Zawartość
Liczba całkowita wyników: 216

Art. 31 - Wolność i dopuszczalne ograniczenia

  1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.
  2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.
  3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

CO TO ZNACZY?

W artykule 31 znajdziemy zarówno ogólną zasadę wolności (ust. 1 i 2) jak i przesłanki ustanawiania ograniczeń praw i wolności (ust. 3). Wolność postrzegana jest jako swoboda decydowania o własnym postępowaniu i taka jest treść wolności rozpatrywanej w kategoriach prawa podmiotowego[1].

Wolność oznacza zatem zakaz ingerowania czynników zewnętrznych (np. władz) w sferę decyzji jednostki. Ma charakter uniwersalny – obejmuje zarówno sfery życia prywatnego jak i publicznego. Dlatego ingerencja władzy publicznej w wolność jednostki może nastąpić jedynie w wyjątkowych sytuacjach i być uzasadnione przyczynami wymienionymi w Konstytucji. Ograniczenie naszej wolności zawsze wymaga jednak uchwalenia ustawy.

Zasada wolności to kolejna z zasad, którym można przyznać kilka funkcji: funkcja zasady ustrojowej, funkcja zasady systemu praw i wolności jednostki oraz funkcja samoistnego prawa podmiotowego. Wspólnie z godnością i równością, wolność tworzy oś dla całego porządku konstytucyjnego i determinuje sposób rozumienia i stosowania przepisów konstytucji. Art. 31 stanowi punkt wyjścia do rozważań o konkretnych wolnościach zawartych w rozdziale II Konstytucji. Dalsze przepisy szczegółowe powtarzają ogólną zasadę wolności i konkretyzują ją.

Prawa i wolności zawarte w Konstytucji nie mają charakteru absolutnego – to znaczy, że mogą podlegać ograniczeniom, jeśli zostaną spełnione odpowiednie przesłanki, co precyzuje ust. 3 art. 31Konstytucji. Jest to przepis wyjątkowy, bo służy zawężeniu wolności i praw. Dlatego podczas jego interpretacji należy stosować zasady wykładni wyjątków – czyli przede wszystkim zakaz interpretacji rozszerzającej jego postanowienia[2].

Z konstytucyjnej zasady proporcjonalności wynika tymczasem przekonanie, że stopień intensywności ingerencji w sytuację prawną jednostki musi znajdować uzasadnienie w randze promowanego interesu publicznego. Innymi słowy, ograniczenie praw jednostki musi być ekwiwalentne wobec celu, któremu służy dana regulacja. Przy spełnieniu pewnych warunków dopuszczalne jest więc ograniczenie konstytucyjnych praw i wolności jednostki dla ochrony innych dóbr. Zgodność ograniczenia z Konstytucją zależy zawsze jednak od odpowiedzi na trzy pytania:

  1. czy wprowadzone ograniczenia służą realizacji określonego celu (przydatność),
  2. czy jest niezbędne dla jego osiągnięcia (konieczność),
  3. czy nie stanowi zbyt wysokiego kosztu realizacji założonego celu, a zatem czy – poświęcone dobro pozostaje we właściwej proporcji do osiągniętego efektu (proporcjonalność)[3]



[1] Tak m.in. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, pod red. L. Garlickiego, tom III – Warszawa 2003 r.

[2] Tak M. Wyrzykowski „Granice praw i wolności – granice władzy” [w:] Obywatel – jego wolności i prawa. Warszawa 1998, s. 45-59)

[3] Tak L. Garlicki, Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego w 2000 r., Przegląd Sejmowy 2001 r., nr 9, s. 97

 

Formularz wyszukiwania

np.: 06/2021
np.: 06/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

400 zł za spotkanie z kolegami na ulicy w kwietniu 2020. Kasacja RPO do SN

Data: 2021-05-11
  • Pan Mariusz „wyszedł z domu bez powodu” i spotkał się z innymi mężczyznami na placu targowym w R.
  • Został za to skazany wyrokiem nakazowym na 400 zł grzywny. Wyrok się uprawomocnił.

RPO składa kasację – kolejną w sprawie wyroków nakazowych sądu w R. – ponieważ obywatel został skazany na podstawie wadliwych przepisów.

W kwietniu 2020 r., na początku pandemii, rząd w rozporządzeniu zakazał wychodzenia z domu z czterema wyjątkami (do pracy, do kościoła, na wolontariat o w celu załatwienia istotnych potrzeb życiowych). Żadna z ustaw nie dawała prawa do takiego ograniczenia dolności i prawa do przemieszczania się – a są to prawa gwarantowane wprost przez Konstytucję.

RPO nigdy nie kwestionował konieczności wprowadzania ograniczeń w związku z pandemią, wskazywał jednak konsekwentnie, że nie można tego robić z naruszeniem Konstytucji: prawa i wolności można ograniczać, ale tylko ustawami (a więc głosami całego parlamentu, a nie samego rządu, po odpowiedniej debacie, z zachowaniem przepisów regulaminów obu izb, o w sposób proporcjonalny do potrzeb).

W kasacji na rzecz pana Mariusza RPO dowodzi, że nie mógł być on ukarany na podstawie wadliwie wydanych przepisów. RPO przypomina, że w podobnych sprawach Sąd Najwyższy przyznał mu rację: „Podniesiona w niniejszej kasacji argumentacja znajduje odzwierciedlenie w poglądach Sądu Najwyższego wyrażonych w wyrokach SN z dnia 16 marca 2021 r. zapadłych w sprawach: II KK 97/21, II KK 74/21, II KK 64/21, oraz w wyroku z dnia 24 marca 2021 r., sygn. akt II KK 66/21”.

II.511.214.2021

Nagana za brak maseczki w październiku 2020 r. Kasacja RPO do SN

Data: 2021-05-11
  • Pan Arkadiusz został zatrzymany w R. na Placu 3 Maja, bo nie miał maseczki.
  • Został za to ukarany naganą – w wyroku nakazowym Wyrok się uprawomocnił.
  • RPO składa kasację – kolejną w sprawie wyroków nakazowych sądu w R. – ponieważ obywatel został skazany na podstawie wadliwych przepisów.

W październiku 2020 r. obowiązek noszenia maseczek był wprowadzony w sposób wadliwy: rozporządzeniem rządowym odwołującym się do ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi. Tymczasem ustawa ta pozwalała tylko zobowiązywać do noszenia maseczek ludzi chorych lub podejrzanych o zakażenie. A nie wszystkich.

Od początku pandemii RPO apelował do rządu o taką zmianę ustawy, by dało się wprowadzić obowiązek noszenia maseczek. Niestety, zmienione przepisy weszły w życie dopiero w grudniu 2020 r., a więc po tym, jak policja zatrzymała pana Arkadiusza bez maseczki.

W kasacji na rzecz pana Arkadiusza RPO dowodzi, że nie mógł być on ukarany na podstawie wadliwie wydanych przepisów: zachowanie obwinionego, polegające na niezastosowaniu się do obowiązku zakrywania ust i nosa w dniu 10 października 2020 r., nie wypełniło ówcześnie znamion wykroczenia z art. 54 k.w., jak i żadnego innego czynu zabronionego.

II.511.242.2021

Spotkał się z kolegą podczas lockdownu w 2020 - sąd ukarał go naganą bez podstawy prawnej. Kolejna kasacja RPO

Data: 2021-05-04
  • Pan Krzysztof podczas lockdownu w kwietniu 2020 r. spotkał się z kolegą w swej małej miejscowości
  • Na wniosek policji Sąd Rejonowy wymierzył mu karę nagany
  • Obywatela ukarano bez odpowiedniej podstawy prawnej - a nie mogło nią być rozporządzenie rządu
  • Po raz kolejny w tego typu sprawie RPO złożył kasację do Sądu Najwyższego, który już kilka razy rozstrzygał takie sprawy na korzyść obywateli

Od marca 2021 r. Sąd Najwyższy uwzględnia kasacje Rzecznika Praw Obywatelskich w takich sprawach. Uznaje, że ograniczenia pandemiczne z wiosny 2020 r. wprowadzano niezgodnie z zasadami prawa. Rząd nie mógł bowiem zakazać rozporządzeniem wychodzenia w domu, nie mając do tego podstaw w ustawie.

Pan Krzysztof został obwiniony o to, że 5 kwietnia 2020 r. wieczorem w swej małej miejscowości nie zastosował się do zakazu przemieszczania się. Jak uznała policja, bez uzasadnienia opuścił miejsce zamieszkania i na chodniku rozmawiał z kolegą – co miało być powodem wyjścia z domu.

Obwiniono go o wykroczenie z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z § 5 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu pandemii.

16 listopada 2020 r. Sąd Rejonowy w R. uznał pana Krzysztofa za winnego wykroczenia i ukarał go naganą. Obwiniony nie złożył sprzeciwu, wobec czego wyrok uprawomocnił się.

RPO wniósł o uchylenie wyroku i uniewinnienie obywatela od wykroczenia.

Argumentuje, że na początku pandemii rząd kolejnymi rozporządzeniami nałożył na obywatel zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów. Powołał się na ustawę z 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Pozwala ona jednak nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkie. Dopuszcza też ograniczenie sposobu przemieszczania się - ale już nie jego zakazywanie.

Nie może odpowiadać za wykroczenie z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania z rozporządzenia Rady Ministrów. Przedmiotem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Wydając rozporządzeniem generalny zakaz przemieszczania, przekroczono zaś delegację ustawową, na której podstawie zostało ono wydane.

Art. 52 Konstytucji reguluje wolność poruszania się stanowiącą przejaw ogólnej wolności osobistej – a może ona podlegać ograniczeniom wyłącznie na podstawie ustawie. Wprowadzony zakaz był zatem niezgodny z art. 52, art. 31 i art. 228 Konstytucji. Potwierdza to orzecznictwo sądów administracyjnych oraz uwzględnionych już kasacji RPO.

W konkluzji RPO stwierdza, że zakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji. Zakazy wyrażone w rozporządzeniu Rady Ministrów uznać należy za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne. W związku z tym, rozporządzenie to nie mogło być źródłem obowiązków dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tych obowiązków. 

II.511.215.2021

Nagana za rozmową pod sklepem. Kasacja RPO do SN

Data: 2021-05-04
  • Przed rokiem, na początku kwietnia 2020 w miejscowości w środkowej Polsce pan K. został ukarany za to, że przebywał „ bez uzasadnionej przyczyny” w okolicach sklepu spożywczego i nie zachował należytej odległości 2 m od drugiej osoby.
  • Sąd w R. za to wykroczenie ukarał go naganą.
  • RPO dowodzi w kasacji do Sądu Najwyższego, że wyrok wydany w imieniu Rzeczypospolitej narusza jej prawa i powinien być uchylony.

Na początku pandemii rząd zakazał wychodzenia z domu z wyjątkiem pracy, wolontariatu, wyjścia do kościoła i załatwiania niezbędnych potrzeb życiowych. Wprowadził też obowiązek przestrzegania dystansu społecznego. Zrobił to w rozporządzeniu, powołując się na ustawę o zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi. Jednak ustawa ta nie daje podstaw do tak dalekiej ingerencji w prawa obywatelskie, w tym wolność zagwarantowaną wprost w Konstytucji.

RPO przedstawiał te argumenty, podobnie rozumowały sądy w wielu sprawach obywateli. Choć ani Rzecznik, ani sądy nie kwestionowały konieczności wprowadzenia ograniczeń na czas pandemii, wskazywały, że muszą być one zgodnie z prawem, a obywatele nie mogą być karani na podstawie wadliwie wydanych przepisów.

Zdarzają się przypadki prawomocnych wyroków skazujących – jak te w przypadku sądu w R. Rzecznik Praw Obywatelskich kwestionuje je w kasacjach do Sądu Najwyższego. Ten w kilku przypadkach już przyznał rację Rzecznikowi (kolejne sprawy są rozpatrywane).

W sprawie pana K. Rzecznik stwierdza: Wyrok Sądu Rejonowego w R. kończący postępowanie wobec P.K., nie może się ostać, albowiem jest obarczony wadą prawną o kasacyjnym charakterze i stopniu, wskazaną w petitum niniejszego nadzwyczajnego środka zaskarżenia.

Powyższy wyrok, w zakresie czynów z punktu pierwszego jak i drugiego, jako podstawę prawną ukarania wskazuje art. 54 k.w. Powyższa norma stanowi, iż kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. Cytowany przepis ma charakter blankietowy, tj. sam nie określa znamion zabronionego zachowania, lecz odsyła do innych przepisów, które regulują zasady i sposób zachowania się w miejscach publicznych. Tak więc przepis art. 54 k.w. stanowi normę sankcjonującą w stosunku do tych wszystkich przypadków, w których przepisy porządkowe o zachowaniu się w miejscach publicznych stanowią normę niezabezpieczoną sankcją. Czynność sprawcza wykroczenia określonego w art. 54 k.w. polega na "wykraczaniu" przeciwko przepisom porządkowym, czyli na takim zachowaniu się sprawcy, które narusza obowiązujący w określonym miejscu publicznym porządek wyznaczony przepisami porządkowymi. Zachowanie się sprawcy musi naruszać przepisy, dotyczące zachowania się w miejscach publicznych, tj. takich, które są ogólnie dostępne dla każdego.

Odesłanie zawarte w art. 54 k.w. obejmuje wyłącznie "przepisy porządkowe". Termin ten nie jest w pełni ostry, nie ma ustawowej definicji, a precyzyjne ustalenie jego znaczenia może budzić wątpliwości. W praktyce, ustawy udzielające upoważnień do stanowienia przepisów porządkowych, wyraźnie kwalifikują te przepisy przy pomocy terminu "przepisy porządkowe" lub "zarządzenia porządkowe".

Jak zauważył TK w wyroku z 8.07.2003 r., P 10/02, OTK-A 2003/6, poz. 62: „W literaturze przedmiotu zwraca się uwagę, że analizowany przepis ma na celu ochronę porządku i spokoju w miejscach publicznych. Zawiera on odesłanie do przepisów porządkowych wydawanych w celu zapewnienia porządku i spokoju publicznego. W konsekwencji, w razie naruszenia przepisów, które mają inny przedmiot ochrony, nie jest możliwe zastosowanie zaskarżonego przepisu”. Przedmiotowe rozporządzenie zostało wydane w związku z wprowadzeniem stanu epidemii, celem jego przepisów jest więc ochrona zdrowia i w ramach tak zakreślonego celu, zwalczanie chorób epidemicznych (art. 68 ust. 4 Konstytucji RP). Przepisy rozporządzenia nie stanowią w związku z tym przepisów porządkowych, skoro przedmiotem ochrony jest zdrowie publiczne, a nie porządek i spokój w miejscach publicznych. Przepisy porządkowe, o których mowa w art. 54 k.w., mają mieć właśnie za zadanie ochronę porządku i spokoju publicznego, to tym samym w polu penalizacji tego przepisu nie mieszczą się regulacje odnoszące się do innych sfer życia, np. do ochrony zdrowia publicznego.

Na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. 2019.1239 j.t. z późn. zm.) wydane zostało rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Przywołany akt wykonawczy w § 5 stanowił, że do dnia 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu ściśle wskazanym w rozporządzeniu (§ 5 pkt 1 – 4). Nadto w § 18 ustanowiono, że w przypadku gdy przemieszczanie się następuje pieszo jednocześnie mogą się poruszać osoby w odległości nie mniejszej niż 2 m. (§ 18 ust. 1 pkt 1).

Tymczasem, w myśl art. 1 § 1 k.w., odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary. Za taki akt normatywny nie może być oczywiście uznane przedmiotowe rozporządzenie Rady Ministrów. Rozporządzenie takie może stanowić m.in. przepisy porządkowe, jednak należy je traktować jedynie jako normy sankcjonowane (zakazy), których naruszenie może prowadzić do odpowiedzialności wynikającej z kodeksu wykroczeń, o ile w sposób wyraźny i skonkretyzowany dokonano takiego zastrzeżenia w treści tego aktu wykonawczego. Przyjmuje się, że przy tworzeniu przepisów o charakterze porządkowym, mających wypełnić swą treścią dyspozycję art. 54 k.w. wystarczające jest ogólne odesłanie do odpowiedzialności przewidzianej w tym przepisie, ale zarazem takie odesłanie uznaje się za minimum wymagań w tym zakresie. Sprawca musi bowiem wiedzieć co go czeka za załamanie zakazów przewidzianych w przepisach porządkowych (por.m.in.: wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2003 r., P 10/02 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 9 czerwca 2005 r., sygn. V KK 41/05, OSNKW 2005/9/83 i 4 grudnia 2001 r., sygn. V KKN 293/01, LEX 51576).

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii powyższych postanowień ani odesłań nie posiadało. Nie odsyłało ono bowiem w swej treści do konkretnego przepisu kodeksu wykroczeń i nie określało wobec sprawcy prawnomaterialnych konsekwencji naruszenia przez niego zawartych w nim przepisów. Przepis § 5 rozporządzenia zastosowany do pierwszego z zarzucanych czynów (pkt 1 wyroku) stanowił jedynie, że zakazuje się przemieszczania, bez wskazania, czy i jaka sankcja grozi za złamanie tego zakazu. Brak sankcji odnosi się również do nakazu zachowania odległości 2 m określonego w § 18 ust. 1 pkt 1 (podstawa prawna co do czynu opisanego w punkcie 2 wyroku).

Mając na uwadze wszystko powyższe, wykluczone jest pociągnięcie do odpowiedzialności, na podstawie art. 54 k.w., osób, które naruszały m.in. zakaz przemieszczania się na mocy wspomnianego rozporządzenia (czyn określony w punkcie 1 wyroku), jak również nakaz poruszania się przy zachowaniu wskazanej w rozporządzeniu odległości między pieszymi (czyn określony w punkcie 2 wyroku).

Nadto, zgodnie wyrokiem TK z 8.07.2003 r., P 10/02, OTK-A 2003/6, poz. 62, sądy, stosując przepis art. 54 k.w., powinny zawsze badać, czy organ stanowiący przepisy porządkowe działał na podstawie ustawy i w granicach upoważnień ustawowych, a także, czy przepisy porządkowe, do których odsyła analizowany przepis, są zgodne z Konstytucją. W szczególności istotne jest, czy zostały ustanowione zgodnie z konstytucyjnymi zasadami stanowienia aktów podustawowych. Zważyć jednak należy, iż omawiane przepisy dla skuteczności stanowienia podstawy do odpowiedzialności z art. 54 k.w. muszą zostać wydane z upoważnienia ustawowego. Czyn opisany w punkcie 1 części dyspozytywnej wyroku zakwalifikowany w niniejszej sprawie jako wykroczenie z art. 54 kodeksu wykroczeń odnosi się do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. W § 5 rozporządzenia ustanowiono zakaz przemieszczania się osób przebywających na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu ściśle określonym we wskazanym rozporządzeniu.

Przedmiotowe rozporządzenie zostało wydane na podstawie upoważnienia ustawowego zawartego w art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. Poz. 1239 i 1495 oraz z 2020 r. Poz. 284, 322, 374 i 567). W art. 46b pkt 12 w.w. ustawy wskazano, że można ustanowić nakaz określonego sposobu przemieszczania się, a z kolei w art. 46b pkt 1 poprzez odesłanie do art. 46 ust. 4 pkt 1 wskazano, że możliwe jest czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się. Ustawowo dopuszczalne są ograniczenia wolności przemieszczania się jedynie w zakresie sposobu jej realizacji. Żaden z tych przepisów nie upoważniał jednak władzy wykonawczej do wprowadzenia powszechnego, a przede wszystkim generalnego zakazu przemieszczenia się (wyjątki są jedynie odstępstwem od ogólnej reguły powszechnego zakazu).

Mając powyższe na uwadze podkreślić należy, że wprowadzenie w § 5 rozporządzenia generalnego zakazu przemieszczania się jest daleko bardziej idącym uregulowaniem niż (wynikający z ustawowego upoważnienia) nakaz/ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się. Zakaz uregulowany w rozporządzeniu jest zatem znacznie szerszy niż delegacja ustawowa, która mu na to zezwala.

Ponadto, co odnosi się do ograniczeń określonych zarówno w § 5 jaki i § 18 rozporządzenia stosowanego – odpowiednio – do czynu opisanego w punkcie 1 i 2 części dyspozytywnej wyroku, zgodnie wyrokiem TK z 8.07.2003 r., P 10/02, OTK-A 2003/6, poz. 62, sądy, stosując przepis art. 54 k.w., powinny zawsze badać, czy organ stanowiący przepisy porządkowe działał na podstawie ustawy i w granicach upoważnień ustawowych, a także, czy przepisy porządkowe, do których odsyła analizowany przepis, są zgodne z Konstytucją, a w szczególności, czy zostały ustanowione zgodnie z konstytucyjnymi zasadami stanowienia aktów podustawowych.

Prawo do przemieszczania się oraz sposób jego realizacji, jako element wolności człowieka oraz prawa poruszania się, jest chronione przez art. 31 ust. 1 i 52 ust. 1 Konstytucji RP.

Z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wynika, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób.

Powyższe oznacza nakaz kompletności unormowania ustawowego, które musi samodzielnie określać wszystkie podstawowe elementy ograniczenia danego prawa i wolności, tak aby już na podstawie lektury przepisów ustawy można było wyznaczyć kompletny zarys tego ograniczenia. Niedopuszczalne jest natomiast przyjmowanie w ustawie uregulowań blankietowych, pozostawiających organom władzy wykonawczej swobodę normowania ostatecznego kształtu owych ograniczeń, a w szczególności wyznaczania zakresu tych ograniczeń (tak: Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z 12 stycznia 2000 r., sygn. akt P11/98). Tylko unormowania, które nie stanowią podstawowych elementów składających się na ograniczenie konstytucyjnych praw i wolności mogą być treścią rozporządzenia. W rozporządzeniu powinny być zatem zamieszczane jedynie przepisy o charakterze technicznym, niemające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób, przy czym ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Kwestie te mają istotne znaczenie w niniejszej sprawie, albowiem warunkiem formalnym zgodnego z Konstytucją ograniczania praw osobistych jest ograniczanie ich tylko w ustawie. W ten sposób Konstytucja RP wprowadza zasadę wyłączności ustawy przy ograniczaniu konstytucyjnych praw obywateli. W następnej kolejności należy podkreślić, iż nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela, a takim niewątpliwie jest prawo do przemieszczania się i sposób jego realizacji, musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji. Wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, co dotychczas nie miało miejsca. W tej sytuacji, zakazy i nakazy wyrażone w treści § 5 i § 18 ww. rozporządzenia Rady Ministrów uznać należy za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne. W związku z tym, nie mogą być źródłem obowiązków dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do nich.

Reasumując, nie może zatem odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania się wprowadzony w § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. (czyn opisany w punkcie 1), jak i nie zachowała odpowiedniej odległości określonej w § 18 cytowanego rozporządzenia (czyn opisany w punkcie 2). Przedmiotem bowiem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Dodatkowo o niezgodności § 5 przedmiotowego rozporządzenia z przywołanymi normami konstytucyjnymi wypowiadał się niejednokrotnie Sąd Najwyższy (za wyrokami Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 2021 r. sygn. akt II K 74/21, II K 64/21, II KK 97/21). Natomiast w orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się (m. in. wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie: z dnia 12 stycznia 2021 r., sygn. akt VII SA/Wa 1434/20; z dnia 13 stycznia 2021 r., sygn. akt VII SA/Wa 1917/20, VII SA/Wa 1506/20, VII SA/Wa 1635/20; z dnia 14 stycznia 2021 r., sygn. akt VII SA/Wa 1693/20; z dnia 2 lutego 2021 r., sygn. akt VII SA/Wa 1761/20), że wprowadzany w § 18 rozporządzenia nakaz przemieszczania się w odpowiedniej odległości od siebie narusza konstytucyjną wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (art. 52 ust. 1 i 3 Konstytucji RP). Nie istnieje bowiem żadna podstawa materialnoprawna rangi ustawy, z której by wynikało, że obywatel Rzeczypospolitej Polskiej ma obowiązek poruszania się w odpowiedniej odległości od innej osoby.

Mając powyższe na uwadze RPO  uznaję zarzuty kasacji za zasadne, wnoszę o ich uwzględnienie i uniewinnienie P.K. od przypisanych mu wykroczeń.

II.511.282.2021

Kto ma prawo zatrzymać się w hotelu w pandemii i jakie są za to kary? – pytania z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-04-27

Pani prowadzi hotel, pyta czy może przyjąć kierowcę wykonującego transport drogowy. Pyta też, czy karą za pobyt w hotelu osób nieuprawnionych obciąża się tylko właściciela hotelu czy również turystów, którzy zatrzymali się w tym hotelu i tym samym złamali obostrzenia?

Aktualne regulacje dotyczące możliwości prowadzenia działalności hotelowej znajdują się w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 19 marca 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2021.512 ze zm.), dalej jako „rozp.RM”.

Zgodnie z §  9 ust. 3 rozp.RM, do dnia 3 maja 2021 r. prowadzenie usług hotelarskich jest co do zasady zakazane, z wyjątkami wskazanymi w przepisach.

Poprzez pojęcie „usługi hotelarskiej” rozumie się krótkotrwałe, ogólnie dostępne wynajmowanie domów, mieszkań, pokoi, miejsc noclegowych, a także miejsc na ustawienie namiotów lub przyczep samochodowych oraz świadczenie, w obrębie obiektu, usług z tym związanych. Definicja ta zawarta jest w art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych (t.j. Dz.U.2020.2211).

Przepisy rozporządzenia RM przewidują jednak szereg wyjątków od zakazu prowadzenia działalności hotelarskiej, które zawarte są w § 9 ust. 3 pkt 1 – 53 rozp.RM. Do wskazanych wyjątków należy m.in. prowadzenie działalności hotelarskiej dla kierowców wykonujących transport drogowy.

Fakt wykonywania transportu drogowego winien być potwierdzony stosowanym dokumentem, w tym przypadku powinien być to dokument wystawiony przez pracodawcę (§ 9 ust. 4 pkt.2 rozp.RM).

Zakaz prowadzenia usług hotelarskich dotyczy przedsiębiorców, bądź osób wykonujących te usługi zarobkowo w związku z tym, jedynymi osobami, które mogą zostać ukarane w związku z prowadzeniem takiej działalności wbrew zakazom, są jedynie oni. Turyści korzystający z tego typu usług nie mogą być z tego powodu ukarani, o ile nie są przez nich jednocześnie łamane inne ograniczenia, nakazy bądź zakazy.

Przedsiębiorcy, którzy nie przestrzegają obostrzeń muszą się niestety liczyć z dodatkowymi kłopotami. Zgodnie z par. 16 Regulaminu ubiegania się o udział w programie rządowym „Tracza Finansowa 2.0” Polski Fundusz Rozwoju może wypowiedzieć umowę subwencji finansowej w każdym czasie w okresie jej obowiązywania w trybie natychmiastowym, bez zachowania jakiegokolwiek okresu wypowiedzenia, w przypadku naruszenia przez beneficjenta, w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej, ograniczeń, nakazów i zakazów ustanowionych w związku z wystąpieniem stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1 – 6 i 8 – 12 ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych. Mogą więc dodatkowo stracić dofinansowanie, które otrzymali w ramach tego programu.

Stan prawny na dzień: 26.04.2021r.

Dzień po Wielkiejnocy spotkał się z kolegą w małej miejscowości - sąd ukarał go bez podstawy. Kasacja RPO. EDIT: Sąd Najwyższy ją uwzględnił

Data: 2021-04-26, 2021-03-12
  • Pan Tomasz w dzień po Wielkiejnocy w 2020 r. spotkał się z kolegą w swej małej miejscowości
  • Na wniosek policji z K. dostał za to od Sądu Rejonowego w R. karę nagany
  • RPO złożył kolejną kasację do Sądu Najwyższego w tego typu sprawie
  • SN uwzględnił ją 14 kwietnia 2021 r. Podzielił  argumenty RPO, po raz kolejny uznając wadliwość ówczesnych przepisów   

Jak wskazywał RPO, dzięki kasacji SN będzie mógł się wypowiedzieć co do zasadności karania obywateli za ograniczenia wprowadzone w pierwszym okresie epidemii koronawirusa. Chodzi o rozporządzenia wydawane bez odpowiednich podstaw ustawowych – przy niewprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. Karanie na takiej podstawie jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami ograniczeń praw i wolności.

Policja zatrzymała pana Tomasza bo wyszedł z  domu bez uzasadnienia. Naruszył tym samym zakaz przemieszczania się w innym celu niż wyjście do pracy, w celu zaspokajania niezbędnych potrzeb, na wolontariat lub do kościoła.

W czerwcu 2020 r.  Sąd Rejnowy w R. uznał go za winnego  wykroczenia z art. 54 kodeksu wykroczeń („kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany”) w związku z §5 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu pandemii. Wyrok uprawomocnił się, bo obwiniony nie złożył od niego sprzeciwu.

Jak wskazuje RPO, wyrok ten nie może się ostać, albowiem jest obarczony wadą prawną o kasacyjnym charakterze i stopniu. Dlatego Rzecznik wnosi o uchylenie wyroku i uniewinnienie pana Tomasza.

Na początku pandemii rząd nałożył na obywatel zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów,  powołując się na przepisy ustawy z 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Pozwala ona nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkie. Dopuszcza też ograniczenie sposobu przemieszczania się - ale już nie jego zakazywanie.

Dlatego nie może odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania z rozporządzenia Rady Ministrów. Przedmiotem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając rozporządzeniem generalny zakaz przemieszczania przekroczono delegację ustawową, na której podstawie zostało ono wydane.

Ponadto RPO przypomina, że art. 52 Konstytucji reguluje wolność poruszania się stanowiącą przejaw ogólnej wolności osobistej – a może ona podlegać ograniczeniom wyłącznie na podstawie ustawie. Wprowadzony zakaz był zatem niezgodny z art. 52, art. 31 i art. 228 Konstytucji. Potwierdza to orzecznictwo sądów administracyjnych w tym zakresie.

Niezależnie od tych argumentów, w dacie orzekania przez sąd nie rozporządzenie z 31 marca 2020 r. już nie obowiązywało. Obowiązujące wtedy rozporządzenie Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r. nie przewidywało już zakazu przemieszczania się. Dlatego już choćby z tego powodu ukaranie obwinionego nie było dopuszczalne.

Wyrok SN wraz z uzasadnieniem

Kasacja okazała się zasadna w stopniu oczywistym. Zagadnienie możliwości ograniczenia wolności przemieszczania się obywateli na terenie całego kraju w drodze rozporządzenia z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 658) było przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego (por. wyroki z dnia 16 marca 2021 r. II KK 74/21, II KK 64/21 oraz II KK 97/21).

Sąd Najwyższy w składzie niniejszym, mając na względzie fak, że wolność ta gwarantowana jest w art. 52 ust. 1 Konstytucji RP, podziela w pełni wyrażone w tych judykatach stanowisko.

Przypomnieć należy, że przepis art. 54 k.w. ma charakter przepisu blankietowego zupełnego, czyli zakres karalności jest każdorazowo determinowany przez obowiązujące w danym momencie wydane z upoważnienia ustawy przepisy porządkowe o zachowaniu się w miejscach publicznych. Zatem zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, to na sądach ciąży obowiązek weryfikacji, czy owe przepisy porządkowe zostały wydane zgodnie z delegacją ustawową (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 lipca 2003 r., P 10/02, OTK-A 2003, z. 6, poz. 62).

W ten sposób to finalnie sądy sprawujące zgodnie z art. 175 ust. 1 Konstytucji RP wymiar sprawiedliwości rozstrzygać będą o winie sprawcy czynu karalnego. Związanie ich wydanymi przepisami porządkowymi powodowałoby, że o tym co jest karalne decydowałyby organy władzy wykonawczej, czy też samorządu terytorialnego, bez względu na to, czy w istocie miały one ku temu podstawę ustawową. Zgodnie zaś z art. 178 ust. 1 Konstytucji RP "sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji RP oraz ustawom", co powoduje, że ustrojodawca kształtując zakres pojęcia sprawowania wymiaru sprawiedliwości świadomie przekazał w ręce sądów uprawnienie do samodzielnej oceny i ustalenia zgodności podustawowych aktów normatywnych z ustawami oraz obowiązek, w razie stwierdzenia ich niezgodności ż tymi ustawami, odmowy ich zastosowania w konkretnej sprawie. Takie rozumienie znaczenia normatywnego wspomnianego przepisu nie budzi wątpliwości ani w orzecznictwie, ani doktrynie.

Przechodząc do realiów niniejszej sprawy, wskazać należy, że obwinionemu przypisano w prawomocnym wyroku nakazowym wykroczenie z art. 54 k.w. w zw. z § 5 rozporządzenia z 31 marca 2020 r., którego opis sprowadzał się do tego, że „bez uzasadnienia opuścił miejsce zamieszkania w innym celu niż zaspakajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego i przebywał wspólnie z (...)".

Ograniczenie wolności  przemieszczania się gwarantowanej w art 52 ust. 1 Konstytucji RP może nastąpić jedynie w warunkach przewidzianych w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, czyli wyłącznie w drodze ustawy (kryterium formalne) oraz dopuszczalne jest ustanowienie tylko takich ograniczeń, które nie naruszają istoty danej wolności lub prawa podmiotowego (kryterium materialne). W przypadku tego pierwszego warunku, z uwagi na jego swoistą zerojedynkowość, analiza czy ograniczenie wolności konstytucyjnej nastąpiło w drodze ustawy wymaga oceny, jakie merytoryczne kryteria tego przewidziano w przepisach rangi ustawowej.

Nadto, gdy do realizacji norm ustawowych przewidziano możliwość wydania aktu podustawowego przez władzę wykonawczą, konieczna jest ścisła ocena zakresu delegacji w perspektywie tego, czy ukształtowanie normy zakazu/nakazu nie zostało w całości przekazane na ten etap. W przypadku uznania, że dla ograniczenia konstytucyjnej wolności albo brak jest przesłanek opisanych w ustawie, albo pełna decyzyjność w tym obszarze delegowana jest do aktu wykonawczego, należy odmówić stosowania takiego przepisu, jako współwyznaczającego zakres normowania normy wysłowionej w art. 54 k.w.

Podzielić należy w tym miejscu pogląd wyrażony już przez Sąd Najwyższy w cytowanych wcześniej orzeczeniach, iż ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 z póżn. zm.) nie zawiera unormowań określających możliwość i warunki ograniczenia konstytucyjnej wolności poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, zatem akty prawne rangi niższej niż ustawa nie mogą limitować tej wolności przemieszczania się, którą gwarantuje w art. 52 ust. 1 Konstytucji RP.

Jest zatem oczywiste, że rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r. poz. 658), w zakresie, w jakim ograniczało wolność przemieszczania się obywateli na terenie całego kraju (§ 5), naruszało regulację art. 52 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 1 i 3 Konstytucji RP, co oznacza, iż nie mogło ono tworzyć podstawy prawnej do wypełnienia blankietu normy sankcjonowanej art. 54 k.w. i prowadzić do ukarania na podstawie tego przepisu. Tym samym, już z tego powodu, przepis art. 54 k.w. w tym zakresie był normą pustą. 

Rację ma także Rzecznik Praw Obywatelskich, podkreślając zagadnienie intertemporalne. Zauważyć wypada, że w dacie orzekania przez Sąd nie obowiązywały już przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r przewidujące powszechny zakaz przemieszczania się (należy przy tym nadmienić, że w dacie czynu rozporządzenie to także nie obowiązywało, bowiem na jego miejsce wydano rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r., które także przewidywało powszechny zakaz przemieszczania się - Dz.U. z 2020 r. Poz. 658).

Takiego zakazu natomiast nie przewidywały już obowiązujące w dacie orzekania przez Sąd przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 066 ze zm.). Mając na uwadze treść art. 2 k.w. uznać należy, że zachowanie zarzucone ukaranemu, nawet gdyby pierwotnie stanowiło wykroczenie, to z uwagi na uchylenie owych „przepisów porządkowych”, i tak nie podlegałoby ukaraniu.

II.511.122.2021

Nie nosili maseczki – ukarani przez sąd. Kolejna kasacja Rzecznika

Data: 2021-04-22
  • W październiku 2020 r. pan Dawid i pani Marzena zostali zatrzymani na ulicy swego miasteczka, bo nie mieli maseczek na twarzach
  • Za takie wykroczenie sąd wymierzył im karę nagany
  • Podstawą wyroku było  wadliwie rozporządzenie rządu - dlatego RPO składa kasację do Sądu Najwyższego na korzyść ukarancych
  • Dziś karanie za niezakrycie ust i nosa jest już legalne, bo poprawiono ówczesne przepisy

Pan Dawid i pani Marzena zostali obwinieni o to, że w październiku 2020 r. na ulicy w miasteczku R. nie zakryli ust i nosa. Zarzucono im wykroczenie z art. 54 k.w. w zw. z § 27 ust. 1 pkt 2 lit a rozporządzenia Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Sąd Rejonowy w R. wyrokiem nakazowym 4 grudnia 2020 r. uznał oboje za winnych wykroczeń. Wymierzył im karę nagany. Wyrok uprawomocnił się, bo nie odwołali się.

Jak wskazuje RPO w kasacji, nakaz zakrywania ust i nosa został  ustanowiony na podstawie upoważnienia ustawowego zawartego w art. 46b pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi. Ustawa ta jednak pozwalała na nakazywanie noszenia maseczek chorym lub podejrzanym o chorobę – a nie wszystkim.

Wprowadzenie rozporządzeniem powszechnego nakazu zakrywania ust i nosa w określonych miejscach nastąpiło nie tylko z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego, ale też z naruszeniem konstytucyjnego warunku, że ograniczenie wolności osobistej może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie.

O wadliwości nakazu noszenia maseczek przepisu RPO alarmował od wiosny 2020 r. W końcu nakaz ten został uchwalony poprawnie przez Sejm i wszedł w życie w listopadzie 2020 r.

Właśnie z tą chwilą Rada Ministrów uzyskała upoważnienie do ustanowienia w rozporządzeniu powszechnego nakazu zakrywania ust i nosa w określonych okolicznościach.

Zatem w czasie popełnienia czynu nie był on zabroniony pod groźbą kary. A nie można orzec odpowiedzialności, jeśli dopiero ustawa nowa uznaje dane zachowanie za czyn zabroniony - zgodnie z prawem jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia wykroczenia stosuje się ustawę nową, jednak należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio jeżeli jest względniejsza dla sprawcy.

II.511.220.2021

Wolność zgromadzeń ograniczona. Stanowisko RPO dla ETPC ws. Siedlecka przeciwko Polsce

Data: 2021-04-20
  • Prawo obywatela do kontrdemonstracji zostało znacząco ograniczone w Polsce w odniesieniu do zgromadzeń cyklicznych
  • Obywateli podzielono na lepszych i gorszych. Jedni mają prawo demonstrowania, innym zakazano wyrażania swoich opinii w pobliżu zgromadzenia cyklicznego – w zasięgu 100 m
  • Tych ostatnich przetrzymuje się w policyjnym "kotle", aby nie mogli brać udziału w zgromadzeniu – jak red. Ewę Siedlecką podczas tzw. kontrmiesięcznicy smoleńskiej w 2017 r.
  • Dziennikarka złożyła skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (sprawa 13375/18); swoją opinię amicus curiae („przyjaciela sądu”) przekazał mu Rzecznik Praw Obywatelskich

ETPC przedstawił polskim władzom pytania w sprawie, która ma też znaczenie dla zachowania policji wobec innnych protestów.

Historia sprawy

10 czerwca 2017 r. Obywatele RP zorganizowali kolejną kontrdemonstrację do zgromadzenia cyklicznego. W ramach protestu około stu osób, w tym dziennikarka, usiadło na trasie planowanego pochodu. Zostali wyniesieni z ulicy przez policję, a następnie legitymowani – przez ponad dwie godziny. W tym czasie nie mogli kontaktować się z adwokatami.

Zdaniem skarżącej doszło do faktycznego pozbawienia jej wolności (według funkcjonariuszy obywatele pozostawali tylko „do dyspozycji policji”). To częsta praktyka, zmierzająca do ograniczenia konstytucyjnej wolności zgromadzeń.

Sąd odrzucił te argumenty, uznając, że skoro policja ma prawo legitymować, to nie ma znaczenia, jak długo to robi.

Jednocześnie druga sprawa - dotycząca wykroczenia, które miało polegać na zakłócaniu zgromadzenia cyklicznego - została przez sąd I instancji umorzona, Uznał on, że działania obywateli nie wypełniały znamion wykroczenia, ponieważ obrona konstytucyjnej wolności zgromadzeń  nie jest społecznie szkodliwa. Po wydaniu tego wyroku sędzia został przeniesiony do wydziału rodzinnego, ale sąd II instancji już się sprawą nie zajął – bo się przedawniła.

Sprawy zamknięcia w policyjnym „kotle” i odmowy osądzenia działania obywateli w obronie Konstytucji dziennikarka wniosła do ETPC. Pod koniec 2020 r. zadał on polskiemu rządowi pytania w tej sprawie:

  1. Czy skarżąca została pozbawiona wolności z naruszeniem art. 5 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności? (wolność osobista).
  2. Czy doszło do naruszenia prawa skarżącej do wolności słowa? (art. 10).
  3. Czy nastąpiło naruszenie prawa skarżącej do wolności zgromadzeń? (art. 11).

Prosząc o możliwość przedstawienia uwag (na co ETPC się zgodził), RPO wskazał Trybunałowi, że na wszystkie te pytania należałoby odpowiedzieć twierdząco.

Opinia RPO dla ETPC

Jak przypomina RPO w swym stanowisku dla ETPC, problem nie jest incydentem – jest związany ze stanem wolności zgromadzeń w Polsce. Sytuacja pogorszyła się wraz z wprowadzeniem do polskiego prawa instytucji „zgromadzenia cyklicznego”.

Wprowadzono hierarchię zgromadzeń, dając pierwszeństwo zgromadzeniom cyklicznym. Inne zgromadzanie w tym samym czasie i miejscu właściwie są zakazane - kontrmanifestacje mogą odbyć się w odległości 100 m od zgromadzania cyklicznego. Oznacza to faktyczne zablokowanie możliwości kontrmanifestowania.

RPO od 2016 r. sygnalizował polskim władzom, że przepisy te naruszają postanowienia Konstytucji, która wszystkim obywatelom zapewnia wolność zgromadzeń. W 2017 r.  Trybunał Konstytucyjny uznał je jednak za zgodne z Konstytucją. A chodzi tu o Trybunał poddany od 2016 r. tak gruntownym zmianom, że nie pełni on już roli sądu konstytucyjnego, a w rozpoznaniu tej sprawy brały udział osoby, których status sędziego jest kwestionowany.

To właśnie w tej sytuacji skarżąca, znana w Polsce dziennikarka zajmująca się sprawami sądownictwa i praworządności, wzięła udział w zgromadzeniu obywateli wyrażających sprzeciw wobec uprzywilejowywania „zgromadzeń cyklicznych” organizowanych przez władze. Działania dziennikarki mają więc cechy działań strażniczych (watchdog), a znaczenie tej sprawy ma ogromne znaczenie dla polskiej debaty publicznej.

RPO pokazuje, że jeśli policja uniemożliwia obywatelowi swobodne przemieszczanie się, to pozbawia go w sposób bezprawny wolności (por. sprawa 61603/00 Storck v. Niemcy), a fakt, że trwało to „tylko” dwie godziny nie ma znaczenia (por sprawa 25965/04 Rantsev v. Cypr i Rosja oraz sprawa 26587/07Krupko i in v. Rosja).

Zatrzymanie w kordonie i uniemożliwianie wyjścia oznacza faktyczne zatrzymanie, doszło bowiem do ograniczenia jej praw przy pomocy przymusu. Skoro ktoś zostaje zatrzymany, to ma określone prawa, takie jak bycie poinformowanym o przyczynie zatrzymania, dostęp do adwokata, trzeba też sporządzić protokół. Ewie Siedleckiej wszystko to uniemożliwiono. A zatem jej prawa jako zatrzymanej zostały naruszone;

Zatrzymanie dziennikarki oznacza też, że władze utrudniały jej wykonywanie pracy, która polega na zbieraniu informacji – a to narusza EKPC. Zatrzymując skarżącą w „kotle”, władze uniemożliwiły jej skorzystanie z gwarantowanej przez Konwencję wolności zgromadzeń.

RPO wskazuje też, że prawo do pokojowych zgromadzeń jest prawem „pochodnym” do wolności słowa; protest Siedleckiej by tak naprawdę jej ekspresją wypowiedzi o charakterze politycznym (protest przeciwko wprowadzeniu prawa o zgromadzeniach dającego pierwszeństwo zgromadzeniom cyklicznym). Naruszając jej prawo do zgromadzeń i wynosząc ją z miejsca demonstracji, doprowadzono do naruszenia jej wolności słowa.

Podczas korzystania z wolności wypowiedzi politycznej albo wypowiedzi o istotnym znaczeniu dla debaty publicznej (jak w tej sprawie), jej ochrona powinna być szersza.

VII.613.137.2020

Zamknięta w kwarantannie i ścigana przez policję i sanepid przez „błąd systemu”. Interwencja RPO

Data: 2021-04-20
  • Pani B trafiła została objęta kwarantanną graniczną, choć wróciła do kraju jeszcze przed wprowadzeniem takiego obowiązku
  • Okazało się, że informacja o przekroczeniu granicy została wprowadzona do systemu EWP dopiero po pięciu dniach, a wtedy system automatycznie objął ją kwarantanną
  • Policja, która ścigała panią B., nie popełniła jednak błędu, bo nie mogła skorygować danych w systemie EWP. Natomiast dzięki interwencji RPO udało się zatrzymać postępowanie przed sanepidem
  • Wszystko to zajęło rok, w czasie którego RPO musiał wysłać 20 pism i przeanalizować tyleż odpowiedzi z kilku instytucji państwowych, które wspólnie zamknęły „w systemie” panią B.

Pani B. poskarżyła się do RPO na objęcia jej kwarantanną  graniczną. Wróciła do Polski z Niemiec 12 marca 2020 r. (zatem jeszcze przed wejściem w życie przepisów nakładających obowiązek poddania się kwarantannie przez obywateli polskich powracających z zagranicy). 19 marca 2020 r. otrzymała telefon z policji, czy przebywa w miejscu kwarantanny. Wtedy też dowiedziała się, że jest objęta kwarantanną od 17 do 31 marca 2020 r. Następnie kwarantannę przedłużono do 3 kwietnia 2020 r. Liczne próby wyjaśnienia na Policji, w Straży Granicznej, w służbach sanitarnych i w urzędzie wojewódzkim nie przyniosły żadnych efektów. Jedyne, co udało się jej ustalić, to fakt umieszczenia jej na prowadzonej przez urząd wojewódzki liście osób objętych obowiązkiem kwarantanny. W konsekwencji przez 17 dni nie wychodziła z domu, była więc de facto pozbawiona wolności bez podstawy faktycznej i prawnej.

Rzecznik prowadził w tej sprawie długotrwałą korespondencję z komendantem miejskim Policji, placówką Straży Granicznej, wojewódzkim i powiatowym państwowym inspektorem sanitarnym, urzędem wojewódzkim oraz Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia przy Ministerstwie Zdrowia. Przez długi czas organy te nie potrafiły ustalić, dlaczego pani B. objęta była obowiązkiem kwarantanny, choć bezsprzecznie nie powinna była mu podlegać zważywszy na datę przekroczenia granicy.

Ostatecznie ustalono, że zarówno umieszczenie pani B. na liście osób objętych kwarantanną dla powracających z zagranicy, jak i przedłużeniem kwarantanny na kolejne kilka dni, było wynikiem błędów w systemie informatycznym.

System EWP, w którym od 9 marca 2020 r. urząd wojewódzki zamieszczał dane osób wjeżdżających do kraju, w początkowym okresie ujmował osoby, których dane zostały do niego wpisane, jako podlegających kwarantannie od dnia zamieszczenia wpisu.

Biorąc pod uwagę ogromną liczbę kart, jakie wpływały regularnie do urzędu, nie było możliwości bieżącego wprowadzania danych do systemu EWP. Stąd dane pani B. zamieszczone zostały dopiero w dniu 17 marca, a zatem w okresie, w którym po przekroczeniu granicy należało poddać się obowiązkowej kwarantannie, co spowodowało ujęcie jej w katalogu osób objętych przedmiotowym nakazem.

Z kolei 29 marca 2020 r. w wyniku kolejnego błędu w systemie EWP jako data wjazdu do Polski została pani D.B. przypisana data 20 marca 2020 r., w efekcie czego kwarantanna została automatycznie ustalona na okres do 3 kwietnia 2020 r.

Oba wpisy do systemu EWP po wpłynięciu do urzędu wojewódzkiego pisma RPO zostały usunięte.

Ponieważ pani D.B. nie będąc początkowo świadoma obciążającego jej obowiązku kwarantanny wychodziła z domu (do czasu pierwszego telefonu sprawdzającego od funkcjonariusza Policji), wszczęto wobec niej postepowanie wykroczeniowe za złamanie kwarantanny. Następnie jednak, po interwencji RPO i ustaleniu braku podstaw do nałożenia na panią B. obowiązku kwarantanny, postepowanie umorzono.

Funkcjonariusze policji, zarówno sprawdzając przestrzeganie przez panią B. zakazu opuszczania miejsca pobytu, jak i wszczynając postępowanie wykroczeniowe, wykonywali swe obowiązki, posługując się błędnymi danymi z systemu EWP, których nie mogli weryfikować. Nie naruszyli zatem praw i wolności pani B.

W związku z  tym, że pani B. figurowała w systemie EWP jako osoba objęta obowiązkiem kwarantanny, powiatowy inspektor sanitarny wydał w dniu 23 kwietnia 2020 r. decyzję sankcjonującą ten obowiązek. Na skutek interwencji Rzecznika, wojewódzki inspektor sanitarny wszczął postępowanie w przedmiocie jej unieważnienia.

Stwierdzone w niniejszej sprawie negatywne dla pani B. stany prawne zostały częściowo naprawione – postępowanie wykroczeniowe umorzono, wpis na listę osób objętych kwarantanną został usunięty, a wobec decyzji o objęciu jej kwarantanną podjęto kroki w kierunku jej unieważnienia.

Sprawę zakończono, informując wnioskodawczynię, że oczekiwane przez nią wsparcie przez Rzecznika jej roszczeń odszkodowawczych, których zamierza dochodzić na drodze sądowej od organów biorących udział w procedurze nadania kwarantanny,  przekracza zakres uprawnień Rzecznika.

BPW.565.3.2020

Ukarana za brak maseczki w 2020 r. Wtedy taki nakaz był jednak jeszcze niezgodny z prawem - Rzecznik składa kasację

Data: 2021-04-20
  • Kobieta nie nosiła maseczki w miejscu publicznym, za co sąd ukarał ją 200 zł grzywny  
  • Wyrok wydano na podstawie wadliwych przepisów rządowego rozporządzenia - a takie ograniczenie można było nałożyć tylko na wyraźnej podstawie ustawowej 
  • Dlatego RPO składa kasację do Sądu Najwyższego na korzyść obwinionej
  • A dziś karanie za niezakrycie ust i nosa jest już legalne – rząd poprawił ówczesne przepisy

Pani Paula została obwiniona o to, że 14 października 2020 r. w C. nie zastosowała się do obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscu publicznym. Zarzucono jej wykroczenie z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z rozporządzeniem Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Sąd Rejonowy w B. wyrokiem nakazowym z 17 grudnia 2020 r. uznał panią Paulę za winną wykroczenia. Wymierzył jej karę 200 zł grzywny. Wyrok uprawomocnił się.

W ocenie RPO wyrok nie może się ostać, ponieważ został wydany z rażącym naruszeniem prawa.

Obywatelka nie zastosowała się do obowiązku zakrywania ust i nosa. Jednak rządowe rozporządzenie nie zawierało żadnej sankcji za naruszenie tego nakazu. Tymczasem odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary.

Nakaz zakrywania ust i nosa został zaś ustanowiony na podstawie upoważnienia ustawowego zawartego w art. 46b pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi. Ustawa ta jednak pozwalała na nakazywanie noszenia maseczek chorym lub podejrzanym o chorobę – a nie wszystkim. Wprowadzenie rozporządzeniem powszechnego nakazu zakrywania ust i nosa w określonych miejscach nastąpiło nie tylko z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego, ale też z naruszeniem konstytucyjnego warunku, że ograniczenie wolności osobistej może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie.

Argumentacja ta znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (np. wyrok SN z 24 marca 2021 r., sygn. akt II KK 66/21).

O wadliwości nakazu noszenia maseczek przepisu RPO alarmował od wiosny 2020 r. W końcu nakaz ten został uchwalony poprawnie przez Sejm i wszedł w życie w listopadzie 2020 r.

Właśnie z tą chwilą Rada Ministrów uzyskała upoważnienie do ustanowienia w rozporządzeniu powszechnego nakazu zakrywania ust i nosa w określonych okolicznościach.

Zatem w czasie popełnienia czynu nie był on zabroniony pod groźbą kary. A nie można orzec odpowiedzialności, jeśli dopiero ustawa nowa uznaje dane zachowanie za czyn zabroniony - zgodnie z prawem jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia wykroczenia stosuje się ustawę nową, jednak należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio jeżeli jest względniejsza dla sprawcy – podkreśla w kasacji Stanisław Trociuk, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich.

II.510.204.2021

Złamał zakaz przemieszczania się, nie miał też maseczki. Kasacja RPO na korzyść obywatela

Data: 2021-04-20
  • Pan Ernest został obwiniony o to, że w kwietniu 2020 r.  nie zastosował się do zakazu przemieszczania się oraz obowiązku zakrycia ust i nosa
  • Sąd Rejonowy wyrokiem nakazowym ukarał go grzywną – choć nie było do tego podstaw ustawowych
  • Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich skierował do Sądu Najwyższego kasację z wnioskiem o uniewinnienie

To kolejna kasacja RPO na  korzyść obywateli, karanych za łamanie ograniczeń pandemicznych wprowadzanych niezgodnie z zasadami prawa. W marcu 2021 r. Sąd Najwyższy uwzględnił już pierwsze trzy takie kasacje. Uznał że ograniczenia z wiosny 2020 r. rażąco naruszały prawo.

Zgodnie z rozporządzeniami rządu – wydawanymi na podstawie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych - w początkowym okresie epidemii można było wychodzić z domu tylko do pracy, w celu załatwienia niezbędnych potrzeb, na wolontariat lub do kościoła. RPO wskazywał, że ustawa ta pozwala na ograniczenie swobody przemieszczania się, ale nie na jej zakazywanie – zwłaszcza że mamy tu do czynienia z wolnością chronioną przez Konstytucję.

Dlatego w związku z karami za łamanie ograniczeń epidemicznych z wiosny 2020 r. Rzecznik wniósł do Izby Karnej SN kilkanaście kasacji w tego typu sprawach.

19 kwietnia 2020 r. w R.  pan Ernest złamał zakaz przemieszczania  - przebywał na ulicy oraz nie zasłonił  nosa i ust.

Zarzucono mu wykroczenie z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu pandemii.

Wyrokiem nakazowym Sąd Rejonowy w R. z 14 lipca 2020 r. został uznany za winnego obu wykroczeń i ukarany 200 zł grzywny. Obwiniony nie złożył  sprzeciwu, wobec czego wyrok uprawomocnił się.

Na początku pandemii rząd nałożył na obywatel zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów. Powołał się na ustawę z 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Pozwala ona nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkie. Dopuszcza też ograniczenie sposobu przemieszczania się - ale już nie jego zakazywanie.

Dlatego nie może odpowiadać za wykroczenie z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania z rozporządzenia Rady Ministrów. Przedmiotem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Wydając rozporządzeniem generalny zakaz przemieszczania, przekroczono zaś delegację ustawową, na której podstawie zostało ono wydane.

Nakaz zakrywania ust i nosa został ustanowiony na podstawie upoważnienia ustawowego zawartego w art. 46b pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi. Ustawa ta jednak pozwalała na nakazywanie noszenia maseczek chorym lub podejrzanym o chorobę – a nie wszystkim. Wprowadzenie rozporządzeniem powszechnego nakazu zakrywania ust i nosa  nastąpiło nie tylko z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego, ale też z naruszeniem konstytucyjnego warunku, że ograniczenie wolności osobistej może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie.

O wadliwości nakazu noszenia maseczek przepisu RPO alarmował od wiosny 2020 r. W końcu nakaz ten został uchwalony poprawnie i wszedł w życie w listopadzie 2020 r.

II.511.246.2021

200 zł za wyjście z domu w pandemii „bez powodu”. Kasacja RPO do Sądu Najwyższego

Data: 2021-04-09
  • Pan G. z miejscowości R. został przez sąd ukarany 200-zł grzywną za wyjście z domu bez powodu.
  • Było to przed rokiem, w kwietniu, kiedy rząd wydał zakaz wychodzenia z domu z czterema wyjątkami: można było wyjść do pracy, w celu zaspokajania niezbędnych potrzeb, na wolontariat lub do kościoła.

RPO składa kasację wskazując, że kara została nałożona na obywatela bez właściwych podstaw w prawie. Rząd nie mógł zakazać w rozporządzeniu wychodzenia w domu nie mając do tego podstaw w ustawie. W kwietniu 2020 r. takiej ustawy nie było.

Nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji, a zatem wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, co dotychczas nie miało miejsca. W tej sytuacji, zakazy wyrażone w treści rozporządzenia Rady Ministrów uznać należy za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne. W związku z tym, nie mogą one być źródłem obowiązków dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tych obowiązków.

II.511.221.2021

Jak powinno wyglądać zaświadczenie o zwolnieniu z obowiązku noszenia maseczki? – odpowiedź na pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-04-09

Pan w sprawie osób zwolnionych z obowiązku zakrywania ust i nosa maseczką - pytał jaka musi być treść zaświadczenia, które miałby okazać uprawnionym organom.

Nie ma odgórnie określonej treści takiego zaświadczenia. Jednakże z dokumentu tego musi z niego wynikać, że dana osoba cierpi na schorzenia wymienione w przepisach, które do tego uprawniają.

Poza wyjątkami wskazanymi w przepisach, zgodnie z obowiązującym prawem wszyscy mają obowiązek zasłaniania nosa i ust między innymi w miejscach ogólnodostępnych czy środkach transportu publicznego. Jednakże obowiązek ten nie ma zastosowania w przypadku osób, które nie mogą zasłonić nosa i ust ze względu na:

  • całościowe zaburzenia rozwoju, zaburzenia psychiczne, niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim,
  • trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa,
  • zaawansowane schorzenia neurologiczne, układu oddechowego lub krążenia, przebiegające z niewydolnością oddechową lub krążenia.

Osoby nie mogące zasłaniać ust i nosa na podstawie powyższych powodów, zobowiązane są do uzyskania zaświadczenia lekarskiego lub innego dokumentu potwierdzającego występowanie opisanych wyżej schorzeń. Takie zaświadczenie lub inny dokument należy przedstawić na żądanie:

  • policji,
  • straży gminnej,
  •  Straży Granicznej - w lotniczych przejściach granicznych,
  • straży ochrony kolei - na obszarze kolejowym, w pociągach oraz w pomieszczeniach przeznaczonych do obsługi podróżnych korzystających z transportu kolejowego na dworcach kolejowych.

Osoba zainteresowana otrzymaniem zaświadczenia powinna zwrócić się do lekarza, który może je wystawić, jeśli stwierdzi taką potrzebę (podobnie w sprawie wyjaśnienia wątpliwości co do aktualności już posiadanego). Należy też pamiętać, że zamiast zaświadczenia lekarskiego można posiadać inny dokument potwierdzający wskazane w przepisach schorzenia - legitymację osoby z niepełnosprawnością lub kopię orzeczenia o stopniu niepełnosprawności w zakresie jednostek chorobowych wskazanych powyżej (tj. zaawansowanych schorzeń neurologicznych, układu oddechowego lub krążenia, przebiegających z niewydolnością oddechową lub krążenia).

Podstawa prawna :

§ 25 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 marca 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2021.512 ze zm.).

Stan prawny na dzień 7 kwietnia 2021 r.

Obywatel ukarany grzywną m.in. za niezasłanianie ust i udział w zgromadzeniu. Kolejna "kowidowa" kasacja RPO

Data: 2021-04-07
  • Pan Kamil został obwiniony o to, że w październiku 2020 r. dwa razy jednego dnia nie zastosował się do obowiązku zakrycia ust i nosa
  • Ponadto brał też wtedy udział w zgromadzeniu pod biurem poselskim, gdzie miał także wykrzykiwać słowa „powszechnie uznawane za nieprzyzwoite”
  • Za te cztery w sumie wykroczenia Sąd Rejonowy wyrokiem nakazowym ukarał go 500 zł grzywny
  • Tymczasem nie było podstaw ustawowych do ukarania obwinionego za pierwsze trzy czyny; sprawę czwartego należy zaś zbadać ponownie

Rzecznik Praw Obywatelskich skierował do Sądu Najwyższego kasację na korzyść obywatela

To kolejna kasacja Rzecznika na  korzyść obywateli, karanych za łamanie ograniczeń pandemicznych wprowadzanych niezgodnie z zasadami prawa. W marcu 2021 r. Sąd Najwyższy uwzględnił już pierwsze trzy takie kasacje. Uznał że ograniczenia z wiosny 2020 r. rażąco naruszały prawo.

Zgodnie z rozporządzeniami rządu – wydawanymi na podstawie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych - w początkowym okresie epidemii można było wychodzić z domu tylko do pracy, w celu załatwienia niezbędnych potrzeb, na wolontariat lub do kościoła. RPO wskazywał, że ustawa ta pozwala na ograniczenie swobody przemieszczania się, ale nie na jej zakazywanie – zwłaszcza że mamy tu do czynienia z wolnością chronioną przez Konstytucję.

Dlatego w związku z karami za łamanie ograniczeń epidemicznych z wiosny 2020 r. Rzecznik wniósł do Izby Karnej SN kilkanaście kasacji w tego typu sprawach. Wskazywał, że badając kasacje, SN będzie mógł się wypowiedzieć co do zasadności karania obywateli za ograniczenia wprowadzone rozporządzeniami w pierwszym okresie epidemii koronawirusa, które wydano bez odpowiednich podstaw ustawowych i przy niewprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. A to jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami ograniczeń praw i wolności.

Historia sprawy

Pan Kamil uczestniczył w miejscowości na Śląsku w zgromadzeniu powyżej 5 osób pod biurem poselskim, czym według policji wykroczył przeciw przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych. Uznano to za wykroczenie z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z rozporządzeniem Rady Ministrów z października 2020 r. o zakazach i nakazach. Tego dnia dwa razy stwierdzono też u niego brak maseczki. Ponadto wykrzykiwał słowa powszechnie uznawane za nieprzyzwoite (wykroczenie z art. 51 §1 k.w.)

Sąd Rejonowy wyrokiem nakazowym z 7 grudnia 2020 r. uznał go za winnego popełnienia tych czterech czynów. Wymierzył mu łącznie karę 500 zł grzywny.

Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się.

Argumenty RPO

W ocenie RPO orzeczenie zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa.

Upoważnienie ustawowe nie zawierało umocowania dla Rady Ministrów do ustanawiania w akcie wykonawczym do ustawy powszechnego obowiązku stosowania środków zakrywających usta i nos. Stąd też rozporządzenie Rady Ministrów z 9 października 2020 r., nakładające na osoby inne niż osoby chore i podejrzane o zachorowanie, obowiązek zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, wydano z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego – a to stanowi naruszenie art. 92 ust. 1 Konstytucji.

Rozporządzenie nie zawierało też żadnej sankcji za naruszenie zakazu. Tymczasem odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary. Za taki akt normatywny nie może być oczywiście uznane rozporządzenie Rady Ministrów.

Takie rozporządzenie zakazało także organizowania zgromadzeń. Ale nie dotyczyło to  uczestniczenia w zgromadzeniu, a więc czynu, który został przypisany ukaranemu.

Ponadto  art. 57 Konstytucji stanowi, że każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać tylko ustawa, a nie rozporządzenie. Oznacza to, że zakaz, za niezastosowanie się do którego ukarano obywatela, wydano bez wymaganego upoważnienia ustawowego.

Dlatego w zakresie tych trzech czynów RPO wnosi o uniewinnienie pana Kamila.

Co do ostatniego zarzutu wyrok nie precyzuje, jakie słowa powszechnie uważane za nieprzyzwoite  miał wykrzykiwać obwiniony. Biorąc pod uwagę kontekst sprawy, sąd powinien był rozważyć, czy słowa nie stanowiły one  dopuszczalnej w świetle konstytucyjnej zasady wolności słowa krytyki działań organów władzy. A zgodnie z prawem orzekanie w postępowaniu nakazowym może nastąpić tylko, jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości – tu zaś one występują.

W związku z tym RPO wnosi, aby SN w tym zakresie zwrócił sprawę Sądowi Rejonowemu.

BPK.511.31.2021

Czy osoby mieszkające z objętymi kwarantanną też są na kwarantannie? -  pytania o kwarantannę z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-03-31

Cztery pytania, cztery sytuacje dotyczące kwarantanny [informacja opublikowana pierwotnie w styczniu, zaktualizowana 31 marca 2021 r.]:

Pan, którego żona czeka na test i jest na kwarantannie, pyta czy on również jest objęty tym obowiązkiem.

Nie, w takiej sytuacji nie ma kwaratntanny.

Obowiązkowej kwarantannie nie podlegają osoby współzamieszkujące z osobą skierowaną na test diagnostyczny w kierunku SARS-CoV-2 w okresie oczekiwania na wynik tego testu.

W przypadku dodatniego wyniku testu u tej osoby, osoby z nią współzamieszkujące są obejmowane kwarantanną, a kwarantanna osoby badanej przekształca się w izolację.

O obowiązku poddania się kwarantannie takich osób mówi § 4 ust. 6 - 7 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 marca 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. (Dz. U. z 2021 r. poz. 512 i 546)

Z treści § 4 ust. 6 tego rozporządzenia wynika, że osoba prowadząca wspólne gospodarstwo domowe z osobą, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2 lub z nią zamieszkująca, od dnia uzyskania przez osobę, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2, pozytywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, jest obowiązana poddać się kwarantannie trwającej do upływu 7 dni od dnia zakończenia izolacji osoby, z którą prowadzi wspólne gospodarstwo domowe lub zamieszkuje. Decyzji organu inspekcji sanitarnej nie wydaje się.

Należy jeszcze wskazać, że na podstawie § 4 ust. 7 obowiązku, o którym wyżej mowa, nie stosuje się do osób zaszczepionych przeciwko COVID-19 oraz osób, które były poddane izolacji w warunkach domowych, izolacji albo hospitalizacji z powodu zakażenia wirusem SARS-CoV-2, nie później niż 6 miesięcy od dnia uzyskania przez osobę, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2, o której mowa w ust. 6, pozytywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2.

Stan prawny na 29 marca 2021 r.

Teściowa została skierowana na kwarantannę; pan pyta czy automatycznie na kwarantannę kierowani są również pozostali domownicy?

Zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami o kwarantannie decyduje to, czy się miało kontakt z osobą zakażoną. Zatem domownicy są objęci kwarantanną tylko jeśli w domu jest osoba zakażona. Jeśli domownik miał kontakt z zakażonym i jest na kwarantannie, pozostali nie są objęci kwarantanną.

Jeśli jednak mieszkamy z osobą zakażoną, to nasza kwarantanna kończy się po siedmiu dniach liczonych od momentu, gdy kończy się formalnie izolacja zakażonego (a zatem ta kwarantanna trwa dłużej niż sama izolacja zakażonego, bo przecież mogliśmy się od niego zakazić).

Z kwarantanny zwolnione są tylko osoby zaszczepione przeciwko COVID-19 oraz osoby które chorowały na COVID-19 (czego dowodem jest fakt przebywania w izolacji albo hospitalizacji z powodu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.

Podstawa prawna:

  • art.34 ustawy z dnia 5 grudnia 2008r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych (Dz.U.2020.1845 t.j.ze zm.),
  • § 5 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego (Dz.U.2020.607 ze zm.),
  • § 4 ust.6 i 7 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316 ze zm.)

Stan prawny na dzień 12.I.2021

Pan, który uzyskał negatywny wynik testu na koronawirusa, skarży się na objęcie go kwarantanną, bo mieszka z osobami przebywających w izolacji.

Test stwierdza, czy byliśmy lub jesteśmy chorzy, ale nie gwarantuje, że nie zachorujemy, skoro mieszkamy z osobami na izolacji. Przed tym chroni nas tylko szczepionka, dlatego z kwarantanny zwolnione są osoby zaszczepione.

Do sytuacji, którą Pan opisuje, może dojść, jeśli osoba, z którą mieszkamy, przebywa w izolacji z powodu zakażenia SARS-CoV-2. Mówi o tym § 4 ust 6 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii ( Dz. U. 2316 z 2020 r.):

- Osoba prowadząca wspólne gospodarstwo domowe z osobą, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2 lub z nią zamieszkująca, od dnia uzyskania przez osobę, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2, pozytywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, jest obowiązana poddać się kwarantannie trwającej do upływu 7 dni od dnia zakończenia izolacji osoby, z którą prowadzi wspólne gospodarstwo domowe lub zamieszkuje. Decyzji organu inspekcji sanitarnej nie wydaje się.

Obowiązkowa kwarantanna nie dotyczy domowników, którzy zostali zaszczepieni przeciwko COVID-19 lub, które już były zakażone SARS-CoV-2.

Należy również pamiętać, że państwowy inspektor sanitarny właściwy ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu, w którym ma się odbyć obowiązkowa kwarantanna, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 34 ust. 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, lub inny upoważniony przez Głównego Inspektora Sanitarnego państwowy inspektor sanitarny, w uzasadnionych przypadkach, decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku jej odbycia.

Stan prawny na dzień 12.I.2021

Pan, który wrócił z wakacji w Turcji, pyta, czy jak zrobi test to będzie zwolniony z kwarantanny.

Od 28 grudnia 2020 r. z obowiązkowej kwarantanny zwolnione są osoby, którym wystawiono zaświadczenie o wykonaniu szczepienia ochronnego przeciwko COVID-19.

Zgodnie z przepisami rozporządzenia z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, od 28 grudnia 2020 do 17 styczna 2021 r. obowiązkowej kwarantannie podlegają osoby, które przekroczyły granicę Polski (stanowiącą zarówno granicę zewnętrzną jak i wewnętrzną Unii Europejskiej) środkiem transportu zbiorowego.  Okres kwarantanny trwa  10 dni, licząc od dnia następującego po dniu przekroczenia granicy.

Sanepid w uzasadnionych przypadkach, decyduje o skróceniu albo zwolnieniu z obowiązku odbycia obowiązkowej kwarantanny.

W przypadku wykonania testu na koronawirusa prywatnie, laboratorium jest zobowiązane przekazać wynik testu do systemu EWP. Po tym jak wynik pojawi się w systemie, będzie też widoczny w Internetowym Koncie Pacjenta.

Negatywny wynik badania, oznacza to, że nie trzeba przebywać już na kwarantannie. Istotnym jest, aby ta informacja o wyniku była widoczna w systemie informatycznym.

Warto również przywołać przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego, zgodnie z którym okres obowiązkowej kwarantanny osoby skierowanej do diagnostyki laboratoryjnej w kierunku wirusa SARS-CoV-2, ulega zakończeniu z chwilą uzyskania negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, nie później jednak niż po upływie 10 dni od dnia następującego po dniu skierowania do wykonania testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 (§5 ust. 5).

Stan prawny: 12. 01. 2021

Jakim prawem władza każe mi nosić maseczkę – pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-03-24, 2021-03-29
  • Pan kwestionuje obowiązek noszenia maseczek. Twierdzi, że został uregulowany w rozporządzeniu, a nie ustawie.
  • Nie, obowiązek wynika już z ustawy – przez wiele miesięcy rzeczywiście podstawa prawna obowiązku noszenia maseczki była wadliwa, ale od grudnia jest to uregulowana poprawnie. RPO zabiegał o to od maja 2020 t. właśnie po to, by obywatele nie mieli takich wątpliwości

Wprowadzenie nakazu zakrywania nosa i ust, a w obecnym stanie prawnym, nakaz noszenia maseczek ( na podstawie § 25 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 lutego 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii ), wywoływało w 2020 r. liczne dyskusje i kontrowersje.

Krytyczne głosy pojawiały się zwłaszcza w kontekście podstawy prawnej tego obowiązku. Powszechny nakaz zakrywania nosa i ust został bowiem wprowadzony początkowo z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego. Naprawiając ten błąd w dniu 28 października 2020 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19, w której w art. 15 pkt 2 lit. c wprowadzono zmianę w art. 46b ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi polegającą, na dodaniu do art. 46b punktu 13 w brzmieniu:

„13) nakaz zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu”.

Aktualnie przepis tego upoważnienia ustawowego stanowi właściwą podstawę do wprowadzania odpowiednich regulacji w formie rozporządzenia.

Podstawa prawna stan na dzień 26 lutego 2021 r.

  • Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 lutego 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Poz 367 , par 25.
  • Art. 46 b pkt 13 dodany przez art. 15 pkt 2 lit. c ustawy z dnia 28 października 2020 r. (Dz.U.2020.2112) zmieniającej Ustawę z dnia 5 grudnia 2008 r., o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, z dniem 29 listopada 2020 roku.
  • Stan prawny na dzień 29 marca 2021 r.

Aktualne regulacje prawne dotyczące obowiązku zakrywania maseczką ust i nosa określone są w § 25 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 marca 2021r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Do 9 kwietnia 2021r. nakazano zakrywanie, przy pomocy maseczki, ust i nosa:

  • w transporcie publicznym,
  • w obiektach handlowych, usługowych, targowiskach,
  • w budynkach użyteczności publicznej,
  • na terenie nieruchomości wspólnych,
  • w miejscach ogólnodostępnych: drogach, placach, na terenie cmentarzy, miejsc postoju pojazdów, parkingach leśnych,
  • w trakcie sprawowania kultu religijnego w budynkach użyteczności publicznej przeznaczonych na potrzeby kultu religijnego
  • i innych, szczegółowo opisanych w ww. rozporządzeniu.

Przepisy określają także grupy osób, które są zwolnione z obowiązku noszenia maseczki. I tak poza osobami wykonującymi swoje obowiązki zawodowe (np. kierowcy, żołnierze, trenerzy)

są to:

  • dzieci do lat 5,
  • osoby, które nie mogą zakrywać ust i nosa z powodu całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym lub głębokim,
  • osoby mające trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa,
  • osoby z zaawansowanymi schorzeniami neurologicznymi, układu oddechowego lub krążenia przebiegających z niewydolnością oddechową lub krążenia.

Te okoliczności – na wypadek kontroli – powinny być potwierdzone zaświadczeniem lekarskim lub innym dokumentem.

Powszechny nakaz zakrywania nosa i ust został bowiem (co też podkreślał Rzecznik Praw Obywatelskich w swoich wystąpieniach) wprowadzony z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego. Naprawiając ten błąd w dniu 28 października 2020 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19, w której w art. 15 pkt 2 lit. c wprowadzono zmianę w art. 46b ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi polegającą, na dodaniu do art. 46b punktu 13 w brzmieniu: „13) nakaz zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu.”. Aktualnie przepis tego upoważnienia ustawowego stanowi właściwą podstawę do wprowadzania odpowiednich regulacji w formie rozporządzenia.

Należy podkreślić, że w obecnej sytuacji zagrożenia naszego zdrowia i życia w związku z rozprzestrzeniającym się wirusem SARS-COVID-19 oraz trudnej sytuacji w służbie zdrowia, wszyscy zobowiązani jesteśmy do przestrzegania określonych zasad sanitarnych. Przepisy prawa nakładają na nas określone zakazy i nakazy w związku ze stanem epidemii, przestrzeganie ich powinno być naszym obowiązkiem. Ale oprócz respektowania prawa, powinniśmy także prezentować odpowiedzialną społecznie postawę dbania nie tylko o własne zdrowie, ale osób z naszego bliższego i dalszego otoczenia.

Podstawa prawna:

Art.46b ustawy z dnia 5.XII.2008r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.1845 t.j. ze zm.)

