobec etyki kościoła, innego związku wyznaniowego oraz organizacji, których etyka opiera się na religii, wyznaniu lub światopoglądzie”. Ponownie w ustawie wdrożeniowej zdecydowano się na zastosowanie wyłączenia przedmiotowego w przypadku, gdy właściwe dyrektywy nie posługują się tą konstrukcją. Poprawnie kwestię tę jako wyjątek od zasady równego traktowania ujęto natomiast w art. 183b §4 KP, który razem z art. 5 pkt 7 ustawy wdrożeniowej transponuje do polskiego porządku prawnego art. 4 ust. 2 dyrektywy 2000/78, wprowadzający szczególny rodzaj wymagań zawodowych. Ich szczególny charakter wynika nie tylko ze specyficznego zakres podmiotowego, ale również z warunków determinujących możliwość zastosowania tego wyjątku. O ile w przypadku „zwykłych” wymagań zawodowych wymóg miał być istotny i determinujący, przy spełnieniu kryteriów legalności celu i proporcjonalności środków, o tyle w przypadku art. 4 ust. 2 wymóg ma być nie tylko podstawowy (analiza porównawcza różnych wersji językowych dyrektywy skłania do uznania, że jest to termin tożsamy z „istotny” lub „rzeczywisty”), ale również zgodny z prawem (w przypadku „zwykłych” wymagań zawodowych to cel miał spełniać to kryterium a nie sam wymóg), uzasadniony i uwzględniający etykę danej organizacji. Ustawodawca polski nie zauważył jednak różnicy pomiędzy art. 4 ust. 1 i ust. 2 dyrektywy 2000/78, w obu przypadkach posługując się pojęciem istotnych i determinujących wymagań zawodowych. Tymczasem analiza porównawcza orzeczeń TSUE w odniesieniu do art. 4 ust. 1[24] oraz 4 ust. 2[25] wskazuje, że w istocie istnieje różnica pomiędzy kryteriami określonymi w tych przepisach, wynikający choćby z uwagi na to, czy cel zróżnicowania czy sam wymóg mają być zgodne z prawem. W pierwszym przypadku określenie legalności zakładanego celu, takiego jak wymogi związane z bezpieczeństwem czy zapewnienie sprawnego funkcjonowania danych służb, stanowi następnie punkt wyjścia do zbadania proporcjonalności przyjętych środków dla osiągnięcia zakładanego celu. W drugim z kolei chodzi o „zapewnienie, aby wymóg przynależności religijnej lub podzielania przekonań, na których opiera się etyka danego kościoła lub danej organizacji, nie był wykorzystywany do realizacji celów niemających związku z tą etyką lub wykonywaniem przez ten kościół lub tę organizację prawa do autonomii”[26]. Niezróżnicowanie przez polskiego ustawodawcę tych kryteriów może budzić wątpliwości z uwagi na cele art. 4 ust. 2 dyrektywy 2000/78, który ze względu na swój szczególny charakter stanowił przedmiot długotrwałych negocjacji w procesie jego kształtowania. Jako jego cele należy wskazać poszanowanie autonomii kościołów i wskazywanych w nim innych organizacji, a także zachowanie równowagi pomiędzy wolnością religijną a zasadą równego traktowania. Trudno jednak jednoznacznie stwierdzić, czy doszło w tym zakresie do niezapewnienia realizacji celów wskazanego przepisu w zakresie, który mógłby prowadzić do postawienia zarzutu jego niepoprawnej implementacji do polskiego porządku prawnego.

Zgodnie z art. 5 pkt 8 ustawy wdrożeniowej nie stosuje się jej do odmiennego traktowania osób fizycznych ze względu na wiek w dwóch sytuacjach. Po pierwsze, „gdy jest to obiektywnie i racjonalnie uzasadnione celem zgodnym z prawem, w szczególności celami kształcenia zawodowego, pod warunkiem że środki służące realizacji tego celu są właściwe i konieczne”. Przepis w tym zakresie jest konsekwencją art. 6 ust. 1 dyrektywy 2000/78 przewidującego możliwość wprowadzenia wyjątku od zakazu dyskryminacji ze względu na wiek pod warunkiem, że odmienne traktowanie z tego powodu zostanie „obiektywnie i racjonalnie uzasadnione zgodnymi z przepisami celem, w szczególności celami polityki zatrudnienia, rynku prac i kształcenia zawodowego, i jeżeli środki mające służyć realizacji tego celu są właściwe i konieczne”. Jakkolwiek art. 6 ust. 1 nie przewiduje wprost możliwości stosowania tego wyjątku przez podmioty inne niż państwa członkowskie, należy uznać, że państwa te mogą transponować do krajowych porządków prawnych ten wyjątek w sposób generalny z zachowaniem wskazywanych w nim kryteriów. W tym zakresie zatem nie dokonano niepoprawnej implementacji. Po drugie, ustawy wdrożeniowej nie stosuje się do odmiennego traktowania „polegającego na ustaleniu dla celów zabezpieczenia społecznego różnych zasad przyznawania lub nabycia prawa do świadczeń, w tym różnych kryteriów wieku do obliczania wysokości świadczeń; w przypadku pracowniczych programów emerytalnych takie odmienne traktowanie jest dopuszczalne, pod warunkiem że nie stanowi dyskryminacji ze względu na płeć”. W tym zakresie analizowany przepis jest konsekwencją art. 6 ust. 2 dyrektywy 2000/78, zgodnie z którym państwa członkowskie mogą uznać, że „nie stanowi dyskryminacji ze względu na wiek ustalanie, dla systemów zabezpieczenia społecznego pracowników, wieku przyznania lub nabycia praw do świadczeń emerytalnych lub inwalidzkich, włącznie z wyznaczaniem, w ramach tych systemów, różnych granic wieku dla pracowników lub grup bądź kategorii pracowników i wykorzystania, w ramach tych systemów, kryteriów wieku do obliczania wysokości świadczeń, pod warunkiem że nie stanowi to dyskryminacji ze względu na płeć”. TSUE w orzeczeniu Toftgaard wskazał, że „przeznaczeniem art. 6 ust. 2 dyrektywy 2000/78 jest zastosowanie do wszystkich rodzajów systemów zabezpieczenia społecznego, które obejmują ryzyko starości i inwalidztwa”[27]. Jednocześnie jednak zgodnie z art. 3 ust. 3 dyrektywy 2000/78 nie stosuje się jej do „wszelkiego rodzaju płatności dokonanych z systemów publicznych lub podobnych, włączając w to systemy zabezpieczenia społecznego i ochrony socjalnej”. Motyw 14 wyjaśnia ponadto, że wspomniana dyrektywa nie narusza przepisów prawa krajowego ustanawiającego wiek emerytalny. Należy wobec tego stwierdzić, że w tym zakresie nie dokonano niepoprawnej implementacji dyrektywy 2000/78. Ponownie jednak należy zwrócić uwagę, że ustawodawca polski posłużył się w ustawie wdrożeniowej wyłączeniem przedmiotowym w sytuacji, gdy dyrektywy posługują się konstrukcją wyjątku od zasady równego traktowania. I w tym przypadku aktualne jednak są uwagi poczynione wcześniej w odniesieniu do art. 5 pkt 5 ustawy. Również bowiem w tym wypadku stwierdzenie zaistnienia wyłączenia poprzedzone jest oceną zgodności zróżnicowania z kryteriami wskazanymi w dyrektywie 2000/78.

Zgodnie z art. 5 pkt 9 ustawy wdrożeniowej nie stosuje się jej do „odmiennego traktowania, ze względu na kryterium obywatelstwa, osób fizycznych niebędących obywatelami państw członkowskich Unii Europejskiej, państw członkowskich Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA) – stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym lub Konfederacji Szwajcarskiej ani członkami ich rodzin, w szczególności w zakresie warunków wjazdu i pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz związanego ze statusem prawnym”. Przepis ten jest konsekwencją nie tylko zakresów podmiotowych implementowanych ustawą wdrożeniową aktów prawa wtórnego, ale również art. 3 ust. 2 dyrektywy 2000/43 oraz art. 3 ust. 2 dyrektywy 2000/78, a także zakresu dyrektywy 2014/54/UE (omawianej w punkcie 7 niniejsze analizy).

Ponadto zgodnie z art. 8 ust. 2 ustawy wdrożeniowej nie stanowi naruszenia zakazu w zakresie przedmiotowym regulowanym przez dyrektywę 2000/78 „nierówne traktowanie ze względu na religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną w zakresie podejmowania środków koniecznych w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa publicznego i porządku, ochrony zdrowia lub ochrony wolności i praw innych osób oraz zapobiegania działaniom podlegającym sankcjom karnym, w zakresie określonym w innych przepisach”. Przepis ten jest konsekwencją art. 2 ust. 5 dyrektywy 2000/78 stanowiącego, że nie narusza ona „środków przewidzianych przepisami krajowymi, które w społeczeństwie demokratycznym są niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa publicznego, utrzymania porządku i zapobiegania działaniom podlegającym sankcjom karnym, ochrony zdrowia i ochrony praw i wolności innych osób”. Pomimo wątpliwości co do konieczności implementacji art. 2 ust. 5 przez przepisy krajowe, nie zdaje się, by jego odzwierciedlenie w art. 8 ust. 2 ustawy wdrożeniowej negatywnie wpływało na ocenę w zakresie transpozycji dyrektywy 2000/78.

  1. Nierówne traktowanie i jego formy

Analiza postanowień ustawy wdrożeniowej oraz KP w świetle wskazanych na wstępie aktów prawa wtórnego wskazuje na to, że co do zasady ustawodawca polski dokonał poprawnej implementacji w zakresie form nierównego traktowania. Niemniej należy poczynić w tym względzie kilka uwag szczegółowych. Po pierwsze, w definicji dyskryminacji bezpośredniej w art. 183a §3 KP przyjęto błędną hipotetyczną perspektywę porównawczą w związku ze sformułowaniem „(…) lub mógłby być traktowany w porównywalnej sytuacji mniej korzystnie niż inni pracownicy”, podczas gdy dyrektywy w obszarze równego traktowania posługują się określeniem „(…) lub byłaby traktowana inna osoba w porównywalnej sytuacji”. Ten oczywisty błąd został dostrzeżony w orzecznictwie sądów krajowych, które pomimo brzmienia krajowego przepisu interpretują pojęcie dyskryminacji bezpośredniej zgodnie z terminologią używaną w dyrektywach[28]. W związku z takim podejściem do wykładni art. 183a §3 KP nie można zatem postawić zarzutu błędnej transpozycji właściwych dyrektyw do porządku krajowego.

Po drugie, uwagę zwraca posłużenie się w definicji dyskryminacji pośredniej w art. 183a §4 KP odwołaniem do szczególnie niekorzystnej sytuacji „wobec wszystkich lub znacznej liczby pracowników należących do grupy wyróżnionej ze względu na jedną lub kilka” cech, podczas gdy dyrektywy odnoszące się do sfery zatrudnienia mówią wyłącznie o szczególnie niekorzystnej sytuacji dla osób wyróżnionych ze względu na daną cechę bez ustalania, w przeciwieństwie do art. 183a §4 KP, odpowiedniej proporcji. Brzmienie przytaczanego przepisu zdaje się być jednak konsekwencją wykładni przyjmowanej przez TSUE w odniesieniu do sformułowania „szczególna niekorzystna sytuacja”. W orzeczeniu w sprawie CHEZ TSUE przyjął, że pojęcie to nie oznacza szczególnie ciężkiego przypadku nierówności, ale że „to szczególnie osoby danego pochodzenia rasowego lub etnicznego znajdują się w niekorzystnej sytuacji ze względu na sporny przepis, sporne kryterium lub sporną praktykę” [29]. TSUE przyjmuje w tym zakresie teorię nieproporcjonalnie negatywnych skutków, zgodnie z którą osoby z różnych grup mogą w ten sam sposób zostać pokrzywdzone kwestionowanym działaniem, przy czym istotne jest, by występowała znacząca różnica w proporcji między tymi grupami, tzn. by wyraźnie więcej osób posiadających daną cechę było w szczególnie niekorzystnej sytuacji w odniesieniu do osób niewyróżnionych ze względu na nią[30]. Podejście to zastosowano chociażby w orzeczeniach A Governemnt department[31] czy Esoterikon[32], gdzie przyjęto, że do dyskryminacji pośredniej dochodzi, gdy przepis, kryterium lub praktyka faktycznie działa na niekorzyść znacznie większej liczby osób posiadających daną cechę w stosunku do tych, którzy tej cechy nie mają. O ile zatem brzmienie art. 183a §4 KP zdaje się być zgodne z wykładnią pojęcia dyskryminacji pośredniej stosowaną przez TSUE, o tyle należy wskazać, że odwoływanie się w definicjach legalnych przyjmowanych w ustawodawstwie krajowym do wykładni TSUE może stanowić pewną pułapkę w sytuacji, gdy TSUE zmieni ową wykładnię odpowiednich przepisów dyrektyw w obszarze równego traktowania. Wówczas to na sądach krajowych będzie spoczywał ciężar właściwej wykładni art. 183a §4 KP, pomimo jego literalnego brzmienia. Należy w tym kontekście zauważyć, że art. 3 pkt 2 ustawy wdrożeniowej w ogóle nie posługuje się elementem zbiorowym dyskryminacji pośredniej, mówiąc nie o szczególnie niekorzystnej sytuacji osób posiadających określoną cechę, ale o sytuacji konkretnej osoby fizycznej. Ta różnica definicyjna zdaje się jednak nie stwarzać problemów w zakresie osiągnięcia celów analizowanych aktów prawa wtórnego.

Po trzecie wreszcie, w prawie UE wśród elementów definicyjnych zjawiska dyskryminacji nie występują ani personalny charakter zabronionego kryterium dyferencjacji ani pokrzywdzenie indywidualnie oznaczonej osoby[33], co jest efektem rozszerzania przez TSUE w swoim orzecznictwie rozumienia pojęcia nierównego traktowania[34]. Zerwania bezpośrednio osobistego związku między osobą dyskryminowaną a cechą dystynktywną TSUE dokonał w orzeczeniu Coleman, gdzie uznał, że zakaz dyskryminacji nie ogranicza się tylko do osób, które same posiadają określoną cechę osobistą, ale obejmuje również podmioty pozostające z tymi osobami w pewnych osobistych relacjach (tzw. dyskryminacja przez asocjację)[35]. Co więcej, uznał następnie, że więź nie musi być interpretowana wyłącznie jako bliskość emocjonalna czy powiązanie osobiste, ale również jako wchodzenie w luźniejsze interakcje, niezwiązane ze stosunkami rodzinnymi lub prywatnymi[36]. Z kolei w orzeczeniu w sprawie Feryn[37] TSUE uznał, że pokrzywdzenie dyskryminacyjnym zróżnicowaniem nie musi mieć charakteru rzeczywistego w postaci skonkretyzowanej osoby nierówno potraktowanej, a może mieć charakter jedynie potencjalny. Pogląd ten potwierdził następnie w orzeczeniach Asociatia Accept[38] oraz Rete Lenford[39], określając jednocześnie kryteria dla oceny odpowiedzialności za naruszenie zakazu dyskryminacji w sytuacji, gdy nie identyfikuje się konkretnej osoby nierówno traktowanej. Zarówno w przypadku niepersonalnego charakteru zabronionego kryterium dyferencjacji jak i pokrzywdzenia niezidentyfikowanej indywidualnie oznaczonej osoby ustawodawstwo polskie nie ogranicza w żadnej sposób wykładni dokonywanej przez TSUE. W polskim ustawodawstwie z zakresu równego traktowania nie zawarto odniesienia wprost do tzw. dyskryminacji przez asocjację, ale należy uznać na podstawie przytaczanego wyżej orzecznictwa TSUE, że jest ona w istocie swoistą odmianą innych form nierównego traktowania, a nie formą odrębną. O ile zatem ewentualne wprowadzenie jej definicji do polskiego ustawodawstwa nie zdaje się być obowiązkiem implementacyjnym, o tyle mogłoby przyczynić się do zapewnienia efektywności ochrony przed dyskryminacją wynikającej prawa unijnego.

W przypadku drugiego ze wskazywanych elementów ukształtowanie przez polskiego ustawodawcę procedury dochodzenia roszczeń z tytułu nierównego traktowania (zob. rozwinięcie w punkcie 6 niniejszej analizy) sprawia, że niemożliwe jest pociągnięcie do odpowiedzialności osób dopuszczających się nierównego traktowania w warunkach określonych w orzeczeniach Feryn, Asociatia Accept oraz Rete Lenford. Pojawia się w związku z tym pytanie, czy na państwach członkowskich ciąży obowiązek takiego ukształtowania systemu odpowiedzialności za naruszenie zasady równego traktowania, by obejmował on również właściwe sankcje za naruszenie w postaci dyskryminacyjnych oświadczeń. Z jednej strony dochodzenie roszczeń z tytułu nierównego traktowania opiera się w prawie UE na paradygmacie skargi indywidualnej, uzależniając skuteczne uruchomienie mechanizmu ochrony od posiadania statusu ofiary nierównego traktowania. Prawo UE nie przewiduje również obowiązku przyznania organizacjom społecznym prawa do wszczynania postępowań sądowych celem zapewnienia przestrzegania zasady równego traktowania (zob. uwagi poczynione w punkcie 6.2 niniejszej analizy). Z drugiej jednak strony na państwach członkowskich ciąży obowiązek wprowadzenia skutecznych, proporcjonalnych i dolegliwych sankcji za naruszenie zasady równego traktowania, które to sankcje mogą przewidywać wypłacenia odszkodowania ofierze (zob. uwagi poczynione w punkcie 6.5 niniejszej analizy). W przytaczanych wyżej orzeczeniach Feryn, Asociatia Accept oraz Rete Lenford TSUE uznał, że publiczne dyskryminujące oświadczenia w dziedzinie zatrudnienia i pracy mogące zniechęcać osoby, których dotyczą, do ubiegania się o zatrudnienie są objęte zakresem przedmiotowym dyrektyw 2000/43 oraz 2000/78. W orzeczeniu Feryn TSUE wskazał ponadto, że „osiągnięcie celu polegającego na wspieraniu rynku pracy sprzyjającego społecznej integracji byłoby trudne, gdyby zakres zastosowania dyrektywy 2000/43 był ograniczony jedynie do przypadków, gdy kandydat, któremu nie powiodło się przy rekrutacji, uważający się za ofiarę dyskryminacji bezpośredniej, wszczyna postępowania sądowe przeciwko pracodawcy”[40]. Okoliczności te przemawiałaby za uznaniem, że państwa członkowskie zobowiązane do zapewnienia skutecznej realizacji celów dyrektyw w obszarze równego traktowania powinny przewidzieć w swoich krajowych porządkach prawnych odpowiedzialność za dyskryminujące publiczne oświadczenia. Wówczas można by uznać, że polskie ustawodawstwo nie zapewnia poziomu ochrony tożsamego z tym gwarantowanym przez odpowiednie przepisy prawa wtórnego. Jednocześnie należy jednak wskazać, że ten aspekt omawianego problemu nie jest na razie dostrzegany przez TSUE, który w przytaczanych orzeczeniach rozważał ten problem z perspektywy środków ochrony praw i legitymacji organizacji pozarządowych do wszczynania postępowań sądowych w przypadku braku możliwości zidentyfikowania indywidualnej osoby pokrzywdzonej nierównym traktowaniem. Z tego względu postawienie zarzutu nieprawidłowej implementacji dyrektyw z obszaru równego traktowania w tym zakresie mogłoby nie być uzasadnione.

  1. Szczególne instytucje prawa antydyskryminacyjnego

8.1 Działania pozytywne

Art. 5 dyrektywy 2000/43, art. 7 dyrektywy 2000/78, art. 6 dyrektywy 2004/113, art. 3 dyrektywy 2006/54 oraz art. 5 dyrektywy 2010/41 przewidują możliwość stosowania przez państwa członkowskie tzw. działań pozytywnych, czyli szczególnych środków mających zapobiegać lub wyrównywać niedogodności, u podstaw których leżą zakazane kryteria dyferencjacji. Istotne w przypadku działań pozytywnych jest odróżnienie ich od dyskryminacji pozytywnej oraz dyskryminacji odwróconej. Działania pozytywne odwołują się w istocie do koncepcji równości szans poprzez minimalizowanie niedogodności związanych z cechą prawnie chronioną i stwarzanie w ten sposób w miarę równych szans, podczas gdy dyskryminacja pozytywna jest raczej przejawem równości efektu, a więc zakłada bardziej korzystne traktowanie osób należących do pewnych grup wykluczonych właśnie ze względu na tę przynależność[41]. Dyskryminacja odwrotna odnosi się natomiast do nierównego traktowania ze względu na przynależność państwową, a więc lepszego traktowania podmiotów prawnych z innych państw członkowskich w porównaniu z podmiotami krajowymi. Różnica pomiędzy dwoma pierwszymi pojęciami znajduje swoje odzwierciedlenie w orzecznictwie TSUE dotyczącym dopuszczalności stosowania środków wyrównawczych. W orzeczeniu w sprawie Kalanke[42] TSUE stwierdził, że środki opierające się na równości efektu nie są dozwolone w świetle unijnego prawa antydyskryminacyjnego, ale w orzeczeniu Marschall[43] TSUE uznał za dopuszczalne działania pozytywne jako środki odwołujące się do równości szans.

Stosowanie działań pozytywnych stanowi wyjątek od zasady równego traktowania, skoro prowadzi do swoistego uprzywilejowania przedstawicieli grupy mniejszościowej względem osób należących do grupy dotychczas znajdującej się w lepszym położeniu faktycznym (z uwagi np. na negatywne stereotypy lub wykluczenie ekonomiczne i społeczne), co w efekcie prowadzi do konfliktu z równością w rozumieniu formalnym[44]. Jako wyjątek działania takie muszą być zatem interpretowane w sposób zawężający. Dlatego też podnosi się, że działania te muszą mieć charakter czasowy[45], gdyż w przeciwnym razie oznaczałyby one usankcjonowanie nierównego traktowania pewnej grupy. Czasowość tę należy rozumieć nie w kategoriach prostego upływu czasu, ale poprzez pryzmat celu podejmowanych działań, czyli doprowadzenia do zapewnienia równości poprzez wyrównywanie negatywnego wpływu cechy chronionej. Z tego względu bardziej zasadne jest uznanie, że działania pozytywne mogą być stosowane, dopóki nie zostanie osiągnięty zakładany cel.

Takie rozumienie czasowości rodzi jednak konieczność oceny stosowanych środków przez pryzmat proporcjonalności[46] lub dokonywania ich ewaluacji. Jeśli okazałyby się one w praktyce nieskuteczne w osiąganiu założonego celu, sankcjonowałyby w istocie nierówne traktowanie w sposób trwały, skoro cel byłby niemożliwy do osiągnięcia przy ich zastosowaniu. Czasowość w tym ujęciu pozwala więc dostrzec pewną analogię do dyskryminacji pośredniej. Po pierwsze, działania pozytywne mają służyć realizacji obiektywnie uzasadnionego legalnego celu, jakim jest zapewnienie równości szans różnych grup w przypadku stwierdzenia faktycznie występujących nierówności, takich jak np. niska reprezentacja kobiet w ogólnej strukturze organizacyjnej. Po drugie, jak już podniesiono, podejmowane działania należy oceniać pod kątem proporcjonalności w zakresie, w jakim powinny one być właściwe dla osiągnięcia zakładanego celu[47]. Przy dokonywaniu oceny działań pozytywnych zasadne jest zatem korzystanie przez analogię z kryteriów przyjmowanych przy weryfikacji dopuszczalności uzasadnienia dyskryminacji pośredniej[48]. Należy przy tym zwrócić uwagę, że TSUE wskazał już w swoim orzecznictwie pewne ogólne wymagania, jakie środki te muszą spełniać. Po pierwsze, w orzeczeniu w sprawie Maistrellis słusznie podkreślił, że nie mogą one prowadzić do utrwalania stereotypów wobec osób należących do grupy mniejszościowej[49], skoro nierówność szans wynika częstokroć, jak już podnoszono, z uprzedzeń wobec tej grupy. Po drugie, w orzeczeniu Badeck uznał, rozpatrując środki nakierowane na zwiększenie reprezentacji kobiet w strukturze zatrudnienia, że nie mogą one przyznawać automatycznie i bezwarunkowo pierwszeństwa kobietom, a także pozbawiać kandydatów prawa do obiektywnej oceny uwzględniającej indywidualną sytuację każdego z nich[50].

Transpozycji wskazywanych wyżej przepisów dyrektyw dokonano zarówno w KP jak i ustawie wdrożeniowej, przewidując możliwość stosowania działań pozytywnych również przez inne podmioty niż państwo, w tym pracodawców. Zgodnie z art. 183b §3 KP „nie stanowią naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu działania podejmowane przez określony czas, zmierzające do wyrównywania szans wszystkich lub znacznej liczby pracowników wyróżnionych z jednej lub kilku przyczyn określonych w art. 183a § 1, przez zmniejszenie na korzyść takich pracowników faktycznych nierówności, w zakresie określonym w tym przepisie”. Uwagę zwraca bezpośrednie odwołanie w cytowanym przepisie do czasowości działań pozytywnych. Art. 11 ustawy wdrożeniowej stanowi z kolei, że „nie stanowi naruszenia zasady równego traktowania podejmowanie działań służących zapobieganiu nierównemu traktowaniu lub wyrównywaniu niedogodności związanych z nierównym traktowaniem, u podstaw których leży jedna lub kilka przyczyn, o których mowa w art. 1”. W związku z brzmieniem zacytowanych przepisów należy uznać, że dokonano w tym zakresie poprawnej transpozycji do polskiego porządku prawnego.

8.2 Racjonalne usprawnienia dla osób z niepełnosprawnościami

Art. 5 dyrektywy 2000/78 wprowadza instytucję racjonalnych usprawnień oznaczającą podejmowanie przez pracodawcę właściwych środków „z uwzględnieniem potrzeb konkretnej sytuacji, aby umożliwić osobie niepełnosprawnej dostęp do pracy, wykonywanie jej lub rozwój zawodowy bądź kształcenie, o ile środki te nie nakładają na pracodawcę nieproporcjonalnie wysokich obciążeń”. Zgodnie z motywem 20 przytaczanej dyrektywy „należy przyjąć właściwe, to znaczy skuteczne i praktyczne środki w celu przystosowania miejsca pracy z uwzględnieniem niepełnosprawności, na przykład przystosowując pomieszczenia lub wyposażenie, czas pracy, podział zadań lub ofertę kształceniową lub integracyjną”. Motyw 17 stanowi przy tym, że z zastrzeżeniem postanowień o racjonalnych usprawnieniach dyrektywa „nie nakłada wymogu, aby osoba, która nie jest kompetentna ani zdolna bądź dyspozycyjna do wykonywania najważniejszych czynności na danym stanowisku lub kontynuacji danego kształcenia, była przyjmowana do pracy, awansowana lub dalej zatrudniana”. Jak TSUE wskazał w orzeczeniu HK Danmark, „w kontekście dyrektywy 2000/78 pojęcie to musi być rozumiane jako usunięcie wszelkich barier, które mogą utrudniać osobom niepełnosprawnym pełne i skuteczne uczestnictwo w życiu zawodowym na równych zasadach z innymi pracownikami”, a „zawarty w motywie 20 (…) katalog właściwych środków służących przystosowaniu miejsca pracy w zależności od niepełnosprawności nie jest wyczerpujący”[51].

Transpozycji omawianego przepisu dokonano w art. 23a ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. 2020, poz. 426, 568, 875), poprawnie ujmującym istotę racjonalnych usprawnień, kwestię ich proporcjonalności, określającym brak ich dokonania jako formę naruszenia zasady równego traktowania oraz nieograniczającym racjonalnych usprawnień do konkretnych środków. W świetle dokonanej już analizy unijnego rozumienia niepełnosprawności należy jednak stwierdzić, że polski ustawodawca dokonał błędnej implementacji art. 5 dyrektywy 2000/78 w związku z zawężeniem definicji niepełnosprawności i uzależnieniem jej od posiadania odpowiedniego orzeczenia. Zgodnie bowiem z art. 1 przytaczanej ustawy dotyczy ona osób niepełnosprawnych, czyli tych, których niepełnosprawność została potwierdzona orzeczeniem m.in. o zakwalifikowaniu do jednego z trzech stopni niepełnosprawności uwarunkowanych przede wszystkim względami medycznymi. Tym samym przepisy o racjonalnych usprawnieniach również znajdują zastosowanie do zawężonego względem dyrektywy 2000/78 kręgu osób z niepełnosprawnościami. Co więcej, art. 23a odnosi się wyłącznie do osób pozostających w stosunku pracy, uczestniczących w procesie rekrutacji lub odbywającej szkolenie, staż, przygotowanie zawodowe albo praktyki zawodowe lub absolwenckie. O ile zatem właściwie ujęto kwestię zatrudnienia w sposób szeroki, obejmując zakresem ustawy również problematykę rekrutacji, o tyle ograniczono się do osób świadczących pracę na podstawie stosunku pracy. Tymczasem, jak już podnoszono w przypadku zasady równego wynagradzania z jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości, unijna wykładnia pojęcia pracownika może być szersza niż definicja krajowa, a zatem nawet osoby świadczące pracę w zatrudnieniu niepracowniczym mogą w rozumieniu prawa unijnego być pracownikami.

  1. Środki ochrony prawnej oraz zagadnienia proceduralne i instytucjonalne

9.1 Dostępność procedur sądowych i/lub administracyjnych

Zgodnie z art. 7 ust. 1 dyrektywy 2000/43, art. 9 ust. 1 dyrektywy 2000/78, art. 8 ust. 1 dyrektywy 2004/113, art. 17 ust. 1 dyrektywy 2006/54 oraz art. 9 ust. 1 dyrektywy 2010/41 państwa członkowskie mają obowiązek zapewnienia, by odpowiednie procedury sądowe lub administracyjne oraz, o ile uznają to za właściwe, procedury pojednawcze, których celem jest zapewnienie poszanowania zasady równego traktowania były dostępne dla wszystkich osób uważających się za pokrzywdzone w związku z naruszeniem wobec nich tej zasady, nawet po ustaniu stosunków, w ramach których domniemywa się istnienie dyskryminacji. Prawodawca unijny nie wyznaczył modelowej procedury dochodzenia roszczeń z tytułu nierównego traktowania, pozostawiając w tym względzie swobodę państwom członkowskim zgodnie z zasadą autonomii proceduralnej. Wskazał jedynie, że przy kształtowaniu takowej procedury konieczne jest zapewnienie jej dostępności, co należy odczytywać w kontekście prawa do skutecznego środka prawnego[52]. Jednocześnie autonomia proceduralna państw członkowskich ograniczona jest oczywiście przez wymogi związane z zasadami równoważności i skuteczności. Jak wskazał TSUE w orzeczeniu Bulicke odnoszącym się do dyrektywy 2000/78 , „w braku uregulowań Unii w danym zakresie do wewnętrznego porządku prawnego każdego państwa członkowskiego należy wyznaczenie właściwych sądów oraz ustanowienie szczegółowych zasad proceduralnych dotyczących środków zaskarżenia mających na celu zapewnienie ochrony praw jednostek wynikających z prawa Unii, o ile, po pierwsze, zasady te nie będą mniej korzystne od zasad dotyczących podobnych środków istniejących w prawie krajowym (zasada równoważności), a po drugie, nie uczynią one wykonywania praw przyznanych przez porządek prawny Unii praktycznie niemożliwym lub nadmiernie utrudnionym (zasada skuteczności)”[53]. W tym kontekście krajowe uregulowania proceduralne w związku z koniecznością zapewnienia efektywnej ochrony sądowej roszczeń wynikających z naruszenia zasady równego traktowania podlegają ocenie z perspektywy prawa UE. Zarówno KP jak i ustawa wdrożeniowa gwarantują w granicach swoich zakresów podmiotowych i przedmiotowych możliwość dochodzenia roszczeń w związku z naruszeniem zasady równego traktowania, przewidując jednocześnie właściwe terminy przedawnienia pozwalające na dochodzenie roszczeń również po ustaniu stosunków, w ramach których mogło dojść do naruszenia zakazu dyskryminacji.

9.2 Udział stowarzyszeń, organizacji lub osób prawnych w postępowaniach

Zgodnie z art. 7 ust. 2 dyrektywy 2000/43, art. 9 ust. 2 dyrektywy 2000/78, art. 8 ust. 3 dyrektywy 2004/113 oraz art. 17 ust. 2 dyrektywy 2006/54 państwa członkowskie mają obowiązek zapewnienia, by stowarzyszenia, organizacje lub osoby prawne, mające zgodnie z kryteriami ustanowionymi w prawie krajowym uzasadniony interes w zapewnieniu przestrzegania zasady równego traktowania, mogły za zgodą osoby pokrzywdzonej wszczynać na rzecz skarżącego postępowania sądowe lub administracyjne mające na celu zapewnienie przestrzegania zasady równego traktowania lub uczestniczyć w tych postępowaniach. Przytaczane przepisy nie zobowiązują natomiast państw członkowskich do przyznania organizacjom społecznym zdolności do wszczęcia postępowania sądowego w celu doprowadzenia do przestrzegania zasady równego traktowania w interesie ogólnym, czyli gdy nie jest możliwe zidentyfikowanie indywidualnie pokrzywdzonej osoby[54].

Transpozycji wskazywanych przepisów do polskiego porządku prawnego dokonano w art. 8 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. 2020 poz. 1575, 1578, dalej jako KPC), zgodnie z którym „organizacje pozarządowe, których zadanie statutowe nie polega na prowadzeniu działalności gospodarczej, mogą dla ochrony praw obywateli, w wypadkach przewidzianych w ustawie, wszcząć postępowanie oraz wziąć udział w toczącym się postępowaniu”, oraz w art. 61 §1 i §2 KPC przyznającym organizacjom pozarządowym możliwość wytaczania powództwa na rzecz i za zgodą osoby fizycznej oraz uczestniczenia za jej zgodą w sprawach o „ochronę równości oraz niedyskryminacji przez bezpodstawne bezpośrednie lub pośrednie zróżnicowanie praw i obowiązków obywateli” (art. 61 §1 pkt 5). O ile pozytywnie w świetle analizowanych aktów prawa wtórnego należy ocenić przyznanie organizacjom możliwości zarówno wytaczania powództw jak i uczestniczenia w postępowaniu, a także odwołanie się przez polskiego ustawodawcę do zgody osoby zainteresowanej, o tyle uwagę zwraca przytaczane sformułowanie z art. 61 §1 pkt 5 KPC, które odczytywane dosłownie ogranicza ten udział do spraw związanych z bezpośrednim lub pośrednim nierównym traktowaniem. Tymczasem analiza dyrektyw w obszarze równego traktowania wyraźnie prowadzi do wniosku, że obowiązek zapewnienia udziału organizacji ma dotyczyć wszelkich postępowań zmierzających do zapewnienia przestrzegania zasady równego traktowania, a zatem nie tylko tych dotyczących bezpośredniej lub pośredniej dyskryminacji. W tym względzie brzmienie art. 61 §1 pkt 5 KPC rodzi ryzyko, że jego literalna wykładnia mogłaby doprowadzić do niezapewnienia realizacji celów analizowanych dyrektyw, aczkolwiek należy zauważyć, że nawet dyrektywy w analizowanym obszarze definiują nierówne traktowanie poprzez pryzmat bezpośredniej i pośredniej dyskryminacji, jednocześnie dopuszczając istnienie innych form tegoż traktowania.

W kontekście zapewnienia udziału organizacji pozarządowych w postępowaniach o roszczenia wynikające z naruszenia zasady równego traktowania istotnym zagadnieniem z perspektywy polskiego ustawodawstwa jest kwestia kosztów sądowych ponoszonych przez te organizacje, w szczególności w wypadku wytaczania przez nie powództwa na rzecz osób nierówno traktowanych. Jak wskazuje M. Górski, na gruncie ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. 2020 poz. 755, 807, 956) w takim wypadku organizacja społeczna powinna korzystać z ustawowego podmiotowego zwolnienia od kosztów sądowych i nie powinna mieć obowiązku ich ponoszenia[55]. Podnosi oni jednak, że zwolnienie to nie jest równoznaczne ze zwolnieniem organizacji społecznej od obowiązku zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi. W takim wypadku sąd może na zasadzie słuszności zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle na podstawie art. 102 KPC. Prawodawca unijny nie zawarł we właściwych przepisach szczegółowych wytycznych co do ukształtowania pozycji organizacji społecznych, ale należy stwierdzić, że art. 7 ust. 2 dyrektywy 2000/43, art. 9 ust. 2 dyrektywy 2000/78, art. 8 ust. 3 dyrektywy 2004/113 oraz art. 17 ust. 2 dyrektywy 2006/54 rodzą po stronie państw członkowskich obowiązek wprowadzenia regulacji, które zapewnią organizacjom pozarządowym możliwość efektywnego uczestnictwa w postępowaniach sądowych nie tylko formalnie, ale również w sposób rzeczywisty. Ryzyko konieczności zwrotu kosztów procesu przeciwnikowi w przypadku wytaczania powództw na rzecz osób nierówno traktowanych może tymczasem wywołać efekt mrożący poprzez zniechęcenie organizacji pozarządowych do korzystania z uprawnień przewidywanych przez wskazane wyżej akty prawa wtórnego. W wypadku zaistnienia takiego efektu należałoby stwierdzić, że ustawodawca polski nie zapewnił realizacji celów dyrektyw w obszarze równego traktowania. Jednocześnie należy zauważyć, że obowiązek zwrotu kosztów nie ma charakteru bezwzględnego, skoro sąd może odstąpić od obciążania nimi organizacji społecznej. Z tego względu stwierdzenie ewentualnego uchybienia w transponowaniu przepisów dyrektyw o uczestnictwie organizacji społecznych w postępowaniach sądowych powinno być poprzedzone szczegółową analizą stosowania ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz art. 102 KPC przez sądy krajowe w odniesieniu do organizacji społecznych[56].

9.3 Ochrona przed retorsjami

Art. 9 dyrektywy 2000/43, art. 11 dyrektywy 2000/78, art. 10 dyrektywy 2004/113 oraz art. 24 dyrektywy 2006/54 zobowiązują państwa członkowskie do wprowadzenia środków ochrony osób przed wszelkiego rodzaju negatywnymi skutkami w reakcji na skargę lub wszczęcie postępowania sądowego z zamiarem doprowadzenia do przestrzegania zasady równego traktowania. Ochrona przed działaniami odwetowymi jest w prawie unijnym ujęto szeroko, co potwierdził TSUE w orzeczeniu Hakelbracht[57], stwierdzając, że obejmuje ona nie tylko osoby nierówno traktowane, ale wszystkie osoby udzielające im wsparcia, nawet w sposób nieformalny. Wskazał, że kategoria osób korzystających z tej ochrony nie jest w żaden sposób ograniczona i obejmuje wszystkich mogących podlegać represjom w związku ze złożeniem skargi na działania noszące znamiona dyskryminacji. Uznał ponadto, że ochrona ta nie jest zależna od kryteriów formalnych, takich jak np. status świadka we właściwym postępowaniu, ale od roli, jaką osoba wspierająca może odegrać na rzecz osoby nierówno traktowanej, która to rola może skłonić np. pracodawcę do podjęcia względem nich działań odwetowych.

Transpozycji do polskiego porządku prawnego w omawianym zakresie dokonano w art. 17 ustawy wdrożeniowej oraz art. 183e KP przyznających ochronę przed jakimikolwiek negatywnymi konsekwencjami zarówno osobom korzystającym z uprawnień przysługujących z tytułu naruszenia zasady równego traktowania jak i osobom udzielającym w jakiejkolwiek formie wsparcia korzystającemu z uprawnień przysługujących z tytułu naruszenia zasady równego traktowania. Analiza przytaczanych przepisów skłania do uznania, że ustawodawca polski poprawnie transponował postanowienia o ochronie przed retorsjami, przyjmując szeroki katalog osób chronionych. Praktyka sądów krajowych w sprawach z zakresu prawa pracy potwierdza ponadto szerokie rozumienie samego sformułowania „skorzystanie z uprawnień przysługujących z tytułu naruszenia zasady równego traktowania”. Zgodnie z orzecznictwem nie może być ono bowiem utożsamiane jedynie z wystąpieniem z roszczeniami przeciwko osobie naruszającej zakaz dyskryminacji, ale obejmuje wszelkie legalne działania podjęte w związku z takimi naruszeniami[58], w tym dążenie do wyjaśnienia zarzutu nierównego traktowania[59] lub do potwierdzenie jego istnienia[60] czy wreszcie zgłoszenie takiego traktowania mającego miejsce wedle subiektywnego odczucia danej osoby[61].

9.4 Ciężar dowodu

W myśl art. 8 dyrektywy 2000/43, art. 10 dyrektywy 2000/78, art. 9 dyrektywy 2004/113 oraz art. 19 dyrektywy 2006/54 państwa członkowskie są zobowiązane do zapewnienia zgodnie ze swoimi krajowymi systemami prawnymi, by osoba dochodząca roszczeń z tytułu naruszenia zasady równego traktowania była zobowiązana przedstawić/uprawdopodobnić w postępowaniu jedynie fakty pozwalające domniemywać naruszenie tej zasady i by to strona przeciwna miała obowiązek udowodnienia, że do naruszenia tego nie doszło. Dyrektywy poczyniły jednocześnie kilka zastrzeżeń do tzw. zasady przeniesionego ciężaru dowodu. Po pierwsze, państwa członkowskie mogą ustanowić korzystniejsze zasady dowodowe dla osób dochodzących roszczeń z tytułu naruszenia zasady równego traktowania (art. 8 ust. 2 dyrektywy 2000/43). Po drugie, zasada ta nie ma zastosowania do postępowań karnych (art. 8 ust. 3 dyrektywy 2000/43). Po trzecie, zasadę tę stosuje się również do postępowań wszczynanych przez organizacje społeczne (art. 8 ust. 4 dyrektywy 2000/43). Po czwarte, strona pozwana nie ma obowiązku udowadniania, że osoba dochodząca roszczeń posiada określoną cechę osobową, np. orientację seksualną czy światopogląd (motyw 31 dyrektywy 2000/78). W orzecznictwie TSUE wyjaśniono, że z zasady przeniesionego ciężaru dowodu wynika dla osoby uważającej się za nierówno traktowaną obowiązek przedstawienia faktów, z których można domniemywać istnienie naruszenia zakazu dyskryminacji[62]. Dopiero bowiem spełnienie tego obowiązku powoduje przeniesienie ciężaru dowodu na drugą stronę, która musi udowodnić, że do rzeczonego naruszenia nie doszło. Obowiązek przedstawienia takich faktów nie oznacza jednak konieczności ich udowodnienia, gdyż zaprzeczałoby to istocie omawianej konstrukcji – wystarczające jest zatem uprawdopodobnienie istnienia faktów i dowodów wskazujących na naruszenie zasady równego traktowania[63].

Do polskiego porządku prawnego zasadę przeniesionego ciężaru dowodu transponowano w art. 14 ust. 2-3 ustawy wdrożeniowej oraz art. 183b §1 KP. Ustawa wdrożeniowa wyraźniej określa elementy analizowanej konstrukcji, wskazując, że „kto narusza zasady równego traktowania, uprawdopodobnia fakt jej naruszenia”, a „w przypadku uprawdopodobnienia naruszenia zasady równego traktowania ten, któremu zarzucono naruszenie tej zasady, jest obowiązany wykazać, że nie dopuścił się jej naruszenia”. Kodeks pracy posługuje się mniej precyzyjnym sformułowaniem, wymieniając przykłady naruszenia zasady równego traktowania, a następie dodając zastrzeżenie „chyba że pracodawca udowodni, że kierował się obiektywnymi powodami”. Pomimo lakoniczności i nieprecyzyjności postanowień KP nie ulega jednak wątpliwości, że również on wprowadza zasadę przeniesionego ciężaru dowodu. W tym aspekcie polski ustawodawca dokonał prawidłowej transpozycji przywoływanych przepisów dyrektyw do krajowego porządku prawnego.

Również w praktyce sądów krajowych zasada przeniesionego ciężaru zdaje się ugruntowana i wykładana w zgodzie z prawem unijnym, skoro sądy interpretują tę zasadę jako ciążący na stronie powodowej obowiązek wskazania lub przytoczenia faktów uprawdopodobniających zarzut nierównego traktowania[64]. Niemniej odnotowano w orzecznictwie polskich sądów, że zasada ta bywa błędnie interpretowana jako obejmująca obowiązek wykazania przez stroną powodową nierównego traktowania, a nakładająca na stronę pozwaną ewentualnie jedynie obowiązek udowodnienia, że różnicowanie przez nią sytuacji pracowników wynikało z kierowania się obiektywnymi powodami[65]. Interpretacja ta wynika zapewne z sygnalizowanej już nieprecyzyjności art. 183b §1 KP, którego literalna wykładnia faktycznie sugeruje, jakoby przeniesienie ciężaru dowodu dotyczyło wyłącznie obiektywności zróżnicowania. Wykładnia ta jednak jest oczywiście błędna w świetle przepisów unijnych, które art. 183b §1 KP implementuje do polskiego porządku prawnego. Stwierdzić jednak należy przede wszystkim na podstawie analizy orzecznictwa SN, że wykładnia ta stosowana jest w pojedynczych przypadkach, natomiast w ujęciu systemowym przeważa wykładnia zgodna z prawem unijnym.

Jednocześnie należy zauważyć, że w orzecznictwie polskich sądów podnosi się, iż z zasady przeniesionego ciężaru dowodu wynika również obowiązek uprawdopodobnienia, że nierówne traktowanie podyktowane było zabronionym kryterium, co oznacza obowiązek wskazania cechy mającej być podstawą nierównego traktowania[66]. Wymóg ten wydaje się zgodny zarówno z postanowieniami właściwych aktów prawa wtórnego jak i z interpretacją prezentowaną przez TSUE. Jeśli bowiem należy przedstawić fakty uprawdopodobniające istnienie nierównego traktowania, należy wskazać również pewną cechę, która stała się domniemaną podstawą tego traktowania i która jest jego koniecznym elementem definicyjnym. Niewłaściwa byłaby natomiast interpretacja jakoby konieczne było uprawdopodobnienie lub udowodnienie posiadania określonej cechy. Po pierwsze, analiza dyrektyw w obszarze równego traktowania wskazuje, że motywacja określonego działania daną cechą osobistą, a nie faktyczne posiadanie tej cechy, jest istotna dla możliwości stwierdzenia nierównego traktowania. Po drugie, w świetle orzeczenia TSUE w sprawie Asociatia Accept ewentualny wymóg uprawdopodobnienia, a tym bardziej wymóg udowodnienia posiadania określonej cechy osobistej byłyby sprzeczne z prawem UE[67].

9.5 Sankcje

W myśl art. 15 dyrektywy 2000/43, art. 17 dyrektywy 2000/78, art. 14 dyrektywy 2004/113 oraz art. 25 dyrektywy 2006/54 państwa członkowskie ustalają samodzielnie zasady stosowania sankcji za naruszenie zasady równego traktowania, przy czym prawodawca unijny wprowadza obowiązek, by sankcje te, mogące przybrać formę odszkodowania, były skuteczne, proporcjonalne i odstraszające/dolegliwe. Należy również zauważyć, że art. 8 ust. 2 dyrektywy 2004/113 oraz art. 18 dyrektywy 2006/54 odrębnie od wprowadzenia sankcji przewidują obowiązek wprowadzenia do krajowych porządków prawnych środków niezbędnych do zapewnienia rzeczywistej i skutecznej rekompensaty lub odszkodowania dla osób poszkodowanych w wyniku nierównego traktowania z zachowaniem charakteru odstraszającego i proporcjonalnego do poniesionej szkody. Rozróżnienie pomiędzy art. 8 ust. 2 i art. 14 dyrektywy 2004/113 oraz art. 18 i art. 25 dyrektywy 2006/54 ma istotne znaczenie. Jak bowiem wskazał TSUE „art. 18 dyrektywy 2006/54 nakłada na państwa członkowskie, które wybrały wprowadzenie formy pieniężnej do swojego krajowego porządku prawnego, środki przewidujące zapłatę poszkodowanemu odszkodowania pokrywającego w pełni doznaną szkodę, zgodnie z określonymi przez te państwa szczegółowymi zasadami, lecz nie przewiduje zapłaty odszkodowania o charakterze sankcji”[68]. Jednak o ile art. 18 dyrektywy 2006/54 ma na celu nałożenie wymogu naprawienia szkody doznanej przez osobę, o tyle z brzmienia art. 25 tej dyrektywy wynika, że przepis ten przyznaje państwom członkowskim możliwość przyjęcia środków mających na celu sankcjonowanie dyskryminacji ze względu na płeć w formie odszkodowania przyznawanego poszkodowanemu”[69]. Analiza wskazywanych przepisów dyrektyw oraz orzecznictwa TSUE prowadzi do wniosku, że państwa członkowskie są zatem zobowiązane do wprowadzenia sankcji za naruszenie zasady równego traktowania, które to sankcje mogą, ale nie muszą przybrać formę pieniężnej[70]. Jeśli jednak przybierają formę pieniężną, muszą spełniać wyżej określone kryteria, a do wewnętrznego porządku prawnego państwa członkowskiego należy określenie kryteriów pozwalających określić zakres sankcji w takiej formie[71].

Implementując postanowienia odnoszące się do sankcji, polski ustawodawca przewidział odpowiedzialność odszkodowawczą. Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy wdrożeniowej osoba, wobec której naruszono zasadę równego traktowania, ma prawo do odszkodowania. Podobnie art. 183d KP przewiduje prawo do odszkodowania, zaznaczając jednocześnie, że nie może być ono w wysokości niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę. W orzecznictwie polskich sądów uznaje się, że roszczenie odszkodowawcze za naruszenie równego traktowania obejmuje naprawienie szkody zarówno materialnej jak i niematerialnej, jak również ma mieć charakter odstraszający[72]. Jak wskazał SN w swoim wyroku z dnia 9 maja 2019 r.[73], zasądzone na podstawie art. 183d KP odszkodowanie „powinno być skuteczne (w pełni rekompensować doznane przez pracownika krzywdę i cierpienie wyrządzone naruszeniem tej zasady przez pracodawcę), proporcjonalne do doznanej przez pracownika krzywdy oraz dolegliwe dla pracodawcy i zarazem odstraszające go od naruszania zasady równego traktowania w zatrudnieniu”, a warunek odstraszającego charakteru spełnia, gdy jest „zasądzone w wysokości w pełni pokrywającej doznaną krzywdę”[74]. SN zauważył jednak w tym samym orzeczeniu, że nie można art. 183d KP interpretować „w ten sposób, że zadośćuczynienie w nim przewidziane jest swoistą karą dla pracodawcy za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu i ze przepis ten upoważnia do zasądzenia zadośćuczynienia w wysokości przekraczającej rozmiar doznanej krzywdy”[75].

Tymczasem analiza polskich przepisów z obszaru równego traktowania prowadzi do wniosku, że polski ustawodawca nie zdecydował się w istocie na wprowadzenie innych sankcji za naruszenie zakazu dyskryminacji niż odszkodowanie określone w art. 13 ust. 1 ustawy wdrożeniowej i art. 183d KP. Oznacza to zarazem, że odszkodowania tego nie należy interpretować wyłącznie w świetle art. 8 ust. 2 dyrektywy 2004/113 oraz art. 18 dyrektywy 2006/54, ale należy je również traktować jako sankcję w rozumieniu art. 15 dyrektywy 2000/43, art. 17 dyrektywy 2000/78, art. 14 dyrektywy 2004/113 oraz art. 25 dyrektywy 2006/54. Z tego względu odszkodowanie określone w przepisach krajowych musi nie tylko mieć charakter odstraszający i proporcjonalny do poniesionej szkody jako rekompensata lub odszkodowanie, ale musi też być skuteczną, proporcjonalną i odstraszającą/dolegliwą sankcją. Analiza orzecznictwa polskich sądów wskazuje tymczasem raczej na dokonywanie wykładni odstraszającego charakteru w myśl art. 8 ust. 2 dyrektywy 2004/113 oraz art. 18 dyrektywy 2006/54. Jednocześnie pojawiają się orzeczenia odmawiające wprost analizowanemu roszczeniu charakteru sankcyjnego, jak chociażby przytaczany powyżej wyrok SN z dnia 9 maja 2019 r [76]. W uchwale podjętej w składzie 7 sędziów z dnia 28 września 2016 r. SN stwierdził z kolei, że odpowiedzialność odszkodowawcza na podstawie art. 183d KP „nie musi (…) samodzielnie spełniać celów, jakie art. 25 dyrektywy 2006/54/WE przypisuje odszkodowaniu jako sankcji” w związku z istnieniem innych form sankcyjnych, chociażby odpowiedzialności karnej na podstawie art. 123 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz art. 218 §1 Kodeksu karnego[77]. Pogląd wyrażony przez SN w przytaczanej uchwale należy ocenić krytycznie przede wszystkim z uwagi na ograniczony zakres zastosowania wskazywanych środków alternatywnych wobec roszczenia odszkodowawczego. Pierwszy z nich dotyczy bowiem wyłącznie odmowy zatrudnienia, natomiast drugi z uwagi na określenie uporczywości jako znamienia czynu zabronionego znajduje zastosowanie wyłącznie do długotrwałych działań, przy których sprawcy można przypisać złą wolę[78]. Tymczasem oczywistym jest, że nierówne traktowanie nie wyczerpuje się wyłącznie w działaniach dotyczących rekrutacji czy noszących znamiona uporczywości. Oznacza to, że roszczenie z art. 183d KP pozostaje w istocie jedyną rzeczywistą formą odpowiedzialności za naruszenie zasady równego traktowania, a zatem musi być rozumiane jako sankcja w znaczeniu właściwych przepisów prawa wtórnego. Należy również nadmienić, że prezentowane przez SN środki alternatywne z uwagi na ich zakres zastosowania nie znajdą zastosowania poza sferą zatrudnienia pracowniczego, gdzie roszczenie odszkodowawcze z art. 13 ust. 1 ustawy wdrożeniowej pozostaje w istocie jedyną sankcją za naruszenie zasady równego traktowania.

Z tego względu należy uznać, nie podzielając przytaczanych poglądów SN, że w tym zakresie polski ustawodawca nie dokonał poprawnej transpozycji zapewniającej realizację celów wskazywanych przepisów poprzez niezapewnienie skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających sankcji za naruszenie zakazu dyskryminacji. W polskim systemie prawnym występują zresztą obecnie pewne systemowe przeszkody dla realizacji sankcyjnego celu roszczenia odszkodowawczego z art. 13 ust. 1 ustawy wdrożeniowej i art. 183d KP. Po pierwsze, z uwagi na zakaz orzekania ponad żądanie[79], osoba dochodząca roszczenia odszkodowawczego w momencie wytoczenia powództwa zobowiązana jest określić nie tylko zakres roszczenia co do naprawienia szkody majątkowej i niemajątkowej, ale również element sankcyjny. Po drugie, ciężar dowodu w zakresie wysokości odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania obciąża osobę dochodzącą roszczeń[80], co może powodować pewne trudności w odniesieniu do elementu sankcyjnego.

Pewne elementy reżimu odpowiedzialności należy jednak ocenić pozytywnie w świetle unijnego standardu. Po pierwsze, na aprobatę zasługuje wyrażany w orzecznictwie pogląd o uniezależnieniu wskazywanego roszczenia w przypadku dyskryminacyjnego wypowiedzenia umowy o pracę od dochodzenia roszczeń z tytułu wadliwości tegoż wypowiedzenia[81]. Wykładnia właściwych przepisów prawa wtórnego prowadzi bowiem do wniosku, że o ile państwo członkowskie może samodzielnie określić zasady dochodzenia roszczeń z tytułu nierównego traktowania, o tyle dla zapewnienia ich skuteczności nie powinno uzależnić tegoż dochodzenia od innych roszczeń przewidzianych prawem krajowym. Po drugie, sąd pracy może, zastępując nieważne postanowienia aktu będącego źródłem stosunku pracy postanowieniami zgodnymi z zasadą równego traktowania, ukształtować na przyszłość treść takiego stosunku[82], co jest istotne z punktu widzenia zapobieżenia kontynuacji nierównego traktowania. Te dwa aspekty nie zmieniają jednak negatywnej oceny co do transponowania do krajowego porządku prawnego art. 15 dyrektywy 2000/43, art. 17 dyrektywy 2000/78, art. 14 dyrektywy 2004/113 oraz art. 25 dyrektywy 2006/54.

  1.  Rozpowszechnianie informacji

Art. 10 dyrektywy 2000/43, art. 12 dyrektywy 2000/78, art. 15 dyrektywy 2004/113 oraz art. 30 dyrektywy 2006/54 nakładają na państwa członkowskie obowiązek zapewnienia, by przepisy zapewniające przestrzeganie zasady równego traktowania były udostępnianie zainteresowanym osobom, na przykład w miejscu pracy, przy wykorzystaniu wszelkich stosownych środków. Pozytywnie w świetle tego obowiązku należy ocenić art. 941 KP, zgodnie z którym „pracodawca udostępnia pracownikom tekst przepisów dotyczących równego traktowania w zatrudnieniu w formie pisemnej informacji rozpowszechnionej na terenie zakładu pracy lub zapewnia pracownikom dostęp do tych przepisów w inny sposób przyjęty u danego pracodawcy”. Jednocześnie jednak należy zwrócić uwagę, że w polskim ustawodawstwie tożsamy obowiązek nie istnieje w odniesieniu do innych elementów zakresu przedmiotowego przepisów antydyskryminacyjnych, nawet w przypadku bardziej ustrukturyzowanych relacji takich jak te w obszarze edukacji, opieki zdrowotnej czy zatrudnienia niepracowniczego. Przynajmniej w ostatnim ze wskazywanych obszarów postulowane byłoby wprowadzenie obowiązku tożsamego do tego ujętego w art. 941 KP celem zapewnienia podobnego dostępu do informacji niezależnie od podstawy wykonywania działalności zawodowej. Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że wskazywane wyżej przepisy dyrektyw można odczytywać jako zobowiązujące państwa członkowskie do podejmowania pewnych działań na rzecz podnoszenia świadomości o przepisach mających zapewnić ochronę przed nierównym traktowaniem. Po pierwsze, można uznać, że celem omawianych przepisów jest zapewnienie możliwie wysokiej świadomości społecznej w tym zakresie. Po drugie, posługują się one sformułowaniem o udostępnianiu „z wykorzystaniem wszelkich właściwych środków”, co oznacza, że realizacja wskazywanego celu nie wyczerpuje się poprzez publikację właściwych przepisów w dziennikach urzędowych państw członkowskich. Z tego względu należy zatem stwierdzić, że jeśli badania społeczne wskazywałyby na niski poziom świadomości społecznej w omawianym zakresie, należałoby rozważyć postawienie zarzutu nieprawidłowej implementacji wskazywanych postanowień aktów prawa wtórnego poprzez niezapewnienie efektywnej realizacji ich celu.

10.1 Dialog społeczny oraz dialog z organizacjami społecznymi

Art. 11 dyrektywy 2000/43, art. 13 dyrektywy 2000/78, art. 11 dyrektywy 2004/113 oraz art. 21 dyrektywy 2006/54 zobowiązują państwa członkowskie do podejmowania, zgodnie ze swoją tradycją i krajową praktyką, działań wspierających dialog między partnerami społecznymi lub zainteresowanymi stronami mającymi interes prawny w przyczynianiu się do zwalczania dyskryminacji w celu wspierania równego traktowania, włącznie ze sprawowaniem nadzoru w miejscu pracy, poprzez układy zbiorowe, kodeksy postępowania oraz badanie lub wymianę doświadczeń i dobrych zwyczajów. Ponadto, zgodnie z art. 12 dyrektywy 2000/43, art. 14 dyrektywy 2000/78 oraz art. 22 dyrektywy 2006/54 państwa członkowskie w celu wspierania zasady równego traktowania zachęcają do prowadzenia dialogu z właściwymi organizacjami pozarządowymi mającymi, zgodnie z krajową praktyką i ustawodawstwem, uzasadniony interes w zwalczaniu dyskryminacji. Analiza ustawodawstwa polskiego wskazuje, że istnieją możliwości prowadzenia takiego dialogu na podstawie art. 21 ust. 2 pkt 7 ustawy wdrożeniowej zobowiązującego Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania do współpracy z krajowymi organizacjami społecznymi, w tym ze związkami zawodowymi i organizacjami pracodawców, a także art. 17a ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich nakładającego tożsamy obowiązek. Jednocześnie jednak ramy te wydają się niewystarczające z perspektywy celu omawianych regulacji unijnych i ciążącego na państwach członkowskich obowiązku podjęcia odpowiednich środków wspierających dialog społeczny. Niewystarczające wydają się chociażby środki dotyczące dialogu pomiędzy przedstawicielami pracodawców i pracowników, skoro nie wprowadzono, jak się zdaje, żadnych utrwalonych form tego dialogu ani form jego wspierania. W dialog ten mogłaby tymczasem być zaangażowana Rada Dialogu Społecznego jako forma trójstronnej współpracy pomiędzy osobami wykonującymi pracę zarobkową, pracodawcami i rządem, czy też Państwowa Inspekcja Pracy jako organ mający za zadanie sprawowanie nadzoru nad przestrzeganiem prawa pracy. Należałoby wprowadzić również odpowiednie formy dialogu społecznego w innych niż zatrudnienie obszarach życia objętych zakresem analizowanych dyrektyw, takich jak chociażby edukacja czy dostęp do dóbr i usług – w obecnym stanie trudno tymczasem zidentyfikować fora takiego dialogu. Z tego względu można by wysnuć wniosek, że nie podjęto wystarczających działań celem efektywnej realizacji obowiązku wspierania dialogu społecznego. Należy również zaznaczyć, że ocena systematyczności oraz jakości prowadzonego dialogu w obecnych ramach wykracza poza kryteria prawne.

10.2 Organy wspierające równe traktowanie

Na mocy art. 13 dyrektywy 2000/43, art. 12 dyrektywy 2004/113 oraz art. 20 dyrektywy 2006/54 państwa członkowskie są zobowiązane do wyznaczenia organu lub organów mających wspierać, promować, analizować i monitorować równe traktowanie, które to organy mogą wchodzić w skład tych zajmujących się już w skali kraju ochroną praw człowieka. Organy ds. równego traktowania muszą posiadać kompetencje do świadczenia niezależnej pomocy ofiarom dyskryminacji we wnoszeniu skarg dotyczących dyskryminacji, do prowadzenia niezależnych badań nad dyskryminacją oraz do publikowania niezależnych sprawozdań i wydawania zaleceń na temat wszystkich problemów związanych z nierównym traktowaniem. Szczególne znaczenie dla ochrony jednostek przed nierównym traktowaniem ma w szczególności kompetencja do świadczenia niezależnej pomocy ofiarom dyskryminacji we wnoszeniu skarg dotyczących dyskryminacji, która to kompetencja ma być wykonywana bez uszczerbku dla praw osób pokrzywdzonych oraz organizacji społecznych. Powyższe przepisy należy wobec tego interpretować jako nakładające na państwa członkowskie obowiązek zapewnienia, by właściwe organy wskazane w krajowych porządkach prawnych w każdym wypadku potencjalnego nierównego traktowania w zakresie objętym postanowieniami dyrektyw udzielały pomocy prawnej. Pojawia się oczywiście pytanie o zakres tej pomocy. Po pierwsze, motyw 24 dyrektywy 2000/43 oraz motyw 25 dyrektywy 2004/113 określają ją mianem konkretnej. Po drugie, przytaczane wyżej przepisy mówią o pomocy we wnoszeniu skarg. Te dwa czynniki sprawiają, że świadczona pomoc w świetle celu dyrektyw musi wykraczać poza pewne minimum, którym byłoby np. ogólnikowe wskazanie przysługujących środków prawnych. Konkretna pomoc prawna we wnoszeniu skargi powinna bowiem obejmować nie tylko dokonanie analizy prawnej i wskazanie przysługujących środków prawnych, ale również bardziej sprecyzowaną pomoc we wniesieniu skargi (np. poprzez pomoc w jej skonstruowaniu). Wskazuje na to zresztą zalecenie Komisji Europejskiej w sprawie norm dotyczących organów ds. równości (2018/951)[83]. Stwierdzono w nim bowiem (pkt 1.1.2), że „Państwa członkowskie powinny uwzględnić następujące aspekty udzielania ofiarom niezależnej pomocy: otrzymywanie i rozpatrywanie indywidualnych lub zbiorowych skarg; zapewnianie ofiarom porad prawnych, w tym w związku z rozpatrywaniem ich skarg; podejmowanie działań w zakresie mediacji i postępowania pojednawczego; reprezentowanie skarżących przed sądem; oraz działanie w stosownych przypadkach jako amicus curiae lub biegły”. Zalecenie jest oczywiście aktem prawa miękkiego, ale wobec dokonanej wyżej analizy należy uznać, że oddaje ono istotę omawianych przepisów i powinno być uwzględniane przy ich wykładni.

W art. 18 ustawy wdrożeniowej wyznaczono dwa organy mające wykonywać zadania dotyczące realizacji zasady równego traktowania, tj. Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania. Zapewnienie szeregu gwarancji formalnych mających chronić niezależność Rzecznika sprawia, że spełnia on z pewnością w tym aspekcie warunek niezależności wynikający z unijnego standardu ochrony przed nierównym traktowaniem. Istotne jest jednak, że standard ten nie wyczerpuje się jedynie poprzez gwarancje formalne. Dla niezależności organów ds. równego traktowania istotne są również inne aspekty, takie jak np. zapewnienie właściwego poziomu finansowania umożliwiającego realizację zadań wynikających ze wskazywanych wyżej aktów prawa wtórnego, a także współdziałanie innych organów państwowych w zakresie koniecznym do realizacji tych zadań. Wskazuje na to zresztą przytaczane już zalecenie 2018/951. Po pierwsze, mówi się w nim o konieczności zapewnienia, aby krajowy organ ds. równości „miał zapewnione zasoby ludzkie, techniczne i finansowe, pomieszczenia i infrastrukturę niezbędne do skutecznego wykonywania swoich zadań i uprawnień.” (pkt 1.2.2). Wskazuje się także, że wielkość tych zasobów, również finansowych, musi uwzględniać przyznane kompetencje, a może być uznana za adekwatną tylko, jeśli pozwala krajowemu organowi ds. równości na „skuteczne wykonywanie powierzonych im funkcji w kwestiach dotyczących równości w rozsądnym czasie i w terminach określonych w prawie krajowym”. Po drugie, podnosi się wagę zapewnienia, aby „organy publiczne w jak najszerszym zakresie uwzględniały zalecenia organów ds. równości dotyczące prawodawstwa, polityki, procedur, programów i praktyki” (pkt 1.1.2). Jeśli zatem szczegółowa analiza zasobów dedykowanych wykonywaniu zadań z zakresu równego traktowania czy współpracy z innymi organami administracji publicznej wykazałaby istotne uchybienia w tym zakresie, należałoby stwierdzić błąd w transpozycji wskazywanych wyżej aktów prawa wtórnego poprzez niezapewnienie efektywnej realizacji ich celów.

Istotne z punktu widzenia dokonywanej analizy jest również przeanalizowanie kompetencji Rzecznika jako krajowego organu ds. równości. Zgodnie art. 17b ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich przysługują mu kompetencje dotyczące analizowania, monitorowania i wspierania równego traktowania wszystkich osób, prowadzenia niezależnych badań dotyczących dyskryminacji oraz opracowywania i wydawania niezależnych sprawozdań i wydawania zaleceń odnośnie do problemów związanych z dyskryminacją. O ile kompetencje te nie budzą zastrzeżeń z punktu widzenia właściwych przepisów prawa UE, o tyle pojawiają się wątpliwości dotyczące zrealizowania przez polskiego ustawodawcę obowiązku implementacyjnego w odniesieniu do zapewnienia Rzecznikowi kompetencji do świadczenia niezależnej pomocy ofiarom dyskryminacji we wnoszeniu skarg dotyczących dyskryminacji. Zgodnie z art. 11 ust. 2 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich w zakresie realizacji zasady równego traktowania między podmiotami prywatnymi Rzecznik może poprzestać na wskazaniu wnioskodawcy przysługujących mu środków działania. Jest to, jak się zdaje, konsekwencja art. 80 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wyznaczającego pozycję ustrojową Rzecznika jako organu mającego działać na rzecz przestrzegania praw i wolności w relacjach wertykalnych, a nie horyzontalnych. W świetle poczynionych wyżej uwag dotyczących świadczenia pomocy prawnej należy uznać, że tak wąskie określenie kompetencji do świadczenia niezależnej pomocy jest niezgodne z zakresem wynikającym z przytaczanych wyżej aktów prawa wtórnego. W związku z tym należy uznać, że polski ustawodawca dokonał nieprawidłowej transpozycji art. 13 dyrektywy 2000/43, art. 12 dyrektywy 2004/113 oraz art. 20 dyrektywy 2006/54 poprzez niezapewnienie krajowemu organowi ds. równego traktowania kompetencji do świadczenia niezależnej pomocy ofiarom dyskryminacji we wnoszeniu skarg dotyczących dyskryminacji.

Pełnomocnik Rządu ma z kolei realizować politykę rządu w zakresie zasady równego traktowania. Z uwagi na pozycję ustrojową Pełnomocnika oraz fakt, że właściwe dyrektywy nie przewidują obowiązku ustanowienia organu koordynującego politykę rządu w tym zakresie, umocowania Pełnomocnika nie należy rozpatrywać pod kątem prawidłowości implementacji do polskiego porządku krajowego dyrektyw z obszaru równego traktowania.

  1. Korzystanie z praw pracowników w kontekście swobodnego przepływu pracowników

W ustawie wdrożeniowej dokonano również transpozycji do polskiego porządku prawnego dyrektywy 2014/54 w zakresie równego traktowania bez względu na obywatelstwo osób korzystających ze swobodnego przepływu pracowników w odniesieniu do przysługujących im praw określonych w art. 45 TFUE oraz rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 492/2011 z dnia 5 kwietnia 2011 r. w sprawie swobodnego przepływu pracowników wewnątrz Unii. Należy zwrócić uwagę, że ustawa wdrożeniowa nie posługuje się pojęciem obywatelstwa lecz narodowości w określaniu swojego zakres przedmiotowego, jednak jej art. 1 ust. 2 wyraźnie stwierdza, iż „przepisy ustawy odnoszące się do narodowości stosuje się odpowiednio do obywatelstwa osób korzystających ze swobodnego przepływu pracowników w zakresie określonym w art. 1–10” wyżej przywoływanego rozporządzenia. Art. 2 ust. 2 dyrektywy 2014/54 stanowi z kolei, że jej zakres zastosowania „jest identyczny z zakresem stosowania rozporządzenia (UE) nr 492/2011”. Z tego względu należy uznać, wziąwszy pod uwagę również treść analizowanego wcześniej art. 5 pkt 9 ustawy wdrożeniowej, że w odniesieniu do zakresu podmiotowego dokonano prawidłowej implementacji.

Zakres przedmiotowy dyrektywy 2014/54 obejmuje, zgodnie z jej art. 2 ust. 1, dostęp do zatrudnienia; warunki zatrudnienia i pracy, w szczególności w odniesieniu do wynagrodzenia, zwolnienia, bezpieczeństwa i higieny pracy oraz, w przypadku utraty pracy, powrotu do pracy lub ponownego zatrudnienia; dostęp do przywilejów socjalnych i podatkowych; członkostwo w związkach zawodowych i prawo udziału w wyborach do organów reprezentujących pracowników; dostęp do szkoleń; dostęp do zasobów mieszkaniowych; dostęp do kształcenia, nauki zawodu oraz szkolenia zawodowego dla dzieci pracowników unijnych; pomoc udzielaną przez urzędy pracy. Zakres ten został odzwierciedlony w art. 6-8 ustawy wdrożeniowej za wyjątkiem dostępu do przywilejów podatkowych, których określenie jest przedmiotem właściwych ustaw podatkowych.

Dyrektywa 2014/54 przewiduje poza tym w art. 3 zapewnienie właściwej ochrony praw przysługujących osobom korzystającym ze swobodnego przepływu pracowników. W świetle poczynionej już analizy należy stwierdzić, co następuje. Po pierwsze, ustawodawca polski zapewnił dostęp do procedur sądowych umożliwiających pracownikom unijnym oraz ich rodzinom ochronę ich praw w przypadku nierównego traktowania, zgodnie z art. 3 ust. 1 dyrektywy 2014/54. Po drugie, organizacje, które zgodnie z kryteriami ustanowionymi w prawie polskim mają uzasadniony interes w zapewnieniu przestrzegania dyrektywy 2014/54, mogą uczestniczyć w postępowaniach o roszczenia z tytułu nierównego traktowania ze względu na obywatelstwo, zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy 2014/54. Po trzecie, ustawodawca polski zapewnił ochronę przed tzw. działaniami odwetowymi, o których mowa w art. 3 ust. 6 dyrektywy 2014/54.

Analizowana dyrektywa zobowiązuje również w art. 4 państwa członkowskie do wyznaczenia organów mających promować, analizować, monitorować oraz wspierać równe traktowanie pracowników unijnych i członków ich rodzin bez dyskryminacji ze względu na obywatelstwo. Kompetencje tych organów, w myśl art. 4 ust. 2, mają obejmować (a) dostarczanie lub zapewnianie niezależnego poradnictwa prawnego lub innej pomocy pracownikom unijnym i członkom ich rodzin, (b) pełnienie roli punktów kontaktowych dla równoważnych punktów kontaktowych w innych państwach członkowskich, (c) przeprowadzanie lub zlecanie niezależnych sondaży i analiz we właściwym zakresie, (d) zapewnienie publikacji niezależnych sprawozdań i wydawanie zaleceń w odniesieniu do przeszkód w korzystaniu z uprawnień przysługujących pracownikom unijnym i członkom ich rodzin, a także (e) publikowanie stosownych informacji o stosowaniu na poziomie krajowym przepisów prawa unijnego w dziedzinie swobodnego przepływu pracowników. Ustawodawca polski zdecydował się na rozdzielenie tych kompetencji pomiędzy kilka organów. Zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 7a ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy minister właściwy do spraw pracy wykonuje kompetencje wymienione wyżej w punktach b-e. Z kolei zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 14a ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (t.j. Dz.U. 2019 poz. 1251) do zadań inspekcji należy wykonywanie kompetencji określonych w punkcie a. W tym celu przyznano inspekcji prawo do występowania do organów administracji o udzielenie informacji niezbędnych do zapewnienia poradnictwa, a także zobowiązano ją do współdziałania z innymi organami i organizacjami. Poza tym, zgodnie z art. 18 ustawy wdrożeniowej, jak już wskazywano wyżej, wykonywanie zadań dotyczących realizacji zasady równego traktowania powierzono Rzecznikowi Praw Obywatelskich oraz Pełnomocnikowi Rządu ds. Równego Traktowania. Wątpliwości w tym zakresie może jednak budzić niezależność[84] Państwowej Inspekcji Pracy, w związku z ukształtowaniem jej pozycji i powoływania jej organów, która to niezależność powinna przynależeć organowi wyznaczonemu do zapewniania niezależnego poradnictwa prawnego lub innej pomocy pracownikom unijnymi członkom ich rodzin. Brak tej niezależności może stanowić zatem zarzut niepoprawnego transponowania do polskiego porządku prawnego dyrektywy 2014/54. Należy jednocześnie nadmienić, że w świetle uwag poczynionych powyżej w odniesieniu do kompetencji Rzecznika Praw Obywatelskich, ograniczonych w stosunku do relacji pomiędzy podmiotami prywatnymi, powierzenie jemu zadań z omawianego zakresu również nie spełniało by wymogów ustanowionych dyrektywą 2014/54. Oznacza to, że ustawodawca polski celem poprawnego implementowania jej przepisów powinien przekonstruować krajowy system organów mających zapewnić przestrzeganie zasady równego traktowania.

Analizowana dyrektywa zobowiązuje również państwa członkowskie do promowania dialogu z partnerami społecznymi i stosownymi organizacjami pozarządowymi w celu wspierania zasady równego traktowania (art. 5), a także do zapewnienia osobom zainteresowanym dostępu do informacji o przepisach przyjmowanych na mocy dyrektywy 2014/54 (art. 6). Aktualne pozostają w tym zakresie uwagi poczynione już wcześniej.

  1. Wnioski

Przeprowadzona powyżej analiza prowadzi do uznania, że Rzeczypospolita Polska w przeważającej mierze dokonała poprawnej implementacji do swojego porządku krajowego dyrektyw Unii Europejskiej w obszarze równego traktowania. Niemniej w toku analizy zidentyfikowano uchybienia w implementacji następujących przepisów aktów prawa wtórnego:

  1. art. 3 ust. 1 pkt d dyrektywy 2000/43, art. 3 ust. 1 pkt d dyrektywy 2000/78 oraz art. 14 ust. 1 pkt d dyrektywy 2006/54 poprzez zawężenie pojęcia jakichkolwiek organizacji zrzeszających osoby wykonujące określony zawód do samorządu zawodowego w art. 4 pkt 3 ustawy wdrożeniowej – na gruncie prawa UE ochroną przed dyskryminacją należy objąć członkostwo we wszelkich organizacjach zrzeszających osoby wykonujące określony zawód, tymczasem forma samorządu zawodowego nie jest jedyną dopuszczalną formą zrzeszania się takich osób w polskim porządku prawnym. W związku z tym ochrona przed nierównym traktowaniem została w nieuzasadniony sposób zawężona do jednej tylko formy zrzeszania się.
  2. art. 5 dyrektywy 2000/78 poprzez przyjęcie w art. 23a ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych zawężonych w stosunku do prawa unijnego definicji niepełnosprawności oraz kręgu osób uprawnionych do podjęcia względem nich niezbędnych racjonalnych usprawnień – na gruncie dyrektywy 2000/78 definicja niepełnosprawności jest niezależna od posiadania orzeczenia o niepełnosprawności wydanego przez właściwe organy krajowe. Polskie przepisy uzależniają tymczasem uprawnienie do niezbędnych racjonalnych usprawnień od posiadania takiego orzeczenia. Na gruncie dyrektywy 2000/78 uprawnienie to przysługuje poza tym wszystkim osobom świadczącym pracę, bez względu na podstawę jej świadczenia. Polskie przepisy ograniczają tymczasem to uprawnienie do osób świadczących pracę w ramach stosunku pracy, wykluczając tym samym osoby świadczące ją w sferze zatrudnienia niepracowniczego. Z tego względu w odniesieniu do racjonalnych usprawnień w sposób nieuzasadniony zawężono zakres ochrony wynikający z przepisów dyrektywy 2000/78.
  3. art. 15 dyrektywy 2000/43, art. 17 dyrektywy 2000/78, art. 14 dyrektywy 2004/113 oraz art. 25 dyrektywy 2006/54 poprzez niezapewnienie w krajowym porządku prawnym skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających sankcji za naruszenie zasady równego traktowania – przeprowadzana analiza wykazała, że w polskim porządku prawnym roszczenie odszkodowawcze jest w istocie jedyną rzeczywistą formą odpowiedzialności za naruszenie zasady równego traktowania. Jednocześnie analiza orzecznictwa sądów krajowych wykazała, że roszczenie to zdaje się nie spełniać wymogu odstraszającego charakteru jako sankcja, gdyż przede wszystkim traktowane jest jako roszczenie mające naprawić szkodę materialną i niematerialną. W wielu orzeczeniach sankcyjnego charakteru tego roszczenia upatruje się wyłącznie w samym fakcie jego zasądzenia, co nie spełnia kryterium odstraszającego charakteru. Co więcej, zidentyfikowano również orzeczenia Sądu Najwyższego odmawiające uznania tego roszczenia za spełniające funkcję sankcyjną w świetle przytaczanych przepisów prawa UE. Z tego względu należy uznać, że polskie ustawodawstwo odnoszące się do roszczeń z tytułu nierównego traktowania nie zapewnia skutecznych, proporcjonalnych i przede wszystkim odstraszających sankcji.
  4. art. 13 dyrektywy 2000/43, art. 12 dyrektywy 2004/113 oraz art. 20 dyrektywy 2006/54 poprzez niezapewnienie w związku z art. 11 ust. 2 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich krajowemu organowi ds. równego traktowania wystarczających kompetencji do świadczenia niezależnej pomocy ofiarom dyskryminacji we wnoszeniu skarg dotyczących dyskryminacji – w analizie wskazano, że kompetencja ta musi oznaczać rzeczywiste świadczenie konkretnej pomocy prawnej w każdym zgłoszonym przypadku nierównego traktowania. Tymczasem zgodnie z art. 11 ust. 2 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, krajowy organ ds. równego traktowania ma ograniczone kompetencje w zakresie realizacji zasady równego traktowania między podmiotami prywatnymi, co jest zresztą konsekwencją art. 80 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wyznaczającego pozycję ustrojową Rzecznika jako organu mającego działać na rzecz przestrzegania praw i wolności w relacjach wertykalnych, a nie horyzontalnych. Ograniczenie kompetencji Rzecznika do udzielania pomocy w przypadku relacji pomiędzy podmiotami prywatnymi prowadzi zatem do niepełnej implementacji wskazywanych przepisów aktów prawa wtórnego.
  5. art. 4 dyrektywy 2014/54 poprzez niezapewnienie wystarczającej niezależności krajowego organu mającego kompetencje do dostarczania lub zapewniania niezależnego poradnictwa prawnego lub innej pomocy pracownikom unijnym i członkom ich rodzin.

Jednocześnie wskazano w analizie na następujące wątpliwości:

  1. co do poprawności implementowania do polskiego porządku prawnego art. 3 ust. 1 pkt e-f dyrektywy 2000/43 oraz art. 5 dyrektywy 2006/54 wobec niejasności, czy używane w ustawie wdrożeniowej pojęcie zabezpieczenia społecznego obejmuje swoim zakresem ochronę społeczną oraz świadczenia społeczne;
  2. co do poprawności implementowania do polskiego porządku prawnego art. 3 ust. 1 lit. a dyrektywy 2000/43, art. 3 ust. 1 lit. a dyrektywy 2000/78 oraz art. 14 ust. 1 lit. a dyrektywy 2006/54 poprzez przyjęcie w art. 5 pkt 1 ustawy wdrożeniowej wyłączenia przedmiotowego mogącego w nieuzasadniony sposób ograniczyć ochronę przed dyskryminacją w przypadku świadczenia pracy w sferach związanych z życiem prywatnym;
  3. co do zastosowania w art. 5 ustawy wdrożeniowej szeregu wyłączeń przedmiotowych w sytuacji, gdy właściwe akty prawa wtórnego posługują się nie formą wyłączenia, ale konstrukcją wyjątku od zasady równego traktowania – posłużenie się wyłączeniem przedmiotowym w miejsce wyjątku może bowiem negatywnie wpływać na standard ochrony przed dyskryminacją, przy czym wskazano w analizie, że w przypadkach wielu wyłączeń z art. 5 ustawy wdrożeniowej z uwagi na konstrukcję przepisów ich zastosowanie i tak zdaje się poprzedzone oceną określonych w nich sytuacji z perspektywy zasady równego traktowania;
  4. co do przyjęcia w art. 5 pkt 7 ustawy wdrożeniowej kryteriów odmiennych od tych określonych w art. 4 ust. 2 dyrektywy 2000/78 – wskazano w analizie, że można mieć wątpliwości co do spełnienia przez art. 5 pkt 7 celów przytaczanego przepisu dyrektywy 2000/78, tj. poszanowania autonomii kościołów i wskazywanych w nim innych organizacji, a także zachowania równowagi pomiędzy wolnością religijną a zasadą równego traktowania;
  5. co do wpływu obowiązku zwrotu przez organizacje społeczne kosztów procesu przeciwnikowi na zapewnienie realizacji celów art. 7 ust. 2 dyrektywy 2000/43, art. 9 ust. 2 dyrektywy 2000/78, art. 8 ust. 3 dyrektywy 2004/113 oraz art. 17 ust. 2 dyrektywy 2006/54 – w analizie wskazano bowiem, że ryzyko zobowiązania do zwrotu kosztów może wywołać efekt mrożący poprzez zniechęcenie organizacji pozarządowych do korzystania z uprawnień przewidywanych przez wskazane wyżej akty prawa wtórnego;
  6. co do poprawności implementowania do polskiego porządku prawnego art. 10 dyrektywy 2000/43, art. 12 dyrektywy 2000/78, art. 15 dyrektywy 2004/113 oraz art. 30 dyrektywy 2006/54 w zakresie zobowiązującym państwa członkowskie do podejmowania pewnych działań na rzecz podnoszenia świadomości społecznej o przepisach mających zapewnić ochronę przed nierównym traktowaniem, jeśli badania społeczne wykażą istnienie niskiej świadomości w tym zakresie w polskim społeczeństwie;
  7. co do poprawności implementowania do polskiego porządku prawnego art. 11 dyrektywy 2000/43, art. 13 dyrektywy 2000/78, art. 11 dyrektywy 2004/113 oraz art. 21 dyrektywy 2006/54, a także art. 12 dyrektywy 2000/43, art. 14 dyrektywy 2000/78 oraz art. 22 dyrektywy 2006/54 poprzez niezapewnienie, jak się zdaje, efektywnych form dialogu społecznego i dialogu z organizacjami pozarządowymi;
  8. co do poprawności implementowania do polskiego porządku prawnego art. 13 dyrektywy 2000/43, art. 12 dyrektywy 2004/113 oraz art. 20 dyrektywy 2006/54 w zakresie, w jakim niezapewnienie krajowemu organowi ds. równego traktowania właściwych środków na wykonywanie jego działań i brak podejmowania przez inne organy administracji współpracy z krajowym organem ds. równego traktowania mogą negatywnie wpływać na niezależność tego organu i na efektywność jego działania w obszarze równego traktowania.
 

[1] Wyrok TSUE z dnia 30 kwietnia 1996 r. w sprawie C-13/94, P p. S i Cornwall County Council, Zb. Orz. 1996 I-02143, pkt 20-22.

[2] wyrok SO w Warszawie z dnia 29 września 2020 r., sygn. akt V Ca 2686/19, niepubl.

[3] Wyrok TSUE z dnia 8 listopada 1990 r. w sprawie C-177/88, Elisabeth Johanna Pacifica Dekker p. Stichting Vormingscentrum voor Jong Volwassenen (VJV-Centrum) Plus, Zb. Orz. 1990 I-03941, pkt 12-14.

[4] Zob. np. wyrok SO w Legnicy z dnia 28 listopada 2019 r., sygn. akt V Pa 77/19, LEX nr 2785700.

[5] Wyrok TSUE z dnia 11 lipca 2006 r. w sprawie C-13/05, Sonia Chacon Navas p. Eurest Colectividades SA, ECLI:EU:C:2006:456, pkt. 42.

[6] Wyrok TSUE z dnia 9 marca 2017 r. w sprawie C-406/15, Petya Milkova p. Izpalnitelen direktor na Agentsiata za privatizatsia i sledprivatizatsionen kontrol, ECLI:EU:C:2017:198, pkt 36.

[7] Wyrok TSUE z dnia 18 stycznia 2018 r. w sprawie C-270/16, Carlos Enrique Ruiz Conejero p. Ferroser Servicios Auxiliares Sa i in., ECLI:EU:C:2018:17, pkt 32.

[8] Wyrok SN z dnia 29 listopada 2017 r., sygn. I PK 367/16, LEX nr 2433082.

[9] Wyrok TSUE z dnia 18 grudnia 2014 r. w sprawie C-354/13, Fag og Arbejde (FOA) p. Kommunernes Landsforening (KL), ECLI:EU:C:2014:2463, pkt 58-60.

[10] Zob. M. Kułak, komentarz do art. 10, [w:] Ustawa o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania. Komentarz, red. K. Śmiszek, K. Kędziora, Warszawa 2017, s. 183.

[11] Zob. np. wyrok TSUE z dnia 19 lipca 2017 r. w sprawie C-143/16, Abercrombie & Fitch Italia Srl p. Antoninowi Bordonarowi, ECLI:EU:C:2017:566, pkt 19.

[12] Dodatkowo należy wskazać, że w omawianym zakresie pewną istotność wykazywać może dyrektywa 2004/113, gdyż odnosi się ona do usług ubezpieczeniowych w ramach programów prywatnych. Nie została jednak omówiona w tej części rozważań ze względu na rozłączne potraktowanie w niniejszej analizie poszczególnych obszarów życia społecznego.

[13] Wyrok TS z dnia 13 maja 1986 r. w sprawie 170/84, Bilka - Kaufhaus GmbH p. Karin Weber von Hartz, Zb. Orz. 1986 01607, pkt. 20-21.

[14] Wyrok TS z dnia 11 marca 1981 r. w sprawie 69/80, Susan Jane Worringham i Margaret Humphreys p. Lloyds Bank Limited, Zb. Orz. 1981 00767, pkt. 12-17.

[15] Wyrok TS z dnia 24 października 1996 r. w sprawie C-435/93, Francina Johanna Maria Dietz p. Stichting Thuiszorg Rotterdam, Zb.Orz. 1996 I-05223, pkt 17.

[16] Sprawozdanie dotyczące stosowania dyrektywy 2006/54/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 5 lipca 2006 r. w sprawie wprowadzenia w życie zasady równości szans oraz równego traktowania kobiet i mężczyzn w dziedzinie zatrudnienia i pracy (wersja przeredagowana), COM/2013/0861 final.

[17] Wyrok TSUE z dnia 15 listopada 2018 r. w sprawie C-457/17, Heiko Jonny Maniero p. Studienstiftung des deutschen Volkes eV, ECLI:EU:C:2018:912, pkt. 31.

[18] Ibidem, pkt 37-39.

[19] Wyrok TSUE z dnia 12 maja 2011 r. w sprawie C-391/09, Malgožata Runevič‑Vardyn i in. p. Vilniaus miesto savivaldybės administracija i in., ECLI:EU:C:2011:291, pkt. 39-48.

[20] Opinia rzecznika generalnego Juliane Kokott przedstawiona w dniu 20 września 2012 r. w sprawie C-394/11, Waleri Chariew Bełow p. CEZ Elektro Byłgarija AD i in., ECLI:EU:C:2012:585, pkt 59-64.

[21] Zob. J. Ringelheim, The Prohibition of Racial and Ethnic Discrimination in Access to Services under EU Law, European Anti-Discrimination Law Review nr 10/2010.

[22] Sprawozdanie Komisji dla Parlamentu Europejskiego i Rady, Wspólne sprawozdanie w sprawie zastosowania dyrektywy Rady 2000/43/WE z dnia 29 czerwca 2000 r. wprowadzającej w życie zasadę równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne („dyrektywa w sprawie równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe”) oraz dyrektywy Rady 2000/78/WE z dnia 27 listopada 2000 r. ustanawiającej ogólne warunki ramowe równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy („dyrektywa w sprawie równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy”), COM(2014) 2 final, s. 13.

[23] Por. wyrok TSUE z dnia 8 listopada 1983 r. w sprawie 165/82, Komisja Wspólnot Europejskich p. Zjednoczonemu Królestwu Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Zb. Orz. 1983 03431.

[24] Zob. np. wyrok TSUE z dnia 12 stycznia 2010 r. w sprawie C-229/08, Colin Wolf p. Stadt Frankfurt am Main, ECLI:EU:C:2010:3, a także wyrok TSUE z dnia 13 września 2011 r. w sprawie C-447/09, Reinhard Prigge i in. p. Deutsche Lufthansa AG.

[25] Zob. wyrok TSUE z dnia 17 kwietnia 2018 r. w sprawie C-414/16, Vera Egenberger p. Evangelisches Werk für Diakonie und Entwicklung eV, ECLI:EU:C:2018:257, a także wyrok TSUE z dnia 11 września 2018 r. w sprawie C-68/17, IR p. JQ, ECLI:EU:C:2018:696.

[26] Wyrok TSUE z dnia 17 kwietnia 2018 r. w sprawie C-414/16, pkt 66.

