Zawartość
Liczba całkowita wyników: 57

Kara pozbawienia wolności

Formularz wyszukiwania

np.: 06/2021
np.: 06/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Służba Więzienna podała statystyki kowidowe osadzonych i funkcjonariuszy

Data: 2021-04-29
  • 1660 osób przebywających w aresztach i więzieniach otrzymało pozytywny wynik na Covid-19 od początku pandemii do 20 kwietnia 2021 r.
  • W tym czasie taki wynik dostało 5968 funkcjonariuszy i pracowników cywilnych Służby Więziennej
  • Trwają szczepienia osadzonych na zasadach ogólnych, prowadzone na razie przez pozawięzienne podmioty lecznicze
  • Funkcjonariusze i pracownicy są szczepieni są w ramach grupy I C; dotychczas przynajmniej jedną dawką zaszczepiono 13 692 osoby

Rzecznik Praw Obywatelskich od dawna upominał się o takie szczegółowe dane. Teraz zastępca dyrektora generalnego Służby Więziennej gen. Ąndrzej Leńczuk przedstawił Rzecznikowi informację o szczepieniach przeciw koronawirusowi oraz o zakażeniach wśród osadzonych oraz funkcjonariuszy i pracowników SW.

Szczepienia osób pozbawionych wolności odbywają się zgodnie z Narodowym Programem Szczepień, na zasadach ogólnych, dotyczących wszystkich obywateli RP. Natomiast funkcjonariusze i pracownicy szczepieni są w ramach grupy I C.

Szczepienia osadzonych obecnie realizowane są przez pozawięzienne podmioty lecznicze zgodnie z rozporządzeniami Ministra Sprawiedliwości i Ministra Zdrowia w sprawie szczegółowych warunków, zakresu i trybu współdziałania podmiotów leczniczych z podmiotami leczniczymi dla osób pozbawionych wolności w zakładach karnych i aresztach śledczych w zapewnieniu świadczeń zdrowotnych osobom pozbawionym wolności z 9 maja 2012 r.

Każdy pacjent, również pozbawiony wolności, zgodnie z ustawą o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta ma prawo odmówić udzielenia świadczenia medycznego, w tym zaszczepienia przeciwko Covid – 19. Część pacjentów korzysta z tego prawa, pomimo prowadzenia na terenie jednostek penitencjarnych przez personel oraz audycji w radiowęzłach kampanii informacyjnej dotyczącej korzyści z zaszczepienia się.

Należy zaznaczyć, że populacja osób pozbawionych wolności jest populacją względnie młodych ludzi. Na 9 kwietnia 2021 r., powyżej 60. roku życia w jednostkach penitencjarnych przebywało 3963 osadzonych na ogólną ich liczbę 71 134.

Dotychczas osoby pozbawione wolności, w związku z nieliczną grupą osadzonych uprawnionych są szczepione w pozawięziennych podmiotach leczniczych, pod konwojem funkcjonariuszy SW.

Uwzględniając plany i wytyczne Ministerstwa Zdrowia dotyczące przyspieszenia Narodowego Programu Szczepień oraz stopniowego obejmowania nim coraz młodszych obywateli, grupa osób uprawnionych do szczepienia w jednostkach SW będzie coraz liczniejsza.

W związku z tym, mając na uwadze przebieg pandemii na terenie kraju oraz możliwości systemu ochrony zdrowia. Służba Więzienna w porozumieniu z Ministerstwem Zdrowia i Ministerstwem Sprawiedliwości prowadzi ustalenia i prace legislacyjne dotyczące zaangażowania personelu medycznego więziennej służby zdrowia i podmiotów leczniczych dla osób pozbawionych wolności do realizacji działań wynikających z Narodowego Programu Szczepień wobec osób pozbawionych wolności, celem odciążenia pozawięziennej kadry medycznej.

Dodatkowo takie rozwiązanie wykluczy konieczność organizacji wielu konwojów do cywilnych podmiotów leczniczych, będzie miało korzystny wpływ na bezpieczeństwo społeczne.

Od początku pandemii do 20 kwietnia 2021 r. w jednostkach penitencjarnych przebywało 1660 osób które otrzymały pozytywny wynik na Covid-19, z czego od początku pandemii do 31 grudnia 2020 r. Covid-19 potwierdzono u 603 osób, a od 1 stycznia do 20 kwietnia 2021 r. - u 1057 osób pozbawionych wolności.

Od początku pandemii do 20 kwietnia 2021 r. 5968 funkcjonariuszy i pracowników cywilnych SW otrzymało pozytywny wynik na Covid-19,  w tym w okresie od 1 stycznia  do 20 kwietnia 2021 r. - u 2302 osób potwierdzono zakażenie.

Do dziś przynajmniej jedną dawką zaszczepiono 13 692 osób pełniących służbę lub zatrudnionych w Służbie Więziennej.

Obecnie na 70 975 osadzonych zakażonych jest 177 (0,3 %  ogółu),. Na 28 836 funkcjonariuszy i pracowników cywilnych SW zakażonych jest 188 (0,65 % ogółu). SW podkreśla, że to niższe wskaźniki niż w Czechach, Słowacji i na Węgrzech. 

IX.517.10.2021

ETPC bada kontrole osobiste pozbawionych wolności. Rzecznik przedstawia opinię „przyjaciela sądu”

Data: 2021-03-26
  • Zasady kontroli osobistych osób pozbawionych wolności w Polsce bada Europejski Trybunał Praw Człowieka - sprawa Zuchniewicz przeciwko Polsce (nr 57759/19)
  • Kwestia kontroli osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych pozostaje w zainteresowaniu RPO m.in. w związku z implementacją w Polsce wcześniejszych wyroków ETPC: Milka przeciwko Polsce (14322/12) i Dejnek przeciwko Polsce (nr 9635/13)
  • W opinii przyjaciela sądu (amicus curiae) Adam Bodnar przedstawia ETPC wyniki swoich analiz 
  • Kontrole powinny się bowiem odbywać na podstawie decyzji dyrektora więzienia czy aresztu, z możliwością jej zaskarżenia do sądu penitencjarnego

W związku z zakomunikowaniem sprawy Andrzej Zuchniewicz przeciwko Polsce (nr 57759/10) Rzecznik Praw Człowieka przedstawił ETPC  opinię „przyjaciela sądu” (amicus curiae). Argumentował, że sprawa ma istotne znaczenie nie tylko dla samego skarżącego, ale dla ogółu osadzonych w polskich zakładach karnych i aresztach śledczych.

Sprawa dotyczy kontroli osobistych przeprowadzanych wobec osób pozbawionych wolności na mocy art. 116 § 2 Kodeksu karnego wykonawczego. Skarżący podnosi, że jako osadzony w zakładzie karnym był poddawany prewencyjnym kontrolom osobistym, do których przeprowadzenia (w ocenie skarżącego) nie było dostatecznych przesłanek. Zarzut dotyczy naruszenia art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (prawo do poszanowania życia prywatnego) oraz art. 13 (prawo do skutecznego środka odwoławczego).

Rzecznik Praw Obywatelskich w swej opinii zawarł zarówno analizę przepisów dotyczących kontroli osobistej osadzonych, jak i wnioski na temat praktyki ich stosowania płynące z wizytacji miejsc detencji oraz rozpatrywania skarg indywidualnych w Biurze RPO. Odniósł się także do stanu implementacji przez Polskę wcześniejszych wyroków ETPC w sprawach Milka przeciwko Polsce oraz Dejnek przeciwko Polsce. Zdaniem RPO wyroki te nie zostały dotychczas  implementowane.

Rzecznik przedstawił także rządowe propozycje zmian przepisów o kontroli osobistej osób pozbawionych wolności zawarte w autopoprawce do projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny - procedowanego w Sejmie VIII kadencji (druki sejmowe nr 3386 i 3386-A). Rzecznik podkreślił, że mimo iż projektowane zmiany nie weszły w życie, to na ich podstawie można wnioskować o kierunku przyjętym przez ustawodawcę, do którego RPO miał wiele zastrzeżeń.

RPO od lat monitoruje praktykę przeprowadzania kontroli osobistych osób pozbawionych wolności, wielokrotnie komunikował Ministerstwu Sprawiedliwości swoje spostrzeżenia. Kompleksowe działania Rzecznika, obecny i projektowany stan prawny oraz ocenę stanu implementacji wyroków Milka i Dejnek przedstawiono w wystąpieniu generalnym do Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego z 9 lipca 2020 r.

Nie ulega wątpliwości, że stan prawny w tym zakresie wymaga zmian uwzględniających międzynarodowe standardy ochrony praw człowieka. Kontrole osobiste przeprowadzane są w praktyce prewencyjnie, bez wystarczającego uzasadnienia, a także bez wydania decyzji dyrektora jednostki penitencjarnej i możliwości jej zaskarżenia do sądu penitencjarnego.

Konieczna jest zatem nowelizacja art. 116 k.k.w., w wyniku której możliwe będzie wskazanie szczegółowego uzasadnienia kontroli osobistej. Powoływanie się na ogólne względy porządku i bezpieczeństwa jednostki penitencjarnej nie spełnia wymogów określonych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. Niezbędne jest także zapewnienie efektywnego mechanizmu sądowej kontroli zasadności, legalności oraz prawidłowości dokonywania kontroli osobistych.

IX.517.2780.2020

Umierający w więzieniach. Spotkanie RPO o sytuacji osób w stanie paliatywnym w jednostkach penitencjarnych

Data: 2021-02-04
  • W polskich więzieniach karę pozbawienia wolności odbywają osoby ciężko chore, w stanie terminalnym. Niekiedy umierają w wieloosobowych celach, w brudnej pościeli, samotne,  na oczach współosadzonych. Czy tak ma być?
  • Ponad 40 osób, lekarzy, sędziów, prawników oraz dziennikarzy, spotkało się na webinarze poświęconym poszanowaniu życia i prawa do godnej śmierci w jednostkach penitencjarnych.
  • Mimo że każdy przypadek śmierci w więzieniu jest inny, zebranym udało się wskazać na problemy systemowe: niedostatki w organizacji służby więziennej, słabość i niedofinansowanie więziennej służby zdrowia, trudności z zapewnieniem bezpłatnych świadczeń medycznych wobec braku ubezpieczenia zdrowotnego w momencie zwolnienia z zakładu karnego czy trudności formalne w załatwieniu miejsca godnej śmierci w DPS i zmniejszająca się liczba udzielanych przerw w karze osobom w ciężkim stanie zdrowia.
  • Wnioski te zostaną przedstawione Służbie Więziennej, której przedstawiciel obecny był na spotkaniu.

Biuro RPO przeanalizowało szczegółowo 10 przypadków zgonów skazanych i tymczasowo aresztowanych. Prowadzi analizę kolejnych kilkudziesięciu spraw. Rzecznik Praw Obywatelskich chce rozpocząć poważną, niepolityczną debatę na ten temat.

Prawo do życia

- Opinia publiczna powinna poznać skalę problemy. Przygotujemy też szczegółowe rekomendacje i zrobimy wszystko, by podjąć debatę z Biurem Służby Zdrowia Centralnego Zarządu Służby Więziennej – powiedział RPO Adam Bodnar.

Przypomniał też, że śmierć w więzieniu z powodu zaniedbań państwa to nie jest temat nowy. Wyrzutem sumienia i ponurym memento dla Polski jest sprawa pana Dzieciaka, który zmarł w areszcie nie doczekawszy się właściwej pomocy medycznej. W 2008 r. ETPC stwierdził, że Polska naruszyła prawo do życia, czyli art. 2 EKPC.

Jak jest teraz?

Choć liczba więźniów w Polsce maleje (jest ich mniej niż 70 tys.), to rośnie liczba zgonów w jednostkach penitencjarnych: ze 125 w roku 2009 do 159 w roku 2019 (27% więcej). Śmierci z przyczyn naturalnych o 53% więcej, z 84 odnotowanych zgonów w 2009 r. do 129 w 2019 r.– powiedziała dr Ewa Dawidziuk, dyrektorka Zespołu ds. Wykonywania Kar w Biurze RPO.

Jeszcze lepiej problem ten widać po przeliczeniu danych na umowne 100 tys. więźniów: taki „współczynnik śmierci” wynosił w 2015 r. 140, a w 2018 r. – 230 (dane przedstawił reprezentant Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka).

Spada liczba świadectw lekarskich ze wskazaniem, że osadzony „nie może być leczony w zakładzie karnym”. Dyrektorzy zakładów karnych rzadziej występują z wnioskiem o zwolnienie, także sądy penitencjarne rzadziej udzielają ciężko chorym przerw w wykonywaniu kary.

Co to konkretnie znaczy?

Jolanta Nowakowska, zastępczyni Dyrektora Zespołu ds. Wykonywania Kar BRPO opowiedziała, jak wygląda śmierć w więzieniu – na podstawie akt, rozmów z umierającymi osadzonymi i współwięźniami.

Pan Antoni, tymczasowo aresztowany. Miał 70 lat, 180 cm wzrostu – a ważył ledwie czterdzieści parę kilo. Do aresztu trafił ciężko chory, trzeba było mu amputować nogę. Leżał w celi, bez pomocy. – „Oni [więźniowie] brzydzą się mną” – mówił dyr. Nowakowskiej. W tym czasie od czterech miesięcy leżał w niezmienianym ubraniu, w łaźni był tylko raz – bo nie mógł chodzić. Leżał w pościeli niezmienianej od miesiąca, a nie był w stanie się umyć. Zmarł po 2 miesiącach.

Pan Henryk – był sparaliżowany i leżał w celi wieloosobowej w stanie określanym przez lekarza jako „średniociężki”. Więźniowie nie mogą pomagać współosadzonemu w załatwianiu potrzeb fizjologicznych i w intymnych czynnościach higienicznych. Panu Henrykowi nie pomagał więc nikt. Współosadzeni mówili o nim: „Porzucono człowieka”. Skarżyli się, że miał brudną odzież, że śmierdział, że strasznie kaszlał w nocy.

Kiedy stan zdrowia ze średniociężkiego zamienił się w bardzo ciężki, pan Henryk trafił do szpitala więziennego i tam umarł

Pan Dariusz, młody człowiek chorujący na zaawansowanego chłoniaka. Leżał na łóżku w małej zaniedbanej celi, którą dzielił z dwoma innymi osobami. Z ran sączyła mu się krew, ale pościel zmieniano mu regulaminowo – co 2 tygodnie. Nie chodzi do łaźni, psychologa widział dwa razy, za to wychowawca próbował go zainteresować kursami zawodowymi. Tymczasem w tym samym momencie przerwano mu już standardową terapię onkologiczną i ograniczono się do pomocy paliatywnej.

Zwrot w tej sprawie był nieoczekiwany: sędzia penitencjarny nie wyraził zgody na przerwę w odbywaniu kary, ponieważ… lekarze znaleźli nowy sposób leczenia tego trudnego przypadku. Służba więzienna sfinansowała terapię – pan Dariusz wyszedł na wolność już w trakcie leczenia. Ale to nie zmienia faktu, że w więzieniu był traktowany w sposób niegodny.

Na zlecenie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich dr Marzena Ksel szczegółowo zanalizowała przypadki zgonów 10 osób pozbawionych wolności. W większości to przypadki mężczyzn po 50-60-tce, z małymi wyrokami, za to bardzo schorowanych.

Jeden z tych osadzonych trafił do więzienia bardzo ciężko chory,  z zaawansowaną miażdżycą. W więzieniu musiał przejść amputację nogi, a transport do szpitala trwał 12 godzin. Zmarł trzy dni po operacji.

W kilku przypadkach chodziło o nieoperacyjnego raka płuc – chorzy umierali w celach, na oczach współosadzonych, bez pomocy pielęgniarskiej. Były też przypadki chorób otępiennych na tyle zaawansowanych, że osadzony wymagał stałej pomocy innych osób i słabo komunikował się z otoczeniem.

Dramatyczny przypadek dotyczył mężczyzny tymczasowo aresztowanego, który w areszcie schudł 26 kilo i w końcu zdiagnozowano mu nowotwór z przerzutami. Stan był już terminalny, więc w dokumentacji jest informacja, że nie może brać udziału w posiedzeniu sądu, poza oddziałem szpitalnym.

Umarł w szpitalu przywięziennym.

Powody takiego naruszania godności i zakazu poniżającego traktowania mogą być następujące:

  • Służby penitencjarne nie dbają o godne warunki pobytu ciężko chorych w zwykłych celach. Nie łagodzą cierpienia fizycznego i duchowego osób zakwalifikowanych do leczenia paliatywnego.
  • Brakuje miejsc na więziennych oddziałach szpitalnych  - oddział z prawdziwego zdarzenia jest w ZK w Czarnem (płk Włodzimierz Głuch, dyrektor Biura Penitencjarnego w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej uzupełnił, że Służba Więzienna ma 11 szpitali więziennych z prawie 800 łóżkami).
  • Kadra więzienna nie ma doświadczenia, jak pracować z osobą ciężko chorą. Dlatego porzuca je i oddaje więziennej służbie zdrowia.
  • Przewodniczący Naczelnego Sądu Lekarskiego, podał kolejne powody: więzienna służba zdrowia jest w stanie upadku. Z jednostki penitencjarnej do szpitala może być nawet kilkaset kilometrów (np. jedyny oddział chirurgiczny dla więźniów jest w Bydgoszczy). W jednostkach, w których nie ma szpitali, świadczona jest pomoc ambulatoryjna – a to oznacza, że lekarz jest tylko w ciągu dnia, a w nocy nie ma personelu medycznego. W sytuacjach nagłych wzywane jest wtedy pogotowie ratunkowe lub chory jest transportowany do publicznego podmiotu służby zdrowia.

    Pozostaje jednak pytanie, dlaczego umierający nie są zwalniani z więzień. Jak zaznaczyła dr Ksel, każdy z badanych przez nią przypadków kwalifikował się do udzielenia przerwy w karze, tak by osoby te mogły godnie umrzeć na wolności

    Dlaczego ludzie umierający trafiają do więzień i umierają tam?

    Powody tego stanu rzeczy podali w dyskusji eksperci, w tym sędziowie penitencjarni z kilku sądów, którzy przekonywali jednak, że starają się udzielać przerw w wykonywaniu kary, kiedy tylko to jest możliwe.

  • Lekarz wydający dla sądu penitencjarnego opinię, że stan zdrowia osadzonego nie pozwala na odbywanie kary, musi ustalić od razu, gdzie ten pacjent ma być leczony i na jakich warunkach.
  • Często jednostkę penitencjarną dzielą od miejsca zamieszkania setki kilometrów, często chory nie utrzymuje już kontaktów z rodziną (może być tak, że odbywa karę za przestępstwo na szkodę bliskich). Nie ma więc dokąd wrócić, by umrzeć na wolności.
  • Po wyjściu z więzienia chory nie jest automatycznie ubezpieczony w NFZ (o ile nie ma emerytury lub renty). Człowiek potrzebujący leczenia paliatywnego nie poradzi sobie aby zorganizować tę kwestię – nie przyjmie więc go hospicjum czy szpital.
  • Do rzeczników odpowiedzialności zawodowej izb lekarskich dosyć regularnie wpływają skargi na opiekę nad osadzonymi.

Podsumowując spotkanie zastępczyni RPO Hanna Machińska podkreśliła, że mamy do czynienia z problemem systemowym a nie jednostkowymi błędami. Nie mamy odpowiedniej opieki w więzieniach nad osobami w stanie paliatywnym, nie mamy miejsc do godnej śmierci, jest problem z systemem ubezpieczeń zdrowotnych, problem ze skierowaniem do DPS, a personel medyczny oraz wychowawcy w jednostkach penitencjarnych nie są przygotowani do niesienia pomocy umierającym osadzonym.

Dr Hanna Machińska zwróciła się do Służby Więziennej o przygotowanie kompleksowej analizy sytuacji. Płk Włodzimierz Głuch, dyrektor Biura Penitencjarnego w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej, zapewnił, że wnioski i informacje z debaty przedstawi Dyrektorowi Generalnemu Służby Więziennej.

IX.517.532.2019

W okresie Świąt osadzeni częściej porozmawiają z najbliższymi przez komunikatory

Data: 2020-12-21
  • W  okresie świątecznym Służba Więzienna umożliwia osadzonym częstszy kontakt z bliskimi za pośrednictwem internetu
  • W więzieniach, gdzie  infrastruktura na to pozwala, zostaną uruchomione dodatkowe stanowiska komputerowe, a także zostanie zwiększona częstotliwość wideorozmów
  • Z komunikatora internetowego Skype mogą skorzystać wszyscy skazani, którzy będą chcieli

Tak SW odpowiedziała Rzecznikowi Praw Obywatelskich, ktory monitoruje sytuację epidemiczną w zakładach karnych i aresztach śledczych.

Z uwagi na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego od października 2020 r. Służba Więzienna ponownie wstrzymała widzenia osób pozbawionych wolności z najbliższymi.

Brak możliwości bezpośrednich spotkań z rodziną bez wątpienia jest sytuacją trudną, co we wnioskach kierowanych do Biura RPO podkreślają zarówno osoby pozbawione wolności, jak i ich bliscy. Wobec tego istotne, aby osadzeni mieli realne możliwości korzystania z alternatywnych form kontaktu ze światem zewnętrznym. Ma to szczególne znaczenie w okresie świątecznym.

Dlatego też RPO zwrócił się do wszystkich dyrektorów okręgowych SW o poinformowanie, czy dyrektorzy jednostek penitencjarnych rozważają możliwość zintensyfikowania w okresie Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku widzeń za pośrednictwem Skype’a oraz prowadzenia rozmów telefonicznych z najbliższymi przez osoby pozbawione wolności. RPO rekomendował podjęcie takich działań.

Teraz do RPO sukcesywnie napływają odpowiedzi. Z dotychczas już otrzymanych wynika, że Służba Więzienna dostrzega, iż okres świąteczny jest szczególnie trudnym czasem dla osób pozbawionych wolności, dlatego też zostaną wdrożone działania pozwalające na częstszy kontakt osadzonych z bliskimi. W jednostkach, w których infrastruktura na to pozwala zostaną uruchomione dodatkowe stanowiska komputerowe, a także zostanie zwiększona częstotliwość realizacji wideorozmów. Istotnym jest, że z widzenia za pośrednictwem komunikatora internetowego Skype mogą skorzystać wszyscy skazani, którzy wyrażą taką chęć. Nie ma również przeszkód, aby osadzony nawiązał połączenie z rodziną zamieszkującą poza granicami naszego kraju.

Rzecznik jest również informowany o inicjatywach wpisujących się w wyjątkową atmosferę Świąt Bożego Narodzenia i mających na celu  wzmacnianie więzi rodzinnych. W ramach aktywności osadzeni mają m.in. możliwość wykonania kartek świątecznych z życzeniami dla najbliższych oraz nagrania bajek dla swoich dzieci.

IX.517.665.2020

W okresie Świąt osadzeni powinni więcej rozmawiać z najbliższymi przez komunikatory i telefony

Data: 2020-12-11
  • Czy w Służbie Więziennej rozważa się zintensyfikowania w okresie Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku widzeń za pośrednictwem Skype’a oraz prowadzenia rozmów telefonicznych z najbliższymi przez osoby pozbawione wolności
  • Rzecznik Praw Obywatelskich spytał o to dyrektorów okręgowych SW

Wobec pogorszenia się sytuacji epidemicznej w październiku dyrektorzy jednostek penitencjarnych ponownie wstrzymali widzenia osób pozbawionych wolności z najbliższymi.

RPO ma świadomość, że priorytetem jest bezpieczeństwo zdrowotne jednostek penitencjarnych. Dyrektorzy zakładów karnych i aresztów śledczych zdecydowali o wykorzystaniu innych form komunikacji osadzonych ze światem zewnętrznym, w tym poprzez komunikator internetowy.

Jednakże brak bezpośrednich widzeń jest niezwykle trudny, zarówno dla osadzonych, jak i dla ich bliskich. Będzie to jeszcze bardziej dotkliwe w okresie zbliżających się świąt.

Mając to na uwadze, RPO spytał dyrektorów okręgowych SW,  czy dyrektorzy podległych im jednostek rozważają możliwość zintensyfikowania w okresie Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku widzeń za pośrednictwem Skype’a oraz prowadzenia rozmów telefonicznych przez osoby pozbawione wolności.

 Jeżeli nie planowano takich działań, RPO prosi o zbadanie, czy są takie możliwości organizacyjne w jednostkach i o zaktywizowanie dyrektorów do takich rozwiązań, które pozwolą osadzonym na częstszy kontakt z bliskimi.  

Spytał też, jak w poszczególnych jednostkach szczegółowo zorganizowano widzenia osadzonych przez Skype.

IX.517.665.2020

Więźniowie bez dostępu do wielu stron internetowych nt. praw człowieka

Data: 2020-12-02
  • Dostęp więźniów w Polsce do stron internetowych został ograniczony do stron Biuletynów Informacji Publicznej oraz stron z domeną gov.pl
  • Nie mogą więc zapoznać się ze stronami zawierającymi np.  orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka czy tekst Europejskiej Konwencji o zapobieganiu torturom oraz nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu
  • Dotychczasowa praktyka udostępniania osadzonym określonych stron internetowych miała na celu m.in. poszerzanie ich świadomości prawnej

Rzecznik Praw Obywatelskich z niepokojem przyjął informację, że  dostęp osadzonych do informacji publicznej przez internet został ograniczony do stron internetowych BIP oraz stron z domeną „gov.pl”, gdy są one udostępniane na zasadach przewidzianych dla stron BIP.

Tak stanowi  zarządzenie Dyrektora Generalnego Służby Więziennej z 20 maja 2020 r. W związku z tym wiele stron internetowych  przestało być dostępnych dla więźniów. Są wśród nich są strony

  • https://echr.coe.int/Pages/home.aspx?p=home - European Court of Human Rights, zawierającej orzeczenia, decyzje, rezolucje oraz raporty Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Europejskiej Komisji Praw Człowieka oraz Komitetu Ministrów Rady Europy;
  • https://rm.coe.int/16806dbac3 - zawierającej tekst Europejskiej Konwencji o zapobieganiu torturom oraz nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu, wraz ze sprawozdaniem wyjaśniającym do niej;
  • https://europa.eu/european-union/index_pl – oficjalna strona internetowa Unii Europejskiej;
     www.who.int - Światowa Organizacja Zdrowia;
  • https://www.ohchr.org/EN/AboutUs/Pages/WhoWeAre.aspx - Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka, które jest jednostką zajmującą się prawami człowieka. Reprezentuje światowe zobowiązanie do promowania i ochrony pełnego zakresu praw i wolności człowieka określonych w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

Działania te są niewątpliwie krokiem w tył wobec wieloletnich starań Służby Więziennej, by zapewnić osobom pozbawionym wolności możliwość realizacji prawa do informacji. Biuro Informatyki i Łączności SW, które prowadziło czynności techniczne związane z dostępem więźniów do stron internetowych, wielokrotnie zapewniało RPO, że będzie sukcesywnie odblokowywać kolejne strony internetowe.

Z pisma z 8 marca 2016 r. do RPO ówczesnego wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego  wynikało, że w związku z wdrożeniem w jednostkach penitencjarnych usługi sieci informatycznej istnieje możliwość, z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa, udostępnienia osadzonym kolejnych stron internetowych.

A w 2019 r. ówczesny zastępca DG SW wskazywał, że sukcesywne zwiększanie liczby stron internetowych dostępnych dla osadzonych daje im nie tylko możliwość zapoznania się z informacją publiczną z BIP, ale także skorzystanie z informacji prawnych i ochrony praw człowieka.

Dotychczasowa dobra praktyka udostępniania osadzonym określonych stron internetowych miała więc na celu nie tylko zapewnienie im możliwości korzystania z prawa do informacji, ale także poszerzanie świadomości prawnej.

RPO ma nadzieję, że SW nie zaniechała edukacyjnego kierunku swojego działania. Dlatego też zastępczyni RPO Hanna Machińska prosi zastępcę dyrektora generalnego SW płk. Andrzeja Leńczuka o poinformowanie o dostępności stron internetowych organizacji międzynarodowych dla osób pozbawionych wolności. Jeśli nie, prosi  rozważenie działań w celu zapewnienia ich dostępności.

IX.517.1041.2020

Koronawrius. RPO pyta o zakażenia w więzieniach, aresztach, zakładach poprawczych

Data: 2020-11-13
  • Ile dotychczas było przypadków koronawirusa wśród skazanych, tymczasowo aresztowanych oraz funkcjonariuszy Służby Więziennej – pyta Ministra Sprawiedliwości Rzecznik Praw Obywatelskich  
  • Chce też znać liczbę zarażonych nieletnich z zakładów poprawczych i schronisk dla nieletnich oraz wśród personelu tych placówek

Sytuacja epidemiologiczna w kraju pogarsza się, co rzutuje także na funkcjonowanie miejsc pozbawienia wolności. Do Biura RPO docierają informacje o ogniskach zakaźnych w zakładach psychiatrycznych, w których wykonywane są środki zabezpieczające, czy w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.

Skargi kierowane RPO przez skazanych lub tymczasowo aresztowanych odnoszą się do obaw dotyczących możliwości rozprzestrzeniania się koronawirusa pomiędzy osadzonymi i funkcjonariuszami Służby Więziennej. Na transmisję zakażenia ma wpływ zwłaszcza mała przestrzeń mieszkalna na jednego osadzonego i konieczność ciągłego przemieszczania osadzonych - zarówno w obrębie jednostki, jak i pomiędzy różnymi zakładami karnymi i aresztami śledczymi.

Do Biura RPO nie wpływają natomiast wnioski wychowanków zakładów poprawczych i schronisk dla nieletnich. Umieszczeni tam  nieletni bardzo rzadko zgłaszają problemy czy występują o ochronę swoich praw. Nie zmienia to jednak faktu, że państwo odpowiada za życie i zdrowie wszystkich osób pozbawionych wolności, w tym tych najmłodszych.

RPO – który monitoruje stan poszanowania praw osób pozbawionych wolności - poprosił ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę o informacje co do:

  • Liczby dotychczas stwierdzonych przypadków koronawirusa wśród skazanych, tymczasowo aresztowanych oraz funkcjonariuszy SW (w tym -  czy w którejkolwiek jednostce penitencjarnej doszło do zachorowania większej grupy osadzonych, a tym samym powstało tzw. ognisko koronawirusa.).
  • Liczby zarażonych nieletnich przebywających w zakładach poprawczych i schroniskach dla nieletnich oraz zatrudnionej tam kadry.
  • Liczby osób hospitalizowanych w szpitalu przy Zakładzie Karnym w Potulicach, który został przeznaczony dla chorych na COVID-19, jak również tych, którzy ze względu na stan zdrowia zostali przetransportowani do szpitali publicznej służby zdrowia.

Ponadto Adam Bodnar wystąpił do ministra o informacje ws. aktualnie wdrożonych obostrzeń mających na celu zapobieganie rozprzestrzeniania się koronawirusa w obrębie zarówno jednostek penitencjarnych, jak i placówek dla nieletnich.

IX.517.664.2020

Rzecznik o ustaleniach NIK ws. pomocy dla osób opuszczających więzienia  

Data: 2020-10-28
  • Szacunkowe koszty społeczne przestępczości wynoszą pomiędzy 4% a 12% PKB . Troską całego społeczeństwa powinna być zatem pomoc osobom opuszczającym zakłady karne po odbyciu kary
  • Z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli wynika, że pracę znajduje 12,5% zwolnionych z zakładów karnych
  • Ośrodki opieki społecznej powinny być bardziej aktywne w umożliwianiu tym osobom pełnej reintegracji społecznej
  • Konieczne jest też zwiększenie współpracy jednostek penitencjarnych z ośrodkami pomocy społecznej

Rzecznik Praw Obywatelskich powołuje się na wyniki kontroli NIK „Pomoc społeczna świadczona osobom opuszczającym zakłady karne”. Celem kontroli, przeprowadzonej w okresie 2015-I półrocze 2018 r., było ustalenie, czy gminy zapewniają skuteczną pomoc osobom opuszczającym zakłady karne.

Z raportu wynika, że co roku z zakładów karnych zwalnianych jest ok. 80 tys. osadzonych, w tym ok. 50 tys., którzy po raz pierwszy odbyli karę lub dostali zwolnienie warunkowe. Około 40% osób po raz pierwszy zwolnionych ponownie popełnia przestępstwo w ciągu najbliższych 5 lat. Prawie 45% ponownych przestępstw popełniana jest w pierwszym roku po opuszczeniu jednostki penitencjarnej. Najczęstszymi przyczynami powrotu do przestępstwa są: trudności w znalezieniu pracy, brak jakiegokolwiek miejsca zakwaterowania i powrót do środowiska przestępczego, niedostateczne warunki materialne, niechęć ze strony otoczenia.

Szacunkowe koszty społeczne przestępczości wynoszą pomiędzy 4% a 12% PKB – podkreśla NIK.  Pomoc dla osób opuszczających zakłady karne, umożliwiająca pełną reintegrację społeczną, powinna więc stanowić troskę całego społeczeństwa.

Osoby te należą do najbardziej zagrożonych wykluczeniem społecznym. Wsparcia osobom mającym trudności adaptacyjne po zwolnieniu z zakładu karnego udzielają m.in. ośrodki pomocy społecznej.

W latach 2015-2017 ze wsparcia ośrodków pomocy społecznej skorzystało 39 745 osób mających trudności w przystosowaniu się do życia po zwolnieniu (ok. 17% byłych osadzonych). Osoby zwolnione stanowiły około 1% korzystających z tej pomocy. Większość tych osób nie ma rodziny, nie może więc liczyć na wsparcie najbliższych.

Z badań przeprowadzonych wśród osób odbywających karę pozbawienia wolności wynikało, że według 39,9% badanych, najważniejszym problemem po wyjściu z zakładu karnego jest znalezienie pracy. W skontrolowanych gminach pracę otrzymało 12,5% osób zwolnionych z zakładów karnych.

Według NIK coraz więcej byłych osadzonych, którzy skorzystali z pomocy społecznej, podejmuje zatrudnienie. Wszystkie ośrodki współpracowały z urzędami pracy na rzecz osób, które po opuszczeniu zakładów karnych pozostawały bez zatrudnienia, jednak współpraca przeważnie sprowadzała się do uzyskania informacji o okresach zarejestrowania i ubezpieczenia danej osoby. Pracownicy ośrodków opieki społecznej sporadycznie nawiązywali też kontakty z potencjalnymi pracodawcami i w ten sposób ułatwiali osobom karanym podjęcie zatrudnienia.

W ocenie NIK takie działania powinny być prowadzone przez wszystkie ośrodki pomocy społecznej. Należałoby też położyć większy akcent na aktywizację zawodową byłych więźniów, a także powiązanie udzielania pomocy finansowej z podjęciem przez te osoby szkolenia zawodowego, terapii, szukania pracy.

NIK zarekomendowała

  • rozważenie przez Ministra Sprawiedliwości wprowadzenia, finansowanego z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej – Funduszu Sprawiedliwości, specjalnego programu, adresowanego do byłych więźniów poszukujących pracy, uzupełniającego pomoc świadczoną osobom mającym trudności adaptacyjne po zwolnieniu z zakładów karnych, którego celem byłoby wsparcie w pozyskaniu zatrudnienia.
  • określenie, np. w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości, wzoru świadectwa zwolnienia z jednostek penitencjarnych wraz z określeniem jakie dane obligatoryjnie powinny być tam ujmowane, tj. pełne i rzetelne informacje o sytuacji osób opuszczających te jednostki oraz działaniach (kursach, szkoleniach, terapiach), jakie dana osoba zrealizowała w czasie uwięzienia, a także o ewentualnych potrzebach zgłoszonych przez te osoby.
  • NIK wskazała, że skontrolowane ośrodki pomocy społecznej nie zasięgały informacji na temat działań realizowanych wobec osadzonych podczas odbywania kary pozbawienia wolności (szkoleń, kursów, terapii) uznając, że są one zawarte w świadectwach zwolnienia okazywanych przez osoby zwracające się o wsparcie. Jeżeli brak było odpowiedniej adnotacji, niekiedy sami zainteresowani przekazywali pracownikom ośrodków pomocy społecznej istotne informacje uławiające dostosowanie pomocy do ich potrzeb.
  • Zdaniem NIK pełne informacje o sytuacji osoby zwolnionej z zakładu karnego umożliwiłyby szybsze i precyzyjne określenie jej rzeczywistych potrzeb.

Rzecznik zwrócił się do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o informację, jakie działania resort podjął dla realizacji wniosków pokontrolnych NIK.