§ 25 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19.III.2021r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2021.512 ze zm.)

Ukarany, bo szedł w odległości mniejszej niż 2 metry od innej osoby. Kolejna kasacja Rzecznika

Data: 2021-03-26
  • Pan Ryszard został obwiniony o to, że 19 kwietnia 2020 r. przemieszczał się pieszo w odległości mniejszej niż 2 metry od innego przechodnia
  • Sąd ukarał go za to naganą - RPO wnosi, by Sąd Najwyższy go uniewinnił
  • Na mocy rozporządzenia rządu nie mozna było bowiem karać osoby, która naruszyła m.in. nakaz przemieszczania się z zachowaniem odległości nie mniejszej niż 2 metry od innej osoby

Pan Ryszard został obwiniony o to, że 19 kwietnia 2020 r. przemieszczał się pieszo w odległości mniejszej niż 2 metry od innego przechodnia. To wykroczenie z art. 54 k.w. w związku z § 17 rozporządzenia Rady Ministrów z  19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Wyrokiem nakazowym Sąd Rejonowy 19 czerwca 2020 r. uznał obwinionego za winnego popełnienia zarzuconego mu wykroczenia i wymierzył mu karę nagany. Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się.

RPO na podstawie art. 111 k.p.w. wyrokowi temu zarzucił rażące i mające istotny wpływ na jego treść naruszenie prawa materialnego, to jest art. 54 k.w. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy czyn nie wyczerpywał znamion tego wykroczenia.

Wniósł uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie obywatela od przypisanego mu wykroczenia.

Rozporządzenie Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. stanowiło, że do odwołania w przypadku, gdy przemieszczanie się następuje:

1) pieszo - jednocześnie mogą się poruszać osoby w odległości nie mniejszej niż 2 metry od siebie, chyba że zachowanie tej odległości nie jest możliwe ze względu na opiekę nad:

a) dzieckiem do ukończenia 13. roku życia,

b) osobą z orzeczeniem niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego lub osobą, która ze względu na stan zdrowia nie może poruszać się samodzielnie. Rozporządzenie nie wskazało żadnej sankcji za naruszenie nakazu.

Rozporządzenie wydano na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Art. 46b pkt 12 ustawy stanowi, że można ustanowić nakaz określonego sposobu przemieszczania się, a w art. 46b pkt 1 poprzez odesłanie do art. 46 ust. 4 pkt 1 wskazano, że możliwe jest czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się.

Rozporządzenie może stanowić m.in. przepisy porządkowe, jednak należy je traktować jedynie jako normy sankcjonowane (zakazy), których naruszenie może prowadzić do odpowiedzialności wynikającej z kodeksu wykroczeń, o ile w sposób wyraźny i skonkretyzowany dokonano takiego zastrzeżenia w treści tego rozporządzenia. Rozporządzenie z 19 kwietnia 2020 r. powyższych postanowień ani odesłań nie posiadało. Nie odsyłało ono bowiem w swej treści do konkretnego przepisu kodeksu wykroczeń i nie określało wobec sprawcy prawnomaterialnych konsekwencji naruszenia przez niego zawartych w nim przepisów.

Tymczasem na podstawie art. 1 § 1 k.w. odpowiedzialności za wykroczenie podlega tylko ten, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary. Za taki akt normatywny nie może być uznane rozporządzenie Rady Ministrów.

Wykroczenia polegające na nieprzestrzeganiu nakazów lub zakazów związanych ze zwalczaniem chorób zakaźnych przez osobę zobowiązaną do ich przestrzegania unormowane są w art. 116 § 1 k.w. Podmiot wykroczenia określonego w art. 116 § 1 k.w. to osoba:

1) chora na chorobę zakaźną lub podejrzana o taką chorobę,

2) stykająca się z osobami chorymi na choroby zakaźne lub podejrzanymi o nie,

3) będąca nosicielem zarazków chorób zakaźnych oraz podejrzana o nosicielstwo.

Przy spełnieniu tych warunków, naruszenie zakazów i nakazów zawartych w rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, stanowi wykroczenie stypizowane w Kodeksie wykroczeń, w art. 116 § 1 k.w.

Art. 116 k.w. nie penalizował zachowań polegających na nieprzestrzeganiu nakazów, zakazów i ograniczeń lub obowiązków określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r.

Potwierdza to dokonana ustawą z 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanych z wystąpieniem COVID-19 zmiana art. 116 k.w. polegająca m.in. na dodaniu do niego § la. Po zmianach przepis ten brzmi: „kto, nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, podlega karze grzywny albo karze nagany”. Dopiero od wejścia w życie tej nowelizacji, tj. od 29 listopada 2020 r., nieprzestrzeganie ograniczeń epidemicznych stało się wykroczeniem.

Dlatego wykluczone jest pociągnięcie do odpowiedzialności, na podstawie art. 54 k.w. osoby, która naruszyła m.in. nakaz określonego sposobu przemieszczania się pieszo polegający na konieczności zachowania pomiędzy poruszającymi się osobami odległości nie mniejszej niż 2 metry od siebie, według wspomnianego rozporządzenia.

Na marginesie należy zauważyć, że w dacie orzekania przez sąd nie obowiązywały już przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. Obowiązujące w dniu orzekania rozporządzenie Rady Ministrów z  29 maja 2020 r. przewidywało wprawdzie wymóg zachowania odległości nie mniejszej niż 2 metry między poruszającymi się osobami, jednakże nie dotyczył sytuacji, której osoby te realizowały obowiązek zakrywania ust i nosa.

BPW.511.55.2021

Spacerowała po wrocławskim parku - sąd ukarał ją grzywną 400 zł. Kasacja RPO do SN

Data: 2021-03-24
  • Pani Anna została obwiniona o to, że w kwietniu 2020 r. naruszyła zakaz przemieszczania się bez uzasadnionego powodu, korzystając z parku. Sąd ukarał ją 400 zł  grzywny 
  • Rzecznik Praw Obywatelskich składa kasację na jej korzyśc 
  • Ograniczenia pandemiczne rząd wprowadził bowiem niezgodnie z prawem, dlatego nie dają one podstaw prawnych do karania obywateli
  • Sąd Najwyższy uwzględnił już pierwsze trzy takie kasacje złożone przez RPO na korzyść ukaranych 

Pani Anna z Wrocławia została ukarana grzywną za spacer po parku w kwietniu 2020. Według sądu nie zastosowała się do zakazu przemieszczania się w związku ze stanem epidemii- bez uzasadnienia opuściła miejsce zamieszkania w innym celu niż zaspakajanie niezbędnych potrzeb. Kobieta podała także policji fałszywe dane.

Wyrokiem z lipca 2020 r. Sąd Rejonowy uznał ją za winną dokonania zarzucanych jej czynów, tj. wykroczeń z art. 65 § 1 k.w. i art. 54 k.w. w zw. z § 16 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii i za to na podstawie art. 65 § 1 k.w. w zw. z art. 9 § 2 k.w. wymierzył jej karę grzywny w wysokości 400 złotych. Wyrok nie został zakażony i uprawomocnił się.

RPO złożył kasację do Sądu Najwyższego. Wskazał, że na początku pandemii rząd nałożył na obywatel zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów. Powołał się na ustawę z 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Pozwala ona nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkie. Dopuszcza też ograniczenie sposobu przemieszczania się - ale już nie jego zakazywanie.

Dlatego nie może odpowiadać za wykroczenie z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania z rozporządzenia Rady Ministrów. Przedmiotem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając rozporządzeniem generalny zakaz przemieszczania, przekroczono delegację ustawową, na której podstawie zostało ono wydane.

Ponadto RPO przypomina, że art. 52 Konstytucji reguluje wolność poruszania się stanowiącą przejaw ogólnej wolności osobistej – a może ona podlegać ograniczeniom wyłącznie na podstawie ustawie. Wprowadzony zakaz był zatem niezgodny z art. 52, art. 31 i art. 228 Konstytucji. Potwierdza to orzecznictwo sądów administracyjnych.

Dlatego w związku z karami za łamanie ograniczeń epidemicznych z wiosny 2020 r. Rzecznik wniósł do Izby Karnej SN kilkanaście kasacji w tego typu sprawach. Wskazywał, że badając kasacje, SN będzie mógł się wypowiedzieć co do zasadności karania obywateli za ograniczenia wprowadzone rozporządzeniami w pierwszym okresie epidemii koronawirusa, które wydano bez odpowiednich podstaw ustawowych i przy niewprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. A to jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami ograniczeń praw i wolności. SN rozpoznał już trzy takie "pandemiczne" kasacje RPO i uznał je za „oczywiście zasadne” oraz uniewinnił obwinionych od przypisanych im wykroczeń. O tych sprawach oraz o kasacjach jeszcze nie rozpoznanych przez SN, można przeczytać w artykułach pod tekstem.

BPW.511.63.2021

Jaki jest limit na imprezę w domu dwupoziomowym? – pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-03-24

Pani pyta o maksymalną liczbę dopuszczalną na dwóch imprezach w dwupoziomowym domu (jedna impreza na parterze, druga - na piętrze).

Do 28 marca 2021 r. w imprezach i spotkaniach organizowanych w domu może uczestniczyć maksymalnie 5 osób - do tego limitu nie wliczamy osoby zapraszającej na imprezę oraz osób, które wspólnie mieszkają lub gospodarują z tą osobą.

Dlatego w całym domu liczba gości nie może przekroczyć 5 osób – nie wliczając domowników. Nie ma znaczenia, czy imprezy zostaną podzielone na dwa piętra, chyba że na każdym piętrze znajduje się oddzielnie wyodrębniony lokal mieszkalny.

Ponadto zgodnie z § 26 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 26 lutego 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, do dnia 14 lutego 2021 r. zakazuje się organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. - Prawo o zgromadzeniach, z wyłączeniem zgromadzeń organizowanych na podstawie zawiadomienia, o którym mowa w art. 7 ust. 1, art. 22 ust. 1, albo decyzji, o której mowa w art. 26b ust. 1 tej ustawy.

Stan prawny na 22 marca 2021 r.

Jakim prawem władza każe mi nosić maseczkę – pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-03-24, 2021-03-29
  • Pan kwestionuje obowiązek noszenia maseczek. Twierdzi, że został uregulowany w rozporządzeniu, a nie ustawie.
  • Nie, obowiązek wynika już z ustawy – przez wiele miesięcy rzeczywiście podstawa prawna obowiązku noszenia maseczki była wadliwa, ale od grudnia jest to uregulowana poprawnie. RPO zabiegał o to od maja 2020 t. właśnie po to, by obywatele nie mieli takich wątpliwości

Wprowadzenie nakazu zakrywania nosa i ust, a w obecnym stanie prawnym, nakaz noszenia maseczek ( na podstawie § 25 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 lutego 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii ), wywoływało w 2020 r. liczne dyskusje i kontrowersje.

Krytyczne głosy pojawiały się zwłaszcza w kontekście podstawy prawnej tego obowiązku. Powszechny nakaz zakrywania nosa i ust został bowiem wprowadzony początkowo z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego. Naprawiając ten błąd w dniu 28 października 2020 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19, w której w art. 15 pkt 2 lit. c wprowadzono zmianę w art. 46b ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi polegającą, na dodaniu do art. 46b punktu 13 w brzmieniu:

„13) nakaz zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu”.

Aktualnie przepis tego upoważnienia ustawowego stanowi właściwą podstawę do wprowadzania odpowiednich regulacji w formie rozporządzenia.

Podstawa prawna stan na dzień 26 lutego 2021 r.

  • Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 lutego 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Poz 367 , par 25.
  • Art. 46 b pkt 13 dodany przez art. 15 pkt 2 lit. c ustawy z dnia 28 października 2020 r. (Dz.U.2020.2112) zmieniającej Ustawę z dnia 5 grudnia 2008 r., o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, z dniem 29 listopada 2020 roku.
  • Stan prawny na dzień 29 marca 2021 r.

Aktualne regulacje prawne dotyczące obowiązku zakrywania maseczką ust i nosa określone są w § 25 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 marca 2021r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Do 9 kwietnia 2021r. nakazano zakrywanie, przy pomocy maseczki, ust i nosa:

  • w transporcie publicznym,
  • w obiektach handlowych, usługowych, targowiskach,
  • w budynkach użyteczności publicznej,
  • na terenie nieruchomości wspólnych,
  • w miejscach ogólnodostępnych: drogach, placach, na terenie cmentarzy, miejsc postoju pojazdów, parkingach leśnych,
  • w trakcie sprawowania kultu religijnego w budynkach użyteczności publicznej przeznaczonych na potrzeby kultu religijnego
  • i innych, szczegółowo opisanych w ww. rozporządzeniu.

Przepisy określają także grupy osób, które są zwolnione z obowiązku noszenia maseczki. I tak poza osobami wykonującymi swoje obowiązki zawodowe (np. kierowcy, żołnierze, trenerzy)

są to:

  • dzieci do lat 5,
  • osoby, które nie mogą zakrywać ust i nosa z powodu całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym lub głębokim,
  • osoby mające trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa,
  • osoby z zaawansowanymi schorzeniami neurologicznymi, układu oddechowego lub krążenia przebiegających z niewydolnością oddechową lub krążenia.

Te okoliczności – na wypadek kontroli – powinny być potwierdzone zaświadczeniem lekarskim lub innym dokumentem.

Powszechny nakaz zakrywania nosa i ust został bowiem (co też podkreślał Rzecznik Praw Obywatelskich w swoich wystąpieniach) wprowadzony z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego. Naprawiając ten błąd w dniu 28 października 2020 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19, w której w art. 15 pkt 2 lit. c wprowadzono zmianę w art. 46b ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi polegającą, na dodaniu do art. 46b punktu 13 w brzmieniu: „13) nakaz zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu.”. Aktualnie przepis tego upoważnienia ustawowego stanowi właściwą podstawę do wprowadzania odpowiednich regulacji w formie rozporządzenia.

Należy podkreślić, że w obecnej sytuacji zagrożenia naszego zdrowia i życia w związku z rozprzestrzeniającym się wirusem SARS-COVID-19 oraz trudnej sytuacji w służbie zdrowia, wszyscy zobowiązani jesteśmy do przestrzegania określonych zasad sanitarnych. Przepisy prawa nakładają na nas określone zakazy i nakazy w związku ze stanem epidemii, przestrzeganie ich powinno być naszym obowiązkiem. Ale oprócz respektowania prawa, powinniśmy także prezentować odpowiedzialną społecznie postawę dbania nie tylko o własne zdrowie, ale osób z naszego bliższego i dalszego otoczenia.

Podstawa prawna:

Art.46b ustawy z dnia 5.XII.2008r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.1845 t.j. ze zm.)

§ 25 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19.III.2021r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2021.512 ze zm.)

Czy w związku z zaostrzeniem przepisów w epidemii pracodawca może wysłać pracownika na urlop za ten rok? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-03-23

Pani pracuje w galerii handlowej. Pyta, czy w związku z planowanym zaostrzeniem przepisów w związku ze stanem epidemii pracodawca może zdecydować o skierowaniu jej na urlop wypoczynkowy za rok bieżący.

Urlop wypoczynkowy jest udzielany pracownikowi na jego wniosek, w terminie dla niego dogodnym, zgodnie z planem urlopowym. Pracodawca może nie udzielić pracownikowi urlopu tylko, wtedy kiedy koliduje to z zapewnieniem prawidłowego funkcjonowania zakładu pracy. Przestój firmy, spowodowany sytuacją epidemiczną w kraju, związany z zawieszeniem bądź ograniczeniem możliwości prowadzenia działalności gospodarczej nie daje uprawnień pracodawcy do skierowania pracownika na urlop. Jeśli więc mamy do czynienia z sytuacją, w której pracodawca chce nas przymusić do wzięcia urlopu w związku z przestojem w firmie, nie musimy na to wyrażać zgody. Warto skonsultować wtedy sprawę z Inspekcją Pracy.

Infolinia Państwowej Inspekcji Pracy udziela porad prawnych z zakresu prawa pracy, w godzinach od 9.00 do 15.00, pod numerami telefonów:

  • 801 002 006 – dla osób dzwoniących z telefonów stacjonarnych,
  • 459 599 000 – dla osób dzwoniących z telefonów komórkowych.

Bądź w okręgowych inspektoratach pracy, których lista znajduje się na stronie

http://www.bip.pip.gov.pl/pl/bip/o_inspektoraty_pracy

Stan prawny na 23 marca 2021 r.

Wyszedł z domu "bez uzasadnienia" w kwietniu 2020 r. Kasacja RPO do SN

Data: 2021-03-19
  • Pan Przemysław został obwiniony o to, że w kwietniu 2020 r. opuścił miejsce zamieszkania w innym celu niż zaspokajanie niezbędnych potrzeb – sąd wymierzył mu karę nagany
  • Rzecznik Praw Obywatelskich składa kolejną kasację w tego typu sprawie
  • Ograniczenia pandemiczne rząd wprowadził niezgodnie z prawem, dlatego nie dają one podstaw prawnych do karania obywateli
  • Sąd Najwyższy uwzględnił już pierwsze trzy takie kasacje złożone przez RPO na korzyść ukaranych obywateli

Pan Przemysław został obwiniony o to, że 19 kwietnia 2020 r. w małej miejscowości O. nie stosował się do zakazu przemieszczania się na obszarze RP w związku ze stanem epidemii. Polegało to na tym, że w stanie nietrzeźwości i bez uzasadnienia opuścił miejsce zamieszkania w innym celu niż zaspakajanie niezbędnych potrzeb.

Wyrokiem nakazowym Sąd Rejonowy w R. w listopadzie 2020 r. wymierzył mu karę nagany. Uznał, że popełnił wykroczenie z art. 54 k.w. w związku z § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się.

RPO w kasacji zarzucił wyrokowi rażące i mające istotny wpływ na jego treść naruszenie prawa materialnego, art. 54 k.w. w związku z § 5 rozporządzenia z 19 kwietnia 2020 r. - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy czyn przypisany nie wyczerpywał znamion tego wykroczenia. Kasacja wnosi o uniewinnienie pana  Przemysława.

Na początku pandemii rząd nałożył na obywatel zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów. Powołał się na ustawę z 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Pozwala ona nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkie. Dopuszcza też ograniczenie sposobu przemieszczania się - ale już nie jego zakazywanie.

Dlatego nie może odpowiadać za wykroczenie z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania z rozporządzenia Rady Ministrów. Przedmiotem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając rozporządzeniem generalny zakaz przemieszczania przekroczono delegację ustawową, na której podstawie zostało ono wydane.

Ponadto RPO przypomina, że art. 52 Konstytucji reguluje wolność poruszania się stanowiącą przejaw ogólnej wolności osobistej – a może ona podlegać ograniczeniom wyłącznie na podstawie ustawie. Wprowadzony zakaz był zatem niezgodny z art. 52, art. 31 i art. 228 Konstytucji. Potwierdza to orzecznictwo sądów administracyjnych.

Niezależnie od tego, w dacie orzekania przez sąd nie obowiązywały już przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia, a obowiązujące wtedy  rozporządzenie Rady Ministrów z 9 października 2020 r. nie zakazywały już przemieszczania się. Choćby z tego powodu wymierzenie kary nie było dopuszczalne.

II.511.147.2021

500 zł za brak maseczki. Kasacja RPO do SN

Data: 2021-03-19
  • Pan Wojciech w połowie maja 2020 r. w miejscowości S.G w gminie W. został przyłapany na tym, że nie tylko używał słów nieprzyzwoitych, ale nie miał maseczki - nie zastosował się do obowiązku zakrywania ust i nosa.
  • W listopadzie Sąd Rejonowy w R. wyrokiem nakazowym uznał pana Wojciecha za winnego wykroczenia z art. 54 k.w. w związku z § 17 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r., poz. 878 ze zm.) oraz art. 141 k.w.
  • Wymierzył za to 500 złotych grzywny.

RPO składa kasację do Sądu Najwyższego w tej sprawie, bowiem pan Wojciech został skazany na podstawie wadliwych przepisów.

Pan Wojciech nie zastosował się do obowiązku zakrywania ust i nosa. Jednak rządowe rozporządzenie nie zawierało żadnej sankcji za naruszenie tego nakazu. Tymczasem odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary.

Ponadto nakaz zakrywania ust i nosa został ustanowiony na podstawie upoważnienia ustawowego zawartego w art. 46b pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi (co do kasku ochronnego w oparciu o art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – prawo o ruchu drogowym). Ustawa ta jednak pozwalała na nakazywanie noszenia maseczek chorym lub podejrzanym o chorobę – a nie wszystkim. Wprowadzenie rozporządzeniem powszechnego nakazu zakrywania ust i nosa w określonych miejscach nastąpiło nie tylko z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego, ale też z naruszeniem konstytucyjnego warunku, że ograniczenie wolności osobistej może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie.

Tu warto przypomnieć, że o wadliwości nakazu noszenia maseczek przepisu RPO alarmował właśnie od maja, a kiedy pan Wojciech został skazany, Sejm już zmienił przepis – weszły one w życie w grudniu.

Właśnie dopiero z chwilą wejścia w życie ustawy z dnia 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (Dz. U. poz. 2112 ze zm.) Rada Ministrów uzyskała upoważnienie do ustanowienia w rozporządzeniu powszechnego nakazu zakrywania ust i nosa w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu (dodany art. 46b pkt 13 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi), zaś nieprzestrzeganie tego nakazu zostało przez ustawodawcę uznane za wykroczenie w dodanym tą ustawą art. 116 § 1a k. w.

II.511.77.2021

Jak długo ważne jest zaświadczenie lekarskie zwalniające z noszenia maseczki? – pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-03-18

Pan ma zaświadczenie, że jest zwolniony z obowiązku noszenia maseczki, wystawione przez lekarza w maju 2020 r. pyta, czy jest ono aktualne.

Nie wiadomo.

Od maja 2020 r. przepisy dotyczące ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii zostały zmienione. Wówczas nie wymagano zaświadczenia o przeciwwskazaniach medycznych do zasłaniania ust i nosa a także szersza niż obecnie była grupa osób, do których ten obowiązek się nie stosował. Dlatego nie możemy potwierdzić, czy posiadane przez zainteresowanego zaświadczenie lekarskie jest aktualne. 

Obecnie obowiązuje rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 lutego 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2021.367 i 415), w którym w §  25 nakazano zakrywanie, przy pomocy maseczki, ust i nosa w środkach publicznego transportu zbiorowego, w miejscach ogólnodostępnych, w trakcie sprawowania kultu religijnego, (§  25 ust.1) oraz statkach powietrznych (§ 25 ust. 2). Wprowadzonego w tym przepisie nakazu (mówi o tym § 25 ust. 3 pkt 4) nie stosuje się w przypadku osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim lub trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa.

W treści §  25 ust. 6 przewidziano, że w przypadku, o którym mowa powyżej, jest wymagane przedstawienie, na żądanie Policji, straży gminnej, Straży Granicznej w lotniczych przejściach granicznych, a na obszarze kolejowym, zaświadczenia lekarskiego lub innego dokumentu potwierdzającego całościowe zaburzenia rozwoju, zaburzenia psychiczne, niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim lub trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa.

Osoba zainteresowana otrzymaniem zaświadczenia powinna zwrócić się do lekarza, który może je wystawić, jeśli stwierdzi taką potrzebę (podobnie w sprawie wyjaśnienia wątpliwości co do aktualności już posiadanego). Zamiast zaświadczenia lekarskiego można posiadać jakikolwiek dokument potwierdzający niepełnosprawność - legitymację osoby z niepełnosprawnością lub kopię orzeczenia o stopniu niepełnosprawności.

Stan prawny na 8 marca 2021 r.

Rozporządzenia rządu o zakazie przemieszczania się rażąco naruszały prawo. SN uwzględnił pierwsze "pandemiczne" kasacje RPO

Data: 2021-03-17
  • Ograniczenia pandemiczne z wiosny 2020 r. rażąco naruszały prawo – uznał Sąd Najwyższy
  • Dlatego uwzględnił pierwsze trzy kasacje złożone przez Rzecznika Praw Obywatelskich na korzyść obywateli ukaranych za złamanie zakazu przemieszczania się  bez uzasadnionej przyczyny
  • Można było ograniczyć swobodę przemieszczania się, ale nie jej zakazać – wskazywał Adam Bodnar

Sąd Najwyższy – na posiedzeniu bez udziału stron w trybie art. 535 § 5 Kodeksu postępowania karnego – rozpoznał trzy kasacje dotyczące wyroków nakazowych Sądu Rejonowego w R. Uznał je za „oczywiście zasadne” i uniewinnił obwinionych od przypisanych im wykroczeń. Orzeczenia z uzasadnieniami  zostaną przesłane do Biura RPO.

Zgodnie z rozporządzeniami rządu – wydanymi na podstawie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych - w początkowym okresie epidemii  można było wychodzić z domu tylko do pracy, w celu załatwienia niezbędnych potrzeb, na wolontariat lub do kościoła.

RPO wskazywał, że ustawa ta pozwala na ograniczenie swobody przemieszczania się, ale nie na jej zakazywanie – zwłaszcza że mamy tu do czynienia z wolnością chronioną przez Konstytucję.

Dlatego w związku z karami za łamanie ograniczeń epidemicznych z wiosny 2020 r. Rzecznik wniósł do Izby Karnej SN kilkanaście kasacji w tego typu sprawach. Wskazywał, że badając kasacje, SN będzie mógł się wypowiedzieć co do zasadności karania obywateli za ograniczenia wprowadzone rozporządzeniami w pierwszym okresie epidemii koronawirusa, które wydano bez odpowiednich podstaw ustawowych i przy niewprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. A to jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami ograniczeń praw i wolności.

W pierwszej sprawie pan Łukasz w S.  w Wielką Sobotę 2020 r.  „naruszył zakaz przemieszczania się w czasie epidemii bez niezbędnej potrzeby” . Sąd Rejonowy w R. wyrokiem nakazowym wymierzył mu 200 zł grzywny.

Pan Jakub został obwiniony o to, że w kwietniu 2020 r.  w D. nie zastosował się do zakazu przemieszczania się  w związku ze stanem epidemii. Sąd Rejonowy w R. wyrokiem nakazowym ukarał go 100 zł grzywny. Wykroczenie polegało na tym, że „stał na chodniku wraz z K.P. w rejonie sklepu spożywczego, zamkniętego w trakcie interwencji, motywując to tym, że w tym miejscu znajduje się w celu rekreacji dla rozprostowania nóg i rozmowy z kolegą”.

W trzeciej sprawie pan Patryk dostał od Sądu Rejonowego w R. 100 zł grzywny, bo 11 kwietnia 2020 r. w K. naruszył zakaz przemieszczania się. Bez uzasadnienia opuścił miejsce zamieszkania w innym celu niż zaspokajanie niezbędnych i przebywał wspólnie z dwoma osobami.

Wcześniej Adam Bodnar kierował liczne skargi do sądów administracyjnych co do kar pieniężnych sanepidu, wymierzanych obywatelom za nieprzestrzeganie ograniczeń nakładanych rozporządzeniami. Sądy administracyjne generalnie uchylają te kary, podkreślając m.in. właśnie naruszenie zasad poprawnej legislacji.

II.511.104.2021, II.511.105.2021, II.511.84.2021

(Zanonimizowane uzasadnienia wyroków poniżej w załącznikach)

300 zł grzywny dla pana Tomasza za pobyt w parku w kwietniu 2020 r. Kasacja RPO do Sądu Najwyższego

Data: 2021-03-15
  • Pan Tomasz, który w kwietniu 2020 r. przebywał w parku, został ukarany przez sąd za złamanie ograniczeń pandemicznych określonych w rozporządzeniu rządu
  • Nakazy i zakazy dotyczące podstawowych praw i wolności można jednak wprowadzić tylko w razie ogłoszenia jednego ze stanów nadzwyczajnych  - co nie nastąpiło
  • Należy je zatem uznać za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne
  • A rozporządzenie nie może być podstawą karania obywateli za niestosowanie się do tak wprowadzonych obostrzeń

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kolejną kasację do Sądu Najwyższego na korzyść obywatela ukaranego za naruszenie zakazów wprowadzonych w pierwszym okresie epidemii koronawirusa rozporządzeniami rządu wydanymi bez odpowiednich podstaw ustawowych. 

Na początku epidemii 2 kwietnia 2020 r. pan Tomasz został obwiniony o naruszenie zakazu przemieszczania się bez uzasadnionego powodu – przebywał w parku.

Sąd Rejonowy w sierpniu 2020 r. uznał, że dopuścił się w ten sposób wykroczenia z art. 54 k.w. w związku z § 17 rozporządzenia Rady Ministrów z 30 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Mocą wyroku nakazowego (czyli bez wzywania obwinionego, opierając się na dokumentach policji), sąd wymierzył mu grzywę 300 zł. Ponadto zasądził od niego wydatki postępowania. Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił.

Argumenty kasacji 

RPO zarzucił wyrokowi rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie prawa materialnego, art. 54 k.w. w zw. z § 17 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, w sytuacji gdy czyn nie wyczerpywał znamion wykroczenia. Wniósł by Sąd Najwyższy uchylił wyrok i uniewinnił pana Tomasza.

Zgodnie z art. 54 Kw, kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 zł albo karze nagany. Przepis ten sam nie określa znamion zabronionego zachowania, lecz odsyła do innych przepisów, które regulują zasady i sposób zachowania się w miejscach publicznych

Odesłanie z art. 54 Kw obejmuje wyłącznie "przepisy porządkowe". Termin nie jest w pełni ostry, a precyzyjne ustalenie jego znaczenia może budzić wątpliwości. Jak uznał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 8 lipca 2003 r.  „w razie naruszenia przepisów, które mają inny przedmiot ochrony, nie jest możliwe zastosowanie zaskarżonego przepisu”.

Skoro zatem przepisy porządkowe, o których mowa w art. 54 Kw., mają za zadanie ochronę porządku i spokoju publicznego, to tym samym w polu penalizacji tego przepisu nie mieszczą się regulacje odnoszące się do innych sfer życia, np. do ochrony zdrowia publicznego.

Na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wydano rozporządzenie Rady Ministrów z  31 marca 2020 r. W § 17 ust. 1 stanowiło, że w okresie od 1 kwietnia 2020 r. do 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w szczególności: parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także plaż.

Rozporządzenie nie przewidywało jednak za to żadnej sankcji. Tymczasem odpowiedzialności za wykroczenie podlega tylko ten, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary. Za taki akt normatywny nie może być zaś uznane rozporządzenie Rady Ministrów.

Prawo do przebywania w miejscach publicznych, jakimi są miejskie tereny zielone, jako element wolności osobistej oraz prawa poruszania się jest chronione przez art. 31 ust. 1 i 52 ust. 1 Konstytucji RP. Z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wynika, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób.

Nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji, a zatem wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, o których mowa w art. 228 ust. 1 Konstytucji RP, co dotychczas nie miało miejsca.

W tej sytuacji, zakazy wyrażone w rozporządzeniu Rady Ministrów uznać należy za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne. W związku z tym, nie mogą one być źródłem obowiązków dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tych obowiązków.

W dacie orzekania przez sąd nie obowiązywały już przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r., a obowiązujące wtedy rozporządzenie Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r. nie przewidywało już zakazu korzystania z publicznych terenów zielonych. Już choćby z tego powodu ukaranie nie było dopuszczalne.

BPW.511.60.2021

Jak zorganizować walne zgromadzenie w pandemii – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-03-12

Pani, prowadzi stowarzyszenie, pytała o możliwość zwołania walnego zgromadzenia (limity, restrykcje itp.).

O zakazie organizowania zgromadzeń, imprez, spotkań lub zebrań w obecnym czasie mówi § 26 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 26 lutego 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. 367 z 2021 r.) Znajdują się tam jednak pewne wyjątki. Jednym z nich jest organizowanie spotkań lub zebrań służbowych i zawodowych (ust. 11 pkt 1). Walne zgromadzenie możemy więc zakwalifikować, jako zebranie służbowe, którego organizacja jest w obecnej sytuacji prawnie dopuszczalna. Należy jednak pamiętać, aby odbywało się ono w miejscu, które umożliwia zachowanie minimalnej odległości 1,5 m. pomiędzy uczestnikami a także o obowiązku zakrywania nosa i ust maseczką.

Szczegółowe wytyczne, informujące w jaki sposób takie spotkanie zorganizować, aby było one bezpieczne dla jego uczestników i organizatorów znajdują się na stronie:

https://www.gov.pl/web/rozwoj-praca-technologia/spotkania-biznesowe-szkolenia-konferencje-i-kongresy

Dzień po Wielkiejnocy spotkał się z kolegą w małej miejscowości - sąd ukarał go bez podstawy. Kasacja RPO. EDIT: Sąd Najwyższy ją uwzględnił

Data: 2021-04-26, 2021-03-12
  • Pan Tomasz w dzień po Wielkiejnocy w 2020 r. spotkał się z kolegą w swej małej miejscowości
  • Na wniosek policji z K. dostał za to od Sądu Rejonowego w R. karę nagany
  • RPO złożył kolejną kasację do Sądu Najwyższego w tego typu sprawie
  • SN uwzględnił ją 14 kwietnia 2021 r. Podzielił  argumenty RPO, po raz kolejny uznając wadliwość ówczesnych przepisów   

Jak wskazywał RPO, dzięki kasacji SN będzie mógł się wypowiedzieć co do zasadności karania obywateli za ograniczenia wprowadzone w pierwszym okresie epidemii koronawirusa. Chodzi o rozporządzenia wydawane bez odpowiednich podstaw ustawowych – przy niewprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. Karanie na takiej podstawie jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami ograniczeń praw i wolności.

Policja zatrzymała pana Tomasza bo wyszedł z  domu bez uzasadnienia. Naruszył tym samym zakaz przemieszczania się w innym celu niż wyjście do pracy, w celu zaspokajania niezbędnych potrzeb, na wolontariat lub do kościoła.

W czerwcu 2020 r.  Sąd Rejnowy w R. uznał go za winnego  wykroczenia z art. 54 kodeksu wykroczeń („kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany”) w związku z §5 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu pandemii. Wyrok uprawomocnił się, bo obwiniony nie złożył od niego sprzeciwu.

Jak wskazuje RPO, wyrok ten nie może się ostać, albowiem jest obarczony wadą prawną o kasacyjnym charakterze i stopniu. Dlatego Rzecznik wnosi o uchylenie wyroku i uniewinnienie pana Tomasza.

Na początku pandemii rząd nałożył na obywatel zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów,  powołując się na przepisy ustawy z 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Pozwala ona nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkie. Dopuszcza też ograniczenie sposobu przemieszczania się - ale już nie jego zakazywanie.

Dlatego nie może odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania z rozporządzenia Rady Ministrów. Przedmiotem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając rozporządzeniem generalny zakaz przemieszczania przekroczono delegację ustawową, na której podstawie zostało ono wydane.

Ponadto RPO przypomina, że art. 52 Konstytucji reguluje wolność poruszania się stanowiącą przejaw ogólnej wolności osobistej – a może ona podlegać ograniczeniom wyłącznie na podstawie ustawie. Wprowadzony zakaz był zatem niezgodny z art. 52, art. 31 i art. 228 Konstytucji. Potwierdza to orzecznictwo sądów administracyjnych w tym zakresie.

Niezależnie od tych argumentów, w dacie orzekania przez sąd nie rozporządzenie z 31 marca 2020 r. już nie obowiązywało. Obowiązujące wtedy rozporządzenie Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r. nie przewidywało już zakazu przemieszczania się. Dlatego już choćby z tego powodu ukaranie obwinionego nie było dopuszczalne.

Wyrok SN wraz z uzasadnieniem

Kasacja okazała się zasadna w stopniu oczywistym. Zagadnienie możliwości ograniczenia wolności przemieszczania się obywateli na terenie całego kraju w drodze rozporządzenia z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 658) było przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego (por. wyroki z dnia 16 marca 2021 r. II KK 74/21, II KK 64/21 oraz II KK 97/21).

Sąd Najwyższy w składzie niniejszym, mając na względzie fak, że wolność ta gwarantowana jest w art. 52 ust. 1 Konstytucji RP, podziela w pełni wyrażone w tych judykatach stanowisko.

Przypomnieć należy, że przepis art. 54 k.w. ma charakter przepisu blankietowego zupełnego, czyli zakres karalności jest każdorazowo determinowany przez obowiązujące w danym momencie wydane z upoważnienia ustawy przepisy porządkowe o zachowaniu się w miejscach publicznych. Zatem zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, to na sądach ciąży obowiązek weryfikacji, czy owe przepisy porządkowe zostały wydane zgodnie z delegacją ustawową (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 lipca 2003 r., P 10/02, OTK-A 2003, z. 6, poz. 62).

W ten sposób to finalnie sądy sprawujące zgodnie z art. 175 ust. 1 Konstytucji RP wymiar sprawiedliwości rozstrzygać będą o winie sprawcy czynu karalnego. Związanie ich wydanymi przepisami porządkowymi powodowałoby, że o tym co jest karalne decydowałyby organy władzy wykonawczej, czy też samorządu terytorialnego, bez względu na to, czy w istocie miały one ku temu podstawę ustawową. Zgodnie zaś z art. 178 ust. 1 Konstytucji RP "sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji RP oraz ustawom", co powoduje, że ustrojodawca kształtując zakres pojęcia sprawowania wymiaru sprawiedliwości świadomie przekazał w ręce sądów uprawnienie do samodzielnej oceny i ustalenia zgodności podustawowych aktów normatywnych z ustawami oraz obowiązek, w razie stwierdzenia ich niezgodności ż tymi ustawami, odmowy ich zastosowania w konkretnej sprawie. Takie rozumienie znaczenia normatywnego wspomnianego przepisu nie budzi wątpliwości ani w orzecznictwie, ani doktrynie.

Przechodząc do realiów niniejszej sprawy, wskazać należy, że obwinionemu przypisano w prawomocnym wyroku nakazowym wykroczenie z art. 54 k.w. w zw. z § 5 rozporządzenia z 31 marca 2020 r., którego opis sprowadzał się do tego, że „bez uzasadnienia opuścił miejsce zamieszkania w innym celu niż zaspakajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego i przebywał wspólnie z (...)".

Ograniczenie wolności  przemieszczania się gwarantowanej w art 52 ust. 1 Konstytucji RP może nastąpić jedynie w warunkach przewidzianych w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, czyli wyłącznie w drodze ustawy (kryterium formalne) oraz dopuszczalne jest ustanowienie tylko takich ograniczeń, które nie naruszają istoty danej wolności lub prawa podmiotowego (kryterium materialne). W przypadku tego pierwszego warunku, z uwagi na jego swoistą zerojedynkowość, analiza czy ograniczenie wolności konstytucyjnej nastąpiło w drodze ustawy wymaga oceny, jakie merytoryczne kryteria tego przewidziano w przepisach rangi ustawowej.

Nadto, gdy do realizacji norm ustawowych przewidziano możliwość wydania aktu podustawowego przez władzę wykonawczą, konieczna jest ścisła ocena zakresu delegacji w perspektywie tego, czy ukształtowanie normy zakazu/nakazu nie zostało w całości przekazane na ten etap. W przypadku uznania, że dla ograniczenia konstytucyjnej wolności albo brak jest przesłanek opisanych w ustawie, albo pełna decyzyjność w tym obszarze delegowana jest do aktu wykonawczego, należy odmówić stosowania takiego przepisu, jako współwyznaczającego zakres normowania normy wysłowionej w art. 54 k.w.

Podzielić należy w tym miejscu pogląd wyrażony już przez Sąd Najwyższy w cytowanych wcześniej orzeczeniach, iż ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 z póżn. zm.) nie zawiera unormowań określających możliwość i warunki ograniczenia konstytucyjnej wolności poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, zatem akty prawne rangi niższej niż ustawa nie mogą limitować tej wolności przemieszczania się, którą gwarantuje w art. 52 ust. 1 Konstytucji RP.

Jest zatem oczywiste, że rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r. poz. 658), w zakresie, w jakim ograniczało wolność przemieszczania się obywateli na terenie całego kraju (§ 5), naruszało regulację art. 52 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 1 i 3 Konstytucji RP, co oznacza, iż nie mogło ono tworzyć podstawy prawnej do wypełnienia blankietu normy sankcjonowanej art. 54 k.w. i prowadzić do ukarania na podstawie tego przepisu. Tym samym, już z tego powodu, przepis art. 54 k.w. w tym zakresie był normą pustą. 

Rację ma także Rzecznik Praw Obywatelskich, podkreślając zagadnienie intertemporalne. Zauważyć wypada, że w dacie orzekania przez Sąd nie obowiązywały już przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r przewidujące powszechny zakaz przemieszczania się (należy przy tym nadmienić, że w dacie czynu rozporządzenie to także nie obowiązywało, bowiem na jego miejsce wydano rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r., które także przewidywało powszechny zakaz przemieszczania się - Dz.U. z 2020 r. Poz. 658).

Takiego zakazu natomiast nie przewidywały już obowiązujące w dacie orzekania przez Sąd przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 066 ze zm.). Mając na uwadze treść art. 2 k.w. uznać należy, że zachowanie zarzucone ukaranemu, nawet gdyby pierwotnie stanowiło wykroczenie, to z uwagi na uchylenie owych „przepisów porządkowych”, i tak nie podlegałoby ukaraniu.

II.511.122.2021

Grzywna za wyjście z domu bez powodu. Kasacja RPO do Sądu Najwyższego

Data: 2021-03-12
  • 300 zł grzywny wymierzył panu Damianowi Sąd Rejonowy w R. za wyjście z domu w kwietniu 2020 r. bez uzasadnienia
  • Ograniczenia pandemiczne rząd wprowadził na tyle nieskutecznie, że nie dają one podstaw prawnych do karania obywateli – dlatego RPO składa następną kasację w takiej sprawie

Policja zatrzymała pana Damiana, bo wyszedł z domu w swej małej miejscowości bez uzasadnienia. A obowiązywał wtedy wprowadzony rozporządzeniem rządu zakaz przemieszczania się w innym celu niż wyjście do pracy, w celu zaspokajania niezbędnych potrzeb, na wolontariat lub do kościoła.

W lipcu 2020 Sąd Rejonowy w R. wymierzył mu 300 zł grzywny. Uznał go za winnego wykroczenia z art. 54 k.w. w związku z § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku ze stanem epidemii. Obwiniony nie złożył sprzeciwu, wyrok uprawomocnił się.

Ten prawomocny wyrok nie może się ostać, albowiem jest obarczony wadą prawną o kasacyjnym charakterze – wskazał RPO. Wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie obwinionego. 

Rząd nałożył na obywateli ograniczenia – zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów – powołując się na przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ta zaś pozwala nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkich. Dopuszcza też tylko ograniczenie sposobu przemieszczania się, ale nie jego generalny zakaz.

Dlatego nie może odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania się wprowadzony w rozporządzeniu. Przedmiotem ochrony art. 54 k.w. jest bowiem porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając w rozporządzeniu generalny zakaz przemieszczania, przekroczono delegację ustawową, na której podstawie wydano rozporządzenie

W dacie wyroku nie obowiązywało już rozporządzenie z 10 kwietnia 2020 r. przewidujące powszechny zakaz przemieszczania się. Takiego zakazu nie przewidywało zaś   obowiązujące w dacie orzekania rozporządzenia Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r. Stąd też również z tego powodu, ze względu na treść art. 2 k.w., wymierzenie kary grzywny w niniejszej sprawie nie było możliwe.

II.511.140.2021
 

Czy można się tłumaczyć z niezasłaniania ust tym, że się nie oglądało telewizji? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-03-09
  • Pan dostał mandat za brak właściwego zasłonięcia ust i nosa (miał komin). Nie wiedział o zmianie zasad, bo nie ogląda telewizji.

Warunkiem przestrzegania prawa jest jego znajomość. Nieznajomość prawa nie może jednak uzasadniać jego nieprzestrzegania, co wyraża łacińska paremia: „ignorantia iuris nocet” (nieznajomość prawa szkodzi).

Przepisy zawarte w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 26 lutego 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, nakazują zakrywanie ust i nosa (w miejscach ogólnodostępnych, w środkach publicznego transportu zbiorowego, w miejscach sprawowania kultu religijnego) wyłącznie przy pomocy maseczki.

W państwach demokratycznych przyjmuje się domniemanie powszechnej znajomości prawa, którego obowiązywanie uzasadniane jest powszechnie stosowaną praktyką oficjalnej promulgacji aktów prawnych w dzienniku urzędowym. Krajowym publikatorem aktów prawnych w Polsce jest Dziennik Ustaw. Moment publikacji aktu prawnego jest jednocześnie momentem, w którym określona ustawa, rozporządzenie zaczyna obowiązywać.

Konstytucyjny wymóg urzędowej publikacji wszystkich aktów prawa powszechnie obowiązujących, pozwala przyjąć, że każdy zna obowiązujące i dotyczące jego sytuacji i zachowań prawo i ma obowiązek jego przestrzegania. W związku z tym nie można powoływać się na nieznajomość prawa dla uzasadnienia własnych działań albo zaniechań. Jak podkreśla Trybunał Konstytucyjny, „przyjęcie, że nieznajomość prawa tłumaczyć może określone działania bądź zaniechania prowadziłoby do negacji spójności i pewności prawa oraz do nieprzewidywalnych skutków w praktyce orzeczniczej” (TK – P 2/01).

Stan prawny na dzień 8 marca 2021 r.

300 zł za wieczorne spotkanie w miejscowości K. Kasacja RPO do Sądu Najwyższego

Data: 2021-03-03

Pan Mariusz spotkał się w kwietniowy wieczór 2020 r. z panem Tomaszem, co zdaniem policjantów i sądu w R. oznaczało, że „nie stosował się do zakazu przemieszczania się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej osób przebywających na tym obszarze w związku z ogłoszonym stanem epidemii w ten sposób, że bez uzasadnienia opuścił miejsce zamieszkania w innym celu niż zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”.

W postępowaniu nakazowym został ukarany 300 zł grzywny. Ponieważ się nie sprzeciwił wyrokowi, stał się on prawomocny.

RPO składa w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego wskazując, że nie było podstaw do ukarania pana Mariusza: zakaz wychodzenia z domu rząd wprowadził w kwietniu rozporządzeniem na podstawie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. Poz. 1239 i 1495 oraz z 2020 r. Poz. 284, 322, 374 i 567). Ta jednak pozwala tylko ograniczać przemieszczanie się, a nie zakazywać go w ogóle. Wolność przemieszczania jest wolnością chronioną przez Konstytucję (art. 52) i nie może być ograniczana w taki sposób.

Nie może zatem odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 kodeksu wykroczeń osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania się wprowadzony w § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. Przedmiotem bowiem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając w § 5 Rozporządzenia generalny zakaz przemieszczania przekroczono delegację ustawową, na podstawie, której to Rozporządzenie zostało wydane. Zgodnie bowiem z art. 92 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu, a organ upoważniony do wydania rozporządzenia nie może przekazać swoich kompetencji innemu organowi. Oznacza to, że rozporządzanie musi być wydane na podstawie wyraźnego szczegółowego upoważnienia w zakresie określonym w upoważnieniu, w granicach tego upoważnienia i nie może być sprzeczne z normami Konstytucji, aktem na podstawie którego zostało wydane i innymi aktami, które regulują materię będącą przedmiotem rozporządzenia. Naruszenie tych warunków wszystkich razem lub choćby jednego z nich powoduje niezgodność rozporządzenia z ustawą, a tym samym nie może być źródłem obowiązku dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tego obowiązku. W rozważaniach uzasadniających trafność zarzutu kasacyjnego nie można pominąć przepisu art. 52 Konstytucji RP, który reguluje wolność poruszania się stanowiącą przejaw ogólnej wolności osobistej; przy czym wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie. Z kolei art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, stanowi, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób, przy czym ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Kwestie te mają istotne znaczenie w niniejszej sprawie, albowiem warunkiem formalnym zgodnego z Konstytucją ograniczania praw osobistych jest ograniczanie ich tylko w ustawie. W ten sposób Konstytucja RP wprowadza zasadę wyłączności ustawy przy ograniczaniu konstytucyjnych praw obywateli. W następnej kolejności należy podkreślić, iż nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji, a zatem wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, co dotychczas nie miało miejsca. Zgodnie bowiem z art. 228 ust. 1 Konstytucji R.P., w sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej, przy czym biorąc również pod uwagę ust. 3 powoływanego art. 228 Konstytucji RP - zasady działania organów władzy publicznej oraz zakres, w jakim mogą zostać ograniczone wolności i prawa człowieka i obywatela w czasie poszczególnych stanów nadzwyczajnych - powinna określać ustawa. Skoro pomimo zaistnienia przesłanek do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, władza wykonawcza nie zdecydowała się na wprowadzenie tego stanu, wprowadzając jedynie stan epidemii, a wcześniej stan zagrożenia epidemiologicznego, żaden z tych stanów nie może być uznany za stan nadzwyczajny w rozumieniu art. 228 Konstytucji, zatem ograniczenia wynikające z wprowadzenia takiego stanu nie mogą naruszać podstawowych praw i wolności. Tym samym wynikający z § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii zakaz przemieszczania osób przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej był niezgodny z art. 52, art. 31 i art. 228 Konstytucji R.P.

Na wstępie wskazano, że art. 54 k.w. stanowi, iż kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany i ma charakter blankietowy. Znamiona czynu zabronionego w przedmiotowej sprawie określa § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, który stanowił, iż w okresie do dnia 19 kwietnia 2020 r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze z określonymi w dalszej części przepisu wyjątkami. Przepis ten z przyczyn już wcześniej omówionych Rzecznik Praw Obywatelskich uważa za niezgodny ze wskazanymi przepisami Konstytucji. Niekonstytucyjny przepis cytowanego rozporządzenia nie może wypełniać blankietowej normy art. 54 k.w. Konsekwencją tego jest przyjęcie, iż zachowanie obwinionego opisane w wyroku nakazowym sądu w R. nie stanowi wykroczenia, jak i żadnego innego czynu zabronionego, co miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku nakazowego.

Ponadto Rozporządzenie zostało wydane w związku z wprowadzeniem stanu epidemii, celem jego przepisów jest więc ochrona zdrowia i w ramach tak zakreślonego celu, zwalczanie chorób epidemicznych (art. 68 ust. 4 Konstytucji RP). Przepisy Rozporządzenia nie stanowią w związku z tym przepisów porządkowych, skoro przedmiotem ochrony jest zdrowie publiczne, a nie porządek i spokój w miejscach publicznych.

Na marginesie RPO zauważa, że w dacie orzekania przez sąd nie obowiązywały już przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. Takiego zakazu nie przewidywały też obowiązujące w dacie orzekania przez sąd przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U.z 2020 r., poz. 1066). Stąd też również z tego powodu, ze względu na treść art. 2 k.w., wymierzenie grzywny w niniejszej sprawie nie było możliwe.

II.511.119.2021

200 zł za spacer bez powodu w Wielką Sobotę. Kasacja RPO do Sądu Najwyższego

Data: 2021-03-01
  • Pan S. w malutkiej miejscowości został złapany na tym, jak w Wielką Sobotę około godz. 13:50 „naruszył zakaz przemieszczania się w czasie epidemii bez niezbędnej potrzeby” (w tym czasie można było wychodzić z domu tylko do pracy, w celu załatwienia niezbędnych potrzeb, na wolontariat lub do kościoła).
  • Sąd w wyroku nakazowym wymierzył mu karę 200 złotych grzywny.
  • Wyrok uprawomocnił się w grudniu i RPO złożył od niego kasację do Sądu Najwyższego.
  • AKTUALIZACJA 16 marca 2021: SN uwzględnił kasację RPO

To kolejna z pozoru drobna sprawa, która jest jednak poważna, jeśli zważy się, że obywatel mógł tu zostać ukarany bez właściwej podstawy prawnej.

Pan S. został ukarany za złamanie przepisów rządowego rozporządzenia, które – na podstawie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych – zakazały wychodzenia z domu z czterema wyjątkami. Tymczasem ustawa ta pozwala na ograniczenie swobody przemieszczania się, ale nie na jej zakazywanie – zwłaszcza że mamy tu do czynienia z wolnością chronioną przez Konstytucję

RPO zauważa też, że w momencie, kiedy sąd orzekał w tej sprawie, przepisy z 10 kwietnia 2020 r. zawierające zakaz przemieszczania się już nie obowiązywały. A rozporządzenie Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 1758 ze zm.) nie przewidywało analogicznego zakazu. To też wykluczało ukaranie obwinionego.

Jest to kolejna kasacja RPO w sprawie kar za naruszenie wiosennych przepisów pandemicznych: inne przykłady można znaleźć poniżej, pod ilustracją.

II.511.104.2021

RPO prosi ETPCz o możliwość przedstawienia uwag do sprawy dziennikarki Ewy Siedleckiej

Data: 2021-02-26
  • Rzecz dotyczy zatrzymywania obywateli w policyjnym "kotle", aby nie mogli brać udziału w zgromadzeniu. Red. Siedlecka była jedną z takich osób – i przedstawiła swoją sprawę przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka (sprawa 13375/18, Ewa Siedlecka v. Polska)
  • Trybunał zajął się nią i przedstawił już polskim władzom pytania. RPO występuje więc do ETPCz z pytaniem, czy może przedstawić uwagi – jako organ powołany do ochrony praw człowieka
  • Sprawa dotyczy tzw. kontrmiesięcznicy smoleńskiej, ale ma znaczenie też dla zachowania policji wobec obecnych protestów

10 czerwca 2017 r. Obywatele RP zorganizowali kolejną kontrdemonstrację do zgromadzenia cyklicznego. W ramach protestu około stu osób, w tym dziennikarka, usiadło na trasie planowanego pochodu. Zostali przez funkcjonariuszy  wyniesieni z ulicy, a następnie legitymowani – przez ponad dwie godziny. W tym czasie nie mogli kontaktować się z adwokatami. Zdaniem skarżącej doszło więc do faktycznego pozbawienia jej wolności (zdaniem funkcjonariuszy obywatele pozostawali tylko „do dyspozycji policji”). Co więcej, jest to obecnie stała praktyka, zmierzająca do ograniczenia konstytucyjnej wolności zgromadzeń.

Polski sąd odrzucił te argumenty, uznając, że skoro policja ma prawo legitymować, to nie ma znaczenia, jak długo to robi.

Jednocześnie druga sprawa - dotycząca wykroczenia, które miało polegać na zakłócaniu zgromadzenia cyklicznego - została przez sąd I instancji umorzona, Uznał on, że działania obywateli nie wypełniały znamion wykroczenia, ponieważ obrona konstytucyjnej wolności zgromadzeń  nie jest społecznie szkodliwa. Po wydaniu tego wyroku sędzia został przeniesiony do wydziału rodzinnego, ale sąd II instancji już się sprawą nie zajął – bo się przedawniła.

Sprawy zamknięcia w policyjnym „kotle” i odmowy osądzenia działania obywateli w obronie Konstytucji dziennikarka wniosła do Trybunału w Strasburgu. Trybunał pod koniec 2020 r. zadał polskiemu rządowi pytania w tej sprawie, a to znaczy, że zamierza się sprawą zająć.

Trybunał zapytał:

  1. Czy skarżąca została pozbawiona wolności z naruszeniem art. 5 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności? (ten artykuł mówi o wolności osobistej).
  2. Czy doszło do naruszenia prawa skarżącej do wolności słowa? (art. 10).
  3. Czy nastąpiło naruszenie prawa skarżącej do wolności zgromadzeń? (art. 11).

Rzecznik Praw Obywatelskich, prosząc o możliwość przedstawienia uwag, wskazuje Trybunałowi, że na wszystkie te pytania z jego perspektywy należałoby odpowiedzieć twierdząco.

A problem przedstawiony Trybunałowi nie jest incydentem – jest związany ze stanem wolności zgromadzeń w Polsce. RPO przypomina, że sytuacja pogorszyła się wraz z wprowadzeniem do polskiego prawa instytucji „zgromadzenia cyklicznego”, która podzieliła obywateli na lepszych i gorszych. Jedni otrzymali prawo demonstrowania, innym wręcz zakazano wyrażania swoich opinii w pobliżu zgromadzenia cyklicznego (w zasięgu 100 m).

RPO od 2016 r. sygnalizował polskim władzom, że przepisy o zgromadzeniach cyklicznych naruszają postanowienia Konstytucji, która wszystkim obywatelom zapewnia wolność zgromadzeń. W 2017 r.  Trybunał Konstytucyjny uznał jednak te przepisy za zgodne z Konstytucją. A chodzi tu o Trybunał poddany od 2016 r. tak gruntownym zmianom, że nie pełni on już roli sądu konstytucyjnego, a w rozpoznaniu tej sprawy brały udział osoby, których status sędziego jest poważnie kwestionowany.

To właśnie w tej sytuacji skarżąca, znana w Polsce dziennikarka zajmująca się sprawami sądownictwa i praworządności, wzięła udział w zgromadzeniu obywateli wyrażających sprzeciw wobec uprzywilejowywania „zgromadzeń cyklicznych” organizowanych przez władze. Działania dziennikarki mają więc cechy działań strażniczych (watchdog), a znaczenie tej sprawy ma ogromne znaczenie dla polskiej debaty publicznej.

RPO chciałby też pokazać, że jeśli policja uniemożliwia obywatelowi swobodne przemieszczanie się, to pozbawia go w sposób bezprawny wolności (por. sprawa 61603/00 Storck v. Niemcy), a fakt, że trwało to „tylko” dwie godziny nie ma znaczenia (por sprawa 25965/04 Rantsev v. Cypr i Rosja oraz sprawa 26587/07Krupko i in v. Rosja).

Zatrzymanie dziennikarki oznacza też, że władze utrudniały jej wykonywanie pracy, która polega na zbieraniu informacji – a to narusza EKPC. Zatrzymując skarżącą w „kotle”, władze uniemożliwiły jej skorzystanie z gwarantowanej przez Konwencję wolności zgromadzeń.

VII.613.137.2020

Nagana za wyjście z domu podczas lockdownu. Kasacja RPO do Sądu Najwyższego

Data: 2021-02-22
  • W kwietniu 2020 r. obywatel wyszedł z domu w swej małej miejscowości, by spotkać się ze znajomymi
  • Policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie go za złamanie zakazu wychodzenia bez uzasadnionej przyczyny; sąd ukarał go naganą  
  • Rzecznik złożył kolejną kasację do Sądu Najwyższego, gdyż rozporządzenie będące podstawą kary rząd wydał bez odpowiedniej podstawy ustawowej

Pan Dominik został obwiniony o to, że nie zastosował się do zakazu przemieszczania się  w związku z ogłoszonym stanem epidemii. Jak uznał Sąd Rejonowy, który wyrokiem nakazowym ukarał go naganą, bez uzasadnienia opuścił swe miejsce zamieszkania.

Sąd  Rejonowy w R. uznał go za winnego wykroczenia z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu pandemii.

Obywatel nie złożył sprzeciwu, wobec czego wyrok uprawomocnił się.

W ocenie RPO wyrok ten nie może się ostać, albowiem jest obarczony wadą prawną o kasacyjnym charakterze i stopniu. Wniósł o uchylenie orzeczenia i uniewinnienie obwinionego.

Rząd nałożył na obywateli ograniczenia – zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów – powołując się na przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ta zaś pozwala nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkich. Dopuszcza też tylko ograniczenie sposobu przemieszczania się, ale nie jego generalny zakaz.

Dlatego nie może odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania się wprowadzony w rozporządzeniu. Przedmiotem ochrony art. 54 k.w. jest bowiem porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając w rozporządzeniu generalny zakaz przemieszczania, przekroczono delegację ustawową, na której podstawie wydano rozporządzenie.

Niezależnie od tego, RPO wskazuje że w dacie orzekania przez sąd 4 listopada 2020 r. nie obowiązywały już przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 10 kwietnia 2020 r. Obowiązujące w tej dacie przepisy nie zawierały zakazu przemieszczania się. Stąd też już choćby z tego powodu ukaranie obwinionego na podstawie art. 54 k.w. i wymierzenie mu kary nagany nie było dopuszczalne.

II.511.82.2021

Stał pod zamkniętym sklepem przy ulicy Wolności – ukarany przez sąd. Kasacja RPO do Sądu Najwyższego

Data: 2021-02-19
  • Obywatel stał pod sklepem w małej miejscowości
  • Policja uznała, że złamał zakazy pandemiczne, a sąd zgodził się z wnioskiem o ukaranie
  • Rzecznik złożył kolejną kasację w takiej sprawie do Sądu Najwyższego, bo rozporządzenie będące podstawą kary wydano bez odpowieniej podstawy ustawowej
  • AKTUALIZACJA 16 marca 2021: SN uwzględnił kasację RPO

Pan Jakub w kwietniu 2020 r.  został obwiniony o to, że nie zastosował się do zakazu przemieszczania się  w związku z ogłoszonym stanem epidemii. Jak uznał Sąd Rejonowy, który wyrokiem nakazowym ukarał go 100 zł grzywny, bez uzasadnienia opuścił swe miejsce zamieszkania.

Sąd tak opisał jego wykroczenie: „Stał na chodniku wraz z K.P. w rejonie sklepu spożywczego, zamkniętego w trakcie interwencji, motywując to tym, że w tym miejscu znajduje się w celu rekreacji dla rozprostowania nóg i rozmowy z kolegą”.

Sąd Rejonowy uznał to za wykroczenie z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z § 5 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu pandemii.

Obywatel nie złożył sprzeciwu, wobec czego wyrok uprawomocnił się.

W ocenie RPO wyrok ten nie może się ostać, albowiem jest obarczony wadą prawną o kasacyjnym charakterze i stopniu.

Rząd nałożył na obywateli ograniczenia – zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów – powołując się na przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ta zaś pozwala nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkich. Dopuszcza też tylko ograniczenie sposobu przemieszczania się, ale nie jego generalny zakaz.

Dlatego nie może odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania się wprowadzony w rozporządzeniu z 31 marca 2020 r. Przedmiotem ochrony art. 54 k.w. jest bowiem porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając w rozporządzeniu generalny zakaz przemieszczania, przekroczono delegację ustawową, na której podstawie wydano rozporządzenie.

II.511.105.2021

400 zł za spotkanie w parku w pandemii. Dwie kasacje RPO. EDIT: Sąd Najwyższy uwzględnił kasację

Data: 2021-02-19
  • W kwietniu 2020 r., kiedy rząd zakazał wstępu do lasy i parków z powodu koronawirusa, pan Mieczysław, mieszkaniec małej miejscowości,  spotkał się w południe w parku w centrum miasteczka z panem Zbigiewem.
  • Policja skierowała sprawę do sądu obwiniając ich o wykroczenie z art. 54 k.w. w zw. z § 11a ust.1 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r. poz. 491).
  • Sąd wymierzył panu Mieczysławowi 300 złotych grzywny, do tego dodał 30 złotych opłaty oraz 70 złotych tytułem zryczałtowanych wydatków postępowania na rzecz Skarbu Państwa. Pan Zbigniew dostał zaś 200 zł grzywny, ale z innych opłat został zwolniony.
  • Wyroki nie zostały zaskarżone i uprawomocniły się.
  • 8 kwietnia Sąd Najwyższy (sygn. akt KK 75/21) uwzględnił kasację ws. pana Mieczysława i uniewnnił go). 

RPO składa od niich kasację do Sądu Najwyższego wskazując, że wyroki zapadły z rażącym naruszeniem prawa. Rozporządzenie rządu, za którego złamanie ukarany został pan Mieczysław i pan Zbigniew, nie miało podstaw w ustawie: rząd powołał się na ustawę o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, a ta pozwala tylko wprowadzać ograniczenia w poruszaniu się, a nie ich po prostu zakazywać. Do tego rozporządzenie Rady Ministrów nie odsyłało do konkretnego przepisu kodeksu wykroczeń i nie określało wobec sprawcy prawnomaterialnych konsekwencji naruszenia przez niego zawartych w nim przepisów. Przepis § 17 stanowił jedynie, że zakazuje się korzystania z m.in. z parków, bez wskazania, czy i jaka sankcja grozi za złamanie tego zakazu.

Mając na uwadze wszystko powyższe, wykluczone jest pociągnięcie do odpowiedzialności na podstawie art. 54 k.w. osób, które naruszały m.in. zakaz korzystania z parków ustanowiony na mocy wspomnianego Rozporządzenia.

II.511.78.2021, II.511.79.2021    

Stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie sytuacji w KOZZD w Gostyninie

Data: 2021-02-17
  • Istotą funkcjonowania Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym (KOZZD) jest izolowanie osób, które zostały uznane za stwarzające zagrożenie dla społeczeństwa – na mocy ustawy z dnia 22.11.2013 r. Po odbyciu kary pozbawienia wolności nie wychodzą one zatem na wolność, a są umieszczane w KOZZD. Powinno to dotyczyć jednak wyłącznie osób, które stwarzają bardzo wysokie zagrożenie dla społeczeństwa ze względu na zaburzenia psychiczne takie jak zaburzenia osobowości, zaburzenia preferencji seksualnych lub upośledzenie umysłowe. Tak się jednak nie dzieje.
  • W KOZZD przebywają osoby chorujące psychicznie, choć Ośrodek nie jest zakładem psychiatrycznym. Umieszczane są również osoby na podstawie przepisów o zabezpieczeniu cywilnym, mimo że Sąd Najwyższy podkreślił niedopuszczalność takiej formy pozbawienia wolności. Aktualnie, po 7 latach funkcjonowania Ośrodka, przebywa w nim już 91 osób, mimo że przepisy przewidują tylko 60 miejsc. Pacjenci nie mają godnych warunków życia. Nie ma też możliwości prowadzenia wobec nich terapii.
  • Mając na uwadze taką sytuację Ośrodka, Dyrektor KOZZD, w styczniu 2021 r. przede wszystkim dbając o bezpieczeństwo pacjentów i osób tam pracujących, odmówił przyjęcia kolejnej osoby skierowanej na podstawie przepisów o zabezpieczeniu cywilnym.
  • Rzecznik Praw Obywatelskich kilkukrotnie wizytował to miejsce izolacji postpenalnej i stale monitoruje jego funkcjonowanie. Systematycznie rozpoznaje skargi pacjentów Ośrodka. W oparciu o tę aktywność RPO potwierdza, że aktualne warunki bytowe mogą zostać uznane za naruszające przepisy Konstytucji RP oraz art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania) i art. 8 tej Konwencji (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego). Wiele spraw sądowych o zadośćuczynienie za pobyt w takich warunkach toczy się aktualnie w sądzie lub już zakończyło się zasądzeniem zadośćuczynienia.
  • Ustawa z 22.11.2013 r. powinna regulować zasady życia w Ośrodku oraz prawa i obowiązki jego mieszkańców. Wówczas nie byłoby wątpliwości jakie mają oni prawa i obowiązki, w szczególności jaki metraż mieszkalny im przysługuje, czy mają prawo wziąć udział w pogrzebie najbliższych i jakie są zasady przygotowania do zwolnienia z Ośrodka. Luki prawne w tych wszystkich aspektach, jak i przeludnienie KOZZD, rodzą konflikty pomiędzy pacjentami, jak i między pacjentami a personelem. Mieszkańcy KOZZD prowadzili już dwa protesty głodowe, zabiegając o zmiany w zasadach ich codziennego życia.
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie apelował m.in. do Ministra Sprawiedliwości, Ministra Zdrowia, Prezesa Rady Ministrów, o kompleksową nowelizację ustawy. Zakres luk prawnych, jakie zostały dotychczas zidentyfikowane przez przedstawicieli Rzecznika, jest bowiem ogromny (zob. monografia dot. KOZZD).
  • Rzecznik Praw Obywatelskich postuluje aby właściwe resorty przystąpiły do wspólnych, pilnych prac:
  1. nad kompleksowym znowelizowaniem ustawy z 22.11.2013 r., z uwzględnieniem doświadczeń niemieckich i holenderskich, gdzie tego rodzaju ośrodki funkcjonują z poszanowaniem praw ich mieszkańców;
  2. zmierzających do rozwiązania problemów lokalowych Ośrodka w Gostyninie.

Jednocześnie Rzecznik podkreśla, że nigdy nie zabiegał o zlikwidowanie tego rodzaju Ośrodka jakim jest KOZZD. Filozofia działania KOZZD musi jednak ulec zmianie w duchu zasady humanitarnego traktowania i poszanowania praw i wolności obywatelskich.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego dot. ustawy z 22.11.2013 r., stwierdzający zgodność jej przepisów z Konstytucją, jest respektowany przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Nie oznacza to jednak, że praktyka stosowania tej ustawy jest konstytucyjna.