[27] Wyrok TSUE z dnia 26 września 2013 r. w sprawie C/546/11, Dansk Jurist- og Økonomforbund, działający w imieniu Erika Toftgaarda, p.Indenrigs- og Sundhedsministeriet, ECLI:EU:C:2013:603, pkt 43.

[28] Zob. np. wyrok SN z dnia 23 maja 2012 r., sygn. akt I PK 206/11, LEX nr 1219495.

[29] Wyrok TSUE z dnia 16 lipca 2015 r. w sprawie C-83/14, CEZ Razpredelenie Byłgarija AD p. Komisija za zasztita ot diskriminacija, ECLI:EU:C:2015:480, pkt 109.

[30] S. Mize, Indirect Discrimination Reconsidered, New Zealand Law Review, No. 1/2007, s. 37.

[33] A. Wróbel, Rekonstrukcja pojęcia "dyskryminacja"? Uwagi na tle dwóch orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE, [w:] Księga pamiątkowa w piątą rocznicę śmierci Profesora Andrzeja Kijowskiego, red. Z. Niedbała, Warszawa 2010, s. 337.

[34] A. Eriksson, European Court of Justice: Broadening the Scope of European Non-discrimination Law, International Journal of Constitutional Law, Vol. 7 (2009), Issue 4, s. 731.

[35] Wyrok TSUE z dnia 17 lipca 2008 r. w sprawie C-303/06, S. Coleman p. Attridge Law i inni, ECLI:EU:C:2008:415, pkt 56.

[36] Por. wyrok TSUE z dnia 16 lipca 2015 r. w sprawie C-83/14, CHEZ Razpredelenie Byłgarija AD p. Komisija za zasztita ot diskriminacija, ECLI:EU:C:2015:480.

[37] Wyrok TSUE z dnia 10 lipca 2008 r. w sprawie C-54/07, Centrum voor gelijkheid van kansen en voor racismebestrijding p. Firma Feryn NV, ECLI:EU:C:2008:397.

[38] Wyrok TSUE z dnia 25 kwietnia 2013 r. w sprawie C-81/12, Asociatia Accept p. Consiliul National pentru Combaterea Discriminarii, ECLI:EU:C:2013:275.

[39] Wyrok TSUE z dnia 23 kwietnia 2020 r. w sprawie C-507/18, NH p. Associazione Avvocatura per i diritti LGBTI – Rete Lenford, ECLI:EU:C:2020:289.

[40] Wyrok TSUE z dnia 10 lipca 2008 r. w sprawie C-54/07, Centrum voor gelijkheid van kansen en voor racismebestrijding p. Firma Feryn NV, ECLI:EU:C:2008:397, pkt 24.

[42] Wyrok TSUE z dnia 17 października 1995 r. w sprawie C-450/93, E. Kalanke p. Freie Hansestadt Bremen, ECLI:EU:C:1995:322.

[43] Wyrok TSUE z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C-409/95, H. Marschall p. Land Nordrhein-Westfalen, ECLI:EU:C:1997:533.

[44] M. Bennett, S. Robert, H. Davis, The Way Forward – Positive Discrimination or Positive Action, International Journal of Discrimination and the Law, Volume 6 (2005), s. 224.

[45] S. Naylor, An Examination of Whether the Use of Positive Discrimination Can be Justified, UCL Jurisprudence Review, Volume 14 (2008), s. 211.

[46] Wyrok TSUE z dnia 6 lipca 2000 r. w sprawie C-407/98, K. Abrahamsson i Anderson p. Fogelqvist, ECLI:EU:C:2000:367, pkt 55.

[47] Wyrok TSUE z dnia 19 marca 2002 r. w sprawie C-476/99, H. Lommers p. Minister Van Landbouw, Natuurbeheer en Visserij, ECLI:EU:C:2002:183, pkt 39.

[48] M. De Vos, Beyond Formal Equality – Positive Action under Directives 2000/43/EC and 2000/78/EC, European Commission, Brussels 2007, s. 14.

[49] Wyrok TSUE z dnia 16 lipca 2015 r. w sprawie C-222/14, K. Maistrellis p. Ypourgos Dikaiosynis, Diafaneias kai Anthropinon Dikaiomaton, ECLI:EU:C:2015:473, pkt 50.

[50] Wyrok TSUE z dnia 28 marca 2000 r. w sprawie C-158/97, G. Badeck i inni przy udziale Hessische Ministerpräsident i Landesanwalt beim Staatsgerichtshof des Landes Hessen, ECLI:EU:C:2000:163, pkt 23.

[51] Wyrok TSUE z dnia 11 kwietnia 2013 r. w sprawach połączonych C-335/11 i C-337/11, HK Danmark p. Dansk almennyttigt Boligselskab oraz HK Danmark p. Dansk Arbejdsgiverforening, ECLI:EU:C:2013:222, pkt 53-60.

[52] Zob. np. wyrok TSUE z dnia 8 maja 2019 r. w sprawie C-396/17, Martin Leitner p. Landespolizeidirektion Tirol, ECLI:EU:C:2019:375, pkt 59-62.

[53] Wyrok TSUE z dnia 8 lipca 2010 r. w sprawie C-246/09, Susanne Bulicke p. Deutsche Büro Service GmbH, ECLI:EU:C:2010:418, pkt. 25.

[54] Wyrok TSUE z dnia 23 kwietnia 2020 r. w sprawie C-507/18, NH p. Associazione Avvocatura per i diritti LGBTI – Rete Lenford, ECLI:EU:C:2020:289, pkt. 60-65.

[55] Zob. M. Górski, Udział organizacji pozarządowych w postępowaniach sądowych związanych z ochroną równości i zwalczaniem dyskryminacji w kontekście ponoszenia przez nie kosztów postępowania, s. 9-10, http://ptpa.org.pl/site/assets/files/publikacje/opinie/Opinia_udzial_organiacji_pozarzadowych_w_postepowaniach_sadowych.pdf [dostęp 8 grudnia 2020 r.]

[56] Zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23 sierpnia 2016 r., sygn. akt I ACa 1522/15, LEX nr 2149609.

[57] Wyrok TSUE z dnia 20 czerwca 2019 r. w sprawie C-404/18, Jamina Hakelbracht i inni p. WTG Retail BVBA, ECLI:EU:C:2019:523, pkt. 26-35.

[58] Postanowienie SN z dnia 4 czerwca 2019 r., sygn. akt II PK 140/18, LEX nr 2677157.

[59] Wyrok SN z dnia 26 maja 2011 r., sygn. akt II PK 304/10, LEX nr 1171209.

[60] Wyrok SN z dnia 15 lipca 2011 r., sygn. akt I PK 12/11, LEX nr 1221049.

[61] Wyrok Sądu Rejonowego w Gdyni z dnia 16 sierpnia 2019 r., sygn. akt IV P 405/18, LEX nr 2748030.

[62] Wyrok TSUE z dnia 21 lipca 2011 r. w sprawie C-104/10, Patrick Kelly p. National University of Ireland (University College, Dublin), ECLI:EU:C:2011:506, pkt 30.

[63] Wyrok TSUE z dnia 19 października 2017 r. w sprawie C-531/15, Elda Otera Ramos p. Servicio Galego de Saúde, Instituto Nacional de la Seguridad (INSS), ECLI:EU:C:2017:789, pkt 68-70.

[64] Zob. np. wyrok SN z dnia 7 marca 2012 r., sygn. akt II PK 161/11, LEX nr 1271591; wyrok SN z dnia 22 maja 2012 r., sygn. akt II PK 245/11, LEX nr 1297783; wyrok SN z dnia 2 października 2012 r., sygn. akt II PK 82/12, LEX nr 1365774; wyrok SA w Szczecinie z dnia 27 września 2017 r., sygn. akt III APa 4/16, LEX nr 2441520; wyrok SN z dnia 7 listopada 2018 r., sygn. akt II PK 229/17, LEX nr 2574436; wyrok SN z dnia 10 maja 2018 r., sygn. akt I PK 54/17, LEX nr 2486202.

[65] Zob. wyrok SN z dnia 24 maja 2007 r., sygn. II PK 308/06, LEX nr 898856; postanowienie SN z dnia 7 stycznia 2014 r., sygn. akt II PK 218/13, LEX nr 1647003; wyrok SN z dnia 29 sierpnia 2017 r., sygn. akt I PK 268/16, LEX nr 2389580.

[66] Zob. np. wyrok SN z dnia 24 maja 2007 r., sygn. akt II PK 308/06, LEX nr 898856; wyrok SN z dnia 2 października 2012 r., sygn. akt II PK 82/12, LEX nr 1365774; wyrok SN z dnia 8 grudnia 2015 r., sygn. akt I PK 339/14, LEX nr 2023155; wyrok SA w Szczecinie z dnia 29 stycznia 2016 r., sygn. akt III APa 12/15, LEX nr 2032423; wyrok SN z dnia 9 marca 2016 r., sygn. akt I PK 91/15, LEX nr 2021222; wyrok SN z dnia 13 lutego 2018 r., sygn. akt II PK 345/16, LEX nr 2488644; wyrok SN z dnia 10 maja 2018 r., sygn. akt I PK 54/17, LEX nr 2486202.

[67] Wyrok TSUE z dnia 25 kwietnia 2013 r. w sprawie C-81/12, Asociaţia Accept p. Consiliul Naţional pentru Combaterea Discriminării, ECLI:EU:C:2013:275, pkt 59.

[68] Wyrok TSUE z dnia 17 grudnia 2015 r. w sprawie C-407/14, María Auxiliadora Arjona Camacho p. Securitas Seguridad España SA, ECLI:EU:C:2015:831, pkt 37.

[69] Ibidem, pkt. 39.

[70] Zob. np. wyrok TSUE z dnia 10 lipca 2008 r. w sprawie C-54/07, Centrum voor gelijkheid van kansen en voor racismebestrijding p. Firma Feryn NV, ECLI:EU:C:2008:397, pkt 39; wyrok TSUE z dnia 25 kwietnia 2013 r. w sprawie C-81/12, Asociaţia Accept p. Consiliul Naţional pentru Combaterea Discriminării, ECLI:EU:C:2013:275, pkt 66-73.

[71] Wyrok TSUE z dnia 17 grudnia 2015 r. w sprawie C-407/14, María Auxiliadora Arjona Camacho p. Securitas Seguridad España SA, ECLI:EU:C:2015:831, pkt 44.

[72] Zob. np. wyrok SN z dnia 7 stycznia 2009 r., sygn. akt III PK 43/08, LEX nr 584928; wyrok SN z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II PK 256/13; wyrok SA we Wrocławiu z dnia 31 stycznia 2017 r., sygn. akt III APa 33/16, LEX nr 2282389.

[73] Wyrok SN z dnia 9 maja 2019 r., sygn. akt III PK 50/18, LEX nr 2692145.

[74] Pod. wyrok SO w Legnicy z dnia 28 listopada 2019 r., sygn. akt V Pa 77/19, LEX nr 2785700.

[75] Pod. wyrok SN z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II PK 256/13, LEX nr 1515454.

[76] Aczkolwiek należy odnotować, że w niektórych orzeczeniach polskie sądy przyznają roszczeniu odszkodowawczemu charakter sankcyjny, jednocześnie jednak stwierdzając, że jego celem nie jest wyrównanie szkody poniesionej w następstwie naruszenia równego traktowania; zob. np. wyrok SN z dnia 3 kwietnia 2008 r., sygn. akt II PK 286/07, LEX nr 511691 oraz wyrok SA we Wrocławiu z dnia 31 stycznia 2017 r., sygn. akt III APa 33/16, LEX nr 2282389.

[77] Uchwała SN 7 sędziów z dnia 28 września 2016 r., sygn. akt III PZP3/16, LEX nr 2113359.

[78] Zob. np. wyrok SN z dnia 17 stycznia 2017 r., sygn. WA 18/16, LEX nr 2203539.

[79] Zob. np. wyrok SN z dnia 17 kwietnia 2018 r., sygn. akt II PK 37/17, LEX nr 2509625.

[80] Zob. np. wyrok SN z dnia 7 stycznia 2009 r., sygn. akt III PK 43/08, LEX nr 584928.

[81] Uchwała SN 7 sędziów z dnia 28 września 2016 r., sygn. akt III PZP 3/16, LEX nr 2113359.

[82] Zob. np. wyrok SN z dnia 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt II PK 197/11, LEX nr 1216857; wyrok SN z dnia 10 maja 2012 r., sygn. akt II PK 227/11, LEX nr 1313660;

[83] Dz. Urz. UE 4.7.2018, L 167/28.

[84] Zob. sprawozdanie Komisji dla Parlamentu Europejskiego, Rady i Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego na temat wdrożenia dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/54/UE z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie środków ułatwiających korzystanie z praw przyznanych pracownikom w kontekście swobodnego przepływu pracowników, COM(2018) 789 final.

Rzecznik: znieść zakaz pracy dla opiekunów pobierających którekolwiek z trzech świadczeń opiekuńczych

Data: 2020-12-08
  • Dziś opiekunowie członków rodziny nie mogą wykonywać żadnej pracy, jeśli pobierają któreś ze świadczeń opiekuńczych - świadczenie pielęgnacyjne, zasiłek dla opiekuna lub specjalny zasiłek opiekuńczy
  • Senat przygotował projekt zmian prawa, umożliwiający podejmowanie pracy przez osoby otrzymujące świadczenie pielęgnacyjne
  • Rzecznik Praw Obywatelskich opowiada się za rozszerzeniem tego także na osoby pobierające zasiłek dla opiekuna i specjalny zasiłek opiekuńczy
  • Inaczej grozi ryzyko naruszenia konstytucyjnej zasady równego traktowania oraz sprawiedliwości społecznej

RPO przedstawił przewodniczącemu Komisji Ustawodawczej Krzysztofowi Kwiatkowskiemu opinię do senackiego projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych (druk senacki nr 273).

W ocenie RPO kierunek projektowanych zmian nie budzi zastrzeżeń z punktu widzenia ochrony praw jednostki. Zwraca jednak uwagę na fakt, że projekt nie obejmuje wszystkich grup osób uprawnionych do świadczeń opiekuńczych, przysługujących z tytułu rezygnacji z zatrudnienia z uwagi na opiekę nad bliskim członkiem rodziny. 

Świadczenie pielęgnacyjne, przyznawane na podstawie ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych, podobnie jak specjalny zasiłek opiekuńczy oraz zasiłek dla opiekuna jest formą pomocy państwa dla osób opiekujących się osobami z niepełnosprawnością.

Warunkiem uzyskania tych wszystkich świadczeń jest niepodejmowanie lub rezygnacja z zatrudnienia (bądź innej pracy zarobkowej) w celu sprawowania opieki nad osobą legitymującą się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności albo orzeczeniem o niepełnosprawności łącznie ze wskazaniami: konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji oraz konieczności stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji.

Obecne przepisy wykluczają możliwość wykonywania jakiejkolwiek pracy przez osoby pobierające te świadczenia opiekuńcze.

Celem projektu ustawy jest umożliwienie podejmowania aktywności zawodowej przez osoby uprawnione do otrzymywania świadczenia pielęgnacyjnego. Za zasadnością takiego rozwiązania przemawiają zarówno przyczyny ekonomiczne - niska wysokość świadczenia, jak i społeczne - izolacja i wykluczenie opiekuna z rynku pracy.                   

Według Rzecznika zasadne jest rozważenie rozszerzenia grupy podmiotów podlegających tej regulacji. Zarówno bowiem zasiłek dla opiekuna jak i specjalny zasiłek opiekuńczy są kwotowo bardzo niskie - 620 zł, a uprawnione do ich pobierania osoby podlegają takim samym rygorom dotyczącym zakazu zatrudnienia.

A specjalny zasiłek opiekuńczy przysługuje wyłącznie wtedy, gdy łączny dochód rodziny osoby sprawującej opiekę oraz rodziny osoby wymagającej opieki w przeliczeniu na osobę nie przekracza dziś 764 zł (to kwota zmienna; nie  podlega waloryzacji).  

Zasiłek dla opiekuna  ma identyczny charakter, jak świadczenie pielęgnacyjne oraz specjalny zasiłek opiekuńczy. Jego geneza wiąże się z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 5 grudnia 2013 r. Dotyczył on nieprawidłowego ukształtowania przepisów przejściowych skutkującego pozbawieniem uprawnień części dotychczasowych beneficjentów świadczenia pielęgnacyjnego.

Wykonując orzeczenie TK, ustawodawca przyznał osobom, które znalazły się w takiej właśnie sytuacji, odrębne świadczenie w postaci zasiłku dla opiekuna.

Regulacja umożliwiająca podejmowanie zatrudnienia tylko jednej z trzech grup osób uprawnionych do świadczeń opiekuńczych nie wydaje się optymalna. Powstaje bowiem wątpliwość konstytucyjna, czy projektowane rozwiązanie, w obecnym kształcie, nie niesie za sobą istotnego ryzyka naruszenia konstytucyjnej zasady równego traktowania oraz sprawiedliwości społecznej – wskazuje w opinii zastępca RPO Stanisław Trociuk

III.022.5.2020

Akcja społeczna "Pomóż głuchym" z okazji Międzynarodowego Dnia Osób Niepełnosprawnych

Data: 2020-12-03
  • Są głuche obywatelki i głusi obywatele, którzy nie znają języka polskiego lub znają go słabo
  • Dla wielu głuchych językiem „ojczystym” jest polski język migowy, a język polski jest dla nich językiem obcym
  • Wszyscy – głusi i słyszący - mamy takie same prawa do informacji, uczestnictwa w życiu społecznym i korzystania z usług publicznych.

Dlatego głusi potrzebują komunikatów w polskim języku migowym (PJM) lub napisów w języku polskim.

Zapewnia im to obowiązujące nas prawo – Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, Konstytucja RP, ustawa o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami.

W Międzynarodowym Dniu Osób z Niepełnosprawnościami uruchamiany akcję „Pomóż głuchym”. Każdy może wziąć w niej udział i pomóc głuchym. Do udział w niej zachęca także osobiście RPO Adam Bodnar – zarówno w języku polskim jak i w PJM.

Zapraszamy osoby słyszące do realizacji prostego zadania. Tym zadaniem jest sprawdzenie, czy nasi głusi współobywatele mają dostęp do podstawowych informacji na stronach internetowych urzędów gmin. Każdy może to sprawdzić, a potem zaznaczyć swoje uwagi w internetowej ankiecie. Ankietę przygotował i informacje zbiera Polski Związek Głuchych Oddział Łódzki, który jest partnerem akcji.

Każda osoba otrzymuje:

  • Wskazówki co można zrobić w kilka minut,
  • Link do ankiety zawierającej bazę gmin, w której należy wpisać uzyskane informacje,
  • Wzór petycji do władz,
  • Elektroniczną wersję raportu „Osoby Głuche w Polsce 2020. Wyzwania i rekomendacje”, w którym można znaleźć  informacje o tym, jak żyje się w Polsce osobom głuchym.

Mamy nadzieję, że akcja zwróci uwagę słyszących na potrzeby głuchych współobywatelek i współobywateli, którzy są wykluczani z wielu sfer życia, w tym z ważnych usług publicznych. A przyczyną tego wykluczenia nie jest zła wola, lecz niewiedza na temat barier, jakich doświadczają głusi w komunikowaniu się ze słyszącymi oraz nieznajomość potrzeb głuchych wśród słyszących.

Zachęcamy wszystkich do zapoznania się z raportem „Osoby Głuche w Polsce 2020. Wyzwania i rekomendacje” przygotowanym przez Komisję Ekspertów ds. Osób Głuchych przy RPO. Można w nim znaleźć informacje, które pozwolą poznać stopień wykluczenia głuchych i rodzaj barier, które słyszący wznoszą przed głuchymi.

Przygotowaliśmy także grafikę promującą akcję „Mówimy różnymi językami”. Zachęcamy do dzielenia się nią nie tylko z okazji Międzynarodowego Dnia Osób z Niepełnosprawnościami. Głusi potrzebują zrozumienia 365 dni w roku. Pomóżmy głuchym!

Dostępność usług opieki zdrowotnej dla osób z niepełnosprawnościami – analiza i zalecenia

Data: 2020-12-02

Osoby z niepełnosprawnościami są jedną z grup w szczególny sposób narażonych na wykluczenie społeczne. W IV kwartale 2019 r. osób z orzeczoną niepełnosprawnością było w Polsce 298 0652, lecz należy zakładać, że rzeczywista liczba osób z niepełnosprawnościami jest znacząco większa. Kwestie związane z opieką zdrowotną wydają się dla środowiska osób z niepełnosprawnościami kwestią wyjątkowo istotną.

Trudności z zapewnieniem dostępności opieki zdrowotnej zostały również zauważone przez Komitet Praw Osób Niepełnosprawnych ONZ, który w 2018 r. wydał rekomendacje dla Polski po analizie pierwszego sprawozdania z realizacji postanowień Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Również skargi do Rzecznika, kierowane przez obywateli, wskazują, że zapewnienie dostępności zakładów opieki zdrowotnej i gabinetów lekarskich stanowi wyzwanie.

Choć ograniczenia w dostępności opieki zdrowotnej pozostają problemem wspólnym dla wszystkich pacjentów, w szczególny sposób jednak dotyczą osób z niepełnosprawnościami. Niniejszy raport RPO obejmuje wyniki badania przeprowadzonego z udziałem osób z niepełnosprawnościami oraz lekarzy. Celem badania była diagnoza dostępności podstawowej opieki zdrowotnej oraz usług lekarzy specjalistów, identyfikacja trudności oraz potrzeb zgłaszanych lekarzom przez osoby z niepełnosprawnościami lub ich opiekunów.

Raport przedstawia także sformułowane wnioski, zarówno w zakresie koniecznych zmian o charakterze legislacyjnym, jak i w praktyce funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej w Polsce.

 

Osoby Głuche w Polsce 2020. Wyzwania i Rekomendacje.

Data: 2020-12-01

Komisja Ekspertów ds. Osób Głuchych działająca przy Rzeczniku Praw Obywatelskich na zakończenie VII kadencji RPO, podjęła próbę podsumowania swojej pracy w ostatnich 5 latach. Opisała sytuację osób głuchych w Polsce, a w rekomendacjach wskazała konieczne do podjęcia działania.
Raport powstał z nadzieją, że wypełni choć w części brak wiedzy o osobach głuchych – jednej z najmniej znanych, a co za tym idzie najbardziej narażonych na dyskryminację społeczności w Polsce.
Liczymy, że ze szczególnym zainteresowaniem przeczytają go przedstawiciele władz publicznych – centralnych i lokalnych – odpowiedzialni za stan spraw w naszym kraju, realizację konstytucyjnych praw i wolności.
Mamy nadzieję, że ta publikacja, spotka się z przychylnym odbiorem także wśród organizacji społecznych i każdej osoby, której nie są obojętne prawa człowieka.

Raport został w całości przetłumaczony na PJM.

 

Rzecznik do MRiPS o świadczeniu pielęgnacyjnym dla opiekunów z rentą lub emeryturą

Data: 2020-11-30
  • Konieczne jest kompleksowe uregulowanie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego opiekunów osób bliskich z niepełnosprawnością, którzy są uprawnieni do świadczeń emerytalno-rentowych – wskazuje RPO
  • Wciąż nie wykonano też wyroku TK z 2019 r., który zakwestionował przepis, że świadczenie nie przysługuje, jeżeli opiekun ma rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy
  • NSA uznał zaś, że odmowa świadczenia pielęgnacyjnego dla osób z prawem do  emerytury była uzasadniona kiedyś, gdy ówczesne świadczenie było niższe od najniższej emerytury
  • Odwrócenie zaś relacji ekonomicznych świadczenia pielęgnacyjnego i emerytury nie może pogarszać sytuacji osoby z emeryturą

Obecna sytuacja powoduje liczne rozbieżności w sposobie rozpoznawania wniosków o świadczenie pielęgnacyjne opiekunów z prawem do renty lub emerytury – podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich. Dlatego wystąpił do minister rodziny i polityki społecznej Marleny Maląg o podjęcie pilnych działań ustawodawczych.

Środowisko opiekunów bliskich osób z niepełnosprawnościami jest  niezadowolone ze zbyt długiego oczekiwania na opracowanie projektu ustawy eliminującego stan niekonstytucyjności wynikający z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 26 czerwca 2019 r.

Uznał on, że art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. a ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych - w zakresie, w jakim stanowi, że świadczenie pielęgnacyjne nie przysługuje, jeżeli osoba sprawująca opiekę ma ustalone prawo do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy –jest niezgodny z art. 71 ust. 1 zdanie drugie w związku z art. 32 ust. 1 Konstytucji.

Przepis ten utracił moc 9 stycznia 2020 r. Dotychczas nie podjęto jednak działań legislacyjnych eliminujących niekonstytucyjność art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. a ustawy – podkreśla RPO.

A zdaniem Trybunału ograniczenie możliwości pobierania świadczenia pielęgnacyjnego przez opiekuna, który ma ustalone prawo do renty  z tytułu częściowej niezdolności do pracy, ale jednocześnie pracy tej nie podejmuje z uwagi na sprawowanie opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem, stanowi przejaw niewłaściwego zinterpretowania przez ustawodawcę konstytucyjnego obowiązku wsparcia osób i rodzin w wysiłkach zmierzających do zaspokojenia niezbędnych potrzeb i umożliwienia im życia w warunkach odpowiadających godności człowieka.

Według TK prawo do szczególnej pomocy musi być tak ukształtowane, aby znajdujące się w trudnej sytuacji rodziny, których członkami są niepełnosprawne dzieci, miały możliwość otrzymywania świadczeń pielęgnacyjnych w sytuacji, kiedy to osoba sprawująca opiekę w celu jej wykonywania rezygnuje z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej - zwłaszcza, jeśli minimalne świadczenie rentowe jest niższe niż świadczenie pielęgnacyjne.

Wyrok TK nie odnosi się do ustalania wysokości świadczenia pielęgnacyjnego w sytuacji zbiegu z prawem do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy i nie zawiera żadnych wskazówek co do przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego.

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z  28 czerwca 2019 r. uznał, że zasadę równości narusza  taka wykładnia art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. a, która pozbawia w całości prawa do świadczenia pielęgnacyjnego osoby mające ustalone prawo do emerytury (renty) w wysokości niższej niż to świadczenie.

Według NSA wyłączenie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego dla osób mających ustalone do emerytury w chwili wejścia w życie ustawy z 2003 r. było uzasadnione, gdyż ówczesna wysokość tego świadczenia była niższa od najniższej emerytury. Tym samym osoba pobierająca emeryturę nie ponosiła straty finansowej, pobierając emeryturę. Odwrócenie natomiast relacji ekonomicznych świadczenia pielęgnacyjnego i emerytury musi wiązać się z realizacją celu tego przepisu  i nie może stawiać osoby pobierającej emeryturę w sytuacji ekonomicznie gorszej niż byłaby wówczas, gdyby nie miała ustalonego prawa do emerytury.

Natomiast w aspekcie wysokości świadczenia pielęgnacyjnego innych osób uprawnionych do świadczeń emerytalno-rentowych w części orzeczeń sądów administracyjnych prezentowany jest pogląd, iż w takiej sytuacji należy przyznać świadczenie pielęgnacyjne w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy kwotą aktualnie obowiązującego świadczenia pielęgnacyjnego, a kwotą pobieranej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy. W innej grupie wyroków podkreśla się zaś, że dokonywanie wypłaty świadczenia pielęgnacyjnego stanowiącego tę różnicę nie jest prawidłowe.

III.7064.35.2018

Koronawirus. Poprawić dostępność komunikatów władz dla niesłyszących - Adam Bodnar pisze do KRRiT

Data: 2020-11-23
  • Osoby niesłyszące skarżą się, że komunikaty władz w telewizji o walce z koronawirusem nie są dla nich w pełni dostępne
  • Sylwetka tłumacza na Polski Język Migowy na ekranie jest za mała; zakrywają go też tzw. paski informacyjne
  • A przekaz telewizyjny konferencji prasowych premiera czy ministra zdrowia nie jest opatrzony napisami  

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejskiego o zagwarantowanie osobom z niepełnosprawnościami realizacji ich praw. Chodzi o zwrócenie uwagi nadawcom na realizację tłumaczeń programów na język migowy tak, by były   w pełni dostępne dla wszystkich odbiorców z dysfunkcją słuchu.

Dla bezpieczeństwa zdrowotnego całego społeczeństwa w dobie pandemii kluczowe jest zapewnienie dostępu do informacji o działaniach władz oraz możliwości uzyskania pomocy wobec zagrożenia zachorowaniem na COVID19.  Tylko gdy wszyscy obywatele uzyskają dostępną dla nich informację mamy szansę zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirus.

W wystąpieniu z 8 kwietnia 2020 r. RPO wskazywał na nieprawidłowości co do dostępności komunikatów nt. epidemii w przekazie telewizyjnym. Mimo zapewnienia tłumaczenia na język migowy, przekaz pozostawał nieczytelny dla adresatów ze względu na niewystarczającą wielkość tłumacza PJM, a także zakrywanie go przez tzw. paski informacyjne. A ponadto społeczność osób głuchych jest bardzo zróżnicowana. Nie wszyscy posługują się polskim językiem migowym.

Osoby słabosłyszące zwracają też uwagę na brak napisów z konferencji prasowych Prezesa Rady Ministrów oraz Ministra Zdrowia, co pozbawia ich dostępu do kluczowych informacji.

W odpowiedzi z 21 kwietnia 2020 r. Przewodniczący KRRiT zapewniał, że planowane jest wydanie stanowiska rekomendacyjnego w zakresie sposobu realizacji i jakości tłumaczenia na język migowy w utworach audiowizualnych.  - Niestety, według mojej wiedzy, do dziś takie stanowisko nie zostało przedstawione – wskazuje Adam Bodnar.

Podtrzymał apel osób indywidualnych i organizacji osób głuchych i niesłyszących o przedstawienie stanowiska KRRiT co do wytycznych. Jasny przekaz organu kontroli państwowej, jakim jest Rada w znaczący sposób wpłynie na poprawę jakości tłumaczenia, a przez to może zapewnić praktyczną realizację prawa do informacji osób z niepełnosprawnością słuchu.

Wytyczne, o których upowszechnienie apelują osoby głuche i niesłyszące, zostały opracowane w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego. Stanowią przystępne źródło wiedzy na temat tłumaczeń na język migowy oraz materiał do bezpośredniego wykorzystania dla nadawców.

RPO podkreśla, że do dziś nie wprowadzono do polskiego prawa dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1808 z 14 listopada 2018 r. zmieniającej dyrektywę 2010/13/UE w sprawie koordynacji niektórych przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich dotyczących świadczenia audiowizualnych usług medialnych (dyrektywa o audiowizualnych usługach medialnych). Zgodnie z nią państwa członkowskie powinny bez nieuzasadnionej zwłoki zapewnić, by dostawcy usług medialnych aktywnie poszukiwali sposobów udostępniania treści osobom z niepełnosprawnościami, w szczególności z dysfunkcją wzroku lub słuchu.

Wprowadzenie dyrektywy do polskiego prawa miało nastąpić do 20 września 2020 r. Tymczasem prace legislacyjne w tym zakresie pozostają w toku.

XI.812.10.2020

Osoba z niepełnosprawnością nie musi zwracać pieniędzy na działalność gospodarczą

Data: 2020-11-19
  • Mężczyzna z niepełnosprawnością został wezwany do zwrotu dotacji PFRON na działalność gospodarczą
  • Istotą sporu było, czy takie wsparcie przysługuje osobie, która stała się niepełnosprawna, a wcześniej korzystała ze zwykłej pomocy na działalność gospodarczą - którą musiała zlikwidować z powodu wypadku  
  • Sprawa ostatecznie zakończyła się pozytywnie dla skarżącego, któremu w gąszczu przepisów wsparcia udzielał Rzecznik Praw Obywatelskich

Skarżący ponad 10 lat temu złożył wniosek do Państwowego Urzędu Pracy o dofinansowanie do działalności gospodarczej, które otrzymał. Kilka lat później miał poważny wypadek samochodowy. Obecnie porusza się na wózku. Już jako osoba z niepełnosprawnością wystąpił o dofinansowanie do nowej działalności gospodarczej, tym razem ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Dotację otrzymał.

PUP wystąpił jednak o zwrot dotacji, zawiadomił również prokuraturę o podejrzeniu wyłudzenia  środków. Z obawy przed wyegzekwowaniem należności, skarżący zwrócił część żądanej kwoty. Prokuratura umorzyła dochodzenie z braku znamion czynu zabronionego.

Z uwagi na prawa osób niepełnosprawnych zagwarantowane w Konstytucji oraz Konwencji ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych w Biurze Pełnomocnika Terenowego Rzecznika Praw Obywatelskich we Wrocławiu wszczęto postępowanie wyjaśniające.

Decyzja o przyznaniu środków pieniężnych z PFRON na podjęcie działalności gospodarczej podejmowana jest na podstawie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Zgodnie z art. 1 ustawy, dotyczy ona osób, których niepełnosprawność została potwierdzona orzeczeniem:

  • o zakwalifikowaniu przez organy orzekające do jednego z trzech stopni niepełnosprawności określonych w art. 3 lub
  • o całkowitej lub częściowej niezdolności do pracy na podstawie odrębnych przepisów, lub
  • o niepełnosprawności, wydanym przed ukończeniem 16 roku życia – zwanych dalej „osobami niepełnosprawnymi”.

Oznacza to, że wszelkie regulacje i rozwiązania niniejszej ustawy kierowane są do osób z niepełnosprawnościami i tylko do nich.

W myśl art. 11 ust. 1 osoba niepełnosprawna zarejestrowana w powiatowym urzędzie pracy jako bezrobotna albo poszukująca pracy niepozostająca w zatrudnieniu ma prawo korzystać z usług lub instrumentów rynku pracy na zasadach określonych w ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.

Jednocześnie, zgodnie z art. 12a ust. 1 ustawy o rehabilitacji, osoba niepełnosprawna, o której mowa w art. 11 ust. 1, może otrzymać ze środków Funduszu jednorazowo środki na podjęcie działalności gospodarczej, rolniczej albo na wniesienie wkładu do spółdzielni socjalnej w wysokości określonej w umowie zawartej ze starostą, nie więcej jednak niż do wysokości piętnastokrotnego przeciętnego wynagrodzenia, jeżeli nie otrzymała bezzwrotnych środków publicznych na ten cel.

Warunkiem pomocy jest zatem, aby osoba niepełnosprawna, tj. legitymująca się stosownym orzeczeniem, o którym mowa w art. 1 ustawy o rehabilitacji, nie otrzymała środków publicznych na ten cel, czyli na podjęcie działalności gospodarczej. Umiejscowienie tego przepisu w ustawie kierowanej wyłącznie do osób niepełnosprawnych wskazuje jednoznacznie, że art. 12a musi być interpretowany ściśle w odniesieniu do podstawowego celu tej ustawy, jakim jest aktywizacja zawodowa osób niepełnosprawnych.

Przytoczony przepis nie wskazuje w sposób jasny, czy warunkiem przyznania dotacji z PFRON jest, aby wnioskodawca nie otrzymywał w przeszłości bezzwrotnych środków publicznych na podjęcie działalności gospodarczej jako osoba niepełnosprawna, czy też dotyczy wszelkich możliwych wsparć finansowych w związku z podejmowaną działalnością gospodarczą. Ze  względu na cel ustawy przepis ten powinien odnosić się tylko i wyłącznie do sytuacji, gdy osoba z niepełnosprawnością nie otrzymała wcześniej środków publicznych na podjęcie działalności gospodarczej.

Określenie ustawy „środki publiczne na ten cel” powinno być rozumiane jako środki publiczne na podjęcie działalności gospodarczej po raz pierwszy przez osobę niepełnosprawną. Nie może natomiast dotyczyć podjęcia działalności gospodarczej w ogóle.

Odmienna interpretacja tego przepisu prowadziłaby bowiem do wniosku, że z uprawnień wynikających z art. 12a nie mogłaby skorzystać osoba, która stała się niepełnosprawna, a wcześniej jako osoba bez niepełnosprawności korzystała z jakiejś formy publicznej pomocy na podjęcie działalności gospodarczej, a którą to działalność zmuszona była zlikwidować (tak jak w przypadku skarżącego), z uwagi np. na wypadek i długotrwałą rehabilitację.

Taka wykładnia i stosowanie przepisów ustawy o rehabilitacji stoi w oczywistej sprzeczności z celami i zadaniami wskazanej ustawy, jakimi są udzielanie wszelkiej, możliwej pomocy w aktywizacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych, jak również motywowanie osób z niepełnosprawnościami pozostających bez pracy do podejmowania działalności gospodarczej i promowanie samodzielnego tworzenia miejsc pracy.

Również w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 17 października 2007 r. w sprawie przyznania osobie niepełnosprawnej środków na podjęcie działalności gospodarczej, rolniczej albo na wniesienie wkładu do spółdzielni socjalnej wydanym w oparciu o delegację ustawową zawartą w art. 12 a ust. 3 ww. ustawy, w istotny sposób poszerzono możliwość uzyskania środków na podjęcie działalności gospodarczej przez osobę niepełnosprawną. Zgodnie z § 2 pkt 3 rozporządzenia osoba niepełnosprawna może nie tylko otrzymać środki na podjęcie działalności gospodarczej po raz pierwszy, ale może również otrzymać środki na ponowne podjęcie działalności gospodarczej, jeżeli zgodnie z jej oświadczeniem upłynęło co najmniej 12 miesięcy od zaprzestania prowadzenia tej działalności.

Skoro zatem przepisy dopuszczają możliwość ponownego ubiegania się o dotację przez osobę niepełnosprawną, która wcześniej już takie bezzwrotne środki otrzymała, te same regulacje nie mogą pozbawiać możliwości przyznania środków na podjęcie działalności osobie niepełnosprawnej, która w przeszłości (tutaj - niemal 9 lat wcześniej) skorzystała z formy bezzwrotnej pomocy na podjęcie działalności, ale jako osoba nieposiadająca orzeczenia o niepełnosprawności. Przeciwna interpretacja stałaby w sprzeczności z zasadami racjonalnego ustawodawstwa oraz spójności systemu prawnego.

PUP nie zgodził się z takim stanowiskiem i w oparciu o złożone przy zawarciu umowy o dotację notarialne oświadczenie o poddaniu się egzekucji, wszczął postępowanie egzekucyjne wobec skarżącego co do kwoty, której jeszcze nie zwrócił.

Skarżący pozwał PUP o zwrot zwróconej uprzednio części dotacji. W postępowaniu powoływano się na stanowisko  RPO.

Postępowanie egzekucyjne zostało zawieszone, a sąd I instancji wydał korzystne dla skarżącego orzeczenie. Wyrok został zaskarżony przez PUP, jednak Sąd Okręgowy oddalił apelację. W konsekwencji PUP wniósł o umorzenie postępowania egzekucyjnego.

BPW.511.9.2017

Nagroda im. Macieja Lisa dla Hanny Pasterny oraz nagroda specjalna dla Bartłomieja Skrzyńskiego

Data: 2020-11-16
  • Tegoroczną nagrodę im. dr. Macieja Lisa kapituła postanowiła przyznać Hannie Pasterny.
  • Nagroda ustanowiona z inicjatywy RPO w celu uhonorowania pamięci Macieja Lisa – pełnomocnika terenowego RPO we Wrocławiu, przyznawana jest za szczególne osiągnięcia w dziedzinie obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami.
  • Hanna Pasterny jest konsultantką ds. osób niepełnosprawnych w Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych CRIS w Rybniku oraz współzałożycielką koła Polskiego Związku Niewidomych w Jastrzębiu-Zdroju. Działa na rzecz dostosowania jastrzębskiej i rybnickiej komunikacji miejskiej do potrzeb osób niepełnosprawnych. Nawiązała kontakt ze wszystkimi polskimi lotniskami, by ulepszyć ich procedury i kodeksy dotyczące obsługi niepełnosprawnych pasażerów. Pomaga też konkretnym osobom.
  • Kapituła przyznała także Nagrodę Specjalną, którą uhonorowała zmarłego niedawno Bartłomieja Skrzyńskiego.
  • Nagrody została wręczona przez RPO 16 listopada; wydarzenie odbyło się online.

Laureatka

Hanna Pasterny wyznacza nowe standardy społeczne, zmienia rzeczywistość i poszerza świadomość społeczną - tak piszą o niej współpracujący z nią przedstawiciele organizacji pozarządowych. Była pierwszą osobą niewidomą przyjętą do Szkoły Liderów Społeczeństwa
Obywatelskiego. Wygrała konkurs „Interpelacja lepsza niż manifestacja”, który pozwolił jej rozpocząć pracę w jednym z biur poselskich. Czas ten wykorzystała także na działania na rzecz osób niepełnosprawnych, m.in. przekonała kilku posłów, by odkupili wycofywany przez kancelarię Sejmu sprzęt komputerowy i przekazali go organizacjom pozarządowym, interweniowała w sprawie niedostosowanych stron internetowych.

Pani Hanna Pasterny wielokrotnie apelowała do polityków o usunięcie art. 80 kodeksu cywilnego, który utrudniał osobom niewidomym założenie bankowego konta czy wzięcie kredytu. Aktywnie działała na rzecz dostępności internetowego samospisu powszechnego. W 2017 była członkiem polskiej delegacji w IV Parlamencie Osób z Niepełnosprawnościami w Brukseli.

W roku 2018 Hanna Pasterny była pomysłodawczynią projektu „Nie taki niepełnosprawny straszny, jak go malują” współfinansowanego z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich Śląskie Lokalnie. Jego celem było przybliżenie tematyki niepełnosprawności policjantom, strażnikom miejskim i wymiarowi sprawiedliwości. Mimo, że projekt był realizowany przez grupę nieformalną, spotkał się z dużym zainteresowaniem i jest kontynuowany. 

Jest także autorką broszury „Osoby z niepełnosprawnościami a wymiar sprawiedliwości. Rekomendacje dla policji, straży miejskiej, prokuratury, sądu i organizacji pozarządowych”. Dużo miejsca poświęca w niej ubezwłasnowolnieniu i konieczności zastąpienia go wspieranym podejmowaniem decyzji. Prócz rekomendacji broszura zawiera propozycje zmian w przepisach dotyczących osób niepełnosprawnych i wymiaru sprawiedliwości.

Hanna Pasterny prowadzi także szkolenia o komunikacji z osobami niepełnosprawnymi, m.in. dla pracodawców, urzędników, księży, asystentów osób niepełnosprawnych, policjantów, pracowników sądu i prokuratury. Szkolenia w języku angielskim prowadziła na Węgrzech i w Gruzji. W szkołach organizuje zajęcia oswajające z niepełnosprawnością.

Świadomość społeczną podnosi również w swoich autobiograficznych książkach: „Jak z białą laską zdobywałam Belgię” , „Tandem w szkocką kratkę” i „Moje podróże w ciemno” . W książkach promuje szacunek do różnorodności, otwartość, akceptację inności, aktywność i postawę obywatelską, zachęca do przełamywania barier i szukania dróg do porozumienia.

Pani Hanno, dziękujemy za Pani zaangażowanie i tak niezwykłą codzienną pracę oraz gratulujemy nagrody.

Nagroda Specjalna

Wyjatkowo w tym roku, Kapituła Nagrody postanowiła przyznać także szczególne wyróżnienie. Nagrodą Specjalną uhonorowany został zmarły niedawno Bartłomiej Skrzyński - wybitny działacz na rzecz osób z niepełnosprawnościami, laureat Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica.

Bartłomiej Skrzyński był dyrektorem Biura Wrocław Bez Barier w Urzędzie Miasta Wrocławia, rzecznikiem prezydenta ds. osób z niepełnosprawnością, nauczycielem akademickim, felietonistą.

Był przyjacielem ludzi. Aktywnie działał na rzecz poprawy warunków życia osób z niepełnosprawnością. Był współautorem i pomysłodawcą kampanii społecznych zmieniających negatywne postrzeganie osób z niepełnosprawnością. Założył i stanął na czele Fundacji W-skersi organizując m.in. dalekomorskie integracyjne rejsy. Nie było dla niego rzeczy niemożliwych. Prowadził zajęcia ze studentami o sporcie osób niepełnosprawnych, podczas których zabierał ich na ... trening tenisa na wózkach, by sami usiedli na profesjonalny sprzęt i sprawdzili, jak smakuje tak zdobyte zwycięstwo czy porażka, by doświadczyli, że nie jest inne, gorsze niż to odnoszone przez pełnoprawnych sportowców.

Bartłomiej Skrzyński wstawił się też za osobami z niepełnosprawnością protestującymi w Sejmie. Pisał listy do rządzących, wyłuszczając problemy i potrzeby osób z niepełnosprawnością. Uczestniczył w pracach legislacyjnych między innymi w nowelizacji prawa o ruchu drogowym.

Jak napisał Adam Bodnar żegnając we wrześniu Bartłomieja Skrzyńskiego - Bartku (...), będziemy walczyli o wszystko, co było dla Ciebie ważne.

Gala wręczenia Nagrody im. dra Macieja Lisa 2020

Tegoroczna gala wręczenia Nagrody z powodu pandemii zostanie zorganizowana online 16 listopada 2020 r. w godz. 17.00 - 19.00. Transmisja będzie prowadzona za pośrednictwem kanału YouTube. Wydarzenie będzie także tłumaczone na żywo na PJM.

Link do transmisji

Relacja z wręczenia nagrody

Nagroda Lisa zawsze była dla mnie niezwykle ważna i pozostanie ze mną, we wdzięcznej pamięci, przez wiele kolejnych lat. Cieszę się, że udał mi się ten świetny pomysł prof. Lipowicz kontynuować i mogę dzisiaj wręczyć tę ważną nagrodę – rozpoczął spotkanie Rzecznik Praw Obywatelskich. Każdy z laureatów i laureatek jest wyzwaniem dla społeczeństwa, wyzwaniem, bo w pełni pokazują Państwo jak walczyć o osoby z niepełnosprawnościami, jak pokonywać pozornie niemożliwe. Ta uroczystość jest szczególna, bo nie ma z nami Bartłomieja Skrzyńskiego. Chciałbym podziękować jego Rodzinie, że dzisiaj tutaj z nami jest – podkreślił Adam Bodnar.

Ks. bp Waldemar Pytel, Zwierzchnik Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego w RP zauważył: 16 listopada zeszłego roku widzieliśmy się na gali rozdania nagrody we Wrocławiu i nikt z nas na pewno nie spodziewał się jak przyszły rok będzie wyglądać. I chociaż epidemia zmieniła wiele rzeczy, to pewne idee są nadal żywe. Duży wkład ma tutaj praca Rzecznika Praw Obywatelskich i całego jego zespołu. Laureatka nagrody im. Macieja Lisa, pani Hanna Pasterny, jest przykładem niezwykłej osoby, która poświęca się pracy w trudnych warunkach na rzecz innych, na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Ogromne wyrazy szacunku, za Pani osiągnięcia i za wszystko co Pani robi – zaznaczył biskup Pytel.

Bartłomiej Skrzyński w niezwykły sposób przekazywał swoją wiedzę, jego postawa życiowa wyróżniała go wśród innych ludzi, będziemy nosić go w sercach – zaznaczył biskup.

Laudację na cześć Laureatki wygłosił Marek Plura, Senator RP, Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Osób z Niepełnosprawnościami.

Laudacja na cześć Hanny Pasterny

Szanowni Państwo, Szanowny Panie Profesorze, Panie Rzeczniku.

Droga Hanno, czcigodni goście i gospodarze dzisiejszego spotkania.

Bardzo się cieszę, że w tym skomplikowanym czasie, chociaż w ten sposób mogę spotkać się z Państwem w tej szczególnej chwili jaką jest wręczenie nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich dla osób zaangażowanych w ochronę praw osób z niepełnosprawnościami.

Nagrodę świętej pamięci, ale zawsze bliskiego naszym wspomnieniom dr Macieja Lisa w tym roku otrzymuje Hanna Pasterny.

To wielka trema mówić o Hani na tak ważnym spotkaniu, w tak doniosłym momencie, ale przyznaję – i za to z góry przepraszam – że domowa atmosfera tego połączenia nieco tej tremy ze mnie zdejmuje. I pozwala na nieco bardziej osobiste słowa, może czasem nawet nieco frywolne, mimo że nie chciałbym, alby odjęły one powagi temu spotkaniu.

Rzecz idzie o niepełnosprawności, a właściwie o sprawności. O co więc w zasadzie chodzi? Kiedy ktoś mnie pyta: o co chodzi z tą niepełnosprawnością? To przychodzi mi na myśl taka, stara już, anegdota. Dowcip, ale z przesłaniem.

Otóż ktoś kto podobnie jak ja całe życie poruszał się na wózku i chciał wstać z tego wózka i pójść w świat jak inni. A był to człowiek głębokiej wiary postanowił się wybrać do Lourdes, tam gdzie płynie źródło. Źródło uzdrowienia dla wielu. Gdy wreszcie w długiej kolejce, po długiej pielgrzymce dotarł do basenu z tą błogosławioną wodą, zanurzył się tam cały razem ze swoim wózkiem, z którym przecież był związany całe życie. Cóż się okazało po dłuższej chwili modlitwy, kiedy wyłonił się z wody na nowo. Wszyscy go o to pytali: i co pomogło, zacząłeś chodzić? A on pogodny odpowiedział: nie, ale mam za to nowe opony do wózka.

Jakie przesłanie poza humoreską? No chyba takie, że niepełnosprawność to ani kara ani brak możliwości. I żeby te możliwości wykorzystać, czasem rzeczywiście trzeba trochę wsparcia tego duchowego, tego od najbliższych, ale tym wsparciem można też doskonale dzielić się z innymi. I tego właśnie przykładem jest Hanna Pasterny. Hania.

Hanna Pasterny, magister filologii romańskiej. To się zdarza nie jednej i nie jednemu. Rzadziej tym którzy nie widzą, osobom niewidomym, ale jeżeli dodam, że Hania jest także logopedą, jedyną niewidomą logopedką jaką znam, to robi się już wyjątkowo, ciekawiej. Ale to jeszcze nie koniec. Bo Hanna Pasterny jest także kimś kto profesjonalnie udziela poradnictwa psychologicznego i działa w obszarze interwencji kryzysowej. Co łączy te wątki poza wytrwałością, inteligencją i ciekawością życia, która cechuje Hanię? Ludzie. Ludzie łączą te wątki, bo ona jest zawsze blisko ludzi ich spraw i ich problemów. Rozwiązuje wiele ludzkich problemów. Swoje też oczywiście. Do tego energii trzeba naprawdę wiele, ale trzeba też wiele pomysłowości i wrażliwości, żeby usłyszeć tych, którzy mówią najciszej, którzy są często niemi i to dosłownie, a nawet głuchoniemi. Bo Hania bardzo intensywnie wspiera osoby głuchonieme, działa także w Towarzystwie na rzecz Osób Głuchoniemych, a także w Polskim Związku Niewidomych i w wielu innych organizacjach. Wszędzie tam gdzie na miejscu można wypracowywać konkretne rozwiązania, konkretną pomoc dla innych. Kiedy tyle się dzieje za sprawą jednej osoby przychodzi często też naturalne przecież pytanie: jak jej się to udaje, jak osoba niewidoma może zdziałać aż tyle? I tu kolejna anegdota. Myślę, że nikogo ona nie zgorszy, bo przesłanie jest naprawdę piękne.

Otóż zapytano kiedyś niewidomego dżokeja, jak on to robi, że wygrywa i jaki jest jego plan na najbliższy wyścig, a to przecież trudny wyścig, Wielka Pardubicka, championat wśród dżokejów. Na to niewidomy dżokej odpowiada: nie widzę przeszkód.

To oczywiście zabawna gra słów, ale myślę, że w życiu Hani tak właśnie jest. W pewnym sensie nie widzi przeszkód. To znaczy nie poddaje się temu co często widzimy na pierwszy rzut oka. Nie poddaje się sytuacjom bez wyjścia, kiedy nie widać rozwiązania. Nie poddaje się wyzwaniom, które kiedy im się przyjrzeć z bliska, są przecież zbyt ogromne, zbyt wielkie, zbyt przerażające. Ale Hania patrzy daleko w przyszłość i głęboko, aż do sedna sprawy, aż w głąb serca człowieka, po to żeby dostrzec nie tylko jego wartość, ale jego mocne strony. Żeby dostrzec nie tylko głębie trudności i jej złożoność, ale także zobaczyć rozwiązanie, nawet w ciemnościach. W mroku lęku, który nas często otacza, wtedy kiedy jesteśmy bezradni. A mówię tu o dziesiątkach ludzkich spraw i problemów. Ale mówię tutaj też o rozwiązaniach systemowych, które w oparciu o własne bardzo przecież aktywne życie zbiera Hania. Ale też w oparciu o doświadczenia wielu, wielu innych osób, którzy jej powierzają swoje problemy i opowiadają o barierach, na które napotykają i na które w normalnym, demokratycznym, cywilizowanym społeczeństwie nie powinny napotykać osoby z niepełnosprawnościami. Modernizacja regulaminów i praw tych na lotniskach na dworcach, w komunikacji, w szkołach, w edukacji szeroko rozumianej. To także dzieło Hanny Pasterny. Angażowanie polityków i samorządowców do lokalnych i systemowych, nowych rozwiązań. Wszędzie tam gdzie to właśnie ona to rozwiązanie dostrzegła. Jeżeli będziecie chcieli zrozumieć jak ona to robi, to poczytajcie. Poczytajcie książki Hani o tym jak z białą laską zdobywała Belgię, bo przecież tam uczestniczyła i uczestniczy nadal w wielu programach zagranicznych. W studiowaniu, poznawaniu, w rozwiązywaniu trudności naszych wspólnych. Poczytajcie o tym jak można, będąc osobą niewidomą, jeździć na rowerze, a w dodatku na tandemie i to w szkocką kratę. Poczytajcie o tym jak można i jak bardzo warto żyć ze swoją niepełnosprawnością.

Hanna Pasterny to także ktoś kogo dobrze znają w wielu organizacjach nie tylko tu u nas na Śląsku. Nie tylko kiedy konsultuje wdrażanie międzynarodowej Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych, ale także wtedy kiedy pomaga znaleźć rozwiązania grantowe, prawne dla wprowadzania w życie wielu bardzo ciekawych, bardzo dobrych i wspomagających inne osoby rozwiązaniach w programach czy projektach. A kiedy was drodzy Państwo życie zaskoczy czymś trudnym, jakąś wielką życiową ciemnością, może czymś co przeraża, albo zdaje się że nas przerasta to wtedy zamknijcie oczy. Nie po to żeby nie widzieć, ale żeby zobaczyć, zobaczyć nowe możliwości tam gdzie ich jeszcze nie dostrzegacie. I wtedy za zamkniętymi oczami pomyślcie o Hannie Pasterny, dziewczynie z Jastrzębia Zdroju, Laureatce Nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich dla osób szczególnie zaangażowanych w ochronę praw osób z niepełnosprawnościami.

Haniu bardzo dziękuję Ci za wszystko co robisz, za wszystko co zrobisz i za to że taka jesteś.

Wystąpienie Laureatki Nagrody im. Macieja Lisa w 2020 roku

Chciałam podziękować Rzecznikowi, Kapitule Nagrody, Edyta Słapik, dyrektor Fundacji Credo, mojej Mamie oraz wszystkim współpracownikom, którzy zawsze byli otwarci na wychodzenie poza schemat. Tak jak było powiedziane w laudacji, zawsze staram się poszukiwać inspiracji, pokonywać kolejne bariery. Każda zmiana systemowa wymaga po prostu zmiany myślenia, pieniądze są ważne, ale nie zawsze muszą za zmianą iść.

Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnością podkreśla, że niepełnosprawność to tak naprawdę, zewnętrzne bariery, które nas otaczają. Zawsze staram się zauważać mocne strony w ludziach i zachęcać ich do rozwoju. Nie chciałabym, aby np. niezdana matura z matematyki dla osoby z dyskalkulią oznaczała brak możliwości studiowania. O zniesienie tego typu barier będę walczyła. Staram się wprowadzać zmiany, zmieniać myślenie, szkolić i edukować – widzę pozytywne efekty takich działań – kropla drąży skałę.

Niestety są też działania, które tylko stwarzają pozory dostępności. Niechlubnym przykładem są niektóre działania banków – niewidomi nie potrzebują nagranych regulaminów, a dostępnych stron internetowych i aplikacji, z których będą mogli z łatwością korzystać. Program asystent osobisty z niepełnosprawnością to ciekawy pomysł, ale nadal w większości gmin nie działa tak efektywnie, jak tego potrzebujemy. Problemem jest chociażby dostępność opieki psychiatrycznej, która teraz praktycznie nie funkcjonuje. W obszarze wymiaru sprawiedliwości, podstawowymi postulatami jest np. zastąpienie ubezwłasnowolnienia wspieranym podejmowaniem decyzji, dostępność dokumentów zapewniona ustawowo czy zwolnienie z opłaty notarialnej osób z niepełnosprawnością, które nie mogą same sporządzić testamentów.

Warto być aktywnym, reagować, uczestniczyć w konsultacjach, podsuwać lokalnym władzom rozwiązania i dążyć do zmian. Wymaga to czasu, wysiłku, zaangażowania, ale też daje radość i satysfakcję – kropla drąży skałę!

Laudacja na cześć Bartłomieja Skrzyńskiego

Laudację wygłosił Adam Komar, prezes Fundacji Potrafię Pomóc, laureat Nagrody RPO im. dr. Macieja Lisa z 2019 r.

Nie będę wymieniał wielu zasług społecznych Bartłomieja Skrzyńskiego, bo chciałbym podkreślić, że był on Człowiekiem przez duże C. Zawsze chciało mu się chcieć. Potrafił łączyć ludzi, szukał rozwiązań, „linkował się” z innymi, budował niesamowite przyjaźnie i łączył wiele inicjatyw. Potrafił czerpać z życia pełnymi garściami: nurkował, latał na paralotni, skakał ze spadochronem. Śmiałem się, że żył życiem kilku osób, bez żadnych chorób czy problemów zdrowotnych.

Chciałem powiedzieć, że jego działalność na rzecz osób z niepełnosprawnością wychodziła poza granice Wrocławia. Zawsze szukał przestrzeni do dialogu. Pamiętał o rodzinach i opiekunach osób z niepełnosprawnością – wielokrotnie podkreślał, że gdyby nie rodzina, to nie mógłby się w pełni realizować i tak aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym. Burzył bariery architektoniczne, wdrażał standard dostępności, w tym w sporcie i w kulturze. Gdyby chcieć poznać wszystkie osoby, którym pomógł, to zapełnilibyśmy wiele stadionów żużlowych, na których z taką radością bywał.

Miał odwagę mówić prawdę. Nie każdy ma taką odwagę. Wielokrotnie podkreślał, że miał szczęście do dobrych szefów, odnajdywał wspólną drogę podczas pracy we wrocławskim ratuszu. Bartłomiej Skrzyński podkreślał, że misja, którą miał do wykonania nigdy się nie kończy, że zawsze będzie coś do zrobienia.

Powoli jedno z naszych wspólnych marzeń się ziszcza. Niedługo otworzymy Centrum Diagnostyczno-Terapeutyczne Chorób Rzadkich – miejsce, którego jeszcze nie ma na mapie Polski. Śladów Bartka będzie zawsze wiele. To tylko jeden z nich.

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą – te słowa były Bartkowi bliskie i tego też sobie i Państwu życzę.

Bartek był i jest człowiekiem niezwykle ważny dla Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Wiele rzeczy nie mogło się obyć bez jego wiedzy, zgody i zaangażowania. Był jedną z osób, które protestowały we Wrocławiu przeciw odebraniu ludziom możliwości głosowania korespondencyjnego. Prawo głosu powinno być przyznane każdemu i każdy głos powinien się liczyć – o to także walczył – wspominał Adam Bodnar.

Wystąpienia gości

Jacek Pluta, Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, Urząd Miasta Wrocław zauważył, że zmiany systemowe na rzecz osób z niepełnosprawnościami idą niestety powoli. Bardzo ważne są zmiany jednostkowe i lokalne – to pierwszy krok do zmian dużych, systemowych. Na tym polu odnosimy efekty. Przykładem jest inicjatywa Bartka Skrzyńskiego stworzenia Biura bez Barier przy wrocławskim ratuszu. Nie zapominajmy, że każda inicjatywa skierowana jest do konkretnych osób, na końcu naszych działań jest człowiek – z jego godnością i wrażliwością, to powinien być nasz priorytet, nie możemy tego człowieka stracić z oczu.

Gdybym miała opowiedzieć o wszystkich działaniach i projektach Hanny Pasterny, to po prostu zabrakłoby nam czasu, rozpoczęła Edyta Słapik, dyrektorka Fundacji Credo. Wymieniła również aktywności społeczne laureatki, o których nie było może głośno, ale są niezwykle ważne. Wymieć można np. pomoc Polakowi na Korsyce, który uległ poważnemu wypadkowi, pomoc młodej dziewczynie ze Śląska, której otworzyłaś drogę na świat czy osobie, która chorowała na schizofrenię. Za każdym razem była to pomoc długotrwała, kreatywna, przekraczająca granice języka, ale też geograficzne – niezwykle Cię za to podziwiam. Twoje życie jest przykładem entuzjazmu, cieszenia się z drobnych rzeczy, pokonywania barier i dokonywania rzeczy, z pozoru niemożliwych - niezwykle mnie inspirujesz.

Sławomir Piechota, Poseł na Sejm RP, laureat Nagrody RPO im. Macieja Lisa w 2015 r., wspominał wspólną drogę z Bartłomiejem Skrzyńskim, znajomość trwała ponad 30 lat. Pogoda i siła Bartłomieja była uderzająca. Gdy poznałem jego rodziców, poznałem też źródło tej siły. To z tego mocnego domu wychodził Bartek, aby pomagać innym. Zdecydowanie odrzucał cierpiętnictwo i do samego końca robił ważne i potrzebne rzeczy.

Prof. Marek Wysocki, laureat Nagrody RPO im. Macieja Lisa w 2017 r.: ludzi poznaje się po tym co robią. Laureaci tegorocznej nagrody pokazują ile można zrobić, ile można zmienić, jak można docierać do ludzi. Nagroda Lisa daje siły i motywację do dalszego działania na rzecz dostępności i  poprawy jakości życia osób z niepełnosprawnościami.

Praca na rzecz osób z niepełnosprawnościami Hanny Pasterny to długotrwała, wytrwała droga, którą obserwuję od lat – powiedział Piotr Masłowski, Wiceprezydent Rybnika. W Rybniku staramy się wprowadzać innowacyjne rozwiązania, pracujemy nad rozbudowaniem systemu mieszkań chronionych, nad opieką wytchnieniową dla opiekunów i rodzin osób z niepełnosprawnościami, nad godnym systemem opieki hospicyjnej, mamy tor przeszkód dla osób poruszających się na wózkach. Rybnik jest miastem górniczym, tak jak Jastrzębie Zdrój, miasto pochodzenia laureatki. Hanna Pasterny przełamała schemat myślenia tego miasta, pokazała ile można osiągnąć, jak można przełamać bariery w mobilności. Jej zapał i oddanie pracy pokazują, że jest bardzo nietuzinkową osobą.

Uroczystość zamknął Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. 

Koronawirus, kwarantanna i seniorzy - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-11-09

Czy ktoś, kto na kwarantannie dostał ujemny wynik testu na koronawirusa, może sama zakończyć kwarantannę? Czy trzeba to gdzieś zgłosić i dopiero wtedy kwarantanna się skończy?

Przepisy nie są jasne.

Na rządowej stronie www.gov.pl/web/koronawirus/pytania-i-odpowiedzi pod hasłem „Kwarantanna i izolacja”, można znaleźć m.in. informację że „kwarantanna zostanie zniesiona automatycznie następnego dnia od otrzymania ujemnego wyniku, zarejestrowanego w systemie”, jednakże pośród następnych odpowiedzi na pytania można też znaleźć informację, że „jeśli wynik twojego badania jest negatywny, oznacza to, że nie masz koronawirusa i nie musisz przebywać już na kwarantannie. Zachowaj jednak dotychczasowe środki ostrożności i higieny”.

Wydaje się, że ta druga informacja aktualnie znajduje potwierdzenie w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego, którego przepis § 5 ust. 5 stanowi, że okres obowiązkowej kwarantanny osoby skierowanej do diagnostyki laboratoryjnej w kierunku wirusa SARS-CoV-2, zgodnie ze standardem organizacyjnym opieki zdrowotnej nad pacjentem podejrzanym o zakażenie lub zakażonym wirusem SARS-CoV-2, określonym w przepisach wydanych na podstawie art. 22 ust. 5 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2020 r. poz. 295, 567 i 1493), ulega zakończeniu z chwilą uzyskania negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, nie później jednak niż po upływie 10 dni od dnia następującego po dniu skierowania do wykonania testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2. Treść przywołanego przepisu jest aktualna na dzień 5.11.2020 r.

Zgodnie z poradnikiem na stronie rządowej informacja o objęciu kwarantanną powinna się również znajdować na Internetowym Koncie Pacjenta (https://pacjent.gov.pl/internetowe-konto-pacjenta – wymagane zalogowanie, może się okazać konieczne założenie profilu zaufanego, jeśli do tej pory nie był on zakładany). Chociaż w przypadku zakończenia kwarantanny z powodu otrzymania negatywnego wyniku testu powinien zachodzić automatyzm zdjęcia obowiązku i odnotowanie z odpowiedniej ewidencji to nie szkodzi jednak, aby na wszelki wypadek mieć ze sobą potwierdzenie ujemnego wyniku testu czy to w formie papierowego dokumentu czy to w formie elektronicznej na urządzeniu mobilnym.

Kto ma pomagać seniorom w kwarantannie, jeśli dzieci mieszkają za daleko?

Mamy chorego teścia i teściową prawdopodonie z covidem. Mieszkają dosyć daleko od dzieci, ale te mogą im raz w tygodniu dowozić zakupy. Co jednak z codzienną pomocą

Wszystkie osoby przebywające na kwarantannie bądź w izolacji w związku z koronawirusem mogą liczyć na pomoc ze strony lokalnych ośrodków pomocy społecznej i władz samorządowych.

Pomoc taka jest koordynowana przez OPS i władze samorządowe a świadczą ją np. wolontariusze, funkcjonariusze Straży Gminnej, Straży Pożarnej bądź Wojsk Obrony Terytorialnej. Zakres świadczonej pomocy oraz lista Ośrodków Pomocy Społecznej znajduję się na stronie https://www.gov.pl/web/rodzina/pomoc-osobom-w-kwarantannie2

Koronawirus. Jak osoba głucha ma skorzystać z teleporady u  lekarza? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-11-09

Problem, który mają osoby głuche i niedosłyszące w skorzystaniu pomocy lekarza POZ w ramach teleporady, nie został uregulowany w przepisach.

Znaczne ograniczenie możliwości osobistych wizyt u lekarza i zalecane konsultacje w formie teleporad stanowią ogromny problem dla osób głuchych i niedosłyszących. Na stronie internetowej Polskiego Związku Głuchych zaoferowano pomoc tłumacza języka migowego dla osób głuchych jak i personelu medycznego.

Pomoc można uzyskać w godzinach 7 – 23, bezpłatnie, poprzez Skype, program IMO, stronę internetową.

Przepisy widzą naszą rzeczywistość tak: rozporządzenie Ministra Zdrowia z 8 października 2020 w sprawie standardu organizacyjnego opieki zdrowotnej nad pacjentem podejrzanym o zakażenie lub zakażonym wirusem SARS-CoV-2 (Dz.U.2020,1749) nie zawiera informacji o potraktowaniu tej grupy osób w odmienny, szczególny sposób.

„1.Lekarz lub felczer, w tym:

  1. lekarz lub felczer, który udziela świadczeń zdrowotnych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, zwany dalej "lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej", w ramach sprawowania opieki nad pacjentem,
  2. lekarz lub felczer udzielający świadczeń opieki zdrowotnej w podmiocie wykonującym działalność leczniczą w zakresie świadczenia szpitalne, któremu wojewoda lub minister właściwy do spraw zdrowia, działając odpowiednio na podstawie art. 10 ust. 2 pkt 1 lit. b, art. 11 ust. 1 albo art. 11 ust. 2 i 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 1842), wydał polecenie dotyczące zapewnienia łóżka lub łóżek dla pacjentów podejrzanych o zakażenie wirusem SARS-CoV-2 (szpital I poziomu)
  • kierując się aktualną wiedzą medyczną, podejmuje działania mające na celu zapobieganie szerzeniu się zachorowań na chorobę wywołaną zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 (COVID-19), w tym udziela pacjentowi świadczeń opieki zdrowotnej.

2.W ramach realizacji działań, o których mowa w ust. 1, lekarz lub felczer:

  1. dokonuje oceny stanu zdrowia pacjenta:
  • przez przeprowadzenie wywiadu i badania fizykalnego lub
  • w formie teleporady, z wyłączeniem dzieci do ukończenia 2. roku życia, których stan zdrowia jest oceniany w sposób, o którym mowa w lit. a;”

Przy czym forma teleporady jest formą wiodącą, preferowaną przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

Przesyłka do ZUS z dokumentami do przedłużenia renty osobie z niepełnosprawnością - bez doręczenia. Interwencja RPO

Data: 2020-10-06
  • Osoba z niepełnosprawnością wysłała priorytetowym listem poleconym do ZUS dokumenty niezbędne do przedłużenia renty, w tym dokumentację medyczną
  • Przesyłka nie została jednak doręczona. Opcja śledzenia przesyłki wskazuje, że od 25 września 2020 r. jest ona „w transporcie”.
  • Obywatel obawia się, że nie uzyska świadczenia na kolejny okres

Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymał w tej sprawie skargę obywatela.

Zwrócił się do Urzędu Komunikacji Elektronicznej o zbadanie sprawy i rozważenie działań interwencyjnych na zasadach przewidzianych w ramach pomocy udzielanej indywidualnym konsumentom.

RPO ze względu na brak uprawnień interwencyjnych w dziedzinie obrotu prywatnoprawnego nie może podjąć takich działań we własnym zakresie.

V.7108.118.2019

Pandemia uwydatniła konieczność deinstytucjonalizacji sytemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami i seniorów

Data: 2020-09-29
  • Niezbędne jest zatem zintensyfikowanie tego procesu - zgodnie z rekomendacjami Komitetu ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych
  • Należałoby powołać organ koordynujący aktualne działania rządu; powinien też powstać ich harmonogram
  • Ponadto powinno się określić odpowiedni czas na konsultacje społeczne, termin przyjęcia strategii oraz ramy czasowe jej wdrażania

Rzecznik Praw Obywatelskich napisał po raz kolejny w tej sprawie do ministry rodziny, pracy i polityki społecznej Marleny Maląg.

Polska nigdy nie przeprowadziła procesu deinstytucjonalizacji – polegającego na przejściu od instytucjonalnych rozwiązań w zakresie zamieszkania do szerokiego wachlarza usług świadczonych w społeczności lokalnej.

Tymczasem pandemia COVID-19 uwypukliła szereg negatywnych konsekwencji prowadzenia masowej, instytucjonalnej opieki – zarówno dla mieszkających w placówkach, jak i osób w nich zatrudnionych. Ludzie są tam znacznie bardziej narażeni na zakażenie, a znacznie rzadziej mają szansę na pomoc medyczną. Znane są przypadki opuszczenia placówki przez część personelu.

Kolejny problem to pozbawienie osób z placówek kontaktów z najbliższymi. Powoduje to dodatkowe poczucie osamotnienia i negatywnie wpływa na ogólny stan zdrowia pensjonariuszy. A liczne obostrzenia sanitarne ograniczyły możliwość monitorowania działania tych instytucji przez organizacje pozarządowe. Osoby z niepełnosprawnościami, przewlekle chore i w starszym wieku niejednokrotnie nie są w stanie samodzielnie bronić swoich praw – a to stwarza pole do nadużyć.

Obecna sytuacja wskazuje zatem na konieczność wprowadzenia konkretnych reform i podjęcia pilnych działań.

Adam Bodnar wielokrotnie wskazywał na potrzebę deinstytucjonalizacji. Przy poparciu 54 organizacji społecznych 20 listopada 2017 r. apelował o to do Prezesa Rady Ministrów. W wystąpieniu do MRPiPS z sierpnia 2019 r. podkreślał rekomendacje dla Polski wydane we wrześniu 2018 r. przez Komitet ds. Praw Osób Niepełnosprawnych, który sytuację w Polsce w obszarze deinstytucjonalizacji określił mianem „krytycznej stagnacji”.

W odpowiedzi MRPiPS informowało o rozpoczęciu prac nad opracowaniem strategii i wyznaczeniu na ich koordynatora Ministerstwa Zdrowia. Jednak już wstępny etap prac nad częścią diagnostyczną pokazał, że większość zagadnień, które strategia ma obejmować, leży poza kompetencjami tego resortu. Obecnie MZ z MRPiPS prowadzą prace nad założeniami deinstytucjonalizacji opieki w zakresie swoich kompetencji.

RPO poinformowano, że planowane jest powstanie dwóch odrębnych dokumentów – odpowiednio w zakresie właściwości obu tych ministerstw. Wyjaśniono, że prace nad częścią strategii dotyczącą obszaru opieki zdrowotnej prowadzone są w MZ w ścisłej współpracy z interesariuszami, a ich zakończenie w terminie wynikającym z harmonogramu programowania perspektywy finansowej 2021-2027, tj. do końca 2020 r., nie jest zagrożone. Do końca grudnia 2020 r. ma być  przeprowadzony proces legislacyjny obejmujący również konsultacje.

W kwietniu 2020 r. Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła wyniki kontroli  placówek świadczących całodobową opiekę. Stwierdzono, że nawet przez kilkanaście lat działały placówki, które poza jakimkolwiek nadzorem świadczyły usługi całodobowej opieki nad osobami niepełnosprawnymi, przewlekle chorymi i w starszym wieku. Było to możliwe głównie z powodu braku kontroli urzędów wojewódzkich, co sprzyja powstawaniu szarej strefy.

Obowiązujące przepisy, mające przeciwdziałać nielegalnym placówkom, są nieadekwatne do potrzeb i nie sprawdzają się. Brak jest precyzyjnych przepisów pozwalających skutecznie reagować w sytuacjach rażących zaniedbań lub też świadczenia opieki z naruszeniem przepisów i praw osób w nich przebywających. Wojewodowie zaniedbują nadzór nad placówkami. Ich kontrole podejmowali rzadko, najczęściej w reakcji na skargi, a niemal nigdy prewencyjnie. Tym samym nadzór państwa jest iluzoryczny.

Jak wynika z analizy NIK, samorządy gminne nie tworzyły własnych systemów pomocy, alternatywnych wobec dps-ów i placówek zapewniających całodobową opiekę. A ustawa o pomocy społecznej przewiduje możliwość powoływania dla tych celów zróżnicowanych form organizacyjnych: środowiskowych domów samopomocy, mieszkań chronionych, rodzinnych domów pomocy, domów dziennego pobytu.

Gminy z tej możliwości korzystały w niewielkim zakresie, mimo że są to rozwiązania społecznie bardziej akceptowalne i kilkukrotnie tańsze niż DPS-y. A władze powiatów odpowiedzialnych za rozwój sieci ponadgminnych domów pomocy społecznej w niewielkim stopniu realizowały to zadanie, głównie ze względu na ograniczone możliwości finansowe i skupiały się na zarządzaniu siecią DPS-ów już istniejących.

Jak wykazała kontrola NIK, w wielu przypadkach naruszano dobra szczególnie chronione pensjonariuszy, jak zdrowie, życie i godność osobista. Dlatego wskazane grupy powinny zostać otoczone szczególnym wsparciem.

RPO zwrócił się do ministry Marleny Maląg o informacje nt. realizowanych i planowanych przez resort  działań na rzecz zintensyfikowania procesu deinstytucjonalizacji, zgodnie z rekomendacjami Komitetu ds. Praw Osób Niepełnosprawnych, w tym o wskazanie:

  • organu koordynującego aktualnie działania rządu w tym zakresie,
  • harmonogramu działań w celu wypracowania strategii, obejmującego odpowiedni czas na konsultacje społeczne, i przewidywany termin przyjęcia strategii,
  • zakładanych ram czasowych wdrażania uzgodnionych w ramach ww. procesu działań.

XI.503.4.2016

RPO przypomina: ustawy odbierają wsparcie opiekunom osób z niepełnosprawnościami w sposób sprzeczny z Konstytucją. Tak stwierdził TK, a ustawodawca z tym nic nie robi

Data: 2020-09-23
  • Na podsumowanie kadencji przypomina ministrze rodziny Marlenie Maląg o niewykonanych wyrokach Trybunału Konstytucyjnego, który nakazał poprawienie sytuacji rodzin osób z niepełnosprawnościami.
  • Jeden niewykonany wyrok ma już sześć lat, drugi – ponad rok

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wciąż wpływają liczne skargi od osób sprawujących opiekę nad bliskimi członkami rodziny legitymującymi się orzeczeniami o znacznym stopniu niepełnosprawności, którzy napotykają na bariery w dostępie do świadczenia pielęgnacyjnego – pisze zastępca RPO Stanisław Trociuk

Najpilniejszą, wielokrotnie już sygnalizowaną kwestią pozostaje niewykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 21 października 2014 r. (K 38/13) o zasadach wsparcia dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami.

Trybunał uznał, że zróżnicowanie wysokości tego wsparcia ze względu na moment, kiedy podopieczny utracił ona sprawność (czy było to w dzieciństwie czy w wieku dorosłym), jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości. Stało się to sześć lat temu. Tymczasem nadal opiekunowie osób, których niepełnosprawność orzeczono w wieku dorosłym, otrzymują trzykrotnie mniejsze wsparcie niż opiekunowie dzieci z niepełnosprawnościami (a i to pod warunkiem, że ich rodzina nie przekracza bardzo niskiego progu dochodowego).

Ponieważ przez sześć lat ustawa regulująca wypłatę świadczeń nie została zmieniona, opiekunowie osób dorosłych (na ogół rodziców) skazani są na kłopotliwą drogę sądową, by wyegzekwować wsparcie należne im zgodnie z Konstytucją.

Drugim niewykonanym wyrokiem TK jest wyrok z 26 czerwca 2019 r. (SK 2/17), że ograniczenie możliwości pobierania świadczenia pielęgnacyjnego przez opiekuna, który ma już prawo do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy, ale nie pracuje, bo opiekuje się dzieckiem z niepełnosprawnością, stanowi przejaw niewłaściwego zinterpretowania przez ustawodawcę nałożonego nań konstytucyjnego obowiązku wsparcia rodziny (art. 71 Konstytucji).

Rodzina, której członek został dotknięty niepełnosprawnością i wymaga opieki ze strony innego członka rodziny, zmuszonego z tego powodu do rezygnacji z zatrudnienia, potrzebuje szczególnej pomocy ze strony państwa. Świadczenia rodzinne należą do systemu zabezpieczenia społecznego, w którym ustrojodawca zdecydował się na pozostawienie ustawodawcy daleko idącej swobody regulacyjnej, jednak Trybunał wielokrotnie podkreślał, że „swoboda władzy ustawodawczej jest [...] ograniczona zasadami i przepisami konstytucyjnymi oraz obowiązkiem poszanowania chronionych przez te zasady i przepisy wartości”.

Środowisko opiekunów sprawujących pieczę nad bliskimi niepełnosprawnymi oczekuje kompleksowych i pilnych rozwiązań w obszarze świadczeń opiekuńczych i wyraża głębokie niezadowolenie ze zbyt długiego oczekiwania na opracowanie projektu ustawy eliminującego stan niekonstytucyjności wynikający z wyroków Trybunału Konstytucyjnego z dnia 21 października 2014 r oraz z dnia 26 czerwca 2019 r.

III.7064.35.2018

Zmarł Bartłomiej Skrzyński, człowiek bardzo nam bliski, członek Rady Społecznej przy RPO

Data: 2020-09-15

Kilka dni temu widzieliśmy się właśnie w Warszawie na posiedzeniu Rady.

„Odszedł od nas Bartłomiej Skrzyński - wybitny działacz na rzecz osób z niepełnosprawnościami, laureat Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica. Jeszcze 2 tygodnie temu widzieliśmy się na spotkaniu Rady Społecznej ... Żegnaj Bartku. Będziemy walczyli o wszystko, co było dla Ciebie ważne” – napisał RPO Adam Bodnar.

Bartłomiej Skrzyński był rzecznikiem miasta Wrocławia ds. Osób Niepełnosprawnych. Aktywnie działał na rzecz poprawy warunków życia osób z niepełnosprawnością. W 2013 r. RPO wyróżnił go Nagrodą im. Pawła Włodkowica, która jest najwyższą formą uznania ze strony Rzecznika Praw Obywatelskich. Aktywnością Bartłomieja Skrzyńskiego możnaby obdzielić wiele osób, działał mimo choroby – postępującego zaniku mięśni, która przykuła Go do wózka.

2 września w Warszawie dziękował Adamowi Bodnarowi za kończącą się kadencję. Z Jerzym Owsiakiem snuł plany na przyszłość. Własnym przykładem pokazywał, jak można czynić świat przyjaznym. Teraz te plany zostawił innym.

Katarzyna Sobańska-Laskowska, pełnomocniczka terenowa RPO we Wrocławiu

Trudno uwierzyć, że odszedł na zawsze.

Bartek był, jest i zawsze pozostanie w mojej pamięci jako człowiek, który sprawiał, że ludzie czuli się lepsi. Roztaczał wokół siebie niezwykłą aurę człowieka niezniszczalnego, niezłomnego. Całe swoje życie przełamywał kolejne bariery, nie tylko w sferze publicznej, ale i swoje własne. Nie zatrzymywał się ani na chwilę. Kiedy pytałam „Bartku, kiedy odpoczniesz”, odpowiadał „jeszcze nie teraz, za dużo jest do zrobienia”. Mimo życia w biegu zawsze jednak znajdował czas na rozmowę o przyjaźni, kolejnych podróżach i marzeniach.

Kochał Wrocław i Wrocławian, a Wrocław i Wrocławianie Jego.

Zawsze można było liczyć na Jego pomoc i wsparcie.

Był obecny na każdej Gali Nagrody im. doktora Macieja Lisa, przyznawanej przez Rzecznika Praw Obywatelskich we współpracy z Gminą Wrocław, Uniwersytetem Wrocławskim, Kościołem Ewangelickim i Rodziną doktora Lisa, najczęściej w roli reprezentanta Prezydenta Wrocławia, ale równie często w roli panelisty, moderatora i miejskiego aktywisty na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Za swoje zasługi w 2013 r. został wyróżniony przez Rzecznika Praw Obywatelskich prestiżowym wyróżnieniem im. Włodkowica.

Nie spoczął na laurach, tylko działał dalej, bez wytchnienia…

Z urzędu. Nieurzędowy raport ze skarg, rozmów, spotkań z Rzecznikiem Praw Obywatelskich VII Kadencji 2015–2020 Adamem Bodnarem

Data: 2020-09-09
  • To nie jest urzędowy raport z działań RPO podejmowanych w czasie pięcioletniej kadencji. To sprawozdanie dla obywatelek i obywateli oraz dla organizacji pozarządowych, które wysunęły w 2015 r. kandydaturę Adama Bodnara na funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich.
  • To nie były zwykłe czasy, zwykła kadencja – ale i sama instytucja RPO nigdy nie była też zwyczajna. Od 30 lat analizuje ona skargi od ludzi. Pamięta więcej niż jedną kadencję, widzi dalej, niż do najbliższych wyborów.
  • Postanowiłyśmy pokazać, jak dziś wyglądają prawa i wolności obywateli w Polsce – ze szczególnej perspektywy ponad 270 tys. wniosków, jakie trafiły do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w ciągu pięciu lat, 150 tys. rozmów telefonicznych prowadzonych przez prawników Biura, jak również setek spotkań RPO Adama Bodnara. 
  • W wielu uczestniczyłyśmy – zwłaszcza na szlaku spotkań regionalnych RPO w całej Polsce, którą przemierzałyśmy wraz z Adamem Bodnarem w ośmioosobowym busiku - piszą autorki: Barbara Imiołczyk, Agnieszka Jędrzejczyk i Aneta Kosz.

Tekst ten zaczął powstawać na początku 2020 r. Rzecznik praw obywatelskich planował rozliczenie się z kadencji, która kończyła się 8 września 2020 r. Kończyłyśmy pracę na  w środku pandemii i kampanii wyborczej, w rzeczywistości, którą kilka miesięcy wcześniej trudno było sobie nawet wyobrazić. Okoliczności sprawiły, że podsumowanie VII kadencji przyjęło właśnie taką formę.

Tworzyłyśmy ten raport korzystając z wiedzy członkiń i członków komisji ekspertów i rad społecznych oraz naszych koleżanek i kolegów z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich – wybitnych prawników i praktyków praw człowieka. Dzięki nim to, co ludzie opowiadają, zamienia się w historię naszego kraju, a indywidualne problemy i krzywdy – w opowieść o prawach i wolnościach konstytucyjnych. A więc w coś, co nas łączy, czyniąc naszą wspólną sprawą.

Nasz raport nie jest raportem urzędowym nie tylko ze względu na nieprawniczy język, ale dlatego, że nie chciałyśmy w nim uciec od tej naszej własnej perspektywy.

Należymy do trzech pokoleń kobiet,  dla każdej z nas doświadczenie pracy w Biurze RPO w ostatnich latach było więc inne – ale równie przejmujące i ważne. Dosyć szybko zresztą uzgodniłyśmy, że mimo oczywistych różnic w perspektywie łączą nas dwie rzeczy:

  • zachwyt dla tego, co ludzie w Polsce potrafią robić, jak zmieniają świat. Bardzo chcemy, by i Czytelnik się o tym dowiedział. Bo właśnie tu, gdzie spotykają się aktywni obywatele i eksperci, którzy znają znaczenie szczegółów i rozumieją, jak przekładają się one na ludzkie życie – tu można zrobić najwięcej;
  • przekonanie, że za wiele jest w naszym kraju zapomnianej krzywdy, samotnych dramatów przeżywanych ze świadomością, że to nikogo nie interesuje. Tego nie można tak zostawić.

Barbara Imiołczyk, Agnieszka Jędrzejczyk, Aneta Kosz

(fragment wstępu)

Rząd odpowiedział na uwagi RPO do projektu Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2020-2030

Data: 2020-09-08
  • Pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Paweł Wdówik opowiada się za wprowadzeniem modelu niepełnosprawności opartego na prawach człowieka - w opozycji do modelu charytatywnego
  • Jego zdaniem należy też zapewnić pełną ochronę prawną przed dyskryminacją ze względu na niepełnosprawność
  • Tym m.in. celom ma służyć rządowy projekt Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2020-2030
  • Zarazem Paweł Wdówik podkreśla, że zmiana lub likwidacja instytucji ubezwłasnowolnienia nie jest możliwa bez wnikliwej analizy i kompleksowej zmiany rozwiązań prawnych

W lipcu 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich z uznaniem przyjął podjęcie przez rząd prac na projektem Strategii.

Uwagi RPO do projektu Strategii 

Niepokój budzi jednak, że nie przewidziano na nią żadnych dodatkowych środków finansowych. Projekt nie uwzględnia m.in. potrzeb kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami; nie odnosi się do sytuacji seniorów, nie przewiduje szybkich działań, aby znieść instytucję ubezwłasnowolnienia. Ponadto niewystarczające są propozycje przeciwdziałania głębokiemu kryzysowi w psychiatrii dziecięcej

- Tylko kompleksowe i długofalowe działania realizowane według określonego harmonogramu i z wykorzystaniem odpowiednich środków finansowych mogą zapewnić zmianę charytatywnego modelu niepełnosprawności na model oparty na prawach człowieka – pisał Adam Bodnar do Pawła Wdówika.

Rzecznik przedstawił mu uwagi do projektu Strategii. Przyjęcie takiego dokumentu było jedną z najważniejszych rekomendacji, wydanych w 2018 r. wobec Polski przez Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami. Monitoruje on stan wdrażania Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, którą Polska ratyfikowała w 2012 r.

Zdaniem RPO (który monitoruje wdrażanie Konwencji w Polsce) szczególnie istotne jest zapewnienie pełnej ochrony prawnej przed dyskryminacją ze względu na niepełnosprawność w różnych obszarach życia.

Rzecznik zwrócił uwagę na dwie kwestie priorytetowe:

  • konieczność zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej systemem wspieranego podejmowania decyzji. Ubezwłasnowolnienie jest instytucją anachroniczną, naruszającą fundamentalne prawa osób z niepełnosprawnościami i skutkującą licznymi nadużyciami. Pozostawienie w Strategii zapisu, który pozwala na dalsze wydłużanie przeprowadzanych już wielokrotnie analiz, nie przyniesie realnej zmiany tysiącom osób ubezwłasnowolnionych w Polsce.
  • głęboki kryzys w obszarze psychiatrii dziecięcej. Autorzy projektu dostrzegli problem, ale proponowane działania wydają się  dalece niewystarczające - ograniczają się bowiem do profilaktyki. A RPO w ostatnich latach sformułował szereg rekomendacji odnoszących się do dramatycznego stanu psychiatrii dziecięcej.

Ponadto RPO wskazywał na niezbędne zmiany dotyczące m.in.:

  • Udziału osób z niepełnosprawnościami w projektowaniu i konsultowaniu Strategii
  • Perspektywy kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami
  • Dyskryminacji krzyżowej (prawa niepełnosprawnych seniorów, dzieci i przedstawicieli innych grup narażonych na dyskryminację)
  • Wskaźników monitorujących realizację Strategii
  • Zastrzeżeń i oświadczenia interpretacyjnego do Konwencji (ratyfikując Konwencję, Polska wniosła zastrzeżenia do przepisu art. 23 ust. 1 lit a Konwencji (prawo do zawarcia związku małżeńskiego), do art. 25 lit. a Konwencji (zdrowie seksualne i reprodukcyjne), a także oświadczenie interpretacyjne do art. 12 Konwencji (równość wobec prawa). Zwłaszcza to ostatnie oświadczenie budzi poważne wątpliwości. Rząd Polski zawęził treść normatywną art. 12 Konwencji do uznania, że osoby z niepełnosprawnościami mają równą z innymi osobami zdolność prawną, pominął zaś równość w zakresie zdolności do czynności prawnych).
  • Protokołu fakultatywnego do Konwencji (zgodnie z nim Komitet ONZ rozpoznaje indywidualne zawiadomienia osób lub grup, które twierdzą, że są ofiarami naruszenia przez państwo-stronę zapisów Konwencji. W efekcie Komitet może zalecić państwom działania naprawcze. Prawo do składania takich skarg nie przysługuje jednak polskim obywatelom, pokrzywdzonym w wyniku działania lub zaniechania instytucji publicznych. Do dziś Polska nie podpisała ani nie ratyfikowała Protokołu).
  • Źródeł finansowania Strategii (sprzeciw RPO budzi rozdział poświęcony źródłom finansowania działań Strategii, według którego nastąpi to w ramach kwot ujętych w planach finansowych jednostek finansów publicznych).

Odpowiedź Pełnomocnika Rządu ds. Osób z Niepełnosprawnościami

Pełnomocnik, wiceminister rodziny pracy i polityki społecznej Paweł Wdówik podziękował za uwagi RPO. - W dalszym ciągu prac będziemy starać się, aby zostały w miarę możliwości w jak największym stopniu uwzględnione - napisał.

Przede wszystkim pragnę zgodzić się z Panem Rzecznikiem co do konieczności zapewnienia modelu dotyczącego niepełnosprawności opartego na prawach człowieka (w opozycji do modelu paternalistycznego/charytatywnego). Jest to działanie, które jest złożonym procesem i wymaga wprowadzenia wielu zmian, a jedną z nich jest właśnie ustanowienie Strategii.

Nie ulega też wątpliwości znaczenie zapewnienia pełnej ochrony prawnej przed dyskryminacją ze względu na niepełnosprawność. Rola, którą odgrywają w tym zakresie RPO, Pełnomocnik Rządu do Spraw Równego Traktowania oraz sądy powszechne jest nie do przecenienia.