Do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej RPO napisał zaś, że konieczne jest zwiększenie współpracy jednostek penitencjarnych z ośrodkami pomocy społecznej w udzielaniu wsparcia byłym więźniom w powrocie do społeczeństwa.

Kwestię readaptacji społecznej skazanych określają także standardy międzynarodowe zawarte w Europejskich Regułach Więziennych. W dokumencie tym wskazano, że odbywającym karę, we właściwym czasie przed zwolnieniem, pomaga się poprzez odpowiednie procedury i specjalne programy umożliwiające im przejście z życia w więzieniu do funkcjonowania w społeczności przestrzegającej prawa. Zwłaszcza w przypadku więźniów odbywających dłuższe kary, podejmuje się kroki w celu zapewnienia stopniowego powrotu skazanych do życia w wolnym społeczeństwie.

Władze więzienne ściśle współpracują ze służbami i instytucjami nadzorującymi i pomagającymi zwolnionym więźniom w umożliwieniu im wszystkim ponownego odnalezienia się we wspólnocie, a w szczególności w środowisku rodzinnym oraz zatrudnieniu. Przedstawiciele takich służb i instytucji mają zapewniony wszelki niezbędny dostęp do zakładu i więźniów po to, aby ci mogli uczestniczyć w przygotowaniach do ich zwolnienia i opracowania programów wspomagających już po zwolnieniu.

Potrzebne byłoby także utworzenie ogólnopolskiej readaptacyjnej bazy danych, zawierającej praktyczne informacje o aktualnych możliwościach otrzymania lokalnego wsparcia readaptacyjnego. Informacje zawarte w bazie danych powinny być udostępniane osadzonym. Przykładem istniejącej już internetowej bazy informacji o placówkach świadczących pomoc dla byłych więźniów jest stworzony przez kuratorów sądowych Portal Pomocy Penitencjarnej „CO DALEJ ?”.

IX.517.2715.2019

Skazani na karę więzienia w Polsce skarżą się, że nie mogą być przekazani do innego państwa UE. Interwencja RPO

Data: 2020-10-26
  • Przekazywanie skazanych między Polską a państwami UE jest możliwe tylko, jeśli dany wyrok wydano po 5 grudnia 2011 r.
  • Takie oświadczenie ograniczające stosowanie przez Polskę unijnej decyzji ramowej ws. przekazywania skazanych władze polskie złożyły dopiero w 2011 r.
  • Tymczasem, zgodnie z decyzją ramową, państwa UE mogły złożyć takie oświadczenie przy przyjęciu jej przez Radę – co nastąpiło 27 listopada 2008 r.
  • Tym samym oświadczenie Polski z 2011 r. jest nieważne, a odpowiednie polskie przepisy należy zmienić

Skargi wpływające do Rzecznika Praw Obywatelskich potwierdzają, że nie jest to problem teoretyczny. Osoby odbywające karę pozbawienia wolności wskazują, że nie mogą skorzystać z instytucji przekazania do innego państwa członkowskiego z powodu arbitralnie przyjętego terminu.

Dlatego RPO wystąpił do resortu sprawiedliwości o zainicjowanie prac zmierzających do uchylenia przepisów Kodeksu postępowania karnego, które wyłączają stosowanie umowy ramowej co do orzeczeń sprzed 5 grudnia 2011 r.

Co mówi decyzja ramowa

Chodzi o funkcjonowanie w polskim prawie postanowień decyzji ramowej Rady 2008/909/WSiSW z 27 listopada 2008 r. o stosowaniu zasady wzajemnego uznawania do wyroków skazujących na karę pozbawienia wolności lub inny środek polegający na pozbawieniu wolności – w celu wykonania tych wyroków w Unii Europejskiej.

Przewiduje ona wzajemne uznawanie prawomocnych kar pozbawienia wolności przez państwa członkowskie UE. Przekazywanie skazanych pomiędzy państwami winno następować, jeśli w państwie wykonującym karę łatwiejsza będzie resocjalizacja skazanego.

Implementację decyzji ramowej do prawa polskiego stanowią rozdz. 66f i 66g Kodeksu postępowania karnego. Zgodnie z art. 611t § 1 k.p.k., sąd okręgowy może wystąpić do odpowiedniego organu państwa obcego o przejęcie kary do wykonania, „jeżeli przekazanie orzeczenia do wykonania pozwoli w większym stopniu zrealizować wychowawcze i zapobiegawcze cele kary”. Wystąpienie takie może nastąpić z urzędu, na wniosek organu państwa wykonującego, Ministra Sprawiedliwości lub skazanego.

Możliwości zastosowania tych przepisów ogranicza jednak ustawa z 16 września 2011 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego, ustawy o prokuraturze oraz ustawy o Krajowym Rejestrze Karnym. Na jej mocy do k.p.k. dodano rozdz. 66f i 66g k.p.k., lecz zgodnie z jej art. 4 ust. 1, ich zastosowanie jest wyłączone względem orzeczeń wydanych przed 5 grudnia 2011 r. Przepis ten stanowić ma wykonanie oświadczenia złożonego w 2011 r. przez Polskę.

Dlaczego oświadczenie Polski z 2011 r. jest nieważne 

Decyzja ramowa wskazuje, że państwa członkowskie mogą złożyć oświadczenie o niestosowaniu jej postanowień do orzeczeń wydanych przed określoną datą, nie późniejszą jednak niż właśnie dzień 5 grudnia 2011 r. Można je było jednak złożyć co do orzeczeń wydanych przed określoną datą „przy przyjęciu niniejszej decyzji ramowej przez Radę”. Decyzja ramowa została przyjęta 27 listopada 2008 r. i 5 grudnia 2008 r. ogłoszona w dzienniku urzędowym UE.

Tymczasem oświadczenie na podstawie art. 28 ust. 2 decyzji ramowej zostało przez Polskę złożone dopiero w 2011 r.

W wyroku z 24 czerwca 2019 r. w sprawie C-573/17 Popławski Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przesądził wprost, że złożenie oświadczenia możliwe było jedynie „przy przyjęciu” tejże decyzji ramowej, a zatem 27 listopada 2008 r. Jakiekolwiek oświadczenie złożone po tej dacie „nie może wywierać skutków prawnych”.

Oświadczenie złożone przez Polskę jest zatem nieważne. Ponieważ sama decyzja ramowa nie zawiera innych przepisów, które ograniczałyby czasowy zakres jej zastosowania i wobec nieważności oświadczenia złożonego przez Polskę w 2011 r., należy uznać, że nie ma przesłanek, aby takie ograniczenie istniało w polskim prawie.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do Marcina Romanowskiego, podsekretarza stanu w MS, o przedstawienie projektu ustawy, która - naprawiając błąd z 2011 r. -  doprowadziłaby do synchronizacji polskiego porządku prawnego z europejskim.

Zmiana taka pozwoliłaby na potencjalne skorzystanie z instytucji przekazywania skazanych przez wszystkich skazanych spełniających warunki określone w rozdz. 66f i 66g k.p.k. - niezależnie od tego, kiedy wydano wyrok skazujący.

Najlepszą ilustracją problemu jest skarga konstytucyjna do Trybunału Konstytucyjnego  (sygn. akt SK 77/20). Skarżący zmierza do wykazania, że art. 4 ust. 1 u.z.k.p.k. jest niezgodny z Konstytucją. Choć pod względem merytorycznym nie można podzielić argumentacji skarżącego, to uzasadnienie wskazuje, że problem jest realny i ma konkretny wpływ na sytuację skazanych.

II.516.3.2020

Widzenia aresztowanych z bliskimi wstrzymane. RPO: umożliwić kontakt przez komunikator internetowy

Data: 2020-10-21
  • Widzenia osób aresztowanych z bliskimi powinny być możliwe za pośrednictwem komunikatora internetowego, jeżeli prokuratura lub sąd (tzw. organy dysponujące) nie mają przeciwskazań procesowych do realizacji takich widzeń
  • Jest to szczególnie ważne zwłaszcza podczas pandemii, gdy widzenia są wstrzymane, a tymczasowo aresztowani często nie mają zgody na kontakt telefoniczny 
  • Także Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur ma problemy z przeprowadzaniem w ten sposób zdalnych wizytacji w aresztach i więzieniach

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Ministra Sprawiedliwości o takie znowelizowanie Kodeksu karnego wykonawcze, by dawał jednoznaczną podstawę do widzeń aresztowanych z osobami najbliższymi poprzez komunikator internetowy. W ocenie RPO widzenia w tej formie są dopuszczalne już teraz, ale minister musiałby ujednolicić rozbieżną praktykę w tej kwestii.

Już 2 czerwca 2020 r.  RPO zwrócił się do MS, aby w K.k.w. określić prawa osób skazanych i aresztowanych do widzeń za pośrednictwem komunikatora internetowego. Nie dostał jednak od Ministra żadnej odpowiedzi.

A problem jest nadal aktualny, zwłaszcza wobec wzrastającej liczby zakażeń wirusem SARS-CoV-2 i przywracanych ograniczeń co do widzeń w zakładach karnych i aresztach śledczych. Powrót do bezpośrednich spotkań osadzonych z rodzinami nastąpił jedynie od 1 sierpnia do 16 października – a i tak w bardzo ograniczonym zakresie.

Skargi na brak zgody na kontakt przez Skype

Tymczasem do Biura RPO nadal wpływa wiele skarg na pozbawienie kontaktu aresztowanych z najbliższymi w związku z pandemią. Wielu z nich nie uzyskuje zgody organu dysponującego nawet na kontakt telefoniczny z rodziną.

W jednej ze skarg adwokat wskazał, że jego klient dostał zgodę na widzenia z żoną i dzieckiem poprzez komunikator Skype. Taka forma spotkania aresztowanego z obrońcą miała miejsce raz, natomiast widzenie z bliskimi nie zostało zrealizowane. Prokurator wycofał się ze swojej decyzji na skutek interwencji Dyrektora Aresztu Śledczego oraz Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej.

Powołali się oni na art. 217c § 1 k.k.w., który stanowi, że tymczasowo aresztowany może korzystać z aparatu telefonicznego oraz nie może korzystać z innych środków łączności przewodowej i bezprzewodowej.  Zdaniem obrońcy całokształt przepisów Kodeksu karnego wykonawczego i Kodeksu postępowania karnego powinien być jednak interpretowany z uwzględnieniem przysługującego aresztowanemu prawa do utrzymywania więzi rodzinnych. W realiach pandemii powinno ono być realizowane przede wszystkim za pośrednictwem środków porozumiewania się na odległość, z uwagi na całkowite wstrzymanie widzeń z rodziną na podstawie art. 247 § 1 k.k.w.

Według RPO argumentacja ta zasługuje na akceptację. Pandemia to długotrwała, obiektywna przeszkoda w realizowaniu widzeń na terenie jednostek penitencjarnych.

Dziś brak widzeń osobom skazanym rekompensuje się większą częstotliwością rozmów telefonicznych (trwają dłużej niż wynika to z regulaminu) i możliwością częstszych niż dotychczas widzeń za pośrednictwem komunikatora Skype.

Osoby tymczasowo aresztowane, które nie mają zgody na korzystanie z samoinkasującego aparatu telefonicznego, z takich możliwości korzystać nie mogą. Pozbawia to ich realnego kontaktu z rodziną. Pozostaje im korespondencja, która trafia do odbiorcy ze znacznym opóźnieniem. A ta forma komunikowania się nie jest możliwa w przypadku małych dzieci.

W świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka długotrwały okres tymczasowego aresztowania powinien być rekompensowany zwiększonymi kontaktami ze światem zewnętrznym. Służba Więzienna czy prokuratora powinny mieć to na względzie przy ocenie problemu. A stale rośnie liczba osób tymczasowo aresztowanych (z 4364 w 2015 r. do 9466 w 2020 r.). Wydłuża się też czas stosowania aresztu.

Jeżeli prokuratura nie widzi przeszkód do widzeń osoby  aresztowanej z rodziną, to uwzględniając pandemię - a przede wszystkim prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego (art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka) - powinny być one realizowane właśnie za pośrednictwem komunikatorów internetowych.

Skoro prokurator może podjąć decyzję o uchyleniu tymczasowego aresztowania, to może również zgodzić się na widzenie w takiej formie. Możliwość taką można i należy w obecnej sytuacji wywieść z całości przepisów odnoszących się do realizacji prawa do kontaktów z rodziną i celów stosowania tymczasowego aresztowania.

Problemy w kontaktach z aresztowanymi podczas zdalnych wizytacji KMPT

Problem z rozmowami przez Skype z aresztowanymi pojawił się również w toku przeprowadzania wizytacji on-line przez pracowników Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. W kilku jednostkach penitencjarnych rozmowy takie odbyły się bez jakichkolwiek trudności. Jednakże w aresztach śledczych w Warszawie i Krakowie nie zezwolono na taką formę kontaktu.

Wizytacje KMPT są ważne z perspektywy ochrony osób pozbawionych wolności przed niewłaściwymi formami traktowania. W trakcie pandemii są one realizowane za pośrednictwem komunikatora internetowego.

W odpowiedzi na interwencję zastępczyni RPO Hanny Machińskiej zastępca Dyrektora Generalnego SW poinformował, że to nie dyrektor aresztu śledczego, lecz organ prowadzący postępowanie karne jest władny w określeniu niektórych uprawnień osób aresztowanych. W stosunku do dwóch aresztantów  nie było takiej zgody. Posłużono się argumentem, że art. 8b § 1 k.k.w. nie wskazuje wprost na możliwość prowadzenia przez Rzecznika i jego przedstawicieli rozmów poprzez komunikator internetowy. Dyrektor Okręgowy SW w Warszawie uznał zaś, że rozszerzanie katalogu uprawnień kodeksowych dla osób aresztowanych poprzez prowadzenie rozmów za pośrednictwem komunikatora z jakimikolwiek organami bądź osobami, nie znajduje odzwierciedlenia w porządku prawnym.

Rzecznik nie zgadza się z takimi poglądami. Ta interpretacja nie uwzględnia bowiem przepisów prawa międzynarodowego, które stanowią część polskiego porządku prawnego. Służba Więzienna nie może zatem powoływać się wyłącznie na art. 217c § 1 k.k.w., bez uwzględnienia szerszego kontekstu regulacji prawnych.

Jedna z prokuratur uznała brak podstaw prawnych do zezwolenia aresztowanemu na używanie komunikatora internetowego, nawet gdy stroną połączenia jest przedstawiciel RPO, działający w ramach KMPT. Z kolei inna prokuratura stwierdziła brak podstaw do odmowy takiej zgody. Jeden z sędziów wydał zaś zarządzenie o zezwoleniu KMPT na widzenie przez Skype z aresztowanym.

Wobec niejednolitych poglądów organów, do których dyspozycji aresztowani pozostają oraz Służby Więziennej, niezbędne jest zatem zajęcie stanowiska przez Ministra Sprawiedliwości, a tym samym ujednolicenie interpretacji przepisów. Docelowo byłoby zaś zasadne znowelizowanie Kkw z uwzględnieniem argumentacji RPO, co dałoby podstawę do widzeń aresztowanych z osobami najbliższymi poprzez komunikator internetowy.

Rzecznik poprosił także ministra Zbigniewa Ziobrę o umożliwienie pełnej realizacji mandatu KMPT.

IX.517.665.2020

Koronawirus. Służba Więzienna przyznaje: odcięcie dzieci od kontaktów z bliskimi w więzieniach to poważny problem

Data: 2020-09-23

- Zgadzam się z formułowaną przez RPO tezą, że brak możliwości spotkania z dziećmi, szczególnie w przypadku rodziców przebywających w izolacji więziennej pozostają niezwykle dolegliwe – pisze zastępca Dyrektora Generalnego Służby Więziennej płk. Andrzej Łeńczuk. -  Istotna w tym kontekście pozostaje zawarta w piśmie RPO treść, że aktualna wyjątkowa sytuacja wymaga szczególnych działań zmierzających do ochrony osób przed zakażeniem SARS-CoV-2 i to one stanowią podstawę podejmowanych przez Służbę Więzienną działań. Sytuacja epidemiczna jest stale monitorowana przez Centralny Zarząd Służby Więziennej, a podjęte w tym kontekście działania są czasowe rozwiązania.

IX.517.1642.2020

RPO ponownie pisze do Służby Więziennej ws. widzeń osadzonych z dziećmi

Data: 2020-09-10
  • Służba Więzienna nie chce przywrócić widzeń osadzonych z dziećmi, powołując się no to, że ryzyko zakażenia koronawirusem jest zbyt duże
  • Tymczasem do RPO wciąż wpływają skargi, że odseparowanie dzieci od jednego z rodziców jest dla dzieci niezmiernie krzywdzące i trudne do wytłumaczenia
  • Trudno też zrozumieć, dlaczego nastoletnie dzieci nie mogą odwiedzić rodzica w więzieniu mimo, że są w stanie dostosować się do rygorów sanitarnych

Epidemia wymusza wprowadzenie restrykcji w sposobie  widzeń, jednakże dalsze pozbawienie osadzonego rodzica bezpośredniego kontaktu ze swoim dzieckiem w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich to zbyt daleko idące obostrzenie.  

Zastępczyni RPO Hanna Machińska ponownie zwróciła się w tej sprawie do płk. Andrzeja Leńczuka, zastępcy Dyrektora Generalnego Służby Więziennej

Do RPO wpływają skargi od osób pozbawionych wolności, że od marca nie miały szansy zobaczyć swoich dzieci, a widzenia z rodziną są ograniczone.

W odpowiedzi na interwencję płk Leńczuk odpisał, że przywrócenie widzeń z dziećmi nie jest możliwe w czasie pandemii – ze względu na ryzyko dla dzieci. W indywidualnych przypadkach dopuszcza się widzenie z osobami nie będącymi najbliższymi członkami rodziny osadzonego. Decyzję podejmuje każdorazowo dyrektor jednostki penitencjarnej.

W dalszym ciągu wątpliwości Rzecznika budzi kwestia dotycząca ograniczenia kręgu osób odwiedzających wyłącznie do osób najbliższych oraz uniemożliwienie realizacji widzeń osadzonych z dziećmi.

Przekazane wyjaśnienia nie odpowiadają bowiem na pytanie, czy ograniczenie kręgu osób odwiedzających wyłącznie do osób najbliższych, ma istotne znaczenie z epidemicznego punktu widzenia. Należy się również zastanowić, jakimi kryteriami będzie kierował się dyrektor jednostki penitencjarnej rozpatrując wniosek o wyrażenie zgody na widzenie z osobą, która nie należy do kręgu osób najbliższych, lecz wcześniej odwiedzała go jako osoba bliska.

Odnosząc się do sprawy wstrzymania widzeń osadzonych z dziećmi, Hanna Machińska pyta, czy analizowano rozwiązanie, by mogły odbywać się w sposób, w jaki realizowane są widzenia tymczasowo aresztowanych.

- Nie należy tracić z pola widzenia faktu, że prawdopodobnie walka z epidemią koronawirusa będzie trwała przez następne miesiące albo i lata. Dlatego też, Służba Więzienna stoi przed koniecznością wypracowania procedur, które w perspektywie długoterminowej pozwolą osadzonym na realizację przysługujących im praw, mimo epidemii – podkreśla Hanna Machińska  

Przekazała SW rozwiązania w innych państwach. Dla przykładu:

  • osadzonym w Anglii i Walii umożliwiono utrzymywanie kontaktu z najbliższymi członkami rodziny, w tym z dziećmi, a także z osobami, które stanowią wsparcie dla skazanego, niezależnie od relacji rodzinnej. W spotkaniu z osadzonym mogą uczestniczyć: maksymalnie dwie osoby dorosłe lub jedna osoba dorosła i maksymalnie dwoje dzieci, bądź dwie osoby dorosłe i jedno dziecko. Wszystkie osoby odwiedzające zobowiązane są do utrzymania dystansu społecznego oraz korzystania z maseczek.
  • w Danii, gdzie także na początku epidemii wstrzymano realizację widzeń skazanych z bliskimi, w maju planowano wprowadzenie widzeń z pewnymi ograniczeniami (w trakcie widzenia mogła uczestniczyć jedna osoba dorosła i maksymalnie dwoje dzieci). Od 12 czerwca planowane było wznowienie realizacji widzeń na zasadach obowiązujących przed epidemią.
  • od czerwca również więźniowie w Norwegii mogą spotykać się ze swoimi bliskimi.

Chodzi o podkreślenie, że mimo trwającej na świecie epidemii Służba Więzienna powinna dążyć do normalizacji funkcjonowania jednostek penitencjarnych, zwłaszcza w aspekcie realizacji prawa osadzonych do kontaktu ze światem zewnętrznym.

IX.517.1642.2020

Minister Sprawiedliwości: Służba Więzienna potrzebuje paralizatorów. Przepisów nie zmienimy

Data: 2020-08-17
  • W ramach specustaw „covidowych” Służba Więzienna dostała prawo do używania paralizatorów (taserów) w kontaktach z osadzonymi, praktycznie bez ograniczeń. Zamiast dotykać więźnia, można go po prostu razić prądem – jeśli np. nie wykonuje polecenia albo stosuje bierny opór.
  • RPO apelował o wycofanie się z tych przepisów, bo mogą doprowadzić do tragedii. Przypominał, że paralizatory są narzędziem tortur, a ich używanie całkiem niedawno doprowadziło do śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie.
  • Minister Sprawiedliwości odpowiada, że paralizatory są więziennikom potrzebny, a od wejścia nowych uprawnień w życie minęło zbyt mało czasu, by dało się dowieść ich szkodliwości.

- Służba Więzienna była dotychczas jedną z nielicznych służb mundurowych w Polsce, która nie mogła korzystać z paralizatorów. Minister Sprawiedliwości nie podziela więc  argumentacji przedstawionej w wystąpieniu RPO z dnia 29 kwietnia 2020 r. Ustawa w omawianym zakresie weszła w życie  31 marca 2020 roku, zatem okres jej obowiązywania wydaje się nazbyt krótki dla wskazania realnych, negatywnych skutków przeprowadzonej nowelizacji – pisze wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

KMP.571.3.2020

Koronawirus. Więziennicy: widzenia osadzonych z dziećmi zbyt niebezpieczne

Data: 2020-08-12
  • Służba Więzienna nie przywróci widzeń z dziećmi
  • W więzieniach ryzyko zakażenia koronawirusem jest zbyt duże
  • Pomysł RPO, by organizować widzenia bez kontaktu bezpośredniego, uważa za dobry, ale trudny do realizacji w praktyce.

RPO dostaje skargi od osób pozbawionych wolności, że od marca nie miały szansy zobaczyć swoich dzieci, a widzenia z rodziną są ograniczone. Interweniował w tej sprawie w Dyrekcji Generalnej Służby Więziennej.

Rodzina odgrywa bardzo ważną rolę w procesie readaptacji społecznej skazanych – pisze zastępca Dyrektora Generalnego Służby Więziennej Andrzej Leńczuk. -  Jednak przywrócenie widzeń z dziećmi nie jest możliwe w czasie pandemii – ze względu na ryzyko dla dzieci. W indywidualnych przypadkach dopuszcza się udzielenie widzenia z osobami nie będącymi najbliższymi członkami rodziny osadzonego. Decyzję w tym zakresie podejmuje każdorazowo dyrektor jednostki penitencjarnej.

„Ograniczenie widzeń z dziećmi jest przejawem szczególnej troski Służby Więziennej o zdrowie dzieci osadzonych i zapewnienie im bezpieczeństwa epidemicznego. Emocjonalny charakter widzeń, w których uczestniczą dzieci, brak możliwości korzystania z kącików zabaw zlokalizowanych w salach widzeń, zamknięte kantyny oraz konieczność wyposażenia wszystkich osób w indywidualne środki ochrony osobistej zakrywającej usta i nos mogą spowodować, że dziecko będzie doświadczać wielu przykrych stanów emocjonalnych związanych z pobytem w jednostce penitencjarnej i nie będzie stosować się do obowiązujących zaleceń np. związanych z koniecznością przestrzegania dystansu społecznego” – pisze wicedyrektor Andrzej Leńczuk.

Zaproponowane przez RPO rozwiązanie polegające na udzielaniu widzeń w sposób całkowicie eliminujący sposobność nawiązania bliższego kontaktu, czyli w sposób, w jaki co do zasady, realizowane są widzenia tymczasowo aresztowanych, jest godne rozważenia. Należy jednak podkreślić, że jednostki penitencjarne dysponują ograniczoną możliwością realizacji widzeń w sposób uniemożliwiający bezpośredni kontakt, a wprowadzone obostrzenia w zakresie konieczności zapewnienia określonych odległości pomiędzy poszczególnymi osobami, jeszcze te miejsca zredukowały. Ponadto część jednostek penitencjarnych typu półotwartego i otwartego nie posiada infrastruktury do realizacji widzeń w zaproponowanej formie.

Zgodnie z informacjami publikowanymi przez specjalistyczne instytucje medyczne, ludzie w każdym wieku mogą zostać zainfekowani przez nowy rodzaj koronawirusa. Podkreślić należy, że w jednostkach penitencjarnych przebywa wielu osadzonych, którzy znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka, takie jak osoby starsze, przewlekle chore, z chorobami współistniejącymi i z niepełnosprawnościami. Istotnym jest również fakt, że odbywanie kary może wpływać na obniżenie odporności organizmu z uwagi na fakt podwyższonego poziomu stresu, jakiemu podlegają skazani podczas pobytu w zakładzie karnym, przejawiane zachowania ryzykowne czy też zmniejszoną aktywność fizyczną. Osoby te wydają się więc bardziej podatne na wystąpienie cięższych objawów choroby w przypadku zakażenia.

Sytuacja dużego zagęszczenia osób na małej powierzchni, jaka jest np.: w zakładach karnych, szpitalach, domach pomocy społecznej, zakładach pracy, uroczystościach pogrzebowych czy weselnych itp., w przypadku pojawienia się zakażenia, nie sprzyja opanowaniu pandemii. Co więcej, wygaszenie takiego ogniska zakażenia może okazać się bardzo trudne i wiąże się z bezpośrednim zagrożeniem życia i zdrowia zarówno osób pozbawionych wolności jak i funkcjonariuszy. Dlatego na terenie jednostek penitencjarnych nie odbywają się aktualnie grupowe spotkania i zajęcia. Osadzonym, którzy mają potrzebę odbycia widzenia z osobami duchownymi lub przedstawicielami związków wyznaniowych umożliwia się korzystanie z posług religijnych w trakcie indywidualnych spotkań. Jednocześnie informuję, że Służba Więzienna na bieżąco monitoruje poziom zagrożenia epidemicznego oraz rozważa możliwość znoszenia ograniczeń w tym zakresie.

IX.517.1642.2020

Zalecenia ochronne Służby Więziennej ograniczają prawa pozbawionych wolności. WG do MS

Data: 2020-08-07
  • Zakładanie kajdanek, w tym na ręce i nogi, przy każdym opuszczaniu celi przez osobę pobawioną wolności
  • Całkowita jej izolacja od współosadzonych oraz całodobowa obserwacja celi przez otwarte drzwi przez strażnika z więziennego korytarza
  • Szczegółowe kontrole osobiste przy każdym opuszczaniu celi przez więźnia, połączone z zakładaniem mu kajdanek, także na ręce i nogi

M.in. na takie nieuprawnione procedury Służby Więziennej Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze.

W sposób nadmierny i nieuzasadniony ingerują one w prawa osób pozbawionych wolności. Nie ma bowiem podstaw prawnych dla stosowania wobec innych więźniów środków przewidzianych prawem dla tych osadzonych, którzy stwarzają poważne zagrożenie.

Zwracała na to uwagę już w 2013 r. RPO Irena Lipowicz. Także Adam Bodnar kierował do Dyrektora Generalnego SW wystąpienia w tej sprawie. Wskazywał, że niektóre zalecenia penitencjarno-ochronne SW nie mają ustawowego umocowania lub nadmiernie zwiększają dolegliwość pozbawienia wolności. Wyniki postępowań prowadzonych w Biurze RPO w ostatnich dwóch latach wykazały, że zastrzeżenia te są aktualne.

Całodobowa kontrola przez otwarte drzwi celi

Tzw. obserwacja bezpośrednia to rozwiązanie, które nie zostało uregulowane przepisami. Polega na ciągłej obserwacji przez otwarte drzwi celi mieszkalnej (prowadzonej również przez strażnika płci odmiennej niż osoba osadzona). A żaden przepis tego nie reguluje. .

Rażąco narusza to prawo do prywatności i intymności osadzonego, który ma stałe poczucie bycia pod obserwacją funkcjonariusza SW, również podczas potrzeb fizjologicznych. Wiąże się to również ze stałym przenikaniem do celi m.in. hałasu i wyziewów. Obserwacja w porze nocnej narusza zaś prawo do wypoczynku, zwłaszcza  prawa do 8-godzinnego czasu na sen, określonego Kodeksie karnym wykonawczym.

Jako przyczynę  takiej obserwacji SW wskazywała konieczność zapewnienia szczególnego bezpieczeństwa tzw. medialnym skazanym.

Tymczasem od 22 października 2009 r., na podstawie art. 73a Kkw, zakłady karne mogą być monitorowane przez system urządzeń rejestrujących obraz lub dźwięk, w tym przez system telewizji przemysłowej. Można go stosować również w celach mieszkalnych wraz z częścią przeznaczoną do celów sanitarno-higienicznych oraz w łaźniach. Nałożony na SW obowiązek zapewnienia skazanym bezpieczeństwa można zatem realizować zgodnie z przepisami, bez narażania ich na utratę elementarnej prywatności, upokorzenie i niedogodności

Trybunał Konstytucyjny podkreślał, że prawo do humanitarnego traktowania (art. 40 i  41 ust. 4 Konstytucji) jako jedno z niewielu praw obywatelskich ma charakter absolutny i nie może być w żadnych warunkach ograniczone. Musi uwzględniać minimalne potrzeby każdego człowieka. Art. 30 Konstytucji podkreśla dodatkowo, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.

Dlatego RPO nie może zaakceptować takiej praktyki SW. Powinna ona zostać niezwłocznie wyeliminowana  jako naruszająca Konstytucję, Kodeks karny wykonawczy oraz Europejską Konwencję Praw Człowieka.

Zakładanie kajdanek przy każdym wyjściu z celi

Innym działaniem SW jest wielomiesięczne prewencyjne stosowanie kajdanek zakładanych na ręce osadzonego bądź kajdanek zespolonych. Wzrasta liczba takich decyzji. Budzi to tym większe zaniepokojenie, że nie ma obowiązku dokumentowania takich środków przymusu. Powoduje to niemożliwość weryfikacji rzeczywistych przesłanek ich użycia.

W części badanych spraw kajdanki zakładano każdorazowo przy opuszczaniu przez osadzonego celi, także na ręce trzymane z tyłu. W innych decyzje miały być podejmowane „doraźnie”, według nieprecyzyjnie określonych kryteriów. Osadzeni mieli zakładane kajdanki m.in. podczas rozmowy z wychowawcą, korzystania z telefonu, zakupów w kantynie oraz w trakcie udzielania im na miejscu świadczeń medycznych.

Kajdanek można użyć prewencyjnie w celu zapobieżenia ucieczce czy objawom agresji lub autoagresji. A takie przyczyny stosowania kajdanek, jak np. podejrzenie udziału w handlu środkami odurzającymi, naganne zachowanie, wrogość do SW, niewykonywanie poleceń, brak reakcji na uwagi czy wulgaryzmy wobec funkcjonariuszy, nie spełniają ustawowych przesłanek prewencyjnego ich użycia. Środków przymusu bezpośredniego używa się w sposób niezbędny do osiągnięcia celów tego użycia, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie jak najmniejszej dolegliwości.

Według zaleceń Podkomitetu ONZ ds. Zapobiegania Torturom i Innemu Okrutnemu, Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (SPT) stosowanie wszelkich środków bezpieczeństwa (w tym kajdanek) powinno być oparte na indywidualnej ocenie ryzyka, na podstawie jasnych i określonych kryteriów. Kajdanki i inne środki przymusu powinny być stosowane tylko, gdy nie jest dostępna lżejsza forma kontroli rzeczywistego ryzyka. Nie powinny być stosowane jako środek dyscyplinujący.

Inne zalecenia szczególne

Obejmowały one:

  • bardzo częste kontrole osobiste;
  • udzielanie świadczeń medycznych w obecności dwóch funkcjonariuszy - na podstawie decyzji dyrektora więzienia, a bez wniosku osoby udzielającej świadczenia zdrowotnego;
  • prowadzenie rozmów psychologicznych i wychowawczych w obecności funkcjonariuszy;
  • całkowitą izolację więźnia od współosadzonych.

Takie zalecenia stworzyły szczególny reżim wykonywania tymczasowego aresztowania, zbliżony do środków dla więźniów niebezpiecznych. W jednej ze spraw osadzonego umieszczono w oddziale przeznaczonym dla tej kategorii więźniów, prowadzono codzienne kontrole celi, która wraz z niezabudowanym kącikiem sanitarnym objęta była nadzorem kamer, poruszanie się poza nią odbywało się  pod wzmocnionym dozorem, a spacer - na placu z dodatkowymi zabezpieczeniami. Codziennie przeprowadzano też kontrole osobiste. A do stosowania wobec osadzonego tych obostrzeń nie było podstaw.

Inni skazani uczestniczyli w posługach religijnych, zajęciach kulturalno-oświatowych i sportowych wyłącznie indywidualnie. Zdecydowano też o osadzeniu ich w pojedynczej celi.

Konsekwencją długotrwałej, całkowitej izolacji więźnia od współosadzonych jest niezaspokojenie jego potrzeb psychospołecznych, zwłaszcza co do nawiązywania akceptowalnych kontaktów z ludźmi. Osoba utrzymująca relacje wyłącznie z funkcjonariuszami musi eskalować w poczuciu nieprzyjaznego nastawienia do przełożonych.

Udzielanie świadczeń zdrowotnych na podstawie decyzji dyrektora, bez wniosku osoby udzielającej świadczenia i w obecności funkcjonariuszy, narusza obowiązujące prawo.

Prowadzenie zaś rozmów psychologicznych i wychowawczych w obecności funkcjonariuszy działu ochrony jest sprzeczne z koniecznością zbudowania wzajemnego zaufania.

Badanie tych przypadków wykazało, że do stosowania tak dolegliwych środków brak było zarówno faktycznego, jak i prawnego uzasadnienia. Nie odpowiadają one ustawowym wzorcom traktowania osób pozbawionych wolności. Służba Więzienna, wbrew ustawodawcy, wprowadziła tym samym nowe ramy prawne dla kolejnych kategorii więźniów.

Brak kontroli nad zaleceniami

Więźniów nie zapoznawano z decyzją o stosowaniu zaleceń wobec nich. Nie informowano też o prawie do ich zaskarżenia. Dalszego stosowania zaleceń nie poddawano okresowej weryfikacji.

Kkw w wielu sytuacjach podobnych przewiduje wymóg wydawania decyzji, na które osadzonemu przysługuje skarga do sądu penitencjarnego, jak również obowiązek okresowej oceny zasadności dalszego  środka.

Prawo dopuszcza możliwość objęcia skazanego szczególną ochroną w warunkach zwiększonej izolacji i zabezpieczenia jedynie na czas nie dłuższy niż sześć miesięcy. Precyzyjnie określa również formę szczególnej ochrony (decyzją), przesłanki jej przedłużenia, a także obowiązek doręczenia decyzji danej osobie. Także objęcie skazanego monitorowaniem wymaga decyzji dyrektora zakładu karnego.

Nie można zgodzić się z poglądem SW, że zalecenia penitencjarno-ochronne są jedynie dokumentacją wewnętrzną, która nie wymaga zakomunikowania więźniowi oraz pouczenia go o możliwości zaskarżenia. Zalecenia są bowiem aktem indywidualnym, nakładającym na daną osobę sprecyzowane ograniczenia. Stanowią decyzję w rozumieniu prawa. Winna być ona zatem więźniowi komunikowana, wraz z pouczeniem o możliwości jej zaskarżenia.

Długotrwałość obostrzeń

Obostrzenia stosowane przez długi czas wiązały się z niedogodnościami często noszącymi znamiona psychicznego i fizycznego znęcania się nad pozbawionymi wolności. Naruszają one zatem art. 40 Konstytucji RP, art. 4 § 1 Kkw, a także art. 4 Karty Praw Podstawowych UE oraz art. 3 EKPC. W ich myśl nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu.

Dalsze stosowanie tych zaleceń naraża Polskę na kolejne niekorzystne orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (podobne do wyroków wydanych w sprawach: Piechowicz przeciwko Polsce oraz Horych przeciwko Polsce). ETPC stwierdził w nich naruszenie art. 3 EKPC z uwagi na okres trwania i surowość nałożonych na skarżących środków oraz brak działań ws. zmian indywidualnej sytuacji przy przedłużaniu tego rygoru.