Lista wystąpień generalnych RPO dotyczących ustawy z dnia 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób oraz zagadnień powiązanych

  1. Wystąpienie RPO z 11.02.2014 r. do Ministra Zdrowia w sprawie problemów związanych z tworzenia KOZZD, KMP.574.16.2014. Odpowiedź z 4.03.2014 r.
  2. Wystąpienie RPO z 9.02.2015 r. do Ministra Sprawiedliwości w sprawie braku podstaw prawnych do dozorowania widzeń pacjentów KOZZD,  II.517.2681.2014. Odpowiedź z 20.03.2015 r.
  3. Wystąpienie RPO z 30.03.2015 r. do Ministra Zdrowia w sprawie braku podstaw prawnych do dozorowania widzeń pacjentów KOZZD, II.517.2681.2014. Odpowiedź z 7.04.2015 r.
  4. Wystąpienie RPO z 1.07.2015 r. do Ministra Zdrowia w sprawie braku podstaw ustawowych do ograniczenia praw pacjentów KOZZD, II.517.2681.2014. Odpowiedź z 15.07.2015 r.
  5. Wystąpienie RPO z 30.07.2015 r. do Ministra Sprawiedliwości w sprawie potrzeby podjęcia inicjatywy legislacyjnej i uregulowania w ustawie praw i podstaw ograniczenia praw pacjentów KOZZD, IX.517.2681.2014. Brak odpowiedzi.
  6. Wystąpienie RPO z 18.02.2016 r. do Ministra Zdrowia w sprawie potrzeby podjęcia inicjatywy legislacyjnej i uregulowania na poziomie ustawy m.in. praw i podstaw ograniczenia praw pacjentów KOZZD, IX.517.77.2015. Odpowiedź z 11.03.2016 r.
  7. Wystąpienie RPO z 2.03.2017 r. do Ministra Sprawiedliwości w sprawie zabezpieczenia cywilnego poprzez umieszczenie w KOZZD, IV.567.1.2016. Brak odpowiedzi.
  8. Wystąpienie RPO z 15.03.2016 r. do Ministra Sprawiedliwości w sprawie potrzeby uregulowania na poziomie ustawy praw i podstaw ograniczenia praw pacjentów KOZZD, IX.517.77.2015. Brak odpowiedzi.
  9. Wystąpienie RPO z 24.03.2016 r. do Ministra Sprawiedliwości w sprawie zabezpieczenia cywilnego poprzez umieszczenie w KOZZD, IV.567.1.2016. Odpowiedź z 25.05.2016 r.
  10. Wystąpienie RPO z 28.11.2017 r. do Przewodniczącego Senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji w sprawie potrzeby podjęcia prac legislacyjnych nad nowelizacją ustawy z dnia 22.11.2013 r., IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  11. Wystąpienie RPO z 5.12.2017 r. do Ministra Sprawiedliwości w sprawie implementacji wyroku TK dotyczącego ustawy z dnia 22.11.2013 r. oraz stworzenia podstaw prawnych dla przeniesienia chorych psychicznie z KOZZD do zakładu psychiatrycznego, IX.517.1702.2017. Odpowiedź z 11.01.2018 r.
  12. Wystąpienie Zastępczyni RPO z 7.12.2017 r. do Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Zdrowia, przy którym przesłano notatkę z wizytacji KOZZD, jaką pracownicy Biura RPO przeprowadzili w dniu 26 czerwca 2017 r. (wraz z odpowiedzią Dyrektora Ośrodka) oraz wystąpienia generalne skierowane do Przewodniczącego Senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz Ministra Sprawiedliwości, IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  13. Wystąpienie RPO z 28.12.2017 r. do Ministra Sprawiedliwości w sprawie zabezpieczenia cywilnego poprzez umieszczenie w KOZZD, IV.567.1.2016. Brak odpowiedzi.
  14. Wystąpienie Zastępczyni RPO z 27.02.2018 r. do Rzecznika Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego z prośbą o przedstawienie własnych spostrzeżeń i opinii dotyczących funkcjonowania KOZZD + kopia wystąpienia generalnego RPO do Przewodniczącego Senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, IX.517.1702.2017. Odpowiedź z 18.05.2018 r.
  15. Wystąpienie Zastępczyni RPO z 25.04.2018 r. do Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Zdrowia, przy którym przesłano notatkę z kolejnej wizytacji przedstawicieli RPO w KOZZD, podkreślając potrzebę zmian legislacyjnych, IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  16. Wystąpienie RPO z 7.05.2018 r. do Ministra Sprawiedliwości w sprawie zabezpieczenia cywilnego w postaci umieszczenia w KOZZD, IV.567.1.2016. Brak odpowiedzi.
  17. Wystąpienie RPO z 22.05.2018 r. do Przewodniczącego Komisji Ustawodawczej Senatu RP w sprawie nowelizacji art. 46 ustawy z dnia 22.11.2013 r. w związku z potrzebą implementacji wyroku TK, IX.022.1.2018. Brak odpowiedzi.
  18. Wystąpienie Zastępczyni RPO z 20.06.2018 r. do Zastępcy Rzecznika Praw Pacjenta, IX.517.1702.2017. Odpowiedź z 6.07.2018 r.
  19. Wystąpienie RPO z 22.06.2018 r. do Przewodniczącego Komisji Ustawodawczej Senatu RP w sprawie potrzeby uwzględnienia w trakcie nowelizacji art. 46 ustawy z dnia 22.11.2013 r. prawa do bycia wysłuchanym, IX.070.1.2018. Brak odpowiedzi.
  20. Wystąpienie RPO z 31.07.2018 r. do Ministra Sprawiedliwości z postulatem podjęcia inicjatywy legislacyjnej i powołania zespołu międzyresortowego, IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  21. Wystąpienie RPO z 31.07.2018 r. do Ministra Zdrowia z postulatem podjęcia inicjatywy legislacyjnej i powołania zespołu międzyresortowego, IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  22. Pismo procesowe RPO z 28.08.2018 r. – zgłoszenie udziału przed SN w sprawie zagadnienia prawnego dotyczącego składu orzekającego w przypadku zamiany nadzoru prewencyjnego na KOZZD, IV.510.65.2018. Uchwała SN z 19.10.2018 r.
  23. Pismo procesowe RPO z 29.11.2018 r. – zgłoszenie udziału przed SN w sprawie zagadnienia prawnego dotyczącego możliwości stosowania zabezpieczenia cywilnego w postaci pozbawienia wolności w KOZZD, IV.567.4.2018. Uchwała SN z 30.01.2019 r.
  24. Wystąpienie RPO z 3.12.2018 r. do Ministra Sprawiedliwości, w którym przedstawiono opis placówki stanowiącej odpowiednik KOZZD w Niemczech, IX.517.2568.2018. Brak odpowiedzi.
  25. Wystąpienie RPO z 3.12.2018 r. do Ministra Zdrowia, w którym przedstawiono opis placówki stanowiącej odpowiednik KOZZD w Niemczech, IX.517.2568.2018. Odpowiedź z 14.01.2019 r.
  26. Wystąpienie RPO z 14.12.2018 r. do Rzecznika Praw Pacjenta w sprawie potrzeby przywrócenia działalności Rzecznika Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego na terenie KOZZD, IX.517.384.2018. Odpowiedź z 7.02.2019 r.
  27. Wystąpienie Zastępczyni RPO z 15.01.2019 r. do Prezesa NFZ w sprawie braku podmiotów realizujących terapię ambulatoryjną, IX.517.1864.2018. Odpowiedź z 07.02.2019 r.
  28. Wystąpienie RPO z 21.01.2019 r. do Ministra Zdrowia w sprawie potrzeby znowelizowania rozporządzeń wydanych przez Ministra Zdrowia dotyczących KOZZD, które nie odpowiadają realiom panującym w Ośrodku, IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  29. Wystąpienie RPO z 27.02.2019 r. do Prezesa Rady Ministrów w sprawie potrzeby znowelizowania ustawy z dnia 22.11.2013 r. (do MS i MZ przesłano kopię tego wystąpienia generalnego), IX.517.1702.2017. Odpowiedź z informacją o przekazaniu Wystąpienie RPO do Ministra Sprawiedliwości i zobowiązanie go do udzielenia RPO odpowiedzi.
  30. Wystąpienie RPO z 6.03.2019 r. do Ministra Zdrowia w sprawie potrzeby znowelizowania aktów wykonawczych wydanych przez Ministra Zdrowia oraz informacja o terminie wizyty RPO w KOZZD, IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  31. Wystąpienie RPO z 28.03.2019 r. do Ministra Zdrowia w sprawie informacji o terminie wizyty RPO w KOZZD. IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  32. 32.       Wystąpienie RPO z 7.05.2019 r. do Senackiej i Sejmowej Komisji Ustawodawczej, Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości i Ministerstwie Zdrowia oraz Prezesa Sądu Okręgowego w Płocku, przy którym przesłano „Opinię o zgodności z Konstytucją RP Wewnętrznego regulaminu organizacyjno-porządkowego pobytu pacjenta w Krajowym Ośrodku   Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie z dnia 17 września 2018 roku”, sporządzoną przez dr hab. prof. UW Ryszarda Piotrowskiego, IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  33. Wystąpienie RPO z 10.07.2019 r. do Dyrektora Generalnego SW w sprawie potrzeby wydłużenia terminu w jakim przed końcem kary dyrektorzy zakładów karnych występują do sądu, IX.517.1702.2017. Odpowiedź z 1.08.2019 r.
  34. Wystąpienie Zastępczyni RPO z 07.08.2019 r. do Prezesa NFZ w sprawie świadczeniodawców realizujących terapię zaburzeń preferencji seksualnych. Odpowiedź z 23.08.2019 r.
  35. Wystąpienie RPO z 22.11.2019 r. do Ministra Sprawiedliwości w sprawie potrzeby dokonania kompleksowej nowelizacji ustawy, w tym w zakresie braku określenia co ma pierwszeństwo wykonania – terapia w KOZZD czy wykonanie kary pozbawienia wolności, IX.517.1702.2017. Odpowiedź z 14.02.2020 r.
  36. Pytanie prawne RPO skierowane do Sądu Najwyższego w dniu 29.11.2019 r. w sprawie możliwości zastosowania zabezpieczenia cywilnego jako podstawy pozbawienia wolności w KOZZD, IV.567.4.2018. Termin rozprawy w SN nie został jeszcze wyznaczony.
  37. Wystąpienie RPO z 27.01.2020 r. do Przewodniczącego i Wiceprzewodniczącego Senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, Przewodniczącego i Wiceprzewodniczącego Senackiej Komisji Ustawodawczej, Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Sejmowej Komisji Ustawodawczej IX.517.1702.2017. Odpowiedź Sejmowej Komisji Ustawodawczej z 2.03.2020 r.
  38. Wystąpienie RPO z 7.02.2020 r. do Ministra Zdrowia w sprawie potrzeby znowelizowania aktów wykonawczych: rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 16.11.2018 r. oraz obwieszczenia Ministra Zdrowia z dnia 8.01.2020 r., IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  39. Wystąpienie RPO z 7.02.2020 r. do Ministra Sprawiedliwości w sprawie potrzeby podjęcia prac nad kompleksową nowelizacją ustawy z 22.11.2013 r., IX.517.1702.2017. Odpowiedź z 26.02.2020 r.
  40. Wystąpienie Zastępczyni RPO z 26.02.2020 r. do Zastępcy Dyrektora Generalnego SW w sprawie liczby wniosków kierowanych przez dyrektorów jednostek penitencjarnych do sądów o uznanie za osobę stwarzającą zagrożenie. Odpowiedź z 17.03.2020 r.
  41. Wystąpienie RPO z 18.03.2020 r. do Ministra Sprawiedliwości w sprawie potrzeby podjęcia prac nad kompleksową nowelizacją ustawy z 22.11.2013 r., IX.517.1702.2017. Odpowiedź z 2.04.2020 r.
  42. Wystąpienie Zastępczyni RPO z 22.05.2020 r. do Dyrektora KOZZD w sprawie sytuacji w Ośrodku w dobie pandemii koronawirusa, IX.517.1013.2020. Odpowiedź z dnia 18.09.2020 r.
  43. Wystąpienie Zastępczyni RPO z 2.06.2020 r. do Wiceministra Zdrowia w sprawie propozycji spotkania oraz nowelizacji aktów wykonawczych wydanych przez Ministra Zdrowia, IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  44. Wystąpienie RPO z 25.06.2020 r. do Ministra Zdrowia w sprawie protestu głodowego prowadzonego przez pacjentów KOZZD, IX.517.1376.2020. Odpowiedź MZ z dnia 02.07.2020 r.
  45. Wystąpienie RPO z 25.06.2020 r. do Ministra Zdrowia w sprawie braku podmiotów leczniczych prowadzących terapię zaburzeń preferencji seksualnych, co utrudnia orzekanie nadzoru prewencyjnego z ustawy z dnia 22 listopada 2013 r., IX.517.1864.2018. Odpowiedź MZ z dnia 07.07.2020 r.
  46. Wystąpienie RPO z dnia 30.06.2020 r. do Ministra Zdrowia w sprawie projektu nowelizacji rozporządzenia w sprawie wskazania zakładu psychiatrycznego wykonującego obserwację orzeczoną przez sąd, IX.022.1.2020. Na tę opinię nie należy oczekiwać odpowiedzi.
  47. Wystąpienie ZRPO do prof. P. Gałeckiego Konsultanta Krajowego w dziedzinie psychiatrii z dnia 04.08.2020 r. – osoby chorujące psychicznie w KOZZD, czy monitoruje sytuację tych osób, czy zgłaszał potrzebę nowelizacji ustawy o KOZZD, o sprawozdanie z jego wizytacji w KOZZD. IX.517.1702.2017. Odpowiedź z dnia 27.08.2020 r.
  48. Wystąpienie RPO z dnia 13.10.2020 r. do Wicepremiera J. Kaczyńskiego, dot. podjęcia inicjatywy legislacyjnej i doprowadzenia do kompleksowej nowelizacji ustawy, przedstawienie kluczowych zagadnień dot. KOZZD. IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  49. Wystąpienie RPO z dnia 13.10.2020 r. do Ministra Zdrowia – o spotkanie z MZ, przedstawienie problematyki do rozmowy. IX.517.1702.2017. Odpowiedź z dnia 19.10.2020 r. – spotkanie z MZ z uwagi na COVID-19 nie jest obecnie możliwe, odp. na zagadnienia zostanie dosłana w terminie późniejszym. Odpowiedź z dnia 01.12.2020 r.
  50. Wystąpienie zastępczyni RPO do Wiceministra W. Kraski z dnia 27.10.2020 r. dot. sytuacji epidemiologicznej w KOZZD. IX.517.1702.2017. Odpowiedź z dnia 07.11.2020 r.
  51. Wystąpienie zastępczyni RPO do Wiceministra W. Kraski z dnia 29.10.2020 r. dot. pacjentów zarażonych COVID-19 w KOZZD, kolejne pytanie o spotkanie. IX.517.1702.2017. Odpowiedź z dnia 07.11.2020 r.
  52. Wystąpienie zastępczyni RPO do GIS z dnia 29.10.2020 r. o podjęcie pilnych działań w celu udzielenia wymiernej i oczekiwanej pomocy kierownictwu KOZZD w dobie pandemii, po ujawnieniu wielu zarażeń COVID-19 w KOZZD. IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  53. Wystąpienie zastępczyni RPO do Wiceministra M. Warchoł  z dnia 29.10.2020 r. dot. podjęcia pilnych działań legislacyjnych, które stworzą podstawę prawną do umieszczania osób uznanych za niebezpiecznych na mocy ustawy o KOZZD, w innej placówce leczniczej po ujawnieniu ogniska zakażeń COVID-19 w KOZZD. IX.517.1702.2017. Odpowiedź z dnia 27.11.2020 r.
  54. Wystąpienie RPO do PRM z dnia 03.11.2020 r. dot. sytuacji osób przebywających w KOZZD w dobie pandemii, o podjęcie jak najszybszej interwencji w zakresie funkcjonowania KOZZD (wspólne działania MZ, MS i Inspekcji Sanitarnej). IX.517.1702.2017. Odpowiedź z dnia 04.11.2020 r. – rozesłano Wystąpienie RPO do MZ i MS celem załatwienia.
  55. Wystąpienie RPO do Marszałka Senatu – T. Grodzkiego z dnia 09.11.2020 r. kolejny raz o podjęcie działań legislacyjnych nad ustawą o KOZZD. IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  56. Wystąpienie zastępczyni RPO do MZ – M. Miłkowski z dnia 01.12.2020 r. – atmosfera i relacje interpersonalne w KOZZD. IX.517.2468.2018. Brak odpowiedzi.
  57. Wystąpienie RPO do Marszałka Senatu RP – T. Grodzkiego z dnia 08.12.2020 r. o zainteresowanie się sprawą KOZZD i podjęcie działań, wobec braku reakcji na poprzednie WG dot. podjęcia działań legislacyjnych na ustawą o KOZZD. IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  58. Wystąpienie RPO do Przewodniczącego Komisji Ustawodawczej Sejmu RP z dnia 08.12.2020 r. o informację czy Komisja Ustawodawcza podjęła pracę nad nowelizacją ustawy o KOZZD. IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.
  59. Wystąpienie zastępczyni RPO do MZ – M. Miłkowski z dnia 12.01.2021 r. – brak podmiotów do stosowania terapii w warunkach ambulatoryjnych, o wyniki kwerendy wśród konsultantów wojewódzkich w dziedzinie seksuologii, czy zwiększyła się liczba w/w podmiotów. IX.517.1864.2018. Odpowiedź z dnia 21.01.2021 r.
  60. Wystąpienie zastępczyni RPO do  MZ – M. Miłkowski z dnia 15.01.2021 r. – dot. m.in. szczepień pacjentów KOZZD na COVID-19. IX.517.2363.2020. Odpowiedź z dnia 4.02.2021 r. 
  61. Wystąpienie RPO do Rzecznika Praw Pacjenta z dnia 1.02.2021 r. w sprawie działań Rzecznika Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego na miejscu w KOZZD i głodówki prowadzonej przez pacjentów. IX.517.1702.2017. Brak odpowiedzi.

Sprawa solarium działającego w kwietniu i kary 10 tys. zł dla właściciela. Skarga kasacyjna RPO do NSA

Data: 2021-02-16
  • Sanepid ukarał pana G. karą 10 tys. zł za „za niezastosowanie się do nakazu czasowego ograniczenia określonych zakresów działalności przedsiębiorców”, czyli za niezamknięcie w kwietniu 2020 r. solarium.
  • Sąd administracyjny przyznał, że mimo „powszechnie znanych niedociągnięć prawodawcy” kara panu G. się należy. Dlatego odrzucił jego skargę.
  • RPO kieruje zatem skargę kasacyjną do NSA.

Pan G. nie zamknął swojego solarium. Notatka policyjna na ten temat trafiła do sanepidu. Kara została wymierzona natychmiast, odwołanie nie pomogło. Także skarga do WSA została odrzucona.

WSA stwierdził, że podstawą nałożenia kary było naruszenie obowiązku określonego w §8 ust. 1 pkt 1 lit. j ówcześnie obowiązującego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. poz. 566, z późn. zm.). Chodziło o zakaz „prowadzenia działalności usługowej związanej z poprawą kondycji fizycznej”.

WSA uznał, że „abstrahując od powszechnie znanych niedociągnięć prawodawcy” należy przyjąć taką „interpretację przepisów prawa”, aby zapewnić skuteczną realizację celu, jakim jest ochrona życia i zdrowia ludności. Za niezasadne uznał podniesione w skardze zarzuty naruszenia przepisów postępowania (to, że pana G. nie brał udziału w postępowaniu, nie było problemem, jeśli sanepid musiał działać szybko, jako że z w solarium pana G. ludzie mogli się zakazić koronawirusem).

WSA nie uwzględnił także zarzutów dotyczących niekonstytucyjności wprowadzonych przez Radę Ministrów obostrzeń stwierdzając, że rozporządzenie zostało wydane na podstawie ustawy i w granicach upoważnienia, zaś wprowadzenie obostrzeń było konieczne (w ujęciu art. 31 ust. 3 Konstytucji RP) dla zapewnienia ochrony zdrowia i życia innych osób.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich wyrok ten (wydany w listopadzie 2020 r.) zapadł z naruszeniem przepisów prawa i powinien zostać uchylony.

RPO zwraca uwagę, że decydując o oddaleniu skargi pana G. WSA kierował się względami pozaprawnymi, przez co naruszył art. 1 § 2 prawa o ustroju sądów administracyjnych (sąd bowiem tłumaczy swoją decyzję koniecznością walki z epidemią a nie zgodnością postępowania z prawem. Tymczasem – jak zaznacza RPO – sądy administracyjne są sądami prawa a nie słuszności).

Po drugie – RPO zauważa, że decyzja sanepidu wobec pana G. była oparta o przepisy rozporządzenia wydane z przekroczeniem ustawowego upoważnienia. Rada Ministrów zakazała wybranej działalności gospodarczej powołując się na art. 46a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Zdaniem RPO ta ustawa nie dawała takich podstaw. Upoważnienie do wydania rozporządzenia zawarte w tej ustawie nie zawiera żadnych wytycznych, które są wymagane przez art. 92 ust. 1 Konstytucji RP do wydania rozporządzenia.

Inaczej byłoby, gdyby w Polsce ogłoszono wiosną stan nadzwyczajny (w takim przypadku Konstytucja w art. 228 ust. 3 i 5 stanowi, że ograniczenia mogą być wprowadzane rozporządzeniami, a ustawa określa jedynie ich zakres).

V.7018.206.2021

Sygn. akt II SA/Bd 834/20 i wyrok WSA: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/445D50BE66

Sprzeciw RPO wobec decyzji sanepidu o ukaraniu mężczyzny 5 tys. zł kary za wyjście z domu w kwietniu

Data: 2021-02-15
  • Pan Marek wyjechał z domu w kwietniu. Towarzyszyło mu dwóch młodych ludzi. Policja zatrzymała samochód i uznała, że kierowca (trzeźwy) naruszył obostrzenia koronawirusowe: wyjechał z domu bez ważnego powodu. Na podstawie notatki policjanta sanepid wymierzył panu Markowi 5 tys. zł kary administracyjnej.
  • RPO wnosi odwołanie od tej decyzji do Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego.

Całe zdarzenie miało miejsce w kwietniu. A wtedy rząd pozwolił na wychodzenie z domu tylko w czterech przypadkach: do pracy, w celu zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, na wolontariat lub do kościoła. Zdaniem policji pan Marek wyjechał więc z domu bez uzasadnienia.

RPO przypomina, że rządowe rozporządzenie zakazujące wychodzenia z domu nie miało odpowiedniego uzasadnienia w ustawie. Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, na którą powołał się rząd, pozwala na ograniczenie przemieszczenia się, ale nie na całkowity jego zakaz.

Na wskazanej podstawie prawnej sanepid mógł więc ukarać wyłącznie kogoś, kto nie zastosował się do ograniczenia sposobu przemieszczania się. Przepis ten nie uprawnia natomiast organu administracji publicznej do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za niezastosowanie się do zakazów.

RPO zwraca też uwagę, że w chwili gdy powiatowy sanepid w R. nakładał karę na pana Marka, rządowy zakaz wychodzenia z domu już nie obowiązywał. A zatem stosując się do starych przepisów sanepid naruszył art. 189c kodeksu postępowania administracyjnego (jeżeli w czasie wydania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, stosuje się ustawę nową; ustawę obowiązującą poprzednio należy stosować tylko, jeżeli jest ona względniejsza dla strony).

VII.565.9.2021

Sprzeciw RPO wobec decyzji sanepidu o ukaraniu kobiety 5 tys. zł kary za wyjście z domu w kwietniu

Data: 2021-02-15
  • Pani Monika pojechała w kwietniu po alkohol samochodem (a nie była trzeźwa). Za to dostała od sanepidu 5 tys. zł kary administracyjnej. RPO wnosi odwołanie od tej decyzji do Łódzkiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego.
  • Ta sprawa nie dotyczy tego, czy można jeździć samochodem po spożyciu alkoholu, bo to nie sanepid za to karze. Chodzi tu o to. czy obywatela można ukarać dodatkowo karą administracyjną – i na jakiej podstawie. RPO w stanowisku do sanepidu wojewódzkiego stwierdza, że nie ma tu podstaw do kary administracyjnej.

Pani Monika została zatrzymana w kwietniu. A wtedy rząd pozwolił na wychodzenie z domu tylko w czterech przypadkach: do pracy, w celu zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, na wolontariat lub do kościoła). Zdaniem policji pani Monika wyjechała więc z domu bez uzasadnienia.

Na podstawie notatki policjanta powiatowy sanepid ukarał panią Monikę.

RPO przypomina, że rządowe rozporządzenie zakazujące wychodzenia z domu nie miało odpowiedniego uzasadnienia w ustawie. Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, na którą powołał się rząd, pozwala na ograniczenie przemieszczenia się, ale nie na całkowity zakaz przemieszczania.

Na wskazanej podstawie prawnej sanepid mógł więc ukarać wyłącznie kogoś, kto nie zastosował się do ograniczenia sposobu przemieszczania się. Nie powinno budzić wątpliwości, że przepis ten nie uprawnia natomiast organu administracji publicznej do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za niezastosowanie się do zakazów

RPO zwraca też uwagę, że w chwili gdy powiatowy sanepid w R. nakładał karę na panią Monikę, rządowy zakaz wychodzenia z domu już nie obowiązywał. A zatem stosując się do starych przepisów sanepid naruszył art. 189c kodeksu postępowania administracyjnego (jeżeli w czasie wydania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, stosuje się ustawę nową; ustawę obowiązującą poprzednio należy stosować tylko, jeżeli jest ona względniejsza dla strony).

VII.565.11.2021

Nagana dla pasażera samochodu zatrzymanego w kwietniu w czasie zakazu przemieszczania się – kasacja RPO do SN

Data: 2021-02-15
  • Policja w małej miejscowości zatrzymała w nocy samochód. Kierowca był nietrzeźwy. Pasażerem był pan Marek – i został on ukarany karą 5 tys. zł za to, że przemieszczał się bez uzasadnienia (w owym czasie rząd rozporządzeniem dopuścił wyjście z domu tylko do pracy, w celu zaspokajanie niezbędnych potrzeb, wolontariatu albo do kościoła).
  • Sąd Rejonowy w R, wyrokiem z dnia 16 listopada 2020 r. uznał obwinionego za winnego i przyjął, że czyn wyczerpał dyspozycję art. 54 k.w. w związku z § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii i za to, na podstawie art. 54 k.w., wymierzył mu karę nagany.

Na skutek niezłożenia przez obwinionego sprzeciwu, wyrok uprawomocnił się dnia 12 grudnia 2020 r.

- Tenże prawomocny wyrok kończący postępowanie nie może się ostać, albowiem jest obarczony wadą prawną o kasacyjnym charakterze i stopniu – zauważył RPO i złożył kasację do Izby Karnej Sądu Najwyższego (RPO jest jedynym poza Prokuratorem Generalnym organem uprawnionym do składania kasacji w sprawach, które nie zakończyły się karą pozbawienia wolności) . – Sąd nie miał podstaw do karania pana Marka, bowiem rozporządzenie rządu ograniczające możliwość wyjścia z domu wykraczało daleko poza ustawę, na którą się powoływało. Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi pozwala nakładać ograniczenia w sposobie przemieszczania się, a nie go całkowicie zakazać.

Argumenty prawne RPO

Kodeks wykroczeń w art. 54 stanowi, iż kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. Cytowany przepis ma charakter blankietowy, tj. sam nie określa znamion zabronionego zachowania, lecz odsyła do innych przepisów, które regulują zasady i sposób zachowania się w miejscach publicznych. Tak więc przepis art. 54 k.w. stanowi normę sankcjonującą w stosunku do tych wszystkich przypadków, w których przepisy porządkowe o zachowaniu się w miejscach publicznych stanowią normę niezabezpieczoną sankcją. Zważyć jednak należy, iż omawiane przepisy dla skuteczności stanowienia podstawy do odpowiedzialności z art. 54 k.w. muszą zostać wydane z upoważnienia ustawowego.

Czyn zakwalifikowany w niniejszej sprawie jako wykroczenie z art. 54 kodeksu wykroczeń odnosi się do Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, które w § 5 ustanowiło obowiązujący do dnia 19 kwietnia 2020 r. zakaz przemieszczania się osób przebywających na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:

  1. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  2. zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128 oraz z 2020 r. poz. 568), a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą – także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  3. wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu;
  4. sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.

Wskazane rozporządzenie zostało wydane na podstawie upoważnienia ustawowego zawartego w art. 46a i art. 46b pkt 1–6 i 8–12 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. Poz. 1239 i 1495 oraz z 2020 r. Poz. 284, 322, 374 i 567).

W art. 46b pkt 12 w.w. ustawy wskazano, że można ustanowić nakaz określonego sposobu przemieszczania się, a z kolei w art. 46b pkt 1 poprzez odesłanie do art. 46 ust. 4 pkt 1 wskazano, że możliwe jest czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się. Żaden z tych przepisów nie upoważniał władzy wykonawczej do wprowadzenia powszechnego zakazu przemieszczenia się (wyjątki są jedynie odstępstwem od ogólnej reguły powszechnego zakazu).

Mając powyższe na uwadze podkreślić należy, że wprowadzenie generalnego zakazu przemieszczania się jest daleko bardziej idącym uregulowaniem niż (wynikający z ustawowego upoważnienia) nakaz określonego sposobu przemieszczania się. Zakaz uregulowany w rozporządzeniu jest zatem znacznie szerszy niż delegacja ustawowa, która mu na to zezwala.

Nie może zatem odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania się wprowadzony w § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. Przedmiotem bowiem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając w § 5 Rozporządzenia generalny zakaz przemieszczania przekroczono delegację ustawową, na podstawie, której to Rozporządzenie zostało wydane.

Zgodnie bowiem z art. 92 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu, a organ upoważniony do wydania rozporządzenia nie może przekazać swoich kompetencji innemu organowi.

Oznacza to, że rozporządzanie musi być wydane na podstawie wyraźnego szczegółowego upoważnienia w zakresie określonym w upoważnieniu, w granicach tego upoważnienia i nie może być sprzeczne z normami Konstytucji, aktem na podstawie którego zostało wydane i innymi aktami, które regulują materię będącą przedmiotem rozporządzenia. Naruszenie tych warunków wszystkich razem lub choćby jednego z nich powoduje niezgodność rozporządzenia z ustawą, a tym samym nie może być źródłem obowiązku dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tego obowiązku.

W rozważaniach uzasadniających trafność zarzutu kasacyjnego nie można pominąć przepisu art. 52 Konstytucji RP, który reguluje wolność poruszania się stanowiącą przejaw ogólnej wolności osobistej; przy czym wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie.

Z kolei art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, stanowi, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób, przy czym ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Kwestie te mają istotne znaczenie w niniejszej sprawie, albowiem warunkiem formalnym zgodnego z Konstytucją ograniczania praw osobistych jest ograniczanie ich tylko w ustawie. W ten sposób Konstytucja RP wprowadza zasadę wyłączności ustawy przy ograniczaniu konstytucyjnych praw obywateli.

W następnej kolejności należy podkreślić, iż nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji, a zatem wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, co dotychczas nie miało miejsca.

Zgodnie bowiem z art. 228 ust. 1 Konstytucji RP, w sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej, przy czym biorąc również pod uwagę ust. 3 powoływanego art. 228 Konstytucji RP - zasady działania organów władzy publicznej oraz zakres, w jakim mogą zostać ograniczone wolności i prawa człowieka i obywatela w czasie poszczególnych stanów nadzwyczajnych - powinna określać ustawa.

Skoro pomimo zaistnienia przesłanek do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, władza wykonawcza nie zdecydowała się na wprowadzenie tego stanu, wprowadzając jedynie stan epidemii, a wcześniej stan zagrożenia epidemiologicznego, żaden z tych stanów nie może być uznany za stan nadzwyczajny w rozumieniu art. 228 Konstytucji, zatem ograniczenia wynikające z wprowadzenia takiego stanu nie mogą naruszać podstawowych praw i wolności.

Tym samym wynikający z § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii zakaz przemieszczania osób przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej był niezgodny z art. 52, art. 31 i art. 228 Konstytucji.

Na wstępie wskazano, że art. 54 kodeksu wykroczeń stanowi, iż kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany i ma charakter blankietowy. Znamiona czynu zabronionego w przedmiotowej sprawie określa § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, który stanowił, iż w okresie do dnia 19 kwietnia 2020 r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze z określonymi w dalszej części przepisu wyjątkami.

Przepis ten z przyczyn już wcześniej omówionych Rzecznik Praw Obywatelskich uważa za niezgodny ze wskazanymi przepisami Konstytucji. Niekonstytucyjny przepis cytowanego rozporządzenia nie może wypełniać blankietowej normy art. 54 k.w. Konsekwencją tego jest przyjęcie, iż zachowanie obwinionego opisane w wyroku nakazowym Sądu Rejonowego w Radomsku nie stanowi wykroczenia, jak i żadnego innego czynu zabronionego, co miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku nakazowego.

Ponadto Rozporządzenie zostało wydane w związku z wprowadzeniem stanu epidemii, celem jego przepisów jest więc ochrona zdrowia i w ramach tak zakreślonego celu, zwalczanie chorób epidemicznych (art. 68 ust. 4 Konstytucji RP). Przepisy Rozporządzenia nie stanowią w związku z tym przepisów porządkowych, skoro przedmiotem ochrony jest zdrowie publiczne, a nie porządek i spokój w miejscach publicznych.

Na marginesie trzeba też zauważyć, że w dacie orzekania przez Sąd nie obowiązywały już przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 przewidujące powszechny zakaz przemieszczania się. Takiego zakazu nie przewidywały też obowiązujące w dacie orzekania przez sąd przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r., poz. 1758 ze zm.). Stąd też również z tego powodu, ze względu na treść art. 2 k.w., wymierzenie kary nagany w niniejszej sprawie nie było możliwe.

II.511.81.2021

10 tys. zł kary za rozdawanie maseczek w Świebodzicach. RPO składa skargę kasacyjną na korzyść ukaranej

Data: 2021-02-15
  • 10 tys. zł kary dostała dyrektorka domu kultury w Świebodzicach za zorganizowanie w kwietniu 2020 r. akcji rozdawania maseczek
  • Taką decyzję powiatowego sanepidu zaskarżyli zarówno ona, jak i RPO. Wnieśli o jej uchylenie i umorzenie sprawy -  wojewódzki sanepid karę jednak utrzymał
  • A sąd administracyjny oddalił sprzeciw RPO od tej decyzji. Adam Bodnar kieruje zatem skargę kasacyjną do NSA
  • Rozporządzenie rządu z 19 kwietnia 2020 r. wydano bowiem bez odpowiedniego upoważnienia ustawowego. A na tej podstawie nie można było wymierzać kar pieniężnych za organizowanie zgromadzeń

- Sąd administracyjny nie tylko mógł, ale wręcz powinien dokonać samodzielnej oceny konstytucyjności  rozporządzenia Rady Ministrów - wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich w skardze kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ustawodawca nie upoważnił bowiem  Rady Ministrów w art. 46b pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi do ustanowienia w drodze rozporządzenia zakazu zgromadzeń.

Kara dla dyrektorki – reakcja RPO

Pani Katarzyna, dyrektorka domu kultury w Świebodzicach, wspólnie z pracownikami domu kultury, 23 kwietnia 2020 r. zorganizowała na rynku akcję rozdawania mieszkańcom miasta własnoręcznie uszytych maseczek. Zainteresowanie mieszkańców było spore – było to wtedy, gdy występowały jeszcze problemy z  dostępnością maseczek.

Policja uznała, że doszło do naruszenia wprowadzonego rozporządzeniem rządu z 19 kwietnia 2020 r. zakazu zgromadzeń. Wszczęła postępowanie i zawiadomiła sanepid, który ukarał dyrektorkę 10 tys. kary za naruszenie zakazu organizowania zgromadzeń.

RPO ocenił, że karę nałożono z naruszeniem prawa. Zaskarżył decyzję sanepidu do Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. Karę zakwestionowała także sama ukarana.

W piśmie do DPWIS Rzecznik wskazał, że zakaz zgromadzeń rozporządzenie Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. ustanowiło bez odpowiedniej podstawy prawnej. Rażąco narusza to art. 7 Konstytucji, który wymaga, aby wszelkie działania władz publicznych były podejmowane na podstawie i w granicach prawa. Skoro zatem zakaz spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju jest niezgodny z Konstytucją, to osoba, która go naruszyła, nie powinna być karana.

Ponadto DPWIS powinien uwzględnić art. 189c Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z nim, jeżeli w czasie wydawania decyzji o karze pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, to stosuje się ustawę względniejsza dla strony (a zakaz już wtedy formalnie nie obowiązywał). Dlatego PWIS powinien zastosować obecnie obowiązujące przepisy i uchylić zaskarżoną decyzję oraz umorzyć postępowanie.

Decyzja DPWIS we Wrocławiu

W lipcu 2020 r. DPWIS uchylił zaskarżoną decyzję sanepidu i zwrócił mu sprawę. Uzasadniono to jednak tylko tym, że nie jest jasne, czy pani Katarzyna brała udział w rozdawaniu maseczek w związku z wykonywaniem zadań służbowych. A to zwalniałaby ją zgodnie z § 14 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z obowiązku stosowania się do ograniczenia.

Jednocześnie DPWIS uznał, że dyrektorka naruszyła zakaz imprez, spotkań i zebrań wskazany w rozporządzeniu rządu,

Sprzeciw RPO do WSA

W skardze do WSA we Wrocławiu RPO napisał, że decyzja DPWIS zapadła z naruszeniem prawa. Wskazał, że zakres kontroli postępowania administracyjnego nie jest ograniczony do badania przesłanek wynikających tylko z procedury administracyjnej. Tymczasem rozpoznając odwołanie, DPWIS w ogóle nie odniósł się do głównego zarzutu dotyczącego naruszenia  art. 48a ust. 1 pkt 3 w związku z art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi i w związku z art. 7 Konstytucji.

Naruszenie tych przepisów polegało na tym, że sanepid wymierzył karę pieniężną za naruszenie zakazu, za co ustawa nie przewiduje sankcji.  Na panią Katarzynę nałożono karę pieniężną z powodu naruszenia zakazu organizowania zgromadzeń ludności w postaci spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju ustanowionego w rozporządzeniu Rady Ministrów. Tymczasem, zgodnie z art. 48a ust. 1 pkt 1 ustawy, sankcją w postaci kary pieniężnej zagrożone jest wyłącznie zachowanie polegające na naruszeniu zakazu organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności, który to zakaz został wprowadzony na mocy rozporządzenia ministra właściwego do spraw zdrowia. Naruszenie zakazu organizowania zgromadzeń ludności, który wynika z przepisów rozporządzenia Rady Ministrów, nie jest zagrożone karą pieniężną.

Oznacza to, że decyzja o karze została wydana bez podstawy prawnej. Na potwierdzenie tej tezy Rzecznik przytoczył orzecznictwo sądów administracyjnych. Wymierzenie tej kary może zostać uznane za działanie z rażącym naruszeniem prawa.

Decyzja PPIS jest obarczona  kwalifikowaną wadą prawną, wymienioną w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. W tej sytuacji, organ odwoławczy powinien był zastosować art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a. i na jego podstawie uchylić decyzję oraz umorzyć postępowanie. Decyzja organu podlegała bowiem uchyleniu z uwagi na rażącą niezgodność z prawem.

Wyrok WSA

Wyrokiem z 25 listopada 2020 r. (sygn. akt IV SA/Wr 380/20), WSA we Wrocławiu oddalił sprzeciw Rzecznika. Stwierdził, że zarzut obarczenia decyzji organu pierwszej instancji kwalifikowaną wadą prawną nie jest zasadny.

W ocenie sądu zarzut przekroczenia upoważnienia ustawowego do wydania rozporządzenia w ogóle nie podlega badaniu w toku postępowania wywołanego wniesieniem sprzeciwu od decyzji organu odwoławczego uchylającej decyzję organu pierwszej instancji. Dlatego sąd nie stwierdził naruszenia przez organ odwoławczy art. 138 § 2 K.p.a. i oddalił sprzeciw.

Skarga kasacyjna RPO

Uznając, że wyrok WSA wydano z naruszeniem przepisów postępowania oraz prawa materialnego, Rzecznik złożył skargę kasacyjną do NSA. Wniósł o uchylenie wyroku WSA i rozpoznanie sprzeciwu.

Wyrokowi WSA zarzucił:

  • naruszenie art. 64e Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie - polegające na przyjęciu, że ogranicza on w sprawie wywołanej sprzeciwem kontrolę sądu wyłącznie do oceny przesłanek warunkujących wydanie decyzji na podstawie art. 138 § 2 K.p.a. i  ograniczenie kontroli zaskarżonej przez Rzecznika decyzji;
  • naruszenie art. 178 ust. 1 Konstytucji w związku z art. 64e przez jego niezastosowanie i niedokonanie kontroli konstytucyjności przepisów, w oparciu o które została wydana zaskarżona decyzja;
  • naruszenie art. 48a ust. 1 w związku z art. 46b pkt 1 i 3 i w związku z art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi - przez błędną ich wykładnię polegającą na przyjęciu, że naruszenie zakazu organizowania zgromadzeń (spotkań, zebrań), który został ustanowiony przez Radę Ministrów, jest zagrożone karą pieniężną.

WSA nie ma racji, twierdząc, że zakres kontroli postępowania administracyjnego przy rozpoznawaniu sprzeciwu jest ograniczony wyłącznie do badania przesłanek określonych w art. 138 § 2 procedury administracyjnej. Jeżeli bowiem brak jest konkretnej sprawy, w której organ administracji jest władny wydać na podstawie przepisów prawa materialnego rozstrzygnięcie o uprawnieniach lub obowiązkach indywidualnego podmiotu, to występuje bezprzedmiotowość postępowania, skutkująca powinnością jego umorzenia. 

Z taką sytuacją mamy do czynienia w tej sprawie. Przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie przewidują możliwości wymierzenia kary pieniężnej - w drodze decyzji administracyjnej - za naruszenie zakazu organizowania zgromadzeń ludności, tym spotkań i zebrań, który to zakaz został ustanowiony na mocy rozporządzenia Rady Ministrów. Powinno to skutkować uchyleniem decyzji organu pierwszej instancji i umorzeniem postępowania.

Sąd w nieuprawniony sposób wywiódł, że korzystając z upoważnienia ustawowego przewidzianego w art. 46b pkt 1 ustawy, Rada Ministrów wprowadziła zakaz organizowania zgromadzeń ludności m. in. w postaci spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju. Wprawdzie sąd dostrzegł, że jego wprowadzenie nastąpiło z przekroczeniem upoważnienia ustawowego - uznał jednak, że zagadnienie, czy rozporządzenie wykonuje delegację ustawową i pozostaje z nią w zgodzie, nie podlega badaniu w toku postępowania wywołanego sprzeciwem na decyzję organu odwoławczego uchylającą decyzję organu pierwszej instancji.

Z takim stanowiskiem nie można się zgodzić. Skoro ustawodawca nie upoważnił Rady Ministrów w art. 46b pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi do ustanowienia w drodze rozporządzenia zakazu organizowania zgromadzeń ludności, to nie można twierdzić, że art. 46b pkt 1 ustawy był podstawą prawną ustanowienia tego zakazu.

W myśl art. 178 ust. 1 Konstytucji, sędziowie w zakresie sprawowania urzędu są niezawiśli i podlegają jedynie Konstytucji i ustawom. Oznacza to, że sędziowie orzekający w danej sprawie związani są jedynie aktami rangi ustawowej. Zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie w zasadzie zgodnie przyjmuje się, że sąd może w toku rozpoznawania sprawy ocenić, czy przepisy rozporządzenia są zgodne z przepisami ustawy. W relacji zatem do aktów stanowionych przez władzę wykonawczą, związanie sądów tymi aktami nie istnieje. Uprawnienie każdego sądu rozpoznającego sprawę do oceny, czy określone przepisy rozporządzenia są zgodne z ustawą było i jest przyjmowane zarówno w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, jak i NSA.

Przy rozpoznawaniu sprzeciwu od decyzji kasatoryjnej sąd administracyjny powinien też zbadać, czy decyzja organu pierwszej instancji nie została wydana bez podstawy prawnej - co rodziłoby po stronie organu odwoławczego powinność uchylenia takiej decyzji i umorzenia postępowania. Podstawą ustalenia, że decyzja jest obarczona wadą kwalifikowaną, określoną w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., może być stwierdzenie przez sąd administracyjny, że przepis aktu podustawowego, który został zastosowany przez organ administracji publicznej przy wydawaniu decyzji, jest niekonstytucyjny.

W orzecznictwie wskazuje się, że konsekwencją uznania przez sąd - na podstawie samodzielnej oceny konstytucyjności - że przepis rozporządzenia był niezgodny z Konstytucją w dacie jego zastosowania przez organ jest ustalenie, że poddany kontroli akt  został podjęty z naruszeniem prawa (wyrok WSA w Gliwicach z 6 marca 2020 r., sygn. akt II SA/Gl 1638/19).

Potwierdzeniem tej tezy jest wyrok z  12 stycznia 2021 r. (sygn. akt VII SA/Wa 1434/20), w którym WSA w Warszawie odmówił zastosowania przepisów rozporządzenia Rady Ministrów ustanawiających obowiązek  poruszania się w odległości nie mniejszej niż 2 metry od innej osoby, z uwagi na ich niezgodność z art. 52 ust. 3 Konstytucji. W konsekwencji uznał, że niezastosowanie się do tego obowiązku nie mogło być okolicznością pozwalającą organowi inspekcji sanitarnej na wymierzenie kary pieniężnej, a decyzja o tej karze została wydana bez podstawy prawnej - co stanowiło przesłankę do stwierdzenia jej nieważności. 

W świetle powyższego nie ulega zatem wątpliwości, że WSA we Wrocławiu dokonał błędnej wykładni art. 178 ust. 1 Konstytucji w związku z art. 64e P.p.s.a., twierdząc że poza zakresem sądowej kontroli dotyczącej decyzji wydanej w trybie art. 138 § 2 K.p.a. - uruchomionej  na podstawie złożonego sprzeciwu - leży badanie zgodności z Konstytucją § 14 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. ze względu na wydanie tego przepisu bez upoważnienia ustawowego.

W ocenie Rzecznika sąd administracyjny nie tylko mógł, ale wręcz powinien - z uwagi na zarzuty podniesione w sprzeciwie - dokonać samodzielnej oceny konstytucyjności tego przepisu rozporządzenia Rady Ministrów.

Odnosząc się do zarzutu braku podstaw prawnych do wymierzenia przez organ inspekcji sanitarnej kary pieniężnej, sąd nieprawidłowo zrekonstruował normy prawne zawarte w art. 48a ust. 1 pkt 3 i w art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Sąd mylnie przyjął, że w oparciu o powołane przepisy dopuszczalne jest nałożenie kary pieniężnej na osobę, która nie zastosowała się do zakazu organizowania zgromadzeń (spotkań, zebrań) ustanowionego w rozporządzeniu Rady Ministrów.

Tymczasem z art. 48a ust. 1 pkt 3 ustawy jednoznacznie wynika, że karze pieniężnej podlega ten, kto naruszył zakaz ustanowiony w art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy, czyli zakaz organizowania zgromadzeń ludności wprowadzony na mocy rozporządzenia wydanego przez ministra właściwego do spraw zdrowia lub wojewodę. Stosownie do art. 48a ust.1 pkt 1 ustawy, sankcji w postaci kary pieniężnej podlega również niezastosowanie się do zakazu przebywania w określonych miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach oraz zakazu opuszczania strefy zero przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie (art. 46b pkt 10 i 11 ustawy), których podstawą prawną jest rozporządzenie Rady Ministrów. Natomiast naruszenie zakazu organizowania zgromadzeń (spotkań, zebrań), który został ustanowiony przez Radę Ministrów, nie jest zagrożone karą pieniężną.

Pomijając nawet okoliczność, że unormowania zawarte w § 14 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. są niezgodne z Konstytucją – jako wydane bez upoważnienia ustawowego - nie ulega wątpliwości, że naruszenie wprowadzonego na ich podstawie zakazu spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju nie może skutkować wymierzeniem kary pieniężnej. Zakaz ten nie mieści się bowiem w dyspozycji przepisu art. 48a ust. 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, który wprowadza sankcje pieniężne za niestosowanie się do nakazów, zakazów i ograniczeń ustanowionych w związku ze stanem epidemii.

Nie można zatem zgodzić się ze stanowiskiem WSA we Wrocławiu, że decyzja organu pierwszej instancji o wymierzeniu kary pieniężnej nie jest obarczona kwalifikowaną wadą prawną, a w konsekwencji - że rozstrzygnięcie organu odwoławczego odpowiada prawu.

V.7018.460.2020

100 zł za rozmowę z kolegami w wielkosobotnią noc. Kasacja RPO do Sądu Najwyższego

Data: 2021-02-15
  • Pan P. w malutkiej miejscowości został złapany na tym, jak w Wielką Sobotę tuż po północy „naruszył zakaz przemieszczania się w czasie epidemii bez niezbędnej potrzeby” (w tym czasie można było wychodzić z domu tylko do pracy, w celu załatwienia niezbędnych potrzeb, na wolontariat lub do kościoła).
  • Pan P. w tę wielkosobotnią noc spotykał się ze znajomymi.
  • Sąd w wyroku nakazowym wymierzył mu karę 100 złotych grzywny.
  • Wyrok uprawomocnił się w grudniu i RPO złożył od niego kasację do Sądu Najwyższego.
  • AKTUALIZACJA 16 marca 2021: SN uwzględnił kasację RPO

To kolejna z pozoru drobna sprawa, która jest jednak poważna, jeśli zważy się, że obywatel mógł tu zostać ukarany bez właściwej podstawy prawnej.

Pan P. został ukarany za złamanie przepisów rządowego rozporządzenia, które – na podstawie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych – zakazały wychodzenia z domu z czterema wyjątkami. Tymczasem ustawa ta pozwala na ograniczenie swobody przemieszczania się, ale nie na jej zakazywanie – zwłaszcza że mamy tu do czynienia z wolnością chronioną przez Konstytucję

RPO zauważa też, że w momencie, kiedy sąd orzekał w tej sprawie, przepisy z 10 kwietnia 2020 r. zawierające zakaz przemieszczania się już nie obowiązywały. A rozporządzenie Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 1758 ze zm.) nie przewidywało analogicznego zakazu. To też wykluczało ukaranie obwinionego.

Jest to kolejna kasacja RPO w sprawie kar za naruszenie wiosennych przepisów pandemicznych: inne przykłady można znaleźć poniżej, pod ilustracją.

II.511.84.2021

100 zł kary za spotkanie w nocy z Wielkiego Piątku na Wielką Sobotę. Kasacja RPO

Data: 2021-02-12
  • W małej miejscowości trzy osoby spotkały się na ulicy w nocy. Policja uznała, że naruszają one zakazy pandemiczne. Zgodził się z nią sąd w R.
  • RPO składa kasację do Sądu Najwyższego: ograniczenia pandemiczne rząd wprowadził na tyle nieskutecznie, że nie ma podstaw do karania obywateli

Policja złapała pana Michała w Wielką Sobotę w małym miasteczku o 1 w nocy – razem z dwoma kolegami. Uznała, że opuścił mieszkanie bez uzasadnienia (a w kwietniu rząd pozwolił wychodzić z domu tylko do pracy, w celu zaspokajania niezbędnych potrzeb, na wolontariat lub do kościoła).

Sąd uznał go winnym wykroczenia z art. 54 kodeksu wykroczeń („kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany”) w związku z §5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu pandemii. Wyrokiem nakazowym skazał pana Michała na 100 zł grzywny.

Wyrok uprawomocnił się 1 lipca 2020 r., bo obwiniony nie złożył sprzeciwu od wyroku.

Wyrok ten – w opinii RPO - nie może się ostać, albowiem jest obarczony wadą prawną o kasacyjnym charakterze i stopniu. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich składa kasację do Izby Karnej Sądu Najwyższego. Rząd nałożył na obywateli ograniczenia – zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów i obowiązek noszenia maseczek – powołując się na przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ta zaś pozwala nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkich. Pozwalała tez na ograniczenie sposobu przemieszczania się, ale nie na jego zakazywanie. Dlatego nie może odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania się wprowadzony w § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. Przedmiotem bowiem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając w § 5 Rozporządzenia generalny zakaz przemieszczania przekroczono delegację ustawową, na podstawie, której to Rozporządzenie zostało wydane.

II.511.83.2021

300 zł za wyjście z domu w kwietniu bez powodu i bez maseczki. Kasacja RPO

Data: 2021-02-12
  • Pan C. został ukarany mandatem za wyjście z domu w kwietniu – bez maseczki i odpowiedniego powodu.
  • RPO składa kasację do Izby Karnej Sądu Najwyższego dowodząc, że obywatel został ukarany bez właściwych podstaw w prawie.
  • Władze wprowadziły wprawdzie ograniczenia, ale zrobiły to źle, a zatem nieskutecznie z punktu widzenia prawa.

Pan C. wyszedł w domu w malej miejscowości – zdaniem Policji bez dopuszczalnego wówczas powodu (praca, zaspokajania niezbędnych potrzeb, wolontariat lub praktyki religijne). Nie miał też maseczki.

Sąd uznał, że pan C. naruszył zakaz przemieszczania się w czasie epidemii bez niezbędnej potrzeby oraz obowiązek noszenia maseczki, czyli o popełnił wykroczenie z art. 54 kodeksu wykroczeń („kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany”), w związku z § 5 i § 18 ust. 1 pkt 2a Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Wymierzył panu C. karę 300 złotych grzywny. Wyrok zapadł w trybie nakazowym, a więc bez rozprawy. Uprawomocnił się.

RPO złożył kasację do Izby Karnej Sądu Najwyższego wskazując, że obywatel został ukarany bez podstawy w prawie. Rząd nałożył na obywateli ograniczenia – zakaz wychodzenia z domu bez ważnych powodów i obowiązek noszenia maseczek – powołując się na przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ta zaś pozwala nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkich. 

RPO zauważa też, że zastosowanie w tym przypadku art. 54 k.w nie było właściwe.

Argumentacja prawna RPO

- Zgodnie z przepisem art. 54 k.w. kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. Cytowany przepis ma charakter blankietowy, tj. sam nie określa znamion zabronionego zachowania, lecz odsyła do innych przepisów, które regulują zasady i sposób zachowania się w miejscach publicznych. Tak więc przepis art. 54 k.w. stanowi normę sankcjonującą w stosunku do tych wszystkich przypadków, w których przepisy porządkowe o zachowaniu się w miejscach publicznych stanowią normę niezabezpieczoną sankcją. Czynność sprawcza wykroczenia określonego w art. 54 k.w. polega na „wykraczaniu" przeciwko przepisom porządkowym, czyli na takim zachowaniu się sprawcy, które narusza obowiązujący w określonym miejscu publicznym porządek wyznaczony tymi przepisami porządkowymi. Zachowanie się sprawcy musi naruszać przepisy, dotyczące zachowania się w miejscach publicznych, tj. takich, które są ogólnie dostępne dla każdego – pisze RPO w stanowisku dla Sądu Najwyższego.

Odesłanie zawarte w art. 54 k.w. obejmuje wyłącznie "przepisy porządkowe". Termin nie jest w pełni ostry, a precyzyjne ustalenie jego znaczenia może budzić wątpliwości. W praktyce, ustawy udzielające upoważnień do stanowienia przepisów porządkowych, wyraźnie kwalifikują te przepisy przy pomocy terminu "przepisy porządkowe" lub "zarządzenia porządkowe".

Jak zauważył TK w wyroku z 8.07.2003 r., P 10/02, OTK-A 2003/6, poz. 62: „W literaturze przedmiotu zwraca się uwagę, że analizowany przepis ma na celu ochronę porządku i spokoju w miejscach publicznych. Zawiera on odesłanie do przepisów porządkowych wydawanych w celu zapewnienia porządku i spokoju publicznego. W konsekwencji, w razie naruszenia przepisów, które mają inny przedmiot ochrony, nie jest możliwe zastosowanie zaskarżonego przepisu”. Przepisy porządkowe, o których mowa w art. 54 k.w., mają mieć właśnie za zadanie ochronę porządku i spokoju publicznego, to tym samym w polu penalizacji tego przepisu nie mieszczą się regulacje odnoszące się do innych sfer życia, np. do ochrony zdrowia publicznego. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r., które zostało wskazane w zbiegu z art. 54 k.w. zostało wydane w celu wykonania ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm.). Celem przepisów rozporządzenia była więc ochrona zdrowia (art. 68 ust. 1 Konstytucji RP) i w ramach tak zakreślonego celu, realizacja konstytucyjnego obowiązku zwalczania chorób zakaźnych (art. 68 ust. 4 Konstytucji RP), a zatem, w oczywisty sposób, przepisy te nie stanowią przepisów porządkowych w rozumieniu art. 54 k.w. W przypadku tych ostatnich przedmiot ochrony stanowi bowiem porządek i spokój w miejscach publicznych, a nie ochrona zdrowia poprzez zwalczanie epidemii.

Na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wydane zostało kolejne - obowiązujące w dacie zarzucanego w tej sprawie wykroczenia - Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, które w § 5 stanowiło, że zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celach wskazanych w ust.1-4 § 5.

Zatem formalnie rzecz biorąc, obwiniony swoim zachowaniem z dnia 19 kwietnia 2020 r. naruszył zakaz przemieszczania, bo nie przemieszczał się w celu ujętym uregulowaniem ust.1-4 § 5 powyższego Rozporządzenia.

Rozporządzenie nie zawierało jednak żadnej sankcji za naruszenie tego zakazu. Tymczasem odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary - art. 1 § 1 k.w. Ponadto, podtrzymany Rozporządzeniem z dnia 19 kwietnia 2020 r. zakaz przemieszczania się osób na terenie Rzeczypospolitej Polskiej wkraczał w sposób oczywisty w materię konstytucyjnej wolności określonej w art. 52 ust 1 Konstytucji RP, z której wynika, że każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Wprawdzie wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie (art. 52 ust.3 Konstytucji RP), to oprócz tego warunku formalnego musi zostać spełniona materialna przesłanka tego ograniczenia. W stanie epidemii, nie będącym opisanym w Konstytucji RP stanem nadzwyczajnym, z całym rygoryzmem obowiązuje konstytucyjny warunek ograniczenia tej wolności, a za taki akt normatywny nie może być oczywiście uznane przedmiotowe Rozporządzenie Rady Ministrów.

Rozporządzenie takie może stanowić m.in. przepisy porządkowe, jednak należy je traktować jedynie jako normy sankcjonowane (zakazy), których naruszenie może prowadzić do odpowiedzialności wynikającej z kodeksu wykroczeń, o ile w sposób wyraźny i skonkretyzowany dokonano takiego zastrzeżenia w treści tego rozporządzenia. Przyjmuje się, że przy tworzeniu przepisów o charakterze porządkowym, mających wypełnić swą treścią dyspozycję art. 54 k.w. wystarczające jest ogólne odesłanie do odpowiedzialności przewidzianej w tym przepisie, ale zarazem takie odesłanie uznaje się za minimum wymagań w tym zakresie. Sprawca musi bowiem wiedzieć co go czeka za załamanie zakazów przewidzianych w przepisach porządkowych (por.m.in.: wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2003 r., P 10/02 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 9 czerwca 2005 r., sygn. V KK 41/05, OSNKW 2005/9/83 i 4 grudnia 2001 r., sygn. V KKN 293/01, LEX 51576). Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii nie odsyłało w swej treści do konkretnego przepisu kodeksu wykroczeń i nie określało wobec sprawcy prawnomaterialnych konsekwencji naruszenia przez niego zawartych w nim przepisów. Przepis § 5 stanowił jedynie, że zakazuje się przemieszczania się osób – poza wyjątkami określonymi w ust. 1-4- bez wskazania, czy i jaka sankcja grozi za złamanie tego zakazu.

Mając na uwadze wszystko powyższe, wykluczone jest pociągnięcie do odpowiedzialności, na podstawie art. 54 k.w. osób, które naruszały m.in. zakaz przemieszczania się wskazany we wspomnianym Rozporządzeniu. Nadto zgodnie wyrokiem TK z 8.07.2003 r., P 10/02, OTK-A 2003/6, poz. 62, sądy, stosując przepis art. 54 k.w., powinny zawsze badać, czy organ stanowiący przepisy porządkowe działał na podstawie ustawy i w granicach upoważnień ustawowych, a także czy przepisy porządkowe, do których odsyła analizowany przepis, są zgodne z Konstytucją, a w szczególności, czy zostały ustanowione zgodnie z konstytucyjnymi zasadami stanowienia aktów podustawowych. W tym miejscu należy podkreślić, że prawo do przemieszczania się, jako element wolności człowieka oraz prawa poruszania się, jest chronione przez art. 31 ust. 1 i art. 52 ust. 1 Konstytucji RP. Z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wynika, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Powyższe oznacza nakaz kompletności unormowania ustawowego, które musi samodzielnie określać wszystkie podstawowe elementy ograniczenia danego prawa i wolności, tak aby już na podstawie lektury przepisów ustawy można było wyznaczyć kompletny zarys tego ograniczenia.

Niedopuszczalne jest natomiast przyjmowanie w ustawie uregulowań blankietowych, pozostawiających organom władzy wykonawczej swobodę normowania ostatecznego kształtu owych ograniczeń, a w szczególności wyznaczania zakresu tych ograniczeń (tak: Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z 12 stycznia 2000 r., sygn. akt P11/98). Tylko unormowania, które nie stanowią podstawowych elementów składających się na ograniczenie konstytucyjnych praw i wolności mogą być objęte treścią rozporządzenia. W rozporządzeniu powinny być zatem zamieszczane jedynie przepisy o charakterze technicznym, niemające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki. W następnej kolejności należy podkreślić, iż nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji, a zatem wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, co dotychczas nie miało miejsca. W tej sytuacji, zakazy wyrażone w treści ww. rozporządzenia Rady Ministrów uznać należy za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne. W związku z tym, nie mogą one być źródłem obowiązków dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tych obowiązków (taki też pogląd w zakresie wymierzania administracyjnych kar pieniężnych prezentowany jest orzecznictwie sądów administracyjnych – por. wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie: z dnia 12 stycznia 2012 r., sygn. akt VII SA/Wa 1614/20; z dnia 13 stycznia 2021 r., sygn. akt VII SA/Wa 1506/20, VII SA/Wa 1424/20, VII SA/Wa 1635/20, VII SA/Wa 1917/20).

Powyższa argumentacja znajduje także stosowne odniesienie co do zachowania objętego tym samym przedmiotowym czynem, a to niezastosowania się obwinionego do obowiązku zakrywania ust i nosa. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii w § 18 nakazywało obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży, maski lub maseczki, podczas przebywania poza miejscem zamieszkania i w środkach transportu. Nakaz został ustanowiony na podstawie upoważnienia zawartego w art. 46 b pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi (co do kasku ochronnego w oparciu o art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – prawo o ruchu drogowym). Nie ulega wątpliwości, że w granicach tego upoważnienia Rada Ministrów mogła określić w rozporządzeniu wyłącznie obowiązek stosowania środków profilaktycznych przez osoby chore lub podejrzane o zachorowanie. Stąd też, wskazane powyżej Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19.04.2020 r. nakładające na osoby inne niż osoby chore i podejrzane o zachorowanie, obowiązek zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, zostały wydane z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego, co stanowi naruszenie art. 92 ust 1 Konstytucji RP. Narzucenie jednostce poprzez wprowadzenie rozporządzeniem powszechnego nakazu zakrywania ust i nosa w określonych miejscach nastąpiło nie tylko z przekroczeniem granic i upoważnienia ustawowego, ale też z naruszeniem konstytucyjnego warunku, że ograniczenie wolności osobistej może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie (por. też orzecznictwo w tym zakresie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie – wyroki z dnia 26 listopada 2020 r., sygn. akt VII SA/Wa 491/20; z dnia 12 stycznia 2012 r., sygn. akt VII SA/Wa 1545/20; z dnia 14 stycznia 2021 r., sygn. akt VII SA/Wa 1566/20). Zachowanie obwinionego nie wypełniało zatem znamion wykroczenia z art. 54 kw.

II.511.75.2021

Czy można robić szkolenia na przewodnika górskiego w czasie pandemii? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-12

Dzwonił Pan, który prowadzi szkolenia na przewodnika górskiego. Pytał czy może zorganizować takie szkolenie w czasie pandemii.

Stan prawny na dzień: 12.02.2021

Przepisy wprowadzające ograniczenia epidemiczne nie zawierają szczegółowej regulacji odnośnie prowadzenia działalności szkoleniowej. Organizacja szkolenia w formie fizycznego kontaktu z uczestnikami powinna być zatem interpretowana w świetle ogólnego zakazu zgromadzeń. Jak stanowią przepisy rozporządzenia, zakaz organizowania zgromadzeń nie dotyczy „spotkań lub zebrań służbowych lub zawodowych”. Z zakazu organizowania zgromadzeń wyłączone są niektóre rodzaje szkoleń, m.in. związanych z uprawnieniami wynikającymi z przepisów o drogach publicznych, ruchu drogowym, transporcie drogowym; szkoleń dla funkcjonariuszy wskazanych służb publicznych (wojska, Straży Granicznej itd.)

Organizacja szkoleń powinna być zatem w obecnym stanie prawnym dopuszczalna, jeśli odbywa się w jeden z następujących sposobów:

  • Zdalnie
  • W ramach kategorii szkoleń dopuszczonych w przepisach rozporządzenia, np.: szkolenie z prowadzenia działań w terenie górskim dla Straży Granicznej
  • Jako „spotkanie służbowe lub zawodowe”. Określenie to nie zostało zdefiniowane w przepisach rozporządzenia, nie sposób zatem wskazać jednoznacznie, jakie rodzaje spotkań należy uznać za dozwolone. Wydaje się, że taki charakter miałoby przykładowo szkolenie prowadzone w celu pogłębiania kompetencji osób z tego samego grona zawodowego, np. zatrudnionych w tym samym miejscu.

Nawet jeśli organizację danego szkolenia uznamy za dozwoloną, konieczne jest przestrzeganie zasad reżimu epidemicznego, a także stałe monitorowanie przepisów na okoliczność ich zmiany – regulacja, na której podstawie sporządzono niniejszą opinię, ulegnie zmianie z dniem 29 lutego.

Zalecenia dot. organizacji szkoleń dozwolonych:

https://www.gov.pl/web/rozwoj-praca-technologia/spotkania-biznesowe-szkolenia-konferencje-i-kongresy

Podstawa prawna:

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2316 z późn. zm.).

Sprawa kary dla pani G, która w kwietniu wyszła z domu "w celach innych niż niezbędne do życia". Kasacja RPO do SN

Data: 2021-02-12
  • Pani G. została zatrzymana w kwietniu w małej miejscowości – zdaniem policji wyszła z domu bez powodu
  • Sąd potraktował ją bardzo łagodnie, bo nie wymierzył mandatu, ale udzielił nagany i kazal zapłacić 70 zł.
  • RPO składa jednak kasację do Izby Karnej Sądu Najwyższego: do ukarania pani G. nie było podstaw. Rząd zakazał obywatelom wychodzić z domu bez właściwej podstawy prawnej

Kiedy w kwietniu władze pozwalały wychodzić z domu tylko w celu „zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”,  pani G. została zatrzymana na ulicy w małej miejscowości – na spotkaniu z panem Z. Tymczasem w kwietniu można było zdaniem rządu wyjść z domu tylko w czterech przypadkach:

  1. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  2. zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego,
  3. wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu;
  4. sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.

Sprawa trafiła do sądu i ten udzielił pani G. nagany i nakazał jej zapłacić 70 zł na rzecz Skarbu Państwa (ale zwolnił ją od innych opłat). Sąd uznał, że pani G. naruszyła art. 54 kodeksu wykroczeń („kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany”), ponieważ naruszyła ograniczenia nałożone Rozporządzeniem Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Wyrok uprawomocnił się.

RPO złożył od tego wyroku kasację do Sądu Najwyższego. Twierdzi, że sąd nie miał racji, gdyż ograniczenia w wychodzeniu z domu, na które się powołuje, rząd wydał bez właściwej podstawy ustawowej. Powołał się bowiem na przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ta zaś pozwala nakładać ograniczenia tylko na osoby chore lub podejrzane o zachorowanie – a nie na wszystkich (inaczej by było, gdyby w tym czasie obowiązywał stan wyjątkowy, ale tak nie było – w tym samym czasie trwała kampania wyborcza przed wyborami na Prezydenta RP).

Argumentacja prawna RPO

- Wprowadzenie generalnego zakazu przemieszczania się jest daleko bardziej idącym uregulowaniem niż (wynikający z ustawowego upoważnienia) nakaz określonego sposobu przemieszczania się. Zakaz uregulowany w rozporządzeniu jest zatem znacznie szerszy niż delegacja ustawowa, która mu na to zezwala – dowodzi w kasacji Rzecznik Praw Obywatelskich.

Nie może zatem odpowiadać za popełnienie wykroczenia z art. 54 k.w. osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania się wprowadzony w § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r.(bo to ono obowiązywał w dniu, kiedy pani G. wyszła z domu, a nie rozporządzenie z 31 marca) Przedmiotem bowiem ochrony art. 54 k.w. jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się tam zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Natomiast wydając w § 5 Rozporządzenia generalny zakaz przemieszczania przekroczono delegację ustawową, na podstawie, której to Rozporządzenie zostało wydane.

Zgodnie bowiem z art. 92 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu, a organ upoważniony do wydania rozporządzenia nie może przekazać swoich kompetencji innemu organowi.

Oznacza to, że rozporządzanie musi być wydane na podstawie wyraźnego szczegółowego upoważnienia w zakresie określonym w upoważnieniu, w granicach tego upoważnienia i nie może być sprzeczne z normami Konstytucji, aktem na podstawie którego zostało wydane i innymi aktami, które regulują materię będącą przedmiotem rozporządzenia. Naruszenie tych warunków wszystkich razem lub choćby jednego z nich powoduje niezgodność rozporządzenia z ustawą, a tym samym nie może być źródłem obowiązku dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tego obowiązku.

W rozważaniach uzasadniających trafność zarzutu kasacyjnego nie można pominąć przepisu art. 52 Konstytucji RP, który reguluje wolność poruszania się stanowiącą przejaw ogólnej wolności osobistej; przy czym wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie.

Z kolei art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, stanowi, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób, przy czym ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Kwestie te mają istotne znaczenie w niniejszej sprawie, albowiem warunkiem formalnym zgodnego z Konstytucją ograniczania praw osobistych jest ograniczanie ich tylko w ustawie. W ten sposób Konstytucja RP wprowadza zasadę wyłączności ustawy przy ograniczaniu konstytucyjnych praw obywateli.

W następnej kolejności należy podkreślić, iż nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji, a zatem wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, co dotychczas nie miało miejsca.

Zgodnie bowiem z art. 228 ust. 1 Konstytucji RP, w sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej, przy czym biorąc również pod uwagę ust. 3 powoływanego art. 228 Konstytucji RP - zasady działania organów władzy publicznej oraz zakres, w jakim mogą zostać ograniczone wolności i prawa człowieka i obywatela w czasie poszczególnych stanów nadzwyczajnych - powinna określać ustawa.

Skoro pomimo zaistnienia przesłanek do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, władza wykonawcza nie zdecydowała się na wprowadzenie tego stanu, wprowadzając jedynie stan epidemii, a wcześniej stan zagrożenia epidemiologicznego, żaden z tych stanów nie może być uznany za stan nadzwyczajny w rozumieniu art. 228 Konstytucji, zatem ograniczenia wynikające z wprowadzenia takiego stanu nie mogą naruszać podstawowych praw i wolności.

Tym samym wynikający z § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii zakaz przemieszczania osób przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej był niezgodny z art. 52, art. 31 i art. 228 Konstytucji.

Na wstępie wskazano, że art. 54 kodeksu wykroczeń stanowi, iż kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany i ma charakter blankietowy. Znamiona czynu zabronionego w przedmiotowej sprawie określa § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, który stanowił, iż w okresie do dnia 19 kwietnia 2020 r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze z określonymi w dalszej części przepisu wyjątkami.

Przepis ten z przyczyn już wcześniej omówionych Rzecznik Praw Obywatelskich uważa za niezgodny ze wskazanymi przepisami Konstytucji. Niekonstytucyjny przepis cytowanego rozporządzenia nie może wypełniać blankietowej normy art. 54 k.w. Konsekwencją tego jest przyjęcie, iż zachowanie obwinionej opisane w wyroku nakazowym Sądu Rejonowego w Radomsku nie stanowi wykroczenia, jak i żadnego innego czynu zabronionego, co miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku nakazowego.

Ponadto Rozporządzenie zostało wydane w związku z wprowadzeniem stanu epidemii, celem jego przepisów jest więc ochrona zdrowia i w ramach tak zakreślonego celu, zwalczanie chorób epidemicznych (art. 68 ust. 4 Konstytucji RP). Przepisy Rozporządzenia nie stanowią w związku z tym przepisów porządkowych, skoro przedmiotem ochrony jest zdrowie publiczne, a nie porządek i spokój w miejscach publicznych.

Na marginesie trzeba też zauważyć, że w dacie orzekania przez Sąd nie obowiązywały już przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. przewidujące powszechny zakaz przemieszczania się. Takiego zakazu nie przewidywały też obowiązujące w dacie orzekania przez Sąd przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r., poz. 878 ze zm.). Stąd też również z tego powodu, ze względu na treść art. 2 k.w., wymierzenie kary nagany w niniejszej sprawie nie było możliwe.

II.511.80.2021

Obywatel na podstawie rozporządzenia rządu dostał grzywnę za pobyt w parku. Kasacja RPO do Sądu Najwyższego

Data: 2021-02-10
  • Obywatel, który w kwietniu 2020 r. przebywał w parku, został ukarany przez sąd za złamanie ograniczeń pandemicznych określonych w rozporządzeniu rządu
  • Nakazy i zakazy dotyczące podstawowych praw i wolności można wprowadzić tylko w przypadku ogłoszenia jednego ze stanów nadzwyczajnych – co nie nastąpiło
  • Należy je zatem uznać za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne
  • Tym samym rozporządzenie nie może być podstawą karania obywateli za niestosowanie się do tak wprowadzonych obostrzeń

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kolejną kasację do Sądu Najwyższego na korzyść ukaranego obywatela.  

Dzięki temu SN będzie mógł się wypowiedzieć co do zasadności karania obywateli za ograniczenia wprowadzone w pierwszym okresie epidemii koronawirusa rozporządzeniami wydanymi bez odpowiednich podstaw ustawowych – przy niewprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. A to jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami ograniczeń praw i wolności.

Historia sprawy

Pan Marek w kwietniu 2020 r. przebywał z kolegami w parku. Został obwiniony o złamanie zakazu korzystania z publicznych terenów zielonych.

Zarzucono mu wykroczenie z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z § lla ust.l rozporządzenia Ministra Zdrowia z 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze RP stanu epidemii.

Sąd Rejonowy w R. uznał obwinionego za winnego wykroczenia z art. 54 Kw w związku z § 17 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Sąd uczynił to w trybie nakazowym (czyli bez wzywania obwinionego i opierając się tylko na materiałach policji). Tryb ten przewidziany jest tylko do spraw nie budzących wątpliwości.   

Pana Marka ukarano 500 zł grzywny. Obciążono go też kosztami sprawy.

Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się.

Argumenty RPO

Rzecznik zarzucił wyrokowi rażące i mające na niego wpływ naruszenie prawa materialnego, tj. art. 54 Kw. w związku z § 17 rozporządzenia z 31 marca 2020 r. - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy czyn przypisany nie wyczerpywał znamion tego wykroczenia.

Kasacja wnosi o uchylenie o wyroku i uniewinnienie obywatela.

Zgodnie z art. 54 Kw, kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 zł albo karze nagany. Przepis ten sam nie określa znamion zabronionego zachowania, lecz odsyła do innych przepisów, które regulują zasady i sposób zachowania się w miejscach publicznych

Odesłanie z art. 54 Kw obejmuje wyłącznie "przepisy porządkowe". Termin nie jest w pełni ostry, a precyzyjne ustalenie jego znaczenia może budzić wątpliwości. Jak uznał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 8 lipca 2003 r. (P 10/02, OTK-A 2003/6, poz. 62),  „w razie naruszenia przepisów, które mają inny przedmiot ochrony, nie jest możliwe zastosowanie zaskarżonego przepisu”.

Skoro zatem przepisy porządkowe, o których mowa w art. 54 Kw., mają za zadanie ochronę porządku i spokoju publicznego, to tym samym w polu penalizacji tego przepisu nie mieszczą się regulacje odnoszące się do innych sfer życia, np. do ochrony zdrowia publicznego.

Na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wydano rozporządzenie Rady Ministrów z  31 marca 2020 r. W § 17 ust. 1 stanowiło, że w okresie od 1 kwietnia 2020 r. do 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w szczególności: parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także plaż.

Formalnie rzecz biorąc obwiniony naruszył ten zakaz rozporządzenia. Nie przewidywało ono jednak za to żadnej sankcji. Tymczasem odpowiedzialności za wykroczenie podlega tylko ten, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary. Za taki akt normatywny nie może być zaś uznane rozporządzenie Rady Ministrów.

Nie odsyłało ono do konkretnego przepisu kodeksu wykroczeń i nie określało wobec sprawcy prawnomaterialnych konsekwencji naruszenia przez niego zawartych w nim przepisów. § 17 stanowił jedynie, że zakazuje się korzystania z m.in. z parków, bez wskazania, czy i jaka sankcja za to grozi.

Dlatego wykluczone jest pociągnięcie do odpowiedzialności na podstawie art. 54 Kw osób, które naruszały m.in. zakaz korzystania z parków ustanowiony na mocy rozporządzenia.

Prawo do przebywania w miejscach publicznych (jakim są m.in. parki miejskie) jako element wolności człowieka oraz prawa poruszania się jest chronione przez art. 31 ust. 1 i 52 ust. 1 Konstytucji.

Z art. 31 ust. 3 wynika, że ograniczenia korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób.

To zaś oznacza nakaz kompletności unormowania ustawowego, które musi samodzielnie określać wszystkie podstawowe elementy ograniczenia danego prawa i wolności. Niedopuszczalne jest przyjmowanie w ustawie uregulowań blankietowych, pozostawiających organom władzy wykonawczej swobodę normowania ostatecznego kształtu ograniczeń, a w szczególności wyznaczania ich zakresu.

Tylko unormowania, które nie stanowią podstawowych elementów składających się na ograniczenie konstytucyjnych praw i wolności, mogą być treścią rozporządzenia. W rozporządzeniu powinny być zatem zamieszczane jedynie przepisy o charakterze technicznym, niemające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki.

Nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami wyrażonymi w Konstytucji. Wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności  może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych – co nie miało miejsca.

W tej sytuacji zakazy z rozporządzenia należy uznać za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne. Dlatego nie może być ono źródłem obowiązków dla obywateli i podstawą do ukarania za niestosowanie się do nich.

Rozporządzenie z 31 marca 2020 r. wydano w związku z wprowadzeniem stanu epidemii. Jego celem była ochrona zdrowia publicznego, a nie ochrona porządku i spokoju w miejscach publicznych. Już choćby więc z tego powodu art. 54 Kw nie mógł tu mieć zastosowania - skoro jego przedmiotem ochrony jest porządek i spokój w miejscach publicznych, a nie zdrowie publiczne.

Ponadto w dacie orzekania przez sąd 12 maja 2020 r. rozporządzenie z 31 marca 2020 r. już nie obowiązywało. Obowiązujące zaś wtedy kolejne rozporządzenie Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. nie zakazywało już korzystania z parków. Także z tego powodu  ukaranie obwinionego nie było zatem dopuszczalne.

II.511.64.2021

Kara dla obywatela za nieuzasadnione przemieszczanie się - przedmiotem kolejnej kasacji RPO  

Data: 2021-02-09
  • Obywatel został ukarany przez sąd za przemieszczanie się w kwietniu 2020 r. "bez uzasadnionej potrzeby”
  • Zakaz taki wprowadziły kolejne rozporządzenia rządu - wydane bez odpowiedniej podstawy prawnej
  • A zaden przepis nie upoważniał władzy wykonawczej do wprowadzenia powszechnego zakazu przemieszczenia się
  • Można było tylko nakazać określony sposób takiego przemieszczania 

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację do Sądu Najwyższego.

To kolejna kasacja, dzięki której SN będzie mógł się wypowiedzieć co do zasadności karania obywateli za ograniczenia wprowadzone w pierwszym okresie epidemii koronawirusa. Chodzi o rozporządzenia wydawane bez odpowiednich podstaw ustawowych – przy niewprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. Karanie na takiej podstawie jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami ograniczeń praw i wolności.

Pierwsza taka kasacja dotyczyła kary za pobyt obywatela w parku, a druga - ukarania za niezakrycie ust i nosa i jednoczesne naruszenie zakazu przemieszczania się.

Historia sprawy

Pan Marek został obwiniony o to, że w kwietniu 2020 r. nie zastosował się do zakazu przemieszczania się - przewoził samochodem dwie osoby. Według policji bez uzasadnienia opuścił miejsce zamieszkania w innym celu niż „zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”.

Sąd Rejonowy uznał go za winnego zarzuconego mu wykroczenia wypełniającego dyspozycję art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Wymierzył mu karę nagany. 

Sąd orzekał w trybie nakazowym (bez wzywania obwinionego, opierając się tylko na materiałach policji). Tryb ten przewidziany jest wyłącznie do spraw nie budzących wątpliwości.  

Obywatel nie złożył sprzeciwu, wyrok uprawomocnił się.

Argumenty RPO

RPO zarzucił wyrokowi rażące i mające istotny wpływ na jego treść naruszenie art. 54 Kw w związku z § 5 rozporządzenia z 10 kwietnia 2020 r.  -  poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy czyn przypisany obwinionego nie wyczerpywał znamion tego wykroczenia

Według art. 54 Kk, kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 zł albo karze nagany.

Dla odpowiedzialności z art. 54 przepisy muszą zostać wydane z upoważnienia ustawowego. Czyn zakwalifikowany jako wykroczenie odnosi się do rozporządzenia Rady Ministrów z 10 kwietnia 2020 r. Zakazywało ono przemieszczania się osób  na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, z kilkoma wyjątkami.

Wydano je na podstawie upoważnienia ustawowego w art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Art. 46b pkt 12 tej ustawy wskazywały, że można ustanowić nakaz określonego sposobu przemieszczania się. W art. 46b pkt 1 poprzez odesłanie do art. 46 ust. 4 pkt 1 wskazano, że możliwe jest czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się.

Żaden z tych przepisów nie upoważniał zatem władzy wykonawczej do wprowadzenia powszechnego zakazu przemieszczenia się. A wprowadzenie generalnego zakazu przemieszczania się jest daleko bardziej idącym uregulowaniem niż nakaz określonego sposobu przemieszczania się. Zakaz uregulowany w rozporządzeniu jest zatem znacznie szerszy niż delegacja ustawowa, która mu na to zezwala.

Nie może zatem odpowiadać za wykroczenie z art. 54 Kw osoba, która naruszyła zakaz przemieszczania z rozporządzenia z 10 kwietnia 2020 r. Przedmiotem ochrony art. 54 Kw jest porządek i spokój w miejscach publicznych oraz zasady zachowania się, zawarte w przepisach wydanych z upoważnienia ustawowego. Wydając rozporządzeniem generalny zakaz przemieszczania, przekroczono zatem delegację ustawową, na której podstawie je wydano.