Pragnę zwrócić uwagę na pomocniczy charakter komentarzy ogólnych/generalnych Komitetu ONZ ds. praw osób niepełnosprawnych przywoływanych w kilku miejscach Pańskiego pisma. Niewiążący charakter tych komentarzy nie oznacza oczywiście, że nie są one brane pod uwagę przy interpretowaniu postanowień Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Jednakże taka ich natura nie wyklucza możliwości wyznaczania kierunków polityk oraz działań odmiennych od wskazanych w komentarzach przez Państwa, które ratyfikowały konwencję.

Ponadto należy wskazać na kontrowersyjność niektórych z komentarzy Komitetu polegającą na swoistym narzuceniu punktu widzenia Komitetu Państwom-Stronom zdającą się wykraczać poza ramy uprawnień wynikających z prawa międzynarodowego. Strategia przede wszystkim bierze pod uwagę postanowienia Konwencji i odwołuje się do jej zasad i ducha.

Udział osób z niepełnosprawnościami w projektowaniu i konsultowaniu Strategii

Założenia Strategii i jej obecny projekt były konsultowane ze środowiskiem osób niepełnosprawnych i organizacjami pozarządowymi działającymi na rzecz osób z niepełnosprawnościami. W jej opracowanie zaangażowano także ekspertów w obszarze niezależnego życia, edukacji, zdrowia i aktywizacji społeczno-zawodowej osób z niepełnosprawnościami. Należy wskazać swoistą rolę, którą w tym procesie, zwłaszcza na etapie założeń oraz konsultacji projektu Strategii, odegrała Krajowa Rada Konsultacyjna - organ opiniodawczo-doradczy Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych. Rada wyraziła pozytywną opinię do projektu Strategii.

Perspektywa kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami

Umiejscowienie w wstępie Strategii wyodrębnionej części poświęconej sytuacji kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami ma na celu nadanie kierunku realizowania wszystkich działań Strategii ze szczególnym uwzględnieniem perspektywy kobiet i dziewcząt.

W Strategii zostały umieszczone konkretne działania dotyczące sytuacji kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami, które nawiązują do uwag końcowych Komitetu ds. praw osób z niepełnosprawnościami do wstępnego sprawozdania Rzeczypospolitej Polski z wykonywania postanowień Konwencji. Ma to przede wszystkim odzwierciedlenie w zaplanowaniu działań dotyczących dostępności usług ginekologiczno-położniczych oraz podnoszenia kompetencji lekarzy, pielęgniarek i położnych.

Ponadto chciałbym zwrócić uwagę na działanie dotyczące dostępu do mieszkalnictwa, które dostrzega szczególną potrzebę uwzględnienia sytuacji osób wychowujących dzieci (więc także dziewczynki) z niepełnosprawnościami.  

Odnosząc się do kwestii zbierania danych statystycznych dotyczących przemocy w rodzinie należy podkreślić, że każdy z organów na szczeblu centralnym odpowiedzialnych za monitorowanie Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na lata 2014-2020 raz na rok dokonuje analizy jakościowej i ilościowej realizacji Programu w oparciu o dane przekazane przez podległe jednostki.

MRPiPS zbiera dane opracowywane przez gminy, powiaty, województwa samorządowe, które następnie zbiorczo przekazywane do Ministerstwa przez wojewodów za pośrednictwem systemów informatycznych. Należy podkreślić, że dane zbierane są z uwzględnieniem takiej istotnej okoliczności jak niepełnosprawność. Dane te pokazują m.in., ile osób z niepełnosprawnościami skorzystało z różnych form wsparcia oferowanego przez instytucje i organizacje działające w obszarze przeciwdziałania przemocy w rodzinie.

Dyskryminacja krzyżowa – prawa niepełnosprawnych seniorów, dzieci i przedstawicieli innych grup narażonych na dyskryminację

Do głównych zadań Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania należy inicjowanie, realizowanie, koordynowanie działań zmierzających do zapewnienia równego traktowania, a także ochrony przed dyskryminacją. Przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, narodowość, pochodzenie etniczne, religię, wyznanie, światopogląd, wiek, niepełnosprawność czy orientację seksualną oraz równe traktowanie to główne zadania Pełnomocnika. 

Dokument pt. „Polityka społeczna wobec osób starszych 2030. Bezpieczeństwo – Uczestnictwo – Solidarność” został przyjęty przez Radę Ministrów  26 października 2018 roku, a jego kluczowe kierunki działań zostały zawarte w projekcie Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami na lata 2020–2030.

Mając na względzie, że osoby starsze i niepełnosprawne są szczególnymi grupami społecznymi wymagającymi wsparcia, Ministerstwo podjęło działania w celu pozyskania środków z funduszy norweskich na realizację projektu pn. Przeciwdziałanie przemocy wobec osób starszych i niepełnosprawnych.  Projekt, który planowany jest w perspektywie czterech kolejnych lat zakłada m.in. dokonanie ogólnopolskiej diagnozy zjawiska przemocy wśród osób starszych i niepełnosprawnych, opracowanie, pilotaż i ewaluację modelu profilaktyki i wsparcia, ogólnopolską kampanię społeczną czy też szkolenia dla profesjonalistów. W najbliższym czasie planowane jest podpisanie umowy na realizację projektu co pozwoli na rozpoczęcie realizacji działań.

Krajowy Program na rzecz Równego Traktowania na lata 2021-2030 zawierać będzie działania, które wspierają także osoby starsze. Planowane działania będą realizować zadania zmierzające do kształtowania pozytywnego postrzegania starości i osób starszych w społeczeństwie, jak również wspierać osoby starsze w pełnieniu roli liderów społecznych.

Jednym z priorytetów planowanego Programu jest „Zdrowie”. Priorytet ten będzie w szczególności obejmować działania polegające na podniesieniu kompetencji pracowników służby zdrowia w zakresie dotyczącym komunikacji z pacjentami wywodzącymi się z grup narażonych na dyskryminację, poprawę dostępu do usług zdrowotnych osób zagrożonych wykluczeniem czy upowszechnianiu profilaktyki zdrowotnej i promowaniu aktywnego stylu życia.

Ponadto pragnę zwrócić uwagę na wyróżnienie w projekcie Strategii sytuacji dzieci z niepełnosprawnościami, co stanowi nawiązanie do wyróżnienia tej grupy w Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Wyrazem dostrzegania tej szczególnej grupy w działaniach polskiego rządu jest przyjęcie ustawy o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin „Za życiem” oraz opracowanego na jej podstawie programu kompleksowego wsparcia rodzin „Za życiem”.

Zastrzeżenia i oświadczenie interpretacyjne do Konwencji

W obecnym stanie prawnym Polska nie rozważa wycofania zastrzeżeń do art. 23 ust. 1 lit. a i b oraz do art. 25 lit. b. W  ramach Biura Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych analizowana jest możliwość wycofania oświadczenie interpretacyjnego odnośnie art. 12 („równość wobec prawa”) i w związku z tym jednym z działań uwzględnionych w Strategii jest podjęcie działań ukierunkowanych na wprowadzenie modelu wspieranego podejmowania decyzji. Strategia zakłada przeprowadzenie pogłębionej analizy obowiązującego ustawodawstwa i praktyk w zakresie stosowania instytucji ubezwłasnowolnienia oraz możliwości wprowadzenia w jej miejsce modelu wspieranego podejmowania decyzji, a następnie – w przypadku braku przeciwwskazań – jego stopniowe wdrożenie.

Instytucja ubezwłasnowolnienia jest instrumentem prawa cywilnego, który został wprowadzony w celu ochrony interesów majątkowych wskazanych kategorii osób „nie będących w stanie kierować swoim postępowaniem” lub potrzebujących pomocy w prowadzeniu ich spraw. Sam fakt niepełnosprawności nie jest więc samoistną przesłanką do ograniczenia zdolności do czynności prawnych osoby z niepełnosprawnościami. Kodeks cywilny wyróżnia kategorie osób ubezwłasnowolnianych m.in. z powodu choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego i innego rodzaju zaburzeń psychicznych i w tych kategoriach mogą być postrzegane konkretne osoby z niepełnosprawnościami

Mając na uwadze, że wśród osób wobec których orzekane jest ubezwłasnowolnienie całkowite bądź częściowe nie znajdują się jedynie osoby z niepełnoprawnościami, a także np. osoby starsze, trzeba zaznaczyć, że zmiana lub likwidacja instytucji ubezwłasnowolnienia nie jest możliwa bez wnikliwej i szerokiej analizy sytuacji oraz kompleksowej zmiany rozwiązań prawnych funkcjonujących w prawie krajowym.

Protokół fakultatywny do Konwencji

Ratyfikacja protokołu skargowego (fakultatywnego) do Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych na chwilę obecną nie jest planowana. Uzasadnienie stanowiska, przedstawiane w korespondencji z Rzecznikiem Praw Obywatelskich w tej sprawie pozostaje aktualne. Zgłoszony przez Rzecznika Praw Obywatelskich postulat określenia w Strategii „mapy drogowej dojścia do ratyfikowania dokumentu”, jest niezasadny.

Wskaźniki monitorujące realizację Strategii

Na etapie planowanie Strategii i prac nad nią przyjęto założenie, że należy przede wszystkim wziąć pod uwagę stopień powiązania oraz wpływ danego wskaźnika na cały obszar priorytetowy w Strategii. W związku z tym nie każde z działań jest powiązane z konkretnym wskaźnikiem. Pozwoli to na usprawnienie procesu raportowania zaplanowanego i przewidzianego na dalszym etapie realizacji Strategii. Istotne było również, by zaproponowane wartości były możliwe do osiągnięcia przy obecnej sytuacji gospodarczej z uwzględnieniem negatywnych konsekwencji pandemii wirusa COVID-19.

W związku z uwagami zebranymi w trakcie konsultacji i uzgodnień projektu Strategii lista wskaźników monitorujących zostanie w miarę możliwości uzupełniona.

Źródła finansowania

Informacje dotyczące źródeł finansowania zostaną uzupełnione na dalszym etapie prac nad i w ramach Strategii.  Zakłada się, że w ramach działania Strategii związanego z opracowaniem ustawy o wyrównywaniu szans osób z niepełnosprawnościami zostanie przeprowadzona analiza ekonomiczno-finansowa proponowanych rozwiązań.  

Uwagi o charakterze szczegółowym

Zestawienie uwag dotyczących projektu uchwały Rady Ministrów w sprawie przyjęcia Strategii w formie tabeli wraz z odpowiedziami zostało zamieszczone na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji w zakładce Rządowy Proces Legislacyjny.

(pelna odpowiedź Pawła Wdówika w załączniku poniżej)

XI.022.1.2020

„Dobre praktyki obsługi osób z niepełnosprawnościami na kolei" - publikacja Urzędu Transportu Kolejowego

Data: 2020-08-04

W trosce o zwiększenie dostępności kolei i jakości usług dla pasażerów i klientów z niepełnosprawnościami, Urząd Transportu Kolejowego przygotował publikację „Dobre praktyki obsługi osób z niepełnosprawnościami na kolei".

Przewodnik obejmuje procedury postępowania pracowników kolei wobec różnych grup pasażerów i klientów ze szczególnym uwzględnieniem osób z niepełnosprawnością wzroku, słuchu, narządu ruchu oraz z niepełnosprawnością intelektualną.

W ocenie prezesa UTK Ignacego Góry stosowanie przez wszystkich pracowników kolei wskazówek i dobrych praktyk zawartych w przewodniku przyczyni się do znaczącego zredukowania barier na rynku kolejowym.

Rzecznik Praw Obywatelskich z uznaniem przyjął tę inicjatywę.

Poradnik publikujemy w załączniku poniżej 

 

Wnuczka opiekująca się niepełnosprawnym dziadkiem - z prawem do świadczenia pielęgnacyjnego. Skuteczna interwencja RPO

Data: 2020-07-30
  • Wnuczka opiekująca się niepełnosprawnym dziadkiem nie dostała świadczenia pielęgnacyjnego
  • Odmowną decyzję wójta gminy utrzymało Samorządowe Kolegium Odwoławcze
  • Do sprawy przyłączył się RPO
  • Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że wnuczce należy się świadczenie pielęgnacyjne jako sprawującej faktyczną opiekę - której nie mogą się podjąć dzieci mężczyzny

7 lipca 2020 r. WSA w Poznaniu zwrócił sprawę wójtowi gminy. Wyrok jest nieprawomocny.

Do Rzecznika zwróciła się pani Julia. Kobieta opiekuje się dziadkiem - osobą z niepełnosprawnością. Skończył on 81 lat i wymaga opieki. Decyzją Kierownika Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, a następnie Samorządowego Kolegium Odwoławczego pani Julii odmówiono świadczenia pielęgnacyjnego. Jako powód podano, że niepełnosprawność dziadka powstała po jego 25. roku życia, a poza tym pani Julia nie jest krewną pierwszego stopnia, nie musi się dziadkiem opiekować, bo starszy pan ma dzieci.

RPO przyłączył się do sprawy

Rzecznik argumentuje m.in., że doszło do błędnej wykładni prawa. Decyzja administracyjna o odmowie przyznania świadczenia pielęgnacyjnego pomija cele ustawy.

A uznanie, że to dzieci niepełnosprawnego mężczyzny w pierwszej kolejności są obciążone obowiązkiem alimentacyjnym - wyprzedzając tym samym obowiązek wnuczki w tym zakresie i pozbawiając ją prawa do świadczenia pielęgnacyjnego - jest oderwane od sytuacji życiowej. Jego dzieci mieszkają bowiem za granicą oraz znajdują się w trudnej sytuacji zdrowotnej.

Rzecznik zauważył, że organ wydający decyzję przyjął, że przepisy ustawy o świadczeniach rodzinnych pozwalają na ustalanie możliwości i formy realizacji obowiązku alimentacyjnego przez osobę zobowiązaną, tymczasem są to kompetencje zastrzeżone dla sądu powszechnego.

Wyrok WSA

Skarżąca jako wnuczka osoby wymagającej opieki  jest osobą, na której ciąży obowiązek alimentacyjny i może ubiegać się o świadczenie pielęgnacyjne – uznał WSA.

W orzecznictwie sądów administracyjnych wielokrotnie podkreślano, że dokonując wykładni przepisów, należy mieć na uwadze cel regulacji, jakim jest przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego osobom, które rzeczywiście sprawują opiekę nad bliskimi osobami niepełnosprawnymi i wymagającymi wsparcia.

Nie można pominąć art. 132 k.r.o., zgodnie z którym "obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami". Organy błędnie przyjęły jednak, że materiał dowodowy uzasadnia odmowę przyznania skarżącej świadczenia w związku ze sprawowaną opieką.

Wykładni przepisów trzeba dokonywać z uwzględnieniem konstytucyjnej zasady sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji oraz nakazu ochrony i opieki nad rodziną (art. 18 Konstytucji). Odmienna wykładnia mogłaby doprowadzić do pozbawienia prawa do świadczenia pielęgnacyjnego jedynej osoby mogącej faktycznie sprawować opiekę nad niepełnosprawnym. A to byłoby  sprzeczne z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości społecznej oraz wynikającą z art. 71 ust. 1 Konstytucji zasadą szczególnej pomocy władz publicznych rodzinom w trudnej sytuacji materialnej i społecznej.

Dlatego WSA uznał, że SKO nie rozważyło w sposób wyczerpujący, czy dzieci dziadka są w stanie wywiązać się z ciążącego na nich obowiązku alimentacyjnego. Kolegium trafnie wskazało, że z kręgu osób uprawnionych do świadczenia pielęgnacyjnego nie można wykluczyć wnuczki -  jednak tylko wtedy, gdy dzieci nie byłyby w stanie wypełniać obowiązków alimentacyjnych.

Tymczasem WSA podkreślił, że córka mężczyzny nie jest w stanie wywiązać się z tego  obowiązku, bo od dawna mieszka za granicą. Również jego syn nie ma tej możliwości, ponieważ od lat choruje na chorobę psychiczną, w związku z którą bywa hospitalizowany.

W tej sytuacji należało przyjąć, że dzieci nie są w stanie zapewnić mężczyźnie faktycznej opieki. Mając zatem na względzie art. 132 k.r.o., należało uznać, że zaktualizował się obowiązek alimentacyjny skarżącej, która taką opiekę sprawuje. Odmienna ocena   prowadziłaby do pozbawienia prawa do świadczenia pielęgnacyjnego osoby faktycznie sprawuje opiekę nad niepełnosprawnym członkiem rodziny.

Stwierdziwszy naruszenie prawa materialnego, sąd uchylił zaskarżone decyzje wójta i SKO. - Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ, mając na uwadze ocenę prawną zawartą w niniejszym wyroku, powtórnie dokona oceny zasadności wniosku skarżącej – dodał WSA.

To nie pierwsza taka interwencja Rzecznika

W podobnej sprawie Samorządowe Kolegium Odwoławcze w ramach autokontroli uwzględniło skargę RPO i skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

Do RPO zwróciła się ze skargą pani M. - wnuczka opiekująca się babcią z niepełnosprawnością. Starsza pani skończyła 89 lat i potrzebuje opieki. Wnuczka, jako jedyna faktyczna opiekunka, nie może podjąć pracy. Matka pani M. mieszka prawie 500 kilometrów dalej, nie utrzymuje też z nią kontaktów. Pani M. napisała, że przez ostatnie lata w związku ze sprawowaną opieką, otrzymywała specjalny zasiłek opiekuńczy, ale z uwagi na przekroczony przez rodzinę dochód o kwotę 122, 01 zł, straciła to prawo. Od listopada 2018 r. kobieta nie otrzymuje żadnego świadczenia w związku ze sprawowaną opieką.

RPO zaskarżył do WSA decyzję o odmowie przyznania pani M. świadczenia,  wydaną przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, a następnie podtrzymaną przez SKO. Organy te uznały, że faktyczne sprawowanie przez panią M. opieki nad niepełnosprawną w znacznym stopniu babcią, nie jest wystarczające do uzyskania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego z uwagi na okoliczność, że to na matce pani M. - jako spokrewnionej w pierwszym stopniu - spoczywa obowiązek opieki. Rzecznik podkreślił, że kryterium stopnia pokrewieństwa wyznaczające kolejność zobowiązania do alimentacji nie może samo w sobie stanowić przeszkody w nabyciu prawa do świadczenia pielęgnacyjnego bez dokładnego zbadania, kto tak naprawdę opiekuje się niepełnosprawnym członkiem rodziny.

III.7064.14.2020

Szansa dla opiekunów osób z niepełnosprawnością, Senat podjął prace nad wykonaniem wyroku TK z 21 października 2014 r.

Data: 2020-07-06
  • Opiekunowie osób z niepełnosprawnością mają szansę na wykonanie korzystnego dla nich wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 21 października 2014 r. w sprawie świadczeń pielęgnacyjnych
  • Senacka komisja podjęła inicjatywę ustawodawczą w celu realizacji wyroku
  • Przez minione lata nie zdecydował się na to żaden rząd – mimo licznych apeli Rzecznika Praw Obywatelskich
  • Rzecznik, który wystąpił o to także do Senatu, wyraża satysfakcję z powodu podjęcia prac, w interesie opiekunów osób z niepełnosprawnościami

Przepisy uzależniają wsparcie dla opiekuna osoby z niepełnosprawnością od tego, na jakim etapie życia ta niepełnosprawność została stwierdzona. Jeśli w dzieciństwie – wparcie wynosi obecnie 1830 zł miesięcznie, a jeśli w wieku dorosłym – o wiele mniej.  Jednak już w wyroku z 21 października 2014 r. Trybunał Konstytucyjny uznał takie rozwiązanie za sprzeczne z konstytucyjną zasadą równego traktowania (sygn. akt K 38/13).

TK wskazał, że poprawienie stanu prawnego należy do ustawodawcy, który – biorąc pod uwagę skutki społeczne – powinien tego dokonać bez zbędnej zwłoki. Jednak żaden rząd wyroku nie wykonał.

W tej sytuacji opiekunowie dorosłych osób z niepełnosprawnościami, którym organy samorządowe przyznają niskie wsparcie, idą z tym do sądów. Przyznają im one rację, odmawiając uwzględnienia zakwestionowanej podstawy prawnej.

Są też samorządy, które nie czekając na sądy, pomagają opiekunom osób z niepełnosprawnościami w sposób taki, jak nakazał TK. Przyznają prawo do świadczenia pielęgnacyjnego z pominięciem kryterium wieku osoby, nad którą sprawowana jest opieka.

Sopot wypłacał takie świadczenie od daty wejścia w życie wyroku TK, zgodnie z sentencją wyroku. Wojewoda Pomorski nakazał miastu zwrot ponad 800 tys. zł, wypłaconych  z tego tytułu. RPO wskazywał na niekonstytucyjność tych działań wojewody.

Niedawno senacka Komisja Ustawodawcza zdecydowała o podjęciu prac w sprawie inicjatywy ustawodawczej co do realizacji  wyroku.

Decyzję tę Rzecznik Praw Obywatelskich przyjął z wielkim zadowoleniem. Postulat podjęcia przez Senat takiej inicjatywy był przedmiotem wystąpienia do Marszałka Senatu 23 grudnia 2019 r.

Jak podkreśla RPO, 23 października 2020 r. minie sześć lat od wejścia w życie wyroku.  Wywołuje to liczne napięcia w środowisku osób z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów. Stan ten potęguje okoliczność, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej niezmiennie prezentuje stanowisko, iż wyrok wprawdzie stwierdza częściową niekonstytucyjność wprowadzenia do ustawy kryterium wieku powstania niepełnosprawności, jako przesłanki uzasadniającej uzyskanie świadczenia pielęgnacyjnego, ale jednak nie oznacza to wykluczenia tego kryterium ze stosowania.

A wykonanie wyroku będzie miało zasadnicze znaczenie dla uporządkowania i stworzenia stabilnego systemu wsparcia dla osób z niepełnosprawnością, ich opiekunów, a także ich rodzin.

Rzecznik poprosił Krzysztofa Kwiatkowskiego, przewodniczącego Komisji Ustawodawczej Senatu, o informacje o stanie działań na rzecz wykonania wyroku.

III.7064.103.2018

Uwagi Rzecznika do projektu Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2020-2030

Data: 2020-07-02
  • RPO z uznaniem przyjął podjęcie przez rząd prac na projektem Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2020-2030
  • Niepokój budzi jednak, że nie przewidziano na nią żadnych dodatkowych środków finansowych
  • Nie zakłada się także udziału środowiska w jej przygotowywaniu
  • A projekt nie uwzględnia m.in. potrzeb kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami; nie odnosi się do sytuacji seniorów, nie przewiduje szybkich działań, aby znieść instytucję ubezwłasnowolnienia 
  • Ponadto niewystarczające są propozycje przeciwdziałania głębokiemu kryzysowi w psychiatrii dziecięcej

- Tylko kompleksowe i długofalowe działania realizowane według określonego harmonogramu i z wykorzystaniem odpowiednich środków finansowych mogą zapewnić zmianę charytatywnego modelu niepełnosprawności na model oparty na prawach człowieka – napisał Adam Bodnar do wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej Pawła Wdówika, pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych.

Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił mu uwagi do projektu Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2020-2030. Przyjęcie takiego dokumentu było jedną z najważniejszych rekomendacji, wydanych w 2018 r. wobec Polski przez Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami. Monitoruje on stan wdrażania Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, którą Polska ratyfikowała w 2012 r.

Zdaniem RPO (który monitoruje wdrażanie Konwencji w Polsce) szczególnie istotne jest zapewnienie pełnej ochrony prawnej przed dyskryminacją ze względu na niepełnosprawność w różnych obszarach życia, w relacjach wertykalnych i horyzontalnych. Obecne rozwiązania legislacyjne są dalece niewystarczające.

Uwagi generalne

W ocenie RPO Strategia stwarza szansę by w znaczny sposób przybliżyć Polskę do wdrożenia w życie postanowień Konwencji. W tym jednak celu niezbędne są istotne zmiany, które zagwarantują, że przyjęte w Strategii priorytety będą faktycznie realizowane i uwzględnią pełną perspektywę osób z niepełnosprawnościami, jak i rekomendacje Komitetu ONZ.

Udział osób z niepełnosprawnościami w projektowaniu i konsultowaniu Strategii

W rekomendacjach Komitet podkreślił, że strategia i plan wdrożenia Konwencji powinny powstać przy szerokim udziale organizacji osób z niepełnosprawnościami. Konsultacje powinny rozpocząć się na wczesnych etapach i stanowić wkład w końcowy produkt. A państwa-strony powinny zapewnić dostępność procesów konsultacji – np. przez zapewnienie tłumaczy języka migowego, alfabetu Braille'a i tekstu łatwego do czytania.

Tymczasem w projekcie Strategii brak informacji o jakimkolwiek zaangażowaniu środowiska osób z niepełnosprawnościami w jej przygotowywanie. Proponowana procedura konsultacji w żadnym aspekcie nie mieści się w standardach. Dokument nie został też przygotowany w formatach dostępnych dla wszystkich osób z niepełnosprawnościami, a proces konsultacji nie uwzględnia ich szczególnych potrzeb. Termin wnoszenia uwag wyznaczono na dwa tygodnie od momentu publikacji, czego – biorąc pod uwagę  jego znaczenie i objętość – nie można uznać za realistyczne.

Perspektywa kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami

Odwołując się do sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami, projekt słusznie podnosi, że napotykają one specyficzne, dodatkowe bariery w pełnym włączeniu w życie publiczne, społeczne i zawodowe. Konwencja zobowiązuje zaś do uznania, że są one narażone na wieloraką dyskryminację oraz do podjęcia środków w celu zapewnienia pełnego i równego korzystania przez nie ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności.

Mając na uwadze, że kobiety z niepełnosprawnościami są w szczególny sposób zagrożone przemocą ze względu na płeć, w tym przemocą na tle seksualnym, przemocą domową i instytucjonalną, Komitet ONZ wezwał Polskę do przyjęcia kompleksowej strategii zapobiegania i wykorzenienia wszelkich form przemocy wobec nich – i w domu, i w instytucjach. Sformułował też istotne rekomendacje w obszarze  ich zdrowia seksualnego i prokreacyjnego.

Mimo to ich potrzeby oraz rekomendacje Komitetu nie zostały uwzględnione w żadnym z działań priorytetowych planowanych przez rząd na najbliższe 10 lat. Rodzi to poważną obawę, że kobiety i dziewczęta z niepełnosprawnościami w dalszym ciągu pozostaną niewidoczne dla polityki państwa  Dokument wymaga zatem ponownej analizy pod kątem szczególnych potrzeb tej grupy.

Dyskryminacja krzyżowa – prawa niepełnosprawnych seniorów, dzieci i przedstawicieli innych grup narażonych na dyskryminację

Najliczniejszą grupą osób z niepełnosprawnościami są osoby starsze, które mierzą się z trudnościami wynikającymi ze stanu zdrowia. Są postrzegane nie tylko przez pryzmat stereotypów odnoszących się do niepełnosprawności, ale także - stereotypów typowych dla starszego wieku, związanych z ageizmem. Mieszczą się tu uprzedzenia, że osoba starsza stanowi obciążenie dla społeczeństwa, jest słabsza intelektualnie i zależna od innych. To także specyficzna stygmatyzacja osób z demencją i chorobą Alzheimera.

Są one podwójnie narażone na gorsze traktowanie, izolację społeczną, biedę i przemoc, a także na odsunięcie od wsparcia w przypadku jego ograniczonych zasobów. Fragmentaryzacja polityk odnoszących się do osób starszych i osób z niepełnosprawnościami przyczynia się do pomijania ich szczególnych potrzeb.

Znajduje to potwierdzenie w projekcie Strategii, która nie poświęca tej grupie żadnej szczególnej uwagi. W żaden też sposób nie odnosi się do działań zaplanowanych już w ramach uchwały „Polityka społeczna wobec osób starszych 2030. BEZPIECZEŃSTWO-UCZESTNICTWO-SOLIDARNOŚĆ”.

Oprócz specyficznych potrzeb kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami, a także powiązania przesłanki wieku i niepełnosprawności, Strategia powinna też uwzględniać problem dyskryminacji krzyżowej pod kątem wszystkich prawnie chronionych przesłanek nierównego traktowania - rasy, pochodzenia narodowego lub etnicznego, obywatelstwa, czy orientacji seksualnej.

Zastrzeżenia i oświadczenie interpretacyjne do Konwencji

Ratyfikując Konwencję, Polska wniosła zastrzeżenia do przepisu art. 23 ust. 1 lit a Konwencji (prawo do zawarcia związku małżeńskiego), do art. 25 lit. a Konwencji (zdrowie seksualne i reprodukcyjne), a także oświadczenie interpretacyjne do art. 12 Konwencji (równość wobec prawa). Zwłaszcza to ostatnie oświadczenie budzi poważne wątpliwości. Rząd Polski zawęził treść normatywną art. 12 Konwencji do uznania, że osoby z niepełnosprawnościami mają równą z innymi osobami zdolność prawną, pominął zaś równość w zakresie zdolności do czynności prawnych.

Tymczasem celem Konwencji było przyznanie osobom z niepełnosprawnościami równej z innymi zdolności do czynności prawnych. Zastrzeżenie to należy uznać za niedopuszczalne, gdyż jest  niezgodne z przedmiotem Konwencji oraz stoi w sprzeczności z jej celami,.

A skoro celem Strategii jest m.in. wdrożenie postanowień, to niezbędne jest  takie zaplanowanie działań i priorytetów, aby możliwe było jak najszybsze odstąpienie od tych zastrzeżeń.

Protokół fakultatywny do Konwencji

By zapewnić skuteczność postanowieniom Konwencji, uchwalono do niej Protokół fakultatywny. Zgodnie z nim Komitet ONZ przyjmuje i rozpoznaje indywidualne zawiadomienia osób lub grup, które twierdzą, że są ofiarami naruszenia przez państwo-stronę zapisów Konwencji. W efekcie Komitet może zalecić państwom działania naprawcze.

Prawo do składania takich skarg nie przysługuje jednak polskim obywatelom, ani innym osobom, pokrzywdzonym w wyniku działania lub zaniechania instytucji publicznych. Do dziś Polska nie podpisała bowiem ani nie ratyfikowała Protokołu fakultatywnego.

Rzecznik wiele razy występował o to do rządu. Przyczyniłoby się to do dalszej poprawy sytuacji osób z niepełnosprawnościami. O rozważenie możliwości ratyfikowania zwrócił się do Polski także Komitet ONZ. Choć MRPiPS  ma tu negatywne stanowisko, to projekt Strategii powinien zawierać co najmniej tzw. mapę drogową dojścia do ratyfikowania tego dokumentu.

Wskaźniki monitorujące realizację Strategii

Jednym z kluczowych elementów planów strategicznych, świadczących o możliwości ich efektywnej realizacji są tzw. wskaźniki monitorujące. Do Strategii dołączono wprawdzie tabelę z wykazem wskaźników, które jednak dotyczą jedynie wybranych działań w ramach poszczególnych priorytetów Strategii. Zdecydowana większość planowanych działań nie została powiązana z żadnym miernikiem. Stawia to pod znakiem zapytania możliwość skutecznego monitorowania realizacji Strategii.

W ocenie RPO projektowane w Strategii priorytety i działania powinny być tak skonstruowane, żeby ich efekty były mierzalne, zarówno dla osób odpowiedzialnych za realizację, jak i dla ich beneficjentów - a także dla organizacji i instytucji monitorujących wykonanie Strategii.

Źródła finansowania

Zdecydowany sprzeciw RPO budzi rozdział poświęcony źródłom finansowania działań Strategii, według którego nastąpi to w ramach kwot ujętych w planach finansowych jednostek finansów publicznych. Tym samym nie jest przewidywane zwiększenie wydatków w jednostkach ponad kwoty wskazane w ustawie budżetowej na dany rok oraz w ich planach finansowych. Oznacza to, że Strategię przygotowano z założeniem, że nowe zadania w obszarze ochrony praw osób z niepełnosprawnościami nie pociągną za sobą żadnych skutków finansowych dla budżetu państwa.

Takie założenie jest nie tylko chybione, ale stawia pod znakiem zapytania wiarygodność całego dokumentu. Doświadczenie wskazuje, że projektowanie ambitnych celów bez wskazania źródeł ich dodatkowego finansowania skutkuje albo ich nierealizowaniem, albo dodatkowym obciążeniem odpowiedzialnych za nie instytucji, kosztem innych ustawowych zadań. Tymczasem prowadzenie polityki społecznej wymaga odpowiedzialności i przyznania, że realizacja praw człowieka, a także zasady równego traktowania, nie jest działaniem bezkosztowym - ale działaniem wartym poniesionych kosztów.

Uwagi szczegółowe – dwa priorytety

Uwagi szczegółowe do Strategii Rzecznik przekazał w załączeniu według przesłanego formularza. W piśmie do MRPiPS zwrócił jedynie uwagę na dwie kwestie priorytetowe.

Pierwszą jest konieczność zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej systemem wspieranego podejmowania decyzji. W projekcie Strategii planuje się pogłębioną analizę ustawodawstwa i praktyk w zakresie instytucji ubezwłasnowolnienia oraz możliwości wprowadzenia w jej miejsce modelu wspieranego podejmowania decyzji, a następnie – w przypadku braku przeciwskazań – jego stopniowe wdrożenie. Działanie to zaplanowano na lata 2020-2025. RPO apeluje o rezygnację z dalszych analiz i o efektywne działania dla zapewnienia równości wobec prawa osobom z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną.

Ubezwłasnowolnienie jest instytucją anachroniczną, naruszającą fundamentalne prawa osób z niepełnosprawnościami i skutkującą licznymi nadużyciami. Pozostawienie w Strategii zapisu, który pozwala na dalsze wydłużanie przeprowadzanych już wielokrotnie analiz, nie przyniesie realnej zmiany tysiącom osób ubezwłasnowolnionych w Polsce.

Drugą kwestią jest głęboki kryzys w obszarze psychiatrii dziecięcej. Autorzy projektu dostrzegli problem, ale proponowane działania wydają się  dalece niewystarczające - ograniczają się bowiem do profilaktyki. A RPO w ostatnich latach sformułował szereg rekomendacji odnoszących się do dramatycznego stanu psychiatrii dziecięcej. Wskazał na takie problemy jak:

  • braki kadrowe wśród lekarzy psychiatrów, pielęgniarek psychiatrycznych, a także terapeutów zajęciowych;
  • długi okres oczekiwania na hospitalizację – nawet do 12 miesięcy,
  • niska wiedza i świadomość lekarzy pierwszego kontaktu,
  • niska wycena świadczeń zdrowotnych,
  • nierównomierne usytuowanie placówek psychiatrycznych na terenie kraju oraz trudne warunki lokalowe.

XI.022.1.2020

RPO upomina się o prawa pacjentów nieheteronormatywnych i transpłciowych

Data: 2020-07-01
  • Osoby nieheteronormatywne oraz transpłciowe nadal są narażone w placówkach służby zdrowia na poniżające lub nierówne traktowanie
  • Kwestionowane są prawa pacjenta w odniesieniu do osób bliskich - partnerów tej samej płci
  • Zdarzają się też próby „leczenia” pacjentów z orientacji seksualnej. A choć homoseksualność nie jest chorobą, to tzw. „terapie konwersyjne” nie są w Polsce zabronione
  • Niezbędne jest zatem upowszechnienie wśród personelu medycznego wiedzy o przepisach w kontekście postępowania wobec tych pacjentów i  osób im bliskich – wskazuje RPO prezesowi Naczelnej Rady Lekarskiej

Ze skarg osób nieheteronormatywnych i transpłciowych wynika, że niestosowne komentarze oraz poniżające lub nierówne traktowanie mogą wynikać z uprzedzeń, ale też z niewiedzy i nieprzygotowania personelu medycznego.

Wcześniejsze dzialania Rzecznika 

RPO – który pełni funkcje organu ds. równego traktowania – w 2016 r. korespondował z ówczesnym prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej w kontekście raportu Biura RPO pt. „Równe traktowanie pacjentów – osoby nieheteroseksualne w opiece zdrowotnej. Analiza i zalecenia”.

Rzecznik wskazywał wówczas, że najistotniejszym problemem wynikającym z badań jest niższy standard opieki zdrowotnej oferowanej pacjentom nieheteroseksualnym, spowodowany  rozpowszechnionymi wśród personelu medycznego stereotypami dotyczących społeczności LGB (lesbijek, gejów i osób biseksualnych).

Wskazywał także, że pacjenci nieheteronormatywni są narażeni na niestosowne, czasem wulgarne komentarze i obraźliwe, poniżające traktowanie ze strony personelu medycznego oraz na inne formy dyskryminacji ze względu na  orientację seksualną.

Dlatego Rzecznik postulował, że niezbędne jest stałe poszerzanie wiedzy na temat specyfiki leczenia osób LGB wśród studentów medycyny i lekarzy.

W odpowiedzi prezes NRL zapewnił, że zasada równego traktowania pacjentów ma swój wyraz w programach szkoleń realizowanych przez samorząd lekarski, a zasady etyki lekarskiej zobowiązują lekarzy do przestrzegania praw człowieka i dbania o godność zawodu lekarskiego.

Problemy są nadal aktualne

- Niestety, po upływie 4 lat od wskazanej korespondencji podnoszone wówczas problemy pozostają aktualne – pisze Adam Bodnar. Ze skarg z ostatnich lat wynika, że osoby nieheteronormatywne, a także osoby transpłciowe – których nie obejmowały badania z 2016 r. – są nadal  narażone na niestosowne komentarze oraz poniżające lub nierówne traktowanie.

Jednym z problemów najczęściej zgłaszanych przez homoseksualnych pacjentów jest kwestionowanie ich praw pacjenta w odniesieniu do osób bliskich, partnerów tej samej płci. Tymczasem zgodnie z ustawą z 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, osobą bliską -  uprawnioną do obecności przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych czy otrzymania informacji o stanie zdrowia pacjenta -  jest też osoba pozostająca we wspólnym pożyciu, a zatem również partner tej samej płci.

Skargi wskazują także na problem dyskwalifikowania homoseksualnych mężczyzn jako dawców krwi czy szpiku kostnego.  A takie działania nie znajdują podstaw w rozporządzeniach Ministra Zdrowia określających warunki dawstwa.

Niezbędne wydaje się zatem upowszechnienie wśród personelu medycznego wiedzy na temat obowiązujących przepisów prawa, w kontekście postępowania wobec pacjentów LGBT oraz osób im bliskich.

Inną istotną kwestią są zgłaszane w skargach próby lekarzy „leczenia” pacjentów z orientacji seksualnej, o których również dowiaduję się z indywidualnych skarg obywateli. Mimo jednoznacznych regulacji międzynarodowych wskazujących, że homoseksualność nie jest chorobą i zobowiązujących państwa do zakazania tzw. „terapii konwersyjnych”, nie są one w Polsce zabronione przez prawo.

Problem ten zauważył Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami. W rekomendacjach dla Polski z września 2018 r. zalecił on ustanowienie zakazu stosowania wszelkich praktyk konwersyjnych, opartych na założeniu, że homoseksualność można wyleczyć.

Szczególnie istotną kwestią jest też sytuacja transpłciowych i interpłciowych pacjentów. Przepisy nie regulują ani zasad specjalistycznej opieki dla tych grup, ani kwestii ustalenia płci metrykalnej. Zasady postępowania diagnostyczno-terapeutycznego wobec osób transpłciowych pozostają dalekie od aktualnych standardów określonych przez Światowe Stowarzyszenie Specjalistów(-tek) do spraw Zdrowia Osób Transpłciowych (WPATH). Wielu lekarzy nie ma świadomości specyficznych potrzeb tej grupy. Z kolei brak regulacji terapii zaburzeń rozwoju płci u osób interpłciowych budzi obawy o naruszenia praw tych osób przez niepotrzebne interwencje chirurgiczne.

A zarówno Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy w rezolucji z 12 października 2017 r., jak i Parlament Europejski w rezolucji z 14 lutego 2019 r., wezwały do zakazu przeprowadzania operacji „normalizujących” płeć, sterylizacji i innych procedur medycznych na osobach interpłciowych bez ich świadomej zgody.

Nierówne traktowanie w obszarze ochrony zdrowia ze względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową nie jest zakazane przepisami ustawy o równym traktowaniu. Jednocześnie nie każdy przypadek dyskryminacji, poniżającego traktowania lub innych naruszeń praw człowieka stanowi także naruszenie praw pacjenta. Dochodzenie zadośćuczynienia na podstawie ustawy o prawach pacjenta nie zawsze będzie więc dostępnym środkiem ochrony. Obecny stan prawny wymaga zatem nowelizacji, których postulaty RPO przekazał Ministrowi Zdrowia i Rzecznikowi Praw Pacjenta. 

Zostały one omówione także w najnowszym raporcie Biura RPO pt. „Sytuacja prawna osób nieheteronormatywnych i transpłciowych w Polsce”.

Niezależnie od rekomendacji niezbędnych zmian prawnych, dla poprawy sytuacji nieheteronormatywnych i transpłciowych pacjentów istotne jest przeciwdziałanie naruszeniom ich godności i innych praw poprzez odpowiednie przygotowanie personelu medycznego.  

A wiele problemów wynika z nieświadomości przedstawicieli i przedstawicielek służby zdrowia o specyficznych potrzebach osób LGBT w opiece zdrowotnej.

Adam Bodnar wystąpił do prof. Andrzeja Matyi, prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej. Pyta, jaki działania podejmuje lub planuje się podjąć w celu zwiększenia wiedzy o specyfice leczenia osób LGBTI u studentów medycyny i lekarzy, a także dla zapewnienia równego traktowania pacjentów bez względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową.

XI.411.2.2016

Opiekun osoby z niepełnosprawnością – z prawem do świadczenia pielęgnacyjnego, gdy pobiera emeryturę niższą od niego. Ważny wyrok NSA

Data: 2020-06-25
  • Opiekun osoby z niepełnosprawnością, który pobiera emeryturę lub rentę,  ma prawo do świadczenia pielęgnacyjnego w wymiarze różnicy między jego wysokością a wysokością otrzymywanej emerytury czy renty – orzekł  Naczelny Sąd Administracyjny
  • Do postępowania na etapie skargi kasacyjnej przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich 
  • Wskazywał, że opiekunowie nie mogą być wyłączeni z prawa do świadczenia pielęgnacyjnego – jeśli ich emerytura jest niższa niż to świadczenie, jak było w tej sprawie

Naczelny Sąd Administracyjny 30 kwietnia 2020 r. (sygn.. akt I OSK 1546/19)  oddalił skargę kasacyjną Samorządowego Kolegium Odwoławczego w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w G. z 20 lutego 2019 r. ( sygn. akt II SA/Go 833/18) w sprawie ze skargi J. J. na decyzję SKO z 2018 r. w sprawie odmowy przyznania świadczenia pielęgnacyjnego.

Istota sporu między stronami sprowadzała się do wykładni art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. a ustawy z 18 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych. Zgodnie z nim świadczenie pielęgnacyjne nie przysługuje, jeżeli osoba sprawująca opiekę ma ustalone prawo do emerytury, renty, renty rodzinnej z tytułu śmierci małżonka przyznanej w przypadku zbiegu prawa do renty rodzinnej i innego świadczenia emerytalno-rentowego, renty socjalnej, zasiłku stałego, nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego, zasiłku przedemerytalnego lub świadczenia przedemerytalnego.

Najpierw wójt, a potem SKO, odmówiły przyznania wnioskodawczyni świadczenia pielęgnacyjnego, powołując się na fakt pobierania przez nią emerytury. Jest ona znacznie niższa (ok. 900 zł)  niż kwota świadczenia pielęgnacyjnego (1700 zł).

Organy obu instancji, poprzestając na wykładni językowej przepisu, przyjęły, że w związku z tym, iż skarżąca ma ustalone prawo do emerytury, to nie przysługuje jej świadczenie pielęgnacyjne w jakiejkolwiek wysokości.

WSA uwzględnił jednak skargę wnioskodawczyni. Przyjął, że przysługuje jej świadczenie pielęgnacyjne w wysokości pomniejszonej o wysokość otrzymywanej emerytury.

Zdaniem WSA wykładnia  dokonana przez organy naruszyła zasadę równości. Podkreślił, że celem świadczenia pielęgnacyjnego jest rekompensowanie braku dochodów z pracy zarobkowej z powodu opieki nad niepełnosprawnym członkiem rodziny. Pozbawienie prawa do całości świadczenia pielęgnacyjnego osób pobierających emeryturę w niższej wysokości niż to świadczenie powoduje, że ten cel nie jest wobec tej grupy opiekunów realizowany.

Od wyroku WSA skargę kasacyjną złożyło Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Argumentowano, że brzmienie przepisu wyraźnie wskazuje, że świadczenie pielęgnacyjne nie przysługuje, jeżeli osoba sprawująca opiekę ma ustalone prawo do emerytury,  

Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił tego stanowiska i przyjął, że:

  • opiekunowie osób niepełnosprawnych, którzy mają ustalone prawo jednego ze świadczeń wymienionych w art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. a)  nie mogą być wyłączeni w całości z prawa do świadczenia pielęgnacyjnego w sytuacji, gdy to świadczenie jest niższe niż świadczenie pielęgnacyjne;
  • wykładnia tego przepisu musi prowadzić do takiego zdekodowania jego treści, które nie jest sprzeczne nie tylko z zasadą równości wobec prawa (art. 32 ust.1 Konstytucji), ale także z zasadami sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji), czy udzielania szczególnej pomocy rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej (art. 71 ust. 1 zdanie drugie Konstytucji) i osobom niepełnosprawnym (art. 69 Konstytucji);
  • przekładając to na rozpoznawaną sprawę wskazać należy, iż przepis art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. a ustawy o świadczeniach rodzinnych prawidłowo zinterpretowany powinien znaleźć zastosowanie do sytuacji skarżącej w ten sposób, że pozbawia ją przysługującego z mocy art. 17 ust. 1 tej ustawy prawa do świadczenia pielęgnacyjnego tylko do wysokości otrzymywanej emerytury;
  • zachowanie powołanych wyżej zasad konstytucyjnych nastąpi jedynie w sytuacji, w której osoba mająca prawo do emerytury otrzyma świadczenie pielęgnacyjne w wysokości różnicy pomiędzy jego wysokością a wysokością otrzymywanej emerytury. Jej sytuacja nie będzie bowiem wówczas korzystniejsza niż osoby nie posiadającej prawa do emerytury, ani też mniej korzystna niż osoby otrzymującej wyłącznie emeryturę znacznie niższą niż świadczenie pielęgnacyjne. Osoba taka będzie potraktowana także sprawiedliwie, gdyż w lepszej sytuacji znalazłby się opiekun, który nie podjąłby nigdy pracy zarobkowej w swoim życiu;
  • takie podejście będzie równoznaczne z realizacją przez Państwo reprezentowane w tej sytuacji przez administrację publiczną obowiązku udzielenia skarżącej szczególnej pomocy w związku z jej trudną sytuacją materialną i społeczną związaną ze sprawowaniem opieki nad niepełnosprawnym członkiem rodziny(z podobnych założeń wyszedł Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 28 czerwca 2019 r., sygn. I OSK 757/19).

W piśmie procesowym do NSA Rzecznik zaprezentował podobne stanowisko i wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej (pismo prezentujemy w załączniku poniżej) .

 III.7064.104.2019

RPO do prezesa TVP nt. standardów tłumaczenia debat prezydenckich na Polski Język Migowy

Data: 2020-06-17
  • Debaty kandydatów na prezydenta w TVP powinny być w pełni dostępne dla osób z niepełnosprawnościami
  • Wizerunek tłumacza Polskiego Języka Migowego powinien zajmować nie mniej niż 1/8 ekranu
  • A tłumaczenie długich i istotnych wydarzeń – jakimi są m.in. debaty - powinno być realizowane przez zespół tłumaczy, którzy co pewien czas się zmieniają

Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił  p.o. prezesa TVP Macieja  Łopińskiego, by kolejne organizowane przez Telewizję Polską S.A. debaty kandydatów, w tym na urząd Prezydenta RP, były w pełni dostępne.

Chodzi m.in. o opatrzenie ich transmisji na wszystkich kanałach telewizji publicznej napisami na żywo oraz wysokiej jakości tłumaczeniem na Polski Język Migowy.

Po debacie z 6 maja 2020 r.  do Biura RPO wpłynęło wiele skarg dotyczących niezapewnienia pełnej dostępności tej audycji.

Zwracano w nich uwagę na rozmiar wizerunku tłumacza Polskiego Języka Migowego, który zajmował około 1/30 ekranu . Ponadto program trwający ponad godzinę był tłumaczony przez jednego tłumacza, który po pewnym czasie był zmęczony, pomijał niektóre wypowiedzi, a tłumaczenie stawało się coraz mniej zrozumiałe. Ponadto nie podano w trakcie debaty informacji, na których kanałach audycja jest opatrzona napisami.

A zgodnie ze standardami tłumaczenia na język migowy tłumacz powinien zajmować nie mniej niż 1/8 ekranu. Tłumaczenie zaś długich i istotnych wydarzeń powinno być realizowane przez zespół tłumaczy, którzy co pewien czas się zmieniają.

Obywatelki i obywatele, którzy zwrócili się do RPO w tej sprawie, odbierają sposób realizacji transmisji debaty z 6 maja 2020 r. jako dyskryminujący ze względu na ich niepełnosprawności, a sami czują się wykluczeni z debaty publicznej i zlekceważeni.

Audycje tego rodzaju stanowią dla osób głuchych i słabosłyszących jedno z głównych źródeł wiedzy o sylwetkach i programach kandydatów na urząd Prezydenta RP. Informacji takich nie mogą bowiem uzyskać z innych źródeł, gdyż – co do zasady – materiały komitetów wyborczych nie są dostosowywane do szczególnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

A zgodnie z Konstytucją RP, nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.  Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych nakazuje zaś podjąć wszelkie niezbędne środki, aby zapewnić tej grupie osób możliwość poszukiwania i pozyskiwania informacji na zasadzie równości z innymi osobami, m.in. poprzez dostarczanie osobom z niepełnosprawnościami informacji przeznaczonych dla ogółu społeczeństwa, w dostępnych dla nich formach i technologiach, odpowiednio do różnych rodzajów niepełnosprawności, na czas i bez dodatkowych kosztów.

XI.812.150.2020

Odc. 42 - Zwolnienia z pracy, maseczki, postojowe, kwarantanny, różne szczególne sytuacje - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-06-08

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani jest przedszkolanką zatrudnioną oficjalnie na pół etatu. Jednak pracowała w rzeczywistości przez 8 h dziennie - na cały etat. W kwietniu otrzymała wypowiedzenie umowy z art. 52 kp, jako powód podano porzucenie pracy. Pracodawca twierdzi, że porzuciła pracę. Ona uważa, że jest to nieprawda. Placówki przedszkolne zostały zamknięte, nie otrzymała od szefa żadnej wiążącej informacji, co ma robić. Twierdzi, że pisała do niego, że chce pracować zdalnie tak, jak jej inna koleżanka z pracy, ale nie otrzymała odpowiedzi. Pyta czy przysługują jej jakieś świadczenia w związku z covid 19, co ma dalej robić ?

Zgodnie z art. 56 Kodeksu Pracy (Dz.U.2019.1040) pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie, przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowanie. O przywróceniu do pracy lub odszkodowaniu orzeka sąd pracy.

Odszkodowanie, o którym mowa w art. 56, przysługuje w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. W przypadku rozwiązania umowy o pracę zawartej na czas określony odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za czas, do którego umowa miała trwać, nie więcej jednak niż za okres wypowiedzenia. W razie rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę zawartej na czas określony z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę bez wypowiedzenia pracownikowi przysługuje wyłącznie odszkodowanie, jeżeli upłynął już termin, do którego umowa miała trwać lub, gdy przywrócenie do pracy byłoby niewskazane ze względu na krótki okres, jaki pozostał do upływu tego terminu.

Odnosząc się do opisanych okoliczności, należy mieć na uwadze, że przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Bez polecenia pracodawcy co do zmiany dotychczasowego miejsca pracy pracownik powinien zatem stawić się w pracy. Samowolne podjęcie decyzji przez pracownika o pozostaniu w domu bez zgody pracodawcy na świadczenie pracy w trybie zdalnym nie wydaje się uzasadnione. Pracownik, który uważa, że jego działanie było jednak zasadne, może przedstawić swoje argumenty sądowi pracy.

W opisanej sytuacji niepokojąca jest kwestia wymiaru godzinowego, w jakim rzeczywiście była świadczona praca, a zatrudnieniem na pół etatu. Być może warto rozważyć konsultację także w tej sprawie z prawnikiem.

Nieodpłatne porady prawne w zakresie prawa pracy można uzyskać w Centrum Poradnictwa Państwowej Inspekcji Pracy pod numerami tel.  801 002 006 (dla osób dzwoniących z telefonów stacjonarnych), 459 599 000 (dla osób dzwoniących z telefonów komórkowych). Porady są udzielane od poniedziałku do piątku w godz. od 9.00 do 15.00.

Pan ma dwóch synów chorych na hemofilię. Obaj korzystali z kart parkingowych, których ważność upłynęła prawdopodobnie przed ogłoszeniem stanu epidemii. Obecnie jest problem ze złożeniem nowych wniosków. Organ wymaga aktualnego orzeczenia o stopniu niepełnosprawności i odmawia przyjęcia wniosków. Synowie dysponują orzeczeniami ustalającymi stopień niepełnosprawności (jeden – znaczny, drugi – umiarkowany) wydanymi bezterminowo.

W związku z ogłoszonym stanem epidemii orzeczenia o niepełnosprawności wydane na czas określony, jeżeli ten czas upłynął 90 dni przed wyjściem w życie ustawy z dnia 31 marca 2020 o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniemCOVID-19, innych chorób zakaźnych i związanych z nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020 poz. 568) czyli od stycznia 2020 roku, pod warunkiem złożenia w tym terminie kolejnego wniosku o wydania takiego orzeczenia, zachowują ważności do upływu 60 dni od dnia odwołania stanu epidemii. Tym samych, zgodnie z art. 15h ust. 2, wymienionej ustawy, wydane na podstawie tych orzeczeń, karty parkingowe również zachowują ważność na ten okres, nie dłużej jednak niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności.

Od 1 lipca 2014 r. karty parkingowe wydawane są przez przewodniczącego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności.

Karta parkingowa dla osoby z niepełnosprawnością wydawana jest wyłącznie na podstawie prawomocnego orzeczenia wydanego przez zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności. W przypadku orzeczeń wydanych po 1 lipca 2014r. o kartę parkingową może ubiegać się:

  1. osoba niepełnosprawna zaliczona do znacznego albo umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, u której stwierdzono znacznie ograniczone możliwości samodzielnego poruszania się (9 punkt wskazań orzeczenia). W przypadku osób zaliczonych do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, wskazanie nr 9 tj. do karty parkingowej mogą uzyskać wyłącznie osoby mające zarówno znacznie ograniczone możliwości samodzielnego poruszania się jak i przyczynę niepełnosprawności oznaczoną symbolem 04-O (choroby narządu wzroku), 05-R (upośledzenie narządu ruchu) lub 10-N (choroba neurologiczna).
  2.  osoba niepełnosprawna, która nie ukończyła 16 roku życia mająca znacznie ograniczone możliwości samodzielnego poruszania się.

Oczywiście Urząd nie może odmówić przyjęcia dokumentów, nawet jeśli są niepełne. Po złożeniu wniosku organ powinien wezwać bądź do uzupełnienia braków formalnych lub też wydać decyzję z której uzasadnienia będzie wynikać ewentualna przyczyna odmowy. Decyzja musi zawierać pouczenie o sposobie i terminie odwołania.

Pani pyta o aktualne regulacje związane z pogrzebem (kościół, cmentarz, stypa)

Od dnia 30 maja zostały zniesione limity osób mogących uczestniczyć w mszach lub innych obrzędach kultu religijnego. Osoby w nich uczestniczące mają obowiązek zakrywania ust i nosa, z obowiązku tego jest zwolniona osoba sprawująca kult religijny podczas jego sprawowania.

Na cmentarzu również nie ma limitu osób uczestniczących w pogrzebie. Należy jednak zachować dystans między osobami wynoszący co najmniej 2 metry lub mieć zakryty nos i usta maseczką.

Jeśli chodzi o konsolację, to wszystko zależy od tego, gdzie dana uroczystość miałaby się odbyć. Gdyby w restauracji, należy przyjąć ogólne wytyczne dla lokali gastronomicznych. Maksymalna liczba osób uczestniczących jest zależna od wielkości lokalu. Szczegółowe informacje w tej sprawie znajdują się na stronie https://www.gov.pl/web/rozwoj/gastronomia

Jeśli uroczystość konsolacyjną chcielibyśmy zorganizować w specjalnej sali dla większej liczby gości to limit osób w niej uczestniczących wynosi 150, szczegółowe informacje w tym zakresie znajdują się na stronie https://www.gov.pl/web/rozwoj/wesela-przyjecia

Pani pyta o obowiązek noszenia maseczek w dziennych ośrodkach, które zajmują się osobami z niepełnosprawnością intelektualną ( przez pracowników i przez podopiecznych).

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 964, 966 i 991) w § 18 ust. 1 przewiduje, do odwołania, obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego, w wymienionych szczegółowo miejscach i sytuacjach.

Jednakże w myśl § 18  ust. 3 rozporządzenia obowiązek ten nie dotyczy osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Ponadto wymóg ten nie dotyczy osoby, której miejscem stałego lub czasowego pobytu są budynki użyteczności publicznej przeznaczone na potrzeby wychowania, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, chyba że zarządzający takim budynkiem postanowi inaczej.

Trzeba także wskazać zgodnie ze wspomnianym wyżej § 18 ust. 3 rozporządzenia, w odniesieniu do pracowników, że obowiązku zarywania ust i nosa nie stosuje się w przypadku osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe w takich placówkach z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów w czasie jej wykonywania.

Podsumowując: jeżeli pracownik nie ma styczności z osobami z zewnątrz (np. podczas obsługi interesantów) to zarówno on, jak i podopieczni przebywający w tym ośrodku nie muszą nosić maseczek, ale trzeba zachować inne środki bezpieczeństwa.

Pan skarży się na przedłużającą się kwarantannę, pomimo negatywnych wyników testu na koronawirusa. Trudny kontakt z Sanepidem i trudność w uzyskaniu jakichkolwiek informacji. Pani z Sanepidu twierdzi, że kwarantanna jest przedłużona, ponieważ Pan może jeszcze zarażać. Natomiast Dzwoniący twierdzi, że nie miał w ogóle pozytywnego testu.

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływa wiele skarg obywateli w sprawach związanych z obowiązkiem odbycia kwarantanny. RPO reagując na zgłaszane problemy wystosował wiele wystąpień generalnych.

RPO podjął m. in. sprawę zgłoszoną przez mieszkańców Śląska dotkniętych zwiększoną zachorowalnością na COVID-19, którzy zgłaszali problemy w działaniu służb sanitarnych w Rybniku i Katowicach. Obywatele skarżą się na trudności w kontakcie z tymi służbami, wydłużające się procedury i oczekiwanie na badania i wyniki testów na obecność koronawirusa, brak możliwości badania, zagubienia pobranych próbek do badań, brak informacji i koordynacji w zakresie objęcia kwarantanną, przedłużania tego obowiązku przez inspekcję sanitarną bez uzasadnienia takiej potrzeby. Mieszkańcy Śląska skarżą się na brak wymiany informacji pomiędzy służbami sanitarnymi a innymi organami, np. Policją, Strażą Graniczną.

RPO zwrócił się do Śląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z szeregiem pytań dotyczących przedstawionych problemów.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-na-slasku-niewydolnosc-systemu-inspekcji-sanitarnej

RPO skierował skargi do sądu administracyjnego w sprawie objęcia kwarantanną w związku z przekroczeniem granicy przy wjeździe na teren RP. Z kierowanych skarg wynikało, że przy kierowaniu na kwarantannę, na granicy dochodziło do naruszenia prawa, które wiązało się z negatywnymi konsekwencjami dla obywateli np. takich jak utrata pracy. W kierowanych skargach RPO argumentuje, że objęcie kwarantanną nie może wynikać tylko z samego faktu przekroczenia granicy, natomiast powinno być poprzedzone oceną Straży Granicznej podczas przeprowadzanej kontroli.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-sklada-skargi-do-sadu-administracyjnego-na-objecie-kwarantanna-graniczna

RPO reaguje także w sytuacji nakładania kar administracyjnych przez inspekcję sanitarną na podstawie notatek przekazanych przez Policję.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/kary-administracyjne-dla-obywateli-na-podst-notatek-policyjnych-bez-podstaw-rpo-do-mswia

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-sanepidu-o-10-tys-2-m-zgromadzenie

Przykładowo w związku z z nałożeniem kar administracyjnych w wysokości 10 tys. zł. RPO przystąpił do postępowania administracyjnego i zaskarżył w całości dwie decyzje Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Warszawie, przedstawiając obszerną argumentację prawną. Powiatowy Inspektor Sanitarny po rozpatrzeniu odwołań uchylił zaskarżoną decyzję w całości i umorzył postępowanie.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/sanepid-uchylil-kary-10-tys-z%C5%82-dla-protestujacych-pod-sejmem-odwolanie-RPO-skuteczne

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-odwoluje-sie-od-kar-inspekcji-sanitarnej-protest-przed-sejmem-ws-wyborow

Pan nie otrzymał wsparcia z Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) przeznaczonej dla firm (zatrudniających co najmniej 1 pracownika), której celem jest ochrona rynku pracy i zapewnienie firmom płynności finansowej po zamrożeniu gospodarki w czasie walki z koronawirusem, ponieważ jedynym pracownikiem jest jego żona.

Tarcza Finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju jest dedykowana  dla firm i pracowników, jest programem wsparcia skierowanym do mikrofirm (zatrudniających co najmniej 1 pracownika) oraz małych, średnich i dużych przedsiębiorstw. Celem jest ochrona rynku pracy i zapewnienie firmom płynności finansowej w okresie poważnych zakłóceń w gospodarce.

Udzielenie finansowania, modyfikacja zakresu lub odmowa udzielenia wsparcia następuje po rozpatrzeniu umowy subwencji finansowej przez PFR w oparciu o dane udostępnione we wniosku, w szczególności w zakresie zgodności złożonych oświadczeń z rejestrami publicznymi. Po rozpatrzeniu danych zostanie wydana jedna z poniższych decyzji:

  • Decyzja pozytywna
  • Decyzja negatywna – w takim przypadku beneficjent nie otrzyma jakiejkolwiek części kwoty wskazanej we wniosku, jednakże będzie uprawniony do ponownego złożenia wniosku po wcześniejszym wyjaśnieniu zastrzeżeń wskazanych w informacji o powodach odrzucenia złożonego wniosku.

Beneficjentowi, który otrzymał decyzję negatywną przysługuje odwołanie, musi być złożone w tym samym banku, w którym składany był wniosek pierwotny, nawet jeśli wniosek pierwotny został odrzucony. Odwołanie  może zostać złożone nie później niż w terminie 2 miesięcy od dnia zawarcia umowy subwencji finansowej, odwołanie przysługuje wyłącznie od pierwotnej decyzji i może zostać złożone nie więcej niż 2 razy.

W tym, konkretnym przypadku, powód wydania decyzji odmownej, mógł być związany z kwestią zatrudnienia żony, jako jedynego pracownika zatrudnionego u przedsiębiorcy.

Jeżeli strony umowy pozostają w związku małżeńskim oraz prowadzą wspólne gospodarstwo domowe, zatrudnienie małżonka powoduje, że osoba ta jest traktowana dla celów ubezpieczeń ZUS jak osoba współpracująca przy prowadzeniu pozarolniczej działalności gospodarczej, a nie jak pracownik.

Zgodnie z ustawą za osobę współpracującą uważa się: małżonka, dzieci własne lub dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, rodziców, macochę i ojczyma, pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracujących przy prowadzeniu działalności.

Zgodnie z ustawą o systemie ubezpieczeń  społecznych z dnia 13 października 1998 roku tj.  Art. 8. 1. Za pracownika uważa się osobę pozostającą w stosunku pracy, z zastrzeżeniem ust. 2 i 2a. 2. Jeżeli pracownik spełnia kryteria określone dla osób współpracujących, o których mowa w ust. 11 – dla celów ubezpieczeń społecznych jest traktowany jako osoba współpracująca.

Za osobę współpracującą z osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność, zleceniobiorcami oraz z osobami fizycznymi, wskazanymi w art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4– 5a, uważa się małżonka, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, rodziców, macochę i ojczyma oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają z nimi we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności lub wykonywaniu umowy agencyjnej lub umowy zlecenia; nie dotyczy to osób, z którymi została zawarta umowa o pracę w celu przygotowania zawodowego.

Resumując bez znajomości dokładnego stanu faktycznym tj.  na jakiej podstawie została zatrudniona małżonka u przedsiębiorcy oraz w jakiej wysokości są z tego tytułu odprowadzane składki, trudno jest jednoznacznie wskazać czy powodem, wydania decyzji odmownej przyznania pomocy, było uznanie małżonki nie jako pracownika a osoby współpracującej  przez podmiot wydający decyzję w ramach przyznania pomocy z PFR.

Skarga na oczekiwanie, ponad 3 miesięczne, na wypłatę postojowego przez ZUS. Telefon od Pana z Torunia.

Na czas trwania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ustawodawca zdecydował się wprowadzić szczególne rozwiązania prawne. Jednym z nich było zawieszenie lub wstrzymanie biegu terminów procesowych i sądowych w różnych postępowaniach (cywilnych, karnych oraz administracyjnych).

Więcej informacji o tym czym są terminy procesowe, a czym terminy sądowe i jak ich zawieszenie wpływa na możliwość otrzymania decyzji administracyjnej można przeczytać w wyjaśnieniach na stronie Rzecznika: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/Koronawirus-FAQ-RPO-odc-9 (stan prawny na dzień 09.04.2020 r.).

Znowelizowana „ustawa koronawirusowa” wprowadziła zapis, że w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 bieg terminów procesowych i sądowych, między innymi w postępowaniu administracyjnym i sądowoadministracyjnym, nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu. Przepis ten zaczął obowiązywać od dnia 31.03.2020r.

Wspomniane zawieszenie lub wstrzymanie biegu terminów odnosiło się zarówno do stron postępowania, jak i organów administracyjnych, które mają określony czas na rozpoznanie sprawy. Zgodnie z art. 35 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej jako „k.p.a.”), załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym - w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania. Obowiązujące od dnia 31.03.2020 r. przepisy powodowały, iż w praktyce zarówno strona postępowania, jak i organ, mogły pozostawać w tzw. bezczynności do czasu ustania epidemii lub zagrożenia epidemicznego. Skoro bowiem nie biegły terminy administracyjne, trudno było postawić zarzut przewlekłości postępowania lub bezczynności organu.

Kolejną ustawą tzw. Tarczą Antykryzysową 3.0., uchylono przepisy powodujące wstrzymanie lub zawieszenie biegu terminów sądowych i procesowych, również w postępowaniach administracyjnych i sądowoadministracyjnych. Oznacza ta, iż od dnia 23.05.2020 r. terminy, które zostały zawieszone znów biegną (kontynuują swój bieg), zaś te terminy, które się nie rozpoczęły, bieg ten rozpoczynają.

Od wskazanej wyżej daty, mają również zastosowanie przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego dotyczące terminów załatwiania spaw przez organy administracyjne. Warto pamiętać, że jeżeli:

  • nie załatwiono sprawy w terminie określonym w art. 35 k.p.a. lub przepisach szczególnych ani w terminie wskazanym zgodnie z art. 36 § 1 k.p.a. (bezczynność) albo
  • postępowanie jest prowadzone dłużej niż jest to niezbędne do załatwienia sprawy (przewlekłość),

stronie służy prawo do wniesienia ponaglenia, na podstawie art. 37 k.p.a. Ponaglenie wnosi się do organu wyższego stopnia za pośrednictwem organu prowadzącego postępowanie albo do organu prowadzącego postępowanie - jeżeli nie ma organu wyższego stopnia. Właściwy organ rozpatruje ponaglenie w terminie siedmiu dni od dnia jego otrzymania. Po rozpatrzeniu ponaglenia, wydaje się postanowienie, w którym jest wskazane, czy organ rozpatrujący sprawę dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania, stwierdzając jednocześnie, czy miało ono miejsce z rażącym naruszeniem prawa. W przypadku stwierdzenia bezczynności lub przewlekłości, organ rozpatrujący ponaglenie:

  • zobowiązuje organ rozpatrujący sprawę do załatwienia sprawy, wyznaczając termin do jej załatwienia, jeżeli postępowanie jest niezakończone,
  • zarządza wyjaśnienie przyczyn i ustalenie osób winnych bezczynności lub przewlekłości, a w razie potrzeby także podjęcie środków zapobiegających bezczynności lub przewlekłości w przyszłości.

Podstawa prawna:

  • Art. 15zzs ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2020.568).
  • Art. 68 ust. 6 i 7 ustawy z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (DZ.U.2020.875).
  • Art. 35 – 37 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U.2020.256 z późn. zm.).

Pani pyta w imieniu syna, który w styczniu zawiesił prowadzenie działalności gospodarczej, a odwiesił w maju. Dostał decyzję odmowy mikropożyczki z UP. Pyta czy słusznie.”

Zgodnie z art. 15zzd.ust. 1. ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych  oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 starosta może, na podstawie umowy, udzielić ze środków Funduszu Pracy jednorazowo pożyczki na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej mikroprzedsiębiorcy, o którym mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, który prowadził działalność gospodarczą przed dniem 1 marca 2020 r. Ponieważ syn zawiesił działalność gospodarczą w związku z tym nie prowadził jej przed 1 marca 2020 r. – pożyczka mu się nie należała.

RPO zwraca się po raz kolejny o działania na rzecz wsparcia rodziców z niepełnosprawnością

Data: 2020-06-04
  • Brakuje systemowych rozwiązań co do wsparcia w środowisku otwartym rodziców z niepełnosprawnością, którzy ze względu na specyfikę swej niepełnosprawności napotykają poważne bariery w wykonywaniu funkcji rodzicielskich
  • Wystąpienie w tej sprawie skierował Rzecznik do Pełnomocnika Rządu ds. Osób z Niepełnosprawnościami

W związku ze skargami dotyczącymi braku systemowych rozwiązań co do zakresu oraz form wsparcia w środowisku otwartym rodziców z niepełnosprawnością, którzy ze względu na specyfikę swej niepełnosprawności napotykają poważne bariery w wykonywaniu funkcji rodzicielskich Rzecznik Praw Obywatelskich od 2017 r. zajmuje się tym problemem. Wyjaśnienia Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych z 29 grudnia 2017 r. wskazywały, że podjęto działania zmierzające do zbadania problematyki niepełnosprawności w pieczy zastępczej i adopcji, a polityka rodzinna w swych założeniach nie pomija osób z niepełnosprawnością i tworzone są nowe rozwiązania wychodzące naprzeciw realnym problemom tych osób.

Pewną nadzieję na poprawę sytuacji rodziców z niepełnosprawnością dawały prowadzone działania legislacyjne. Tak się jednak nie stało, ponieważ prace nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3023), który m.in. wzmacniał instytucję rodzin wspierających, nie zostały sfinalizowane w związku z upływem kadencji Sejmu RP.

Systemowe braki w obszarze wsparcia w środowisku otwartym rodziców z niepełnosprawnością, którzy ze względu na specyfikę swej niepełnosprawności napotykają na poważne bariery w wykonywaniu funkcji rodzicielskich obrazuje jedna ze spraw podjęta przez Rzecznika. Dotyczy ona pani Joanny, osoby z dużym stopniem niepełnosprawności (czterokończynowe porażenie mózgowe, niedowład spastyczny) mamy małego dziecka. Sytuacja dziecka stała się przedmiotem postępowania opiekuńczego o ograniczenie władzy rodzicielskiej z uwagi na fakt, iż stopień niepełnosprawności matki uniemożliwia sprawowanie samodzielnie opieki nad dzieckiem, a nie ma ona oparcia ani w rodzinie, ani innych osobach bliskich, które mogłyby wesprzeć ją w opiece nad córką.

W wyniku zaangażowania samorządu lokalnego i jednostek pomocy społecznej, dziecko wraz z matką przebywało przez kilka miesięcy w ośrodku rehabilitacyjnym, a potem rodzina zamieszkała w wyremontowanym i dostosowanym do potrzeb osoby z niepełnosprawnościami mieszkaniu. Rodzina została także objęta pomocą kilku opiekunek, które całodobowo przebywały wraz z matką i dzieckiem w mieszkaniu. W systemie ciągłym z wyłączeniem czasu, kiedy, dziecko przebywa w żłobku tj. w dni robocze od 7.00 do 16.00 wsparcia rodzinie udzielały trzy opiekunki, natomiast jedna jest zatrudniana dodatkowo w celu udzielania pomocy w czasie choroby dziecka lub opiekunek. Do obowiązków opiekunek należało wykonywanie czynności polegających na wsparciu matki w czynnościach opiekuńczo-pielęgnacyjnych przy dziecku oraz w niektórych pracach domowych i pielęgnacyjnych wymagających pomocy drugiej osoby. Wsparcie obejmowało w szczególności asystę i pomoc przy ubieraniu, karmieniu, kąpaniu i ułożeniu dziecka do snu oraz uczestniczeniu w spacerach z dzieckiem i podczas wizyt dziecka u lekarza. Ponadto matka w celu kształtowania prawidłowych wzorców wychowawczych oraz podnoszenia kompetencji rodzicielskich została objęta wsparciem asystenta rodziny, pracownika socjalnego i psychologa. Wdrożone nowatorskie i eksperymentalne rozwiązanie pozwoliło na pozostanie dziecka pod opieką mamy.

Jednakże realizowanie wsparcia w takiej formule napotkało na szereg problemów w wymiarze systemowym jak i finansowym, których waga i zakres przekraczały możliwości rozwiązania na poziomie lokalnym. Wynikało to przede wszystkim  z kompleksowości i wielowymiarowości świadczonej pomocy: wsparcie we wszystkich czynnościach samoobsługowych, prowadzenie gospodarstwa domowego, z jednoczesnym zabezpieczeniem działań opiekuńczych oraz wychowawczych wobec dziecka, a także braku regulacji prawnych zarówno co do wymagań i kwalifikacji opiekunek, jak i zasad sprawowania opieki. Pojawiły się również wątpliwości, czy zorganizowane w taki sposób wsparcie zabezpieczy w pełni pomoc we właściwym funkcjonowaniu rodziny, w tym właściwy rozwój emocjonalny dziecka.

Ostatecznie oferowany system wsparcia w postaci objęcia matki i dziecka usługami świadczonymi przez liczne opiekunki okazał się niezadowalający i niewłaściwy z punktu widzenia dobra dziecka, co potwierdziły opinie biegłych wydawanych w postępowaniu opiekuńczym. Świadczona w ten sposób pomoc nie jest aktualnie realizowana.

Sytuacja rodziny uległa czasowej poprawie, gdy matka dziecka pozostawała w związku małżeńskim i mogła liczyć na pomoc męża w opiece nad dzieckiem. Aktualnie stan ten uległ zaburzeniu, gdyż małżeństwo jest w trakcie rozwodu, a  brak dalszego wsparcia ze strony męża w zakresie pomocy nad dzieckiem spowoduje konieczność umieszczenia małoletniej w pieczy zastępczej.

W kwietniu 2020 r. Sąd Opiekuńczy zwrócił się do miejskiego ośrodka pomocy społecznej o wdrożenie dla matki i dziecka skoordynowanych usług wsparcia na podstawie przepisów ustawy o pomocy społecznej i ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej. Sąd wystąpił także do Rzecznika Praw Obywatelskich z prośbą o wskazanie formy pomocy dla niepełnosprawnej matki z córką oraz udzielenie pomocy w poszukiwaniu na terenie kraju rodziny zastępczej, w której mogłaby zostać umieszczona małoletnia, która to rodzina zgodziłaby się także przyjąć do siebie matkę i ją także objąć wsparciem i opieką, bądź specjalistycznego ośrodka lub placówki, w którym niepełnosprawna matka mogłaby zamieszkać wraz z dzieckiem.

Niesienie pomocy rodzinie przeżywającej trudności w wypełnianiu funkcji opiekuńczo-wychowawczych oraz zabezpieczenie dobra dziecka, to najistotniejsze zadanie szeroko rozumianego systemu opieki. Podstawowe akty prawa międzynarodowego gwarantują prawo dziecka do życia w rodzinie.

W systemie prawa wewnętrznego art. 71 ust. l Konstytucji RP gwarantuje uwzględnienie dobra rodziny w polityce państwa, jak też szczególną pomoc rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej. Z art. 71 ust. 2 Konstytucji RP wynika obowiązek udzielenia szczególnej pomocy matce przed i po urodzeniu dziecka. Tak wyznaczony standard pomocy względem matki z niepełnosprawnością wzmacnia norma art. 69 Konstytucji RP.

Osoby z niepełnosprawnościami mają prawo być rodzicami. Mają prawo opiekować się swoimi dziećmi, a ich dzieci mają prawo do przebywania w swojej biologicznej rodzinie.

Poszanowanie praw rodziców z niepełnosprawnościami i ich dzieci wymaga wypracowania spójnych systemowo i kompleksowych rozwiązań poprzez stworzenie wyspecjalizowanego systemu wsparcia w celu wyeliminowania barier w wykonywaniu przez rodziców funkcji rodzicielskich. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się Pełnomocnika Rządu o podjęcie pilnych działań na rzecz wzmocnienia systemu opieki i urzeczywistnienia prawa rodziców z niepełnosprawnością (szczególnie samotnych) do wychowywania dzieci.

III.502.7.2017

Wnuczka opiekuje się niepełnosprawnym dziadkiem, a odmówiono jej świadczenia pielęgnacyjnego

Data: 2020-05-29
  • RPO przyłączył się do sprawy wnuczki opiekującej się niepełnosprawnym dziadkiem, której odmówiono świadczenia pielęgnacyjnego
  • Teraz sprawa trafi do sądu, chyba, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze w ramach autokontroli uwzględni skargę RPO
  • Tak stało się w podobnej sprawie, w której wnuczka opiekowała się niepełnosprawną babcią. W tamtej sprawie SKO zgodziło się z argumentacją RPO i sprawa nie miała finału w sądzie

Do Rzecznika zwróciła się pani Julia. Kobieta opiekuje się dziadkiem - osobą z niepełnosprawnością. Skończył on 81 lat i wymaga opieki. Decyzja Kierownika Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, a następnie Samorządowego Kolegium Odwoławczego pani Julia otrzymała odmowę świadczenia pielęgnacyjnego. Jako powód podano, że niepełnosprawność dziadka powstała po jego 25. roku życia, a poza tym pani Julia nie jest krewną pierwszegi stopnia, nie musi się dziadkiem opiekowac, bo starszy pan ma dzieci.

RPO przyłączył się do sprawy

Rzecznika argumentuje m.in., że doszło do błędnej wykładni prawa. Decyzja administracyjna o odmowie przyznania świadczenia pielęgnacyjnego pomija prawnie uzasadnione cele ustawy.

Z kolei uznanie, że to dzieci niepełnosprawnego mężczyzny w pierwszej kolejności są obciążone obowiązkiem alimentacyjnym, wyprzedzając tym samym obowiązek wnuczki w tym zakresie i pozbawiając ją prawa do świadczenia pielęgnacyjnego, jest oderwane od sytuacji życiowej skarżącej (jego dzieci mieszkają za granicą lub znajdują się w trudnej sytuacji zdrowotnej).

Rzecznik zauważył również, że organ wydający decyzję przyjął, że przepisy ustawy o świadczeniach rodzinnych pozwalają na ustalanie możliwości i formy realizacji obowiązku alimentacyjnego przez osobę zobowiązaną, tymczasem są to kompetencje zastrzeżone dla sądu powszechnego.

Pełną argumentację prawną RPO znajdą Państwo w piśmie procesowym zamieszczonym poniżej tekstu.

To nie pierwsza taka interwencja Rzecznika

W podobnej sprawie Samorządowe Kolegium Odwoławcze w ramach autokontroli uwzględniło skargę RPO i skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

Do rzecznika zwróciła się ze skargą pani M. - wnuczka opiekująca się babcią z niepełnosprawnością. Starsza pani skończyła 89 lat i potrzebuje opieki codziennie: wsparcia przy sprzątaniu, zakupach, przygotowywaniu posiłków, wizytach lekarskich, wychodzeniu z domu. Taka pomoc jest bardzo angażująca, więc jej wnuczka, jako jedyna faktyczna opiekunka, nie może podjąć pracy. Matka pani M. mieszka prawie 500 kilometrów dalej, nie utrzymuje też z nią kontaktów. W skardze do rzecznika pani M. napisała, że przez ostatnie lata w związku ze sprawowaną opieką, otrzymywała specjalny zasiłek opiekuńczy, ale z uwagi na przekroczony przez rodzinę dochód o kwotę 122, 01 zł, straciła to prawo. Od listopada 2018 r. kobieta nie otrzymuje żadnego świadczenia w związku ze sprawowaną opieką.

Rzecznik zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego decyzję o odmowie przyznania pani M. świadczenia pielęgnacyjnego na opiekę nad niepełnosprawną babcią, która została wydana przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, a następnie podtrzymana przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Organy te uznały, że faktyczne sprawowanie przez panią M. opieki nad niepełnosprawną w znacznym stopniu babcią, nie jest wystarczające do uzyskania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego z uwagi na okoliczność, że to na matce pani M. - jako spokrewnionej w pierwszym stopniu - spoczywa obowiązek opieki. Rzecznik podkreślił, że kryterium stopnia pokrewieństwa wyznaczające kolejność zobowiązania do alimentacji nie może samo w sobie stanowić przeszkody w nabyciu prawa do świadczenia pielęgnacyjnego bez dokładnego zbadania, kto tak naprawdę opiekuje się niepełnosprawnym członkiem rodziny.

W wyniku działań rzecznika Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło, że skarga zasługuje na uwzględnienie w ramach autokontroli dokonanej przez organ odwoławczy. To znaczy, że w postępowaniu administracyjnym organ którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania zaskarżono do sądu, może sam uwzględnić taką skargę w terminie trzydziestu dni od dnia jej otrzymania. W przypadku skargi na decyzję, którą organ uwzględni w całości uchyla on zaskarżoną decyzję i wydaje nową. To rozwiązanie znacznie przyspiesza cały proces i pozwala uniknąć wchodzenia na ścieżkę sądową.
III.7064.14.2020

RPO do Senatu: poprawić ustawę o wyczerpywaniu się sum gwarancyjnych dla ofiar wypadków

Data: 2020-05-18
  • RPO wystąpił do Marszałka Senatu o poprawienie ustawy z 2019 r. dającej prawo do renty tym ofiarom wypadków, którym skończyły się pieniądze z ubezpieczeniowych sum gwarancyjnych.
  • Przyjęta w zeszłym roku ustawa obejmuje pomocą tylko ofiary wypadków, które miały miejsce w Polsce. Skorzystało z niej 20 osób.
  • RPO zna jednak przypadki, gdy do wypadku doszło za granicą, ale sprawcą był polski kierowca, z polskim ubezpieczeniem. Dziś w takiej sytuacji – jeśli przyznana po wypadku suma gwarancyjna wyczerpie się, taka osoba zostaje bez pomocy. Jest ich w Polsce co najmniej cztery – bez zmiany ustawy nie da się im pomóc

RPO wnosi o poprawienie ustawy znanej też jako „ustawa Tomasza Piesieckiego”. To pan Piesiecki zgłosił problem wyczerpywania się kwot gwarancyjnych na spotkaniu regionalnym RPO w styczniu 2016 r. w Białymstoku. Dzięki jego obywatelskich aktywności doszło do zmiany prawa w 2019 r.

Problem polega na sposobie wspierania ofiar wypadków. Pieniądze na leczenie, rehabilitację, codzienne funkcjonowanie wypłacane jest przez ubezpieczyciela sprawcy, a jeśli nie ma on ubezpieczenia, to przez państwowy Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Maksymalna kwota wsparcia ustalana jest odgórnie – problem w tym, że na przełomie lat 80. i 90, jej wysokość była na tyle niska, że obecnie pieniądze dawno się skończyły. Nie ma już z czego wypłacać rent.

Pan Piesiecki podkreślił na spotkaniu w 2016 r., że nie jest jedyną osobą tak poszkodowaną. Tłumaczył, że sumy gwarancyjne najszybciej wyczerpywały się w przypadku najciężej poszkodowanych, tych, którzy nie poruszają się nawet na wózku (tak jak on), ale są przykuciu do łóżka. W tym przypadku opieka i rehabilitacja pochłania ogromne sumy.

Relacja pana Piesieckiego sprawiła, że RPO złożył w jego sprawie skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (w jej wyniku SN uchylił wyrok stwierdzający, że poszkodowanemu w wyniku wypadku w wieku 3 lat panu Piesieckiemu nie należy się wsparcie – bo po wyczerpaniu się pieniędzy z sumy gwarancyjnej wszelkie zobowiązania wobec niego wygasły; pan Piesiecki otrzymał rentę, która choć w części rekompensuje mu dodatkowe koszty życia i umożliwia samodzielność). RPO skierował też w 2016 r. do senackiej komisji petycji wniosek o zmianę przepisów tak, by automatycznie przywrócić prawo do renty osobom w takiej sytuacji.

Pan Piesiecki uczestniczył jako obywatel w pracach nad projektem, wyjaśniał parlamentarzystom i przedstawicielom instytucji finansowych problem na swoim przykładzie. Ustawę udało się przyjąć po trzech latach prac, na jednym z ostatnich posiedzeń Sejmu poprzedniej kadencji. Wiadomo wtedy było, że nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale dawała szansę na wsparcie większości poszkodowanych.

Teraz RPO występuje w imieniu tych, których – z powodu fatalnego zbiegu okoliczności – ustawa nie objęła. Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęła bowiem skarga obywatela polskiego, który ucierpiał w wypadku komunikacyjnym spowodowanym także przez obywatela polskiego, objętego polskim ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny odmówił jednak przyznania renty na zasadach określonych w Ustawie o szczególnych uprawnieniach osób poszkodowanych z 2019 r. Fundusz wskazał, że ustawa dotyczy wyłącznie osób poszkodowanych z tytułu szkód powstałych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. A skoro w tej sprawie szkoda powstała poza terytorium Polski, to przypadek ten nie podlega pod regulację.

RPO sprawdził, że takich osób jest co najmniej cztery - od wejścia w życie ustawy we wrześniu 2019 r. do końca marca 2020 r. do Funduszu wpłynęły 24 roszczenia o wypłatę renty szczególnej, a cztery 4 zgłoszenia dotyczyły szkód, które powstały poza terytorium Rzeczypospolitej. Zdaniem RPO W nie ma żadnych przesłanek uzasadniających wykluczenie tej grupy poszkodowanych spod przepisów tej ustawy. Miejsce powstania szkody nie powinno przesądzać o braku możliwości ubiegania się o rentę szczególną, w sytuacji gdy poszkodowany i sprawca są obywatelami polskimi, mamy do czynienia z polskim ubezpieczycielem oraz umową ubezpieczenia zawartą na terytorium Polski, podlegającą prawu polskiemu. Istniejące zróżnicowanie w przyznaniu ochrony osobom poszkodowanym poprzez problem wyczerpywania się sum gwarancyjnych, stoi w sprzeczności z konstytucyjną zasadą równości, gwarantowaną w art. 32 ust. 1 Konstytucji.

Dlatego RPO zwraca się do Senatu o rozważenie inicjatywy legislacyjnej mającej poprawić ustawę.

V.7000.3.2020

Koronawirus i wybory. Debata prezydencka w TVP powinna być w pełni dostępna dla osób głuchych

Data: 2020-04-30
  • Debata kandydatów na Prezydenta RP 6 maja 2020 r. powinna być w pełni dostępna dla osób z niepełnosprawnościami
  • RPO poprosił Prezesa TVP, aby zapewnił, by transmisja była opatrzona napisami oraz wysokiej jakości tłumaczeniem na Polski Język Migowy 

Do Biura RPO wpłynęło kilkadziesiąt wniosków od obywateli z niepełnosprawnością słuchu – głuchych i słabosłyszących – w sprawie zapewnienia dostępności debaty kandydatów na urząd Prezydenta RP. Ma ona być transmitowana przez telewizję publiczną 6 maja 2020 r. Dostępność musiałaby polegać na opatrzeniu transmisji napisami na żywo oraz wysokiej jakości tłumaczeniem na Polski Język Migowy (PJM).

Wnioskodawcy apelują, by tłumaczenie na język migowy zrealizowano zgodnie z obowiązującymi na świecie standardami. Należy do nich m.in. praca tłumaczy w zespole, gdzie każdy z nich tłumaczy nie więcej niż 15 do 20 minut. Podkreślają również, że Instytut Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego opublikował Wytyczne na czas kryzysu w sprawie sposobu realizacji i jakości tłumaczeń na język migowy w utworach audiowizualnych w oparciu o badania z 2019 r.

Osoby głuche i słabosłyszące doświadczają w czasie epidemii wykluczenia, przede wszystkim komunikacyjnego, w różnych dziedzinach życia, w tym w kontaktach ze służbą zdrowia i organami państwa odpowiedzialnymi za informowanie obywateli o aktualnej sytuacji panującej w kraju.

Debata będzie stanowić dla tych osób jedno z głównych źródeł wiedzy o sylwetkach i programach kandydatów na urząd Prezydenta RP. Informacji takich nie mogą bowiem uzyskać z innych źródeł, gdyż – co do zasady – materiały komitetów wyborczych nie są dostosowywane do różnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

Z tego względu RPO popiera apel osób głuchych i słabosłyszących o zapewnienie przez telewizję publiczną pełnej dostępności mającej się odbyć debaty.

KRRiT również dostrzegła opisywany problem i zwróciła uwagę nadawcom na konieczność zapewnienia wysokiej jakości tłumaczenia i innych udogodnień dla osób z niepełnosprawnościami w programach, w których publikowane są informacje i komunikaty organów państwa odpowiedzialnych za informowanie obywateli o aktualnej sytuacji panującej w kraju w związku z pandemią COVID-19.

RPO niezmiennie stoi na stanowisku, że przeprowadzenie w najbliższym czasie wyborów Prezydenta RP z uwagi na zagrożenia związane z COVID-19 nie jest możliwe. Ponadto rozwiązania zawarte w procedowanej aktualnie w Senacie ustawie o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r. nie zapewniają wystarczających gwarancji, że wybory zostaną przeprowadzone zgodnie z zasadą powszechności wyborów i nie są w stanie umożliwić pełnej realizacji przez obywateli czynnego prawa wyborczego. Duże grupy wyborców mogą być bowiem wyłączone z możliwości udziału w głosowaniu z uwagi na nieadekwatność i nieskuteczność procedury wyłącznego głosowania korespondencyjnego wprowadzonej w tak krótkim czasie przed wyborami, bez rozbudowanej akcji informacyjnej. Przewidziane w ustawie rozwiązania nie gwarantują również zasady równości szans kandydatów, co wpływa na realizację biernego prawa wyborczego.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do prezesa TVP o podjęcie niezbędnych działań, aby zagwarantować osobom z niepełnosprawnościami realizację ich praw, w tym prawa do pozyskiwania informacji i udziału w życiu publicznym na zasadzie równości z innymi osobami. Chodzi o zapewnienie, że debata kandydatów na urząd Prezydenta RP, zarówno ta mająca odbyć się 6 maja 2020 r., jak i ewentualne przyszłe, będą dostępne dla tych osób. A to zapewni opatrzenie transmisji na wszystkich kanałach telewizji publicznej napisami na żywo oraz wysokiej jakości tłumaczeniem na Polski Język Migowy.