Brak innych działań władz więziennych

Dyrektorzy jednostek penitencjarnych nie wprowadzali działań eliminujących problemy związane z postawą osadzonych i łagodzących dolegliwości. W obu orzeczeniach ETPC uznał, że do pogwałcenia art. 3 EKPC doszło również przez to, że władze nie wdrożyły programu skłaniającego więźniów do aktywności poza celą, nie umożliwiły udziału w treningach, warsztatach, kursach i sportach, a nawet odmówiły posiadania w celi gier komputerowych, ekwipunku sportowego i odtwarzacza CD z płytami do nauki języków.

Wprowadzając zalecenia penitencjarno-ochronne, każdorazowo należało podejmować również działania eliminujące bądź łagodzące problemy z zachowaniem osadzonego. Powinien istnieć zindywidualizowany program oddziaływań wychowawczych i psychologicznych, odpowiadający na jego potrzeby i dysfunkcje. Tworzyłby on warunki sprzyjające poprawie jego zachowania, a także kształtowałby postawę nietolerancji dla dotychczasowych zachowań i uczyłby sposobów rozwiązywania problemów.

Podsumowanie

Ustawa o SW nakłada na funkcjonariuszy obowiązek zarówno zagwarantowania porządku i bezpieczeństwa w zakładach karnych i aresztach śledczych, jak i zapewnienia więźniom przestrzegania ich praw. Funkcjonariusze mają wystarczające środki, zarówno w przypadku konieczności zapewnienia bezpieczeństwa więźniowi (m.in. objęcie monitorowaniem), jak również zabezpieczenia przed nim innych osób (np. zakwalifikowanie do kategorii więźniów stwarzających poważne zagrożenie).

- Nie do zaakceptowania jest zatem stosowanie wobec więźniów środków niemających podstawy prawnej lub nieproporcjonalnie surowych, a dalece wykraczających poza rzeczywisty stopień zagrożenia bezpieczeństwa funkcjonariuszy oraz innych osób pozbawionych wolności – podkreśla Adam Bodnar.

Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że stosowanie tych różnych metod miało wyłącznie ułatwiać pracę funkcjonariuszy, a nie kształtować akceptowalne postawy osadzonych.

RPO nie kwestionuje zaleceń penitencjarno-ochronnych. Są wyrazem zasady indywidualizacji w postępowaniu wobec skazanego, często służą zapewnieniu mu bezpieczeństwa. Działania muszą mieć jednak podstawę prawną i być zgodne ze zasadami wynikającymi z prawa  polskiego i międzynarodowego, a także orzecznictwa ETPC.

Rzecznik zwrócił się do ministra o podjęcie działań, które skutecznie wyeliminują przypadki nieuprawnionego stosowania wobec osadzonych procedur ochronnych, w sposób nadmierny i nieuzasadniony ingerujących w ich prawa.

IX.517.632.2019

Koronawirus. Wracają widzenia osadzonych - ale tyko z jednym członkiem rodziny i bez dzieci. Interwencja Rzecznika

Data: 2020-07-29
  • Widzenia skazanych z najbliższymi wstrzymano po wybuchu epidemii – teraz wracają, ale z istotnymi ograniczeniami
  • Osadzony będzie mógł się spotkać wyłącznie z jedną osoba dorosłą będącą najbliższym członkiem rodziny – co oznacza dalszą rozłąkę z dziećmi
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wskazuje Służbie Więziennej na nadmierny rygoryzm nowych zasad   

9 lipca 2020 r. Centralny Zarząd Służby Więziennej ogłosił, że do 1 sierpnia 2020 r. planowane jest przywrócenie widzeń osadzonych z najbliższymi. Komunikat z 24 lipca zawierał zaś najważniejsze wytyczne co do sposobu  widzeń pod kątem przestrzegania zasad sanitarnych i dystansu społecznego.

Zostali o nich powiadomieni osadzeni, o czym świadczą wnioski wpływające do Biura RPO. Zarówno osadzeni, jak i ich rodziny, sprzeciwiają się planowanym ograniczeniom.

Analiza niektórych obostrzeń budzi także wątpliwości Rzecznika. 

W widzeniu będzie mogła uczestniczyć wyłącznie jedna osoba dorosła będąca najbliższym członkiem rodziny osadzonego. Wyklucza to możliwość spotkania osadzonego z innymi bliskimi oraz dziećmi. Jedynie w zapisach niektórych jednostek jest  informacja, że w indywidualnych przypadkach, za zgodą dyrektora, dopuszcza się udzielenie widzenia z inną osobą.

Należy się zastanowić, czy ograniczenie kręgu osób odwiedzających wyłącznie do osób najbliższych, ma istotne znaczenie z epidemicznego punktu widzenia. Czy przybyła na widzenie żona skazanego stwarza mniejsze zagrożenie od przyjaciela, z którym osadzony od lat utrzymywał kontakt i był on wpisany na listę osób uprawnionych do widzeń?

Bez względu na to, czy osadzony utrzymywał kontakt z najbliższą rodziną, czy też wyłącznie z innymi osobami bliskimi, ciężar psychiczny związany z brakiem bezpośredniego kontaktu jest porównywalny. Dlatego trudno uzasadnić dalsze pozbawienie części osadzonych możliwości kontaktu z osobami, które według nowych zasad nie należą do kręgu osób uprawnionych do widzeń.

Wątpliwości Rzecznika budzi również, że osadzeni w dalszym ciągu nie będą mogli spotkać się ze swoimi dziećmi. W czasie wstrzymania widzeń do Biura RPO wpływały wnioski zarówno osadzonych, jak i ich rodzin. Wskazywały na cierpienie zarówno rodzica pozbawionego wolności, jak i dziecka, któremu trudno, w sposób dla niego zrozumiały, wytłumaczyć brak możliwości bezpośredniego spotkania z rodzicem, który był wcześniej regularny.

Z analizy informacji przekazywanych przez niektóre jednostki penitencjarne wynika, że widzenia realizowane będą w sposób zakładający brak możliwości nawiązania fizycznego kontaktu z osobą odwiedzającą (złączone stoliki przedzielone barierą z pleksi oraz krzesła w odległości nie mniejszej niż 2 m).

Według RPO ograniczenie kręgu osób odwiedzających i brak możliwości widzeń z dziećmi są nadmiernie rygorystyczne. A ograniczono również liczbę widzeń - skazany ma prawo wyłącznie do jedno w miesiącu, bez względu na typ zakładu karnego.  

Wobec wciąż aktualnego zagrożenia epidemicznego osoby odwiedzające, przed wejściem na teren jednostki penitencjarnej zobowiązane są do zachowania procedur związanych z reżimem sanitarno-epidemicznym. Muszą np. wypełnić ankietę epidemiologiczną.

Osoby odwiedzające ZK Nr 1 w Strzelcach Opolskich zobowiązane są do uprzedniego pobrania ze strony internetowej druku oświadczenia epidemiologicznego. W przypadku braku posiadania takiego oświadczenia, widzenie nie zostanie zrealizowane.

W ocenie Rzecznika takie rozwiązanie jest nie do zaakceptowania. Osoby odwiedzające to również osoby w podeszłym wieku, mające trudności z  obsługą komputera. Konieczność wydrukowania oświadczenia powoduje, że osoby bez drukarki, a będące osobami starszymi i schorowanymi, zmuszone są do czynności wymagających większego zaangażowania. Druk powinien być zatem dostępny w jednostce penitencjarnej.

Ponadto zarówno osoby odwiedzające, jak i osadzeni, mają obowiązek korzystania podczas widzeń z maseczek i rękawiczek. Muszą się w nie wyposażyć samodzielnie (np. kupując w kantynie więziennej lub jako paczkę). W „uzasadnionych przypadkach” dyrektor jednostki może wyposażyć skazanego w środki ochrony osobistej  będące własnością jednostki. Rozwiązanie to jest w pełni akceptowalne.

Niestety nie wszystkie jednostki uwzględniły, że osadzonego może nie stać na zakup maseczki oraz rękawiczek. Zasadne jest zatem, aby w każdej jednostce  osadzony mógł prosić dyrektora o udostępnienie mu maseczki i rękawiczek.

Zastępczyni Rzecznika Hanna Machińska poprosiła płk. Andrzeja Leńczuka, zastępcę dyrektora generalnego Służby Więziennej, o odniesienie się do tych kwestii. Spytała też, czy decyzje o ograniczeniu kręgu odwiedzających do osób najbliższych i wyeliminowanie dzieci z grona odwiedzających, konsultowano z Głównym Inspektorem Sanitarnym.

IX.517.1642.2020

Prokurator odmawia zgody na telefon aresztowanego do obrońcy z braku pewności, z kim będzie rozmawiał. Wystąpienie RPO do MS

Data: 2020-07-16
  • Prawo osób pozbawionych wolności do kontaktu telefonicznego z obrońcą nie jest w pełni respektowane - wskazuje RPO
  • Odmowę zgody na taki kontakt prokuratura często uzasadnia obawą, że będzie on wykorzystany w celu utrudniania postępowania karnego
  • Argumentuje, że areszty nie maja sprzętu umożliwiającego rozpoznanie głosu rozmówcy, co dawałoby pewność, z kim aresztant rozmawia
  • Tymczasem to strażnik więzienny wybiera numer wskazany w zgodzie na rozmowę, identyfikuje osobę odbierającą i dopiero wtedy przekazuje słuchawkę aresztowanemu - głoszą przepisy 

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości o podjęcie działań, które  wyeliminują przypadki niezgodnego z prawem postępowania prokuratury i więziennictwa.

Chodzi o właściwą realizację prawa do obrony dla osób pozbawionym wolności w zakładach karnych i aresztach śledczych. Mają oni prawo do kontaktu z obrońcą we wszystkich przewidzianych prawem formach: korespondencyjnej, kontaktu osobistego oraz rozmów telefonicznych. Z wniosków wpływających do Biura RPO wynika, że dwie ostatnie formy doznają licznych ograniczeń.

Naruszenie prawa do obrony w ramach rozmów telefonicznych z obrońcą

Wiele wniosków dotyczy niewyrażania zgody przez organ dysponujący (najczęściej jest nim prokuratura) na kontakt telefoniczny aresztowanego z obrońcą.

Wcześniej Minister Sprawiedliwości odpowiadał w tych sprawach RPO, że odmowa takiej zgody nie może być zasadą. Powinna być wyjątkiem w szczególnie uzasadnionych wypadkach, w których jest niebezpieczeństwo bezprawnego wykorzystania tej formy porozumiewania się między oskarżonym a obrońcą.

Tymczasem, odmawiając zgody na kontakt telefoniczny, uzasadnia się to okolicznościami, które w świetle stanowiska ministra i obowiązujących przepisów nie mogą spotkać się z akceptacją – podkreśla Adam Bodnar.  

Uzasadnia się to bowiem obawą, że zgoda zostanie wykorzystana w celu bezprawnego utrudniania postępowania karnego. Wskazuje się, że areszty śledcze nie mają sprzętu ani oprogramowania, które umożliwiałoby rozpoznanie głosu rozmówcy i określenie ponad wszelką wątpliwość, z kim aresztowany nawiązuje kontakt.

A ponieważ rozmowy te nie są kontrolowane, to istnieje możliwość nawiązania kontaktów przez aresztowanego z innymi osobami przez wskazany numer telefonu, bowiem Służba Więzienna nie jest w stanie sprawdzić, czy aresztowany przez cały czas rozmawia tylko z obrońcą.

RPO zwraca uwagę, że aby zapewnić, iż rozmówcą aresztowanego mógł być wyłącznie obrońca, przepisy wykonawcze szczegółowo regulują realizację połączenia telefonicznego. Mają  one zapewmić, aby aresztowany uzyskiwał połączenie wyłącznie z numerem wskazanym w zarządzeniu o zgodzie. W praktyce funkcjonariusz Służby Więziennej wybiera numer, identyfikuje osobę, która odbiera połączenie i dopiero wówczas przekazuje słuchawkę telefonu aresztowanemu, blokując możliwość ponownego, niekontrolowanego użycia klawiatury.

- Należy przyjąć, że przepisy wykonawcze opracowane i wydane przez Ministra Sprawiedliwości regulują tę kwestię z odpowiednią dbałością o interes wymiaru sprawiedliwości, w sposób właściwy i wyczerpujący – podkreśla Adam Bodnar.

Dlatego wymaganie od aresztów specjalnej aparatury do identyfikacji głosu rozmówcy nie znajduje uzasadnienia i nie ma umocowania w przepisach. Nie można przystać na to, aby organ dysponujący uzależniał zgodę od zrealizowania przez areszt dodatkowych warunków - innych niż wskazane w przepisach.

A adwokat i radca prawny to zawody zaufania publicznego. Nie można zatem zakładać, że obrońca będzie dążył do wykorzystania kontaktu w celu bezprawnego utrudniania postępowania.

Oparcia w przepisach nie znajdują także decyzje, w których odmowę uzasadniano wcześniejszą zgodą na osobisty kontakt aresztanta z obrońcą. Skorzystanie z jednej z dopuszczalnych form kontaktu nie może być argumentem dla wykluczenia innej. Nie można też ograniczać czasu rozmowy.

Naruszenie prawa do obrony podczas widzeń z obrońcą

Do naruszenia prawa do obrony dochodzi również podczas widzeń aresztowanych i skazanych z obrońcą. Prawo do nieskrępowanego kontaktu ogranicza się udzielaniem widzeń w pomieszczeniu objętym monitoringiem. Przebieg spotkania jest obserwowany na monitorze przez funkcjonariuszy SW.

Organy więziennictwa argumentują, że monitoringiem objęty jest jedynie obraz, a nie dźwięk, co w ich ocenie jest dopuszczone. Dodają, że monitoring jest niezbędny dla zapobieżenia dostarczaniu pozbawionym wolności przedmiotów niedozwolonych przez obrońców i pełnomocników.

Sprzeciwia się temu Naczelna Rada Adwokacka. Uznała, że widzenia pod monitoringiem wizyjnym mogą prowadzić do naruszania tajemnicy adwokackiej i godzić w prawo do obrony, w prawo do swobodnego kontaktu z obrońcą oraz w prawo do rzetelnego procesu. A przepisy k.k.w. mówią o prawie do porozumiewania się skazanego i aresztowanego z obrońcą „podczas nieobecności innych osób”. Obecnością jest zaś zarówno możliwość słuchania rozmowy, jak i obserwowania jej uczestników.

Nie można też przyjąć argumentacji, że monitoring ma na celu zapobieganie dostarczania przedmiotów niedozwolonych. SW ma wszak uprawnienia do kontroli osób wchodzących do jednostki. Jeśli taki przypadek byłby ujawniony, to powinien być zgłoszony do samorządu adwokackiego i radcowskiego. NRA podała zaś, że w ostatnim roku nie było takiego sygnału od SW.

Opisane działania organów dysponujących i administracji jednostek penitencjarnych pokazują, że prawo osób pozbawionych wolności do kontaktu z obrońcą poprzez rozmowy telefoniczne oraz kontakt osobisty nie jest w pełni respektowane.

IX.517.2656.2019

Zasady kontroli więźniów - do zmiany. Inaczej Polsce grożą kolejne przegrane w ETPC

Data: 2020-07-16
  • Polskie zasady przeprowadzania kontroli osobistych osób pozbawionych wolności nie są zgodne z międzynarodowymi standardami – wskazuje RPO
  • Kontrole przeprowadza się głównie prewencyjnie, bez ich wystarczającego uzasadnienia oraz dokumentowania - nie są też wydawane w tej kwestii decyzje, które można by zaskarżyć do sądu
  • Powoływanie się na ogólne względy porządku i bezpieczeństwa więzienia czy aresztu nie spełnia wymogów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
  • A brak zmian naraża Polskę na kolejne przegrane sprawy w Strasburgu i wypłaty następnych zadośćuczynień

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o odpowiednie działania legislacyjne w celu pełnego  wykonania wyroków ETPC.

Wyroki ETPC i reakcje rządu

Chodzi o wyroki Trybunału w Strasburgu dotyczących przeprowadzania kontroli osobistych osób pozbawionych wolności - z 15 września 2015 r. (Milka przeciwko Polsce) oraz 1 czerwca 2017 r. (Dejnek przeciwko Polsce).

ETPC stwierdził w obu sprawach naruszenie prawa do poszanowania życia prywatnego (art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka), bo skarżących poddawano nieuzasadnionym kontrolom osobistym. Nie przedstawiono jednak przekonującego uzasadnienia kontroli osobistej, co w ocenie ETPC jest konieczne w sytuacji zastosowania tak inwazyjnych i potencjalnie upokarzających środków. Trybunał wskazał, że w żadnym postępowaniu sądowym nie zbadano, czy były poważne i uzasadnione przesłanki tych przeszukań.

Rząd odpowiadał, że rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 17 października 2016 r. w sprawie sposobów ochrony jednostek organizacyjnych Służby Więziennej, które szczegółowo opisuje sposób przeprowadzenia kontroli, weszło w życie 2 stycznia 2017 r.

Stwierdzono, że kontrola osobista  jest wykonywana bezpośrednio na podstawie ustawy i nie wymaga formy decyzji. A podlega ona nadzorowi sędziego penitencjarnego, a także nadzorowi służbowemu w ramach struktury organizacyjnej więziennictwa.. Podkreślono, że w trakcie szkoleń dla funkcjonariuszy SW powinno się kłaść nacisk na konieczność wzmocnienia obecnego nadzoru nad przeprowadzaniem kontroli osobistej. Uznano, że dalsze zmiany legislacyjne nie wydają się celowe

Jakie są standardy międzynarodowe

RPO podkreśla, że zasady przeprowadzania kontroli osobistych osób pozbawionych wolności zapisano w międzynarodowych zaleceniach, przede wszystkim w tzw. Regułach Mandeli oraz Europejskich Regułach Więziennych. Wraz z orzecznictwem ETPC powinny one stanowić ważny punkt odniesienia dla prawodawcy.

Reguły Mandeli stanowią, że przeszukania powinny być prowadzone nie tylko z poszanowaniem godności ludzkiej i prywatności, ale również zgodnie z zasadami proporcjonalności, legalności  i konieczności. Najwyższa staranność w wymagana jest podczas przeszukań inwazyjnych, np. szczegółowych oględzin ciała. Powinny być one wykonywane wyłącznie wtedy, gdy jest to absolutnie niezbędne. Przeszukania inwazyjne prowadzą osoby przeszkolone, tej samej płci. A szczegółowe oględziny ciała są przeprowadzane tylko przez pracowników służby zdrowia lub przynajmniej przez personel przeszkolony.

Europejskie Reguły Więzienne przewidują, że więźniowie przeszukiwani są tylko przez personel tej samej płci. Personel więzienny nie przeprowadza przeszukań wewnątrz ciał więźniów – to może robić tylko lekarz.

W świetle tych standardów przepisy krajowe w ocenie Rzecznika powinny zostać uszczegółowione - tak aby precyzyjnie wskazywały przesłanki dopuszczające przeprowadzenie takich kontroli. Ponadto niezbędne byłoby wprowadzenie dokumentowania kontroli osobistych w formie protokołu.

Postulaty RPO

Nie do przyjęcia są zaś rozwiązania, które znalazły się w projekcie rządowym z 2019 r. Dopuszczały one możliwość kontroli osobistych przez osoby odmiennej płci, a także manualną kontrolę miejsc intymnych, bez odpowiednich gwarancji poszanowania godności i prywatności (projekt uległ dyskontynuacji). 

Projekt przewidywał też, że osobie poddanej kontroli osobistej przysługiwałoby zażalenie do sędziego penitencjarnego. Zdaniem RPO nie odpowiadało to konstytucyjnemu standardowi prawa do sądu. Przepis byłby konstytucyjny, gdyby wprost wskazywał, że rozstrzygnięcie sędziego penitencjarnego w przedmiocie zasadności, legalności oraz prawidłowości kontroli osobistej kończy się wydaniem przez sędziego decyzji, a ta podlega zaskarżeniu do sądu penitencjarnego. 

RPO wielokrotnie podkreślał, że zasadnicze znaczenie ma umożliwienie osobom poddanym kontroli osobistej sądowej kontroli czynności funkcjonariuszy SW w ramach kontroli osobistej.

W styczniu 2016 r. Rzecznik skierował wniosek do Trybunału Konstytucyjnego co do braku takiej możliwości.

W listopadzie 2019 r. TK umorzył postępowanie, uznając, że RPO nie przedstawił wystarczającej argumentacji za niekonstytucyjnością regulacji. Jak jednak stwierdził w zdaniu odrębnym sędzia Piotr Pszczółkowski, istotą żądania Rzecznika nie było samo nałożenie na dyrektora zakładu karnego obowiązku wydania decyzji zarządzającej kontrolę osobistą, lecz otworzenie drogi do sądowej weryfikacji zgodności z prawem kontroli osobistej.

W ocenie RPO konieczna jest nowelizacja art. 116 k.k.w., w wyniku której możliwe będzie wskazanie szczegółowego uzasadnienia kontroli osobistej. Powoływanie się na ogólne względy porządku i bezpieczeństwa jednostki penitencjarnej nie spełnia wymogów określonych przez ETPC. Brak zmian w tym zakresie naraża Polskę na kolejne przegrane sprawy i ponoszenie dalszych kosztów wypłaty zadośćuczynienia. Niezbędne jest także zapewnienie efektywnego mechanizmu sądowej kontroli zasadności, legalności oraz prawidłowości dokonywania kontroli osobistych.

Odpowiedź MS (aktualizacja 29 września 2020 r.)

Problematyka przeprowadzania kontroli osobistych wobec osób osadzonych w jednostkach penitencjarnych, w tym zagadnienia związane z ich uzasadnianiem, dokumentowaniem, ewidencjonowaniem oraz zaskarżaniem, jest aktualnie przedmiotem prac koncepcyjnych w Ministerstwie Sprawiedliwości. Celem tych prac jest wypracowanie najbardziej efektywnej formuły spełnienia standardów wynikających z Konwencji i wyznaczonych w wyrokach Milka oraz Dejnek. Szczegółowy charakter i kierunek rozwiązań prawnych w tym zakresie nie został jeszcze przesądzony, w związku z czym wyrażanie merytorycznego stanowiska wobec postulatów Pana Rzecznika jest przedwczesne - głosi  odpowiedź MS.

IX.517.1307.2015

Koronawirus. Służba Więzienna dostała prawo rażenia nieposłusznych prądem. RPO do premiera o przepisach o paralizatorach w specustawie COVID-19

Data: 2020-04-30
  • Służba Więzienna dostała prawo do używania paralizatorów (taserów) w kontaktach z osadzonymi, praktycznie bez ograniczeń
  • Zamiast dotykać więźnia, można go po prostu razić prądem – jeśli np. nie wykonuje polecenia albo stosuje bierny opór
  • RPO w wystąpieniu do premiera Mateusza Morawickiego ostrzega, że tak napisane przepisy mogą prowadzić do tragedii
  • Przypomina, że paralizatory są narzędziem tortur, a ich używanie całkiem niedawno doprowadziło do śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie

Zmiana ta jest ukryta w art. 39 ustawy z 31 marca 2020 r. (o zmianie specustawy z 2 marca o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, Dz. U. z 2020 r., poz. 568). Art. 39 zmienił bowiem treść artykułu 19 ust. 1 ustawy o Służbie Więziennej, przyznając tej formacji prawo do stosowania broni umożliwiającej obezwładnianie osób za pomocą energii elektrycznej (np. paralizatorów typu taser). Funkcjonariusze Służby Więziennej mogą teraz używać broni elektrycznej w przypadkach określonych w art. 11 pkt 1–6, 8, 9 i 11–14 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (Dz. U. z 2019 r., poz. 2418), czyli m.in.

  • do wyegzekwowania zachowania zgodnie z wydanym poleceniem,
  • do pokonania oporu – biernego i czynnego,
  • do przeciwdziałania autoagresji,
  • do ochrony i przeciwdziałania naruszeniu porządku lub bezpieczeństwa publicznego;
  • do przeciwdziałania niszczeniu mienia;
  • do zapewnienia bezpieczeństwa konwoju lub doprowadzenia;

RPO zwraca uwagę, że przyznane Służbie Więziennej uprawnienia nie mają na celu prewencji i zwalczania COVID-19, lecz po prostu dają funkcjonariuszom nowy środek przymusu bezpośredniego. Stało się to bez merytorycznej debaty w tym zakresie i to prawie w rocznicę tragicznej śmierci Igora Stachowiaka, który w maju 2017 r. zmarł w czasie stosowania tortur z użyciem paralizatora.

Ustawa nie określa, która grupa funkcjonariuszy Służby Więziennej zostanie zaopatrzona w broń elektryczną - broń elektryczną mogą otrzymać funkcjonariusze mający najczęstszy kontakt z osadzonymi (np. oddziałowi), jak również funkcjonariusze ochraniający szpitale więzienne, w tym pełniący służbę na więziennych oddziałach psychiatrycznych.

Broń przeznaczona do obezwładniania za pomocą energii elektrycznej uważana jest powszechnie za mniej śmiercionośną niż broń palna. Jej używanie rodzi jednak wiele niebezpieczeństw. Może być niebezpieczna dla zdrowia człowieka (zwłaszcza dla osób starszych, chorujących na choroby przewlekle, choroby sercowo-naczyniowe, czy osób dotkniętych kryzysem zdrowia psychicznego), służyć jako narzędzie tortur, a w niektórych sytuacjach powodować wręcz śmierć. Stwarza też ryzyko obrażeń w przypadku niekontrolowanego upadku po jej użyciu oraz ze swojej natury, zadaje ból i cierpienie, co stwarza pokusę jej nadużywania. Może to przybrać formę tortury.

Nowe przepisy nie wymagają też obowiązkowego badania stanu zdrowia osoby, wobec której użyto broni elektrycznej.

Niepokoi również fakt, że uprawnienie do używania broni elektrycznej ma stanowić rozwiązanie problemów kadrowych Służby Więziennej. Poziom zatrudnienia personelu penitencjarnego ma bowiem bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo w jednostce, reżim w stosunku do osadzonych oraz możliwości organizacji codziennej pracy. Braki w tym obszarze utrudniają rozwój pozytywnych relacji, stwarzają możliwość zaistnienia sytuacji potencjalnie niebezpiecznych oraz sprzyjają wypaleniu zawodowemu.

RPO ostrzega, że pozwalanie na stosowanie większej przemocy nie pomoże w chwili, gdy wszyscy zajmujący się więziennictwem obawiają się eskalacji niebezpiecznych zachowań osadzonych. Władze państwowe, w tym Ministerstwo Sprawiedliwości, Służba Więzienna i kierownictwo jednostek penitencjarnych powinno zmienić sposób komunikacji z osadzonymi. W czasie pandemii działania zmierzające do deeskalacji konfliktu i budowania odpowiedniej atmosfery nabierają moim zdaniem szczególnego znaczenia. Inaczej może dojść do sytuacji nieprzewidzianych i trudnych do opanowania jak np. bunt, czy zamieszki, o czym świadczy dobitnie sytuacja we włoskich więzieniach.

W celu przeciwdziałania niebezpiecznym sytuacjom wywołanym pandemią COVID-19 konieczne są inne, bardziej kompleksowe rozwiązania systemowe, takie jak:

  • zmniejszanie populacji osadzonych w jednostkach penitencjarnych, poprzez szersze stosowanie środków o charakterze nie izolacyjnym;
  • podjęcie działań na rzecz poprawy sytuacji kadrowej w Służby Więziennej (w tym rozważenie podniesienia poziomu wynagrodzenia);
  • zapewnienie osadzonym i personelowi odpowiedniego wsparcia psychologicznego;
  • zapoznanie personelu penitencjarnego z międzynarodowymi standardami postępowania z osobami pozbawionymi wolności w kontekście choroby COVID-19, wypracowanymi przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), Podkomitet ds. Prewencji Tortur ONZ (SPT) i Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT);
  • szersze korzystanie z kamer przenośnych i kamer noszonych na mundurach (tzw. body cameras).

KMP.571.3.2020

Koronawirus. Służba Więzienna: ograniczono pracę więźniów poza zakładami karnymi

Data: 2020-04-23
  • Czasowo wstrzymano lub ograniczono zatrudnienie osób pozbawionych wolności poza zakładami karnymi – informuje RPO Służba Więzienna
  • W 2019 r. do pracy na zewnątrz bez konwojenta wychodziło 8234 skazanych. Według stanu na 2 kwietnia jest to 338 osadzonych
  • Przed opuszczeniem zakładu karnego oraz po powrocie poddawani są oni pomiarowi temperatury ciała oraz dezynfekcji rąk

Mając na uwadze stan epidemii oraz wynikające z tego graniczenia służące poprawie bezpieczeństwa obywateli, Służba Więzienna podjęła szereg działań, w celu ograniczenie możliwości rozprzestrzeniania się zagrożeń wynikających z epidemii koronawirusa.

Dyrektorzy poszczególnych jednostek penitencjarnych podjęli decyzje dotyczące wprowadzenia ograniczeń zatrudnienia osób pozbawionych wolności. W celu przeciwdziałania transmisji wirusa rekomendowano ograniczenie zatrudnienia osób pozbawionych wolności do prac niezbędnych do funkcjonowania jednostek penitencjarnych oraz realizacji strategicznych obszarów działania. np. obszarów związanych z produkcją żywności. Efektem  rekomendacji jest ogromny spadek liczby skazanych zatrudnionych poza terenem zakładu karnego.

W 2019 r. średnio ze wszystkich jednostek penitencjarnych w kraju do pracy poza terenem zakładu w systemie bez konwojenta wychodziło 8234 skazanych. Aktualnie według stanu na 2 kwietnia 2020 r. na zewnątrz jednostki pracuje jedynie 338 osadzonych z 15 zakładów karnych i aresztów śledczych, co stanowi jedynie około 4% przeciętnej liczby zatrudnionych w 2019 r. Skazani zatrudnieni są przede wszystkim w zakładach przetwórstwa mlecznego, mięsa oraz piekarniach.

Wprowadzono procedury profilaktyczne, które na bieżąco dostosowuje się do zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego. Procedurom tym podlegają również osadzeni udający się do pracy. Każdorazowo, przed opuszczeniem zakładu karnego oraz po powrocie poddawani są pomiarowi temperatury ciała oraz dezynfekcji rąk. Zalecono, aby rozważyć potrzebę i możliwości wyposażenia skazanych przez pracodawcę w maseczki ochronne oraz rękawiczki jednorazowe na czas przemieszczania do miejsca pracy i w drodze powrotnej.

Przewożenie skazanych do miejsca pracy i do jednostek penitencjarnych odbywa się odpowiednio przygotowanym i zorganizowanym przez pracodawcę transportem. Skazani nie przemieszczają się do miejsca pracy środkami transportu publicznego. Nie są również transportowani razem z innymi pracownikami kontrahenta. Zapewniono transport dedykowany wyłącznie osadzonym.

Ponadto wprowadzono zasadę ograniczenia do minimum kontaktów osób pozbawionych wolności z pozostałymi pracownikami danego przedsiębiorstwa min. poprzez zapewnienie w miarę możliwości odrębnych pomieszczeń socjalnych i szatni.

Przedsiębiorstwa współpracujące ze Służbą Więzienną realizujące zatrudnienie poza terenem jednostki penitencjarnej, działające w obszarze szeroko rozumianej produkcji żywności charakteryzują się podwyższonym reżimem sanitarnym, funkcjonując w oparciu o restrykcyjne wymagania higieniczne dla zakładów produkcji i obrotu żywnością wynikające z systemu HACCAP. W związku z powyższym pracownicy wspomnianych przedsiębiorstw muszą być wyposażeni we właściwe środki ochrony osobistej.

Funkcjonariusze Służby Więziennej prowadzą kontrolę miejsc zatrudnienia również pod kątem zapewnienia w miejscu pracy osadzonych odpowiednich środków ochrony indywidualnej, warunków higienicznych i sanitarnych oraz środków dezynfekujących. Skazani zatrudnieni poza terenem jednostki penitencjarnej rozmieszczani są z uwzględnieniem kryterium miejsca pracy, w miarę możliwości w wydzielonych celach, oddziałach mieszkalnych, a także odrębnie od pozostałych skazanych.

Wszystkie działania podejmowane przez Służbę Więzienną są skoordynowane z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia oraz Głównego Inspektora Sanitarnego. Dyrektorzy jednostek penitencjarnych powołali zespoły robocze do spraw koordynowania czynności podejmowanych w związku z zagrożeniem epidemiologicznym, które na bieżąco współpracują z właściwymi terytorialnie Państwowymi Wojewódzkimi i Powiatowymi Stacjami Sanitarno-Epidemiologicznymi. Podejmowane decyzje w kwestii zatrudnienia skazanych są adekwatne do obecnej sytuacji panującej w konkretnym obszarze kraju i konkretnej jednostce penitencjarnej.

Decyzje dotyczące wstrzymania lub ograniczania zatrudnienia, zgodnie z zapisem art. 247§1 Kodeksu karnego wykonawczego, należą do kompetencji dyrektora aresztu śledczego i zakładu karnego. Służba Więzienna monitoruje na bieżąco zagrożenie epidemiologiczne związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa dlatego w każdej chwili istnieje możliwość całkowitego wstrzymania zatrudnienia zewnętrznego.

Zarządzeniem nr 20/20 z dnia 2 marca 2020 r. Dyrektor Generalny Służby Więziennej powołał zespół do koordynowania działań podejmowanych w związku z zagrożeniem epidemiologicznym w jednostkach organizacyjnych Służby Więziennej. Za pośrednictwem dyrektorów okręgowych Służby Więziennej przekazano uzgodnione i skonsultowane z Głównym Inspektorem Sanitarnym przykładowe algorytmy kwalifikacji osób do dalszego postępowania w związku z sytuacją epidemiologiczną C0\/ID-19.

Wytyczne stanowią bazę do stworzenia szczególnego trybu postępowania dostosowanego do struktury i funkcjonowania poszczególnych zakładów  karnych i aresztów śledczych z uwzględnieniem zaleceń właściwych miejscowo Państwowych Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych.

IX.517.676.2020

Koronawirus. RPO pyta o maseczki w więzieniach i aresztach

Data: 2020-04-16
  • Jak obowiązek noszenia na twarzy maseczek będzie realizowany przez więzienników oraz osoby pozbawione wolności w czasie pobytu poza celą – pyta RPO Służbę Więzienną

Od 16 kwietnia 2020 r. obowiązuje zasłanianie ust i nosa przez osoby znajdujące się w miejscach publicznych. Obowiązek dotyczy wszystkich, którzy przebywają na ulicach, w środkach komunikacji miejskiej, w urzędach, sklepach, zakładach pracy.

Rzecznik Praw Obywatelskich pyta kierownictwo Służby Więziennej, czy w uzgodnieniu z Głównym Inspektorem Sanitarnym podjęto decyzje, jak obowiązek ten będzie realizowany przez funkcjonariuszy SW i pracowników jednostek penitencjarnych, jak również przez osoby pozbawione wolności w czasie przebywania przez nich poza celą mieszkalną.

A jeśli obowiązek noszenia maseczek przewidziano także wobec osób pozbawionych wolności, to w jakich okolicznościach i jakiej grupy osadzonych będzie to dotyczyło – pyta Rzecznik. Poprosił też o informacje, czy poszczególne jednostki penitencjarne wyposażono w odpowiednią do potrzeb liczbę maseczek i czy prowadzona jest akcja informacyjna na temat zasad prawidłowego ich użytkowania.

Ponadto z udostępnionego RPO raportu zdarzeń nadzwyczajnych wynika, że  11 kwietnia 2020 r. w Zakładzie Karnym w  Chełmie doszło do zbiorowego wystąpienia osadzonych, polegającego na odmowie przyjęcia posiłków.

Informacje przekazywane w mediach wskazują, że u podłoża tego wystąpienia leżało wprowadzenie przez dyrektora jednostki obostrzeń związanych z profilaktyką zakażeń koronawirusem. Rzecznik spytał o przyczyny zdarzenia, jego przebieg i skutki oraz działań podjętych w związku z nim.

IX.517.664.2020

Koronawirus: Sytuacja w więzieniach budzi poważne obawy. RPO do Służby Więziennej

Data: 2020-04-04
  • Pojawia się coraz więcej obaw o zdrowie i życie osób przebywających w zakładach karnych i aresztach śledczych
  • Niepokój  co do skutków rozprzestrzenienia się tam koronawirusa wyrażają nie tylko więźniowie i ich bliscy, ale także i funkcjonariusze Służby Więziennej
  • SW wymaga zaś od adwokatów zaświadczeń o ich stanie zdrowia, by mogli spotkać się z osadzonymi klientami - co budzi wątpliwości RPO

Zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego osobom pozbawionym wolności oraz funkcjonariuszom i pracownikom wymaga zorganizowanych działań. Zalecenia w tym kontekście wydały ostatnio: Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), Europejski Komitet do Spraw Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT) oraz Podkomitet ONZ ds. Prewencji (SPT).