Zgodnie z art. 92 Konstytucji, rozporządzanie musi być wydane na podstawie wyraźnego szczegółowego upoważnienia w zakresie określonym w upoważnieniu, w granicach tego upoważnienia i nie może być sprzeczne z normami Konstytucji, aktem na podstawie którego zostało wydane i innymi aktami, które regulują materię będącą przedmiotem rozporządzenia.

Naruszenie tych warunków wszystkich razem lub choć jednego z nich powoduje niezgodność rozporządzenia z ustawą. Tym samym nie może być źródłem obowiązku dla obywateli i w konsekwencji podstawą do ukarania za niestosowanie się do tego obowiązku.

Warunkiem formalnym zgodnego z Konstytucją ograniczania praw osobistych jest ograniczanie ich tylko w ustawie. Nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, zwłaszcza zgodnie z podstawowymi zasadami Konstytucji. Wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych -  co nie miało miejsca.

Wynikający z rozporządzenia zakaz przemieszczania osób przebywających na terytorium RP był niezgodny z art. 52, art. 31 i art. 228 Konstytucji.

Konsekwencją tego jest przyjęcie, że zachowanie obwinionego nie stanowi wykroczenia, jak i żadnego innego czynu zabronionego.

Ponadto rozporządzenie zostało wydane w związku z wprowadzeniem stanu epidemii. Celem jego przepisów jest więc ochrona zdrowia i zwalczanie chorób epidemicznych. Przepisy rozporządzenia nie stanowią w związku z tym przepisów porządkowych, skoro przedmiotem ochrony jest zdrowie publiczne, a nie porządek i spokój w miejscach publicznych.

A dodatkowo w dacie orzekania przez sąd rozporządzenie z 10 kwietnia 2020 r. już nie obowiązywało. Zakazu przemieszczania się nie przewidywało zaś obowiązujące w dacie orzekania kolejne rozporządzenie Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. Dlatego też również z tego powodu wymierzenie kary nie było możliwe.

RPO wniósł zatem do SN o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie pana Marka od przypisanego mu wykroczenia.

II.511.62.2021

Ukarany grzywną za brak maseczki - SN zbada, czy było to legalne. Rzecznik złożył kasację

Data: 2021-02-08
  • Pan Marek został ukarany grzywną przez sąd za brak maseczki, gdy w kwietniu 2020 r. jechał samochodem - co miało też naruszać zakaz przemieszczania się
  • Tymczasem ograniczenia te wprowadzono rozporządzeniem rządu z naruszeniem Konstytucji i jako takie nie były legalne
  • A ponadto sąd i tak pomylił się, karząc za brak maseczki. Rozporządzenie nie nakazywało bowiem tego osobie, która jechała autem sama
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł kasację do Sądu Najwyższego z wnioskiem o uniewinnienie pana Marka

To kolejna kasacja RPO, dzięki której SN będzie mógł się wypowiedzieć co do zasadności karania obywateli za ograniczenia wprowadzone w pierwszym okresie epidemii koronawirusa. Chodzi o rozporządzenia wydawane bez odpowiednich podstaw ustawowych – przy niewprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. Karanie na takiej podstawie jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami ograniczeń praw i wolności.

Pierwsza taka kasacja RPO dotyczyła rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (obywatela sąd ukarał za pobyt w parku). Teraz chodzi o kolejne rozporządzenie z 19 kwietnia 2020 r. i o ukaranie za niezakrycie ust i nosa oraz naruszenie zakazu przemieszczania się.

Od początku epidemii Adam Bodnar wiele razy wskazywał rządzącym na problem. Występował też do sądów administracyjnych w sprawie kar pieniężnych, nakładanych przez sanepid m.in. za nienoszenie maseczek. Sądy te uchylają kary, wskazując na naruszenie zasad legislacji.

Historia sprawy

Według policji pan Marek naruszył zakaz przemieszczania się w czasie epidemii bez niezbędnej potrzeby - gdy prowadził samochód w kwietniu 2020 r., przy czym nie zastosował się do obowiązku zakrywania ust i nosa.

Został obwiniony o wykroczenie polegające na naruszeniu zakazu, wynikającego z rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Formalnie był to czyn z art. 54 Kodeksu wykroczeń – wykroczenie przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych

Sąd Rejonowy w R. uznał obywatela za winnego. Ukarał go 200 zł grzywny w trybie nakazowym (czyli bez wzywania do sądu, opierając się tylko na dokumentach policji). Tryb ten jest zastrzeżony dla spraw nie budzących żadnych wątpliwości - a nie można uznać, by tu ich nie było.

Sąd przyjął, że czyn wyczerpuje dyspozycję art. 54 Kw w związku z § 5 i § 18 ust 1 pkt 2a rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. 

Wyrok nakazowy uprawomocnił się, bo obywatel nie odwołał się.

Argumenty RPO

Rzecznik zarzuca wyrokowi rażące naruszenie art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z § 5 i § 18 ust 1 pkt 2a rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. Polegało to na niewłaściwym zastosowaniu tych przepisów przez sąd w sytuacji, gdy czyn przypisany panu Markowi nie wyczerpywał znamion  wykroczenia.

Rozporządzenie z 19 kwietnia 2020 r. wydano w celu wykonania ustawy z 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Celem przepisów rozporządzenia była ochrona zdrowia i realizacja konstytucyjnego obowiązku zwalczania chorób zakaźnych. Przepisy te w oczywisty sposób nie stanowią w związku z tym przepisów porządkowych w rozumieniu art. 54 Kw. W przypadku tych ostatnich przedmiot ochrony stanowi bowiem porządek i spokój w miejscach publicznych, a nie ochrona zdrowia.

Rozporządzenie zakazywało przemieszczania się osób, z wyjątkiem określonych celów. Formalnie rzecz biorąc, obwiniony naruszył ten zakaz. Rozporządzenie nie zawierało jednak żadnej sankcji za to. Tymczasem odpowiedzialności za wykroczenie podlega tylko ten, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary.

Zakaz przemieszczania się osób na terenie RP wkraczał zaś w materię konstytucyjnej wolności określonej w art. 52 ust 1 Konstytucji. Wolność poruszania się po terytorium RP może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie. W stanie epidemii, nie będącym stanem nadzwyczajnym, obowiązuje jednak konstytucyjny warunek ograniczenia tej wolności, a za taki odpowiedni  akt normatywny nie może być uznane rozporządzenie Rady Ministrów.

Nie odsyłało ono do konkretnego przepisu Kodeksu wykroczeń i nie określało wobec sprawcy prawnomaterialnych konsekwencji naruszenia przez niego przepisów. Wykluczone jest zatem pociągnięcie do odpowiedzialności na podstawie art. 54 Kw, osób, które naruszały zakazy rozporządzenia.

Treścią rozporządzenia mogą być tylko takie unormowania, które nie składają się na elementy ograniczające konstytucyjne prawa i wolności. W rozporządzeniu powinny być zamieszczane jedynie przepisy o charakterze technicznym, niemające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki.

Nakładanie ograniczeń podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami Konstytucji. Jest możliwe tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych – a to nie miało miejsca.

W tej sytuacji zakazy z rozporządzenia należy uznać za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne. Nie może ono być źródłem obowiązków dla obywateli i w konsekwencji podstawą ukarania za niestosowanie się do nich.

Taki też pogląd w zakresie wymierzania administracyjnych kar pieniężnych prezentuje orzecznictwo sądów administracyjnych  (por. wyroki WSA w Warszawie: z 12 stycznia 2012 r., sygn. akt VII SA/Wa 1614/20; z 13 stycznia 2021 r., sygn. akt VII SA/Wa 1506/20, VII SA/Wa 1424/20, VII SA/Wa 1635/20, VII SA/Wa 1917/20).

Argumentacja ta odnosi się również do braku maseczki. Rozporządzenie z 19 kwietnia 2020 r. w § 18 nakazywało obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży, maski lub maseczki podczas przebywania poza miejscem zamieszkania i w środkach transportu.

Nakaz ten ustanowiono na podstawie art. 46 b pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi. Rząd mógł jednak określić w rozporządzeniu wyłącznie obowiązek stosowania środków profilaktycznych przez osoby chore lub podejrzane o zachorowanie. Dlatego rozporządzenie wydano z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego, co stanowi naruszenie art. 92 ust 1 Konstytucji.

Naruszono też konstytucyjny warunek, że ograniczenie wolności osobistej może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie (por. WSA w Warszawie - wyroki z 26 listopada 2020 r., sygn. akt VII SA/Wa 491/20; z 12 stycznia 2012 r., sygn. akt VII SA/Wa 1545/20; z 14 stycznia 2021 r., sygn. akt VII SA/Wa 1566/20).

Z zeznań świadków nie wynika, aby w aucie pana Marka były jeszcze inne osoby. Obowiązek zakrywania ust i nosa w pojazdach regulował § 18 ust 1 pkt 1 rozporządzenia. Jego § 18 ust 2 wskazywał zaś, że obowiązku tego nie ma, gdy w aucie są: albo jedna osoba, albo jedna osoba co najmniej z jednym dzieckiem, albo też osoby wspólnie mieszkające.

Skoro zatem obwiniony był w samochodzie sam, to w tej sytuacji rozporządzenie nie nakazywało obowiązku zakrywania ust i nosa. Tymczasem sąd błędnie wskazał w kwalifikacji prawnej wykroczenia § 18 ust 1 pkt 2 a (zamiast § 18 ust 1 pkt 1).

Zachowanie obwinionego nie wypełniało zatem znamion wykroczenia z art. 54 Kw.

Ponadto gdy sąd orzekał w sprawie, rozporządzenie z 19 kwietnia 2020 r. już nie obowiązywało. Obowiązujące wtedy rozporządzenie Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r. nie przewidywało zaś zakazu przemieszczania się.

Z tych wszystkich powodów RPO wniósł o uchylenie przez SN wyroku nakazowego Sądu Rejonowego i uniewinnienie pana Marka.

II.511.63.2021

Ile osób może wziąć udział w spotkaniu roboczym przedstawicieli różnych firm? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-08

Pani ma zamiar zorganizować spotkanie robocze z pracownikami różnych firm, pyta o ograniczenia w liczbie osób mogących wziąć udział w takim spotkaniu.

O zakazie organizowania zgromadzeń, imprez, spotkań lub zebrań w obecnym czasie mówi § 28 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316 ze zm.), dalej jako „rozp.RM”. Znajdują się tam jednak pewne wyjątki.

Jednym z nich jest organizowanie spotkań lub zebrań służbowych i zawodowych (§ 28 ust. 11 pkt 1 rozp.RM).

Jeśli więc planowane spotkanie robocze będzie miało charakter służbowy bądź zawodowy, jego organizacja jest prawnie dopuszczalna. Należy jednak pamiętać, aby odbywało się ono w miejscu, które umożliwia zachowanie minimalnej odległości 1,5 m. pomiędzy uczestnikami, a także o obowiązku zakrywania nosa i ust.

Stan prawny na dzień 05.02.2021 r.

Czy żołnierz zawodowy wracający z misji jest zwolniony z kwarantanny? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-05

Przepisy prawne regulujące zwolnienia z kwarantanny zawarte zostały w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316 ze zm.), dalej jako „rozp.RM”.

Zgodnie z § 3 ust. 2 pkt 2 rozp.RM, obowiązek odbycia kwarantanny w związku z przekraczaniem granicy RP nie dotyczy żołnierzy Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, żołnierzy wojsk sojuszniczych, funkcjonariuszy Policji, Straży Granicznej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służby Celno-Skarbowej, Państwowej Straży Pożarnej oraz Służby Ochrony Państwa, inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego, wykonujących zadania służbowe.

Stan prawny na dzień 05.02.2021 r.

Czy fizjoterapeuci są zwolnieni z kwarantanny w momencie skierowania na test covidowy? - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-05

Pani pracuje w zawodzie medycznym – fizjoterapeuta, pyta czy jest objęta kwarantanną w momencie skierowania na test „covidowy”.

Co do zasady obowiązek kwarantanny powstaje m.in. w wyniku oficjalnego skierowania na test w kierunku koronawirusa przez lekarza zgodnie z §  4 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316 ze zm), dalej jako „rozp.RM” i zaczyna się od dnia wystawienia skierowania. Jednakże na postawie ust. 2 ww. przepisu, obowiązku poddania się kwarantannie nie stosuje się do osoby wykonującej zawód medyczny.

W celu ustalenia znaczenia terminu osoby wykonującej zawód medyczny rozp.RM odsyła do ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (t.j. Dz.U.2020.295 ze zm.), dalej jako „udl”. Zgodnie z art. 2 ust 1 pkt 2 udl, osoba wykonująca zawód medyczny to osoba uprawniona na podstawie odrębnych przepisów do udzielania świadczeń zdrowotnych oraz osoba legitymująca się nabyciem fachowych kwalifikacji do udzielania świadczeń zdrowotnych w określonym zakresie lub w określonej dziedzinie medycyny. Jeśli fizjoterapeuta spełnia tę definicję, czyli wykonuje zawód medyczny to znaczy, że wypełnia też zwolnienie od obowiązku kwarantanny zgodnie z § 4 ust. 2 rozp.RM.

Tymczasem na rządowej stronie https://www.gov.pl/web/koronawirus/pytania-i-odpowiedzi (stan na dzień 05.02.2021 r.) na pytanie: Czy zwolnienie z kwarantanny dotyczy wszystkich służb medycznych, po bezpośrednim kontakcie z pacjentem zakażonym COVID-19? została udzielona odpowiedź: Nie, zwolnieni z kwarantanny są Ci medycy, którzy uczestnicząc w udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej osobom chorym na chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2.

Może to wynikać, z innej podstawy faktycznej obowiązku kwarantanny i innej podstawy prawnej. Mianowicie zgodnie z §  5 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego (Dz.U.2020.607 ze zm.), dalej jako „rozp.MZ”, obowiązek kwarantanny powstaje w przypadku narażenia na chorobę wywołaną wirusem SARS-COV-2 (COVID-19). Z tego obowiązku, na podstawie § 5 ust 6 rozp.MZ, są zwolnione osoby uczestniczące w udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej osobom chorym na chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2, jeżeli osoby te codziennie, przed rozpoczęciem uczestniczenia w udzielaniu tych świadczeń, przez okres co najmniej 7 dni po dniu styczności ze źródłem biologicznych czynników chorobotwórczych będą badane testem antygenowym.

Niezależnie od powyższego, w każdym przypadku, gdy osoba objęta obowiązkiem kwarantanny się z tym nie zgadza i uważa, że obowiązek ten został nałożony bezpodstawnie, ma prawo wystosować odpowiednio umotywowany wniosek do właściwego miejscowo sanepidu o zwolnienie bądź skrócenie obowiązku kwarantanny.

Stan prawny na dzień 05.02.2021 r.

KOZZD Gostynin. Jak Minister Zdrowia reaguje na sytuację w Ośrodku

Data: 2021-02-02
  • 1 lutego 2021 r. w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym rozpoczął się kolejny protest głodowy pacjentów tego Ośrodka. Pierwszy zbiorowy sprzeciw miał miejsce w czerwcu 2020 r.
  • Osadzeni w Ośrodku pacjenci skarżą się na warunki bytowe, pogarszające się w pandemii i w związku z rosnącym przepełnieniem (w KOZZD jest 60 miejsc i już ponad 90 pacjentów)

Do Ośrodka - na mocy specjalnej ustawy z 22 listopada 2013 r. – trafiają osoby, które odbyły karę więzienia, ale ze względu na zaburzenia psychiczne (w postaci zaburzeń osobowości, zaburzeń preferencji seksualnych lub upośledzenia umysłowego) stwarzają zagrożenie dla życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. KOZZD funkcjonuje jako podmiot leczniczy podlegający Ministrowi Zdrowia, gdzie osoby te są poddawane terapii.

Aktualnie wśród postulatów protestujących pacjentów znajdują się zarówno kwestie generalne, odnoszące się do rozwiązań systemowych dotyczących izolacji postpenalnej w Polsce, jak i te związane z warunkami bytowymi i codziennym funkcjonowaniem pacjentów w Ośrodku. Z otrzymanych przez RPO informacji wynika, że na miejscu jest obecna Rzecznik Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego.

Rzecznik Praw Obywatelskich zapytał Ministra Zdrowia, co robi w tej sytuacji. Pyta też o stanowisko Ministra w sprawie kierowania kolejnych osób do KOZZD.

Odpowiedź MZ (aktualizacja 19 lutego 2021 r.)

Odpowiadając na pismo z dnia 2 lutego 2021 r., przy którym poruszono kwestię m.in. protestu głodowego w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, należy zauważyć, iż zgodnie z posiadanymi informacjami, ww. strajk głodowy został zawieszony przez pacjentów z dniem 9 lutego 2021 r. 

Jednocześnie informuję, że we współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości trwają prace nad wypracowaniem tymczasowych rozwiązań wobec dalszego przepełnienia w Ośrodku tj. w przedmiocie rozpoczęcia budowy nowej siedziby Ośrodka w Gostyninie - środki finansowe na ten cel na 2021 rok zostały zabezpieczone w budżecie państwa) oraz możliwości ewentualnej dodatkowej adaptacji innego podmiotu jako tymczasowej siedziby do momentu utworzenia nowej siedziby - odpisał Macjej Miłkowski, podsekretarz stanu w MZ.

IX.517.1702.2017

Czy karanie za złamanie ograniczeń pandemicznych było legalne - zbada Sąd Najwyższy po kasacji Rzecznika

Data: 2021-02-02
  • Obywatel został ukarany przez sąd w trybie nakazowym za złamanie ograniczeń pandemicznych (przebywał w parku) 
  • Tryb ten jest jednak przeznaczony tylko do najprostszych spraw, które nie budzą żadnych wątpliwości – a wątpliwości były i to niebagatelne
  • Będące podstawą kary rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. należy bowiem uznać za niekonstytucyjne, a w efekcie - za nielegalne
  • Nie można zatem karać za wykroczenie osób, które naruszały m.in. zakaz korzystania z parków ustanowiony na mocy rozporządzenia
  • Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich składa kasację do Sądu Najwyższego na korzyść ukaranego obywatela

Dzięki temu SN będzie mógł się wypowiedzieć co do zasadności karania obywateli za ograniczenia wprowadzone w pierwszym okresie epidemii koronawirusa rozporządzeniami wydanymi bez odpowiednich podstaw ustawowych – przy niewprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. A to jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami ograniczeń praw i wolności.

Od początku epidemii Adam Bodnar wiele razy wskazywał rządzącym na ten problem. Występował też do sądów administracyjnych w sprawie kar pieniężnych, nakładanych przez sanepid za nieprzestrzeganie ograniczeń nakładanych rozporządzeniami. Sądy administracyjne uchylają już takie kary, wskazując m.in. na naruszenie zasad legislacji.

Historia sprawy

W początkach kwietnia 2020 r. obywatel wybrał się do miejskiego parku. Zatrzymał go tam policyjny patrol.

W efekcie został obwiniony o wykroczenie polegające na naruszenie zakazu pobytu w parku, wynikającego z § 17 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Formalnie był to czyn z art. 54 Kodeksu wykroczeń – wykroczenie przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych.

Innymi zarzutami było:

  • nieokazanie  dokumentu tożsamości (wykroczenie z art. 65 § 2 Kw);
  • niestosowanie się do poleceń policji by opuścił park, czym istotnie utrudniał wykonanie czynności służbowych (art. 65a Kw).

Sąd Rejonowy w Ł. w czerwcu 2020 r., ukarał obywatela w trybie nakazowym (czyli bez wzywania do sądu, opierając się tylko na dokumentach policji). Wymierzył mu 500 zł grzywny. Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się.

Argumenty RPO

Sąd Rejonowy uznał za zasadne orzekanie  w postępowaniu nakazowym. Zgodnie z prawem może to nastąpić, jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości. Tymczasem w całej sprawie były istotne wątpliwości.

Czyn z art. 54 KW przypisany obwinionemu nie wyczerpywał znamion wykroczenia. Dlatego RPO wnosi, by SN go uniewinnił.

Co do pozostałych zarzutów błędem sądu było uznanie, że okoliczności i wina obywatela nie budzą wątpliwości – podczas gdy zarówno wina, jak i okoliczności czynu budziły wątpliwości. Sprawa powinna była zatem trafić na rozprawę w normalnym trybie. W tym wątku RPO wnosi o zwrot sprawy Sądowi Rejonowemu.

Rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. wydano w celu wykonania ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Celem przepisów rozporządzenia była ochrona zdrowia i w realizacja konstytucyjnego obowiązku zwalczania chorób zakaźnych. Przepisy te w oczywisty sposób nie stanowią w związku z tym przepisów porządkowych w rozumieniu art. 54 Kw. W przypadku tych ostatnich przedmiot ochrony stanowi bowiem porządek i spokój w miejscach publicznych, a nie ochrona zdrowia.

Na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wydano rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca. W § 17 ust. 1 stanowiło ono, że od 1 kwietnia 2020 r. do 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w szczególności: parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także plaż.

Formalnie rzecz biorąc, obwiniony naruszył zakaz przebywania w parku. Rozporządzenie nie zawierało jednak żadnej sankcji za naruszenie zakazu. Tymczasem odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary.

Za taki akt normatywny nie może być uznane rozporządzenie Rady Ministrów. Może ono stanowić m.in. przepisy porządkowe, jednak należy je traktować jedynie jako normy sankcjonowane (zakazy), których naruszenie może prowadzić do odpowiedzialności wynikającej z Kodeksu wykroczeń, o ile w sposób wyraźny i skonkretyzowany dokonano takiego zastrzeżenia w  rozporządzeniu.

Rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. nie odsyłało do konkretnego przepisu Kodeksu wykroczeń i nie określało wobec sprawcy konsekwencji naruszenia przez niego zawartych w nim przepisów.

Przepis § 17 stanowił jedynie, że zakazuje się korzystania z m.in. z parków, bez wskazania, czy i jaka sankcja grozi za złamanie tego zakazu. A w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wprowadzono 1 kwietnia 2020 r. rozdział 8a. Przewidziano w nim odpowiedzialność administracyjną za niestosowanie się do określonych nakazów, zakazów lub ograniczeń – z karami pieniężnymi.

Dowodzi to, że za niezastosowanie się do obowiązków przewidzianych w rozporządzeniu ustawodawca wprowadził odpowiedzialność wyłącznie administracyjną, a nie wykroczeniową.

Dlatego wykluczone jest pociągnięcie do odpowiedzialności, na podstawie art. 54 Kw., osób, które naruszały m.in. zakaz korzystania z parków ustanowiony na mocy rozporządzenia.

Prawo do przebywania w miejscach publicznych, jakim są m. in. parki miejskie, jako element wolności człowieka oraz prawa poruszania się, jest chronione przez art. 31 ust. 1 i 52 ust. 1 Konstytucji. Z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wynika nakaz kompletności unormowania ustawowego, które musi samodzielnie określać wszystkie podstawowe elementy ograniczenia danego prawa i wolności. Niedopuszczalne jest zaś przyjmowanie w ustawie uregulowań blankietowych, pozostawiających organom władzy wykonawczej swobodę normowania ostatecznego kształtu owych ograniczeń.

Tylko unormowania, które nie stanowią podstawowych elementów składających się na ograniczenie konstytucyjnych praw i wolności mogą być treścią rozporządzenia. W rozporządzeniu powinny być zatem zamieszczane jedynie przepisy o charakterze technicznym, niemające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki.

Nakładanie ograniczeń w zakresie podstawowych wolności i praw człowieka i obywatela musi odbywać się na podstawie prawidłowo stanowionego prawa, w szczególności zgodnie z podstawowymi zasadami Konstytucji. Wprowadzenie nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, co nie miało miejsca.

W tej sytuacji zakazy z  rozporządzenia Rady Ministrów należy uznać za niekonstytucyjne, a co za tym idzie - za nielegalne. Nie może ono być źródłem obowiązków dla obywateli i w konsekwencji podstawą ukarania za niestosowanie się do nich.

Ponadto w chwili orzekania nie obowiązywało już rozporządzenie Rady Ministrów z 31 marca 2020 r., lecz kolejne - z 19 czerwca 2020 r. A ono nie przewidywało już zakazu przebywania w parku. Choćby z tego więc powodu, ukaranie obywatela nie było możliwe.

Z tych wszystkich powodów przebywanie obwinionego w parku nie wypełniło znamion wykroczenia z art. 54 Kw, jak i żadnego innego.

Drugie z wykroczeń polegało na odmowie okazania dowodu funkcjonariuszowi i niestosowanie się do polecenia opuszczenia parku.

Po pierwsze, zachowanie obwinionego nie stanowiło wykroczenia a zakaz przebywania w parkach z rozporządzenia ustanowiono niezgodnie z Konstytucją. W tym stanie rzecz pobyt obywatela w parku nie był nielegalny. Żądanie opuszczenia tego publicznego miejsca naruszało zaś wolności chronione konstytucyjnie i zasadnie budziło sprzeciw obywatela.

Sąd powinien był rozważyć, czy odmowa wykonania poleceń funkcjonariuszy była wykroczeniem z art. 65a Kw. Stanowi on, że odpowiedzialności podlega ten, kto nie stosuje się do wydawanych przez poleceń określonego zachowania się. I choć funkcjonariusze  działali w usprawiedliwionym przeświadczeniu o istnieniu skutecznego zakazu przebywania w parkach, to ocenie sądu powinna podlegać kwestia legalności tego przepisu a zatem istnienia rzeczywistej podstawy prawnej do polecenia opuszczenia parku.

Jak wynika z zeznań funkcjonariusza, obwiniony odmówił okazania dowodu osobistego, gdyż czynności te prowadził patrol nieumundurowany. Po przyjeździe patrolu w mundurach okazał on dowód. Zatem również i to budzi wątpliwość co do winy obywatela, który ostatecznie poddał się legitymowaniu.

II.511.836.2020

Czy można do szkoły wejść na chwilę bez maseczki? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-02

Woźna nie wpuściła ojca do szkoły, bo nie miał maseczki, a on chciał tylko odprowadzić dziecko pod drzwi klasy. Pan pytał gdzie może złożyć skargę na woźną.

W szkole obowiązuje obowiązek zakrywania nosa i ust. Woźna miała rację.

Dla przypomnienia: obowiązek zakrywania ust i nosa obowiązuje w całej przestrzeni publicznej (szczegółowo opisanej w cytowanym poniżej przepisie), z nielicznymi wyjątkami jak.np. konieczność weryfikacji lub identyfikacji tożsamości danej osoby lub umożliwienie komunikowania się z osobą doświadczającą trwale lub okresowo trudności w komunikowaniu się.

Szkoła będąca budynkiem użyteczności publicznej została wymieniona w § 27 ust.1 pkt 2 lit.d rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów… jako miejsce ogólnodostępne, gdzie należy przestrzegać obowiązku zakrywania nosa i ust.

Ponadto w Wytycznych Ministerstwa Edukacji i Nauki, Ministerstwa Zdrowia oraz Głównego Inspektora Sanitarnego dla klas I-III szkół podstawowych określono, że opiekunowie odprowadzający dzieci mogą wchodzić do przestrzeni wspólnej szkoły zachowując następujące zasady:

  • 1 opiekun z dzieckiem/dziećmi,
  • zachowanie dystansu od kolejnego opiekuna z dzieckiem/dziećmi min.1,5 metra,
  • zachowanie dystansu od pracowników szkoły min.1,5 metra,
  • konieczność przestrzegania obowiązujących przepisów prawa związanych z bezpieczeństwem zdrowotnym obywateli (m.in. stosować środki ochronne: osłona ust i nosa, rękawiczki jednorazowe lub dezynfekcja rąk).

Podstawa prawna: Ustawa  z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi – art. 46 b pkt. 13.

§ 27 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316 ze zm.)

Stan prawny na dzień 1.II.2021

Czy test na covid po przekroczeniu granicy zwalnia z kwarantanny? – pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-02-02

Tak, wykonanie testu w kierunku SARS-CoV-2 oraz legitymowanie się negatywnym wynikiem testu przed przekroczeniem granicy będzie zwalniało z obowiązku odbycia kwarantanny.

Kwarantanna graniczna – trwa 10 dni, licząc od dnia następującego po przekroczeniu granicy.

Zgodnie z obowiązującym Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 22 stycznia 2021 roku, zmieniającym rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, na podstawie § 3 pkt. 19  z obowiązku odbycia kwarantanny są zwolnione osoby posiadające negatywny wynik testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 wykonanego przed przekroczeniem granicy w okresie 48 godzin, licząc od momentu wyniku tego testu.

Ustawodawca nie określił w rozporządzeniu, jaką metodą musi być wykonany test, wskazane jest jedynie, że informacja na temat wyniku, musi być w języku polskim lub angielskim.

W przypadku pytań o COVID-19 albo wyjaśnienia statusu kwarantanny można dzwonić pod numer głównej infolinii Centrum Kontaktu Państwowej Inspekcji Sanitarnej +48 22 25 00 115; lub szukać informacji na: www.gov.pl/koronawirus

Co ma zrobić osoba, która nie ma aplikacji „Kwarantanna Domowa”? - pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-01-26

Jeżeli ktoś ma urządzenie, które nie współpracuje z aplikacją lub w ogóle nie posiada urządzenia mobilnego, może być z tego obowiązku zwolniony.

  • UWAGA!!!!: Rzecznik Praw Obywatelskich nie ma dostępu do aplikacji i nie może pomóc w rozwiązywaniu trudności technicznych. 

Konieczność zainstalowania na swoim urządzeniu mobilnym aplikacji „Kwarantanna Domowa” w związku z obowiązkiem poddania się kwarantannie wynika z art. 7e ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Mówi on, że osoba podlegająca na podstawie przepisów o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, obowiązkowej kwarantannie w związku z podejrzeniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 instaluje na swoim urządzeniu mobilnym udostępnione przez ministra właściwego do spraw informatyzacji oprogramowanie służące do potwierdzania realizacji obowiązku przestrzegania kwarantanny oraz używa go do potwierdzania realizacji tego obowiązku.

Jeżeli ktoś ma urządzenie, które nie współpracuje z aplikacją lub w ogóle nie posiada urządzenia mobilnego jest z tego obowiązku zwolniony. Mówi o tym ust. 2 tego artykułu: „Obowiązek zainstalowania i używania oprogramowania, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy osoby z dysfunkcją wzroku (niewidzącej lub niedowidzącej), osoby, która złożyła oświadczenie, że nie jest abonentem lub użytkownikiem sieci telekomunikacyjnej lub nie posiada urządzenia mobilnego umożliwiającego zainstalowanie tego oprogramowania.

Konieczne jest w tym przypadku złożenie oświadczenia, iż nie posiadamy odpowiedniego urządzenia, aby zainstalować aplikację. Mówią o tym przepisy zawarte w ust. 3 i 4.:

3. Oświadczenie, o którym mowa w ust. 2, składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia. Składający oświadczenie zamieszcza w nim klauzulę następującej treści: "Jestem świadomy odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.". Klauzula ta zastępuje pouczenie organu o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.

4. Oświadczenie, o którym mowa w ust. 2, składa się do Policji lub państwowego powiatowego inspektora sanitarnego właściwego dla miejsca odbywania kwarantanny. Oświadczenie może być złożone za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej. Oświadczenie może być złożone za pośrednictwem organów administracji publicznej oraz jednostek organizacyjnych wykonujących zadania związane z potwierdzaniem realizacji obowiązku przestrzegania kwarantanny.

W takim przypadku policja, straż miejska lub inne służby odpowiedzialne za kontrolowanie przestrzegania kwarantanny przyjadą pod wskazany przez nas adres pobytu i sprawdzą czy z tego obowiązku się wywiązujemy.

Wracam z Dominikany i lepiej wiem, czy mam mieć kwarantannę – pytania na infolinię 800-676-676

Data: 2021-01-25

Pani zgłasza zastrzeżenia co do obowiązku kwarantanny przy powrocie do Polski z Dominikany. Uważa, że i ona i członkowi jej rodziny są już ozdrowieńcami, bo mieli okres złego samopoczucia i wtedy się izolowali. Nie, nie kontaktowali się z lekarzem i nie robili testu.

Przekroczenie granicy Polski oznacza konieczność poddania się kwarantannie (rozporządzenia z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii). Okres kwarantanny trwa 10 dni, licząc od dnia następującego po dniu przekroczenia granicy.

Obowiązek tzw. kwarantanny granicznej, która obowiązywał początkowo od 28 grudnia 2020 r. do 17 stycznia 2021 r. został wydłużony do 31 stycznia br.

Według § 8 ww. rozporządzenia z obowiązku odbycia kwarantanny może być zwolniona osoba, która zakończyła hospitalizację, odbywanie izolacji lub izolacji w warunkach domowych, z powodu stwierdzenia zakażenia wirusem SARS-CoV-2, a także osoba zaszczepiona przeciwko COVID-19.

Okoliczność bycia ozdrowieńcem COVID-19 musi być potwierdzona informacją o hospitalizacji lub  objęciu izolacją w warunkach domowych, która jest umieszczona w systemie teleinformatycznym ochrony zdrowia.

Nadmienić należy,  że Rzecznik Praw Obywatelskich w wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów z dnia 4 czerwca 2020 r. wskazał, że taka kwarantanna jest niezgodna z ustawą epidemiczną. Sam fakt przekroczenia granicy nie uzasadnia bowiem zarządzenia kwarantanny, gdyż ustawa wymaga, aby nastąpił kontakt z osobą zakażoną. Ten pogląd przedstawił RPO także wnosząc skargę kasacyjną w dniu 21 stycznia br. od wyroku WSA w Kielcach (VII.565.510.2020). Został on już potwierdzony w orzecznictwie sądowym (wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 25 listopada 2020 r., sygn. akt IV SA/Wr 284/20) wydany po rozpoznaniu skargi RPO.

 

Kwarantanna graniczna dla ojca i córki po powrocie z ferii zimowych. Kolejna interwencja RPO do sanepidu

Data: 2021-01-25
  • Ludzie, którzy wracali z dziećmi w wieku szkolnym z zimowych ferii, skarżą się na objęcie kwarantanną
  • A rozporządzenie rządu  z 21 grudnia 2020 r.  wyłącza zarówno uczniów, jak ich opiekunów spod przepisów o kwarantannie
  • Sanepid, do którego obywatel zwrócił się o cofnięcie kwarantanny,  odmówił bez wszczynania postępowania administracyjnego
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił w tej sprawie do sanepidu, wskazując na naruszenie uprawnień obywatela

Obywatel powiadomił RPO, że  niezgodnie z prawem został wraz z córką objęty obowiązkiem kwarantanny po powrocie do Polski z ferii zimowych. A jego córka musi kontynuować naukę w trybie stacjonarnym.

Zgodnie zaś z § 3 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Rady Ministrów z 1 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, obowiązku kwarantanny w związku z przekroczeniem polskiej granicy państwowej samolotem nie stosuje się w stosunku do uczniów i ich opiekunów,

Mimo to dane osobowe skarżącego i jego córki wpisano do systemu teleinformatycznego Ewidencja Wjazdów do Polski, gdzie gromadzi się  informacje o osobach podlegających obowiązkowi kwarantanny.

Obywatel zwrócił się do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w  Warszawie o zwolnienie z kwarantanny. Sanepid odmówił, twierdząc, że w jego sprawie nie wystąpiły okoliczności uzasadniające zwolnienie z obowiązku kwarantanny.

RPO przypomina, że sanepid w uzasadnionych przypadkach decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku jej odbycia. Powinien wydać decyzję administracyjną albo o zwolnieniu z kwarantanny, albo o odmowie. Nie ulega zatem wątpliwości, że wniosek obywatela o zwolnienie z obowiązku kwarantanny uruchamia postępowanie administracyjne, które powinno być zakończone stosowną decyzją, zawierającą uzasadnienie faktyczne i prawne oraz pouczenie o prawie wniesienia odwołania.

Rzecznik przytacza orzecznictwo NSA, że w demokratycznym państwie prawnym nie można dopuścić do sytuacji, w której wnioski jednostek mające znaczenie dla realizacji ich praw byłyby rozpatrywane poza procedurą. Jednostka powinna mieć gwarancję rozpoznania jej wniosku w formie decyzji, wydawanej w odpowiedniej procedurze, która następnie podlega kontroli.

Gdyby zatem nawet przyjąć, że prawodawca nie określił jednoznacznie, że skrócenie lub zwolnienie z obowiązku kwarantanny ma nastąpić w drodze decyzji administracyjnej, to organ inspekcji sanitarnej powinien przyjąć taką formę załatwienia sprawy z uwagi na to, że decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku odbycia kwarantanny w oparciu o swoistą klauzulę generalną „uzasadnionego przypadku”, która jest pojęciem ogólnym i niedookreślonym.   

Dlatego RPO uznał, że warszawski sanepid naruszył uprawnienia procesowe obywatela, gdyż po rozpoznaniu jego wniosku o zwolnienie z kwarantanny nie wydał decyzji administracyjnej, lecz zwykłym pismem poinformował go o braku podstaw do pozytywnego załatwienia jego żądania.

W związku z tym RPO wniósł, by sanepid przeprowadził postępowanie administracyjne w tej sprawie w formie przewidzianej w art. 104 § 1 K.p.a. 

V.7018.122.2021

Dlaczego test dowodzący przechorowania covid-19 nie zwalnia z kwarantanny? – pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-01-21

Pani zrobiła sobie - przy okazji innych badań - test na przeciwciała. Wykazał, że przeszła covid (nie wie nawet, kiedy, nie miała objawów). Powiatowy sanepid nie chce jej jednak zwolnić z kwarantanny. Czy to prawda, że zdaniem GIS osoba, która jest ozdrowieńcem, nie musi odbywać kwarantanny.

Tak, ale chodzi o ozdrowieńca z przepisów.

Zgodnie z §8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. (w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii), obowiązku odbycia kwarantanny nie stosuje się wobec osoby, która zakończyła hospitalizację, odbywanie izolacji lub izolacji w warunkach domowych, z powodu stwierdzenia zakażenia wirusem SARS-CoV-2, a także osoby zaszczepionej przeciwko COVID-19.

Według przepisów ozdrowieńcem jest ten, kto ma w dokumentacji medycznej  informację o tym. A taką informację wprowadza się tylko w wypadku hospitalizacji lub chorowania w warunkach izolacji domowej po stwierdzeniu zakażenia (§ 5 ust. 1).

Według Państwowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej testy, które wykrywają przeciwciała (testy serologiczne), nie są jednak wiarygodnym potwierdzeniem przebycia zakażenia/zachorowania.

RPO skarży do NSA sprawę 15 tys. kary za złamanie kwarantanny granicznej przez wyjście z budynku sanatorium

Data: 2021-01-21
  • - Wydana w tej sprawie decyzja administracyjna może budzić u obywatela uzasadnione przekonanie o nadużyciu władzy przez państwo – pisze RPO.
  • Pan G. został ukarany przez sanepid karą 15 tys. zł za złamanie zasad kwarantanny granicznej. Było to w kwietniu 2020. Według policyjnej notatki pan G., skierowany na kwarantannę do sanatorium, wyszedł z budynku i na ławce przed nim rozmawiał z innymi osobami.  
  • Pan G. odwołał się od decyzji. Ale sanepid, a następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach karę podtrzymał.
  • Dlatego RPO skarży ją do NSA

W obszernym piśmie procesowym RPO zwraca uwagę na utrwalającą się już praktykę kar sanepidowych: sprawa, w której stawką jest bardzo wysoka, natychmiast egzekwowana kara administracyjna, odbywa się bez udziału obywatela. Wyłącznym dowodem jest notatka policjanta, więc obywatel karany jest arbitralnie, na podstawie dowodów przedłożonych przez organy władzy publicznej.

Po 10 miesiącach obostrzeń pandemicznych RPO zauważa też, jak wielkie znaczenie ma dla takich spraw sama jakość rządzenia. Częste zmiany przepisów, komunikowanie ich treści na konferencjach prasowych przed opublikowaniem ich w Dzienniku Ustaw, wykraczanie w rozporządzeniach poza upoważnienie ustawowe – wszystko to powodowało, że obywatele mogli mieć poważne trudności z oceną, które zachowania są prawnie dozwolone, a które nie, co w konsekwencji w istotny sposób naruszało ich zaufanie do państwa.

W przypadku pana G. nałożyły się tu dodatkowe czynniki: trafił na kwarantannę do sanatorium, którego budynek nie był ogrodzony a jedzenie odbierało się na zewnątrz, na schodach. W takiej sytuacji naprawdę trudno ustalić, kiedy łamie się zakaz opuszczania ośrodka, a kiedy nie

- Wydana w niniejszej sprawie decyzja administracyjna może budzić u obywatela uzasadnione przekonanie o nadużyciu władzy przez państwo – pisze RPO. Przedstawia też w piśmie inne argumenty:

  • dotkliwa kara została nałożona na obywatela na wątpliwej podstawie prawnej: wolność w Rzeczypospolitej i wolność poruszania się po jej terytorium Konstytucja pozwala ograniczać tylko ustawą i to proporcjonalnie do zagrożenia. Tymczasem ustawa epidemiologiczna, na którą powołał się rząd w rozporządzeniu o kwarantannie, mówi o obowiązku poddania się kwarantannie osób podejrzanych o zakażenie chorobą zakaźną, ale nie każdego, kto np. przekracza granicę. Do tego skoro pan G. przekroczył tę granicę, bo wracał z pracy w innym kraju Unii Europejskiej, to zamknięcie go na kwarantannie naruszyło też unijną swobodę przepływu pracowników – a to wolność należąca do istoty swobód gospodarczych Unii Europejskiej.
  • w momencie nakładania kary na pana G. obowiązywały dwa różne przepisy pozwalające karać za złamanie kwarantanny. Jeden zawierała specustawa covidowa z 2 marca 2020 r. (art. 15zzzn ust. 1), drugi – ustawa o zwalczaniu chorób zakaźnych z 2008 r. (art. 48a ust. 1 pkt 1). Z analizy RPO wynika, że w sytuacji pana G. mogły być zastosowane przepisy ustawy „zakaźnej”, a nie „covidowej”, więc decyzja sanepidu ma już technicznie błędną podstawę.
  • Naruszono prawa procesowe obywatela: pan G. nie został powiadomiony o wszczęciu postępowania administracyjnego, nie mógł więc zabrać głosów w sprawie jedynego dowodu, jaki był przeciw niemu, to jest policyjnej notatki (RPO po raz kolejny przypomina, że notatka taka nie może być dowodem w postępowaniu administracyjnym, nie jest bowiem dokumentem urzędowym). Nie mógł też zgłaszać swoich dowodów, np. zeznań świadków czy nagrań monitoringu miejskiego. Na tej podstawie można by sprawdzić, czy rzeczywiście siedział na ławce przed sanatorium, jak twierdzi policja, czy też nie – jak twierdzi sam pan G.
  • RPO zauważył, że sanepid i sąd zatwierdzając karę 15 tys. nie wziął też pod uwagę sytuacji osobistej pana G. – tego, że musi się leczyć i że jego praca nie jest stała, ni ma więc stałych dochodów.

VII.565.510.2020

Bezpodstawna kwarantanna uczniów powracających z zagranicy i ich opiekunów. Interwencja Rzecznika

Data: 2021-01-20
  • Osoby, które wracały z zagranicy z dziećmi w wieku szkolnym, skarżą się, że zostały objęte kwarantanną
  • Tymczasem rozporządzenie Rady Ministrów z 21 grudnia wyłącza zarówno uczniów, jak ich opiekunów spod przepisów o kwarantannie
  • A sanepid, który mógłby cofnąć kwarantannę, nie czyni tego na czas 
  • W efekcie dzieci nie zaczęły zaś nauki w trybie stacjonarnym  - jedną z tych decyzji sanepid cofnął po interwencji RPO

Do Rzecznika Praw Obywatelskich zwróciły się dwie osoby, które po powrocie do Polski zostały wraz z dziećmi niezgodnie z prawem objęte kwarantanną.

W obu przypadkach obywatele wskazali, że podczas kontroli na lotnisku przedstawili odpowiednie dokumenty, które pozwalały na stwierdzenie, że należą do grup wyłączonych spod przepisów o kwarantannie. Mimo to ich nazwiska znalazły się w systemie teleinformatycznym Ewidencja Wjazdów do Polski, w którym gromadzone są informacje o osobach podlegających obowiązkowi kwarantanny. Tym samym kwarantanna jest w mocy.

Ponieważ osoby te wracały do kraju 14 stycznia, ich dzieci nie mogą teraz wrócić do szkół po feriach, by rozpocząć naukę w trybie stacjonarnym. To zaś narusza obowiązek szkolny.

Mimo że obywatele zwrócili się do sanepidu o zwolnienie z kwarantanny, w jednym przypadku wniosek nie został rozpatrzony, w drugim zaś został potraktowany jako zwykłe pismo, na które udzielono jedynie wyjaśnień, lecz nie zwalniając z kwarantanny.

Rzecznik podjął w tej sprawie interwencje w odpowiednich Państwowych Powiatowych Inspektoratach Sanitarnych. W efekcie jeden z sanepidów uchylił decyzję o kwarantannie.

V.7018.80.2021, V.7018.87.2021

RPO: Jak znowelizować ustawę dotyczącą KOZZD w Gostyninie. Jest taka możliwość

Data: 2021-01-19
  • Niezbędna jest pilna nowelizacja ustawy, która umożliwia umieszczanie osób stwarzających zagrożenie w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie
  • RPO wiele razy wskazywał, że ustawa zawiera wiele luk, wpływających na skuteczność działań wobec tych osób oraz na ich prawa oraz zasady pobytu w KOZZD 
  • Dotychczas nie podjęto jednak inicjatywy legislacyjnej, aby kompleksowo znowelizować ustawę
  • Teraz taka szansa się pojawia 

RPO Adam Bodnar przedstawił propozycje nowelizacji 19 stycznia 2021 r. podczas wspólnego posiedzenia senackich komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz Zdrowia. Temat obrad to funkcjonowanie Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie – stan obecny, zagrożenia i perspektywy.

Ustawa z 22 listopada 2013 r. przewiduje bezterminowe pozbawiani wolności w ośrodku w Gostyninie osób, które odbyły kary więzienia, ale zostały uznane za stwarzające zagrożenie dla życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Pozwala też na orzeczenie środka ograniczającego wolność - nadzoru prewencyjnego (bez umieszczania w ośrodku). O tym, który środek wybrać, decyduje sąd cywilny. Ośrodek funkcjonuje jako podmiot leczniczy podlegający Ministrowi Zdrowia, gdzie osoby te mają być poddawane terapii zaburzeń osobowości czy preferencji seksualnych. 

Jest to miejsce pozbawienia wolności, zamknięte przed społeczeństwem i środowiskiem naukowym; gdzie dana osoba może spędzić resztę życia. Ustawa nie reguluje praw tych osób, podstaw ich ograniczenia oraz zasad życia. Polskę wiążą zaś międzynarodowe standardy międzynarodowe właściwego traktowania osób pozbawionych wolności - a są nimi pacjenci ośrodka. Aby trafić do KOZZD, wystarczy krótki pobyt w oddziale terapeutycznym zakładu karnego.

Dotychczasowa analiza problemów działalności KOZZD pozwala wskazać wiele luk prawnych w ustawie lub też jej przepisów, które wymagają zmian. Sprawie KOZZD było poświęconych 61 wystąpień RPO, kierowanych m.in. do premiera, ministrów sprawiedliwości czy zdrowia, a także odpowiednich komisji Sejmu i Senatu.

Główne postulaty RPO

Do dziś nie wykonano wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 23 listopada 2016 r. dotyczącego ustawy z 2013 r. Za niekonstytucyjny uznano art. 46 ustawy w części stanowiącej, że opinię w sprawie zwolnienia z KOZZD sporządza tylko jeden psychiatra, a powinno być ich dwóch – tak, jak przy kierowaniu do niego.

W ocenie RPO przy nowelizacji tego niekonstytucyjnego artykułu, nie należy ograniczać się wyłącznie do poszerzenia zespołu biegłych, którzy co 6 miesięcy przygotowują opinię o stanie zdrowia osoby umieszczonej w Ośrodku (na tej podstawie sąd ustala czy dalszy jej pobyt osoby jest niezbędny).

Przepis ten powinien również gwarantować pacjentowi ośrodka realizację prawa do bycia wysłuchanym przez sąd w składzie 3-osobowym oraz przewidywać obligatoryjny udział obrońcy i prokuratora.

Decyzja o przedłużeniu pobytu w KOZZD - czyli pozbawieniu wolności - powinna być zaś postanowieniem sądu, które jest zaskarżalne, nie zaś tylko „notatką do akt sprawy” - jak obecnie.

Dziś sądy (według RPO – niedopuszczalnie) stosują instytucję zabezpieczenia cywilnego, polegającą na pozbawieniu wolności w ośrodku osoby, wobec której trwa sądowa procedura, czy uznać ją za stwarzającą  zagrożenie. Na tej podstawie umieszczano w KOZZD osoby do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia procedury uznania za stwarzające zagrożenie (obecnie jest ich 5). 30 stycznia 2019 r.  trzyosobowy skład Sądu Najwyższego uznał, że niedopuszczalne jest takie zabezpieczenie w postaci umieszczenia danej osoby w ośrodku.

Mimo tej uchwały sądy nadal stosują takie zabezpieczenie.

Ponadto bardzo ważne jest uregulowanie sytuacji osób, wobec których zapadła prawomocna decyzja o umieszczeniu w ośrodku – następnie uchylona przez Sąd Najwyższy, który po kasacji zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania. W efekcie nie ma wtedy podstawy do dalszego pobytu takiej osoby w KOZZD. 

Ustawa nie reguluje praw osób, podstaw ich ograniczenia oraz zasad życia w ośrodku. Zgodnie z Konstytucją ograniczenie praw i wolności musi wynikać z ustawy. Dziś stanowi zaś o tym regulamin wydawany przez dyrektora ośrodka - do czego ustawa go nie upoważnia. Pacjenci muszą zaś mieć jasność, jakie prawa im przysługują - począwszy od możliwości posiadania określonych przedmiotów, a skończywszy na braku procedury uzyskania zgody np. na udział w pogrzebie członka rodziny.

Ośrodek jest od dawna przeludniony (obecnie jest tam 91 pacjentów).  Ośrodek nie zapewnia też odpowiednich warunków lokalowych, które gwarantowałyby godny, długoletni, a w wielu przypadkach - dożywotni, pobyt  (piętrowe łóżka, wieloosobowe sale).

Pilnej regulacji ustawowej wymaga kwestia pobytu w KOZZD osób chorujących psychicznie (RPO wie o dwóch takich osobach). To efekt błędnego skierowania przez sąd do ośrodka osoby zmagającej się z chorobą psychiczną bądź też zachorowania pacjenta w trakcie pobytu w nim. Tymczasem KOZZD nie jest szpitalem psychiatrycznym – nie leczy osób chorujących psychicznie.

Nie ma też przepisów regulujących konieczność leczenia pacjenta KOZZD wymagającego skomplikowanych procedur medycznych bądź poddania go długotrwałym badaniom w szpitalu.

Obecne przepisy nie precyzują, czy wobec osoby uznanej za stwarzającą zagrożenie pierwszeństwo wykonania ma kara pobawienia wolności na mocy decyzji sądu karnego, czy też terapia orzeczona przez sąd cywilny (to przypadek Mariusza T. przeniesionego niedawno z Gostynina do zakładu karnego wobec orzeczonej wobec niego nowej kary więzienia).

Kolejną luką prawną ustawy jest  niemożność uchylenia przez sąd cywilny nadzoru prewencyjnego, orzeczonego wobec osoby, którą decyzją sądu karnego osadzono w zakładzie karnym lub zakładzie psychiatrycznym.

Ustawa powinna przewidywać możliwość zastosowania Systemu Dozoru Elektronicznego (tzw. elektronicznych obroży) wobec osoby uznanej za stwarzającą zagrożenie, której sąd nie kieruje do KOZZD, ale orzeka wobec niej nadzór prewencyjny.

Sądy są zaś faktycznie pozbawione możliwości orzeczenia nadzoru prewencyjnego, który jest połączony z obowiązkową terapią. Sąd musi bowiem wskazać konkretny podmiot leczniczy, a obecnie są tylko trzy, na południu Polski.

Proces legislacyjny powinien być poprzedzony m.in. analizą funkcjonowania podobnych ośrodków choćby w Niemczech czy Holandii. Indywidualne postępowanie z pacjentami ma tam przygotowywać ich do opuszczenia ośrodka.

Wystąpienie RPO

W swym wystąpieniu Adam Bodnar wskazywał, że gdy uchwalano ustawę, chodziło o izolację tych, którym kończyła się kara 25 lat więzienia. Teraz zdarza się, że do KOZZD trafiają osoby po krótkoterminowych wyrokach.

Stale rośnie liczba pacjentów KOZZD, a dyrektorzy zakładów karnych składają wnioski o uznanie kolejnych osób odbywających karę w warunkach terapeutycznych za zagrażających społeczeństwu. A w KOZZD są osoby, które nigdy tam trafić nie powinny, np. z niepełnosprawnością psychiczną.

Było 61 wystąpień generalnych RPO w sprawie KOZZD i ustawy, a mimo to żaden organ nie podjął się pracy nad kompleksową nowelizacją ustawy. RPO ma nadzieję, że to spotkanie będzie miało charakter przełomowy.

RPO nie odrzuca konieczności istnienia takiego miejsca, jak KOZZD. Są tacy, którzy mogą nie opuścić go aż do śmierci, ale te osoby nie mogą być pozbawione  elementarnych praw człowieka. A KOZZD staje się miejscem, skąd pacjenci wolą wrócić do więzienia.

Dlatego powinno się uregulować warunki pobytu w KOZZD oraz zasady ograniczenia praw pacjentów. Takie zmiany są konieczne, by KOZZD stał się naprawdę ośrodkiem terapii. Należy zmienić filozofię KOZZ z uwzględnieniem ośrodków zagranicznych.

Szczegółowo sytuację w KOZZD i postulaty RPO przedstawiły zastępczyni Rzecznika Hanna Machińska i Ewa Dawidziuk, dyrektorka Zespołu Wykonywania Kar w Biurze RPO.

Inne wypowiedzi

Funkcjonowanie KOZZD wynika z ustawy tak, jak na to ona pozwala. Nie ma u nas łamania praw pacjenta – zapewniał dyrektor KOZZD dr Ryszard Wardeński. Zarazem przyznał, że ustawę należałoby zmienić.

Przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia mówił, że resort jest gotowy na zmiany ustawy w swym zakresie i jest w kontakcie z MS. Gotowy jest już zaś projekt rozbudowy Ośrodka.

Z kolei reprezentant MS powiedział, że resort popiera nowelizację ustawy w takim kształcie, aby warunki bytowe w KOZD mogły się one poprawić. MS stoi na stanowisku, że niemal wszystkie postulaty legislacyjne RPO pozostają w gestii MZ.

Senatorowie opowiadali się za przygotowaniem odpowiednich zmian legislacyjnych. Niektórzy wnieśli, aby to MZ i MS przedstawiły w trzy tygodnie wyniki swych rozmów, wraz z propozycjami zmian. Komisja przyjęła taki wniosek, gdyż powinien być to generalnie projekt rządu. Gdyby tak się nie stało, komisje zastanowią się nad swoimi propozycjami.

 

Sanepid nie będzie karał ludzi przebywających na stoku w Wieżycy na Kaszubach

Data: 2021-01-18
  • Sanepid nie widzi podstaw do wszczęcia postępowania administracyjnego w tej sprawie
  • RPO podjął  interwencję po przekazaniu przez lokalną policję materiałów sprawy, które miałyby być podstawą wymierzenia kar administracyjnych przez sanepid

Chodziło o sprawę ewentualnych kar za przebywanie na stoku, na którym jest zamknięty wyciąg narciarski.

Media podały, że kontrolująca przestrzeganie obostrzeń policja przekazała materiały sprawy Państwowemu Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu w Kartuzach.

Rzecznik napisał w tej sprawie do sanepidu w Kartuzach. Spytał, czy wszczęto postępowanie w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kar pieniężnych.

- W odpowiedzi na zapytanie dotyczące nałożenia sankcji administracyjnych związanych z korzystaniem ze stoku zlokalizowanego w Wieżycy-Koszałkowie, informuje że po przeanalizowaniu dokumentów przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Kartuzach, nie znajduje podstaw do wszczęcia postępowania administracyjnego – odpisał RPO Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kartuzach. Pismo nie zawiera żadnego uzasadnienia.

V.7018.14.2021

Czy Polak wracający na studia do kraju musi być poddany kwarantannie, w przeciwieństwie do cudzoziemca? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-13

Studentka skarży się na straż graniczną i sanepidu, że wjeżdżając do Polski nie może być zwolniona z kwarantanny, gdyż jest obywatelką RP, a bo zdaniem tych instytucji prawo pozwala zwolnić z kwarantanny jedynie studiujących w Polsce cudzoziemców. Pani uważa, że to nie wynika wprost z przepisów rozporządzenia.

Przepis ustanawiający wyjątki od kwarantanny po przekroczeniu granicy RP środkami transportu zbiorowego zwalnia z tego obowiązku „studentów, uczestników studiów podyplomowych, kształcenia specjalistycznego i innych form kształcenia, a także doktorantów kształcących się w Rzeczypospolitej Polskiej” (§3 ust. 2 pkt 8).

Przepisy nie wymagają zatem spełnienia dodatkowego kryterium, polegającego na byciu cudzoziemcem. Zasadne wydaje się uznanie, że odmienne stanowisko organów administracji w tej sprawie wynikało zatem nie z chęci stosowania litery przepisu, a osiągnięcia jego domniemanego celu.

W polskiej doktrynie prawa administracyjnego powszechnie przyjmuje się zasadę pierwszeństwa tzw. wykładni literalnej, czyli dosłownego rozumienia przepisów. Potwierdza to m.in. orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ponadto, jak stanowi kodeks postępowania administracyjnego, wątpliwości dotyczące interpretacji prawa organ powinien co do zasady rozstrzygać na korzyść strony. Również wyrażona w art. 7 Konstytucji zasada praworządności pozwala przyjąć, że organy administracji nie powinny stosować wykładni rozszerzającej, tym samym „tworząc” dodatkowe obostrzenia w drodze interpretacji przepisu.

Podstawa prawna:

  • §3 ust. 2 pkt 8 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2316 z późn. zm.).
  • Wyrok NSA z 3.02.2016 r., I OSK 2564/15
  • Art. 7a Ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 256 z późn. zm.).
  • Art. 7 Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483 z późn. zm.).

RPO skarży 5 tys. zł za brak maseczki we wrześniu

Data: 2021-01-08
  • RPO skarży decyzję mazowieckiego Sanepidu, który utrzymał karę 5 tys. zł za nienoszenie maseczki 5 września 2020 r. Domaga się uchylenia kary.

Pani Z. została ukarana za brak maseczki w Ikei. Podstawą była notatka policjanta. Sanepid przyjął notatkę (na podstawie porozumienia pomiędzy Głównym Inspektorem Sanitarnym a Komendantem Głównym Policji, które stanowi, że sanepid wydaje decyzje administracyjne w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej po przeanalizowaniu notatki służbowej otrzymanej od funkcjonariusza policji) i wymierzył karę na podstawie rozporządzenia rządu do ustawy epidemicznej o obowiązku noszenia maseczek. Tymczasem ustawa ta pozwala nakładać obowiązek noszenia maseczek tylko osobom chorym lub podejrzanym o zakażenie. A nie wszystkim.

O tym, że nie mamy prawnych podstaw do nakładania na ludzi obowiązku noszenia maseczek, RPO alarmował od maja 2020 r. Ostatecznie Sejm przyjął ustawę w tej sprawie w grudniu 2020. Pani Z. była w sklepie we wrześniu.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich, rozstrzygnięcia organów obu instancji obarczone są wadą. Doszło bowiem do nałożenia na stronę postępowania administracyjnego kary pieniężnej za naruszenie takiego  obowiązku, którego naruszenie nie skutkuje sankcją administracyjną w świetle obowiązującego prawa.

Zgodnie z art. 46a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, „w przypadku wystąpienia stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego o charakterze i w rozmiarach przekraczających możliwości działania właściwych organów administracji rządowej i organów jednostek samorządu terytorialnego, Rada Ministrów może określić, w drodze rozporządzenia, na podstawie danych przekazanych przez ministra właściwego do spraw zdrowia, ministra właściwego do spraw wewnętrznych, ministra właściwego do spraw administracji publicznej, Głównego Inspektora Sanitarnego oraz wojewodów: 1) zagrożony obszar wraz ze wskazaniem rodzaju strefy, na którym wystąpił stan epidemii lub stan zagrożenia epidemicznego, 2) rodzaj stosowanych rozwiązań - w zakresie określonym w art. 46b - mając na względzie zakres stosowanych rozwiązań oraz uwzględniając bieżące możliwości budżetu państwa oraz budżetów jednostek samorządu terytorialnego”.

Artykuł 46b pkt 4 powołanej ustawy, w brzmieniu obowiązującym do 29 listopada 2020 r., przewidywał możliwość ustanowienia przez Radę Ministrów obowiązku poddania się badaniom lekarskim oraz stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie. Z literalnej treści przytoczonej regulacji wynika w sposób jednoznaczny, że obowiązek, o którym mowa, mógł zostać nałożony wyłącznie na dwie kategorie osób tj. osoby chore (na chorobę zakaźną) oraz osoby podejrzane o zachorowanie (podejrzane o chorobę zakaźną w rozumieniu art. 2 pkt 20 ustawy tj. osoby, u których „występują objawy kliniczne lub odchylenia od stanu prawidłowego w badaniach dodatkowych, mogące wskazywać na chorobę zakaźną”).

Tymczasem, w § 24 ust. 1 rozporządzenia z dnia 7 sierpnia 2020 r., Rada Ministrów ustanowiła „do odwołania” powszechny (nieograniczony do osób chorych i podejrzanych o zachorowanie) nakaz zakrywania ust i nosa „przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego (…)”. Obowiązek ten realizować należało m.in. „w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach)” (§ 24 ust. 1 pkt 2 lit. d rozporządzenia). W świetle przytoczonej wyżej treści upoważnienia ustawowego, nie ulega wątpliwości, że Rada Ministrów ustanawiając wskazany obowiązek wykroczyła poza przyznane jej przez ustawodawcę kompetencje.

Należy również zwrócić uwagę, że żaden inny przepis ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, obowiązujący w dacie wydania rozporządzenia z dnia 7 sierpnia 2020 r., nie upoważniał Rady Ministrów do nałożenia powszechnego obowiązku zakrywania ust i nosa. Za taki przepis nie może być uważany w szczególności art. 46 ust. 4 pkt 5 w zw. z art. 46b pkt 1 ustawy, który uprawnia Radę Ministrów do ustanowienia obowiązku wykonania określonych zabiegów sanitarnych, jeżeli wykonanie ich wiąże się z funkcjonowaniem określonych obiektów produkcyjnych, usługowych, handlowych lub innych obiektów. Zabiegiem sanitarnym w rozumieniu ustawy jest bowiem zabieg służący poprawie higieny osobistej poprzez „pozbycie się” z ciała/ubrań potencjalnie na nich się znajdujących biologicznych czynników chorobotwórczych (art. 2 pkt 30 ustawy). Zabiegiem sanitarnym jest np. dezynfekcja rąk. Stosowanie zakrycia ust i nosa stanowi natomiast co najwyżej element odrębnej kategorii środków profilaktycznych, wymienianych w ustawie zakaźnej obok zabiegów.

Potwierdzeniem tezy o braku ustawowych podstaw do ustanowienia przez Radę Ministrów powszechnego obowiązku zakrywania ust i nosa jest dokonana z dniem 29 listopada 2020 r., na mocy ustawy z dnia 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (Dz.U. poz. 2112), nowelizacja art. 46b ustawy zakaźnej. Doszło bowiem do dodania do przywołanej jednostki redakcyjnej pkt. 13 stanowiącego, że w rozporządzeniu, o którym mowa w art. 46a, można ustanowić „nakaz zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu”.

W świetle powyższego, nie powinno budzić wątpliwości, że ustanowiony rozporządzeniem z dnia 7 sierpnia 2020 r. powszechny obowiązek zakrywania ust i nosa nie był żadnym z obowiązków, które mogła wprowadzić Rada Ministrów, a które wymienione zostały w art. 46 ust. 4 i art. 46b ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, w ich brzmieniu obowiązującym przed 29 listopada 2020 r. Tymczasem art. 48a ust. 1 powołanej ustawy przewiduje nałożenie administracyjnej kary pieniężnej wyłącznie za uchybienie nakazom, zakazom i ograniczeniom ustanowionym na podstawie art. 46 lub art. 46b. Wymierzając pani Z karę za nieprzestrzeganie obowiązku zakrywania ust i nosa, organ naruszył zatem art. 48a ust. 1 ustawy.

V.7018.809.2020

RPO sprawdza zasadność karania ludzi przebywających na stoku w Wieżycy na Kaszubach

Data: 2021-01-08

RPO podjął z urzędu sprawę wymierzenia przez Sanepid kar za przebywanie na stoku, na którym jest zamknięty wyciąg narciarski. Zdaniem mediów ludzie, którzy bawili się na tej górce, zostali ukarani na podstawie materiałów zgromadzonych przez policję i przekazanych sanepidowi.

Na początek poprosił Sanepid w Kartuzach, czy rzeczywiście ukarał ludzi na podstawie danych z policji. A jeśli tak, prosi o dokumentację (można je wysłać ePUAPem).

V.7018.14.2021

RPO sprawdza zasadność ukarania za prowadzenie kwiaciarni-lodowiska w Szczecinie

Data: 2021-01-08

RPO podjął z urzędu sprawę wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej przedsiębiorcy prowadzącemu lodowisko w Szczecinie. Mimo obostrzeń, udostępnił on obiekt jako „kwiaciarnię". Goście mogli założyć łyżwy, by wybrać któryś z ustawionych na środku lodowiska kwiatów.

Na początek poprosił Sanepid w Szczecinie o kopię całości akt administracyjnych postępowania (można je wysłać elektronicznie, ePUAPem). Pyta się też, czy od decyzji Sanepidu zostało wniesione odwołanie, czy tez jego decyzja  jest już ostateczna.

V.7018.12.2021

Dlaczego nie można oglądać towaru w sklepie przed 12? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-05

Pan w sprawie godzin dla seniorów – został wyproszony ze sklepu spożywczego o 11.45 mimo, że w rozporządzeniu, jak powoływał się dzwoniący, jest napisane, że osoby poniżej 60. roku nie mogą być w tych godzinach obsługiwane, a on nie był obsługiwany, po prostu chodził po sklepie.

Dosłowne czytanie przepisu pozwoliłoby na taką interpretację, ale do Rozporządzenia Rady Ministrów (z dnia 21 grudnia 2020 r. "w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii", Dz.U. 2316), które wprowadziło te ograniczenia (w § 12), jest jeszcze uzasadnienie.

A w nim jest napisane, że intencją tego przepisu jest umożliwienie osobom w wieku 60+, które obawiają się o swoje zdrowie, komfortowego dokonania odpowiednich zakupów. Chodzi więc o to, aby osoby starsze czuły się komfortowo nie tylko przy kasie, gdzie są fizycznie obsługiwane, ale również w trakcie wybierania odpowiednich produktów w sklepie.

Dlatego obsługa sklepu miała rację.

Kiedy kończy się covidowa izolacja? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2021-01-05

Pani była na izolacji w szpitalu covidowym i pyta, czy po wyjściu nadaj obowiązuje ją izolacja.

W przypadku pacjenta przebywającego na izolacji w szpitalu covidowym o jej zakończeniu decyduje lekarz sprawujący opiekę nad pacjentem. Informacje dotyczące osoby spełniającej kryteria wypisu ze szpitala są jej przekazywane przez lekarza i zamieszczone w dokumentacji medycznej.

O tym, kiedy w myśl przepisów prawa następuje koniec izolacji mówi § 3a ust. 2 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 1 września 2020 r. („zmieniającego rozporządzenie w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego”).

W § 3a ust 2 określono, że zakończenie izolacji następuje po 3 dniach bez gorączki oraz bez objawów infekcji ze strony układu oddechowego, ale nie wcześniej niż po 13 dniach od dnia wystąpienia objawów w przypadku pacjenta z objawami klinicznymi w izolacji szpitalnej albo w izolatorium, chyba że lekarz sprawujący opiekę nad pacjentem przedłuży okres tej izolacji.

Warto zapoznać się także z przepisami Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 8 października 2020 r. „w sprawie standardu organizacyjnego opieki zdrowotnej nad pacjentem podejrzanym o zakażenie lub zakażonym wirusem SARS-CoV-2”. Postanowienia ogólne, określone w załączniku do rozporządzenia, definiują ten standard. Przewidziano tam, że pacjent u którego ustąpią przyczyny hospitalizacji, jest wypisywany do miejsca zamieszkania albo miejsca pobytu albo kierowany do izolacji, albo izolacji w warunkach domowych, albo do leczenia szpitalnego.

Z powyższego wynika, że wypisanie ze szpitala covidovego z powodu ustania przyczyny hospitalizacji nie musi oznaczać końca obowiązkowej izolacji i może być ona przez lekarza przedłużona i odbywana przez wskazaną osobę np. w warunkach domowych. W razie skierowania na izolację domową, po zalogowaniu się na Internetowe Konto Pacjenta będzie można zobaczyć alert i przewidziany czas tej izolacji.

stan na 5 stycznia 2021 r.

Jakie są zasady przemieszczenia się w Sylwestra - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-31

A zwłaszcza jakie są wyjątki od ograniczeń?

Trzeba zajrzeć do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. „w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2316), zmienionego następnie rozporządzeniem z dnia 27 grudnia 2020 r. (Dz.U.2020.2353)

Według stanu na 29 grudnia 2020 r., kiedy przygotowywaliśmy tę odpowiedź, sytuacja miała się tak:

Zgodnie z § 26 rozporządzenia, od dnia 31 grudnia 2020 r. od godz. 19:00 do dnia 1 stycznia 2021 r. do godz. 6:00 na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczanie się osób przebywających na tym obszarze jest możliwe wyłącznie w celu:

  1. wykonywania czynności służbowych lub zawodowych lub wykonywania działalności gospodarczej,
  2. zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego.

Zatem przemieszczanie się w od dnia 31 grudnia 2020 r. do dnia 1 stycznia 2021 r. w godzinach wskazanych powyżej, co do zasady nie jest dopuszczalne, chyba że następuje w celu wskazanym jako wyjątek (czynności służbowe, zawodowe, działalność gospodarcza, zaspokojenie niezbędnej potrzeby związanej z bieżącymi sprawami życia codziennego).

Interpretacja zwłaszcza tej ostatniej przesłanki może zależeć od konkretnych, indywidualnych okoliczności. Jedynie pomocniczo można tu przywołać interpretację sformułowania „niezbędna potrzeba bytowa”, na jaką wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia z dnia 11 sierpnia 2017 r., sygn. akt I OSK 2905/15, wiążąc niezaspokojenie tej potrzeby z zagrożeniem dla egzystencji danej osoby (por. także wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 28 maja 2013 r., sygn. akt III SA/Kr 1297/12).

Warto również dodać, że stanowisko Rzecznika zarówno wobec pierwotnych planów wprowadzenia całkowitego zakazu przemieszczania się w Noc Sylwestrową, jak i wobec obowiązujących obecnie ograniczeń można znaleźć na stronach:

Czy 15-latka może brać samodzielnie udział w wolontariacie - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-31

Pani, której córka ma 15 lat, pyta, czy córka może samodzielnie jeździć na wolontariat do schroniska dla zwierząt.

Na podstawie Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, które weszło w życie dnia 28 grudnia 2020 roku. Został wprowadzony zakaz przemieszczania się dzieci i młodzieży do ukończenia 16 roku życia:

§ 9. Do dnia 17 stycznia 2021 r. od poniedziałku do piątku, w godzinach 8.00–16.00, przemieszczanie się małoletnich do ukończenia 16. roku życia może się odbywać wyłącznie pod opieką osoby sprawującej władzę rodzicielską, opiekuna prawnego albo innej osoby dorosłej, chyba że przemieszczanie się ma na celu dotarcie do szkoły lub placówki oświatowej, lub miejsca przeprowadzania egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie lub egzaminu zawodowego, a w przypadku małoletnich realizujących praktyczną naukę zawodu – także do miejsca realizacji tej nauki, powrót z nich do miejsca zamieszkania albo odbywa się w ramach obozów szkoleniowych dla uczniów szkół mistrzostwa sportowego oraz uczniów oddziałów mistrzostwa sportowego, lub półkolonii.

Zatem dziecko, które ma 15 lat, nie może samodzielnie jeździć do schroniska nawet w takim celu jak wolontariat. Chyba, że córka będzie odwiedzała schronisko w weekendy albo poza godzinami obowiązującymi w przepisie tj. w dni powszechne po godzinie 16.00.

Podsumowując:

  • Wiek: Dzieci i młodzież do 16. roku życia
  • Kiedy: W godzinach 8:00-16:00 od poniedziałku do piątku dzieci i młodzież do 16. roku życia muszą przemieszczać się pod opieką rodzica lub opiekuna.

Wyjątki:

  • dotarcie do szkoły lub placówki oświatowej,
  • dotarcie do miejsca przeprowadzania egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie lub egzaminu zawodowego,
  • w przypadku małoletnich realizujących praktyczną naukę zawodu – dotarcie do miejsca realizacji tej nauki, powrót z nich do miejsca zamieszkania,
  • przemieszczanie się w ramach obozów szkoleniowych dla uczniów szkół mistrzostwa sportowego oraz uczniów oddziałów mistrzostwa sportowego,
  • przemieszczanie się w ramach półkolonii,
  • weekendy.

Przepisy obowiązują do dnia 17 stycznia 2021 r.

Godzina policyjna w sylwestra? Rzecznik Praw Obywatelskich wyjaśnia w SuperExpresie

Data: 2020-12-28

Rząd wprowadza dziś kolejne ograniczenia, w tym kolejne zakazy w związku z sylwestrem. Jest się czego bać? "Sytuacja jest o tyle inna, że w początkowych zapowiedziach rzeczywiście mieliśmy mieć do czynienia z niemal absolutną godziną policyjną, ale opublikowane tuż przed świętami rozporządzenie znacząco różni się od pierwotny zapowiedzi. Wracamy więc do regulacji z wiosennego lockdownu, które już wtedy budziły wątpliwości, czy istnieje dla tych ograniczeń podstawa prawna. Te wcześniejsze zapowiedzi brzmiały bardzo groźnie. Dziś mamy dość miękkie jednak próby ograniczenia gromadzenia się Polaków, by zmniejszyć ryzyko przenoszenia się koronawirusa"- mówi w rozmowie z "Super Expressem" Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich

„Super Express”: – Co się zmieniło?

– Jest wprawdzie zakaz opuszczania domów, ale z dwoma wyjątkami. Pierwszy to prowadzenie działalności gospodarczej lub wykonywana przez nas praca, drugi to realizacja niezbędnych potrzeb życiowych. Wracamy więc do regulacji z wiosennego lockdownu, które już wtedy budziły wątpliwości, czy istnieje dla tych ograniczeń podstawa prawna. Te wcześniejsze zapowiedzi brzmiały bardzo groźnie. Dziś mamy dość miękkie jednak próby ograniczenia gromadzenia się Polaków, by zmniejszyć ryzyko przenoszenia się koronawirusa. Zobaczymy, jak się do tego zastosują Polacy.

– A jak pan patrzy na ten rok z punktu widzenia praw obywatelskich?

– Oczywiście, było wiele wydarzeń, które stanowiły przekroczenie kolejnych granic dopuszczalności tego, co może się dziać w przestrzeni publicznej. W tym wszystkim jednak nie brakło nadziei, że odbudowuje się i sił nabiera społeczeństwo obywatelskie. W tych negatywnych wydarzeniach rodziły się rzeczy bardzo pozytywne w reakcji na nie.