XI.812.150.2020

Osoby z niepełnosprawnościami powinny być zwolnione z opłat za egzaminy na aplikacje prawnicze

Data: 2020-04-30
  • Osoby z niepełnosprawnościami skarżą się, że nie są zwolnione z opłat za egzaminy na aplikacje prawnicze
  • W 2019 r. kształtowały się one na poziomie 1125 zł
  • To istotna bariera dla osób z niepełnosprawnością i osób w trudnej sytuacji życiowej
  • RPO wystąpił w tej sprawie do Pełnomocniczki Rządu ds. Równego Traktowania

Do Rzecznika Praw Obywatelskich zwróciła się skarżąca, wskazując na brak przepisów o zwolnieniu osób z niepełnosprawnościami z opłat wstępnych na aplikację adwokacką, radcowską czy notarialną

Aplikanci mogą ubiegać się o zwolnienie z całości lub części opłaty za same aplikacje, ale ubiegając się o przyjęcie na nie,  takiej możliwości nie mają. Sądy administracyjne nie dopuszczają zaś możliwości badania skarg na pozostawienie bez rozpoznania przez organy samorządów prawniczych wniosków o zwolnienie z opłaty za egzamin wstępny na aplikacje.

W 2019 r. opłaty te kształtowały się na poziomie 1125 zł. Ich wysokość  jest ustalana na podstawie rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości. Opłata jest równa 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę w roku egzaminu. A w najbliższych latach – zgodnie z zapowiedziami rządu – minimalne wynagrodzenie ma wzrosnąć do kwoty 4 tys. zł.

W ocenie RPO ukształtowanie opłat na tym poziomie jest istotną barierą dla osób z niepełnosprawnością, a także dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Podstawowe koszty egzystencji w Polsce są wysokie. Jeżeli powiększyć je o koszty rehabilitacji, leków czy specjalistycznego sprzętu, którego często potrzebują osoby z niepełnosprawnościami, otrzymujemy kwotę przekraczającą możliwości zarobkowe przeciętnej osoby. Przy braku możliwości wsparcia finansowego od innych osób kwota za egzamin wstępny może być zatem nieosiągalna.

Ostatnio RPO wystąpił  do Ministra Sprawiedliwości w sprawie wysokiej opłaty za egzamin wstępny dla kandydatów do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Argumenty Rzecznika nie spotkały się jednak z akceptacją ministra.

RPO - obok Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania - stoi na straży realizacji zasady równego traktowania, monitorując i wspierając równe traktowanie wszystkich osób. Dlatego Rzecznik zwrócił się do Anny Schmidt-Rodziewicz o współdziałanie w celu kompleksowego rozwiązania  problemu.

VII.561.4.2020

#NieDamySię SPA dla Mam. Wspieramy Mamy #RPO przedstawia

Data: 2020-04-24

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Stowarzyszenie, które angażuje do współpracy wielu wolontariuszy z całego kraju

Dla kogo

Dla najbliższych osób z niepełnosprawnościami

Działania

Misją „SPA dla Mam” jest zatroszczenie się o tych, którzy bez przerwy dbają o innych. O bliskich osób z niepełnosprawnością. Przed epidemią koronawirusa grupa organizowała takie działania, jak:

  1. dla mam osób z niepełnosprawnością w ogrodach miejskich - SPA W OGRODZIE: strefy relaksu (z masażami, zabiegami pielęgnacyjnymi, kosmetycznymi oraz rozmaitymi przyjemnościami dla ciała i ducha)
  2. dla osób, które są unieruchomione w domu, bo ich bliski wymaga całodobowej opieki - SPA LATAJĄCE: masaże, sesje oddechowe lub inne zaopiekowanie ciała, obiad lub opieka do dziecka albo niepełnosprawnej osoby dorosłej.
  3. Z zabiegami pielęgnacyjnymi i kosmetycznymi SPA odwiedzało również kobiety w Domu Pomocy Społecznej czy w Domu Samotnej Matki.
  4. NIECH SIĘ NIE MARNUJE: co tydzień wolontariusze organizacji dowożą przekazane przez bazary, sklepy, piekarnie, produkty żywnościowe uratowane przed zmarnowaniem, a także posiłki przygotowane przez wolontariuszy, do rodzin, które z powodu niepełnosprawności swojej lub członka rodziny mają problemy z mobilnością. Akcja działa na terenie Warszawy.
  5. MAMY KONTAKT: SPA pomaga rodzicom i opiekunom w znalezieniu specjalistów z różnych dziedzin.
  6. TEATRZYK POWSINOGA: organizacja letnich obozów teatralnych, podczas których rodziny z dziećmi sprawnymi oraz posiadającymi niepełnosprawność wspólnie tworzą spektakl dla społeczności lokalnej. 

W trakcie epidemii:

SPA dalej troszczy się o rodziców dzieci z niepełnosprawnościami:

  • dalej dowożone jest jedzenie dla osób niemobilnych w ramach akcji „Niech się nie marnuje”,
  • utworzono wsparcie telefoniczne dla osób opiekujących się bliskimi z niepełnosprawnościami (osoby zainteresowane takim wsparciem prosimy o kontakt przez adres email: spa.dla.mam@gmail.com)
  • rozpoczęcie akcji Wsparcie za Wsparcie, 100 obiadów dla mam. Wspierając restauratorów i najbliższych osób z niepełnosprawnościami, którzy potrzebują wytchnienia, planowany jest zakup obiadów. Działanie ma na celu połączenie wzajemnej pomocy: dla restauratorów, którzy przeżywają trudny czas w związku z zamknięciem lokali oraz dla osób, które zamiast ugotować obiad mogą złapać chwilę oddechu, zająć się rehabilitacją, przeczytać książkę, wystawić twarz do słońca – słowem zyskują cenny czas.
  • inicjatywa WSPArcie w domu oraz Scenariusze na Dobry Czas – zbiór kreatywnych pomysłów na spędzanie czasu w czterech ścianach w społecznej izolacji: bajki, wierszyki, pomysły na spędzenie kreatywnego czasu z dziećmi z różnymi rodzajami niepełnosprawności
  • wsparcie dla osób zaangażowanych we wcześniejsze edycje SPA, których biznesy w czasie kwarantanny podupadły lub straciły możliwość zarabiania: dla wszystkich wspaniałych masażystów i masażystek, kosmetyczek, fryzjerów, trenerów i innych osób zaangażowanych w tworzenie SPA w ogrodzie.

Koronawirus. Sytuacja osób głuchych w czasie epidemii - stanowisko RPO i Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych przy RPO

Data: 2020-04-23
  • Oświadczenie przygotowane w trakcie spotkania online 9  kwietnia 2020 r.

Społeczność głuchych w Polsce jest zróżnicowana co do sposobu komunikowania się, stopnia znajomości języka polskiego, sytuacji społecznej i zawodowej. Czas epidemii jest dla wszystkich głuchych czasem, w którym jeszcze mocniej doświadczają dyskryminacji ze względu na niezauważanie i niedocenianie ich potrzeb przez społeczność słyszących, w tym przez władze, instytucje i służby publiczne.

Głównym źródłem ograniczania praw osób głuchych jest trwające od lat pomijanie lub lekceważenie potrzeb tej grupy społecznej przez władze publiczne. Negatywne skutki są obecne w wielu dziedzinach życia.

1. Niedostateczna informacja o sytuacji epidemicznej, działaniach i zaleceniach władz publicznych.

Od początku ogłoszenia stanu epidemicznego głusi toczą intensywną walkę o prawo do informacji. Wystąpienia do Premiera, Ministra Zdrowia, Pełnomocnika Rządu ds. Osób z Niepełnosprawnościami, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji – wspierane przez Rzecznika Praw Obywatelskich – spowodowały, że więcej programów informacyjnych, konferencji prasowych i komunikatów jest tłumaczonych na polski język migowy (PJM) oraz opatrzonych napisami w języku polskim. Nadal jednak stacje telewizyjne i władze publiczne nie stosują standardów tłumaczenia w PJM, co powoduje, że tłumacz/tłumaczka i napisy nie są widoczne lub bardzo trudne do odbioru (są zasłonięte lub za mała jest postać tłumacza/tłumaczki). Przez to głusi otrzymują tylko fragmentaryczne informacje. To nie sprzyja rozumieniu tego, co się dzieje, nie pozwala poznać i zrozumieć podejmowanych przez władze decyzji i działań. To z kolei wpływa na pogłębiający się stan zagubienia i dodatkowej frustracji, nasila poczucie zagrożenia i zdecydowanie wyższy poziom lęku. Jest to tym groźniejsze, że głusi mają znacznie mniejszą niż słyszący możliwość korzystania ze wsparcia psychologicznego.

Rekomendacje:

  • Przyjęcie i powszechne stosowanie standardów tłumaczenia w PJM, opracowanych przez Uniwersytet Warszawski jest niezbędne dla ograniczenia dyskryminacji osób głuchych w dostępie do informacji.

2. Nieprzygotowanie służb publicznych do komunikacji z osobami głuchymi.

Służby publiczne, od których zależy zdrowie i bezpieczeństwo obywatelek i obywateli nie są przygotowane do komunikowania się z osobami głuchymi. Nie mają podstawowej wiedzy o ich potrzebach i możliwościach porozumiewania się ze słyszącymi. Pracownicy tych służb są bezradni w kontakcie z głuchymi. Swoim postępowaniem mogą nie tylko nie pomóc, ale wręcz zaszkodzić głuchemu – odmawiając mu świadczenia medycznego lub skuwając ręce kajdankami.

Obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej, który może być co najwyżej kłopotliwy dla słyszących – dla głuchych jest dodatkowym ograniczeniem w komunikowaniu się. Uniemożliwia czytanie z ruchu warg tym głuchym, dla których jest to istotny sposób rozumienia informacji przekazywanych w języku polskim.

W czasie powszechnego obowiązku noszenia maseczek konieczne jest szczególne uwrażliwienie służb porządkowych na potrzeby głuchych. Funkcjonariusze straży miejskich i policji muszą znać różne sposoby porozumiewania się głuchych i pozwolić im wybrać taki sposób komunikacji, który jest dla nich najdogodniejszy (na piśmie, poprzez aplikację z tłumaczem PJM, lub aplikację edytującą przekaz foniczny).

Dobrą praktyką jest uruchomienie od początku kwietnia wideoinfolinii dla głuchych czynnej całą dobę przez 7 dni w tygodniu. Umożliwia porozumiewanie się głuchym oraz może ułatwić pracę wszystkim służbom publicznym, w tym placówkom ochrony zdrowia, służbom ratownictwa medycznego, o ile informacja o wideoinlfolinii będzie powszechna. Finansowanie wideoinfolinii jest zapewnione do 15 maja. Konieczne jest zatem zapewnienie środków publicznych na jej stałe działanie.

Szczególnie ważne jest uruchomienie w lutym 2020 roku dostępu do numeru alarmowego 112. Głusi mają możliwość połączenia online z tłumaczem polskiego języka migowego (PJM) i systemu języka migowego (SJM). Osoby posługujące się PJM/SJM mają możliwość dokonywania zgłoszeń w jednostce Policji lub za pośrednictwem połączenia internetowego z dowolnego urządzenia i dowolnego miejsca. Takie połączenie z tłumaczem języka migowego może być także inicjowane przez policjantów. Więcej informacji o wdrożonych e-usługach oraz procedurach komunikacji między Policją a osobami głuchymi i słabosłyszącymi za pośrednictwem tłumaczy języka migowego online, jak również instrukcje techniczne instalacji aplikacji można uzyskać na stronie projektu: www.euslugi.policja.pl

Rekomendacje

  • Szerokie informowanie o potrzebach komunikacyjnych głuchych, różnych sposobach porozumiewania się słyszących z głuchymi.
  • Promocja wideoinfolinii Koronawirus-w-Polsce-infolinia-dla-osob-Gluchych.
  • Finasowanie ze środków publicznych wideoinfolinii po 15 maja.
  • Promowanie dostępu do nr 112 dla głuchych.

3. Niedostępna terapia logopedyczna dla dzieci głuchych

W związku z wprowadzeniem stanu epidemicznego NFZ zawiesił finansowanie wielu terapii, w tym terapię logopedyczną. Tymczasem nie ma przeciwwskazań do rehabilitacji logopedycznej prowadzonej online. Organizacje społeczne działające na rzecz głuchych dzieci prowadzą zajęcia online i uzyskują dobre rezultaty. Zatrzymanie zajęć logopedycznych nie jest zatem uzasadnione, a szkody dla dzieci wynikające z tej decyzji wymierne.

Rekomendacje:

  • Zapewnienie przez NFZ  finansowania terapii logopedycznej online, prowadzonej przez te placówki, które są do tego przygotowane.
  • Wyposażenie poradni logopedycznych w sprzęt do prowadzenia zajęć online i zapewnienie im dostępu do internetu. Sprzęt może być wykorzystany również po zakończeniu pandemii – na przykład w przypadku braku możliwości wizyty dziecka/rodzica w przychodni.

4. Utrata pracy, możliwość skorzystania z rządowego programu wsparcia.

Głusi również tracą pracę, często z dnia na dzień. W bardzo ograniczonym zakresie dociera do nich informacja o tym, z jakiego wsparcia mogą skorzystać w takiej sytuacji.

Rekomendacja:

  • Upowszechnienie w polskim języku migowym informacji o wsparciu, z którego można skorzystać w sytuacji utraty pracy, konieczności zawieszenia, bądź likwidacji działalności gospodarczej.

5. Zdalne nauczanie

Wiele głuchych uczennic i wielu głuchych uczniów nie ma komputerów umożliwiających im edukację zdalną. Mają również kłopoty z dostępem do internetu. Ten problem dotyczy także uczniów i uczennic, nauczycielek i nauczycieli słyszących w wielu miejscach Polski. Epidemia koronawirusa jeszcze ostrzej ujawniła występującą w Polsce nierówność w dostępie do edukacji, choć prawo do edukacji jest konstytucyjnym prawem każdej i każdego. Wyrównanie szans edukacyjnych to wyzwanie dla władz publicznych zarówno centralnych jak i samorządowych. W tym celu konieczne jest podjęcie wielu kroków, jednym z nich jest zapewnienie powszechnego dostępu do sprzętu i internetu, zarówno uczennicom i uczniom, jak i nauczycielkom i nauczycielom, umożliwiającego edukację zdalną.

Nauczyciele nie są przygotowani do prowadzenia zdalnego nauczania, nowa sytuacja wymaga nabycia przez nich specyficznych umiejętności, które nie były wcześniej kształtowane, a które są konieczne przy kontakcie z uczniami online.

Rekomendacje:

  • Zaplanowanie i zrealizowanie zadania powszechnego dostępu do sprzętu i do internetu dla uczennic i uczniów oraz nauczycielek i nauczycieli. To zadanie dla rządu (Ministerstwo Cyfryzacji) we współpracy z samorządem terytorialnym. Należy rozważyć przeznaczenie części funduszy UE na ten właśnie cel.
  • Przygotowanie i zrealizowanie przez Ministerstwo Edukacji Narodowej programu szkoleń dla nauczycielek i nauczycieli, pozwalającego na zdobycie lub podniesienie kompetencji do prowadzenia zdalnego nauczania.

6. Zamieszanie informacyjne dotyczące wyborów Prezydenta RP

Głusi zgłaszają problemy ze zrozumieniem sytuacji związanej z wyborami prezydenta RP. Otrzymują fragmentaryczne i sprzeczne informacje, czy i kiedy oraz w jakiej formie wybory się odbędą.

Obawiają się wyborów korespondencyjnych, z których do tej pory nie korzystali. Nie znają zasad ich przeprowadzania. Osoby, które posługują się wyłącznie polskim językiem migowym i nie znają języka polskiego – będą miały problem ze zrozumieniem instrukcji do głosowania. Uniemożliwi im to udział w wyborach.

Zapewnić pomoc najbardziej potrzebującym - stanowisko RPO i Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych po spotkaniu on-line 8 kwietnia 2020 r.

Data: 2020-04-21

Nikt nie był przygotowany na sytuację pandemii spowodowanej wirusem COVID 19. Należy jednak dołożyć wszelkich starań, żeby jej skutki były jak najmniejsze dla obywatelek i obywateli. Wśród grup szczególnie zagrożonych znajdują się osoby starsze - samotne, wymagające wsparcia w codziennym funkcjonowaniu z powodu stanu zdrowia lub niepełnosprawności. Pragniemy podkreślić, że zgodnie z art. 68 ust. 2 Konstytucji RP władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku.

W tym szczególnie trudnym czasie aktywność inicjatyw społecznych zasługuje na najwyższy szacunek i uznanie. Warto szeroko upowszechniać informacje o społecznych i samorządowych inicjatywach, aby docenić ludzi, którzy je tworzą oraz aby inspirować innych.

Należy podkreślić, że odpowiedzialnością państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim mieszkańcom, w tym również mieszkańcom placówek całodobowego pobytu oraz personelowi tych placówek. Aktywność obywatelska nie może stanowić alternatywy dla działań władz publicznych.

Pandemia pogłębiła i ujawniła z całą mocą obszary złego funkcjonowania państwa. Zaniedbania w polityce społecznej (szczególnie w pomocy społecznej i w ochronie zdrowia) oraz zła koordynacja działań resortowych w czasie epidemii nasiliły zjawiska niekorzystne: ograniczenia w dostępie do ochrony zdrowia, niedostatek usług opiekuńczych, a także pogorszenie sytuacji w wielu domach pomocy społecznej.

Teraz szczególnie ważna jest współpraca i koordynacja działań pomiędzy władzami centralnymi, urzędami wojewody i samorządem lokalnym.

W tej chwili walczymy o zmniejszenie skali zachorowań oraz o oszczędzenie jak największej liczby ludzkich żyć. Walczymy o to, aby nie stawiać lekarek i lekarzy przed koniecznością wyboru – czyje życie ratować. Im więcej wysiłku włożymy w racjonalne działania i współpracę, tym więcej osób uratujemy.

Działania potrzebne od zaraz:

  1. Rzetelny, jednolity przekaz o zagrożeniach epidemią i środkach zaradczych.

Informacje rządu są niewystarczające. Nie wiemy na jaką skalę epidemii jesteśmy przygotowani i czy rząd ma opracowane scenariusze działań, w zależności od rozwoju sytuacji. Brak rzetelnej i całościowej informacji przekłada się bezpośrednio na spadek poczucia bezpieczeństwa społeczeństwa i malejące zaufanie do władzy. Konieczne jest pilne przebudowanie polityki informacyjnej. 

Większość osób starszych jest wykluczonych cyfrowo i nie sprawdza informacji w internecie. Należy wypracować jednolity wzór telewizyjnego i radiowego przekazu, dotyczącego wprowadzanych ograniczeń wolności osobistej. Dla jasności sytuacji powinny być podane także sankcje, jakie grożą za nieprzestrzeganie tych obostrzeń. Obywatele powinni też wiedzieć, w jakim trybie mogą odwoływać się od nakładanych na nich kar. Obok telewizji i radia, sposobem dotarcia z informacją mogą być plakaty na tablicach ogłoszeń (w spółdzielni mieszkaniowej, przy sklepach). Informacja powinna być napisana w sposób jasny, prosty, zrozumiały dla wszystkich, z użyciem dużej czcionki, tak by przeczytanie nie sprawiało nikomu trudności.

  1. Wspieranie inicjatyw społecznych i solidarności obywatelskiej w obliczu fali bezrobocia. W obecnym czasie bardzo potrzebne jest rozwijanie i promowanie zachowań solidarności międzyludzkiej. Seniorzy mają stałe źródło dochodu w postaci emerytury lub renty. Mogą się znaleźć w lepszej sytuacji od dzieci i wnuków tracących źródła dochodu. W obliczu bezrobocia może nam grozić narastający ageizm. Osobom starszym może być znacznie trudniej znaleźć lub utrzymać pracę.
  2. Przeszkolenie wolontariuszy. Konieczne jest przeszkolenie ludzi, którzy chcą nieść pomoc w czasie epidemii. Obserwujemy liczne oddolne inicjatywy wspierania osób starszych w codziennym życiu, by ograniczyć ryzyko ich zakażenia. Ten piękny pomysł niesienia wsparcia osobom starszym, powinien być jednak realizowany odpowiedzialnie, z zachowaniem wszystkich środków ostrożności. Informowanie o zasadach zachowania bezpieczeństwa w kontaktach z osobami starszymi zmniejszy ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa. Powinno to być misją publicznych i niepublicznych mediów oraz organizacji obywatelskich.
  3. Współpraca władz publicznych– koordynacyjna rola samorządów. Brak informacji o scenariuszach działań na szczeblu centralnym przekłada się na niepełne wykorzystywanie instrumentów posiadanych przez samorządy lokalne oraz na niezadowalające wykorzystywanie potencjału organizacji społecznych, które mogą zmienić profil aktywności na działania pomocowe. Niezbędne jest wsparcie rządu dla samorządów, na których spoczywa organizowanie działań związanych z epidemią w obszarach bezpieczeństwa, środków ochrony, usług opiekuńczych i pomocowych. Samorządy powinny od rządu otrzymywać realne wsparcie finansowe i rzeczowe, a nie zobowiązania do odpowiedzialności. Samorządy mogą najlepiej sprostać wyzwaniom znając lokalne uwarunkowania i zasoby. Mogą efektywnie włączać do działania wszystkie podmioty zaangażowane w walkę z epidemią – zarówno instytucje samorządowe, jak i organizacje społeczne, firmy prywatne, wolontariuszy – tak, żeby pomoc była skuteczna i udzielana w sposób bezpieczny zarówno dla potrzebującego jak i osoby jej udzielającej.
  4. Zapewnienie stałego dostępu do ochrony zdrowia, a szczególnie osobom starszym, z wielochorobowością. W czasie epidemii dostęp do podstawowej i specjalistycznej opieki zdrowotnej jest – z różnych powodów – drastycznie ograniczony. Wysiłek systemu ochrony zdrowia skupia się w szpitalach. Jedynie tam lekarze, pielęgniarki ratują życie nie tylko z powodu Covidu 19. A przecież cały czas występują złamania, urazy, inne dolegliwości, które pozostawione bez leczenia doprowadzą do nieodwracalnego pogorszenia stanu zdrowia, a nawet śmierci. Szczególnie seniorom potrzebna jest stała opieka medyczna – dostęp do lekarzy specjalistów, lekarzy pierwszego kontaktu, rehabilitantów. Działają tylko porady telefoniczne, a konsultacja sprowadza się zwykle do przepisywania leków na e-receptach. Należy rozważyć, czy po zakończeniu epidemii nie będzie dużych grup seniorów z zaniedbanymi schorzeniami, czy nie nastąpią zmiany nieodwracalne wskutek braku pomocy w odpowiednim czasie i czy wtedy opieka zdrowotna będzie wydolna, by wszystkim pomóc. Konieczne jest zapewnienie rehabilitacji, której brak dla wielu osób może przynieść nieodwracalne deficyty.
  5. Zebranie informacji o osobach samotnych, potrzebujących wsparcia na danym terenie. Wiedza o sytuacji osób mieszkających samotnie jest ograniczona. Ośrodki pomocy społecznej dysponują informacjami wyłącznie o swoich podopiecznych. Są osoby, które wymagają regularnej pomocy. Już teraz może się zdarzyć, że ta pomoc nie będzie im udzielana. Jest pokaźna liczba gmin, w których nie prowadzi się żadnych usług opiekuńczych w domach. W takich miejscowościach współpraca władz gmin z parafiami i wolontariuszami, rozwijanie sąsiedzkiej pomocy jest szczególnie ważna. Potrzebna jest wzmożona aktywność pracowników socjalnych, ale muszą oni być przeszkoleni i mieć zapewnione skuteczne środki ochrony osobistej. W przeciwnym razie prowadzenie przez nich wywiadów środowiskowych czy niesienie pomocy może stać się przyczyną dodatkowych zakażeń.
  6. Uwrażliwienie seniorów na oszustów, wykorzystujących sytuację izolacji. Pojawił się problem wyłudzeń i oszustw związanych z koronawirusem. Potrzebne jest ostrzeżenie przed różnymi nowymi sposobami stosowanymi przez oszustów. Może ją przygotować i udostępnić Biuro Prewencji Komendy Głównej Policji – będące wiarygodnym źródłem informacji
  7. Podkreślenie roli wartości etycznych, odwołanie się do solidarności i dobra wspólnego. W czasie, kiedy ludzie czują się zagubieni i jednocześnie zagrożeni wizją zachorowania, utraty źródła utrzymania, a z drugiej strony mają potrzebę niesienia pomocy słabszym, należy szczególnie wspierać, propagować i doceniać wszystkie działania na rzecz innych. W tym trudnym dla wszystkich okresie potrzebne jest podkreślenie znaczenia zachowań solidarnościowych w społeczeństwie, przestrzegania norm etycznych i moralnych. Trzeba dołożyć wszelkich starań, żeby izolacja fizyczna osób starszych nie przerodziła się w izolację społeczną. Osoby starsze narażone są na samotność bardziej niż inne grupy wiekowe. Przedłużające się pozbawienie ich możliwości korzystania z aktywności fizycznej, ograniczenie kontaktów społecznych, pozbawienie możliwości pracy zawodowej doprowadzi do izolacji; będzie miało katastrofalne skutki dla ich kondycji fizycznej i psychicznej, zerwie więzi społeczne, doprowadzi do dyskryminacji ze względu na wiek. Dlatego wprowadzając ograniczenia, mające na celu zdrowie publiczne i walkę z epidemią, władza powinna sięgać po środki proporcjonalne do zagrożenia. Ograniczenia wolności osobistej osób starszych mogą skutkować bardzo negatywnymi zjawiskami w skali jednostek i w skali całego społeczeństwa. W czasie pandemii współpraca międzypokoleniowa nabiera szczególnego znaczenia dla utrzymania spójności społecznej.

Działania na przyszłość:

  1. Konieczne jest przeanalizowanie sytuacji pandemii oraz ocena działania instytucji; wskazanie miejsc, w których rozwiązania prawne, tryb pracy nie sprawdziły się lub zawiodły. Pandemia powinna być potraktowana, jako okazja do zdobycia informacji o słabych punktach w strukturach instytucjonalnych kraju i nauki na popełnionych błędach. Niezbędne jest przemyślenie i wprowadzenie zmian w funkcjonowaniu  pomocy medycznej, opiekuńczej, ekonomicznej, psychologicznej, aby była jak najbardziej skuteczna. Epidemia będzie najprawdopodobniej wracała i musimy być na to przygotowani. Trzeba wskazać hierarchię spraw, które będą wymagały naprawy po koronawirusie.
  2. Szczególnej analizy i zmian wymaga sytuacja mieszkańców placówek stałego pobytu. W placówkach gdzie przebywa dużo osób starszych, a personel pracuje w kilku instytucjach i nie jest odpowiednio wyposażony w środki ochrony osobistej, dochodzi do masowych zakażeń. Konieczne jest opracowanie i wdrożenie procedur postępowania, które zmniejszają ryzyko zakażenia oraz takiego wyposażenia placówek, aby te procedury i zasady mogły być realizowane. Zmniejszy to w przyszłości skalę ognisk epidemii w szpitalach oraz placówkach stałego pobytu, które powodują jednoczesne wyłączenie z pracy kilku, kilkunastu osób personelu medycznego, czy opiekuńczego. Na czas epidemii potrzebna jest także zmiana przepisów, które pracownikom samorządowym dadzą prawo do zmiany organizacji czasu pracy, w tym prawo do płatnych nadgodzin.
  3. Aktualizacja strategii polityki senioralnej, uwzględniająca doświadczenia okresu epidemii. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w opracowywanym aktualnie materiale o sytuacji osób starszych (obowiązek wynikający z ustawy o osobach starszych z dnia 11 września 2015 r.), powinno zamieścić opis wpływu pandemii na życie osób starszych oraz opis i krytyczną analizę działań podjętych w czasie epidemii.
  4. Należy znaleźć odpowiedź na braki, które ujawniła epidemia w trwającym procesie deinstytucjonalizacji. Wsparcie osób w miejscu zamieszkania nie jest możliwe, jeśli nie ma diagnozy społecznej, dobrego rozpoznania sytuacji każdej osoby, nie tylko tej, która może i chce korzystać ze wsparcia pomocy społecznej. Można tu wykorzystać doświadczenia innych państw, np. Portugalii, gdzie od lat policja chodzi od drzwi do drzwi i przeprowadza, na podstawie przygotowanego kwestionariusza, rozeznanie potrzeb mieszkańców, szczególnie zwracając uwagę, czy osoby przebywające w mieszkaniach nie są narażone na przemoc lub zaniedbanie. Konieczne jest stworzenie i stałe aktualizowanie bazy osób wymagających wsparcia, nawet, jeśli w danym okresie nie korzystają ze wsparcia instytucjonalnego. Pilnie potrzebne jest nadrobienie opóźnień i „białych plam” w świadczeniu usług opiekuńczych. Szczególnie ważne jest zastosowanie instrumentów służących stabilizacji kadr świadczących usługi opiekuńcze. Źle opłacani, pozbawieni osłony socjalnej opiekunowie nie czują się związani ani z zatrudniającą ich instytucją, ani z podopiecznymi. Konieczna jest aktywna polityka na rzecz przeciwdziałania bezdomności. Problem ten dotyczy osób w każdym wieku, również osób starszych.
  5. Zmiany w ochronie zdrowia. Należy tak zbudować system opieki medycznej, aby nawet w czasie epidemii osoby starsze, z wielochorobowością miały stały dostęp do lekarzy specjalistów i lekarzy pierwszego kontaktu. Dla osób, które nie mogą czekać powinien być pełny dostęp do rehabilitacji i zabiegów, których odłożenie w czasie może spowodować dalszą utratę zdrowia, ból i cierpienie. Konieczne jest również stworzenie procedury określającej pierwszeństwo leczenia w sytuacji nadzwyczajnej, kiedy brakuje środków i trzeba decydować kto pierwszy dostanie pomoc Przygotowanie takiej procedury byłoby z korzyścią dla pacjentów, którzy dostaliby jasne zasady otrzymania pomocy, a lekarze wiedzieliby, jak postępować. W wyniku doświadczeń z okresu epidemii oczywistą i pilną okazała się potrzeba rozwoju telemedycyny i zwiększenia dostępu do teleopieki dla osób starszych.
  6. Wsparcie psychologiczne i psychiatryczne dla potrzebujących. Potrzebne jest wypracowanie systemowej pomocy psychologicznej i psychiatrycznej wszystkim osobom jej potrzebującej, a szczególnie osobom przebywającym na kwarantannie lub w długotrwałej izolacji społecznej. Badania wskazują, że długotrwała izolacja jest szkodliwa dla zdrowia psychicznego – może być przyczyną zespołu stresu pourazowego, na który cierpią ofiary katastrof i żołnierze biorący udział w działaniach wojennych. Zadaniem każdego, kto ma kontakt z takimi osobami, jest mówienie o potrzebie kontaktu z psychologiem i podkreślanie znaczenia takiej rozmowy dla dalszego prawidłowego funkcjonowania.
  7. Zarządzanie kryzysem. Zadaniem na najbliższy czas po pandemii jest przeanalizowanie istniejących i wdrożenie nowych procedur zarządzania kryzysowego na każdym szczeblu funkcjonowania społeczeństwa – od władz centralnych po przedsiębiorstwa i instytucje świadczące usługi publiczne. Obecnie państwo funkcjonuje przez wprowadzane ad hoc regulacje, obostrzenia, zakazy i wyłączenia. Zasady zmieniane są z zaskoczenia, a np. policjant decyduje, czy wolno rowerzyście jechać obok parku. Polska musi mieć wypracowane scenariusze podejmowanych działań w zależności od sytuacji kryzysowej w państwie. Nie chodzi tylko o zagrożenie chorobami zakaźnymi, ale też w sytuacjach klęsk żywiołowych (pożary, powodzie, wichury, susze), zagrożenia terroryzmem. Doświadczenie epidemii należy wykorzystać przy projektowaniu takich rozwiązań, żeby były efektywne i nie marnowały potencjału ludzi dobrej woli w niesieniu pomocy innym. Powinny też stymulować współpracę na płaszczyźnie władze centralne – samorządy – organizacje społeczne. Nowe rozwiązania powinny posiadać także cechy elastyczności, które pozwolą je wykorzystać po ustaniu epidemii.
  8. Wykorzystywanie doświadczeń wolontariuszy.
    Należy zebrać przykłady działań samopomocowych, solidarnościowych. Stworzyć bazy dobrych praktyk; dla jednych będą źródłem inspiracji, motywacją do działania, a dla osób, które opisane przykłady realizowały będą formą docenienia ich trudu. Potrzebne jest miejsce lub miejsca, gdzie te wszystkie pomysły, działania można opublikować i które będą dostępne dla każdego obywatela, uwzględniając grupy wykluczone cyfrowo.Istotnym zadaniem jest rozwój wolontariatu osób starszych, który może pomóc seniorom zachować aktywność społeczną i poczucie własnej wartości.
  9. Ochrona osób starszych na rynku pracy w warunkach prognozowanego wzrostu bezrobocia.
    Trudności, a nawet zapaść, w funkcjonowaniu wielu firm przynoszą skutek w postaci rosnącej liczby zwalnianych pracowników. Należy zadbać o to, by rosnące bezrobocie nie stało się powodem „wojny pokoleń” na rynku pracy, by osoby starsze chcące kontynuować lub podjąć na nowo zatrudnienie, nie były dyskryminowane na rynku pracy.

Dr hab. Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz członkowie KOmisji Ekspertów s. Osób Starszych

Warszawa, 8 kwietnia 2020 r.

Po raporcie NIK o kontroli w domach opieki: MRPiPS nie widzi problemów

Data: 2020-04-21
  • Przypadki nadużyć wobec mieszkańców komercyjnych domów opieki (jak te w Trzciance, Wolicy i Zgierzu) zdarzają się niezmiernie rzadko. Nie można twierdzić – jak zrobiła to NIK – że system zezwoleń dla takich placówek i ich kontroli jako nieskuteczny.
  • Za wcześnie jeszcze na ocenę najnowszych zmian w przepisach
  • Tak Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odpowiada RPO na pytanie o to, czy państwo odpowiednio chroni prawa mieszkańców domów opieki i czy system kontroli jest skuteczny.

Z bezpieczeństwem mieszkańców domów opieki były problemy zanim zaatakował nas koronawirus. Ponieważ społeczeństwo się starzeje, coraz więcej seniorów i osób zależnych trafia do domów opieki. Nie tylko do DPS, ale i do placówek prywatnych prowadzonych na zasadach działalności gospodarczej. Od kilku lat dziennikarze ujawniali przykłady złego traktowania mieszkańców przez personel – krzyki, agresję, wiązanie, karanie. Ponieważ wyglądało na to, że te drastyczne naruszenia praw człowieka zdarzają się w wielu przypadkach z niewiedzy i braku odpowiedniego treningu personelu, RPO objął prywatne placówki wizytacjami prewencyjnymi (specjaliści RPO z Zespołu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur mają prawo wizytować bez zapowiedzi wszystkie miejsca, gdzie ludzie przebywają bez swojej woli, więc również DPS – celem wizytacji jest nie znajdowanie naruszeń prawa ale im zapobieganie). Kierownictwa tych placówek nie miały obowiązku, ale mogły korzystać z ekspertyzy pracowników RPO-KMPT.

Równocześnie RPO zabiegał o to, by zwiększyć uprawnienia wojewodów do kontroli placówek opieki. Chodziło o to, by wojewoda mógł kontrolować nie tylko te domy, które zgłosiły działalność opiekuńczą, ale także, które po prosty działają w ramach swobody gospodarczej.

Takie przepisy zostały przyjęte ostatecznie w 2019 r. i wchodzą w życie od 1 stycznia 2020 r. Jednocześnie jednak w marcu Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, który ostrzega, że kontrola wojewodów w domach opieki jest iluzoryczna. RPO poprosił Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o odpowiedź – dostał ją w kwietniu.

Wiceminister Iwona Michałek odpowiada, że sytuacja nie jest wcale tak zła, jak przedstawiają to media: „Jak wynika z danych przekazanych w grudniu 2019 r. przez urzędy wojewódzkie dotyczących liczby decyzji nakazujących wstrzymanie działalności w związku ze stwierdzeniem zagrożenia życia lub zdrowia mieszkańców, w latach 2016-2019, wydano ich łącznie 5 na 159 decyzji w sprawie nałożenia kary za nielegalne prowadzenie przedmiotowej działalności”. 

Na opublikowany w marcu raport NIK, która alarmowała, że „przepisy mające na celu przeciwdziałanie powstawaniu i prowadzeniu nielegalnych placówek są nieadekwatne do potrzeb i nie sprawdzają się w praktyce” a „wojewodowie zaniedbują także nadzór nad placówkami; […] kontrole podejmowane były rzadko, najczęściej w reakcji na napływające skargi, niemal nigdy prewencyjnie”, wiceminister Michałek odpowiada, że MRiPS odpowiada tylko za ustawę o pomocy społecznej, a jeśli chodzi np. o wymogi bezpieczeństwa przeciwpożarowego, wymogi sanitarne, budowlane, to jest to sprawa innych ministerstw.

Zmiany ustawy o pomocy społecznej wprowadzone na mocy nowelizacji z 19 lipca 2019 r. (Dz.U. poz. 1690) weszły w życie dopiero 1 stycznia 2020. Określają one nowe wymogi pod kątem podmiotów prowadzących komercyjne placówki opieki, a także poszerzają możliwości wojewody kontrolowania i nakładania kar pieniężnych (w tym karania podmiotów prowadzących nielegalne placówki, mimo wcześniejszego ukarania za prowadzenie innej nielegalnej placówki, w innym miejscu).

Nowelizacja ta dała wojewodom możliwość jednoczesnego cofnięcia zezwolenia na prowadzenie placówki i nakazania wstrzymania prowadzenia tej placówki, z nadaniem decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności. Sytuacja taka może mieć miejsce w razie stwierdzenia zagrożenia życia lub zdrowia osób przebywających w placówce, nawet jeśli jest to placówka mająca zezwolenie. Dotychczas możliwość nakazania wstrzymania działalności dotyczyła placówek nielegalnych, wojewoda musiał więc najpierw wydać decyzję cofającą zezwolenie, a dopiero po jej uprawomocnieniu się mógł nakazać wstrzymanie działalności nielegalnej  już wtedy placówki.

Zmiany te zostały wprowadzone po apelach RPO, kiedy media ujawniły przypadki znęcania się przez opiekunów nad mieszkańcami takich placówek (Wolica, Zgierz, Trzcianka) – ponieważ działały one na podstawie swobody działalności gospodarczej, formalna kontrola tego, co tam się dzieje, nie była możliwa. RPO do 2018 r. prowadzi jednak w takich placówkach wizytacje prewencyjne zakładając, że każda działająca w dobrej wierze placówka opieki skorzysta będzie chciała skorzystać z wiedzy jego ekspertów i ich doświadczenia. Dzięki temu będzie można zapobiec nadużyciom – bo ściganie ich sprawców po fakcie nie jest w stanie naprawić krzywdy, jakiej doświadczają osoby poddawane okrutnemu i poniżającemu traktowaniu w takich placówkach.

Czas, jaki minął od zmiany przepisów, jest zbyt krótki, a część nowych wymogów jest objęta przepisami przejściowymi, więc za wcześnie jeszcze na dokonywanie analizy wpływu zmian na działalność placówek zapewniających całodobową opiekę.

Kwestia całodobowej opieki dla osób niepełnosprawnych, przewlekle chorych i osób w podeszłym wieku leży w centrum zainteresowania Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, który regularnie podejmuje działania polegające zarówno na pozyskiwaniu aktualnych informacji za pośrednictwem urzędów wojewódzkich, analizie i poprawie funkcjonowania przepisów prawnych w tym zakresie, jak i współpracy z innymi organami państwowymi mogących wesprzeć Ministra w staraniach o zapewnienie godnych warunków i bezpieczeństwa socjalnego najsłabszym członkom naszego społeczeństwa.

III.7065.64.2016

Koronawirus. Ministerstwo Zdrowia: informacja dla osób głuchych tylko w godzinach pracy NFZ

Data: 2020-04-16
  • Głusi pozostaną wyjątkiem od reguły, że każdy może porozmawiać z NFZ o problemach z koronawirusem o dowolnej porze dnia i nocy
  • Konsultanci NFZ posługujący się językiem migowym są dostępni tylko w dni robocze – ale zdaniem Ministra Zdrowia to wystarczy, bo pytań od osób głuchych nie ma dużo
  • Konferencje prasowe i briefingi Ministerstwa Zdrowia będą tłumaczone na język migowy

RPO napisał do Ministra Zdrowia w związku z sygnałami, że osoby głuche i niedosłyszące mają kłopoty z dostępem do informacji dotyczących trwającej epidemii koronawirusa.

Ministerstwo Zdrowia przesłało mu wyjaśnienia. Wynika z nich, że pomoc dla osób głuchych jest dostępna w dni robocze od godz. 8 do 16. Na stronie NFZ obsługującej Telefoniczną Informację Pacjenta https://www.nfz.gov.pl/kontakt/telefonicznainformacja-pacjenta/ jest też wideoczat – i tam można porozmawiać z konsultantką w PJM.

W innych godzinach głusi  mogą zadać pytanie mailem (tip@nfz.gov.pl) lub skorzystać z czatu tekstowego na tej samej stronie -.

Ministerstwo Zdrowia zapewniło także, że będzie korzystało z usług tłumacza podczas organizowanych przez siebie konferencji prasowych czy briefingów.

Ministerstwo Zdrowia chce pogłębiać współpracę z Polskim Związkiem Głuchych, by z jego pomocą przekazywać materiały informacyjnych o koronawirusie. Rozważa umieszczanie materiałów opracowanych przez PZG w mediach społecznościowych Ministerstwa Zdrowia.

 XI.812.4.2020

Koronawirus. MRPiPS: osoby z niepełnosprawnością i ich opiekunowie nie pozostaną bez środków do życia

Data: 2020-04-16
  • Opiekunowie osób z niepełnosprawnością obawiały się, że pozostaną bez środków do życia wobec nieuzyskania na czas orzeczenia o niepełnosprawności
  • W związku z epidemią koronawirusa zawieszono bowiem posiedzenia Powiatowych Zespołów ds. Orzekania o Niepełnosprawności, które wydają takie orzeczenia
  • Resort rodziny informuje, że jest ustawowy mechanizm eliminacji negatywnych skutków utraty ważności orzeczenia o niepełnosprawności i utraty uprawnień z tego tytułu

W związku z wejściem w życie specustawy z 31 marca 2020 r. wprowadzono zasadę ciągłości ważności orzeczeń o niepełnosprawności oraz o stopniu niepełnosprawności do upływu 60. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii. W odniesieniu do orzeczeń, których ważność upłynęła od 9 grudnia 2019 r. do  7 marca 2020 r. zasada ta jest zachowana, pod warunkiem złożenia w tym terminie wniosku o wydanie kolejnego orzeczenia.

Ustawodawca stworzył zatem mechanizm, który ma eliminować negatywne dla osób niepełnosprawnych oraz ich opiekunów skutki związane z utratą ważności orzeczenia o niepełnosprawności albo o stopniu niepełnosprawności i z tego powodu utraty przysługujących uprawnień.

Przedłużenie z mocy prawa orzeczeń oznacza również obowiązek odpowiedniego przedłużenia przez gminne organy właściwe prawa do świadczeń uzależnionych od niepełnosprawności. Przedłużenie to powinno nastąpić z urzędu (bez konieczności składania kolejnego wniosku) i dotyczyć będzie świadczeń pielęgnacyjnych, zasiłków pielęgnacyjnych, specjalnych zasiłków opiekuńczych, zasiłków dla opiekunów, a także w niektórych przypadkach świadczeń z funduszu alimentacyjnego oraz zasiłków rodzinnych wraz z dodatkami.

27 marca 2020 r. weszły w życie przepisy rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ws. sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności. Istotną zmianą jest wprowadzenie epizodycznej regulacji obowiązującej od 8 marca 2020 r. do upływu 90. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.

Od 8 marca 2020 r. do upływu 90. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ocena stanu zdrowia być wydana bez badania, na podstawie dokumentacji medycznej.

Rozporządzenie wprowadziło tryb orzekania bez osobistego stawiennictwa osoby na posiedzeniu składu orzekającego. Pozwala na wydawanie orzeczeń na podstawie przedłożonej przez wnioskodawcę dokumentacji medycznej. Wprowadzone zmiany umożliwiają utrzymanie ciągłości realizowania zadań orzeczniczych przez zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności, a tym samym zabezpieczają interesy osób niepełnosprawnych, jak i ubiegających się o uzyskanie takiego statusu.

III.7064.254.2018

Koronawirus. Maseczki na twarzy to problemy w komunikacji osób głuchych

Data: 2020-04-14
  • Osoby głuche mogą mieć problemy z komunikacją w związku z obowiązkiem noszenia od 16 kwietnia 2020 r. maseczek ochronnych w przestrzeni publicznej 
  • Nawet osoby z implantami czy aparatami słuchowymi mają kłopoty ze zrozumieniem komunikatu, jeśli nie mogą jednocześnie obserwować ruchu warg osoby, która do nich mówi
  • RPO zwraca w tym kontekście uwagę policji na szczególne potrzeby osób głuchych 

Osoby głuche są grupą bardzo zróżnicowaną. Nawet te osoby, które mają implanty lub aparaty słuchowe i biegle posługują się językiem polskim w mowie i piśmie, mają kłopoty ze zrozumieniem komunikatu, jeśli nie mogą jednocześnie obserwować ruchu warg osoby, która do nich mówi.

A maseczka na twarzy policjantki lub policjanta będzie im utrudniała zrozumienie komunikatu. Być może trzeba będzie ten komunikat powtórzyć: mówić wolno i wyraźnie.

Są też wśród głuchych osoby, które nie słyszą i porozumiewają się na piśmie. Przy komunikacji z takimi osobami można skorzystać z informacji na kartce. Niektóre osoby korzystają z aplikacji powszechnie dostępnej w telefonie, która przetwarza komunikat głosowy na pisemny.

Wśród głuchych są także osoby, które nie posługują się językiem polskim. Takie osoby w większości znają polski język migowy. Właściwym sposobem komunikowania się z nimi jest skorzystanie z tłumacza PJM on-line.

Upowszechnienie tej wiedzy w policji RPO uważa za niezbędne. Dlatego zwrócił się do mł. insp. Krzysztofa Łaszkiewicza, pełnomocnika Komendanta Głównego Policji ds. ochrony praw człowieka, o uwrażliwienie funkcjonariuszy na szczególne potrzeby osób głuchych w komunikacji ze słyszącymi.

Podejmujący czynności służbowe powinni mieć świadomość, że zachowanie, które słyszący mogą odebrać jako niewłaściwe – zwłaszcza jako odmowę odpowiedzi na pytanie, czy odmowę wykonania polecenia – może wynikać z kłopotów ze zrozumieniem komunikatu. W takiej sytuacji należy zapewnić osobie głuchej możliwość porozumiewania się w taki sposób, który ona wybierze – co wyeliminuje, a na pewno znacznie ograniczy - ewentualne nieporozumienia między głuchymi a policją.

XI.812.54.2020

Osoby z niepełnosprawnościami spisane na straty - Krzysztof Kurowski z BRPO dla "Więzi"

Data: 2020-04-09

W wyniku pandemii w Polsce może umrzeć nawet jedna trzecia mieszkańców domów pomocy społecznej, zakładów opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych – czyli ponad 40 tys. osób z niepełnosprawnościami i seniorów - pisze dr Krzysztof Kurowski, ekspert Zespołu ds Równego Traktowania BRPO dla Więzi

Pandemia koronawirusa w ciągu kilku tygodni zmieniła świat. Wiele dotychczasowych problemów straciło na znaczeniu. Są jednak i takie, które stały się jeszcze bardziej palące – jak te związane z funkcjonowaniem osób z niepełnosprawnościami.

W dramatycznej sytuacji są mieszkańcy domów pomocy społecznej oraz ci, którzy potrzebują usług asystenckich. O wadach depeesów środowisko osób z niepełnosprawnościami mówiło od dawna. Nieprzygotowanie na ewentualność pandemii – obok np. łamania praw mieszkańców – było wymieniane zwykle na ostatnich miejscach na liście. I trudno się dziwić, bo nikt się tego nie spodziewał. Ale było wymieniane i obecne w debacie stale.

Koronawirus. Zagwarantować osobom głuchym pełny dostęp do informacji. RPO pisze do KRRiT     

Data: 2020-04-08
  • Organizacje osób głuchych chcą, by KRRIT uczuliła nadawców na sposób i jakość tłumaczeń na język migowy komunikatów dotyczących epidemii 
  • RPO popiera ten apel,  powołując się m.in. na Konwencję ONZ o prawach osób niepełnosprawnych
  • Chodzi o to by wszyscy na zasadzie równości mieli dostęp do pełnej informacji o działaniach władz i możliwości uzyskania pomocy w razie zagrożenia

Tymczasem osoby z dysfunkcją słuchu nie mogą odbierać informacji przekazywanych przez stacje telewizyjne tak efektywnie, jak pozostali. Okienka, w których pojawia się tłumacz, są zbyt małe, co utrudnia odbiór komunikatu telewizyjnego osobom starszym i tym ze słabszym wzrokiem. A nadawcy często zakrywają tłumacza tzw. „belkami informacyjnymi”.  

Rzecznik Praw Obywatelskich popiera apel osób indywidualnych i organizacji osób głuchych i niesłyszących o przedstawienie stanowiska Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, by zwróciła uwagę nadawcom na wytyczne dotyczące sposobu realizacji i jakości tłumaczeń na język migowy w utworach audiowizualnych.

Wytyczne, których dotyczy apel, opracowano w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego.

Jasny przekaz organu kontroli państwowej, jakim jest Rada, znacząco wpłynie na poprawę jakości tłumaczeń i pozwoli tworzyć je w sposób jak najbardziej dostępny.

Dlatego Adam Bodnar poprosił Witolda Kołodziejskiego, przewodniczącego KRRiT, o zagwarantowanie osobom z niepełnosprawnościami ich praw - poprzez zwrócenie uwagi nadawcom na potrzebę realizacji tłumaczeń programów telewizyjnych na język migowy w oparciu o standardy i wytyczne, które uczynią tłumaczenia w pełni dostępnymi dla wszystkich odbiorców z dysfunkcją słuchu.

XI.812.10.2020

Koronawirus. Pełnomocnik ds. Osób Niepełnosprawnych o działaniach na rzecz osób głuchych

Data: 2020-04-02
  • Natychmiastowe rozwiązanie problemów z dostępem osób głuchych do opieki zdrowotnej  i całodobowego ich dostępu do infolinii medycznych
  • Dostosowanie przekazu medialnego do możliwości i oczekiwań osób z różnymi ograniczeniami, w tym osób głuchych   
  • Dostosowanie stron internetowych instytucji rządowych do odbioru przez osoby głuche

M.in. o takich swych działaniach Paweł Wdówik, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych, napisał Rzecznikowi Praw Obywatelskich. RPO pytał o działania ws. działań informacyjnych dotyczących rozprzestrzeniania się koronawirusa oraz możliwości uzyskania pomocy w przypadku zachorowania osób niepełnosprawnych, w tym osób głuchych.

Paweł Wdówik od 13 do 20 marca podejmował działania m.in. na podstawie sygnałów od Polskiego Związku Głuchych oraz Polskiej Rady Języka Migowego. Biuro pełnomocnika zwracało się o podjęcie odpowiednich działań, w szczególności do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Narodowego Funduszu Zdrowia.

Główne obszary interwencji dotyczyły:

  • dostosowania przekazu medialnego do możliwości i oczekiwań osób z różnymi ograniczeniami, w tym osób głuchych;
  • dostosowania stron internetowych instytucji rządowych do odbioru przez osoby głuche oraz natychmiastowego rozwiązania problemów z dostępem osób głuchych do POZ  i całodobowego ich dostępu do infolinii medycznych;
  • wprowadzenia jednolitych zasad dla ośrodków szkolno-wychowawczych.

W ostatnich dniach Biuro Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych przekazało także do PFRON pismo Centrum Edukacji i Wsparcia „RES GEST” dotyczące wniosku w sprawie wsparcia telewizji internetowej dla głuchych.

Pełnomocnik zwraca także uwagę na dostępność stron internetowych – Biura Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych: niepełnosprawni.gov.pl oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej: https://www.gov.pl/web/rodzina.  Są tam zamieszczane bieżące komunikaty dla osób niepełnosprawnych, w tym filmy z tłumaczeniem najważniejszych informacji na język migowy.

W ramach Biura Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych działa infolinia, która odnotowuje wzrost zapytań ze strony osób niepełnosprawnych i podmiotów z nimi związanych w związku z zaistniałą sytuacją.

W ocenie Pawła Wdówika na podstawie obserwacji mediów społecznościowych wskazanych podmiotów, zwłaszcza ministerstw, widać znaczącą jakościową zmianę w zakresie zamieszczania materiałów zaopatrzonych w tłumaczenie na język migowy.

XI.812.1.2020

Osoby głuche i niedosłyszące muszą mieć dostęp do tłumacza w przychodni

Data: 2020-04-02

RPO otrzymał informację, że osoby głuche i niedosłyszące nie mają dostępu do tłumacza migowego w katowickich przychodniach.

Niestety często działania zwalczające epidemię koronawirusa oraz zapewniające pomoc w przypadku zarażenia, są niedostępne dla osób głuchych i niedosłyszących. Wynika to przede wszystkim z tego, że domyślnym kanałem komunikacji jest w tym przypadku telefon.

Tymczasem osoby głuche muszą mieć zapewnione takie samo prawo do ochrony zdrowia i informacji, jak wszyscy obywatele.

RPO apeluje: trzeba zapewnić dodatkowe usługi tłumaczenia na odległość albo komunikacji pisemnej, co mimo trudnych warunków wydaje się możliwe i konieczne. W związku z opisaną sytuacją, rzecznik zwrócił się do prezydenta Katowic Marcina Krupy o zapewnienie równego dostępu osób głuchych i niedosłyszących do opieki zdrowotnej i informacji o pandemii, a w  szczególności o pilne podjęcie działań zapewniających korzystanie z usługi tłumacza języka migowego w kontaktach z przychodniami lekarskimi na terenie Katowic.

XI.812.3.2020

Koronawirus. Po apelu RPO rząd uruchamia kanały komunikacji dla osób głuchych

Data: 2020-03-30
  • 24 marca na stronach KPRM, Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Cyfryzacji, a co najważniejsze na stronie gov.pl/koronawirus. uruchomiliśmy usługę tłumacza polskiego języka migowego on-line. Niebawem uaktywnimy tę usługę dla wszystkich ministerstw
  • Tak szef kancelarii premiera Michał Dworczyk odpowiada na apel RPO z 20 marca, by informując o koronawirusie, rząd pamiętał o osobach głuchych

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów dąży do tego, by wszyscy nasi obywatele, w tym także osoby z niepełnosprawnościami mieli równe szanse w dostępie do informacji. Dlatego też konferencje prasowe odbywające się w kancelarii Prezesa Rady Ministrów są obecnie tłumaczone na język migowy, tłumacza zapewnia również Telewizja Polska – napisał min. Dworczyk

Trwają prace nad upowszechnieniem tłumaczeń migowych z innych wydarzeń, w których biorą udział członkowie Rady Ministrów.

Min. Dworczyk przekazał wystąpienie RPO wszystkim ministerstwom z prośba o rozważenie możliwości wprowadzenia proponowanych przez RPO zmian, mających na celu zwiększenie dostępności do istotnych informacji dla osób z niepełnosprawnościami.

XI.812.1.2020

Koronawirus. Osoby głuche nie mogą dowiedzieć się o epidemii wszystkiego, czego chcą

Data: 2020-03-25
  • Osoby głuche i słabosłyszące upominają się o lepszą dostępność informacji o aktualnej sytuacji epidemicznej
  • Przeznaczona dla nich infolinia Narodowego Funduszu Zdrowia działa jedynie w dni powszednie w określonych godzinach – pozostali obywatele mają do niej dostęp całą dobę przez cały tydzień
  • Ponadto nadal nie wszystkie konferencje prasowe władz są tłumaczone na język migowy

Do Biura RPO wciąż napływają sygnały o nieefektywności działań informacyjnych dotyczących rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS-CoV-2 oraz możliwości uzyskania pomocy w przypadku zachorowania przez osoby głuche i niedosłyszące.

Chodzi głównie o brak dostępności infolinii  NFZ dla osób z dysfunkcją słuchu. Mogą oni bowiem korzystać z usług tłumaczy języka migowego jedynie w dni powszednie w określonych godzinach. Tymczasem inni obywatele mają możliwość skontaktowania się z infolinią przez całą dobę siedem dni w tygodniu. W ocenie osób głuchych i słabosłyszących należałoby rozszerzyć możliwość kontaktu przez infolinię z zapewnieniem wideoczatu z tłumaczem w formule 24/7.

RPO wskazuje na konieczność wdrożenia propozycji Polskiego Związku Głuchych, który zaproponował obsadę dyżurów tłumaczy języka migowego przez osoby, z którymi współpracuje.

Ponadto osoby głuche i słabosłyszące skarżą się na brak dostępności konferencji prasowych i komunikatów władz o aktualnej sytuacji epidemicznej. Wciąż nie wszystkie są tłumaczone na język migowy w czasie rzeczywistym. Okienko, w którym pojawia się tłumacz, jest zaś tak małe, że często utrudnia lub uniemożliwia zapoznanie się z informacją seniorom i osobom z jednoczesną dysfunkcją wzroku i słuchu.

Zgodnie z Konwencją o prawach osób niepełnosprawnych należy zapewnić jak najwyższy poziom bezpieczeństwa osobom szczególnie narażonych na wykluczenie. Jej art. 11 obliguje państwa-strony do wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia ochrony i bezpieczeństwa osobom z niepełnosprawnościami w sytuacjach zagrożenia. Powinny mieć zapewniony dostęp do środków komunikacji, w tym technologii i systemów informacyjno-komunikacyjnych - zarówno na obszarach miejskich, jak i wiejskich, na zasadzie równości z innymi. Obejmuje to rozpoznanie i eliminację przeszkód i barier w dostępności informacji, komunikacji i innych usług, w tym usług elektronicznych i służb ratowniczych. Wprost wskazuje na to art.  9 Konwencji.

Rzecznik wystąpił do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o zagwarantowanie osobom głuchym i słabosłyszącym realizacji ich praw. Wniósł by infolinia była dostępna dla wszystkich osób chcących z niej skorzystać całodobowo przez cały tydzień. 

Wcześniej w tej sprawie RPO pisał do Pawła Wdówika, pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych oraz Michała Dworczyka, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

 XI.812.4.2020

Kontrola wojewodów nad nielegalnymi placówkami opiekuńczymi nie działa. RPO wystąpił do MRPiPS

Data: 2020-03-25
  • Społeczeństwo się starzeje, a nielegalne placówki opieki całodobowej nadal pozostają poza efektywną kontrolą państwa - może w nich dochodzić do naruszeń praw człowieka, a nawet tortur
  • NIK wskazuje na nieskuteczność działań wojewodów wobec placówek, które bez zezwolenia świadczą usługi całodobowej opieki nad osobami z niepełnosprawnościami, przewlekle chorymi i seniorami 
  • RPO wystapił do minister Marleny Maląg o całościową zmianę przepisów, aby zapewnić efektywną kontrolę

Przypadki nieludzkiego traktowania pensjonariuszy oraz zagrożenia ich życia i zdrowia w prywatnych obiektach całodobowej opieki są znane z mediów. Rzecznik Praw Obywatelskich od dawna wskazuje, co zmienić w przepisach i organizacji pracy, by uchronić ludzi przed takim losem.

Do nadużyć, które ujawniali dziennikarze, dochodziło zarówno w placówkach prowadzonych bez odpowiedniego zezwolenia (Zgierz, Wolica), jak i w tych, które ją mają (Trzcianka). W październiku 2016 r. Rzecznik wystąpił do Prezesa Rady Ministrów o stworzenie systemu, który umożliwi zespołowi inspektorów wojewody kontrolę wszystkich takich prywatnych obiektów, niezależnie od ich nazwy i deklarowanego przeznaczenia.

Dialog z rządem znalazł wyraz w projekcie ustawy z 14 listopada 2017 r. o zmianie ustawy o  pomocy społecznej oraz ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Ma on na celu m.in. ograniczenie skali nieprawidłowości, a tym samym zwiększenie poczucia bezpieczeństwa osób przebywających w takich placówkach. Skuteczniejsze mają też być sankcje nakładane na podmioty prowadzące placówki bez zezwolenia.

Rzecznik pozytywnie ocenił projekt nowelizacji. Gwarantuje on możliwość - w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia osób przebywających w placówce - jednoczesnego cofnięcia przez wojewodę zezwolenia na prowadzenie placówki oraz nakazania wstrzymania jej prowadzenia - z rygorem natychmiastowej wykonalności. Propozycje uwzględniają także postulat RPO co do zasad opuszczania terenu placówki przez mieszkańców domów pomocy społecznej, analogicznie jak w placówkach zapewniających całodobową opiekę. Dobrym rozwiązaniem jest także zaostrzenie odpowiedzialności podmiotu prowadzącego bez zezwolenia więcej niż jedną placówkę.

Ponieważ sytuacja mieszkańców domów opieki wymagała pilnej interwencji, RPO zdecydował, że prywatne placówki opiekuńcze obejmie swym działaniem Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur. To zespół ekspertów działających w ramach Biura RPO, których zadaniem jest nie tyle reagowanie na skargi, ale ich uprzedzanie i zapobieganie (prewencja) okrutnego i poniżającego traktowania oraz tortur w miejscach, których ludzie nie mogą sami opuścić (więzienia, szpitale psychiatryczne, państwowe DPS), Trzeba jednak pamiętać, że zespół KMPT jest mały, stale niedofinansowany, a placówek podlegających kontroli jest 3 tysiące.

Ostatecznie ustawa została przyjęta 19 lipca 2019 r.

W marcu 2020 r. RPO otrzymał informację Najwyższej Izby Kontroli o wynikach kontroli działań wojewodów wobec placówek udzielających całodobowej opieki bez wymaganego zezwolenia. Kontrola dotyczyła czterech urzędów wojewódzkich, w których zbadano skuteczność działań wobec tych placówek.

Rzecznik kierował już wcześniej podobny wniosek o kontrolę do NIK, ponieważ mimo przyjęcia nowelizacji RPO dalej był zaniepokojony stanem przestrzegania praw człowieka w placówkach opieki całodobowej, a szczególnie w tych, które działają bez wymaganego zezwolenia.

Co wykazał raport Najwyższej Izby Kontroli?

NIK przeprowadził kontrolę w celu sprawdzenia, czy działania wojewody wobec placówek, udzielających całodobowej opieki, działających bez zezwolenia osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku były skuteczne. Wnioski, przedstawione w informacji pokontrolnej przez NIK są jednoznacznie negatywne:

„Działania wojewodów wobec placówek, które bez wymaganego prawem zezwolenia świadczą usługi w zakresie całodobowej opieki nad osobami niepełnosprawnymi, przewlekle chorymi oraz osobami w podeszłym wieku, są nieskuteczne. Brak wystarczającego rozpoznania i kontroli ze strony urzędów wojewódzkich sprzyja powstawaniu szarej strefy w tak ważnej dla życia i zdrowia ludzkiego dziedzinie. Obowiązujące w tym zakresie przepisy mające na celu przeciwdziałanie powstawaniu i pro - wadzeniu nielegalnych placówek są nieadekwatne do potrzeb i nie sprawdzają się w praktyce. Brak jest precyzyjnych przepisów pozwalających skutecznie reagować w sytuacjach rażących zaniedbań lub też świadczenia opieki z naruszeniem przepisów i praw osób w nich przebywających. Wojewodowie zaniedbują także nadzór nad placówkami. Ich kontrole podejmowane były rzadko, najczęściej w reakcji na napływające skargi, niemal nigdy prewencyjnie. Tym samym nadzór państwa wykonywany w tym obszarze przez wojewodów jest iluzoryczny.”

Całą informację NIK znajdą Państwo pod tekstem.

RPO: obecna regulacja nie eliminuje możliwości zagrożenia życia i zdrowia osób w nielegalnych placówkach 

RPO jest zaniepokojony brakami efektywności kontroli nielegalnych placówek przez wojewodów, wykazanymi przez NIK. Kontrola potwierdziła także sygnalizowane w skargach do RPO zaniedbania dotyczące niewłaściwych warunków mieszkaniowych, braku odpowiedniej opieki, niezapewnienia usług zdrowotnych, nieprawidłowości przy zawieraniu umów dla osób przebywających w placówce, a nawet wyłudzania pieniędzy od pensjonariuszy.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o rozważenie możliwości wprowadzenia kompleksowej zmiany regulacji prawnej, stwarzającej podstawy do skutecznego podejmowania działań przez wojewodę wobec nielegalnie działającej placówki.

III.7065.64.2016

Koronawirus. RPO: brak aktualnego orzeczenia o niepełnosprawności podopiecznego może pozbawiać opiekunów środków do życia

Data: 2020-03-23
  • Opiekunowie osób z niepełnosprawnością obawiają się, że pozostaną bez środków do życia wobec nieuzyskania na czas orzeczenia o niepełnosprawności czy jej stopniu u podopiecznego
  • W związku z epidemią koronawirusa zawieszono bowiem posiedzenia Powiatowych Zespołów ds. Orzekania o Niepełnosprawności, które wydają takie orzeczenia
  • W najgorszej sytuacji są ci, których prawo do świadczeń ustało wobec upływu ważności orzeczenia i czekają na ostateczne rozstrzygnięcie
  • Dlatego RPO proponuje przedłużenie ważności aktualnych orzeczeń 

Chodzi o sytuację rodziców dzieci z niepełnosprawnością oraz osób z niepełnosprawnością i ich opiekunów, którzy korzystają ze świadczeń uzależnionych od posiadania aktualnego orzeczenia o niepełnosprawności (są to m.in. świadczenia i zasiłki pielęgnacyjne oraz zasiłki stałe). Są oni zaniepokojeni możliwością braku środków do życia w przypadku nieuzyskania na czas orzeczenia o niepełnosprawności osoby podlegającej opiece.

W związku z wprowadzeniem 20 marca 2020 r. stanu epidemicznego zawieszono posiedzenia Powiatowych Zespołów do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności. Perspektywa wznowienia ich pracy jest niepewna. Oczekiwanie na uzyskanie orzeczenia będzie się zatem przedłużało.

W tej sytuacji zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich niezbędne jest stworzenie rodzicom, opiekunom oraz osobom z niepełnosprawnością gwarancji ciągłości uzyskiwania świadczeń - poprzez przedłużenie ważności posiadanych aktualnie orzeczeń o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności.

Obecnie istotnego znaczenia nabiera także sytuacja osób, których prawo do świadczeń już ustało z uwagi na upływ terminu ważności orzeczenia o niepełnosprawności i pozostają w okresie oczekiwania na ostateczne rozstrzygnięcie ws. orzeczenia o niepełnosprawności (w toku postępowanie odwoławcze). A ryzyko długotrwałości postępowania obciąża w całości osobę ubiegającą się o świadczenie uzależnione od udokumentowania stanu niepełnosprawności.

Wprawdzie istnieją rozwiązania umożliwiające dochodzenie uprawnienia do świadczeń z mocą wsteczną - już po wydaniu orzeczenia o niepełnosprawności - to jednak nie rozwiązują one realnie problemu pozostawania bez jakichkolwiek środków utrzymania rodzica, opiekuna, osoby z niepełnosprawnością w okresie oczekiwania na ostateczne rozstrzygnięcie. Konieczne jest zatem wdrożenie regulacji systemowych.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk poprosił minister pracy, rodziny i polityki społecznej Marlenę Maląg o pilne działania prawodawcze w celu wyeliminowania lub ograniczenia skutków braku aktualnego orzeczenia o stopniu niepełnosprawności. Wobec stanu epidemicznego jest ono bowiem niemożliwe do uzyskania w dotychczasowym trybie.

III.7064.254.2018

Matka dziecka z niepełnosprawnością - bez szansy na dofinansowanie. Interwencja RPO    

Data: 2020-03-20
  • Matka samotnie wychowująca dziecko z niepełnosprawnością nie mogła złożyć wniosku o dofinansowanie wymiany pieca
  • Wbrew regulaminowi naboru wniosków o dofinansowanie, oczekujący tworzyli komitety kolejkowe – co uniemożliwiło jej skuteczne złożenie wniosku
  • RPO wystąpił w tej sprawie do prezesa zarządu Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego

Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę na sposób przeprowadzenia naboru wniosków o dofinansowanie wymiany pieca w ramach programu „Ograniczenie emisji zanieczyszczeń poprzez modernizację źródeł ciepła na obszarze Aglomeracji Jeleniogórskiej".

Z uwagi na konieczność osobistego złożenia dokumentów, duża grupa osób czekała w siedzibie Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego przez kilka dni poprzedzających dzień składania wniosków. Wbrew regulaminowi naboru, w tym czasie były tworzone komitety kolejkowe, organizowane przez samych oczekujących.

Taki sposób przeprowadzenia naboru uniemożliwił matce wychowującej dziecko z niepełnosprawnością skuteczne złożenie wniosku o dofinansowanie. Nie mogła ona pozwolić sobie na stanie w kolejce kilkadziesiąt godzin, zostawiając tym samym niepełnosprawne dziecko bez opieki. RPO zgodził się z wnioskodawczynią, że ostateczny sposób przeprowadzenia naboru budzi wątpliwości z punktu widzenia równego traktowania osób, których sytuacja życiowa nie pozwala na wielodniowe oczekiwanie w kolejce.

Dlatego RPO zwrócił się do prezesa Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego o stanowisko i informacje o planowanych zmianach w organizacji kolejnych naborów wniosków.

VII.7100.5.2020

Koronawirus. RPO apeluje: zadbajmy o prawa głuchych

Data: 2020-03-17
  • Państwo za mało uwagi przykłada do informowania o koronawirusie osoby głuche. Trzeba to szybko poprawić

Na problem zwrócili uwagę Rzecznika przedstawiciele inicjatywy „Chcemy całego życia”. Jako społeczeństwo znaleźliśmy się w sytuacji, w której prawo do ochrony zdrowia musi uzyskać priorytet. Równe traktowanie, w tym przekazywanie informacji, wynika z międzynarodowych standardów (w tym Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych). RPO przekazał listę potrzebnych działań pełnomocnikowi rządu ds. osób niepełnosprawnych Pawła Wdówika

Wobec epidemii koronawirusa rekomendowane jest m.in.:

  • uruchomienie infolinii dla osób z niepełnosprawnościami oraz ich rodzin i opiekunów;
  • opracowanie instrukcji dla lekarzy i ratowników medycznych dotyczących postępowania z pacjentami z różnymi rodzajami niepełnosprawności;
  • stworzenie listy instytucji i osób (stowarzyszeń, fundacji, wolontariuszy) udzielających wsparcia w sytuacji epidemii i w innych sytuacjach kryzysowych
  • oraz opublikowanie tej listy publicznie na stronach internetowych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i innych właściwych instytucji.

Konferencje prasowe, na których przekazywane są informacje o sytuacji w kraju w kontekście zagrożenia koronawirusem, powinny być tłumaczone na Polski Język Migowy i mieć napisy (technika dziś na to pozwala). Trzeba również zadbać o to, aby spotkania, podczas których tłumacz jest obecny, były właściwie transmitowane, co oznacza umieszczanie w transmisji tłumacza w takim miejscu i takiej wielkości, aby przekazywany komunikat mógł być zrozumiany przez odbiorców.

Szczególnie trudna jest sytuacji osób głuchoniewidomych, gdyż alternatywne sposoby komunikowania się wydają się w ogóle nie funkcjonować w sytuacjach kryzysowych. W tym nadzwyczajnie trudnym okresie państwo powinno podjąć szczególne środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa tym osobom, które ze względu na swoją niepełnosprawność nie są w stanie zasięgać informacji oraz uzyskiwać wsparcia w sposób równie efektywny co członkowie społeczeństwa bez niepełnosprawności.

Odsyłanie osób głuchych i głuchoniewidomych do infolinii, gdzie można się komunikować wyłącznie głosem, może pozostawić je bez wsparcia. Należy wdrożyć korzystanie przez instytucje z dodatkowej usługi tłumaczenia na odległość bądź komunikacji pisemnej, co mimo trudnych warunków wydaje się możliwe i konieczne.

Również służby medyczne, ratownicze i podmioty je wspierające należy wyposażyć w wiedzę i podstawowe umiejętności, jak należy komunikować się z osobami z dysfunkcją słuchu.

XI.812.1.2020

Koronawirus. RPO: dać prawo do zasiłków opiekunom osób starszych, którym zamknięto domy dziennego pobytu

Data: 2020-03-17
  • Trzeba pomóc opiekunom osób niesamodzielnych (z niepełnosprawnością oraz starszych), które korzystały z pomocy placówek dziennego wsparcia. Ośrodki te zostały teraz zamknięte i cała opieka spadła na rodziny. Muszą mieć prawo do zwolnienia z pracy i do zasiłku.

Do senackiego projektu ustawy poprawiającej ustawę „koronawirusową” RPO proponuje poprawki. Przekazuje je w piśmie do marszałkini Sejmu Elżbiety Witek.

Z dnia na dzień opiekunowie zostali postawieni w sytuacji, w której pogodzenie pracy zawodowej z opieką nad niesamodzielnym bliskim, bez dodatkowych rozwiązań systemowych. Osoby z niepełnosprawnością i starsze - ze względu na wiek, stan zdrowia oraz inne okoliczności powodujące obniżenie odporności - są w szczególny sposób zagrożone zakażeniem oraz skutkami ewentualnego zachorowania. Stworzenie opiekunom możliwości przejęcia opieki, z jednoczesnym zabezpieczeniem rodzinie bezpieczeństwa i wsparcie, w tym nadzwyczajnym stanie jest koniecznością. Muszą też dostać prawo do zasiłku, tak jak opiekunowie dzieci.

III.7065.53.2020

Zagwarantować prawa wyborców z niepełnosprawnościami w wyborach prezydenckich. RPO pisze do PKW

Data: 2020-03-10
  • Wszystkie lokale wyborcze powinny być w pełni dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami – podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Podczas ubiegłorocznych wyborów parlamentarnych eksperci RPO stwierdzili zaś uchybienia w 78 proc. tych wizytowanych lokali, które mają status dostosowanych
  • Uchybienia są podobne przy każdych wyborach - to np. brak oznaczeń schodów i szyb, czy zbyt wąskie drzwi dla wózka inwalidzkiego 
  • Rzecznik wystąpił do Państwowej Komisji Wyborczej w sprawie zapewnienia skutecznej ochrony praw wyborczych osób z niepełnosprawnościami podczas wyborów prezydenckich

Rzecznik zaprezentował wyniki kontroli lokali obwodowych komisji wyborczych, przeprowadzonej 11 i 12 października 2019 r. - bezpośrednio przed wyborami do Sejmu i Senatu. Takie kontrole RPO prowadzi przed każdymi wyborami ogólnokrajowymi. 

Pracownicy Biura RPO wizytowali w 23 miejscowościach 155 lokali wyborczych, mających status dostosowanych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Oceniali warunki techniczne tych lokali, które określa rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 29 lipca 2011 r. w sprawie lokali obwodowych komisji wyborczych dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych.

Uchybienia stwierdzono w 121 lokalach (78% ogółu wizytowanych).  Niemal w co trzecim (30 %) lokalu stwierdzono trzy i więcej uchybień.

Najczęstsze uchybienia:

  • brak oznakowania krawędzi stopni schodów (70 proc. wizytowanych lokali),
  • brak oznakowania przegród szklanych (42 proc. lokali). Chodzi np. o budynki z przegrodami szklanymi - gdzie trzeba je oznaczać czy budynki ze  schodami - gdzie trzeba wyróżniać ich krawędzie itp.,
  • niedostosowane miejsce zapewniające tajność głosowania (niewłaściwa wysokość blatów – 37 proc. lokali oraz niewłaściwe wymiary: szerokość, głębokość – 24 proc. lokali),
  • brak dodatkowego oświetlenia w miejscu zapewniającym tajność głosowania (26 proc. lokali),
  • zbyt wysokie progi drzwi wejściowych (16 proc. lokali),
  • niewłaściwe rozmieszczenie informacji i obwieszczeń PKW (14 proc. lokali),
  • śliska posadzka - bez właściwości przeciwpoślizgowych (10 proc. lokali).

W wielu przypadkach członkowie obwodowych komisji wyborczych nie znali wymogów wynikających z przepisów rozporządzenia z 2011 r. Często nie mieli również wiedzy o obowiązkach wynikających z wytycznych Państwowej Komisji Wyborczej, w szczególności w odniesieniu do obowiązku sprawdzenia, czy lokal i elementy jego wyposażenia bezwzględnie spełniają warunki rozporządzenia, a także konieczności zawiadomienia przez komisję wójta i urzędnika wyborczego o stwierdzonych nieprawidłowościach.

Niestety, miało to wpływ na przygotowanie lokali wyborczych (m.in. członkowie obwodowej komisji wyborczej nie znali zastosowania dostarczonego, dodatkowego oświetlenia dla miejsca zapewniającego tajność głosowania i pozostawało ono niezainstalowane itp.).  Kontrolujący starali się, w razie takiej potrzeby, przekazywać członkom komisji tekst rozporządzenia, a także wyciąg z wytycznych PKW. Można zatem przyjąć, że po kontroli w części z lokali wyborczych niektóre uchybienia mogły zostać usunięte. 

Z satysfakcją należy odnotować szereg dodatkowych działań mających na celu lepsze dostosowanie lokali wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Wśród takich dobrych praktyk należy wskazać m.in. wyposażanie lokali wyborczych w szkła powiększające do użytku wyborców, czy też przygotowanie i oznaczenie toalet przystosowanych dla osób z niepełnosprawnościami.

Otoczenie lokalu też ma znaczenie

Wizytujący zwracali też uwagę na bezpośrednią okolicę lokali. Nierzadko bowiem nawet najlepiej dostosowane lokale są w praktyce trudno dostępne dla osób z niepełnosprawnościami z powodu występowania przeszkód w otoczeniu budynku. Kwestii tych rozporządzenie nie reguluje.

W  bliskim otoczeniu lokali wyborczych odnotowano zatem takie bariery, jak:

  • uszkodzone chodniki,
  • trakty o nawierzchni piaskowo-żwirowej lub trawiastej prowadzące do wejścia do lokali wyborczych,
  • wysokie krawężniki.

Były również utrudnienia wynikające z prowadzanych prac remontowo-budowlanych (np. wykopy).  Zauważono ponadto bariery o charakterze organizacyjnym, np. brak oznaczeń windy dla osób z niepełnosprawnościami.

Raport RPO z wyborów samorządowych w 2018 r. 

W kontekście zbliżających się wyborów na Prezydenta RP aktualne pozostają wnioski i rekomendacje z publikacji pt. „Dostosowanie lokali obwodowych komisji wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Raport Rzecznika Praw Obywatelskich z wyborów samorządowych 2018 roku, Warszawa 2019”.

RPO przywołał jego zalecenia, takie jak:

  • zwiększenie zaangażowania we właściwe przygotowanie lokali mających status dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych przez wójtów (burmistrzów, prezydentów miast),
  • zwrócenie szczególnej uwagi na problematykę dostosowania lokali  do  potrzeb  wyborców niepełnosprawnych w toku szkoleń  dla  członków obwodowych komisji wyborczych (w tym zwrócenie uwagi na działania kontrolne i możliwości interwencji wynikające z wytycznych PKW),
  • wyposażenie członków komisji, których lokale mają status dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych, w tekst rozporządzenia Ministra  Infrastruktury,
  • zwiększenie aktywności urzędników wyborczych (członków Korpusu Urzędników Wyborczych) w  szeroko  pojętej  procedurze nadzoru właściwego przygotowywania lokali mających status dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych.

Poważne zaniepokojenie RPO wciąż budzi występowanie barier w bezpośrednim otoczeniu lokali wyborczych ze statusem dostosowanych. Dlatego  konsekwentnie zgłasza postulat zmiany upoważnienia ustawowego do wydania rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać lokale dostosowane do potrzeb wyborców niepełnosprawnych - tak aby  rozporządzenie uwzględniało również te wymogi.

Rzecznik ma świadomość, że zmiana taka może być z różnych względów (m.in. finansowych, na co zwracała uwagę PKW w 2019 r.) trudna do przeprowadzenia w najbliższym czasie. Dlatego poddaje pod rozwagę również inne działania dotyczące sfery praktycznej, które mogą w pewnym zakresie przyczynić się do minimalizowania problemu.

Mogłyby one dotyczyć np. zwrócenia w toku szkoleń uwagi członków obwodowych komisji wyborczych również na kwestie przygotowania dla potrzeb osób z niepełnosprawnościami najbliższego otoczenia budynku (aby uniknąć barier czysto organizacyjnych – np. zamkniętej bramy przy otwarciu wyłącznie wąskiej furtki itp.).

Ustalenia kontroli misji OBWE 

Podczas ostatnich wyborów do Sejmu i Senatu tożsame spostrzeżenia odnotowała Krótkoterminowa Misja Obserwacji Wyborów Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE. W swym raporcie z 14 lutego 2020 r. wskazała, że zarówno układ, jak i sąsiedztwo wielu odwiedzonych lokali wyborczych, nie były dostępne dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej. Np., mimo że część lokali wyborczych znajdowała się w dostępnych budynkach, drzwi prowadzące do lokalu stanowiły poważna przeszkodę, a sposób umieszczenia kabin do głosowania uniemożliwiał oddanie głosu przez wyborców poruszających się na wózkach inwalidzkich.

Wśród  rekomendacji misja wskazała m.in. na konieczność przekazywania w toku szkoleń wszystkim członkom obwodowych komisji wyborczych wskazówek dotyczących zapewniania większej dostępności do lokali wyborczych, przygotowania lokali oraz ułatwiania głosowania wyborcom z różnymi rodzajami niepełnosprawności.

Konkluzje RPO

- W moim przekonaniu konieczne jest dążenie do stanu, w którym wszystkie lokale wyborcze będą w pełni dostosowane  do  potrzeb  wyborców  z niepełnosprawnościami –  podkreśla Adam Bodnar.

Do tego czasu należy rozważyć zwiększenie wymogów przygotowania  lokali  wyborczych  innych  niż  posiadające  formalnie  status  dostosowanych  do  potrzeb  wyborów  wyborców  niepełnosprawnych. Obecnie regulacje są bowiem niewystarczające.

Tymczasem z lokali takich wciąż korzysta część wyborców z niepełnosprawnościami czy w zaawansowanym wieku. RPO planuje wystąpienie w sprawie koniecznych zmian prawa w tym zakresie.

Niezmiernie istotne pozostaje też organizowanie przez władze samorządowe dowozu wyborców z niepełnosprawnościami i w zaawansowanym wieku do lokali wyborczych. Stanowi to ważne ułatwienie i zasługuje na wsparcie. 

Adam Bodnar zwrócił się do Sylwestra Marciniaka, przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej  o rozważenie podjęcia działań zmierzających do zapewnienia skutecznej ochrony praw wyborczych wyborców z niepełnosprawnościami.

W tej sprawie RPO wystąpił także do Pełnomocnika Rządu ds. Osób z Niepełnosprawnościami Pawła Wdówika. 

VII.602.6.2014

Deinstytucjonalizacja wsparcia osób z niepełnosprawnościami i osób starszych. Kolejne wystąpienie RPO do MRPiPS 

Data: 2020-02-19
  • Osoby z niepełnosprawnościami oraz seniorzy przebywają w dużych instytucjach opieki nawet jeśli tego nie chcą, bo wciąż nie mają odpowiedniego wsparcia w lokalnej społeczności
  • RPO zwraca uwagę Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na potrzebę deinstytucjonalizacji systemu wsparcia dla tych osób
  • Polskę zobowiązują do tego m.in. rekomendacje Komitetu ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych z 2018 r. 
  • Opracowanie strategii deinstytucjonalizacji koordynuje już Ministerstwo Zdrowia

Osoby z niepełnosprawnościami i osoby starsze powinny mieć możliwość niezależnego życia. Przewiduje to m.in. Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Chodzi o to, aby w pełni i w sposób równy z innymi mogły one korzystać ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności. Osoby takie muszą mieć możliwość decyzji co do tego, gdzie i z kim będą mieszkać, a nie być zobowiązywane do mieszkania w  DPS-ach, domach seniora itp.

Cel ten można osiągnąć dzięki deinstytucjonalizacji, czyli przejściu do wsparcia na poziomie społeczności lokalnych. Założeniem jest zastąpienie oferowania miejsc w dużych instytucjach, jak DPS-y, wsparciem w postaci mieszkania chronionego lub korzystania z usług asystenta osobistego. Proces ten odnosi się także do systemu ochrony zdrowia psychicznego - główny ciężar powinien zostać przeniesiony z dużych szpitali psychiatrycznych na świadczenie pomocy w lokalnych wspólnotach.

Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie wskazywał na potrzebę przeprowadzenia w Polsce tego procesu.

Wraz z 54 organizacjami społecznymi 20 listopada 2017 r. RPO apelował o to do Prezesa Rady Ministrów. Wskazano, że liczba DPS-ów stale rośnie. Podkreślano niedostateczny rozwój alternatywnych form wsparcia. Apelowano o przyjęcie Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji.

W sierpniu 2018 r. RPO ponownie napisał do rządu, że seniorzy i osoby z niepełnosprawnościami nadal skazywani są na przeprowadzkę do dużych instytucji opieki, nawet jeśli tego nie chcą – nie ma bowiem dla nich właściwego wsparcia w miejscu zamieszkania. 

Rząd odpowiedział wtedy, że nie widzi potrzeby przyjmowania Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji, ponieważ stosowane są inne narzędzia. A w ich ramach co roku 900 osób wraca z DPS-ów do społeczności lokalnych.

W kolejnym wystąpieniu do MRPiPS z sierpnia 2019 r. Rzecznik podkreślił rekomendacje dla Polski wydane we wrześniu 2018 r. przez Komitet ONZ ds. Osób Niepełnosprawnych. Komitet określił bowiem sytuację panującą w Polsce w obszarze deinstytucjonalizacji mianem "krytycznej stagnacji”.

W odpowiedzi z 11 września 2019 r. resort poinformował o rozpoczęciu prac nad opracowaniem strategii deinstytucjonalizacji i wyznaczeniu na ich koordynatora Ministerstwa Zdrowia. Rzecznik zwrócił się do niego o informację na temat aktualnego stanu prac i planowanym terminie ich zakończenia. Wcześniej podawano, że opracowanie strategii przewidywane jest na połowę 2020 r.

Mając świadomość, że wiele fundamentalnych dla deinstytucjonalizacji kwestii pozostaje we właściwości Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, zastępczyni RPO Hanna Machińska zwraca szczególną uwagę minister Marleny Maląg na to zagadnienie. Poprosiła ją o informacje o planowanych działaniach na rzecz zintensyfikowania tego procesu, zgodnie z rekomendacjami Komitetu ONZ.

XI.503.4.2016

MRPiPS zapowiada 8 nowych środowiskowych domów samopomocy dla osób w kryzysie zdrowia psychicznego

Data: 2020-02-18
  • Nie wszystkie osoby w kryzysie zdrowia psychicznego mogą liczyć na wsparcie w środowiskowych domach samopomocy - w 32 powiatach nie ma ani jednego
  • Tymczasem resort polityki społecznej ustalił wskaźnik co najmniej jednego domu w każdym powiecie
  • Likwidacja takich „białych plam” to priorytet resortu – zapewnia ministerstwo, według którego 8 ośrodków ma powstać tam, gdzie ich jeszcze nie ma
  • Resort przyznaje zarazem, że pieniądze na ten cel są ograniczone, a muszą starczyć nie tylko na nowe domy, ale i standaryzację czy remonty istniejących

Powszechna jest wiedza o zapaści opieki psychiatrycznej w Polsce nad dziećmi i młodzieżą. Szwankuje jednak także pomoc państwa, udzielana osobom z zaburzeniami psychicznymi w formie środowiskowych domów samopomocy.

Są one szansą dla osób w kryzysie psychicznym na lepsze funkcjonowanie. Zajęcia w nich prowadzone zapobiegają także izolacji tych osób. W domach mogą się uczyć,  rozwijać lub podtrzymywać umiejętności w zakresie czynności dnia codziennego i funkcjonowania w życiu społecznym.

Uwagi RPO 

Rzecznik Praw Obywatelskich jest zaniepokojony sygnałami o poważnych niedostatkach tego systemu. Wynika to z analizy przedstawionych 2019 r. przez Najwyższą Izbę Kontroli wyników kontroli „Pomoc państwa realizowana w formie środowiskowych domów samopomocy udzielana osobom z zaburzeniami psychicznymi”.

Nie osiągnięto ustalonego przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej  wskaźnika co najmniej jednego domu samopomocy w każdym powiecie. Na koniec 2018 r. blisko 8,5% powiatów stanowiło  „białe plamy” -  w 32 powiatach nie funkcjonowała żadna tego typu placówka.  A liczbę osób kwalifikujących się do pomocy państwa w tej formie szacuje się na 37 tys. – a w tych placówkach brakuje niemal 7 tys. miejsc.

Rozpoznanie przez wojewodów i samorządy potrzeb w tym zakresie było niepełne. Diagnozy potrzeb dokonywano bowiem głównie na podstawie informacji od samorządów, składanych przy okazji wnioskowania o środki finansowe, oraz ośrodków pomocy społecznej. Rzadko korzystano z dostępnych źródeł danych, w tym np. danych medycznych z Narodowego Funduszu Zdrowia, powiatowych zespołów ds. orzekania o niepełnosprawności, powiatowych urzędów pracy, lokalnych poradni zdrowia psychicznego, poradni psychologiczno-pedagogicznych.

W ocenie RPO poprawa sytuacji wymaga działań ustawodawczych oraz ujednolicenia modelu szacowania skali potrzeb co do dostępu do tych domów. Są one ostatnim ogniwem dziennego wsparcia systemu opieki społecznej. - Nie powinna istnieć sytuacja, gdy osoba potrzebująca jest takiego wsparcia pozbawiona – wskazuje RPO.

Szacowanie potrzeb ma zatem niebagatelne znaczenie, gdyż kompleksowo przeprowadzone pozwala na wyeliminowanie ryzyka pominięcia, już na etapie identyfikacji, grupy osób potencjalnie zainteresowanych tą formą pomocy.

Zasadne wydaje się więc dokonanie ogólnokrajowej analizy, zarówno w aspekcie dostępności środowiskowych domów, jak i oszacowania skali potrzeb. Do tego jest zaś konieczne wskazanie przez MRPiPS ujednoliconego katalogu źródeł danych, z których będą korzystały jednostki szacujące potrzeby.

Odpowiedź MRPiPS

- Minister jako jeden z priorytetów w zakresie zadania związanego z rozwojem sieci oparcia społecznego dla osób z zaburzeniami psychicznymi wyznaczył likwidację tzw. „białych plam" czyli powiatów, na terenie których nie funkcjonują te jednostki – napisała w odpowiedzi sekretarz stanu Iwona Michałek. Jest to jeden z priorytetów, którymi mają kierować się wojewodowie przy rozpatrywaniu wniosków o przyznanie dotacji na rozwój ośrodków wsparcia zaburzeniami psychicznymi.

Nie jest to cel możliwy do osiągnięcia w perspektywie roku. Liczba „białych plam” spada systematycznie. Wśród 30 nowych ośrodków wparcia zaplanowanych do uruchomienia ze środków rezerwy celowej na rozwój sieci ośrodków wsparcia w 2019 r., 8 znajdowało się w powiatach stanowiących „białe plamy". Jeżeli zatem wszystkie jednostki samorządu terytorialnego zrealizują planowane zadanie, pozostaną 24 powiaty bez infrastruktury tego typu.

Zadanie prowadzenia i rozwoju infrastruktury środowiskowych domów samopomocy jest zadaniem zleconym z zakresu administracji rządowej i ma charakter fakultatywny, a nie obligatoryjny. Samorząd terytorialny może w uzgodnieniu z wojewodą utworzyć ośrodek wsparcia lub uruchomić nowe miejsca z uwzględnieniem możliwości ich finansowania z budżetu państwa.