Jak podkreśla (WHO), takie miejsca jak więzienia stwarzają o wiele większe ryzyko dla zakażenia COVID-19 niż życie na wolności. Miejsca detencji są bowiem zamkniętymi środowiskami, w których ludzie żyją obok siebie, w bliskiej odległości. Fizyczne zdystansowanie się i izolacja w takich warunkach są praktycznie niemożliwe.

Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich spytał dyrektora generalnego Służby Więziennej gen. Jacka Kitlińskiego, czy na podstawie tych międzynarodowych zaleceń opracowano szczegółowe procedury postępowania ws. przeciwdziałania koronawirusowi w jednostkach penitencjarnych, a także sposobu postępowania wobec zakażenia lub podejrzenia o zakażenie.

Zastępca DG SW płk Andrzej Leńczuk w marcu informował RPO, że SW w porozumieniu z Głównym Inspektorem Sanitarnym opracowała algorytmy postępowania w przypadku podejrzenia lub zakażenia koronawirusem. RPO poprosił o ich przesłanie.

Adam Bodnar zwrócił się także o przekazywanie do Biura RPO - raz na dobę - informacji o przypadkach zakażenia koronawirusem wśród osadzonych  lub  funkcjonariuszy i pracowników oraz o przypadkach zastosowania kwarantanny wobec osób podejrzanych o zakażenie i hospitalizacji osób chorych.

Ponadto Komisja Ekspertów Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wskazała, że wobec epidemii utrudnione są kontakty adwokatów z klientami przebywającymi w jednostkach penitencjarnych. Zaproponowała w związku z tym zwiększenie możliwości kontaktu telefonicznego osadzonych z adwokatem, jak również realizowanie widzeń.

RPO przedstawił DG SW ten postulat. Poprosił też o informacje, co zrobiono, by zapewnić bezpieczną realizację prawa osadzonych do obrony, zwłaszcza – do kontaktu z obrońcą w formie widzeń. Na praktykę niezgodną z prawem wskazują bowiem informacje od adwokatów o konieczności przedkładania przez nich w jednostce penitencjarnej zaświadczenia o stanie zdrowia - by móc spotkać się z osadzonym klientem.

IX.517.664.2020

Służba Więzienna: wydawanie posiłków przez okienko w drzwiach celi - uzasadnione względami bezpieczeństwa

Data: 2020-02-28
  • Wydawanie więźniom posiłków przez otwory w drzwiach celi nie jest niehumanitarnym traktowaniem – uważa Służba Więzienna 
  • W ocenie RPO przyjęcie takiej zasady wobec wszystkich osadzonych narusza ich godność 
  • A posiłki powinno się wydawać przy otwartych drzwiach celi - chyba że na przeszkodzie stoją szczególne względy ochronne
  • Decyzja dyrektora więzienia o dystrybucji posiłków przez "okienka" jest podyktowana przede wszystkim względami bezpieczeństwa i porządku – odpowiada SW

Osoby przebywające w zakładach karnych i aresztach śledczych wielokrotnie żaliły się Rzecznikowi Praw Obywatelskich, że posiłki są im wydawane przez otwory podawcze w drzwiach cel mieszkalnych.

Rzecznik wiele razy sygnalizował Służbie Więziennej, że stosowanie takiej praktyki jako zasady wobec wszystkich więźniów jest nieuzasadnione i nosi znamiona niehumanitarnego traktowania. Uznał to za uciążliwość nadmierną i nieuzasadnioną, naruszającą godność tych osób.  

W jednej z odpowiedzi Służba Więzienna powołała się na wytyczne Dyrektora Generalnego SW z 4 czerwca 2013 r. w sprawie wymagań dla zabezpieczeń techniczno-ochronnych w jednostkach. Uznał, że skoro pozwalają one na wyposażanie drzwi do cel w zamykane okienko, to jest to wystarczającą podstawą do uznania takiego sposobu postępowania za właściwy.

Rzecznik stoi na stanowisku, że wydawanie posiłków powinno odbywać się przy otwartych drzwiach celi - chyba że stoją temu na przeszkodzie szczególne względy. Taki odhumanizowany sposób traktowania osadzonych nie pomaga w budowaniu właściwych relacji z personelem więziennym. Przeciwnie, stwarza warunki sprzyjające wyobcowaniu więźniów i kształtowaniu w nich poczucia poniżającego traktowania. A to nie tworzy atmosfery, która pozytywnie wpływa na pracę resocjalizacyjną i osiągnięcie celów kary.

RPO zwrócił się do Dyrektora Generalnego SW o rozważenie zaprzestania takich restrykcyjnych i niehumanitarnych praktyk lub ograniczenie ich wyłącznie do sytuacji wyjątkowych, uzasadnionych względami ochronnymi.

Odpowiedź SW

- Wydawanie osadzonym posiłków przez zamykane okienko podawcze - realizowane wyłącznie w części jednostek penitencjarnych typu zamkniętego - nie narusza praw osadzonych i nie świadczy o niehumanitarnym ich traktowaniu – odpisał dyrektor generalny SW gen. Jacek Kitliński.

Podjęcie przez dyrektora jednostki penitencjarnej decyzji o takim sposobie dystrybucji posiłków podyktowane jest przede wszystkim względami bezpieczeństwa i porządku. Biorąc pod uwagę kategorię osadzonych przebywających w zakładzie karnym typu zamkniętego, taki sposób postępowania zmniejsza ryzyko m.in.: wystąpienia sytuacji:

  • mogących godzić  w zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania karnego,
  • nielegalnego przekazywania sobie przez osadzonych przedmiotów niedozwolonych,
  • ataku na osadzonego wydającego posiłki a także na funkcjonariusza, który to nadzoruje.

To dyrektorzy jednostek odpowiadają za bezpieczeństwo zarówno osadzonych, jak i funkcjonariuszy i do nich należy decyzja o podejmowaniu takich działań, które pozwolą na uniknięcie zdarzeń niepożądanych.

Zdaniem SW trudno podzielić argumentację, że wydawanie posiłków przez okienko podawcze nie pomaga w budowaniu właściwej relacji między osadzonymi a personelem więziennym oraz stwarza warunki sprzyjające wyobcowaniu osadzonych i kształtowaniu w nich poczucia poniżającego traktowania. W trakcie wykonywanych codziennie obowiązków służbowych  funkcjonariusze wchodzą wielokrotnie w bezpośrednie interakcje z osobami pozbawionymi wolności przy realizowaniu takich czynności jak np. apele, wizytacje cel mieszkalnych, wypuszczanie osadzonych na spacer, zajęcia kulturalno-oświatowe, wyjście do łaźni, ambulatorium czy skorzystanie z telefonu.

Nie sposób pominąć też całego zakresu czynności związanego z prowadzeniem oddziaływań penitencjarnych przez wychowawców, psychologów, terapeutów, istotą których jest bezpośredni, najczęściej bez obecności innych funkcjonariuszy, kontakt ze skazanym lub tymczasowo aresztowanym.

Reasumując, dyrektor jednostki penitencjarnej ma prawo do podejmowania decyzji w zakresie sposobu wydawania posiłków, jako bezpośrednio związanych z problematyką bezpieczeństwa i porządku w jednostkach penitencjarnych w sposób przez siebie uznany za najwłaściwszy.

- Należy stwierdzić, że wydawanie posiłków poprzez otwory podawcze w drzwiach celi mieszkalnej nie narusza obowiązujących w tej kwestii przepisów prawa jak również nie stanowi, w mojej ocenie, przejawów niehumanitarnego traktowania osadzonych – wskazał gen. Jacek Kitliński.

Niezależnie od odmiennego od Rzecznika Praw Obywatelskich stanowiska w  sprawie, podkreślił on, że zgłaszane wątpliwości i uwagi dotyczące praktycznych aspektów wykonywania kary pozbawienia wolności stanowią dla kierownictwa Służby Więziennej cenny materiał poznawczy, którego wykorzystanie wpływa na doskonalenie działań całej formacji.

IX.517.2796.2016

 

Prawa pozbawionych wolności są niedopuszczalnie różnicowane. MS nie reaguje na przedstawiane problemy

Data: 2020-02-28
  • Więźniowie nie mogą kontaktować się telefonicznie z obrońcami, jeśli w danym dniu rozmawiali już np. z rodziną czy urzędem
  • Oskarżeni nie biorą udziału w rozprawie sądu II instancji – mimo że chcą. Sądy uznają bowiem, że wystarczy udział samego obrońcy 
  • Osoby zwalniane z internacji w zakładzie psychiatrycznym nie mają prawa do pomocy z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej – co przysługuje przy pozbawieniu wolności

To tylko niektóre z problemów, które w ostatnich trzech latach Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawiał Ministrowi Sprawiedliwości w związku z wykonywaniem kary pozbawienia wolności. Na większość z nich nie otrzymał  merytorycznej odpowiedzi.

Każdorazowo był zaś informowany, że dane zagadnienie przedstawiono Zespołowi do opracowania projektu zmian prawa karnego wykonawczego - powołanemu przez Ministra Sprawiedliwości 17 lipca 2017 r.

W żadnej z tych spraw RPO nie uzyskał jednak informacji, jakie propozycje wypracował ten zespół. Zakończył on zaś funkcjonowanie 29 stycznia 2019 r. na mocy zarządzenia Ministra.

A do dziś nie zrealizowano żadnych działań, postulowanych przez Rzecznika dla rozwiązania problemów wskazanych w wystąpieniach:

  • z  7 marca 2017 r.  - ws. niemożności korzystania z pomocy ze środków Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej przez osoby zwalniane z zakładów psychiatrycznych po stosowaniu środka zabezpieczającego. Oznacza to nieuzasadnione zróżnicowanie sytuacji tych osób w stosunku do osób pozbawionych wolności w zakładach karnych i aresztach śledczych. (IX.517.908.2016).
  • z  14 listopada 2017 r. - ws. niemożności prowadzenia przez osoby pozbawione wolności rozmów telefonicznych z obrońcami lub pełnomocnikami, jeśli w danym dniu rozmawiali już np. z rodziną czy urzędem (IX.517.1268.2017).
  • z  14 listopada 2017 r. -  ws. realizacji prawa osoby pozbawionej wolności do udziału w posiedzeniu sądu odwoławczego, rozstrzygającego w postępowaniu wykonawczym - gdy o to wnosiła. Sądy nie uwzględniają takich wniosków, bo uznają, że udział obrońcy wystarczająco zapewnia interesy oskarżonego  (IX.517.1031.2016).
  • z  24 listopada 2017 r. - ws. usunięcia niezgodności regulaminu organizacyjno-porządkowego wykonywania tymczasowego aresztowania, zawężającego krąg osób, z którymi aresztowany może kontaktować się telefonicznie, z Kodeksem karnym wykonawczym, który takich ograniczeń nie przewiduje wobec osoby odbywającej karę  (IX.517.1801.2017).
  • z  4 lipca 2018 r. - ws. zmiany zróżnicowanych dziś zasad widzeń aresztowanych i skazanych z dziećmi. 15-letnie dziecko może spotkać się z aresztowanym rodzicem bez udziału innych osób. Ale po jego skazaniu będzie mogło go w więzieniu odwiedzać - do uzyskania pełnoletniości - tylko pod opieką dorosłego  (IX.517.1842.2017).

Dlatego RPO pyta Ministra Sprawiedliwości o stanowisko we wszystkich tych kwestiach lub też o ewentualnie planowane działania.

 IX.517.1268.2017

Pełna zabudowa kącików sanitarnych w więzieniach wciąż zadaniem do wykonania

Data: 2020-02-21
  • Więźniowie skarżą się, że część kącików sanitarnych w celach nadal nie ma pełnej zabudowy, a w łaźniach brak indywidualnych stanowisk prysznicowych
  • Wciąż nie zlikwidowano też wszystkich cel, w których przebywa więcej niż 10 więźniów 
  • RPO pyta Służbę Więzienną, kiedy zakończy się taka modernizacja cel, kącików sanitarnych i łaźni

Od wielu lat Rzecznik monitoruje realizację tego projektu - głównie z uwagi na respektowanie prawa do prywatności osób pozbawionych wolności. Ale chodzi też o konieczność wykonania  dotyczącego tej kwestii wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Szafrański przeciwko Polsce z 15 grudnia 2015 r.

RPO przyznaje, że postępują prace modernizacyjne co do kącików sanitarnych i łaźni więziennych. Służba Więzienna widzi potrzebę respektowania prawa do prywatności.

Niemniej na koniec 2018 r. nadal 666 kącików sanitarnych nie miało pełnej zabudowy a w 78 łaźniach nie było wyodrębnionych indywidualnych stanowisk prysznicowych. Wciąż zatem nie zakończono procesu zapewnienia  minimum intymności przy utrzymywaniu higieny przez osoby pozbawione wolności.

RPO krytycznie odnosi się do rozwiązań, gdy jedyna w celi umywalka jest usytuowana poza kącikiem sanitarnym,  w miejscu nieosłoniętym od reszty celi.

Rzecznik monitoruje też proces likwidacji, w zakładach karnych typu zamkniętego, cel większych niż 10-osobowe. Wiele razy wskazywał, że narusza to prawo do humanitarnego traktowania osób pozbawionych wolności. Umieszczanie skazanych w takich celach powoduje wzrost napięcia i stresu, co  prowadzi do sytuacji konfliktowych.

Cele większe niż 10-osobowe będą stopniowo likwidowane – zapowiedziała pod koniec 2018 r. Służba Więzienna Zmniejszanie ich pojemności ma się odbywać sukcesywnie. Chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa osadzonych, a także odpowiedniej liczby miejsc zakwaterowania w przypadku przyjmowania większej liczby osadzonych.

Zastępczyni RPO Hanna Machińska spytała Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, jak w 2019 r. wyglądała zabudowa kącików sanitarnych, modernizacja łaźni i likwidacja cel większych niż 10-osobowe.

IX.517.1494.2015

 

Jak czytać raport FRA o warunkach pozbawienia wolności w kontekście Polski? Komunikat KMPT

Data: 2019-12-11
  • Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przedstawił komentarz do opublikowanego 11 grudnia raportu Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA) dotyczącego warunków pozbawienia wolności w jednostkach penitencjarnych w państwach członkowskich Unii Europejskiej
  • Do każdego z pięciu zagadnień analizowanych przez FRA  eksperci KMPT przedstawiają opis sytuacji w Polsce

Rzecznik Praw Obywatelskich od 2008 roku sprawuje funkcję krajowego mechanizmu prewencji w rozumieniu Protokołu fakultatywnego do Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania, przyjętego przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku dnia 18 grudnia 2002 r. (dalej OPCAT).

Na mocy art. 19 ust. 1 OPCAT, krajowy mechanizm prewencji tortur (dalej KMPT) uprawniony jest do regularnego sprawdzania sposobu traktowania osób pozbawionych wolności w miejscach zatrzymań, za które w świetle art. 4 OPCAT uznaje się jakiekolwiek miejsce pozostające pod jurysdykcją i kontrolą Państwa Strony, gdzie przebywają lub mogą przebywać osoby pozbawione wolności na podstawie polecenia organu władzy publicznej bądź za jego namową, zgodą lub przyzwoleniem.

Placówki penitencjarne, będące jednostkami organizacyjnymi Służby Więziennej, regularnie wizytowane są przez delegacje Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. Przedstawiciele KMPT podczas wizytowania tego typu placówek szczególną uwagę przykładają do zweryfikowania obszarów wskazanych w raporcie FRA.

KMPT na przestrzeni lat 2017-2019 zwizytował dwadzieścia sześć jednostek penitencjarnych (pięć w 2017 r.: dwa zakłady karne; dwa areszty śledcze; jeden oddział zewnętrzny aresztu śledczego, dwanaście w 2018 r.: sześć zakładów karnych; dwa areszty śledcze, cztery oddziały zewnętrzne aresztów śledczych i zakładu karnego oraz dziewięć w 2019 r. – sześć zakładów karnych i trzy areszty śledcze).

Eksperci z Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, dokonując analizy zebranych informacji we wskazanym powyżej zakresie czasowym, w kontekście wskazanych w raporcie FRA pięciu kryteriów, zauważają co następuje:

Wielkość cel

FRA: Europejskie Reguły Więzienne oraz Reguły Nelsona Mandeli nie stanowią o konkretnej powierzchni mieszkalnej, natomiast rekomendują cele pojedyncze.

FRA: Jeśli powierzchnia przypadająca na 1 więźnia w wieloosobowej celi mieszkalnej jest mniejsza (łącznie z meblami, ale z wyłączeniem kącika sanitarnego), to powstaje domniemanie naruszenia art. 3 Europejskiej Karty Praw Człowieka.

Zgodnie z art. 110. kodeksu karnego wykonawczego (tekst jedn.: Dz. U. 2019, poz. 676) skazanego osadza się w celi mieszkalnej wieloosobowej lub jednoosobowej. Powierzchnia w celi mieszkalnej, przypadająca na skazanego, wynosi nie mniej niż 3 m2. Cele wyposaża się w odpowiedni sprzęt kwaterunkowy zapewniający skazanemu osobne miejsce do spania, odpowiednie warunki higieny, dostateczny dopływ powietrza i odpowiednią do pory roku temperaturę, według norm określonych dla pomieszczeń mieszkalnych, a także oświetlenie odpowiednie do czytania i wykonywania pracy. Prawodawca wskazał także, że Dyrektor zakładu karnego lub aresztu śledczego może umieścić skazanego na czas określony, nie dłuższy niż 90 dni, w celi mieszkalnej, w której powierzchnia przypadająca na skazanego wynosi poniżej 3 m2, nie mniej jednak niż 2 m2, w razie: wprowadzenia stanu wojennego, wyjątkowego lub klęski żywiołowej, lub w czasie ich obowiązywania; ogłoszenia na terenie położenia zakładu karnego lub aresztu śledczego stanu zagrożenia epidemiologicznego lub stanu epidemii albo wystąpienia w zakładzie karnym lub areszcie śledczym stanu zagrożenia epidemiologicznego lub stanu epidemii - uwzględniając stopień zagrożenia dla życia i zdrowia; konieczności zapobieżenia wystąpieniu innego zdarzenia stanowiącego bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa skazanego albo bezpieczeństwa zakładu karnego lub aresztu śledczego albo zapobieżenia skutkom takiego zdarzenia. Ustawodawca dopuszcza również umieszczenie skazanego na czas określony, nie dłuższy niż 14 dni w analogicznych warunkach, jeżeli zachodzi konieczność natychmiastowego umieszczenia w zakładzie karnym lub areszcie śledczym nieposiadającym wolnych miejsc w celach mieszkalnych: skazanego na karę pozbawienia wolności przekraczającą 2 lata; skazanego określonego w art. 64 § 1 lub 2 oraz art. 65 Kodeksu karnego; skazanego za przestępstwo określone w art. 197-203 Kodeksu karnego; skazanego, który samowolnie uwolnił się od odbywania kary pozbawienia wolności; skazanego, który korzystając z zezwolenia na czasowe opuszczenie zakładu karnego lub aresztu śledczego, nie powrócił w wyznaczonym terminie; przetransportowanego na polecenie sądu lub prokuratora z innego zakładu karnego lub aresztu śledczego, w celu udziału w rozprawie lub innych czynnościach procesowych; osoby tymczasowo aresztowanej, ukaranej karą porządkową lub co do której zastosowano inne środki przymusu skutkujące pozbawienie wolności. Okres 14 dni może zostać maksymalnie przedłużony przez sędziego penitencjarnego do 28 dni. W sytuacjach, w których skazany umieszczony zostaje w celi o powierzchni mieszkalnej mniejszej niż 3 m2, należy zapewnić skazanemu codzienne spacery dłuższe o pół godziny oraz korzystanie z dodatkowych zajęć kulturalno-oświatowych lub z zajęć z zakresu kultury fizycznej i sportu.

W wizytowanych przez przedstawicieli KMPT placówkach, za standard uznaje się osadzanie skazanych w celach, w których powierzchnia mieszkalna przypadająca na jedną osobę wynosi 3 m2. W trakcie przeprowadzonych wizytacji, przedstawiciele KMPT nie ujawnili przypadków umieszczenia więźniów w celach o powierzchni mniejszej na 1 osadzonego niż 3 m2. Mechanizm stoi na stanowisku, że możliwość osadzenia więźnia w przestrzeni mniejszej niż 3 m2 nie zapewnia nawet minimum prywatności, wywołuje frustracje, psychiczne cierpienie, konflikty i przemoc. W takich warunkach zapewnienie więźniom bezpieczeństwa przez Służbę Więzienną jest bardzo trudne. Mały metraż utrudnia prowadzenie odpowiednich oddziaływań terapeutycznych i może utrwalić lub pogłębić zaburzenia więźniów z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi lub upośledzonym umysłowo. Na niewielkiej przestrzeni życiowej wzrasta ryzyko chorób zakaźnych (m.in. wirusowego zapalenia wątroby, gruźlicy, świerzbu). Umieszczanie człowieka w tak niewielkiej przestrzeni stanowi ryzyko jego nieludzkiego i poniżającego traktowania, co jest sprzeczne z międzynarodowymi zobowiązaniami Polski. Takie traktowanie więźniów jest niegodne nowoczesnego państwa europejskiego i znacząco odbiega od międzynarodowych standardów.

KMPT zwrócił także uwagę, że w niektórych placówkach funkcjonują cele kilkunastoosobowe (13-osobowe). Takie cele nie zapewniają więźniom nawet minimum prywatności, prowadzą do ryzyka konfliktów, zastraszenia i przemocy oraz sprzyjają rozwojowi subkultur przestępczych. Przedstawiciele mechanizmu spotkali się nawet z opiniami osadzonych, którzy celowo dopuszczają się aktów agresji lub niesubordynacji w celu znalezienia się choćby na chwilę w izolatce, gdzie będą mieli zapewnioną odrobinę prywatności.

Problematyka ta stała się także przedmiotem Wystąpienia Generalnego do Ministra Sprawiedliwości w sprawie minimalnego metrażu przypadającego na więźnia w jednostkach penitencjarnych z dnia 24 maja 2016 r.[1].

Dostęp do urządzeń sanitarnych

FRA: Europejskie Reguły Więzienne stanowią, że więźniowie powinni mieć dostęp w każdym czasie do pomieszczeń sanitarnych, które są higieniczne i respektują prywatność. Przybory toaletowe i środki czystości powinny zostać zapewnione. Analogiczne standardy zawarte są w Regułach Nelsona Mandeli.

Zgodnie z art. 111 kodeksu karnego wykonawczego skazany otrzymuje do użytku, z zakładu karnego, odpowiednią do pory roku odzież, bieliznę oraz obuwie, o ile nie korzysta z własnych. Skazanemu zapewnia się warunki niezbędne do utrzymania higieny osobistej, w szczególności otrzymuje on z zakładu karnego pościel oraz inne środki do utrzymania higieny i czystości w celi. Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 21grudnia 2016 r. w sprawie regulaminu organizacyjno-porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności (Dz. U. 2016, poz. 2231) w § 31. określa, iż: skazany utrzymuje należytą czystość osobistą i dba o schludny wygląd; skazanemu, co najmniej raz w miesiącu, umożliwia się ostrzyżenie; skazany korzysta co najmniej raz w tygodniu z ciepłej kąpieli. Skazany zatrudniony przy pracach brudzących korzysta z odpowiednio częstszych kąpieli. Kąpiel skazanego chorego odbywa się według wskazań lekarza; skazana kobieta korzysta co najmniej raz dziennie z ciepłej wody i dwa razy w tygodniu z ciepłej kąpiel. Zgodnie z § 29 cela mieszkalna powinna być wyposażona w łóżko dla każdego skazanego, odpowiednią do liczby skazanych liczbę stołów, szafek i taboretów oraz środków do utrzymania czystości w celi. Niezbędne urządzenia sanitarne sytuuje się w sposób zapewniający ich niekrępujące użytkowanie.

W jednostkach penitencjarnych, wizytowanych przez delegacje KMPT, cele mieszkalne były na ogół w dobrym stanie materialnym. W pojedynczych przypadkach zalecono wykonanie drobnych prac remontowych (zniszczona armatura sanitarna, zawilgocone ściany, ubytki tynku). Delegacja KMPT napotykała też rozwiązania naruszające poczucie intymności więźniów, takie jak: nieosłonięty kącik sanitarny w jednoosobowej celi izolacyjnej, brak przesłon pomiędzy stanowiskami prysznicowymi w łaźni, umywalki w celach znajdujące się poza wydzielonym trwałą zabudową kącikiem sanitarnym. Takie rozwiązania nie zapewniają intymności przy czynnościach higienicznych (więzień pozostaje w zasięgu wzroku innych osób). Nie wszystkie cele miały doprowadzoną ciepłą wodę, aczkolwiek trwały prace remontowe zmierzające do poprawy tego stanu. Wizytacje ujawniły placówkę, w której regułę stanowiła jedna kąpiel w tygodniu. W jednej z jednostek przedstawiciele KMPT zwrócili uwagę na konieczność przeprowadzenia dezynsekcji z uwagi na sygnały dotyczące występowania pluskiew.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur zwraca także uwagę na zewnętrzne przesłony zaokienne stosowane w jednostkach penitencjarnych w celu przeciwdziałania nielegalnym kontaktom pomiędzy więźniami oraz światem zewnętrznym (tzw. blendy). Osadzeni zakwaterowani w celach wyposażonych w blendy skarżą się bowiem na ograniczenia w dostępie światła dziennego oraz świeżego powietrza do cel.

Czas spędzony poza celą mieszkalną

FRA: Więźniowie muszą mieć zapewnioną jedną godzinę aktywności na świeżym powietrzu, odpowiednio przestronne i odpowiednio wyposażone pole spacerowe.

W art. 112 kodeksu karnego wykonawczego, wskazano, iż skazany korzysta z niezbędnego dla zdrowia wypoczynku, w szczególności z prawa do co najmniej godzinnego spaceru i 8-godzinnego czasu przeznaczonego na sen w ciągu doby. Skazane ciężarne, karmiące oraz sprawujące stałą i bezpośrednią opiekę nad dzieckiem mają prawo do korzystania z dłuższego spaceru.

Polski prawodawca nie określił w żaden sposób przedziału czasowego jaki osoba osadzona może spędzać poza celą mieszkalną. Kodeks karny wykonawczy wskazuje jedynie w art. 135, iż w zakładach karnych stwarza się skazanym warunki odpowiedniego spędzania czasu wolnego. W tym celu organizuje się zajęcia kulturalno-oświatowe, wychowania fizycznego i sportowe oraz pobudza aktywność społeczną skazanych. W każdym zakładzie karnym prowadzi się zwłaszcza wypożyczalnię książek i prasy dla skazanych oraz stwarza możliwość korzystania z urządzeń audiowizualnych w świetlicach i w celach mieszkalnych. Korzystając z tych urządzeń skazany nie może zakłócać ustalonego porządku w zakładzie. Sposób organizacji oraz czas trwania wskazanych aktywności uzależniony jest od zarządzeń wewnętrznych dyrektora konkretnej placówki. Uwzględnia się przy tym jednak sposób odbywania kary przez osadzonego:

W zakładzie karnym typu otwartego (art. 92 kodeksu karnego wykonawczego): cele mieszkalne skazanych pozostają otwarte przez całą dobę; skazanych zatrudnia się przede wszystkim poza terenem zakładu karnego, bez konwojenta, na pojedynczych stanowiskach pracy; skazanym można zezwalać na uczestniczenie w nauczaniu, szkoleniu oraz zajęciach terapeutycznych organizowanych poza terenem zakładu karnego; skazani mogą brać udział w organizowanych przez administrację, poza terenem zakładu karnego, grupowych zajęciach kulturalno-oświatowych lub sportowych; skazanym można zezwalać na udział w zajęciach i imprezach kulturalno-oświatowych lub sportowych organizowanych poza terenem zakładu karnego; skazani mogą poruszać się po terenie zakładu karnego w czasie i miejscach ustalonych w porządku wewnętrznym; skazanym można udzielać przepustek z zakładu karnego, nie częściej niż raz w miesiącu, łącznie na okres nieprzekraczający 28 dni w roku; skazany może korzystać z nieograniczonej liczby widzeń; korespondencja skazanych nie podlega cenzurze administracji zakładu karnego; rozmowy telefoniczne skazanych nie podlegają kontroli administracji zakładu karnego.

W zakładzie karnym typu półotwartego (art. 91 kodeksu karnego wykonawczego): cele mieszkalne skazanych pozostają otwarte w porze dziennej, natomiast w porze nocnej mogą być zamknięte; skazani mogą być zatrudniani poza terenem zakładu karnego w systemie zmniejszonego konwojowania lub bez konwojenta, w tym również na pojedynczych stanowiskach pracy; skazanym można zezwalać na uczestniczenie w nauczaniu, szkoleniu oraz w zajęciach terapeutycznych organizowanych poza terenem zakładu karnego; skazani mogą brać udział w organizowanych przez administrację poza terenem zakładu karnego grupowych zajęciach kulturalno-oświatowych lub sportowych; skazani mogą poruszać się po terenie zakładu karnego w czasie i miejscach ustalonych w porządku wewnętrznym; skazanym można udzielać przepustek z zakładu karnego, nie częściej niż raz na dwa miesiące, łącznie na okres nieprzekraczający 14 dni w roku; skazani mogą korzystać z trzech widzeń w miesiącu, które za zgodą dyrektora zakładu karnego mogą być połączone; korespondencja skazanych może podlegać cenzurze administracji zakładu karnego; rozmowy telefoniczne skazanych mogą podlegać kontroli administracji zakładu karnego.

W zakładzie karnym typu zamkniętego (art. 90 kodeksu karnego wykonawczego): cele mieszkalne skazanych mogą być otwarte w porze dziennej przez określony czas, jeżeli względy bezpieczeństwa nie stoją temu na przeszkodzie; skazani mogą być zatrudniani poza terenem zakładu karnego w pełnym systemie konwojowania; zajęcia kulturalno-oświatowe i sportowe oraz nauczanie organizuje się w obrębie zakładu karnego; ruch skazanych po terenie zakładu karnego odbywa się w sposób zorganizowany i pod dozorem; skazani mogą korzystać z dwóch widzeń w miesiącu, a za zgodą dyrektora zakładu karnego wykorzystać je jednorazowo; korespondencja skazanych podlega cenzurze administracji zakładu karnego, chyba że ustawa stanowi inaczej; rozmowy telefoniczne skazanych podlegają kontroli administracji zakładu karnego.

Na czas spędzony poza celą mieszkalną wpływa także system w jakim odbywana jest kara (art.: 95, 96, 98 kodeksu karnego wykonawczego): w systemie programowego oddziaływania (elementami ustalanego ze skazanym planu resocjalizacji są: praca, nauka, kontakt z rodziną oraz spędzanie czasu wolnego); w systemie terapeutycznym (odbywają karę skazani wymagający oddziaływania specjalistycznego, zwłaszcza opieki psychologicznej, lekarskiej lub rehabilitacyjnej – osoby z zaburzeniami psychicznymi, niepełnosprawne); w systemie zwykłym skazany może korzystać z dostępnego w zakładzie karnym zatrudnienia, nauczania oraz zajęć kulturalno-oświatowych i sportowych.

Jak wynika z obserwacji przedstawicieli Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur oferta zajęć rekreacyjnych i resocjalizacyjnych adresowanych do więźniów (w szczególności do osób tymczasowo aresztowanych) jest bardzo uboga i mało atrakcyjna. W większości przypadków poza godzinnym spacerem i zajęciami na świetlicy osadzeni nie mają możliwości podejmowania innych aktywności, w związku z tym większość czasu spędzają w celi mieszkalnej. W niektórych przypadkach główną przeszkodę stanowią warunki architektoniczne panujące w placówkach np. zabudowane, betonowe pola spacerowe, które w upalne dni zniechęcają więźniów do korzystania ze spacerów. Zdarzają się także placówki, w których ze względu na ustalony regulamin wewnętrzny niemożliwe jest np. korzystanie ze spaceru lub siłowni, bowiem obie aktywności odbywają się w tym samym czasie, co obliguje osadzonego do dokonania wyboru.

Należy także dodać, iż Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pozytywnie ocenił reformę Ministerstwa Sprawiedliwości w zakresie upowszechniania zatrudnienia osadzonych w jednostkach penitencjarnych zawartą w programie „Praca dla więźniów”. Inicjatywa nie tylko przygotowuje osadzonych do życia na wolności, ale również umożliwia więziom spędzanie czasu w sposób aktywny, poza celą mieszkalną.

Warto także zaznaczyć, że w niektórych z wizytowanych placówek wprowadzono dla osadzonych udogodnienia, które znacząco wykraczają poza standard przyjęty w innych jednostkach tego typu, np.: adaptacja pomieszczeń gospodarczych na bogato wyposażoną salę do specjalistycznych zajęć sportowych dla osadzonych – crossfit, joga itp.; oddanie do użytku hali sportowej, gdzie osadzeni mogą grać w sporty zespołowe m.in. koszykówkę czy siatkówkę.

Dostęp do opieki medycznej

FRA: Opieka medyczna dla więźniów powinna być taka jak dla osób na wolności.

Prawodawca w kodeksie karnym wykonawczym w art. 115 wskazał, iż skazanemu zapewnia się bezpłatne świadczenia zdrowotne, leki i artykuły sanitarne. Protezy, przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze zapewnia się skazanemu bezpłatnie, jeżeli ich brak mógłby pogorszyć stan zdrowia lub uniemożliwić odbywanie kary pozbawienia wolności, a w innych wypadkach odpłatnie. Świadczenia zdrowotne udzielane są skazanemu przede wszystkim przez podmioty lecznicze dla osób pozbawionych wolności. Podmioty lecznicze inne niż podmioty lecznicze dla osób pozbawionych wolności, współdziałają z tymi podmiotami, w zapewnieniu skazanym świadczeń zdrowotnych, gdy konieczne jest w szczególności: natychmiastowe udzielenie świadczeń zdrowotnych ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia skazanego; przeprowadzenie specjalistycznych badań, leczenia lub rehabilitacji skazanego; zapewnienie świadczeń zdrowotnych skazanemu, który korzysta z przepustki lub czasowego zezwolenia na opuszczenie zakładu karnego. W szczególnie uzasadnionych przypadkach, dyrektor zakładu karnego, po zasięgnięciu opinii lekarza zakładu karnego, może zezwolić skazanemu, na jego koszt, na leczenie przez wybranego przez niego innego lekarza oraz na korzystanie z dodatkowych leków i innych wyrobów medycznych.

Co do zasady świadczenia medyczne udzielane są osadzonemu bez obecności funkcjonariusza niewykonującego zawodu medycznego. Na wniosek osoby udzielającej świadczenia zdrowotnego, funkcjonariusz może przebywać w tym samym pomieszczeniu, jeżeli jest to uzasadnione względami bezpieczeństwa. Zgodnie z art. 83 skazanego poddaje się w miarę potrzeby, za jego zgodą, badaniom psychologicznym, a także psychiatrycznym. Sędzia penitencjarny może zarządzić przeprowadzenie badań bez zgody skazanego. Ustawodawca zapewnił także skazanym przyjętym do placówki penitencjarnej, wstępne badania lekarskie, zabiegi sanitarne oraz wstępne badania osobopoznawcze (art. 79b kodeksu karnego wykonawczego).

KMPT nadal spotyka się z sytuacjami, gdzie doprowadzający więźnia funkcjonariusze działu ochrony Służby Więziennej są obecni podczas badania lekarskiego, mimo iż personel medyczny nie prosi o taką obecność. W obecności personelu ochronnego więzień może nie czuć się na tyle swobodnie, by opowiedzieć lekarzowi, o sposobie w jaki był traktowany. Taka sytuacja rodzi też ryzyko naruszenia intymności więźniów, poszanowania ich godności i tajemnicy lekarskiej. Taka sytuacja jest niewłaściwa z punktu widzenia obowiązujących przepisów prawnych oraz osłabia prewencyjny charakter takiego badania. Ważne jest zatem, by obecność personelu ochronnego była wyjątkiem, uzasadnionym specyfiką konkretnego przypadku i wcześniejszą prośbą personelu medycznego. Badanie medyczne więźnia powinno bowiem odbywać się co do zasady poza zasięgiem wzroku i słuchu funkcjonariuszy. Więźniowie wielokrotnie zgłaszają także przypadki, że funkcjonariusze Służby Więziennej, zwłaszcza w zewnętrznych podmiotach leczniczych, stosują wobec nich również w trakcie badania środki przymusu bezpośredniego w formie kajdanek (w trakcie hospitalizacji w pozawięziennych podmiotach służby zdrowia, osadzeni są nimi przykuwani do łóżka).