Adam Bodnar dla Oko.press: Policja działa na polityczne polecenie. My musimy wyjaśnić wszystkie naruszenia

Data: 2020-12-25

Rzecznik Praw Obywatelskich opowiada w wywiadzie dla OKO.press o wątpliwościach dotyczących rządowych obostrzeń, o nadużyciach, których dopuszcza się policja i o tym, jak możemy dochodzić swoich praw w państwie zarządzanym w sposób niedemokratyczny.

Dominika Sitnicka, OKO.press: Znamy już najnowsze rozporządzenie rządu. W ostatnich dniach wszyscy skupiali się na „godzinie policyjnej” w Sylwestra i zakazie przemieszczania się. A jak wygląda z prawnego punktu widzenia kwestia Świąt? Czy regulacje dotyczące pięciu osób są tak samo wątpliwe konstytucyjnie jak zakazy przemieszczania się?

Adam Bodnar, RPO: Większość z nas zdaje sobie sprawę, że to przepisy raczej instrukcyjne niż takie, które można będzie wyegzekwować. Mają one wprawdzie podstawę w postaci ustawy z 2008 roku o zapobieganiu chorobom zakaźnym, ale poważniejsza kwestia, to w jaki sposób doprowadzić do ich rzeczywistej egzekucji. Czy policja będzie wchodziła do naszych domów i to sprawdzała?

Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji, udzielił wywiadu, w którym zapowiedział, że nie będzie szczególnej akcji zorganizowanej, ale „będziemy zwyczajnie reagować, jak na inne zgłoszenia, czy z własnej inicjatywy”. Rozumiem, że ktoś może zgłosić, że w naszym mieszkaniu podczas świątecznego śniadania jest 10 osób i policja wejdzie i da nam mandat albo wniosek do SANEPID-u o nałożenie kary administracyjnej.

Istnieje niebezpieczeństwo, że pojawią się przypadki osób, które w ten sposób powiadomią organy władzy. A wiemy dobrze, że w Polsce jest trochę konfliktów sąsiedzkich. Jesteśmy społeczeństwem, które potrafi budować bardzo napięte relacje sąsiedzkie. Ale jeśli policja rzeczywiście do nas przyjdzie, to przecież nie będzie robiła przeszukania domu, bo nie ma w tej sytuacji ku temu podstaw.

Czyli nie mogłaby wejść do naszego mieszkania?

A na jakiej podstawie miałaby wejść? W wyniku egzekwowania przepisu rozporządzenia określającego maksymalną liczbę osób, które mogą przebywać w domu? To mi przypomina sprawę, którą zajmowaliśmy się na początku mojej kadencji w 2016 roku. Władze chciały dokonywać sprawdzania, czy mamy w domu telewizor albo radio. Mieli to sprawdzać pracownicy Poczty Polskiej. Oprotestowaliśmy ten pomysł i się z tego wycofano.

Tutaj wprawdzie mamy do czynienia z policjantem, ale mamy dość mocne gwarancje nietykalności miru domowego i nie wydaje mi się, żeby tutaj to rozporządzenie dawało taką podstawę do takiej interwencji. Do tego musiałaby być stworzona odpowiednia procedura. Wprowadzenie jej wymagałoby uregulowania na poziomie ustawowym, a nie przypominam sobie przepisu w ustawie o chorobach zakaźnych, który by na to pozwalał. Mir domowy to poważna gwarancja konstytucyjna i tylko w wyjątkowych sytuacjach można zakłócać nasz spokój domowy i wkraczać na teren domu czy mieszkania – np. na podstawie nakazu sądowego (w trybie kodeksu postępowania karnego) czy w przypadku zgłoszenia przypadków przemocy domowej.

To akt bezprawia legislacyjnego. Adam Bodnar do MZ o rozporządzeniu rządu z 21 grudnia

Data: 2020-12-23
  • To akt bezprawia legislacyjnego – tak Rzecznik Praw Obywatelskich określa rozporządzenie rządu o całkowitym ograniczeniu konstytucyjnej wolności przemieszczania się bez właściwej podstawy ustawowej
  • Nakaz pobytu w domu dla wszystkich - niezależnie od stanu zdrowia, sytuacji rodzinnej i życiowej - idzie zbyt daleko
  • Takie decyzje rządu mogą być niezrozumiałe dla obywateli. Po wielu miesiącach obostrzeń potrafią oni bowiem przemieszczać się z zachowaniem środków bezpieczeństwa
  • Transmisja wirusa na zewnątrz jest zaś dużo rzadsza niż w pomieszczeniach zamkniętych
  • RPO przekazał swoje formalne stanowisko Ministrowi Zdrowia i oczekuje odpowiedzi

Ludzie skarżą się Rzecznikowi na obostrzenia tzw. kwarantanny narodowej od 28 grudnia 2020 r. Szczególne wątpliwości budzi całkowity zakaz wychodzenia z domu d godz. 19.00 w Sylwestra do godz. 6.00  w Nowy Rok.

Rządowe rozporządzenie z 21 grudnia 2020 r. (opublikowane w nocy z 21 na 22 grudnia) pozwala tylko na wychodzenie z domu w celach służbowych lub zawodowych albo działalności gospodarczej i zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego.

RPO zgadza się z obywatelami

Uwagi obywateli wpisują się w formułowane od początku pandemii zastrzeżenia RPO co do sposobu wprowadzania ograniczeń w przemieszczaniu się. Adam Bodnar wielokrotnie zwracał uwagę, że przepisy ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi pozwalają jedynie na czasowe ograniczenia SPOSOBU przemieszczania. Nie mogą być one natomiast podstawą do wprowadzenia całkowitego ZAKAZU poruszania się.

Konstytucja gwarantuje bowiem wolność poruszania się (art. 52 Konstytucji), a taką wolność można ograniczyć w czasie  stanu nadzwyczajnego, którego jednak nie zdecydowano się wprowadzić. Zgodnie z wyrażoną w art. 7 Konstytucji zasadą legalizmu organy publiczne zobowiązane są do działania w granicach prawa. Całkowite ograniczenie konstytucyjnej wolności przemieszczania się bez właściwej podstawy ustawowej (§26 rozporządzenia Rady Ministrów z 21 grudnia 2020 r.) należy więc uznać za akt bezprawia legislacyjnego.

Rzecznik ostatnio sygnalizował ten problem w kontekście zakazu poruszania się dla osób powyżej 70. roku życia w wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów z 26 października 2020 r.  Premier przekazał je Ministrowi Zdrowia, ale ten do dziś nie przygotował odpowiedzi. A brak stanowiska co do sposobu ograniczania konstytucyjnych praw i wolności może obniżać społeczne zaufanie do wprowadzanych zakazów i nakazów.

Decyzje rządu mogą być niezrozumiałe

RPO zwraca uwagę, że narodowa kwarantanna zostaje wprowadzona na podstawie innych kryteriów niż te zapowiadane wcześniej przez premiera - choćby podczas konferencji prasowej 4 listopada 2020 r. - oraz w  sytuacji, gdy liczba oficjalnie odnotowywanych nowych zakażeń koronawirusem jest mniejsza niż miesiąc temu. Wobec tego decyzje rządu w tym zakresie mogą być niezrozumiałe dla obywateli.

Negatywnie należy również ocenić fakt, że ogłoszeniu planowanych ograniczeń nie towarzyszyło ogłoszenie w Dzienniku Ustaw odpowiednich aktów prawnych. Stosowne rozporządzenie Rady Ministrów z 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii opublikowano dopiero po paru dniach od konferencji prasowej.

Taka sytuacja powoduje stan niepewności prawnej i otwiera pole do spekulacji co do zakresu zakazów i nakazów.

Obywatele we wnioskach do RPO  formułują wiele wątpliwości co do dopuszczalności konkretnych zachowań, np. podróży powrotnych do domu w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia. Takie wątpliwości dyskutowane są również w mediach. Świadczy to, że obywatele mają realny problem z układaniem swoich planów życiowych w związku z zapowiedzianymi ograniczeniami. Tym samym naruszona zostaje zasada zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa (art. 2 Konstytucji).

Zrozumiałe jest dążenie do zminimalizowania społecznych kontaktów 31 grudnia 2020 r., który jest tradycyjnym dniem spotkań i imprez okolicznościowych.  Uzasadnione są więc ograniczenia dotyczące liczby osób mogących się spotykać.

Nakazywanie przebywania w domach wszystkim obywatelom - niezależnie od ich stanu zdrowia, miejsca zamieszkania i sytuacji rodzinnej i życiowej - jest jednak środkiem zbyt daleko idącym. Ustawa o chorobach zakaźnych przewiduje izolację w warunkach domowych osób chorych i kwarantannę osób narażonych na zarażenie. Nie reguluje ona natomiast przymusowej izolacji osób zdrowych. Po miesiącach obowiązywania obostrzeń sanitarnych obywatele potrafią się bowiem przemieszczać z zachowaniem środków bezpieczeństwa.

A badania wskazują, że transmisja wirusa na zewnątrz jest dużo rzadsza niż w pomieszczeniach zamkniętych. Czasowe zawężenie całkowitego zakazu poruszania się sugeruje, że ma ono na celu wymuszenie przestrzegania zakazu organizowania spotkań. Należy postawić więc pytanie, czy takie rozwiązanie, w sposób najdalej idący ingerujące w konstytucyjną wolność przemieszczania się, jest konieczne i czy spełnia ono wymogi zasady proporcjonalności.

Ograniczenia wobec najmłodszych

RPO ponawia też swe wątpliwości dotyczące zakazu przemieszczania się osób poniżej 16. roku życia bez opieki rodzica lub prawnego opiekuna od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-16:00, który należy ocenić jako nieżyciowy.

Szczególnie wątpliwe wydaje się utrzymywanie tego obowiązku podczas  ferii zimowych, kiedy to uczniowie nie będą realizowali zadań wynikających z obowiązku szkolnego. Obostrzenie to utrudnia osobom niepełnoletnim samodzielne załatwianie spraw życiowych, takich jak np. zakupy i może mieć negatywny wpływ na ich dobrostan psychiczny, który również powinien by uwzględniany w strategiach ochrony zdrowia obywateli.

Adam Bodnar zwrócił się do Ministra Zdrowia o możliwie szybkie zajęcie stanowiska.

Odpowiedź Ministra Zdrowia (aktualizacja z 21 stycznia 2021 r.)

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2316, z późn. zm.) nie wprowadziło w dniach: 31 grudnia 2020 r. - 1 stycznia 2021 r. zakazu przemieszczenia się, a wyłącznie ograniczenie w tym zakresie. Zgodnie z przepisem § 26 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii od dnia 31 grudnia 2020 r. od godz. 19.00 do dnia 1 stycznia 2021 r. do godz. 6.00 na obszarze  Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczanie się osób przebywających na tym obszarze było możliwe wyłącznie w celu:

1) wykonywania czynności służbowych lub zawodowych lub wykonywania działalności gospodarczej;

2) zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego.

Zatem nie był to bezwzględny zakaz przemieszczana się, a regulacja, która ograniczała cele w jakich można się przemieszczać w określonym w rozporządzeniu okresie czasu. Ww. rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 r. zostało wydane na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1–6 i 8–13 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2020 r. poz. 1845, z późn. zm.). Zgodnie z przepisami ww. ustawy, rozporządzenie to m.in. może określać nakaz lub zakaz przebywania w określonych miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach oraz zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności.

Czasowe ograniczenie przemieszczania się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej jest immanentnie związane z nakazem pozostawania w miejscu zamieszkania lub pobytu na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej. Opuszczenie zamieszkania lub pobytu na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej w okresie od dnia 31 grudnia 2020 r. od godz. 19.00 do dnia 1 stycznia 2021 r. do godz. 6.00 było możliwe tylko i wyłącznie w określonych w rozporządzeniu sytuacjach, co czyniło zadość wytycznej do wydania ww. rozporządzenia zawartej w art. 46a ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, gdyż obecny stan epidemii ma taki charakter i rozmiary, którego zwalczenie przekracza możliwości lokalne, a wymaga podejmowania działań na poziomie centralnym, w tym wprowadzania ograniczeń na poziomie ogólnym, nawet takich, które mogą dotyczyć ogółu społeczeństwa. Nie ulega także wątpliwości, że w ww. dniach i godzinach mogłoby następować gromadzenie się ludności w związku z zabawami sylwestrowymi oraz obchodami Nowego Roku.

Tym samym czasowe ograniczenie przemieszczania się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej było związane z zakazem organizowania innych zgromadzeń ludności. Wobec powyższego kwestionowana przez Pana regulacja zawiera się w zakresie upoważnienia ustawowego, a tym samym jest zgodna z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP, a materia kwestionowanego rozporządzenia jest nieodłącznie związana z ustawą oraz zwalczaniem epidemii COVID-19. Jednocześnie nie ulega żadnej wątpliwości, że zgodnie z art. 87 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, źródłami powszechnie  obowiązującego prawa w Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. ww. ustawa i rozporządzenie.

Odnosząc się natomiast od rekomendacji zawartych z Pana wystąpieniu z dnia 26 października 2020 r., znak BPRM.2326.8.81.2020.DS, które zostało skierowane do Prezesa Rady Ministrów i przekazane z upoważnienia Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do Ministra Zdrowia w dniu 28 października 2020 r., z uwagi na treść i charakter tych rekomendacji (wymagają one m.in. zmian ustawowych), są one przedmiotem dalszej analizy na poziomie Rady Ministrów, gdyż to ona jest organem wydającym rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii oraz posiada inicjatywę ustawodawczą - odpisał minister Adam Niedzielski. 

VII.565.498.2020

Koronawirus. Kary pieniężne sanepidu, wyjazd w Bieszczady na Nowy Rok - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-23

Syna wiosną ukarano 5000 zł grzywny za nieprzestrzeganie nakazów/zakazów. Teraz  przyszło pismo z sanepidu o  informacje o jego sytuacji rodzinnej i finansowej. Pani pyta, co ma odpowiedzieć?

Pytanie sformułowane dość ogólnie, brak szczegółów  o stanie faktycznym i prawnym sprawy.

Art.189d Kodeksu postępowania administracyjnego określa dyrektywy wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej. I tak, organ administracji publicznej bierze pod uwagę:

  1. wagę i okoliczności naruszenia prawa, w szczególności potrzebę ochrony życia lub zdrowia, ochrony mienia w znacznych rozmiarach lub ochrony ważnego interesu społecznego lub wyjątkowo ważnego interesu strony oraz czas trwania tego naruszenia,
  1. częstotliwość niedopełnienia w przeszłości obowiązku albo naruszenia zakazu tego samego rodzaju co niedopełnienie obowiązku albo naruszenie zakazu, w następstwie którego ma być nałożona kara,
  1. uprzednie ukaranie za to samo zachowanie za przestępstwo, przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe,
  1. stopień przyczynienia się strony, na którą jest nakładana administracyjna kara pieniężna, do powstania naruszenia prawa,
  1. działania podjęte przez stronę dobrowolnie w celu uniknięcia skutków naruszenia prawa,
  1. wysokość korzyści, którą strona osiągnęła, lub straty, której uniknęła,
  1. w przypadku osoby fizycznej – warunki osobiste strony, na którą administracyjna kara pieniężna jest nakładana.

A osoba ukarana może ubiegać się o zastosowanie ulg w wykonaniu administracyjnej kary pieniężnej. Zgodnie z art.189k kpa organ administracji publicznej, który nałożył karę, na wniosek strony, w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem publicznym lub ważnym interesem strony, może udzielić ulg w wykonaniu administracyjnej kary pieniężnej przez:

  1. odroczenie wykonania kary lub rozłożenie jej na raty,
  2. odroczenie zaległej kary lub rozłożenie jej na raty,
  3. umorzenie kary w całości lub części,
  4. umorzenie odsetek w całości lub w części.

Przy składaniu wniosku o taką ulgę warto powołać się na warunki osobiste, tj. sytuację rodzinną, socjalną, środowiskową, zawodową, a także źródło utrzymania, warunki materialne, możliwości zarobkowe.

Jeśli waga naruszenia jest znikoma, a strona zaprzestała naruszania prawa, organ może odstąpić od nałożenia kary i poprzestać na pouczeniu (art.189f Kpa).

Stan prawny na 21 grudnia 2020 r.

Pan pyta, czy jeśli wyjedzie ze znajomymi (w sumie 7 osób) na Nowy Rok w Bieszczady, gdzie wynajął domek, to policja ma prawo ich skontrolować i ukarać mandatem?

Nowo uchwalone rozporządzenie, regulujące ograniczenia związane z wystąpieniem na terenie Polski pandemii, wprowadza szereg zakazów, które mogą wpłynąć na organizację sylwestrowych planów – przede wszystkim zakaz przemieszczania się w noc sylwestrową oraz zakaz organizacji zgromadzeń i innych imprez.

Wprowadzony przez § 26 Rozporządzenia zakaz przemieszczania będzie obowiązywać od 31 grudnia 2020 r. od godz. 19.00 do 1 stycznia 2021 r. do godz. 6.00. Zakaz nie obejmie osób przemieszczających się w celach zarobkowych ani dotyczących niezbędnych potrzeb życia codziennego (np. do apteki).

Zarówno w rozporządzeniu, jak i innych aktach prawnych brak definicji legalnej terminu „przemieszczanie się”. Biorąc jednak pod uwagę względy systemowe oraz funkcjonalne, wydaje się, że termin ten należy rozumieć jako opuszczanie miejsca pobytu, wychodzenie „na zewnątrz”. Pozostawanie wewnątrz tymczasowo wynajętego budynku lub lokalu powinno być zatem prawnie bezpieczne.

Należy jednak pamiętać o obowiązującym zakazie świadczenia usług hotelarskich, obejmującym także regularnie wynajmowane domki letniskowe – może to bowiem skutkować sytuacją, w której przedsiębiorca odmówi świadczenia usługi, zostawiając klienta w obcym sobie miejscu tuż przed tzw. godziną policyjną. Przy korzystaniu z usług hotelarskich przy organizacji imprez sylwestrowych należy więc zachować szczególną ostrożność.

Nowy § 28 ust. 11 pkt. 2 Rozporządzenia zakazuje (nie tylko w noc sylwestrową) organizowania imprez i spotkań wszelkiego typu. Wyjątek jest tu przewidziany m.in. dla imprez małych (nie więcej niż 5 osób, nie licząc domowników organizatora), które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu organizatora.

Złamanie tych zakazów może oznaczać postępowanie o wykroczenie z art. 116 §1a Kodeksu wykroczeń, a w konsekwencji grzywnę do 1000 zł. Nie sposób wykluczyć ponadto nałożenia kary administracyjnej, w przypadku gdyby o organizacji nielegalnej imprezy dowiedział się sanepid.

Całość powyżej opisanej regulacji budzi poważne wątpliwości co do zgodności z obowiązującym prawem wyższego rzędu, w tym z Konstytucją. Poniżej wystąpienie RPO w tej sprawie:

Podstawa prawna:

Rozporządzenie Rady Ministrów z 21 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 2316).

Art. 116 §1a ustawy z 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 821 z późn. zm.).

Art. 96 §1bd ustawy z 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 729 z późn. zm.).

Stan prawny na 21 grudnia 2020 r.

Adam Bodnar: zakaz poruszania się w noc sylwestrową byłby bezprawny

Data: 2020-12-21
  • Całkowity zakaz przemieszczania się w noc sylwestrową byłby bezprawny
  • Obecnie zgodne z prawem możliwe jest bowiem tylko wprowadzenie określonego sposobu poruszania się, czyli np. z zachowaniem dystansu  
  • Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich ma nadzieję, że rząd nie zakaże poruszania się w noc sylwestrową 

RPO Adam Bodnar mówił o tym  21 grudnia 2020 r. podczas konferencji prasowej w Biurze RPO; wydał też oświadczenie.

- Pozbawianie nas istoty praw obywatelskich na podstawie rozporządzeń nie powinno następować. Jeżeli rząd wymyśla nowe mechanizmy ograniczania naszych praw na wątłych podstawach prawnych, to moim obowiązkiem jest sformułowanie zastrzeżeń i wydanie odpowiedniego stanowiska - dodał.

Ewentualne wprowadzenie na mocy rozporządzenia zakazu przemieszczania się stanowi szczególnie rażące naruszenie Konstytucji, która zapewnia każdemu wolność poruszania się do terytorium RP oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu (art. 52 ust. 1 Konstytucji). Wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie, ale poza stanami nadzwyczajnymi korzystanie z niej nie może zostać zakazane (stanu nadzwyczajnego zaś nie wprowadzono).  

Podstawą nie może zaś być ustawa z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych. Nie upoważnia ona bowiem do uregulowania w rozporządzeniu zakazu przemieszczania się obywateli. Na jej mocy rząd może wyłącznie ograniczyć określony sposób przemieszczania się - ale nie zakazać go całkowicie.

Działania takie nie są podejmowane na podstawie i w granicach prawa, dlatego stanowią akty bezprawia legislacyjnego. Tymczasem organy władzy publicznej mogą działać wyłącznie na podstawie prawa i w jego granicach. By działania były legalne, należałoby np. zmienić odpowiednio ustawę z 2008 r.

A ukaranym obywatelom przysługuje prawo odwołania się do sądu, który może Konstytucję stosować bezpośrednio.

- Wprowadzenie rozwiązania, które polegałoby na zatrzymaniu wszystkich mieszkańców w domach w czasie nocy sylwestrowej byłoby bezprawne, ponieważ nie ma ku temu odpowiednich przepisów ustawowych, które by tego typu regulacje pozwalały wprowadzić - podkreślił RPO.

Nie wyobraża też sobie, aby policjanci w noc wigilijną chodzili po mieszkaniach i sprawdzali liczbę świętujących osób. Nie można zaś wykluczyć legitymowania na ulicy.

Adam Bodnar przypomniał, że 4 czerwca 2020 r. w piśmie do Prezesa Rady Ministrów przedstawił szczegółową analizę przepisów kolejnych rozporządzeń wprowadzających ograniczenia w korzystaniu z konstytucyjnych wolności i praw. Swe krytyczne uwagi  podtrzymał w kolejnym wystąpieniu z 26 października.

Rzecznik podkreśla, że wspiera rząd w walce z pandemią. Dopiero niedawno poprawnie uregulowano prawny obowiązek noszenia maseczek w miejscach publicznych. Ale już wcześniej RPO wskazywał, że - niezależnie od wątpliwości legislacyjnych -  jest to obowiązek moralny obywateli.

Jeżeli zaś chodzi o szczepienie na koronawirusa, Adam Bodnar zadeklarował, że chciałby się zaszczepić najszybciej , jak będzie to możliwe.

Oświadczenie RPO

W związku z zapowiedzianym wprowadzeniem w noc sylwestrową zakazu przemieszczania się (tzw. godzina policyjna) wykonując mandat konstytucyjnego organu stojącego na straży praw człowieka pragnę przypomnieć, że organy władzy publicznej mogą działać wyłącznie na podstawie prawa i w jego granicach.

Po wprowadzeniu w Polsce stanu epidemii nastąpiło ograniczenie szeregu podstawowych wolności lub praw człowieka. Wprowadzając te ograniczenia władza publiczna uznała jednak równocześnie, że zwalczając epidemię posługiwać się będzie w tym zakresie opisanymi szczegółowo w Konstytucji RP metodami właściwymi dla zwykłego funkcjonowania państwa i jego organów, bez potrzeby sięgania po rozwiązania właściwe dla konstytucyjnych stanów nadzwyczajnych. W związku z tym z całą mocą należy podkreślić, że postępując w zgodzie z Konstytucją władza publiczna nie może wprowadzić zakazu korzystania z konstytucyjnych wolności lub praw nawet, jeśli zakaz ten w sposób efektywny przyczynia się do zwalczania epidemii. Polska Konstytucja poza stanami nadzwyczajnymi wyklucza bowiem wkroczenie przez władzę publiczną (w tym nawet przez władzę ustawodawczą) w istotę konstytucyjnych wolności i praw (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP).

Wprowadzenie przepisem rozporządzenia zakazu przemieszczania się stanowi szczególnie rażące naruszenie Konstytucji, która zapewnia każdemu wolność poruszania się do terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu (art. 52 ust. 1 Konstytucji RP). Wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie (art. 52 ust. 3 Konstytucji RP), ale poza stanami nadzwyczajnymi korzystanie z niej nie może zostać zakazane. Dlatego też ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2020 r. poz. 1845 ze zm.) stanowiąca podstawę dla wydawanych kolejnych rozporządzeń Rady Ministrów określających ograniczenia, nakazy i zakazy w związku ze stanem epidemii, respektując te postanowienia Konstytucji, nie zawiera upoważnienia do uregulowania w rozporządzeniu zakazu przemieszczania się.

Zawarte w tej ustawie upoważnienia uprawniają Radę Ministrów (art. 46a i art. 46b ustawy) wyłącznie do wprowadzenia: czasowego ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się oraz nakazu określonego sposobu przemieszczania się. Stąd też wszelkie działania legislacyjne wykraczające poza ten zakres, a więc wprowadzające zakaz przemieszczania się, a nie ograniczenie sposobu przemieszczania się, są działaniami podejmowanymi poza granicami upoważnienia ustawowego i bezpośrednio godzą w konstytucyjną wolność poruszania się po terytorium Polski oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu. Działania takie nie są podejmowane na podstawie i w granicach prawa, w związku z tym stanowią akty bezprawia legislacyjnego.

Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie z dnia 4 czerwca 2020 r. skierowanym do Prezesa Rady Ministrów (sygn. RPO VII.565.461.2020) przedstawił szczegółową analizę przepisów kolejnych rozporządzeń Ministra Zdrowia oraz Rady Ministrów wprowadzających ograniczenia w korzystaniu z konstytucyjnych wolności lub praw. Zawarte w tym wystąpieniu krytyczne uwagi, podtrzymane następnie w kolejnym wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów z dnia 26 października 2020 r. (sygn. RPO V.7018.910.2020) dotyczące naruszenia przez legislację epidemiczną konstytucyjnych wolności poruszania się, wolności uzewnętrzniania religii, wolności osobistej, wolności zgromadzeń, wolności działalności gospodarczej, oraz autonomii informacyjnej jednostki w pełni zachowują aktualność.

Koronawirus. Izolacja, kary pieniężne za brak maseczki, zasiłki - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-21

Pani przechodziła Covid, skończyła izolację, ale jej małe dziecko jeszcze 7 dni ma przebywać na kwarantannie. Pani pyta czy jakby chciała pójść na zakupy, to, czy może poprosić o opiekę nad dzieckiem swojego ojca, który przechodził Covid miesiąc temu. Czy ma znaczenie, że jest ozdrowieńcem? Czy taki kontakt jest dozwolony? Czy będzie podlegać kwarantannie po takiej styczności?

Odpowiedzi na przedstawione zagadnienie należy poszukiwać w oparciu o regulacje poniższych aktów prawnych (stan na 17 grudnia 2020 r.):

  • ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz.U.2020.1845 ze zm.), dalej jako „Ustawa o chorobach zakaźnych”,
  • rozporządzenia Ministra Zdrowia z 6 kwietnia 2020 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego (Dz.U.2020.607 ze zm.), dalej jako „Rozp.MZ”,
  • rozporządzenia Rady Ministrów z 1 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.2132), dalej jako „Rozp.RM”.

Zasadniczo osoby, które były narażone na chorobę zakaźną lub pozostawały w styczności ze źródłem biologicznego czynnika chorobotwórczego, a nie wykazują objawów chorobowych, podlegają obowiązkowej kwarantannie lub nadzorowi epidemiologicznemu, jeżeli tak postanowią organy inspekcji sanitarnej przez okres nie dłuższy niż 21 dni, licząc od dnia następującego po ostatnim dniu odpowiednio narażenia albo styczności. Obowiązkowa kwarantanna lub nadzór epidemiologiczny mogą być stosowane wobec tej samej osoby więcej niż raz, do czasu stwierdzenia braku zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzkiego. Ponadto, osoba będąca na kwarantannie lub izolacji domowej nie może opuszczać miejsca, w których odbywa odpowiednio kwarantannę lub izolację domową chyba, że odpowiednio dana osoba wymaga hospitalizacji albo organ inspekcji sanitarnej postanowi inaczej. 

W przypadku osoby zamieszkującej lub prowadzącej wspólne gospodarstwo domowe z osobą, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2, i która została poddana z tej przyczyny izolacji w warunkach domowych, okres obowiązkowej kwarantanny ulega zakończeniu po upływie 7 dni od dnia zakończenia tej izolacji. Państwowy powiatowy inspektor sanitarny w uzasadnionych przypadkach decyduje o skróceniu albo zwolnieniu z obowiązku odbycia obowiązkowej kwarantanny.

Po raz pierwszy regulacje odnoszące się do osób, które są ozdrowieńcami i które zostały już poddane izolacji z powodu zarażenia COVID-19 wprowadzono w rozporządzeniu Rady Ministrów z 23 października 2020 r., zmieniającym rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.1871). Powyższym rozporządzeniem dodano przepis, który stanowił, że obowiązku odbycia kwarantanny, o której mowa w art. 34 ust. 2 Ustawy o chorobach zakaźnych, nie stosuje się wobec osoby, która zakończyła hospitalizację, odbywanie izolacji lub izolacji w warunkach domowych, z powodu stwierdzenia zakażenia wirusem SARS-CoV-2.

W uzasadnieniu projektu rozporządzenia wyjaśniono, iż „mając na względzie niskie prawdopodobieństwa, że osoby, które były chore na chorobę COVID-19 i wyzdrowiały, ponownie zachorują na tę chorobę, projekt przewiduje, że obowiązku odbycia kwarantanny, o której mowa w art. 34 ust. 2 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, nie stosuje się wobec osoby, która zakończyła hospitalizację, odbywanie izolacji lub izolacji w warunkach domowych, z powodu stwierdzenia zakażenia wirusem SARS-CoV-2”. Dodano również, że „zasadne jest zatem wprowadzenie rozwiązania, według którego osoba kończąca izolację (a więc posiadająca odporność na wirusa SARS-CoV-2) nie będzie musiała być obejmowana kwarantanną wskutek zamieszkiwania lub wspólnego gospodarowania z osobami, które miały kontakt z osobą zakażoną wirusem SARS-CoV-2”.

Obecnie stosowna regulacja znajduje się w § 8 Rozp.RM, który przewiduje, iż obowiązku odbycia kwarantanny, o której mowa w art. 34 ust. 2 Ustawy o chorobach zakaźnych, nie stosuje się wobec osoby, która zakończyła hospitalizację, odbywanie izolacji lub izolacji w warunkach domowych, z powodu stwierdzenia zakażenia wirusem SARS-CoV-2.

Biorąc zatem pod uwagę, że dziecko objęte kwarantanną nie może opuszczać miejsca jej odbywania, można rozważyć powierzenie opieki nad małoletnim dziadkowi, który sprawowałby ją w miejscu przebywania dziecka. Jeżeli dziadek jest ozdrowieńcem i przebył już chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2 (pozostawał z tego powodu w izolacji lub hospitalizacji), wówczas nie będzie zobowiązany do ponownego odbywania kwarantanny z powodu narażenia na zakażenie lub kontaktu z osobą na kwarantannie. Warto w takiej sytuacji mieć potwierdzenie odbycia izolacji (np. wydruk z portalu pacjenta) lub inne dokumenty (np. wypis ze szpitala), wskazujące na przebycie choroby oraz zakończoną izolację lub hospitalizację.

Czy Sanepid może ukarać obywatela karą administracyjną za niezakrycie ust i nosa w miejscu publicznym?

W obiegu medialnym pojawiają się dwa niewykluczające się wzajemnie sposoby ukarania za nieprzestrzegania nakazu zasłaniania nosa i ust w przestrzeni publicznej, trzeba mieć jednak na uwadze, że obecnie tylko jeden z nich nie budzi prawnych kontrowersji pod kątem istnienia dla niego podstawy prawnej.

Możliwość nałożenia w decyzji administracyjnej przez powiatowego państwowego inspektora sanitarnego administracyjnej kary pieniężnej za nieprzestrzeganie zakazów, nakazów i ograniczeń epidemicznych znajduje podstawę ustawową w art. 48a ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Na podstawie tego przepisu powiatowy sanepid może wymierzyć w drodze decyzji administracyjnej karę za nieprzestrzeganie ustanowionych na podstawie m.in. art. 46b nakazów, zakazów lub ograniczeń w rozporządzeniach Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Jednakże art. 48a ww. ustawy odnosząc się do większości wymienionych nakazów w art. 46b tej ustawy nie odwołuje się literalnie w swoim zakresie do punktu 13 art. 46b, który wszedł w życie 29 listopada 2020 r. i stanowi właśnie o nakazie zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu.

Zatem okazuje się, że sama ustawa w swojej literalnej treści nie daje podstawy dla wymierzania administracyjnej kary pieniężnej za naruszenie nakazu zakrywania ust i nosa. Oznacza to, że organ administracyjny, jakim jest powiatowy państwowy inspektor sanitarny, nie powinien wydawać decyzji o wymierzeniu administracyjnej kary pieniężnej za nieprzestrzeganie nakazu zakrywania nosa i ust, gdyż nie sposób wskazać dla takiej decyzji administracyjnej ustawowej podstawy prawnej. Gdyby jednak organ administracji wydał taką decyzję, ukarana strona (po odwołaniu do organu II instamcji) ma prawo do zaskarżania jej do sądu administracyjnego.

Inna sytuacja zachodzi w przypadku ukarania mandatem karnym przez Policję za wykroczenie z art. 116 Kodeksu wykroczeń. Od 29 listopada 2020 r. art. 116 Kw brzmi:

§  1. Kto, wiedząc o tym, że:

1)  jest chory na gruźlicę, chorobę weneryczną lub inną chorobę zakaźną albo podejrzany o tę chorobę,

2)  styka się z chorym na chorobę określoną w pkt 1 lub z podejrzanym o to, że jest chory na gruźlicę lub inną chorobę zakaźną,

3) jest nosicielem choroby określonej w pkt 1 lub podejrzanym o nosicielstwo

- nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi lub w przepisach o Państwowej Inspekcji Sanitarnej albo nie przestrzega decyzji wydanych na podstawie tych przepisów przez organy inspekcji sanitarnej, podlega karze grzywny albo karze nagany.

§ 1a. Kto nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, podlega karze grzywny albo karze nagany.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto, sprawując pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną, nie dopełnia obowiązku spowodowania, aby osoba ta zastosowała się do określonych w § 1 i 1a zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków albo decyzji.

Powyższy przepis stanowi już obecnie ustawową podstawę dla wystawienia mandatu karnego w przypadku nieprzestrzegania nakazu zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej.

Pan nie płacił za prąd. Pyta, czy już mu mogą odciąć dopływ energii?

Niestety już tak. Ustawą z 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach...(Dz.U. 2020.568) wprowadzono art. 6g do ustawy prawo energetyczne, który regulował tę kwestię w ten sposób, że przepisów art. 6a ust. 3 oraz art. 6b ust. 1 pkt 2 i ust. 2 i 3 (mówiące o możliwości wstrzymania dostaw prądu z powodu zaległości) tejże ustawy nie stosuje się w czasie stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii. Jednak nowelizacją z 19 czerwca 2020 r. (Dz.U.2020.1086) zmieniono brzmienie tego przepisu, który obecnie brzmi następująco:

Przepisów art. 6a ust. 3 oraz art. 6b ust. 1 pkt 2 i ust. 2 i 3, w zakresie możliwości wstrzymania dostarczania paliw gazowych lub energii, nie stosuje się do odbiorców paliw gazowych, energii lub ciepła w gospodarstwach domowych oraz podmiotów, dla których ustanowiono ograniczenia funkcjonowania lub czasowe ograniczenia zakresu działalności na podstawie przepisów wydanych na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239, z późn. zm.) w ciągu 6 miesięcy od dnia ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.

A ponieważ stan zagrożenia epidemicznego wprowadzono 14 marca 2020 r., to „okres ochronny” skończył się 14 września 2020 r.

Pani jest salową w szpitalu, miesiąc temu chorowała na Covid razem z niektórymi pielęgniarkami, pielęgniarki dostają teraz wyrównania zasiłku chorobowego, a kadrowa w szpitalu powiedziała, że salowym się nie należy.

Zasiłek chorobowy na preferencyjnych zasadach (w wysokości 100%) jest przewidziany dla ubezpieczonych zatrudnionych w podmiotach leczniczych, których niezdolność do pracy, kwarantanna, izolacja lub izolacja w warunkach domowych jest związana z wykonywaniem obowiązków służbowych wynikających z pozostawania w styczności z osobami chorymi z powodu COVID-19. Przysługuje on osobom objętym ubezpieczeniem chorobowym zarówno obowiązkowo jak i dobrowolnie.

Reguluje to art. 4g dodany do ustawy z 2 marca o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych przez art. 20 pkt 2 ustawy z dnia 28 października 2020 r. (Dz.U.2020.2112). Zmienił on wskazaną ustawę z dniem 5 września 2020 r., dając możliwość przeliczenia podstawy otrzymanego już świadczenia, co następuje na wniosek ubezpieczonego. Art. 4g przewiduje, że w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ubezpieczonemu zatrudnionemu w podmiocie leczniczym, w okresie podlegania obowiązkowej kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych, o których mowa w przepisach wskazanej wyżej ustawy, w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym oraz w czasie niezdolności do pracy z powodu COVID-19 powstałej w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym przysługuje zasiłek chorobowy, którego miesięczny wymiar wynosi 100% podstawy wymiaru zasiłku obliczonej na podstawie przepisów ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.

Jednakże, aby taka sytuacja nastąpiła, niezbędne jest oświadczenie ubezpieczonego przekazane płatnikowi składek o tym, że niezdolność do pracy jest spowodowana COVID-19. Następnie weryfikuje to płatnik (który jest podmiotem leczniczym) i stwierdza, że niezdolność do pracy ubezpieczonego powstała w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym.

Szczegółowa informacja o tym, jakie dokumenty są potrzebne do wypłaty pracownikowi lub zleceniobiorcy zasiłku chorobowego w wysokości 100%  jest dostępna tu:

Stan prawny na 18 grudnia 2020 r.

Pani ma opiekunkę do dziecka zatrudnioną legalnie, która jest chora na Covid -19. Pyta, czy jest ona uprawniona do otrzymania zasiłku opiekuńczego?

Zgodnie z art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (ustawa zasiłkowa) zasiłek opiekuńczy przysługuje ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem w wieku do ukończenia 8 lat w przypadku m. in. nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły, do których dziecko uczęszcza, a także w przypadku choroby niani, z którą rodzice mają zawartą umowę lub dziennego opiekuna sprawujących opiekę nad dzieckiem.

Przepisy ustawy „covidowej” (art. 4 ust. 1) przyznają rodzicom m. in. dzieci do lat 8  dodatkowy zasiłek opiekuńczy, gdy nastąpiła konieczność sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem z powodu zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki do której uczęszcza dziecko, gdy placówka jest otwarta, ale nie może zapewnić opieki z powodu ograniczonego funkcjonowania w czasie trwania epidemii albo w okresie niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19.

Tryb i zasady przyznania dodatkowego zasiłku opiekuńczego odpowiadają procedurze uzyskania zasiłku opiekuńczego, określonego w ustawie (ustawa zasiłkowa) i nie wlicza się go do limitu przyznawanego na zasadach ogólnych 60 dni zasiłku opiekuńczego w roku kalendarzowym.

Należy zauważyć, że za okres pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego na podstawie tzw. ustawy covidowej, zasiłek przyznawany na podstawie  art. 32 ust. 1 ustawy zasiłkowej (zasiłek o takim samym charakterze: z powodu konieczności sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem do lat 8) nie przysługuje.

Okres wypłaty dodatkowego zasiłku opiekuńczego został przedłużony do 24 grudnia 2020 r.

W celu uzyskania dodatkowego zasiłku opiekuńczego należy złożyć u swojego płatnika składek np. pracodawcy, zleceniodawcy oświadczenie o sprawowaniu opieki nad dzieckiem.

Stan prawny na 18 grudnia 2020 r.

Happeningi uliczne. Rzecznik zaniepokojony działaniami policji

Data: 2020-12-15
  • Happeningi uliczne czy spektakle wystawiane w oknach  chronione przez konstytucyjne zasady wolności wyrażania poglądów, pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, a także wolności zgromadzeń
  • Tymczasem mogą być uznawane za "wybryki zakłócające spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołujące zgorszenie w miejscu publicznym" - za co grozi areszt, ograniczenie wolności albo grzywna
  • Policja legitymuje bowiem ich organizatorów i uczestników; nachodzi także mieszkańców "szklanego domu" na stołecznym Żoliborzu, gdzie wystawiono inscenizację ”Dziadów”

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Komendanta Głównego Policji o podanie szczegółowej podstawy prawnej działań w tych sprawach.

Z doniesień mediów wynika, że policjanci podejmują działania wobec osób pokojowo manifestujących swoje poglądy poprzez ekspresję artystyczną czy happeningi uliczne. Media wskazują m.in. na:

  • legitymowanie osób, które z koksownikiem i w mundurach milicjantów PRL w pobliżu domu wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego zainscenizowały jego internowanie,
  • legitymowanie grupy osób, która na pl. Piłsudskiego chciała rozwinąć flagę Unii Europejskiej,
  • prowadzenie wywiadów z osobami mieszkającymi w budynku przy ul. Mickiewicza, w którym wystawiono inscenizacja „Dziadów” Adama Mickiewicza.

Czy to naprawdę "wybryk"?

Opisane sytuacje wskazują, że legitymowanie podejmowano w związku z podejrzeniem popełnienia wykroczenia z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń.  Według niego „kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”.

Sąd Najwyższy uznawał, że taki wybryk to zachowanie się, "jakiego wśród konkretnych okoliczności czasu, miejsca i otoczenia, ze względu na przyjęte zwyczajowo normy ludzkiego współżycia, nie należało się spodziewać; które wywołuje powszechne negatywne oceny społeczne i odczucia odrazy, gniewu, oburzenia”.

Według SN nie może zaś być uznany za taki wybryk czyn, "który nie tylko, iż nie koliduje w rażący sposób z obowiązującymi w określonym kontekście sytuacyjnym normami zachowania się, ale wręcz wzbudza, w odbiorze powszechnym – oceny akceptacji, choćby milczącej zgody, aprobaty, podziwu lub uznania”.

Happeningi - gdy zawodzą instytucjonalne formy komunikacji społecznej 

W tym kontekście RPO podkreśla, że publiczne wyrażanie poglądów  w różnych formach - także na ulicach i placach miast -  stanowi całkowicie akceptowaną i zwyczajowo dopuszczalną w cywilizowanych społeczeństwach formę dialogu społeczeństwa lub jego części z władzą. Chodzi zwłaszcza o sytuacje, gdy zawodzą instytucjonalne formy komunikacji społecznej - realizowane np. przez przedstawicieli społeczeństwa w parlamencie.

U podstaw takich wydarzeń leży nie tylko interes jednostek, ale również interes ogólnospołeczny. W ten sposób gwarantowany jest bowiem podstawowy dla demokracji mechanizm konfrontacji różnych poglądów i idei - także tych poglądów i idei, które nie są wygodne i przyjemne dla władzy, czy których władza nie podziela.

Taka formuła publicznych wypowiedzi, która  nie spotyka się z neutralnością ze strony policji, uzupełnia mechanizm przedstawicielski. Zapobiega powstawaniu takich napięć w społeczeństwie, wynikających z przerwania komunikacji społecznej, które mogłyby zagrozić demokracji.

Z całą pewnością tego typu wypowiedzi nie mogą być zatem traktowane jako wybryk w rozumieniu art. 51 § 1 Kw. 

Swoboda wypowiedzi dotyczy nie tylko treści, ale i formy

Zarówno organizatorzy happeningów i  spektaklu teatralnego, jak i ich uczestnicy, korzystają z konstytucyjnie chronionej wolności wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, a także konstytucyjnej wolności zgromadzeń. Wszelkie działania policji powinny być zgodne z konstytucyjnymi standardami, zwłaszcza z art. 54 ust. 1 Konstytucji RP, który zapewnia każdemu  wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, a także z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

A swoboda wypowiedzi obejmuje nie tylko jej treść, ale również formę. Zagadnienie to - zwłaszcza w odniesieniu do debaty publicznej – podkreśla orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na gruncie art. 10 EKPC. Jak wskazuje ETPCz, uczestnicy debaty publicznej mogą sobie pozwolić na pewien stopień nieumiarkowania.

Dotyczy to również wypowiedzi, które posługują się nierzadko bardzo wyrazistymi, czy nawet przesadzonymi i mało eleganckimi środkami ekspresji.

VII.564.135.2020

Koronawirus. Przepisy dotyczące kwarantanny wciąż niejasne

Data: 2020-12-15
  • Z przepisów wciąż nie wynika jednoznacznie, kiedy obowiązek kwarantanny obejmuje osobę, która nie została skierowana do wykonania testu ani nie jest  domownikiem osoby zakażonej
  • Nie wiadomo zatem, czy następuje to z dniem kontaktu z osobą zakażoną, czy też z dniem kontaktu ze strony służb sanitarnych
  • Nierozstrzygnięta pozostaje też kwestia, jak obywatele mogą kwestionować obowiązek kwarantanny - a brak takich decyzji sanepidu uniemożliwia podważanie tego w drodze administracyjnej

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił 29 listopada 2020 r. do Ministra Zdrowia w związku z licznymi skargami obywateli na obowiązek i warunki odbywania kwarantanny w związku ze stwierdzeniem narażenia na zakażenie koronawirusem.

Jak wskazał Adam Bodnar, odpowiedź MZ nie zawiera odpowiedzi na pytania i nie rozwiewa wątpliwości. Składa się bowiem niemal w całości z zacytowanych przepisów prawa.

A o tym, że wyjaśnienie wątpliwości ma istotną wagę, świadczą skargi wciąż napływające do Biura RPO. Sytuacji w tym względzie nie poprawiły niestety nowelizacje z listopada i początku grudnia.

RPO przypomina, że w wystąpieniu z 29 listopada 2020 r. zwrócił się o zainicjowanie prac legislacyjnych, bądź też przedstawienie stanowiska co do:

  • ustalenia punktu czasowego, w którym powstaje obowiązek poddania się kwarantannie – obowiązek ten powstaje z momentem świadomej styczności obywatela z osobą zakażoną czy też z momentem nałożenia tego obowiązku przez inspektora sanitarnego;
  • formy nałożenia obowiązku kwarantanny (w razie, gdyby powstawał on z momentem nałożenia go przez inspektora sanitarnego) – obowiązek ten nakładany jest w drodze wydania decyzji administracyjnej czy też czynnością materialno-techniczną przekazania informacji o obowiązku kwarantanny;
  • istnienia po stronie obywateli możliwości zakwestionowania obowiązku kwarantanny na drodze prawnej.

Część wątpliwości rozstrzygnięto 

Od tego wystąpienia przepisy dotyczące obowiązkowej kwarantanny zmieniły się na mocy kolejnych rozporządzeń Rady Ministrów oraz Ministra Zdrowia. Obecnie jest to uregulowanie w przepisach rozdziału 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, a także w przepisach § 5 ust. 1 – 6 znowelizowanego rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego. Można przyjąć, iż niektóre z nich przyczyniły się do usunięcia części niejasności RPO sygnalizowanych wystąpieniu.

Chodzi o regulację dotyczącą odbywania kwarantanny przez osoby, które zostały skierowane do diagnostyki laboratoryjnej w kierunku wirusa SARS-CoV-2 oraz przez osoby zamieszkujące wspólnie z osobą zakażoną. Obecnie wiadomo, że osoby z pierwszej grupy rozpoczynają kwarantannę od dnia wystawienia skierowania do wykonania testu, a osoby z drugiej grupy - od dnia uzyskania przez osobę zakażoną pozytywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2.

Osoby z obydwu grup nie otrzymają jednak decyzji administracyjnej potwierdzającej ten obowiązek, gdyż w takich przypadkach „Decyzji organu inspekcji sanitarnej nie wydaje się”. 

Wyjaśnione zostały zatem dwie pierwsze z trzech wątpliwości RPO. Nadal jednak w przepisach brak precyzyjnego wskazania, z którym momentem powstaje obowiązek kwarantanny w stosunku do innych osób z tzw. „kontaktu” ze źródłem zakażenia – tych, które nie zostały skierowane do wykonania testu, ani też nie są domownikami osoby zakażonej.

Przepisy § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z 1 grudnia 2020 r., prawdopodobnie odnoszącego się do tychże osób, zasadniczo powielają niejasne brzmienie przepisów § 3b rozporządzenia Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w zakresie kwarantanny, które RPO krytykował  w poprzednim wystąpieniu. Uwagi tam zawarte pozostają  aktualne.

§ 5 rozporządzenia Rady Ministrów z 1 grudnia 2020 r. nie pozwala stwierdzić z całą pewnością, z którą chwilą dana osoba jest objęta obowiązkiem kwarantanny – z dniem kontaktu z osobą zakażoną czy z dniem kontaktu ze strony służb sanitarnych.

Jeżeli zatem zamysł twórców tej regulacji był taki, by obowiązek ten powstawał z chwilą przekazania przez służby sanitarne informacji o kwarantannie oraz aby w żadnym przypadku nie wymagało to wydania decyzji administracyjnej, to konieczne jest doprecyzowanie tego przepisu.

Jak obywatele mogą skarżyć kwarantannę?

Ponadto wciąż nierozstrzygnięta pozostaje kwestia narzędzi prawnych, jakie mają  obywatele by zakwestionować nałożony na nich obowiązek kwarantanny. Rezygnacja z wydawania przez sanepid decyzji administracyjnej w tej sprawie oznacza brak możliwości podważenia tego w drodze administracyjne.

Oznacza to że:

  • obywatele nie mają prawnej, realnej możliwości domagania się zakończenia czy skrócenia okresu obowiązkowej kwarantanny,
  • utrudnione będzie dla nich w przyszłości uzyskanie rekompensaty na drodze cywilnoprawnej za ewentualne szkody poniesione w rezultacie przymusowego (i bezzasadnego) pozostawania w odosobnieniu.

O tym, że realne narzędzie prawne do podważenia obowiązku kwarantanny jest obywatelom potrzebne, świadczą skargi wpływające do Biura RPO. Skarżący sprzeciwiają się wyznaczonym datom odbywania obowiązkowej kwarantanny, gdyż np. rozpoczęli samodzielną kwarantannę jeszcze przed reakcją służb sanitarnych albo wręcz obowiązkowi jej odbycia w ogóle. Ich zdaniem nie byli narażeni na zakażenie lub wykonali test prywatnie i uzyskali wynik ujemny.

A co do tego, czy ujemny wynik testu powoduje automatyczne zakończenie kwarantanny, istnieją rozbieżności. W świetle obecnego brzmienia rozporządzenia Ministra Zdrowia z 4 kwietnia 2020 r., okres kwarantanny jest sztywno określony i wynosi 10 dni (a w przypadku domowników osób zakażonych minimum 17 dni poza szczególnymi przypadkami). Przepisy nie wspominają o możliwości jego skrócenia w razie otrzymania ujemnego wyniku testu.

W odpowiedzi z 18 listopada 2020 r. MZ podał, że osoba narażona na zakażenie z wynikiem negatywnym testu w dalszym ciągu kwalifikuje się do kwarantanny. Tymczasem, na stronie internetowej Serwisu Rzeczpospolitej, Koronawirus: informacje i zalecenia, w odpowiedzi na pytanie: „Mam ujemny wynik testu – czy mogę wychodzić z domu?” czytamy, że: „Jeśli wynik twojego badania jest negatywny, oznacza to, że nie masz koronawirusa i nie musisz przebywać już na kwarantannie. Zachowaj jednak dotychczasowe środki ostrożności i higienę”, a w odpowiedzi na pytanie: „Otrzymałem skierowanie na test, ale mogę go zrobić za kilka dni. Co w tym czasie mam robić? Czy obowiązuje mnie kwarantanna?” czytamy, że: „(…) Kwarantanna co do zasady trwa 10 dni, jeśli nie masz objawów koronawirusa. (…) Jeżeli wynik testu będzie negatywny, zostaniesz automatycznie zwolniony z kwarantanny”.

Obecnie jedynym podmiotem, który może skrócić i zwolnić z kwarantanny jest inspektor sanitarny. Obowiązujące przepisy nie wyposażają obywateli wprost w uprawnienie do złożenia wniosku i domagania się jego rozpatrzenia w rozsądnym terminie. Nie podają też konkretnych przesłanek wcześniejszego zwolnienia z kwarantanny.

- Uregulowanie środka prawnego, który mógłby służyć obywatelom do zakwestionowania obowiązku kwarantanny, jest konieczne. Zwracam uwagę, że chodzi tu o umożliwienie obywatelom obrony jednej z podstawowych wolności konstytucyjnych, jaką jest wolność poruszania się. Nie może być tak, by obywatel został pozbawiony jakiegokolwiek wpływu na ograniczenie tej wolności ani nawet wykazania, że to ograniczenie było bezprawne. Dlatego też, apeluję do Pana Ministra, o podjęcie działań mających na celu stworzenie odpowiedniej regulacji – napisał Adam Bodnar do ministra.

Problemy także z izolacją domową

Ponadto RPO poruszył też problem obowiązku izolacji i izolacji w warunkach domowych. Obywatele donoszą o omyłkach w systemie w zakresie dat izolacji, czy bezzasadnym – ich zdaniem – przedłużaniem izolacji. Zastrzeżenia co do braku środka prawnego do podważenia zasadności obowiązkowej kwarantanny, odnoszą się zatem na równi do izolacji.

Jak wynika z przepisów rozporządzenia, okres obowiązkowej izolacji wynosi, co do zasady, minimum 13 dni w przypadku pacjenta objawowego, liczonych od dnia wystąpienia objawów i minimum 10 dni w przypadku pacjenta bezobjawowego, liczonych od dnia otrzymania wyniku testu.

Równocześnie, w „wyjątkowych przypadkach” okres ten może ulec skróceniu, pod warunkiem otrzymania 2 ujemnych wyników testów, wykonanych w odstępie 24 godzin. RPO zwraca uwagę, że nie sposób stwierdzić z całą pewnością, który podmiot jest uprawniony do skrócenia izolacji.

Dlatego Adam Bodnar poprosił ministra Adama Niedzielskiego o rozważenie poprawy przepisów regulujących obowiązek kwarantanny oraz izolacji bądź też o przedstawienie ich wykładni w sposób pozwalający na udzielenie jednoznacznej odpowiedzi.

V.565.273.2020

Koronawirus. Kary pieniężne nakładane przez sanepid - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-15

Pan nie zgadza się z karą administracyjną nałożoną na niego przez sanepid

Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie podejmował  ten temat zarówno w wystąpieniach generalnych jak i w indywidualnych sprawach  – o czym informujemy na naszej stronie internetowej.

Wobec stwierdzenia naruszenia przez obywatela nakazów i zakazów związanych z istniejącym stanem epidemii karę administracyjną nakłada w drodze decyzji administracyjnej państwowy powiatowy inspektor sanitarny. Trzeba pamiętać, że zaskarżenie kary nie wstrzymuje jej wykonania i należy ją opłacić w 7 dni od wydania decyzji. Od decyzji możemy odwołać się do państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego. Jeśli podtrzyma on decyzję o karze, można wówczas zaskarżyć ją do wojewódzkiego sądu administracyjnego. 

RPO w związku z sygnałami o wysokich karach administracyjnych nakładanych przez sanepid już w maju 2020 r. wystąpił do szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego. Zwrócił uwagę, że dla obywateli, którzy zignorowali prawo, klauzula natychmiastowej zapłaty i ewentualna przymusowa egzekucja kary i tak nie będzie czynnikiem odstraszającym czy wychowawczym. W rezultacie płacą ci, którzy z zasady respektują decyzje władz publicznych (nawet niesłuszne) i obawiają się zajęcia rachunków bankowych.

W indywidualnych sprawach RPO wielokrotnie skarżył do WSA kary pieniężne sanepidu nałożone na obywateli - informowaliśmy o tym 5 sierpnia.

Rzecznik w dalszym ciągu podejmuje takie sprawy, ponieważ problem jest poważny, gdyż nałożone na obywateli kary mogą sięgać 30 000 zł. Taka sytuacja może mieć miejsce np. w razie stwierdzenia naruszenia obowiązku hospitalizacji, kwarantanny lub izolacji w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem lub zwalczaniem COVID-19, nałożonego przez właściwy organ lub wynikającego z przepisów prawa. Państwowy powiatowy inspektor sanitarny nakłada na osobę naruszającą taki obowiązek, w drodze decyzji, administracyjną karę pieniężną. Mówi o tym art.  15zzzn ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.1842).

Należy podkreślić, że nałożona kara administracyjna może zostać złagodzona w związku z ważnym interesem ukaranego, na jego wniosek skierowany do państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, który nałożył karę - przewiduje to art. 189k Kodeksu postepowania administracyjnego. Ponadto przepisy w tym często są zmieniane. Może zatem nastąpić sytuacja przewidziana w art. 189c k.p.a. który stanowi: że jeżeli w czasie wydawania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest ona względniejsza dla strony. Wówczas po rozpoznaniu odwołania wniesionego przez stronę zaskarżona decyzję może być uchylona a postępowanie organu I instancji - umorzone.

(stan prawny na 14 grudnia 2020 r.)

Koronawirus. Czy osoba chorująca na schizofrenię musi nosić maseczkę? - odpowiadamy na pytania z infolinii BRPO 800 676 676

Data: 2020-12-01

Pan pyta, czy jeśli choruje na schizofrenię, to jest zwolniony z obowiązku noszenia maseczki. Został ukarany przez policję, gdyż nie posiadał żadnego zaświadczenia zwalniającego z obowiązku zasłaniania ust i nosa.

Osoba cierpiąca na zaburzenia lub choroby psychiczne nie jest zwolniona z noszenia maseczki, chyba że stan zdrowia wykluczający możliwość jej noszenia jest stwierdzony przez lekarza w zaświadczeniu lekarskim, zwalniającym z obowiązku zakrywania ust i nosa.

Zgodnie z przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 26 listopada 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, osoba, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu: całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, a także trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa, jest zobowiązana na żądanie służb do okazania zaświadczenia lekarskiego lub innego dokumentu potwierdzającego całościowe zaburzenia rozwoju, zaburzenia psychiczne, niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim lub trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa.

Warto przypomnieć, że przepisy ww. rozporządzenia, do dnia 27 grudnia 2020 r. nakładają obowiązek zakrywania ust i nosa:

  • w środkach publicznego transportu zbiorowego,
  • w miejscach ogólnodostępnych, w tym na drogach i placach, na terenie cmentarzy, promenad, bulwarów, miejsc postoju pojazdów, parkingów leśnych, na terenie nieruchomości wspólnych w rozumieniu art. 3 ust. 2 ustawy o własności lokali (nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali np. w piwnicy, w windzie, na klatce schodowej etc.),
  • w zakładach pracy, jeżeli w pomieszczeniu przebywa więcej niż 1 osoba oraz w budynkach użyteczności publicznej,
  • w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach);
  • w trakcie sprawowania kultu religijnego np. w kościele,
  • w samolocie.

Stan prawny na dzień: 30. 11. 2020 r.

Koronawirus. Świadczenia dla personelu medycznego z Covid-19 oraz kwarantanna - odpowiadamy na pytania z infolinii BRPO 800 676 676

Data: 2020-11-27

Zadzwoniła pani pracująca jako pielęgniarka na oddziale covidowym. Zaraziła się wirusem i  przebywa na izolacji. Pyta, w jakiej wysokości dostanie świadczenie, ponieważ 5 września 2020 r. „wygasła” ustawa o 100 % świadczeniu chorobowym dla personelu medycznego walczącego z pandemią.

Problem ze świadczeniami, o które pytała obywatelka, polega na tym, że (stan prawny na dzień 25 listopada 2020 r.) ustawa z dnia 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19, która została podpisana przez Prezydenta na początku listopada nie została jeszcze opublikowana w Dzienniku Ustaw, więc nie obowiązuje. Miała ona przywracać prawo do 100% świadczenia chorobowego dla lekarzy i personelu medycznego, które od września było zmniejszone w wyniku luki prawnej i w efekcie otrzymywali oni świadczenie w wysokości 80% wynagrodzenia zgodnie z ogólnymi zasadami prawa pracy.

O negatywnych konsekwencjach niepublikowania ustawy w Dzienniku Ustaw Rzecznik Praw Obywatelskich alarmował już 12 listopada 2020 r. w piśmie do Prezesa Rady Ministrów (V.7018.992.2020) jednak, jak dotychczas, bez efektów.

Ustawa ta miała naprawić powstałą lukę prawną, która powodowała, że świadczenia dla medyków nie były równe 100% wynagrodzenia, bo wprowadzała zapis, że:

„W okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ubezpieczonemu zatrudnionemu w podmiocie leczniczym, w okresie podlegania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych, o których mowa w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, wynikających z pozostawania w styczności z osobami chorymi z powodu COVID-19 w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym oraz w czasie niezdolności do pracy z powodu COVID-19 powstałej w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym przysługuje prawo do 100% wynagrodzenia, o którym mowa w art. 92 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy, lub zasiłek chorobowy, którego miesięczny wymiar wynosi 100% podstawy wymiaru zasiłku obliczonej na podstawie przepisów ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa”. Przepis ten wchodzi w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia z mocą od dnia 5 września 2020 r.

Co więcej, na podstawie art. 28 ustawy z dnia 28 października 2020 r. będzie można się starać o wyrównanie świadczeń, jeśli otrzymaliśmy świadczenie chorobowe w wysokości 80 %. Przepis ten mówi, iż:

„Podstawa wymiaru świadczeń pieniężnych ubezpieczonych, o których mowa w art. 4ea i art. 4g ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach…, za okres przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, podlega ponownemu przeliczeniu, jeżeli świadczenie wypłacone na podstawie dotychczasowych przepisów jest niższe niż świadczenie ustalone zgodnie z art. 4ea i art. 4g ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach... Przeliczenie podstawy następuje na wniosek ubezpieczonego.”

 

Pan informuje, że odbył kwarantannę – jego zdaniem zgodnie z zasadami. Jednak otrzymał decyzję o wymierzeniu kary w kwocie 5.000 zł z powodu naruszenia jej warunków. Z relacji wynika, że w czasie kwarantanny przemieszczał się, ale – jak wyjaśnia - na podstawie ustnej zgody udzielonej telefonicznie przez pracownika sanepidu.  Ponadto zarzuca mu się przekazanie funkcjonariuszowi dokonującemu kontroli nieprawdziwych informacji.

W przypadku otrzymania decyzji o nałożeniu administracyjnej kary pieniężnej, z którą się nie zgadzamy, przysługuje odwołanie do organu wyższego stopnia. W przypadku państwowego powiatowego inspektora sanitarnego będzie to państwowy wojewódzki inspektor sanitarny. Odwołanie strona może wnieść zgodnie z pouczeniem dołączonym do decyzji. Mamy na to 14 dni od doręczenia. Odwołanie wnosi się za pośrednictwem organu I instancji, czyli powiatowego inspektora sanitarnego.

Jeśli decyzji został z urzędu nadany rygor natychmiastowej wykonalności, to samo odwołanie od niej nie wstrzymuje jej wykonania. Zgodnie z art. 48a. ust. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi decyzja w sprawie kary pieniężnej podlega właśnie natychmiastowemu wykonaniu z dniem jej doręczenia. Oznacza to, że decyzja choć nieostateczna może stanowić podstawę egzekucji. Organ II instancji (wojewódzki inspektor sanitarny) ma zgodnie z prawem maksymalnie miesiąc na rozpatrzenie odwołania i załatwienie sprawy.

Trzeba niestety liczyć się z prawdopodobieństwem utrzymania decyzji w mocy przez organ odwoławczy, a nawet z przeprowadzeniem skutecznej egzekucji kary pieniężnej w międzyczasie. W takim przypadku, gdyby całe postępowanie administracyjne zakończyło się ostateczną decyzja niekorzystną dla strony, pozostaje jeszcze prawo do sądu. Termin na złożenie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego od decyzji ostatecznej organu II instancji wynosi 30 dni.

W opisywanej sprawie dodatkową komplikacją jest też zarzut podania policjantom nieprawdziwych informacji podczas czynności. Jeśli jest to zarzut składania fałszywych zeznań to należy mieć na uwadze art. 233 § 1 Kodeksu karnego: kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Warunkiem odpowiedzialności karnej jest, aby przyjmujący zeznanie policjant, działając w zakresie swoich uprawnień, uprzedził zeznającego o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznanie lub odebrał od niego przyrzeczenie.

Koronawirus. Czy oczekiwanie na wynik testu nie powinno być zaliczane do czasu kwarantanny? - pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2020-11-23

Pan zgłasza problem obliczania czasu trwania kwarantanny. Zgodnie z przepisami kwarantanną zostaje objęta osoba skierowania na test. W przypadku jego córki test wykonano 5 listopada Wynik pozytywny otrzymała 14 listopada i od tej daty sanepid określa początek trwania kwarantanny. Pan uważa, że jest to nieprawidłowe. Pyta, czy oczekiwanie na wynik testu nie powinno być „zaliczone” do tego czasu i z czego to wynika.

Nieporozumienia wśród obywateli powoduje rozpowszechniane przez media zapewnienie polityków o tym, że obecnie nie przebywa się na kwarantannie dłużej niż 10 dni, od której to zasady w praktyce występują jednak wyjątki. Również nieporozumienie rodzi mylenie dwóch podobnych pojęć: kwarantanny (osoby narażonej na zakażenie) i izolacji (osoby zarażonej).

Zgodnie z § 5 ust. 5 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 6 kwietnia 2020 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego, okres obowiązkowej kwarantanny osoby skierowanej do diagnostyki laboratoryjnej w kierunku wirusa SARS-CoV-2 (zgodnie ze standardem organizacyjnym opieki zdrowotnej nad pacjentem podejrzanym o zakażenie lub zakażonym wirusem SARS-CoV-2, określonym w przepisach wydanych na podstawie art. 22 ust. 5 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej) ulega zakończeniu z chwilą uzyskania negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 - nie później jednak niż po upływie 10 dni od dnia następującego po dniu skierowania do wykonania testu diagnostycznego.

Test córki został wykonany 5.11.2020 r. a logicznym jest, że skierowanie na test musiało zaistnieć wcześniej. Zgodnie z przywołanym przepisem okres obowiązkowej kwarantanny powinien zatem zakończyć się nie później niż po upływie 10 dni od dnia następującego po dniu skierowania do wykonania testu. Tymczasem wynik testu okazał się niestety pozytywny i sanepid w tym przypadku uważa, że córka powinna przebywać jeszcze w izolacji domowej z uwagi na §  3a. ust. 2 pkt 1 i 2 (w przypadku pacjenta, u którego wystąpiły objawy) lub 2 (w przypadku pacjenta, u którego nie wystąpiły objawy) ww. rozporządzenia.

„§  3a. ust. 2. Zakończenie izolacji następuje:

1)         po 3 dniach bez gorączki oraz bez objawów infekcji ze strony układu oddechowego, ale nie wcześniej niż po 13 dniach od dnia wystąpienia objawów - w przypadku pacjenta z objawami klinicznymi:

a)         w izolacji szpitalnej albo w izolatorium, chyba że lekarz sprawujący opiekę nad pacjentem przedłuży okres tej izolacji,

b)         w izolacji w warunkach domowych, chyba że lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, który udzielił teleporady lub porady w warunkach domowych nie wcześniej niż w ósmej dobie odbywania tej izolacji, przedłuży okres jej trwania;

2)         po 10 dniach od daty uzyskania pierwszego dodatniego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 - w przypadku pacjenta bez objawów klinicznych, chyba że lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, który udzielił teleporady lub porady w warunkach domowych nie wcześniej niż w ósmej dobie odbywania tej izolacji, przedłuży okres jej trwania.” (stan prawny aktualny na dzień 19.11.2020)

W przypadku wyliczania okresu przebywania w izolacji istotnie trudno byłoby doliczyć do niego czas przebywania w kwarantannie, gdyż prawodawca uznał, że są to inne środki zapobiegania rozprzestrzenianiu się epidemii.

Na stronie https://www.gov.pl/web/koronawirus/pytania-i-odpowiedzi pod pytaniem „Dzień po zakończeniu 10 dniowej kwarantanny otrzymałem pozytywny wynik testu. Czy zostanie nałożona na mnie izolacja?” została udzielona odpowiedź: „Tak, zostaniesz skierowany na izolację w systemie EWP”.

Stan prawny aktualny na 19.11.2020

 

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Koronawirus. Zasiłki za opiekę nad dzieckiem lub osobą z niepełnosprawnością. Pytania z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2020-11-18

Czy ma prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego, jeśli przebywa w domu z dwunastoletnim dzieckiem, które ma stwierdzoną potrzebę ksztacenia specjalnego?

Od 9 do 29 listopada 2020 roku przysługuje specjalny, dodatkowy zasiłek opiekuńczy z powodu zamknięcia:

  • żłobka,
  • klubu dziecięcego,
  • przedszkola,
  • szkoły lub innej placówki, do której uczęszcza dziecko.

Można go otrzymać również w przypadku ich otwarcia, gdy placówki te nie mogą zapewnić opieki, albo gdy niania lub dzienny opiekun nie może sprawować opieki z powodu COVID-19.

Mogą go otrzymać ubezpieczeni rodzice dzieci w wieku:

  • do 16 lat, które mają orzeczenie o niepełnosprawności,
  • do 18 lat, które mają orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności,
  • do 24 lat, które mają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego.

Co ważne, dotyczy to także rodziców lub opiekunów pełnoletnich osób niepełnosprawnych zwolnionych od wykonywania pracy z powodu konieczności zapewnienia opieki nad taką osobą w przypadku zamknięcia z powodu COVID-19 placówki, do której uczęszcza dorosła osoba niepełnosprawna, tj. szkoły, ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego, ośrodka wsparcia, warsztatu terapii zajęciowej lub innej placówki pobytu dziennego o podobnym charakterze.

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy z tytułu sprawowania opieki nad dorosłymi osobami niepełnosprawnymi przysługuje również w przypadku, gdy placówka jest otwarta, ale nie może zapewnić opieki, np. ze względu na ograniczenie w liczbie podopiecznych.

Podstawa prawna: (stan prawny na 17.XI.2020) rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 5 listopada 2020 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19 (Dz.U. poz. 1961) i rozporządzenie Ministra Edukacji i Nauki z dnia 5 listopada 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (Dz.U. poz. 1960).

Czy skorzystanie z dodatkowego zasiłku opiekuńczego na dziecko, które nie ukończyło lat 8, w związku z zamknięciem szkoły ma wpływ na możliwość skorzystania z zasiłku opiekuńczego na zasadach ogólnych (tj. czy okres pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego jest wliczany do limitu 60 dni w roku kalendarzowym)?

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy, wprowadzony na podstawie ustawy z dnia 2 marca 2020 r. (tzw. ustawa covidowa), jest przyznawany w trybie i na zasadach określonych w ustawie z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, i nie wlicza się go do limitu przyznawanego na zasadach ogólnych 60 dni zasiłku opiekuńczego w roku kalendarzowym (art. 33 ust. 1 pkt 1).

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje rodzicom dzieci do lat 8, gdy nastąpiła konieczność sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem z powodu zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki do której uczęszcza dziecko albo w okresie niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19. Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje od 9 do 29 listopada 2020 r.

Warto też wiedzieć, że w okresie pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego na podstawie tzw. ustawy covidowej, zasiłek przyznawany na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (zasiłek o takim samym charakterze: z powodu konieczności sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem do lat 8 ) nie przysługuje.

Koronawirus. Czy są konsekwencje prawne za złamanie samoizolacji? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-11-18

Do RPO zwrócił się obywatel, który pyta, czy jest narażony na konsekwencje, jeśli zechce opuścić mieszkanie w sytuacji, kiedy miał kontakt z osobą zakażoną, ale nie nałożono na niego obowiązku kwarantanny. Pan twierdzi, że poddał się sam izolacji domowej. Kwestia, kiedy i co musimy zrobić w takiej sytuacji, czy czekać na kontakt i decyzję z sanepidu, czy człowiek w takiej sytuacji sam musi podjąć jakieś działanie np. skontaktować się z sanepidem, poddać samoizolacji.

Zalecenia

W przypadku bliskiego kontaktu z osobą zarażaną wirusem Covid-19, w pierwszej kolejności powinniśmy zastosować samoizolację, tym samym ograniczając do minimum rozpowszechnianie się potencjalnie wirusa.

Należy unikać kontaktu z innymi ludźmi. Należy pamiętać, że brak przestrzegania powyższych zasad, może  narazić inne osoby na zarażenie wirusem, gdyby okazało się, że jesteśmy zakażeni. Jeśli to niemożliwe, należy stosować wszelkie wymagane środki ochrony indywidualnej.

Następnie po bliskim kontakcie z osobą zarażoną koronawirusem SARS-CoV-2 należy zgłosić  ten fakt inspekcji sanitarnej. Można to zrobić telefonicznie lub online za pośrednictwem profilu zaufanego. Formularz zgłoszeniowy powstał jako alternatywa dla infolinii sanepidu. Kontakt telefoniczny z sanepidem może być teraz utrudniony i wiązać się z długim oczekiwaniem na połączenie. Formularz zgłoszeniowy pozwala na szybki kontakt z sanepidem i usprawnia przeprowadzenie wywiadu epidemiologicznego. 

Odpowiedź

W sytuacji, kiedy Inspekcja jeszcze nie skontaktuje się z nami, po dokonaniu zgłoszenia  należy postępować odpowiedzialnie i pozostać w domu, nawet jeśli formalnie nie mamy jeszcze decyzji o nałożeniu kwarantanny.

Sanepid powinien się z nami skontaktować w ciągu 24 godzin od zgłoszenia. Do tego czasu oficjalnie nie przebywamy na kwarantannie, w systemie brak jest informacji o jej nałożeniu, zatem brak jest możliwości ponoszenia z tego tytułu konsekwencji prawnych i dokonywania kontroli przebywania danej osoby na kwarantannie przez służby publiczne.

Wszelkie pytania dotyczące kwarantanny można zgłaszać, na infolinii do kontaktu z inspekcją sanitarną: +48 22 25 00 115. Infolinia jest czynna całodobowo.

Koronawirus. Wojewoda może wysłać lekarza na specjalizację daleko od miejsca zamieszkania

Data: 2020-11-17
  • Lekarze nie będą mieć żadnego wpływu na to, gdzie będą odbywać specjalizację przez następnych 5 lat
  • Może dochodzić do rozdzielania członków rodzin - gdy oboje partnerzy pracują jako lekarze
  • A koszty przesiedlenia poniosą oni sami
  • Reakcją na takie przepisy może być dalszy odpływ wykształconych medyków za granicę

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego o stanowisko w sprawie  rozporządzenia z 30 października 2020 r., zmieniającego rozporządzenie w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy dentystów.

W rozporządzeniu MZ z 31 sierpnia 2020 r. w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy dentystów  w § 7 po ust. 1 został dodany ust. 1a i 1b: „W okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii wojewoda może skierować lekarza do odbywania szkolenia specjalizacyjnego w jednostce akredytowanej, w której występuje szczególnie duże zapotrzebowanie na udzielanie świadczeń zdrowotnych przez lekarzy, z pominięciem kryteriów kierowania do odbywania szkolenia specjalizacyjnego określonych w ust. 1. 1b. W przypadku, o którym mowa w ust. 1a, wojewoda bierze pod uwagę miejsce zamieszkania kierowanego lekarza”.

Oznacza to, że wojewoda może skierować lekarza na specjalizację z pominięciem wyników postępowania kwalifikacyjnego. Wojewoda może wybrać jednostkę akredytowaną bliską miejsca zamieszkania danego lekarza. Wymóg ten może być niezrealizowany w przypadku, gdy placówka, w której występuje szczególnie duże zapotrzebowanie na udzielenie świadczeń, jest oddalona o wiele kilometrów od miejsca zamieszkania lekarza.

Przepis ten nie tylko może ingerować w sytuację rodzinną danego lekarza, ale także i w ideę wolności osobistej i zawodowej lekarzy oraz lekarzy dentystów. W przestrzeni publicznej pojawiają się niepokojące sygnały od lekarzy, że odbiera się im prawo do stanowienia o sobie, a nawet prawo do wolności. W mediach społecznościowych znajdują się porównania cytowanych rozwiązań do nakazów pracy lub wręcz niewolnictwa. Lekarze nie będą mieć bowiem żadnego wpływu na to, gdzie będą odbywać specjalizację przez kolejnych 5 lat.