Środki rezerwy celowej w dyspozycji Ministra są ograniczone. Corocznie na ten cel przeznaczane jest ok. 30 mln zł. Dodatkowo od 2017 r. w ramach programu kompleksowego wsparcia rodzin „Za życiem", planowane są także środki z rezerwy celowej budżetu państwa przeznaczonej na rozwój sieci ŚDS dla osób ze spektrum autyzmu oraz niepełnosprawnościami sprzężonymi.

Na liczbę powstawania nowych domów wpływa fakt, że ze środków rezerwy finansowane są nie tylko nowe domy i nowe miejsca w już istniejących placówkach, ale także wydatki związane ze standaryzacją istniejących placówek, inwestycjami, remontami itp.

W  podziale rezerwy zaplanowano:

  • utworzenie 1.135 miejsc, w tym 450 miejsc kwalifikujących się do podwyższonej dotacji w ramach Działania 3.2 Programu "Za życiem";
  • wśród 1.135 nowych miejsc utworzenie 777 miejsc zaplanowano w 30 nowych ośrodkach wsparcia (w tej liczbie jest 5 miejsc w 1 klubie samopomocy), wśród nich jest 251 miejsc kwalifikujących się do podwyższonej dotacji w ramach Działania 3.2 Programu "Za życiem". Pozostałe 358 miejsc powinno powstać w ramach rozszerzania oferty istniejących ŚDS.

Można odnotować zatem duży wzrost zarówno liczby samych ośrodków, jak i liczby nowych miejsc w placówkach już istniejących. Rosną także nakłady finansowe z budżetu państwa na finansowanie ośrodków wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi w okresie od roku 2015 do 2018 wzrosły aż o ponad 44% (w roku 2015 wynosiły 404.866 tys. zł, zaś w roku 2018 - 583.170 tys. zł.).

Przy tworzeniu nowych środowiskowych domów samopomocy, oprócz stwierdzenia potrzeb, jednostka samorządu terytorialnego musi wyrazić także gotowość realizacji. Zdarzają się niestety sytuacje, w których, mimo uprzedniej deklaracji i złożenia stosownego wniosku, który skutkował przyznaniem środków z rezerwy celowej, samorządy gminne lub powiatowe - także te zaliczane do tzw. „białych plam" - wycofują się z realizacji przedmiotowego zadania, na co Minister nie ma wpływu.

Dodatkowo należy mieć na uwadze fakt, iż gminy mogą zawierać porozumienia międzygminne w sprawie powierzenia jednej z nich określonych przez nie zadań publicznych. Powiat może zawierać zaś porozumienia w sprawie powierzenia prowadzenia zadań publicznych z jednostkami lokalnego samorządu terytorialnego (czyli gminami lub powiatami). Zatem może wystąpić sytuacja, w której mimo braku realizowania zadania w formie prowadzenia ośrodka wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi przez dany powiat lub gminę, potrzeby osób z zaburzeniami psychicznymi są zaspokojone, gdyż jednostki samorządu terytorialnego podpisały w tej sprawie stosowne porozumienia.

Odnosząc się do wniosku dotyczącego określenia przez Ministra, z jakich źródeł danych powinni korzystać wojewodowie w procesie dokonywania rozpoznania potrzeb, Iwona Michałek zwróciła uwagę, że na wojewodach spoczywa obowiązek monitorowania realizacji zadań na swoim terenie, rozpoznawania i dokonywania analizy potrzeb m.in. w zakresie rozwoju ośrodków wsparcia, a co za tym idzie określenie sposobu i źródeł gromadzenia niezbędnych do tego informacji.

Ministerstwo na swoim poziomie analizuje wnioski wojewodów, które powinny być dokonywane rzetelnie, na podstawie faktycznego zapotrzebowania będącego skutkiem przeprowadzonych analiz.

Podsumowując, warto także podkreślić fakt, że pomoc w formie usług świadczonych w środowiskowych domach samopomocy z całą pewnością stanowi ważny element wsparcia osób z zaburzeniami psychicznymi w środowisku lokalnym. Jednakże jest to tylko jeden z elementów wsparcia środowiskowego oferowanego tej grupie osób, pomoc społeczna nie może więc ponosić konsekwencji problemów spowodowanych brakiem dostępności do usług organizowanych w ramach innych systemów – głosi odpowiedź.

III.7065.279.2019

Bonifikata przy opłacie „przekształceniowej” – nie dla wszystkich

Data: 2020-02-13
  • Osoby z niepełnosprawnościami skarżą się, że odmawia się im prawa do 99% bonifikaty od opłaty przekształceniowej prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności
  • Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w tej sprawie u minister rozwoju  Jadwigi Emilewicz
  • RPO przyłączył się też do sprawy sądowej osoby, której odmówiono wydania zaświadczenia o takim przekształceniu 

Zgodnie z art. 9a ust. 1 pkt 1 ustawy „przekształceniowej” z 20 lipca 2018 r.  właściwy organ udziela bonifikaty od opłaty jednorazowej w wysokości 99% osobom:

  • wobec których orzeczono niepełnosprawność w stopniu umiarkowanym lub znacznym
  • wobec których orzeczono niepełnosprawność przed ukończeniem 16. roku życia
  • lub zamieszkującym w dniu przekształcenia z tymi osobami opiekunom prawnym lub przedstawicielom ustawowym.

Osoby zwracające się do Rzecznika legitymują się orzeczeniem o zaliczeniu do pierwszej grupy inwalidów, wydanym na stałe. W świetle art. 62 ust. 1 i 2 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (która weszła w życie 1 stycznia 1998 r.), osoby zaliczone przed dniem wejścia w życie tej ustawy do jednej z grup inwalidów, są osobami niepełnosprawnymi w rozumieniu tej ustawy - jeżeli przed tą datą orzeczenie o zaliczeniu do jednej z grup inwalidów nie utraciło mocy.

I tak orzeczenie o zaliczeniu do I grupy inwalidów traktowane jest na równi z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności, a orzeczenie o zaliczeniu do II grupy inwalidów traktowane jest na równi z orzeczeniem o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności.

Posiadanie przez te osoby ważnego orzeczenia o zaliczeniu do I lub II grupy inwalidów na stałe przed 1 stycznia 1998 r. powinno przełożyć się na możliwość uzyskania 99% bonifikaty – wskazuje RPO.

Tymczasem skarżący informują, że właściwe organy odmawiają przyznania bonifikaty, żądając orzeczenia o niepełnosprawności. A ubieganie się o orzeczenie o niepełnosprawności stanowi dodatkowe utrudnienie dla tych osób, które przeważnie są w zaawansowanym wieku lub schorowane. Zwiększony zaś wpływ wniosków o ustalenie stopnia niepełnosprawności może spowodować problemy zespołów orzekających z załatwianiem spraw w wymaganym terminie.

Pomoc RPO wobec odmowy przekształcenia

Ponadto Rzecznik przyłączył się do sprawy pani Katarzyny, która zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego odmowę prezydenta miasta wydania zaświadczenia potwierdzającego przekształcenie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności gruntu.

Chciała ona sprzedać mieszkanie, do czego wymagane jest takie przekształcenie. Prezydent odmówił, bo w księdze gruntowej nie ma wpisu świadczącego o wyodrębnieniu lokalu i ustanowieniu udziału prawa użytkowania wieczystego. Kobieta zażaliła się, przedkładając akt notarialny dokumentujący ustanowienie odrębnej własności lokalu, sprzedaży i oddania w użytkowanie wieczyste części gruntu przez gminę dotychczasowemu najemcy.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję, uznając że brak wpisu w księdze gruntowej oznacza, że prawo użytkowania części nieruchomości nie istniało. Organ nie wyjaśnił  jednak, dlaczego pominięto dane z księgi lokalowej, w której ujawniono wielkość udziału w nieruchomości wspólnej, którą stanowi prawo użytkowania wieczystego.

RPO przyłączył się do skargi pani Katarzyny w WSA, bo sposób, w jaki zostanie rozstrzygnięta, ukształtuje praktykę organów co do wydawania zaświadczeń.

W ocenie Rzecznika podstawą odmowy wydania zaświadczenia było nieuprawnione przyjęcie, że brak ujawnienia w księdze wieczystej prowadzonej dla nieruchomości gruntowej wpisu prawa użytkowania wieczystego związanego z własnością lokalu sprawia, że prawo użytkowania wieczystego nie istniało. Nie wzięto zaś przy tym pod uwagę, że prawo to ujawnione zostało w księdze wieczystej prowadzonej dla wyodrębnionego lokalu, a co za tym idzie, że spełniona została ustawowa przesłanka wpisu w księdze wieczystej.

O ile zatem nie ulega wątpliwości, iż oddanie nieruchomości gruntowej w użytkowanie wieczyste wymaga wpisu w księdze wieczystej, to jednak zdaniem Rzecznika w sytuacji, gdy prawo użytkowania wieczystego, jako prawo związane z prawem własności lokalu, ujawnione zostało w księdze lokalowej, bezspornie powiązanej z księgą gruntową, brak jest podstaw do przyjęcia, że przesłanka wpisu do księgi wieczystej nie została spełniona. Dlatego odmowę wydania zaświadczenia uznać należy za nieuprawnioną.

III.7065.12.2020, IV.7000.440.2019

System środowiskowego wsparcia osób z zaburzeniami psychicznymi wymaga zmian

Data: 2020-01-24
  • Nie wszystkie osoby w kryzysie zdrowia psychicznego mogą otrzymać wsparcie w środowiskowych domach samopomocy
  • W 8,5% powiatów w Polsce na koniec 2018 r. nie było ani jednego takiego domu  – mimo ustalonego przez resort polityki społecznej wskaźnika co najmniej jednego w każdym powiecie
  • Liczbę osób kwalifikujących się do pomocy państwa w tej formie szacuje się na 37 tys. – a w tych placówkach brakuje niemal 7 tys. miejsc
  • RPO apeluje m.in. o ujednolicenie modelu szacowania skali potrzeb środowiskowych domów samopomocy

Powszechna jest wiedza o zapaści opieki psychiatrycznej w Polsce nad dziećmi i młodzieżą. Szwankuje jednak także pomoc państwa, udzielana osobom z zaburzeniami psychicznymi w formie środowiskowych domów samopomocy.

Są one szansą dla osób w kryzysie psychicznym na lepsze funkcjonowanie. Zajęcia w nich prowadzone zapobiegają także izolacji tych osób. Domy te świadczą usługi w ramach indywidualnych lub zespołowych treningów samoobsługi i treningów umiejętności społecznych. Polega to na na nauce, rozwijaniu lub podtrzymywaniu umiejętności w zakresie czynności dnia codziennego i funkcjonowania w życiu społecznym.

Rzecznik Praw Obywatelskich jest zaniepokojony sygnałami o poważnych niedostatkach tego systemu. Wynika to z analizy przedstawionych pod koniec 2019 r. przez Najwyższą Izbę Kontroli wyników kontroli „Pomoc państwa realizowana w formie środowiskowych domów samopomocy udzielana osobom z zaburzeniami psychicznymi”.

Zaburzenia te są poważnym, a wręcz narastającym problemem. Wyniki badań w losowo dobranej próbie 10 tys. respondentów w wieku od 18 do 64 lat wykazały, że u 23,4% w ciągu ich życia rozpoznano przynajmniej jedno takie zaburzenie. 

Ustalenia Najwyższej Izby Kontroli

NIK wskazała, że rozwój tych placówek jest wciąż niewystarczający, mimo wzrostu ich liczby (z 779 w 2016 r. do 809 w 2018 r.), liczby dostępnych w nich miejsc (z 28 579 w 2016 r. do 30 165 w 2018 r), a także wydanych na ten cel środków (z 451 772,8 tys. zł w 2016 r. do 578 449,9 tys. zł  w 2018 r.).

Nie osiągnięto ustalonego przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej  wskaźnika co najmniej jednego środowiskowego domu samopomocy w każdym powiecie. Na koniec 2018 r. blisko 8,5% powiatów stanowiło  „białe plamy” -  w 32 powiatach nie funkcjonowała żadna tego typu placówka.

Przybyło wprawdzie ośrodków dysponujących miejscami całodobowymi (wzrost z 28 w 2016 r. do 33 a w 2018 r.),  ale rozwój bazy miejsc należy uznać za niewystarczający i nierównomierny. W województwach: lubelskim, kujawsko-pomorskim, opolskim, podkarpackim, pomorskim i zachodniopomorskim nie było w ogóle miejsc całodobowych. Obniżył się też, liczony dla całego kraju, stopień zaspokojenia potrzeb w zakresie korzystania z usług środowiskowych domów samopomocy. Na koniec 2018 r. wyniósł on 73,4%  - w 2016 r.  79,2%.

Liczba osób korzystających ze środowiskowych domów samopomocy zwiększyła się z 31 345 w 2016 r. do 33 716 w 2018 r. Wobec oszacowanej przez MRPiPS liczby 37 tys. osób kwalifikujących się do wsparcia, w całej Polsce brakuje 6835 miejsc. Rozpoznanie przez wojewodów i samorządy potrzeb w tym zakresie było niepełne.

Diagnozy potrzeb dokonywano bowiem głównie na podstawie informacji od samorządów, składanych przy okazji wnioskowania o środki finansowe, oraz ośrodków pomocy społecznej. Rzadko korzystano z dostępnych źródeł danych, w tym np. danych medycznych z Narodowego Funduszu Zdrowia, powiatowych zespołów ds. orzekania o niepełnosprawności, powiatowych urzędów pracy, lokalnych poradni zdrowia psychicznego, poradni psychologiczno-pedagogicznych, placówek oświatowych.

Wnioski RPO

W ocenie RPO poprawa sytuacji wymaga działań ustawodawczych oraz ujednolicenia modelu szacowania skali potrzeb co do dostępu do środowiskowych domów samopomocy.

Są one ostatnim ogniwem dziennego wsparcia systemu opieki społecznej. - Nie powinna istnieć sytuacja, gdy osoba potrzebująca jest takiego wsparcia pozbawiona – wskazuje RPO.

Szacowanie potrzeb ma zatem niebagatelne znaczenie, gdyż kompleksowo przeprowadzone pozwala na wyeliminowanie ryzyka pominięcia, już na etapie identyfikacji, grupy osób potencjalnie zainteresowanych tą formą pomocy.

Zasadne wydaje się więc dokonanie ogólnokrajowej analizy, zarówno w aspekcie dostępności środowiskowych domów, jak i oszacowania skali potrzeb. Do tego jest zaś konieczne wskazanie przez MRPiPS ujednoliconego katalogu źródeł danych, z których będą korzystały jednostki szacujące potrzeby.

Z danych NIK wynika, że wojewodowie w sposób niejednolity ustalali aktualną liczbę osób korzystających z usług w środowiskowych domach samopomocy - od czego zależy wysokość dotacji  z budżetu państwa na bieżące koszty placówek. Rozbieżność polegała na tym, że część wojewodów uzależniała kwotę dotacji nie tylko od liczby osób mających aktualne skierowanie, ale również od rzeczywistego uczestnictwa tych osób w oferowanych zajęciach.

W 2010 r. resort polityki społecznej zdefiniował, że przez „aktualną liczbę osób korzystających z usług w ośrodkach” rozumie się tych, którzy mają decyzje kierujące do domu samopomocy według stanu na koniec miesiąca poprzedzającego miesiąc, na który ustalana jest dotacja. Nie doprecyzowano jednak, czy korzystanie z ośrodka musi być uzależnione od faktycznego uczestnictwa w zajęciach.

W celu ujednolicenia zasad dotacji z budżetu na funkcjonowanie środowiskowych domów samopomocy konieczne wydaje się dookreślenie pojęcia „aktualna liczba osób korzystających z usług w ośrodkach”. 

RPO przypomina, że ratyfikowana przez Polskę Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami daje im wszystkim prawo do życia w społeczności i do dokonywania wyborów na równi z innymi obywatelami. Państwa-strony podejmą zaś skuteczne i stosowne działania, aby ułatwić osobom z niepełnosprawnością korzystanie z tego o prawa oraz ich pełną integrację i uczestnictwo w życiu społecznym.

Konwencja gwarantuje im dostęp do szerokiego zakresu usług wspierających funkcjonowanie w środowisku domowym, lokalnym i innym, w tym indywidualnej opieki koniecznej do życia i integracji w społeczeństwie i zapobiegającej izolacji i segregacji, a ogólnie dostępne usługi i obiekty będą dostępne na równych zasadach i dostosowane do ich potrzeb.

W myśl Konwencji dyskryminacja ze względu na niepełnosprawność oznacza wszelkie formy różnicowania, wykluczania lub ograniczania ze względu na niepełnosprawność, których celem lub wynikiem jest utrudnienie lub uniemożliwienie uznania, korzystania lub egzekwowania wszelkich praw człowieka i fundamentalnych swobód, na równych zasadach z innymi obywatelami, w sferze politycznej, gospodarczej, społecznej, kulturowej, obywatelskiej i innej.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk poprosił minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlenę Maląg o podjęcie stosownych działań prawodawczych.

III.7065.279.2019

Minister Sprawiedliwości negatywnie o możliwości adopcji osób dorosłych w wyjątkowych sytuacjach

Data: 2020-01-22
  • Minister Sprawiedliwości uznał za niecelowe wprowadzanie do polskiego prawa możliwości adoptowania, w wyjątkowych przypadkach, osoby dorosłej 
  • Wskazując na marginalność zjawiska i na przepisy dotyczące dobra dziecka, w tym międzynarodowe, stwierdził, że zasada małoletności przysposabianego jest ugruntowana w polskim porządku prawnym
  • RPO argumentował m.in., że mogłoby to być alternatywą wobec instytucji ubezwłasnowolnienia  

Polskie prawo (art. 114 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego) nie przewiduje adopcji osoby, która ukończyła 18 lat. Adoptować można jedynie osobę małoletnią i tylko dla jej dobra.

Media donoszą o przypadkach, gdy ojczym czy macocha lub dziadkowie, wychowujący  dziecko, nie mogą go adoptować po osiągnięciu przez nie tego wieku. Inny przykład to sprawa 22-letniej dziewczyny, porzuconej i przez rodziców biologicznych, i adopcyjnych. 18-letni wychowankowie domów dziecka muszą zaś opuścić te placówki i radzić sobie sami, bez wsparcia państwa (chyba że się uczą). W efekcie 80 proc. z nich  wraca wtedy do rodzin biologicznych, często patologicznych.

Argumenty RPO za możliwością adopcji osób dorosłych

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęły skargi od rodziców zastępczych osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi. Po osiągnięciu przez te osoby pełnoletności byli rodzice zastępczy nie mogą już złożyć wniosku o przysposobienie (adopcję) i stają się wobec podopiecznych osobami obcymi w świetle prawa. Sądy nie mają podstawy prawnej, by takie spóźnione wnioski o adopcję uwzględniać. Tymczasem formalne więzy rodzinne powstające po przysposobieniu mogłyby z powodzeniem uzupełniać system wsparcia osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi i psychicznymi, chociażby z uwagi na powstający wówczas obowiązek alimentacyjny.

Podkreślano, że osoby te osiągnęły pełnoletność jedynie kalendarzowo - nie są one w stanie podjąć samodzielnej egzystencji i pozostają na mentalnym poziomie dziecka.

Zgodnie z prawem wymóg małoletności powinien być spełniony w dniu złożenia wniosku o przysposobienie. Tymczasem wnioski rodzin zastępczych o adopcję były spóźnione wobec osiągnięcia przez podopiecznych 18 lat. A termin na złożenie wniosku nie mógł być przywrócony - sądy musiały odrzucać takie wnioski.

Rzecznik zwracał uwagę, że u źródeł współczesnego przysposobienia leży wywodząca się ze starożytnego Rzymu instytucja adopcji, w której nie było wymogu małoletności.  Również obecnie nie tylko w obcych kulturach prawnych (np. w japońskiej), ale także w Republice Federalnej Niemiec czy w niektórych stanach USA, możliwe jest przysposobienie osób dorosłych.

Także wcześniejsze przepisy polskie nie zawierały wymogu małoletności adoptowanej osoby. Ustawa z 13 lipca 1939 r. o ułatwieniu przysposobienia małoletnich nie ograniczała możliwości adopcji tylko do dzieci. Zmienił to Kodeks rodzinny z 27 czerwca 1950 r. I taki stan prawny trwa do dziś.

Zarazem ważne znaczenie ma orzeczenie Sądu Najwyższego z 2 czerwca 1980 r., że art. 114 Kro "nie jest wyrazem podstawowych zasad naszego porządku prawnego w dziedzinie ochrony rodziny przez Państwo". Możliwe jest zatem uznanie w Polsce zagranicznego orzeczenia o adopcji osoby pełnoletniej.

W opinii Rzecznika idea rozszerzenia instytucji przysposobienia w szczególnych wypadkach na osoby pełnoletnie warta jest rozważenia. Nie trzeba byłoby wykreślać przymiotnika „małoletnia” z art. 114 Kro. Wystarczyłoby dodać, że w wyjątkowych okolicznościach przysposobić można osobę pełnoletnią - jeśli przemawiają za tym zasady współżycia społecznego.

Regulacja taka mogłaby stanowić alternatywę dla systemu ubezwłasnowolnienia oraz opieki lub kurateli prawnej - gdy adoptowana osoba jest niezdolna do samodzielnej egzystencji lub wymaga wsparcia. RPO od dawna domaga się zastąpienia instytucji ubezwłasnowolnienia innymi formami wsparcia (o co walczą środowiska osób z niepełnosprawnościami i co Polsce rekomenduje Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami).

Odpowiednią formą faktycznego wsparcia osoby wymagającej pomocy i opieki byłoby wtedy jej przysposobienie przez dotychczasowych opiekunów. To ważne, zwłaszcza w kontekście braku wystarczającej liczby kandydatów na opiekunów czy kuratorów.

RPO poprosił ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę o rozważenie podjęcia odpowiednich kroków legislacyjnych.

Jak MS uzasadnia negatywne stanowisko wobec adopcji osób dorosłych 

Jak odpisała RPO Anna Dalkowska, podsekretarz stanu w MS, w przeszłości adopcja pełniła różne cele, nie tylko o charakterze rodzinnym, ale i publicznym. Przede wszystkim miała zaradzić niekorzystnej sytuacji osób, które swoich aspiracji majątkowych, spadkowych i politycznych nie mogły zrealizować z powodu braku potomków. Pełniła więc rolę odległą od tej, jaką dzisiaj przypisuje się przysposobieniu dziecka.

Po II wojnie światowej przysposobienie jako instytucja prawa rodzinnego stało się szczególnie potrzebne ze względu na znaczną liczbę dzieci pozbawionych rodziców. Dopiero w Kodeksie rodzinnym z 1950 r. ustawodawca odrzucił kontraktową postać przysposobienia, przez co stało się ono wyłącznie instytucją prawa rodzinnego. W tym świetle nie można stwierdzić, by względy historyczne uzasadniały rozszerzenie instytucji przysposobienia na osoby pełnoletnie.

Przesłanka przysposobienia, którą stanowi „dobro dziecka” jako nadrzędna zasada wszelkich rozstrzygnięć dotyczących dziecka, jest także standardem międzynarodowym. Obowiązujące Polskę umowy międzynarodowe zasadniczo dotyczą ylko przysposobienia dzieci, a nie osób pełnoletnich.

Cel przysposobienia określa Konwencja o prawach dziecka, stanowiąc, że jest nim zapewnienie wychowania w rodzinie dzieciom, jako osobom poniżej 18. roku życia, które zostały pozbawione swego środowiska rodzinnego lub które ze względu na ich dobro nie mogą pozostawać w takim środowisku. Również zakres podmiotowy Europejskiej Konwencji o przysposobieniu dzieci dotyczy dziecka, które w chwili wystąpienia przez przysposabiającego z wnioskiem o przysposobienie nie ukończyło 18 lat, nie zawarło związku małżeńskiego, ani też nie jest uważane przez prawo za pełnoletnie. Konwencja o ochronie dzieci i współpracy międzynarodowej w dziedzinie przysposobienia międzynarodowego przyjmuje zasadę, że przysposobienie dotyczy osoby niepełnoletniej, chociaż może być orzeczone po przekroczeniu przez przysposabianego wymienionej granicy wieku.

Niejednokrotnie na cele instytucji przysposobienia wskazywał Sąd Najwyższy. W uzasadnieniu postanowienia z 25 października 1983 r. (III CRN 234/83) SN stwierdził m.in.: „Celem przysposobienia ma być przyjęcie dziecka do rodziny i stworzenie mu warunków należytego rozwoju zarówno fizycznego, jak i duchowego (psychicznego), rozwoju lepszego, niż miało ono w dotychczasowym środowisku, czyli u rodziców naturalnych lub opiekunów”. W uzasadnieniu wyroku z 6 września 1968 r. (I CR 249/68) SN wskazał: „Celem, jakiemu ma służyć instytucja przysposobienia, jest nie interes i zaspokojenie potrzeb uczuciowych i rodzinnych przysposabiających, lecz - jak to wyraźnie wynika z szeregu przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 114 § 1, art. 119, 125) - tylko i wyłącznie dobro małoletniego dziecka”.

Rozważając możliwość przysposobienia osoby pełnoletniej, należy mieć na uwadze podstawową funkcję przysposobienia, którą jest zapewnienie dziecku pozbawionemu środowiska rodzinnego warunków rozwoju społeczno-emocjonalnego analogicznych do tych, jakie panują w rodzinie naturalnej.

Trudno przyjąć, by w przypadku przysposobień osób dorosłych główną przesłanką było dobro przysposabianego dziecka. Niewykluczone, że w takim przypadku na plan pierwszy mogą wysuwać się motywy materialne, takie jak chociażby uzyskanie prawa do spadku w przypadku śmierci przysposabiającego, czy też określonych świadczeń wynikających ze stosunku pokrewieństwa. Kwestie związane z wychowaniem i zapewnieniem przysposabianemu środowiska rodzinnego zbliżonego do naturalnego pozostaną drugorzędne.

W praktyce sądowej wnioski w tym zakresie są zjawiskiem marginalnym. Również w doktrynie i piśmiennictwie prawniczym nie pojawiają się, od czasu wejścia w życie k.r.o., postulaty zmiany przepisów w tym obszarze – co pozwala stwierdzić, że zasada małoletności przysposabianego jest ugruntowana w polskim porządku prawnym.

W świetle powołanych powyżej zapisów Konwencji o prawach dziecka, jak również naczelnej zasady prawa rodzinnego, jaką jest dobro dziecka, nie wydaje się, aby wprowadzenie do polskiego systemu prawnego możliwości przysposabiania osób pełnoletnich było celowe.

Odnosząc się do kwestii zastąpienia instytucji ubezwłasnowolnienia instytucją przysposobienia osoby dorosłej, należy wskazać zasadniczą odmienność założeń i rozbieżność celów obu instytucji. Ich wykładnia celowościowa wręcz uniemożliwia zastąpienie jednej instytucji drugą. Propozycja zastąpienia instytucji opieki i kurateli instytucją przysposobienia również nie wydaje się zasadna. Wprawdzie zdarzają się sytuacje braku kandydata na opiekuna prawnego czy kuratora, lecz w większości spraw opiekunem prawnym lub kuratorem dla ubezwłasnowolnionego zostaje osoba najbliższa, czyli rodzic, dziecko lub małżonek. Ze stosunku pokrewieństwa wypływa szereg praw i obowiązków natury osobowej i finansowej, dlatego wzmacnianie tego stosunku instytucją przysposobienia wydaje się zbędne.

- Ze wszystkich tych względów wszczęcie prac legislacyjnych w celu realizacji rzeczonych postulatów należy uznać za niecelowe – brzmi konkluzja Anny Dalkowskiej.

IV.7023.11.2019

RPO w sprawie zmiany ustawy o Solidarnościowym Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych

Data: 2019-12-18
  • Ustawa o Solidarnościowym Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych została uchwalona w związku z protestem osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin, który odbywał się w Sejmie w kwietniu i maju 2018 r.
  • Premier zaproponował wtedy powołanie Funduszu zapewniającego odpowiednie finasowanie usług wpierających osoby z niepełnosprawnościami. Dawało to nadzieję na stworzenie systemowych rozwiązań wdrażających postanowienia Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych
  • Programy uruchomione w 2019 r. ze środków Funduszu miały charakter pilotażowy: realizowane były w nich usługi będące podstawą systemu wsparcia niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami (asystencja osobista oraz opieka wytchnieniowa), a także inne formy wsparcia (np. centra opiekuńczo-mieszkaniowe)
  • Obecnie procedowana – już przez Senat - ustawa przewiduje dodanie kolejnych zadań Funduszu w postaci finasowania tzw. trzynastych emerytur, rent socjalnych oraz zasiłków pogrzebowych.
  • RPO podkreśla, że bez legislacyjnych gwarancji finansowania pierwotnych zadań Funduszu budowanie systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami będzie utrudnione i niepewne

3 grudnia, w Międzynarodowy Dzień Osób z Niepełnosprawnościami, RPO wystąpił do minister rodziny, pracy i polityki społecznej w sprawie wyzwań, które powinny być rozwiązane za pomocą państwowego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami. Główne postulaty to: podjęcie aktywnych starań w celu wdrożenia rekomendacji dla Polski Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami, poprawa sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami, deinstytucjonalizacja systemu wsparcia, zmiana modelu funkcjonowania asystencji osobistej i opieki wytchnieniowej.

W celu finansowania takich programów utworzony został Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Ustawa o Solidarnościowym Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych została uchwalona w związku z protestem osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin, który odbywał się w Sejmie RP w kwietniu i maju 2018 roku. Prezes Rady Ministrów zaproponował wówczas powołanie Funduszu zapewniającego odpowiednie finasowanie usług wpierających osoby z niepełnosprawnościami. Dawało to nadzieję na stworzenie systemowych rozwiązań wdrażających postanowienia Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych.

Dodatkowe zadania finansowane z Funduszu mogą utrudnić rozwijanie programów wspierających niezależne życie osób z niepełnosprawnościami

RPO zwrócił się do marszałka senatu Tomasza Grodzkiego w związku z pracami Senatu nad ustawą o zmianie ustawy o Solidarnościowym Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych oraz niektórych innych ustaw.

Zakres zadań Funduszu, którego pierwotnym celem było finansowanie systemu wsparcia niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami został rozszerzony w 2019 roku przez dwie ustawy: o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami oraz o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Na ich podstawie środki z Funduszu są przeznaczone na wsparcie udzielane w ramach Funduszu Dostępności oraz na wypłaty świadczenia uzupełniającego dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Wprowadzono też nowe przychody Funduszu w postaci nieoprocentowanych pożyczek z Funduszu Pracy oraz dotacji celowej z budżetu państwa na dofinasowanie wypłaty świadczenia uzupełniającego dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji.

Obecnie procedowana przez Senat ustawa przewiduje dodanie kolejnych zadań Funduszu tzw. trzynastych emerytur, rent socjalnych oraz zasiłków pogrzebowych. Wskazano w niej także nowe przychody Funduszu, którymi miałyby być pożyczka z Funduszu Rezerwy Demograficznej oraz następna dotacja celowa z budżetu państwa. W roku 2019 przychody Funduszu stanowiła jedynie część składki na Fundusz Pracy w wysokości 0,15% składki, w związku z tym zgodnie z zapowiedziami Rady Ministrów programy uruchomione w 2019 r. ze środków Funduszu miały mieć charakter pilotażowy. W 2020 r. Fundusz zasilić ma drugi z zawartych w pierwotnym brzmieniu ustawy składnik przychodów w postaci daniny solidarnościowej.

W środowisku osób z niepełnosprawnościami powstało zatem uzasadnione stworzenia trwałego państwowego systemu gwarantowanych usług społecznych, co stanowiłoby jednocześnie realizację celów Funduszu.

W piśmie do Marszałka Senatu RPO podkreśla, że konieczne jest przyjęcia rozwiązań legislacyjnych gwarantujących odpowiedni poziom finasowania pierwotnych zadań Funduszu. Bez takich gwarancji znacznie utrudnione będzie budowanie innowacyjnego, trwałego i skutecznego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami. Szczególnie zasadnym wydaje się wprowadzenie przepisów, które zapewnią realizację podstawowych usług wymienionych w Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, wspierających niezależne życie osób z niepełnosprawnościami: asystencji osobistej i opieki wytchnieniowej. Warto przy tym zauważyć, że w bieżącym roku na finasowanie asystentury osobistej przeznaczono z Funduszu 30 mln zł, w 2020 r. – według planu finansowego Funduszu – ma to być 80 mln zł. Taka kwota spowoduje, że usługa asystenta osobistego będzie nadal dostępna jedynie w wybranych gminach na zasadach projektowych. Wprowadzenie zaś dodatkowych celów, jakie miałyby być realizowane ze środków Funduszu, stanowi istotne zagrożenie dla jej wdrożenia nawet w takim ograniczonym wymiarze.

Rada Ministrów zapowiadała także finansowanie z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych zatrudnienia wspomaganego. Do tej pory nie podjęto działań w realizacji tej usługi, a kilkukrotnie zapowiadane przyjęcie ustawy o zatrudnieniu wspomaganym nie zostało nawet przedstawione na etapie projektu.

RPO podkreślił, że zdaje sobie sprawę, że w obecnie procedowanym projekcie nie jest możliwe systemowe uregulowanie tych usług. Jednak ważnym krokiem w tę stronę byłoby zabezpieczenie odpowiedniego ich finasowania, do czego zmierzają poprawki przedstawione w Sprawozdaniu Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej Senatu RP (druk senacki nr 13A). Opierają się one na postulatach środowiska osób z niepełnosprawnościami wyrażanych w trakcie prac nad projektem.

XI.022.1.2019

Niezależne życie i system orzekania o potrzebie wsparcia – perspektywa osób z niepełnosprawnościami i osób starszych. Sesja 43 III KPO

Data: 2019-12-14
  • Każdy ma prawo żyć niezależnie, ale nie samotnie.
  • Mieć tyle niezależności, ile możemy unieść i tyle włączenia w społeczność ile potrzebujemy.

Niezależność – to wolność; możliwość podejmowania własnych decyzji i własnych wyborów. Nie ma absolutnej niezależności bo nikt z nas nie jest samotną wyspą, ale niezależne życie to takie kiedy nie jesteśmy zależni od innych kiedy sobie tego nie życzymy. To pozostawanie w takich relacjach, jakie są relacjami oczekiwanymi i takich relacji z instytucjami, które są wolne od niechcianych nacisków.

W niezależności możemy wyodrębnić wymiary:

  • Niezależność ekonomiczną
  • Własną przestrzeń zapewniającą bezpieczeństwo dobre funkcjonowanie
  • Wybór własnego stylu życia; taki sposób budowania relacji, który zależy od naszych własnych wyborów
  • Możliwość bycia mobilnym, bezpiecznego i funkcjonalnego przemieszczania się.

Niezależność to możliwość decydowania o własnym życiu. Decydować to znaczy być.

Możliwość wyboru czy pójdę do kina czy na koncert, kiedy wyjdę z domu, możliwość dostania się do budynku bez czekania na mrozie przy schodołazie, możliwość wyboru zawodu, zatrudnienia.

W Polsce osoby ubezwłasnowolnione nie mają możliwości decydowania o czymkolwiek. Mamy więźniów 4 piętra i przymusowo zamkniętych w szpitalach psychiatrycznych.

Katarzyna Parzuchowska z perspektywy osoby chorującej psychicznie mówiła, że dla jej środowiska najważniejsze są 3 rzeczy:

  • własna rodzina – partner i dzieci (osoby chorujące psychicznie nie mogą bez zgody sądu zawierać związku małżeńskiego i nie mogą adoptować dzieci)
  • praca zgodna z kwalifikacjami co pozwoli osiągnąć
  • własne 4 kąty.

Podstawą do osiągnięcia tak rozumianej niezależności jest akceptacja własnej choroby oraz wzięcie odpowiedzialności za własne zdrowie i leczenie cyt. „dopóki ktoś za nas będzie dzwonił po karetkę, za nas będzie decydował o leczenie, nie będziemy mogli osiągnąć niezależności w innych dziedzinach życia”.

Psychoedukacja i psychoterapia w odpowiednim czasie to niezbędne elementy w których potrzebne jest wsparcie. Potrzeba jest także dostępu do leczenia psychiatrycznego „nie może być tak że naszym jedynym wyborem w kryzysie jest szpital psychiatryczny”. Osoby po kryzysie są pozbawione możliwości wyboru metody leczenia.

Czy jest możliwa koalicja czy potrzeby i oczekiwania osób z niepełnosprawnościami są takie same?

W Polsce brakuje kompleksowego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami i osób starszych. Powstaje pytanie, na ile te systemy mogą być połączone, a na ile powinny być odrębne. Jest to też istotne pytanie w kontekście orzekania o potrzebie wsparcia, w szczególności przy pojawiających się koncepcjach wprowadzenia orzekania o niesamodzielności, które miałoby objąć obie te grupy.

Podstawą nowej filozofii podejścia do niepełnosprawności zawartej w Konwencji o prawach osób niepełnoprawnych jest zapewnienie tym osobom w sposób maksymalnie możliwy niezależnego życia. Powstaje pytanie czy jest to wartość równie ważna dla osób starszych.

Środowisko osób starszych częściej niż o niezależnym życiu mówi np. o konieczności zapewnienia dobrej jakości opieki długoterminowej, a środowisko osób z niepełnosprawnościami skłania się ku usługom asystencji osobistej i jest niechętne pojęciu „niesamodzielność”.

Na przestrzeni lat osobom z niepełnosprawnościami i seniorom odmawiano możliwości dokonywania wyborów oraz sprawowania kontroli nad własnym życiem.

Realne wsparcie bywa nieosiągalne lub uzależnione od życia w instytucjach pomocowych. Prowadzi to do przypadków porzucenia, uzależnienia od członków rodziny, instytucjonalizacji opieki lub izolacji osób potrzebujących jedynie pomocy. Zaniechania te bywają usprawiedliwiane przez stereotypy, zgodnie z którymi osoby starsze lub z niepełnosprawnością są raczej przedmiotem opieki, niż podmiotem praw i obowiązków. A przecież niezależne życie i włączanie w społeczność lokalną to pojęcia nierozerwalnie związane z podstawową zasadą dotyczącą praw człowieka, która mówi, że wszyscy ludzie rodzą się mając jednakową godność i jednakowe prawa, a życie każdego człowieka ma jednakową wartość. Prawo to odnosi się do wszystkich ludzi, bez stawiania jakichkolwiek kryteriów.

Dla osób z niepełnosprawnością uzyskanie orzeczenia o całkowitej niezdolności do pracy staje się barierą w zatrudnieniu. 98% firm na pytanie czy zatrudni osobę która ma takie orzeczenie odpowiada, że absolutnie nie bo przecież jest napisane że nie może pracować. Podobnie rozumuje część osób z niepełnosprawnością. Konieczne jest zniesienie tych barier poprzez zmianę systemu orzekania i koncentracji na zasobach i możliwościach osoby potrzebującej wsparcia.

Jak ważne są słowa wskazał jeden z dyskutantów: mój syn mówi: „jak mi napisali, że jestem niezdolny do pracy, to nie idę, chciałbym ale nie mogę”. Syn mówi także, że „nie chcę uzyskać orzeczenia o niesamodzielności, bo nie chce być ubezwłasnowolniony”.

„Imponują mi młode osoby z niepełnosprawnością, które są aktywne i zabiegają o siebie i swoje prawa - dają przykład nam starszym”

W kwestii niezależnego życia jest wiele wspólnych punktów zarówno dla osób z niepełnosprawnościami jak i dla osób starszych. Podstawą jest przełamywanie stereotypów, zmiana mentalności – myślenia o tych grupach, wyzwania dla polityki publicznej: rozwój usług powszechnych i adekwatnych. Powszechnych tzn. nie tylko dla osób z orzeczeniem, czy po wywiadzie środowiskowym i ze skierowaniem OPS-u. Rozwijanie zawodów pomocowych tzw. helperów, tworzenie takiej sieci służb społecznych i ustalenie takiego poziomu specjalizacji żeby zapewnić niezależność i osobom z niepełnosprawnościami i osobom starszym. W wyniku dyskusji wyłoniła się potrzeba koalicji zabiegania o potrzeby osób starszych i osób z niepełnosprawnościami bo to ułatwi osiągnięcie wspólnych celów. Zgłoszono również apel do rządu, aby włączył się w prace nad konwencją o prawach osób starszych.

Warto wiedzieć – co wynika z doświadczeń RPO

Ratyfikowana przez Polskę w 2012 r. Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami zobowiązuje państwo do wprowadzenia rozwiązań dających osobom z niepełnosprawnościami możliwość prowadzenia niezależnego życia. Jednak do tej pory nie przyjęto żadnych systemowych rozwiązań rangi ustawowej. W polskim systemie prawnym nie istnieją rozwiązania mające promować niezależne życie osób starszych.

Istniejący w Polsce system orzekania o niepełnosprawności ma charakter fikcjonalny i oparty jest na pojęciach negatywnych takich jak niezdolność do pracy, niezdolność do samodzielnej egzystencji, a to jest nie zgodne z KPON.

Dotychczas nie istnieje w Polsce system orzekania o potrzebach osób starszych, chociaż ostatnio w debecie publicznej dość intensywnie pojawiają się postulaty jego stworzenia. Niestety on także miałby być skonstruowany od strony negatywnej – orzekania o niesamodzielności i miałby obejmować również osoby z niepełnosprawnościami.

Rzecznik Praw Obywatelskich stale zabiega o pełną realizację praw osób starszych i osób z niepełnosprawnościami. Kierował pisma do kolejnych ministrów Zdrowia, Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Prezesa Rady Ministrów, w których wskazywał m.in.  potrzebę:

  • przestrzegania praw w domach pomocy społecznej
  • wsparcia środowiskowego dla osób starszych.
  • systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami
  • działań na rzecz ochrony praw osób starszych
  • zadbania o prawa opiekunów rodzinnych.

Rzecznik w wystąpieniu do Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej przedstawił rekomendacje działań umożliwiających skuteczną ochronę praw starszych obywateli. Zasadą powinno być partnerskie traktowanie osób starszych jako współtwórców działań podejmowanych na ich rzecz, a posiadających autonomię - niezależnie od stopnia sprawności.

Komisja Ekspertów ds. Osób Starszych przy RPO przygotowała publikację „System wsparcia osób starszych w środowisku zamieszkania”, a następnie opracowanie było konsultowane przez RPO z samorządowcami i środowiskiem osób starszych w całym kraju.

W BRPO został przygotowany raport dot. przestrzegania praw mieszkańców domów pomocy społecznej, który wskazuje jak wspólnie zadbać o godne życie osób starszych, chorych i z niepełnosprawnościami.  https://www.rpo.gov.pl/sites/default/files/KMPT%20raport%20o%20domach%20pomocy%20spolecznej.pdf

Rzecznik postuluje o podjęcie aktywnych starań w celu wdrożenia rekomendacji dla Polski Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami, o poprawę sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami, deinstytucjonalizację systemu wsparcia, zmianę modelu funkcjonowania asystencji osobistej i opieki wytchnieniowej.

W Biurze RPO odbyło się także seminarium nt. stworzenia Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji, a na I Kongresie Praw Obywatelskich był panel pt. „Starzenie się w miejscu zamieszkania – prawem osób starszych – odpowiedzialnością wspólnot lokalnych” .

Temat „Niezależne życie i system orzekania o potrzebie wsparcia – perspektywa osób z niepełnosprawnościami i osób starszych” jest niezwykle ważny w obecnej sytuacji demograficznej Polski i ze względu na propozycje rządowe organizowania wsparcia zarówno dla osób starszych, osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów.

W panelu udział wzięli:

  • dr hab. Paweł Kubicki, prof. Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, współpracownik organizacji pozarządowych zajmujących się problematyką niepełnosprawności i starości - Moderator:
  • Katarzyna Parzuchowska, z Fundacji eFkropka
  • Agata Spała, ekspertka ds. zatrudnienia osób z niepełnosprawnością, specjalistka w obszarze dostępności usług publicznych dla osób z niepełnosprawnościami, trenerka.
  • Prof. Barbara Szatur-Jaworska, Wydział Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, kierowniczka Katedry Metodologii Badań nad Polityką
  • Agnieszka Warszawa, prezes Fundacji Autism Team z Łodzi
  • Adam Zawisny, specjalista ds. polityki społecznej, wiceprezes Instytutu Niezależnego Życia.

 

Nowe technologie wspomagające osoby z niepełnosprawnościami. Sesja 28 III KPO

Data: 2019-12-14
  • Nowe technologie to dla osób z niepełnosprawnościami szansa na lepsze, sprawniejsze i często samodzielne funkcjonowanie w życiu codziennym. Z każdym rokiem rośnie liczba urządzeń, aplikacji czy programów, które pomagają wyrównywać szanse na rynku pracy, dają możliwość pełniejszego korzystania z oferty kulturalnej, szybszego przemieszczania się czy niwelowania utrudnień związanych z niedostosowaniem obiektów i przestrzeni do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
  • Wciąż powszechne jest zjawisko wykluczenia cyfrowego. Wraz z postępem technologicznym rośnie przepaść między osobami, które swobodnie mogą korzystać ze związanych z nim zalet, a tymi, którzy nie mają do nich dostępu. Niedostępne strony, niedostosowane aplikacje, urządzenia, z których można skorzystać jedynie z pomocą drugiej osoby to dla wielu osób z niepełnosprawnością wciąż smutny standard. Z czego wynikają te problemy? Czy dostępność dla programistów lub projektantów musi oznaczać problem i dodatkowe wyzwanie?
  • Z drugiej strony większość z nas, a przede wszystkim większość urzędników i pracowników różnorakich instytucji usługowych, nie ma nawyku a często i umiejętności takiego tworzenia dokumentów i materiałów informacyjnych, aby były dostępne dla osób z niepełnosprawnościami i były możliwe do odczytania przez odpowiednie aplikacje, nawet kosztem rezygnacji z grafiki i „ładnego” wyglądu tych dokumentów.

Ratyfikując Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych Polska zobowiązała się do regularnego przedkładania Komitetowi do spraw praw osób niepełnosprawnych ONZ szczegółowego sprawozdania dotyczącego środków podjętych w celu realizacji zobowiązań wynikających z tej Konwencji oraz postępu dokonanego w tym zakresie. Odpowiedzialnym za przygotowanie tego sprawozdania jest rząd Rzeczpospolitej Polskiej. Rzecznik Praw Obywatelskich, pełniący w Polsce funkcję niezależnego mechanizmu do spraw popierania, ochrony i monitorowania wdrażania Konwencji. sporządza własne sprawozdanie z realizacji zobowiązań wynikających z Konwencji.

W dniu 19 lipca 2019 r została uchwalona Ustawa  o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami. Ustawa jest kluczowym elementem rządowego programu „Dostępność Plus”, który rząd przyjął 17 lipca 2018 r. Rozwiązania przewidziane w projekcie ustawy realizują zapisy Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, zobowiązujące do zapewnienia takim osobom na równi z innymi obywatelami dostępu do różnych obiektów.

Sektor publiczny jest zobowiązany do zapewnienia co najmniej minimalnej dostępności, która zagwarantuje dostępność podmiotu publicznego. Podmiot publiczny zapewnia dostępność przez stosowanie uniwersalnego projektowania nowych rozwiązań lub racjonalnych usprawnień w usuwaniu istniejących barier. Minimalne wymagania obejmują zapewnienie w instytucjach publicznych:

  • dostępności architektonicznej – zarówno korytarze, jak i klatki schodowe powinny być wolne od barier i zapewniać możliwość poruszania się po nich między innymi osób na wózku, osób korzystających z kul, lasek i innych pomocy ortopedycznych, osób starszych, a także osób z wózkami dziecięcymi, mających różne problemy z poruszaniem się (windy, schody, korytarze, ciągi piesze w budynku),
  • dostępności cyfrowej –  została kompleksowo uregulowana w ustawie o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych  podmiotów publicznych,
  • dostępności informacyjno-komunikacyjnej – zapewnienie informacji na temat rozkładu pomieszczeń w budynku, co najmniej w sposób wizualny (np. plan, schemat, oznaczenia kierunkowe) i dotykowy (np. tyflomapa, makieta, fakturowe ścieżki prowadzące)  lub głosowy (informacja w urządzeniu typu infokiosk, infomat, nagranie audio na stronie internetowej), który umożliwi np. osobie niewidomej samodzielne zorientowanie się w zakresie możliwości dotarcia do danego pomieszczenia.

W roku 2015 Rzecznik Praw Obywatelskich sporządził i przesłał do ONZ pierwszy raport ze stanu realizacji przez Polskę postanowień konwencji ONZ. Raport został opracowany wspólnie z organizacjami pozarządowymi i został do niego dołączony raport z badania poświęconego monitoringowi realizacji Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych na poziomie lokalnym, w którym dobrowolnie wzięło udział ponad 30% samorządów.

W ciągu ostatnich lat Rzecznik Praw Obywatelskich zabiegał w sprawach:

  • planów wdrożenia Europejskiego Aktu o Dostępności
  • przystosowania obiektów dla osób z niepełnosprawnościami. W Polsce nadal wiele jest obiektów z niedogodnościami, które ograniczają lub wręcz uniemożliwiają korzystanie z nich osobom z niepełnosprawnościami,
  • powstawania rozwiązań nie spełniające wymogu dostępności, choć teoretycznie mają ją zapewnić - np. platformy przyschodowe, z których korzystanie wymaga asysty,
  • za małej wiedzy o takim projektowaniu budynków, produktów i usług, aby były użyteczne dla wszystkich, na zasadzie równości, stąd postulat RPO,  by do studiów technicznych wprowadzić przedmioty poszerzające wiedzę o zasadach uniwersalnego projektowania,
  • poprawiania dostępności usług administracji państwowej i samorządowej,
  • dostosowania serwisów internetowych podmiotów publicznych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami,
  • dostępności programów telewizyjnych dla osób z niepełnosprawnościami,
  • dostępności Biuletynów Informacji Publicznej z perspektywy osób niewidomych i niedowidzących

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich na bieżąco wdraża zasady dostępności strony internetowej oraz dokumentów wytworzonych przez urząd dla potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

Istotą panelu była rozmowa o wzorcowych rozwiązaniach w zakresie wykluczenia cyfrowego, braku dostępnych stron internetowych oraz tym, jak powinien wyglądać proces tworzenia dostępnych aplikacji i urządzeń i jakie są zagrożenia związane z rozwojem nowych technologii w kontekście osób z niepełnosprawnościami.

Dyskusja

Moderator: Kamil Kowalski - projektant dostępności, dyrektor Integracja LAB, Fundacja Integracja

Paneliści:

  • Sylwia Błach - programistka w Poznańskim Centrum Superkomputerowo-Sieciowym Polskiej Akademii Nauk
  • Krzysztof Cygoń - dyrektor działu badawczo-rozwojowego firmy Technomex, producenta i dystrybutora nowoczesnych rozwiązań do rehabilitacji i diagnostyki
  • Anna Żórawska - prezeska Fundacji Kultury bez Barier, członkini Rady Dostępności powołanej przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju
  • Kuba Dębski - projektant dostępności, propagator inclusive design

Nowoczesne technologie to zarówno ta technologia „kosmiczna” – super czułe sztuczne oko czy egzoszkielet pomagający osobom z uszkodzeniami kręgosłupa, nowoczesne aplikacje cyfrowe i strony internetowe,  drukarka 3D, która pozwala wydrukować cyfrowe modele, przydatne osobom niewidomym ale także te zwykłe usługi jak rampa dla osób niepełnosprawnościami. Są i powinny być inspirowane tym, co ważne i potrzebne osobom z niepełnosprawnościami, pomagają pokonać napotykane w życiu bariery lub pomagają w rehabilitacji i zwykłej ludzkiej codzienności. Najbardziej w ich projektowaniu jest to, że mają pomagać i muszą być konsultowane z odbiorcami, użytkownikami. Przede wszystkim w trakcie projektowania, a nie po zakończeniu i poprawianiu rzeczy, których się czasami poprawić się już nie.  Chodzi także o takie, które umożliwiają pełne uczestnictwo osób z niepełnosprawnościami w wydarzeniach kulturalnych, społecznych, politycznych. Trzeba pytać osób z niepełnosprawnościami, jakie są te najważniejsze i te proste bariery tam, gdzie są te bariery, gdzie mógłby uczestniczyć ktoś z niepełnosprawnościami, a dzisiaj o tym nie myśli, bo nie było do tej pory takiej możliwości. Np.  jak sprawić, aby w projekcji filmu w kinie dzieci z niepełnosprawnościami mogły w nich uczestniczyć – tłumaczenie migowe, audiodeskrypcja, napisy, ale dzięki tej nowoczesnej technologii można np. figurki postaci bohaterów bajek i filmów dla dzieci niewidzących wydrukować w 3D aby mogły dotknąć i sobie te postaci wyobrazić.

Dzisiaj w projektowaniu winien królować Inlucive Design, czyli projektowanie włączające, myślenie za każdym razem, aby ta projektowana rzecz, usługa była dostępna dla jak największej liczby osób. Tak, abyśmy nie dzielili się, nie wymieniali, dla kogo to jest, tworząc i stygmatyzując tym różne grupy, tylko winno być dla wszystkich, bo czemu osoby widzące nie mogą korzystać też ze zmysłu dotyku. Problem jest tylko w tym, że jesteśmy tak różni, tak różne mamy potrzeby, że to jest bardzo trudne lub smaku? Ale przykład rampy w komunikacji miejskiej jest tutaj znamienny, bo przecież ona z zasady może i powinna być dla każdego, osoby starszej, która ma kłopot ze schodami, osoby o kulach czy ze złamaną nogą, a nawet z łóżkiem na kółkach. Chodzi o rozwiązania szerokie na tyle, aby mogła się zaadaptować do poszczególnych potrzeb różnych ludzi. Trzeba uruchomić wyobraźnię. Jak w Kanadzie, gdzie w szpitalu, aby pacjenci nie popadali w depresję z powodu w nim pobytu, krzesła stawia się pod kątem prostym, bo to mobilizuje ludzi do rozmowy i bycia ze sobą. Może nie da się spełnić wszystkich oczekiwań, ale trzeba się starać, żeby ich spełnić jak najwięcej. Chodzi także o to, aby nie stwarzać getta, czyli miejsc specjalnych tylko dla osób z niepełnosprawnościami, bo skoro przyszliśmy z kolegami do kina, to chcemy z nimi być cały czas, a nie my w specjalnym miejscu a koledzy w innym.

Często też ta nowoczesność sama z siebie poprzez swoje rozwiązania wyklucza, bo np. panele dotykowe w bankomatach, na komputerach, windach powodują nieprzydatność tych urządzeń dla osób niewidomych. I trzeba pamiętać, że mimo tej ułatwiającej życie nowoczesności nadal jest i będzie potrzebny człowiek, który czasami wytłumaczy, pomoże, wskaże.

Istota skuteczności innowacji technologicznych jest jej wdrażanie, informacja i promocja. Bo kto wie, że latarnie w Warszawie są ponumerowane i zgłaszając jakąś sprawę czy też poszukując osoby, która Warszawy nie zna, wystarczy wskazać służbom miejskim numer latarni? Kto wie, na jakim etapie są w Polsce prace nad egzoszkieletem i dla kogo jest ta nowoczesna technologia? Prawda, to są dodatkowe, często bardzo duże koszty, ale bez nich ta nowoczesność nie istnieje i jest skuteczna? Bo co z tego, że w jakimś kinie kupiono okulary, które wyświetlają tekst do sytuacji dziejącej się na ekranie, skoro nie jest do tego przystosowany film i nie ma specjalnych nośników tej informacji?

Drugi ze wskazywanych problemów to brak współpracy i koordynacji powstających projektów, które wytwarzane w ramach określonego projektu rozwiązania giną wraz z końcem tego projektu, bo brakuje finansowania? Albo powstające w wielu gminach, powiatach, województwach rozwiązania i aplikacje dotyczące tego samego, np. bezpieczeństwa, ale każde się od siebie różni, więc podróżując musiałbyś je mieć wszystkie w swoim komputerze czy telefonie?

I trzeci problem z tych najistotniejszych – zmiana ludzkiej świadomości tak, aby myśleć o innych i szukać kompromisu, bo osoba wysoka może się schylić, aby dotknąć nisko położonego przycisku na przejściu dla pieszych, ale dla osoby niskiej lub na wózku normalna wysokość oznacza, że albo skorzysta albo nie. Często jest też tak, że nowoczesne technologie nie są przyjazne, nie są dobre dla wszystkich. Istotą każdej zmiany powinno być jednak hasło: daj wybór. Albo projektować trzeba tak szeroko, żeby mogła się dostosować dla różnych ludzi i różnych potrzeb.  Czemu kasa samoobsługowa jest tylko na jednej wysokości, bo może sama winna się przesuwać na jakąś wysokość w zależności od wzrostu osoby, która z niej korzysta?. Bo może każde takie rozwiązanie na etapie projektowania da się tak doprawić, że żeby było dla większej liczby osób. Osobom z niepełnosprawnościami potrzebny jest dostęp do informacji, bo powstające portale nie są dostępne strony dla osób z niepełnosprawnościami. Nie mam więc możliwości, aby wtedy skorzystać z proponowanych rozwiązań. Druga, to to, że nawet już wiemy, że coś jest, jakaś nowa technologia, a le potem informacja ginie i nie wiadomo co się z tymi projektami dzieje. Nie potrafimy się tez chwalić tym, co zrobiliśmy. I warto mówić o korzyściach danego rozwiązania a nie tylko o samym rozwiązaniu.

I czwarty – koszty. O ginących rozwiązaniach z powodu braku kontynuacji projektu i jego finansowania było już wyżej. Często jest też tak, że w ogóle w każdym projektowaniu i produkcji już się wyklucza pewna grupę osób, np. ktoś, kto ma duże stopy ma kłopoty z butami, bo nie opłaca się tak małej ilości produkować. Koszty to jeden z najważniejszych problemów tworzenia rozwiązań dla węższej grupy. A może czas przyjąć założenie, że korzyść z danego rozwiązania jest ponad jego koszty, bo dotyczy podstawowego prawa człowieka do różnego traktowania i wsparcia w niedoskonałościach?

Zdarza się też tak, że nowoczesne  technologie stwarzają inne, nigdy albo już nieznane ludziom – np. samochody elektryczne, pod które ludzie wpadają, bo tych samochodów po prostu nie słychać, i trzeba było im zamontować brzęczyk ostrzegający. A przecież miały być bezgłośne! Jak rozwiązać taki problem?

Ta interesująca dyskusja zakończyła się marzeniami, które, jak się okazało, dotyczyły różnorakich aplikacji - od takiej, która łączy osoby potrzebujące, aby coś załatwić, bo są chorzy, starzy, opiekują się dzieckiem i nie mogą tego zrobić sami, z osobami, które to za nich załatwią, do takich, które  pozwolą na zgłaszanie wypadku z samolokalizacją, przekładania mowy na tekst pisany, zakupu biletów bez tego „nie jestem robotem”, nie do przejścia dla niedowidzących, czy też dające informacje w miejscu kultury o wyjściach bezpieczeństwa i jak można skorzystać z pomocy w takich sytuacjach, aż do takiej, która pozwala znaleźć technologię, która pomaga i ułatwia i nie jest zależna od reklamy i jest bezstronna.

Dobrze, że mamy marzenia, bo one napędzają rozwój i każą szukać rozwiązań, które je zrealizują. Miejmy marzenia i siłę, aby je realizować, to może zrobić każdy z nas. To zróbmy to.

Bez granic – sport w życiu osób z niepełnosprawnościami

Data: 2019-12-13
  • Osoby niewidome biegają lepiej od widzących
  • Osoby z niepełnosprawnością psychiczną mogą zdobywać paraolimpijskie medale
  • Niepełnosprawność narządów ruchu nie przeszkadza w uprawianiu wielu dyscyplin
  • Rodzice budujący klosz wokół swego dziecka powodują, że dzieci staja się niepełnosprawne społecznie
  • „Czasem myślę, że jestem osobą z niepełnosprawnością, bo brakuje mi wyobraźni”

Jednym z najważniejszych zaleceń dotyczących zdrowego i długiego życia jest ruch, przede wszystkim sport. Zalecenia te promuje Światowa Organizacja Zdrowia. U osób z niepełnosprawnościami spełnia  dodatkową rolę, pomaga w wychodzeniu z domu, przełamywaniu barier psychicznych i fizycznych, integracji z rówieśnikami.

Nie jest to tylko zalecenie WHO: obowiązek zapewnienia osobom z niepełnosprawnościami prawa do korzystania i uczestniczenia w życiu kulturalnym, sportowym i turystycznym wynika z ratyfikowanej przez Polskę w 2012 ro Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami (art. 30).  W Polsce tymczasem państwo nawet nie pokrywa kosztów opieki zdrowotnej sportowców reprezentujących Polskę na olimpiadach specjalnych (o co upominał się RPO).

Przez wiele lat problemem było traktowanie sportu osób z niepełnosprawnościami jako kontynuacji rehabilitacji. Często więc narzucano dyscyplinę sportową zmuszając do uprawiania konkretnego rodzaju aktywności. Na szczęście teraz każdy sam może decydować jaki sport lubi i chce uprawiać. Wciąż jest jednak aktualny problem dostępności (albo precyzyjniej mówiąc braku tej dostępności) do różnych obiektów sportowych (często trybuny są już dostosowane a sam obiekt uniemożliwia ćwiczenie lub zawody osób z niepełnosprawnościami.

Na czym więc polega problem?

  • Czasami obiekty są, ale nie sposób do nich dojechać, ze względu na brak komunikacji publicznej dostosowanej do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
  • Pozostaje także kwestia bezpieczeństwa i większego narażenia na różnego rodzaju kontuzje osób z niepełnosprawnościami uprawiających sport.
  • Uczniowie z niepełnosprawnościami są zniechęcani do udziału w WF. A to właśnie „wychowanie” fizyczne pomaga w nauce samodzielności i równocześnie w nawiązywaniu relacji społecznych z rówieśnikami, kształtuje charakter, pomaga w wyznaczaniu sobie celów i budowaniu poczucia własnej wartości.

Osoby z niepełnosprawnościami, które uprawiają sport, zwracają także uwagę na to, że chcą być oceniane za swoje wyniki a nie za samo uprawianie sportu. Nie chcą być nazywane bohaterami i oceniane przez pryzmat swojej niepełnosprawności.

Nadal jednak potrzebna jest większa wrażliwość władz na równe traktowanie osób z niepełnosprawnościami zarówno w planowaniu przestrzennym jak i dysponowaniem budżetu na sport i kulturę fizyczną.

Skąd wziął się pomysł panelu

Jeżdżąc po kraju RPO spotyka osoby z niepełnosprawnościami, rozmawia z nimi, odwiedza ich kluby sportowe, widzi hale sportowe powstające przy ośrodkach dla OzN w wielu małych miejscowościach. Doskonale rozumie, jak ważny jest sport. Ale wie też, że mało osób np. w Warszawie rozumie to.

Niezwykłym przeżyciem dla ekipy RPO było spotkanie z panem Krzysztofem Myrcikiem z Lublińca. osobą z niepełnosprawnością i na wózku. Jemu zawdzięczamy inspirację dla tego panelu, które jest zwieńczeniem ponadrocznej współpracy. On też był jednym z gości panelu.

W listopadzie 2018 r. w czasie spotkania regionalnego w Lublińcu pan Myrcik opowiedział o swoim marzeniu: jako dziecko wystąpił w filmie „Łucznik” o sporcie w życiu dzieci ze schorzeniami narządów ruchu, które uczą się i rehabilitują w Wojewódzkim Ośrodku Rehabilitacyjnym w Goczałkowicach Zdroju.

Chciał go zobaczyć ponownie, bo jest w nim zawarte najważniejsze przesłanie: by nigdy się nie poddawać, nigdy nie ustępować. Walczyć do końca – ale film jest nie do zdobycia.

Okazało się, że film nie jest nigdzie dostępny. Został zapomniany. Najwyraźniej temat nie uchodzi za ważny….

Zaczęło się od poszukiwania na Facebooku. Adam Bodnar napisał:

"Droga Zbiorowa Mądrości Facebooka! Poszukuję filmu dokumentalnego z 1978 r. pt. „Łucznik" w reżyserii Jana Petryszyna. Film dokumentuje powszedni dzień pacjentów ze schorzeniami narządów ruchu w Wojewódzkim Ośrodku Rehabilitacyjnym w Goczałkowicach Zdroju. Na spotkaniu regionalnym RPO w Lublińcu o pomoc w dotarciu do tego filmu poprosił dojrzały mężczyzna, z poważną niepełnosprawnością ruchową. Jego zdaniem jak był dzieckiem - sanitariuszem ośrodka w Goczałkowicach Zdroju - to został na potrzeby filmu nakręcony. Nie był głównym bohaterem, ale podobno w filmie występuje i chciałby go zobaczyć. Czy ktoś z Państwa wie jak można ten film zdobyć? Do kogo się zwrócić? Z kim porozmawiać? Obiecałem pomóc. To naprawdę ważne dla tego Pana."

Okazało się, że film ma Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej (dzięki pomocy z Facebooka film namierzył w Bielsku Kacper Gwardecki z Biura RPO). Ale na rolce – aparatów do odtwarzania takich nagrań praktycznie już w Polsce nie ma.

Dzięki zaangażowaniu pracowników samorządowych Lublińca i miłośników kina taki aparat udało się znaleźć w Domu Kultury w Koszęcinie (kilkanaście kilometrów od Lublińca). W małej starej sali kinowej zebrało się 15 października kilkanaście osób na jednorazowym bezpłatnym pokazie dla pana Myrcika. I wtedy RPO postanowił, że film zobaczy też Warszawa.

Króciutki film opowiada o chłopcu, który jako kilkulatek stracił nogi w wypadku. Dostał protezy, na których z trudem się poruszał. Trafił do Ośrodka w Goczałkowicach – tak jak inne dzieci, w tym mały Krzysztof Mercik. Dzieci uczyły się tam, a także uprawiają sport. Główny bohater wybrał łucznictwo i zdobywa w nim medal na spartakiadzie krajów socjalistycznych. To jest ten moment, kiedy widz zdaje sobie sprawę, że stosujący niezwykle nowoczesne terapie ośrodek w Goczałkowicach działa w PRL-u, a film powstał w 1978 r.

Tylko czy to powód, by o nim zapomnieć?

Jeśli dziś zapytać w Lublińcu o pana Myrcika, to ludzie go znają (na przykład słyszeli o nim uczestnicy spotkania z RPO w sprawie uciążliwej inwestycji, które odbędzie się w Lublińcu dwie godziny później).

Pan Krzysztof Myrcik działa bowiem społecznie, aktywnie upomina się o prawa osób z niepełnosprawnościami, udziela się w lokalnych mediach.

- To że zobaczyliśmy tu ten film, jest dowodem na to, jak wspaniała była nauka i leczenie w Goczałkowicach. Ktoś, kto jest stamtąd, doprowadzi nawet do projekcji filmu, którego nigdzie nie ma – powiedział na koniec spotkania jeden z przyjaciół pana Myrcika.

Panel w czasie Kongresu był okazją do przedstawienia problemów osób z niepełnosprawnościami do imprez i obiektów sportowych. Do dyskusji zostali zaproszeni:

  • Rafał Dudziński - nauczyciel w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Gromadzicach koło Wielunia, trener osób z niepełnosprawnością intelektualną. Maratończyk, triathlonista.
  • Karolina Hamer - medalistka Mistrzostw Świata i Europy w pływaniu, paraolimpijka, aktywistka społeczna  - w 2018 została jedną z twarzy protestu osób z niepełnosprawnościami. 
  • Łukasz Krasoń – sport był dla niego początkiem rozwoju i kariery mówcy motywacyjnego. Przemawiał na największych scenach w Polsce i zagranicą. Ojciec, przedsiębiorca, społecznik. Niepełnosprawny człowiek, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych.
  • Krzysztof Myrcik  z Lublińca.
  • Rafał Skrzypczyk – wiceprezes Zarządu Fundacji Aktywnej Rehabilitacji

Moderatorką s była Joanna Troszczyńska-Reyman z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich (z zespołu Centrum Projektów Społecznych organizującego spotkania regionalne RPO).

Panel zaczęliśmy od obejrzenia filmu „Łucznik”. Krzysztof Myrcik powiedział, że ten film pokazuje codzienność życia osoby z niepełnosprawnością.

Podkreślił także, że działania takie, jak przedstawione na filmie z 1979 r.: zakładające nieszablonowe myślenie, życzliwe działania, szukanie nowych rozwiązań, są bardzo ważne w życiu osób z niepełnosprawnością.

Dzięki wsparciu przyjaciół dostał przystosowany do jego potrzeb pojazd: lekki, amortyzujący, pozwalający mu chodzić. Dzięki takiemu indywidualnemu podejściu i pomysłowości wsparcia osób z niepełnosprawnościami mogą ominąć niektóre bariery, z którymi muszą walczyć na co dzień.

Rafał Skrzypczyk: Terapeuci muszą pamiętać, że rehabilitacja czemuś służy: osoby, które ćwiczą, dążą przed wszystkim do samodzielności. Osoby z niepełnosprawnościami muszą móc samemu podjąć decyzję, jaki sport chcą uprawiać. Dzisiaj praktycznie nie można mówić o sportach dedykowanych osobom z niepełnosprawnościami. Kiedyś uznawaliśmy osoby z Zespołem Downa jedynie za odbiorców sportu. Dzisiaj one zostają trenerami. Każdy sport niesie ze sobą ryzyko kontuzji, porażki – dotyczy to naprawdę w równym stopniu osób pełnosprawnych i z niepełnosprawnościami. Jedyna różnica jest taka, że osoby z niepełnosprawnościami są niesprawiedliwe ze sportu wykluczane. Znam mnóstwo dzieci niepełnosprawnych, które są zwalniane z lekcji wfu, nie przygotowuje się dla nich żadnych programów. To pokazuje, że jako społeczeństwo też borykamy się z niepełnosprawnością – brak nam wyobraźni, żeby zrozumieć ile osoby z niepełnosprawnościami mogą osiągnąć jeśli zapewnimy im równy, sprawiedliwy dostęp do sportu.

Łukasz Krasoń mówił, że sport dla osób z niepełnosprawnościami z jednej strony jest sposobem rehabilitacji, ale z drugiej jest też elementem włączania do społeczeństwa. Dlatego jest to takie ważne. Miejsce, w którym się teraz znalazłem, jest zasługą pracy moich rodziców, którzy zadbali żebym mógł chodzić do podstawówki z dziećmi pełnosprawnymi – uczyć się życia w społeczeństwie – także z wszystkimi niemiłymi sytuacjami, konfliktami.

Kiedy zrozumiałam, że nie mogę zostać sportowcem, piłkarzem, wpadłem na pomysł, że mogę zostać trenerem sportowym. To ukształtowało mnie jako człowieka, byłem przecież liderem grupy rówieśników – opowiadał Łukasz Krasoń – w dodatku mogłem w pełnoprawnym stopniu spędzać czas z rówieśnikami. Dzięki sportowi wyszedłem z bańki niskich oczekiwań. Edukacja i sport osób niepełnosprawnych to niezwykle ważne tematy, o których powinniśmy częściej dyskutować.

Budujemy nad osobami niepełnosprawnymi klosz, który powoduje, że osoby dorosłe stają się po latach „niepełnosprawne” także społecznie. A to już jest bardzo niebezpieczny stan. Często pytam rodziców, czy gdyby ich dziecko następnego dnia było zdrowe to mogłoby się normalnie odnaleźć w społeczeństwie. To pokazuje ile ograniczeń budujemy dla osób z niepełnosprawnością chcąc je chronić przed światem zewnętrznym. Niedopuszczanie osób niepełnosprawnych, dzieci z niepełnosprawnościami do sportu jest doskonałym przykładem tego zjawiska – podsumował mówca motywacyjny.

Rafał Dudziński wspominał: – Po powrocie paraolimpiady w Los Angeles wróciliśmy zmienienił. W Stanach Zjednoczonych jest inne podejście: widzieliśmy cheerleaderkę na wózku inwalidzkim, która była częścią zespołu, na równi z koleżankami wykonywała część układu.

Wróciliśmy zbudowani, z poczuciem własnej wartości, sprawczości. Trzeba jednak pamiętać, że sport to nie tylko medale i wyniki: to codzienny trud, emocje, walka ze swoimi ograniczeniami fizycznymi. Tak samo odbierają go osoby niepełnosprawne i pełnosprawne – w tym kontekście sport jest doskonale egalitarny. Najlepszą drogą jest integrowanie przez sport.

- W sporcie mamy jeszcze wiele do zrobienia, dużo mamy też do zrobienia w kwestii feminizmu, w końcu jestem dzisiaj jedyną panelistką – powiedziała Karolina Hamer – sporty paraolimpijskie miały być sportami niemedialnymi, na pierwszym miejscu miał być trener, zrezygnowano nawet z relacjonowania igrzysk w Rio. Paraolimpijczycy nie są traktowani na równo z olimpijczykami pełnosprawnymi. Nie są traktowani jako indywidualności. Przemocą systemową jest wymaganie od osób z niepełnosprawnościami, że wykażą jakieś niezwykłe umiejętności, bez tego bardzo trudno się przebić.

Sport powinien być dokładnie tak samo dostępny dla osób pełnosprawnych i z niepełnosprawnościami, z małych miast, wsi i dużych ośrodków miejskich. Jeśli chodzi o zmiany w podejściu do sportu osób z niepełnosprawnościami to ciekawym projektem był tzw. Klub 100, dzięki któremu  paraolimpijczycy mogli uzyskać stypendia. Uprawianie sportu wiąże się przecież z dużymi kosztami np. związanych z leczeniem kontuzji. Dostęp do stypendiów jest bardzo ograniczony i wymaga spełnienia mnóstwa formalności.

Tymczasem ministra sportu Mucha zrównała finansowanie sportu osób z niepełnosprawnościami ze sportami osób pełnosprawnych. A na przykład drużyny osób z niepełnosprawnościami są mniej liczne i to blokuje możliwość starania się o stypendium. Sport zawodowy to jest moja praca - podkreśla paraolimpijka – zdarza się, że pomimo zdobywania medali, osiągania wyników, finansowo wychodzimy na zero albo na minus. Poprawę sytuacji może przynieść większa komercjalizacja sportu osób z niepełnosprawnościami np. pojawianie się sponsorów z większym kapitałem. Mam to gdzieś, że jest trochę lepiej niż 40 lat temu. Mamy wreszcie wyrównać ten poziom, wzorce są na zachodzie. Czas naprawdę zakasać ręce do roboty i porządnie przyspieszyć.

Karolina Hammer zwróciła się też do wszystkich osób z niepełnosprawnościami, które chciałby sport zacząć uprawiać – przypadku sportu trzeba znaleźć swoją pasję, coś co nas kręci. Wiek nie ogranicza – sport można zacząć uprawiać bez względu na to ile mamy lat.

Barbara Średniawa opowiedziała o działaniach na rzecz seniorów z niepełnosprawnościami - nauka, wiedza, sprawność nie ma granic. Tak jak dbamy o ciało musimy dbać o umysł.

W trakcie dyskusji z sali padło pytanie o sport w małych miejscowościach i działania gmin, które mogą ułatwiać do uprawiania sportu – zamiast ślepego zwalniania z wfu.

Jako przyczynę małej popularności i trudności w dostępie do sportu dla osób z niepełnosprawnościami paneliści podali też utrwalany medialnie obraz społeczny tej grupy: z jednej strony traktujemy społecznie sport osób z niepełnosprawnościami jako jakąś sensację – a z drugiej dostajemy słaby czas antenowy do relacjonowania. Obraz osób z niepełnosprawnościami często jest w mediach skrajny: widzimy tylko zbiórki na 1%, skrajne przypadki u pani Jaworowiczowej. Dopóki sport osób z niepełnosprawnościami nie będzie traktowany jako pełnoprawna realizacja to społeczny odbiór też się nie zmieni.

Klaudia Tomaszak-Slipka, nauczycielka z Szamotuł, mama córeczki z niepełnosprawnościami: transport jest dla nas kluczem - na tym etapie rozwoju Zuzi jeszcze może nie do rehabilitacji społecznej czy zawodowej - ale do terapii medycznej i pedagogicznej.

Na terenie gminy, w promieniu 50 km, w zasadzie nie mamy przedszkola specjalnego, więc Zuzia codziennie dojeżdża do Poznania. Jeździ dowozem gminnym. Z domu wyjeżdża chwilę po 6.00, w podróży spędza przynajmniej 4 godziny. Ciężko, ale gdyby nie dowóz gminny, musiałabym zrezygnować z pracy, a już na pewno z rozwoju zawodowego, by sama dziecko dowozić i odbierać. Gmina zapewnia dowóz do najbliższej placówki danego rodzaju, więc rodzic i dziecko właściwie nie mają prawa wyboru przedszkola i szkoły. Właściwie wszystkich lekarzy i terapeutów mamy w Poznaniu, nie tylko przedszkole, więc dla nas podróżowanie jest życiem czy też życie jest podróżowaniem.

RPO do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ws. systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami

Data: 2019-12-03
  • 3 grudnia to Międzynarodowy Dzień Osób z Niepełnosprawnościami. Ustanowiono go, aby promować zrozumienie problemów związanych z niepełnosprawnością i mobilizować do działań na rzecz poszanowania godności i praw osób z niepełnosprawnościami
  • RPO wystąpił do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marleny Maląg w sprawie wyzwań, które powinny być rozwiązane za pomocą państwowego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami
  • Główne postulaty Rzecznika to: podjęcie aktywnych starań w celu wdrożenia rekomendacji dla Polski Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami, poprawa sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami, deinstytucjonalizacja systemu wsparcia, zmiana modelu funkcjonowania asystencji osobistej i opieki wytchnieniowej,
  • O systemie prawnym, dostępności, przydatnych nowych technologiach, rynku pracy, samodzielności i potrzebach osób z niepełnosprawnościami będziemy rozmawiać na III Kongresie Praw Obywatelskich

Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych ustanowiło w 1992 r. dzień 3 grudnia Międzynarodowym Dniem Osób z Niepełnosprawnościami. Co roku data ta ma przypominać o potrzebie społecznego wspierania osób z niepełnosprawnościami. RPO napisał do Minister Rodziny Marleny Maląg pismo, w którym przedstawił obszary działalności resortu istotne z punktu widzenia poszanowania godności i praw osób z niepełnosprawnościami.

Debata na temat praw osób z niepełnosprawnościami będzie kontynuowana na III Kongresie Praw Obywatelskich, który odbędzie się 13-14 grudnia 2019 roku w Warszawie. Będziemy rozmawiać o nowych technologiach wspomagających osoby z niepełnosprawnościami, sytuacji osób z niepełnosprawnościami na rynku pracy, niezależności życia i systemie orzekania o potrzebie wsparcia, dostępności, a także roli sportu w życiu osób z niepełnosprawnościami.

RPO: niezbędne jest podjęcie aktywnych starań w celu wdrożenia rekomendacji Komitetu Praw Osób z Niepełnosprawnościami dla Polski

Rzecznik ocenia obecnie podejmowane działania jako niewystarczające. Przypomniał, że we wrześniu 2018 r. Komitet Praw Osób z Niepełnosprawnościami dokonał pierwszego przeglądu wdrażania Konwencji w Polsce i wydał swoje rekomendacje.

Pomimo zapowiedzi resortu nie zostało do tej pory przygotowane tłumaczenie rekomendacji na język polski oraz na polski język migowy, ani ich opracowanie w języku łatwym do czytania i zrozumienia. Tym samym dokument nie został udostępniony w sposób zgodny z zasadami dostępności, to znaczy umożliwiający zapoznanie się z nim przez różne podmioty zainteresowane.

Poprawa sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami – ważny obszar ochrony praw człowieka pomijany w debacie publicznej

RPO wskazuje na problem barier w dostępie do opieki ginekologicznej oraz zapewniania odpowiedniego wsparcia dla kobiet-ofiar przemocy. Sytuacja kobiet z niepełnosprawnościami jest w przypadku przemocy podwójnie dramatyczna, a zjawisko przemocy wobec tej grupy jest o wiele bardziej nasilone. Dlatego konieczne jest, aby urzędnicy, przedstawiciele służb oraz organizacji pozarządowych pracujący z ofiarami przemocy odbywali specjalne szkolenia dotyczące specyfiki pracy z osobami z niepełnosprawnościami. Programy w obszarze zapobiegania i zwalczania przemocy ze względu na płeć powinny uwzględniać odpowiednio czynnik niepełnosprawności. Szczególna dbałość o zapewnienie efektywności dostępnych środków ochrony prawnej powinna dotyczyć także domów pomocy społecznej i innych instytucji opiekuńczo-rehabilitacyjno-leczniczych. Co więcej, jak zostało zbadane, miejsca, w których można uzyskać wsparcie informacyjne czy schronienie, w zasadzie nie są dostępne dla osób z niepełnosprawnościami.

Rzecznik po raz kolejny postuluje o deinstytucjonalizację systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami

RPO ponawia apel o reformowanie systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami tak, aby opierał się on o działania podejmowane lokalnie, a nie odgórnie, państwowo. W 2017 roku RPO wraz z 54 organizacjami społecznymi wystosował do Prezesa Rady Ministrów apel w sprawie deinstytucjonalizacji systemu wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami i osób starszych.

Dlaczego deinstytucjonalizacja jest ważna? Osoby z niepełnosprawnościami i osoby starsze powinny mieć możliwość niezależnego życia. Chodzi o to, aby w pełni i w sposób równy z innymi mogły one korzystać ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności. Muszą mieć możliwość decydowania co do tego, gdzie i z kim będą mieszkać. Nie można ich odgórnie zobowiązywać do mieszkania w szczególnych warunkach (domach pomocy społecznej, domach seniora itp.). Cel ten można osiągnąć dzięki deinstytucjonalizacji, czyli przejściu do wsparcia na poziomie społeczności lokalnych. Założeniem jest zastąpienie oferowania miejsc w dużych instytucjach, jak DPS-y, wsparciem w postaci mieszkania chronionego lub korzystania z usług asystenta osobistego.

RPO poprosił resort o informacje czy planowane są zmiany legislacyjne w ustawie o pomocy społecznej w zakresie mieszkalnictwa chronionego, które jest kameralną forma wsparcia. Aby to narzędzie efektywnie wspierało osoby z niepełnosprawnościami należy równolegle wprowadzić przepisy zabezpieczające przed wypaczeniami tej formuły, np. poprzez ustanowienie zakazu tworzenia licznych mieszkań tego typu w ramach jednego budynku (by nie doprowadzić do tzw. gettoizacji). Wskazane byłoby też zawarcie w regulacjach ustawowych postanowienia o włączeniu mieszkańców w społeczność lokalną, jako jednego z zadań mieszkań zarówno docelowych, jak i treningowych. Nie mniej istotnym elementem jest dopuszczenie do korzystania z mieszkań chronionych osób potrzebujących całodobowego wsparcia.

Asystencja osobista i opieka wytchnieniowa – działania na rzecz godnego życia osób z niepełnosprawnościami i ich bliskich

W swoim wystąpieniu RPO odniósł się do dwóch rodzajów działań podnoszących jakość życia osób z niepełnosprawnościami: asystencji osobistej i opieki wytchnieniowej.

Asystencja osobista to towarzyszenie osobie z niepełnosprawnościami w jej codziennym życiu, przez co może samodzielnie podejmować decyzje, uczestniczyć w życiu społecznym i prowadzić niezależne życie. Obecnie asystentura osobista finansowana jest ze środków Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. RPO ocenia, że finasowanie to ma charakter projektowy a nie systemowy. W bieżącym roku pójdzie na to 30 mln zł, w 2020 r. – według planu finansowego Funduszu –80 mln zł. Taka kwota spowoduje, że usługa asystenta osobistego będzie nadal dostępna jedynie w wybranych gminach. Należy przy tym zauważyć, że obecnie procedowany jest w Sejmie poselski projekt nowelizacji ustawy o Funduszu, który w znaczący sposób rozszerza zakres zadań Funduszu, przez co rozwój asystencji osobistej może zostać zmarginalizowany.

W związku z tym RPO  postuluje stworzenie systemowego modelu asystentury osobistej. Biuro RPO przygotowało na ten temat specjalny raport „Asystent osobisty osoby z niepełnosprawnością – zapotrzebowanie na miarę Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami”, w którym omówiony został aktualny stan wdrożenia tej instytucji oraz sformułowane zostały rekomendacje.

RPO zauważył, że konieczne jest też przyjęcie regulacji prawnych odnoszących się do opieki wytchnieniowej. Podobnie jak asystencja osobista jest ona obecnie finansowana z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych w niewystarczający sposób.

Opieka wytchnieniowa pozwala wspierać rodziny i opiekunów osób z niepełnosprawnościami w codziennym życiu. Korzystając z opieki wytchnieniowej mogą odpocząć, załatwić codzienne sprawy, realizować swoje pasje, zadbać o zdrowie… - mając jednocześnie pewność, że osoba, którą opiekują się na co dzień ma zapewnioną dobrą opiekę i jest bezpieczna.

W kierunku nowego systemu orzekania o niepełnosprawności

Podstawą wprowadzenia kompleksowego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami powinien być nowy system orzekania o niepełnosprawności. Należy tu postawić pytanie, w jaki sposób ta reforma ma być skonstruowana. Jest to tym bardziej zasadne w kontekście zapowiedzi i opracowań pojawiających się w poprzedniej kadencji Parlamentu. Niepokój RPO budzi fakt, że zgodnie z Konwencją o prawach osób niepełnosprawnych, system orzekania powinien określać sposoby udzielania wsparcia osobom z niepełnosprawnościami przez organy publiczne, bez określania danej osoby jako „niezdolnej”, czy „niesamodzielnej”. Określenia te mają pejoratywne i stygmatyzujące brzmienie. Należałoby je zastąpić pojęciem „osoby wymagające bardziej intensywnego wsparcia”, które pozwala na określenie osób z niepełnosprawnościami, którym – ze względu na rodzaj i stopień niepełnosprawności – należy zapewnić możliwość dostępu do zróżnicowanych form wsparcia.

Inne działania, które mogą przyczynić się do polepszenia sytuacji osób z niepełnosprawnościami

Rzecznik zapytał jakie działania zostały podjęte dla wdrażania systemu zatrudnienia wspomaganego. Zgodnie z zapowiedziami premiera Mateusza Morawieckiego usługa ta miała być finansowana z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Dotychczas tak się jednak nie stało. Kilkukrotnie zapowiadano przyjęcie ustawy o zatrudnieniu wspomaganym, jednak jej projekt nie został skierowany do Parlamentu. Rzecznik prosi resort o informacje jakie działania są planowane i w jaki sposób będą wprowadzane.

Rzecznik zgłosił także postulat przeglądu polskiego systemu prawnego. RPO zwrócił uwagę na funkcjonowanie w nim określeń przestarzałych, nierzadko pejoratywnych i stygmatyzujących osoby z niepełnosprawnościami. Język, jakim opisujemy różne zjawiska i osoby ma ogromne znaczenie w kontekście poszanowania ich godności, a także kształtowania odpowiednich postaw społecznych i niwelowania negatywnych stereotypów. Tym bardziej zatem powinniśmy zachować staranność i poprawność języka prawnego opisującego nowe, bazowe rozwiązania.

Aby efektywnie wspierać osoby z niepełnosprawnościami, należy koordynować działania między resortami

Wiele istotnych kwestii dotyczących niepełnosprawności znajduje się w kompetencji różnych resortów i organów państwowych. Jako najważniejsze RPO wskazuje zagadnienia związane z zdolnością do czynności prawnych, prawem do zawierania małżeństwa, dostępnością czy edukacją. Dlatego działania na rzecz osób z niepełnosprawnościami powinny być oparte o kompleksową strategię. RPO poprosił o przedstawienie informacji czy Ministerstwo Rodziny podejmuje współpracę z innymi resortami i jeśli tak, to jak dotychczas taka kooperacja przebiegała.

Aktywizacja zawodowa Osób Głuchych

Data: 2019-11-28
  • Czy osoby Głuche mają równe szanse na rynku pracy co osoby słyszące?
  • Czy osoba Głucha potrzebuje wsparcia w znalezieniu i utrzymaniu pracy?
  • Czy osoby Głuche mają problemy w zatrudnieniu?

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich we współpracy z Polską Fundacją Pomocy Dzieciom Niedosłyszącym -ECHO- zorganizowały konferencję „Aktywizacja zawodowa Osób Głuchych”, która odbyła się w dniu 28 listopada 2019 roku w godz. 10.00–15:00 w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich przy ul. Długiej 23/25 w Warszawie.

Dzieliliśmy się dobrymi praktykami oraz wskazaliśmy rozwiązania, które umożliwią lepszy start zawodowy osób Głuchych. Udział w konferencji był też świetną okazją do wymienienia się doświadczeniami.

Głos zabrał rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, który skupił się na prawach przysługujących osobom Głuchym, przede wszystkim na prawie do niezależnego życia oraz na szeroko rozumianej dostępności przestrzeni publicznej. Rzecznik mówił również o potrzebie stworzenia przez administrację takich warunków pracy dla osób niesłyszących i niedosłyszących, aby mogły one realizować się zawodowo.

Konferencję otworzyła prezes Fundacji -ECHO- Aleksandra Włodarska vel Głowacka, a prowadziła wiceprezes Małgorzata Piątkowska. Prof. Tadeusz Gałkowski, w skrócie, przedstawił obecną sytuacje osób Głuchych w Polsce oraz rolę Fundacji -ECHO- we wsparciu niesłyszących w różnych dziedzinach życia.

Prelegenci starali się przedstawić różne aspekty funkcjonowania osób Głuchych w przestrzeni publicznej. Zdecydowanie motywujące były prezentacje Małgorzaty Sypniewskiej oraz Dawida Okrój – udało im się osiągnąć sukces zawodowy pomimo przeciwności. Podzielili się z uczestnikami konferencji swoimi historiami, żeby pokazać, jak osoby niesłyszące mogą efektywnie szukać satysfakcjonującej pracy. Swoją perspektywę przedstawili także pracodawcy: o pozytywnych doświadczeniach współpracy z Osobami Głuchymi opowiedziały Małgorzata Maludzińska - Dyrektor Biura Zarządzania Zasobami Ludzkimi w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej i Julia Socha przedstawicielka ArchiDoc S.A.

Rafał Dziurla - psycholog, trener pracy przedstawił badania dotyczące efektywności zatrudnienia wspomaganego w Fundacji -ECHO- oraz mówił o potrzebie dopasowania sprawnej większości do niepełnosprawnej mniejszości. Ewa Wojdyr - doradca zawodowy, trener pracy, biegły tłumacz języka migowego opowiedziała o możliwości wykorzystania zatrudnienia wspomaganego w pracy z osobami Głuchymi.

Dr Tomasz Kulisiewicz, Wiceprezes Oddziału Mazowieckiego Polskiego Towarzystwa Informatycznego, sekretarz Sektorowej Rady ds. Kompetencji - Informatyka przy PTI, zajmująco opowiadał o projektowaniu uniwersalnym, pokazywał jak osoby z niepełnosprawnościami mogą czerpać korzyści z nowych technologii.

Na zakończenie konferencji wypowiedział się panel ekspertów: prof. Grażyna Dryżałowska, dr Tomasz Kulisiewicz, dr Małgorzata Czajkowska-Kisil i Małgorzata Maludzińska. Przedstawili oni najważniejsze wyzwania oraz pakiet rekomendacji, które mogą poprawić sytuację osób Głuchych na rynku pracy.

Konferencja była w pełni dostępna dla osób zarówno niedosłyszących, jak i głuchych, bowiem była tłumaczona na Polski Język Migowy, były też napisy oraz pętla indukcyjna.