Ochrona przed przemocą ze strony innych więźniów

FRA: Państwa są zobowiązane zapewnić ochronę osób pozbawionych wolności przed  nieludzkim i poniżającym traktowaniem oraz przed przemocą ze strony innych więźniów.

Aby zapobiegać prawdopodobnym aktom przemocy głównie osadzonych wobec osadzonych, zgodnie z art. 82 kodeksu karnego wykonawczego, w celu stwarzania warunków sprzyjających indywidualnemu postępowaniu ze skazanymi, zapobieganiu szkodliwym wpływom skazanych zdemoralizowanych oraz zapewnieniu skazanym bezpieczeństwa osobistego, wyboru właściwego systemu wykonywania kary, rodzaju i typu zakładu karnego oraz rozmieszczenia skazanych wewnątrz zakładu karnego - dokonuje się ich klasyfikacji. Klasyfikacji skazanych dokonuje się mając na względzie w szczególności: płeć; wiek; uprzednie odbywanie kary pozbawienia wolności; umyślność lub nieumyślność czynu; czas pozostałej do odbycia kary pozbawienia wolności; stan zdrowia fizycznego i psychicznego, w tym stopień uzależnienia od alkoholu, środków odurzających lub psychotropowych; stopień demoralizacji i zagrożenia społecznego; rodzaj popełnionego przestępstwa. Podstawą klasyfikacji są w szczególności badania osobopoznawcze.

W czasie wizytacji jednostek penitencjarnych, delegacje KMPT nie otrzymały sygnałów o stosowaniu przez personel więzienny przemocy wobec osadzonych. Otrzymano jednak sygnały, że osadzeni padali ofiarą przemocy ze strony funkcjonariuszy Policji zarówno w momencie zatrzymania, jak i przesłuchania. Część ze zgłoszonych zarzutów nosi znamiona tortur – podtapianie, bicie pałką po stopach, bicie po całym ciele, stosowanie gróźb. Zatrzymani podczas przesłuchań mieli być skuci kajdankami, odmawiano im jedzenia i picia oraz skorzystania z toalety. Celem tych praktyk było wymuszenie przyznania się do winy o przestępstwa będące przedmiotem postepowań karnych.

Z uwagi na powyższe okoliczności oraz brak wiedzy personelu więziennego z zakresu Protokołu Stambulskiego, KMPT rekomenduje każdorazowe dokumentowanie podczas przyjęcia do aresztu obrażeń ciała u osadzonych, przeprowadzenie z nimi rozmowy na temat okoliczności ich powstania oraz w razie powzięcia informacji o możliwości ich powstania w związku z zatrzymaniem – zawiadomienie organów ścigania oraz sędziego penitencjarnego. Badanie lekarskie wszystkich osób umieszczanych w więzieniach i właściwe dokumentowanie urazów stwierdzonych podczas badania jest ważną gwarancją zapobiegania torturom i zwalczania bezkarności. Chroni też personel więzienny przed fałszywymi zarzutami, że obrażenia powstały podczas pobytu w jednostce penitencjarnej.

Problematyka ta stała się także przedmiotem Wystąpień Generalnych do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej ws. dokumentowania obrażeń przy przyjmowaniu do aresztu z dnia 29 stycznia 2019 r.[2] oraz ws. dokumentowania obrażeń w więzieniach z dnia 24 października 2017 r.[3].

Przedstawiciele mechanizmu zwracają także uwagę, że odpowiednio dobrany i wyszkolony personel jest w stanie prawidłowo wykonywać swoje obowiązki, bez uciekania się do przemocy. Stanowi też skuteczną gwarancję chroniącą więźniów przed torturami, nieludzkim lub poniżającym traktowaniem. Dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu oraz możliwości codziennego kontaktu z osadzonymi, ma możliwość bieżącego monitorowania ich zachowania i wyłapywania niepokojących sygnałów, świadczących o złym traktowaniu. Może także podjąć skuteczne środki zaradcze, w przypadku stwierdzenia niepokojących zdarzeń (np. poprzez podjęcie interwencji, udzielenie pomocy, czy zgłoszenie przełożonym swoich obaw i podejrzeń). KMPT zachęca władze do aktywnej działalności edukacyjnej i budowania kultury sprzeciwu wobec przemocy, która powinna być postrzegana jako niedopuszczalny brak profesjonalizmu, rzutujący na wizerunek całej Służby Więziennej. Warto też włożyć wysiłek w zachęcanie funkcjonariuszy i pracowników SW do zgłaszania wszelkich nieprawidłowości w zachowaniu personelu i współwięźniów. Co warto odnotować w niektórych jednostkach funkcjonariusze odbywają specjalistyczne szkolenia z zakresu tolerancji i empatii, praktycznego stosowania środków przymusu bezpośredniego oraz przeciwdziałania dyskryminacji rasowej i ksenofobii.

Należy także dodać, iż w jednej z placówek przedstawiciele KMPT spotkali się z wprowadzeniem pozakodeksowego reżimu odbywania kary, który miał być narzędziem pomocnym w zachowaniu porządku oraz dyscypliny w jednostce. Osadzeni przejawiający wysoce naganne zachowanie wobec funkcjonariuszy, pracowników SW oraz współosadzonych, takie jak np.: skłonność do agresji oraz autoagresji, zachowania o charakterze manipulacyjnym, napaść na funkcjonariusza SW, uczestnictwo w bójce z innym osadzonym, wprowadzenie w błąd funkcjonariusza SW, objęci zostali zaleceniami profilaktyczno-ochronnymi. Należy do nich m. in.: realizowanie spaceru wyłącznie na wyznaczonych placach spacerowych; skazani poza celą poruszają się w kajdankach założonych na ręce trzymane z przodu w celu zapobieżenia objawom agresji i autoagresji (szczególnie w przypadku realizacji rozmów z przedstawicielami administracji oraz doprowadzania); osadzeni ze względów bezpieczeństwa winni być konwojowani poza terenem jednostki, przez funkcjonariuszy SW w kajdankach zespolonych założonych profilaktycznie na ręce i nogi.

Przedstawiciele KMPT mają wątpliwości co do zastosowania takiego reżimu wobec osadzonych. Warunki, w jakich osadzeni odbywają karę, przypominają te, które stosuje się wobec skazanych stwarzających poważne zagrożenie społeczne albo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa zakładu (tzw. osadzeni niebezpieczni). Co więcej, dokumentacja osadzonych, wobec których stosowano tzw. zalecenia profilaktyczno-ochronne, nie określała w oparciu, o jakie podstawy prawne nakładany był opisany wyżej reżim.

 

[1] KMP.571.5.2016.

[2] KMP.571.6.2017.

[3] KMP.571.6. 2017.

Rzecznik: kontrole osobiste osadzonych - tylko wobec stwarzających zagrożenie

Data: 2019-10-09
  • Osadzony żalił się na nadmierne i nieuzasadnione kontrole osobiste przy każdym opuszczeniu więziennej celi
  • Zgodnie z prawem skazany może być poddany kontroli osobistej w wypadkach uzasadnionych zagrożeniem porządku lub bezpieczeństwa
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do właściwego dyrektora Służby Więziennej o dostosowanie zasad kontroli osobistej do standardów europejskich
  • Zgodnie z nimi kontrole takie powinny być przeprowadzane tylko wobec osób stwarzających zagrożenie

Pan Marek zwrócił się do Rzecznika ze skargą na nadmierne i nieuzasadnione kontrole osobistym przy każdorazowym opuszczeniu celi w Zakładzie Karnym w B.

Zgodnie z art. 116 § 2 Kodeksu karnego wykonawczego osadzony podlega takiej kontroli w wypadkach uzasadnionych z powodu zagrożenia porządku lub bezpieczeństwa.

Zebrane przez RPO informacje ujawniły, że kontroli osobistej poddawani byli wybiórczo osadzeni z danej grupy spacerowej, udający się np. na spacer, do łaźni lub do lekarza. Ich częstotliwość uzależniona była od liczby wyjść w danym dniu z celi, jak również liczebności grupy spacerowej. Kontroli dokonywanej w ten sposób był poddawany także pan Marek.

W 2015 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie Milka przeciwko Polsce orzekł, że poddawanie osadzonego kontrolom osobistym jest ingerencją w prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego.  Choć miała ona oparcie w przepisach Kodeksu karnego wykonawczego, nie była proporcjonalna ani też konieczna w społeczeństwie demokratycznym. Trybunał podkreślił, że skarżący nie miał statusu tzw. skazanego niebezpiecznego, a z dokumentacji nie wynikało, aby stwarzał realne zagrożenia dla bezpieczeństwa jednostek penitencjarnych.

Jeszcze w 2015 r. Rzecznik zwrócił się do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej o odpowiednią zmianę praktyki w polskich więzieniach. Kontrole osobiste powinny być przeprowadzane tylko wobec osób stwarzających realne zagrożenie dla bezpieczeństwa lub porządku w jednostce. RPO dostał wtedy odpowiedź, że stosowną informację przekazano dyrektorom okręgowym Służby Więziennej.

Przyjęta w Zakładzie Karnym w B. praktyka rutynowego poddawania więźniów kontroli osobistej przy opuszczaniu celi - niezależnie, czy dali oni podstawy do obaw, że mogą zagrażać bezpieczeństwu - jest zatem sprzeczna ze standardami wynikającymi z orzecznictwa ETPCz. Kontrola taka musi być odpowiednio uzasadniona i niezbędna z punktu widzenia interesu społeczeństwa demokratycznego.

Rzecznik zwrócił się do Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w B. o dostosowanie przyjętych w tym zakładzie zasad postępowania do wskazanych zasad.

Podobne stanowisko RPO wyraził w sierpniu 2019 r. w opiniach do nowelizacji Kodeksu karnego wykonawczego, skierowanych do  przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

IX.517.197.2018

Regulaminy poszczególnych więzień nie gwarantują osadzonym pełni praw

Data: 2019-08-09
  • Więźniowie z niektórych aresztów czy zakładów karnych nie mają możliwości noszenia latem lżejszych ubrań czy zabierania napojów na spacery  
  • Część osadzonych podczas wizyt swych małych dzieci nie może im towarzyszyć w zabawie na sali widzeń - zabrania się im bowiem wstawać od stolika
  • Powodem zróżnicowania jest to, że nie wszystkie regulaminy jednostek penitencjarnych gwarantują pełnię praw osobom pozbawionym wolności

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił  w tej sprawie do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej. Polecił on wcześniej dyrektorom okręgowym SW przegląd zarządzeń regulujących porządek wewnętrzny jednostek penitencjarnych. Chodziło o wyeliminowanie zapisów, które nie gwarantują pełni praw osobom pozbawionym wolności.

Niektóre porządki wewnętrzne wciąż jednak zawierają zapisy sprzeczne z regulacjami aktów wyższego rzędu.

Wiele zarządzeń dyrektorów aresztów i więzień zobowiązuje osadzonych do korzystania z odzieży nieodpowiedniej do pory roku i panujących warunków atmosferycznych. RPO wielokrotnie wskazywał Służbie Więziennej, że jest to  sprzeczne z Kodeksem karnym wykonawczym oraz rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości ws. warunków bytowych osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych.

W Oddziale Zewnętrznym Zakładu Karnego w C. osadzeni są zobowiązani  do poruszania się po terenie oraz wewnątrz budynków w kompletnej odzieży skarbowej zapiętej na guziki, zamki błyskawiczne, itp. Oznacza to, że nawet w upalne dni skazani muszą być ubrani w długie spodnie, koszulę z długim rękawem lub bluzę i zabrania się im poruszania w rozpiętym ubraniu. Jedyne odstępstwo od tej zasady to możliwość korzystania w okresie letnim z krótkich spodenek i koszulki z krótkim rękawem oraz sandałów w trakcie przemarszu na plac spacerowy. Ale skorzystanie z tego wymaga zgody SW.

- Zobowiązywanie skazanych odbywających karę w zakładzie karnym typu półotwartego do korzystania z odzieży skarbowej (wydawanej przez więzienie), mimo że przepisy Kkw zezwalają im na korzystanie z własnej odzieży, jest bardzo niepokojące również dlatego, że ma miejsce także w innych jednostkach penitencjarnych – podkreśla Adam Bodnar.

Jest już regułą, że latem do Biura RPO wpływa wiele pism od  osób pozbawionych wolności w sprawie braku możliwości zaspokojenia pragnienia w trakcie spaceru. Analiza porządków wewnętrznych potwierdziła, że w niektórych jednostkach penitencjarnych zasadą jest zakaz wynoszenia napojów przez osadzonych na place spacerowe.

Ponadto zapisy niektórych porządków wewnętrznych nie pozostają też w związku z działaniami na rzecz skutecznej resocjalizacji. SW deklarowała, że szczególną wagę przywiązuje do podtrzymywania i umacniania więzi pomiędzy rodzicem odbywającym karę a dzieckiem. W efekcie wszystkie sale widzeń, w których dzieci mogą spotkać się ze swoimi rodzicami, zostały wyposażone w kąciki z grami i zabawkami. 

Wydawałoby się, że są to miejsca wspólnej zabawy skazanego rodzica z dzieckiem. Możliwości tej pozbawiono jednak osadzonych w Areszcie Śledczym w W. Podczas  widzenia zabrania się im bowiem wstawania od stolika, przy którym się ono odbywa. Zatem dziecko, które przybyło na spotkanie z rodzicem, tylko samo może korzystać z kącika zabaw. Tymczasem dobrą praktyką w każdym więzieniu powinno być zapewnienie skazanemu możliwości spędzenia czasu z dzieckiem również na wspólnej zabawie.

Innym przykładem jest możliwość używania komputera w Areszcie Śledczym w W. - z dostępem do wybranych serwisów, w tym BIP Służby Więziennej – jedynie przez prawomocnie skazanych. Prawa tego nie mają tymczasowo aresztowani. Wcześniej zaś zastępca Dyrektora Generalnego SW zapewniał RPO, że ze stanowisk komputerowych mogą korzystać wszystkie osoby pozbawione wolności, w tym tymczasowo aresztowani.

Adam Bodnar zwrócił się dyrektora generalnego SW gen. Jacka Kitlińskiego  o stanowisko w przedstawionych sprawach.

IX.517.1709.2016

Czy za kraty już więcej nie trafią osoby śmiertelnie chore? RPO docenia taką propozycję

Data: 2019-06-19
  • Służba Więzienna chce takiej zmiany prawa, aby za kraty nie trafiali skazani i aresztowani w ostrej psychozie lub w stanie zagrażającym życiu
  • Pozytywnie ocenia to RPO, który od 4 lat zwraca uwagę na to, że w więzieniach nie można zapewnić takim osobom leczenia
  • Umierający więźniowie nie powinni zaś odchodzić w samotności w szpitalach więziennych - prawo pozwala zwolnić ich do domu lub szpitala, gdzie może przyjść rodzina
  • Problemem trzeba się zająć, bo według statystyk coraz więcej więźniów i aresztantów  umiera- 105 zgonów było w 2015 r. a 170 w 2018 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich od dawna monitoruje kwestię należytej opieki medycznej wobec osób pozbawionych wolności.

Działania RPO

W ramach wizytacji więzień i aresztów w lutym 2019 r. eksperci RPO ujawnili przypadki  osadzonych:

  1. w stanie terminalnym, co do których zachodzi przekonanie, że leczenie będzie nieskuteczne (Służba Więzienna powinna wtedy korzystać z procedur pozwalających na powrót umierającego więźnia do rodziny,;gzasady humanitaryzmu i poszanowania godności ludzkiej nie można odrzucić tylko dlatego, że zdarzało się, iż z więzienia zwolniono kogoś, ktoa mimo złego zdrowia zagroził bezpieczeństwu innych);
  2. wymagających dalszego specjalistycznego leczenia, czego nie zapewnią więzienne szpitale;
  3. niesamodzielnych, a  wymagających świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych, najczęściej w związku z głębokim zespołem otępiennym - ich pobyt w więzieniu nie zagraża zdrowiu i życiu, ale ich stan uniemożliwia osiągnięcie celów kary.

Sprawa była przedmiotem obszernego wystąpienia RPO do dyrektora Służby Więziennej z 22 marca 2019 r.  

Adam Bodnar zwracał uwagę m.in. na niepokojącą ostrożność dyrektorów więzień w kierowaniu do sądów wniosków o przerwę w wykonywaniu kary wobec ciężkiej choroby osadzonego. SW nie informuje też sądu o chorobie skazanego, która nie poddaje się leczeniu i może być powodem podjęcia z urzędu procedury o umorzenie albo zawieszenie postępowania wykonawczego. Niektórzy dyrektorzy próbują umieszczać ciężko chorych więźniów w placówkach stacjonarnej opieki paliatywnej finansowanej z NFZ. Zwykle kończy się to fiaskiem z braku pieniędzy lub miejsc. Dla drugiej grupy chorujących brakuje zaś miejsc w więziennych szpitalach, lekarzy oraz kadry pielęgniarskiej. Z kolei osoby niesamodzielne nie powinny przebywać w izolacji penitencjarnej - brak tu systemowych rozwiązań.

W odpowiedzi z maja 2019 r. Służba Więzienna uznała pismo RPO za materiał poznawczy, którego nie sposób kwestionować. Zarazem wskazano, że ustalenia pracowników Biura RPO „opierają się przede wszystkim na relacjach osadzonych, ich odczuciach i subiektywnej ocenie”. Podkreślono, że SW może tylko wnosić o przerwę w karze osoby ciężko chorej, ale już nie o zawieszenie wykonania jej kary. Podjęto zaś np. inicjatywę legislacyjną, która umożliwiłaby nieprzyjmowanie do więzień i aresztów pacjentów w ostrej psychozie czy stanie zagrożenia życia. Podkreślono trudności we współpracy z pozawięziennymi podmiotami leczniczymi podległymi Ministrowi Zdrowia.

Kolejne wystąpienie do SW

Rzecznik z zadowoleniem przyjął informację o inicjatywie legislacyjnej ws. nowelizacji rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 23 czerwca 2015 r. w sprawie czynności administracyjnych związanych z wykonywaniem tymczasowego aresztowania oraz kar i środków przymusu skutkujących pozbawienie wolności oraz dokumentowania tych czynności. Przewiduje ona nieprzyjmowanie do jednostek penitencjarnych tymczasowo aresztowanych i skazanych, będących w ostrej psychozie czy w ciężkim stanie zdrowia, zagrażającym życiu.

Od 1 lipca 2015 r. obowiązuje przepis, że każda osoba aresztowana lub skazana - choćby nawet była w stanie bezpośredniego zagrożenia życia - musi być przyjęta. Dopiero później ma mieć zapewnioną odpowiednią opiekę lekarską. Wcześniej prawo stanowiło, że nie można przyjąć osoby, która wymagała leczenia szpitalnego z powodu ostrej psychozy albo ze względu na bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia. - Z tej regulacji wycofano się z niezrozumiałych przyczyn - oceniał RPO w piśmie do MS jeszcze z 19 lipca 2016 r., w którym wnosił o przywrócenie wcześniejszych przepisów.

Odpowiedź SW nie odnosi się do uwag RPO na temat ostrożności dyrektorów jednostek w kierowaniu do sądów penitencjarnych wniosków w przedmiocie obligatoryjnego udzielenia przerwy w wykonaniu kary w związku z ciężką chorobą. Budzi to tym większe zaniepokojenie, że statystyki więzienne w sposób jednoznaczny wskazują na stały wzrost umieralności osób przebywających w jednostkach penitencjarnych: 105 zgonów w 2015 r., 123 -w 2016 r., 153 - w 2017 r. i 170 w - 2018 r.  - Tendencja ta wymaga szczególnego przeanalizowania pod kątem właściwego zdiagnozowania jej przyczyn - podkreślił Adam Bodnar.

Nie zgodził się ponadto ze stanowiskiem z odpowiedzi, by ustalenia BRPO były jednostronne. - W sposób możliwie kompletny staramy się dokonać analizy każdego przypadku, a przyjęta metodologia badania spraw na miejscu każdorazowo obejmuje również rozmowy z personelem więziennym (w tym medycznym) - głosi pismo RPO. W rozmowach z ekspertami RPO pracownicy więziennej służby zdrowia wielokrotnie formułowali oceny zbieżne z ich spostrzeżeniami, zwłaszcza co do zasadności pobytu w więzieniu pacjentów w bardzo zaawansowanym stanie chorobowym.

Wobec trudności w zakresie współpracy z pozawięziennymi podmiotami leczniczymi, Służba Więzienna musi podejmować skuteczne działania w celu zapewnienia realizacji zapisu Kkw o tym, że „skazanemu zapewnia się bezpłatne świadczenia zdrowotne, leki i artykuły sanitarne”. Jeżeli jakiekolwiek podmioty lecznicze publicznej służby zdrowia odmawiają współpracy, konieczne jest wystąpienie do MZ w sprawie wyeliminowania sytuacji niezgodnej z przepisami – podkreśla RPO.

W odpowiedzi SW  słusznie zauważono, że art. 15 K.k.w. nie wskazuje dyrektora zakładu karnego jako organu uprawnionego do wnioskowania do sądu o  zawieszenie postępowania wykonawczego. Rzecznik podkreślił, że nie oczekiwał składania wniosków w tym przedmiocie przez dyrektorów. - Postulując zwiększenie aktywności dyrektorów, wskazałem na konieczność informowania sądu karnego o stanie zdrowia skazanego, który nie pozwala na osiągnięcie celów kary, co może być przesłanką do podjęcia przez sąd z urzędu procedury o umorzenie albo zawieszenie postępowania wykonawczego – napisał Adam Bodnar.

W praktyce zaś art. 15 K.k.w. jest stosowany w związku ze złym stanem zdrowia osadzonego. Dobrym przykładem są działania Dyrektora Zakładu Karnego w Czarnem, który o sytuacji jednego z więźniów poinformował sąd. Z urzędu podjął on postępowanie ws. zawieszenia postępowania wykonawczego. Zakończyło się ono zwolnieniem skazanego, którego stan wyłączał świadomość odbywania kary.

Rzecznik przypomniał, że w wystąpieniu z 22 marca precyzyjnie opisał sytuację pacjentów, których traktowanie przez służby medyczne i penitencjarne budzi poważne wątpliwości. Chodzi o osoby bezpośrednio zagrożone śmiercią, których uwaga jest zogniskowana na ich chorobach, albo znajdują się w stanie głębokiego otępienia. wyłączającego świadomość odbywania kary. Dlatego też zdumienie RPO wzbudził zawarty w odpowiedzi SW opis adresowanych do funkcjonariuszy i pracowników SW działań, „które w założeniu powinny skutkować podniesieniem jakości prowadzonych wobec tych wrażliwych grup osadzonych oddziaływań”. Przedstawiono również szeroką paletę możliwości uczestniczenia przez te osoby w programach resocjalizacyjnych i readaptacji społecznej.

- Niezmiernie trudno jest wyobrazić sobie, by wskazani przeze mnie pacjenci (np. pan G., u którego zdiagnozowano otępienie głębokie i brak orientacji w czasie i miejscu) korzystali z przedstawień teatralnych, koncertów muzycznych i wystaw na terenie więzień i poza nimi - wskazał Adam Bodnar.

Podczas spotkania 4 marca 2019 r. z przedstawicielami CZ SW padła deklaracja przeprowadzenia screeningu jednostek penitencjarnych pod kątem pobytu w nich innych pacjentów z omawianych grup oraz dogłębnego, rzetelnego zbadania ich sytuacji. Jednak w odpowiedzi SW nie było niestety informacji na ten temat.

RPO podkreślił, że docenia działania SW dla zapewnienia miejsc zamieszkania lub zakwaterowania osobom nieposiadającym rodzin, zwalnianym z izolacji penitencjarnej, zwłaszcza w przypadku umieszczenia ich w domach pomocy społecznej.

Rzecznik zwrócił się do Dyrektora Generalnego SW o odniesienie się do tych uwag.

IX.517.532.2019

Służba Więzienna odpowiada RPO na wystąpienie ws. ciężko chorych w więzieniach

Data: 2019-05-31
  • To materiał poznawczy, którego nie sposób kwestionować - tak Służba Więzienna ocenia wystąpienie RPO nt. osób pozbawionych wolności, które są śmiertelnie chore, wymagają specjalistycznego leczenia lub też świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych
  • Zasady humanitaryzmu i poszanowania godności ludzkiej nie można odrzucić tylko dlatego, że zdarzało się, iż z więzienia zwolniono osobę, która mimo złego zdrowia zagroziła bezpieczeństwu innych - wskazywał Rzecznik
  • Służba Więzienna odpowiada, że może tylko wnosić o przerwę w karze osoby ciężko chorej, ale już nie o zawieszenie wykonania jej kary
  • Podjęto zaś np. inicjatywę legislacyjną, która umożliwiłaby nieprzyjmowanie do więzień i aresztów pacjentów w ostrej psychozie czy stanie zagrożenia życia

W lutym 2019 r. eksperci Biura RPO wizytowali sześć miejsc pozbawienia wolności – areszty śledcze w Gdańsku i Radomiu oraz zakłady Karne w Czarnem, Łodzi, Rawiczu i Siedlcach. Wszędzie zastali osadzonych w ciężkim stanie zdrowia. 

Jednym z nich był chory na raka, zakwalifikowany do leczenia paliatywnego w hospicjum lub szpitalu więziennym. Mimo to nadal przebywał w zwykłej celi: zaniedbanej i brudnej. Cały czas leżał w łóżku, wstawał jedynie, i to z trudem, do kącika sanitarnego. Nie nawiązywał z nikim kontaktu, oddzielił przesłoną z prześcieradła. Mimo to służba zdrowia nie wdrożyła zaleceń lekarskich: nie umieszczono go w izbie chorych, nie stworzono warunków higieny. Dopiero teraz chory w stanie ciężkim trafił do szpitala publicznej służby zdrowia, gdzie przebywa pod konwojem uzbrojonych funkcjonariuszy SW.

Ustalenia RPO

Analiza materiału pozwoliła RPO na wyodrębnienie trzech grup osadzonych, którzy wymagają szczególnego traktowania – pisał Rzecznik w wystąpieniu do dyrektora generalnego SW gen. Jacka Kitlińskiego

  • Grupa I - chorzy w stanie terminalnym, u których choroba spowodowała postępujące, poważne i trwałe pogorszenie stanu zdrowia i istnieje uzasadnione medycznie przekonanie, że leczenie będzie nieskuteczne.

Według RPO w każdym przypadku osób w stanie terminalnym, mających wsparcie w rodzinie, SW powinna korzystać z procedur pozwalających na powrót umierającego więźnia do bliskich. Ciężka choroba uniemożliwiająca wykonanie kary jest przecież przesłanką do obligatoryjnego udzielenia przerwy w wykonaniu kary. Zauważalna i niepokojąca jest ostrożność dyrektorów jednostek penitencjarnych w kierowaniu takich wniosków do sądów. SW nie informuje też sądu karnego o chorobie skazanego, która nie poddaje się leczeniu i może być przesłanką do podjęcia z urzędu procedury o umorzenie albo zawieszenie postępowania wykonawczego.

Niektórzy dyrektorzy podejmują próby umieszczenia ciężko, nieuleczalnie chorych więźniów w placówkach stacjonarnej opieki paliatywnej finansowanej z NFZ: hospicjum, czy zakładzie leczniczo-opiekuńczym. Działania te zwykle kończą się fiaskiem z powodu braku pieniędzy bądź braku miejsc.

  • Grupa II - chorzy, którzy wymagają dalszego specjalistycznego leczenia, a więzienna służba zdrowia nie jest w stanie zapewnić im odpowiednich świadczeń medycznych z uwagi na brak miejsc w szpitalu więziennym lub wąski zakres świadczonych usług.

Państwo jest zobowiązane do zagwarantowania osobom pozbawionym wolności świadczeń zdrowotnych na takim samym poziomie jak osobom na wolności. Aby rozwiązać problem, ustanowiono m.in. „Program modernizacji Służby Więziennej w latach 2017–2020”, modernizację podmiotów leczniczych dla osób pozbawionych wolności i zmianę systemu zatrudniania personelu medycznego. Nadal jednak brakuje miejsc w więziennych szpitalach, lekarzy i kadry pielęgniarskiej.

Więziennictwo boleśnie odczuwa likwidację Aresztu Śledczego w Warszawie-Mokotowie, który dysponował dużym zapleczem szpitalnym (interna, ortopedia, chirurgia, oddział psychiatrii sądowej). Od tego czasu pojemność innych więziennych szpitali zwiększyła się nieznacznie. Stąd decyzje o odmowie przyjęcia chorego bądź wyznaczanie odległych terminów przyjęć.

  • Grupa III - osoby niesamodzielne, wymagające świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych, najczęściej w związku z głębokim zespołem otępiennym, dla których pobyt w warunkach więziennych nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia, ale stan ich zdrowia uniemożliwia osiągnięcie celów kary.

W ocenie RPO takie osoby nie powinny przebywać w warunkach izolacji penitencjarnej. Jeśli są obiektywne przeszkody by je zwolnić, to należy zadbać, aby przebywały w warunkach zapewniających ochronę godności. Ustalenia RPO dają podstawę do stwierdzenia o braku systemowych rozwiązań. Konieczność uwzględnienia przez SW szczególnych potrzeb osadzonych, w tym związanych z ich wiekiem i stanem zdrowia, wynika z określonej w art. 67 k.k.w. zasady zindywidualizowanego oddziaływania. Regulacje nie są jednak wystarczające. 

Odpowiedź SW

Spostrzeżenia i wnioski zawarte w wystąpieniu RPO stanowią dla Służby Więziennej materiał poznawczy, którego ustaleń nie sposób kwestionować – napisał zastępca dyrektora generalnego SW płk Grzegorz Fedorowicz. Zapewnił, że przywołane przykłady sytuacji osób ciężko chorych lub wymagających świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych są wykorzystywane oraz wkomponowane w systemowe działania, umożliwiające minimalizowanie prawdopodobieństwa tak drastycznych przykładów w przyszłości.

Przytoczone przykłady wskazują, że w przypadku niemożności zapewnienia świadczeń przez więzienną służbę zdrowia i braku decyzji organu dysponującego lub sądu co do udzielania przerwy w karze, Służba Więzienna ponosi koszty procedur medycznych, jak również zapewnia warunki logistyczne i ochronne celem ich realizacji, niejednokrotnie korzystając ze środków finansowych przeznaczonych na inne cele, kosztem np. mniej pilnych inwestycji i zakupów - głosi odpowiedź SW.

W zakresie pacjentów z I i III grupy więziennictwo na bieżąco ponosi znaczne nakłady na modernizację więziennych podmiotów leczniczych i zmianę systemu zatrudnienia personelu medycznego. Zdaniem SW widoczny jest ogrom prowadzonych i zakończonych prac, zmierzających do dostosowania szpitali, ambulatoriów, izb chorych, cel dla osób niepełnosprawnych czy też działań zmierzających do dostosowania infrastruktury jednostek penitencjarnych do potrzeb osadzonych niepełnosprawnych, bez względu na jej przyczynę.

Z niedoborem kadry medycznej borykają się również zewnętrzne podmioty lecznicze.  Oferowany przez SW poziom wynagrodzeń oraz warunki socjalne, są porównywalne z placówkami pozawięziennymi. Niechęć personelu medycznego do pracy w jednostkach penitencjarnych wynika raczej z faktu konieczności pracy z „trudnym pacjentem", który nie zawsze jest zainteresowany poprawą swojego stanu zdrowia.

Służba Więzienna dostrzega rosnące potrzeby w zakresie świadczeń zdrowotnych zwłaszcza w stosunku do osób niepełnosprawnych, wymagających świadczeń opiekuńczych, pielęgnacyjnych czy chorych będących w stanie terminalnym, w ramach posiadanych możliwości je zapewnia. Dotyczy to osób, którym pomimo wystawienia przez więzienną służbę zdrowia opinii o stanie zdrowia z wnioskiem „nie może być leczony w zakładzie karnym", organy dysponujące nie udzieliły przerwy w karze.

Podjęto inicjatywę legislacyjną mającą na celu zachowanie humanitaryzmu wobec osób ciężko chorych, jak też nieświadomych odbywania kary pozbawienia wolności, poprzez przywrócenie poprzedniego brzmienia przepisów – tak by do jednostek penitencjarnych nie przyjmowano pacjentów w ostrej psychozie czy stanie zagrożenia życia.

Łóżka szpitalne powinny być wykorzystane dla potrzeb wszystkich grup pacjentów, w tym chorych terminalnie i wymagających jedynie świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych, szczególnie jeżeli umieszczenie pacjenta zapewni mu godne, humanitarne warunki pielęgnacyjne, całodobową opiekę medyczną z powodu nieuleczalnej choroby.

SW podkreśla, że podane przez RPO przykłady umieszczania, a także pokrywania kosztów umieszczenia pacjenta w odpłatnym pozawięziennnym zakładzie leczniczym, świadczą o zrozumieniu problemu przez dyrektorów jednostek penitencjarnych. Nie zastąpi to jednak ubezpieczenia zdrowotnego osadzonych opuszczających zakłady karne, a co za tym idzie - zapewnienia świadczeń zdrowotnych po zwolnieniu z zakładu karnego. Regulacja ta leży w gestii Ministra Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia.

Przypomniano, że dyrektor zakładu karnego nie ma prawa do składania wniosków o zawieszenie postępowania wykonawczego wobec więźnia z powodu choroby psychicznej bądź innej ciężkiej choroby. Ustawodawca tworząc przepisy art. 15 k.k.w, nie wskazał dyrektora zakładu karnego jako organu uprawnionego do wnioskowania o zawieszenie postępowania wykonawczego, tak jak zrobił to w przepisie art. 153 k.k.w - w myśl którego w przypadku choroby psychicznej lub innej ciężkiej choroby uniemożliwiającej wykonywanie kary, wniosek o udzielenie przerwy w wykonywaniu kary pozbawienia wolności może złożyć również dyrektor zakładu karnego.

Postępowanie w sprawie zawieszenia postępowania wykonawczego oraz jego podjęcia może być wszczęte na wniosek skazanego, jego obrońcy, prokuratora oraz z urzędu. W przypadku ujawnienia się okoliczności związanej ze stanem zdrowia skazanego, która stanowi przeszkodę w wykonaniu wobec niego kary - postępowanie w przedmiocie ewentualnego zawieszenia wykonania kary podejmowane jest z urzędu przez sąd.

SW wskazała, że nawet długotrwała czy przewlekła choroba nie daje podstaw do zawieszenia postępowania, jeżeli może być leczona w warunkach więziennych. Należy zatem wnioskować, że zawieszenie postępowania wykonawczego z powodu "ciężkiej choroby" stosuje się w wyjątkowych przypadkach. Stanowi ono bowiem odstępstwo od zasady bezzwłocznego wykonania kary. Natomiast przypadki, które nie stanowią przesłanki do zawieszenia postępowania wykonawczego, mogą być podstawą np. do warunkowego zwolnienia albo przerwy w wykonaniu kary.

Według SW znacznie wzrosła w ostatnich dwóch latach liczba funkcjonariuszy i pracowników, którzy ukończyli kursy języka migowego. Osadzeni chorzy, seniorzy oraz niepełnosprawni mają pełną możliwość korzystania z pomocy psychologicznej i pedagogicznej w każdej jednostce penitencjarnej. W każdym zakładzie karnym i areszcie śledczym zatrudnieni są psycholodzy.

Sygnalizowane w piśmie RPO sytuacje, w których zakres i formę opieki nad skazanymi chorymi bądź z zaburzeniami otępiennymi oceniono jako nieadekwatną do potrzeb i niewystarczającą, Służba Więzienna traktuje z należytą powagą w celu wypracowania mechanizmów zmierzających do zminimalizowania prawdopodobieństwa ich występowania.

SW zwraca przy tym uwagę na fakt, że ustalenia pracowników Biura RPO opierają się przede wszystkim na relacjach osadzonych, ich odczuciach i subiektywnej ocenie zdarzeń. Mają tym samym charakter nieco jednostronny, ponieważ nie są skonfrontowane ze stanowiskiem kadry wizytowanych aresztów śledczych i zakładów karnych. Odnoszą się do zagadnień, w których merytoryczne rozstrzygnięcia zapadają poza kompetencjami dyrektorów jednostek penitencjarnych, a zarezerwowanym dla decyzji sądów.