A niepokojem - zwłaszcza w czasie pandemii  i przy wzmożonym zapotrzebowaniu na personel medyczny - napawa informacja, że z tego powodu lekarze rozważają wyjazd za granicę. Taka migracja jest podwójnie szkodliwa:  państwo polskie szkoli wykwalifikowany personel, który nie wykorzystuje swoich umiejętności w Polsce, a pacjenci mają utrudniony dostęp do opieki medycznej.

Rozporządzeniu sprzeciwia się samorząd lekarski. Należy zgodzić się z Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie, że brak precyzyjnych przepisów w tym zakresie stawia pod znakiem zapytania m.in. bezpieczeństwo członków rodzin, w których oboje partnerzy pracują zawodowo jako lekarze/lekarze dentyści. Powstaje bowiem realne ryzyko skierowania obojga do dwóch różnych miast, gmin lub nawet powiatów.

Wskazano również na niejasność w rozporządzeniu co do ewentualnych kosztów przesiedlenia poniesionych przez lekarzy (dojazdy do miejsca pracy,  konieczność wynajmu mieszkania, zmiany szkół dzieci itp.).

Nieuregulowany został również tryb odwoławczy od decyzji wojewody lub możliwość automatycznego kontynuowania szkolenia specjalizacyjnego w pierwotnie wybranym ośrodku, do którego lekarz został zakwalifikowany.

Zgodnie z art. 31 ust. 3 Konstytucji ustawowe ograniczenia konstytucyjnych praw i wolności nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Czasowe zawieszenie możliwości korzystania z określonych konstytucyjnych praw jest możliwe jedynie po wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. Ustanawia on szczególnie złagodzone warunki ograniczania praw i wolności jednostki w porównaniu z  wynikającymi z art. 31 ust. 3.

Można zatem ograniczać prawa i wolności jednostki, o ile tylko ograniczenia  odpowiadają stopniowi zagrożenia i zmierzają do jak najszybszego przywrócenia normalnego funkcjonowania państwa.

Zgodnie z art. 233 ust. 3 Konstytucji ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w stanie klęski żywiołowej może ograniczać wolności oraz prawa określone w art. 65 ust. 1 (wolność pracy). Skoro jednak stanu nadzwyczajnego nie wprowadzono, to dla oceny konstytucyjności omawianych ograniczeń aktualne pozostają standardy art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Tymczasem w rozporządzeniu z 30 października warunki te nie zostały zachowane – zwłaszcza co do ustawowej formy ograniczenia  konstytucyjnych wolności i praw.

V.7014.46.2020

Koronawirus. Jak się upewnić, czy zakończył się już okres obowiązkowej kwarantanny? - pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2020-11-12

Odpowiemy, jak jest w prawie, i jak to jest praktycznie. Zasadą prawną jest jest, że negatywny wynik testu zwalnia z kwarantanny, ale przecież żeby tak właśnie faktycznie się stało, wynik ten musi zostać wprowadzony do systemu informatycznego. Z doświadczenia w kontaktach z osobami w takiej sytuacji wiemy, że różnie to działa.

  • UWAGA! Rzecznik Praw Obywatelskich nie ma dostępu do systemu rejestrującego kwarantannę, nie może więc sprawdzić, czy komuś się skończyła kwarantanna.

Prawnie: trzeba zajrzeć do Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego (Dz. U. poz. 607, 1054, 1164, 1506, 1550, 1748 i 1942)

Według stanu tego rozporządzenia na dzień 10 listopada jest tak

  • Jeśli ktoś został skierowany na test w kierunku wirusa SARS-CoV-2, to kwarantanna kończy się z chwilą uzyskania negatywnego wyniku testu diagnostycznego, nie później jednak niż po upływie 10 dni od dnia następującego po dniu skierowania do wykonania testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 (§5 ust. 5 rozporządzenia)
  • Jeśli ktoś mieszka lub prowadzi wspólne gospodarstwo domowe z osobą, u której stwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2, i która została poddana izolacji w warunkach domowych, okres obowiązkowej kwarantanny ulega zakończeniu po upływie 7 dni od dnia zakończenia tej izolacji (§5 ust. 4 rozporządzenia)
  • Państwowy powiatowy inspektor sanitarny w uzasadnionych przypadkach, decyduje o skróceniu albo zwolnieniu z obowiązku odbycia obowiązkowej kwarantanny.

Tyle przepisy. W praktyce trzeba pamiętać, że wskazane w rozporządzeniu terminy liczą cię od momentu wprowadzenia danych do systemu, więc o tym, czy w naszym przypadku kwarantanna się skończyła, sprawdzamy logując się na Internetowe Konto Pacjenta, gdzie informacja o trwającej kwarantannie czy izolacji domowej znajduje się w formie alertu na górze strony i będzie tam widoczna dopóki ona będzie obowiązywać, potem zniknie z konta. Informacje o IKP są dostępne na stronie: https://pacjent.gov.pl/internetowe-konto-pacjenta.

Chociaż negatywny test zwalnia z kwarantanny i dane o tym powinny być wprowadzone do ewidencji, warto jednakże jednak mieć przy sobie wynik ujemnego testu w formie elektronicznej, czy papierowej.

W przypadku pytań o COVID-19 albo wyjaśnienia statusu kwarantanny można dzwonić pod numer głównej infolinii Centrum Kontaktu Państwowej Inspekcji Sanitarnej +48 22 25 00 115; lub szukać informacji na: www.gov.pl/koronawirus

Wizytacja KMPT w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa VI. Przedstawicielka RPO zidentyfikowała nieprawidłowości w działaniach Policji.

Data: 2020-11-10
  • Przedstawicielce KMPT uniemożliwiono kontakt z zatrzymaną podczas jej pobytu w PdOZ Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.
  • Zatrzymana w trakcie protestów 9 listopada 2020 r. w Warszawie zgłosiła zarzuty niewłaściwego traktowania przez funkcjonariuszy Policji.
  • Funkcjonariusze utrudniali zatrzymanej kontakt z obrońcą, któremu uniemożliwiono udział w pierwszych czynnościach z udziałem zatrzymanej.
  • KMPT na bieżąco monitoruje sytuację związaną z protestami i działaniami służb - nie wyklucza kolejnych doraźnych wizytacji w komendach  

10 listopada 2020 r. przedstawicielka Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT) rozmawiała z kobietą zatrzymaną po protestach społecznych w Warszawie 9 listopada.

W związku z otrzymanym sygnałem o zatrzymaniu 9 listopada 2020 r. podczas protestu w Warszawie, przedstawicielka KMPT udała się do Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI przy ul. Jagiellońskiej 51, prosząc o rozmowę z zatrzymaną.

Próba skontaktowania się z funkcjonariuszem prowadzącym sprawę była utrudniona, a ostatecznie odmówił on możliwości rozmowy z zatrzymaną.

Należy podkreślić, że Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur na podstawie Protokołu Fakultatywnego do Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania ma możliwość odbywania prywatnych rozmów bez świadków z osobami pozbawionymi wolności oraz nieograniczony dostęp do wszystkich informacji dotyczących osób przebywających w policyjnych miejscach detencji.

W związku z trudnościami napotkanymi w KRP Warszawa VI, rozmowa z zatrzymaną ostatecznie odbyła się już po jej zwolnieniu z PdOZ. Zatrzymana zgłosiła, że w trakcie zatrzymania została szarpnięta za ramię oraz przewrócona na ziemię po czym umieszczono ją w radiowozie. Od tego momentu nieprzerwanie przez 5 godzin zatrzymana miała założone kajdanki, w tym przez trzy na ręce trzymane z tyłu. Zatrzymana podała również, że w trakcie przewożenia, funkcjonariusze mieli między sobą pytać: „To gdzie ją wywozimy? Do jakiego powiatu?”.

Z informacji uzyskanej zarówno od samej zatrzymanej jak i jej adwokata wynikało, że prawo dostępu do pomocy prawnej nie było respektowane. Z relacji zatrzymanej wynikało, że funkcjonariusze mieli między sobą komentować sytuację słowami: „Nie będą nam się tu żadni posłowie i posłanki kręcić”. Później, zatrzymana miała zostać poinformowana, że ma prawo skontaktować się jedynie z adwokatem, któremu wcześniej udzieliła upoważnienia do obrony.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur podkreśla od lat, że prawo do kontaktu z adwokatem lub radcą prawnym nie zależy od jakichkolwiek wcześniejszych czynności jak również od faktu posiadania przez zatrzymanego numerem do prawnika. W każdej jednostce powinna znajdować się lista adwokatów i radców prawnych wykonujących zawód na obszarze funkcjonowania danej jednostki. Funkcjonariusze mają obowiązek udzielić wszelkich pouczeń oraz niezbędnej pomocy w kontakcie pomiędzy zatrzymanym a radcą prawnym lub adwokatem.

Ponadto, z informacji przekazanych przez obrońcę zatrzymanej wynika, że odmówiono mu kontaktu z zatrzymaną w dniu wczorajszym w czasie jej pobytu w KRP VI. Adwokat wziął udział w przesłuchaniu klientki w dniu dzisiejszym.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur na bieżąco monitoruje sytuację związaną z przebiegiem protestów i działaniami służb egzekwujących prawo i nie wyklucza kolejnych wizyt ad hoc w najbliższym czasie.

O dalszych działaniach w tym zakresie KMPT będzie informował w dalszych komunikatach.

Szczegółowe wnioski z wizyt ad hoc zostaną przedstawione w późniejszym czasie.

Koronawirus, kwarantanna i seniorzy - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-11-09

Czy ktoś, kto na kwarantannie dostał ujemny wynik testu na koronawirusa, może sama zakończyć kwarantannę? Czy trzeba to gdzieś zgłosić i dopiero wtedy kwarantanna się skończy?

Przepisy nie są jasne.

Na rządowej stronie www.gov.pl/web/koronawirus/pytania-i-odpowiedzi pod hasłem „Kwarantanna i izolacja”, można znaleźć m.in. informację że „kwarantanna zostanie zniesiona automatycznie następnego dnia od otrzymania ujemnego wyniku, zarejestrowanego w systemie”, jednakże pośród następnych odpowiedzi na pytania można też znaleźć informację, że „jeśli wynik twojego badania jest negatywny, oznacza to, że nie masz koronawirusa i nie musisz przebywać już na kwarantannie. Zachowaj jednak dotychczasowe środki ostrożności i higieny”.

Wydaje się, że ta druga informacja aktualnie znajduje potwierdzenie w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego, którego przepis § 5 ust. 5 stanowi, że okres obowiązkowej kwarantanny osoby skierowanej do diagnostyki laboratoryjnej w kierunku wirusa SARS-CoV-2, zgodnie ze standardem organizacyjnym opieki zdrowotnej nad pacjentem podejrzanym o zakażenie lub zakażonym wirusem SARS-CoV-2, określonym w przepisach wydanych na podstawie art. 22 ust. 5 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2020 r. poz. 295, 567 i 1493), ulega zakończeniu z chwilą uzyskania negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, nie później jednak niż po upływie 10 dni od dnia następującego po dniu skierowania do wykonania testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2. Treść przywołanego przepisu jest aktualna na dzień 5.11.2020 r.

Zgodnie z poradnikiem na stronie rządowej informacja o objęciu kwarantanną powinna się również znajdować na Internetowym Koncie Pacjenta (https://pacjent.gov.pl/internetowe-konto-pacjenta – wymagane zalogowanie, może się okazać konieczne założenie profilu zaufanego, jeśli do tej pory nie był on zakładany). Chociaż w przypadku zakończenia kwarantanny z powodu otrzymania negatywnego wyniku testu powinien zachodzić automatyzm zdjęcia obowiązku i odnotowanie z odpowiedniej ewidencji to nie szkodzi jednak, aby na wszelki wypadek mieć ze sobą potwierdzenie ujemnego wyniku testu czy to w formie papierowego dokumentu czy to w formie elektronicznej na urządzeniu mobilnym.

Kto ma pomagać seniorom w kwarantannie, jeśli dzieci mieszkają za daleko?

Mamy chorego teścia i teściową prawdopodonie z covidem. Mieszkają dosyć daleko od dzieci, ale te mogą im raz w tygodniu dowozić zakupy. Co jednak z codzienną pomocą

Wszystkie osoby przebywające na kwarantannie bądź w izolacji w związku z koronawirusem mogą liczyć na pomoc ze strony lokalnych ośrodków pomocy społecznej i władz samorządowych.

Pomoc taka jest koordynowana przez OPS i władze samorządowe a świadczą ją np. wolontariusze, funkcjonariusze Straży Gminnej, Straży Pożarnej bądź Wojsk Obrony Terytorialnej. Zakres świadczonej pomocy oraz lista Ośrodków Pomocy Społecznej znajduję się na stronie https://www.gov.pl/web/rodzina/pomoc-osobom-w-kwarantannie2

Rzecznik przypomina policji konstytucyjne standardy wolności zgromadzeń

Data: 2020-11-05
  • Działania policji wobec trwających protestów społecznych powinny mieścić się w granicach standardu konstytucyjnego
  • A zgodnie z Konstytucją wolność zgromadzeń może zostać ograniczona tylko ustawą, a nie rozporządzeniem rządu – przypomina RPO Komendantowi Głównemu Policji
  • Tymczasem działania funkcjonariuszy wobec demonstrujących mogą prowadzić do naruszenia tej konstytucyjnie chronionej wolności

Rzecznik Praw Obywatelskich na wnioski obywateli oraz z własnej inicjatywy podejmuje czynności w sprawie działań policji wobec uczestników zgromadzeń spontanicznych, które są reakcją społeczną na zaostrzające przepisy aborcyjne rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego z 22 października.

W świetle kolejnych doniesień mediów oraz informacji z mediów  społecznościowych o działaniach funkcjonariuszy wobec demonstrujących, które mogą prowadzić do naruszenia ich konstytucyjnie chronionej wolności zgromadzeń, Adam Bodnar zwraca się do gen. insp. dr. Jarosława Szymczyka  o podejmowanie takich środków i działań, które mieszczą się w granicach obowiązującego standardu konstytucyjnego.

Jednym z jego elementów jest wolność zgromadzeń. Zarówno w świetle art. 31 ust. 3 Konstytucji, jak też jej art. 57 zdanie drugie, nie budzi  wątpliwości, że legalnie może zostać ona ograniczona tylko w ustawie. 

Art. 57 Konstytucji zapewnia  wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa. Dopuszczalne warunki ograniczenia wolności zgromadzeń wynikają z ogólnej klauzuli zawartej w art. 31 ust. 3 Konstytucji. Tymczasem zakaz organizowania zgromadzeń spontanicznych wprowadzono rozporządzeniami. A zgromadzenia spontaniczne są dozwoloną i prawnie chronią formą zgromadzeń. 

Motywem działań funkcjonariuszy jest obowiązek ochrony porządku publicznego oraz zdrowia i mienia obywateli. Jednakże są oni przy tym   zobowiązani respektować godność jednostki. Zobowiązani są do przestrzegania i ochrony praw człowieka (art. 14 ust. 3 ustaw o Policji). Mają również chronić wolność zgromadzeń, jeśli nie została ograniczona ustawą.

Rzecznik nie kwestionuje tych działań policji - także z użyciem adekwatnych środków przymusu bezpośredniego -  wobec osób dopuszczających się naruszeń prawa podczas protestów.

Zwraca jednak uwagę, że sam pokojowy udział w proteście stanowi korzystanie z konstytucyjnej wolności, która nie może zostać ograniczona aktem normatywnym wydanym przez władzę wykonawczą. Ten formalny aspekt wolności zgromadzeń powinien być brany pod uwagę także pod kątem  obowiązków wynikających z art. 14 ust. 3 ustawy o Policji, podczas podejmowania przez funkcjonariuszy czynności w stosunku do osób pokojowo wyrażających swoje poglądy i swój stosunek do rozstrzygnięcia TK.

VII.613.112.2020

Usprawnić system środków zabezpieczających - Adam Bodnar do Ministra Sprawiedliwości

Data: 2020-11-03
  • RPO proponuje zmiany dotyczące środków zabezpieczających - orzekanych wobec sprawców, u których występują różnego rodzaju zakłócenia czynności psychicznych, choroby psychiczne albo upośledzenie umysłowe
  • Gdy  wobec sprawcy zastosowano któryś z wolnościowych środków zabezpieczających, sąd powinien móc to zmienić i orzec o umieszczeniu w zakładzie psychiatrycznym – co dziś nie jest możliwe
  • Należałoby też wprowadzić możliwość warunkowego zawieszenia wykonania pobytu w zakładzie psychiatrycznym oraz warunkowego zwolnienia z  niego
  • A posiedzenia sądu ws. przedłużenia pobytu w zakładzie psychiatrycznym powinny się odbywać właśnie tam – by zapewnić wypowiedzenie się samego  zainteresowanego

Adam Bodnar napisał  w tej sprawie obszerne pismo do Ministra Sprawiedliwości.

Czym są środki zabezpieczające

Sąd stosuje środki zabezpieczające – głównie w postaci umieszczenia w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym - gdy sprawca nie podlega odpowiedzialności karnej z powodu niepoczytalności lub znikomej społecznej szkodliwości  czynu lub jeśli orzeczenie kary byłoby niecelowe z uwagi na zaburzenia psychiczne, które wpłynęły na popełnienie przestępstwa.

Przy orzekaniu  środka zabezpieczającego w postaci pobytu w szpitalu psychiatrycznym sąd nie określa terminu jego obowiązywania. Podlega on uchyleniu, jeśli ustaje przyczyna jego stosowania. Może być on nawet wykonywany do końca życia sprawcy.

Środki te mogą też towarzyszyć karze. Według art. 93a Kodeksu karnego,  izolacyjno-lecznicze środki zabezpieczające to

  1. elektroniczna kontrola miejsca pobytu
  2. terapia
  3. terapia uzależnień
  4. pobyt w zakładzie psychiatrycznym

RPO podejmował wcześniej sprawy, gdy za stosunkowo drobne przestępstwo ludzie trafiali do zamkniętego zakładu na nawet kilkanaście lat  (dłużej niż wynosiłaby maksymalna kara, gdyby za swój czyn trafili do zakładu karnego).  Najgłośniejszy był przypadek pana Feliksa, który w zakładzie spędził 11 lat w związku z groźbami karalnymi wobec sąsiadów. Po kasacji Rzecznika w 2015 r. Sąd Najwyższy nakazał zwolnienie go ze szpitala. W przypadku innej osoby chodziło o kradzież 7 paczek kawy.  SN uznał zaś kasację RPO w sprawie pana Lucjana, który spędził 10 lat w zakładzie psychiatrycznym, dokąd trafił po kradzieży roweru wartości 400 zł.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego

20 sierpnia 2020 r. Trybunał Konstytucyjny z wniosku RPO uznał za niekonstytucyjne przepisy niezapewniające obowiązkowego udziału podejrzanego w rozprawie, na której decyduje się o zastosowaniu wobec niego środków zabezpieczających. Za zgodny z konstytucją uznano zaś  inny zaskarżony przepis, zgodnie z którym osoba, która nie stosuje się do obowiązków związanych z orzeczonymi wobec niej środkami zabezpieczającymi, podlega karze grzywny, ograniczenia wolności albo karze do 2 lat pozbawienia wolności.

Umorzono z kolei postępowanie co do  przepisów dopuszczających wykonywanie środków zabezpieczających także po odbyciu przez sprawcę kary więzienia oraz stanowiących, że środki te powinny odpowiadać ewentualnemu prawdopodobieństwu popełnienia czynu.w przyszłości.

Problem sprawców niepoczytalnych, wobec których sąd umorzył postępowanie karne i nie zastosował izolacyjnego środka zabezpieczającego 

W obecnym stanie prawnym w przypadku umorzenia postępowania i zastosowania wobec sprawcy jednego z wolnościowych środków zabezpieczających z art. 93a § 1 pkt 1-3 k.k., brak jest podstawy prawnej, aby sąd w postępowaniu wykonawczym mógł skorygować orzeczenie zapadłe w fazie rozpoznawczej i zastosować wobec takiego sprawcy środek izolacyjny w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym.

Ta ewidentna luka prowadzi w praktyce do nadużyć związanych ze stosowaniem art. 244b § 1 Kodeksu karnego, który konstytuuje przestępstwo polegające na niestosowaniu się do określonych w ustawie obowiązków związanych z orzeczonym środkiem zabezpieczającym.

Dlatego niezbędne jest uelastycznienia systemu środków zabezpieczających poprzez wprowadzenie dwóch instytucji prawnych wzorowanych na środkach probacyjnych - warunkowego zawieszenia wykonania pobytu w zakładzie psychiatrycznym oraz warunkowego zwolnienia z wykonania pobytu w zakładzie psychiatrycznym.

Problem sprawców, który zdrowie psychiczne pogorszyło się w stopniu, który uniemożliwia dalsze wykonywanie kary pozbawienia wolności

Gdy sąd penitencjarny dojdzie do przekonania, że brak jest podstaw do przyjęcia, że stan zdrowia skazanego ulegnie w przyszłości poprawie w takim stopniu, że możliwe i celowe stanie się wykonanie wobec niego kary pozbawienia wolności, postępowanie karne w fazie wykonawczej winno ulec zawieszeniu na podstawie art. 15 § 2 k.k.w. i de lege ferenda winny znaleźć zastosowanie przepisy ustawy o ochronie zdrowia psychicznego.

Kodeks karny wykonawczy wymaga nadto rozbudowania przesłanek odpowiednio obligatoryjnego odroczenia kary z art. 150 § 1 k.k.w. i obligatoryjnej przerwy w karze z art. 153 § 1 k.k.w. Sąd, de lege ferenda, odraczając wykonanie kary pozbawienia wolności na podstawie art. 150 § 1 k.k.w. albo udzielając przerwy w karze pozbawienia wolności na podstawie art. 153 § 1 k.k.w., gdy dotychczasowe zachowanie skazanego wskazuje, że na skutek zaburzeń psychicznych, w tym choroby psychicznej, zagraża on bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób, winien mieć możliwość orzeczenia wobec skazanego środka zabezpieczającego w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym z art. 93a § 1 pkt 4 k.k.

Problem wykonywania tymczasowego aresztowania wobec osób dotkniętych chorobą psychiczną i upośledzeniem umysłowym

W postępowaniu w przedmiocie wykonania izolacyjnego środka zapobiegawczego, jeśli brak jest możliwości wykonania tymczasowego aresztowania w zakładzie psychiatrycznym znajdującym się w systemie więziennictwa, po ustaleniu dostępności miejsca i możliwości wykonania tymczasowego aresztowania w określonym szpitalu psychiatrycznym znajdującym się poza systemem więziennictwa, to sąd winien decydować o miejscu jego wykonywania w stosunku do osoby dotkniętej chorobą psychiczną lub osoby upośledzonej umysłowo, na podstawie wykazu zawierającego wskazanie zarówno szpitali psychiatrycznych więziennych jak i szpitali psychiatrycznych pozawięziennych.

Problem regulaminu wykonywania środków zabezpieczających

Konieczne jest rozbudowanie art. 201 § 5 k.k.w. o delegację ustawową dla ministra właściwego ds. zdrowia i Ministra Sprawiedliwości działających w porozumieniu, aby byli oni zobowiązani do wydania w formie rozporządzenia regulaminu organizacyjno-porządkowego do wykonywania środków zabezpieczających, przy czym ograniczenia praw i wolności określonych w Konstytucji powinny być regulowane ustawowo na wzór Rozdziału X k.k.w. „Kara pozbawienia wolności”. Ewentualne bardziej szczegółowe regulaminy wydawane przez dyrektorów, a dostosowane do konkretnego zakładu psychiatrycznego, nie powinny zawierać unormowań mniej korzystnych dla osób detencjonowanych niż k.k.w. oraz rozporządzenie zawierające regulamin organizacyjno-porządkowy do wykonywania środków zabezpieczających.

Art. 201 § 5 k.k.w. powinien zostać rozbudowany o delegację ustawową dla ministra właściwego ds. zdrowia i Ministra Sprawiedliwości działających w porozumieniu, aby byli oni zobowiązani do wydania w formie rozporządzenia wykazu podmiotów leczniczych przeznaczonych do wykonywania terapii wobec sprawców określonych w art. 93c k.k. w zakresie działalności stacjonarnej, a także wykazu podmiotów leczniczych wykonujących terapię w warunkach ambulatoryjnych z uwzględnieniem terapii specjalistycznych.

Zachodzi również potrzeba stworzenia przez ministra właściwego ds. zdrowia wykazu podmiotów, w których możliwe jest wykonywanie ambulatoryjnych środków zabezpieczających w postaci terapii określonej w art. 93 § 1 pkt 2 k.k. oraz terapii uzależnień określonej w art. 93 § 1 pkt 3 k.k.

Problem umieszczania sprawców w domach pomocy społecznej

W stosunku do sprawców, wobec których zastosowano izolacyjny środek zabezpieczający w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym zachodzi potrzeba rozbudowania unormowań o możliwość szczególnej formy instytucji warunkowego zwolnienia z pobytu w zakładzie psychiatrycznym oraz o umieszczeniu w domu pomocy społecznej. Orzekać o tym powinien w fazie wykonawczej postępowania karnego sąd wykonujący środek zabezpieczający.

Okres warunkowego zwolnienia winien wynosić 3 lata. Jeśli w tym okresie nie dojdzie do zrealizowania się przesłanek zarządzenia wykonania pobytu w zakładzie psychiatrycznym, sąd nie będzie miał już możliwości jego zastosowania. Postępowanie karne ulegnie zakończeniu, a sprawa ewentualnej hospitalizacji psychiatrycznej osoby umieszczonej w domu pomocy społecznej stanie się sprawą cywilną.

Właściwość sądu w sprawach dotyczących wykonywania środka zabezpieczającego

Właściwym miejscem, w którym powinny się odbywać posiedzenia sądu w sprawie przedłużenia pobytu w zakładzie psychiatrycznym, jest przygotowana odpowiednio sala w zakładzie psychiatrycznym.

Chodzi o zapewnienie  obecności w posiedzeniu samego  zainteresowanego i wypowiedzenie się. Wykonywałoby to w pełni wyrok Trybunał Konstytucyjnego, który uznał, że taka osoba powinna móc uczestniczyć w posiedzeniu sądu. Dlatego należałoby znowelizować art. 199a § 2 k.k.w. 

Postulaty i rekomendacje RPO składają się na obszerną reformę systemu stosowania środków zabezpieczających w Polsce. Adam Bodnar poprosił ministra Zbigniewa Ziobrę o stanowisko.

(Więcej szczegółów w załączniku poniżej)

II.510.1061.2019

Nie można ścigać kobiet za to, że korzystają z konstytucyjnych wolności. RPO do Prokuratora Krajowego

Data: 2020-10-30
  • Nie można ścigać ludzi za to, że korzystają z konstytucyjnych wolności
  • Te wolności można ograniczać tylko ustawą i władze wiedziały o tym co najmniej od pięciu miesięcy. A jednak zarządzają sytuacją kryzysową przy pomocy rozporządzeń
  • Wszystko to prowadzi do wniosku, że władza publiczna nie może zakładać, że organizowanie lub udział w zgromadzeniach spontanicznych będzie wypełniać znamiona czynu zabronionego z art. 165 par. 1 pkt 1 kk.
  • Takie jest stanowisko RPO dla prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego.

29 października pojawiły się niepokojące doniesienia o pismach skierowanych przez Pana Prokuratora do prokuratur w całej Polsce w sprawie protestów będących reakcją społeczną na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. dotyczącego aborcji – pisze RPO.

Dziennikarze przytaczają fragment Prokuratora Krajowego z 28 października 2020 r., że: „każde zachowanie osoby organizującej nielegalną demonstrację albo podżegające lub nawołującej do udziału w niej winno być przede wszystkim oceniane w kontekście wyczerpywania znamion czynu zabronionego z art. 165 par. 1 pkt 1 kk w zakresie sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego”.

Zgodnie z tym przepisem kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach, powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Podstawowe wątpliwości w ocenie Rzecznika budzi to, czy możliwe jest wypełnienie znamion czynu zabronionego określonego w tym przepisie poprzez realizację konstytucyjnej wolności, która – jak wielokrotnie Rzecznik Praw Obywatelskich zwracał uwagę – nie została skutecznie ograniczona w obecnym stanie prawnym.

Już w czerwcu, rozumiejąc, że pandemia może uderzyć ponownie jesienią, RPO pisał do premiera (VII.565.461.2020), że ograniczenia podstawowych praw i wolności powinny być dokonywane w ustawie, nie w rozporządzeniu. Po drugie, akty prawne wprowadzające ograniczenia powinny być poprzedzone procesem konsultacji i publikowane w Dzienniku Ustaw przed ogłoszeniem ich treści przez przedstawicieli Rady Ministrów bądź najpóźniej jednocześnie. Umożliwi to uniknięcie stanu niepewności prawnej. Po trzecie, ograniczenia te nie powinny naruszać istoty konstytucyjnych praw i w miarę możliwości powinny zapewniać obywatelom szansę korzystania z tych praw w sposób niepowodujący zagrożenia dla życia i zdrowia, np. poprzez wprowadzenie rygorów dotyczących odstępów między uczestnikami zgromadzeń publicznych w miejsce całkowitego zakazu tych zgromadzeń.

Rzecznik Praw Obywatelskich, w związku z ostatnimi protestami, zwracał już uwagę (zob. wystąpienie do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 23 października 2020 r.), że zgodnie z art. 57 Konstytucji RP każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich.

Ograniczenie tej wolności może określać wyłącznie ustawa

Dopuszczalne warunki ograniczenia wolności zgromadzeń publicznych wynikają z ogólnej klauzuli zawartej w art. 31 ust. 3 Konstytucji. Ograniczenie może zostać więc ustanowione tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy jest konieczne w demokratycznym państwie m. in. dla ochrony zdrowia. Ograniczenie to nie może jednak naruszać istoty wolności. Z punktu widzenia zakazów zgromadzeń publicznych wprowadzanych kolejnymi rozporządzeniami istotne jest także to, że w stanie klęski żywiołowej wolność zgromadzeń publicznych również podlega ograniczeniom na warunkach określonych w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP (art. 233 ust. 3 Konstytucji RP). Jedynie w stanie wojennym i wyjątkowym wolność zgromadzeń publicznych może podlegać dalej idącym ograniczeniom (art. 233 ust. 1 i art. 228 ust. 3 Konstytucji) określonym w ustawie, włącznie z naruszeniem istoty tej konstytucyjnej wolności.

Oceniając z perspektywy konstytucyjnej bezwzględny zakaz organizowania zgromadzeń spontanicznych określonych w art. 3 ust. 2 Prawa o zgromadzeniach, wprowadzany kolejnymi rozporządzeniami, Rzecznik postawił mu szereg zarzutów. Przede wszystkim niedopuszczalne jest nadanie regulacji ustawowej dotyczącej przekazania do rozporządzenia materii wolności zgromadzeń charakteru blankietowego i odesłanie w całości tej materii do uregulowania w rozporządzeniu, a taki właśnie charakter ma art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. poz. 1845). Rada Ministrów została więc upoważniona (art. 46a i art. 46b pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi) do wprowadzenia zakazu organizowania innych zgromadzeń ludności, chociaż w przypadku wolności zgromadzeń wymóg wyłączności ustawy musi być stosowany ze szczególnym rygoryzmem. Zakaz został jednak wprowadzony rozporządzeniami, a nie ustawą, chociaż art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wymaga ograniczenia konstytucyjnej wolności „tylko w ustawie”.

Nie powinno też ulegać wątpliwości, że wprowadzenie zakazu organizowania zgromadzeń spontanicznych nastąpiło z naruszeniem zasady proporcjonalności. Z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wynika, że ograniczenia w korzystaniu z konstytucyjnych wolności mogą być ustanawiane tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie. Przesłanka konieczności ograniczenia jest zaś merytorycznie tożsama z zasadą proporcjonalności. O tym, że wprowadzenie takiego zakazu nie było konieczne przesądził sam autor kolejnych rozporządzeń umożliwiając w stanie epidemii odbywanie nieograniczonych co do liczby uczestników spotkań i zebrań związanych z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub działalności gospodarczej. Z punktu widzenia zagrożenia epidemicznego nie było, jak z tego wynika, konieczne – zdaniem organu wydającego rozporządzenia - zakazanie takich zgromadzeń czy choćby ich ograniczenie. Prawodawca postanowił także w ten szczególny sposób chronić zgromadzenia, które albo w ogóle nie mają rangi wolności konstytucyjnej (spotkania i zebrania związane z wykonywaniem zadań służbowych) albo których intensywność ochrony w świetle Konstytucji RP jest mniejsza niż intensywność ochrony zgromadzeń, o których mowa w art. 3 Prawa o zgromadzeniach (spotkania i zebrania związane z wykonywaniem czynności zawodowych lub działalności gospodarczej).

W ocenie Rzecznika wszystko to prowadzi do wniosku, że władza publiczna nie może zakładać, że organizowanie lub udział w zgromadzeniach spontanicznych będzie wypełniać znamiona czynu zabronionego z art. 165 par. 1 pkt 1 kk. Wiążą się one bowiem z realizacją konstytucyjnie zagwarantowanych wolności i jako takie nie różnią się od udziału w lekcjach prowadzonych w szkołach czy uczestnictwa sprawowaniu kultu religijnego. Jak zauważają przedstawiciele doktryny prawa karnego: „Nie stanowią […] karalnego zagrożenia epidemicznego uczestnicy manifestacji, którzy mają maseczki i maszerują zachowując dystans, specjalnie zajmują większą powierzchnię, by zminimalizować ryzyko". Nie można z tych powodów przyjąć, by obywatelki i obywatele, korzystający ze swoich wolności i praw zagwarantowanych w Konstytucji RP, podlegali w tym kontekście odpowiedzialności karnej.

VII.613.117.2020

Uczniowie usuwani z lekcji zdalnych za popieranie Strajku Kobiet? RPO pyta dyrektora liceum o sprawę

Data: 2020-10-30
  • RPO pyta dyrektora jednego z liceów o wykluczenie ze zdalnych lekcji uczniów za odmowę usunięcia ze swoich profili czerwonych błyskawic, symbolu Strajku Kobiet
  • Konstytucja oraz Konwencja ONZ o prawach dziecka gwarantują każdemu wolność wyrażania poglądów
  • A skojarzenie znaku błyskawicy - który znajduje się na praktycznie każdym słupie elektrycznym - z symbolami faszystowskimi budzi daleko idące wątpliwości

Rzecznik Praw Obywatelskich zapoznał się publikacją prasową, która rodzi obawy, że mogło dojść do naruszania praw uczniów do wyrażania swoich poglądów. Chodzi o sytuację, gdy uczniowie zostali wykluczeni ze zdalnych lekcji z powodu odmowy usunięcia ze swoich profili czerwonych błyskawic, symbolu ruchu społecznego Strajk Kobiet. Uczniowie informowali, że chcieli w ten sposób zamanifestować swoje przekonania i solidarność z osobami strajkującymi 28 października 2020 r. w całej Polsce. Powodem usuwania uczniów z lekcji zdalnych miało być rzekome łączenie znaku z symbolami faszystowskimi, a także obraza uczuć religijnych niektórych nauczycieli.

RPO przypomina, że nie tylko Konstytucja w art. 54 gwarantuje każdemu wolność wyrażania poglądów. Czyni to również Konwencja ONZ o prawach dziecka z 20 listopada 1989 r., która mówi, że „Dziecko będzie miało prawo do swobodnej wypowiedzi; prawo to ma zawierać swobodę poszukiwania, otrzymywania i przekazywania informacji oraz idei wszelkiego rodzaju, bez względu na granice, w formie ustnej, pisemnej bądź za pomocą druku, w formie artystycznej lub z wykorzystaniem każdego innego środka przekazu według wyboru dziecka”.

Prawo to może podlegać ograniczeniom z punktu widzenia praw innych osób bądź moralności społecznej, jednak w każdym przypadku wprowadzane ograniczenie musi być określone prawem i być konkretnie wykazane. Skojarzenie znaku graficznego błyskawicy, który znajduje się na praktycznie każdym słupie elektrycznym, z symbolami faszystowskimi budzi daleko idące wątpliwości. Również stwierdzenie naruszenia uczuć religijnych innych osób, co jest poważnym zarzutem, powinno zostać skonkretyzowane.

Rzecznik zwrócił się do dyrektora szkoły z prośbą o wyjaśnienia, z uwzględnieniem punktu widzenia ochrony praw obywatelskich uczniów, a nie tylko nauczycieli.

VII.564.110.2020

Adam Bodnar do premiera: najnowsze nakazy i zakazy nadal sprzeczne z Konstytucją  

Data: 2020-10-26
  • Najnowsze rozporządzenie rządu z 23 października 2020 r. dotyczące zakazów i nakazów w okresie pandemii nadal jest sprzeczne z Konstytucją – wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich premierowi Mateuszowi Morawieckiemu
  • Z rozporządzeniem tym obywatele mogli się zapoznać dopiero wraz z publikacją w Dzienniku Ustaw, co nastąpiło niecałą godzinę przed jego wejściem w życie
  • W dalszym ciągu ograniczenia wolności i praw jednostki są wprowadzane rozporządzeniem, a nie ustawą – np. zakaz poruszania się przez osoby po 70. roku życia

W związku z wprowadzonymi kolejnymi ograniczeniami wolności i praw jednostki, zwłaszcza rozporządzeniem Rady Ministrów z 23 października 2020 r., RPO po raz kolejny jest zmuszony krytycznie odnieść się do działań rządu.

- Przy pełnym zrozumieniu powagi sytuacji epidemicznej i konieczności podejmowania często drastycznych w odbiorze społecznym kroków, jako organ stojący na straży konstytucyjnych wolności i praw jednostki, nie mogę zaakceptować formy i treści wprowadzanych ograniczeń – napisał Adam Bodnar.

Swe uwagi skierował do premiera z nadzieją na podjęcie przez niego działań naprawczych.

Rekomendacje RPO z czerwca 2020 r.

4 czerwca 2020 r. RPO przedstawił premierowi kompleksową, wielostronicową ocenę sposobu tworzenia prawa w dobie epidemii. Z pozycji strażnika konstytucyjnych wolności i praw jednostki – a „mając na uwadze możliwość wystąpienia ponownego szczytu zachorowań, np. jesienią” - sformułował wtedy pięć rekomendacji:

„1.Ograniczenia podstawowych praw i wolności powinny być dokonywane w ustawie, co zapewni poszanowanie standardów wynikających z Konstytucji RP i uniemożliwi organom władzy wykonawczej nadużywanie przysługujących im kompetencji.

2.Akty prawne wprowadzające ograniczenia powinny być poprzedzone procesem konsultacji i publikowane w Dzienniku Ustaw przed ogłoszeniem ich treści przez przedstawicieli Rady Ministrów bądź najpóźniej jednocześnie. Umożliwi to uniknięcie stanu niepewności prawnej. 

3.Ograniczenia te nie powinny naruszać istoty konstytucyjnych praw i w miarę możliwości powinny zapewniać obywatelom szansę korzystania z tych praw w sposób niepowodujący zagrożenia dla życia i zdrowia, np. poprzez wprowadzenie rygorów dotyczących odstępów między uczestnikami zgromadzeń publicznych w miejsce całkowitego zakazu tych zgromadzeń.

4.Należy unikać wprowadzania nieżyciowych i trudnych do faktycznej realizacji zakazów i ograniczeń, takich jak zakaz samodzielnego poruszania się przez osoby, które nie ukończyły 18 roku życia, zakaz wstępu do lasów czy nakaz poruszania się w odstępie 2 metrów przez osoby najbliższe. Obniża to bowiem zaufanie obywateli do celowości pozostałych ograniczeń i zakazów i wpływa negatywnie na ich efektywność, a co za tym idzie nie przyczynia się do realizacji ich celu, tj. ochrony życia i zdrowia obywateli.

5.Wysokość ewentualnych kar administracyjnych nakładanych za nieprzestrzeganie zakazów i ograniczeń powinna być proporcjonalna do możliwości finansowych większości obywateli, co oznacza stosowanie, a nie pomijanie, przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Dotychczasowe kary nałożone w oparciu o przepisy rozporządzeń wykraczających poza upoważnienia ustawowe powinny zostać uchylone”.

- Z przykrością stwierdzam, że żadna z tych rekomendacji nie została w pełni zrealizowana. Co więcej, w kilku spośród wskazanych obszarów nastąpiło wręcz pogorszenie standardu ochrony praw jednostki – podkreśla RPO. Świadczy o tym dokonana 23 października 2020 r. nowelizacja rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Forma wprowadzania ograniczeń wolności i praw jednostki

W dalszym ciągu Rada Ministrów przekracza swe kompetencje, wprowadzając ograniczenia wolności i praw jednostki w formie sprzecznej z Konstytucją. Przykładem jest wprowadzenie zakazu poruszania się przez osoby, które ukończyły 70. rok życia. Zakaz ten, w sposób jednoznaczny stanowi ingerencję w wolność poruszania się po terytorium RP oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu (art. 52 ust. 1 Konstytucji), która podlegać może ograniczeniu wyłącznie w drodze ustawy (art. 52 ust. 2 Konstytucji RP).

Ponownie zwracam uwagę, że upatrywany przez Radę Ministrów jako podstawa wprowadzenia zakazów art. 46 ust. 4 pkt 1 w związku z art. 46b pkt 1 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie daje Radzie Ministrów kompetencji do wprowadzania zakazu przemieszczania się, a jedynie ograniczenia sposobu przemieszczania się.

Na podobnej zasadzie, za prawidłową podstawę wprowadzonych zakazów nie może zostać uznany art. 46b pkt 10 ustawy z dnia 8 grudnia 2008 r., przewidujący kompetencję do wprowadzenia przez Radę Ministrów „nakazu lub zakazu przebywania w określonych miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach”. Bezsprzecznie bowiem nie można utożsamiać „zakazu przebywania” z „zakazem poruszania się”, który wprowadziła Rada Ministrów rozporządzeniem 23 października 2020 r.

Szczególnego znaczenia – z perspektywy konstytucyjnej swobody prowadzenia działalności gospodarczej – nabiera natomiast wykroczenie przez Radę Ministrów poza granice upoważnienia przyznanego jej w art. 46b pkt 2 ustawy z  8 grudnia 2008 r. Już rozporządzeniem z 16 października 2020 r. doszło do znacznego rozszerzenia zakazów i ograniczeń w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej. Rozporządzeniem z 23 października 2020 r. nastąpiło dalsze rozwinięcie poprzednich uregulowań.

Jakkolwiek ustawa z dnia 8 grudnia 2008 r. dopuszcza wprowadzenie przez Radę Ministrów „ograniczenia określonych zakresów działalności przedsiębiorców”, to należy podkreślić, że ograniczenie nie jest tożsame z zakazem prowadzenia określonej działalności w danym zakresie (a wprowadzone przez Radę Ministrów zakazy obejmują m.in. branżę fitness).

Ustawodawca, konstruując upoważnienie ustawowe posługuje się bowiem zarówno pojęciami „ograniczenia”, jak i „zakazu”, co wyklucza, by obie te formy ingerencji w wolności i prawa jednostki ze sobą utożsamiać. Dodatkowo, upoważnienie ustawowe wymaga, aby wprowadzone ograniczenie było „czasowe”, a kryterium tego nie spełnia używane w rozporządzeniu sformułowanie „do odwołania”. Nie zakreśla ono bowiem żadnego horyzontu czasowego wprowadzanych ograniczeń i zakazów. 

Na gruncie Konstytucji nie jest dopuszczalna rozszerzająca i pozajęzykowa wykładnia przepisów upoważniających do wydania aktu wykonawczego do ustawy. Brak jednoznacznego stanowiska ustawodawcy w danej kwestii musi być rozumiany nie inaczej, jak nieudzielenie upoważnienia do uregulowania jej w akcie podustawowym.

Tryb wprowadzania ograniczeń wolności i praw jednostki

Tryb, w jakim wydawano „październikowe” rozporządzenia Rady Ministrów narusza konstytucyjny standard stanowienia prawa. Szczególnie widoczne jest to w przypadku rozporządzenia z 23 października 2020 r. Wchodziło ono w życie generalnie 24 października 2020 r. Jego projektu nie upubliczniono jednak na stronach Rządowego Centrum Legislacji (choć, jak wynika z metadanych dokumentów, które zamieszczone na stronach RCL 26 października, projekt w formie, w której został przyjęty, istniał co najmniej od około godz. 15  23 października). Tymczasem, obywatele - na których sferę prawną wpływa przyjęte rozporządzenie - mogli się z nim zapoznać dopiero wraz z publikacją w Dzienniku Ustaw, która nastąpiła na niecałą godzinę przed jego wejściem w życie.

Informowanie w trakcie konferencji prasowej na kilka/kilkanaście godzin przed opublikowaniem rozporządzenia w Dzienniku Ustaw o jego (potencjalnej wciąż) treści nie jest środkiem, który można uznać za niwelujący wskazaną niewątpliwą i rażącą nieprawidłowość. A ponadto między przekazywanym na konferencji komunikatem, a ostateczną treścią przepisów mogą  występować - i niestety występują -  różnice.

Przy zrozumieniu dla powagi sytuacji, w jakiej się znajdujemy, nie mogę uznać, by Rada Ministrów czyniła wszystko co w danych warunkach możliwe dla zapewnienia bezpieczeństwa prawnego obywateli w związku z przyjmowanymi ograniczeniami.

Ingerencja w istotę konstytucyjnych wolności i praw jednostki

Art. 31 ust. 3 zd. drugie Konstytucji przewiduje, że ograniczenia wolności i praw jednostki nie mogą naruszać ich istoty. Co do realizacji tej normy w praktyce Rady Ministrów związanej z wprowadzaniem ograniczeń w czasie stanu epidemii istotnie nastąpiła poprawa (m.in. w zakresie wolności uzewnętrzniania religii). Na polu korzystania zaś z wolności zgromadzeń problem nadal istnieje. Przede wszystkim wciąż  utrzymywany jest zakaz zgromadzeń spontanicznych.

Rozporządzenie z 9 października 2020 r. (w brzmieniu obowiązującym od 24 października 2020 r.) przewiduje, że „do odwołania” zakazuje się organizowania zgromadzeń „w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. - Prawo o zgromadzeniach” (a zatem także zgromadzeń spontanicznych). Wyjątkowo, mogą być organizowane zgromadzenia w oparciu zawiadomienie, o którym mowa w art. 7 ust. 1, art. 22 ust. 1 albo decyzję, o której mowa w art. 26b ust. 1 tej ustawy, przy czym maksymalna liczba uczestników tych zgromadzeń nie może być większa niż 5, a odległość pomiędzy zgromadzeniami nie może być mniejsza niż 100 m.

RPO ma wątpliwości co do racjonalności takich regulacji w kontekście innych przepisów rozporządzenia. Nadal utrzymano wyłączenie z zakazu organizacji zgromadzeń w stosunku „do spotkań lub zebrań służbowych i zawodowych”. Rozporządzenie – choć zakazuje zgromadzeń publicznych o liczbie uczestników (stosujących środki ochronne w postaci dystansu społecznego i zakrywających usta i nos) większej niż 5 osób – pozwala na organizację spotkań w przestrzeniach zamkniętych (w których nie stosuje się żadnych rygorów sanitarnych) o liczbie uczestników wynoszącej nawet 20 osób.

Wady przyjmowanych regulacji a zaufanie obywateli do celowości wprowadzania ograniczeń

Sposób skonstruowania części spośród wprowadzanych ograniczeń nadal pozostawia wiele do życzenia. Sprawia to, że zamierzone przez autora projektu cele tych ograniczeń nie zostaną zrealizowane, zaś ich wprowadzenie podważa zaufanie obywateli do racjonalności innych ograniczeń. Obok regulacji dotyczących organizowania zgromadzeń, o których mowa jest wyżej, ewidentnym przykładem tego rodzaju ograniczenia jest ograniczenie poruszania się przez małoletnich do ukończenia 16. roku życia.

Intencją projektu było to, że „osoby poniżej 16. roku życia będą mogły przemieszczać, co do zasady, wyłącznie pod opieką osoby sprawującej władzę rodzicielską, opiekuna prawnego albo innej osoby dorosłej), chyba że przemieszczanie się będzie miało na celu dotarcie do szkoły lub placówki oświatowej albo powrót z nich do miejsca zamieszkania”.

Tymczasem z wprowadzonego do rozporządzenia przepisu wynika, że małoletni mają ograniczoną możliwość samodzielnego poruszania się jedynie w godzinach 8.00-16.00 od poniedziałku do piątku. W pozostałym zakresie  mogą poruszać się w sposób nieskrępowany.

Wprowadzenie tej normy do systemu prawa trudno jest racjonalnie wyjaśnić. Jedyne w zasadzie logiczne wytłumaczenie jest takie, że przyjmowany środek nie ma de facto związku z przeciwdziałaniem epidemii, a służyć ma realizacji przez małoletnich obowiązku szkolnego w realiach zdalnego nauczania pod nieobecność rodziców w domu.

Sankcje za nieprzestrzeganie wprowadzonych ograniczeń

Przedstawiona w wystąpieniu z 4 czerwca 2020 r. rekomendacja dotycząca sankcji administracyjnych pozostaje nadal aktualna. Inspekcja Sanitarna przeważnie  nie zaprzestała egzekwowania od obywateli kar nałożonych w oparciu o wykraczające poza ustawowe upoważnienie regulacji rozporządzeń Rady Ministrów. Jakkolwiek źródłem problemów obywateli są wadliwie przyjmowane przepisy prawa, to organy Inspekcji Sanitarnej w dalszym ciągu kierują się w dużej mierze automatyzmem w wymierzaniu kar administracyjnych.

Wyraźnie widoczne są również problemy ze stosowaniem przepisów ogólnych Kodeksu postępowania administracyjnego, w tym dotyczących wymierzania administracyjnych kar pieniężnych. Dotyczą one tak istotnych kwestii, jak obliczanie terminów zaskarżenia wydawanych decyzji, czy rozumienia zasad ogólnych procedury administracyjnej. W jednej ze  spraw organ odwoławczy stwierdził m.in., że z art. 7 Kodeksu postępowania administracyjnego wynika „bezwzględny prymat” interesu publicznego nad indywidualnym interesem jednostki.

- Obawiam się, że istniejący w tym względzie problem może się pogłębić w związku z ponownym zwiększeniem skali obowiązujących ograniczeń, a także zapowiadaną polityką „zero tolerancji” – podkreśla RPO.

V.7018.910.2020

Adam Bodnar: w sprawie maseczek jesteśmy po tej samej stronie

Data: 2020-10-15

Popieram noszenie maseczek, proszę o to i namawiam do tego. Robiłem tak od początku pandemii. Wielokrotnie wypowiadałem się w tej sprawie publicznie. Staram się też absolutnie przestrzegać tej zasady. To już nie jest sprawa „prywatna” czy „służbowa”, to sprawa szacunku dla wiedzy i drugiego człowieka. Problem związany z ludzką solidarnością i odpowiedzialnością moralną wobec rodziny, znajomych, współobywateli.

Dlatego ze zdumieniem i niepokojem odbieram informacje zamieszczane w niektórych mediach, jakobym „wspierał antycovidowców” czy „dawał broń do ręki” przeciwnikom noszenia maseczek.

Tymczasem to nie ja im daję tę broń. To niestety robią  rząd i parlament, nie ustanawiając odpowiedniej podstawy prawnej dla obowiązku zakrywania ust i nosa. Jestem tym również w najwyższym stopniu zaniepokojony.  

W wystąpieniu z 20 maja 2020 r. do Prezesa Rady Ministrów pisałem, że obowiązek ten, wprowadzony w rozporządzeniu Rady Ministrów, nie ma oparcia w przepisach ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Wyraźnie przewidują one, że obowiązek stosowania innych środków profilaktycznych i zabiegów może być nałożony wyłącznie na osoby chore i podejrzane o zachorowanie. Nie może on zatem dotyczyć każdego, niezależnie od oceny jego stanu zdrowia w aspekcie zagrożenia epidemią.

Moją rolą jako RPO jest wskazywanie na sytuacje, gdy działanie w interesie społecznym może być zniweczone błędami przy wprowadzaniu odpowiednich przepisów. Tak właśnie jest w tej sprawie. Świadczą o tym opisywane w mediach decyzje sądów, które uchylają mandaty nałożone za brak maseczek – właśnie z powodu wadliwego trybu wprowadzenia tego obowiązku.

Już przed pięcioma miesiącami zwracałem się do Prezesa Rady Ministrów o zainicjowanie prac legislacyjnych w celu wyeliminowanie uchybienia legislacyjnego. Mogło to nastąpić bądź przez usunięcie ograniczenia wprowadzonego bez podstawy w ustawie albo pilne skierowanie do Sejmu projektu ustawy pozwalającego na wprowadzenie takiego ograniczenia. Niestety, póki co, do żadnych zmian nie doszło.

Dlatego w trosce o ochronę życia i zdrowia ludzkiego oraz uzasadnione konstytucyjnie oczekiwanie obywateli ponoszenia odpowiedzialności prawnej na podstawie i w granicach prawa, 13 października ponownie zaapelowałem do premiera o pilne zainicjowanie odpowiednich działań legislacyjnych. Pozostaję w nadziei, że zostaną one podjęte.

Do krytykujących moje postępowanie w sprawie maseczek mediów i dziennikarzy mam gorącą prośbę: nie wprowadzajcie Państwo opinii publicznej w błąd. Jesteśmy po tej samej stronie. Jeśli naprawdę komuś zależy tym, aby noszenie maseczek stało się powszechnym, niekwestionowanym obowiązkiem, to bardzo proszę – razem spróbujmy wywierać na rząd i ustawodawcę obywatelską presję, aby jak najszybciej uporządkował sprawy prawne.

 

RPO do wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego ws. ośrodka w Gostyninie

Data: 2020-10-14
  • RPO zwrócił się do nowego wicepremiera - koordynatora spraw związanych z bezpieczeństwem i sprawiedliwością o doprowadzenie do zmiany prawa w sprawie ośrodka w Gostynienie.
  • W Ośrodku przebywają osoby, które odbyły już kary więzienia za przestępstwa, m.in. seksualne, ale z powodu zaburzeń psychicznych nadal stwarzają zagrożenie dla innych – powinny więc podać się terapii.
  • Przepisy te funkcjonują od sześciu lat i dokładnie znane są ich wady: ośrodek w Gostyninie jest przepełniony ponad miarę, odziaływanie terapeutyczne jest słabe, a naruszenia praw jednostek – znaczące.
  • RPO diagnozę tego stanu rzeczy przedstawił w prawie 50 wystąpieniach, jego eksperci przygotowali też osobną monografię problemu – którą teraz RPO przedstawił nowemu wicepremierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu.

- Bardzo liczę na wsparcie Pana Premiera w tym zakresie, ponieważ dotychczasowe wystąpienia, adresowane do resortu sprawiedliwości i resortu zdrowia, nie przyniosły oczekiwanych zmian – pisze RPO Adam Bodnar.

 - Jako Rzecznik Praw Obywatelskich mam świadomość, że zwracam się do Pana Premiera o zainteresowanie sprawą i ludźmi, których społeczeństwo, z uwagi na zagrożenie, jakie stanowią, odrzuca. Jednak Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym (KOZZD) został stworzony po to, by dać im szansę powrotu do wolności i prawidłowego funkcjonowania w społeczności. Obecne rozwiązania prawne i funkcjonalne nie zapewnią tego. Nie zabezpieczymy bowiem społeczeństwa i nie pomożemy tym osobom, jeśli nie stworzymy godnych, humanitarnych warunków służących poprawie stanu ich zdrowia i zachowania – podkreśla RPO.

Zagadnienie izolowania od społeczeństwa osób stwarzających zagrożenie dla innych po odbyciu kary pozbawienia wolności było szeroko omawiane w środowisku prawniczym, a także wśród psychologów, psychiatrów i seksuologów, już na etapie prac nad uchwaleniem ustawy z dnia 22 listopada 2013 r. Ten akt prawny był jednak procedowany w resorcie sprawiedliwości w dużym pośpiechu (aby zdążyć przed wyjściem z zakładu karnego seryjnego mordercy). Sześć lat stosowania ustawy ujawniło efekty takiego procedowania - szereg luk prawnych i błędów legislacyjnych. Panujące w Ośrodku warunki, uniemożliwiające realizację założeń terapeutycznych ustawy, trwały konflikt pacjentów z personelem oraz wciąż zmieniające się regulaminy wewnętrzne, określające zasady życia pacjentów KOZZD, wskazują na konieczność podjęcia dyskusji na temat filozofii funkcjonowania tego miejsca.

Na niewielkiej, zamkniętej przestrzeni, w myśl przepisów przeznaczonej dla 60 osób, przebywa już 90 pacjentów z zaburzeniami osobowości, zaburzeniami preferencji seksualnych i upośledzonych umysłowo. Są też osoby, które nie powinny tam trafić (potrzebna jest im pomoc w szpitalu psychiatrycznym albo po prostu stała opieka pielęgnacyjno-opiekuńcza).

Pacjenci KOZZD protestują przeciwko przeludnieniu i niehumanitarnemu traktowaniu. Coraz częściej składają też pozwy o zadośćuczynienie i je uzyskują. Na rozstrzygnięcie oczekują skargi skierowane do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Osiem osób przebywa tam bez podstawy prawnej (nie zapadło bowiem wobec nich prawomocne postanowienie sądu w przedmiocie uznania za osobę stwarzającą zagrożenie dla społeczeństwa), można się więc spodziewać kolejnych spraw w sądach cywilnych związanych z umieszczeniem w Ośrodku na mocy przepisów o zabezpieczeniu cywilnym. Jak podkreślił bowiem Sąd Najwyższy, stosowanie tej instytucji postępowania cywilnego w postaci pozbawienia wolności w KOZZD, jest niedopuszczalne.

To wszystko sprawia, że praca osób zatrudnionych w Ośrodku jest wyjątkowo trudna, a realizacja celów terapeutycznych niemożliwa.

Od kilku lat Ministerstwo Zdrowia widzi konieczność rozbudowy Ośrodka, ale inwestycja nie może być rozpoczęta, bo trzeba wcześniej znowelizować ustawę z 2013 r. Potrzebę zmian legislacyjnych w tym, ale też szerszym zakresie, dostrzega także Dyrektor Ośrodka i Ministerstwo Sprawiedliwości. W praktyce jednak brakuje realnych działań. Tymczasem kompleksowe znowelizowanie ustawy należy uznać za niecierpiące zwłoki, a zakres niezbędnych zmian jest bardzo szeroki.

Pragnę przedstawić Panu Premierowi tylko najważniejsze zagadnienia, które powinny zostać w ustawie uregulowane bądź zmienione:

  1. Doprowadzenie do implementacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 listopada 2016 r.
  2. Stworzenie podstaw prawnych do tymczasowego pozbawienia wolności osób, w stosunku do których toczy się procedura o uznanie za osobę stwarzającą zagrożenie dla społeczeństwa.
  3. Stworzenie podstaw prawnych do przeniesienia z KOZZD do oddziałów psychiatrii sądowej osób chorujących psychicznie, które trafiły tam na skutek błędu bądź zachorowały w trakcie pobytu w KOZZD.
  4. Stworzenie ustawowych podstaw prawnych do ograniczenia konstytucyjnych praw pacjentów KOZZD.
  5. Określenie zasad życia pacjentów w Ośrodku, w tym uregulowanie w szczególności przepisów odnoszących się do praw i obowiązków pacjentów, przepustek losowych, środków dyscyplinujących, nagród, zasad przygotowania do opuszczenia KOZZD, postępowania w sytuacjach nadzwyczajnych, np. prowadzonej przez pacjenta głodówki.
  6. Rozwiązanie obecnej sytuacji lokalowej pacjentów poprzez nowelizację przepisów odnoszących się do finansowania KOZZD. Poprawa w tym obszarze wpłynie pozytywnie na proces terapeutyczny, atmosferę wewnątrz Ośrodka, zagwarantuje poszanowanie prawa do prywatności.
  7. Znowelizowanie przepisów ustawy odnoszących się do nadzoru prewencyjnego i stworzenie sieci podmiotów leczniczych w różnych częściach Polski, które w ramach kontraktu NFZ prowadzą terapię zaburzeń preferencji seksualnych (obecnie funkcjonują tylko trzy takie placówki).
  8. Stworzenie podstaw prawnych do wydania regulaminów wewnętrznych Ośrodka.
  9. Określenie pierwszeństwa wykonania: terapii w KOZZD albo odbywania kary pozbawienia wolności w zakładzie karnym bądź wykonywania środka zabezpieczającego w zakładzie psychiatrycznym.

Niepodjęcie prac nad znowelizowaniem ustawy w tych wszystkich obszarach może doprowadzić do niepożądanych, nawet tragicznych zdarzeń w Ośrodku. Pacjenci są bowiem zdesperowani, o czym świadczy zbiorowy ich protest głodowy w czerwcu 2020 roku.

IX.517.1702.2017

Nakaz maseczek wprowadzono niezgodnie z zasadami. Apel RPO do premiera, by było to zgodne z Konstytucją

Data: 2020-10-14
  • Obowiązek zakrywania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych ponownie wprowadzono z naruszeniem zasad tworzenia prawa
  • Zgodnie z Konstytucją powinna to bowiem przewidywać ustawa, a nie rozporządzenie rządu
  • Dlatego RPO zwrócił się do premiera, by przepisy w tej sprawie były zgodne z Konstytucją
  • Rzecznik nie kwestionuje zasadności powszechnego stosowania maseczek jako jednego ze środków ograniczających rozprzestrzenianie się koronawirusa

- Nawet jeżeli mamy wątpliwości co do obowiązku prawnego noszenia maseczek, to jest to nasz obowiązek moralny w stosunku do współobywateli - mówił 11 października 2020 r. Adam Bodnar. - Wirus jest podstępny, dlatego powinniśmy przestrzegać wszystkich zaleceń sanepidu.

Jednocześnie RPO w najnowszym wystąpieniu do premiera Mateusza Morawieckiego przypomniał, że 20 maja 2020 r. wskazywał,  iż obowiązek zakrywania ust i nosa nie znajduje oparcia w art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Ustawa ta wyraźnie przewiduje, że obowiązek stosowania innych środków profilaktycznych i zabiegów może być nałożony rozporządzeniem Rady Ministrów wyłącznie na osoby chore i podejrzane o zachorowanie. Tym samym obowiązek zakrywania ust i nosa wprowadzony w rozporządzeniu nie może dotyczyć każdego - niezależnie od oceny jego stanu zdrowia w aspekcie zagrożenia epidemią.

Rzecznik zwrócił się wtedy do premiera o zainicjowanie prac legislacyjnych, mających na celu wyeliminowanie tego uchybienia poprzez usunięcie ograniczenia wprowadzonego bez podstawy w ustawie albo pilne skierowanie do Sejmu projektu ustawy pozwalającego na wprowadzenie takiego ograniczenia. 

- Niestety, wystąpienie to nie przyniosło oczekiwanego rezultatu w postaci przeprowadzenia takich zmian w przepisach prawa, które usunęłyby wskazane naruszenie praw i wolności obywatelskich. Obecnie obowiązujące przepisy dotyczące obowiązku zakrywania ust i nosa zostały wydane na niezmienionej podstawie prawnej – napisał Adam Bodnar do premiera Mateusza Morawieckiego

W trosce o ochronę życia i zdrowia ludzkiego oraz uzasadnione konstytucyjnie oczekiwanie obywateli ponoszenia odpowiedzialności prawnej na podstawie i w granicach prawa, RPO ponownie zaapelował do premiera o pilne zainicjowanie odpowiednich działań legislacyjnych.

Obecnie zasady noszenia maseczek w przestrzeni publicznej określa rozporządzenie Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Za nieprzestrzeganie tego nakazu grozi mandat.

Opisane uchybienie może mieć istotne znaczenie dla efektywnego egzekwowania obowiązku noszenia maseczek. Głośny był np. przypadek, gdy sąd w Kościanie odmówił wszczęcia postępowania w sprawie o nienoszenia maseczki - właśnie z powodu wykroczenia przez Radę Ministrów poza delegację ustawową. Takie jednostkowe orzeczenie może mieć znaczenie dla kształtowania się dalszego orzecznictwa sądów powszechnych.

Odpowiedź MZ (aktualizacja z 10 listopada 2020)

Mając na uwadze opinie wyrażające krytyczne stanowisko, w tym zakresie podjęta została inicjatywa legislacyjna (projekt poselski druk nr 683) zmierzająca do jednoznacznego określenia przedmiotowego obowiązku. W jej wyniku w dniu 28 października 2020 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19, w której w art. 15 pkt 2 lit. c wprowadzono zmianę w art. 46b ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi polegającą na dodaniu w tym artykule punktu 13 w brzmieniu: „13) nakaz zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu.” - napisał do RPO Adam Niedzielski, minister zdrowia.

V.7018.275.2020

Koronawirus i zasady chronienia siebie i innych przed nim. RPO: Musimy na poważnie wrócić do dyskusji na temat stanu nadzwyczajnego

Data: 2020-10-08

Kłopot z maseczkami polega na jakości naszych regulacji prawnych. Zwracałem uwagę premierowi, że trzeba poprawić przepisy - mówił 8 października w „Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Jego zdaniem w związku z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem "musimy na poważnie wrócić do dyskusji na temat wprowadzenia stanu nadzwyczajnego".

RPO powiedział, że "absolutnie potępia zachowanie społeczne polegające na odmawianiu noszenia maseczek". - Musimy sobie zdawać sprawę z tego, jakie jest zagrożenie - podkreślał.

Zaznaczył jednak, że „kłopot z maseczkami polega na jakości naszych regulacji prawnych". - Faktycznie w naszych przepisach ustawowych nie ma twardego wymogu noszenia maseczek. Tam jest przepis, który mówi o podejrzeniu choroby: że jeśli mamy podejrzenie, to możemy mieć obowiązek zakrywania twarzy. A to, co się dzieje na poziomie rozporządzeń, może być pójściem za szeroko w stosunku do tak zwanej delegacji ustawowej – wskazał RPO Bodnar.

W związku z tym - dodał - niektóre argumenty podnoszone przez osoby, które nie chcą nosić maseczek są uzasadnione. - Zwracałem uwagę premierowi, że trzeba poprawić przepisy, doprecyzować je i spowodować, że nie będzie wątpliwości - mówił RPO.

Zdaniem RPO Adama Bodnara ze względu na niską jakość regulacji i wszystkie wątpliwości, które się pojawiają, jesteśmy na bardzo szczególnym etapie. - Musimy na poważnie wrócić do dyskusji na temat możliwości wprowadzenia w Polsce stanu nadzwyczajnego - powiedział rzecznik.

Przypominał, że dyskusja o wprowadzeniu takiego stanu trwała przed wyborami prezydenckimi. - Wtedy część dyskusji była powodowana polityczną chęcią przełożenia wyborów prezydenckich. Natomiast część osób, również biuro RPO, wiązało to nie tylko z wyborami, ale też z takim podejściem na zasadzie dobrej wiary. Czyli takim, że musimy wprowadzić rozwiązania, które pozwalają władzy na sprawne zarządzanie sytuacją kryzysową, w tym także takie, które pozwalałyby zgodnie z prawem ograniczać prawa i wolności obywatelskie - mówił Bodnar.

Zaznaczył, że wszystkie przesłanki do wprowadzenia stanu nadzwyczajnego są spełnione. - Właśnie po to są takie instytucje jak stan nadzwyczajny. Mamy skokowy wzrost osób zakażonych, brakuje miejsc w szpitalach, zaczyna brakować respiratorów, brakuje personelu medycznego. To znacząco poważniejsza sytuacja, niż mieliśmy w marcu tego roku. Takie rozważania powinny nastąpić - powiedział gość TVN24.

Bodnar wskazał, że "powinniśmy się też zastanowić co dalej z naszą oświatą i na ile szkoły są miejscem, gdzie przekazywany jest koronawirus". 

- A teraz jeden minister (Dariusz Piontkowski - red.) jeszcze pełni obowiązki, drugi (Przemysław Czarnek - red.) jest na kwarantannie i nie wiadomo, kiedy zostanie ministrem, a nawet jak zostanie, to mamy wrażenie, że to nie jest dla niego najważniejszy temat, którym chciałby się zajmować w najbliższych tygodniach – powiedział RPO.

Przedstawicielki  RPO w KOZZD w Gostyninie i w płockim sądzie, który decyduje o długości pobytu w Ośrodku

Data: 2020-09-24
  • Jakie są najpoważniejsze problemy sędziów w sprawie pacjentów z Ośrodka w Gostyninie?
  • Jak wygląda sytuacja w samym KOZZD po pół roku trwania pandemii?

W dniu 24 września 2020 r. zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich dr Hanna Machińska oraz dyrektor Zespołu do spraw Wykonywania Kar dr Ewa Dawidziuk spotkały się z prezesem i wiceprezesem Sądu Okręgowego w Płocku oraz sędziami zajmującymi się sprawami pacjentów KOZZD w Gostyninie.

Sąd Okręgowy w Płocku jest bowiem jedynym sądem, który decyduje co sześć miesięcy o przedłużeniu pobytu lub zwolnieniu z KOZZD. Trafiają tam po odbyciu kary – już jako pacjenci – osoby skazane za przestępstwa na tle seksualnym, ponieważ uznano, że o ile nie zostaną poddane terapii, mogą kogoś ponownie skrzywdzić. Ośrodek był przepełniony już przed pandemią, po jej nastaniu prawa pacjentów zostały dodatkowo ograniczone.

W trakcie spotkania w sądzie w Płocku omówiono sprawy systemowe, w tym m.in. podstawy prawne do udzielenia przepustki losowej np. na pogrzeb osoby najbliższej, sprawy, w których pacjenci KOZZD wnoszą pozwy o zadośćuczynienie, aktualne warunki bytowe w Ośrodku, sprawy pacjentów, którzy przebywając w KOZZD i mają do odbycia karę pozbawienia wolności.

Ustalono z sędzią wizytator, jak wygląda obecnie sytuacja po zawarciu porozumienia pomiędzy pacjentami a dyrekcją Ośrodka. Zwrócono uwagę na osoby, które zdaniem specjalistów nie powinny przebywać w Ośrodku, a właściwym miejscem dla nich jest szpital psychiatryczny bądź dom pomocy społecznej. Podkreślono po raz kolejny, jak ważna jest nowelizacja ustawy z dnia 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób.

Następnie dr Machińska i dr Dawidziuk spotkały się w KOZZD z wicedyrektorką Ośrodka. Rozmawiały o sprawach cywilnych, jakie toczą się w sądzie, o konieczności umożliwienia przeprowadzenia KMPT wizytacji w KOZZD – także w wersji on-line, przy użyciu komunikatora skype, o atmosferze panującej w KOZZD po zawarciu porozumienia pomiędzy pacjentami a dyrekcją KOZZD. Rozmawiano o comiesięcznych spotkaniach z przedstawicielami pacjentów, szkoleniach dla personelu KOZZD, aktach prawnych jakie są udostępniane pacjentom, zasadach korzystania przez pacjentów z komputerów i telefonów komórkowych. Wicedyrektorka KOZZD podkreśliła bardzo trudne warunki bytowe panujące w Ośrodku, w którym na dzień wizytacji przebywało 90 pacjentów. Problem ten jest podnoszony przez dyrekcję KOZZD, jak i przedstawicieli Rzecznika Praw Obywatelskich od bardzo długiego czasu.

Przedstawicielki RPO przeszły także po terenie zielonym Ośrodka, by zobaczyć, jak w praktyce wygląda korzystanie przez pacjentów z tej przestrzeni. Obecnie mogą oni korzystać z terenu znajdującego się po obu stronach budynku, zarówno od strony drogi pożarowej, jak i od strony klombów. Dookoła są porozstawiane ławki, krzesła, dwa parasole. W praktyce część z pacjentów wychodzi na świeże powietrze ze swoim telefonem komórkowym, wykorzystując 1,5 godziny pobytu na zewnątrz także na rozmowy telefoniczne bądź korzystanie z laptopa. Możliwość taką wprowadzono po strajku głodowym pacjentów.

Wszyscy uczestnicy spotkania otrzymali również monografię wydaną przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich pt. „Izolacja sprawców przestępstw uznanych za niebezpiecznych dla społeczeństwa”.

W KOZZD Gostynin część restrykcji została złagodzona. Efekt uporczywych starań Rzecznika

Data: 2020-09-24
  • Pacjenci mogą już zamawiać sobie jedzenie, dostawać paczki, mogą też korzystać z telefonów
  • Dyrektor Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym odpowiada RPO o sytuacji w Ośrodku.

Trafiają tam po odbyciu kary – już jako pacjenci – osoby skazane za przestępstwa na tle seksualnym, ponieważ uznano, że o ile nie zostaną poddane terapii, mogą kogoś ponownie skrzywdzić. Ośrodek był przepełniony już przed pandemią, po jej nastaniu prawa pacjentów zostały dodatkowo ograniczone. O sytuacji w KOZZD w Gostyninie RPO alarmuje od lat,  zwracał też uwagę na dramatyczną sytuację pacjentów już w czasie pandemii. Zapis sytuacji i rekomendacje przedstawił też w wydanej niedawno publikacji: „Izolacja sprawców przestępstw uznanych za niebezpiecznych dla społeczeństwa MONOGRAFIA”.

Na wystąpienie RPO z 22 maja odpowiedział teraz obszernie dyrektor Ośrodka Ryszard Wardeński. Potwierdził, że KOZZD jest przepełniony, bo przebywa w nim 90 osób (choć maksymalna liczba miejsc to 60).  Jednak od maja sukcesywnie zdejmowane są najbardziej przykre ograniczenia wprowadzone z powodu pandemii

  • Od 25 maja .2020r. pacjenci mogą z powrotem robić zakupy w sklepie obwoźnym.
  • Od 29 czerwca przywrócono prawo do używania telefonów komórkowych, laptopów i tabletów. Działa też cały czas infokiosk z dostępem do internetu. Co do rozmówi przez Skype, to teoretycznie można je prowadzić z urządzeń prywatnych, ale nie ma do tego warunków: nie ma jak zapewnić prywatności takich rozmów.
  • Od sierpnia dyrekcja KOZZD raz w miesiącu spotyka się z pacjentami. Spotkania odbywają się w każdym z oddziałów. Pacjenci na rozmowę wybierają dwóch przedstawicieli oddziału oraz mają możliwość odbycia rozmowy indywidualnej.
  • Od 7 września pacjenci mogą z powrotem otrzymywać przesyłki kurierskie
  • Od 12 września mogą znowu zamawiać posiłki z zewnątrz (bary, restauracje, itp.).
  • Ponadto dopuszczone są praktyki religijne.

W dalszym ciągu obowiązuje jednak zakaz odwiedzin pacjentów, poza ich adwokatami, pełnomocnikami i przedstawicielami ustawowymi. Od początku pandemii, tj. od. 3marca nie odmówiono żadnemu pacjentowi widzenia z pełnomocnikami

Dyr. Wardeński tłumaczy, że dzięki reżimowi sanitarnemu, jaki wprowadził, nikt w przepełnionym Ośrodku do tej pory nie zachorował. Jeśli do tego dojdzie, to nie ma w KOOZD miejsca na izolarorium. Dyrektor czeka więc na wytyczne z Ministerstwa Zdrowia, jak ma postąpić.

W związku z sytuacją epidemiczną Krajowy Ośrodek starał się zabezpieczać placówkę w środki ochrony osobistej. Otrzymał te z wsparcie od Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie, Centralnej Bazy Rezerw Sanitarno-Przeciwpidemicznych w Porębach, Fundacji Siepomaga oraz Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego w postaci: maseczek jednorazowych, półmasek FFP2 1 FFP3, przyłbic, gogli ochronnych, fartuchów medycznych, kombinezonów ochronnych oraz rękawic.