 

Adam Komar odebrał Nagrodę RPO im. Macieja Lisa

Data: 2019-11-18
  • Adam Komar odebrał Nagrodę RPO im. Macieja Lisa 
  • Laureat jest prezesem wrocławskiej Fundacji „Potrafię Pomóc”
  • Pomaga ona dzieciom, młodzieży i dorosłym z niepełnosprawnościami oraz ich rodzicom i opiekunom

Nagrodę 18 listopada 2019 r. wręczył mu rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Uroczystość odbyła się w Ewangelickim Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina Lutra we Wrocławiu. 

Laudację na cześć laureata, pełną emocji i osobistych wspomnień, a także podziękowań dla rodziny – żony Joanny oraz trójki dzieci,  wygłosił Bartłomiej Skrzyński, dyrektor Biura Bez Barier, Rzecznik Prezydenta Miasta Wrocławia ds. osób z niepełnosprawnością.

Adam Komar jest prezesem wrocławskiej Fundacji „Potrafię Pomóc”, która od ponad 10 lat pomaga dzieciom, młodzieży i dorosłym z niepełnosprawnościami oraz ich rodzicom i opiekunom prawnym w walce o lepszą przyszłość. Organizuje i angażuje się w akcje rozwijające wrażliwość społeczną wobec osób z niepełnosprawnościami. Zatrudniając oraz oferując wolontariat osobom z niepełnosprawnościami i ich rodzicom oraz opiekunom - aktywizuje ich na rynku pracy.

Wraz ze swym zespołem z powodzeniem realizuje on kolejną edycję projektu „Wrocław bez barier, czyli dzieci mają głos”, dzięki któremu rozpowszechnia wśród Dolnoślązaków wiedzę m.in. o chorobach rzadkich. Działania polegają na organizacji i współorganizacji biegów świadomości we Wrocławiu i innych miastach, a także organizacji wydarzeń we współpracy z innymi. Co roku odbywają się organizowane przez Fundację ogólnopolskie konferencje tematyczne, które skupiają setki zainteresowanych rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnościami, fizjoterapeutów, rehabilitantów, psychoterapeutów i lekarzy, a przede wszystkim osoby z niepełnosprawnościami - zarówno z Dolnego Śląska, jak i z innych polskich województw czy z zagranicy.

Z inicjatywy prezesa Fundacji otwarto pierwsze we Wrocławiu i jedyne tego typu w Polsce mieszkanie opieki wytchnieniowej. Osoby z niepełnosprawnościami pod opieką wykwalifikowanej kadry mogą tam przebywać podczas gdy ich rodzice czy opiekunowie mogą pójść do lekarza, szpitala czy po prostu odpocząć. W mieszkaniu tym pod opieką specjalistów mogą przebywać osoby z głęboką niepełnosprawnością ruchową, karmione dojelitowo czy wspomagane oddechowo i osoby z głęboką niepełnosprawnością intelektualną, wymagające stałej pomocy. Dzięki wsparciu Prezydenta Wrocławia, opieka ta jest bezpłatna.

Od ponad pięciu lat prężnie działa też Ośrodek Edukacyjno-Rehabilitacyjny dla Wyjątkowych Dzieci wraz z Terapeutycznym Punktem Przedszkolnym. Ośrodek świadczy bezpłatnie kompleksowe usługi dla dzieci i młodzieży (w wieku 3-25 lat) z wadami rozwojowymi (niepełnosprawnością intelektualną w stopniu głębokim, niepełnosprawnością sprzężoną) oraz ich rodziców. Realizowane są w nim zalecenia zawarte w orzeczeniu o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych zespołowych i indywidualnych. W ośrodku wdrażane są programy nauczania i wychowania dostosowane do indywidualnych potrzeb każdego wychowanka z uwzględnieniem ich możliwości psychofizycznych.

Dzięki bardzo dobrej współpracy z władzami Wrocławia w najbliższym czasie planowana jest budowa Kompleksu Potrafię Pomóc. Na powierzchni ponad 4000 m kw. powstaną: ośrodek rehabilitacyjno-edukacyjny, integracyjne przedszkole terapeutyczne, 10 dwuosobowych pokoi wytchnień i przestrzeń na turnusy rehabilitacyjne i pierwszy w Polsce dom samodzielności dla 10 dorosłych osób z zespołem Pradera-Williego. W skład ośrodka będzie wchodziło również Centrum Diagnostyki Chorób Rzadkich i Rehabilitacji, przestrzeń konsultacyjno-diagnostyczna, w której specjaliści będą konsultowali i diagnozowali osoby z chorobami rzadkimi. Będzie tam się również mieścił gabinet ginekologiczny dla kobiet z różnymi niepełnosprawnościami.

Projekty realizowane przez Fundację zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem. Np. projekt „Wchodzę w Rolę” to warsztaty w szkołach i przedszkolach pokazujące dzieciom, z jakimi trudnościami może borykać się osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim, niewidoma czy też głuchoniema. Podczas warsztatów dzieci poprzez zabawę mogą przekonać się, jak to jest być np. osobą niewidomą. Mają wtedy zasłonięte oczy i z pomocą białej laski próbują przejść między ławkami.

Galę uświetnił występ Chóru kameralnego Kantorzy im. Edmunda Kajdasza pod kierownictwem dr hab. Joanny Subel.

Nagroda im. Macieja Lisa

Nagroda im. doktora Macieja Lisa została ustanowiona z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich w celu uhonorowania pamięci tego Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu, który zmarł w kwietniu 2015 r.  Jest przyznawana za szczególne osiągnięcia w dziedzinie obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami. Pierwszą osobą, która otrzymała to wyróżnienie był poseł Sławomir Piechota.

W Kapitule Nagrody im. dr. Macieja Lisa zasiadają:

  • Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Przedstawiciel Rodziny Patrona Nagrody
  • Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego
  • Biskup Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko - Augsburskiego
  • Prezydent Miasta Wrocławia
  • Laureaci poprzednich edycji Nagrody

Dotychczasowi laureaci

MEN odpowiedział na pytanie RPO o skutki reformy nauczania indywidualnego

Data: 2019-10-18
  • Zgłaszane niekorzystne skutki reformy nauczania indywidualnego wzbudziły niepokój RPO. We wrześniu poprosił Ministerstwo Edukacji Narodowej o ocenę skutków zmian
  • Zmiany obejmują dzieci i młodzież z niepełnosprawnościami, które dotychczas miały możliwość nauki w trybie indywidualnym w szkole
  • W odpowiedzi resort wymienia podjęte działania i wnioski z przeprowadzonej kontroli
  • Podkreśla, że niepełnosprawność ucznia nie jest powodem do obejmowania go indywidualnym nauczaniem

Reforma systemu nauczania indywidualnego- dlaczego budzi niepokój?

Minister Edukacji Narodowej wprowadził zmiany w organizacji nauczania indywidualnego dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi rozporządzeniem (w sprawie warunków organizowania kształcenia, wychowania i opieki dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych, niedostosowanych społecznie i zagrożonych niedostosowaniem społecznym) . Podjęto decyzję o rezygnacji z organizowania indywidualnego obowiązkowego rocznego przygotowania przedszkolnego oraz nauczania indywidualnego na terenie przedszkoli i szkół. Co to znaczy dla uczniów? Od 1 września 2017 r. dzieci i młodzież mogą korzystać z nauczania indywidualnego tylko w domu.

RPO otrzymał wiele sygnałów, że wprowadzane zmiany mogą niekorzystnie odbić się na sytuacji uczniów i ich rodzin. Dzieci z niepełnosprawnościami pozbawiane są kontaktu z rówieśnikami i możliwości uczestniczenia w życiu szkoły. Tego rodzaju izolacja może wpłynąć niekorzystnie na ich stan zdrowia. Z kolei rodzice postawieni w takiej sytuacji muszą zapewnić dziecku opiekę w miejscu zamieszkania. W praktyce stoją przed koniecznością ograniczenia aktywności zawodowej. Istnieje również obawa, że rodzice i opiekunowie nie otrzymują kompleksowych informacji odnośnie alternatywnych form nauczania. Wskazywano również, że nie w każdym domu warunki sprzyjają nauczaniu i przyswajaniu wiedzy.

Rzecznik zwrócił się do ministra o informacje, czy przeprowadzono analizę zmian dotyczących nauczania indywidualnego i nowych form pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz jakie ewentualne z niej płyną wnioski.

Odpowiedź Ministerstwa Edukacji Narodowej

MEN podkreśla, że „priorytetem działań szkoły powinno być dążenie do pełnego, rzeczywistego włączenia i integracji z rówieśnikami ucznia ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, zarówno poprzez wspomaganie rozwoju samego ucznia, indywidualizację i wspieranie go podczas zajęć z klasą, jak i likwidowanie barier i ograniczeń utrudniających funkcjonowanie ucznia w grupie rówieśniczej i uczestnictwie w życiu szkoły”.

Ważne jest także, aby ograniczać prowadzenie zajęć w formie indywidualnej jedynie do sytuacji, gdy ich stosowanie jest usprawiedliwione potrzebami dziecka. Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy nauczanie indywidualne jest wprowadzane z powodów występowania barier po stronie szkoły, np. wynikających z niemożności zapewnienia właściwej opieki, niedostosowanych metod nauczania, barier architektonicznych, nieodpowiedniego zachowania rówieśników.  

Podkreślono, że „niepełnosprawność ucznia nie jest powodem do obejmowania go indywidualnym nauczaniem”. MEN zdaje sobie sprawę, że długotrwałe wyłączenie dziecka z grupy rówieśniczej zwiększa ryzyko wykluczenia społecznego. Nie jest też obojętne dla rozwoju jego osobowości i kompetencji emocjonalno-społecznych.

Reforma z 2017 r. wprowadza elastyczne i korzystne dla uczniów rozwiązania. Mają one na celu dostosowanie procesu kształcenia do ucznia oraz jego integrację z rówieśnikami. „Wprowadzone przepisy prawa umożliwiają organizację zajęć edukacyjnych w grupie liczącej do 5 uczniów lub w formie indywidualnej na terenie szkoły dla uczniów posiadających orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Taka forma organizacji zajęć powinna zostać określona w indywidualnym programie edukacyjno-terapeutycznym (IPET) konkretnego ucznia.” W działaniach tych mogą brać udział rodzice, dyrektor szkoły ma obowiązek ich o tym poinformować.

W piśmie wymieniono działania podjęte przez resort zmierzające do kontroli i analizy przeprowadzanej reformy.

  • W kuratoriach oświaty zostali powołani wizytatorzy ds. specjalnych potrzeb edukacyjnych. Spotykają się oni z dyrektorami przedszkoli, szkół i placówek w celu bieżącego rozwiązywania problemów związanych z organizacją kształcenia i wsparcia uczniów w przedszkolu, szkole i placówce.
  • Przeprowadzone zostały warsztaty, szkolenia oraz konferencja naukowa „Uczeń ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi a zmiany w prawie”. Wzięło w niej udział 119 dyrektorów przedszkoli, szkół i placówek. Przebieg konferencji był transmitowany on-line.
  • W roku szkolnym 2017/2018 Ośrodek Rozwoju Edukacji zorganizował i przeprowadził 14 form doskonalenia w zakresie regulacji prawnych dotyczących kształcenia dzieci i uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi dla dyrekcji, przedstawicieli kuratorów oświaty, nauczycieli konsultantów, doradców metodycznych oraz specjalistów ze szkół.
  • Wydano publikację dla dyrektorów „Uczeń ze specjalnymi potrzebami edukacyjnym w systemie edukacji w świetle nowych przepisów prawa oświatowego”. Zaprezentowano w niej nowe rozwiązania prawne oraz przykłady organizowania i udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej i organizowania kształcenia specjalnego.
  • W ramach nadzoru pedagogicznego, w roku szkolnym 2017/2018 dokonano kontroli zapewnienia warunków i organizacji kształcenia uczniów niepełnosprawnych w publicznych i niepublicznych szkołach ogólnodostępnych: szkołach podstawowych, gimnazjach, szkołach ponadgimnazjalnych oraz branżowych szkołach I stopnia. Kontrolą objęto łącznie 5% nadzorowanych publicznych i niepublicznych szkół, w liczbie 1990 placówek.
  • W sierpniu 2018 r. kuratorzy zostali zobowiązani do kontynuacji prowadzonych działań w zakresie wspierania przedszkoli i szkół w organizacji kształcenia uczniów ze specjalnymi potrzebami i zobowiązali do takich działań dyrektorów przedszkoli i szkół ogólnodostępnych. Z przekazanych przez nich danych wynika, że we wrześniu 2018 r. dyrektorzy przedszkoli i szkół zorganizowali 34 101 spotkań z rodzicami uczniów niepełnosprawnych dotyczących możliwości organizacji kształcenia specjalnego ich dzieci. W spotkaniach uczestniczyło 163 644 rodziców.

MEN poinformowało, że w Systemie Informacji Oświatowej brak jest danych szacujących liczbę uczniów, którzy korzystali z kształcenia indywidualnego z podziałem na uczących się w szkole i w miejscu zamieszkania. Badając dostępne statystyki, można jednak zaobserwować, że o prawie połowę zmniejszyła się liczba wydawanych przez publiczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne orzeczeń o potrzebie indywidualnego nauczania. W 2016 r. liczba takich orzeczeń wyniosła 43 627, rok później 45 863. W 2018 r. spadła ona do 26 180.

Ministerstwo zapewnia, że wprowadzone reformą rozwiązania są nadal monitorowane i kontrolowane w trybie nadzoru pedagogicznego.

XI.7036.12.2017

Do końca kadencji będę walczył o Państwa prawa. Adam Bodnar na V Kongresie Osób z Niepełnosprawnościami

Data: 2019-10-10

Czy jak czegoś się nie wie, to to nie istnieje? Czy jak się o czymś człowiek dowie, czy to go zmieni?  Olga Tokarczuk – Dom dzienny, dom nocny

  • Trzeba w pełni wdrożyć Konwencję ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami - podkreślał Adam Bodnar na V Kongresie Osób z Niepełnosprawnościami 
  • W jego ocenie prawa osób z niepełnosprawnościami trafiają do głównego nurtu debaty publicznej - powoli, ale niewystarczająco
  • Rzecznik zapowiedział, że przez ostatnie 11 miesięcy swej kadencji nadal będę walczył o prawa tego środowiska  

10 października 2019 r. w Warszawie odradował V Kongres Osób z Niepełnosprawnościami (honorowy patronat objął RPO). Tematem przewodnim było: „Aktywni obywatele i aktywne obywatelki z niepełnosprawnościami”. Podkreślano, że cele Kongresu pozostały te same -  walka o niezależne życie osób z niepełnosprawnymi oraz równe prawa. 

Kongres odbywa się corocznie od 2015 r. Osoby z niepełnosprawnościami spotykają się, by domagać się równych praw. Gwarantuje je Konwencja ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami, którą Polska ratyfikowała w 2012 r. Mimo to prawo do godnego i niezależnego życia ciągle nie jest w pełni realizowane.

W ubiegłorocznej uchwale IV Kongres zażądał m.in. szybkiego wdrożenia rekomendacji Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami z 2018 r. Podczas czwartkowych obrad podkreślano, że powstał m.in. fundusz ,z którego będą finansowane usługi asystenckie i opieka wytchnieniowa. Zrealizowanie wszystkich postulatów to jednak żmudny proces,  ale środowisko cały czas jest aktywne.

Wystąpienie RPO

Adam Bodnar podkreślił konieczność pełnego wdrożenia Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami. Nie jest to możliwe bez aktywności osób z niepełnosprawnościami w życiu publicznym. Udział taki jest zaś realizacją jednej z podstaw Konwencji – zasady „Nic o nas bez nas”.

Tymczasem osoby z różnego rodzaju niepełnosprawnościami mierzą się z barierami związanymi z 

  • możliwością korzystania z praw wyborczych,
  • dostępem do informacji, korzystania z prawa do petycji oraz konsultacji społecznych
  • fizycznym dostępem do budynków różnych instytucji.

Jednym z najważniejszych problemów jest brak praw wyborczych osób ubezwłasnowolnionych. Konstytucja wyłącza automatycznie ich z grona wyborców -  mimo orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i zaleceń Komitetu ONZ z 2018 r., które powinniśmy wprowadzić. Dobry przykład dał sąd z Nowego Sącza, który przed wyborami do Parlamentu Europejskiego dopisał osobę ubezwłasnowolnioną do rejestru wyborców (wybory do PE nie są wymienione w artykule Konstytucji, zakazującym osobom ubezwłasnowolnionym udziału w innych głosowaniach i referendach). To wprawdzie tylko jedno orzeczenie. Ale świadczy ono o problemie. Trzeba zatem albo znieść instytucję ubezwłasnowolnienia, albo zmienić Konstytucję.

Kolejnym ważnym zagadnieniem są warunki realizacji czynnego prawa wyborczego przez osoby z niepełnosprawnościami. Dokonane ostatnio niekorzystne zmiany prawne:

  • ograniczono możliwość głosowania korespondencyjnego, które obecnie dostępne jest tylko dla osób z orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności,
  • zmieniono zasady rozprowadzania nakładek dla osób niewidomych (nie czekają już one na wyborców w lokalu, ale to wyborca musi czekać na ich przywiezienie z urzędu gminy),
  • ponadto w Polsce nie ma żadnych rozwiązań umożliwiających samodzielne głosowanie osobom z niepełnosprawnością manualną.

Zgodnie z Kodeksem wyborczym 50% lokali wyborczych w każdej gminie powinno być dostosowanych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnością. Ale nawet tego wymogu nie wypełniamy. Być może powinno się iść w kierunku pełnej dostępności wszystkich lokali.,

Przed każdymi wyborami pracownicy Biura RPO przeprowadzają kontrolę lokali wskazanych jako dostosowane. Taki monitoring  odbędzie się również i tym razem. Podczas majowej kontroli przez wyborami do Parlamentu Europejskiego 2019 r. uchybienia stwierdzono w 75% kontrolowanych lokali, w tym w 29% były to więcej niż trzy uchybienia. A przepisy nie regulują otoczenia lokalu wyborczego. Zmiana zależy od władz lokalnych.

Adam Bodnar apelował, by podczas tych wyborów informować Biuro RPO o dostrzeżonych nieprawidłowościach w tym zakresie.

Poandto nadal niedostępnych dla osób z niepełnosprawnością jest wiele urzędów, sal posiedzeń rad gmin czy powiatów, biur poselskich czy senatorskich. Do Biura RPO trafiła sprawa radnej z niepełnosprawnością ruchową, która miała utrudnioną możliwość zabierania głosu podczas obrad rady, a tym samym realizacji swojego mandatu. Mównica była dla niej bowiem niedostępna (mikrofon na znacznej wysokości). Standardem powinno być dostosowanie, ale przewodniczący rady gminy nie widział potrzeby wprowadzenia zmian technicznych w tym zakresie, czy choćby udostępnienia mikrofonu przenośnego.

Brakuje powszechnej świadomości potrzeby udziału osób z niepełnosprawnościami w życiu publicznym. Dyskusje dotyczące niepełnosprawności toczą się bez udziału samych zainteresowanych. Trzeba jednak konsekwentnie domagać się zmiany „kultury dialogu” i stosowania różnych form rzeczywistych konsultacji społecznych z tymi, których planowane rozwiązania mają dotyczyć - zgodnie z hasłem. „Nic o nas bez nas”.  

RPO przypomniał dwa postulaty Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami z 2018 r. Pierwsza dotyczy sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami – a w Polsce nie ma identyfikacji tej grupy jako szczególnej, Adam Bodnar podkreślił dużą aktywność samego ruchu kobiet z niepełnosprawnościami. Jej przejawem był m.in. zorganizowany ostatnio w Biurze RPO I Zjazd Kobiet z Niepełnosprawnościami. Cieszę się że mogłem w nim uczestniczyć. Do końca roku Biuro RPO przygotuje raport o dostępności usług zdrowotnych dla tej grupy kobiet.

Drugim priorytetowym obszarem dla Komitetu ONZ  jest deinstytucjonalizacja systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami – tak by więcej już nie izolować ich w wielkich ośrodkach pomocy. Coś się dzieje w Polsce, choć niewystarczająco szybko. Nadzieje może budzić powołanie w Ministerstwie Zdrowia zespołu, który ma opracować stosowną strategię. Można powiedzieć, że tworzy się wręcz porozumienie ponad podziałami. Rzecznik powołal się na wystąpienie prof. Marka Rymszy doradcy prezydenta RP podczas środowej konferencji w BRPO nt. hospicjów na obszarach wiejskich.

Pozytywnie należy ocenić wejście w życie ustawy o zapewnieniu dostępności osobom z szczególnymi potrzebami i Program "Dostępność+". Rzecznik będzie monitorował działania w tym zakresie.

Trzeba zarazem podkreślić, że dotychczas nie została zrealizowana większość z 21 postulatów sejmowego protestu osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Nie wprowadzono m. in. systemowych rozwiązań w zakresie asystentury osobistej, czy opieki wytchnieniowej.

- Chciałbym wyrazić uznanie dla obecnych tu aktywności obecnych self-adwokatów i self-adwokatek – osób z niepełnosprawnością intelektualną, które uczą się i chcą same siebie reprezentować i walczyć o swoje prawa. Każdy i każda z was najlepiej zna swoje potrzeby. To bardzo ważne, by je wyrażać - mówił Adam Bodnar.

RPO jest cały czas sojusznikiem osób z niepełnosprawnościami i udzielających im wsparcia w codziennym życiu. - Chciałbym zapewnić o moim i mojego Biura wsparciu dla Państwa i podejmowanych przez Państwa działań – dodał Rzecznik. Zachęcał zebranych do kontaktu ze stoiskiem Biura RPO na Kongresie, gdzie można było dostać dodatkowe informacji lub złożyć skargę do Rzecznika.

- Chcę powtórzyć: prawa osób z niepełnosprawnościami muszą trafić do głównego nurtu debaty publicznej. Mam wrażenie ze to się dzieje - powoli, ale niewystarczająco. Biuro RPO jest od tego, aby w tym pomagać i uczulać władze. Przez ostatnie 11 miesięcy mojej kadencji nadal będę walczył o państwa prawa – zakończył Adam Bodnar.

PS. Motta w komunikatach dajemy tylko dziś (i zawsze wtedy, gdy Polak lub Polka dostanie literackiego Nobla)

RPO upomina się o dostępność lokali wyborczych dla osób z niepełnosprawnościami

Data: 2019-10-09
  • Wszystkie lokale wyborcze powinny być w pełni dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami – uważa Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Zanim to nastąpi, należy poprawić przygotowanie lokali, które nie mają formalnego statusu dostosowanych  
  • Obecnie regulacje są niewystarczające, a z takich lokali wciąż korzysta część wyborców z niepełnosprawnościami czy osób starszych

W związku z wyborami do Sejmu i Senatu 13 października 2019 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych w sprawie konieczności dostosowania lokali wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. To kwestia niezmiernie istotna w obliczu zbliżających się wyborów.

Pracownicy Biura RPO w maju 2019 r. - bezpośrednio przed wyborami do Parlamentu Europejskiego - przeprowadzili w 26 miejscowościach wizytacje 137 lokali obwodowych komisji wyborczych, które mają status dostosowanych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. W wyniku  kontroli stwierdzono uchybienia w 103 lokalach (75%  wizytowanych).

Najczęściej występującymi uchybieniami były:

  • brak oznakowania krawędzi stopni schodów,
  • brak dodatkowego oświetlenia w miejscu zapewniającym tajność głosowania,
  • niedostosowane miejsca zapewniające tajność głosowania,
  • brak oznakowania przegród szklanych w lokalu,
  • niewłaściwe rozmieszczenie informacji i obwieszczeń PKW,
  • zbyt wysokie progi drzwi wejściowych.

Pracownicy Biura RPO zwracali uwagę również na bezpośrednią okolicę lokali. Ustalenia z poprzednich kontroli wskazują, że nierzadko nawet najlepiej dostosowane lokale są w praktyce trudno dostępne dla osób z niepełnosprawnościami z powodu  przeszkód w otoczeniu budynku. Odnotowano zatem takie bariery, jak m.in. uszkodzone chodniki, wysokie krawężniki czy nawierzchnia piaskowo-żwirowa.

Przed zbliżającymi się wyborami do Sejmu i do Senatu aktualne zatem pozostają wnioski i rekomendacje z przygotowanej przez Biuro RPO na początku 2019 r. publikacji pt. „Dostosowanie lokali obwodowych komisji wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Raport Rzecznika Praw Obywatelskich z wyborów samorządowych 2019 roku”.

W przekonaniu Rzecznika konieczne jest dążenie do stanu, w którym wszystkie lokale wyborcze będą w pełni dostosowane do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Do tego czasu należy rozważyć potrzebę zwiększenia wymogów przygotowania lokali wyborczych innych niż posiadające formalnie status dostosowanych do potrzeb wyborów wyborców niepełnosprawnych. Obecnie regulacje w tym zakresie są niewystarczające. Tymczasem z lokali takich wciąż korzysta część wyborców z niepełnosprawnościami, czy w zaawansowanym wieku.

Rzecznik podkreślił również kwestię organizowania przez władze samorządowe dowozu wyborców z niepełnosprawnościami i w zaawansowanym wieku do lokali wyborczych

VII.602.6.2014

 

RPO: umorzyć sprawę żądania, by Sopot oddał pieniądze wydane zgodnie z prawem dla opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami

Data: 2019-10-09
  • Wojewoda Pomorski nakazał Sopotowi zwrot ok. 850 tys. zł przekazanych opiekunom dorosłych osób z niepełnosprawnościami
  • Miasto wypłaciło im świadczenia pielęgnacyjne zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. - a nie z ciągle niezmienioną ustawą o świadczeniach rodzinnych
  • Rzecznik Praw Obywatelskich przyłączył się do odwołania Sopotu do Ministra Finansów - wniósł aby decyzję wojewody uchylić, a sprawę umorzyć
  • Miasto miało bowiem obowiązek uwzględnić wyrok Trybunału Konstytucyjnego, a wojewoda wydał swą decyzję z naruszeniem prawa

Przepisy uzależniają wsparcie dla opiekuna osoby z niepełnosprawnością od tego, na jakim etapie życia stwierdzono niepełnosprawność. Jeśli w dzieciństwie – świadczenie pielęgancyjne wynosi 1470 zł miesięcznie, a jeśli w wieku dorosłym – 520 zł. Jeszcze w październiku 2014 r. Trybunał Konstytucyjny uznał takie rozwiązanie za sprzeczne z konstytucyjną zasadą równego traktowania (sprawa K 38/13).

Trybunał w uzasadnieniu wyroku wskazał, że poprawienie stanu prawnego należy do ustawodawcy, który – biorąc pod uwagę skutki społeczne – powinien tego dokonać bez zbędnej zwłoki. Dotychczas żaden rząd wyroku jednak nie wykonał.

W tej sytuacji opiekunowie dorosłych osób z niepełnosprawnościami, którym organy samorządowe przyznają najwyżej niskie wsparcie, idą z tym do sądów, a te przyznają im rację - odmawiając uwzględnienia zakwestionowanej podstawy prawnej. Są też samorządy, które nie czekając na sądy, pomagają opiekunom tak, jak nakazał Trybunał. Przyznają prawo do świadczenia pielęgnacyjnego z pominięciem kryterium wieku osoby, nad którą sprawowana jest opieka.

Miasto Sopot wypłacało takie właśnie świadczenie od wejścia w życie wyroku Trybunału - w sposób prawidłowy i zgodnie z sentencją wyroku. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej wypłacił w sumie1081 takich świadczeń w łącznej kwocie  846 310,26 zł.

Decyzja wojewody i jej skutki

W kwietniu i maju 2019 r. Wojewoda Pomorski (organ reprezentujący rząd w terenie) przeprowadził na zlecenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej kontrolę w MOPS. Kontrolerzy uznali, że przyznawanie i wypłata świadczeń pielęgnacyjnych opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych, których niepełnosprawność powstała po ukończeniu odpowiednio 18. lub 25. roku życia w przypadku nauki w szkole lub szkole wyższej, jest niezgodne z przepisami prawa.

Wskazali na uzasadnienie wyroku TK, że skutkiem wejścia w życie wyroku nie jest ani uchylenie art. 17 ust. 1b ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych, ani uchylenie decyzji przyznających świadczenia, ani wykreowanie prawa do żądania świadczenia dla opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych, jeżeli niepełnosprawność podopiecznych nie powstała w okresie dzieciństwa. Zdaniem kontrolujących Trybunał nie przesądził, jaki model ustalania świadczeń dla opiekunów należy przyjąć, przy czym zaznaczył, że wykonanie wyroku należy wyłącznie do ustawodawcy, który powinien tego dokonać w celu przywrócenia stanu zgodnego z Konstytucją, z uwzględnieniem poprawnie nabytych praw zainteresowanych.

Dlatego wykrywszy, że opiekunowie dorosłych osób z niepełnosprawnością dostają tam takie samo wsparcie, jak opiekunowie dzieci, wojewoda wezwał prezydenta Sopotu do zwrotu 846 310,26 zł wraz z odsetkami. Powołał się na stanowisko MRPiPS z 9 kwietnia 2018 r., że przy przyznawaniu prawa do świadczeń pielęgnacyjnych opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych organy właściwe mają bezwzględny obowiązek przestrzegania przepisów niekonstytucyjnej ustawy (art. 17 ust. 1b ustawy).

RPO zwracał uwagę ministrowi, że takie stanowisko jest nie do przyjęcia, ponieważ pomija skutki prawne wynikające z wyroku Trybunału. Stanowisko Rzecznika co do wykładni i stosowania art. 17 ust. 1b ustawy o świadczeniach rodzinnych po wejściu w życie wyroku TK znajduje pełne potwierdzenie w jednolitym i utrwalonym  orzecznictwie sądów. Sprowadza się do tego, że nie jest dopuszczalne oparcie decyzji odmawiającej przyznania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego na tej części przepisu ustawy, która została uznana za niezgodną z art. 32 ust. 1 Konstytucji.

Dlatego działania kontrolerów wojewody budziły zasadnicze wątpliwości Rzecznika. Rzecznik przedstawił też minister rodziny argumentację prawną na potwierdzenie, że stanowisko resortu i wojewody nie może być uznane za zgodne z konstytucyjnymi standardami demokratycznego państwa prawnego. W licznych listach do Rzecznika opiekunowie osób z niepełnosprawnościami oraz sami niepełnosprawni wyrażali głębokie zaniepokojenie brakiem działań ustawodawczych zmierzających do wykonania wyroku K 38/13. Podkreślali szczególnie trudną sytuację tej grupy osób.

Prezydent Sopotu wniósł odwołanie do Ministra Finansów. Nie zgodził się z ustaleniami wojewody, że dotacja celowa na wypłatę świadczeń pielęgnacyjnych z lata 2014-2018 została pobrana w nadmiernej wysokości oraz wniósł o uchylenie decyzji.

Argumenty RPO

7 października 2019 r. RPO przyłączył się do postępowania Ministra Finansów z odwołania prezydenta miasta.  Wniósł aby decyzję wojewody uchylić, a cała sprawę umorzyć.

Odwołanie prezydenta ma uzasadnione podstawy. W zaskarżonej decyzji wojewody Rzecznik dostrzega naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię, polegającą na bezpodstawnym i niezasadnym przyjęciu, że wyrok Trybunału nie wywołał skutków prawnych, a w efekcie - wadliwym uznaniu, że doszło do pobrania dotacji w nadmiernej wysokości.

Przepis uznany przez Trybunał za niezgodny z Konstytucją ma taki charakter od dnia wejścia w życie. Musi to być brane pod uwagę przy wydawaniu rozstrzygnięcia przez uprawnione organy. Wynikający z art. 190 ust. 1 Konstytucji RP ostateczny i powszechnie obowiązujący charakter orzeczeń Trybunału przesądza, że wiążą one wszystkich adresatów bez wyjątku. Obowiązek realizowania orzeczeń TK wynika z powołanej normy konstytucyjnej w związku z zasadami państwa prawnego (art. 2 Konstytucji), legalizmu (art. 7 Konstytucji) oraz nadrzędności Konstytucji (art. 8 ust. 1 Konstytucji).

- Uznanie za prawidłowe stanowiska wyrażonego w decyzji przez Wojewodę Pomorskiego skutkowałoby w istocie uznaniem za dopuszczalne naruszanie wskazanych wyżej norm ustawy zasadniczej. Na taki stan rzeczy nie może być zgody w państwie prawa – podkreśla RPO. Pozbawienie zatem przepisu będącego podstawą rozstrzygnięcia domniemania konstytucyjności rodziło po stronie miasta Sopot obowiązek uwzględnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Orzeczenia Trybunału mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Przyjęcie przez Sopot, że stwierdzenie niekonstytucyjności przepisu przekłada się na ukształtowanie nowego stanu prawnego, jest zgodne z zasadami państwa prawa, które organy mają obowiązek wcielać w życie.

Zastrzeżenia wojewody nie są uzasadnione, ponieważ zostały oparte na fragmencie uzasadnienia wyroku TK, będącego wskazówką interpretacyjną, nie zaś elementem rozstrzygającym o zakresie uchylenia przepisu i skutku tego dla jego obowiązywania.

Stanowisko Rzecznika znajduje oparcie w ustalonym już jednolicie po wyroku TK orzecznictwie sądów administracyjnych. Sądy te w sposób bezpośredni lub pośredni sądy stanęły na stanowisku, że jednoznaczna sentencja wyroku Trybunału nie może obowiązywać w innym zakresie, niż wynika to z jej brzmienia, w szczególności zaś nie jest modyfikowana stwierdzeniem zawartym w uzasadnieniu.

Pogląd RPO został także potwierdzony w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. W wyroku z 18  listopada 2015 r. (sygn. akt I OSK 1668/14) uznał on, że gdy podstawę odmowy przyznania świadczenia pielęgnacyjnego stanowił przepis art. 17 ust. 1b u.o.ś.r. - nawet jeżeli niekonstytucyjny przepis nie został wskazany w podstawach kasacyjnych - to po wyroku TK NSA powinien zastosować bezpośrednio art. 190 ust. 1 i 4 Konstytucji i uwzględnić wyrok Trybunału.

W świetle zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa adresaci norm prawnych mają prawo zakładać, że treść obowiązującego prawa jest dokładnie taka, jak to zostało ustalone przez sądy.

III.7064.103.2018

Głusi na uczelniach - posiedzenie Komisji ekspertów ds. osób głuchych

Data: 2019-10-04
  • „Proszę to zdjąć” – powiedział profesor na egzaminie pisemnym do studenta z aparatem słuchowym (obawiał się, że to urządzenie, które może podpowiadać studentowi rozwiązania);
  • Po co panu tłumacz języka migowego na zebraniu wydziału? Przecież mówię pan po polsku -  dziwi się szef głuchego pracownika naukowego;
  • Lektorat z języka polskiego jako języka obcego dla głuchych – to głusi mają problem z językiem polskim?

Takie i inne doświadczenia głuchych na uczelniach były przytaczane w czasie dyskusji na spotkaniu Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych. Tym razem tematem były bariery na które się natykają głusi w dostępie do edukacji, postulowane rozwiązania, które mogą im ułatwić studiowanie i pracę na uczelniach.

W spotkani udział wzięła prof. dr hab. Janina Filek – prorektorka ds. studenckich Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz  przewodnicząca Komisji do spraw Wyrównywania Szans Edukacyjnych Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP), Magda Ziemnicka  – zastępczyni kierownika ds. studenckich Działu ds. Osób Niepełnosprawnych Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W dyskusji wiele uwagi poświęcono znaczeniu, jakie ma umożliwienie głuchym studentom korzystanie z lektoratu języka polskiego, jako języka obcego. Omówiono dobre przykłady Uniwersytetu Warszawskiego, w którym dzięki walce prof. Marka Świdzińskiego każdy student może wybrać język polski, jako język obcy. Zajęcia z lektoratów są prowadzone indywidualnie, a ich koszty pokrywane są w ramach opłaconego czesnego na studia, w wymiarze nieprzekraczającym 240 godzin. http://jezyki.pelnomocnik.uw.edu.pl/jednostki-prowadzace-lektoraty

Na UW każdy student może również wybrać lektorat z polskiego języka migowego (PJM), jako języka obcego. Jest to możliwe dzięki wykształceniu lektorów PJM poprzez prowadzone przez 15 lat studia podyplomowe z PJM. W tym czasie wykształcono około 300 absolwentów z całej Polski.

Uczelnie są jednostkami autonomicznymi. Zatem to od władz każdej uczelni zależy i będzie zależeć, czy lektoraty języka polskiego dla głuchych oraz inne rozwiązania sprzyjające głuchym  będą wprowadzane. Należy więc przekonywać władze poszczególnych uczelni, że takie działania maja sens i rozszerzać dobre praktyki wspierania osób z niepełnosprawnością o te, które są potrzebne głuchym.

Rozważano kwestię możliwości zdawania egzaminów w polskim języku migowym. Podano przykład Brazylii, gdzie głusi mogą zdawać wszystkie egzaminy w języku migowym. Pojawiły się opinie, że byłoby to możliwe do poziomu egzaminu licencjackiego, zawodowego. Magister powinien mieć zdolność   korzystania z literatury polskiej i obcej w pracy naukowej, a zatem powinien biegle znać język. Choć z drugiej strony bierna znajomość języka (umiejętność czytania ze zrozumieniem) i czynna (formułowanie złożonych komunikatów w tym języku) to dwie różne umiejętności. I głuchym jest znacznie łatwiej przyswoić język obcy, w tym polski, biernie niż czynnie. Zgodzono się, że w obecnej sytuacji, przy poziomie świadomości oraz innych ograniczeniach – nie jest to rozwiązanie realne. Choć biorąc pod uwagę zapisy  Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnością, każdy powinien móc komunikować się w sposób, który wybiera – więc głusi powinni mieć prawo zdawania egzaminów w PJM. Być może któraś polska uczelnia wprowadzi taką możliwość.

Zwrócono uwagę na niebezpieczeństwo związane z nowymi regulacjami prawa o szkolnictwie wyższym. Podniesione wymogi wobec uczelni powodują, że uczelnie przyjmują zdecydowanie mniej studentów. Maleje znacząco liczba przyjmowanych nowych studentów z niepełnosprawnościami na uczelniach publicznych. Może się okazać, że w perspektywie kilku lat będzie w nich miejsce tylko dla wybitnych. Inni, nie wytrzymujący konkurencji z kandydatami bez niepełnosprawności, będą wypychani do uczelni prywatnych. Będą mogli tam studiować ponieważ PFRON pokrywa koszty czesnego. Zjawisko to należy uznać za niepokojące i uważnie śledzić tendencje. Gdyby liczba studentów z niepełnosprawnościami na uczelniach publicznych drastycznie malała – miałoby to niekorzystny wpływ na całe życie akademickie. Obecność osób z niepełnosprawnościami w każdym środowisku jest dla niego wzbogacająca. Wykluczenie osób z pewnymi typami niepełnosprawności świadczyć będzie z jednej strony o rosnących barierach,  z drugiej o gettoizacji uczelni.

Zgłoszono uwagi do ankiety na temat sytuacji głuchych na uczelniach opracowanej i przeprowadzonej przez panią Małgorzatę Mickiewicz z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Sugerowano, aby ankieta została powtórzona w roku akademickim 2019/2020.

W wyniku dyskusji sformułowano następujące wnioski:

  1. Lektorat z języka polskiego, jako języka obcego powinien być dobrą praktyką we wspieraniu głuchych studentów.
  2. Korekta językowa (stylistyczna ) prac pisemnych studentów głuchych powinna być traktowana jako instrument wspierania głuchych studentów i pracowników uczelni i powinna być finansowania ze środków BON
  3. Szkolenia dotyczące specyfiki różnych niepełnosprawności, w tym głuchych powinny być obowiązkowe dla wszystkich nowo zatrudnianych pracowników uczelni. Wobec już pracujących pozostaje stosowanie zachęt (np. punkty za uczestnictwo w szkoleniach, przyznawanie tytułu wydziału przyjaznego osobom z niepełnosprawnościami, dla tych jednostek, gdzie pracownicy się szkolą, itp..)
  4. Pracownicy naukowi prowadzący głuchych studentów powinni otrzymywać dodatkową gratyfikację ze względu na wielokrotnie większy wysiłek konieczny do zaangażowania w prowadzenie studentów  głuchych w porównaniu do studentów słyszących.
  5. Należy zebrać literaturę dotyczącą osób z niepełnosprawnościami, która może być przydatna dla pracowników uczelni (np. Krakowski Semestralnik Studentów z Niepełnosprawnością) i zamieścić ją w jednym miejscu, np. na stronie KRASP.
  6. We wszystkich nowych budynkach muszą być pętle indukcyjne.

Notatka z 9 października 2019 r.

Spotkania dla osób pomagających chorym na Alzheimera. Konferencja RPO i 31 partnerów w całym kraju

Data: 2019-09-30
  • Może być tak, że lekarz powie Ci: Mama/Tata choruje na chorobę Alzheimera. To nie jest zmiana nastroju i przyzwyczajeń wynikająca z wieku. To choroba – i będzie coraz gorzej
  • Ale może być i tak, że to Tobie lekarz powie: To jest Alzheimer. Musimy się przygotować na to, co nastąpi
  • W takim momencie każdemu przychodzą na myśl tylko straszne opowieści o rodzinach z osobami chorującymi. O niepoznawaniu najbliższych, o zostawianiu otwartego gazu, o zastanawianiu się, do czego może służyć nóż. O tym, że starsza osoba nie umie wrócić do domu z krótkiego spaceru. O udręczonych opiekunach, którzy nie śpią całymi nocami i nigdy nie mają chwili dla siebie.
  • Jak pomóc, co z pracą, co z innymi obowiązkami? Albo – jeśli to ja choruję, to co ze mną będzie. Kto się mną zajmie?
  • Chcesz wiedzieć, co zrobić? – włącz się w akcję debatowania i oglądania debaty o Alzheimerze 30 września w godz. 11-15. https://www.rpo.gov.pl/pl/kategoria-tematyczna/choroba-alzheimera

Mapa pokazuje, gdzie organizowane są spotkania w całym kraju. Jest tych miejsc już 31!. WITAMY. Pytania można zgłaszać pod adresem alzheimer@brpo.gov.pl 

30 września w Biurze RPO odbywa się trzecia „gwiaździsta” konferencja alzheimerowska. Spotkaniu w Warszawie przyglądają się uczestnicy lokalnych spotkań zorganizowanych w 31 miejscach w kraju. Zadawali ekspertom pytania i sami ze sobą rozmawiali, dzieląc się doświadczeniami i pomysłami.

Dwa lata temu równoległy spotkań było 10, przed rokiem 20.  W tym roku w gwieździstych spotkaniach uczestniczyli mieszkańcy: Dąbrowy Górniczej, Giżycka, Kędzierzyna-Koźla, Kielc, Krakowa (w DPS przy Kluzeka i w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej), z Lisówek w gminie Dopiewo w Wielkopolsce i Mochowa koło Sierpca, Lubaczowa i Lublina, Nowego Miasta Lubawskiego i Nowego Tomyśla, Olsztyna (w Olsztyńskim Centrum Organizacji Pozarządowych i w Federacji Organizacji Socjalnych FOSA), Ostrowca Świętokrzyskiego i Poznania, Puław , Słupska, i Sokółki, Suwałk, Białej Wody koło Suwałki, Gołdapi, Swarzędza i Szczecina, Tarnowa i  Wałbrzycha,  Warszawy (w Bibliotece „Pod Skrzydłami”  i w Urzędzie Dzielnicy Wawer),  Rzeszowa, Zielonej Góry i Żyrardowa

Spotkanie otworzył rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar: Tak konferencja ma przekazać wsparcie wszystkim rodzinom, które dotknął ten problem. Opowiedział o doświadczeniu swojego teścia, który był opiekunem osoby chorującej na chorobę Alzheimera. – powiedział.

- Z chorobą Alzheimera będziemy żyć -  i musimy się tego nauczyć. Nie tylko rodziny i opiekunowie osób chorych– ale my wszyscy: obywatele, przedstawiciele władz, centralnych i samorządowych, lekarze, pracownicy społeczni, wychowawcy – mówi rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

- Jest bowiem tak, że jako społeczeństwo się starzejemy a sposób traktowania seniorów, w tym seniorów z różnymi postaciami demencji –staje się miarą tego, jak realizujemy podstawowe  prawa człowieka - dodaje.

Najważniejszą rzeczą, jaką powinni usłyszeć uczestnicy naszego spotkania, jest to, że rodziny osób żyjących z chorobą Alzheimera nie mogą być same. Że mają prawo liczyć na wsparcie. Wparcie państwa i lokalnych społeczności.

Dlaczego ta konferencja?

  • Bo liczba osób z chorobą Alzheimera i innymi chorobami prowadzącymi do otępienia (demencji) rośnie

Według szacunków WHO 47 milionów osób żyło z chorobami otępiennymi na świecie w 2015 r. W 2030 r. będzie ich 75 milionów, a do roku 2050 - 130 milionów. W Polsce, jak się szacuje, jest dziś ponad 500 tysięcy chorych, a wśród nich ponad 300 tysięcy żyje z chorobą Alzheimera. Za 30 lat liczba ta się potroi.

Chorych z chorobą Alzheimera i ich najbliższych opiekunów rodzinnych może być wtedy prawie 2 miliony.

  • Bo potrzebny jest nam Plan Alzheimerowski

W Globalnym Planie Działań dotyczącym Demencji (Global Action Plan on Dementia ) z 2017 r. WHO wymienia 7 obszarów działania istotnych dla państw:

  • Demencja powinna wejść do priorytetów zdrowia publicznego;
  • Trzeba działać na rzecz ponoszenia świadomości społecznej i życzliwości wobec osób z demencją;
  • Trzeba ograniczać ryzyka demencji;
  • Trzeba poprawiać diagnozę, leczenie, opiekę i wsparcie;
  • Opiekunowie powinni otrzymywać pomoc;
  • Trzeba tworzyć systemy informacji;
  • Trzeba inwestować w badania i innowacje.

Polska nie wprowadziła dotąd w życie zaleceń w sprawie tworzenia strategii lub planów alzheimerowskich. Funkcjonują one jednak w kilkunastu krajach Unii Europejskiej, m.in. w Czechach i Słowenii. Takie plany pozwalają na lepsze rozwiązywanie problemów chorych, edukację społeczeństwa, rozwój badań naukowych, tworzenie efektywnego systemu opieki i zdrowia, wspieranie organizacji alzheimerowskich.

W Polsce, aby zdiagnozować chorobę i rozpocząć terapię, lekarz POZ kieruje osobę z niepokojącymi go lub jego bliskich objawami do specjalisty: neurologa, psychiatry lub geriatry.

Z różnych powodów, m.in. niskiej świadomości społecznej, jak i braku kompleksowego systemu opieki nad tą grupą chorych, czy nierówności w dostępie do specjalistów, proces diagnozowania trwa za długo, co utrudnia zaplanowanie opieki nad chorym z jego uczestnictwem.

Osoby, które towarzyszyły choremu w czasie kilkunastu miesiącach poszukiwania odpowiedniej placówki diagnostycznej, w taki oto sposób dowiadują się, że stają się opiekunami osoby żyjącej z chorobą Alzheimera.

  • Bo opiekunowie chorych to „ukryte ofiary” choroby

W taki oto sposób choroba Alzheimera dotyka nie tylko samych chorych, ale ich bliskich.

Mówi się o nich jako o „ukrytych ofiarach”. Choroba osoby bliskiej stygmatyzuje ich i wyklucza z wielu aktywności społecznych, uznawanych przez nas, zdrowych, jako normalne.

Ich zadania często są nie doceniane, a przecież to dzięki nim chorzy mają zapewnioną lepszą jakość życia, to dzięki nim odroczona zostaje decyzja o umieszczeniu ich bliskich w opiece instytucjonalnej. Opiekunowie nie wiedzą, że mają prawo prosić o pomoc (nie jest to "zdrada chorego", musi wiedzieć, jak organizować sobie życie na każdym etapie choroby, musi mieć wsparcia. 

  • Bo ciężar opieki przekracza siły i możliwości jednego opiekuna: bez opieki wytchnieniowej opiekun rodzinny nie wytrzyma ciężaru opieki

„36 godzin na dobę” to tytuł jednego z najbardziej poczytnych na świecie, również w Polsce, poradników dla opiekunów osób z chorobą Alzheimera. Trafnie oddaje poczucie ciężaru opieki nad chorym. Im choroba bardziej zaawansowana, tym więcej czasu i wysiłku wymaga od opiekuna, aby zapewnić jak najlepszy komfort życia osobie żyjącej z tą chorobą.  

  • Bo opiekun potrzebuje wsparcia nie tylko ze strony najbliższej rodziny lub organizacji alzheimerowskiej

Jak więc pomóc opiekunom rodzinnym, aby się nie załamywali, nie rezygnowali z opieki w domu?

O potrzebach opiekunów doskonale wiedzą organizacje alzheimerowskie, które starają się ich wspierać, wychodząc z założenia, że im silniejszy, wyposażony w wiedzę i umiejętności opiekun, tym wyższa jakość opieki, tym lepszy stan i samopoczucie chorego, tym dłużej chory może przebywać we własnym domu.

Solidna wiedza, informacje o dostępnych usługach, wsparcie fizyczne, czyli możliwość oderwania się od opieki każdego dnia, choćby na kilka godzin, pomoc finansowa, rzeczowa, kontakt z innymi ludźmi w podobnej sytuacji na spotkaniach grup wsparcia i samopomocy, pomoc psychologiczna i prawna, i wreszcie uznanie dla roli, jaką pełnią opiekunowie, to najistotniejsze potrzeby opiekunów. Na taką pomoc opiekun może liczyć w organizacji alzheimerowskiej, pod warunkiem, że ją znajdzie blisko miejsca zamieszkania, że organizacja ma odpowiednie zasoby i świadczy zróżnicowane usługi.

Jak dbać o opiekunów? - Pytaj opiekuna, czy potrzebuje pomocy (sam nie poprosi) słuchaj go, okaż mu wdzięczność i chwal go (rodzina osoby chorej raczej tego nie zrobi). Sprawdzaj, w jakim stanie jest opiekun – od niego, nie od lekarzy, zależy chory! – mówił  w czasie konferencji prof. Tadeusz Parnowski.

  • Bo musimy upowszechniać dobre praktyki we wspieraniu opiekunów rodzinnych

Najlepsze rozwiązania, dobre praktyki we wspieraniu opiekunów osób żyjących z chorobą Alzheimera i innymi chorobami otępiennymi chcielibyśmy  jak najszerzej  upowszechniać.

Bo pomoc opiekunom mogą zapewnić nie tyko organizacje alzheimerowskie, ale wszystkie instytucje, które zajmują się polityką społeczną i zdrowotną. W pewnym sensie pomoc tę może zapewnić każda i każdy z nas, o ile będziemy świadomi, że sprawa jest ważna.  Że nie ma miejsc na mapie Polski, gdzie osoby żyjące z chorobą alzheimera, demencją są nieobecne.  Że fakt iż nie widzimy potrzeb ich rodzin, nie oznacza, że tych potrzeb nie ma. Że konieczne jest ich uwzględnienie w lokalnych diagnozach i działaniach. A także potrzebna jest współpraca z lokalnymi stowarzyszeniami alzheimerowskim, które mają wiedzę, doświadczenie i sukcesy we wspieraniu opiekunów i chorych.  

Dobre praktyki

PLATFORMA INTERNETOWA „ALZHEIMER I JA - RAZEM ZROZUMIEMY” FUNDACJI KTOTO- ZROZUMIEĆ ALZHEIMERA Z OSIN NA OPOLSZCZYŹNIE

  • To pierwsze w Polsce narzędzie dla osób żyjących z chorobą Alzheimera i ich opiekunów z tak wszechstronnym zrozumieniem problemu.
  • Zbiera informacje ważne dla opiekunów- o chorobie, formach opieki, możliwościach otrzymania wsparcia w miejscu zamieszkania i o instytucjach, które prowadzą domy pobytu, grupy wsparcia, grupy samopomocowe.
  • Projekt jest autorskim pomysłem Osin.

Platforma internetowa daje nie tylko dostęp do informacji, ale pozwala samemu budować sieć wsparcia – dzięki spotkaniom on-line i  webinariom (czyli seminariom online umożliwiające komunikację dwustronną). Jest tam terminarz spotkań grup wsparcia i grup samopomocowych. Można się za pomocą platformy kontaktować z innymi opiekunami, wolontariuszami, ekspertami, grupami wsparcia, także poprzez telefon zaufania.

Kontakt: Fundacja KTOTO - Zrozumieć Alzheimera ul. Łąkowa 6, 46-070 Osiny gmina Komprachcice, woj. opolskie, tel.: 792 47 27 36, www.facebook. com/Fundacja-Kto-To- Zrozumieć-Alzheimera-910888372280811/

WSPARCIE DLA RODZIN Z PROBLEMEM DEMENCJI W WIELKOPOLSCE.

  • Projekt prowadzi Wielkopolskie Stowarzyszenie Alzheimerowskie w Poznaniu
  • Program obejmuje: doradztwo, diagnostykę , wsparcie dla całej rodziny.

Polega na tym, że członkowie rodziny, w której żyje osoba z podejrzeniem demencji, mogą umówić się na indywidualne konsultacje specjalistyczne. Najpierw jest konsultacja psychologiczna i z zakresu pracy socjalnej oraz konsultacja rehabilitanta. Potem - wizyta u lekarza psychiatry i w zależności od potrzeby - u lekarza geriatry.

Regularne wsparcie dostaje się dzięki udziałowi w grupie terapeutycznej. Raz lub dwa razy na miesiąc opiekunowie i chorzy spotykają się razem. Pacjenci mają ćwiczenia funkcji poznawczych i rehabilitacje, opiekunowie – spotykają się ze specjalistami, którym mogą zadawać konkretne pytania (największym zainteresowaniem cieszył się wykład z dietetyki) i rozmawiają o swoich doświadczeniach.

Kontakt: Wielkopolskie Stowarzyszenie Alzheimerowskie, ul. Garczyńskiego 13, 61-527 Poznań, tel. 501 081 709 (w dni robocze, w godz. 10.00 – 14.00), oppwsa@gmail.com

,,RAZEM ŁATWIEJ, CZYLI DOMÓWKI’’ – INICJATYWA PROWADZONA PRZEZ PODKARPACKIE STOWARZYSZENIE POMOCY OSOBOM Z CHOROBĄ ALZHEIMERA.

  • Polega na koordynowaniu samopomocy pomiędzy opiekunami przy współpracy wolontariuszy.
  • To działanie w ramach opieki wytchnieniowej dla opiekuna osoby zależnej poprzez pomoc w tworzeniu indywidualnych sieci wsparcia
  • Dlaczego ,,domówki”? Dlatego, że ,,Razem łatwiej”

„Domówka” to spotkanie dwóch-trzech par (opiekun i osoba zależna) oraz wolontariuszy 50+ z Akademii 50+ przy Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Spotkanie odbywa się w domu osoby zależnej lub na działce/ogrodzie. Wolontariusze prowadzą zajęcia terapeutyczne w trakcie których trenują sprawność manualną oraz pamięć za pomocą specjalnie dobranych ćwiczeń, malują, śpiewają, miło spędzają czas. W tym samym czasie opiekunowie mają czas dla siebie, na rozmowy, spacer, kawę. Mogą również uczestniczyć w zajęciach/zabawie z podopiecznymi i wolontariuszami.

KONATKT:  Podkarpackie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera ul. Seniora 2, 35-310 Rzeszów 17 857 93 50, 501 603 236 pspozca@poczta.onet.pl, www. alzheimer.rzeszow.pl

PROJEKT „ALZHEIMER! JAK ŻYĆ?” W SIEDLCACH IN OKOLICY

  • To z jednej strony akcja informacyjna dla mieszkańców regionu o tym, czym jest choroba otępienna i na czym polega szczególna sytuacja opiekunów – a z drugiej strony: bezpośrednia pomoc dla opiekunów i chorych
  • Program realizowany jest dzięki wsparciu Województwa Mazowieckiego w ramach zadania publicznego „Rozwój zróżnicowanych form działań oraz usług społecznych wspierających samodzielność osób dotkniętych Chorobą Alzheimera i innymi chorobami otępiennymi oraz ich rodzin” w latach 2018-2020.

Pomoc dla rodzin polega na bezpłatnych wizytach domowych specjalistów, którzy doradzają, jak opiekować się osobą chorą na otępienie. Tymi specjalistami są: pielęgniarka, terapeuta zajęciowy, rehabilitant i asystent osoby chorej.

Jednocześnie każda rodzina może skorzystać z indywidualnego wsparcia psychologa podczas otwartych spotkań odbywających się raz w miesiącu.

Opiekunowie mogą także korzystać z wytchnienia, w ramach przysługujących godzin opieki nad chorym.

KONTAKT: Siedleckie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera ul. Leśna 96, 08-110 Siedlce tel. 602 394 301, 502 368 046, 504 220 068 siedlce_alz@op.pl www. alzheimer. org.pl www.facebook.com/SSCASiedlce

TERAPIA AKTYWIZACYJNA OSÓB Z ZESPOŁAMI OTĘPIENNYMI W KRAKOWIE

  • Zajęcia prowadzone są w Środowiskowym Domu Samopomocy, który zapewnia dzienny pobyt osób na etapie łagodnego lub średniozaawansowanego otępienia
  • To zajęcia grupowej terapii prowadzonej przez wykwalifikowanych terapeutów
  • W zajęciach biorą tez udział studenci, dla których jest to ważna praktyka kierunkowa

Placówka dysponuje miejscem dla 23 uczestników. Zajęcia obejmują między innymi: trening orientacji w rzeczywistości (TOR), ćwiczenia różnych modalności pamięci, terapia reminiscencyjna, terapia walidacyjna, muzykoterapia, arteterapia i inne.

Z terapii dziennej korzystało do tej pory ponad 200 osób ze zdiagnozowanymi zespołami otępiennymi. Jednakże efekty odziaływań sięgają znacznie dalej, jeśli wziąć pod uwagę chociażby pozytywny wpływ terapii na poprawę relacji między osobami chorymi i ich opiekunami. Ci ostatni mogą korzystać z pomocy oferowanej w ramach spotkań Grupy Wsparcia.

Kontakt: Małopolska Fundacja Pomocy Ludziom Dotkniętym Chorobą Alzheimera Środowiskowy Dom Samopomocy Os. Słoneczne 15, 31-958 Kraków Tel.: (012) 410 54 20 fundacja@alzheimer-krakow.pl www.alzheimer-krakow.pl

PROJEKT EDUKACYJNY LUBUSKIEGO STOWARZYSZENIA WSPARCIA OPIEKUNÓW I OSÓB DOTKNIĘTYCH CHOROBĄ ALZHEIMERA

  • Polega na organizowaniu szkoleń i warsztatów dla opiekunów i na zwiększaniu wiedzy o problemie w społeczeństwie – z uwzględnieniem ludzi młodych i przedstawicieli władz
  • Działania edukacyjne w porównaniu do innych dobrych praktyk nie wymagają zazwyczaj dużych wydatków. Z powodzeniem można wykorzystać własną siedzibę, dowolną salę lub środki elektroniczne.
  • Takie działania przynoszą realną zmianę: osoby z chorobą Alzheimera oraz ich opiekunowie zostali uwzględnieni w Programie wsparcia osób starszych, niepełnosprawnych i chorych w Mieście Zielona Góra na lata 2019-2023. Ze Stowarzyszeniem konsultowana jest organizacja zadań społecznych, a przedstawiciel Stowarzyszenia jest członkiem  Zespołu konsultacyjno- doradczego ds. Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2021-2027

Dla opiekunów organizowane są: szkolenia, wykłady i pogadanki, warsztaty terapeutyczne, warsztaty w zakresie sprawowania opieki.

Szkolenia i wykłady organizowane są także dla profesjonalistów, a szeroka publiczność jest informowana o problemie dzięki audycjom radiowym i poradnikom. Młodzi mogą brać udział w wolontariacie, mają dostęp do „symulatorów starości” i do programów edukacyjnych.

Kontakt: Lubuskie Stowarzyszenie Wsparcia Opiekunów i Osób Dotkniętych Chorobą Alzheimera Os. Pomorskie, 28 65-548 Zielona Góra, tel. 68 325 83 66, 501 122 581 kontakt@alzheimer.zgora.pl www.alzheimer.zgora.pl

PROJEKT „WEEKENDOWE WYJAZDY TERAPEUTYCZNO- REHABILITACYJNE” PODKARPACKIE STOWARZYSZENIE POMOCY OSOBOM Z CHOROBĄ ALZHEIMERA

  • W czasie wyjazdu  prowadzone są zajęcia terapeutyczne z chorymi. Trenują oni sprawność manualną oraz pamięć za pomocą specjalnie dobranych ćwiczeń.
  • Projekt służy poprawie kondycji zdrowotnej i organizacyjnej rodzin dotkniętych problemem choroby oraz poprawie sprawności psychofizycznej chorych.
  • Wspiera chorych i ich opiekunów, uwrażliwia na problem studentów-wolontariuszy z Uniwersytetu Rzeszowskiego

Program realizowany jest od 2007 r. dla opiekunów i tych osób żyjących z chorobą Alzheimera, którym stan zaawansowania choroby na to pozwala. Zajęcia prowadzą członkowie Stowarzyszenia z udziałem wykwalifikowanych terapeutów wspomaganych przez studentów - wolontariuszy z kierunku Fizjoterapia Wydziału Medycznego Uniwersytetu Rzeszowskiego.

W tym czasie opiekunowie mogą konsultować się z lekarzem geriatrą, psychologiem, uczą się rozwiązywania problemów związanych z chorobą Alzheimera oraz mają możliwość wymiany doświadczeń, a przede wszystkim odpoczynku i zregenerowania sił na dalszą opiekę. Wspólnie spędzony czas integruje opiekunów i chorych. Uczestnicy po południu spacerują, a wieczorem spędzają czas przy muzyce i wspólnym śpiewaniu.

KONATKT:  Podkarpackie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera ul. Seniora 2, 35-310 Rzeszów 17 857 93 50, 501 603 236 pspozca@poczta.onet.pl www. alzheimer. rzeszow.pl

Konferencja odbywa się 30 września 2019 r. (poniedziałek) w godzinach 11.00 – 15.00 w Biurze RPO w Warszawie przy ulicy Długiej 23/25.

PROGRAM KONFERENCJI:

11.00 – 11.15            Otwarcie konferencji

  • dr hab. Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich
  • osoba żyjąca z chorobą Alzheimera

11.15 – 11.35            Potrzeby opiekunów – prof. Tadeusz Parnowski, specjalista w zakresie psychogeriatrii

11.35 – 11.50            Spostrzeżenia nt. trudności opiekunów i postrzegania ich przez społeczeństwo – Krzysztof Łoziński, Instytut Socjologii Uniwersytetu Zielonogórskiego

11.50 – 12.15            prezentacja bonu dla opiekunów osób żyjących z chorobą Alzheimera w kontekście miejskiej polityki senioralnej, z uwzględnieniem wniosków z badań ewaluacyjnych bonu opiekuńczego – dr hab. Beata Bugajska, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych Urzędu Miasta Szczecin

12.15 – 12.35            Przerwa kawowa

Część II

12.35 – 14.40            Prezentacja dobrych praktyk połączona z dyskusją

  • Ewa Duda, Fundacja KTOTO – Zrozumieć Alzheimera: prezentacja innowacyjnego projektu Narzędzia Społecznościowego „Alzheimer i Ja – Razem Zrozumiemy
  • dr hab. Grażyna Miłkowska, prof. Uniwersytetu Zielonogórskiego, Lubuskie Stowarzyszenie Wsparcia Opiekunów i Osób Dotkniętych Chorobą Alzheimera:  Edukacja
  • Andrzej Rossa, Wielkopolskie Stowarzyszenie Alzheimerowskie:  Wsparcie Rodzin z Problemem Demencji
  • Urszula Mierzwa, Podkarpackie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera: Razem Łatwiej czyli „Domówki”
  • Michał Gwiżdż, Małopolska Fundacja Pomocy Ludziom Dotkniętym Chorobą Alzheimera: – Terapia Aktywizacyjna
  • Sylwia Wierzejska, Siedleckie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera: – Alzheimer! Jak żyć

Dyskusja

14.40 – 14.50  -  Co dalej – wyzwania – Mirosława Wojciechowska-Szepczyńska

14.50 – 15.00  - Zakończenie – Barbara Imiołczyk

Konferencja będzie tłumaczona na język migowy. Transmisja dostępna na stronie: www.rpo.gov.pl  

W poprzednich latach omawialiśmy tematy:

Sprawa pana Tomasza. Sąd przyznał mu rentę

Data: 2019-09-24
  • Sąd Okręgowy w Białymstoku przyznał panu Tomaszowi rentę
  • Rozpatrywał tę sprawę po raz drugi, p tym jak Sąd Najwyższy zgodził się ze skargą kasacyjną RPO w tej sprawie i wskazał sądowi w Białymstoku, jak zanalizować sprawę, by wyrok był sprawiedliwy
  • Za pierwszym razem białostocki sąd uznał, że panu Tomaszowi nic się nie należy
  • AKTUALIZACJA 2021 r: Sąd Apelacyjny, rozpatrując apelację, podniósł wysokość kwoty gwarancyjnej

Pan Tomasz jako trzyletnie dziecko stał się w 1992 r. ofiarą wypadku drogowego, w wyniku którego jest sparaliżowany i porusza się na wózku. Ponieważ sprawca wypadku nie miał OC, odszkodowanie (w tym rentę) wypłacał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. W momencie szacowania wysokości odszkodowania maksymalna kwota, jaką można przyznać, wynosiła 720 tys. zł. Po 20 latach suma ta się wyczerpała i pan Tomasz został z niczym. Sądy w dwóch instancjach uznały, że pana Tomasza nie ma już podstaw do roszczeń wobec Funduszu, wygasła ona bowiem w momencie, w którym pieniądze się skończyły. Tak sądy interpretowały postanowienia Kodeksu cywilnego dotyczące zobowiązań i odpowiedzialności.

O sprawie pan Tomasz powiadomił rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara w 2016 r. na spotkaniu regionalnym w Białymstoku. Nie miał już nadziei na wzruszenie tych wyroków, gdyż termin, jaki mu przysługiwał na złożenie skargi kasacyjnej, już się kończył, on zaś nie miał pieniędzy na prawnika, który umiałby przedstawić Sądowi Najwyższemu odpowiednie argumenty.

Rzecznikowi Praw Obywatelskich taki termin liczy się jednak inaczej, mógł więc zdążyć z argumentacją prawną – i zrobił to. Dzięki temu Sąd Najwyższy nakazał sprawę rozpatrzyć ponownie. RPO zwracał w skardze kasacyjnej uwagę na konstytucyjne gwarancje równości (art. 32). Nie można tłumaczyć cofnięcia wsparcia dla pana Tomasza, wsparcia, które daje mu szansę nadrobić to, co zabrał mu wypadek, tylko tym, że skończyły się przyznane pieniądze. Zresztą w Unii Europejskiej, do której od czasu wypadku pana Tomasza, Polska weszła, bardzo dba się o to, by takie sytuacje nie miały miejsca (tzw. Dyrektywa Komunikacyjna zawiera mechanizm dostosowywania wysokości sum gwarancyjnych do realnych potrzeb poszkodowanych).

Te argumenty zostały teraz uwzględnione i pozwoliły Sądowi Okręgowemu inaczej popatrzyć na sprawę. Sąd wskazał teraz, że na to, czy po wyczerpaniu się sumy gwarancyjnej Fundusz ma jeszcze wobec poszkodowanego obowiązki, można popatrzeć z dwóch stron. Rzeczywiście, suma gwarancyjna stanowi w zasadzie górną granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela. Dotyczy jednak stanów zwyczajnych i przewidywalnych. W przypadku pana Tomasza trzeba jednak skorzystać - tak jak wskazał RPO – z możliwości, jakie daje art. 3571 Kodeksu Cywilnego. Chodzi o to, że umówiona suma gwarancyjna ulegała wyczerpaniu, bowiem należne panu Tomaszowi świadczenia musiały zostać dostoswane do zmienionych warunków społecznych (wzrost kosztów leczenia, ustawowe zapewnienie szerzej ochrony ofiarom wypadków). Nie można więc trzymać się tej kwoty sztywno.

Sąd zauważył także w uzasadnieniu wyroku, że ubezpieczyciel kalkulując składkę z tytułu umowy ubezpieczenia powinien był wziąć pod uwagę możliwość odpowiedzialności ponad umówioną sumę gwarancyjną. Nie można odmówić poszkodowanemu człowiekowi świadczeń tylko z tego powodu, że ubezpieczyciel kalkulując składkę założył, że nie będzie miał do niego zastosowania powszechnie obowiązujący przepis art. 3571 k.c – stwierdził Sąd.

Szacując wysokość renty sąd korzystał z opinii zespołu biegłych, którzy podkreślili m.in., iż wskazane przez pana Tomasza koszty leków, wizyt lekarskich, rehabilitacji odpowiadają minimalnemu zakresowi niezbędnych działań z punktu widzenia utrzymania stanu zdrowia na dotychczasowym poziomie i zapobieganiu dalszym powikłaniom: są realne. Nakładem większej swojej pracy oraz zaangażowania pan Tomasz stara się - w miarę możliwości realizować swoje zamierzenia – podkreślił sąd.

AKTUALIZACJA: Apelację od wyroku złożył RPO. Zauważył, że jakkolwiek wyrok jest korzystny dla pana Tomasza, zakłada jednak że jako trzyletnie dziecko ponosił on jednak odpowiedzialność za wypadek i powinien się nią podzielić z państwem. Sąd Apelacyjny w Białymstoku przyznał RPO rację i w wyroku z 30 grudnia 2020 r. podniósł wysokość sumy gwarancyjnej zabezpieczającej prawo do renty.  Sąd Apelacyjny w Białymstoku uwzględnił również zmieniony, staraniami RPO, stan prawny.

Nagroda RPO im. Macieja Lisa dla Adama Komara

Data: 2019-09-23
  • Spośród zgłoszonych kandydatów Kapituła postanowiła 20 września przyznać Nagrodę RPO im. doktora Macieja Lisa Panu Adamowi Komarowi.
  • Nagroda ustanowiona z inicjatywy RPO w celu uhonorowania pamięci Macieja Lisa – pełnomocnika terenowego RPO we Wrocławiu, przyznawana jest za szczególne osiągnięcia w dziedzinie obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami.
  • Adam Komar jest prezesem wrocławskiej Fundacji „Potrafię Pomóc”, która od ponad 10 lat pomaga dzieciom, młodzieży i dorosłym z niepełnosprawnościami oraz ich rodzicom i opiekunom prawnym w walce o lepszą przyszłość. Organizuje i angażuje się w akcje rozwijające wrażliwość społeczną wobec osób z niepełnosprawnościami, a zatrudniając oraz oferując wolontariat osobom z niepełnosprawnościami i ich rodzicom oraz opiekunom - aktywizuje ich na rynku pracy.

Adam Komar wraz ze swoim zespołem z powodzeniem realizuje już kolejną edycję projektu „Wrocław bez barier, czyli dzieci mają głos”, dzięki któremu rozpowszechnia wśród Dolnoślązaków wiedzę m.in. o chorobach rzadkich. Działania polegają na organizacji i współorganizacji biegów świadomości we Wrocławiu i innych miastach, a także organizacji wydarzeń we współpracy z innymi organizacjami. Co roku odbywają się organizowane przez Fundację ogólnopolskie konferencje tematyczne, które skupiają setki zainteresowanych rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnościami, fizjoterapeutów, rehabilitantów, psychoterapeutów i lekarzy, a przede wszystkim osoby z niepełnosprawnościami zarówno z Dolnego Śląska, jak i z innych polskich województw czy z zagranicy.

Z inicjatywy prezesa Fundacji otwarte zostało pierwsze we Wrocławiu i jedyne tego typu w Polsce mieszkanie opieki wytchnieniowej, w którym osoby z niepełnosprawnościami, pod opieką wykwalifikowanej kadry mogą przebywać, podczas gdy ich rodzice czy opiekunowie mogą pójść do lekarza, szpitala czy po prostu odpocząć. W mieszkaniu tym pod opieką specjalistów, mogą przebywać osoby z głęboką niepełnosprawnością ruchową, karmione dojelitowo czy wspomagane oddechowo i osoby z głęboką niepełnosprawnością intelektualną, wymagające stałej pomocy. Dzięki wsparciu Prezydenta Wrocławia, opieka ta jest bezpłatna.

Od ponad pięciu lat prężnie działa Ośrodek Edukacyjno-Rehabilitacyjny dla Wyjątkowych Dzieci wraz z Terapeutycznym Punktem Przedszkolnym. Ośrodek świadczy bezpłatnie kompleksowe usługi dla dzieci i młodzieży (w wieku 3-25 lat) z wadami rozwojowymi (niepełnosprawnością intelektualną w stopniu głębokim, niepełnosprawnością sprzężoną) oraz ich rodziców. Realizowane są w nim zalecenia zawarte w orzeczeniu o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych zespołowych i indywidualnych. W ośrodku wdrażane są programy nauczania i wychowania dostosowane do indywidualnych potrzeb każdego wychowanka z uwzględnieniem ich możliwości psychofizycznych.

Dzięki bardzo dobrej współpracy z władzami samorządowymi Wrocławia w najbliższym czasie planowana jest budowa Kompleksu Potrafię Pomóc. Na powierzchni ponad 4000 metrów kwadratowych powstaną: ośrodek rehabilitacyjno-edukacyjny, integracyjne przedszkole terapeutyczne, 10 dwuosobowych pokoi wytchnień i przestrzeń na turnusy rehabilitacyjne, pierwszy w Polsce dom samodzielności dla 10 dorosłych osób z zespołem Pradera-Williego. W skład ośrodka będzie wchodziło również Centrum Diagnostyki Chorób Rzadkich i Rehabilitacji, przestrzeń konsultacyjno-diagnostyczna, w której specjaliści będą konsultowali i diagnozowali osoby z chorobami rzadkimi. Będzie tam się również mieścił gabinet ginekologiczny dla kobiet z różnymi niepełnosprawnościami.

Projekty realizowane przez Fundację zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem. Na przykład projekt „Wchodzę w Rolę” to warsztaty w szkołach i przedszkolach pokazujące dzieciom, z jakimi trudnościami może borykać się osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim, niewidoma czy też głuchoniema. Podczas warsztatów dzieci poprzez zabawę mogą przekonać się jak to jest być np. osobą niewidomą, mają wtedy zasłonięte oczy i z pomocą białej łaski próbują przejść między ławkami.

I Zjazd Kobiet z Niepełnosprawnościami i Ich Sojuszniczek oraz Sojuszników w Biurze RPO

Data: 2019-09-21

21 września 2019 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbył się I Zjazd kobiet z niepełnosprawnościami i ich sojuszniczek/ków.

W październiku zeszłego roku Komitet ONZ ds. Praw Osób z niepełnosprawnościami, w rekomendacjach dla Polski jasno wykazał, że kobiety z niepełnosprawnościami należą do jednej z najbardziej marginalizowanych i dyskryminowanych grup społecznych. W związku z tym rząd polski powinien  w trybie pilnym podjąć skuteczne kroki, by ich prawa zaczęły być respektowane, zapewnić im dostęp do usług, a tym samym pełni życia społecznego na zasadzie równości z innymi obywatelkami/ami.

Organizatorem Zjazdu był “Artykuł 6.” - nieformalna grupa założona i prowadzona przez aktywistki, działaczki, naukowczynie, artystki i liderki, którym zależy na wzmacnianiu oraz włączaniu w życie społeczne kobiet o różnym stopniu sprawności. Nazwa nawiązuje do artykułu 6 Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami, który wprost mówi o zakazie dyskryminacji i zapewnieniu równego dostępu do wszelkich usług dla dziewczyn i kobiet z ograniczeniami sprawności.

Zjazd otworzył Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Adam Bodnar. W swoim wystąpieniu podkreślił znaczenie dyskryminacji kobiet w kontekście Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami. Podczas zjazdu, oprócz części plenarnej, na której dyskutowano o rekomendacjach  Komitetu ds. Osób z Niepełnosprawnościami ONZ, odbyły się dwa warsztaty „Siła  jest w siostrzeństwie" - jak się wzajemnie wspierać i wzmacniać” oraz „Rzecznictwo we wspólnej sprawie - budowanie sojuszy i planowanie działań rzeczniczych”.

RPO Adam Bodnar, który otworzył spotkanie, napisał na swoim profilu na Facebooku:

Cieszę się, że Biuro RPO mogło gościć to wspaniałe wydarzenie. Miałem zaszczyt wygłosić kilka słów na początku. Towarzyszyła mi nacz. Anna Mikołajczyk- odpowiedzialna za koordynowanie tego tematu w BRPO.

Mówiłem o rekomendacjach Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami dot. Polski. Temat dyskryminacji kobiet z niepełnosprawnościami jest bardzo ważny dla Komitetu ONZ. Art. 6 Konwencji ONZ jest w całości temu poświęcony, a Komitet ONZ przyjął nawet komentarz ogólny do tego przepisu (17 stron szczegółowej analizy). W polskim kontekście najważniejsze rekomendacje dotyczą przemocy domowej oraz dostępności usług zdrowotnych. W Biurze RPO mieliśmy przykładowo skargę od osoby niesłyszącej będącej w ciąży, która nie mogła porozumieć się z ginekologiem. Przypomniał mi się w tym kontekście film „Rozumiemy się bez słów” z Louaną w roli głównej, o dzieciach CODA występujących w roli tłumaczy własnych rodziców. Powiedziałem także o istotnej roli nauki w przybliżaniu rozumienia prawa antydyskryminacyjnego - uczestniczkom pokazałem książkę habilitacyjną Monika Domańska o dyskryminacji ze względu na więcej niż jedno kryterium. Niestety ze względu na wykluczenie transportowe niektóre uczestniczki nie zdołały do nas dojechać.

Organizatorkom oraz uczestniczkom Zjazdu serdecznie gratuluję. No i czekam na rekomendacje pod adresem BRPO. Do końca roku powinien być gotowy raport na temat dostępności usług medycznych dla osób z niepełnosprawnościami. A przecież to tylko jeden z problemów.

Ponizej prezentujemy Deklarację Zjazdu otwierającą nowy rozdział rzecznictwa i walki na rzecz praw kobiet z niepełnosprawnościami. 

Treść Deklaracji: 

My, członkinie kolektywu “Artykuł 6” oraz uczestniczki i uczestnicy pierwszego polskiego zjazdu kobiet z niepełnosprawnościami i ich sojuszniczek/ków domagamy się podjęcia przez decydentów wszystkich szczebli natychmiastowych działań mających na celu ochronę dziewczyn, kobiet i niebinarnych osób z niepełnosprawnościami przed dyskryminacją i przemocą, a także zapewnienie możliwości korzystania z pełni przysługujących im praw. W szczególności domagamy się:
Przetłumaczenia, respektowania i wdrożenia rekomendacji Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami.
Konsultowania ze środowiskiem kobiet z niepełnosprawnościami, ich organizacjami oraz nieformalnymi grupami wszystkich rozwiązań i polityk, które dotyczą tej różnorodnej grupy.

 

Jak wyglądają prace nad deinstytucjonalizacją opieki nad osobami z niepełnosprawnością?

Data: 2019-09-17
  • Strategia deinstytucjonalizacji opieki ma być gotowa w połowie 2020 roku
  • Rządowe prace nad nią koordynuje Minister Zdrowia
  • Tak resort rodziny odpowiada na pytanie RPO o postępy w zmianie systemu pomocy dla osób z niepełnosprawnościami i seniorów
  • Przesyła też szczegółowe dane statystyczne na temat organizacji i sposobu finansowania różnych form wspierania osób z niepełnosprawnościami w samodzielnym życiu i podejmowaniu decyzji

Deinstytucjonalizacja to doprowadzenie do tego, żeby osoba z niepełnosprawnością mogła cieszyć się samodzielnością i żyć tak, jak chce – a nie trafić do dużej instytucji opieki. Zalecenie, by zapewniać każdemu prawo do samodzielnego i niezależnego życia, znajduje się w międzynarodowych standardach dotyczących praw osób z niepełnosprawnościami. RPO ubiega się o taką zmianę polityk państwa od dawna.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, pytane o to, jak przebiegają prace nad deinstytucjonalizacją, odpowiedziało, że na koordynatora prac nad strategią deinstytucjonalizacji został wybrany Minister Zdrowia. Współpraca Ministerstwa Zdrowia z Ministerstwem Rodziny, Pracy, Polityki Społecznej oraz z Ministerstwem Inwestycji i Rozwoju rozpoczęła się w marcu.  Do sierpnia odbyły się spotkania robocze, których efektem jest wstępna diagnozy usług społecznych i zdrowotnych podlegających deinstytucjonalizacji, w tym usług obejmujących osoby starsze i niepełnosprawne.  Opracowanie strategii przewidywane jest na połowę 2020 roku.

Równocześnie resort rodziny rozwija usługi opiekuńcze i specjalistyczne usługi opiekuńcze świadczone w środowisku lokalnym.

Z analizy rocznych sprawozdań resortowych wynika, iż liczba osób, którym przyznano usługi opiekuńcze, w ciągu dziesięciu lat wrosła o 23% (z 86 851 osób w 2008 r. do 106 939 osób w 2018 r.). Liczba świadczeń wzrosła o 2,6% (z 33 020 809 w roku 2008 do 33 867 324 świadczeń w roku 2018). W roku 2018 w porównaniu do 2008 r. odnotowano 80-proc. wzrost środków finansowych przeznaczonych na te usługi (z ok. 326 mln zł w roku 2008 do 588 mln zł).

Specjalistyczne usługi opiekuńcze

W przypadku liczby osób, którym w drodze decyzji administracyjnej przyznano specjalistyczne usługi opiekuńcze odnotowano 6,6% wzrost (z 5 619 osób w roku 2008 do 5 991 osób w roku 2018). Jednocześnie liczba świadczeń była wyższa o 8,4% (wzrost z 246  054 świadczeń w 2008 r. do 1 350 892 świadczeń w roku 2018). Na realizację specjalistycznych usług opiekuńczych w roku 2018 przeznaczono ok. 26 min zł, z kolei w roku 2008 - ok. 15 min zł (jest to wzrost o 71%).

Specjalistyczne usługi opiekuńcze w miejscu zamieszkania dla osób z zaburzeniami psychicznymi

Liczba osób, którym przyznano specjalistyczne usługi opiekuńcze w miejscu zamieszkania, wzrosła o 46,2% (z 10 238 w roku 2008 do 14 970 osób w roku 2018). Liczba świadczeń przyznanych pozostawała jednak na zbliżonym poziomie 4 mln rocznie. W roku 2018 w porównaniu do 2008 r. odnotowano ponad dwukrotny (110%) wzrost środków finansowych przeznaczonych na te usługi (z 56 mln zł do 118 mln).

Żeby bardziej wesprzeć tę formę pomocy, od roku 2018 rząd wspiera samorząd gminny (świadczący usługi samodzielnie jak i poprzez spółdzielnie socjalne) poprzez Program „Opieka 75+”. Jest on skierowany do osób co najmniej 75-letnich (samotnych jak i żyjących w rodzinie), które mieszkają na terenie małych gmin (do 60 000 mieszkańców). Dzięki temu o 3% wzrosła liczba gmin świadczących usługi opiekuńcze (z 2 083 w 2017 r. do 2 142 w roku 2018 na 2 478 gmin w Polsce).

Specjalistyczne usługi opiekuńcze mogą być także świadczone w ośrodkach wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi, jakimi są np. środowiskowe domy samopomocy, kluby samopomocy. Zgodnie z ideą deinstytucjonalizacji w ostatnich latach następuje dynamiczny rozwój tej formy wsparcia.

Środowiskowe domy samopomocy

W 2008 roku było w Polsce 605 środowiskowe domy samopomocy i funkcjonowało w nich 19 299 miejsc, z których w ciągu całego roku skorzystało 20 515 osób, w 2018 roku - 860 ośrodków (wzrost liczby tego typu placówek o ok. 18 % w stosunku do roku 2011), funkcjonowało w nich 31 349 miejsc (wzrost ok. 31% w stosunku do roku 2011). W roku 2018 z ośrodków wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi skorzystało 36 249 osób (co stanowi wzrost liczby osób korzystających z tego typu placówek o ok. 34,2 % w stosunku do roku 2011).

Wzrost liczby środowiskowych domów samopomocy oraz nowych miejsc wynika ze znacznego zwiększenia nakładów finansowych z budżetu państwa na rozwój sieci ośrodków wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi. W okresie od roku 2015 do 2018 wzrosły o ponad 44%. W roku 2015 wynosiły 404.866 tys. zł, zaś w roku 2018 583.170 tys. zł.

Ze środków rezerwy celowej przeznaczonej na rozwój sieci ŚDS w 2018 r. uruchomiono 118 miejsc. Ponadto utworzono 3 kluby samopomocy na łączną liczbę miejsc 55, a także uruchomiono 40 nowych miejsc w istniejącym już klubie. Dodatkowo w ramach Programu kompleksowego wsparcia dla rodzin „Za życiem”, ze środków budżetu uruchomiono 8 nowych jednostek, cztery filie domów już istniejących, uruchomiono także nowe miejsca w ŚDS już funkcjonujących - łącznie 323 miejsca.

Mieszkania chronione

Funkcjonują w Polsce od 1996 r. w oparciu o przepisy ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu, która w ciągu ostatnich 20 lat była wielokrotnie zmieniana.

Obecnie mieszkanie chronione oznacza formę pomocy społecznej przygotowującą pod opieką specjalistów osoby tam przebywające do prowadzenia samodzielnego życia lub wspomagającą te osoby w codziennym funkcjonowaniu.

Prowadzenie i zapewnienie miejsc w mieszkaniach chronionych jest zadaniem własnym gminy o charakterze obowiązkowym, natomiast prowadzenie mieszkań chronionych dla osób z terenu więcej niż jednej gminy należy do zadań własnych powiatu.

W dniu 1 maja 2018 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Rodziny w sprawie mieszkań chronionych (Dz. U. z 2018 r. poz. 822), które określa minimalne standardy usług oraz minimalne standardy pomieszczeń w mieszkaniu chronionym. Od 1 stycznia 2022 r. w jednym mieszkaniu będzie mogło mieszkać najwyżej siedem osób.

Program kompleksowego wsparcia dla rodzin „Za życiem” przewidział tworzenie mieszkań chronionych dla osób ze znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Na lata 2017 - 2021 na ten cel przewidziano na dofinansowanie w kwocie 108 mln zł, po 24 mln rocznie, a w II półroczu 2017 roku - 12 mln.

Od roku 2019 przewidziana dotacja do zadania własnego polegającego na tworzeniu nowych mieszkań chronionych wynosi 70%, co umożliwi większej liczbie samorządów lokalnych zaangażowanie się w realizację powyższego działania.

Mieszkania chronione (dane MRPiPS)

Okres sprawozdawczy

Liczba mieszkań

Liczba miejsc

Liczba osób korzystających

2015

660

2605

2593

2016

703

2922

2774

2017

678

2863

2794

2018

935

3544

3401

Zmiana nastawienia pomocy społecznej

Pomoc społeczna dokłada wszelkich starań, aby osoby mogły jak najdłużej przebywać w swoim środowisku. Do domu pomocy społecznej kieruje się dopiero wówczas, kiedy osobom wymagającym całodobowej opieki z powodu wieku, choroby lub niepełnosprawności, nie można zapewnić niezbędnej pomocy w formie usług opiekuńczych w ich miejscu zamieszkania. Domy pomocy społecznej świadczą całodobową pomoc instytucjonalną. Dom pomocy społecznej świadczy usługi bytowe, opiekuńcze, wspomagające i edukacyjne na poziomie obowiązującego standardu, w zakresie i formach wynikających z indywidualnych potrzeb osób w nim przebywających.

Ustawa z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie ustawy o pomocy społecznej oraz ustawy o ochronie zdrowia psychicznego została podpisana przez Prezydenta 14 sierpnia a w 3 września została ogłoszona w Dzienniku Ustaw. Jej celem jest m.in. ograniczenie skali nieprawidłowości w placówkach zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku, a tym samym zwiększenie poczucia bezpieczeństwa osób starszych i niepełnosprawnych przebywających w tych placówkach, poprawę skuteczności stosowania sankcji nakładanych na podmioty prowadzące placówki bez zezwolenia oraz poprawę warunków pobytu osób przebywających w legalnie działających placówkach całodobowej opieki.

Ustawa reguluje także zasady pobytu w placówkach i zasady ich opuszczania przez osoby, do których ma zastosowanie ustawa z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego. Ponadto, uregulowano zasady ograniczenia samodzielnego opuszczania terenu domów pomocy społecznej oraz placówek przez ich mieszkańców będących osobami z zaburzeniami psychicznymi. Wskazane zmiany były postulowane również przez Pana Rzecznika w Raporcie w sprawie praw mieszkańców domów pomocy społecznej opublikowanym w 2017 r.

Od 2016 r. na podstawie ustawy o osobach starszych (Dz. U. 2015 poz. 705) opracowywana jest co roku informacja o sytuacji osób starszych. Dotychczas zostały przygotowane trzy Informacje za lata 2015, 2016 i 2017 (które są dostępne na stronach resortu: http://senior.gov.pl/materialy_i_badania). Raport za rok 2017 dostępny jest pod adresem https://www.gov.pl/web/rodzina/informacja-o-sytuacji-osob-starszych-za-rok-2017 (wkrótce zostanie udostępniona Informacja za 2018 rok) – informuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

XI.503.4.2016

Jakie są skutki reformy nauczania indywidualnego? Rzecznik prosi Ministra Edukacji o ocenę

Data: 2019-09-13
  • Do Biura RPO wciąż docierają niepokojące sygnały o niekorzystnych skutkach reformy nauczania indywidualnego.
  • Rezygnacja z możliwości realizowania tej formy kształcenia na terenie szkoły dla wielu uczniów oznacza zamknięcie w domu i brak kontaktu z rówieśnikami, co może mieć niekorzystny wpływ na ich stan zdrowia oraz organizację życia całej rodziny.
  • Rzecznik prosi Ministra Edukacji o ocenę skutków wprowadzonych zmian.

Zmiany w organizacji nauczania indywidualnego dla dzieci i uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi zostały wprowadzone rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej w sprawie warunków organizowania kształcenia, wychowania i opieki dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych, niedostosowanych społecznie i zagrożonych niedostosowaniem społecznym. Zrezygnowano wtedy z możliwości organizowania indywidualnego obowiązkowego rocznego przygotowania przedszkolnego oraz indywidualnego nauczania na terenie, odpowiednio, przedszkola lub szkoły. Od 1 września 2017 r. uczniowie z niepełnosprawnościami mogą korzystać z tej formy edukacji jedynie w miejscu swojego zamieszkania.

Do Biura RPO wciąż docierają niepokojące sygnały o niekorzystnych skutkach wprowadzonej reformy. Rezygnacja z możliwości realizowania nauczania indywidualnego na terenie szkoły dla wielu uczniów oznacza zamknięcie w domu i brak kontaktu z rówieśnikami, co ma również wpływ na życie ich rodzin - zazwyczaj jeden z rodziców jest zmuszony do ograniczenia aktywności zawodowej w celu zapewnienia opieki dziecku w miejscu zamieszkania. Rodzice wciąż są zdezorientowani, jeśli chodzi o alternatywy wobec nauczania indywidualnego. Często jedynym wyborem, jaki otrzymują są indywidualne zajęcia w domu albo nauka w placówce, jednak pozbawiona częściowo lub całkowicie potrzebnego ich dzieciom wsparcia. Rodzi to uzasadnione obawy o jakość edukacji tej grupy uczniów i prowadzi do wniosku, że przynajmniej część dyrektorów placówek i pracowników poradni psychologiczno-pedagogicznych nie przekazuje informacji o innych możliwościach kształcenia i wsparcia (np. zindywidualizowanej ścieżce kształcenia) w sposób efektywny.