Osoby chore i z niepełnosprawnościami kwaterowane są w miarę możliwości w celach odpowiednio dla nich przystosowanych oraz mniej licznych. Wychowawcy dokładają szczególnej staranności w doborze mieszkańców takich cel, niezbędne jest także prowadzenie stałego rozpoznania nastrojow, by zapobiegać zachowaniom dyskryminacyjnym, przemocowym, których ofiarami mogą stać się osoby nieporadne, wymagające wsparcia lub opieki innych.

Skazanym i tymczasowo aresztowanym, których stan zdrowia lekarz ocenił jako uniemożliwiający samodzielne funkcjonowanie oraz wymagającym opieki i pomocy innych osób, zapewniano pomoc innych osadzonych posiadających odpowiednie kwalifikacje, zatrudnionych jako opiekunowie osób niepełnosprawnych. Było to możliwe dzięki realizacji szkoleń zawodowych pod nazwą „Opiekun osoby starszej lub niepełnosprawnej", w ramach których przeszkolono ponad 600 osadzonych. W 2018 r. na terenie jednostek penitencjarnych 14 osób zostało zatrudnionych na stanowisku opiekuna osób starszych lub niepełnosprawnych odpłatnie, a ponad 100-nieodpłatnie.

IX.517.532.2019 

Jak wygląda realizacja projektu zabudowy kącików sanitarnych i modernizacji więziennych łaźni?

Data: 2019-05-06
  • Do zabudowy pozostało w celach 666 kącików sanitarnych (z 1050 z poprzedniej informacji dla RPO).
  • Na 758 łaźni więziennych 78 nie ma przepierzeń wyodrębniających indywidualne stanowiska.

Informacje w trakie modernizacji przekazał RPO Dyrektor Generalny Służby Więziennej. Rzecznik Praw Obywatelskich od wielu lat monitoruje postępy tych prac przede wszystkim z uwagi na wymóg respektowania prawa do prywatności osób pozbawionych wolności, ale również z powodu konieczności wdrożenia wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Szafrański przeciwko Polsce (wyrok z dnia 15 grudnia 2015 r., skarga nr 17249/12).

Obecnie, jak wynika z informacji Służby Więziennej, na terenie inspektoratów Służby Więziennej w: Białymstoku, Bydgoszczy, Koszalinie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Opolu, Rzeszowie oraz Szczecinie we wszystkich celach wieloosobowych kąciki są już zabudowane.

Problem z nieosłoniętymi toaletami dotyczy jednostek penitencjarnych na terenie Inspektoratów: katowickiego (306 cel) i wrocławskiego (154). W mniejszym zakresie problem ten jest odczuwalny na terenie inspektoratów: krakowskiego, łódzkiego, poznańskiego i warszawskiego.

W 2019 roku Służba Więzienna planuje zabudowanie toalet w 381 celach wieloosobowych, w tym:

  1. OISW w Katowicach - 260 kącików
  2. OISW w Krakowie - 34 kąciki
  3. OISW w Łodzi -16 kącików
  4. OISW w Poznaniu - 10 kącików
  5. OISW w Warszawie - 5 kącików
  6. OISW we Wrocławiu - 56 kącików.

Realizacja tych przedsięwzięć możliwa jest między innymi dzięki wejściu w życie ustawy z dnia 15 grudnia 2016 roku o ustanowieniu „Programu modernizacji Służby Więziennej w latach 2017-2020" (Dz.U. z 2016 r. poz.2176).

Na 758 łaźń użytkowanych obecnie w jednostkach penitencjarnych 78 nie ma wyodrębnionych, indywidualnych stanowisk prysznicowych. W 2019 r. powstaną one w 30 łaźniach więziennych.

IX.517.1494.2015

Jakie powinny być zasady poddawania osób pozbawionych wolności badaniom toksykologicznym?

Data: 2019-04-11
  • Należałoby zmienić sposób badań skazanych na obecność środków odurzających lub substancji psychotropowych - tak aby możliwa była weryfikacja tych badań
  • Optymalne byłoby pobieranie dwóch próbek moczu
  • Przepisy powinny też określać, w jakich okolicznościach weryfikacja badań za pomocą analizy laboratoryjnej byłaby obowiązkowa

W skargach do Rzecznika Praw Obywatelskich osoby pozbawione wolności skarżyły się, że personel więzienny odmawiał weryfikacji wyników badań za pomocą badań laboratoryjnych krwi. Nie miały zaś możliwości udowodnienia, że kwestionowały wyniki badań. W ocenie RPO badania oraz ich weryfikacja - z powodu dotkliwych konsekwencji, jakie może ponieść skazany - powinny być przeprowadzane za pomocą metod, które w miarę możliwości pozwolą na uzyskanie wiarygodnych i jednoznacznych wyników.

Procedurę badań na obecność w organizmie skazanego zabronionych substancji określają przepisy art. 116b K.k.w. oraz rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 25 stycznia 2012 r. w sprawie sposobu przeprowadzania badań na obecność alkoholu, środków odurzających lub substancji psychotropowych w organizmie skazanego pozbawionego wolności, ich dokumentowania oraz weryfikacji.

Badanie przeprowadza się przy użyciu metod niewymagających badania laboratoryjnego. Polega na pobraniu, bez dodawania jakichkolwiek substancji, próbek śliny lub moczu i umieszczeniu ich w testerze. Gdy skazany kwestionuje wyniki, ich weryfikacja następuje za pomocą badania laboratoryjnego krwi.

O przybliżenie specjalistycznej wiedzy z zakresu toksykologii RPO zwrócił się do Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie. Wnioski skłaniają do postulatu zmiany sposobu przeprowadzania badań, a zwłaszcza weryfikacji tych badań.

Z ekspertyzy IES wynika, że optymalnym materiałem, pobieranym w warunkach więziennych, do badania obecności w organizmie środków odurzających lub substancji psychotropowych, jest próbka moczu. Postulowanym rozwiązaniem byłoby pobieranie dwóch próbek moczu: jedna posłużyłaby do badania nieinwazyjnego, a druga - do weryfikacji badania wykonanego za pomocą testerów.

Krótki okres oczekiwania na wynik badania laboratoryjnego moczu pozwalałby na wymierzenie kary dyscyplinarnej za używanie środków odurzających lub substancji psychotropowych, zgodnie z obowiązującymi przepisami, po zakończeniu procedury weryfikacyjnej.

Obecnie brakuje w pełni skutecznych narzędzi testowych, które byłyby w stanie wykryć obecność w organizmie tych substancji i  tym samym udowodnić, że osoba badana znajduje się pod wpływem tzw. dopalaczy.

Niejednokrotnie dochodzi do sytuacji, gdy osadzony zachowuje się w sposób wskazujący na zażycie środków odurzających, a wynik badania przeprowadzonego za pomocą testerów jest negatywny. Obowiązujące przepisy dają możliwość przeprowadzenia wówczas weryfikacji wyniku testu za pomocą badania laboratoryjnego. W praktyce funkcjonariusze Służby Więziennej nie korzystają z tej procedury, twierdząc, że nie ma podstaw do weryfikacji, jeżeli skazany nie kwestionuje wyniku badania. Tymczasem poddany badaniu nie neguje tego wyniku, ponieważ wynik jest negatywny i czasem zgodny z przekonaniem o niestosowaniu substancji zabronionych. Przełożeni skazanego przyjmują za pewnik ocenę lekarza, pielęgniarki lub wychowawcy czy strażnika, dokonaną na podstawie obserwacji zachowania skazanego, że jest on pod wpływem niedozwolonych środków.

W ocenie Rzecznika zmiany wymagałoby rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 25 stycznia 2012 r., które w nowym brzmieniu powinno określać, w jakich okolicznościach weryfikacja badań za pomocą badań laboratoryjnych byłaby obowiązkowa. Nie -  jak dotychczas - wyłącznie, gdy skazany kwestionuje wyniki badań, ale również wtedy, gdy wynik jest negatywny, ale istnieje uzasadnione podejrzenie, że skazany zażył niedozwolony środek.

Ponadto niewłaściwą praktyką jest wówczas poprzestanie na opinii personelu pielęgniarskiego bądź funkcjonariuszy, którzy nie wykonują zawodu medycznego (strażnik, wychowawca). Z uwagi na zagrożenie dla zdrowia i życia skazanego, oceny jego stanu powinien dokonać wyłącznie lekarz.

RPO zwrócił się do ministra sprawiedliwości o zainicjowanie zmian rozporządzenia.

IX.517.61.2016

Resort zdrowia zapowiada współpracę ze Służbą Więzienną ws. terapii WZW typu C dla opuszczających więzienia

Data: 2019-03-27
  • Więźniowie chorzy na żółtaczkę typu C zyskują szansę na terapię bezinterferonową. Będzie to możliwe, o ile leczenie zaczęte w więzieniu będzie kontynuowane na wolności. Ministerstwo Zdrowia podjęło już w tej sprawie współpracę ze Służbą Więzienną 
  • Taką odpowiedź dostał RPO na swoje monity, że publiczna służba zdrowia nie zapewnia ciągłości terapii choremu, który rozpoczął leczenie w zakładzie karnym
  • Wśród więźniów żółtaczka typu C występuje częściej niż w reszcie populacji. To poważne schorzenie, przeciw któremu nie ma szczepionki

Osoby pozbawione wolności, które chorują na wirusowe zapalenie wątroby typu C, skarżą się Rzecznikowi Praw Obywatelskich na trudności terapii w warunkach więziennych. Rzecznik od dwóch lat podejmuje działania na rzecz poprawy dostępu tych osób do świadczeń medycznych, profilaktyki i leczenia.

Więźniowie to grupa wysokiego ryzyka

 Już w 2007 r. do głównych problemów więziennictwa zaliczono wzrost zagrożeń epidemiologicznych zakażeniami wszczepiennymi (m.in. HCV). A wskaźniki występowania WZW typu B i C wśród pozbawionych wolności są wyższe niż średnia.

Rzecznika niepokoi szczególnie sytuacja pacjentów wymagających hospitalizacji, którym zbliża się termin końca kary. Ich leczenie nie może się zacząć w warunkach więziennych, bo ze względu na odrębne finansowanie nie można go kontynuować w placówce pozawięziennej.  - Wiele z tych osób będzie w ten sposób czekać na terapię kilka lat i stanie się źródłem zakażenia innych – podkreślał Rzecznik.

Wskazał, że Europejski Trybunał Praw Człowieka, rozpatrując skargi na brak właściwej opieki medycznej w zakładach karnych i aresztach śledczych w kontekście naruszenia art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania), oczekuje równego traktowania chorych pozbawionych wolności i pacjentów korzystających z publicznej służby zdrowia.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przyjęła rezolucję nt. wirusowego zapalenia wątroby typu B i C, wzywającą rządy do podjęcia środków na rzecz wzrostu świadomości, poprawy profilaktyki, diagnostyki i leczenia.

Służba Więzienna podzieliła obawy RPO

Dyrektor Generalny Służby Więziennej zgodził się z RPO, że chorzy wymagający pilnego leczenia a opuszczający więzienie, muszą mieć zapewnione świadczenia medyczne. Dlatego też zastępca Dyrektora Generalnego SW mjr Marcin Strzelec – uznając za priorytet dobro pacjenta i właściwe rozdysponowanie środków publicznych - zwrócił się do Ministra Zdrowia o zacieśnienie współpracy na rzecz poprawy zdrowia pozbawionych wolności. Jednak mimo dwukrotnych apeli RPO resort zdrowia współpracy nie podjął, co RPO wypomniał w styczniu 2019 r. Adam Bodnar w piśmie do ministra Łukasza Szumowskiego.

Resort zapowiada współpracę z SW 

6 marca 2019 r. w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie z przedstawicielami Służby Więziennej  – odpowiedział teraz RPO wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. Była na nim mowa o kryteriach kwalifikacji/wyłączenia pacjentów do programów lekowych. Wskazano na możliwość korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej przez osoby, które są objęte systemem powszechnego ubezpieczenia. - Kwestia ta jest o tyle istotna, że osoby po odbyciu kary pozbawienia wolności często nie spełniają tego warunku – podkreśli wiceminister.

Ustalono, że Centralny Zarząd Służby Wiziennej prześle do Ministerstwa Zdrowia propozycję zmian zapisów w programie lekowym dotyczącym terapii WZW C, które usprawniłyby proces leczenia chorych po odbyciu kary pozbawienia wolności.

Maciej Miłkowski zapewnił, że resort przykłada bardzo dużo uwagi do problemu chorych z WZW C. - Działając w ramach obowiązujących przepisów prawnych oraz starannie równoważąc interesy wszystkich grup pacjentów, a także mając na względzie obowiązek dbania o dyscyplinę finansów publicznych, podejmowane są wielokierunkowe działania celem udostępniania pacjentom wielu opcji terapeutycznych - dodał.

Przypomniał, że warunkiem włączenia do programu lekowego jest spełnienie kryteriów kwalifikacji zawartych w jego opisie. Decyzja o kwalifikacji i włączeniu do programu lekowego oraz wyłączeniu chorego z programu leży w kompetencji lekarza prowadzącego terapię pacjenta. Kierując się aktualną wiedzą medyczną i korzystając z dostępnych metod diagnostyczno-terapeutycznych, lekarz decyduje o postępowaniu w określonym stanie klinicznym.

IX.517.283.2015

Więźniowie będą mogli dostawać owoce i warzywa. Służba Więzienna spełniła postulat Rzecznika

Data: 2019-03-08
  • Osoby pozbawione wolności będą mogły dostawac owoce i warzywa w ramach tzw. paczki żywnościowej
  • Firma obsługująca zamówienia twierdziła, że nie da się zrealizować zamówienia na owoce i i warzywa, bo nie sposób przewidzieć dokładnej ich wagi i ceny
  • O rozwiązanie problemu RPO wystąpił do Służby Więziennej
  • Dostał odpowiedź, że polecono wypracowanie odpowiedniej praktyki lub zmianę zasad sporządzania paczek - aby osadzeni mogli zamawiać warzywa i owoce, dostosowane do przechowywania w celach

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływały skargi osób pozbawionych wolności, że nie mogą w pełni korzystać z prawa do otrzymania paczki żywnościowej (tzw. e-paczki), ponieważ w jej ramach nie można zamówić owoców i warzyw.

Problem ten RPO badał już wcześniej (przed wprowadzeniem systemu e-paczki). Okazało się wtedy, że owoce i warzywa są niedopuszczane ze względów bezpieczeństwa. Aby wyeliminować możliwość nielegalnego przekazywania skazanym tą drogą przedmiotów niedozwolonych wprowadzono tzw. e-paczki, realizowane wyłącznie z artykułów dostarczonych przez kantynę. Dzięki temu asortyment towarów przekazywanych w paczkach miał zostać rozszerzony, również o owoce i warzywa.

E-paczkę mogą zamawiać osoby najbliższe dla osadzonego albo sam osadzony. Wraz ze złożeniem zamówienia trzeba również wpłacić samodzielnie obliczoną wg cennika kwotę. Dopiero po wpłynięciu środków na konto paczka jest realizowana.

Brak owoców i warzyw w asortymencie dostępnym w ramach e-paczki wynikał z decyzji podmiotu prowadzącego kantynę więzienną. Firma stanęła na stanowisku, że nie ma możliwości realizacji zamówienia na paczkę zawierającą owoce lub warzywa z uwzględnieniem dokładnej wagi zamówionego i opłaconego towaru (np. 1 kg). Niedopuszczalne jest natomiast dzielenie (krojenie) owoców i warzyw dostarczanych w paczkach celem osiągnięcia zamówionej wagi, gdyż większość z tych produktów utraciłaby swoje walory jeszcze przed dostarczeniem paczki do osadzonego.

W wystąpieniu z września 2018 r. Rzecznik proponował Służbie Więziennej możliwe rozwiązania problemu:

  1. Można zmienić zasady realizacji paczek żywnościowych:
  • w przypadku, gdy zamówienie składają osoby bliskie, może być ono zrealizowane za kwotę niższą niż wpłacona na rachunek kantyny, a nadwyżka będzie przekazana na konto depozytowe osadzonego,
  • w przypadku, gdy zamówienie składa sam osadzony, kwota należności za paczkę mogłaby być potrącana przez administrację jednostki penitencjarnej z jego konta depozytowego dopiero po otrzymaniu informacji od podmiotu realizującego zamówienie, jaki jest dokładny koszt sporządzenia paczki.
  1. Nie wszystkie warzywa i owoce są trudne do odważenia w pożądanej ilości.
  2. W przypadku niektórych owoców czy warzyw cena może być skalkulowana za sztukę, a nie za kilogram, np. jabłko, kiwi, ananas, kalarepa.
  3. Na rynku dostępne są owoce i warzywa w opakowaniach o ściśle określonej wadze, np. paczkowane pomidory, cebula.

Rzecznik zwrócił się o działania w aspekcie generalnym, bo firma realizująca zamówienia na paczki w Zakładzie Karnym w W. (skąd przyszła skarga) prowadzi kantyny również w innych więzieniach, gdzie zapewne stosuje takie same zasady. Prawdopodobne jest, że inne podmioty prowadzące kantyny również nie rozwiązały tej kwestii w satysfakcjonujący sposób.

W odpowiedzi z 18 lutego 2019 r. zastępca dyrektora generalnego SW płk Artur Dziadosz poinformował, że jeszcze w listopadzie 2018 r. polecił dyrektorom okręgowym Służby Więziennej podjęcie działań w celu wypracowania przez dyrektorów zakładów karnych i aresztów śledczych - w porozumieniu z operatorami kantyn - odpowiedniej praktyki. Ewentualnie polecił zmianę zasad sporządzania paczek, aby zapewnić osadzonym możliwość składania zamówień na wybrane warzywa i owoce, dostosowane do warunków przechowywania panujących w celach mieszkalnych.

IX.517.225.2016

Osoby karane nadal nie wejdą do więzień, aby pomóc w resocjalizacji skazanych. MS odpowiada Rzecznikowi

Data: 2019-02-21
  • Rząd nie wycofa się z przepisu zakazującego osobom wcześniej skazanym wstępu do zakładów karnych - aby mogli uczestniczyć w resocjalizacji więźniów  
  • Tak resort sprawiedliwości odpowiedział Rzecznikowi, który zwrócił się do premiera o zmianę tego przepisu
  • RPO argumentował, że utrudnia to resocjalizację skazanych, w czym chcieliby uczestniczyć dawni więźniowie, działający w organizacjach ułatwiających powrót do społeczeństwa 

Uwagę Rzecznika Praw Obywatelskich na problem zwróciło „Bractwo Więzienne – Samarytania”.

- Resocjalizacja rozumiana jako „powrót do społeczeństwa” nie może być prowadzona w oderwaniu od przedstawicieli tego społeczeństwa – napisał w listopadzie 2018 r. Adam Bodnar do premiera Mateusza Morawieckiego. - W tej sytuacji naturalne wydaje się, że prawodawca powinien zagwarantować organizacjom warunki umożliwiające skuteczne współdziałanie z administracją więzienia.

W myśl rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z 28 grudnia 2016 r. w sprawie współdziałania podmiotów w wykonywaniu kar, przedstawicielem podmiotu współdziałającego w procesie resocjalizacji nie może być ktoś, kto był skazany za przestępstwo popełnione umyślnie. RPO uważa, że warunek ten nie jest potrzebny. Wystarczą pozostałe warunki:

  • wolontariusze muszą mieć pełnię praw cywilnych i obywatelskich,
  • nie mogą być pozbawieni praw rodzicielskich,
  • muszą dawać rękojmię należytego wykonywania obowiązków.

Prawodawca uznał błędne, że jedynie osoby niekarane mogą pozytywnie wpływać na więźniów. Praktyka pokazuje bowiem, że nie mniej pozytywny wpływ mają byli skazani, którzy przeszli drogę nawrócenia i zmiany swojego życia. To ważne szczególnie w pracy samopomocowych grup anonimowych alkoholików i narkomanów.

Odpowiedź resortu

Minister Sprawiedliwości dostrzega wartość i potencjał efektywnej współpracy podmiotów zewnętrznych z organami i służbami państwowymi w zakresie zapobiegania przestępczości oraz resocjalizacji osób naruszających porządek prawny - napisał w odpowiedzi dla RPO wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Odnosząc się do postulatu Rzecznika, podkreślił że zakłady karne i areszty śledcze pełnią nie tylko funkcję resocjalizacyjną i socjalnobytową, ale przede wszystkim funkcję izolacyjną, o bezpośrednim wpływie na stan bezpieczeństwa publicznego.

Jednym z ustawowych zadań Służby Więziennej jest prowadzenie oddziaływań penitencjarnych i resocjalizacyjnych wobec skazanych, zapewnienie przestrzegania ich praw, a zwłaszcza humanitarnych warunków bytowych, poszanowania godności, opieki zdrowotnej i religijnej. Z drugiej zaś strony ustawa akcentuje zadanie ochrony społeczeństwa przed sprawcami przestępstw w zakładach karnych i aresztach śledczych oraz zapewnienie w nich porządku i bezpieczeństwa.

Określone w rozporządzeniu Prezesa Rady Ministrów kryterium niekaralności za przestępstwa popełnione umyślnie obowiązuje ponad od 20 lat (przewidziane było ono również w poprzednich rozporządzeniach z 1998 r. i z 2003 r.). - Wymóg ten, oczywiście do czasu zatarcia skazania, należy ocenić jako nieodzowny dla eliminacji zbędnych zagrożeń w wewnętrznym funkcjonowaniu zakładów karnych i aresztów śledczych, które ze swej natury są strefami o podwyższonym ryzyku wystąpienia różnorodnych zjawisk poważnie zakłócających spokój, porządek i bezpieczeństwo - oświadczył Patryk Jaki.

Z tych względów Ministerstwo Sprawiedliwości uznaje, że przepisy rozporządzenia tworzą optymalne ramy prawne prowadzenia przez podmioty zewnętrzne w zakładach karnych i aresztach działalności resocjalizacyjnej, terapeutycznej, społecznej i kulturalnej oraz ich współdziałania w tym zakresie z administracją więzienną. - Poprzez określenie wymogów, jakim muszą odpowiadać przedstawiciele tych podmiotów, dążą do minimalizowania ryzyka nadużyć z ich strony w przestrzeni penitencjarnej oraz zrównoważenia potrzeby skutecznej resocjalizacji z interesem bezpieczeństwa – podsumował wiceminister sprawiedliwości.

IX.517.1143.2018

MS: Reguły Nelsona Mandeli - tematem szkoleń Służby Więziennej

Data: 2019-02-20
  • Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2015 r. przyjęło tzw. Reguły Nelsona Mandeli – rekomendacje w celu poprawy sytuacji więźniów na świecie
  • Rzecznik spytał Ministerstwo Sprawiedliwości o zapowiadaną analizę zgodności polskiego prawa z Regułami i o upowszechnienie ich wśród Służby Więziennej
  • Zasady humanitaryzmu, zapobieganie torturom i innym formom okrutnego, nieludzkiego i poniżającego traktowania są tematem  szkoleń funkcjonariuszy SW - odpisał resort
  • Wskazał na działania dla poprawy warunków w zakładach karnych i aresztach -  nie odniósł się jednak do analizy zgodności prawa z Regułami Mandeli

7 października 2015 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję Standardy ONZ Minimum Traktowania Więźniów,  tzw. Reguły Nelsona Mandeli (który przez 27 lat był pozbawiony wolności przez reżim w RPA). Dokument jest zaktualizowaną wersją Wzorcowych Reguł ONZ Traktowania Więźniów z 1955 r.  Jego zasadniczym celem jest poprawienie sytuacji więźniów na świecie.

Reguły nie są wiążące, ale powinny być brane pod uwagę przy stanowieniu prawa krajowego oraz w praktyce postępowania z więźniami.  Jeszcze w 2015 r. Biuro RPO przygotowało ich tłumaczenie.

RPO pyta resort o analizę zgodności prawa z Regułami Mandeli

W październiku 2018 r. Adam Bodnar napisał do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, że   jeszcze w 2015 r. wiceminister Łukasz Piebiak informował RPO, że resort prowadzi szczegółową analizę zgodności polskiego prawa z Regułami Mandeli. Wskazał także, że po ostatecznym uzgodnieniu polskiej wersji językowej zostaną one opublikowane na stronach internetowych Ministerstwa oraz Służby Więziennej.

Rzecznik poprosił o informację, czy zapowiadana analiza  została przeprowadzona i jakie wnioski z niej wynikają. Zwrócił się także o informację, czy treść Reguł została już upowszechniona wśród funkcjonariuszy Służby Więziennej, a w szczególności - czy została uwzględniona w programie szkolenia.

Odpowiedź MS

- Uprzejmie informuję, iż obecnie trwają prace nad weryfikacją tłumaczenia Reguł. Po ostatecznym uzgodnieniu polskiej wersji językowej dokumentu, zostanie on umieszczony na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości – napisał do RPO wiceminister Marcin Warchoł.

Poinformował, że Służba Więzienna na bieżąco prowadzi działania zmierzające do poprawy warunków wykonywania kar pozbawienia wolności i tymczasowego aresztowania panujących w zakładach karnych i aresztach śledczych. Składają się na to przedsięwzięcia m.in. w obszarze działalności resocjalizacyjnej, szkoleniowej oraz działalności inwestycyjnej.

Warcin Warchoł przypomniał, że jednym z elementów reformy więziennictwa są plany budowy i modernizacji zakładów karnych. Reforma przyczynia się do poprawy warunków bytowych osadzonych. Ponad połowę więzień w Poslce zbudowano przed II wojną światową; są i takie, które liczą ponad 200 lat. - Wszelkie prace modernizacyjne i remontowe w tych jednostkach wymagały nie tyko zgody konserwatora zabytków, ale również ogromnych środków finansowych, mających na celu dostosowanie starych budynków i instalacji do aktualnych wymogów – podkreślił wiceminister.

Wskazał, że Zarządzenie Dyrektora Generalnego Służby Więziennej  z 21 grudnia 2010 r. w sprawie programów szkolenia wstępnego, zawodowego oraz specjalistycznego w Służbie Więziennej oraz czasu trwania szkoleń zawiera wiele uregulowań w zakresie promowania zawartych m.in.  w Regułach Mandeli postaw dotyczących traktowania więźniów, zapewnienia im ochrony i odpowiednich warunków.

Treści traktujące o zasadach humanitaryzmu, praworządności, tolerancji, akceptacji oraz z zakresu zapobiegania stosowania tortur i innych form okrutnego, nieludzkiego i poniżającego traktowania znajdują się także w programach kursu przygotowawczego, szkolenia podoficerów, chorążych i oficerów SW.  Wobec wszystkich funkcjonariuszy odbywających szkolenie wstępne i  szkolenie zawodowe na pierwszy stopień podoficerski, chorążego i oficerski w ramach bloku tematycznego „Międzynarodowe standardy wykonywania kary pozbawienia wolności", realizowane są treści programowe związane z realizacją i wdrażaniem Reguł Minimalnych ONZ. Omawiane są m.in:

  • standardy dotyczące przyjmowania więźniów do jednostek penitencjarnych oraz przygotowania ich do zwolnienia i udzielania pomocy postpenitencjarnej;
  • standardy dotyczące metod i środków oraz programów oddziaływania penitencjarnego;
  • standardy dotyczące organizacji życia uwięzionych, warunków materialnych, socjalnobytowych, opieki medycznej i religijnej;
  • standardy dotyczące personelu i jego relacji z osadzonymi;
  • standardy dotyczące postępowania ze szczególnymi kategoriami osadzonych.

Ponadto w Centralnym Ośrodku Szkolenia Służby Więziennej w Kaliszu trwają prace nad nowymi programami szkolenia wstępnego, zawodowego oraz specjalistycznego, którymi objęci zostaną w trakcie szkolenia zarówno funkcjonariusze, jak i pracownicy więziennictwa od 2019 r. W nowych programach w dalszym ciągu będą uwzględnione treści z zakresu zakazu stosowania tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania i postępowania z ofiarami przemocy, w szczególności uwzględniające tematykę związaną z międzynarodowymi standardami wykonywania kary pozbawienia wolności, zawartą w Regułach Mandeli.

Marcin Warchoł zapowiedział, że zgodnie z decyzją Ministra Sprawiedliwości powyższa problematyka będzie też przedmiotem wszechstronnego kształcenia w związku z utworzeniem uczelni Służby Więziennej. Aktualnie trwają prace nad programem studiów.

IX.071.3.2015

Pozbawieni wolności mają już dostęp do stron internetowych instytucji unijnych. Odpowiedź Służby Więziennej dla RPO

Data: 2019-02-08
  • Osoby pozbawione wolności skarżyły się na brak dostępu do serwisów internetowych instytucji unijnych (europa.eu) 
  • Rzecznik interweniował w tej sprawie u Dyrektora Generalnego Służby Więziennej
  • Dostał odpowiedź, że już od listopada 2018 r. strona ta jest udostępniona osadzonym

Jeden z więźniów złożył do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich skargę, że nie może uzyskać informacji dotyczących Unii Europejskiej za pośrednictwem stron internetowych instytucji unijnych (europa.eu).

Interwencja RPO

W piśmie do Dyrektora Generalnego SW w tej sprawie Rzecznik pisał, że dostrzega, iż od kilku Służba Więziennej dokłada starań, by zapewnić osobom pozbawionym wolności realizację prawa do informacji. Wynika ono z ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz stanowiska Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Więźniowie mają zatem zapewniony dostęp do kilkudziesięciu serwisów. Są to przede wszystkim strony polskich instytucji i organów państwowych. Skazani mają również dostęp do takich stron jak: www. echr.coe.int - European Court of Human Rights, zawierającej orzeczenia, decyzje, rezolucje oraz raporty Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Europejskiej Komisji Praw Człowieka oraz Komitetu Ministrów Rady Europy, czy strony zawierającej tekst Europejskiej Konwencji o zapobieganiu torturom oraz nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu, wraz ze sprawozdaniem wyjaśniającym.

Służba Więzienna wielokrotnie zapewniała RPO, że będzie sukcesywnie rozszerzać więźniom możliwość korzystania ze stron internetowych. Również sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Patryk Jaki deklarował, że w związku z wdrożeniem w jednostkach penitencjarnych usługi sieci informatycznej istnieje możliwość, z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa, udostępnienia osadzonym kolejnych stron internetowych.

Odpowiedź SW

Zgodnie z procedurą, dołączanie nowych stron odbywa się na wniosek osadzonych – napisał w odpowiedzi dla RPO z 18 stycznia 2019 r. zastępca dyrektora generalnego SW płk Grzegorz Fedorowicz. Analizy merytorycznej dokonuje Biuro Dyrektora Generalnego SW przy współpracy z Biurem Informatyki i Łączności, które ustala, czy wnioskowane strony spełniają zasady bezpieczeństwa. Strona, o której jest mowa w piśmie Rzecznika, została udostępniona 7 listopada 2018 r. na wniosek osoby pozbawionej wolności.

- Ze stanowisk komputerowych mogą korzystać wszystkie osoby pozbawione wolności, w tym tymczasowo aresztowani – podkreślił płk Fedorowicz.

Udostępnianie stron osobom pozbawionych wolności nie może jednak naruszać  porządku i zasad bezpieczeństwa w zakładzie karnym i areszcie śledczym. 

Wraz z dynamicznym rozwojem technologii ochrona cyberprzestrzeni stała się wyzwaniem także dla więziennictwa. Służba Więzienna zdaje sobie sprawę, że dostęp do stron internetowych stwarza możliwości przekazywania niekontrolowanych, nieuprawnionych, a nawet zagrażających bezpieczeństwu jednostki penitencjarnej informacji, stąd nadzór nad całym systemem pozostaje uzasadniony i nie może być kwestionowany – dodał zastępca dyrektora SW.

Obecnie trwają prace nad projektem zarządzenia Dyrektora Generalnego SW w sprawie udostępniania osobom pozbawionym wolności stron Biuletynu Informacji Publicznej oraz innych stron internetowych. Zostaną w nim uregulowane warunki, zakres i tryb udostępniania stron osobom pozbawionym wolności.

IX.517.3114.2018

Pięć propozycji zmian w traktowaniu więźniów chorujących psychicznie. Wystąpienie RPO do premiera

Data: 2019-01-31
  • Osoby w ciężkim stanie choroby psychicznej nie mogą trafiać do jednostek penitencjarnych
  • Skazani chorujący psychicznie, a stwarzający zagrożenie dla życia i zdrowia swojego i innych, którym więzienna służba zdrowia nie może zapewnić właściwych świadczeń lekarskich, powinni otrzymywać obligatoryjnie przerwę w karze i trafiać do zakładu psychiatrycznego o odpowiednim poziomie zabezpieczenia
  • Trzeba poprawić opiekę psychiatryczną w więzieniach, by można było zapewnić właściwe świadczenia (leczenie farmakologiczne i terapię) osobom chorującym psychicznie, których stan zdrowia pozwala jednak na odbywanie kary pozbawienia wolności
  • Trzeba zbierać informacje pozwalające na szybką i trafną diagnozę osób trafiających przed sąd, np. w drodze wywiadu środowiskowego
  • Policjanci muszą w sposób formalny odnotowywać w protokole zatrzymania, czy osoba zatrzymana należy do grupy osób z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną

Postępowanie wobec więźniów chorujących psychicznie stanowi teraz przedmiot debaty publicznej i prac w resortach -  w kontekście ostatniego dramatycznego zdarzenia w Gdańsku - zabójstwa Prezydenta Pawła Adamowicza. Rzecznik Praw Obywatelskich dowiedział się z mediów, że 25 stycznia 2019 r. premier omawiał z przedstawicielami klubów i kół poselskich nowe rozwiązania prawne chroniące społeczeństwo przed osobami, które są niebezpieczne ze względu na swój stan zdrowia psychicznego.

Rzecznik nie zna treści tego projektu, ale jako przedstawiciel państwa ustawowo zobowiązany do zajmowania się prawami osób pozbawionych wolności ma szczegółową wiedzę o sytuacji w więzieniach i problemach, z jakimi boryka się Służba Więzienna (w 2017 r. Biuro RPO wydało monografię „Osoby z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną osadzone w jednostkach penitencjarnych”). Ma więc wiedzę o tym, co szybko należy poprawić i zmienić w przepisach.

Adam Bodnar zwraca się z tym do premiera Mateusza Morawieckiego, apelując też, by planowane zmiany prawa były dokładnie przemyślane i poddane konsultacjom społecznym. W szczególności zaś ważny będzie w tej debacie głos praktyków, lekarzy psychiatrów zatrudnionych zarówno w szpitalach psychiatrycznych przywięziennych, jak i w szpitalach wolnościowych, ale także innych specjalistów z zakresu penitencjarystyki, kryminologii, psychologii.

O problemie, który zwrócił teraz uwagę władz na najwyższym szczeblu, RPO Adam Bodnar mówi od początku kadencji tj. od 2015 r. Szczegółowe uwagi i propozycje rozwiązań zawarł w wystąpieniach do Premiera, Komendanta Głównego Policji, Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, Ministra Sprawiedliwości, Ministra Zdrowia, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Teraz ponawia je, proponując premierowi rozwiązania poparte szczegółową analizą prawa i badaniami sytuacji osób pozbawionych wolności.

Trzeba zrozumieć, że mówimy o trzech grupach osób (w zależności od stanu zaawansowaniu choroby psychicznej):

  1. O osobach mających silne objawy psychotyczne i stanowiących zagrożenie dla siebie i innych – powinny zostać w ramach przerwy w karze umieszczone w zakładzie psychiatrycznym o odpowiednim poziomie zabezpieczenia (w jakim - powinien decydować sąd).
  2. O osobach mających objawy psychotyczne, ale nie stanowiących zagrożenia dla siebie i innych - mogą być one leczone w wolnościowych szpitalach psychiatrycznych w ramach przerwy w karze.
  3. O osobach chorujących psychiczne, które mogą być leczone przez więzienną służbę zdrowia, o ile zapewnia ona odpowiednie świadczenia – farmakologiczne oraz rehabilitacyjne.

Postulaty RPO

Do więzień nie mogą być przyjmowane osoby chorujące psychicznie, w stanie ostrych objawów psychotycznych

Do połowy 2015 r. tak nie było, ale na podstawie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 23 czerwca 2015 r. (w sprawie czynności administracyjnych związanych z wykonywaniem tymczasowego aresztowania oraz kar i środków przymusu skutkujących pozbawienie wolności oraz dokumentowania tych czynności) Służba Więzienna została zobowiązana do przyjmowania do jednostek penitencjarnych osób w takim stanie. Rzecznik w tej sprawie alarmował już w 2016 r. i dowiedział się, że Minister Sprawiedliwości nie widzi możliwości powrotu do poprzednich przepisów.