IX.517.1702.2017

Koronawirus. Policja wyciągamy wnioski z tego, że przepisy o maseczkach łagodnieją

Data: 2020-09-23
  • RPO zapytał o to, bo wie, że przepisy nakazujące zasłanianie ust i nosa, choć zasadne, wydane są w sposób wadliwy -  bez właściwej podstawy w ustawie.
  • Policja wyjaśniła, że widzi, iż kolejne przepisy o maseczkach mają coraz więcej wyjątków, a „podjęcie działań wobec określonej osoby jest decyzją policjanta”

RPO zwracał uwagę w sierpniu, że sprawa jest coraz bardziej poważna: choć przepisy nakazują noszenie maseczek i policjanci starają się to egzekwować, to sądy mogą odmawiać karania, bo przepisy zostały źle napisane. Nie mają ustawowych podstaw.  Klienci w sklepach i sprzedawcy mogą się spierać o to, czy maseczka jest konieczna. Bywa, że i w takich sprawach wzywana jest policja.

18 września RPO dostał następującą odpowiedź z Komendy Głównej Policji:

- Odnosząc się do obowiązku zakrywania w określonych sytuacjach ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego, wprowadzonego rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 7 sierpnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, należy stwierdzić, że powyższy nakaz ewoluował w kierunku jego łagodzenia, tj. sukcesywnie wprowadzano coraz więcej wyjątków od jego stosowania – napisał zastępca Komendanta Głównego Policji nadinspektor Tomasz Szymański.

- Można tym samym stwierdzić, iż w kolejnych aktach prawnych uchylano ten obowiązek zarówno wobec określonych osób, jak leż w określonych sytuacjach. W § 24 ust. 3 pkt 3 cytowanego rozporządzenia określono szereg wyjątków od stosowania obowiązku zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, m.in. z powodu całościowych zaburzeń rozwoju. Jednocześnie regulacje nie wymagają okazania przez obywatela orzeczenia lub zaświadczenia potwierdzającego chorobę. Tym samym, stwierdzenie okoliczności wyłączających wyżej wspomniany obowiązek może nastąpić na podstawie oświadczenia osoby, ewentualnie jej opiekuna lub obserwacji własnych funkcjonariusza, który każdorazowo dokonuje indywidualnej oceny sytuacji.

W przypadku potwierdzenia faktu popełnienia wykroczenia, funkcjonariusz Policji może zastosować pouczenie, inne środki oddziaływania wychowawczego określone w art. 41 k.w. lub nałożyć grzywnę w drodze mandatu karnego.

Należy podkreślić, że podjęcie działań wobec określonej osoby jest decyzją policjanta, który na miejscu dokonuje zindywidualizowanej oceny sytuacji w aspekcie naruszeń obowiązujących przepisów prawa.

W sytuacji odmowy przyjęcia mandatu karnego sprawa kierowana jest z wnioskiem o ukaranie do sądu, co nie jest jednoznaczne z ukaraniem obwinionego. Ponadto osoba, na którą nałożono grzywnę w postaci mandatu karnego, może złożyć do właściwego miejscowo sądu wniosek o uchylenie prawomocnego mandatu karnego, jeżeli w jej ocenie, wystąpiły przesłanki do jego uchylenia.

II.519.1205.2020

Ponad dwa lata aresztów w procesie pseudokibiców Ruchu Chorzów. RPO podjął sprawę

Data: 2020-09-15
  • Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z własnej inicjatywy sprawę długotrwałego, bo ponad dwuletniego tymczasowego aresztowania oskarżonych w procesie pseudokibiców Ruchu Chorzów – członków gangu „Psycho Fans”
  • RPO zwrócił się do Prezes Sądu Okręgowego w Katowicach o informacje o toczącej się sprawie

Rzecznik poprosił prezes SO Katarzynę Frydrych o zbadanie efektywności wykorzystania okresu tymczasowego aresztowania wobec oskarżonych pod kątem prowadzonych przez sąd czynności procesowych. Chodzi też o poinformowanie o planowanym kalendarzu rozpraw, ich częstotliwości, a ponadto o projektowanym terminie zakończenia postępowania.

RPO wystąpił także o kopie postanowień sądu, na których podstawie stosowane jest obecnie tymczasowe aresztowanie oskarżonych oraz – ewentualnie - postanowień wydanych w następstwie rozpoznania zażaleń na te decyzje.

Pełnomocnik RPO w Katowicach monitorował też niedawną manifestację żon, matek i partnerek aresztowanych przeciw ich trzymaniu w areszcie. Według ustaleń nie było interwencji policji.

Długotrwałość aresztów znów jest w Polsce problemem systemowym. Świadczy o tym fakt, że aresztowani stanowią 10% wszystkich osób przebywających w aresztach i więzieniach.

Według Fundacji Court Watch w latach 2015-2019 liczba osób przebywających w  aresztach śledczych wzrosła o 100%. Wzrasta także czas tymczasowych aresztowań. Średnio oskarżeni czekają w areszcie na prawomocny wyrok 9 miesięcy (w większości krajów UE średnia nie przekracza 6 miesięcy).

Rośnie też liczba wniosków prokuratorów o stosowanie aresztu przez sądy. Datuje się to od 2016 r. – gdy ponownie połączono urzędy Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. Sądy wciąż akceptują ponad 90% takich wniosków.

II.514.2.2020

 

Trzeba określić przesłanki przedłużania aresztu po wyroku sądu I instancji. Wystąpienie RPO do premiera

Data: 2020-09-14
  • Długotrwałość aresztów znów jest w Polsce problemem systemowym
  • Mimo dwóch orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego nadal nie zmieniono przepisów, które nie określają przesłanek przedłużenia aresztu po wydaniu przez sąd I instancji pierwszego wyroku
  • Adam Bodnar wystąpił do Prezesa Rady Ministrów o zainicjowanie odpowiednich zmian prawa

Wątpliwości co do zgodności z Konstytucją niektórych przepisów regulujących zasady orzekania i  przedłużania tymczasowego aresztowania Rzecznik Praw Obywatelskich nabrał, badając sprawy osób aresztowanych, m.in.  Macieja Dobrowolskiego, kibica, który w areszcie tymczasowym spędził 40 miesięcy. RPO zwracał uwagę na stosunkowo wysoką liczbę tymczasowych aresztowań trwających powyżej 2 lat.

Z badań Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka – oraz z analiz w Biurze RPO – wynika, że przewlekłość stosowania tymczasowego aresztowania w Polsce stała się znów problemem systemowym. Świadczy o tym fakt, że aresztowani stanowią 10% wszystkich osób przebywających w aresztach i więzieniach.

Według Fundacji Court Watch w latach 2015-2019 liczba osób przebywających w  aresztach śledczych wzrosła o 100%. Wzrasta także długość tymczasowych aresztowań. Średnio oskarżeni czekają w areszcie na prawomocny wyrok 9 miesięcy (w większości krajów UE średnia nie przekracza 6 miesięcy).

Tymczasem już w wyroku z 20 listopada 2012 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł niekonstytucyjność art. 263 § 7 Kodeksu postępowania karnego w zakresie, w jakim nie określa jednoznacznie przesłanek przedłużenia aresztu  po wydaniu przez sąd I instancji pierwszego wyroku w sprawie.

Mimo upływu prawie 8 lat ustawodawca nie wywiązał się z obowiązku wykonania tego wyroku. Praktyka jego stosowania nie tylko nie została ograniczona, ale wręcz coraz bardziej ma na celu ukaranie, np. ze względu na podwyższanie zagrożenia karą pozbawienia wolności za przestępstwa.

10 lipca 2019 r. TK z wniosku RPO orzekł, że brak maksymalnego okresu tymczasowego aresztowania po skazującym wyroku sądu I instancji jest zgodny z Konstytucją.

Zarazem w postanowieniu z 17 lipca 2019 r. TK zasygnalizował Sejmowi uchybienia w prawie dotyczące: 

  • stosowania tymczasowego aresztowania ze względu na surowość kary grożącej oskarżonemu; 
  • braku jednoznacznych przesłanek przedłużenia tymczasowego aresztowania po wydaniu przez sąd I instancji pierwszego wyroku w sprawie.

To postanowienie sygnalizacyjne również nie zostało wykonane.

Opisany problem RPO sygnalizował m.in. Ministrowi Sprawiedliwości 3 kwietnia 2020 r. W odpowiedzi minister nie odniósł się do konieczności wykonania postanowienia sygnalizacyjnego TK. Odpowiedniej inicjatywy legislacyjnej nie przedstawił także ani Sejm, ani Senat.

Ponadto Komitet ONZ Przeciwko Torturom (CAT) 9 sierpnia 2019 r. w uwagach końcowych wyraził zaniepokojenie zakresem stosowania i trwania tymczasowego aresztowania oraz tym, że polskie prawo nie przewiduje maksymalnego terminu aresztu.

Dlatego Adam Bodnar zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego o zainicjowanie działań mających na celu wykonanie orzeczeń TK z 20 listopada 2012 r. oraz 17 lipca 2019 r.

II.510.1292.2015

Z urzędu. Nieurzędowy raport ze skarg, rozmów, spotkań z Rzecznikiem Praw Obywatelskich VII Kadencji 2015–2020 Adamem Bodnarem

Data: 2020-09-09
  • To nie jest urzędowy raport z działań RPO podejmowanych w czasie pięcioletniej kadencji. To sprawozdanie dla obywatelek i obywateli oraz dla organizacji pozarządowych, które wysunęły w 2015 r. kandydaturę Adama Bodnara na funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich.
  • To nie były zwykłe czasy, zwykła kadencja – ale i sama instytucja RPO nigdy nie była też zwyczajna. Od 30 lat analizuje ona skargi od ludzi. Pamięta więcej niż jedną kadencję, widzi dalej, niż do najbliższych wyborów.
  • Postanowiłyśmy pokazać, jak dziś wyglądają prawa i wolności obywateli w Polsce – ze szczególnej perspektywy ponad 270 tys. wniosków, jakie trafiły do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w ciągu pięciu lat, 150 tys. rozmów telefonicznych prowadzonych przez prawników Biura, jak również setek spotkań RPO Adama Bodnara. 
  • W wielu uczestniczyłyśmy – zwłaszcza na szlaku spotkań regionalnych RPO w całej Polsce, którą przemierzałyśmy wraz z Adamem Bodnarem w ośmioosobowym busiku - piszą autorki: Barbara Imiołczyk, Agnieszka Jędrzejczyk i Aneta Kosz.

Tekst ten zaczął powstawać na początku 2020 r. Rzecznik praw obywatelskich planował rozliczenie się z kadencji, która kończyła się 8 września 2020 r. Kończyłyśmy pracę na  w środku pandemii i kampanii wyborczej, w rzeczywistości, którą kilka miesięcy wcześniej trudno było sobie nawet wyobrazić. Okoliczności sprawiły, że podsumowanie VII kadencji przyjęło właśnie taką formę.

Tworzyłyśmy ten raport korzystając z wiedzy członkiń i członków komisji ekspertów i rad społecznych oraz naszych koleżanek i kolegów z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich – wybitnych prawników i praktyków praw człowieka. Dzięki nim to, co ludzie opowiadają, zamienia się w historię naszego kraju, a indywidualne problemy i krzywdy – w opowieść o prawach i wolnościach konstytucyjnych. A więc w coś, co nas łączy, czyniąc naszą wspólną sprawą.

Nasz raport nie jest raportem urzędowym nie tylko ze względu na nieprawniczy język, ale dlatego, że nie chciałyśmy w nim uciec od tej naszej własnej perspektywy.

Należymy do trzech pokoleń kobiet,  dla każdej z nas doświadczenie pracy w Biurze RPO w ostatnich latach było więc inne – ale równie przejmujące i ważne. Dosyć szybko zresztą uzgodniłyśmy, że mimo oczywistych różnic w perspektywie łączą nas dwie rzeczy:

  • zachwyt dla tego, co ludzie w Polsce potrafią robić, jak zmieniają świat. Bardzo chcemy, by i Czytelnik się o tym dowiedział. Bo właśnie tu, gdzie spotykają się aktywni obywatele i eksperci, którzy znają znaczenie szczegółów i rozumieją, jak przekładają się one na ludzkie życie – tu można zrobić najwięcej;
  • przekonanie, że za wiele jest w naszym kraju zapomnianej krzywdy, samotnych dramatów przeżywanych ze świadomością, że to nikogo nie interesuje. Tego nie można tak zostawić.

Barbara Imiołczyk, Agnieszka Jędrzejczyk, Aneta Kosz

(fragment wstępu)

Izolacja sprawców przestępstw uznanych za niebezpiecznych dla społeczeństwa MONOGRAFIA

Data: 2020-09-08

Nie zabezpieczymy społeczeństwa przed osobami stwarzającymi zagrożenie, jeśli stosować będziemy pełną ich izolację, opartą na systemie nieznanym nawet systemom penitencjarnym państw, które nie charakteryzują się rządami demokratycznymi. Nie zabezpieczymy społeczeństwa i nie pomożemy pacjentom, jeśli potraktujemy ten sposób izolacji i stosowanej opresji jako właściwe rozwiązanie, gwarantujące efektywność terapii. Zarówno miejsce, jakim jest Ośrodek w Gostyninie, nie może pozostać zapomniane, jak i grupa umieszczonych tam mieszkańców nie może być zapomniana. Dlatego postanowiliśmy pokazać instytucję KOZZD w perspektywie praw-nej, w tym w ujęciu prawno-porównawczym, jak również z punktu widzenia współczesnej psychiatrii.

Zamierzeniem naszym jest, by refleksje tu zaprezentowane, pozwoliły na wypracowanie nowego podejścia do osób z zaburzeniami dyssocjalnymi, opartego na najnowocześniejszych rozwiązaniach europejskich, z pełnym respektowaniem standardów międzynarodowych.

Koronawirus. RPO nie zaskarży do TK rozporządzenia rządu o nakazach i zakazach. Praw obywateli broni w postępowaniach sądowych i administracyjnych

Data: 2020-09-02
  • Obywatel prosił RPO o zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego rozporządzenia rządu z 2 maja 2020 r. w sprawie nakazów i zakazów obowiązujących w stanie epidemii 
  • Rzecznik krytycznie ocenia to rozporządzenie, jak i mu podobne
  • Ustawa o TK nakazuje jednak umorzenie postępowania, jeśli zaskarżony akt utracił moc obowiązującą przed wydaniem orzeczenia – a rozporządzenie z 2 maja już nie obowiązuje
  • Rzecznik uczestniczy zaś w postępowaniach administracyjnych i sądowych dotyczących kar nakładanych na obywateli na podstawie rozporządzeń. M.in. na wniosek RPO uchylane są kary orzeczone przez sanepid

Obywatel zwrócił się o zaskarżenie rozporządzenia, na którego podstawie nakładano m.in kary pieniężne na obywateli za przemieszczanie się, brak maseczek w miejscach publicznych czy udział w zgromadzeniach. Wskazał, że rozporządzenie z 2 maja nie miało odpowiedniej podstawy ustawowej.

Rzecznik Praw Obywatelskich uznał, że skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego nie będzie skutecznym środkiem ochrony praw. Art. 59 ust. 1 pkt 4 ustawy z 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym obliguje bowiem Trybunał  do umorzenia postępowania w przypadku, gdy zaskarżony akt normatywny utracił moc obowiązującą przed wydaniem orzeczenia.

Z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku kolejnych rozporządzeń Rady Ministrów regulujących materię nakazów i zakazów obowiązujących w stanie epidemii. Rozporządzenia są zmieniane często, czasem w ciągu kilku dni.

Z kolei sądy rozpoznające sprawy obywateli dotyczące przestrzegania nakazów i zakazów nie są związane kolejnymi rozporządzeniami i mogą dokonywać pośredniej ich kontroli  nawet, gdy dane rozporządzenie już nie obowiązuje.

Rzecznik przedstawiał wiele razy krytyczną ocenę stanu prawnego, kształtowanego w tym zakresie kolejnymi rozporządzeniami Rady Ministrów (m.in. w kompleksowym wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów).

Stanowisko Rzecznika dotyczące legalności ograniczeń w korzystaniu z konstytucyjnych wolności lub praw wprowadzanych kolejnymi rozporządzeniami zostało przekazane poszczególnym stowarzyszeniom sędziowskim.

Ponadto Rzecznik uczestniczy w postępowaniach administracyjnych i sądowych, dotyczących stosowania tych rozporządzeń wobec obywateli. W ten sposób RPO udziela konkretnej pomocy w ochronie ich praw.

Rzecznik wciąż monitoruje sposób wprowadzania ograniczeń praw i wolności w okresie stanu epidemii i podejmuje działania w indywidualnych sprawach obywateli, których prawa i wolności ucierpiały.

VII.565.437.2020

Jak Policja radzi sobie z egzekwowaniem obowiązku noszenia maseczek przy wadliwych przepisach? RPO do Policji

Data: 2020-08-28
  • Przepisy zobowiązujące do noszenia maseczek np. w sklepach nadal są wadliwe – wydane bez właściwej podstawy w ustawie
  • Sądy mogą odmawiać karania za brak maseczki – choć zasada ich noszenia jest słuszna, nie ma legalnych podstaw do karania winnych
  • Klienci w sklepach i sprzedawcy mogą się spierać o to, czy maseczka jest konieczna. Bywa, że w takich sprawach wzywana jest policja. Jak sobie z tym radzi?

Rzecznik Praw Obywatelskich napisał do komendanta głównego Policji gen. insp. Dr. Jarosława Szymczyka. Przedstawił mu problemy z maseczkami, jakie zgłaszają obywatele

Obowiązek zakrywania twarzy i nosa wynika teraz z § 24 ust. 1 pkt 2d rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 sierpnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Przepis ten zastąpił uprzednio obowiązujące regulacje (z 19 czerwca oraz z 16 maja).

Już w przypadku rozporządzenia z 16 maja RPO zwracał uwagę, że zostało wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego (nie daje do tego podstaw ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych, na którą rząd się powołuje).

Rząd na to nie zareagował.

Nowe, sierpniowe rozporządzenie znów zostało wydane bez podstawy ustawowej. A to musi mieć wpływ na to, jak policja może egzekwować obowiązek noszenia maseczek. Np. sąd w Kościanie odmówił wszczęcia postępowania w sprawie o nienoszenia maseczki właśnie z powodu wykroczenia przez Radę Ministrów poza delegację ustawową. Jest to co prawda orzeczenie jednostkowe, jednak jego szerokie nagłośnienie może mieć znaczenie dla kształtowania się dalszego orzecznictwa sądów powszechnych.

Dodatkowy problem dotyczący egzekwowania obowiązku zakrywania twarzy i nosa wynika z tego, że zarówno wcześniejsze jak i obecnie obowiązujące przepisy przewidywały, że pewne kategorie osób są zwolnione z tego obowiązku. Rozporządzenie Rady Ministrów z 7 sierpnia 2020 r. w § 24 ust. 3 pkt 3 stanowi, że obowiązku tego nie stosuje się w przypadku osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu: całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Wcześniejsze przepisy jako zwolnione z tego obowiązku wskazywały ponadto osoby, które nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, przy czym wskazywały, że okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Otrzymywane przez Rzecznika wnioski pochodzą zarówno od obywateli, którzy ze względu na niezakrycie ust i nosa spotkali się z odmową wpuszczenia do placówki handlowej, jak i od innych osób - w tym personelu placówek handlowych - obawiających się, że nieprzestrzeganie przez niektórych klientów omawianego obowiązku stwarza dla ich zdrowia zagrożenie. Ludzie w chodzą na tym tle w spory, wzywana jest policja.

Rzecznik nie kwestionuje zasadności i celowości wprowadzenia obowiązku zakrywania twarzy jako jednego z działań, które mogą ograniczyć rozprzestrzenianie się pandemii. Opisane konflikty spowodowane są z jednej strony wadliwym sposobem wprowadzenia obowiązku zakrywania twarzy i nosa z drugiej zaś nieprecyzyjnością i częstymi zmianami przepisów.

Dlatego RPO prosi komendanta głównego Policji o informacje, jakie są praktyki policjantów przy interwencjach w sprawie osób bez masek:

  • jakie działania podejmuje Policja w odniesieniu do osób, które pomimo istniejącego obowiązku przebywają w placówkach handlowych nie zakrywając ust i nosa (ewentualnie, czy zachowanie takie uznawane jest za wykroczenie i ewentualnie z jakiego przepisu Kodeksu wykroczeń)
  • jakie działania podejmuje Policja w odniesieniu do osób z personelu placówek handlowych, które uniemożliwiają wejście do placówki klientom niezakrywających ust i nosa lub odmawiają sprzedaży wybranych przez takich klientów produktów, zwłaszcza w przypadku, gdy zwolnienie ze spełniania tego obowiązku wynika z posiadanego przez klienta zaświadczenia lekarskiego

Czy w takich  przypadkach zachowanie takie uznawane jest za wykroczenie i ewentualnie z jakiego przepisu Kodeksu wykroczeń? – pyta RPO.

II.519.1205.2020

Koronawirus. Ustalanie stref „żółtych” i „czerwonych” odbywa się na niejasnych zasadach, co szczególnie uderza w mieszkańców Śląska.

Data: 2020-08-27
  • Starosta Rybnicki poskarżył się Pełnomocnikowi Terenowemu RPO w Katowicach na podział województwa śląskiego na „covidowe” strefy zielone, żółte i czerwone. Kolejne zarzuty w tej sprawie dodały także władze samorządowe Rudy Śląskiej, Wodzisławia Śląskiego i Jastrzębia Zdroju.
  • Chodzi zwłaszcza o brak informacji o przyczynach objęcia poszczególnych miast obostrzeniami. Samorządowcy podkreślają, że nie są informowani o przebiegu epidemii i jej ogniskach, a także symulacjach i prognozach rządu. 
  • Wskazują nadto na specyfikę gęsto zaludnionego obszaru konurbacji śląskiej, gdzie mieszkańcy swobodnie przemieszczają się między miastami Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Sprawa ta pokazała szerszy problem braku wyraźnie i precyzyjnie sformułowanych zasad określania i zaliczania powiatów do poszczególnych obszarów, na których wystąpił stan epidemii wywołany zakażeniami wirusem SARS-CoV-2 – pisze RPO do Ministra Zdrowia.

Ministerstwo Zdrowia zalicza powiat do czerwonej strefy, gdy wskaźnik nowych przypadków koronawirusa na 10 tys. osób przekroczy 12 w ciągu 14 dni. Z kolei w strefie żółtej wskaźnik nowych zachorowań wynosi między 6 a 12. Ale tych wskaźników nie ma w samym rozporządzeniu rządu z 7 sierpnia 2020 r., które wprowadziło dodatkowe nakazy i zakazy w „obszarach czerwonych”  i „obszarach żółtych” (Dz. U. poz. 1356 ze zm. ).

Zaś rozporządzenie to wynika z ogólnej delegacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych, która stanowi (w art. 46a), że rząd może określić w drodze rozporządzenia zagrożony obszar wraz ze wskazaniem rodzaju strefy, na którym wystąpił stan epidemii, na podstawie danych od ministrów, wojewodów i Głównego Inspektora Sanitarnego.

BPK.801.6.2020

Koronawirus. W domach pomocy społecznej wracają ograniczenia

Data: 2020-08-24
  • W sierpniu 2020 r. Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zalecił przywrócenie obostrzeń sanitarnych w domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki. Dotyczy to m.in. ograniczenia bezpośredniego kontaktu mieszkańców z osobami spoza DPS, izolacji nowoprzyjętych mieszkańców i wykonywania testów pracownikom tych placówek

W lipcu br. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur zwrócił się do wszystkich wojewodów z prośbą o informacje na temat stopniowego łagodzenia reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki. W tych placówkach przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. W większości województw zdecydowano się na złagodzenie obostrzeń m.in. umożliwienie spotkań mieszkańców z najbliższymi z zachowaniem zasad sanitarnych. Jednak ze względu na zmieniającą się sytuację epidemiologiczną i wzrost zarażeń Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zaleciło przywrócenie obostrzeń.

Sytuacja w województwie warmińsko-mazurskim

18 sierpnia br. Joanna Kastrau, zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego przesłała do Biura RPO kolejne informacje na temat sytuacji epidemiologicznej w domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki.

Wskazała, że w lipcu 2020 r. większość DPS i prywatnych placówek opieki złagodziło procedury i umożliwiło odwiedziny mieszkańców przez osoby najbliższe - bądź na zewnątrz budynku, na terenie posesji, bądź wewnątrz budynku, w wyznaczonych do tego celu, specjalnych pomieszczeniach z zachowaniem reżimu sanitarnego (maseczki, pomiar temperatury, zachowanie dystansu, przeprowadzanie ankiet).

W 12 DPS (na 51) i w 9 PCO (na 21) obowiązywał zakaz odwiedzin mieszkańców, co argumentowano troską o bezpieczeństwo mieszkańców. Jednocześnie mieszkańcy tych placówek mieli zapewniony dostęp do urządzeń umożliwiających im kontakt z bliskimi (telefon, internet, komunikatory internetowe). Część DPS poinformowała dodatkowo, że pracownicy domów mają kontakt telefoniczny z rodzinami i informują o stanie zdrowia podopiecznych i ich bieżących sprawach. We wszystkich placówkach mieszkańcy mogli swobodnie poruszać się między pokojami i na terenie posesji.

Część domów pomocy społecznej przekazała także informacje o podejmowaniu dodatkowych działań, w tym: o prowadzonej terapii i rehabilitacji w okresie epidemii, o podejmowaniu przez personel opiekuńczy działań mających na celu udzielenie wsparcia oraz poprawę samopoczucia mieszkańców oraz o tworzeniu procedur postępowania w związku z epidemią.

Przedstawicielka wojewody wskazała jednak, że w związku ze znacznym wzrostem zakażeń wirusem SARS-CoV-2, Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w dniu 5 sierpnia 2020 r. wystosował pismo, w którym wskazał, że po raz kolejny uzasadnionym wydaje się podjęcie działań mających na celu ograniczenie bezpośredniego kontaktu mieszkańców domów pomocy społecznej z osobami spoza placówki. Ponadto zalecił niezwłoczne testowanie nowo przyjętych mieszkańców domu i ich czasowe odseparowanie od pozostałych pensjonariuszy, a także  ograniczenie liczby personelu, który będzie miał bezpośredni kontakt z nowo przyjętym mieszkańcem.

- Istotne wydaje się także testowanie, w szczególności w ramach współpracy z terenowymi służbami sanitarnymi i wojewodą, pracowników domów pomocy społecznej przed dopuszczeniem ich do pracy po dłuższej nieobecności lub w przypadku uzasadnionego podejrzenia kontaktu z osobą zakażoną – zaznaczyła minister Marlena Maląg.

Natomiast w dniu 7 sierpnia 2020 r. MRPiPS skierowało kolejne pismo, dotyczące bieżącego monitorowania sytuacji związanej z przeciwdziałaniem negatywnym skutkom epidemii, w szczególności w domach pomocy społecznej, dziennych domach pomocy społecznej, klubach seniora, ośrodkach wsparcia, placówkach zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub w podeszłym wieku, warsztatach terapii zajęciowej, centrach integracji społecznej, klubach integracji społecznej oraz instytucjach pieczy zastępczej.

Wojewoda Warmińsko–Mazurski przekazał powyższe pisma m.in. do jednostek samorządu terytorialnego, do dyrektorów/kierowników domów pomocy społecznej oraz placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub w podeszłym wieku na terenie województwa warmińsko-mazurskiego.

KMP.575.2.2020

Zasady orzekania środków zabezpieczających, w tym kierowania do szpitala psychiatrycznego – TK częściowo przychylił się do wniosku RPO z 2015 r

Data: 2020-08-21

19 sierpnia 2020 roku Trybunał Konstytucyjny (sygn. K 46/15) rozpoznał wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich. Problem dotyczy środków zabezpieczających, czyli środków orzekanych wobec sprawców, u których występują różnego rodzaju zakłócenia czynności psychicznych, choroby psychiczne albo upośledzenie umysłowe. Ich celem jest leczenie, powinny być więc orzekane, gdy jest to konieczne.

Zasady ich orzekania zmieniły się 1 lipca 2015 r. Orzeczenie o zamknięciu kogoś w ramach środka zabezpieczającego w zakładzie psychiatrycznym zostało obwarowane dwiema przesłankami. Środek ten może zostać orzeczony tylko,

  • gdy sprawca popełni przestępstwo bardzo szkodliwe
  • gdy ze względu na jego stan zdrowia uzasadniona jest prognoza, że może popełnić takie przestępstwo ponownie.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich, druga ze wskazanych przesłanek została ujęta na tyle nieprecyzyjnie, że nie spełnia standardów konstytucyjnych.

Na podstawie nowelizacji Kodeksu karnego, która weszła w życie z dniem 1 lipca 2015 roku, dopuszczono także jednoczesne orzeczenie wobec sprawcy przestępstwa kary pozbawienia wolności i środków zabezpieczających, w tym pobytu w zakładzie psychiatrycznym. Zgodnie z Kodeksem karnym i Kodeksem karnym wykonawczym zasadą jest, że w takim przypadku środek zabezpieczający wykonuje się po karze pozbawienia wolności. W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich taki stan rzeczy również nie spełnia standardów konstytucyjnych (punkty II.1 i II.2. wniosku).

Zauważyć należy, że gdy dochodzi do popełnienia przestępstwa przez osobę uznaną przez biegłych sądowych za całkowicie niepoczytalną (art. 31 § 1 k.k.), to prokurator nie składa do sądu aktu oskarżenia, a składa wniosek o umorzenie postępowania i zastosowanie środków zabezpieczających (art. 324 k.p.k.) i nie dochodzi w tym postępowaniu do wydania wyroku i skazania, ale postanowieniem przypisującym sprawstwo przestępstwa osobie, która je popełniła, sąd umarza postępowanie i może orzec wobec tej osoby środek zabezpieczający (art. 414 § 1 i 3 k.p.k.). W takim wypadku, w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich, sąd winien, dla zapewnienia podsądnemu prawa do sądu, w tym prawa do rzetelnego procesu i prawa do obrony, mieć obowiązek wysłuchania tego, wobec którego mają być orzeczone środki zabezpieczające. Obecnie obowiązujące unormowania, w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich, są niewystarczające i nie spełniają standardów konstytucyjnych (punkt III. wniosku).

Zaznaczyć należy, że w okresie pomiędzy złożeniem przez Rzecznika Praw Obywatelskich wniosku a zapadnięciem wyroku Trybunału Konstytucyjnego w dnia 19 sierpnia 2020 roku, w sprawie ozn. sygn. K 46/15,  wyrokiem z dnia 22 marca 2017 r. sygn. akt SK 13/14 (Dz.U.2017.666) Trybunał Konstytucyjny uznał art. 204 § 1 i 2 w związku z art. 22 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny wykonawczy (Dz. U. Nr 90, poz. 557, ze zm.) w zakresie, w jakim nie przewiduje prawa do osobistego udziału sprawcy, wobec którego stosowany jest środek zabezpieczający polegający na umieszczeniu w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, w posiedzeniu sądu w sprawie dalszego stosowania tego środka zabezpieczającego, jest niezgodny z art. 45 ust. 1 w związku z art. 41 ust. 1 i art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Od dnia 1 lipca 2020 roku do polskiego porządku prawnego wprowadzono art. 244b § 1 k.k., który konstytuuje przestępstwo polegające na niestosowaniu się do określonych w ustawie obowiązków związanych z orzeczonym wobec niego środkiem zabezpieczającym. Popełnienie przez sprawce przestępstwa z art. 244b § 1 k.k., a więc niezastosowanie się do określonych w ustawie obowiązków związanych z orzeczonym wobec niego środkiem zabezpieczającym może być spowodowane brakiem wglądu w chorobę albo brakiem wsparcia ze strony osób najbliższych, w tym przede wszystkim członków rodziny sprawcy. W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich karanie na niepodejmowanie leczenia nie spełnia standardów konstytucyjnych (punkt IV. wniosku).

W wyroku z dnia 19 sierpnia 2020 roku Trybunał Konstytucyjny rozpoznając wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich jednogłośnie stwierdził, że zachodzi brak zgodności art. 374 § 1 zdanie pierwsze w związku z art. 380 w związku z art. 354 pkt 2 k.p.k. z art. 45 ust. 1 w związku z art. 41 ust. 1 Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny wskazał, że musiał ustalić, czy w ramach postępowania sądowego ustawodawca stworzył dostateczne, wynikające z wyrażonego w art. 45 ust. 1 Konstytucji prawa do sądu, gwarancje ochrony osoby niepoczytalnej, wobec której stosowane są środki zabezpieczające polegające na ograniczeniu albo pozbawieniu wolności (chronionej na gruncie art. 41 ust. 1 Konstytucji). Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że im głębiej określony środek prawny ingeruje w konstytucyjne wolności i prawa osobiste osoby, wobec której jest stosowany, tym surowsza musi być ocena przez Trybunał Konstytucyjny przyznanych przez ustawodawcę gwarancji ochrony tych wolności i praw. Przemawia to za tym, by orzeczenia sądów określające zakres swobody korzystania z wolności osobistej, a zwłaszcza orzeczenia w sprawie pozbawienia tej wolności, nie zapadały pod nieobecność osoby, której dotyczą. W tym wypadku sądy odgrywają bowiem w systemie ustrojowym rolę gwaranta konstytucyjnej wolności osobistej jednostki. Dlatego też oceniana procedura powinna zapewnić obowiązkowy udział podejrzanego w rozprawie. Zwłaszcza, że postępowanie to dotyczy dotkniętego chorobą psychiczną lub innego rodzaju dysfunkcją psychiczną sprawcy, co do którego prokurator uznał, że zachodzi przesłanka umorzenia postępowania.

Trybunał Konstytucyjny nie podzielił argumentów Rzecznika Praw Obywatelskich odnoszących się do art. 244b k.k. i uznał rzeczony przepis nakładający sankcje karne za niewypełnianie obowiązków wynikających z orzeczonych środków zabezpieczających za zgodny ze wskazanymi wzorcami kontroli. Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że stosowanie środków zabezpieczających jest związane z zagrożeniem ze strony sprawcy, a orzekanie tych środków pozwala chronić społeczeństwo przed osobami, co do których stwierdzono szczególnie wysokie prawdopodobieństwo, że mogą zagrozić społeczeństwu i porządkowi prawnemu. Cel ten uzasadnia stosowanie sankcji wobec osób, które nie poddają się obowiązkom wynikającym z orzeczonych środków zabezpieczających. Penalizacja niewypełniania określonych orzeczeń sądu ma na celu zapewnienie efektywności stosowanych środków zabezpieczających i ograniczenie niebezpieczeństwa ze strony sprawcy. W ocenie Trybunału, wskazany wyżej cel usprawiedliwia ingerencję w wolność osobistą sprawcy. Ograniczenie to jest bowiem konieczne dla ochrony porządku publicznego oraz wolności i praw innych osób (art. 31 ust. 3 Konstytucji).

II.566.2.2015

Śląski sanepid uchylił karę 5 tys. zł za spotkanie koło garaży

Data: 2020-08-18

W sprawie, w której udział zgłosił RPO, Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił karę dla mężczyzny nałożoną na niego 4 kwietnia.

Pana X ukarał sanepid powiatowy. „Organ I instancji wymierzenie kary pieniężnej uzasadnił tym, że strona zamieszkująca w [xxxx] w dniu 4 kwietnia 2020 r. naruszyła zakaz wynikający z §5 ww. rozporządzenia z 31 marca 2020 r. w ten sposób, że na terenie garaży przy ulicy [xxxx] grupowała się z dwoma innymi osobami. Po pierwszej kontroli Policji osoby rozeszły się a następnie ponownie wróciły na to miejsce, co organ ustalił na podstawie opisu zdarzenia utrwalonego przez funkcjonariuszy Policji w notatce urzędowej z dnia 4 kwietnia 2020 r.”.

Pan X tłumaczył że znajdował się na terenie swojego garażu i naprawiała skuter. „W czasie kontroli przebywali ze stroną dwaj sąsiedzi, ale wszyscy zachowywali bezpieczną odległość. Strona po interwencji funkcjonariusza Policji udała się do miejsca zamieszkania, ale powróciła na miejsce zdarzenia” – stwierdził sanepid. Pan X odwołał się, ale karę zapłacił – bo w przypadku kar z sanepidu ich wykonalność jest natychmiastowa.

Udział w postępowaniu zgłosił Rzecznik Praw Obywatelskich. Zarzucił w piśmie procesowym naruszenie przepisów postępowania administracyjnego i przepisów Konstytucji oraz wniósł o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania z uwagi na jego bezprzedmiotowość. Wśród naruszeń organu I instancji RPO wymienił odstąpienie od zasady czynnego udziału strony w postępowaniu  brak zawiadomienia o wszczęciu z urzędu postępowania, dopuszczenie jako dowodu w sprawie notatki funkcjonariusza Policji, naruszenie dyrektyw wymiaru kary pieniężnej i zasady stosowania ustawy względniejszej dla strony.

Wojewódzki Inspektor Sanitarny odrzucił argumentację RPO a także wyjaśnienia pana X. Stwierdził jednak, że w momencie rozpatrywania przez Inspektora Powiatowego odwołania pana X w maju 2020 r. drastyczne zakazy przemieszczania się już nie obowiązywały, a decydować w takich sprawach należy z korzyścią dla obywatela. Stąd decyzja o uchyleniu zaskarżonej decyzję w całości i umorzeniu postępowanie pierwszej instancji.

VII.565.477.2020

Koronawirus. Jakie są wytyczne dla zakładów psychiatrycznych przeznaczonych do wykonywania środka zabezpieczającego na zagrożenie koronawirusem?

Data: 2020-08-12

Sytuacja epidemiczna w kraju zmienia się. Po okresie zmniejszenia obostrzeń mamy obecnie do czynienia ze znaczącym wzrostem zachorowań na koronawirusa. Zapewne rzutuje to również na decyzje podejmowane w różnego rodzaju miejscach pozbawienia wolności.

Jakie są zatem wytyczne Pełnomocnika Ministra Zdrowia do spraw Psychiatrii Sądowej dla dla poszczególnych obszarów opieki psychiatrycznej? – z takim pytaniem RPO zwrócił się do pełniącego funkcję tego Pełnomocnika prof. Janusza Heitzmana.

13 maja informował on Rzecznika, że prace nad wytycznymi właśnie się kończą. A w szpitalach psychiatrycznych zostały wprowadzone pewne obostrzenia. – Jak wygląda to teraz – pyta w imieniu RPO jego zastępczyni Hanna Machińska.

  1. Czy od dnia udzielenia poprzedniej odpowiedzi na terenie oddziałów psychiatrii sądowej odnotowano kolejne przypadki zakażenia personelu lub pacjentów?
  2. Czy podjęto decyzję o przywróceniu widzeń pacjentów oddziałów psychiatrii sądowej z ich rodzinami i bliskimi bądź wycofano się z innych ograniczeń, wprowadzonych na czas pandemii (np. wstrzymanych przepustek)?
  3. Czy przywrócono możliwość przenoszenia pacjentów zakładów psychiatrycznych pomiędzy poszczególnymi poziomami zabezpieczenia?

IX.517.877.2020

Sukces RPO. WSA uznał za bezskuteczną decyzję o kwarantannie granicznej, na jaką poskarżył się obywatel

Data: 2020-08-11

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 27 lipca 2020 r. sprawy ze skargi Rzecznika Praw Obywatelskich na czynność Komendanta Placówki Straży Granicznej w R. w przedmiocie stwierdzenia objęcia kwarantanną w związku z przekroczeniem granicy państwowej stwierdził bezskuteczność czynności;

RPO skarżył decyzję o kwarantannach granicznych na wnioskek poszkodowanych. Do drugiej połowy maja wpłynęło do RPO prawie 300 takich pisemnych skarg. Ludzie skarżyli się na to, że kwarantanna graniczna uniemożliwia im powrót do pracy, kontakty z bliskimi. Sprzeciwiają się bezpodstawnemu przedłużaniu kwarantanny w przypadku, gdy testy na obecność koronawirusa wyszły im ujemne. W wielu takich sprawach zastrzeżenia zgłaszane przez obywateli są uzasadnione, a reakcja Rzecznika pomagała w zwolnieniu z takiej „wątpliwej” kwarantanny. Zdarzało się, że ktoś wskutek niezgodnego z prawem nałożenia kwarantanny stracił pracę. W takich przypadkach, Rzecznik występuje na drogę sądową – orzeczenie sądu stwierdzające nielegalność kwarantanny będzie mogło pomóc w uzyskaniu odszkodowania.

Zarządzenie prezesa sądu ws. obowiązku zakrywania ust i nosa - pod lupą RPO

Data: 2020-08-06
  • Warszawski sąd odroczył rozprawę, bo jej uczestnik nie miał maseczki, która na mocy zarządzenia prezesa jest obowiązkowa
  • Mężczyzna bezskutecznie powoływał się na fakt, że z powodów zdrowotnych jest zwolniony z obowiązku zakrywania ust i nosa
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę, że rozporządzenie rządu nie nakazuje dokumentowania niemożności noszenia maseczki z tego powodu
  • A wewnętrzne zarządzenia sądowe powinny być zgodne z przepisami powszechnie obowiązującego prawa

Obywatel poskarżył się, że brał udział w rozprawie w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy jako strona postępowania. Rozprawa została jednak odroczona przez sędziego przewodniczącego, bo skarżący nie miał zakrytych ust i nosa za pomocą maseczki lub przyłbicy.

Sędzia powiedział mu, że taki obowiązek wynika z zarządzenia prezesa i dyrektora sądu z 27 maja 2002 r. w sprawie organizacji pracy sądu w zakresie obsługi interesantów w okresie epidemii COVID-19.

Tymczasem skarżący jest ze względu na stan zdrowia zwolniony z obowiązku zakrywania ust i nosa za pomocą maseczki bądź przyłbicy – na co wskazywał w trakcie rozprawy.

RPO wskazuje, że podstawą zarządzenia prezesa sądu są przepisy powszechnie obowiązującego prawa. Obecnie obowiązuje zaś rozporządzenie Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Przewiduje ono nakaz zakrywania ust i nosa. Zarazem w § 19 ust. 3 pkt 3  rozporządzenia wskazano, że obowiązku zakrywania ust i nosa nie stosuje się w przypadku osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

W wystąpieniach do organów władzy RPO zwracał uwagę, że obowiązek noszenia maseczki powinien wynikać z ustawy nie zaś z rozporządzenia. Sama zaś konieczność noszenia maseczek – dla ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa - nigdy nie była przez Rzecznika  kwestionowana.

Skoro w rozporządzeniu Rady Ministrów przewidziano wyjątek od zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej przez osoby, których stan zdrowia nie pozwala na korzystanie z maseczek oraz przyłbic, to nakładanie takiego obowiązku zarządzeniem wewnętrznym sądu nie powinno mieć miejsca. Jakkolwiek ochrona zdrowia publicznego jest priorytetowa, to należy mieć również na  uwadze, że wewnętrzne uregulowania sądu powinny być zgodne z przepisami powszechnie obowiązującego prawa.

RPO poprosił prezesa Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy  o dostosowanie wewnętrznego zarządzenia do przepisów powszechnie obowiązującego prawa.

VII.510.102.2020

Koronawirus. MZ wyjaśnia RPO brak obowiązku poświadczania, że ktoś nie może nosić maseczki

Data: 2020-07-29
  • Resort zdrowia przyznaje, że dochodzi do nadużyć, gdy osoba bez przeciwwskazań do noszenia maseczki na twarzy twierdzi, że zdrowie jej na to nie pozwala
  • Naruszeniem Konstytucji i innych norm byłby jednak nakaz dokumentowania, dlaczego nie zasłania ona ust i nosa
  • Dane o stanie zdrowia są bowiem danymi wrażliwymi, a nakaz okazywania zaświadczeń mógłby takie osoby stygmatyzować  
  • Ponadto obsługa sklepów i punktów usługowych nie ma kompetencji do oceny, czy dana choroba lub jej same objawy uzasadniają brak maseczki

Dlatego możliwość wyłączenia się danej osoby z obowiązku zakrycia ust i nosa poprzez oświadczenie o braku takiej możliwości z uwagi na stan zdrowia - bez okazywania zaświadczenia czy orzeczenia - wydaje się jedyną możliwością.

Tak Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia, dlaczego nie wprowadzono takiego obowiązku w przypadku niezakrycia ust i nosa.

Skargi obywateli - stanowisko RPO

Obywatele skarżą się Rzecznikowi Praw Obywatelskich na problemy związane z obowiązkiem zakrywania ust i nosa w sklepach i placówkach usługowych, przewidzianego w kolejnych rozporządzeniach Rady Ministrów.

Z jednej strony klienci spotykają się z odmową lub utrudnieniami, gdy ze względów zdrowotnych nie mogą nosić maseczki. A przepisy przewidują  odstępstwo od obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych. Nie ma wymogu potwierdzenia tego zaświadczeniem lekarskim. Tymczasem skargę złożyła osoba,  która miała takie  zaświadczenie, a mimo to sklep odmówił jej obsługi, jeżeli nie założy maseczki.

Z drugiej strony sprzedawcy wskazują, że znaczna część klientów wchodzi do sklepu bez zakrywania twarzy. Budzi to obawy pracowników - a także innych klientów, zwłaszcza tych z grupy ryzyka - o swe bezpieczeństwo zdrowotne.

W czerwcu 2020 r. Adam Bodnar wskazał Ministrowi Zdrowia, że wobec powtarzających się przypadków niezakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej może pójść na marne wcześniejszy wysiłek całego społeczeństwa, aby epidemia się nie rozprzestrzeniała.

RPO podkreślał, że do obowiązku noszenia maseczek w sklepach stosuje się co drugi klient placówek handlowych i usługowych. Zarazem obowiązek ten w obecnym kształcie budzi poważne wątpliwości co do możliwości jego wyegzekwowania

W trosce o ochronę życia i zdrowia ludzkiego, a z drugiej strony - o uzasadnione konstytucyjnie oczekiwanie obywateli ponoszenia odpowiedzialności prawnej w jasno zdefiniowanych okolicznościach, RPO poprosił ministra Łukasza Szumowskiego o stanowisko.

Odpowiedź wiceministra zdrowia Waldemara Kraski

Dostrzegamy powstające w niektórych sytuacjach i okolicznościach trudności w wykonywaniu i egzekwowaniu omawianego obowiązku. Niemniej jednak, wprowadzone rozwiązanie, polegające na możliwości wyłączenia się przez daną osobę z obowiązku zakrycia ust i nosa poprzez oświadczenie o braku takiej możliwości z uwagi na stan zdrowia (bez okazywania zaświadczenia czy orzeczenia), wydaje się być obecnie jedyną możliwością.

Stan zdrowia niektórych osób nie pozwala na skorzystanie z żadnej formy zakrywania ust i nosa. Dotyczyć to może niektórych chorób układu oddechowego, ale również chorób natury psychiatrycznej oraz niepełnosprawności. Wobec tego w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii został sformułowany taki wyjątek (§ 19 ust. 3 pkt 3).

Innym rozwiązaniem, przy braku takiego wyłączenia, byłby zakaz przebywania osób, które nie mogą zakrywać ust i nosa z uwagi na stan zdrowia, m.in. w pomieszczeniach zamkniętych: sklepach, biurach, świątyniach czy środkach zbiorowej komunikacji publicznej.

Kolejną kwestią jest katalog wyłączenia z § 19 ust. 3 pkt 3 rozporządzenia, sformułowany w sposób możliwie jak najbardziej generalny. Należy mieć na uwadze, że przyczyny natury zdrowotnej, które uniemożliwią zakrycie ust i nosa (przy pomocy maseczki, przyłbicy czy części odzieży), to całe spektrum chorób i schorzeń oraz ich objawów. Nie jest zatem możliwe ustanowienie katalogu przyczyn zdrowotnych (poprzez wskazanie chorób czy nawet konkretnych objawów), dla których dana osoba może zostać wyłączona z przedmiotowego obowiązku.

Następna sprawa obejmuje kwestię powoływania się na ten wyjątek przez daną osobę, gdyż zgodnie z przepisem rozporządzenia "okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane". Trzeba mieć na uwadze, że dane dotyczące stanu zdrowia są danymi wrażliwymi i ich przekazywanie (przetwarzanie) przez nieokreśloną grupę osób (np. obsługę sklepu), w przypadku gdyby jednak przepisy rozporządzenia wymuszały fakt przedstawienia orzeczenia lub zaświadczenia o stanie zdrowia, łamałaby inne normy prawne, w tym te wskazane w Konstytucji RP (ochrona informacji).

Nie można by również wykluczyć zjawiska stygmatyzacji takich osób: uznania osób z daną chorobą za niebezpieczne. Poza tym, obsługa sklepu, galerii czy innych punktów usługowych nie posiada kwalifikacji, wiedzy, doświadczenia i kompetencji do oceny stanu zdrowia danej osoby oraz decydowaniu czy dana choroba, schorzenie (czy same pojedyncze objawy) klasyfikuje się do objęcia tej osoby omawianym wyjątkiem.

Jednocześnie, należy wskazać na nasuwający się wniosek z obserwacji stosowania przepisu oraz napływających sygnałów: "wyłączenie się" przez daną osobę z obowiązku zakrywania ust i nosa przez oświadczenie o stanie zdrowia, które uniemożliwia jego spełnienie, jest nadużywane i wykorzystywane przez osoby zdrowe, nie mające ku wypełnieniu tego obowiązkowi przeciwwskazań, z różnych powodów (np. braku chęci podporządkowania się do obowiązującego prawa, ignorancji itd.).

Zdaje się, że przy braku takiego zjawiska (tj. nadużywania i wykorzystywania omawianego wyjątku) opisany przez RPO problem by nie istniał. Sprzedawcy (obsługa sklepów, galerii) mieliby na uwadze, że na omawiany wyjątek powołują się rzeczywiście tylko te osoby, które z przyczyn zdrowotnych nie mogą zakrywać ust i nosa - przy czym nie każda choroba, schorzenie czy objaw chorobowy powoduje brak możliwości wywiązania się z tego obowiązku. 

Odwołując się do odpowiedzialności oraz troski jednostek za inne jednostki i zbiorowość, Ministerstwo Zdrowia wydaje komunikaty dotyczące potrzeby zakrywania ust i nosa - głównie dlatego, że zakrywanie ust i nosa zmniejsza możliwość zarażania innych osób (zakrywanie ust i nosa "chroni innych przed nami") – dodał Waldemar Kraska.

V.7018.481.2020

Koronawirus. Sprawa 10 tys. zł kary za rozdawanie maseczek w Świebodzicach wraca do sanepidu

Data: 2020-07-27
  • Dyrektorka domu kultury w Świebodzicach została ukarana przez sanepid  karą 10 tys. zł za zorganizowanie akcji rozdawania maseczek
  • Decyzję zaskarżyli zarówno ona sama, jak i RPO, wnosząc o jej uchylenie i umorzenie postępowania
  • Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny nakazał sanepidowi ponowne zbadanie sprawy
  • Nie wyjaśniono bowiem, czy pani Katarzyna działała w ramach czynności zawodowych, co zwalniałoby ją z obowiązku stosowania się do ograniczeń

Dyrektorka domu kultury w Świebodzicach, wspólnie z pracownikami domu kultury, zorganizowała na rynku akcję rozdawania mieszkańcom miasta własnoręcznie uszytych maseczek. Zainteresowanie mieszkańców było spore - maseczki rozdawano 23 kwietnia 2020 r., gdy jeszcze były problemy z ich dostępnością.

Policja uznała, że doszło do naruszenia wprowadzonego przez Radę Ministrów zakazu zgromadzeń i wszczęła postępowanie. Zawiadomiła też miejscowy sanepid, który 28 maja ukarał dyrektorkę karą 10 tys. za naruszenie zakazu organizowania zgromadzeń.

Rzecznik Praw Obywatelskich uznał, że nałożenie kary nastąpiło z naruszeniem prawa i zaskarżył decyzję sanepidu do Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. Wniósł też o wstrzymanie wykonania kary (co wcześniej uwzględniono).

Karę zakwestionowała także sama ukarana. Jej pełnomocnik wskazywał, że rozdawanie uszytych w ramach wolontariatu maseczek w żaden sposób nie wyczerpuje definicji zgromadzenia objętej zakazem. Podkreślał, że wobec dyrektorki  prowadzone jest śledztwo w sprawie „sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób”.  A to świadczy o niezgodności procedur, które umożliwiają karanie i w trybie karnym, i administracyjnym za to same zdarzenie.

Wyjątki z argumentacji prawnej RPO

Zakaz zgromadzeń z rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r.  został ustanowiony bez podstawy prawnej, co stanowi rażące naruszenie art. 7 Konstytucji, który wymaga, aby wszelkie działania władz publicznych były podejmowane na podstawie i w granicach prawa. Skoro zatem zakaz spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, ustanowiony na mocy przepisów Rady Ministrów, jest niezgodny z Konstytucją, to osoba, która go naruszyła, nie powinna być karana administracyjną sankcją pieniężną.

Ponadto Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny powinien uwzględnić art. 189c Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z nim, jeżeli w czasie wydawania decyzji o karze pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, to stosuje się ustawę względniejsza dla strony (a zakaz już nie obowiązuje). Dlatego PWIS powinien zastosować obecnie obowiązujące przepisy i uchylić zaskarżoną decyzję oraz umorzyć postępowanie pierwszej instancji w całości.

Decyzja PWIS  we Wrocławiu

23 lipca Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we Wrocławiu uchylił zaskarżoną decyzję sanepidu i zwrócił mu sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Uzasadniono to tym, że nie jest jasne, czy pani Katarzyna brała udział w rozdawaniu maseczek w związku z wykonywaniem przez nią czynności zawodowych lub zadań służbowych. A to zwalniałaby ją zgodnie z § 14 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. z obowiązku stosowania się do ograniczenia, o których mowa w rozporządzeniu.

W trakcie postępowania PPIS  nie zostało wyjaśnione, w jakim charakterze ona  działała. Jej zeznania mogą bowiem świadczyć zarówno o tym, że akcja ta nie była powiązana z wykonywaniem czynności służbowych, czy zawodowych w ramach świadczenia pracy, jak i można przyjąć wręcz zgoła przeciwne wnioski – wskazał PWIS.

Z protokołu przesłuchania i  zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika,  czy czynności te dyrektorka i pozostali pracownicy Miejskiego Domu Kultury wykonywali w czasie pracy, czy np. będąc na urlopach. Nie wskazano też, czy materiały do uszycia maseczek nabyto ze środków. z których finansowana jest działalność domu kultury.

Konieczne jest więc przeprowadzenie, przy ponownym rozpoznaniu sprawy, postępowania wyjaśniającego w kierunku usunięcia tych wątpliwości.

PWIS nie uwzględnił argumentacji Rzecznika.

Od tej decyzji pani Katarzyna i RPO mogą wnieść sprzeciw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.

Aktualizacja 15.01.2021: Sprawa oczekuje na wyznaczenie terminu w WSA 

V.7018.460.2020

Uchylono 10 tys. zł kary dla mężczyzny po udarze - męża pielęgniarki po kwarantannie, który wyszedł do sklepu

Data: 2020-07-15
  • 10 tys. zł kary dostał od Sanepidu mąż pielęgniarki, która zakończyła domową kwarantannę  
  • Podlegając wciąż kwarantannie, wyszedł on do sklepu, sądząc że skoro żona jest w pracy, to i on może już opuszczać mieszkanie 
  • A jest po udarze, pozostaje pod opieką poradni zdrowia psychicznego; ma też trudności z rozumieniem spraw urzędowych
  • W sprawie interweniował RPO. Ostatecznie Sanepid odstąpił od kary, powołując się m.in. na sytuację majątkową i rodzinną oraz brak możliwości uiszczenia kary

W kwietniu 2020 r. pielęgniarka pani Anna z powodu kontaktu z zakażonym pacjentem została skierowana na domową kwarantannę. Przymus ten objął także jej najbliższą rodzinę: schorowaną matkę, męża po udarze, pozostającego pod opieką poradni zdrowia psychicznego oraz córkę – osobę z niepełnosprawnością intelektualną.

Po tygodniu, po otrzymaniu ujemnych wyników dwóch testów na obecność wirusa, Sanepid zezwolił jej na powrót do pracy. Mimo to z kwarantanny nie zostali zwolnieni jej członkowie rodziny.

Z uwagi na trudności w komunikacji z nimi, służby kontrolujące przestrzeganie kwarantanny nadal kontaktowały się jedynie z panią Anną - mimo, że ona sama była już zwolniona z konieczności izolacji. Rodziło to konieczność stałego kontaktu pielęgniarki z rodziną i znacząco utrudniało jej pracę (musiała sama porozumiewać się z rodziną, prosić aby podeszli do okna itp.).

Główny problem pojawił się jednak, gdy podczas jej nieobecności w domu, jej mąż złamał kwarantannę i 17 kwietnia 2020 r. wyszedł do sklepu. Jak tłumaczyła pani Anna, uznał on, że skoro jego żona wróciła do pracy i nie była nosicielem wirusa, to kwarantanna się skończyła i on również może wychodzić. A jako osoba objęta leczeniem psychiatrycznym, miewa on problemy z rozumieniem i właściwym interpretowaniem spraw urzędowych.

Po wysłaniu przez policję notatki o sprawie do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, mężczyzna otrzymał decyzję administracyjną z 22 kwietnia o ukaraniu go karą pieniężną 10 tys. zł. (bez wysłuchania jego racji).

O stanowisko w tej bulwersującej sprawie Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.

Ukarany odwołał się zaś do Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. 15 maja uchylił on decyzję PPIS i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. Polecono zapewnienie stronie udziału w sprawie  i dostosowanie wymiaru kary do wszystkich okoliczności (mężczyzna dołączył do odwołania dokumenty o swej sytuacji).

Decyzja Inspekcji Sanitarnej o odstąpieniu od kary

14 lipca 2020 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Łomży odstąpił od kary. Pouczył mężczyznę, że w przypadku ponownego stwierdzenia naruszenia przez niego przepisów, kara zostanie nałożona.

Uznano, że skarżący naruszył  obowiązek kwarantanny wynikający z ustawy ”kowidowej” z 2 marca 2020 r. Zwolnienie jego żony z jej dalszego odbywania nie oznaczało automatyzmu co do kwarantanny osób wspólnie z nią mieszkających.

Jednocześnie - powołując się na art. 189 f § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego - PPIS odstąpił od nałożenia kary pieniężnej i poprzestał na pouczeniu. Jest to możliwe, jeżeli "waga naruszenia jest znikoma, a strona zaprzestała naruszenia prawa”.

Z materiału dowodowego nie wynika bowiem, że dokonane przez mężczyznę naruszenie stanowiło ryzyko zagrożenia zdrowia i życia ludzkiego. Brak jest jakiekolwiek podejrzenia, że mógł on być nosicielem koronawirusa. Niezwłocznie po zidentyfikowaniu naruszenia dobrowolnie zaniechał on dalszego naruszania przepisów.

PPIS uwzględnił też jego warunki osobiste (rodzinne, majątkowe i zarobkowe). Nie mają one wprawdzie wpływu na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu strony, ale winne być uwzględniane przy wymiarze kary - podkreślono.

Dlatego uznano, że ze względu na sytuację majątkową i rodzinną nie ma on realnych możliwości uiszczenia kary pieniężnej. Jedynym żywicielem rodziny jest jego małżonka, która opiekuje się ponadto i utrzymuje finansowo niepełnosprawną w stopniu znacznym ich córkę oraz swoją matkę.

- Wobec powyższego, należy uznać, że do osiągnięcia celów postępowania w przedmiotowej sprawie wystarczające będzie zastosowanie sankcji w postaci pouczenia strony, co zgodnie z zasadą proporcjonalności stanowi działanie adekwatne do okoliczności sprawy – głosi decyzja PPIS.

V.7018.300.2020

Uchylono 10 tys. zł kary za udział w manifestacji 16 maja w Warszawie

Data: 2020-07-13
  • Pan Krzysztof dostał 10 tys. zł kary od Sanepidu za udział w proteście przedsiębiorców na pl. Zamkowym w Warszawie16 maja 2020 r.
  • Odwołał się, wskazując że to policja spowodowała skupienie się uczestników protestu, bez możliwości zachowania odległości i opuszczenia zgromadzenia
  • Także Rzecznik Praw Obywatelskich złożył odwołanie na korzyść obywatela
  • Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił karę wobec nieustalenia, czy do naruszenia dystansu przez pana Krzysztofa doszło z przyczyn obiektywnych

Była to jedna ze spraw, którą podjął RPO w obronie obywateli karanych drakońskimi karami pieniężnymi za naruszenie zakazów czy nakazów w stanie epidemii.  Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Sprawa pana Krzysztofa

Pod koniec maja pan Krzysztof został ukarany administracyjną karą pieniężną 10 tys. zł  za niezastosowanie się 16 maja do zakazu imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju,  wynikającego z  rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja ws. ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Polegało to na wzięciu udziału w zgromadzeniu demonstrujących osób, z którymi przemieszczał się i prowadził rozmowy na pl. Zamkowym w Warszawie. Podstawą takich ustaleń była jedynie notatka policji.

Pan Krzysztof odwołał się, składając jednocześnie wniosek o wstrzymanie natychmiastowego wykonania tej decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.

W odwołaniu wskazał, że protest przedsiębiorców 16 maja nie był zakazany, bo prezydent stolicy takiego zakazu nie wydał. A rozporządzenie Rady Ministrów z 16 maja jest sprzeczne z Konstytucją, ponieważ ograniczenie jej art. 57 (wolność zgromadzeń) mogłoby zostać wprowadzone wyłącznie w drodze ustawy, nie rozporządzenia.

Argumentował także, że twierdzenie o niezastosowaniu się do zakazu z rozporządzenia nie jest zgodne ze stanem faktycznym, ponieważ został on wbrew swojej woli stłoczony wraz z innymi uczestnikami protestu przez policję. Jako dowód przedstawił zdjęcie z telewizji. Wyjaśnił, że zamierzał opuścić zgromadzenie, gdy odległość pomiędzy uczestnikami zaczęła spadać poniżej 2 m, a do tego czasu stosował się do wszelkich obostrzeń i rygorów. To działania policji spowodowały skupienie się uczestników protestu, bez możliwości swobodnego przemieszczania się i zachowania odległości.

Udział w postępowaniu zgłosił RPO. Zarzucił decyzji naruszenie szeregu zapisów Kpa, a także art. 51 ust. 5 Konstytucji.

Rzecznik stwierdził m.in. brak norm ustawowych, które pozwalałyby policji gromadzić, przetwarzać i udostępniać  informacje o osobie w związku z postępowaniami administracyjnymi Sanepidu w celu wymierzenia kary pieniężnej. Wobec tego notatka jest dowodem sprzecznym z prawem  w rozumieniu art. 75 § 1 Kpa.

Ponadto Powiatowy Inspektor  Sanitarny nie ustalił, w jakiej relacji pozostaje wysokość nałożonej kary do warunków osobistych pana Krzysztofa.

Decyzja PWIS w Opolu

Opolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny najpierw wstrzymał decyzję o karze do czasu rozpoznania odwołań. 10 lipca uchylił ją, a postępowanie umorzył.

Według OPIWiS, analiza dokumentacji sprawy prowadzi do wniosku, że materiał dowodowy, którym dysponował Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny, nie dawał podstaw do rozstrzygnięcia sprawy. Z notatki policji wynika jedynie, że obywatel brał udział w zgromadzeniu.

Organ nie ustalił zaś, jaki był status prawny tego zgromadzenia i czy udział w nim faktycznie naruszał prawo. Nie ustalił również czy do naruszenia przez skarżącego obowiązującego dystansu doszło z przyczyn obiektywnych - niezależnych od  niego, jak wskazuje odwołujący się, a na co wskazuje również przebieg zdarzenia szeroko opisywany w mediach. Zakres okoliczności wymagających wyjaśnienia jest na tyle duży, że bez zebrania dowodów w ich zakresie, wydanie decyzji było niezgodne z prawem.

W aktualnym stanie prawnym przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji celem wyjaśnienia tych okoliczności jest bezzasadne. W świetle aktualnego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii dozwolone jest organizowane imprez spotkań i zebrań do 150 osób.

Stąd wobec złagodzenia zakazu, którego naruszenie zostało przypisane stronie postępowania, przez wzgląd na treść art. 189 c Kpa, nie jest dopuszczalne wymierzenie kary pieniężnej.  Nawet po ponownym rozpatrzeniu sprawy i zebraniu stosownych dowodów Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny nie miałby podstaw prawnych do nałożenia kary administracyjnej.

Dlatego OPWIS uchylił zaskarżoną decyzję w całości i umorzył postępowanie.

Wstrzymano decyzję o 10 tys. zł kary za udział w manifestacji 16 maja w Warszawie

Data: 2020-07-09
  • Pan Krzysztof dostał od Sanepidu 10 tys. zł kary za udział 16 maja 2020 r. w zgromadzeniu na pl. Zamkowym w Warszawie
  • W odwołaniu wniósł o wstrzymanie natychmiastowego wykonania tej decyzji, co uzasadnił  bezprawnością kary  i jej nieadekwatnością do swego zachowania
  • Opolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wstrzymał egzekucję kary
  • To jedna z wielu takich spraw monitorowana przez Rzecznika Praw Obywatelskich

Pod koniec maja pan Krzysztof został ukarany administracyjną karą pieniężną 10 tys. zł  za niezastosowanie się 16 maja do zakazu imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju,  wynikającego z  rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Polegało to na wzięciu udziału w zgromadzeniu demonstrujących osób, z którymi przemieszczał się i prowadził rozmowy na pl. Zamkowym w Warszawie.

Pan Krzysztof odwołał się, składając jednocześnie wniosek o wstrzymanie natychmiastowego wykonania tej decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.

Własne odwołanie złożył także Rzecznik Praw Obywatelskich.

Opolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wstrzymał tę decyzję do czasu rozpoznania odwołania.

To kolejna sprawa, którą podjął RPO w obronie obywateli karanych drakońskimi karami pieniężnymi za naruszenie zakazów czy nakazów w stanie epidemii.  Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Niedawno WPiS wstrzymał decyzję o wymierzeniu dyrektorce domu kultury w Świebodzicach kary 10 tys. zł za zorganizowanie na rynku akcji rozdawania maseczek. RPO zaskarżył decyzję w tej sprawie i wniósł o jej uchylenie i umorzenie postępowania, a także o wstrzymanie jej wykonania do czasu rozpatrzenia odwołania. W odwołaniu RPO zwrócił m.in. uwagę, że Rada Ministrów nie jest upoważniona do wprowadzania zakazu zgromadzeń i spotkań.

 

Spacerował z psem po terenach zielonych - dostał 10 tys. zł kary. Po interwencji RPO została ona uchylona

Data: 2020-07-08
  • Chory na cukrzycę emeryt po dwóch zawałach - który spacerował w kwietniu po terenach zielonych swego miasta - został ukarany przez Sanepid karą administracyjną 10 tys. zł
  • Odwołał się od kary, wskazując m.in. że żona przechodzi chemioterapię, wobec czego znaczną część dochodów przeznaczają na leczenie
  • W jego sprawie interweniował Rzecznik Praw Obywatelskich, wskazując, że zaskarżona decyzja zapadła z rażącym naruszeniem prawa
  • Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny prawomocnie uchylił karę, argumentując że zakaz wchodzenia do parków już nie obowiązuje

4 kwietnia 2020 r. obywatel wyszedł na spacer z psem, nie wiedząc że tereny zieleni, gdzie chodził, były objęte zakazem korzystania. Teren nie był bowiem  oznakowany i nie było informacji, że dotyczy go zakaz wstępu.

Ponadto brak było tablic informujących, gdzie zaczyna się teren tzw. parku miejskiego. To zaś wprowadza w błąd i utrudnia określenie, czy pieszy znajduje się na terenie zielonym, zgodnie z § 17 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z  31 marca w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. A dopiero 6 kwietnia burmistrz gminy podjął decyzję, że tereny zielone objęte zakazem zostaną  oznakowane.

Po pouczeniu przez policjantów, obywatel udał  się do domu. Podstawą kary była notatka funkcjonariuszy. Nałożoną karę zapłacił 14 kwietnia.

W odwołaniu wskazał m.in., że wraz z żoną są emerytami, a znaczna część dochodów przeznaczają na leczenie. On sam jest po dwóch zawałach, choruje na cukrzycę II stopnia. Żona jest pacjentem onkologicznym, po usunięciu guza złośliwego z przerzutami, obecnie jest poddawana chemioterapii.

W czerwcu Rzecznik Praw Obywatelskich napisał do Małopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, że odwołanie obywatela wskazuje na duże prawdopodobieństwo, iż zaskarżona decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa. Dlatego poprosił o  informację o wyniku postępowania odwoławczego.

6 lipca Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił karę, a sprawę umorzył.   

Uzasadnił, że w dacie sporządzenia notatki urzędowej opisane zachowanie stanowiło naruszenie obowiązków określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii -  tj. zakazu korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni.

Analiza stanu prawnego prowadzi do wniosku, że obowiązujące na dzień wydania decyzji rozporządzenie Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r.  sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii nie zawiera już w swojej treści zakazów, które stanowiłyby podstawę do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej.

Powołano się na art. 189c Kodeksu postępowania administracyjnego. Stanowi on: "Jeżeli w czasie wydawania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, w następstwie którego ma być nałożona kara, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest ona względniejsza dla strony”.

Wobec faktu, że zachowanie strony nie podlega obecnie ukaraniu w drodze administracyjnej kary pieniężnej, a materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie daje podstaw do sformułowania nakazu decyzji będącej przedmiotem zaskarżenia, uchylono decyzję PPIS.

Po tej decyzji obywatel może liczyć na zwrot zapłaconej kary.

V.7017.8.2020

Koronawirus. Uchylono kolejne kary Sanepidu - m.in. 10 tys. zł za jazdę hulajnogą po wiślanym bulwarze

Data: 2020-06-30
  • Pani Agnieszka w kwietniu jechała hulajnogą po wiślanym bulwarze - dostała od Sanepidu 10 tys. zł kary administracyjnej
  • Pan Grzegorz poszedł do lekarza oraz by zrobić zdjęcie  nowego dowodu osobistego, po czym spotkał się ze znajomymi – wymierzono mu 5 tys. zł kary
  • Obiema sprawami zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił obie kary, bo ówczesny zakaz przemieszczania się już nie obowiązuje

To następne uchylenia drakońskich kar administracyjnych,  nakładanych na obywateli po kierowaniu do Powiatowych Inspektorów Sanitarny notatek policji wskazujących za naruszenie zakazów czy nakazów do niedawana obowiązujących wobec stanu epidemii.

RPO Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Za co wymierzano kary

2 kwietnia 2020 r. pani Agnieszka jechała hulajnogą po bulwarze nad Wisłą. Kobieta poinformowana o tym, że wprowadzono zakaz korzystania z miejsc publicznych, oświadczyła że z uwagi na to, że porusza się hulajnogą nie dotyczy jej zakaz wejścia dla pieszych czy wjazdu rowerem. Za niezastosowanie się do przepisów porządkowych policja nałożyła na nią 100 zł mandatu, którego przyjęcia odmówiła.

Policja sporządziła notatkę dla inspekcji sanitarnej, która na tej podstawie wymierzyła jej 10 tys. zł kary administracyjnej za niezastosowanie się do zakazu przemieszczania się.   

Pan Grzegorz 8 kwietnia wyszedł z domu – jak mówił potem policji - by pójść  do lekarza oraz by zrobić zdjęcie  nowego dowodu osobistego, po czym spotkał się ze znajomymi. Twierdził, że takie spotkanie to nie wykroczenie.

Policja skierowała do Sanepidu notatkę w tej sprawie. PPIS nałożył na niego 5 tys. zł kary. Do odwołania pana Grzegorza przyłączył się RPO.

Uchylenie kar

W obu sprawach Małopolski Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił kary. Wskazał, że w dacie sporządzenia notatek opisane zachowania naruszały obowiązki określone  w rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii zakaz został zniesiony.

W świetle obowiązującego na dzień orzekania przez organ II instancji stanu prawnego, nie stanowi to podstawy do nałożenia kary administracyjnej.

Kierując się zasadą określoną w art. 189c k.p.a., a także realizując zasadę legalizmu i praworządności, organ zobowiązany jest do zastosowania nowej, korzystniejszej dla stron regulacji.

Wobec faktu, że zachowania stron nie podlegają obecnie ukaraniu w drodze administracyjnej kary pieniężnej,  organ uchylił decyzje Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w całości i umorzył postępowania.

VII.565.475.2020

Koronawirus. Następne administracyjne kary pieniężne uchylone - skoro zakazy już nie obowiązują

Data: 2020-06-24
  • Pan Arkadiusz i Mirosław siedzieli przy miejskim sklepiku. Przez policję zostali tylko pouczeni, ale po jej notatce Powiatowy Inspektor Sanitarny wymierzył im po 5 tys. zł kary
  • Pan Miłosz przyjechał na nadrzeczny bulwar rowerem. On też został tylko pouczony, ale notatka policyjna stała się podstawą 10 tys. zł kary od powiatowej inspekcji
  • W ich sprawach interweniował Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił decyzje wobec  mężczyzn, bo ówczesny zakaz przemieszczania się już nie obowiązuje

To kolejne takie uchylenia drakońskich kar administracyjnych,  nakładanych na obywateli za naruszenie zakazów czy nakazów do niedawana obowiązujących wobec stanu epidemii.

Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

4 kwietnia 2020 r. pan Arkadiusz siedział z panem Mirosławem i kilkoma innymi mężczyznami na ławce przy sklepie. Po wylegitymowaniu oświadczyli policji, ze chcieli się napić piwa po pracy. Wiedzą o nakazach, ale mają już dość siedzenia w domu. Osoby te zostały pouczone.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Oświęcimiu 7 kwietnia nałożył na niech po 5 tys. zł kar. Oni sami kwestionowali, by naruszyli zakaz przemieszczania się.

Pan Miłosz - określany w mediach jako "rowerzysta z Wadowic" - złamał zakaz przebywania na bulwarach. Zgodnie z treścią notatki policji - która poprzestała na pouczeniu go -  nie miał wiedzy na temat zakazu przebywania na bulwarach. Notatka została przekazana do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, który wymierzył mu karę 10 tys. zł.

Wszyscy odwołali się, a ich sprawami – jak wielu innych tak ukaranych - zainteresował się RPO.  

Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił kary wobec nich, a sprawy umorzył.

Wskazał, że w dacie sporządzenia notatek opisane zachowania naruszały obowiązki określone w odpowiednich rozporządzeniach Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Organ I instancji wydał decyzje nakładające kary pieniężne w oparciu o przepisy obowiązujące w dacie jej wydania.

Obecnie zakazy te już nie obowiązują. W świetle obowiązującego na dzień orzekania przez organ II instancji stanu prawnego, uznać należy, że obecnie, w wyniku dokonanej zmiany przepisów, dalsze prowadzenie postępowania administracyjnego w sprawie wymierzenia kary pieniężnej stało się bezprzedmiotowe – orzekł MPWIS w obu tych sprawach. 

V.7018.330.2020,  V.7018.332.2020,  V.7018.326.2020, VII.565.40.2020

Koronawirus. Kolejna administracyjna kara pieniężna uchylona – bo zakaz będący jej podstawą już nie obowiązuje

Data: 2020-06-22
  • Pani Iwona dostała od Powiatowej Inspekcji Sanitarnej karę pieniężną 10 tys. zł za to, że w kwietniu siedziała na ławce na nadrzecznym bulwarze – co było wtedy zakazane  
  • Wojewódzka Inspekcja Sanitarna uchyliła karę, bo ówczesny zakaz przebywania w miejscach publicznych już nie obowiązuje
  • Na rzecz kobiety interweniował – jak w wielu podobnych sprawach - Rzecznik Praw Obywatelskich

Pani Iwona 4 kwietnia 2020 r. siedziała na ławce na bulwarze i spożywała piwo – stwierdziła policja, która ją wylegitymowała. Ona sama poinformowała, że nie wiedziała o zakazie korzystania z miejsc publicznych. PPIS 6 kwietnia 2020 r. na podstawie notatki policji nałożył na nią 10 tys. zł kary.