Z uzyskanych przez Rzecznika informacji wynika, że konsekwencje reformy odczuwają najdotkliwiej dzieci i młodzież z niepełnosprawnościami, w tym z niepełnosprawnością psychiczną które do tej pory miały możliwość nauki w trybie indywidualnym w szkole - w związku z odizolowaniem od środowiska szkolnego ich stan zdrowia pogarsza się. Liczne wątpliwości dotyczą m.in. również tego, w jaki sposób realizować nauczanie indywidulane w domu, w którym nie ma do tego warunków. Wydaje się zatem, że wprowadzone zmiany, choć mające na celu zapewnienie edukacji włączającej, w rezultacie odbierane są jako niekorzystne zarówno przez uczniów, jak i ich rodziców.

Dlatego Rzecznik zwrócił się do Ministra Edukacji z prośbą o udzielenie informacji, czy w resorcie przeprowadzono ewaluację zmian legislacyjnych dotyczących nauczania indywidualnego i nowych form pomocy psychologicznopedagogicznych oraz jaki był ewentualnie wynik tej analizy.

XI.7036.12.2017

RPO ponawia postulat deinstytucjonalizacji wsparcia osób z niepełnosprawnościami oraz seniorów

Data: 2019-08-13
  • Osoby z niepełnosprawnościami i seniorzy przebywają w dużych instytucjach opieki - nawet jeśli tego nie chcą, bo wciąż nie mają właściwego wsparcia w lokalnej społeczności
  • RPO ponownie dopomina się od rządu o kompleksową strategię deinstytucjonalizacji systemu wsparcia dla tych osób - połączoną z odejściem od instytucji ubezwłasnowolnienia
  • Polskę zobowiązują do tego m.in. rekomendacje Komitetu ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych z 2018 r. 
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił w tej sprawie do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Bożeny Borys-Szopy

Osoby z niepełnosprawnościami i osoby starsze powinny mieć możliwość niezależnego życia. Przewiduje to m.in. Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Chodzi o to, aby w pełni i w sposób równy z innymi mogły one korzystać ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności. Osoby takie muszą mieć możliwość decyzji co do tego, gdzie i z kim będą mieszkać, a nie być zobowiązywane do mieszkania w szczególnych warunkach (DPS-ach, domach seniora itp.).

Cel ten można osiągnąć dzięki deinstytucjonalizacji, czyli przejściu do wsparcia na poziomie społeczności lokalnych. Założeniem jest zastąpienie oferowania miejsc w dużych instytucjach, jak DPS-y, wsparciem w postaci mieszkania chronionego lub korzystania z usług asystenta osobistego. Proces ten odnosi się także do systemu ochrony zdrowia psychicznego - główny ciężar powinien zostać przeniesiony z dużych szpitali psychiatrycznych na świadczenie pomocy w lokalnych wspólnotach.

Problem ten był już wielokrotnie sygnalizowany rządowi przez RPO. W listopadzie 2017 r. RPO wraz z 54 organizacjami społecznymi skierował do premiera apel w tej sprawie. Wskazano, że liczba DPS-ów stale rośnie. Podkreślono niedostateczny rozwój alternatywnych form wsparcia wobec nich.  Apelowano o przyjęcie Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji.

W sierpniu 2018 r. RPO ponownie napisał do rządu, że seniorzy i osoby z niepełnosprawnościami nadal skazywani są na przeprowadzkę do dużych instytucji opieki, nawet jeśli tego nie chcą – nie ma bowiem dla nich właściwego wsparcia w miejscu zamieszkania. 

Rząd odpowiedział, że nie widzi potrzeby przyjmowania Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji, ponieważ stosowane są inne narzędzia. A w ich ramach co roku 900 osób powraca z DPS-ów do społeczności lokalnych.

Rekomendacje Komitetu ONZ i wymogi UE

Problem nabiera jednak nowego znaczenia w kontekście rekomendacji wydanych we wrześniu 2018 r. przez Komitet ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych oraz procedowanego obecnie projektu nowelizacji ustawy o pomocy społecznej oraz ustawy o ochronie zdrowia psychicznego.

Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych, ratyfikowana w 2012 r. przez Polskę, nakłada na państwa-strony obowiązek podjęcia skutecznych i odpowiednich środków w celu umożliwienia osobom z niepełnosprawnościami życia w społeczności lokalnej. Osoby z niepełnosprawnościami mają mieć możliwość wyboru miejsca zamieszkania, na zasadzie równości z innymi i nie być zobowiązywane do mieszkania w szczególnych warunkach. Zgodnie z Kartą Praw Podstawowych UE  także osoby starsze mają prawo do godnego i niezależnego życia.

W myśl Rekomendacji CM/Rec(2014)5 Komitetu Ministrów Rady Europy dla państw członkowskich w sprawie promocji praw osób starszych, wsparcie dla seniorów powinno być świadczone w społecznościach lokalnych.

Według Ogólnoeuropejskich Wytycznych Przejścia od Opieki Instytucjonalnej do Opieki Świadczonej na Poziomie Społeczności Lokalnych, niezbędne jest stworzenie krajowych i regionalnych planów działania na rzecz deinstytucjonalizacji i rozwoju usług na poziomie lokalnym. Wytyczne podkreślają potrzebę przyjęcia regulacji ustawowych zapewniających dostęp do usług wsparcia w społecznościach lokalnych oraz zaprzestania tworzenia dużych instytucji opiekuńczych.

Deinstytucjonalizacja nie polega wyłącznie na rezygnacji z instytucji. Należy ją postrzegać w szerszym kontekście zmiany podejścia do osób z niepełnosprawnościami i osób starszych. Chodzi bowiem m.in. o: 

  • odejście od medycznego modelu niepełnosprawności na rzecz modelu społecznego, 
  • zniesienie ograniczeń zdolności do czynności prawnych osób z niepełnosprawnościami (ubezwłasnowolnienie), 
  • zmiany w systemie ochrony zdrowia, zabezpieczenia społecznego i edukacji. 

Chodzi także o zindywidualizowanie wsparcia oraz branie pod uwagę woli i preferencji osób, na których rzecz te usługi są świadczone. Wymaga to zatem koordynacji działań na wielu płaszczyznach.

Tymczasem w Polsce nie ma kompleksowej strategii dla przeprowadzenia tego procesu. Zauważył to Komitet ds. Praw Osób Niepełnosprawnych, który w rekomendacjach dla Polski uznał brak zmian za jeden z dwóch głównych problemów we wdrażaniu Konwencji. Komitet zarekomendował Polsce przyjęcie konkretnych planów działania na rzecz deinstytucjonalizacji i wyznaczenie ram czasowych przejścia osób z instytucji do życia w społeczności lokalnej. W ocenie Komitetu należy podjąć pilne działania gwarantujące prawidłowe wykorzystanie funduszy unijnych na deinstytucjonalizację. Wymaga to systemowej transformacji, która obejmuje zamknięcie zakładów opiekuńczych i eliminację przepisów ws. instytucjonalizacji. Powinno temu towarzyszyć ustanowienie programu zindywidualizowanych usług wsparcia, obejmujących m.in. plan przejściowy z budżetem i ramami czasowymi.

Co trzeba zmienić

Mimo to dotychczas jednak nie rozpoczęto prac nad kompleksowym wdrożeniem postanowień Konwencji oraz zaleceń Komitetu.

Dlatego Rzecznik zwraca uwagę minister Bożenie Borys-Szopie na potrzebę przeprowadzenia zmian legislacyjnych w art. 53 ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej, który reguluje zasady mieszkalnictwa chronionego. W ustawie powinno się znaleźć wyraźne wskazanie, że mieszkania te są kameralną formą wsparcia. Należy również wprowadzić zakaz tworzenia licznych mieszkań tego typu w jednym budynku. Wskazany byłby także zapis o włączeniu mieszkańców w społeczność lokalną. Ważne jest dopuszczenie do korzystania z mieszkań chronionych osób potrzebujących całodobowego wsparcia.

Konieczne są też rozwiązania zwiększające gwarancje przestrzegania praw osób, które w dalszym ciągu przebywają w instytucjach. Częściowo na tę potrzebę odpowiada projekt noweli ustawy o pomocy społecznej i ustawie o ochronie zdrowia psychicznego. Zawiera on niektóre zmiany postulowane przez RPO - ws. określenia trybu możliwości ograniczenia samodzielnego wychodzenia mieszkańców DPS-ów i placówek zapewniających całodobową opiekę w ramach działalności gospodarczej poza ich teren. 

Rzecznik z satysfakcją przyjął uwzględniony w tym projekcie obowiązek zgody sądu na umieszczenie osoby ubezwłasnowolnionej w placówce zapewniającej całodobową opiekę w ramach działalności gospodarczej. Dla pełnej jednak zgodności projektu z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Trybunału Konstytucyjnego w ustawie należałoby wprost ująć zobowiązanie sądu do uwzględnienia racjonalnie wyrażanej woli osoby ubezwłasnowolnionej.

Pozytywnie należy także ocenić propozycję ustanawiającą limit osób mieszkających w jednym budynku w placówce zapewniającej całodobową opiekę w ramach działalności gospodarczej. Przyjęty limit 100 osób jest jednak zdecydowanie zbyt wysoki. Nie odpowiada on rekomendacjom Komitetu ds. Praw Osób Niepełnosprawnych i opóźni deinstytucjonalizację. 

W projekcie brakuje też określenia maksymalnej liczby osób, które mogą mieszkać w jednym budynku w ramach DPS. Nie ma też regulacji, które stopniowo zmniejszałyby liczbę mieszkańców w istniejących DPS-ach.

Warunkiem wstępnym efektywnej deinstytucjonalizacji jest zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie jej systemem wspieranego podejmowania decyzji - co Rzecznik wielokrotnie postulował. Ubezwłasnowolnienie stoi w sprzeczności z Konwencją. Osoby ubezwłasnowolnienie często są pozbawione możliwości realnego wpływu na własne życie, co powoduje, że częściej trafiają do instytucji. Już sama możliwość ubezwłasnowolnienia negatywnie wpływa na społeczny odbiór osób z niepełnosprawnościami. Są postrzegane jako  „niesamodzielne” i „wymagające opieki” - co ma uzasadniać znaczną ingerencję osób trzecich w ich życie. 

Adam Bodnar zwrócił się do minister Bożeny Borys-Szopy o podjęcie niezbędnych działań na rzecz zintensyfikowania procesu deinstytucjonalizacji, zgodnie z rekomendacjami Komitetu ONZ, w tym przede wszystkim - o opracowanie kompleksowej strategii deinstytucjonalizacji. Poprosił też o uwzględnienie uwag do projektu zmian ustawy o pomocy społecznej i o ochronie zdrowia psychicznego. 

XI.503.4.2016

RPO: studia techniczne powinny uczyć także zasad uniwersalnego projektowania

Data: 2019-07-23
  • W Polsce nadal wiele jest obiektów z niedogodnościami, które ograniczają lub wręcz uniemożliwiają korzystanie z nich osobom z niepełnosprawnościami
  • Powstają też rozwiązania nie spełniające wymogu dostępności, choć teoretycznie mają ją zapewnić - np. platformy przyschodowe, z których korzystanie wymaga asysty
  • Wciąż za mała jest wiedza o takim projektowaniu budynków, produktów i usług, aby były użyteczne dla wszystkich, na zasadzie równości
  • Dlatego RPO postuluje, by do studiów technicznych wprowadzić przedmioty poszerzające wiedzę o zasadach uniwersalnego projektowania

Uniwersalne projektowanie to takie, które tworzy przestrzeń, produkty i uslugi użyteczne dla wszystkich, w możliwie największym stopniu, bez potrzeby adaptacji lub specjalistycznego projektowania (np. wejście do budynku z poziomu gruntu, bez schodów i potrzeby budowy podjazdu).  Służy to nie tylko osobom z niepełnosprawnościami, ale też wszystkim innym, np. tym o czasowo ograniczonej sprawności, osobom starszym czy rodzicom z małymi dziećmi.

Pojęcie uniwersalnego projektowania definiuje ratyfikowana przez Polskę Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Zobowiązuje ona państwa-strony do popierania tej zasady przy tworzeniu norm i wytycznych. Obowiązek jej wdrażania zasygnalizowano w rekomendacjach wydanych we wrześniu 2018 r. dla Polski przez Komitet ds. Praw Osób Niepełnosprawnych, badający przestrzeganie przepisów Konwencji. 

Uniwersalne projektowanie wciąż za rzadkie 

- Niestety, wiedza o zasadach uniwersalnego projektowania jest wśród architektów i projektantów wciąż niewystarczająca - wskazuje Adam Bodnar. Ich nieznajomość powoduje stosowanie rozwiązań, które nie spełniają wymogów dostępności, choć teoretycznie mają ją zapewnić.

Przykładem rozwiązania, który w odbiorze większości społeczeństwa ma służyć osobom o obniżonej sprawności, lecz stoi w oczywistej sprzeczności z ideą uniwersalnego projektowania, są platformy przyschodowe. Osoby z niepełnosprawnościami poruszające się na wózkach korzystają z nich niechętnie, bo nie mogą tego robić samodzielnie, ale wyłącznie z pomocą obsługi.

Krytyczne ustalenia Najwyższej Izby Kontroli

Jak wykazała Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z października 2018 r., w Polsce nie tylko nie są stosowane zasady uniwersalnego projektowania, ale ogólnie nie jest zapewniana dostępność przestrzeni publicznej. Niepokoi zwłaszcza fakt, że dotyczy to również nowych inwestycji. Ocena NIK 94 obiektów z 24 gmin pod kątem ich dostępności dla osób z ograniczoną sprawnością wykazała, że żaden z nich nie był wolny od barier, rozwiązań lub niedogodności ograniczających lub wręcz uniemożliwiających korzystanie z nich przez osoby z niepełnosprawnościami na zasadzie równości z innymi.

Rozwiązań służących takiej dostępności nie uwzględniono też w dokumentacji już zrealizowanych bądź zaplanowanych działań w przestrzeni publicznej (33 z 84 skontrolowanych przez  NIK).

Kroki w dobrą stronę

W ocenie RPO ważnym krokiem związanym z implementacją zasad projektowania uniwersalnego jest dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/882 z 17 kwietnia 2019 r. w sprawie wymogów dostępności produktów i usług, zwana Europejskim Aktem o Dostępności. Zawiera ona  oczekiwaną przez środowisko osób z niepełnosprawnościami regulację - powszechnie używane produkty i usługi mają się stawać coraz bardziej dostępne dla wszystkich, niezależnie od ich sprawności.

W Sejmie trwają zaś prace nad rządowym projektem ustawy o zapewnieniu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami (druk sejmowy nr 3524). W ocenie Rzecznika jest to ważny i potrzebny krok we wdrażaniu postanowień Konwencji. Budujące jest zwłaszcza przyjęcie w projekcie szerokiej definicji osoby ze szczególnymi potrzebami (a nie z niepełnosprawnością), a także uznanie zasad uniwersalnego projektowania.

Studia techniczne powinny dawać odpowiednią wiedzę

Adam Bodnar wskazuje jednak, że do skutecznej implementacji zasad uniwersalnego projektowania konieczna jest ich powszechna znajomość wśród absolwentów kierunków technicznych, którzy będą autorami projektów. Podkreślono to w rezolucji Komitetu Ministrów Rady Europy ResAP(2001)1 z 15 lutego 2001 r. w sprawie wprowadzenia zasad uniwersalnego projektowania. Stwierdza ona, że zasady uniwersalnego projektowania powinny być wprowadzone do programów nauczania wszystkich zawodów związanych z tworzeniem środowiska zabudowanego, w tym architektów, inżynierów, urbanistów.

Niestety, na polskich uczelniach dotychczas to nie nastąpiło. Tymczasem pozwoliłoby to uniknąć projektowania rozwiązań tylko pozornie dostosowanych lub powodujących dyskomfort u osób niepełnosprawnych. Uczuliłoby też studentów na potrzeby osób ze wszystkimi rodzajami niepełnosprawności. Sprawa nabiera również nowego znaczenia w związku ze procesem starzeniem się polskiego społeczeństwa.

Dlatego Rzecznik zwrócił się do wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina o rozważenie wprowadzenia do programów nauczania na kierunkach technicznych przedmiotów poszerzających wiedzę studentów o zasadach uniwersalnego projektowania.

XI.815.29.2019

Dzieci potrzebujące specjalnego kształcenia powinny mieć swobodę wyboru szkoły

Data: 2019-07-22
  • Ojciec niesłyszącego ucznia zwrócił Rzecznikowi Praw Obywatelskich uwagę, że dzieci potrzebujące kształcenia specjalnego są objęte rejonizacją – nie mają prawa do nauki poza powiatem, nawet jeśli jest tam szkoła lepiej dostosowana do ich potrzeb
  • Na naukę w ośrodku szkolno-wychowawczym w innym powiecie skierowanie musi wydać starosta, a nie wolno mu tego zrobić, jeśli dysponuje u siebie ośrodkiem o podobnym typie kształcenia
  • Rejonizacja nie dotyczy tymczasem pozostałych uczniów – mogą się uczyć w tej miejscowości, w jakiej chcą (o ile zostaną przyjęci do placówki)

Uczniowie objęci kształceniem specjalnym to przede wszystkim dzieci i młodzież z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. Im już na starcie trudniej jest wybrać ścieżkę kształcenia. Tymczasem są systemowo odcięci od szkół położonych dalej od miejsca zamieszkania, nawet jeśli nauka tam byłaby dla nich lepsza (art. 127 ust. 13, 14 i 15 Prawa oświatowego).

Tymczasem placówki dla uczniów z niepełnosprawnościami nie są identyczne: specjalizują się w odniesieniu do danego kierunku kształcenia w powiązaniu z konkretnym rodzajem niepełnosprawności, co przydaje im pewnego rodzaju renomy, którą kierują się absolwenci przy wyborze szkoły. Ponadto uczniowie z niepełnoprawnościami niejednokrotnie wolą uczęszczać do placówek, które są im znane i do których mają zaufanie – do szkół, do których uczęszczali ich rodzice, czy inne osoby bliskie. Często nie są to ośrodki położone w pobliżu ich miejsca zamieszkania.

Przyznając rację rodzicowi, który napisał skargę, Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił Ministra Edukacji Narodowej o doprowadzenie do odpowiedniej zmiany przepisów. Jest to niezbędne dla realnego wyrównywania szans edukacyjnych tej grupy uczniów.

XI.7036.22.2019

Ustawa pana Tomasza Piesieckiego. Sejm zmienił przepisy tak, by najbardziej poszkodowane ofiary wypadków komunikacyjnych nie traciły wsparcia

Data: 2019-07-19

Sejm przyjął 19 lipca nowelizację ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Projekt powstał w Senacie dzięki zabiegom RPO i pana Tomasza Piesieckiego, który zgłosił problem w czasie spotkania regionalnego w Białymstoku w styczniu 2016 r. Ustawa pomoże kilkudziesięciu ofiarom wypadków w Polsce.

Pan Tomasz Piesiecki sam jest ofiarą wypadku komunikacyjnego z początku lat 90. Sprawca nie miał OC, więc odszkodowanie – z którego sfinansowana musiała być renta, rehabilitacja czy dostosowanie mieszkania na potrzeby osoby z niepełnosprawnościami – zostało wypłacone z Funduszu Ubezpieczeniowego. W tym czasie suma gwarancyjna wynosiła tylko 720 tys. i po latach się wyczerpała – w ten sposób młoda osoba na wózku została bez renty niezbędnej, by móc samodzielnie funkcjonować, pracować, załatwiać swoje sprawy.

Rok po wypadku pana Tomasza sumy gwarancyjne zostały radykalnie podniesione, ale nadal problem jest poważny – bo z jednej sumy gwarancyjnej finansuje się nie tylko rehabilitację czy utracone zarobki opiekunów ofiary wypadku. Z jednej sumy finansuje się np. pomoc do wszystkich ofiar zbiorowego wypadku komunikacyjnego.

Pan Piesiecki opowiedział o problemie w czasie spotkania regionalnego z RPO w Białymstoku. Pokazał wyroki wydane w imieniu Rzeczypospolitej, że po wyczerpaniu się sumy gwarancyjnej kończą się zobowiązania państwa wobec niego.

RPO złożył w 2016 r. skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego i doprowadził do ponownego rozpatrzenia sprawy. Wyrok spodziewany jest w sierpniu 2019 r.

Jednocześnie Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do senackiej Komisji Praworządności, Praw Człowieka i Petycji o inicjatywę ustawodawczą, by zmienić obecne przepisy. Senat zajął się sprawą a pan Piesiecki uczestniczył we wszystkich pracach, monitorując ich postęp, przekonując senatorów, posłów, finansistów, przedstawicieli rządu na każdym etapie.

Jeszcze w kwietniu, na kolejnym spotkaniu regionalnym w Białymstoku pan Piesiecki  opowiadał o kłopotach i zastoju w pracach parlamentarnych: - Sprawa jest dziś na etapie podkomisji sejmowej i jest blokowana przez Ministerstwo Finansów. Niestety, firmy ubezpieczeniowe mają tam dobre wejście. A jeśli sprawa nie zostanie załatwiona do końca tej kadencji, to przepadnie, a w każdym razie będziemy mieli mniejsze szanse. Bo nikt z nas nie będzie miał już sił, by pchać tę sprawę odnowa – mówił.

Pan Piesiecki nie dał za wygraną i doprowadził do zakończenia prac w Sejmie, w czym wspierali go także pracownicy Biura RPO.

Teraz projekt trafi do oceny Senatu.

RPO pyta o plany wdrożenia Europejskiego Aktu o Dostępności

Data: 2019-07-19
  • Unia Europejska podjęła kolejne działania na rzecz dostępności produktów i usług dla osób z niepełnosprawnościami
  • Europejski Akt Dostępności zawiera długo oczekiwaną przez środowisko osób z niepełnosprawnościami regulację: powszechnie używane produkty i usługi mają się stawać coraz bardziej dostępne dla wszystkich, niezależnie od ich sprawności

7 czerwca 2019 r. została opublikowany został Europejski Akt o Dostępności -  dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/882 z dnia 17 kwietnia 2019 r. Rzecznik pyta więc Ministra Inwestycji i Rozwoju, jak Polska zamierza wdrażać postanowienia Dyrektywy. Przewidywany termin na transpozycję jej przepisów do prawa krajowego upłynie 28 czerwca 2022 r.

W Sejmie trwają tymczasem prace nad rządowym projektem ustawy o zapewnieniu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami (druk sejmowy nr 3524).  Jest to w ocenie RPO ważny i potrzebny krok we wdrażaniu postanowień Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami w Polsce. Budujące jest zwłaszcza przyjęcie w projekcie ustawy szerokiej definicji osoby ze szczególnymi potrzebami (a nie z niepełnosprawnością), a także uznanie zasad uniwersalnego projektowania (czyli takiego, dzięki któremu np. przestrzeń publiczna dostępna jest dla osób na wózkach, ale także dla rodziców z wózkami).

Rzecznik przypomina, że obowiązek przyjęcia środków w zakresie tworzenia warunków dostępności m.in. produktów i usług, w tym usług oferowanych publicznie oraz wdrażania zasady uniwersalnego projektowania został zasygnalizowany w rekomendacjach wydanych we wrześniu 2018 r. dla Polski przez Komitet do spraw Praw Osób Niepełnosprawnych badający stan przestrzegania przepisów Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Toczące się prace nad wskazanym projektem ustawy przyjmuje zatem za krok w kierunku wdrożenia tychże rekomendacji.

XI.815.4.2019

Projekt ws. refundacji dowozu dzieci z niepełnosprawnościami do szkół. Wątpliwości rodziców i Rzecznika

Data: 2019-07-11
  • Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami walczą o refundację kosztów nie tylko dowozu dzieci do szkoły i potem do domu, ale także powrotu samego rodzica ze szkoły i dojazdu po dziecko. Wspiera ich w tym RPO
  • Tymczasem projekt zmian prawa, nad którym pracuje Senat, może być przez gminy interpretowany tak, by refundację ograniczyć do dwóch przejazdów   
  • Nie ma w nim też zapisu, że obowiązek zorganizowania bezpłatnego dowozu  spoczywa przede wszystkim na gminach - co może zmuszać rodziców do rezygnacji lub ograniczenia aktywności zawodowej, by samemu dowozić dzieci  
  • Ponadto projekt uwzględnia refundację jedynie wydatków na paliwo, a pomija koszty amortyzacji auta czy dostosowania go do szczególnych potrzeb dziecka

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do przewodniczących trzech senackich  komisji o uwzględnienie przedstawionych uwag w dalszych pracach legislacyjnych.

Obywatele od dawna skarżą się, że stawki refundacji  dowozu do szkoły dziecka z niepełnosprawnością nie pokrywają rzeczywistych kosztów.

Stan prawny

Zgodnie z Prawem oświatowym gmina ma obowiązek zwrotu kosztów przejazdu ucznia z niepełnosprawnościami i jego opiekuna do szkoły na zasadach określonych w umowie między organem gminy a rodzicami - jeżeli to oni zapewniają dowożenie i opiekę. Organizacja dowozu przez samą gminę ma w przepisach pierwszeństwo przed prywatnymi dojazdami rodzica z dzieckiem.

Prawo nie przewiduje żadnych kryteriów, na których podstawie ma być ustalana kwota refundacji dowozu. Powoduje to, że jej zasady często jednostronnie określa wójt. Poszczególne gminy mogą zatem różnie ustalać stawkę zwrotu za kilometr przejazdu.

Ponadto przepisy nie precyzują, czy gmina ma zwracać pieniądze za dwa kursy dziennie czy cztery. Obywatele skarżą się na brak takiego jednoznacznego określenia. Muszą występować do sądów, by bronić swych praw, w czym wspiera ich RPO.

Walka rodziców o refundację za cztery dojazdy

Jeden z sądów administracyjnych uznał, że refundacji podlega tylko podróż dziecka z opiekunem do szkoły i z powrotem. Z kolei Sąd Okręgowy w Krakowie prawomocnie uznał w 2018 r., że gmina ma zwracać rodzicowi koszty czterech kursów. Tak sąd rozstrzygnął pozew matki dziecka,

Rzecznik wskazywał, że zgodnie z Konwencją o prawach osób z niepełnosprawnościami Polska jest zobowiązana do zapewnienia takim osobom prawa do edukacji bez dyskryminacji i na zasadzie równości. Dla obowiązków gmin znaczenie mają głównie usprawiedliwione potrzeby uczniów z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, nie zaś interes ekonomiczny - podkreślał Adam Bodnar.

W tzw. postanowieniu sygnalizacyjnym z 2017 r. Trybunał Konstytucyjny poparł potrzebę bardziej szczegółowego uregulowania  całego problemu przez ustawodawcę. Podzielił pogląd RPO, że przyznanie ustawowego uprawnienia bez określenia zasad jego realizacji prowadzi do zróżnicowania zwrotu kosztów w poszczególnych gminach.

W marcu 2018 r. do Senatu wpłynęła inicjatywa legislacyjna senatorów w sprawie nowelizacji Prawa oświatowego. To odpowiedź na wskazywane wady obecnej regulacji, dostrzeżone też przez TK.

Wątpliwości rodziców i RPO wobec senackiego projektu

W wystąpieniu do przewodniczących trzech senackich komisji (Ustawodawczej;   Nauki, Edukacji i Sportu oraz Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej)  Rzecznik z zadowoleniem odnotował postępy w pracach nad projektem. Jednocześnie przywołał napływające do Biura RPO wnioski rodziców dzieci i uczniów z niepełnosprawnościami z wątpliwościami i zastrzeżenia wobec propozycji Senatu.

Według skarżących zaproponowany algorytm obliczania zwrotu kosztów nie realizuje postanowienia TK co do konieczności zwrotu rzeczywiście ponoszonych przez rodziców kosztów dowozu. Uwzględnia jedynie refundację wydatków na paliwo. Tymczasem rodzice uważają, że powinni być uprawnieni do otrzymania zwrotu również innych niezbędnych kosztów, m.in. kosztu amortyzacji pojazdu czy dostosowania wyposażenia do szczególnych potrzeb  dziecka. Projekt może zatem nie zrealizować w pełni celu, którym jest  zapewnienie refundacji „ rzeczywiście ponoszonych” kosztów samodzielnego dowozu dzieci.

W ocenie rodziców z projektu nie wynika wprost uprawnienie do otrzymania zwrotu kosztów za cztery przejazdy dziennie. Budzi to uzasadnione obawy, że gminy będą go interpretowały tak, aby ograniczyć liczbę przewozów branych pod uwagę przy refundacji do dwóch.

- Wydaje się, że celowe byłoby takie sformułowanie wskazanego przepisu, aby wprost wynikało z niego, ile kursów jest brane pod uwagę przy kalkulacji zwrotu i od czego zależy ta liczba - napisał Adam Bodnar

Zastrzeżenia budzi także propozycja, że jeśli rodzice powierzyli wykonywanie przewozu dzieci innemu podmiotowi (np. firmie taksówkowej), to kwotę refundacji ustala się na podstawie umowy zawartej przez rodziców z tym podmiotem lub wystawionych rachunków. W tym przepisie nie ma odesłania do  algorytmu, według którego ustala się kwotę do zwrotu za jednorazowy przewóz.

Rodzi się wątpliwość, czy brak odesłania do algorytmu nie będzie stawiać w gorszej sytuacji rodziców, którzy będą sami dowozić dzieci, w stosunku do tych, którzy powierzą dowóz np. przedsiębiorstwu taksówkowemu. Wydaje się, że w takim przypadku kwota zwrotu za przejazd na tej samej trasie może zostać wyliczona nawet kilkukrotnie wyżej niż w przypadku rodziców korzystających z własnego pojazdu.

Zdaniem Rzecznika taka regulacja odpowiada na potrzeby rodziców dzieci i młodzieży z najcięższymi niepełnosprawnościami, które wymagają specjalistycznego wyposażenia pojazdu i opieki, czego rodzice często nie są w stanie zapewnić.  Niemniej jednak, brak odesłania do algorytmu może wywołać wątpliwości co do wykładni tych przepisów.

RPO zaznaczył, że gminy - zwracając koszty dowozu rodzicowi dowożącemu dziecko samodzielnie, czy też korzystającemu z usług podmiotu trzeciego - i tak ponoszą znacznie niższe koszty niż w przypadku dowozu przez nie organizowanego. Dlatego projekt powinien zawierać zapis, że obowiązek zorganizowania bezpłatnego dowozu powinien w pierwszej kolejności spoczywać na gminach. Tymczasem sposoby spełnienia tego świadczenia przez gminę - we własnym zakresie czy poprzez zwrot kosztów rodzicom - potraktowano w projekcie równorzędnie. Może to powodować naciski gminy, aby rodzice organizowali dowóz dzieci we własnym zakresie - uznał Adam Bodnar.

Taka sytuacja jest niedopuszczalna, gdyż może spowodować niekorzystne, daleko idące skutki dla rodziców, którzy mogą być zmuszani do rezygnacji bądź ograniczenia aktywności zawodowej na rzecz konieczności dowozu swoich dzieci do szkół. To z kolei może pogłębiać ich izolację społeczną i zubożać prowadzone gospodarstwa domowe.

Obawa taka nie jest jedynie hipotetyczna. Na gruncie obecnych przepisów - zgodnie z którymi istniej domniemanie pierwszeństwa organizacji dowozu przez gminę - do Rzecznika kierowano liczne skargi. Wśród nich była też skarga samotnego ojca, który był zmuszony zrezygnować z pracy, aby dowozić niepełnosprawnego syna do specjalistycznego ośrodka w innej miejscowości i czekać na niego aż do zakończenia zajęć z powodu odmowy gminy zorganizowania dowozu - pomimo takiego obowiązku.

Resort edukacji stał na stanowisku, że kryteriów refundacji nie może regulować prawo oświatowe, skoro dotyczy to zadań i kompetencji jednostek samorządu terytorialnego.

XI.7036.61.2017

WSA: nie można odebrać prawa do ubiegania się o skierowanie do środowiskowego domu samopomocy

Data: 2019-07-10
  • Osoba z niepełnosprawnością ma prawo do skierowania do środowiskowego domu samopomocy także wtedy, gdy wcześniej odmówiono takiego skierowania.
  • Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w dniu 9 lipca 2019 r. uwzględnił stanowisko Rzecznika i wydał wyrok uchylający decyzje organów obu instancji
  • Środowiskowe domy samopomocy to ostatnie ogniwo dziennego wsparcia systemu opieki społecznej. Są szansą dla osób z niepełnosprawnością na lepsze funkcjonowanie i zapobiegają ich izolacji. Nie powinna się więc zdarzać, że osoba z niepełnosprawnością jest takiego wsparcia pozbawiona.

Opiekun prawny całkowicie ubezwłasnowolnionego pana Ł. wystąpił o skierowanie go do środowiskowego domu samopomocy. Organ odmówił wskazując, że pan Ł. z uwagi na szerokie spektrum schorzeń i niepełnosprawności wymaga szczególnej opieki, której środowiskowy dom samopomocy nie może zapewnić.

Organ odwoławczy umorzył postępowanie, gdyż uznał, że panu Ł. już wcześniej odmówiono skierowania, co przesądza o braku możliwości ubiegania się o kolejne skierowanie tak długo, jak decyzja odmowna będzie funkcjonowała w obrocie prawnym.

Wydane rozstrzygnięcia Rzecznik zaskarżył do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Żądając ich uchylenia wskazał, że brak jest normatywnego umocowania dla tak ukształtowanego stanowiska, a wydanie decyzji narusza słuszny interes pana Ł., gdyż od lat pozostaje on poza systemem wsparcia środowiskowego.

Argumentacja odmowy skierowania pana Ł. do środowiskowego domu samopomocy nie została wsparta żadnymi przepisami prawa, z których by wynikało, że prawo dopuszcza wydanie decyzji odmownej w takiej sytuacji.

Oparcia w przepisach prawa nie znajduje też decyzja o umorzeniu postępowania z uwagi na rozstrzygnięcie sprawy skierowania wcześniejszą decyzją, co stanowi o bezprzedmiotowości postępowania prowadzonego w przyszłości. Skierowanie do środowiskowego domu samopomocy ma zawsze charakter okresowy, a więc decyzja wcześniejsza nie może wyprzedzać faktów i wybiegać w przyszłość. W przypadku decyzji odmownych należy przyjąć, że każdy nowy wniosek jest pierwszym wystąpieniem o skierowanie do środowiskowego domu samopomocy, które nie może być wydane na okres dłuższy niż 3 miesiące.

Zdaniem Rzecznika nie zachodziła żadna sytuacja, która w sposób oczywisty stanowiłaby przeszkodę do merytorycznego rozpoznania wniosku, a tym bardziej stanowiłaby podstawę do umorzenia postępowania w trybie art. 105 § 1 K.p.a.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w dniu 9 lipca 2019 r. uwzględnił stanowisko Rzecznika i wydał wyrok uchylający decyzje organów obu instancji (sygn. akt II SA/Lu 257/19).

III.7065.9.2019

Spotkanie w Biurze RPO w sprawie przyszłości hospicjów na terenach wiejskich

Data: 2019-07-03

3 lipca 2019 r.  w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się spotkanie w sprawie przyszłości hospicjów na terenach wiejskich. Wzięli w nim udział Adam Bodnar oraz dr n. med. Paweł  Grabowski, prezes Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza wraz ze współpracownikami.

W dyskusji zwrócono uwagę na list otwarty uczestników debaty pt. ,,Przyszłość hospicjów na terenach wiejskich”, która odbyła się w Narewce 1 czerwca, w ramach V Konferencji Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza pt. ,,Choroba nieuleczalna i umieranie na wsi. Przyszłość hospicjów wiejskich”.  Wskazano w nim poważne wyzwania związane z opieką nad nieuleczalnie chorymi mieszkańcami polskich wsi, często osobami w podeszłym wieku.

Uczestnicy debaty postulowali konieczność wypracowania i wdrożenia praktycznych rozwiązań systemowych, które mają na celu realnie poprawić sytuację hospicjów na terenach wiejskich. Propozycje dotyczą m.in: wypracowania tzw. sieciowania, poszerzenia kwalifikacji do hospicjów, zwiększenia dostępności do długoterminowej opieki pielęgniarskiej czy fizjoterapii domowej, poszerzenia składu zespołu hospicyjnego o wykwalifikowanych opiekunów medycznych.

RPO będzie się zajmował tą sprawą.

Trzeba dostosować filmy do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Rzecznik pisze do MKiDN

Data: 2019-06-19
  • Osoby z niepełnosprawnościami, także niewidzące i niesłyszące, mogą z powodzeniem korzystać z filmów jako przekazu kultury. Filmy te powinny być odpowiednio przygotowane
  • Część kopii każdego filmu powinna być obowiązkowo udostępniana w formach dostępnych dla osób z niepełnosprawnościami
  • Powinno to dotyczyć zwłaszcza bajek i kina familijnego - dzieci z niepełnosprawnością słuchu często nie znają w wystarczającym stopniu języka polskiego, więc nawet filmy z napisami nie są dla nich dostępne
  • Doprowadzenie do tego jest zadaniem państwa – jest ono stroną Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, która gwarantuje prawo do niezależnego życia, w tym do korzystania z dóbr kultury

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zwrócił się z tym postulatem do ministra kultury i dziedzictwa narodowego, wicepremiera Piotra Glińskiego.

Kultura jest pośrednikiem między jednostką a społeczeństwem, a obcowanie z nią zapobiega zamykaniu się osób niepełnosprawnych w kręgu własnych spraw i problemów. Zwiększa też ich zaangażowanie w życie społeczne. Jedną z bardziej popularnych formą poznawania kultury są produkcje filmowe – dostępne w kinach, za pośrednictwem telewizji czy usług on-line.

Ratyfikowana przez Polskę Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych przywiązuję wielką wagę do zapewnienia tym osobom możliwości pełnego uczestnictwa w życiu społecznym. Mieści się w tym m.in. prawo dostępu do dóbr kultury. Konwencja wskazuje na obowiązki  państw co do zapewnienia, aby osoby z niepełnosprawnościami miały dostęp do programów telewizyjnych, filmów, teatru i innego rodzaju działalności kulturalnej, w dostępnych dla nich formach. Zasadę upowszechniania oraz równego dostępu do dóbr kultury określa art. 6 ust. 1 Konstytucji.
 

Aby jednak produkcja filmowa była dostępna dla osób z niepełnosprawnościami, powinna być zaopatrzona w odpowiednie udogodnienia. W przypadku osób z niepełnosprawnością wzroku jest to audiodeskrypacja, natomiast osoby z niepełnosprawności słuchu mogą odbierać utwór filmowy za pomocą napisów lub tłumacza języka migowego. Dopiero zapewnienie tych form gwarantuje rzeczywisty dostęp osób z niepełnosprawnościami do interesujących ich produkcji.

Dziś tego praktycznie nie ma – rozwiązania te są dostępne w zasadzie jedynie w przypadku seansów organizowanych przez organizacje pozarządowe, co oznacza, że jest to dostęp tylko na specjalnych seansach w wybranych miejscowościach, a więc w bardzo ograniczonym zakresie. Doceniając starania tych organizacji na rzecz przybliżenia kultury filmowej osobom z niepełnosprawnościami, RPO stwierdza, że w świetle standardów zawartych w Konwencji są to działania co najmniej niewystarczające w stosunku do potrzeb. Osoby z niepełnosprawnością słuchu lub wzroku nie mogą bowiem na równych zasadach z innymi osobami wybrać dogodnego dla siebie czasu i miejsca, w którym będą uczestniczyć w seansie filmowym.

Rzecznik przypomina, że postulat wprowadzenia stosownych rozwiązań ustawowych w zakresie zamieszczania ścieżki z audiodeskrypcją oraz napisów zastał zawarty w petycji Stowarzyszenia Instytut Praw Głuchych skierowanej do Sejmu.

Na potrzebę takich działań zwrócił uwagę już w 2014 r. działający przy RPO  Zespół ds. Głuchych. W przygotowanym przezeń raporcie podkreślono, że polska kinematografia jest właściwie nieznana osobom głuchym i słabosłyszącym.

Aby zapewnić osobom z niepełnosprawnościami dostęp do kultury filmowej na równych zasadach z innymi odbiorcami konieczne jest zatem przyjęcie rozwiązań systemowych.

Część kopii każdego filmu powinna być obowiązkowo udostępniana w formach dostępnych dla osób z niepełnosprawnościami. Dzięki temu kina mogłyby wyznaczać seanse, podczas których emitowano by taką kopię. Regulacje takie powinny dotyczyć zwłaszcza bajek i kina familijnego. Dzieci z niepełnosprawnością słuchu często bowiem nie znają w wystarczającym stopniu języka polskiego, wskutek czego nawet filmy wyposażone w napisy nie są dla nich dostępne.

Obowiązek taki powinien w dalszej kolejności objąć także dystrybutorów w celu zapewnienia dostępności filmów zagranicznych.

XI.815.12.2019

Czy za kraty już więcej nie trafią osoby śmiertelnie chore? RPO docenia taką propozycję

Data: 2019-06-19
  • Służba Więzienna chce takiej zmiany prawa, aby za kraty nie trafiali skazani i aresztowani w ostrej psychozie lub w stanie zagrażającym życiu
  • Pozytywnie ocenia to RPO, który od 4 lat zwraca uwagę na to, że w więzieniach nie można zapewnić takim osobom leczenia
  • Umierający więźniowie nie powinni zaś odchodzić w samotności w szpitalach więziennych - prawo pozwala zwolnić ich do domu lub szpitala, gdzie może przyjść rodzina
  • Problemem trzeba się zająć, bo według statystyk coraz więcej więźniów i aresztantów  umiera- 105 zgonów było w 2015 r. a 170 w 2018 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich od dawna monitoruje kwestię należytej opieki medycznej wobec osób pozbawionych wolności.

Działania RPO

W ramach wizytacji więzień i aresztów w lutym 2019 r. eksperci RPO ujawnili przypadki  osadzonych:

  1. w stanie terminalnym, co do których zachodzi przekonanie, że leczenie będzie nieskuteczne (Służba Więzienna powinna wtedy korzystać z procedur pozwalających na powrót umierającego więźnia do rodziny,;gzasady humanitaryzmu i poszanowania godności ludzkiej nie można odrzucić tylko dlatego, że zdarzało się, iż z więzienia zwolniono kogoś, ktoa mimo złego zdrowia zagroził bezpieczeństwu innych);
  2. wymagających dalszego specjalistycznego leczenia, czego nie zapewnią więzienne szpitale;
  3. niesamodzielnych, a  wymagających świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych, najczęściej w związku z głębokim zespołem otępiennym - ich pobyt w więzieniu nie zagraża zdrowiu i życiu, ale ich stan uniemożliwia osiągnięcie celów kary.

Sprawa była przedmiotem obszernego wystąpienia RPO do dyrektora Służby Więziennej z 22 marca 2019 r.  

Adam Bodnar zwracał uwagę m.in. na niepokojącą ostrożność dyrektorów więzień w kierowaniu do sądów wniosków o przerwę w wykonywaniu kary wobec ciężkiej choroby osadzonego. SW nie informuje też sądu o chorobie skazanego, która nie poddaje się leczeniu i może być powodem podjęcia z urzędu procedury o umorzenie albo zawieszenie postępowania wykonawczego. Niektórzy dyrektorzy próbują umieszczać ciężko chorych więźniów w placówkach stacjonarnej opieki paliatywnej finansowanej z NFZ. Zwykle kończy się to fiaskiem z braku pieniędzy lub miejsc. Dla drugiej grupy chorujących brakuje zaś miejsc w więziennych szpitalach, lekarzy oraz kadry pielęgniarskiej. Z kolei osoby niesamodzielne nie powinny przebywać w izolacji penitencjarnej - brak tu systemowych rozwiązań.

W odpowiedzi z maja 2019 r. Służba Więzienna uznała pismo RPO za materiał poznawczy, którego nie sposób kwestionować. Zarazem wskazano, że ustalenia pracowników Biura RPO „opierają się przede wszystkim na relacjach osadzonych, ich odczuciach i subiektywnej ocenie”. Podkreślono, że SW może tylko wnosić o przerwę w karze osoby ciężko chorej, ale już nie o zawieszenie wykonania jej kary. Podjęto zaś np. inicjatywę legislacyjną, która umożliwiłaby nieprzyjmowanie do więzień i aresztów pacjentów w ostrej psychozie czy stanie zagrożenia życia. Podkreślono trudności we współpracy z pozawięziennymi podmiotami leczniczymi podległymi Ministrowi Zdrowia.

Kolejne wystąpienie do SW

Rzecznik z zadowoleniem przyjął informację o inicjatywie legislacyjnej ws. nowelizacji rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 23 czerwca 2015 r. w sprawie czynności administracyjnych związanych z wykonywaniem tymczasowego aresztowania oraz kar i środków przymusu skutkujących pozbawienie wolności oraz dokumentowania tych czynności. Przewiduje ona nieprzyjmowanie do jednostek penitencjarnych tymczasowo aresztowanych i skazanych, będących w ostrej psychozie czy w ciężkim stanie zdrowia, zagrażającym życiu.

Od 1 lipca 2015 r. obowiązuje przepis, że każda osoba aresztowana lub skazana - choćby nawet była w stanie bezpośredniego zagrożenia życia - musi być przyjęta. Dopiero później ma mieć zapewnioną odpowiednią opiekę lekarską. Wcześniej prawo stanowiło, że nie można przyjąć osoby, która wymagała leczenia szpitalnego z powodu ostrej psychozy albo ze względu na bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia. - Z tej regulacji wycofano się z niezrozumiałych przyczyn - oceniał RPO w piśmie do MS jeszcze z 19 lipca 2016 r., w którym wnosił o przywrócenie wcześniejszych przepisów.

Odpowiedź SW nie odnosi się do uwag RPO na temat ostrożności dyrektorów jednostek w kierowaniu do sądów penitencjarnych wniosków w przedmiocie obligatoryjnego udzielenia przerwy w wykonaniu kary w związku z ciężką chorobą. Budzi to tym większe zaniepokojenie, że statystyki więzienne w sposób jednoznaczny wskazują na stały wzrost umieralności osób przebywających w jednostkach penitencjarnych: 105 zgonów w 2015 r., 123 -w 2016 r., 153 - w 2017 r. i 170 w - 2018 r.  - Tendencja ta wymaga szczególnego przeanalizowania pod kątem właściwego zdiagnozowania jej przyczyn - podkreślił Adam Bodnar.

Nie zgodził się ponadto ze stanowiskiem z odpowiedzi, by ustalenia BRPO były jednostronne. - W sposób możliwie kompletny staramy się dokonać analizy każdego przypadku, a przyjęta metodologia badania spraw na miejscu każdorazowo obejmuje również rozmowy z personelem więziennym (w tym medycznym) - głosi pismo RPO. W rozmowach z ekspertami RPO pracownicy więziennej służby zdrowia wielokrotnie formułowali oceny zbieżne z ich spostrzeżeniami, zwłaszcza co do zasadności pobytu w więzieniu pacjentów w bardzo zaawansowanym stanie chorobowym.

Wobec trudności w zakresie współpracy z pozawięziennymi podmiotami leczniczymi, Służba Więzienna musi podejmować skuteczne działania w celu zapewnienia realizacji zapisu Kkw o tym, że „skazanemu zapewnia się bezpłatne świadczenia zdrowotne, leki i artykuły sanitarne”. Jeżeli jakiekolwiek podmioty lecznicze publicznej służby zdrowia odmawiają współpracy, konieczne jest wystąpienie do MZ w sprawie wyeliminowania sytuacji niezgodnej z przepisami – podkreśla RPO.

W odpowiedzi SW  słusznie zauważono, że art. 15 K.k.w. nie wskazuje dyrektora zakładu karnego jako organu uprawnionego do wnioskowania do sądu o  zawieszenie postępowania wykonawczego. Rzecznik podkreślił, że nie oczekiwał składania wniosków w tym przedmiocie przez dyrektorów. - Postulując zwiększenie aktywności dyrektorów, wskazałem na konieczność informowania sądu karnego o stanie zdrowia skazanego, który nie pozwala na osiągnięcie celów kary, co może być przesłanką do podjęcia przez sąd z urzędu procedury o umorzenie albo zawieszenie postępowania wykonawczego – napisał Adam Bodnar.

W praktyce zaś art. 15 K.k.w. jest stosowany w związku ze złym stanem zdrowia osadzonego. Dobrym przykładem są działania Dyrektora Zakładu Karnego w Czarnem, który o sytuacji jednego z więźniów poinformował sąd. Z urzędu podjął on postępowanie ws. zawieszenia postępowania wykonawczego. Zakończyło się ono zwolnieniem skazanego, którego stan wyłączał świadomość odbywania kary.

Rzecznik przypomniał, że w wystąpieniu z 22 marca precyzyjnie opisał sytuację pacjentów, których traktowanie przez służby medyczne i penitencjarne budzi poważne wątpliwości. Chodzi o osoby bezpośrednio zagrożone śmiercią, których uwaga jest zogniskowana na ich chorobach, albo znajdują się w stanie głębokiego otępienia. wyłączającego świadomość odbywania kary. Dlatego też zdumienie RPO wzbudził zawarty w odpowiedzi SW opis adresowanych do funkcjonariuszy i pracowników SW działań, „które w założeniu powinny skutkować podniesieniem jakości prowadzonych wobec tych wrażliwych grup osadzonych oddziaływań”. Przedstawiono również szeroką paletę możliwości uczestniczenia przez te osoby w programach resocjalizacyjnych i readaptacji społecznej.

- Niezmiernie trudno jest wyobrazić sobie, by wskazani przeze mnie pacjenci (np. pan G., u którego zdiagnozowano otępienie głębokie i brak orientacji w czasie i miejscu) korzystali z przedstawień teatralnych, koncertów muzycznych i wystaw na terenie więzień i poza nimi - wskazał Adam Bodnar.

Podczas spotkania 4 marca 2019 r. z przedstawicielami CZ SW padła deklaracja przeprowadzenia screeningu jednostek penitencjarnych pod kątem pobytu w nich innych pacjentów z omawianych grup oraz dogłębnego, rzetelnego zbadania ich sytuacji. Jednak w odpowiedzi SW nie było niestety informacji na ten temat.

RPO podkreślił, że docenia działania SW dla zapewnienia miejsc zamieszkania lub zakwaterowania osobom nieposiadającym rodzin, zwalnianym z izolacji penitencjarnej, zwłaszcza w przypadku umieszczenia ich w domach pomocy społecznej.

Rzecznik zwrócił się do Dyrektora Generalnego SW o odniesienie się do tych uwag.

IX.517.532.2019

Spotkanie regionalne w Szczecinie

Data: 2019-06-14

Spotkanie regionalne w Szczecinie prowadziła w zastępstwie Adama Bodnara dr Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich. Przyszło na nie około czterdziestu osób, w tym duża grupa osób głuchych. Była mowa o prawach ojców i o działaniu na rzecz środowiska. A także o marginalizowanym głosie młodego pokolenia.

Hanna Machińska powiedziała krótko o pracy RPO, w tym o pomocy dla osób w szczególnie trudnej sytuacji – pozbawionych wolności, starszych, chorych (np. na chorobę Alzheimera czy choroby psychiczne), głuchych.

Poprosiła zebranych o przedstawianie problemów, zwracając uwagę, że działalność RPO jest możliwa dzięki sygnałom od ludzi.

Sytuacja rodzin osób z niepełnosprawnością intelektualną

- Dużo mówi się o formach opieki nad osobami starszymi. Proszę zwrócić uwagę na sytuację seniorów, którzy całe życie opiekowali się swoimi dziećmi z niepełnosprawnością umysłową. Nie jesteśmy w stanie zmobilizować władz do rozwijania form pomocy dla tych dzieci – dziś już często 60-letnich – powiedziała przedstawicielka szczecińskiego koła PSONI (Polskie Stóarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami). - Także pomoc asystentów osoby z niepełnosprawnością finansowana jest tylko w ramach krótkotrwałych programów. Dla rodziców oznacza to stały niepokój o przyszłość dzieci.

Poprosiła o pomoc w  przekonaniu władz lokalnych, że to są ważne sprawy, zasługujące na publiczne wsparcie.

Sytuacja osób niesłyszących w Szczecinie

- Osoby z wadą słuchu traktuje się gorzej niż inne osoby z niepełnosprawnościami. Ludzie rozumieją utrudnienia dotyczące poruszania się, ale nie komunikacji. Brak tłumaczy oznacza utrudnienia w urzędach, u lekarzy itd. (ostatnio lekarz orzecznik wyprosił z gabinetu tłumacza języka migowego) Osoby głuche nie mogą po prostu napisać, o co im chodzi. Język migowy ma inną składnię niż język polski.

Słysząc to, Hanna Machińska prosiła o złożenie skargi w tej sprawie.

Barbara Imiołczyk z BRPO: Sprawy osób głuchych zajmują Rzecznika Praw Obywatelskich w sposób szczególny. Zdajemy sobie sprawę, że jest to grupa szczególnie dyskryminowana.

Zdaniem RPO, by zmieniać tę sytuację, trzeba głuchym oddać głos. Dlatego RPO powołał Komisję ekspertów ds. praw osób głuchych, w której są osoby głuche.  To ci eksperci przygotowali raport o sytuacji osób głuchych w Polsce.

Rzecznik potrzebuje jednak zgłoszeń sytuacji, w których naruszane są prawa osób głuchych. Bo może interweniować i uczyć ludzi standardów. Tak, jak to zrobił w przypadku osoby niewidomej, której nie wpuszczono do okulisty z psem przewodnikiem. RPO wygrał tę sprawę przed sądem i od tej pory wszyscy w Polsce rozumieją, że osoby niewidome poruszają się psem przewodnikiem.

Dlatego tak ważne są zgłoszenia do RPO (jeśli jest potrzeba, ekipa RPO przyjedzie i nauczy, jak się takie wnioski składa – można je zamigać!)

Po tym apelu głusi uczestnicy spotkania zaczęli opowiadać, jak wyglądają ich wizyty u lekarzy; jak długo się czeka na pojawienie się tłumacza; że czekanie z tłumaczem w kolejce u lekarza blokuje dostęp do tłumacza innym osobom głuchym.

Komentarz młodego uczestnika debaty: Skoro problemem jest to, że tłumaczy migowych nie ma, bo za mało zarabiają, to powinniśmy robić kampanię na temat godnej płacy. Rzecznik Praw Obywatelskich powinien się w to włączyć. Dotyczy to  także sytuacji nauczycieli.

Prawa ojców

Przyszedłem na to spotkanie, bo dowiedziałem się, że można tu mówić o prawach ojców do kontaktów z dziećmi. Cieszę się, że od jakiegoś czasu RPO podejmuje ten temat.

Ojcowie nie radzą sobie w realizacji roli rodzicielskiej, bo nikt ich w tym nie wspiera – a dzieje się to z okropną krzywdą dla dzieci.

Hanna Machińska: Rzeczywiście, RPO współpracuje ze środowiskiem ojcowskim. Interweniuje w sprawach ojców, promuje też standardy chroniące dziecko w przypadku rozstania rodziców.

Idea dzielenia się żywnością

- Jak promować ideę dzielenia się żywnością (foodsharing), skoro ludzie wciąż pamiętają historie piekarza z Legnicy, który za rozdany chleb musiał płacić VAT. Bez zmian prawa to się nie uda. Dotyczy to zwłaszcza małych sklepów – mówi prezeska stowarzyszenia Jadłodzielnia Szczecin. Proszę pamiętać, ile zasobów naturalnych zużywa się do utylizacji wyrzuconej żywności.

Hanna Machińska: To ważny sygnał, do tej pory skupialiśmy się na sklepach wielkopowierzchniowych.

Dlaczego młodzi nie angażują się w publiczne debaty?

- Prawo wyborcze mocno ogranicza możliwości kandydowania ludzi młodych. A punkt widzenia młodych jest inny – dla nas ważne są kwestie ochrony środowiska, marginalizowane w debacie publicznej starszych – powiedział młody uczestnik spotkania.

Moja sprawa w Biurze RPO

Dlaczego RPO olewa ludzi?

- Napisałem do Ministra Pracy, od razu dostałem odpowiedź. A do Rzecznika w Gdańsku napisałem w listopadzie i czekam. Po co nam taki Rzecznik? To lepiej zlikwidujmy taki urząd? – powiedział kolejny uczestnik spotkania. Był bardzo zdenerwowany.

Hanna Machińska: To poważny problem i sprawdzimy to. Przyczyny mogą być różne. Niestety jest nas tylko 300 osób na całą Polskę. Nasz budżet został zredukowany – i to dotyka ludzi.

Ta odpowiedź nie zadowoliła pytającego. Nadal uważał, że instytucja RPO jest niepotrzebna. Ma do wtorku dostać informację, co się dzieje z jego sprawą.

Prawa uczniów, którzy skończyli 18 lat

- 18-letnim uczniom każe się przynosić usprawiedliwienia od rodziców i zgody na wycieczki. Nie mogą wychodzić w czasie przerw ze szkoły. Czy RPO coś w tej sprawie robił? Prawo niestety nie rozróżnia ucznia niepełnoletniego i pełnoletniego.

Odpowiedź: RPO występował do MEN przypominając, że uczeń, który skończył 18 lat, korzysta z praw osoby dorosłej Inna sprawa, że nadal ogranicza go regulamin szkoły.

Kiedy powstanie Biuro RPO w Szczecinie?

Hanna Machińska: Mamy tylko punkt informacyjny w Szczecinie. Na prawdziwe biuro nas po prostu nie stać.

Komentarz młodego uczestnika: Ludzie wesprą działania RPO, jeśli zrozumieją, jak jest ważny

Hanna Machińska: Zbiórki na rzecz RPO nie są prawnie możliwe. Najlepszym wsparciem dla nas są Państwa zgłoszenia spraw, które musimy razem rozwiązać.

Spotkanie regionalne w Świnoujściu

Data: 2019-06-13

Na spotkanie w Świnoujściu jechaliśmy z duszą na ramieniu: jeśli w Koszalinie było tylko 20 osób, to ile przyjdzie tu? Przyszło ponad 60, nie starczyło dla wszystkich krzeseł w Galerii Art - Miejskim Domu Kultury, tak że ta relacja na gorąco została spisana na podłodze. Świnoujście, jak okazuje się, ma wiele lokalnych problemów o znaczeniu ogólnopolskim – a ludzie chcą tu o tym rozmawiać.

- Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży praw zapisanych w Konstytucji i w umowach międzynarodowych ratyfikowanych przez Polskę (jak Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami czy Konwencja ONZ o zakazie tortur, okrutnego i poniżającego traktowania). Zajmuje się naruszeniami praw i wolności na linii obywatel-przedstawiciele państwa – mówił też RPO Adam Bodnar.

Wczoraj skończyliśmy prace nad rocznym raportem z prac Rzecznika – jest on przygotowany w układzie konstytucyjnym, artykuł po artykule, tak by każdy mógł się przekonać, jak wygląda realizacja naszych praw i wolności [w piątek lub w poniedziałek raport ten będzie dostępny tu].

A skąd RPO wie o tym, jak są przestrzegane? Ze skarg od ludzi. To oni decydują o tym, co będzie w Informacji RPO – powiedział Adam Bodnar.

Uczestnicy spotkania zadawali pytania w turach po trzy – a RPO na nie w takim rytmie odpowiadał.

Jak się można bronić przed działaniami władzy?

- Czy dzisiejsi rządzący staną przed jakimś trybunałem? Jakie mamy mechanizmy obrony?

RPO: Nasz problem polega na tym, że instytucje, których zadaniem było powściąganie rządzących, nie działają. Przede wszystkim chodzi o Trybunał Konstytucyjny, ale także o podporządkowanie prokuratury politykom.

Proszę jednak pamiętać, że to my, obywatele, kontrolujemy polityków. Bardzo wiele zależy od postawy ludzi.

Prawa wyborcze

- Żona wyszła w piątek ze szpitala, a w niedzielę było głosowanie. I w komisji okazało się, że jest skreślona z listy (wpisano ją na listę w szpitalu)

RPO: Temu musimy się przyjrzeć. Jeśli doszło do błędu administracji, to być może trzeba rozważyć złożenie pozwu cywilnego o ochronę dóbr osobistych poprzez naruszenie praw wyborczych.

Emerytury

Emerytury kobiet z 1953

- Odliczono mi wszystko, co dostałam na wcześniejszej emeryturze. ZUS powinien był mnie powiadomić o tym, że tak działają przepisy emerytalne w przypadku kobiet z mojego rocznika (przepisy mające skłonić ludzi do pracy dłuższej z 2012 r., dotknęły ten rocznik, bo w momencie uchwalenia ustawy kobiety urodzone z roku 1953 zyskały prawo do wcześniejszej emerytury. Tymczasem wedle nowych przepisów kwoty wypłacone na wcześniejszą emeryturę pomniejszają emeryturę powszechną, po osiągnięciu pełnego wieku emerytalnego. Trybunał Konstytucyjny uznał to za niekonstytucyjne).

RPO: Problem w tym, że sytuacje kobiet z tego rocznika są prawnie różne. Dlatego nie da się tu powiedzieć, co robić. Proszę do nas napisać, a zajmiemy się sprawą indywidualnie.

Na razie jesteśmy optymistami, przygotowany przez Senat projekt idzie w dobrym kierunku.

Rząd zapowiedział w nowej kadencji obniżki emerytur

- Teraz obniża się emerytury żołnierzom, potem przyjdzie kolej na nas. Co zrobimy?

RPO: Powiem coś, na co polityk sobie pewnie nie może pozwolić. Nasz system emerytalny się nie utrzyma. Musimy zacząć porozmawiać o wydłużeniu wieku emerytalnego, bo nie będzie z czego utrzymać rosnącej liczby emerytów.

Niestety, skoro można było zmniejszyć emerytury tym, którzy choć jeden dzień pracowali w PRL-owskim MSW, to jaki problem obniżać emerytury innym grupom zawodowym? Dziś to możliwe, bo nie działa Trybunał Konstytucyjny. Więc zamiast otwartej, publicznej debaty, można po prostu odbiera ludziom prawa nabyte.

Co z likwidacją OFE?

RPO: Jeśli chodzi o likwidację OFE, to pierwszy krok w tym kierunku zrobił poprzedni rząd. A Trybunał Konstytucyjny nie zgodził się z wątpliwościami w tej sprawie mojej poprzedniczki, prof. Ireny Lipowicz.

W przypadku teraz zapowiadanych zmian RPO będzie przede wszystkim zwracał uwagę na to, na ile obywatele będą mogli świadomie podejmować decyzje.

Świnoujście pięknieje, ale nie dla zwykłych ludzi tylko dla turystów

- Pięknieje to, co widać z zewnątrz, ale nie podwórka. Remontowane są kościoły, ale wspólnoty nie mają szanse wsparcia na budowę zwykłych śmietników.

RPO: Jak mam Pani pomóc?

- Nie wiem, do kogo mam się zwrócić.

RPO: Po pierwsze – do radnych.

- Byłam.

RPO: Po drugie – warto korzystać z prawa do petycji. Bo petycja musi być opublikowana a instytucja, w której gestii jest rozwiązanie problemu, musi publicznie na to odpowiedzieć (choć nie musi się z nami godzić)

Po trzecie – składać wnioski o dostęp do informacji publicznej, np. o to jakie są realizowane inwestycje, na jakich zasadach (proszę korzystać z doświadczenia organizacji Watchdog Polska).

Profesor Wiktor Osiatyński mawiał, że Rzeczpospolita Obywatelska powstanie nie wtedy, kiedy obywatel pogoni urzędnika, by naprawił jedną dziurę w drodze, ale gdy obywatele zorganizują się, by namierzać liczne dziury, przekazywać informacje i wspólnie doprowadzać do naprawy.

Barbara Imiołczyk z Biura RPO: Polecam Państwu kontakt z organizacją pozarządową, która wie, jak to robić

Czy ochrona środowiska podlega ochronie Konstytucji?

- Gdzie szukać granicy między inwestycjami a zrównoważonym rozwojem. Czy rezydent miasta  może nazywać członków Stowarzyszenia Zielone Wyspy Świnoujście „pseudoekologami”

RPO: Zrównoważony rozwój jest zasadą ustrojową zapisaną w Konstytucji. Prawo do czystego środowiska zapisane jest w art. 74 Konstytucji, a także w art. 68 – w kontekście ochrony zdrowia. To oznacza oczywiście różne zobowiązania dla władzy publicznej.

A obywatelom? Obywatelom gwarantuje prawo do uczestnictwa w procedurach informacyjnych i konsultacyjnych dotyczących środowiska. A ponieważ procedury te nie są dobrze realizowane, to tu może interweniować RPO. Bo może kwestionować decyzje administracyjne czy przystępować do postępowań administracyjnych.

A co do słów – każda osoba sprawująca funkcję publiczną musi niestety uważać na słowa. Powinniśmy popierać rozwój społeczeństwa obywatelskiego, a na złe słowa trzeba reagować.

Plany budowy portu kontenerowego w Świnoujściu

- Tuż pod naszymi oknami w prawobrzeżnym Świnoujściu ma powstać gigantyczna inwestycja. Ludzie się tu organizują przeciwko inwestycji, prezydent miasta zapowiadał referendum. Ale Sejm przygotowuje specustawę, która odbierze nam prawo nie tylko do zabrania głosu, ale także do odszkodowań za pogorszenie się warunków życia.

Lokalne stowarzyszenie złożyło już petycję w tej sprawie do Parlamentu Europejskiego i ma już ona nadany bieg.

RPO: Niestety, specustawy od dawna są sposobem na szybkie załatwienie sprawy i ograniczenie protestów obywateli. Dlatego ważne jest korzystanie z procedur europejskich.

Sprawie dokładnie przyjrzymy.

Sytuacja mediów lokalnych

Media, które nie pochlebiają władzy, nie dostają reklam samorządowych.

RPO: Przykład idzie z góry. To samo dzieje się w mediach ogólnopolskich. Na szczeblu lokalnym można się bronić wnioskami o dostęp do informacji publicznej o to, kto i na jakich zasadach dostaje reklamy.

Dziecko z niepełnosprawnością

- Moje dziecko ma 12 lat. Kiedy skończy 24 lata skończy się dla niego pomoc. Dla osób dorosłych z niepełnosprawnością brakuje rehabilitacji i opieki wytchnieniowej dla opiekunów. Staramy się w Szczecinie o stworzenie kolejnego Środowiskowego Domu Samopomocy dla osób z niepełnosprawnością intelektualnego, ale dziś polityka rządu polega na „likwidowaniu białych plam”, czyli budowaniu takich domów, gdzie ich w ogóle nie ma. A to znaczy, że dla mojego syna miejsca w ŚDS nie będzie, bo w Szczecinie są już trzy takie placówki – tyle że tego jest dużo za mało. I wszystko, co dla dziecka zostało zrobione, zostanie zmarnowane

RPO: Dziękuję za tę uwagę. Malo kto rozumie, że tu nie tylko chodzi o kolejne inwestycje  ale o wysiłek i pracę już włożoną.

Jeśli dostaniemy dokumenty, możemy zacząć zadawać pytania. Może to przyspieszy proces decyzyjny?

Pytania z karteczek

Dlaczego Pan nie stoi na straży wolności religijnej i nie występuje przeciw jawnemu szydzeniu z wiary katolickiej?

RPO: To jest ocena. My interweniujemy w tych sprawach (choć mało kto to nagłaśnia). A ciekawym dowodem na to jest nasz raport o dyskryminacji z powodów religijnych w miejscu pracy. Dotyczy ona także katolików.

Szydzenie z obrzędów religijnych mi się po prostu nie podoba. Nie należy się zapędzać w takie skrajności, jeśli walczy się o szacunek i podstawowe prawa.

Dostępność sądu pracy

Sąd pracy dla Świnoujścia jest w Goleniowie. Bez samochodu się nie dojedzie.

RPO: Sprawdzimy. Może poskutkuje pismo do Ministra Sprawiedliwości.

Czy Biuro RPO notuje wzrost dyskryminacji ze względu na dyskryminację w miejscu pracy

RPO: Takich skarg nie ma, ludzie nie zgłaszają. Ale mamy skargi na sposób traktowania w instytucjach publicznych, które są reorganizowane w taki sposób, że likwiduje się instytucję, powołujemy nową, a nowe stosunki pracy nawiązujemy tylko z niektórymi.

Dostępność do leczenia onkologicznego

RPO: nie mam na ten temat wiedzy. Ale myślę, że problem jest taki, że w ogóle za mało przeznaczamy na leczenie. Żyjemy dłużej, więc chorujemy. A to kosztuje.

 

Uśpiona sielanka. Spotkanie z przedstawicielami Pracowni Pozarządowej i Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Koszalinie

Data: 2019-06-13

RPO Adam Bodnar spotkał się 13 czerwca 2019 r. z przedstawicielami Pracowni Pozarządowej i Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Koszalinie. W spotkaniu uczestniczyli aktywiści społeczni a także osoby z niepełnosprawnością umysłową.

Pracownia Pozarządowa działa od 18 lat i wspiera rozwój społeczeństwa obywatelskiego w Koszalinie i w województwie zachodniopomorskim. Jest stowarzyszeniem założonym z chęci wsparcia koszalińskich organizacji pozarządowych, wspiera aktywnych mieszkańców województwa zachodniopomorskiego. Prowadzi Centrum Organizacji Pozarządowych.

- Jesteśmy świetni w pozyskiwaniu środków  dla organizacji pozarządowych w Koszalinie i okolicach. Założyliśmy media obywatelskie. Mamy Centrum Organizacji Pozarządowych (w którym można mieć szafę na dokumenty i salę spotkań). Promujemy działanie sektora pozarządowego w Koszalinie, 7 października obchodzimy w Koszaliński Dzień Organizacji Pozarządowych, mamy Festiwal Organizacji Pozarządowych (w czasie którego na ulicach miasta organizacje prezentują swoje działania mieszkańców). Wybieramy co roku najlepszą organizację – w zeszłym roku wygrało koszalińskie PSONI (patrz niżej) – mówią przedstawiciele Pracowni.

Dlaczego zatem na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich przychodzi tylko 20 osób?

- No cóż, nie mamy jeszcze społeczeństwa obywatelskiego. Ono się dopiero budzi. Ludziom trudno jest dyskutować o abstrakcjach, o prawach obywatelskich – odpowiadają uczestnicy spotkania. - Nawet na spotkania z prezydentem miata, który regularnie spotyka się z mieszkańcami osiedli, by przejść się razem i zobaczyć, czy nie ma problemów, przychodzi najwyżej kilkanaście osób. Choć prezydent wygrywa wyboty w pierwszej turze... W Koszalinie życie wygląda inaczej - ludzie idą do pracy, wracają i resztę dnia spędzają w domu. Tu  Koszalinie nie wychodzi się do miasta, żyje się z najblizszymi. 

Uczestnicy spotkania opowiadają o swojej żmudnej pracy polegającej na wspieraniu, namawianiu do aktywności, przeciwdzialaniu fali apatii, promowaniu konsultacji i rozmowy mimo dzielących ludzi różnic

Jednym z działań Pracowni jest wsparcie tych mieszkańców, których aktywność obywatelska jest zagrożona. Bezrobocie, mieszkanie na terenach wiejskich, niepełnosprawność, starszy wiek – są to cechy które często utrudniają pełne włączenie się w życie obywatelskie, a nawet społeczne.

Pracownia Pozarzadowa realizowała wiele projektów, w ramach których wspierała osoby zagrożone wykluczeniem:

  • „Bilet powrotny. Aktywizacja osób po 50 roku życia”
  • „Pomóżcie, a pokażę, że potrafię program aktywizacji społeczno-zawodowej osób niepełnosprawnych intelektualnie
  • „Uwierz w siebie i nie daj się wykluczyć! – program aktywizacji społecznej i zawodowej Amazonek”
  • „Nie czekam – sam kształtuję swoja przyszłość”
  • „Reintegracja zawodowa bezrobotnych kobiet w Koszalinie”
  • „Bałtyckie perspektywy”
  • „Start do sukcesu”

W 2011 roku postał zbiór wskazówek efektywnej współpracy międzysektorowej, który pozwolił budować relacje w sposób systemowy i bardziej uporządkowany.

Model współpracy administracji publicznej i organizacji pozarządowych został stworzony przez przedstawicieli obu stron – urzędników i działaczy społecznych, wykorzystując najlepiej znane i najbardziej efektywne metody prowadzenia wspólnych działań. Modelowa współpraca według Modelu to taka, która łączy w sobie rozwiązania z wszystkich trzech płaszczyzn, dając w efekcie wyważone i kompleksowe zasady pozwalające na budowanie aktywności społecznej, wzajemnego zaufania i lepszej jakości działań przy realizacji zadań publicznych.

Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną koło w Koszalinie

- Kiedy w 1982 r. urodził się mój syn, trudno było się dowiedzieć, jak powadzić dziecko z Zespołem Downa. Lekarz wyrecytował to, czego dowiedział się na studiach, i koniec. Dziś już wiemy, co robić, jak wpierać dzieici od najwcześniejszych lat. Ale, prawde powiedziawszy, rodziny z dziećmi z niepełnosprawnością traktują naszą ofertę jak coć, co się po prostu należy, a nie jak naprawdę wielkie wspólne osiągnięcie Nie mamy nowych dzialaczy, a my się starzejemy. Przykro by bylo stracić to, co już osiągnęli.

RPO komentuje, że młodzi ludzie nie podejmą działania, jeśli utrzyma się tendencja do uzależniania organizacji pozarządowych od państwa.

Od początku funkcjonowania (w latach 80.), zgodnie z rosnącym zapotrzebowaniem społecznym, Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Koszalinie tworzyło placówki o charakterze rehabilitacyjno-edukacyjno-terapeutycznym dla dzieci i młodzieży oraz osób dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną różnego stopnia i ze schorzeniami towarzyszącymi.

Uczestnikami zajęć są dzieci i młodzież oraz dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym, znacznym i głębokim wraz z towarzyszącymi niesprawnościami i schorzeniami. W samych Warsztatach Terapii Zajęciowej uczestniczy ponad 100 osób (jeden z dwóch koszalińskich WTZ działa w dawnym przedszkolu i żłobku).

Ostatnim osiągnięciem jest projekt mieszkań treningowych i wspomaganych. Na inwestycję koszalińskie koło PSONI zdobyło fundusze unijne.

Program uczy samodzielności - daje perespektywę na starość rodzicom,

W mieszkaniach treningowych osoby potrzebujące większego wsparcia. - Dzięki takiemu treningowi mogę sama pójść do sklepu, czuję się pewniej na ulicy. Mogę pomóc mamie - mówi uczestniczka spotkania, która mówi, że ma bardzo duże klopoty w poruszaniu się.

- Ja zaś nauczyłem się smażenia mięsa i wszystko naprawdę mi się pomaga - dodaje pan Michał.

- Bardzo chciałabym sama mieszkać - mówi pani Ewa.  Dlaczego? - Bardzo często nie mogę się dogadać z mamą. Wolałaby bez rodziców. Jestem dorosła. 

Terapeutka komentuje: Nasze mamy pomagają bowiem wymagająco. A terapeuci - zachęcająo. I to jest różnica.

Uczestnicy programu mieszkań wspomaganych dostają jeszcze większą samodzielność. Przez 11 miesięcy mieszkają razem, tyle że pod nadzorem terapeuty - ale sami gotują, sami decydują, jak spędzą wolny czas, jak posprzątają. Efekty widać w rodzinach: nie tylko dorosłe dzieci są w stanie poradzić sobie choćby w sytuacji, gdy starzejący się rodzic trafi do szpitala, ale i rodzice zaczynają się powoli przyzwyczajać się do myśli, że nie muszą być na zawołanie i wyręczać we wszystkim ("To prawie tak, jakby nasze dzieci wyjechały na studia" - mówią. - "Mamy po raz pierwszy czas dla siebie"). Miasto korzysta, bo puiste mieszkania są wykorzystane z kozyścią spoleczna, a czynsze opłacane są z programu

(Podobnie sprawdza się program dla samotnych matek - wtrącają przedstawiciele Pracowni Pozarządowej).

Obecnie pod egidą Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Koszalinie działają: 

  • Zakład Rehabilitacyjny Nr 1
  • Warsztat Terapii Zajęciowej Nr 1
  • Środowiskowy Dom Samopomocy
  • Zakład Rehabilitacyjny Nr 2
  • Warsztat Terapii Zajęciowej Nr 2
  • Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy

Służba Więzienna odpowiada RPO na wystąpienie ws. ciężko chorych w więzieniach

Data: 2019-05-31
  • To materiał poznawczy, którego nie sposób kwestionować - tak Służba Więzienna ocenia wystąpienie RPO nt. osób pozbawionych wolności, które są śmiertelnie chore, wymagają specjalistycznego leczenia lub też świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych
  • Zasady humanitaryzmu i poszanowania godności ludzkiej nie można odrzucić tylko dlatego, że zdarzało się, iż z więzienia zwolniono osobę, która mimo złego zdrowia zagroziła bezpieczeństwu innych - wskazywał Rzecznik
  • Służba Więzienna odpowiada, że może tylko wnosić o przerwę w karze osoby ciężko chorej, ale już nie o zawieszenie wykonania jej kary
  • Podjęto zaś np. inicjatywę legislacyjną, która umożliwiłaby nieprzyjmowanie do więzień i aresztów pacjentów w ostrej psychozie czy stanie zagrożenia życia

W lutym 2019 r. eksperci Biura RPO wizytowali sześć miejsc pozbawienia wolności – areszty śledcze w Gdańsku i Radomiu oraz zakłady Karne w Czarnem, Łodzi, Rawiczu i Siedlcach. Wszędzie zastali osadzonych w ciężkim stanie zdrowia. 

Jednym z nich był chory na raka, zakwalifikowany do leczenia paliatywnego w hospicjum lub szpitalu więziennym. Mimo to nadal przebywał w zwykłej celi: zaniedbanej i brudnej. Cały czas leżał w łóżku, wstawał jedynie, i to z trudem, do kącika sanitarnego. Nie nawiązywał z nikim kontaktu, oddzielił przesłoną z prześcieradła. Mimo to służba zdrowia nie wdrożyła zaleceń lekarskich: nie umieszczono go w izbie chorych, nie stworzono warunków higieny. Dopiero teraz chory w stanie ciężkim trafił do szpitala publicznej służby zdrowia, gdzie przebywa pod konwojem uzbrojonych funkcjonariuszy SW.

Ustalenia RPO

Analiza materiału pozwoliła RPO na wyodrębnienie trzech grup osadzonych, którzy wymagają szczególnego traktowania – pisał Rzecznik w wystąpieniu do dyrektora generalnego SW gen. Jacka Kitlińskiego

  • Grupa I - chorzy w stanie terminalnym, u których choroba spowodowała postępujące, poważne i trwałe pogorszenie stanu zdrowia i istnieje uzasadnione medycznie przekonanie, że leczenie będzie nieskuteczne.

Według RPO w każdym przypadku osób w stanie terminalnym, mających wsparcie w rodzinie, SW powinna korzystać z procedur pozwalających na powrót umierającego więźnia do bliskich. Ciężka choroba uniemożliwiająca wykonanie kary jest przecież przesłanką do obligatoryjnego udzielenia przerwy w wykonaniu kary. Zauważalna i niepokojąca jest ostrożność dyrektorów jednostek penitencjarnych w kierowaniu takich wniosków do sądów. SW nie informuje też sądu karnego o chorobie skazanego, która nie poddaje się leczeniu i może być przesłanką do podjęcia z urzędu procedury o umorzenie albo zawieszenie postępowania wykonawczego.

Niektórzy dyrektorzy podejmują próby umieszczenia ciężko, nieuleczalnie chorych więźniów w placówkach stacjonarnej opieki paliatywnej finansowanej z NFZ: hospicjum, czy zakładzie leczniczo-opiekuńczym. Działania te zwykle kończą się fiaskiem z powodu braku pieniędzy bądź braku miejsc.

  • Grupa II - chorzy, którzy wymagają dalszego specjalistycznego leczenia, a więzienna służba zdrowia nie jest w stanie zapewnić im odpowiednich świadczeń medycznych z uwagi na brak miejsc w szpitalu więziennym lub wąski zakres świadczonych usług.

Państwo jest zobowiązane do zagwarantowania osobom pozbawionym wolności świadczeń zdrowotnych na takim samym poziomie jak osobom na wolności. Aby rozwiązać problem, ustanowiono m.in. „Program modernizacji Służby Więziennej w latach 2017–2020”, modernizację podmiotów leczniczych dla osób pozbawionych wolności i zmianę systemu zatrudniania personelu medycznego. Nadal jednak brakuje miejsc w więziennych szpitalach, lekarzy i kadry pielęgniarskiej.

Więziennictwo boleśnie odczuwa likwidację Aresztu Śledczego w Warszawie-Mokotowie, który dysponował dużym zapleczem szpitalnym (interna, ortopedia, chirurgia, oddział psychiatrii sądowej). Od tego czasu pojemność innych więziennych szpitali zwiększyła się nieznacznie. Stąd decyzje o odmowie przyjęcia chorego bądź wyznaczanie odległych terminów przyjęć.

  • Grupa III - osoby niesamodzielne, wymagające świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych, najczęściej w związku z głębokim zespołem otępiennym, dla których pobyt w warunkach więziennych nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia, ale stan ich zdrowia uniemożliwia osiągnięcie celów kary.

W ocenie RPO takie osoby nie powinny przebywać w warunkach izolacji penitencjarnej. Jeśli są obiektywne przeszkody by je zwolnić, to należy zadbać, aby przebywały w warunkach zapewniających ochronę godności. Ustalenia RPO dają podstawę do stwierdzenia o braku systemowych rozwiązań. Konieczność uwzględnienia przez SW szczególnych potrzeb osadzonych, w tym związanych z ich wiekiem i stanem zdrowia, wynika z określonej w art. 67 k.k.w. zasady zindywidualizowanego oddziaływania. Regulacje nie są jednak wystarczające. 

Odpowiedź SW

Spostrzeżenia i wnioski zawarte w wystąpieniu RPO stanowią dla Służby Więziennej materiał poznawczy, którego ustaleń nie sposób kwestionować – napisał zastępca dyrektora generalnego SW płk Grzegorz Fedorowicz. Zapewnił, że przywołane przykłady sytuacji osób ciężko chorych lub wymagających świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych są wykorzystywane oraz wkomponowane w systemowe działania, umożliwiające minimalizowanie prawdopodobieństwa tak drastycznych przykładów w przyszłości.

Przytoczone przykłady wskazują, że w przypadku niemożności zapewnienia świadczeń przez więzienną służbę zdrowia i braku decyzji organu dysponującego lub sądu co do udzielania przerwy w karze, Służba Więzienna ponosi koszty procedur medycznych, jak również zapewnia warunki logistyczne i ochronne celem ich realizacji, niejednokrotnie korzystając ze środków finansowych przeznaczonych na inne cele, kosztem np. mniej pilnych inwestycji i zakupów - głosi odpowiedź SW.

W zakresie pacjentów z I i III grupy więziennictwo na bieżąco ponosi znaczne nakłady na modernizację więziennych podmiotów leczniczych i zmianę systemu zatrudnienia personelu medycznego. Zdaniem SW widoczny jest ogrom prowadzonych i zakończonych prac, zmierzających do dostosowania szpitali, ambulatoriów, izb chorych, cel dla osób niepełnosprawnych czy też działań zmierzających do dostosowania infrastruktury jednostek penitencjarnych do potrzeb osadzonych niepełnosprawnych, bez względu na jej przyczynę.

Z niedoborem kadry medycznej borykają się również zewnętrzne podmioty lecznicze.  Oferowany przez SW poziom wynagrodzeń oraz warunki socjalne, są porównywalne z placówkami pozawięziennymi. Niechęć personelu medycznego do pracy w jednostkach penitencjarnych wynika raczej z faktu konieczności pracy z „trudnym pacjentem", który nie zawsze jest zainteresowany poprawą swojego stanu zdrowia.

Służba Więzienna dostrzega rosnące potrzeby w zakresie świadczeń zdrowotnych zwłaszcza w stosunku do osób niepełnosprawnych, wymagających świadczeń opiekuńczych, pielęgnacyjnych czy chorych będących w stanie terminalnym, w ramach posiadanych możliwości je zapewnia. Dotyczy to osób, którym pomimo wystawienia przez więzienną służbę zdrowia opinii o stanie zdrowia z wnioskiem „nie może być leczony w zakładzie karnym", organy dysponujące nie udzieliły przerwy w karze.

Podjęto inicjatywę legislacyjną mającą na celu zachowanie humanitaryzmu wobec osób ciężko chorych, jak też nieświadomych odbywania kary pozbawienia wolności, poprzez przywrócenie poprzedniego brzmienia przepisów – tak by do jednostek penitencjarnych nie przyjmowano pacjentów w ostrej psychozie czy stanie zagrożenia życia.

Łóżka szpitalne powinny być wykorzystane dla potrzeb wszystkich grup pacjentów, w tym chorych terminalnie i wymagających jedynie świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych, szczególnie jeżeli umieszczenie pacjenta zapewni mu godne, humanitarne warunki pielęgnacyjne, całodobową opiekę medyczną z powodu nieuleczalnej choroby.

SW podkreśla, że podane przez RPO przykłady umieszczania, a także pokrywania kosztów umieszczenia pacjenta w odpłatnym pozawięziennnym zakładzie leczniczym, świadczą o zrozumieniu problemu przez dyrektorów jednostek penitencjarnych. Nie zastąpi to jednak ubezpieczenia zdrowotnego osadzonych opuszczających zakłady karne, a co za tym idzie - zapewnienia świadczeń zdrowotnych po zwolnieniu z zakładu karnego. Regulacja ta leży w gestii Ministra Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia.

Przypomniano, że dyrektor zakładu karnego nie ma prawa do składania wniosków o zawieszenie postępowania wykonawczego wobec więźnia z powodu choroby psychicznej bądź innej ciężkiej choroby. Ustawodawca tworząc przepisy art. 15 k.k.w, nie wskazał dyrektora zakładu karnego jako organu uprawnionego do wnioskowania o zawieszenie postępowania wykonawczego, tak jak zrobił to w przepisie art. 153 k.k.w - w myśl którego w przypadku choroby psychicznej lub innej ciężkiej choroby uniemożliwiającej wykonywanie kary, wniosek o udzielenie przerwy w wykonywaniu kary pozbawienia wolności może złożyć również dyrektor zakładu karnego.

Postępowanie w sprawie zawieszenia postępowania wykonawczego oraz jego podjęcia może być wszczęte na wniosek skazanego, jego obrońcy, prokuratora oraz z urzędu. W przypadku ujawnienia się okoliczności związanej ze stanem zdrowia skazanego, która stanowi przeszkodę w wykonaniu wobec niego kary - postępowanie w przedmiocie ewentualnego zawieszenia wykonania kary podejmowane jest z urzędu przez sąd.

SW wskazała, że nawet długotrwała czy przewlekła choroba nie daje podstaw do zawieszenia postępowania, jeżeli może być leczona w warunkach więziennych. Należy zatem wnioskować, że zawieszenie postępowania wykonawczego z powodu "ciężkiej choroby" stosuje się w wyjątkowych przypadkach. Stanowi ono bowiem odstępstwo od zasady bezzwłocznego wykonania kary. Natomiast przypadki, które nie stanowią przesłanki do zawieszenia postępowania wykonawczego, mogą być podstawą np. do warunkowego zwolnienia albo przerwy w wykonaniu kary.

Według SW znacznie wzrosła w ostatnich dwóch latach liczba funkcjonariuszy i pracowników, którzy ukończyli kursy języka migowego. Osadzeni chorzy, seniorzy oraz niepełnosprawni mają pełną możliwość korzystania z pomocy psychologicznej i pedagogicznej w każdej jednostce penitencjarnej. W każdym zakładzie karnym i areszcie śledczym zatrudnieni są psycholodzy.

Sygnalizowane w piśmie RPO sytuacje, w których zakres i formę opieki nad skazanymi chorymi bądź z zaburzeniami otępiennymi oceniono jako nieadekwatną do potrzeb i niewystarczającą, Służba Więzienna traktuje z należytą powagą w celu wypracowania mechanizmów zmierzających do zminimalizowania prawdopodobieństwa ich występowania.

SW zwraca przy tym uwagę na fakt, że ustalenia pracowników Biura RPO opierają się przede wszystkim na relacjach osadzonych, ich odczuciach i subiektywnej ocenie zdarzeń. Mają tym samym charakter nieco jednostronny, ponieważ nie są skonfrontowane ze stanowiskiem kadry wizytowanych aresztów śledczych i zakładów karnych. Odnoszą się do zagadnień, w których merytoryczne rozstrzygnięcia zapadają poza kompetencjami dyrektorów jednostek penitencjarnych, a zarezerwowanym dla decyzji sądów.

Osoby chore i z niepełnosprawnościami kwaterowane są w miarę możliwości w celach odpowiednio dla nich przystosowanych oraz mniej licznych. Wychowawcy dokładają szczególnej staranności w doborze mieszkańców takich cel, niezbędne jest także prowadzenie stałego rozpoznania nastrojow, by zapobiegać zachowaniom dyskryminacyjnym, przemocowym, których ofiarami mogą stać się osoby nieporadne, wymagające wsparcia lub opieki innych.

Skazanym i tymczasowo aresztowanym, których stan zdrowia lekarz ocenił jako uniemożliwiający samodzielne funkcjonowanie oraz wymagającym opieki i pomocy innych osób, zapewniano pomoc innych osadzonych posiadających odpowiednie kwalifikacje, zatrudnionych jako opiekunowie osób niepełnosprawnych. Było to możliwe dzięki realizacji szkoleń zawodowych pod nazwą „Opiekun osoby starszej lub niepełnosprawnej", w ramach których przeszkolono ponad 600 osadzonych. W 2018 r. na terenie jednostek penitencjarnych 14 osób zostało zatrudnionych na stanowisku opiekuna osób starszych lub niepełnosprawnych odpłatnie, a ponad 100-nieodpłatnie.

IX.517.532.2019 

Czy niedowidzący wyborcy będą musieli czekać na specjalne nakładki na karty do głosowania także 26 maja?

Data: 2019-05-23
  • W poprzednich wyborach osoba niedowidząca musiała oczekiwać na dostarczenie do jej lokalu wyborczego nakładek na karty do głosowania w  alfabecie Braille’a
  • RPO spytał Państwową Komisję Wyborczą, czy powtórzy się to w wyborach do Parlamentu Europejskiego 26 maja 2019 r.
  • Tymczasem przygotowanie lokali wyborczych z uwzględnieniem potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami jest kluczowe dla ich udziału w głosowaniu
  • W rekomendacjach dla Polski Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami wskazał na konieczność dążenia do tego, aby zapewnić dostępność wszystkich lokali wyborczych dla tej grupy osób

Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego Rzecznik Praw Obywatelskich bada realizację praw wyborczych obywateli, w tym stosowania ułatwień w  głosowaniu. Art. 40a Kodeksu wyborczego przewiduje możliwość głosowania przy użyciu nakładek na karty do głosowania sporządzonych w alfabecie Braille’a. Z przepisu wynika, że taki wyborca nie musi wcześniej zgłaszać zamiaru korzystania z nakładki, którą powinien uzyskać w każdym lokalu wyborczym.

Procedurę uzyskania nakładek w lokalu wyborczym podczas wyborów 26 maja 2019 r. opisują wytyczne Państwowej Komisji Wyborczej z 26 kwietnia 2019 r. Zgodnie z nimi, gdy wyborca zażąda wydania nakładek wraz z kartami do głosowania, komisja informuje go o konieczności ich dostarczenia z urzędu gminy. Komisja niezwłocznie informuje gminę o konieczności pilnego doręczenia nakładek do tego obwodu. Na czas oczekiwania zapewnia się wyborcy i ewentualnie osobie mu towarzyszącej miejsca do siedzenia, a także miejsce zapewniające komfort oddania głosu z wykorzystaniem nakładki. Po doręczeniu nakładek komisja wydaje je wyborcy wraz z kartami do głosowania, informując, że obowiązany jest zwrócić nakładki po głosowaniu. Komisja zwraca uwagę, by wyborca wraz z kartami nie wrzucił nakładek do urny. Po oddaniu głosu nakładki zwracane są przedstawicielowi gminy, który powinien odwieźć je do urzędu.