Rzecznik powtarza, że osoby w ciężkim stanie choroby psychicznej nie powinny być przyjmowane do jednostek penitencjarnych. Miejscem właściwym dla nich jest zakład psychiatryczny, w którym będą mieć zapewnioną całodobową i natychmiastową opiekę psychiatryczną.

Osoby, u których objawy choroby psychicznej ujawniły się w trakcie odbywania kary, a ich nasilenie powoduje zagrożenie, powinny dostawać przerwę i być leczone w pozawięziennych zakładach psychiatrycznych o odpowiednim, dla danej osoby, poziomie zabezpieczenia

Kodeks karny wykonawczy przewiduje, że w wypadku choroby psychicznej sąd penitencjarny udziela przerwy w wykonaniu kary do czasu ustania przeszkody (art. 153 § 1 k.k.w. w zw. z art. 150 § 1 k.k.w.). Rzecznik zna jednak przykłady osób (często chorujących np. na schizofrenię), które mimo ujawnienia się choroby i stanowiska lekarza-psychiatry nie zostały zwolnione na leczenie. Sędziowie nie udzielają przerw w karze, bo w przepisach jest luka: jeśli osoba odbywająca karę zachorowała dopiero po popełnieniu czynu zabronionego, to nie można jej umieścić w pozawięziennym zakładzie psychiatrycznym o odpowiednim stopniu zabezpieczenia po to, by lecząc się, nie stanowiła zagrożenia dla społeczeństwa.

W tej sprawie RPO alarmował w grudniu 2016 r. Ministra Zdrowia i Ministra Sprawiedliwości, a w lipcu 2017 r. zaproponował im utworzenie międzyresortowego zespołu roboczego. Pomysł został przyjęty z aprobatą, ale o efektach prac zespołu nic nie wiadomo (stąd ponowne wystąpienie do Ministra Sprawiedliwości 17 stycznia 2019 r.).

Więzienna służba zdrowia musi być lepiej przygotowania do leczenia osób chorujących psychicznie, których stan zdrowia pozwala na pobyt  w warunkach izolacji penitencjarnej

Służba Więzienna dysponuje dziś jedynie 66 miejscami w pięciu szpitalach psychiatrycznych, do tego w placówkach tych prowadzi się też obserwację sądowo-psychiatryczne. To znaczy, że Służba Więzienna nie jest w stanie zapewnić natychmiastowej i właściwej opieki osobom przyjmowanym do jednostki penitencjarnej w stanie psychozy i tym, którzy zachorowali podczas odbywania kary.

Dziś tylko jeden szpital psychiatryczny, przy Areszcie Śledczym w Szczecinie, zapewnia chorującym psychicznie nie tylko farmakoterapię, ale również zajęcia rehabilitacyjne (sesje pomocy psychologicznej, w szczególności w postaci psychoterapii indywidualnej, grupowej lub rodzinnej; edukację i psychoedukację; terapię zajęciową; trening umiejętności społecznych; arteterapię; terapię ruchową).

Bez takiej terapii warunki leczenia nie odbiegają istotnie od warunków w celi, gdzie osadzony dostaje tylko leki. I zdarza się, że w takich warunkach przebywają osoby z czynnymi objawami choroby psychicznej.

Niezmiernie ważnym aspektem jest również wczesna identyfikacja osoby chorej psychicznie

Obecnie Kodeks postępowania karnego wymaga przeprowadzenia wywiadu środowiskowego tylko w dwóch przypadkach:

  • w sprawach o zbrodnie,
  • w stosunku do oskarżonego, który w chwili czynu nie ukończył 21. roku życia, jeżeli zarzucono mu popełnienie umyślnego występku przeciwko życiu.

Ustawodawca powinien rozważyć wprowadzenie trzeciego przypadku  - sytuacji podejrzenia niepełnosprawności intelektualnej lub psychicznej u oskarżonego (podejrzanego). Wiedza tak zdobyta mogłaby poprzedzać ewentualne badanie psychiatryczne czy psychologiczne. Mogłaby pomóc ustaleniu właściwego środka prawnego (np. leczniczego środka zabezpieczającego).

Rzecznik pisał o tym 29 marca 2018 r. do Ministra Sprawiedliwości. Do dziś nie dostał odpowiedzi.

IX.517.2.2015

Osoby chorujące psychicznie powinny trafiać z więzień do szpitali. Ponowna interwencja RPO

Data: 2019-01-21
  • Osoby chorujące psychicznie nie mogą przebywać w więzieniach, bo nie są tam leczone
  • Rzecznik od dawna upomina się o przepisy umożliwiające umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym chorujących psychicznie skazanych, którzy stanowią zagrożenie
  • Sąd udzielałby wtedy obligatoryjnej przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolności z powodu choroby psychicznej
  • Dziś często nie ma możliwości przeniesienia takiej osoby do szpitala

Rzecznik Praw Obywatelskich ponownie zwrócił uwagę Ministra Sprawiedliwości na sytuację osób pozbawionych wolności, cierpiących na poważne choroby psychiczne, stanowiących bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia własnego i innych osób. 

Od 2016 r. Rzecznik występuje do ministrów sprawiedliwości oraz zdrowia o stworzenie podstaw prawnych dla umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym o odpowiednim stopniu zabezpieczenia osób, którym sąd penitencjarny udzielił obligatoryjnej przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolności z powodu choroby psychicznej, a które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia swojego oraz innych osób.

- Rozwiązanie to pozwoliłoby zarówno leczyć te osoby psychiatrycznie, jak i izolować je od społeczeństwa – podkreśla Adam Bodnar.

Obecna luka prawna powoduje, że zdarzają się przypadki nieudzielenia skazanym przerwy w wykonaniu kary ze względu na brak możliwości przeniesienia ich do zakładu psychiatrycznego. Niejednokrotnie osoby takie odbywają resztę kary pozbawienia wolności w przywięziennych szpitalach psychiatrycznych.

Z odpowiedzi wynikało, że oba resorty powołają wspólny zespół roboczy, który wypracuje właściwe regulacje prawne. Do dziś Rzecznik nie dostał zaś odpowiedzi na pytanie, czy zespół powołano oraz jakie są efekty jego działań. Dlatego Adam Bodnar zwrócił się do ministra Zbigniewa Ziobry o pilne podjęcie skutecznych działań mających na celu wyeliminowanie tej luki prawnej.

W ubiegłym tygodniu minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że resorty zdrowia i sprawiedliwości zakończyły prace nad projektem przewidującym obligatoryjne badania i leczenie osób, u których wykryto chorobę psychiczną w trakcie odbywania kary, a które wychodzą na wolność i mogą stanowić zagrożenie dla siebie i innych. Po zasięgnięciu opinii biegłego sąd mógłby kierować taką osobę na przymusowe leczenie ambulatoryjne lub w zakładzie zamkniętym. 

Dotychczasowe działania RPO

W 2016 r., na początku kadencji Adama Bodnara, rzecznik przedstawił informacje o tym, że w polskich więzieniach mogą być pozbawieni wolności ludzie, którzy - ze względu na niepełnosprawność intelektualną lub chorobę psychiczną - w ogóle nie powinni się tam znaleźć. Są też osoby, które mogą odbywać karę, ale nie w zwykłym reżimie, tylko pod opieką specjalistów, korzystając z programów terapeutycznych, w warunkach zapewniających bezpieczeństwo zarówno im, jak i współosadzonym oraz funkcjonariuszom.

W lutym 2018 r. RPO przedstawił raport swych działań w tej sprawie. Zbadano sytuację ponad 100 osób chorujących psychicznie lub z niepełnosprawnością intelektualną, o których RPO wiedział, że przebywają w jednostkach penitencjarnych. Większość przypadków wymagała interwencji. W efekcie RPO zakwestionował 45 proc. rozstrzygnięć sądowych - wystąpił z 14 kasacjami (13 uwzględniono) i  złożył 22 wystąpienia do prezesów sądów o wznowienie postepowania (18 spraw wznowiono). Skierował też 25 wystąpień do władz w sprawie wykrytych problemów generalnych. Zgłoszone postulaty są już częściowo realizowane.

- Trzeba zmienić przepisy i praktykę postępowania wobec osób z niepełnosprawnością psychiczną  lub intelektualną, które są uczestnikami postepowania karnego. Inaczej prawa tych osób - a zatem człowieka w ogóle - będą w naszym kraju bardzo poważnie zagrożone – mówił Adam Bodnar, prezentując raport.

Zmiany muszą być głębsze:

  • osoby chorujące psychicznie, w ostrej psychozie, nie mogą trafiać do więzienia
  • musimy wyznaczyć, które szpitale psychiatryczne będą przyjmować osoby chorujące psychiczne, wobec których zastosowano areszt tymczasowy
  • musimy zmienić tak przepisy, by leczyć w szpitalach psychiatrycznych tych skazanych, którzy chorują psychicznie, a w warunkach więziennych nie można już im pomóc
  • policjanci muszą odnotowywać w notatkach służbowych np. to, że kontakt z daną osobą jest utrudniony
  • prokuratorzy powinni wykazywali większą wrażliwość i powoływać biegłych w przypadku wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego danej osoby
  • sądy nie mogą ignorować przesłanek świadczących o tym, że dana osoba może mieć kłopot z  korzystaniem ze swoich praw (a zdarza się, że takim osobom nie zapewnia się obrońcy, mimo że jest to w ich przypadku obligatoryjne!), zapadają też wyroki nieuwzględniające możliwości  odbycia kary przez skazanego
  • kuratorzy nie mogą wnioskować o umieszczenie w zakładzie karnym kogoś, kto nie zapłacił zasądzonej grzywny albo nie wykonał wskazanych w wyroku prac społecznie użytecznych – nie widząc tej osoby, a sąd nie sprawdza, czy taka osoba może w ogóle zasądzony wyrok wykonać
  • funkcjonariusze Służby Więziennej nie mogą nie przekazywać ważnych informacji o osadzonym prokuratorom, sądom, sędziemu penitencjarnemu
  • sędziowie penitencjarni muszą z większą wrażliwością reagować na sygnały, które skłaniałyby do podjęcia działań w ramach ich kompetencji (spotkania z osadzonymi, wydawanie zaleceń Służbie Więziennej, wystąpienia z urzędu o przerwę w odbywaniu kary)
  • policjanci, prokuratorzy, sędziowie, kuratorzy, funkcjonariusze SW muszą się szkolić w tym zakresie

Raport RPO zawarty jest w publikacji „Osoby z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną w jednostkach penitencjarnych”. 

IX.517.570.2016

Cele większe niż 10-osobowe - do likwidacji. Służba Więzienna przyznaje rację RPO

Data: 2019-01-02
  • Cele większe niż 10-osobowe będą stopniowo likwidowane – zapowiada Służba Więzienna
  • To odpowiedź na taki postulat RPO, który wskazywał, że narusza to prawo do humanitarnego traktowania osób pozbawionych wolności
  • Umieszczanie skazanych w takich celach powoduje wzrost napięcia i stresu, co  prowadzi do sytuacji konfliktowych

- Jak mówię o przeludnieniu w więzieniach, to nie mówię tylko i wyłącznie o tym, że nie respektujemy normy, która jest nam od lat proponowana i rekomendowana przez komitet Rady Europy ds. przeciwdziałania torturom, nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu, a która mówi, że powinniśmy mieć 4 m2 na jednego więźnia, ale mówię także o tym, że w Polsce wciąż są więzienia, w których w celi przebywa ponad 10 osób – podkreślał Adam Bodnar w Senacie 23 listopada 2018 r.  

- Proszę sobie wyobrazić, że ponad 10 osób – a byłem w takich celach 13-, 14-, 15-osobowych – mieszka cały czas ze sobą w wielkim pomieszczeniu, bo to jest 50–60 m2. Tych kilkanaście osób przez 24 godziny na dobę przebywa razem ze sobą. To nie jest standard, który powinniśmy dopuszczać w państwie członkowskim Unii Europejskiej, państwie, które mieni się jako to, które przestrzega tak podstawowych praw. Tak więc wydaje mi się, że chociażby ograniczenie istnienia cel 10-osobowych powinno być niezwykle istotnym postulatem - dodał.

Dlatego rzecznik zdecydował, że skargi osadzonych na odbywanie kary w celach większych niż 10-osobowe będą uznawane w Biurze RPO za zasadne, w związku z naruszeniem prawa do humanitarnego traktowania osób pozbawionych wolności. Zwrócił się również do dyrektora generalnego Służby Więziennej o przyjęcie planu likwidacji tego typu cel.

Bezpieczeństwo i warunki bytowe

Umieszczanie w bardzo dużych celach wielu osób, które często mają problem z kontrolowaniem emocji, powoduje wzrost napięcia i stresu, co z kolei prowadzi do sytuacji konfliktowych. Nie bez znaczenia jest również bardzo mała aktywność poza celą takich osób w zakładach karnych typu zamkniętego. Każdy konflikt stanowi zagrożenie dla wewnętrznego bezpieczeństwa więzienia i bezpieczeństwa osobistego osadzonego. Cierpią przede wszystkim więźniowie słabsi, zajmujący z różnych powodów niższą pozycję w grupie. Do znęcania się fizycznego i psychicznego dochodzi najczęściej właśnie w celach wieloosobowych.

Trudne są tam również warunki bytowe. Niejednokrotnie są one wyposażone są zaledwie w jedną toaletę i jedną umywalkę, co narusza prawo do prywatności osadzonych. Brak sprawnej wentylacji powoduje zaś, że w celi panuje zaduch i nieustannie utrzymuje się nieprzyjemny zapach z kącika sanitarnego.

Statystyki

Według Biura Informacji i Statystyki Centralnego Zarządu Służby Więziennej  31 lipca 2018 r. w jednostkach penitencjarnych typu zamkniętego funkcjonowało 89 cel większych niż dziesięcioosobowe: jedenastoosobowych – 13, dwunastoosobowych – 23, trzynastoosobowych – 18, czternastoosobowych – 6, piętnastoosobowych – 2, szesnastoosobowych – 23, siedemnastoosobowych – 3 i jedna osiemnastoosobowa. Jednostka, w której mogą wystąpić największe problemy, to Areszt Śledczy w Białymstoku, gdzie w celach o pojemności większej niż dziesięcioosobowa przewidziano zakwaterowanie dla 260 osadzonych na ogólną pojemność 713, co stanowi 36,46 % miejsc.

Standardy międzynarodowe

Przepisy krajowe nie regulują maksymalnej pojemności cel mieszkalnych w jednostkach penitencjarnych. Zdaniem RPO warunki sanitarno-higieniczne panujące w kilkunastoosobowych celach są jednak niezgodne z:

  • kodeksową zasadą wykonywania kar i środków zapobiegawczych w sposób humanitarny, z poszanowaniem godności ludzkiej,
  • stanowiskiem Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom (CPT), w którym czytamy m.in. „duże cele wieloosobowe nieodłącznie wiążą się z brakiem prywatności życia codziennego osadzonych. Ponadto, istnieje wysokie ryzyko zastraszenia i przemocy”,
  • Regułą 19.3 Europejskich Reguł Więziennych – więźniowie powinni mieć bezpośredni dostęp do pomieszczeń sanitarnych, które są higieniczne i respektują prywatność,
  • Regułą 15 Reguł Mandeli - urządzenia sanitarne będą odpowiednie do zapewnienia każdemu więźniowi możliwości zaspokojenia potrzeb naturalnych w czysty i przyzwoity sposób.

Odpowiedź Służby Więziennej

W piśmie z 19 grudnia 2018 r. zastępca dyrektora generalnego SW poinformował, że podziela pogląd Rzecznika dotyczący likwidacji w jednostkach penitencjarnych typu zamkniętego cel mieszkalnych większych niż dziesięcioosobowe. Powołał się na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa i porządku, a także kwaterowanie osadzonych na podstawie indywidualnej oceny ryzyka i potrzeb, z uwzględnieniem wymogów formalnych rozmieszczenia więźniów. Przyznał też fakt niedogodności i problemów wynikających z przebywania osadzonych w tak dużych celach.

Zmniejszanie pojemności tych cel ma odbywać się sukcesywnie. Chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa osadzonych, a także odpowiedniej liczby miejsc zakwaterowania w przypadku przyjmowania większej liczby osadzonych.

Do dyrektorów okręgowych SW wystosowano pismo z prośbą o propozycje co do sposobu zlikwidowania cel powyżej 10 miejsc oraz podanie ewentualnych kosztów tego rozwiązania. Po otrzymaniu tych informacji będzie można sporządzić zestawienie działań koniecznych do podjęcia likwidacji cel większych niż dziesięcioosobowe wraz z określeniem kosztów.

Służba Więzienna podkreśla, że prowadzi nieustanne działania zmierzające do stałej poprawy warunków w zakładach karnych i aresztach śledczych, w tym działalność inwestycyjno-remontową, np. poprawę warunków sanitarno-bytowych w celach.

IX.517.599.2017

Dlaczego więzień poruszający się na wózku ma spędzać czas tylko w celi mieszkalnej? RPO o dostosowaniu jednostek penitencjarnych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami

Data: 2018-11-09
  • Mężczyzna poruszający się na wózku inwalidzkim, który trafił do aresztu śledczego nie może samodzielnie dotrzeć do świetlicy, sali widzeń, placu spacerowego, kaplicy
  • Dyrektor okręgowy Służby Więziennej uznaje skargę więźnia za nieuzasadnioną, powołując się na odpowiednie przystosowanie cel mieszkalnych i łaźni
  • W ocenie RPO konieczne jest jednak pełne dostosowanie infrastruktury jednostek penitencjarnych do potrzeb osób, które mają problem z samodzielnym poruszaniem się

Rzecznik zajmował się sprawą przebywającego w areszcie śledczym mężczyzny poruszającego się na wózku inwalidzkim. Osadzony skarżył się, że ma ograniczony dostęp do świetlicy, sali widzeń, placu spacerowego, kaplicy, a nawet do ambulatorium z uwagi na bariery architektoniczne (brak podjazdów).

Dyrektor okręgowy Służby Więziennej, który na wniosek Rzecznika badał sprawę, wskazał, że cele mieszkalne w Areszcie przeznaczone dla osób z niepełnosprawnościami są odpowiednio wyposażone. Posiadają uchwyty i barierki w kącikach sanitarnych oraz szersze przejścia umożliwiające przejazd wózkiem inwalidzkim. Również łaźnie wyposażone są w stanowiska kąpielowe przystosowane do kąpieli osób z niepełnosprawnością. Jednocześnie dyrektor przyznał, że warunki techniczne budynku, w którym zlokalizowana jest sala widzeń, kaplica, biblioteka, magazyn oraz sala posiedzeń sądu penitencjarnego, uniemożliwiają dostosowanie klatek schodowych do potrzeb osób poruszających się na wózku inwalidzkim. Szerokość klatek schodowych oraz lokalizacja obiektu uniemożliwia zastosowanie podjazdów czy dźwigów osobowych. Do sali widzeń wózki oraz osoby z niepełnosprawnością są wnoszone. Sala widzeń również nie jest przystosowana dla ich potrzeb.

Jednocześnie podkreślił, że dyrektor aresztu podejmuje starania mające na celu likwidację tych barier architektonicznych:

  • wykonano jeden podjazd dla osób niepełnosprawnych do budynku, w którym przebywają osoby tymczasowo aresztowane,
  • wykonano platformę schodową do pomieszczeń ambulatoryjnych,
  • zabezpieczono środki na wykonanie podjazdu dla osób niepełnosprawnych do budynku przeznaczonego dla osób skazanych.

Mając na uwadze te działania oraz przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury, które zwalniają jednostki penitencjarne z obowiązku dostosowania dojść do potrzeb osób niepełnosprawnych, dyrektor okręgowy uznał skargę osadzonego za nieuzasadnioną.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie podzielił tego stanowiska. W ocenie RPO konieczne jest bowiem pełne dostosowanie infrastruktury jednostek penitencjarnych do potrzeby osób z niepełnosprawnością i z takim postulatem zwrócił się do dyrektora okręgowego SW.

Zarówno Karta Praw Osób Niepełnosprawnych, jak i Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych mają zastosowanie również do osób pozbawionych wolności oraz środowiska stworzonego w miejscu ich osadzenia. Zobowiązują one wszelkie instytucje państwowe do zapewnienia osobom z niepełnosprawnościami prawa do życia w środowisku wolnym od barier oraz pełnego udziału we wszystkich jego sferach.

Tymczasem w okresie, którego dotyczy skarga, osoby mające problemy z samodzielnym poruszaniem bardzo często nie korzystały z wyjść, np. na spacer, na świetlicę. Większość czasu spędzały więc w celi mieszkalnej. Ich ewentualne przemieszczanie się było w pełni uzależnione od pomocy osób trzecich, co mogło przyczyniać się do zwiększenia poczucia dyskomfortu oraz frustracji u osoby poruszającej się na wózku inwalidzkim.

Trzeba również pamiętać o orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W sprawie Vincent przeciwko Francji (6253/03), Trybunał stwierdził naruszenie art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka przez osadzenie więźnia poruszającego się na wózku inwalidzkim w celi, której wyposażenie nie było całkowicie dostosowane do osób niepełnosprawnych oraz której nie był w stanie samodzielnie opuścić. Podobne sprawy były rozpatrywane przeciwko Polsce. W sprawie D.G. przeciwko Polsce (skarga nr 45705/07) skarżący, który jest osobą poruszającą się na wózku inwalidzkim, zarzucił polskim władzom niezapewnienie odpowiednich dla jego potrzeb warunków w zakładach karnych, w których przebywał. Trybunał podkreślił w wyroku, że pozbawienie wolności osoby cierpiącej z powodu niepełnosprawności fizycznej w warunkach nieodpowiednich do jej stanu zdrowia, lub przerzucenie odpowiedzialności za podstawowe czynności na współwięźniów stanowi poniżające traktowanie w rozumieniu Konwencji Praw Człowieka.

IX.517.1002.2017

Trzy lata po przyjęciu przez ONZ Reguł Nelsona Mandeli RPO pyta o zgodność z nimi polskiego prawa

Data: 2018-10-11
  • Trzy lata temu Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło tzw. Reguły Nelsona Mandeli - rekomendacje, których zasadniczym celem jest poprawienie sytuacji więźniów na świecie
  • RPO pyta Ministerstwo Sprawiedliwości o zapowiadaną w 2015 r. analizę zgodności polskiego prawa z tymi regułami  
  • Rzecznik upomina się także o ich upowszechnienie wśród funkcjonariuszy Służby Więziennej, w tym podczas szkoleń

7 października 2015 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję Standardy ONZ Minimum Traktowania Więźniów,  tzw. Reguły Nelsona Mandeli (który przez 27 lat był pozbawiony wolności przez reżim w RPA). Dokument jest zaktualizowaną wersją Wzorcowych Reguł ONZ Traktowania Więźniów z 1955 r.  Jego zasadniczym celem jest poprawienie sytuacji więźniów na świecie.

Reguły nie są wiążące, ale powinny być brane pod uwagę przy stanowieniu prawa krajowego oraz w praktyce postępowania z więźniami.  Jeszcze w 2015 r.  Biuro RPO przygotowało ich tłumaczenie.

Adam Bodnar w wystąpieniu do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przypomniał, że w grudniu 2015 r. wiceminister Łukasz Piebiak informował RPO, że resort prowadzi szczegółową analizę zgodności polskiego prawa z Regułami. Wskazał także, że po ostatecznym uzgodnieniu polskiej wersji językowej zostaną one opublikowane na stronach internetowych Ministerstwa oraz Służby Więziennej.

Rzecznik poprosił o informację, czy zapowiadana analiza  została przeprowadzona i jakie wnioski z niej wynikają. Zwrócił się także o informację, czy treść Reguł została już upowszechniona wśród funkcjonariuszy Służby Więziennej, a w szczególności - czy została uwzględniona w programie szkolenia.

We wrześniu 2018 r.  na dorocznej konferencji Human Dimension Implementation Meeting, która odbyła się w Warszawie, jedno ze spotkań dotyczyło właśnie Reguł Nelsona Mandeli. Zaprezentowano publikację pt. “Guidance Document on the Nelson Mandela Rules”, wydaną przez OBWE (OSCE) oraz Penal Reform International.  RPO zwraca uwagę ministra na tę publikację i konieczność jej przetłumaczenia na potrzeby szkolenia funkcjonariuszy SW.

Z kolei w 2016 r. ONZ wydała poradnik odnoszący się do kwestii technicznych budynków więziennych, uwzględniający Reguły Nelsona Mandeli - “Technical Guidance for Prison Planning. Technical and operational considerations based on the Nelson Mandela Rules”.  Według RPO wobec zapowiedzi czy rozpoczęcia budowy nowych więzień istotne pozostaje ich funkcjonalne zaprojektowanie i wykonanie. - W realizacji tego zadania zapewne pomocny będzie wskazany dokument – ocenił Rzecznik.

IX.071.3.2015

Osoby pozbawione wolności wciąż nie mogą otrzymywać w paczkach owoców i warzyw. Rzecznik występuje do Służby Więziennej

Data: 2018-10-02
  • Osoby pozbawione wolności wciąż nie mogą otrzymywać owoców i warzyw w ramach tzw. paczki żywnościowej
  • Firma obsługująca zamówienia twierdzi, że nie da się zrealizować zamówienia na paczkę, bo nie da się przewidzieć dokładnej wagi i ceny towaru
  • Zastępczyni RPO Hanna Machińska zwróciła się do dyrektora generalnego Służby Więziennej gen. Jacka Kitlińskiego proponując kilka rozwiązań tego problemu

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich zwrócił się pan Rafał przebywający w zakładzie karnym. W skardze zwrócił uwagę, że nie może w pełni korzystać z prawa do otrzymania paczki żywnościowej, ponieważ w ramach tzw. e-paczki nie można zamówić owoców i warzyw.

E-paczkę mogą zamawiać osoby najbliższe dla osadzonego albo sam osadzony. Wraz ze złożeniem zamówienia trzeba również wpłacić samodzielnie obliczoną wg cennika kwotę. Dopiero po wpłynięciu środków na konto paczka jest realizowana. Tymczasem waga niektórych owoców i warzyw nie może być dokładnie określona w chwili składania zamówienia, więc obliczenie z góry dokładnej kwoty należności nie jest możliwe.

W wystąpieniu zastępczyni RPO zaproponowała możliwe rozwiązania tego problemu:

  1. Można zmienić zasady realizacji paczek żywnościowych:
    1. w przypadku, gdy zamówienie składają osoby bliskie, może być ono zrealizowane za kwotę niższą niż wpłacona na rachunek kantyny, a nadwyżka będzie przekazana na konto depozytowe osadzonego.
    2. w przypadku, gdy zamówienie składa sam osadzony, kwota należności za paczkę mogłaby być potrącana przez administrację jednostki penitencjarnej z jego konta depozytowego dopiero po otrzymaniu informacji od podmiotu realizującego zamówienie, jaki jest dokładny koszt sporządzenia paczki.
  2. Nie wszystkie warzywa i owoce są trudne do odważenia w pożądanej ilości.
  3. W przypadku niektórych owoców czy warzyw cena może być skalkulowana za sztukę, a nie za kilogram, np. jabłko, kiwi, ananas, kalarepa.
  4. Na rynku dostępne są owoce i warzywa w opakowaniach o ściśle określonej wadze, np. paczkowane pomidory, cebula.

Problem ten był już badany przez Rzecznika Praw Obywatelskich w związku z wcześniejszą skargą osadzonego przed wprowadzeniem systemu e-paczki. Okazało się wtedy, że owoce i warzywa są niedopuszczane do sprzedaży ze względów bezpieczeństwa. Aby wyeliminować możliwość nielegalnego przekazywania skazanym tą drogą przedmiotów niedozwolonych wprowadzono tzw. e-paczki, realizowane wyłącznie z artykułów dostarczonych przez kantynę. Dzięki temu asortyment towarów przekazywanych w paczkach miał zostać rozszerzony, również o owoce i warzywa.

IX.517.225.2016 z 24 września 2018 r.

Kolejne wystąpienie RPO w sprawie porządków więziennych

Data: 2018-07-31
  • Porządki wewnętrzne aresztów śledczych i zakładów karnych nadal zawierają regulacje sprzeczne z Kodeksem karnym wykonawczym i aktami wydanymi na jego podstawie .
  • Nie są też publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej, czyli w tych serwisach internetowych, do których mają dostęp osadzeni i ich rodziny.
  • Starania Dyrekcji Generalnej Służby Więziennej by ten stan rzeczy zmienić nie przynoszą oczekiwanych efektów.

Rzecznik Praw Obywatelskich zabiega o poprawę jakości porządków wewnętrznych aresztów śledczych i zakładów karnych od lat. Nadal jednak zawierają one regulacje sprzeczne z Kodeksem karnym wykonawczym i aktami wydanymi na jego podstawie . Nie są też publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej, czyli w tych serwisach internetowych, do których mają dostęp osadzeni i ich rodziny. Starania Dyrekcji Generalnej Służby Więziennej by ten stan rzeczy zmienić nie przynoszą oczekiwanych efektów.

W wyniku korespondencji z RPO Służba Więzienna podjęła działania - porządki wewnętrzne miały zostać sprawdzone pod kątem zgodności z aktami prawa powszechnie obowiązującego i dotychczasowymi zaleceniami Dyrektora Generalnego Służby Więziennej oraz upublicznione na BIP.  Jednak nie wszędzie tak się stało, na co RPO zwraca uwagę w wystąpieniu z 26 lipca 2018 r..

RPO zwraca uwagę, iż nadal niezgodnie z prawem są uregulowane kwestie dotyczące praw więźniów, np. rozmów telefonicznych, widzeń, korespondencji.

Skazany, korzystając z przysługujących praw i wolności w zakładzie karnym, musi liczyć się z ograniczeniami, które są nieodzownym elementem wykonania kary w warunkach izolacyjnych. Ograniczenia te nie mogą być jednak dalej idące, niż określa to Kodeks karny wykonawczy.

Trzeba pamiętać, że osadzeni zmieniają miejsce pobytu. Pokazywanie im, jak płynne i niestałe są reguły dotyczące ich życia, nie uczą poszanowania do prawa i utrudniają resocjalizację.

IX.517.1709.2016

Wirusowe zapalenie wątroby u pozbawionych wolności - jak zapobiegać, jak leczyć. RPO pisze do Służby Więziennej

Data: 2018-07-10
  • O kompleksowe programy oświatowo-zdrowotne dotyczące walki z wirusowym zapaleniem wątroby typu C u osób pozbawionych wolności pyta Służbę Więzienną Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Zmniejszeniu zagrożeń ma służyć nie tylko wczesne wykrywanie i leczenie WZW typu C w warunkach izolacji, ale i zwiększanie wiedzy osadzonych oraz funkcjonariuszy SW o czynnikach ryzyka 
  • Rzecznik wskazuje, że nie ma procedur włączania osób opuszczających więzienia, a wciąż wymagających leczenia, do grupy osób oczekujących na terapię w warunkach wolnościowych

Adam Bodnar wystąpił do dyrektora generalnego Służby Więziennej gen. Jacka Kitlińskiego w sprawie osób pozbawionych wolności, chorych na wirusowe zapalenie wątroby typu C. Spytał m.in. o dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej więźniów zakażonych wirusem HCV oraz chorych na WZW typu C.

Wciąż są aktualne problemy związane z zachorowaniami wśród osadzonych, ich dostępem do świadczeń medycznych, leczeniem i profilaktyką. W dotychczasowej korespondencji i rzecznik, i Służba Więzienna za istotną uznali profilaktykę pierwotną. Chodzi o zwiększenie wiedzy osadzonych oraz funkcjonariuszy i pracowników SW, w tym personelu medycznego, o drogach zakażenia i czynnikach ryzyka, o możliwościach zapobiegania zakażeniom i zachorowaniom itp.

Rzecznik apelował do SW o zaplanowanie długofalowej strategii przeciwdziałania zakażeniom HCV i zwalczania WZW typu C.  Dlatego jest zainteresowany, czy i jak takie takie programy są realizowane. Miały one być wdrożone  - zgodnie z zapowiedziami SW – w 2017 r.

Za równie ważne RPO uznał profilaktykę wtórną, czyli wczesne wykrywanie oraz leczenie chorych w warunkach więziennych. Skuteczność tych działań zależy przede wszystkim od  środków finansowych.

Np. od czerwca 2016 r. w Zakładzie Karnym w Potulicach chorzy mieli być już objęci nową, ale niestety bardzo kosztowną formą leczenia (bez interferonu).  RPO wyrażał obawy, że brak środków sprawi, iż leczonych będzie mniej chorych niż dotychczas. Wskazywał, iż liczba oczekujących na leczenie zwiększy się i z innych powodów - do  nowej terapii zostaną bowiem zakwalifikowane także osoby, które wcześniej nie mogły być objęte metodą tradycyjną, np. z powodu przeciwskazań psychiatrycznych czy zaburzeń funkcji poznawczych oraz ci, którzy rezygnowali z terapii interferonem z obawy przed skutkami ubocznymi.

Dlatego RPO spytał SW, ile w latach 2016-2018 wykonano badań w kierunku WZW typu C; w ilu przypadkach wynik był dodatni, w tym jaki procent stanowiły przypadki nowo wykryte; ilu osadzonych skorzystało z nowej formy leczenia, ilu aktualnie jest leczonych, a ilu oczekuje na leczenie; wobec ilu więźniów stwierdzono przeciwskazania do leczenia.

Ponadto do Biura RPO wpływają wnioski dotyczące leczenia pacjentów wymagających hospitalizacji, którym kończą się kary pozbawienia wolności. Wnioskodawcy twierdzą, że są informowani, iż procedura leczenia nie może być rozpoczęta w warunkach więziennych, bowiem ze względu na odrębne finansowanie nie można jej przenieść po końcu kary do placówki pozawięziennej. Oznacza to, że publiczna służba zdrowia nie może zapewnić ciągłości terapii bezinterferonowej choremu, który rozpoczął leczenie w ramach programu lekowego Ministra Sprawiedliwości - podkreśla Adam Bodnar.

W takiej samej sytuacji są osoby, którym zbliża się termin nabycia uprawnień do ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie bądź które są zwalniane z zakładu karnego z innych powodów w trakcie leczenia. Nie ma również procedury, która miałaby na celu „włączenie” więźnia wymagającego leczenia do grupy osób oczekujących na terapię w warunkach wolnościowych.

Dlatego rzecznik pyta, czy problem został przez więzienną służbę zdrowia zdiagnozowany. Chce też wiedzieć, jak ewentualnie można go rozwiązać, aby nie doszło do sytuacji, że chory wymagający pilnego leczenia, który opuszcza więzienie, nie będzie miał zapewnionych niezbędnych, z uwagi na zachowanie zdrowia i życia, świadczeń medycznych.

IX.517.283.2015

Procedury ochronne w więzieniach nadmiernie ingerują w prawa osadzonych. RPO o sprawie sędziego Krzysztofa S.

Data: 2018-07-05
  • W więzieniach i aresztach stosuje się nieuprawnione procedury ochronne, które w nadmierny i nieuzasadniony sposób ingerują w prawa osadzonych
  • Rzecznik Praw Obywatelskich powołał się na sprawę byłego prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie Krzysztofa S., którego w areszcie traktowano jak więźnia niebezpiecznego
  • Adam Bodnar uznał, że nie miało to uzasadnienia i zwrócił się do Służby Więziennej o wyeliminowanie takich przypadków

Rzecznik wystąpił do dyrektora generalnego Służby Więziennej gen. Jacka Kitlińskiego po zbadaniu przez ekspertów Biura RPO sprawy traktowania w Zakładzie Karnym w Rzeszowie tymczasowo aresztowanego Krzysztofa S., b. prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie. W sądzie w Rzeszowie trwa jego proces za  udział w grupie przestępczej, przyjmowanie korzyści majątkowych i pranie brudnych pieniędzy. Od czerwca 2017 r. do marca 2018 r. był on tymczasowo aresztowany. Media podawały, że w Zakładzie Karnym w Rzeszowie był on poddawany szczególnym rygorom. 

Procedury w więzieniu wobec Krzysztofa S.

W maju 2018 r. eksperci RPO odwiedzili Zakład Karny w Rzeszowie. Po zbadaniu sprawy RPO stwierdził, że wobec Krzysztofa S. stosowano szczególne zalecenia profilaktyczne, w efekcie czego warunki wykonywania aresztu były niemal tożsame z reżimem, w jakim wykonuje się tymczasowe aresztowanie wobec tzw. więźniów niebezpiecznych – a w niektórych aspektach nawet przekraczały ten stopień dolegliwości.  