Procedura zakłada zatem, że gdy obwodowa komisja wyborcza nie otrzyma uprzednio nakładek z gminy, to wyborca z niepełnosprawnością musi czekać w lokalu wyborczym na umożliwienie mu głosowania - podkreśla Adam Bodnar. 

Takie same wytyczne PKW wydała przed wyborami samorządowymi w 2018 r.  Wywołalo to obawy m.in. przedstawicieli organizacji społecznych co do ewentualnych zagrożeń dla praw wyborczych wyborców z dysfunkcją wzroku. 10 października 2018 r. RPO zwrócił się do PKW o wskazanie, ile nakładek zostanie przygotowywanych w każdej gminie, ilu przedstawicieli urzędu gminy będzie w gotowości dowiezienia nakładek do lokali wyborczych i wyjaśnienie, czy procedura przewiduje sytuację, gdy równocześnie w tej samej gminie zamiar głosowania zgłosi kilku wyborców głosujących w różnych lokalach. W odpowiedzi RPO nie uzyskał konkretnych informacji o procedurze dostarczania nakładek z gminy do lokali, która była zróżnicowana w poszczególnych gminach. 

Po wyborach z 21 października 2018 r. obywatele skarżyli się zaś RPO na sposób korzystania z nakładek, zwłaszcza na konieczność oczekiwania na ich dowiezienie. Obywatelka wskazywała np.: "Razem z moją sąsiadką poszłyśmy głosować […]. Koleżanka jest niewidoma. Okazało się, że nakładki na karty do głosowania są jedne na całą dzielnicę i trzeba czekać, aż zostaną dowiezione z Urzędu. […] Od pana z komisji dowiedziałyśmy się […], że członków komisji informuje się na szkoleniu, że takie nakładki nie są potrzebne, bo osoby niepełnosprawne i tak nie głosują, więc jest to jakaś fanaberia. […] Po interwencji innej pani z komisji nakładki zostały dowiezione po półgodzinnym oczekiwaniu. Moim zdaniem taka sytuacja to ograniczanie prawa do głosowania oraz stygmatyzacja i dyskryminacja osób z niepełnosprawnościami”.

Rzecznik podkreśla, że po wyborach samorządowych do Sejmu złożono petycję zmiany Kodeksu wyborczego w zakresie nałożenia odpowiedzialności na PKW za dostarczenie nakładek do obwodów głosowania.

W związku z tym RPO zwrócił się do PKW w sprawie przewidzianej w wyborach do Parlamentu Europejskiego procedury dostarczania nakładek. Rzecznik chce zwłaszcza wiedzieć, czy sytuacja oczekiwania wyborcy na nakładkę w lokalu wyborczym jest uznawana za wyjątkową, czy też zakłada się, że będzie ona powszechna. Poprosił też o podanie, czy ustalono liczbę nakładek, jakie powinny zostać przygotowywane w każdej gminie w odniesieniu do liczby obwodowych komisji wyborczych.

Właściwe przygotowanie  i wyposażenie lokali wyborczych z uwzględnieniem potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami jest kwestią kluczową dla udziału w głosowaniu tej grupy obywateli – podkreślił Adam Bodnar. Przypomniał, że  w 2018 r. Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami w rekomendacjach dla Polski wskazał na konieczność dążenia do zapewnienia dostępności wszystkich lokali wyborczych i procedur głosowania dla osób niepełnosprawnych.

VII.602.6.2014

Spotkanie regionalne w Olsztynie

Data: 2019-05-23
  • Na spotkaniu RPO w gościnnych progach Olsztyńskiego Centrum Organizacji Pozarządowych zebrało się ponad 70 osób.
  • Rzecznikowi i jego współpracownikom towarzyszyła tłumaczka języka migowego, gdyż taką potrzebę zgłosiły osoby głuche, które chciały wziąć udział w spotkaniu.

Na wstępie z podziękowaniami dla rzecznika wystąpił przedstawiciel Uniwersytetu Obywatela – Mamy zaszczyt mieć Pański honorowy patronat. Dzięki Panu bierzemy udział w dwóch niezwykle ważnych programach – w kwestii równego traktowania i działań na rzecz osób starszych. Z prawdziwą przyjemnością dziękuję za kampanie społeczne, które służą aktywności obywatelskiej.

O problemach mieszkańców spółdzielni mieszkaniowych

Było porozumienie między urzędem i prezesem spółdzielni, zapisane w aktach notarialnych jako uwłaszczeni – nie wykazali, gdzie jest część wspólna a podali ułamek. W części wspólnej – pralnie i suszarnie – wygodnie jest tego pozbawić a potem przerobić na lokalne. Nie zgodziłam się na to – sprawa trwa 8 lat. To nie jest już sprawa prezesa i prezydenta – teraz prokuratorów i sędziów.

Wyszło na jaw, że deklaracje ludzi są nieprawidłowe – oskarża się obywatela, który jest już w wieku podeszłym i nie zna przepisów – należy to uregulować i podatek od części wspólnej ma każdy płacić. Można złożyć nową deklarację, ale osoby nie mogą tego zrobić, bo część pomieszczeń ma już inne przeznaczenie.

Człowieka którego nie stać na dom traktuje się gorzej. Jeżeli faktycznie ten co ma dom i ten który mieszka w spółdzielni ma te same prawa – proszę abyście się państwo zajęli – skala jest duża.

RPO: W BRPO mamy dwa zespoły właściwe – prawa cywilnego w wydziale prawa mieszkaniowego. To może być też zagadnienie dla zespołu prawa karnego – nadzór nad działalnością prokuratury. Będziemy musieli się przyjrzeć. Często przy takich sprawach wychodzi nam problem systemowy.

O prawach osób skazanych

Jestem przedstawicielem Mission4Freedom International. Zajmujemy się osobami skazanymi i ich rodzinami. Jest to dziedzina w naszym społeczeństwie traktowana po macoszemu. Powstał pewien problem z jednym z nowych przepisów – karta byłego skazanego – zatarcie skazania. W naszych strukturach staramy się aktywizować byłych skazanych do pomocy obecnym skazanym – w tych działaniach najlepiej się sprawdzają. Byli skazani nie mogą pracować w jednostkach penitencjarnych na zasadzie społecznej. Jaki jest pogląd RPO na interwencję wspomaganie tych działań?

RPO: Chciałbym Panu podziękować, że prowadzi Pan działalność, mimo że nie budzi ona akceptacji społecznej. Jeśli się widzi organizację, która mówi, że to ludzie z rodzinami, którym należy się wsparcie, to wcale nie trafia na podatny grunt. Nie wiem czy Państwo korzystają z Funduszu Sprawiedliwości – to powinien być ten cel, a są wykorzystywane na inne aktywności.

Może dobrym pomysłem byłoby działanie crowdfundingowe.

Problem pomocy dla osób skazanych – do nas trafia bardzo dużo skarg od więźniów – prawa do widzeń też intymnych, prawa do przepustek losowych – nie zawsze są udzielane. W BRPO – zespół do spraw wykonywania kar, którym kieruje dr Ewa Dawidziuk. W zasadzie poza RPO nie mają nikogo, kto by się tymi sprawami zajmował.

Ten temat trafił do nas dzięki interwencji organizacji społecznych. Cała idea pracy ze skazanymi to muszą być osoby, które przeszły przez więzienie. Osoby z czystą kartoteką nie rozumieją wszystkich problemów

Zobacz: Wystąpienie do Centralnego Zarządu Służby Więziennej

Bardzo ważna rzecz nierozwiązana systemowo w Polsce to to, co się dzieje ze skazanym, który kończy odbywanie kary. Jeśli ma rodzinę, jest łatwiej, ale zawsze może trafić z powrotem do złego środowiska.

Mało jest w Polsce instytucji przejściowych. Jest jedno miejsce – ośrodek Mateusz. Razem z nim w wielkim domu mieszka ponad 20 mężczyzn, którzy uczą się prostych rzeczy i normalnych zasad wypoczynku, na czym polega codzienne branie odpowiedzialności za nowe życie. To miejsce to „śluzy do wolności” – na 100 osób tylko dwie wróciły do przestępstwa.

O prawach seniorów do ochrony zdrowia

Przewodniczący społecznej rady seniorów: -  Zajmujemy się między innymi ochroną zdrowia. Przeczytałem w wywiadzie, że rząd chce likwidacji 150 szpitali w powiatach, tylko boi się podjąć taką decyzję.  Czy jest panu znany ten wywiad i tendencje rządu do likwidacji szpitali?

RPO: Nie natknąłem się na ten wywiad. Wiemy dobrze, że ustawa o sieci szpitali miała dokonać restrukturyzacji aby osiągnąć oszczędności, a doprowadziła do likwidacji wielu oddziałów i wielu specjalizacji. Zapoznam się z wywiadem. Będę miał spotkanie z komisją ekspertów ds. ochrony zdrowia. W tej kwestii RPO może być wpływowy. Jedynym ograniczeniem dla mnie jest brak ludzi. Od ochrony zdrowia mam raptem kilka osób. Mamy problem, że rząd nie wykonuje swoich zobowiązań – przykładem - protest lekarzy rezydentów – zwiększenie finansowania – co nie zostało wykonane.

Dyrektor Barbara Imiołczyk, BRPO  – geriatra to specjalista od leczenia osób starszych które cechują się wielochorobowością. Potrzebny jest lekarz, który z zespołem ustala metodę leczenia i sposób pomocy rodzinie. Taka wizyta trwa godzinę. Wprowadzenie nowego sposobu finansowania szpitali. Przychodnie i oddziały geriatryczne zaczynają się zamykać. Geriatrzy pracują w innych specjalnościach, bo nie mają pracy – tam są lepiej opłacani.

Powiat musi mieć kluczowe instytucje, szkoły, prokuratury i właśnie szpital – sieć powiatowa to sieć usług, które możliwie są najbliżej człowieka, żeby mu pomóc. Aby mógł posłużyć szybkim przypadkom dla danej okolicy. Pediatria, oddział wewnętrzny chirurgia, a my idziemy w zupełnie innym kierunku.

O prawach osób niesłyszących

Problem dotyczy aplikacji 112 która po czterech latach przestaje działać – osoby głuche zwracają uwagę – pisaliśmy do Ministerstwa, ale nie wiemy co będzie dalej. Osoby głuche bardzo potrzebują takiej formy komunikacji. Prosimy Pana o interwencję – powiedział wiceprezes stowarzyszenia osób głuchych.

RPO: Z tego, co pamiętam, byliście tym pierwowzorem i pierwszym województwem, które wprowadziło tego typu rozwiązania. Ta aplikacja była dostępna, po czym MSWiA wzięła się za to, żeby przygotować jedna aplikacje na potrzeby całego kraju – nie wiadomo, co ministerstwo robi w tym zakresie, a zlikwidowało waszą aplikację. Z pozycji pioniera spadliście na pozycję pokrzywdzonych.

Dyrektor Imiołczyk: Aplikacja została stworzona wspólnie przez centrum zarzadzania kryzysowego wojewody i głuchych ze stowarzyszenia. Dla mnie to, że ona nie działa jest zaskoczeniem. To wymaga wyjaśnienia.

RPO: Jeżeli podczas spotkania był nam przedstawiony harmonogram prac to zwrócę na to uwagę. Apel do mediów, aby o tym pisali. Taka sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna.

Chciałabym dodać jeszcze jedną rzecz – głusi nie mogą napisać tego w j. polskim – nie znają też przepisów są zieloni w tej sprawie, dlatego bardzo prosimy o wsparcie RPO. My możemy to napisać, ale w języku migowym, wtedy osoba czytająca nie będzie w stanie pomóc. Proszę o pomoc.

RPO: Od tego jestem, władza musi to zrozumieć. Chcę się porozumieć z Panem ministrem, być może także w mediach społecznościowych.

Jestem osobą z niedosłuchem – przeprowadziłem badanie dotyczące języka migowego. Język migowy jest niezbędny, a rzecznik ma środki do tego, aby poruszyć publicznie kwestię edukacji i służby zdrowia.

Dyrektor Imiołczyk: Wielokrotnie poruszaliśmy kwestie nauczanie PJM i kształcenia tłumaczy PJM, żeby tłumacz migowy mógł być tłumaczem przysięgłym. RPO też przygotowywał wystąpienie i do minister edukacji i do ministra zdrowia i do parlamentu dlatego, że w tej chwili trwają prace nad nowelizacją ustawy o PJM – jest niewystarczająca, ale idzie w dobrym kierunku – głuchy będzie mógł korzystać z PJM we wszystkich służbach ratunkowych – w straży pożarnej, na policji, czy na SORze. Niestety od lipca ubiegłego roku nic się z ustawą nie dzieje. Jest w podkomisji sejmowej. Państwo się nie skarżą do RPO – apel do państwa – szukamy osoby, która chciałaby zgłosić swoją sprawę dyskryminacji do sądu aby RPO mógł do takiej sprawy przystąpić. Walczcie o swoje prawa!

RPO: Czasem trzeba mieć odwagę zadziałać. Macie tu wsparcie specjalistów, prawników – być może zamiana może zacząć się od Was. Mamy wielką kancelarię, która chce pomóc pro bono. Jak się państwo zdecydują i będą mieli bohaterów to będziemy mogli pomóc.

- Mam skargę od głuchych – oni się boją, nie są odważnie, żeby walczyć o prawo – mówią w swoim języku – można nagrać filmik i wysłać do izby skarżącej.

RPO: Wyobraźmy sobie sytuację, gdzie nagrywają państwo filmik z pozwem - prawdopodobnie sądy nie będą wiedziały co z tym zrobić, ale na tym to polega! Jeśli sąd to odrzuci taki pozew ze względów formalnych to są państwo pozbawieni prawa do sądu – to jest przecież Wasz język. Przetestowanie jak się sądy zachowają to też jest wartość społeczna. To sądy same muszą się do tego dostosować.

Dyrektor Imiołczyk: Do BRPO można wysłać skargę w języku migowym. Jeśli sąd odrzuci taką skargę – proszę ją skierować. Jak chcecie możemy przeprowadzić w Olsztynie warsztaty jak zgłaszać skargę do rzecznika.

O prawach do wcześniejszej emerytury kobiet z rocznika 1953

Należę do kobiet, w stosunku do których nie działa przedawnienie. To rocznik 1953. Nie godzimy się na takie traktowanie. W tej chwili powstaje projekt ustawy o zmianie przepisów emerytalnych. Wiem, że RPO prowadził tę sprawę. Prosimy o pomoc.

RPO: Ta sprawa była dla nas bardzo ważna. Udało się -wygrać sprawę przed TK, ale problemem jest jego realizacja – to kwestia obciążeń finansowych dla rządu.

O ustawie „dezubekizacyjnej”

Wydawałoby się, że prawa są niezmienne, a niedziałanie prawa wstecz, brak odpowiedzialności zbiorowej, prawa człowieka – kilkadziesiąt tysięcy mundurowych zostało pozbawionych praw. Jak już odebrano im te prawa, można zabrać emerytury. Jak RPO do tego się ustosunkowuje bo wiem, że robił Pan już coś w tym przedmiocie – mówił pan ze stowarzyszenia emerytów i rencistów policyjnych.

RPO: To, o czym Pan powiedział, to ustawa, która pozbawiła uprawnień emerytalnych osoby, które były pod nadzorem MSW przed 1989 roku. Osoby te przeszły pozytywną weryfikację, załapały się pod zakres tej ustawy. To też np. osoby, które wprowadzały numery PESEL – cybernetycy też zostały objęte ustawą. Ustawa jest po prostu niesprawiedliwa na wielu poziomach. Wprowadziła zasadę odpowiedzialności zbiorowej. Środki zaskarżenia stały się iluzoryczne. W normalnej sytuacji – sprawa dla TK. Sąd w Warszawie skierował takie pytanie, ale sprawa leży nierozpatrzona.

Pan słusznie powiedział, że przecież na tym niekoniecznie musi się skończyć. Ustawa dotycząca dyplomatów, czemu nie?

Pokazuje wady ustawy poprzez przyłączanie się do spraw – wybraliśmy 12 symbolicznych spraw a dwie już udało nam się wygrać. Mam tylko kilka osób, które się zajmują tym tematem więc nie możemy podjąć więcej interwencji. Chcemy zachęcić sądy do bezpośredniego stosowania Konstytucji – Europejski Trybunał Praw Człowieka powinien się tym zająć.

- Pamiętajmy, że to coraz więcej starszych osób – ludzie zostali obdarci także z godności – wtrącił pan

RPO: Robimy dużo, ale nie mam mocy, żeby zmusić rząd do zmiany ustawy.

O prawach ojców

Doskonale zna Pan problem alienacji rodzicielskiej przez przyznawanie opieki jednemu z rodziców. Czy mógłby się Pan pochwalić, jeżeli chodzi o interwencje RPO, jeśli chodzi o łamanie prawa dzieci przez sądy rodzinne – powiedział pan z portalu internetowego www.tyjakotata.pl

RPO: Zajmujemy się tym problemem w Biurze. Rok temu zorganizowaliśmy Kongres Praw Rodzicielskich. To przede wszystkim kwestia dialogu miedzy sędziami, organizacjami, psychologami. Należy pamiętać, że społeczeństwo nam się zmieniło. To rola ojca w społeczeństwie – powinien mieć przyznany równy dostęp. To na czym nam bardzo zależy to kwestia prowadzenia na etapie postępowania rozwodowego – kuratora dla dziecka.

Podejmujemy interwencje na rzecz osób indywidualnych. W ostatnim czasie udało mi się podjąć rozmowy ze środowiskami.

Przygotowujemy wystąpienie dotyczące miejsca zamieszkania. Planuję zorganizowanie w BRPO konferencji ze stowarzyszeniami sędziowskimi. Jest wielki mit wśród sędziów – mają obawę, że to nie działa. Należy korzystać z praktyk z innych państw.

O problemie z instytucją „małego świadka koronnego”

Chciałam zapytać, czy jest Panu znany projekt Piotra „Liroya” Marca w sprawie pomówienia osób skazanych. To sprawa między innymi Oliwiera Romanowskiego – rapera „Bonusa RPK” . Czy jest Panu znana ta sprawa.?

RPO: Chodzi o kwestie stosowania zeznań małego świadka koronnego, któremu często nie towarzyszy weryfikacja. Rok temu odezwał się do mnie poseł Artur Dębski. Mniej więcej rok temu spotkałem się z Oliwierem Romanowskim – „Bonusem RPK”. Przygotowaliśmy wystąpienia do ministerstwa sprawiedliwości – należy uszczegółowić przepisy w takim kierunku jak przy świadku anonimowym.

-  Pisałam pisma do RPO.

Wszyscy, którzy byli na konferencji u nas, byli przekonani, że jest problem z tym przepisem. Z obecnym ministerstwem sprawiedliwości nie dogadam się w tej sprawie. Pan Oliwier został prawomocnie skazany – muszę obserwować. Aby spowodować, aby doprowadzić do poważnej wypowiedzi Sądu Najwyższego. Widzimy wadę systemową przepisów. Jeżeli chodzi o pani sprawę – może za chwilę

O problemach finansowych Biura RPO

Uznanie dla pana i urzędu. Śledzę wystąpienia publiczne i wywiady. W tamtym roku powiedział pan, że zostały ograniczone fundusze, czy to dalej jest kontynuowane. Ograniczenie wyjazdów, ludzi. Okazuje się, że państwo też mają problemy.

RPO: Parlament nie odpowiedział na podstawowe potrzeby które ma biuro. Problem kasacji, przy urzędzie pracowników trzyma bardziej misja niż fundusze. Skarga nadzwyczajna i ani złotówki na nowe etaty. Pieniądze na delegacje mogą się skończyć w październiku. Każda najmniejsza aktywność kosztuje. Nie mogę się zrażać.

Spotkanie regionalne w Mrągowie

Data: 2019-05-22
  • Ponad 40 osób zaangażowanych w różne działania na szczeblu lokalnym pojawiło się na spotkaniu z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem. Gospodarzami spotkania było Mrągowskie Forum Młodzieży oraz Fundacja Alternatywnej Edukacji "ALE".
  • Od jesieni 2015 roku, kiedy zaczęły się  spotkaniach regionalne RPO z mieszkańcami, to pierwsze spotkanie z tak aktywnym uczestnictwem młodych. To była ważna rozmowa, ważna dla jej uczestników niezależnie od ich wieku.
  • To spotkanie niekoniecznie musi rozwiązywać problemy, może tylko wskazać drogę

Przed spotkaniem młodzi przeprowadzili sondę wśród mieszkańców na temat spraw, które chcieliby przekazać RPO. Zgłaszali też rzecznikowi swoje problemy:

  • dlaczego każdy dzień dojazdu do Olsztyna lub sąsiedniego miasta musi być walką o przetrwanie;
  • dlaczego w Mrągowie nie ma szans na wynajem mieszkania w dostępnej cenie, a na mieszkania komunalne trzeba czekać żyjąc w poniżających warunkach;
  • dlaczego my młodzi nie mogą mieć własnej przestrzeni i być na niej gospodarzami;
  • dlaczego ...

Chcą uczestniczyć, mieć wpływ, szukają rozwiązań, nie zgadzają się na rolę „pionków".

- Jesteśmy grupą, która jest częścią społeczności związanej z miastem. Mieszkańców Mrągowa możemy określić jako teatr. Żaden teatr nie jest jednak teatrem jednego aktora – nawet monodram jest przygotowywany przez całą rzeszę osób. Mrągowo – jest takim właśnie teatrem, a rozwój miasta spektaklem, który rozgrywa się na naszych oczach. Rozgrywajmy razem ten spektakl pomagając miastu się rozwijać. – powiedziała Aleksandra Lemańska, prezeska Fundacji Edukacji Alternatywnej „ALE” witając rzecznika i jego współpracowników.

Problemy młodych mrągowian

- Marzyłoby nam się pomieszczenie, które byłoby placówką wsparcia dziennego dla młodzieży. Choć jestem aktywny, takiej przestrzeni nie miałem. Takie miejsce nam to potrzebne. Obecnie mamy dostęp do pomieszczeń przez cztery godziny, trzy razy w tygodniu. Udało nam się w ciągu pół roku zrealizować kilka dobrych projektów w Mrągowie. Taka placówka wsparcia dziennego dla młodzieży mogłaby być świetnym miejscem w którym młodzież mogłaby się spotykać.

RPO: Jakie prawo obywatelskie jest naruszone ze względu na brak takiej placówki?

- Żadne, ale dzięki takiemu miejscu można przeciwdziałać wykluczeniu społecznemu. Takie miejsca pozwalają na spotykanie się i na pracę, dzięki czemu nie ma chęci i czasu na uciekanie do używek. – odpowiedział uczestnik spotkania.

RPO: Zatem narzędziem do rozwiązania tego problemu są petycje. Warto pamiętać też, że Konstytucja (art. 68 ust. 5) mówi o tym, że władze publiczne powinny popierać rozwój kultury fizycznej zwłaszcza dzieci.

Polecałbym Wam zajrzenie do ustawy o petycjach. Należy postulować do burmistrza i rady miasta – dzięki petycji, która musi być zarejestrowana.

- Komunikacja na linii młodzi a władze miasta już była. Powstaje problem z tym, kto powinien podjąć decyzję odnośnie przeznaczenia pomieszczenia– budynek miasta, ale w użytkowaniu ma go operator – nie wiadomo, kto powinien się tym zająć.

RPO: Tu może pomóc wniosek o dostępie do informacji publicznej.

- Zgadzam się z RPO – to nie jest ta przestrzeń do dyskusji. Myślę, że trzeba się pogodzić z innymi grupami. – powiedziała Pani obecna na spotkaniu.

RPO: Są dobre przykłady takiej współpracy – na przykład Centrum Organizacji Pozarządowych w Koninie.

O organizacjach strażniczych

- Nie ma u nas organizacji strażniczych. Są nieśmiałe próby ich tworzenia. Ludzie się boją, bo wiedzą, jaką władzę ma urząd, szczególnie w małych społecznościach. Brak także oparcia w mediach – dziennikarze nie chcą się narażać na krytykę ze strony urzędu miasta. Było dużo sytuacji problematycznych pokazujących powiązania. Co można z tym zrobić? Jak walczyć z takim zachowaniem władz i z tym strachem? Jak zabierać głos? Czy przez radnych, którzy wcześniej deklarowali pomoc, a teraz się wypierają?

RPO: Chciałbym podać Panu dwa przykłady. Bohaterką artykułu „The Guardian” była Elżbieta Wąs, która założyła organizację strażniczą w Lubartowie. Konsekwentnie prosi o informację publiczną. To jest taka sytuacja, kiedy osoby takie jak Pan podejmują pewne akcje, ale są w tym osamotnieni. W pewnym momencie zaczną Pana szanować, tylko trzeba robić to konsekwentnie.

Drugą osobą o której chciałem powiedzieć to osoba, która z uporem pokazywała temat reprywatyzacji w Warszawie - Jan Śpiewak.

Nie powiem Panu, jak ma Pan zachęcić różne osoby, żeby z Panem współpracowały, bo każdy sam ocenia poziom ryzyka, ale warto szukać kontaktów. Podobną osobę spotkaliśmy w Kłodzku, która zaczęła składać wnioski do prokuratury na brak odpowiedzi na wnioski. Jeżeli Pan wie, że ma Pan różnego rodzaju problemy to powinien pan zainwestować we współpracę z organizacją która wie jak to robić – Watchdog Polska – oni w Pana imieniu mogą pomóc.  

Są też działania, które służą wzmocnieniu liderów – dobrym przykładem jest szkoła liderów politycznych.

W kwestii prasy lokalnej – wydawanie prasy lokalnej ze środków publicznych to duży problem. Polecam artykuł Doroty Głowackiej i Adama Ploszki – który dobrze opisuje ten problem.

Dyrektor Barbara Imiołczyk: Chciałbym przedstawić postać Elżbiety Lazarek – to współczesna bohaterka, chciałabym być taka jak ona. W małej miejscowości codziennie protestuje w obronie praworządności. To daje wielu ludziom ogromną siłę. Myślę, że jest rzeczywiście bardzo trudno tworzyć organizacje strażnicze w małych miejscowościach – wystarczy, że jest jeden lider współpracujący z Watchdog Polska, który skupia ludzi, żeby realizować prawo.

O problemach osób z niepełnosprawnościami

Chodzi o czas wolny po szkole dzieci z niepełnosprawnością intelektualną – one też chciałyby uczestniczyć w zajęciach, a nie ma możliwości zorganizowania opieki, a kiedy zaoferowałem swoją pomoc powiedzieli mi, że nie przewidują obecności rodzica. Czy mogę liczyć, że moje dziecko będzie mogło uczestniczyć w takich zajęciach?

Chodzi także o zajęcia wakacyjne dla osób z niepełnosprawnością – chcielibyśmy korzystać z dofinansowania, a nie jest to możliwe – powiedziała inna pani.

RPO: Te prawa gwarantuje nam Konstytucja w artykule 69 i artykule 68 ust 5. To od nas zależy, do czego władze przekonamy. Jeśli wspólnota lokalna - w tym przypadku rodzice - uznaje, że takie zajęcia są potrzebne, to należy je zorganizować.

Mogę napisać do Pana burmistrza. Tutaj bardzo ważne jest powołanie się na konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami – można to uznać za dyskryminacje.

- Chciałam przypomnieć, że rodzice też mają z tym problem. Tak samo rodzice nie mają punktu, żeby się spotykać. Nasze dzieciaki są dyskryminowane. Moje dzieci zostały odesłane z kwitkiem tylko dlatego, że są niepełnosprawne. Rzadko kiedy nauczyciele uczą o problemach dzieci autystycznych czy z zespołem Aspergera. Nie ma u nas miejsc gdzie dzieciaki mogły się spotykać, środowiskowych domów wsparcia. -

RPO: Czy były podejmowane prace, żeby stworzyć coś w rodzaju miejskiej polityki w sprawie osób z niepełnosprawnościami? – Rodzice osób z niepełnosprawnością mówią mi, że nie –  Rozumiem, że nie było okrągłego stołu?

Uczestniczka spotkania: Z perspektywy osoby, która pracowała w urzędzie miejskim, mogę powiedzieć, że - tak jak w wielu gminach w Polsce – są to dokumenty opracowane przez zewnętrzną firmę – na zasadzie „kopiuj-wklej”. Następnie ten dokument idzie na półkę.

Mamy w mieście problem z konsultacjami społecznymi. Chcemy porozmawiać, żeby ktoś nie podejmował decyzji nie znając lokalnego środowiska. P

RPO: Możemy Państwu pomóc w kontaktach z osobami, które znają się na tym jak należy rozmawiać. Mogą Państwu pomóc w wypracowaniu strategii – dokumentu, który wskazywałby najważniejsze potrzeby.

O braku komunikacji

- W Mrągowie funkcjonuję 20 lat a władze samorządowe zmieniają się co cztery lata. Widzę, że większym problemem jest brak komunikacji pomiędzy podmiotami a przekazywaniem tych informacji do samorządu. Burmistrz jest organem wykonawczym, ale jest też rada miejska. Wiem, że mentalność społeczna jest taka, że idziemy do jednego. Kiedy taki wniosek trafi do szerszego kręgu może trafiać do innych instytucji. Łatwiej i szybciej znajdziemy rozwiązanie problemu.

RPO: Mieliśmy spotkanie w Piotrkowie Trybunalskim – na naszym spotkaniu pierwszy raz organizacje pozarządowe się spotkały, aby stworzyć sieć komunikacyjną.

O świadczeniu pielęgnacyjnym

System płacenia – teraz – 620 zł miesięcznie – miej niż minimum socjalne. Przepis ten został zakwestionowany przez TK ale nie został do tej pory zmieniony?

RPO: To jeden z najbardziej wstydliwych faktów dyskryminacji osób z niepełnosprawnością. Wyrok został wydany 5 la temu i nie został wykonany. Został zignorowany przez rząd. Uważam, że koszt jest dla rządzących za wysoki w perspektywie świadczeń socjalnych, takich jak 500 +.

Można kwestionować decyzję MOPS i pójść z tym do sądów administracyjnych – argumentować, że niezależnie od niewykonania wyroku można argumentować, że obowiązuje. Tak działa miasto Sopot.

Należy pamiętać, że rząd wdrożył program Dostępność Plus. Dostosowanie budynków do wszystkich typów niepełnosprawności. Powinny być do tego dobre instrumenty.

Dobry przykład z Konina – wprowadzeni oficera do spraw dostępności, który opiniuje rozwiązania przystępne dla osób z niepełnosprawnością. Jak ustawa wejdzie w życie taki oficer ma być w każdej instytucji, która realizuje zadania ze środków publicznych.

O problemach budowlanych

Gros kamienic komunalnych zostało już sprzedanych i stoją w stanie grożącym zawaleniem, nie używane przez właścicieli. Jest kilka lokali, które stoją puste a mogą być przeznaczone na konkretne cele. Rząd ustala prawo, które nie jest realizowane. Może warto wprowadzić takie normy jak dla budownictwa rodzinnego – 2 lata na budowę i 5 lat na wprowadzenie się.

RPO: Trudno byłoby sobie wyobrazić procedury wywłaszczenia. Władze lokalne musiałyby podjąć decyzję, czy chcą odkupować konkretny lokal.

Przewodniczący rady miasta: - Niestety prywatni właściciele postępują różnie – niektórzy inwestują inni nie. Odkupienie takiej kamienicy to wolna wola jej właściciela.

O problemie przyznawania lokali socjalnych

Ludzi nie stać na wynajem – mieszkania są drogie. Jeśli chodzi o mieszkania – nie wiem co ma wpływ. Z racji tego, że ma samochód nie dostanie mieszkania bo ma za duży majątek – powiedziała jedna  z młodszych uczestniczek spotkania

RPO: Niedawno byliśmy w Maszkowicach w Małopolsce. Przykład z samochodem jest dobry, bo tam duża część społeczności romskiej samochody także miała, ale stan ich mieszkań był bardzo zły. Jak rozumiem problemem, który Pani zgłasza, to problem zasobu lokali socjalnych i regulaminu ich przyznawania. Takie skargi do nas trafiają. Mogę Pani obiecać, że przyjrzymy się temu. Jest też problem znacznie szerszy – na ile władze lokalne tworzą program tanich mieszkań na wynajem. Dlaczego to ważne w Mrągowie? Bo jesteście miejscowością turystyczną, gdzie ceny mieszkań są wysokie. To trochę taki problem jak mieszkańców Londynu, z zachowaniem wszystkich proporcji, gdzie zwyczajni Brytyjczycy muszą mieszkać daleko od centrum bo nie stać ich na wynajem.

Jestem w stanie płacić czynsz i media za takie mieszkanie, ale nie mogę sobie pozwolić na wynajem w Mrągowie. – dodał jeden z uczestników

RPO: Rozróżnijmy lokale socjalne od tanich mieszkań na wynajem. W każdym mieście w Polsce mamy za krótką kołdrę. Polityka miejska powinna prowadzić do tego, że są możliwości wynajęcia tanich mieszkań. To kwestia którą trzeba zaprogramować i za kilka lat zbierać tego owoce. Dziękuję za ten sygnał – ten problem miejscowości turystycznych i zupełnie innej polityki miejskiej w stosunku do tanich mieszkań na wynajem nigdy nam nie wybrzmiał.

Problem społeczeństwa facebookowego.

Ochrona wizerunku w Czechach zaczyna się już na etapie zrobienia zdjęcia. Jeżeli nie wyrazi zgody a już będzie na tym etapie ze zostanie zdjęcie zrobione. Taka osoba która zrobiła zdjęcie odpowiada karnie.

RPO: Spotkanie na którym jesteśmy ma charakter publiczny. Może w przypadku takich spotkań my także musimy zwracać na to szczególną uwagę, ale nie ma ochrony wizerunku, kiedy osoba jest częścią większej społeczności.

O małych wspólnotach

Małe wspólnoty mieszkaniowe – do 7 mieszkań – są na samopas, bez zarządcy. Ustawowo wspólnota jest. Jest osoba, która ma spór sąsiedzki. Gdyby był przymus tak jak w dużych wspólnotach może nie byłoby konfliktu – problem ustalania zarządcy takiej wspólnoty.

RPO: Przyjrzymy się tego i sprawdzimy, czy jest to szerszy problem.

O wykluczeniu transportowym

Mieszkam 15 km od Mrągowa. Kiedy nie miałem 18 lat, dojeżdżałem autobusem do oddalonej o 2 km wioski i musiałem iść stamtąd do domu. Autobusy kursujące w ciągu dnia po tych miejscach jeżdżą dwa razy dziennie i są to wyłącznie autobusy szkolne. Gdybym chciał dostać się do domu później, byłbym wykluczony z życia społecznego i kulturalnego.

Zdaję sobie sprawę, że węzły komunikacyjne są nierentowne dla przewoźnikom. Może warto wprowadzić program, który dzięki dopłatom dla przewoźników zwiększyłby kursy.  

RPO: To problem, który występuje w całym kraju. Dwie partie polityczne w kontekście ostatnich wyborów zdefiniowały ten problem. Był postulat przywrócenia PKS, ale chyba nie tędy droga. Aby to rozwiązać konieczne jest wsparcie finansowe z budżetu państwa.

Dyrektor Imiołczyk: Problem tu poruszony jest jednym z najważniejszych w Polsce. Wyklucza i pozbawia praw bardzo szeroką rzeszę ludzi – młodych i starszych – ograniczenie szeregu praw – do edukacji, pracy, dostępu do lekarza, dostępu do kultury. Jesteśmy zasobniejsi w samochody niż Niemcy i Anglicy – dzieje się tak dlatego, że samochód jest często jedyną ucieczką z naszych wiosek. Najlepsza próba rozwiązania tego problemu – próba kontraktowania przewoźników w taki sposób, żeby nie mogli omijać nierentownych dla nich miejscowości. To kwestie są do rozwiązywania na poziomie gminnym i powiatowym. Dobrym przykładem są Chojnice, które wprowadziły dobrą komunikację w ramach powiatu. Wiemy, że w Mrągowie zawarta jest umowa na 7 lat realizacji z góry, ale trzeba szukać rozwiązań. Trzeba korzystać z wzoru czeskiego gdzie rynek transportu publicznego jest regulowany. Propozycje zmian ustawowych są przygotowywane i czekają być może na lepszy czas.

RPO: Może ratunkiem są nowe technologie – aby stworzyć aplikację na telefon – coś w stylu lokalnego BlaBlaCar, może warto się nad tym zastanowić.

- Codziennie widzę ludzi, którzy się z tym zmagają. Do prawie każdej miejscowości jest obciążenie. Nie ma autobusu które jadą do Mrągowa – zawsze przez Mrągowo przejeżdżają. Autobusy potrafią nie przyjechać. Nie wiem czy mogę wrócić i kiedy wrócić. A ja kiedy jadę do innej miejscowości – ostatni pociąg do Mrągowa jest o godz. 20 – albo czekam do piątej, albo zostaję na noc co wiąże się z ogromnymi kosztami - – dodała przedstawicielka młodzieży.

Spotkanie regionalne RPO w Elblągu

Data: 2019-05-21

W spotkaniu z RPO Adamem Bodnarem w sali elbląskiego ratusza wzięło udział ponad 60 osób.

O sprawności działania urzędu RPO

- Mówił Pan o tym, jakie są sukcesy urzędu - ja powiem, co robi źle. Głównym problemem jest szybkość – prosiłem o kasacje nadzwyczajną w 2008 roku – czekałem bardzo długo. Czy czas działania w tych sprawach skrócił się podczas Pana kadencji?

RPO: Nie pamiętam, jak było w 2008 roku, ale ten czas jest niestety długi. Pomimo moich licznych zabiegów, żeby dostać dodatkowe etaty, które pomogłyby w przyspieszeniu prac, nie dostałem na to środków. Mimo to, składamy około 60 kasacji rocznie. Mogę jedynie nagłaśniać te sukcesy, którzy mają moi pracownicy. Wielu osobom udało nam się jednak pomóc. Pracuję ciągle tym samym zespołem prawników. Co roku w parlamencie wnioskuję o pieniądze o dodatkowe etaty, nie tylko w zespole kasacyjnym, ale także w dziale, który od niedawna zajmuje się wnioskami o skargi nadzwyczajne.

O odpowiedzialności sędziów za wyroki

- Miałem sprawę przed SN, orzeczenie było druzgocące, na podstawie przepisów nieistniejących. Ten sędzia jest członkiem wojewódzkiej komisji wyborczej. Nie mam zaufania do takiej struktury wyborczej. Co zrobić, żeby sędziowie, którzy zostali negatywnie ocenieni, nie pełnili swojej roli?

RPO: W kwestii związanych z odpowiedzialnością sędziów – tak długo, jak sędzia nie popełnia przestępstwa, może się mylić orzekając. Może nam się wydawać, że sędzia popełnił błąd, ponieważ oceniamy działalność sędziego na podstawie faktów, które zdarzyły się później – w sprawie Tomasza Komendy sędzia, który go skazał mówił, że w tym momencie na takich samych dowodach orzekłby tak samo – wtedy dowody jasno wskazywały na winę. Należy dbać o sprawność postępowania, żeby błędów było jak najmniej.

O fukcjonowaniu lokalnego stowarzyszenia

Problemem są stosunki między mną a jedym z lokalnych stowarzyszeń – krytykuję sposób ich działania. Moim zdaniem uchwała stowarzyszenia narusza działanie ustawy o organizacji pożytku publicznego. Czy można coś z tym zrobić?

RPO: Rozumiem, że Pan się jeszcze do nas nie zwrócił? RPO reaguje w sytuacji konfliktu jednostki z władzą publiczną. Pytanie, czy możemy to stowarzyszenie za organ publiczny, wydaje mi się, że nie.

- Chciałbym mieć taki przepis, że skoro uchwała mi się nie podoba, to chciałbym poprosić sąd o zmianę takiego prawa -kontynuuje Pan

RPO: W takich relacjach ustawodawca nie przewidział nic innego od czasu Kodeksu Napoleona, niż powództwo cywilne.

O pospiesznym uchwalaniu prawa

- Cztery dni temu usłyszałem, że prezes rządzącej partii powiedział, że nie jest to problemem stanowienie prawa w ciągu kilku dni. Mamy w tej kwestii bałagan. Dotychczas był pewien określony tryb. Jeszcze jako działacz związkowy, chciałem aby projekty poselskie również były uchwalane w trybie, w jakim uchwalane są projekty rządowe. Ta inicjatywa upadła. Rozumiem, że Pana rolą jest obrona praw obywatelskich. Tryb legislacji jest dla mnie nie do przyjęcia. Oczekuję od Pana, aby publicznie zajął Pan stanowisko na ten temat. Aby w biurze można było pezygotować projekt, który by to usprawnił. – powiedział uczestnik spotkania.

RPO: Tą sprawą w biurze nie zajmowaliśmy się dostatecznie wnikliwie. Tu nie tylko chodzi o tryb legislacyjny i tę furtkę, o której Pan powiedział, ale to co się w parlamencie dzieje – skrócony czas na debatę, uchwalanie zmian wjeden dzień. Na tle Sejmu, prace Senatu wydaj się wypadać lepiej. Tam udało się zachować pewien poziom dyskusji. To kwestia kultury prawnej oraz tego, jak marszałek widzi swoją rolę – jako polityka czy niezależnego arbitra, który dba o dobro społeczne. Warto też zwrócić uwagę na element czytań projektów ustaw - są one po to, aby za każdym razem przemyśleć, czego dotyczą przepisy, aby wyeliminować błędy.

O prawie do sądu

- Chodzi o zwolnienie z kosztów sądowych dla podmiotów z trudnościami finansowymi. Znam wniosek, w którym pewna spółka prosi o zwolnienie z opłat udowadniając, że nie prowadzi działalności i nie ma środków na pokrycie opłat sdowych. Sąd się do tego nie przychyla i prosi o informację o finansach, których przecież nie ma. Uzasadnienia są absurdalne, a sądy interpretują prawo dowolnie. Co taki podmiot może zrobić, kiedy rzeczywiście jego sytuacja jest ciężka?

RPO: Uzasadnienie jest pewnie szablonowe. Sąd w takiej sytuacji powinien wiedzieć, że nie powinien pytać o dokumenty, które nie istnieją. Jeśli sprawa przeszła już przez II instancję może Pan zaskarżyć sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W sprawie Kreutz przeciwko Polsce i innych trybunał stwierdzał, że takie sprawy naruszają art. 6 Konwencji, czyli prawo do sądu i przyznawał zadośćuczynienie. Takie orzeczenia czasem dają możliwość wznawiania postępowania. Proszę przekazać tę sprawę do nas. Zastanowimy się, jak będzie można systemowo takie sprawy rozwiązać. Porozmawiam z Krajową Izbą Radców Prawnych i adwokaturą.

O prawach osób z niepełnosprawnościami

System orzecznictwa o niepełnosprawności. Mamy do czynienia z podwójnym systemem: zusowskim - rentowym i tym powoływanym przez powiatowe zespoły. Powstaje paradoks, gdyż po orzekaniu o niezdolności do pracy w ramach jednego systemu, dostajemy dotację z PFRON w ramach drugiego na aktywizację zawodową. Co można z tym zrobić?

RPO: Ma pani rację, że należy coś z tym zrobić. Najlepszy czas na to był po proteście osób niepełnosprawnościami. Należy pamiętać, że do tego systemu dochodzi także orzekanie KRUSu. Rząd podjął działania w tym zakresie. Powstała komisja, która pracowała nad reformą orzekania. Prace trwały, ale nic z tego nie wyszło – chodziło o koszty i to, że rząd nie chciał działać w tym zakresie w roku wyborczym. Przygotowaliśmy raport, który pokazuje co z zapowiedzi zostało zrealizowane. Mam nadzieję, że projekt „Dostępność +” pomoże rozwiązać pewne problemy.

O reprezentowaniu pokrzywdzonych przed sądami

Styk działania pro bono i sądów administracyjnych. Od pół roku walczę pro bono o właściwy budżet dla domu pomocy społecznej. Po pokryciu kosztów w sprawie okazało się, że nie jestem uprawniony do występowania w sprawie, bo nie wykazałem osobistego interesu prawnego – stanąłem pod ścianą. Mogę wnieść do RPO skargę, ale nie wiem, co skarżyć. Sprawa stanęła w punkcie beznadziejnym. Najłatwiej oszczędzać na tych, którzy się o to nie upomną – osobach starszych i niepełnosprawnych.

RPO: Ustawa o RPO daje możliwość skarżenia prawa miejscowego w sposób bezpośredni. Skarżymy uchwały dotyczące spraw płatnego parkowania, czy innych, w których protestowali obywatele. Być może jest to przestrzeń do naszej interwencji.

O problemach przy kontrolach skarbowych

Kontrolą skarbową zarządza naczelnik urzędu skarbowego. Załóżmy, że w czasie kontroli dochodzi do naruszenia prawa przez kontrolujących. Naczelnik Urzędu Skarbowego nie jest pracodawcą kontrolujących mimo, że wydał upoważnienie, tylko dyrektor Izby Skarbowej. Powstaje w takiej sytuacji problem dwuinstancyjności. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w takiej sytuacji rozstrzyga także w swojej sprawie. Jeżeli jest zalecenie pokontrolne – taka dwuinstancyjność jest pozorna.

RPO: Trzeba sprawdzić, jak to wygląda w Najwyższej Izbie Kontroli – ona też ma zalecenia pokontrolne. To, czego nie mamy, a co by się przydało to rzecznik praw podatnika – instytucja działająca podobnie do rzecznika praw konsumenta. Będziemy zastanawiali się, co z tym zrobić.  

O problemach powiatowego rzecznika praw konsumenta

Jestem elbląskim rzecznikiem praw konsumenta i chciałbym podnieść problem ochrony osób starszych przy zawieraniu umów poza lokalem przedsiębiorstwa. Większość spraw odstąpienia od takich umów dotyczy osób starszych. Niieuczciwi przedsiębiorcy wyspecjalizowali się w poszukiwaniu osób niepełnosprawnych, starszych i to do nich skierowana jest ich oferta. Czy może Pan w tym jakoś pomóc?

RPO: Na wstępie zapytam, ilu Pan ma pracowników ? - Jestem sam – Powinien mieć Pan co najmniej dwóch współpracnikow – tak ważne są Pana zadania. Problem jest nam znany. Istnieją dwa rozwiązania – wydłużanie okresu odstąpienia od umowy – kwestia nagrywania – wydłużenie okresu archiwizacji nagrań.

- Nie mam na myśli dużych przedsiębiorców. Myślałem o tych spotkaniach, które dzieją się w salach zamkniętych. -

RPO: Rozmawiamy o tym zawsze kiedy jesteśmy na spotkaniach z Uniwersytetami Trzeciego Wieku. Najważniejsza rzecz to walka o uświadomienie konsumentów – osób starszych. Porozumienie między rzecznikiem praw konsumenta, lokalnymi radcami i adwokatami a UTW mogłoby być przydatne w odpowiednim wyszkoleniu seniorów. Myślę, że rzeczywiście legislacyjnie należy się zastanowić, jak to prawo zmienić.

O nierzetelnym reprezentowaniu klienta przed sądem

Przegrałem sprawę w sądach polskich – wysłałem dokumenty do Strasburga – dał mi symboliczne odszkodowanie – adwokat nie działał na moją korzyść. Zwróciłem się do RPO z prośbą o skargę nadzwyczajną. Chciałbym poznać opinię pana rzecznika. Sprawa dotyczyła kradzieży praw autorskich – młody student jako mój asystent wykradł moje prace. W opinii uniwersytetu – moje prawa autorskie są własnością uczelni – uczelnia przejęła całą moją pracę.

RPO: Podobne sprawy były już rozstrzygane przez trybunał w Strasburgu (Staroszczyk vs Polska).  Adwokat powinien przygotować sprawę w takim terminie, żeby mógł Pan się przygotować do rozprawy. Proszę mi dać szansę spojrzeć jeszcze raz na tę sprawę. Być może skarga nadzwyczajna znajdzie w tym przypadku zastosowanie.

O wpływie nawozów sztucznych na środowisko

Rząd podjął decyzję o zgodzie na stosowanie pestycydów w uprawie roślin, co może skutkować tym, że niedługo wyginą pszczoły. Żywność także może być skażona. Czy to jest sprawa do RPO ?

RPO: Jeżeli chodzi o używanie środków chemicznych – muszę poczekać, czy do Biura zaczną wpływać podobne skargi. Nie mamy kompetencji, żeby samemu się tym zająć.

O niebezpieczeństwie wprowadzenia sieci szybkiego internetu

Wchodzi nowy system sieci internetowej 5G, co wiąże się z powstawaniem niebezpiecznych stacji wysokiego napięcia. Co Pan może z tym zrobić?

RPO: Każde opóźnienie we wprowadzeniu systemu 5G wiąże się z wydaniem nowych licencji, co powoduje zysk dla wielkich sieci komórkowych. Powstaje pytanie, czy zgłaszanie tego problemu nie leży w ich interesie. 

O referendach lokalnych

W 2013 roku odbyło się w Elblągu referendum w sprawie odwołania prezydenta. W tym przypadku nie wystąpiły wątpliwości, co do miejsca zorganizowania referendum. W 2014 roku zaś planowaliśmy przeprowadzić referendum o przeniesienie Elbląga do województwa pomorskiego, nie wiedzieliśmy, gdzie takie referendum zrobić, czy w województwie warmińsko-mazurskim czy pomorskim?

RPO: W naszym prawie nie wszystko jest określone. Mamy w BRPO kompetentną osobę. Zlecimy analizę tego tematu. To, o czym wiem, to kwestia przyłączania gmin, czy zmian granic miejscowości – sprawa poszerzenia granic Opola, czy likwidacji gminy Ostrowice, która była zadłużona w parabankach.

O problemach z emeryturami

Sytuacja emerytek z rocznika 1953. ZUS odmówił przeliczenia emerytury, co teraz można zrobić?

RPO: Mamy kompleksowe opracowanie. Prośba do każdego, kto ma taki problem – żeby przesłać opis sprawy do Biura RPO wraz z kopią dokumentów.

Jestem emerytką z 23-letnim stażem. Przeszłam na emeryturę ze względu na opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem. Po wprowadzeniu świadczeń przysługujących rodzicom, opiekunom osob niepełnosprawnych. Świadczenie dla tych osob wynosi 1400 a moje świadczenie 1000 zł. Mimo, że w tym czasie opiekowałam się niepełnosprawnym dzieckiem, czuję się pokrzywdzona.

RPO: Mamy wybór, jakie świadczenie wybrać. Skoro świadczenie pielęgnacyjne jest wyższe, to można je wybrać. Zastanowimy się w Biurze RPO, co jeszcze możemy w tej sprawie zrobić.  

O dostępie do informacji publicznej

Czy działalność gospodarcza otwierana z funduszu pracy podlega udostępnieniu w zakresie dostępu do informacji publicznej? Złożyłem wniosek, ale nie otrzymałem odpowiedzi.

RPO: Skoro mamy środki w funduszu pracy na prowadzenie działalności gospodarczej, to informacja na co zostało udzielone wsparcie, powinna być informacją publiczną. Jeżeli urząd nie odpowiedział, należy stwierdzić, że działał w trybie bezczynności.

Zachęcam do odwiedzenia strony: www.watchdog.org.pl -  tam są wszystkie instrukcje, jak można skarżyć taki tryb. Polskie organy wiedzą, jak nie odpowiadać na informację publiczną, należy wiedzieć, jak się przed tym bronić.

Raport RPO ws. potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami trafił do gmin przed wyborami do Parlamentu Europejskiego

Data: 2019-05-21
  • W 78 % kontrolowanych przed wyborami samorządowymi w 2018 r. przez RPO lokali wyborczych były uchybienia pod kątem dostępności dla osób z niepełnosprawnościami
  • Rzecznik przekazał Państwowej Komisji Wyborczej raport z tej kontroli, podkreślając konieczność zapewnienia ochrony praw wyborczych wyborców z niepełnosprawnościami w obliczu wyborów do Parlamentu Europejskiego
  • PKW już wcześniej przesłała raport Rzecznika gminom, aby mogły uniknąć uchybień w wyborach do PE

To, że do lokalu może się dostać każdy wyborca – a nie ograniczą mu tego schody, śliska posadzka, czy za słabe światło – stanowi ważną gwarancję konstytucyjnej zasady powszechności wyborów. Zgodnie z prawem co drugi lokal w gminie musi być dostosowany do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Odpowiada za to gmina (wójt, burmistrz, prezydent miasta). Wykaz wymagań, jakie taki lokal musi spełnić, podaje rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 2011 r., znowelizowane w 2018 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich, który regularnie przed każdymi wyborami wizytuje wybrane lokale, zauważa, że większość z nich nie spełnia tych wymogów. Albo nie ma w nich kompletnego wyposażenia: albo nie ma podjazdów, albo schody są źle oznaczone (można nie zauważyć stopnia), albo osoba nie może usiąść, czy nie ma jak swobodnie się oprzeć i w warunkach poufności oddać głos (nie ma wyższego stolika), albo w miejscach dostosowanych dla osób na wózkach brakuje dodatkowego oświetlenia, albo w końcu szklane drzwi i przegrody nie są oznaczone – więc ktoś, kto ma kłopot ze wzrokiem, może na nie wpaść.

Ustalenia najnowszego raportu RPO 

Wizytacje ekspertów RPO 19 i 20 października 2018 r. (bezpośrednio przed wyborami samorządowymi) objęły 157 lokali wyborczych posiadających status dostosowanych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Ocenie podlegały głównie warunki techniczne lokali określone w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z  29 lipca 2011 r. w sprawie lokali obwodowych komisji wyborczych dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych. Zwracano też uwagę na bezpośrednią okolicę lokali wyborczych. Nawet najlepiej dostosowane lokale są trudno dostępne dla osób z niepełnosprawnościami, m.in. z uwagi na liczne przeszkody i bariery przed budynkiem.

Uchybienia stwierdzono w 123 lokalach, co stanowiło 78% wszystkich wizytowanych. Jak wynika z analizy, mimo wielu działań lokale obwodowych komisji wyborczych, wbrew ich statusowi, wciąż pozostają faktycznie niedostosowane do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. W ocenie Rzecznika znacząco ogranicza to skuteczność tej ważnej gwarancji zasady powszechności wyborów.

Adam Bodnar przesłał PKW swój raport z pełnymi ustaleniami oraz rekomendacjami. Zwrócił się o rozważenie działań zmierzających do zapewnienia skuteczniejszej ochrony praw wyborczych wyborców z niepełnosprawnościami. W przekonaniu Rzecznika jest to  niezmiernie istotna kwestia w obliczu zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego, a także do Sejmu i Senatu.

Odpowiedź PKW

Państwowa Komisja Wyborcza już wcześniej zapoznała się z raportem, dostępnym na stronie internetowej Rzecznika Praw Obywatelskich – odpisał zastępca przewodniczącego PKW Wiesław Kozielewicz.

W związku ze zbliżającymi się wyborami do PE, PKW pismem z 4 maja 2019 r. po raz kolejny przypomniała wszystkim wójtom (burmistrzom, prezydentom miast), że zgodnie z art. 186 § 1 Kodeksu wyborczego jednym z ich istotnych zadań jest zapewnienie na obszarze gminy (miasta) lokali dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych.

W piśmie tym PKW wskazała na wyniki najnowszego raportu RPO z wyborów samorządowych w 2018 r. Podkreśliła też konieczność podjęcia skutecznych działań mających na celu bezwzględne przestrzeganie wymogów w tym zakresie. Poinformowała ponadto gminy, że celowe jest zapoznanie się z raportem RPO w celu uniknięcia uchybień w nadchodzących wyborach.

VII.602.6.2014

Ministerstwo Sprawiedliwości nadal analizuje, jak zmienić instytucję ubezwłasnowolnienia

Data: 2019-05-14
  • W Ministerstwie Sprawiedliwości nadal trwają prace analityczne dotyczące reformy instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej modelem indywidualnego wspierania decyzji
  • Tak resort odpowiedział na pytanie RPO o postęp prac nad zmianami, zapowiedzianymi przez rząd jesienią 2018 r.
  • MS podejmie współpracę w tej sprawie z organizacjami i instytucjami zajmującymi się prawami osób z niepełnosprawnościami na etapie konsultacji publicznych
  • Wówczas też projekt zostanie udostępniony. Nie podano, kiedy to nastąpi

Rzecznik Praw Obywatelskich od wielu lat postuluje zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie jej modelem zindywidualizowanego wspierania decyzji, na wzór wielu państw europejskich. Domaga się tego również środowisko osób z niepełnosprawnościami.

Mogłoby to pomóc osobom, które obecnie są ubezwłasnowolnione, zachować podmiotowość i zdolność do czynności prawnych, jednocześnie chroniąc je przed konsekwencjami chybionych decyzji i zapewniając bezpieczeństwo obrotu prawnego.  Zdaniem Rzecznika całkowite ubezwłasnowolnienie człowieka można porównać tylko z jego śmiercią cywilną.

W kwietniu 2017 r. RPO zwrócił się do ministra Zbigniewa Ziobry w sprawie zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej systemem wspierania decyzji, nieprowadzącego jednak do pozbawiania osoby zdolności do czynności prawnych. W lutym 2018 r. uzyskał odpowiedź, że zmiany co do ubezwłasnowolnienia są konieczne, jednak obecnie nie toczą się żadne prace legislacyjne w tej sprawie ze względu na inne priorytetowe projekty realizowane w Ministerstwie.

Podczas badania przez Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami 4-5 września 2018 r. w Genewie sprawozdania polskiego rządu z wykonywania Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości poinformował jednak, iż resort podjął prace nad zmianą prawa dotyczącego ubezwłasnowolnienia. Prace miały mieć charakter koncepcyjny, lecz ich następstwem miało być podjęcie kroków legislacyjnych. Szczegółów nie podano. W rekomendacjach dla Polski z października 2018 r. Komitet ONZ m.in. zalecił  likwidację instytucji ubezwłasnowolnienia.

19 kwietnia 2019 r. Adam Bodnar poprosił ministra Zbigniewa Ziobrę o informację o postępach tych prac i o przekazanie kopii projektu - o ile w ciągu ostatniego półrocza już powstał.

RPO zwrócił się też o poinformowanie, z jakimi osobami bądź organizacjami, zajmującymi się prawami osób z niepełnosprawnościami, MS współpracuje przy tych pracach. Rzecznik zauważa bowiem od dawna brak współpracy rządu ze środowiskiem osób z niepełnosprawnościami; zwracał już na to uwagę w swoim raporcie o stanie wdrożenia Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, jaki przygotował w zeszłym roku dla ONZ.

Odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości

- Aktualnie w Ministerstwie Sprawiedliwości trwają prace analityczne dotyczące reformy instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej modelem wspierania decyzji – napisał Rzecznikowi wiceminister Łukasz Piebiak.

Odpowiadając na pytanie, z jakimi osobami bądź instytucjami, zajmującymi się prawami osób z niepełnosprawnościami, Ministerstwo Sprawiedliwości współpracuje, wiceminister podkreślił, że prace nad reformą mają obecnie charakter wewnętrzny. - Podjęcie współpracy z organizacjami i instytucjami zajmującymi się prawami osób z niepełnosprawnośćiami niewątpliwie nastąpi na właściwym etapie prac legislacyjnych, w toku konsultacji publicznych - dodał. Wówczas też projekt, w opracowanym kształcie, zostanie publicznie udostępniony.

IV.7024.26.2014

Konferencja pt. „KODA - słyszące dzieci Głuchych rodziców – jak funkcjonują w domu i w szkole?”

Data: 2019-05-08

Konferencja odbywa się 8 maja 2019 r. w Biurze RPO.

Konferencja ma na celu poszerzanie wiedzy o sytuacji społecznej, rodzinnej i edukacyjnej słyszących dzieci niesłyszących rodziców, rozpoznaniu ich specjalnych potrzeb edukacyjnych, poznanie form, a także metod wsparcia dziecka KODA i jego rodziny w systemie edukacji. Dzieci KODA mają w Polsce o wiele trudniej, niż możemy sobie wyobrazić - to one każdego dnia są tłumaczami dla swoich rodziców we wszystkich sprawach, w tym także tych intymnych, zdrowotnych czy też w kontaktach ze szkołą, do której uczęszczają. Jakże często muszą się stawać dorosłymi mimo tego, że nadal są dziećmi.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc decyduje kolejność zgłoszeń. Zgłoszenia przyjmowane będą do 5 maja 2019 r.  adres: sylwia.gorska@brpo.gov.pl

Miejsce spotkanie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich przy ul. Długiej 23/25 w Warszawie.

Konferencja będzie tłumaczona na polski język migowy.

Jak zagwarantować osobie z niepełnosprawnością prawo do pomocy prawnej, nawet jeśli sama o to nie wniesie w sprawie o ustanowienie kuratora?

Data: 2019-04-30
  • Kiedy sąd prowadzi sprawę o ustanowienie osobie z niepełnosprawnością kuratora do pomocy w podejmowaniu decyzji, to nie ma prawa wskazać jej pełnomocnika. Tymczasem taka osoba nie zawsze jest w stanie sama wystąpić o pomoc prawną.
  • W procedurze cywilnej brakuje przepisu pozwalającego na udzielenie stosownej pomocy osobom, których zdolność do świadomego podejmowania decyzji procesowych może być ograniczona.
  • RPO prosi o zajęcie się problemem Ministra Sprawiedliwości.

Problemu nie ma w sprawach o ubezwłasnowolnienie, o uchylenie oraz o zmianę ubezwłasnowolnienia – tu sąd ma prawo ustanowić adwokata z urzędu dla osoby, która sama o to nie jest w stanie poprosić.

Istnieją jednak jeszcze inne postępowania sądowe, w których takich uprawnień nie ma. Przykładem są postanowienia o ustanowienie kuratora, jeżeli osoba z niepełnosprawnością potrzebuje pomocy do prowadzenia sowich spraw. Logika wskazuje, że jeśli ktoś potrzebuje pomocy kuratora w życiu codziennym, to może także potrzebować pomocy fachowego pełnomocnika w toku postępowania o ustanowienie tego kuratora.  

Opisana sytuacja wymaga zatem interwencji ustawodawcy, o co RPO wnosi do ministra Zbigniewa Ziobry.

IV.7024.13.2019

Jak wygląda postęp prac nad zniesieniem ubezwłasnowolnienia? RPO pyta Ministra Sprawiedliwości

Data: 2019-04-30
  • Wprowadzenie systemu zindywidualizowanego wspieranego podejmowania decyzji mogłoby pomóc osobom, które obecnie są ubezwłasnowolniane, zachować podmiotowość i zdolność do czynności prawnych, jednocześnie chroniąc je przed konsekwencjami chybionych decyzji i zapewniając bezpieczeństwo obrotu prawnego
  • Rzecznik po raz kolejny apeluje do Ministra Sprawiedliwości o zmianę obecnego systemu, gdyż całkowite ubezwłasnowolnienie człowieka można porównać tylko z jego śmiercią cywilną
  • W czasie sprawozdania Polski z wykonania postanowień Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami jesienią 2018 r. rząd zapowiedział Komitetowi ONZ, że podejmie takie prace, ale nie podał szczegółów

Rzecznik Praw Obywatelskich monitoruje sytuację osób z niepełnosprawnościami i podejmuje wiele działań zmierzających do zapewnienia im większej autonomii osobistej oraz bezpieczeństwa prawnego. Od wielu lat Rzecznik postuluje także zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej modelem wspierania decyzji na wzór wielu państw europejskich.

Już w kwietniu 2018 r. RPO zwracał się do ministra Zbigniewa Ziobry w sprawie zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej systemem wspierania decyzji, nieprowadzącego jednak do pozbawiania osoby zdolności do czynności prawnych. Zwracał również uwagę na szereg przeszkód, z którymi muszą się na co dzień zmagać osoby z niepełnosprawnościami. 7 lutego 2018 r. uzyskał odpowiedź, że rzeczywiście zmiany w instytucji ubezwłasnowolnienia są konieczne, jednak obecnie nie toczą się żadne prace legislacyjne w tej sprawie ze względu na inne priorytetowe projekty realizowane w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Podczas spotkania w Komitecie ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami 4-5 września 2018 r. w Genewie, związanego z badaniem przez Komitet sprawozdania polskiego rządu z wykonywania Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości poinformował jednak, iż w Ministerstwie podjęto prace nad zmianą prawa dotyczącego ubezwłasnowolnienia. Prace miały mieć charakter koncepcyjny, lecz ich następstwem miało być podjęcie kroków legislacyjnych.

W związku z tym Adam Bodnar prosi ministra Ziobrę o informację o postępach tych prac i o przekazanie kopii projektu, o ile w ciągu ostatniego półrocza już powstał.

Prosi też o poinformowanie, z jakimi osobami bądź organizacjami, zajmującymi się prawami osób z niepełnosprawnościami, współpracuje Ministerstwo przy przedmiotowych pracach. Rzecznik zauważa bowiem od dawna problem braku współpracy rządu ze środowiskiem osób z niepełnosprawnościami; zwracał już na to uwagę w swoim raporcie o stanie wdrożenia Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, jaki przygotował w zeszłym roku dla ONZ.

IV.7024.26.2014

21 postulatów protestujących osób z niepełnosprawnościami i ich rodziców – rok po strajku

Data: 2019-04-18
  • Rok po rozpoczęciu protestu osób z niepełnosprawnościami RPO pokazuje, jak wygląda realizacja ich praw i postulatów.

Dokładnie rok temu – 18 kwietnia 2018 r. grupa osób z niepełnosprawnościami oraz ich rodzice rozpoczęli w Sejmie strajk, który trwał przez następne 40 dni. Protest był konsekwencją dramatycznej sytuacji, w której znajduje się wiele osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin.

Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie zwracał uwagę, że mimo różnych inicjatyw osoby z niepełnosprawnościami w dalszym ciągu napotykają na bariery w udziale w życiu społecznym jako równoprawni obywatele oraz doświadczają naruszania ich przyrodzonej godności.

Początkowo osoby protestujące w Sejmie domagały się od przedstawicieli władzy spełnienia dwóch postulatów:

  • zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy,
  • wprowadzenia tzw. dodatku rehabilitacyjnego w kwocie 500 zł. miesięcznie.

Jednak w toku dyskusji oraz konsultacji, osoby z niepełnosprawnościami i ich rodzice protestujący w Sejmie wraz z grupą wspierających ich osób reprezentujących środowisko osób z niepełnosprawnościami sformułowali 21 postulatów skierowanych do rządu, w których domagali się radykalnych zmian w zakresie ochrony praw osób z niepełnosprawnościami. Postulaty te opierały się m.in. na standardach wynikających z Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, którą Polska ratyfikowała w 2012 r. (dalej: Konwencja).

Poniżej przedstawiamy krótkie podsumowanie stanu realizacji tych postulatów z perspektywy Rzecznika Praw Obywatelskich, który w Polsce pełni także funkcję niezależnego organu monitorującego wdrażanie postanowień Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami.

21 postulatów protestujących osób z niepełnosprawnościami i ich rodziców – rok po strajku

1. Ratyfikowanie przez Rzeczpospolitą Polską protokołu fakultatywnego do Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Protokół fakultatywny do Konwencji pozwala Komitetowi ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami (dalej: Komitet) rozpatrywać indywidualne skargi osób z niepełnosprawnościami na naruszenie przepisów Konwencji. Polska do chwili obecnej nie ratyfikowała tego protokołu. W 2016 r. Rzecznik apelował o jego podpisanie i ratyfikację do Prezesa Rady Ministrów wraz ze 170 organizacjami pozarządowymi. W odpowiedzi udzielonej RPO przez Minister Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej poinformowano, że Polska nie planuje przystąpienia do protokołu skargowego do Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami. Ratyfikowanie protokołu było tymczasem jedną z rekomendacji wydanych przez Komitet dla Polski po przeglądzie okresowym z wykonania postanowień Konwencji we wrześniu 2018 r.

2. Ujednolicenie systemu orzecznictwa, wprowadzenie czytelnych kryteriów orzekania opartego na diagnozie funkcjonalnej.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Rzecznik dostrzega potrzebę opracowania jednolitego systemu orzekania o niepełnosprawności opartego na diagnozie funkcjonalnej osób z niepełnosprawnościami z wykorzystaniem definicji opartej na społecznym modelu niepełnosprawności.

W 2017 r. został powołany Międzyresortowy Zespół do spraw Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności oraz Niezdolności do Pracy. Zadaniem Zespołu było dokonanie analizy funkcjonowania systemu orzekania o niepełnosprawności i niezdolności do pracy w kontekście ich spójności i konieczności koordynacji działań lub możliwości ich zintegrowania oraz opracowanie projektu ustawy o orzekaniu o niepełnosprawności i niezdolności do pracy. Zespół zakończył pracę w 2018 r. i przekazał projekt ustawy Prezesowi Rady Ministrów – przed wydaniem przez Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami rekomendacji dla Polski. Do chwili obecnej projektowi nie nadano dalszego biegu.

Przekazane Rzecznikowi informacje o przygotowanym projekcie wskazują, że wbrew oczekiwaniom może on pogłębiać niezgodność polskiego prawa z Konwencją o prawach osób z niepełnosprawnościami, która zakłada promowanie potencjału i autonomii osób z niepełnosprawnościami W ramach nowego systemu ma zostać wyodrębnione m.in. „orzekanie o niesamodzielności”, dotyczące sfery dnia codziennego i pielęgnacji. Nowy system nie będzie się jednak odnosił do zakresu niezbędnego osobie z niepełnosprawnością wsparcia.

Przyjęcie nowego systemu orzecznictwa w pełni uwzględniającego model niepełnosprawności oparty na prawach człowieka jest jedną z rekomendacji przez Komitet dla Polski po przeglądzie okresowym z wykonania postanowień Konwencji we wrześniu 2018 r.

3. Deinstytucjonalizacja wsparcia ON na rzecz usług świadczonych na poziomie lokalnego środowiska. Skierowanie środków publicznych wraz z obowiązkiem realizacji zadań państwa w szeroko pojętym wsparciu ON do gmin i powiatów.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Deinstytucjonalizacja to proces odejścia od opieki w dużych instytucjach na rzecz zapewnienia wsparcia w środowisku lokalnym - w miejscu zamieszkania, np. poprzez usługi asystenta osobistego lub kameralnych wprowadzanych w społeczności lokalnej formach, takich jak mieszkania chronione.

Rzecznik dostrzega potencjał programu Dostępność Plus w zakresie usuwania barier infrastrukturalnych i prawnych związanych z codziennym funkcjonowaniem osób z niepełnosprawnościami. Niemniej RPO zwraca uwagę na potrzebę podjęcia intensywnych działań dotyczących odejścia od opieki instytucjonalnej na rzecz opieki świadczonej na poziomie lokalnych społeczności. Narzędziem ku temu mogłoby być przyjęcie Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji (na wzór Czech i Węgier). Już w 2017 r. Rzecznik wraz z licznymi organizacjami pozarządowymi apelował w tej sprawie do Prezes Rady Ministrów. Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w 2018 r. poinformowała Rzecznika, że rząd nie widzi potrzeby tworzenia w Polsce takiego programu – w ocenie Minister do realizacji postulatów związanych z deinstytucjonalizacją służą narzędzia systemu opieki społecznej.

Tymczasem Komitet do spraw Praw Osób z Niepełnosprawnościami we wrześniu 2018 r. po przeprowadzeniu przeglądu okresowego z wykonania postanowień Konwencji przez Polskę podkreślił, że jest zaniepokojony trwałym zastojem oraz brakiem determinacji w realizacji procesu deinstytucjonalizacja opieki nad osobami z niepełnosprawnościami i rozpoczynania przez nie niezależnego życia w społeczeństwie (…) w tym brakiem strategii i planu działań oraz ukierunkowanego finansowania procesu deinstytucjonalizacja po zakończeniu korzystania ze środków Unii Europejskiej przeznaczonej na ten cel. Jednocześnie Komitet uznał ten obszar za jedne z dwóch priorytetowych problemów odnoszących się do realizacji praw osób z niepełnosprawnościami w Polsce.

4. Wdrożenie ogólnodostępnego programu „Niezależne życie”. Utworzenie sieci niewielkich placówek, funkcjonujących na poziomie lokalnym, w tym świetlic środowiskowych, domów dziennego pobytu, mieszkań chronionych, itp. oraz zagwarantowanie każdej ON ze wskazaniem do korzystania z systemu środowiskowego wsparcia w samodzielnej egzystencji, możliwości nieodpłatnego codziennego korzystania z tych placówek oraz z nieodpłatnych usług opiekuńczych, Specjalistycznych Usług Opiekuńczych, instytucji asystenta osobistego, w miejscu zamieszkania.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Nie przestawiono żadnych systemowych rozwiązań mających na celu zapewnienia możliwości prowadzenia przez osoby z niepełnosprawnościami niezależnego życia. Pewne rozwiązania w tym zakresie można dostrzec w planie wykorzystania środków z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia (SFW). Nie można jednak stwierdzić, że celem SFW jest zapewnienie osobom z niepełnosprawnościami niezależnego życia, świadczy o tym np. marginalne potraktowanie w SFW asystencji osobistej. W ramach SFW zapowiadane jest stworzenie centrów opiekuńczo-mieszkaniowych dla osób z autyzmem. Nie ma jednak pewności co do kształtu tego rozwiązania, a co za tym idzie jego zgodności z ideą niezależnego życia i przepisami Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami.

5. Utworzenie koszyka gwarantowanych świadczeń rehabilitacyjnych, zdrowotnych oraz usług opiekuńczych i oparcie na nim zindywidualizowanego zaopatrzenia ON w świadczenia wypełniające wskazania z orzeczenia i/lub bieżące wskazania medyczne.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Koszyk nie został stworzony. Zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z 2 lutego 2017 r. powołującym Międzyresortowy Zespół ds. Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności i Niezdolności do Pracy, wypracowane przez Zespół rozwiązania nie będą odnosić się do przyznawanego danej osobie wsparcia. W związku z tym aktualnie nie ma planów stworzenia koszyka gwarantowanych świadczeń wynikających z orzeczenia o niepełnosprawności. .

6. Uproszczony dostęp do lekarzy specjalistów, nowoczesnych form leczenia, rehabilitacji i terapii.

  • Postulat został częściowo zrealizowany.

Od 1 lipca 2018 r. weszła w życie ustawa o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Przepisy tej ustawy umożliwiają osobom do 18. roku życia, u których stwierdzono ciężkie i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą życiu, które powstały w prenatalnym okresie rozwoju dziecka lub w czasie porodu oraz osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności prawo do korzystania poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz z usług farmaceutycznych udzielanych w aptekach. Przepisy tej ustawy przewidują także możliwość korzystania ze świadczeń specjalistycznych bez konieczności uzyskania skierowania.

Rzecznik zauważa jednak, że osoby z niepełnosprawnościami, pomimo korzystnych dla nich rozwiązań ustawowych, mogą mieć faktycznie ograniczony dostęp do świadczeń ze względu na nieprzeznaczenie dodatkowych, odpowiednich środków finansowych na ten cel oraz na niewystarczające przygotowanie Narodowego Funduszu Zdrowia i świadczeniodawców do realizacji przywołanej powyżej ustawy. Przeprowadzone przez Rzecznika badania wskazują także, że osoby z niepełnosprawnościami doświadczają pośredniej i bezpośredniej dyskryminacji w dostępie do usług opieki zdrowotnej z uwagi na bariery architektoniczne, infrastrukturalne i komunikacyjne, a także niewystarczające przygotowanie personelu medycznego do pracy z pacjentem z niepełnosprawnością.

7. Zapewnienie ON specjalistycznej opieki w dotychczasowym środowisku, w przypadku śmierci opiekuna lub nabycia przez niego niepełnosprawności uniemożliwiającej sprawowanie opieki.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Konwencja o prawach osób z niepełnosprawnością daje osobom z niepełnosprawnościami prawo do decydowania o miejscu zamieszkiwania na zasadzie równości z innymi osobami, a także gwarantuje odpowiednią do potrzeb pomoc w uzyskaniu wsparcia niezbędnego do życia w środowisku lokalnym (art. 14 i art. 19 Konwencji). Każda zatem osoba z niepełnosprawnością winna uzyskać wsparcie w środowisku otwartym bez konieczności inicjowania postępowania o umieszczenie w formach opieki instytucjonalnej (zob. pkt 3). W sytuacji, gdy brak jest osób bliskich obciążonych obowiązkiem alimentacyjnym mogących sprawować opiekę prawo do świadczeń opiekuńczych powinno być rozszerzone na inne osoby podejmujące się opieki.

8.  Zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie jej innymi formami prawnego wsparcia zgodnie z modelem wspieranego podejmowania decyzji.

  • Postulat nie został zrealizowany.

W Polsce ubezwłasnowolnionych jest ok. 90 tys. osób. RPO od lat stoi na stanowisku, że instytucja ubezwłasnowolnienia powinna zostać zniesiona i zastąpiona systemem wspieranego podejmowania decyzji. W ramach Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego przy Ministrze Sprawiedliwości toczyły się prace związane ze zmianą Kodeksu cywilnego w zakresie zdolności do czynności prawnych. Komisja Kodyfikacyjna została jednak rozwiązana. W lutym 2018 r. Minister Sprawiedliwości poinformował, że „z uwagi na inne priorytetowe projekty i zadania realizowane w Ministerstwie prace nad zniesieniem ubezwłasnowolnienia nie są prowadzone”. RPO przedstawił w tej sprawie opinię dla senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, która pracuje nad petycją w sprawie inicjatywy ustawodawczej w celu zniesienia ubezwłasnowolnienia. Rzecznik przystąpił także do postępowania toczącego się przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie skargi konstytucyjnej dotyczącej zarzutu niekonstytucyjności przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego regulującego instytucję ubezwłasnowolnienia.

Kiedy Polska ratyfikowała Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych złożyła oświadczenie interpretacyjne do art. 12, który pozwala go odczytywać w sposób zezwalający na stosowanie ubezwłasnowolnienia. Tymczasem Polska instytucja ubezwłasnowolnienia nie odpowiada standardom opisanym w art. 12 Konwencji i nie spełnia wymagań co do dopuszczalnych środków odnoszących się do korzystania ze zdolności do czynności prawnych przez osoby z niepełnosprawnościami. Nie można zatem zasadnie twierdzić, że Polska realizuje postanowienia Konwencji, stosując instytucję ubezwłasnowolnienia w jej obecnym kształcie.

Zniesienie ubezwłasnowolnienia na rzecz systemu wspieranego podejmowania decyzji było także jedną z rekomendacji wydanych przez Komitet dla Polski po przeglądzie okresowym z wykonania postanowień Konwencji we wrześniu 2018 r.

9. Usprawnienie systemu finansowania likwidacji barier architektonicznych, komunikacyjnych, pozyskiwania wyrobów medycznych, leków podtrzymujących życie, sprzętu ortopedycznego, rehabilitacyjnego i środków pomocniczych.

Zagwarantowanie że wskazania z orzeczenia i/lub z bieżących wskazań medycznych będą równoznaczne z gwarancją uzyskania przez ON pełnego finansowania w przedmiotowej formie. Bezpłatny dowóz do placówek dla wszystkich ON ze wskazaniem do rehabilitacji. W przypadku braku na terenie powiatu/miasta/gminy, placówki realizującej wskazania z orzeczenia, w tym wskazania dotyczące rehabilitacji społecznej, postulujemy o umożliwienie osobie niepełnosprawnej realizacji w/w wskazań we własnym zakresie, przy refundacji kosztów, w kwocie jaka na każdego podopiecznego kierowana jest do placówek.

  • Postulat jest częściowo w trakcie realizacji.

Nie jest planowana zmiana systemu dofinasowań udzielanych przez powiatowe centra pomocy rodzinie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, w szczególności zagwarantowanie prawa do dofinasowań w orzeczeniu o niepełnosprawności. Wskazany system obejmuje m.in. dofinasowania likwidacji barier architektonicznych, komunikacyjnych, zakupu środków ortopedycznych.

Należy jednak zauważyć, że dodatkowe duże środki na likwidację barier architektonicznych i komunikacyjnych mają zostać zagwarantowane w ramach rządowego programu Dostępność Plus. Program przewiduje także możliwość zamiany przez osoby z niepełnosprawnościami mieszkań na dostępne. Planowane jest również wprowadzenie obowiązku zagwarantowania określonego procenta mieszkań bez barier architektonicznych w nowych inwestycjach mieszkaniowych.

Nie prowadzi się jednak prac nad zmianami w zakresie dowozu osób z niepełnosprawnościami korzystających z placówek rehabilitacyjnych.

10. Zagwarantowanie co najmniej jednego w roku kalendarzowym bezpłatnego turnusu rehabilitacyjnego dla ON (ze wskazaniem do rehabilitacji) oraz o ile to niezbędne także dla jej opiekuna.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Aktualnie nie ma planów wprowadzenia postulowanych rozwiązań.

11. Podwyższenie kwoty renty socjalnej do równowartości minimum socjalnego, obliczonego dla gospodarstwa domowego osoby niepełnosprawnej.

  • Postulat został częściowo zrealizowany.

Postulat ten był jednym z dwóch pierwotnych postulatów osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin protestujących w Sejmie. Jeszcze w czasie trwania protestu rząd zapowiedział, że postulat ten zostanie zrealizowany.

Podwyższona została kwota renty socjalnej do wysokości najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Od 1 marca 2019 r. renta socjalna wynosi 1100 zł. Od Nie jest to jednak równoznaczne z podwyższeniem tego świadczenia do równowartości minimum socjalnego dla gospodarstwa domowego osoby z niepełnosprawnością. W tym zakresie nie są planowane zmiany.

12. Wprowadzenie zmian w ustawie o świadczeniach rodzinnych w zakresie dotyczącym zasiłku pielęgnacyjnego, tj. o ustanowienie zróżnicowanych kwot zasiłku na poziomie kompensującym niesamodzielność, w zależności od faktycznego stopnia niesamodzielności.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Od 1 listopada 2018 r. zasiłek pielęgnacyjny wzrósł do kwoty 184,42 zł. Od 1 listopada 2019 r. r. zasiłek pielęgnacyjny będzie wynosił 215,84 zł. Jest to pierwsza podwyżka tego świadczenia od 12 lat. Aktualnie nie ma planów wprowadzenia zróżnicowanych kwot zasiłku pielęgnacyjnego w zależności od faktycznego stopnia niesamodzielności.

13. Zniesienie kryterium dochodowego do zasiłków rodzinnych i świadczeń alimentacyjnych, dla rodzin z ON w stopniu znacznym, pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym. Prawo do dodatku rehabilitacyjnego bez kryterium dochodowego dla każdej ON ze wskazaniem do rehabilitacji, bez względu na jej wiek.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Zasadne byłoby odejście od kryterium dochodowego przy ustalaniu prawa do zasiłków rodzinnych i świadczeń z funduszu alimentacyjnego nie tylko dla rodzin, których członkiem jest osoba ze znacznym stopniem niepełnosprawności, ale dla wszystkich rodzin, w których występuje niepełnosprawność, gdyż rodziny te wymagają wzmożonego wsparcia państwa.

Poszerzenie grupy beneficjentów dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu kształcenia i rehabilitacji wymagałoby dodatkowej korekty dostępności do świadczeń rodzinnych osób powyżej 24 r.ż. oraz rozszerzenia tego uprawnienia na wszystkie osoby z niepełnosprawnościami. Jest to oczekiwanie zasadne pod warunkiem przeorganizowania systemu świadczeń, bądź wprowadzenia nowego świadczenia (obok zasiłku pielęgnacyjnego) przeznaczonego dla osoby z niepełnosprawnością ze wskazaniem rehabilitacji.

14. Prawo do świadczenia pielęgnacyjnego dla każdego faktycznego opiekuna ON ze wskazaniem do stałej lub długotrwałej opieki, nieposiadającego prawa do emerytury lub renty, w tym także dla faktycznego opiekuna nieposiadającego obowiązku alimentacyjnego.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Definicja opiekuna faktycznego przy ubieganiu się o świadczenia rodzinne nie obejmuje osób nieobciążonych obowiązkiem alimentacyjnym pomimo, że faktycznie sprawują one opiekę nad osobą z niepełnosprawnością.

Zasadne jest wyeliminowanie powyższego ograniczenia poprzez umożliwienie uzyskania świadczenia osobie nawet niespokrewnionej i nieobciążonej obowiązkiem alimentacyjnym, której opieka byłaby najodpowiedniejsza z punku widzenia praw osób z niepełnosprawnościami. Nie do zaakceptowania jest sytuacja, gdy z powodu braku osób zobowiązanych do alimentacji jedyną alternatywą dla osoby wymagającej całodobowej opieki byłby pobyt w domu pomocy społecznej. Konwencja o prawach osób z niepełnosprawnościami jasno formułuje wobec Polski zakaz pozbawiania wolności ze względu na niepełnosprawność oraz zobowiązuje do podejmowania działań umożliwiających osobom z niepełnosprawnościami aktywne funkcjonowanie w środowisku.

15. Dodatkowe, obok świadczenia pielęgnacyjnego, wsparcie dla opiekunów sprawujących opiekę na dwiema lub więcej ON ze wskazaniem do stałej lub długotrwałej opieki, oraz dla opiekunów samotnie sprawujących opiekę nad ON.

  • Postulat został częściowo zrealizowany.

Jeszcze przed protestem osób z niepełnosprawnościami i ich rodziców w Sejmie, wprowadzono zmiany, zgodnie z którymi od 1 stycznia 2017 r. oboje rodzice, którzy opiekują się więcej niż jednym dzieckiem z niepełnosprawnością mogą uzyskać świadczenie pielęgnacyjne - jest to efekt wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 listopada 2014 r. sygn. akt SK 7/11.

Zasadne byłoby przy ustalaniu prawa do świadczenia pielęgnacyjnego uwzględnienie także sytuacji, gdy pod opieką jednej osoby pozostaje więcej osób z niepełnosprawnością i wdrożenie rozwiązań pozwalających na podwyższenie wysokości przyznanego świadczenia w zależności od liczby osób podlegających opiece lub wprowadzenie stosownego dodatku do świadczenia pielęgnacyjnego. Aktualnie nie ma planów wprowadzenia takich rozwiązań.

Osoby sprawujące stałą opiekę nad niepełnosprawnymi członkami rodziny mogą obecnie pobierać jedno z niżej wymienionych świadczeń opiekuńczych:

  • świadczenie pielęgnacyjne w kwocie 1583,00 zł miesięcznie,
  • specjalny zasiłek opiekuńczy w kwocie 620,00 zł miesięcznie,
  • zasiłek dla opiekuna w kwocie 620,00 zł miesięcznie.

Dotychczas nie został jednak wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 21 października 2014 r., sygn. akt K 38/13, w którym stwierdzono niekonstytucyjność zróżnicowania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego osób sprawujących opiekę nad osobą niepełnosprawną ze względu na kryterium wieku powstania niepełnosprawności. W świetle tego wyroku opiekunowie osób dorosłych muszą być traktowani przez ustawodawcę w sposób jednakowy, jak opiekunowie osób z niepełnosprawnością, których niepełnosprawność powstała przed ukończeniem 18 lub 25 roku życia. Niezbędne jest zatem niezwłoczne podjęcie działań ustawodawczych, które doprowadzą do przywrócenia stanu zgodnego z konstytucyjna zasadą równości.

16. Stałe odprowadzanie składek emerytalno-rentowych od świadczenia pielęgnacyjnego i zorganizowaną opiekę wytchnieniową dla opiekuna ON ze wskazaniem do stałej lub długotrwałej opieki.

  • Postulat jest w trakcie częściowej realizacji.

Nie wydłużono okresu odprowadzania składek emerytalno-rentowych od świadczenia pielęgnacyjnego i aktualnie nie ma planów wprowadzenia postulowanych rozwiązań.

Postulat zorganizowania opieki wytchnieniowej może zostać częściowo zrealizowany w ramach Programu „Opieka wytchnieniowa - edycja 2019” finansowanego z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Wsparcie to zostało jednak ograniczone do beneficjentów kwalifikowanych jako osoby niesamodzielne na podstawie tzw. skali Barthel. Oznacza to, że opieka wytchnieniowa finansowana w ramach FWS najprawdopodobniej nie będzie przysługiwała opiekunom większości osób z niepełnosprawnością intelektualną lub z autyzmem.

Warto także zauważyć, że proponowane obecnie rozwiązanie nie ma charakteru systemowego i jest jedynie programem ograniczonym w czasie. Oznacza to, że nie wszyscy zainteresowani otrzymają szansę udziału w programie oraz nie daje gwarancji jego kontynuacji w przyszłości.

17. Zabezpieczenie opiekuna ON na wypadek ustania opieki, przez zagwarantowanie mu prawa do zasiłku dla bezrobotnych, z zaliczeniem okresu pobierania świadczenia pielęgnacyjnego poprzedzającego rejestrację w UP do okresu pracy, na czas nie krótszy niż 12 miesięcy oraz zapewnienie mu instrumentów ułatwiających powrót na rynek pracy.

  • Postulat został częściowo zrealizowany.

Jeszcze przed protestem osób z niepełnosprawnościami i ich rodziców w Sejmie, wprowadzono zmiany, zgodnie z którymi od 1 stycznia 2017 r. opiekun, który ze względu na śmierć podopiecznego utracił prawo do świadczeń opiekuńczych może uzyskać zasiłek dla bezrobotnych, jeżeli do dnia rejestracji jako osoba bezrobotna nieprzerwanie przez okres co najmniej 365 dni pobierał świadczenie pielęgnacyjne, specjalny zasiłek opiekuńczy lub zasiłek dla opiekuna.

Zasadne byłoby rozszerzenie prawa do uzyskania zasiłku dla bezrobotnych na opiekunów osób z niepełnosprawnością, których prawo do świadczeń wygasło z przyczyn innych niż śmierć podopiecznego (np. utrata orzeczenia o niepełnosprawności) i spełniają pozostałe warunki do uzyskania zasiłku.

18. Zapewnienie opiekunom ON ze wskazaniem do stałej lub długotrwałej opieki, pobierającym emerytury lub renty, comiesięcznego dodatku w wysokości różnicy między kwotą świadczenia pielęgnacyjnego a kwotą pobieranej emerytury lub renty.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Aktualnie nie ma planów wprowadzenia takich rozwiązań.

19. Wydłużenie okresu zwolnienia od pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad ON dla rodziców ON pozostających w stosunku pracy, do okresu określonego wskazaniem lekarskim. Dodatkowy urlop związany z koniecznością rehabilitacji podopiecznego. Prawo do elastycznego czasu pracy dla opiekuna ON w stopniu znacznym. Ulgi dla opiekuna ON w stopniu znacznym w prowadzeniu działalności gospodarczej oraz ulgi dla pracodawcy zatrudniającego opiekuna ON w stopniu znacznym.

  • Postulat został częściowo zrealizowany.

Postulat został zrealizowany w zakresie wydłużenia do 30 dni okresu pobierania zasiłku pielęgnacyjnego (obecnie: 184,42 zł.) w związku ze zwolnieniem od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dziećmi niepełnosprawnymi do 18 r.ż.

W pozostałej części nie ma aktualnie planów wprowadzenia takich rozwiązań.

20. Prawo do bezpłatnych przejazdów dla ON w stopniu znacznym wraz z opiekunem w celu realizacji obowiązku szkolnego, leczenia, rehabilitacji i diagnozowania.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Niemniej jednak, projekt ustawy o dostępności opublikowany 20 grudnia 2018 r. przewiduje zwiększenie wymiaru ulgi w przejazdach publicznymi środkami komunikacji dla dzieci z niepełnosprawnościami i ich rodziców/opiekunów do 78%. Obecnie taka wysokość ulgi obowiązuje wyłącznie w drodze z miejsca zamieszkania do placówki oświatowej i z powrotem.

21. Stałe kierowanie subwencji oświatowej dla osób niepełnosprawnych pobierających naukę bezpośrednio do placówek oświatowych.

  • Postulat został częściowo zrealizowany.

Subwencja oświatowa kierowana je