Był on  umieszczony w celi na oddziale dla więźniów  niebezpiecznych. Cela wraz z niezabudowanym kącikiem sanitarnym objęta jest tam nadzorem kamer (z których nagrania są  utrwalane). Poruszanie się poza celą jest możliwe wyłącznie pod wzmocnionym dozorem. Plac spacerowy jest wyposażony w dodatkowe zabezpieczenia.

Krzysztof S. był poddawany codziennym kontrolom osobistym, każdego dnia kontrolowana była również jego cela. Była to praktyka nawet surowsza niż zakładają przepisy wobec więźniów niebezpiecznych - podkreśla RPO. Kontrole osobiste były prowadzone wobec niego rutynowo, bez powiązania z jakimikolwiek zdarzeniami mogącymi mieć wpływ na porządek i bezpieczeństwo. Jak wielokrotnie podkreślał Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, takie postępowanie narusza Europejską Konwencje Praw Człowieka.

Codziennych kontroli osobistych wobec S. nie przewidywała decyzja o objęciu go szczególnymi zaleceniami profilaktycznymi. Zalecenia zawierały jedynie codzienną kontrolę celi. Funkcjonariusze Służby Więziennej interpretowali to rozszerzająco, uznając, że kontrola osobista stanowi nieodłączny element kontroli celi. Do przyjęcia takiej interpretacji przepisy nie dają podstaw.

Także niebezpieczny więzień ma swoje prawa 

Rzecznik podkreśla, że osadzeni zaliczeni do kategorii więźniów niebezpiecznych mają określone prawa na mocy Kodeksu karnego wykonawczego. Więzień taki musi zostać powiadomiony o decyzji i otrzymać informację o przysługującym mu zaskarżeniu. Decyzja, która nie została zmieniona w drodze odwoławczej, podlega weryfikacji z mocy prawa co 3 miesiące. Jest więc możliwość rozważenia zasadności stosowania obostrzeń, a więzień - w przypadku utrzymania decyzji - ponownie może poddać ją kontroli sądowej.

W przypadku objęcia więźnia szczególnymi zaleceniami profilaktycznymi/ochronnymi tego rodzaju gwarancje nie funkcjonują w pełni. Ustalenia RPO w sprawie Krzysztofa S. wykazują, że więzień może w ogóle nie otrzymać informacji o wydaniu decyzji o wdrożeniu wobec niego szczególnych zaleceń. Nie zostanie on zatem poinformowany także o prawie do zaskarżenia tej decyzji, a raz wydana decyzja będzie obowiązywać bezterminowo.

Nie było zagrożenia samobójstwem

- Badanie sprawy pana Krzysztofa S. pokazało, że do stosowania wobec niego tak dolegliwego rygoru brak było zarówno faktycznego, jak i prawnego uzasadnienia - podkreśla Adam Bodnar. Miało bowiem chodzić jedynie o jego izolację od współoskarżonych. Z racji funkcji pełnionych w sądownictwie wskazane było również oddzielenie go od pozostałych  aresztowanych - w celu zapewnienia mu bezpieczeństwa osobistego.

Jako uzasadnienie pozostałych obostrzeń administracja więzienia podniosła obawy co do ewentualnej próby samobójczej w reakcji na sytuację procesową Krzysztofa S. Jak wykazało przeprowadzone postępowanie, do wysuwania takich wniosków nie było żadnych podstaw: na tego rodzaju zagrożenia nie wskazywali funkcjonariusze mający na co dzień do czynienia z osadzonym, nie stwierdzali ich także konsultujący go lekarze i psycholodzy. Nie założono mu także karty zagrożonego samobójstwem, jak przewiduje instrukcja więziennictwa w sprawie zapobiegania samobójstwom.

Kumulacja ograniczeń w zaleceniach profilaktycznych wobec Krzysztofa S. spowodowała stworzenie szczególnego reżimu wykonywania tymczasowego aresztowania, zbliżonego do reżimu określonego dla więźniów niebezpiecznych.  Według RPO do stosowania tego rodzaju obostrzeń nie było podstaw, ponieważ nie spełniał on przesłanek z Kodeksu karnego wykonawczego.

Jeżeli administracja więzienna obawiała się o jego bezpieczeństwo, mogła zwrócić się do sądu z sugestią objęcia go szczególną ochroną w trybie art. 212 ba Kkw - czego jednak nie uczyniła. Zamiast tego zdecydowano o zastosowaniu szczególnych zaleceń profilaktycznych, co trudno ocenić inaczej niż jako próbę obejścia obowiązujących przepisów – głosi pismo do dyrektora generalnego SW.

Działania SW mają być adekwatne do zagrożeń

Rzecznik nie kwestionuje prawa Służby Więziennej do zapewnienia porządku i bezpieczeństwa w więzieniach i aresztach oraz bezpieczeństwa osadzonym. Ma ona prawo także do istotnych ingerencji w prawo osadzonych do prywatności, poprzez np. możliwość monitoringu, kontrolę celi, rzeczy i ich samych. Działania muszą być jednak adekwatne do zagrożeń i indywidualnie dostosowane do sytuacji osadzonego oraz realizowane zgodnie z obowiązującym prawem, aby nie naruszały praw tych osób.

Dlatego Adam Bodnar zwrócił się do gen. Kitlińskiego o podjęcie działań, które doprowadzą do skutecznego wyeliminowania przypadków nieuprawnionego stosowania wobec osadzonych procedur ochronnych, w sposób nadmierny i nieuzasadniony ingerujących w prawa osadzonych.

IX.517.1150.2018

Sytuacja osób niewidomych i niedowidzących odbywających karę pozbawienia wolności

Data: 2018-02-23
W więzieniach pomoc lekarska dla osób niewidomych i niedowidzących nie jest wystarczająca. Także budynki nie są dostosowane do potrzeb tych osób.

Niewidomi i niedowidzący są też pozbawieni dostępu do dokumentów i informacji, bo są one w zwykły sposób drukowane Rzecznik zwrócił się z tym problemem do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej i dostał odpowiedź, że żadna jednostka penitencjarna w Polsce nie jest w pełni dostosowana do potrzeb osób z problemami wzroku, ale starają się mieć na uwadze potrzeby osób z niepełnosprawnościami. Jednakże przedstawione działania wskazują, że SW najczęściej stara się likwidować bariery architektoniczne i dostosowywać obiekty do potrzeb osób z niepełnosprawnością ruchową.

IX.517.2272.2017

To, że do więzień trafiają osoby chorujące psychicznie lub ze znacznym stopniem niepełnosprawności intelektualnej, to nie przypadek, tylko problem systemowy

Data: 2018-02-01

RAPORT RPO: zbadaliśmy sytuację ponad 100 osób chorujących psychicznie lub z niepełnosprawnością intelektualną, o których RPO wiedział, że przebywają w jednostkach penitencjarnych. Większość przypadków wymagała interwencji. W 35 przypadkach RPO zakwestionował wyroki sądowe.

- Trzeba zmienić przepisy i praktykę w postępowaniu wobec osób z niepełnosprawnością psychiczną  lub intelektualną, które są uczestnikami postepowania karnego. Inaczej prawa tych osób – a zatem człowieka w ogóle - będą w naszym kraju będą bardzo poważnie zagrożone – mówi rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar prezentując raport z dwóch lat badań, jakie powadzili eksperci z jego Biura. – Nie wystarczą reportaże w mediach, jak np. ten, który wstrząsnął opinią publiczną – o panu Radosławie zamkniętym w więzieniu mimo, że z powodu upośledzenia intelektualnego widzi świat tak jak 7-8–letnie dziecko. Pięć lat temu wszyscy o tym mówili, ale i w tym roku odnotowaliśmy przypadek młodego człowieka, który w nawrocie choroby psychicznej trafił do aresztu, a nie tam, gdzie mógłby dostać fachową pomoc. To nadal jest w Polsce możliwe – alarmuje RPO Adam Bidnar.

Dwa lata temu, na samym początku kadencji Adama Bodnara, Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił opinii publicznej informacje o tym, że w polskich jednostkach penitencjarnych mogą być pozbawieni wolności ludzie, którzy – ze względu na niepełnosprawność intelektualną lub chorobę psychiczną – w ogóle nie powinni się tam znaleźć. Są też osoby, które mogą odbywać karę, ale nie w zwykłym reżimie, tylko pod opieką specjalistów, korzystając z programów terapeutycznych, w warunkach zapewniających bezpieczeństwo zarówno im, jak i współosadzonym oraz funkcjonariuszom.

Wtedy, 2 marca 2016 r. Adam Bodnar podał przykłady takich spraw i zapowiedział, że zajmie się losem osadzonych. Przedstawiony 1 lutego raport jest efektem tych prac:

W ciągu dwóch lat eksperci RPO:

  • odwiedzili 37 miejsc zakładów karnych i aresztów śledczych
  • rozmawiali z 108 osobami w jednostkach penitencjarnych
  • przejrzeli tysiące dokumentów (akta sądowe, w tym opinie sadowo-psychiatryczne oraz opinie biegłych, dokumenty więzienne, w tym: orzeczenia psychologiczno-penitencjarne, orzeczenia o niepełnosprawności albo o stopniu niepełnosprawności, opinie psychologiczne, oraz dokumentację medyczną)

W efekcie

  • RPO zakwestionował 45 proc. rozstrzygnięć sądowych: - wystąpił z 14 kasacjami (13 jest uwzględnionych) i  złożył 22 wystąpienia do prezesów sądów o wznowienie postepowania (18 spraw już zostało wznowionych)
  • skierował 25 wystąpień do władz (Premiera, Ministra Zdrowia, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego, Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, Rzecznika Praw Pacjentów, Dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, Krajowej Rady Kuratorów, Komendanta Głównego Policji) w sprawie wykrytych problemów generalnych (tak zgłoszone postulaty są już częściowo realizowane)

Zmiany, jakich potrzebujemy, muszą być jednak głębsze. M.in.:

  • osoby chorujące psychicznie, w ostrej psychozie, nie mogą trafiać do więzienia;
  • musimy wyznaczyć, które szpitale psychiatryczne będą przyjmować osoby chorujące psychiczne, wobec których zastosowano areszt tymczasowy,
  • musimy zmienić tak przepisy, by móc leczyć w szpitalach psychiatrycznych tych skazanych, którzy chorują psychicznie, a w warunkach więziennych nie można już im pomóc,
  • policjanci muszą odnotowywać w notatkach służbowych np. to, że kontakt z daną osobą jest utrudniony;
  • prokuratorzy wykazywali większą wrażliwość i powoływali biegłych w przypadku wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego danej osoby,
  • sądy nie mogą ignorować przesłanek świadczących o tym, że dana osoba może mieć kłopot z  korzystaniem ze swoich praw (a zdarza się, że takim osobom nie zapewnia się obrońcy, mimo że jest to w ich przypadku obligatoryjne!), zapadają też wyroki nieuwzględniające możliwości skazanego do odbycia kary,
  • kuratorzy nie mogą wnioskować o umieszczenie w zakładzie karnym kogoś, kto nie zapłacił zasądzonej grzywny albo nie wykonał wskazanych w wyroku prac społecznie użytecznych – nie widząc tej osoby, a sąd nie sprawdza, czy taka osoba może w ogóle zasądzony wyrok wykonać,
  • funkcjonariusze Służby Więziennej nie mogą nie przekazywać ważnych informacji o osadzonym prokuratorom, sądom, sędziemu penitencjarnemu.
  • sędziowie penitencjarni muszą z większą wrażliwością reagować na sygnały, które skłaniałyby do podjęcia działań w ramach ich kompetencji (spotkania z osadzonymi, których sytuacja wymaga interwencji, wydawanie zaleceń Służbie Więziennej, wystąpienia z urzędu o przerwę w odbywaniu kary.
  • wszyscy: policjanci, prokuratorzy, sędziowie, kuratorzy, funkcjonariusze SW muszą się szkolić w tym zakresie.

Raport RPO zawarty jest w wydanej właśnie książce „Osoby z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną w jednostkach penitencjarnych”. Wnioski z publikacji są tematem konferencji eksperckiej organizowanej 1 lutego w Biurze RPO w Warszawie.

Monografia, w której prześledzono poszczególne etapy postępowania karnego, od postępowania przygotowawczego do momentu wykonywania kary pozbawienia wolności, wskazuje na liczne niedociągnięcia organów stosujących prawo. Konferencja ma na celu próbę wypracowania skutecznych mechanizmów działania, które pozwolą zapobiegać sytuacjom przebywania w jednostkach penitencjarnych osób, które nie są w stanie zrozumieć celów kary i nie powinny w tym miejscu przebywać.

- Jak widać. reformowanie wymiaru sprawiedliwości to żmudny proces i nie sprowadza się on do jednej ustawy. Konieczne są dokladne analizy i dialog - bez tego nie uda się ani strwierdzić, jakie konkretnie rzeczy trzeba zmienić, ani wypracować pomysły zmian, które będą naprawde skuteczne - podkreślił rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. - Biuro RPO dysponuje wiedzą i wie, jak zbierać i analizować dane. Widać, jak bardzo nasza praca przydaje się, by takie sprawy załatwiać.

Jak sędziowie penitencjarni sprawują nadzór nad więźniami z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną?

Data: 2017-12-19

Zagadnienie legalności i prawidłowości osadzenia osób niepełnosprawnych intelektualnie oraz chorych psychicznie objęte jest stałą kontrolą sędziów penitencjarnych. Nie ogranicza się ona jedynie do osób skazanych w warunkach przepisów Kodeksu karnego, lecz również do bieżącej kontroli zasadności pobytu skazanych w jednostkach penitencjarnych, zarówno w aspekcie prawidłowości oceny ich poczytalności, jak i aktualnej możliwości pobytu (ze względów zdrowotnych) w warunkach detencji.

Rolą nadzoru penitencjarnego jest instytucjonalna ochrona praw więźniów. Jego ramy prawne zostały określone w rozdziale V Kodeksu karnego wykonawczego oraz w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości w sprawie sposobu, zakresu i trybu sprawowania nadzoru penitencjarnego. Nadzór penitencjarny prowadzony jest przez sędziów penitencjarnych.

W Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich przeanalizowano 149 protokołów: z wizytacji i z lustracji przeprowadzonych przez sędziów penitencjarnych. Analiza ta wykazała, że sprawozdania z wizytacji nie dotykają w ogóle kwestii sytuacji osób z niepełnosprawnością psychiczną lub intelektualną. Oznacza to, że sędziowie nie dostrzegali tej grupy osób pozbawionych wolności, nie oceniali i nie weryfikowali ich sytuacji, mimo że jest to grupa szczególnie wrażliwa spośród ogółu populacji więziennej. Z kolei informacje zawarte w sprawozdaniach z lustracji, nawet jeśli dotykają zagadnień związanych z osobami z niepełnosprawnością psychiczną lub intelektualną, są często zdawkowe i lakoniczne oraz nie odnoszą się do sytuacji badanej grupy.

Sędzia penitencjarny jest uprawniony, aby dociekać, w jaki sposób osoba chora psychicznie lub z niepełnosprawnością intelektualną trafiła do miejsca detencji, w szczególności czy w postępowaniu rozpoznawczym miała zagwarantowane skuteczne prawo do obrony oraz czy orzeczenie nie zostało wydane z naruszeniem prawa. Sędzia penitencjarny może zasygnalizować potrzebę wywiedzenia kasacji na rzecz takiej osoby organom uprawnionym do jej wniesienia, np. Rzecznikowi Praw Obywatelskich czy Ministrowi Sprawiedliwości – Prokuratorowi Generalnemu. Może on również zwrócić uwagę sądowi penitencjarnemu, że ze względu na zaburzenia psychiczne, dana osoba nie może odbywać kary pozbawienia wolności, wskazując potrzebę wszczęcia procedury w zakresie udzielenia przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolności albo zawieszenia postępowania wykonawczego.

Tymczasem w sprawozdaniach z lustracji wskazywano np., iż w jednostce penitencjarnej nie ma oddziału terapeutycznego albo jednostka nie jest przeznaczona dla osób niepełnosprawnych intelektualnie czy z zaburzeniami psychicznymi, co jednocześnie łączono z faktem, iż nie było tam osób z niepełnosprawnościami. Niektórzy sędziowie penitencjarni prowadząc lustrację opierali się wyłącznie na dokumentacji dostarczonej przez jednostkę penitencjarną bez przeprowadzenia rozmów z osadzonymi, których sytuację sędziowie mieli badać. W stosunku do grupy szczególnie wrażliwej, narażonej na niewłaściwe traktowanie, należy dążyć do rozmowy z tymi osobami, gdyż tylko wówczas można uzyskać pełny obraz ich sytuacji. Ponadto, ustalenia sędziów penitencjarnych niejednokrotnie różniły się od ustaleń innych organów.

Sprawozdania z lustracji, w których sędziowie podjęli próbę weryfikacji sytuacji osób z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną pokazują, iż skupiono się głównie na kwestiach dotyczących warunków bytowych oraz opieki psychologicznej. Sędziowie nie podejmowali zaś próby weryfikacji zasadności i możliwości odbywania kary pozbawienia wolności przez skazanych w określonym stanie zdrowia psychicznego i możliwości intelektualnych, jak i aktualnej możliwości pobytu w warunkach detencji.

Zagadnienie nadzoru penitencjarnego oraz jego podstawowe zadanie tj. instytucjonalna ochrona praw więźniów, pozostaje w stałym zainteresowaniu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. W swoich raportach rocznych KMPT wielokrotnie wypowiadał się krytycznie na temat nadzoru penitencjarnego, wskazując m.in. że sprawozdania z wizytacji jednostek penitencjarnych oraz PdOZ, dokonane przez sędziów penitencjarnych, cechuje „powierzchowność”, która wynika choćby z faktu: pomijania „czynnika ludzkiego” – więźniów, osób zatrzymanych – podczas weryfikacji poszczególnych aspektów objętych wizytacjami, pomijania innych źródeł informacji, tj. nagrań z monitoringu, czy braku identyfikacji niedomagań systemowych rzutujących na warunki izolacji.

Wobec powyższego Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o zajęcie stanowiska, w kontekście przedstawionych uwag, w sprawie funkcjonowania w praktyce nadzoru penitencjarnego oraz ewentualnie podjęcie działań w celu poprawy jego funkcjonowania w przyszłości.

IX.517.2.2015

Osoby z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną osadzone w jednostkach penitencjarnych

Data: 2017-12-13

Monografia Osoby z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną osadzone w jednostkach penitencjarnych z uwzględnieniem wyników badań przeprowadzonych przez pracowników Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Redakcja naukowa: dr Ewa Dawidziuk dr Marcin Mazur

Udzielenie przerwy w wykonywaniu kary. Posiedzenia sądów odwoławczych powinny odbywać się z udziałem skazanych

Data: 2017-11-15

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają skargi od osób odbywających karę pozbawienia wolności, które żalą się na uniemożliwienie im udziału w posiedzeniu sądu odwoławczego w przedmiocie udzielenia przerwy w wykonaniu kary. Dotyczy to sytuacji, gdy skazani wnioskują do sądów apelacyjnych o doprowadzenie na posiedzenia, jednak sądy nie uwzględniają tych wniosków i nie zarządzają doprowadzenia osadzonego uznając, że udział obrońcy w wystarczającym stopniu zabezpieczy jego interesy.

Podobne wnioski mogą dotyczyć także procedury odwoławczej w innych sprawach wykonawczych, w których skazany przebywa w warunkach izolacji penitencjarnej np. odroczenia wykonania kary albo warunkowego przedterminowego zwolnienia z odbycia reszty kary.

W ocenie Rzecznika obowiązujący stan prawny nie powinien budzić wątpliwości interpretacyjnych co do zobligowania sądu do podjęcia decyzji zapewniającej skazanemu możliwość udziału w tym posiedzeniu w sytuacji, gdy złoży on wniosek o doprowadzenie, niezależnie od udziału w nim obrońcy.

Art. 22 § 1 k.k.w. stanowi jednoznacznie, że skazany oraz jego obrońca mają prawo wziąć udział w posiedzeniu, gdy ustawa tak stanowi. W posiedzeniu sądu wyższej instancji mają prawo wziąć udział osoby, którym przysługuje prawo do udziału w posiedzeniu sądu pierwszej instancji.

Przepisy regulujące kwestię uczestników posiedzenia w przedmiocie odroczenia lub przerwy w wykonaniu kary albo warunkowego przedterminowego zwolnienia z odbycia reszty kary przewidują zaś, że ma w nim prawo wziąć udział skazany oraz jego obrońca, jeżeli składali wniosek o wydanie postanowienia.

Przepis art. 22 k.k.w. został znowelizowany ustawą o zmianie ustawy – Kodeks kamy wykonawczy oraz niektórych innych ustaw. Kierując się potrzebą usprawnienia i przyspieszenia postępowania, ograniczono w niej udział stron i innych uczestników postępowania w posiedzeniu sądu jedynie do przypadków wskazanych w ustawie. Intencją ustawodawcy było ograniczenie udziału skazanego jedynie do spraw, w których wydawane jest rozstrzygnięcie szczególnie ważne dla niego, odnoszące się bezpośrednio do kwestii pozbawienia go wolności. Ustawodawca wyraźnie wskazał w ustawie te przypadki, w których rozpoznanie pod nieobecność skazanego nie powinno mieć miejsca. Jednym z tych szczególnych przypadków jest właśnie postępowanie w przedmiocie udzielenia przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności. W przekonaniu Rzecznika przyznanie obywatelom określonego prawa pociąga za sobą obowiązek państwa do zapewnienia tego prawa.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o spowodowanie respektowania przez sądy obowiązujących przepisów prawa we wskazanym zakresie.

RPO sprawdził, w jakich warunkach seniorzy odbywają karę pozbawienia wolności

Data: 2017-08-16

Na podstawie analizy wyników badań sondażowych, przeprowadzonych w drugiej połowie 2016 r. przez pracowników Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, powstało opracowanie zatytułowane „Wykonywanie tymczasowego aresztowania i kary pozbawienia wolności wobec osób w wieku senioralnym”. Badaniami objęto tylko osadzonych najstarszych, którzy ukończyli 75 lat.

Polskie przepisy prawa nie zawierają żadnych specjalnych regulacji odnośnie wykonywania tymczasowego aresztowania i kary pozbawienia wolności wobec osób starszych. Konieczność uwzględnienia przez Służbę Więzienną szczególnych potrzeb osadzonych, w tym związanych z ich wiekiem i stanem zdrowia, wynika jedynie z określonej w przepisach Kodeksu karnego wykonawczego zasady zindywidualizowanego oddziaływania.

Jak jednak wynika ze wspomnianego opracowania, potrzeby więźniów seniorów nie zawsze są uwzględniane. Dotyczy to zwłaszcza potrzeb związanych z odpowiednim zakwaterowaniem w celi mieszkalnej, uzyskaniem pomocy w sprawach związanych z codzienną egzystencją i szybkim umieszczeniem w oddziale szpitalnym dla przewlekle chorych.

Z danych statystycznych wynika, że w związku ze wzrostem długości życia obywateli wzrasta liczba przestępstw popełnianych przez osoby w wieku emerytalnym. Konsekwencją tego jest systematyczny wzrost liczby takich osób w jednostkach penitencjarnych. Tendencja ta cały czas się utrzymuje. Dlatego zdaniem Rzecznika istnieje potrzeba wypracowania określonej koncepcji wykonywania kary pozbawienia wolności wobec tej kategorii skazanych. Powinna ona możliwie najpełniej gwarantować realizację potrzeb więźniów seniorów, a także stwarzać Służbie Więziennej warunki do prowadzenia z nimi pracy penitencjarnej, uwzględniającej ich ograniczenia wynikające z wieku i stanu zdrowia.

Rzecznik zwrócił się do Dyrektora Generalnego z prośbą o informację, czy obecnie w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej prowadzone są prace nad tym zagadnieniem oraz o opinię na temat propozycji rozszerzenia klasyfikacji skazanych o kategorię więźniów seniorów. Poprosił również o wskazanie, czy planowane jest zwiększenie liczby oddziałów dla przewlekle chorych w szpitalach więziennych, a także czy istnieje możliwość zorganizowania większej liczby kursów opiekuna osób starszych i niepełnosprawnych.

IX.517.1692.2016

Porządki wewnętrzne jednostek penitencjarnych nie są dostosowane do obowiązujących przepisów prawa. Rzecznik pisze w tej sprawie do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej

Data: 2017-07-28

Rzecznik Praw Obywatelskich w ubiegłym roku skierował wystąpienie do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, w którym przedstawił wyniki analizy porządków wewnętrznych w aresztach śledczych i zakładach karnych, przeprowadzonej pod kątem ich zgodności z aktami prawa powszechnie obowiązującego i dotychczasowymi zaleceniami Dyrektora Generalnego.

W związku z nowelizacją regulaminów wykonywania kary pozbawienia wolności i tymczasowego aresztowania oraz sygnałami wynikającymi z wniosków osób pozbawionych wolności, Rzecznik postanowił dokonać ponownego przeglądu obowiązujących regulacji wewnętrznych w jednostkach penitencjarnych. Obecnej analizie zostały poddane porządki wewnętrzne 38 wybranych jednostek penitencjarnych z różnych okręgów. Większość nieprawidłowości ujawnionych w trakcie poprzednich prac, zostało wyeliminowanych. Niemniej jednak są obszary, w których regulacje wewnętrzne nadal wymagają zmian, m.in. w zakresie prawa osadzonych do korzystania z samoinkasujących aparatów telefonicznych czy prawa do utrzymywania kontaktów z członkami rodziny i innymi osobami bliskimi w postaci widzeń.

W związku z powyższym Rzecznik zwrócił się z ponowną prośbą o podjęcie stosownych działań, w celu wyeliminowania z zarządzeń regulujących porządek wewnętrzny jednostek penitencjarnych zapisów, które nie gwarantują pełni praw przysługujących osadzonym i są niezgodne z aktami prawa powszechnie obowiązującego.

Nadchodzą upały – powraca temat odzieży dla więźniów

Data: 2017-07-28

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają liczne skargi od osób przebywających w zakładach karnych i aresztach śledczych, w których podnoszone są zarzuty, że ich prawo do korzystania z odzieży odpowiedniej do pory roku nie jest respektowane. Wnioskodawcy twierdzą, że niezależnie od pory roku i panującej temperatury, wychodząc z celi mieszkalnej, są zobowiązani założyć długie spodnie i bluzę z długim rękawem oraz pełne buty. Ustalenia poczynione w toku badania skarg potwierdziły zasadność tych zarzutów.

Uznając, że taki stan rzeczy narusza przepisy Kodeksu karnego wykonawczego, w tym zasadę wykonywania kary pozbawienia wolności w sposób humanitarny, w dniu 19 lipca 2016 r. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej o podjęcie stosownych działań w celu wyeliminowania z porządków wewnętrznych zakładów karnych i aresztów śledczych uregulowań zobowiązujących osadzonych do korzystania z odzieży nieodpowiedniej ze względu na porę roku.

Apel Rzecznika nie spotkał się jednak ze zrozumieniem Służby Więziennej, czego dowodzą wyniki dokonanej w czerwcu tego roku, ponownej analizy porządków wewnętrznych obowiązujących w 38 jednostkach penitencjarnych.

Zapisy regulacji wewnętrznych pokazują, że więziennictwo jest nadal dalekie od rozwiązań postulowanych przez Rzecznika. W związku z brakiem precyzyjnych przepisów dotyczących korzystania przez osadzonych z odzieży odpowiedniej do pory roku, kwestie te są uregulowane w porządkach wewnętrznych niejednolicie, nawet w jednostkach tego samego typu. Zdaniem Rzecznika odzież powinna również spełniać wymogi stroju dostosowanego, zgodnie z normą społeczną i kulturową, do różnych sytuacji życia więziennego. Służba Więzienna dysponuje odzieżą dla osadzonych przeznaczoną na porę zimową i przejściową, która spełniała powyższe wymogi. Nie ma natomiast takiej odzieży dla osadzonych, mając na uwadze zarówno krój, jak i materiał z którego jest ona wykonana, która byłaby odpowiednia w porze letniej.

W związku z tym Rzecznik zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego z prośbą o podjęcie inicjatywy legislacyjnej, której celem będzie wskazanie, w rozporządzeniu w sprawie warunków bytowych osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych, dwóch kategorii odzieży przeznaczonej na okres letni i okres zimowy.

IX.517.1709.2016

RPO: Należy stworzyć rozwiązania umożliwiające właściwe postępowanie z osobami, u których choroba psychiczna ujawniła się w trakcie odbywania kary pozbawienia wolności

Data: 2017-07-07

W Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich wielokrotnie podejmowano działania odnoszące się do sytuacji osób z niepełnosprawnością psychiczną odbywających karę pozbawienia wolności. W korespondencji do resortów sprawiedliwości i zdrowia oraz do Dyrekcji Generalnej Służby Więziennej Rzecznik przedstawiał postulat stworzenia podstaw prawnych dla umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym o odpowiednim stopniu zabezpieczenia osób, którym sąd penitencjarny obligatoryjnie udzielił przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolności z powodu choroby psychicznej, a które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia swojego oraz innych osób.

Problem ten uznany został za poważny i wymagający podjęcia niezwłocznych działań, które doprowadzą do wypracowania wymaganych rozwiązań legislacyjnych o charakterze systemowym. Rozwiązania te umożliwiłyby skierowanie do szpitali psychiatrycznych o odpowiednim stopniu zabezpieczenia osób skazanych, u których choroba psychiczna ujawniła się w trakcie odbywania kary pozbawienia wolności oraz zapewniłyby właściwą opiekę leczniczą skazanym dotkniętym chorobą psychiczną.

W związku z powyższym Rzecznik zwrócił się do Ministrów z prośbą o podjęcie działań celem powołania wspólnego zespołu roboczego obu resortów. Jego zadaniem byłoby wypracowanie rozwiązań, które doprowadzą do stworzenia podstaw prawnych i instytucjonalnych, umożliwiających właściwe postępowanie z osobami, u których choroba psychiczna ujawniła się w trakcie odbywania kary pozbawienia wolności.

IX.517.570.2016

Czy za karę można odebrać więźniowi krótkie spodenki?

Data: 2017-06-10

Mimo, że Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie sygnalizował Służbie Więziennej problem dotyczący nierespektowania prawa osadzonych do korzystania z odzieży odpowiedniej do pory roku, zarządzenia regulujące porządek wewnętrzny jednostek penitencjarnych odnoszące się do przedmiotowej kwestii nadal zawierają zapisy, które budzą poważne wątpliwości. Przykładem jest Zarządzenie Nr 4/17 Dyrektora Zakładu Karnego w N. W. w sprawie ustalenia porządku wewnętrznego w Zakładzie Karnym. Jeden z przepisów powyższego zarządzenia stanowi, że „Negatywne zachowanie skazanego skutkujące wymierzeniem mu kary dyscyplinarnej może w uzasadnionym przypadku spowodować utratę możliwości korzystania z odzieży sportowej (dres-komplet, krótkie spodenki) na okres 1-go miesiąca od dnia wymierzenia kary.”

W ocenie Rzecznika przedmiotowy zapis wprowadza nowy rodzaj kary dyscyplinarnej, nieznany Kodeksowi karnemu wykonawczemu. Zapis ten sugeruje, że jakakolwiek kara dyscyplinarna wymierzona skazanemu za jakiekolwiek przekroczenie może skutkować odebraniem mu prawa do korzystania z odzieży odpowiedniej do pory roku – krótkich spodenek.

Odzież, z której korzystają więźniowie, powinna być odpowiednia do pory roku, o czym stanowi przepis k.k.w., a także unormowanie zawarte w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości w sprawie warunków bytowych osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych, z których wynika, że w okresie letnim, a także w okresie przejściowym w zależności od warunków atmosferycznych, osadzonym mężczyznom wydaje się, według zgłaszanych potrzeb, koszulkę gimnastyczną i spodenki gimnastyczne. Żaden przepis nie stanowi, że wydanie osadzonemu tego rodzaju odzieży musi być poprzedzone zezwoleniem dyrektora jednostki penitencjarnej.

Inna regulacja zawarta w porządku wewnętrznym Zakładu Karnego w N. W. świadczy o nierównym traktowaniu osadzonych, stanowi bowiem, że skazani odbywający karę w zakładzie karnym typu półotwartego mogą korzystać z odzieży odpowiedniej do pory roku (podkoszulka z krótkim rękawem), a skazani przebywający w zakładzie karnym typu zamkniętego takiej możliwości nie mają (kompletna odzież skarbowa, czyli w spodniach i koszuli lub bluzie skarbowej). Należy również wskazać, że przepisy porządku wewnętrznego tej jednostki, określające ilość i rodzaj własnej odzieży, bielizny i obuwia, które skazany może posiadać w celi, nie przewidują możliwości posiadania w celi krótkich spodenek (choć przewidują dwa podkoszulki z krótkim rękawem, czy też dwie sztuki kalesonów w porze zimowej).

Rzecznik zwrócił się o zajęcie stanowiska w przedstawionej sprawie oraz podjęcie stosownych działań, mających na celu wyeliminowanie z Zarządzenia Nr 4/17 Dyrektora Zakładu Karnego w N. W. zapisów, które są niezgodne z przepisami powszechnie obowiązującymi oraz godzą w prawa osadzonych.

IX.517.3238.2016

 

Co dalej z osobami z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną, które przebywają w więzieniach? Rzecznik pisze do Ministra Sprawiedliwości

Data: 2017-03-06

Wśród kwestii wzbudzających szczególne zainteresowanie Rzecznika Praw Obywatelskich znajduje się sytuacja osób z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną, przebywających w jednostkach penitencjarnych. Dostrzegając działania, jakie zostały podjęte w resorcie sprawiedliwości w powyższej materii, Rzecznik dostrzegł jednak, że są one skoncentrowane na ocenie sposobu wykonywania orzeczeń, czyli legalności i prawidłowości osadzenia takich osób w jednostkach penitencjarnych.

Niestety, w ocenie Rzecznika, działania organów sądowych w przedmiotowym zakresie są niewystarczające. Wskazują na to także wyniki badań, przeprowadzonych w Biurze RPO, a dotyczących sytuacji 120 osób pozbawionych wolności: osadzonych, u których rozpoznano upośledzenie umysłowe w stopniu umiarkowanym oraz skazanych, wobec których prowadzono badania psychologiczne i psychiatryczne. Jednocześnie dokonano analizy akt sądowych 80 postępowań sądowych toczących się wobec 33 skazanych pod kątem istnienia przesłanek kasacyjnych lub uzasadniających wystąpienie do właściwego organu o rozważenie wznowienia postępowania.

W rezultacie doszło do zakwestionowania 34 rozstrzygnięć, zaś w odniesieniu do 22 postępowań Rzecznik wystąpił do Prezesów Sądów o rozważenie wznowienia postępowania wskazując, iż po zapadnięciu wyroku ujawniły się nowe, istotne i nieznane sądowi orzekającemu okoliczności, wskazujące, że orzeczenie zapadło z naruszeniem przepisów dotyczących konieczności zapewnienia obrony obligatoryjnej. W kasacjach zawarto z kolei zarzuty: rażącego i mającego istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenia przepisów postępowania, w tym szeroko pojętego prawa do obrony, zaistnienie bezwzględnych przyczyn odwoławczych wskazanych w art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k., wobec niezapewnienia obrońcy z urzędu oraz naruszenie przepisów postępowania polegające np. na rozpoznaniu przez sąd sprawy pod nieobecność oskarżonego.

Przeprowadzona analiza wskazanych postępowań sądowych wykazała poważną i niepokojącą z perspektywy praw i wolności obywatelskich skalę naruszeń. Rzecznik przypomniał, że do działań mających zagwarantować respektowanie praw osób z niepełnosprawnością psychiczną lub intelektualną, przebywających w jednostkach penitencjarnych, zobowiązuje Polskę Zalecenie Komisji Europejskiej z dnia 27 listopada 2013 r. w sprawie gwarancji procesowych dla osób wymagających szczególnego traktowania podejrzanych lub oskarżonych w postępowaniu karnym.  Prawo dostępu osób z niepełnosprawnościami do wymiaru sprawiedliwości wynika natomiast z art. 13 Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, który zobowiązuje Państwa-Strony Konwencji do wprowadzenia dostosowań proceduralnych w celu ułatwienia skutecznego udziału osób z niepełnosprawnościami we wszelkich postępowaniach prawnych, w tym na etapie śledztwa i innych form postępowania przygotowawczego.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o rozważenie podjęcia działań zgodnie z posiadanymi kompetencjami oraz o przedstawienie stanowiska w przedmiotowej sprawie.

IX.517.2.2015