Wniosła ona odwołanie, zarzucając niedopuszczenie jej do udziału w sprawie w charakterze strony, co spowodowało niewyjaśnienie istotnych okoliczności, tj. faktu lokalizacji ławki poza terenem zielonym, którego dotyczył zakaz przebywania. Ponadto zarzuciła również naruszenie art. 31 ust. 3 Konstytucji poprzez ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw. Wskazała, że policja bezpodstawnie oskarżyła ją o picie piwa na podstawie stojącej obok ławki pustej butelce.

RPO zwrócił się do Małopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego o informację  wyniku postępowania odwoławczego. Wskazał, że  skarga pani Iwony do RPO wskazuje, że została ona ukarana za zachowanie, które  obecnie nie stanowi naruszenia prawa - w związku ze zmianą rozporządzenia Rady Ministrów. RPO wniósł zatem o rozważnie uchylenia decyzji I instancji i umorzenia postępowania.

19  czerwca 2020 r. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił zaskarżoną decyzję i umorzył całe postępowanie. Wskazał, że w dacie sporządzenia notatki opisane zachowanie  stanowiło naruszenie obowiązków określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Zakazywało ono korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w tym m.in. bulwarów.

Mocą rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. zakaz ten został zniesiony. Dlatego w świetle obowiązującego na dzień orzekania przez organ II instancji stanu prawnego, nie stanowi on podstawy do nałożenia kary.

PWIS - kierując się zasadą określoną w art. 189c k.p.a., a także realizując zasadę legalizmu i praworządności - zobowiązany jest do zastosowania na gruncie niniejszej sprawy nowej, korzystniejszej dla strony regulacji. Wobec faktu, że zachowanie strony nie podlega obecnie ukaraniu w drodze administracyjnej kary pieniężnej, uchylono decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.

V.511.316.2020

Koronawirus. Nienoszenie maseczek może zniweczyć wcześniejsze starania społeczeństwa, by nie rozprzestrzeniać epidemii

Data: 2020-06-22
  • Wobec powtarzających się przypadków niezakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej może pójść na marne wcześniejszy wysiłek całego społeczeństwa, aby epidemia się nie rozprzestrzeniała
  • RPO wskazuje, że do obowiązku noszenia maseczek w sklepach stosuje się co drugi klient placówek handlowych i usługowych
  • Zarazem obowiązek ten w obecnym kształcie budzi poważne wątpliwości co do możliwości jego wyegzekwowania

Obywatele skarżą się Rzecznikowi Praw Obywatelskich na problemy związane z obowiązkiem zakrywania ust i nosa w sklepach, przewidzianego w kolejnych rozporządzeniach Rady Ministrów.

Z jednej strony klienci spotykają się z odmową lub utrudnieniami, gdy ze względów zdrowotnych nie mogą nosić maseczki. A przepisy przewidują tu odstępstwo od obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych. Nie ma też wymogu potwierdzenia tego zaświadczeniem lekarskim. Tymczasem skargę złożyła osoba,  która miała takie  zaświadczenie, a mimo to sklep odmówił jej obsługi, jeżeli nie założy maseczki.

Z drugiej strony sprzedawcy wskazują, że znaczna część klientów wchodzi do sklepu bez zakrywania twarzy. Budzi to obawy pracowników - a także innych klientów, zwłaszcza tych z grupy ryzyka - o swe bezpieczeństwo zdrowotne.

Jak wynika z sygnałów i obserwacji RPO do obowiązku tego stosuje się co drugi klient placówek handlowych i usługowych. W skargach wskazuje się, że obowiązek ten w obecnym kształcie budzi poważne wątpliwości co do możliwości jego wyegzekwowania.

W jednym z postępowań Rzecznik uzyskał wyjaśnienia Komendanta Głównego Policji. Wynika z nich, że stwierdzenie okoliczności wyłączających ten obowiązek z powodu zdrowia może nastąpić na podstawie oświadczenia danej osoby, jej opiekuna lub obserwacji własnych policjanta.

- Powstaje zatem pytanie o skuteczność nakazu prawnego, którego realizacja zostaje wyłączana na podstawie oświadczenia jego adresata – podkreśla Adam Bodnar. Ani zarządzający obiektami handlowymi, ani policjanci nie mają zaś uprawnień oraz niezbędnej wiedzy do oceny stanu zdrowia obywateli.

Przy wszelkich wątpliwościach dotyczących trybu wprowadzenia tego obowiązku (bo nakaz taki, zgodnie z Konstytucją, powinna wprowadzać ustawa, a nie rozporządzenie), RPO nie neguje, że noszenie maseczek może mieć istotny wpływ na ochronę zdrowia publicznego. Powtarzające się zaś przypadki obecności w przestrzeni publicznej osób niezakrywających ust i nosa mogą oznaczać, że wcześniejszy wysiłek całego społeczeństwa zmierzający do powstrzymania rozprzestrzeniania się epidemii może pójść na marne.

W trosce o ochronę życia i zdrowia ludzkiego, a z drugiej strony - o uzasadnione konstytucyjnie oczekiwanie obywateli ponoszenia odpowiedzialności prawnej w jasno zdefiniowanych okolicznościach, RPO poprosił ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o stanowisko w sprawie.

V.7018.481.2020

Uchylono 10 tys. zł kary za rzekomy udział w „nielegalnym zgromadzeniu” 16 maja w Warszawie

Data: 2020-06-19
  • Karę 10 tys. zł  wymierzono pani Alicji za rzekomy udział w "nielegalnym zgromadzeniu” 16 maja w Warszawie
  • Tymczasem znalazła się ona przypadkowo w grupie demonstrantów zamkniętych w tzw. policyjnym kotle. A podstawą kary była jedynie policyjna notatka
  • Do postępowania administracyjnego z odwołania paniu Alicji przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Elblągu uchylił własną decyzję – bo gdy ją nakładał, nie znał jeszcze okoliczności sprawy

To kolejna sprawa, którą podjął RPO w obronie obywateli karanych drakońskimi karami pieniężnymi za naruszenie zakazów czy nakazów w stanie epidemii.  Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Sprawa pani Alicji

25 maja 2020 r. PPIS w Elblągu nałożył na panią Alicję administracyjną karę pieniężną 10 tys. zł za naruszenie zakazu zgromadzeń.

Decyzja została wydana na podstawie art. 48a ust. 1 pkt. 3, ust.3 pkt. 1, ust.4 ust. 7 i ust. 8 w związku z art. 46 ust. 4 pkt 4, 46b pkt 1 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi  - w związku z § 13 ust. 1 pkt. 2a rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Informację o naruszeniu przez nią prawa PPIS powziął z notatki urzędowej policji.

Pani Alicja wniosła odwołanie od tej decyzji. Wskazała, że zarzut jej udziału w nielegalnym zgromadzeniu jest nieprawdziwy. Z powodu interwencji policji, polegającej na utworzeniu kordonu zabezpieczającego, znalazła się wśród grupy ludzi, która nie miała możliwości zachowania bezpiecznego odstępu i rozejścia się.

15 czerwca  w postępowaniu zgłosił udział Rzecznik Praw Obywatelskich. W odwołaniu od decyzji zarzucił naruszenie przepisów postępowania administracyjnego jak i też naruszenie przepisów ustawy o Policji oraz naruszenie art. 51 ust. 5 Konstytucji.

Wskazał m.in., że pani Alicja nie miała możliwości wypowiedzenia się co do treści notatki policji. Takiej możliwości nie stworzył jej Powiatowy Inspektor Sanitarny, choć zgodnie z ustawą "kowidową", w stanie epidemii organ administracji publicznej może zapewnić stronie udostepnienie akt sprawy lub poszczególnych dokumentów również za pomocą środków komunikacji elektronicznej.

Uchylenie kary w trybie tzw. autokontroli

Po zapoznaniu się przez organ z argumentacją odwołania pani Alicji, jak i ze stanowiskiem i argumentacją prawną RPO, PPIS w Elblągu jako organ I instancji na zasadzie art. 132 § 1 Kpa (w trybie tzw. autokontroli) uwzględnił odwołania. Karę uchylił, a postępowanie umorzył ze względu na jego bezprzedmiotowość.

Organ wskazał, że przy wydawaniu decyzji nie wiedział o okolicznościach wskazanych przez stronę w odwołaniu, że w zgromadzeniu uczestniczyła bez swojej woli.

- Wobec odbywających się manifestacji w Warszawie, pani Alicja mogła znaleźć się w grupie osób, które otaczała policja. W takim przypadku oczywistym jest, że nie można stronie przypisać winy za naruszenie zakazu zgromadzeń – wskazano w uzasadnieniu decyzji.

Ponadto pod uwagę wzięto art. 189c Kpa. Nakazuje on rozpatrzenie spraw dotyczących administracyjnych kar pieniężnych także pod względem zmian w przepisach. Oznacza to, że jeżeli obecnie obowiązuje ustawa, która jest korzystniejsza dla strony, to należy ją stosować. A obecnie zakaz zgromadzeń został znacznie złagodzony. Oznacza to, że organ jest zobligowany do zastosowania art. 189c Kpa.

Mając to na uwadze, uznano zasadność wniesionych odwołań.

VII.613.100.2020

Obywatel powinien móc się zażalić, gdy sąd apelacyjny lub Sąd Najwyższy odmawia wznowienia postępowania karnego. RPO do TK

Data: 2020-06-16
  • Obywatel nie może zaskarżyć postanowienia sądu apelacyjnego lub Sądu Najwyższego o odmowie wznowienia postępowania karnego
  • Zażalenie takie przysługuje jedynie od postanowień sądu rejonowego i okręgowego
  • W niekonstytucyjny sposób ogranicza to prawo do sądu oraz różnicuje sytuację wnioskodawców w zależności od tego, przed którym sądem stają
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł, aby Trybunał Konstytucyjny uznał odpowiedni przepis za niezgodny z kilkoma artykułami Konstytucji

RPO przyłączył się do postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie ze skargi konstytucyjnej obywatela (sygn. akt SK 43/20), którego prawa naruszył ten przepis.

Rzecznik wniósł o stwierdzenie, że art. 547 § 1 Kodeksu postępowania karnego - w zakresie w jakim nie przewiduje zażalenia od postanowienia oddalającego wniosek o wznowienie postępowania lub pozostawiającego go bez rozpoznania, wydanego przez sąd apelacyjny lub Sąd Najwyższy - jest niezgodny z art. 2;  art. 78 w zw. z art. 45 ust. 1 w zw. z art. 32 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3; art. 77 ust. 2 w zw. z art. 45 ust. 1 w zw. z art. 32 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3; art. 176 ust. 1 w zw. z art. 45 ust. 1 w zw. z art. 32 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Przepis ten był już przedmiotem rozpoznania TK. 11 czerwca 2013 r. (sygn. akt SK 23/10) orzekł on, że art. 547 § 1 k.p.k. nie jest niezgodny z art. 78 w związku z art. 32 ust. 1 Konstytucji. TK uznał wtedy, adekwatnym wzorcem kontroli nie jest art. 78 Konstytucji (Każda ze stron ma prawo do zaskarżenia orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej instancji. Wyjątki od tej zasady oraz tryb zaskarżania określa ustawa).

Literalne brzmienie art. 547 § l k.p.k. przesądza o tym, że zażalenie na postanowienie sądu apelacyjnego o oddaleniu wniosku o wznowienie postępowania jest niedopuszczalne z mocy ustawy. Zmienić tego nie może nawet najgłębsze przekonanie skarżącego o merytorycznej bezzasadności takiego postanowienia.

W uzasadnieniu rządowego projektu Kodeksu postępowania karnego z 1997 r., wprowadzającego art. 547 § 1 k.p.k.., nie wskazano,  czym była podyktowana  niekonsekwencja ustawodawcy. Zażalenie przewidziano  bowiem jedynie od postanowień wydawanych w tym zakresie przez sąd rejonowy i sąd okręgowy, ale już nie przez sąd apelacyjny czy SN.

W ocenie Rzecznika pozbawienie prawa do wznowienia postępowania - jednej z dróg ubiegania się o sprawiedliwe rozstrzygnięcie sądowe -  niewątpliwie jest ograniczeniem prawa do sądu.

Zaskarżony przepis narusza też zasady poprawnej legislacji, gdyż ograniczonemu kręgowi podmiotów gwarantuje on ochronę praw i wolności przewidzianych w Konstytucji, zaś innych takiej możliwości pozbawia.

Narusza także konstytucyjne prawo do sądu i sprawiedliwego osądzenia sprawy, jak również prawo zaskarżenia orzeczeń i decyzji. Wyłączając możliwość wniesienia środka odwoławczego, nie daje gwarancji sprawiedliwego, a przy tym prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Prowadzi to do tego, że wydane orzeczenie jest ostateczne, wyłączone spod kontroli merytorycznej.

Ponadto przepis ten w nieuzasadniony sposób różnicuje położenie prawne podmiotów w zależności od tego, przed jakim sądem stają. Ustawodawca z jednej strony widzi konieczność kontroli odwoławczej takiego rozstrzygnięcia. Z drugiej zaś strony, w sytuacji wydania go przez sąd apelacyjny lub SN, te same przesłanki, które przemawiały za kontrolą odwoławczą, już nie znajdują zastosowania.

Budzi to zastrzeżenia i wątpliwości, czy rzeczywiście sam fakt, że wniosek oddala sąd apelacyjny lub SN niweczy przyczyny takiego ukształtowania tej instytucji, która przewiduje konieczność kontroli instancyjnej wobec postanowienia sądu rejonowego lub okręgowego.

Ze względu na standardy wypracowane przez TK Rzecznik zwrócił uwagę, że szczególnych okoliczności, które usprawiedliwiałyby ograniczenia konstytucyjnych praw, nie sposób wykazać w wypadku, gdy strona nie ma możliwości odwołania się od merytorycznego orzeczenia sądu apelacyjnego - orzekającego w tym przypadku jako sąd pierwszej instancji -  w przedmiocie oddalenia wniosku o wznowienie postępowania.

Wprawdzie wniosek o wznowienie postępowania karnego nie jest ograniczony żadnym terminem i w tej samej sprawie nie jest wykluczone wielokrotne jego składanie, jednakże strona musi wówczas powołać się na nowe dodatkowe okoliczności lub jeszcze inne podstawy wznowienia, niż ujęte w pierwotnym wniosku. Dlatego postanowienie sądu apelacyjnego o oddaleniu wniosku o wznowienie postępowania ma daleko idące konsekwencje dla strony i powinno być poddane kontroli merytorycznej przez sąd wyższej instancji - w tym przypadku przez SN, a co najmniej przez inny skład sądu apelacyjnego.

II.511.389.2020

Nieletni z niepełnosprawnością psychiczną i intelektualną w miejscach izolacji - raport KMPT

Data: 2020-06-15

Rzecznik Praw Obywatelskich i Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur wyrażają głębokie zaniepokojenie sytuacją dzieci i młodzieży chorych i zaburzonych psychicznie. Opieka psychiatryczna dzieci przebywających w oddziałach psychiatrycznych, szczególnie sądowych jest bardzo zła. Specjalnej troski wymagają dzieci przebywające w placówkach opiekuńczych i resocjalizacyjnych, często pozbawione opieki najbliższych. Wizytacje KMPT ujawniły, że w oddziałach psychiatrycznych duży odsetek (nawet 50%) stanowią pacjenci, którzy wcześniej byli w wychowankami domów dziecka lub placówek wychowawczych. Doświadczyli oni w swym życiu wiele krzywd i w związku z tym wymagają w pełni zindywidualizowanej opieki leczniczo-terapeutycznej. Podobnie trudna sytuacja jest w placówkach resocjalizacyjnych, w których z roku na rok rośnie liczba wychowanków wymagających opieki psychiatrycznej i farmakoterapii psychiatrycznej.

Detencja dzieci na oddziałach psychiatrycznych jest nadużywana. Domy dziecka i placówki resocjalizacyjne, które nie radzą sobie z nieletnimi wymagającymi szczególnej uwagi starają się znaleźć im inne miejsce. Jednym ze sposobów jest wnioskowanie do sądu o umieszczenie na oddziale psychiatrycznym, ponieważ sami nie mają warunków i personelu odpowiednio wykwalifikowanego do pracy z wychowankami z zaburzeniami. Zarówno personel szpitali, jak i placówek dla nieletnich nie ma odpowiednich narzędzi do pracy, w tym utrzymywania dyscypliny. Prawo nie chroni bezpieczeństwa i prywatności nieletnich w sposób wystarczający. W szpitalach i placówkach dochodzi do nadmiernych kontroli osobistych, wyprowadzania na spacer dzieci w kaftanach bezpieczeństwa, stosowania poniżających kar, stosowania środków przymusu bezpośredniego w sposób nieludzki i poniżający. Brak odpowiedniego finansowania powoduje, że nieletni przebywają w trudnych warunkach materialnych, na wszystko brakuje pieniędzy. Nie zapewnia im się odpowiedniego finansowania na realizację obowiązku szkolnego. Nie ma miejsc na oddziałach psychiatrii dziecięcej, nie ma specjalistów w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, nie ma też nowoczesnych leków psychiatrycznych dedykowanych pacjentom tej grupy wiekowej. 

W ocenie RPO oraz KMPT taki stan prowadzi do nieludzkiego i poniżającego traktowania dzieci umieszczanych na oddziałach psychiatrycznych, w szczególności wśród populacji pacjentów sądowych oddziałów psychiatrycznych.

Uchylono karę 12 tys. zł dla 70-letniej rencistki za wejście do parku, gdy pies urwał się ze smyczy

Data: 2020-06-15
  • 70-letnia pani Dorota została ukarana 12 tys. zł kary administracyjnej za naruszenie zakazu przebywania w parku
  • Nie uwzględniono ani jej wyjaśnień, że weszła do parku, bo jej pies zerwał się z smyczy, ani nawet faktu, że pobiera 1085 zł renty rodzinnej
  • Pani Dorota kwestionowała też prawdziwość notatki policyjnej - podstawy wymierzonej kary
  • Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił karę inspekcji powiatowej, bo obecnie nie ma już zakazu wejścia do parków
  • A w takiej sytuacji należy stosować przepis obowiązujący w dacie orzekania, a nie w dacie czynu - jeśli jest korzystniejszy dla sprawcy

Była to jedna ze spraw, którą podjął Rzecznik Praw Obywatelskich w obronie obywateli karanych drakońskimi karami pieniężnymi za naruszenie zakazów czy nakazów w stanie epidemii.

Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Pani Dorota dostaje karę

W początkach kwietnia 2020 r. pani Dorota została ukarana 12 tys. zł kary administracyjnej przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Podstawą była notatka służbowa policjanta o tym, że siedziała na ławce w miejskim parku z towarzyszącym psem.

Uznano, że naruszyła § 17 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

PPiS stwierdził, że nie można tu mówić o znikomej wadze naruszenia prawa. Wymierzoną karę uznał za adekwatną do wagi, sposobu i okoliczności naruszenia. - Indywidualne i osobiste właściwości strony postępowania nie mogły wpłynąć na jej ewentualne obniżenie – napisano w uzasadnieniu decyzji.

Pani Dorota odwołuje się

W odwołaniu do Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego pani Dorota wskazała, że w parku znalazła się nie ze swojej winy. Wyjaśniła, że pies, z którym wyszła na spacer, zerwał się ze smyczy w pogoni za kotem, a ona pobiegła za nim. Z powodu problemów zdrowotnych (na których  potwierdzenie załączyła orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym) usiadła na ławce. Wtedy podszedł do niej patrol.

Podkreślała, że działała w stanie wyższej konieczności, a zastosowane w sprawie przepisy rozporządzenia rządu z 31 marca są niekonstytucyjne. Waga naruszenia prawa była zaś znikoma. Konsekwencją mogło być najwyżej pouczenie lub mandat.

Pani Dorota wskazała, że notatka policyjna została sporządzona nierzetelnie i rozmija się z prawdą. Wobec tego nie może być ona wystarczającą podstawą decyzji. Przekazała też PWIS zdjęcia wykonane przez świadka zdarzenia i jego oświadczenie w sprawie.

Decyzji o karze zarzuciła naruszenie art. 189d Kodeksu postępowania administracyjnego przez bezpodstawne przyjęcie, że kara jest adekwatna do czynu. Tymczasem jej wysokość nie odpowiada „właściwościom osobistym” pani Doroty, ponieważ stanowi niemal równowartość jej rocznej emerytury.

PPIS wniósł o utrzymanie zaskarżonej decyzji, bo  naruszenie zakazu było „oczywiste i niebudzące wątpliwości”.

Na wniosek pani Doroty 12 maja Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do PWIS o wyjaśnienia w tej sprawie.

Uzasadnienie uchylenia kary przez Wojewódzką Inspekcję Sanitarną

10 czerwca Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uwzględnił odwołanie. Uchylił zaskarżoną decyzję i umorzył postępowanie.

W tej sprawie nałożenie administracyjnej kary pieniężnej nie zostało poprzedzone zawiadomieniem strony o wszczęciu postępowania, a naruszenie przepisów zostało określone jedynie na podstawie notatki policyjnej.

W ocenie organu I instancji kara była adekwatna do wagi, sposobu i okoliczności naruszenia przepisów, a indywidualne i osobiste właściwości strony postępowania nie mogły wpłynąć na jej ewentualne obniżenie.

W ocenie organu II instancji powyższe ustalenia są niekonsekwentne w świetle dowodów przedstawionych przez stronę w postaci decyzji o waloryzacji renty rodzinnej, zgodnie z którą miesięczna wysokość świadczenia wynosi 1085,41 zł.

Organ I instancji błędnie wskazał, że treść notatki policyjnej nie wskazuje na okoliczności, na które powołuje się odwołująca, a poza jej stanowiskiem  nie ma innych danych, by kwestionować prawdziwość okoliczności z notatki.

Tymczasem odwołująca nie tylko wskazała, że zdarzenie było obserwowane przez osobę trzecią, ale przedłożyła też dokumenty wykazujące osobiste właściwości strony postępowania, które mogły wpłynąć na obniżenie kary administracyjnej.

Powyższe wskazuje, że organ I instancji mógł rozpatrzyć odwołanie w trybie tzw. autokontroli (art. 132 k.p.a.).

Odnosząc się do zarzutu niekonstytucyjności przepisów, na których podstawie wydano decyzję administracyjną, należy wskazać, że organom administracji publicznej nie przysługuje kompetencja do kontroli konstytucyjności obowiązującego ustawodawstwa.

Przepisy, na których podstawie wydano zaskarżoną decyzję, w chwili rozpatrywania odwołania są już nieaktualne. Zgodnie z art. 189c K.p.a., jeżeli w czasie wydawania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, w następstwie którego ma być nałożona kara, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest ona względniejsza dla strony.

Postępowanie dotyczące nałożenia kary pieniężnej w trybie art. 48a ust. 1 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych jest postępowaniem administracyjnym, a nie karnym. Jednak z uwagi na represyjny charakter kary pieniężnej, przy jej orzekaniu należy uwzględniać wypracowaną w nauce prawa karnego regułę intertemporalną, nakazującą stosowanie przepisu obowiązującego w dacie orzekania, a nie w dacie deliktu, jeśli jest względniejszy dla sprawcy.

Zastosowanie przez organ odwoławczy nieobowiązujących w dacie wydania decyzji przepisów prawa naruszałoby art. 6 i art. 15 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy.

Zgodnie z zasadą legalizmu, wyrażoną w art. 6 k.p.a., organ II instancji przy rozpatrywaniu odwołania winien uwzględnić zmianę stanu prawnego i zastosować obowiązujące w dniu wydania decyzji II instancji rozporządzenie Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Obowiązek ten wynika również z zasady dwuinstancyjności postępowania administracyjnego, zgodnie z którą organ II instancji, na skutek wniesionego odwołania, ponownie rozpatruje i rozstrzyga sprawę już rozpatrzoną i rozstrzygniętą decyzją organu I instancji. Rola organu odwoławczego nie sprowadza się zatem wyłącznie do kontroli legalności decyzji organu I instancji w oparciu o stan prawny obowiązujący w dacie jej wydania, lecz do ponownego - merytorycznego rozpatrzenia sprawy, w oparciu o stan prawny aktualny na dzień orzekania.

Na konieczność zastosowania przez organ II instancji rozporządzenia z 29 maja wpływ ma również okoliczność, że rozporządzenie to nie wprowadza ograniczeń oraz zakazów w zakresie wstępu do parków oraz terenów zielonych – tak jak rozporządzenie z 31 marca - a jedynie nakaz zakrywania ust i nosa na tych terenach. Jest ono zatem względniejsze dla strony.

V.511.196.2020

Policja do RPO: wobec rowerzystki spod radiowej „Trójki” zastosowano jedynie pouczenie

Data: 2020-06-12
  • Rowerzystka spod radiowej „Trójki” odmówiła podania danych personalnych, wobec czego wraz z rowerem przewieziono ją do komendy - odpisała RPO policja na jego interwencję w sprawie
  • Tam podała ona swe dane, a po potwierdzeniu tożsamości została zwolniona. Nie sporządzono protokołu zatrzymania
  • Wobec popełnienia wykroczeń z art. 54 i 65 Kw zastosowano wobec niej tylko pouczenie – podkreśla policja

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął sprawę kobiety, którą 23 maja 2020 r. policjanci zatrzymali pod siedzibą radiowej „Trójką” w Warszawie. Jak wynika z przekazów medialnych, miała ona na rowerze transparenty, poza tym nie robiła nic, co zwracałoby uwagę. Odmówiła podania funkcjonariuszom swoich danych, co miało się stać podstawą zatrzymania.

RPO Adam Bodnar zwrócił się do komendanta stołecznego policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja o  informacje o tej interwencji. Pytał, jakie okoliczności były podstawą działań wobec osoby, której zachowanie - jak wynika z dostępnych informacji - nie dawało podstaw do przypuszczenia, że wystąpiły przesłanki, o których mowa w art. 14 ust. 1 ustawy o Policji.

Odpowiedź KSP

Komendant stołeczny policji odpowiedział, że 23 maja 2020 r. funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Warszawie podjęli interwencję wobec grupy ośmiu osób, stojących z transparentami przed siedzibą redakcji Trzeciego Programu Polskiego Radia przy ul. Myśliwieckiej 3/5/7 w Warszawie. Osoby te nie zachowywały między sobą odstępów i zgromadziły się, pomimo obowiązujących obostrzeń wynikających z przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z 6 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Na widok policjantów osoby rozeszły się w różnych kierunkach. Na miejscu pozostała kobieta z rowerem, na którym zawieszone były transparenty. Wzbudzała ona zainteresowanie osób postronnych, które w grupach 3-5 osobowych zatrzymywały się przy niej, rozmawiały oraz robiły zdjęcia, przy czym nie zachowywano odstępów społecznego bezpieczeństwa.

Policjanci podjęli czynność legitymowania kobiety, z uwagi na popełnienie przez nią wykroczenia z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z niestosowaniem się do obostrzeń określonych w treści rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

W trakcie legitymowania kobieta oświadczyła funkcjonariuszom, że nie posiada przy sobie dokumentu tożsamości i jednocześnie odmówiła podania swoich danych. Pomimo wielokrotnych wezwań do podania danych osobowych oraz poinformowaniu wymienionej o odpowiedzialności karnej z art. 65 Kodeksu wykroczeń, w przypadku odmowy ich podania - kobieta nadal odmawiała ich wskazania. Policjanci poinformowali wówczas kobietę, że w przypadku odmowy podania swoich danych, zostanie doprowadzona do najbliższej jednostki Policji, w celu ustalenia jej tożsamości. Wobec wyrażonej odmowy podjęto decyzję o doprowadzeniu kobiety do siedziby Komendy Rejonowej Policji Warszawa I.

Wymieniona nie chciała dobrowolnie wejść do pojazdu służbowego, w związku z czym funkcjonariusze użyli wobec niej środka przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej, chwytając kobietę pod ramiona i wprowadzając do radiowozu.

Kobieta wraz z rowerem została przewieziona do Komendy Rejonowej Policji Warszawa I, w celu ustalenia jej tożsamości. W jednostce Policji wymieniona podała swoje dane personalne. Po potwierdzeniu tożsamości Pani Beata R. została zwolniona. Nie sporządzano protokołu zatrzymania osoby.

Kobieta została poinformowana o prawie do złożenia do właściwego miejscowo prokuratora zażalenia na sposób przeprowadzenia czynności z jej udziałem.

W związku z popełnieniem przez Panią Beatę R. wykroczeń z art. 65 Kodeksu wykroczeń oraz z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z niestosowaniem się do obostrzeń określonych w treści rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii - zastosowano wobec wymienionej środek oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia na podstawie art. 41 Kodeksu wykroczeń.

W Prokuraturze Rejonowej Warszawa- Śródmieście nie zostało złożone zażalenie Pani Beaty R. na czynności wykonywane wobec niej przez funkcjonariuszy Policji 23 maja 2020 r. – zaznaczył komendant.

II.519.623.2020

Manifestowali pod Sądem Najwyższym – policja chce ich ukarania. Rzecznik interweniuje

Data: 2020-06-12
  • Kilkoro obywateli zebrało się pod Sądem Najwyższym, m.in. w Święto Wolności 4 czerwca 2020 r. Mieli transparent „Izba Dyscyplinarna nie jest sądem”
  • Policja spisała ich i zapowiedziała skierowanie do sądów wniosków o ukaranie za wykroczenie
  • Policja ma obowiązek ochrony konstytucyjnej wolności zgromadzeń. Może ona być ograniczona tylko w ustawie, a nie w rozporządzeniu rządu – podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich

Obywatel poskarżył się na działania policjantów podejmowane wobec ludzi manifestujących swe poglądy polityczne. Jak wskazał we wniosku do RPO, chodzi o spontaniczny protest kilku osób 28 maja oraz 4 czerwca 2020 r. pod SN. Zachowali odstępy nakazane względami sanitarnymi, zasłaniali usta i nosy. Mieli transparent: „Izba Dyscyplinarna nie jest sądem”.

Policjant najpierw poinformował przez krótkofalówkę przełożonych, że odstępy są zachowane, a twarze zasłonięte. Potem przekazał treść transparentu, po czym otrzymał polecenia podjęcia działań. Funkcjonariusze zaczęli legitymowanie, bo  „zgromadzenie nie zostało zgłoszone” i jest nielegalne.

Sytuacja powtórzyła się 4 czerwca, gdy demonstranci ponownie mieli ten sam transparent. Policja znów wezwała ich do opuszczenia tego miejsca. Kiedy odmówili, policja ich spisała. Poinformowała, że zostaną ukarani mandatami, a jeśli ich nie przyjmą, do sądu trafią wnioski o ich  ukaranie.

Skarżący zaznaczył, że policja nie stawiała im zarzutów związanych z zasadami  bezpieczeństwa sanitarnego. Powoływała się zaś na rozporządzenie Rady Ministrów z 29 maja 2020, które zakazuje spontanicznych zgromadzeń. Manifestujący podkreślali, że zakaz jest niekonstytucyjny i że naruszono ich konstytucyjne prawo do zgromadzeń zapisane w art. 57. Konstytucji RP.

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął tę sprawę i wystąpił do stołecznej policji.Wskazał, że manifestujący stosowali się do przepisów wprowadzonych w stanie epidemii (obowiązek zachowania 2 m odstępu, obowiązek zasłaniania twarzy).

W związku z dynamicznym procesem legislacyjnym oraz obowiązującymi ograniczeniami, działania podejmowane przez obywateli były jedyną skuteczną formą realizacji ich prawa do manifestacji poglądów. Niemniej policjanci zdecydowali się „rozwiązać zgromadzenie”, wylegitymować wszystkie osoby i skierować wnioski o ukaranie do sądu. Szczególne zaniepokojenie Rzecznika budzi informacja o podjęciu przez funkcjonariuszy czynności w związku z treścią transparentu demonstrantów.

RPO  ma świadomość znaczenia zakazu organizacji zgromadzeń w związku ze stanem epidemii i koniecznością ochrony zdrowia publicznego. Niemniej, należy podkreślić, że całkowity zakaz zgromadzeń narusza standard konstytucyjny. Prowadzi bowiem do ingerencji w istotę konstytucyjnego prawa obywateli do zgromadzeń wynikającego z art. 57 Konstytucji.

Wątpliwości w tym zakresie zostały także wyrażone w orzecznictwie sądowym (postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 15 maja 2020 r., sygn. akt VI ACz 339/20; z 22 maja 2020 r., sygn. akt V ACz 333/20 oraz z 28 maja 2020 r., sygn. akt I ACz 170/20).

Policjanci mają zaś ustawowy obowiązek, aby także chronić konstytucyjną wolność zgromadzeń. Może zaś być ona ograniczona tylko w ustawie (art. 31 ust. 3 Konstytucji), a nie w rozporządzeniu. Ponadto poza stanami nadzwyczajnymi opisanymi w Konstytucji (z których żaden nie został wprowadzony), wolność ta nie może zostać zakazana nawet  ustawą.

RPO przypomina, że 4 czerwca 2020 r. skierował do Prezesa Rady Ministrów obszerną analizę prawną przepisów wprowadzonych w związku ze stanem epidemii, w tym również dotyczących wolności zgromadzeń. Kopię tego pisma załączył do wystąpienia do komendanta stołecznego policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja, którego poprosił o wyjaśnienia w tej sprawie.

VII.613.98.2020

Koronawirus. 13 tys. mandatów i niemal 5 tys. wniosków policji o ukaranie do sądu za brak maseczek

Data: 2020-06-09
  • Od wprowadzenia obowiązku zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej policja nałożyła na łamiących ten nakaz 13 030 grzywien w drodze mandatu karnego; skierowała też 4898 wniosków o ukaranie do sądu
  • Najczęściej, bo prawie 40 tys. razy, stosowała jednak pouczenia, ostrzeżenia lub inne środki oddziaływania wychowawczego

Jak poinformowała RPO Komenda Główna Policji, od ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego i wprowadzenia związanych z tym ograniczeń, nakazów i zakazów, szczególną wagę przykłada się do ich egzekwowania. Ma to bowiem na celu minimalizację rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2.

Według stanu na 31 maja 2020 r. policja od chwili wprowadzenia przepisów, czyli od 16 kwietnia 2020 r. wobec osób łamiących nakaz noszenia maseczek:

  • 39 885 razy zastosowała pouczenia, zwrócenie uwagi, ostrzeżenia lub inne środki oddziaływania wychowawczego przewidziane przez Kodeks wykroczeń;
  • nałożyła 13 030 grzywien w drodze mandatu karnego;
  • skierowała 4898 wniosków o ukaranie do sądu.

Mimo określenia w § 18 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. ws. ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, szeregu wyjątków od obowiązku zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, m.in. z powodu stanu zdrowia, okazanie przez obywatela orzeczenia lub zaświadczenia potwierdzającego chorobę nie jest wymagane. Stwierdzenie okoliczności wyłączających ten obowiązek może nastąpić na podstawie oświadczenia osoby, ewentualnie jej opiekuna lub obserwacji własnych funkcjonariusza, który każdorazowo dokonuje indywidualnej oceny sytuacji.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie kwestionuje skuteczności powszechnego stosowania maseczek jako środka ograniczającego rozprzestrzenianie się wirusa. Podkreśla jednak, że nakaz zakrywania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych wydano z naruszeniem zasad tworzenia prawa. Zgodnie z Konstytucją powinna to bowiem przewidywać ustawa, a nie rozporządzenie rządu. RPO zwrócił się do premiera o naprawienie tego uchybienia.

 V.7018.398.2020

Analiza RPO dla premiera o tworzeniu prawa w stanie epidemii: rozporządzenia zamiast ustaw naruszają prawa obywateli

Data: 2020-06-04
  • Prawa obywateli w czasie  epidemii są naruszane, bo ograniczenia, nakazy lub zakazy są wprowadzane rozporządzeniami władz, a nie ustawami -  jak przewiduje Konstytucja
  • Choć większość zakazów, nakazów i ograniczeń była merytorycznie uzasadniona, to nieudolność legislacyjna w ich wprowadzaniu doprowadziła do naruszenia podstawowych standardów ochrony praw człowieka
  • Narusza to rażąco takie prawa jednostki jak wolność osobista, wolność poruszania się, wolność uzewnętrzniania religii, wolność zgromadzeń, autonomia informacyjna jednostki, wolność działalności gospodarczej
  • To wynik m.in. niewprowadzenia żadnego ze stanów nadzwyczajnych, przewidzianych przez Konstytucję
  • Efektem są np. drakońskie kary pieniężne wymierzane przez Państwową Inspekcję Sanitarną

RPO Adam Bodnar przekazał premierowi Mateuszowi Morawieckiemu obszerną ocenę prawa wprowadzanego w związku z epidemią koronawirusa. Uczynił  to zgodnie z art. 16 ust. 1 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich - w celu zapewnienia skutecznej ochrony wolności i praw człowieka i obywatela.

Rzecznik wskazuje, że rozporządzenia, wydawane w stanie zagrożenia epidemicznego oraz w stanie epidemii, w rażący sposób naruszają takie podstawowe prawa jednostki jak wolność osobista, wolność poruszania się, wolność uzewnętrzniania religii, wolność zgromadzeń, autonomia informacyjna jednostki, wolność działalności gospodarczej.

Materię tych praw i wolności uregulowano w rozporządzeniach z przekroczeniem upoważnień ustawowych, bez dostatecznych wytycznych zawartych w tych upoważnieniach oraz bez zachowania wymaganego przez Konstytucję rozróżnienia między materią ustawową a materią aktu wykonawczego.

Część przepisów w rozporządzeniach naruszyła również istotę konstytucyjnych wolności i praw człowieka, choć jest to możliwe wyłącznie w sytuacji wprowadzenia stanu nadzwyczajnego - co wszak nie nastąpiło.

Efektem naruszania tak wydanych nakazów, zakazów i ograniczeń są wymierzane przez Państwową Inspekcję Sanitarną administracyjne kary pieniężne. Istotna część tych kar – w  wysokości od 5 tys. do 30 tys. zł - jest nakładana  z naruszeniem podstawowych praw i wolności konstytucyjnych.

Ten stan rzeczy jest bezpośrednim wynikiem nierespektowania podstawowych reguł stanowienia prawa opisanych w Konstytucji. Chociaż zatem większość zakazów, nakazów i ograniczeń była merytorycznie uzasadniona, to nieudolność legislacyjna w ich wprowadzaniu, doprowadziła do naruszenia podstawowych standardów ochrony praw człowieka.

Ograniczenie wolności lub praw - dopuszczalne w konstytucyjnych stanach nadzwyczajnych

W związku z wprowadzeniem stanu epidemii ograniczono podstawowe wolności lub prawa człowieka. Władze uznały, że będą się posługiwać narzędziami legislacyjnymi właściwymi dla zwykłego trybu funkcjonowania państwa - bez sięgania po konstytucyjne stany nadzwyczajne. Dlatego z punktu widzenia standardów ochrony wolności i człowieka niezbędna jest ocena wydanych w związku z tym rozporządzeń.

Według art. 233 ust. 3 Konstytucji - po który nie sięgnęła Rada Ministrów - ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w stanie klęski żywiołowej może ograniczać konstytucyjne wolności i prawa wymienione w art. 22 (wolność działalności gospodarczej), art. 41 ust. 1, 3 i 5 (wolność osobista), art. 50 (nienaruszalność mieszkania), art. 52 ust. 1 (wolność poruszania się i pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej), art. 59 ust. 3 (prawo do strajku), art. 64 (prawo własności), art. 65 ust. 1 (wolność pracy), art. 66 ust. 1 (prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy) oraz art. 66 ust. 2 (prawo do wypoczynku).

Rada Ministrów świadomie zrezygnowała z wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Uznała, że zwykłe środki konstytucyjne są wystarczające. Dlatego nie można powoływać się na nadzwyczajne okoliczności i usprawiedliwiać nimi daleko idących ograniczeń swobód obywatelskich wprowadzanych rozporządzeniami. A formalnym warunkiem dopuszczalności ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela jest zapisanie ich w ustawie. W rozporządzeniu powinny zaś być jedynie przepisy o charakterze technicznym, nie mające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki.

Tymczasem całość ograniczeń wolności lub praw człowieka, związana z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 została przeniesiona z ustawy na poziom rozporządzenia. Byłoby to dopuszczalne jedynie w przypadku ogłoszenia stanu klęski żywiołowej.

Fakt, że rozporządzenie jest podstawowym aktem prawnym, za którego pomocą postanowiono reglamentować w stanie epidemii fundamentalne prawa lub wolności jednostki, nie budzi  wątpliwości zwłaszcza w świetle zmian wprowadzonych ustawą z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych  w ustawie z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Większość wprowadzonych ograniczeń, nakazów i zakazów była wiernym powtórzeniem ograniczeń wolności lub praw człowieka określonych w ustawie o stanie klęski żywiołowej (nakaz lub zakaz określonego sposobu przemieszczania się; obowiązek poddania się kwarantannie; nakaz ewakuacji w ustalonym czasie z określonych miejsc, obszarów i obiektów; nakaz lub zakaz przebywania w określonych miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach; zakaz organizowania lub przeprowadzania imprez masowych; obowiązek poddania się badaniom lekarskim oraz stosowania innych środków profilaktycznych i zabiegów; reglamentacja zaopatrzenia w określone artykuły).

Z punktu widzenia art. 92 ust. 1 Konstytucji zasadnicze znaczenie ma to, że zawierające upoważnienie ustawowe dla Rady Ministrów do wydania rozporządzenia przepisy art. 46b pkt 2-12 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie zawierają jakichkolwiek wytycznych. Prowadzi to do wniosku, że rozporządzenia Rady Ministrów - wydawane na podstawie art. 46a i art. 46b ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń
i chorób zakaźnych u ludzi - nie spełniają konstytucyjnego warunku ich wydania na podstawie upoważnienia ustawowego. Oznacza to, że Rada Ministrów mogła kształtować w rozporządzeniu w dowolny sposób, bez dostatecznych wskazówek z ustawy, sferę podstawowych praw lub wolności jednostki, określając poszczególne ograniczenia, nakazy, zakazy i obowiązki.

Naruszenie wolności poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej

Wprowadzony rozporządzeniami zakaz przemieszczania się osób na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej wkracza w sposób oczywisty w konstytucyjną wolność określoną w art. 52 ust. 1 Konstytucji. A także i w stanie epidemii (który nie jest przecież jednym ze stanów nadzwyczajnych) musi być stosowany warunek formalny polegający na wprowadzeniu ograniczenia wolności poruszania się w ustawie. Wymaga tego i Konstytucja, i Europejska Konwencja
o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Tymczasem żaden z obowiązków wynikających z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie dotyczy wolności poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Ustawa ta  
zawiera upoważnienie do ustanowienia w drodze rozporządzenia czasowego ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się. A to jest przecież czymś innym niż powszechny zakaz przemieszczania się.

Naruszenie wolności uzewnętrzniania religii

Przepis rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia stanu epidemii wprowadził czasowe ograniczenia w sprawowaniu kultu religijnego w miejscach publicznych. Polegało to na obowiązku zapewnienia, aby na danym terenie lub w danym obiekcie znajdowało się nie więcej niż 50 osób a następnie - od dnia 24 marca 2020 r. - 5 uczestników. Ograniczenia te, korygowane jedynie w zakresie liczby osób, utrzymano w kolejnych rozporządzeniach Rady Ministrów.

Zdefiniowana w art. 53 ust. 2 Konstytucji wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób (art. 31 ust. 3 Konstytucji). A ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie zawiera jakichkolwiek postanowień w tym zakresie.

W szczególności podstawy do wprowadzenia ograniczenia w zakresie wolności publicznego uzewnętrzniania religii nie może stanowić art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi - przewidujący możliwość wprowadzenia rozporządzeniem zakazu organizowania innych zgromadzeń ludności. Konstytucja odrębnie traktuje bowiem wolność publicznego uzewnętrzniania religii (art. 53 ust. 5) oraz wolność zgromadzeń (art. 57).

Naruszenie wolności osobistej

Z rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia stanu epidemii wynikało, że w okresie od 20 marca 2020 r. do odwołania, osoba przekraczająca granicę państwową (z wyjątkami określonymi w tym rozporządzeniu),  była obowiązana odbyć po przekroczeniu granicy obowiązkową kwarantannę,  trwającą 14 dni. Osoba ta była zobowiązana przekazać Straży Granicznej informację o adresie miejsca zamieszkania lub pobytu, w którym będzie odbywać kwarantannę oraz numerze telefonu.

Tak rozumiana kwarantanna oznacza  ograniczenie konstytucyjnej wolności poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu (art. 52 ust. 1 Konstytucji), ale także ograniczenie wolności osobistej polegającej na możliwości swobodnego określenia przez jednostkę swego zachowania.

Z art. 41 ust. 1 Konstytucji wynika, że każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie. Wolność osobista nie ma oczywiście charakteru absolutnego - można ją ograniczyć lub jej pozbawić na podstawie ustawy.  Jednakże prawo pozwalające na pozbawienie wolności osobistej bądź jej ograniczenie musi spełniać określone warunki, zarówno te ogólne wynikające z art. 31 ust. 3 Konstytucji, jak też szczegółowe określone w jej art. 41 ust. 1.  

Tymczasem żaden z przepisów ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie dawał Ministrowi Zdrowia uprawnienia do wprowadzenia obowiązku kwarantanny w stosunku do osób przekraczających granicę. W obowiązującym w dacie wydania tych rozporządzeń stanie prawnym obowiązek poddania się kwarantannie mogła wprowadzić wyłącznie Rada Ministrów.  

Prowadzi to do wniosku, że działając poza zakresem upoważnienia ustawowego, Minister Zdrowia w sposób samoistny uregulował w rozporządzeniu daleko idące ograniczenia wolności osobistej. Wprowadził obowiązek kwarantanny jedynie z tej przyczyny, że dana osoba przekroczyła granicę państwową, a nie dlatego, że była narażona na zakażenie - jak stanowi ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Natomiast wprowadzany kolejnymi rozporządzeniami Rady Ministrów obowiązek poddania się kwarantannie przez osoby przekraczające granicę znajdował niewątpliwie już swoją formalną podstawę w art. 46b pkt 5 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Przepis ten zawiera bowiem upoważnienie dla Rady Ministrów do określenia, w drodze rozporządzenia, obowiązku poddania się kwarantannie. Jednakże przepis ten nie modyfikuje ustawowego pojęcia „kwarantanny”, które wciąż oznacza odosobnienie osoby zdrowej, która była narażona na zakażenie.  Rozporządzenia Rady Ministrów nie wiążą jednak obowiązku poddania się kwarantannie z narażeniem na zakażenie, lecz z przekroczeniem granicy państwowej. Przyjmują więc nie dające się w racjonalny sposób obronić domniemanie, że w istocie każda osoba przekraczająca granicę państwową była narażona na zakażenie.

Obowiązek kwarantanny można więc legalnie nałożyć aktem podustawowym wyłącznie na osoby, które były narażone na chorobę zakaźną lub pozostawały w styczności ze źródłem biologicznego czynnika chorobotwórczego. W związku z tym przyjmowanie w kolejnych rozporządzeniach Rady Ministrów jako kryterium obowiązku poddania się kwarantannie wyłącznie przekroczenia granicy stanowi naruszenie i ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, i Konstytucji.

Naruszenie autonomii informacyjnej jednostki

Wprowadzony rozporządzeniami obowiązek kwarantanny dla  osób  przekraczających granice powiązano z obowiązkiem przekazania Straży Granicznej informacji o adresie pobytu lub zamieszkania oraz numerze telefonu do kontaktu. SG udostępniała je organom Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a następnie – do systemu teleinformatycznego udostępnionego przez jednostkę podległą ministrowi zdrowia właściwą w zakresie systemów informacyjnych ochrony zdrowia, albo w postaci papierowej – przez przekazanie wojewodom kart lokalizacyjnych.

Dopuszczono też możliwość przetwarzania w systemie teleinformatycznym danych innych osób podlegających kwarantannie, a także osób podlegających izolacji w warunkach domowych oraz osób, wobec których podjęto decyzję o wykonaniu tekstu pod kątem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 i osób zakażonych tym wirusem. Dane te były także udostępniane Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Narodowemu Funduszowi Zdrowia, Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych, Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, wojewodom, Policji i operatorowi pocztowemu.

Rozporządzeniami krąg tych podmiotów poszerzono  o System Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny, Narodowy Instytut Kardiologii Stefana Kardynała Wyszyńskiego – Państwowy Instytut Badawczy i Państwową Straż Pożarną. Ponadto NFZ upoważniono do udostępnienia danych dotyczących osób poddanych kwarantannie lekarzowi podstawowej opieki zdrowotnej, wybranemu przez daną osobę. W kolejnych rozporządzeniach Rady Ministrów dane osób poddanych kwarantannie oraz innych osób udostępniono również ministrowi właściwemu do spraw informatyzacji, Krajowej Administracji Skarbowej oraz Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu.

Ponadto dane osób poddanych kwarantannie lub izolacji domowej organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej udostępniają na wniosek ośrodka pomocy społecznej, kuratora sądowego lub komornika sądowego - złożony w związku z wykonywaniem czynności służbowych oraz sądu lub prokuratora - w związku z prowadzonymi postępowaniami. Policja lub wojewoda udostępniają te dane na wniosek przedsiębiorcy wykonującego działalność polegającą na zapewnieniu funkcjonowania energetycznej sieci przesyłowej lub dystrybucyjnej oraz na wniosek przedsiębiorcy telekomunikacyjnego, którego przedstawiciele realizują czynności związane z funkcjonowaniem tej sieci w miejscu zamieszkania lub pobytu tych osób.

Tym samym w kolejnych rozporządzeniach poszerzano zarówno krąg osób, których dane są gromadzone w trybie określonym tymi rozporządzeniami, jak i krąg podmiotów, które uzyskiwały do nich dostęp. Było to wyjście daleko poza krąg podmiotów realizujących bezpośrednio zadania związane ze zwalczaniem zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Świadczy o tym ujęcie w rozporządzeniach pocztowego operatora wyznaczonego, Państwowej Straży Pożarnej, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Krajowej Administracji Skarbowej czy też przedsiębiorców energetycznych i telekomunikacyjnych.

Takie swobodne i szerokie dysponowanie danymi osobowymi osób przekraczających granicę w sposób oczywisty stwarza zagrożenie niekontrolowanego naruszenia autonomii informacyjnej tych osób. Wolność dysponowania informacjami o sobie, w tym decydowania o ich ujawnieniu, przestaje zatem mieć jakiekolwiek normatywne znaczenie. Władza publiczna w sposób dowolny umożliwia bowiem śledzenie i dokumentowanie zachowań poszczególnych osób licznym organom publicznym, ale także podmiotom prywatnym.

Tymczasem przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie zawierały umocowania do określenia w rozporządzeniach Ministra Zdrowia czy Rady Ministrów obowiązku przekazywania danych o własnej osobie oraz o innych osobach. Żaden też przepis ustawowy nie daje Ministrowi Zdrowia czy Radzie Ministrów kompetencji do regulowania w rozporządzeniu zasad i trybu gromadzenia tych danych oraz ich udostępniania innym, wskazanym w rozporządzeniach podmiotom.

Kwestia pozyskiwania danych osobowych, ich przetwarzania i udostępniania regulowana w tych rozporządzeniach stanowi materię ustawową. Stosownie do art. 51 ust. 1 Konstytucji nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby. Konstytucja nie pozostawia wątpliwości, że jednostka jedynie na podstawie ustawy może być zobowiązana do ujawnienia informacji jej dotyczących. Tylko ustawa może też określać zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji o osobie. Przepisy tych rozporządzeń naruszyły zatem rażąco art. 51 ust. 1 i 5 Konstytucji.

Naruszenie wolności zgromadzeń

Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego w okresie od dnia 14 marca 2020 r. zakazało zgromadzeń publicznych. Rozporządzenie Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. przywróciło możliwość organizowania zgromadzeń, przy czym maksymalna liczba uczestników nie może być większa niż 150. Utrzymano jednak całkowity zakaz zgromadzeń spontanicznych.

Upoważnienie do wprowadzenia w rozporządzeniu zakazu  zgromadzeń wynika z art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Stanowi on, że odpowiednio Minister Zdrowia (Rada Ministrów) może ustanowić zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności.

Wydając kolejne rozporządzenia, wprowadzające zakazy zgromadzeń, w odmienny sposób potraktowano jednak zgromadzenia organizowane na podstawie Prawa o zgromadzeniach i zgromadzenia związane z wykonywaniem czynności zawodowych i służbowych oraz z działalnością gospodarczą. Przyjęto, że zgrupowanie osób zwołane w celu wyrażenia wspólnego stanowiska w sprawach publicznych stanowi większe zagrożenie dla zdrowia publicznego niż takie samo zgrupowanie, zwołane w związku z wykonywaniem czynności zawodowych lub służbowych czy też w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Racjonalność tego założenia budzi wątpliwości, bo  10 – osobowa demonstracja zorganizowana w przestrzeni publicznej z zachowaniem określonych reguł przemieszczania się, stanowi bowiem większe zagrożenie dla zdrowia publicznego niż kilkudziesięciu policjantów spotykających się w pomieszczeniu zamkniętym w ramach wykonywania czynności służbowych (przypadek Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu). A  prawo o wiele bardziej intensywnie nakazuje chronić zgromadzenia organizowane w trybie Prawa o zgromadzeniach niż inne.

Z art. 57 Konstytucji wynika, że każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa. Dopuszczalne warunki ograniczenia wolności zgromadzeń wynikają z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Kolejne rozporządzenia w uprzywilejowany sposób traktują zatem zgromadzenia związane z wykonywaniem zadań służbowych, które w ogóle nie podlegają ochronie na podstawie art. 57 Konstytucji, w uprzywilejowany też sposób traktują zgromadzenia w celach zawodowych i związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Niedopuszczalne jest nadanie regulacji ustawowej dotyczącej przekazania do rozporządzenia materii wolności zgromadzeń charakteru blankietowego i odesłanie w całości tej materii do uregulowania w rozporządzeniu. A taki właśnie charakter ma art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Rada Ministrów została więc upoważniona do wprowadzenia zakazu organizowania innych zgromadzeń ludności, choć w przypadku wolności zgromadzeń wymóg wyłączności ustawy musi być stosowany ze szczególnym rygoryzmem. Zakaz został jednak wprowadzony rozporządzeniami, a nie ustawą, choć wymaga tego art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Całkowity zakaz organizowania zgromadzeń wprowadzony przepisami kolejnych rozporządzeń narusza istotę wolności zgromadzeń. Powoduje, że Rzeczpospolita Polska nie tylko przestaje spełniać warunki wymagane dla państwa prawa, lecz przestaje także spełniać warunki wymagane dla państwa demokratycznego (art. 2 Konstytucji) - skoro zakazane jest w ogóle korzystanie z podstawowego mechanizmu demokracji, jakim jest wolność zgromadzeń. Państwo nie preferuje już zebrań i spotkań pełniących funkcję partycypacyjną w społeczeństwie otwartym i demokratycznym, lecz swoją preferencją obdarza wyłącznie zebrania i spotkania organizowane w związku z wykonywaniem zadań służbowych, wykonywaniem czynności zawodowych czy też z działalnością gospodarczą. Organizacji tych zebrań i spotkań, nawet z udziałem dużych grup osób, nie przeszkadza zaś - według państwa - ogłoszony stan epidemii.

Naruszenie wolności działalności gospodarczej

Rozporządzenie Ministra Zdrowia wprowadziło czasowe ograniczenia prowadzenia działalności przez przedsiębiorców. Równocześnie wskazało, że ograniczenia te polegają na całkowitym zakazie prowadzenia wymienionych rodzajów działalności. Tak samo brzmiały kolejne rozporządzenia Rady Ministrów.

Upoważnienie z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi zezwalało Ministrowi Zdrowia i Radzie Ministrów na ustanowienie w rozporządzeniu czasowego ograniczenia funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy oraz  ograniczenia określonej działalności przedsiębiorstw. Jednak oba te upoważnienia ustawowe pozwalają wyłącznie czasowo ograniczyć prowadzenie działalności gospodarczej - nie pozwalają zaś na przyjęcie zastosowanego w rozporządzeniach ograniczenia prowadzenia działalności gospodarczej poprzez jej zakazanie. W tym zakresie rozporządzenia wydano bez upoważnienia ustawowego.

Rozporządzenia wkroczyły także w materię konstytucyjną regulowaną art. 22 Konstytucji. Wynika z niego, że ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny. Niewątpliwie konieczność zwalczania epidemii mieści się w kategorii ważnego interesu publicznego. Jednak omawiane rozporządzenia nie tylko wprowadziły - co było dopuszczalne - ograniczenia określonych rodzajów działalności gospodarczej, ale wprowadziły zakazy poszczególnych rodzajów działalności. W rezultacie nastąpiło wkroczenie w istotę wolności działalności gospodarczej.

Zakaz naruszania istoty wolności i praw konstytucyjnych nie ma co do zasady zastosowania w stanach nadzwyczajnych - poza wyjątkami, o których mowa w art. 233 ust. 1 Konstytucji. Wśród tych wyjątków nie ma wolności działalności gospodarczej. Z art. 233 ust. 3 Konstytucji RP wynika natomiast wprost, że ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w stanie klęski żywiołowej może ograniczać wolność działalności gospodarczej. Warunkiem  jest uczynienie tego w jednym ze stanów nadzwyczajnych. Skoro jednak nie wprowadzono  któregokolwiek z nich, to żaden organ państwowy nie może wkraczać w materię stanowiącą istotę wolności działalności gospodarczej.

Rekomendacje RPO

Mając na uwadze możliwość wystąpienia ponownego szczytu zachorowań, np. jesienią, RPO przedstawił premierowi rekomendacje dotyczące gwarancji podstawowych praw i wolności w sytuacji zagrożenia epidemiologicznego.

  • Ograniczenia podstawowych praw i wolności powinny być dokonywane w ustawie, co zapewni poszanowanie standardów wynikających z Konstytucji RP i uniemożliwi organom władzy wykonawczej nadużywanie przysługujących im kompetencji.
  • Akty prawne wprowadzające ograniczenia powinny być poprzedzone procesem konsultacji i publikowane w Dzienniku Ustaw przed ogłoszenie ich treści przez przedstawicieli Rady Ministrów bądź najpóźniej jednocześnie.
  • Ograniczenia te nie powinny naruszać istoty konstytucyjnych praw i w miarę możliwości powinny zapewniać obywatelom szansę korzystania z tych praw w sposób niepowodujący zagrożenia dla życia i zdrowia, np. poprzez wprowadzenie rygorów dotyczących odstępów między uczestnikami zgromadzeń publicznych w miejsce całkowitego zakazu tych zgromadzeń.
  • Należy unikać wprowadzania nieżyciowych i trudnych do faktycznej realizacji zakazów i ograniczeń, takich jak zakaz samodzielnego poruszania się przez osoby, które nie ukończyły 18. roku życia, zakaz wstępu do lasów czy nakaz poruszania się w odstępie 2 metrów przez osoby najbliższe. Obniża to bowiem zaufanie obywateli do celowości pozostałych ograniczeń i zakazów i wpływa negatywnie na ich efektywność.
  • Wysokość ewentualnych kar administracyjnych nakładanych za nieprzestrzeganie zakazów i ograniczeń powinna być proporcjonalna do możliwości finansowych większości obywateli, co oznacza stosowanie, a nie pomijanie, przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Dotychczasowe kary nałożone w oparciu o przepisy rozporządzeń wykraczających poza upoważnienia ustawowe powinny zostać uchylone

Odpowiedź wiceministra zdrowia Waldemara Kraski  

- Regulacje związane z wprowadzaniem ograniczeń związanych ze zwalczeniem chorób zakaźnych u ludzi zostały wprowadzone w 2009 r. (podobne regulacje dotyczą wprowadzania ograniczeń w przypadku zagrożenia zakażeniami chorób zwierzęcych od 2004 r.). Regulacje takie, z uwagi na niewielki zakres ich zastosowania nie były przedmiotem tak dogłębnych analiz konstytucyjnych, jakie obecnie prowadzi Pan Rzecznik.

Jednakże z uwagi na konieczność podjęcia natychmiastowych działań związanych ze zwalczaniem epidemii i obowiązywaniem podobnych regulacji w porządku prawnym, które nie były dotąd kwestionowane, zdecydowano się na ich odpowiednie dostosowanie i wprowadzenie w przepisach dotyczących zwalczania chorób zakaźnych. Wskazać należy, że konstrukcje prawne przewidziane w ustawie, które są obecnie przedmiotem tych analiz, w pierwszej kolejności należy ocenić pod względem ich skuteczności w zwalczaniu epidemii. Dotychczas ocena ta wypada pozytywnie. Rozwiązania te bowiem pozwoliły na wprowadzenie skutecznych działań ograniczających rozwój epidemii. 

Po zakończeniu walki z epidemią należy spodziewać się podjęcia w różnych środowiskach podsumowujących prac analitycznych w zakresie oceny  podejmowanych działań. Doświadczenia w realizacji norm ustawowych i wydawanych aktów wykonawczych pozwolą również na dokonanie pogłębionej analizy prawnej w zakresie rangi przepisów, którymi będą mogły być wprowadzone ewentualne zakazy, nakazy i ograniczenia w przypadku konieczności ich ponownego zastosowania. Stanowisko Pana Rzecznika zawierające stosowne rekomendacje stanowić będzie istotny głos w dyskusji nad ewentualnymi zmianami w tym zakresie.

VII.565.461.2020

Koronawirus. Skuteczna interwencja ws. kierowcy objętego kwarantanną graniczną

Data: Od 2020-06-04 do 2020-06-05

Do Biura Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu zatelefonował (a następnie skierował mailowo skargę) pan D.M., który poskarżył się na niezasadne, jego zdaniem, objęcie go kwarantanną w związku z epidemią koronawirusa SARS-Cov-2.

Skarżący podał, że wykonuje indywidualną działalność gospodarczą jako kierowca i przekraczał granicę polską w ramach przewozu pasażerskiego. Okazał komplet dokumentów poświadczających dokonywanie przewozu, a mimo to został objęty obowiązkową kwarantanną wraz z pasażerami. Kwarantanna, jak podał Skarżący, wyklucza go z możliwości świadczenia pracy jako kierowca.

W odpowiedzi na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich Powiatowy Inspektor Sanitarny oraz Wojewoda poinformowali, że istotnie nałożenie kwarantanny było niezasadne i decyzja została cofnięta. Zarzuty sformułowane we wniosku do Rzecznika należy uznać za uzasadnione.

BPW.565.5.2020

Senat wzywa władze do przestrzegania zasady równości wobec prawa i dziękuje RPO

Data: 2020-06-03
  • Senat wzywa władze, aby w stanie epidemii nie stosować prawa stronniczo, uprzywilejowując rządzących i ich zwolenników wobec reszty obywateli. Z niepokojem ocenia nierówne traktowanie w egzekwowaniu ograniczeń prawa do zgromadzeń publicznych
  • Państwo, w którym rządzący mają więcej praw od obywateli, przestaje być państwem w pełni demokratycznym – głosi uchwała Izby
  • Podzielono w niej zdanie Rzecznika Praw Obywatelskich, że w czasie epidemii „bezpodstawne legitymowanie, zatrzymania prewencyjne, mandaty, nakładanie kar przez sanepid stały się formą represji”
  • Wyrażono też uznanie RPO za wystąpienia do rządu o wyjaśnienie arbitralnego stosowania prawa podczas stanu epidemii

Podczas debaty późnym wieczorem 3 czerwca 2020 r. nad uchwałą, jej zwolennicy wskazywali m.in. na rozbijanie przez policję manifestacji opozycji i „strajku przedsiębiorców”, a zarazem na bierność przy obchodach rocznicy 10 kwietnia. Argumentowali, że ci, którzy wprowadzają ograniczenia, sami ich nie przestrzegają. Podkreślali też drakońskie kary Sanepidu. Senat ma obowiązek zwrócić na to wszystko uwagę, bo prawo ma być równe dla wszystkich i służyć przede wszystkim ludziom, a nie władzy.

Senatorowie PiS byli przeciwni uchwale jako "atakowi na instytucje państwowe”, zawierającemu "niedopuszczalne ocenne sfomułowania”. - Choć kary były za wysokie; oddaję honor służbom RPO, które próbują to odkręcić - mówił Jerzy Czerwiński.

Zabierając głos w dyskusji, zastępca RPO Stanisław Trociuk wskazał na problem prowadzenia postępowań administracyjnych ws. kar pieniężnych. Do Biura RPO wpływa bardzo wiele skarg od osób ukaranych. Jedną z nich była emerytka pobierająca 1400 zł emerytury, ukarana karą 12 tys. zł za to, że znalazła się w parku, wychodząc za psem.

Jest kilkanaście spraw, w których RPO bądź odwołuje się od takich decyzji Sanepidu, bądź przystępuje do skarg obywateli. Dwie decyzje już uchylono w trybie autokontroli.  A kary opierają się jedynie na przekazanych Sanepidowi notatkach służbowych policji – do czego nie ma ona podstawy prawnej.

W głosowaniu nad uchwałą krótko po północy poparło ją 50 senatorów, przeciw było 2, a nikt nie wstrzymał się od głosu.

We wcześniejszym punkcie obrad Senatu wiceszef MSWiA Maciej Wąsik przedstawił informację o zatrzymaniach dokonywanych przez Policję podczas demonstracji w okresie pandemii, zwłaszcza 16 maja w Warszawie podczas tłumienia „strajku przedsiębiorców”, w tym o zatrzymaniu senatora Jacka Burego. Resort uznał te działania za zgodne z prawem, profesjonalne i adekwatne do sytuacji. Wielu senatorów z tym polemizowało.

Stanisław Trociuk wskazywał, że zakaz zgromadzeń wprowadzono na podstawie rozporządzenia. Tymczasem wolność zgromadzeń publicznych jest zapisana w Konstytucji. A to sprawia, że ich zakaz jest możliwy tylko w stanach nadzwyczajnych – na co RPO już kilka razy wskazywał rządowi.

ZRPO przypomniał, że prezydent Warszawy nie zakazał manifestacji przedsiębiorców, lecz odmówił ich rejestracji. Oni to zaskarżyli do sądu, a RPO dwa razy przyłączył się do tych postępowań. Sądy skargi odrzuciły. W uzasadnieniach stwierdzono jednak bezczynność prezydenta stolicy oraz wskazano na wątpliwość co do zgodności rozporządzeń z Konstytucją.

Uchwała Senatu wzywająca do przestrzegania w czasie epidemii zasady równości wobec prawa

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w art. 32 stanowi: „Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”. Senat Rzeczypospolitej Polskiej z najgłębszym niepokojem o stan państwa stwierdza, że podczas stanu epidemii organy administracji rządowej łamią tę świętą zasadę demokracji.

Podczas stanu epidemii ograniczono szereg praw i wolności obywatelskich. Senat protestuje przeciw temu, że wprowadzone obostrzenia stosowane są przez niektóre organy administracji rządowej w sposób uznaniowy i nierówny. Nie do zaakceptowania w demokratycznym państwie prawnym jest sytuacja, gdy organy inspekcji sanitarnej karzą – tylko na podstawie notatek policjantów – za nieprzestrzeganie reguł stanu epidemii obywateli mandatami nawet do 10 tysięcy złotych, tymczasem po ewidentnych przypadkach złamania przepisów epidemicznych przez polityków obozu rządzącego organy te nie interweniują.

Senat Rzeczypospolitej Polskiej patrzy też z niepokojem na nierówne traktowanie w egzekwowaniu ograniczeń prawa do zgromadzeń publicznych. Policja z całą surowością, a nawet brutalnością, rozbijała w ostatnich tygodniach pokojowe manifestacje opozycyjne wobec rządu, zwłaszcza demonstracje „strajku przedsiębiorców”. Niektórych ich uczestników, w tym kandydata na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wywieziono wiele kilometrów od Warszawy.

Podczas manifestacji w dniu 16 maja policja naruszyła immunitet parlamentarny senatora, wpychając go siłą do radiowozu. Tymczasem zgromadzenia organizowane mimo zakazów przez polityków partii rządzącej były przez policję tolerowane, a nawet ochraniane. Senat stwierdza, że takie arbitralne postępowanie organów państwowych, zwłaszcza służb podległych Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministrowi Zdrowia, podważa zaufanie obywateli do państwa.

Senat Rzeczypospolitej Polskiej podziela zdanie Rzecznika Praw Obywatelskich, że w czasie epidemii „bezpodstawne legitymowanie, zatrzymania prewencyjne, mandaty, nakładanie kar przez sanepid stały się formą represji”. Senat wyraża uznanie Rzecznikowi Praw Obywatelskich za wielokrotne wystąpienia do organów administracji rządowej z wnioskami o wyjaśnienia przypadków arbitralnego stosowania prawa podczas stanu epidemii. Niepokój budzi brak odpowiedzi wielu tych instytucji, w tym Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Senat Rzeczypospolitej Polskiej apeluje do Rady Ministrów i innych instytucji państwowych, by w stanie epidemii nie stosować prawa stronniczo, uprzywilejowując rządzących i ich zwolenników wobec reszty obywateli. Państwo, w którym rządzący mają więcej praw od obywateli, przestaje być państwem w pełni demokratycznym.

Bez kwarantanny po powrocie ojciec nie spotka się z dziećmi mieszkającymi w innym kraju. Interwencja Rzecznika

Data: 2020-06-03
  • Ojciec nie może się spotkać z córkami mieszkającymi w Słowacji – mimo orzeczonych sądownie kontaktów z nimi – bez 14-dniowej kwarantanny po powrocie do Polski
  • Wyjątki od tego obowiązku nie obejmują bowiem sytuacji transgranicznych kontaktów z dziećmi, orzeczonych przez sąd
  • Tymczasem słowackie prawo nie przewiduje kwarantanny wobec cudzoziemca w takiej sytuacji - ale powrót z dziećmi na wakacje do Polski wiązałby się już z kwarantanną

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do rządu o podjęcie działań legislacyjnych w celu rozwiązania problemu. Sytuacja wydaje się wyjątkowa i zasługuje na włączenie do katalogu wyjątków od obowiązku kwarantanny przy przekraczaniu polskiej granicy.

Do RPO poskarżył się obywatel, którego dwie córki mieszkają wraz z matką w Słowacji. Ma on orzeczone kontakty z dziećmi, w tym wakacyjny pobyt dzieci w Polsce. Zgodnie z wyrokiem sądu rodzinnego ma ustalone spotkania z dziećmi  w pierwszy i trzeci weekend miesiąca oraz inne wyznaczone terminy.

Od wybuchu epidemii koronawirusa i zamknięcia granic nie widział się on jednak ze swymi dziećmi. Nie może bowiem sobie pozwolić na ciągłe przebywanie na kwarantannie - a z tym wiązałyby się wizyty u dzieci w wyznaczonych terminach. Również wakacyjny pobyt dzieci u ojca wiązać się będzie z obowiązkiem spędzenia pierwszych dwóch tygodni w kwarantannie.

Z rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. wynika, że wyjątki od obowiązku kwarantanny podczas powrotu do Polski nie obejmują sytuacji transgranicznych kontaktów z dziećmi (na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu lub ugody).

Niedawno zaś Główny Inspektorat Sanitarny Republiki Słowacji wydał zarządzenie, że zasad transgranicznej kwarantanny nie stosuje się w tym państwie m.in. wobec osób wjeżdżających w celu realizacji prawomocnego orzeczenia sądu w sprawie sprawowania naprzemiennej opieki nad dziećmi lub prawa do kontaktu z małoletnim dzieckiem.

Teoretycznie jest zatem możliwość, by obywatel udał się do Słowacji w celu kontaktu z dziećmi. Jednak już powrót z nimi do Polski (np. na wakacje w ojczyźnie ojca) wiąże się nadal z kwarantanną.

Podobnie wygląda sytuacja innego wnioskodawcy, którego córka na stałe mieszka w Szwecji. Epidemia spowodowała, że nie doszedł do skutku zaplanowany na kwiecień przylot córki do Polski. Ojciec musiał zaś zrezygnować z wyjazdu do Szwecji na koniec roku szkolnego i z przyjazdu z córką do Polski. Wiązałoby się to bowiem z 14-dniową kwarantanną dla córki, dla ojca i dla wszystkich domowników.

W związku  z tymi skargami Adam Bodnar zwrócił się do szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyka o podjęcie prac legislacyjnych. Problem dotyczy bowiem kwestii regulowanych w rozporządzeniu Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Odpowiedź MZ: ten nakaz już nie istnieje

22 czerwca 2020 r. Ministerstwo Zdrowia odpisało, że 13 czerwca weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów z 12 czerwca, zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Zniosło ono obowiązek kwarantanny dla przekraczających granicę z innymi państwami członkowskimi Unii Europejskiej.

Obowiązek został utrzymany tylko dla przekraczających granicę zewnętrzną. Taka regulacja została utrzymana w rozporządzeniu Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r.

IV.7021.157.2020

Koronawirus. Po błędzie władz kwarantanna obywatela wydłużona o trzy dni. Interwencja RPO

Data: 2020-06-03
  • Lubuski Urząd Wojewódzki wprowadził do systemu Ewidencji Wjazdów do Polski błędne dane o dacie przekroczenia przez obywatela granicy państwowej – w efekcie jego kwarantanna wydłużyła się o trzy dni
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zajął się tą sprawą, bo doszło do naruszenia praw obywatela przez władze

Pan Maciej poskarżył się RPO, że Lubuski Urząd Wojewódzki wprowadził do systemu teleinformatycznego Ewidencja Wjazdów do Polski błędne dane dotyczące daty przekroczenia przez niego granicy państwowej .W efekcie okres kwarantanny, którą został objęty, uległ wydłużeniu o trzy dni.

Wrócił on do Polski 16 marca 2020 r. wobec czego 14-dniowa kwarantanna powinna upłynąć 30 marca. Tymczasem, według informacji EWP, miała ona zakończyć się 2 kwietnia.

O tych nieprawidłowościach pan Maciej poinformował Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną.  Z jej odpowiedzi wynika, że pracownicy sanepidu otrzymali zgodę na dokonywanie korekty danych wpisanych do Ewidencji Wjazdów do Polski. Warunkiem jest jednak  przesłanie do stacji dokumentów potwierdzających okoliczność, że okres kwarantanny został błędnie ustalony.

Dlatego RPO spytał szefową stacji, czy pan Maciej dostarczył dokumenty pozwalające na dokonanie korekty jego danych w EWP. Jeżeli nie doszło do usunięcia błędów  w tej ewidencji, RPO prosi o  informację, czy PSSE otrzymała zgłoszenie, że obywatel naruszył zakaz opuszczenia miejsca kwarantanny w okresie od 31 marca do 2 kwietnia 2020 r.

Już wcześniej RPO interweniował w sprawie błędnego oznaczenia czasu kwarantanny. W jednej z takich spraw dyrektor generalny Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. Roman Sondej odpisał RPO, że zgodnie z  §  2 ust. 3 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii, Wojewoda Lubuski do 30 marca 2020 r. otrzymywał od Straży Granicznej papierową wersję karty lokalizacyjnej, która zawierała dane o osobie podlegającej kwarantannie. Następnie dane te były wprowadzane do systemu EWP.

- Rozbieżność dat kwarantanny, jaka miała miejsce w przypadku (….) powstała w wyniku procesu migracji danych w systemie EWP z wersji 1.0 do 2.0, której dokonał administrator systemu. Błąd ten został zauważony i jak zapewnili przedstawiciele administratora systemu niezwłocznie naprawiony, a błędne dane zostały skorygowane 29 marca ok. godziny 23 – głosi odpowiedź. Zostały o tym powiadomione urzędy wojewódzkie oraz przedstawiciele policji.

Wojewoda nie jest administratorem systemu, nie dokonywał modyfikacji błędu w datach, nie drukował, nie przesyłał i w żaden inny sposób nie przekazywał danych do jednostek policji. Policja i sanepid mają taki sam wgląd do systemu EWP, jak urzędy wojewódzkie. Lubuski Urząd Wojewódzki nie miał zatem wpływu na to, kiedy jednostka policji z woj. małopolskiego faktycznie wydrukowała informacje dotyczące przedmiotowej  kwarantanny - odpowiedział Roman Sondej.

V.7018.254.2020

Sprawa zgromadzenia w Warszawie. RPO przystępuje do sprawy odmowy przyjęcia zgłoszenia przez władze miasta

Data: 2020-05-28
  • RPO przystąpił do postępowania przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie w sprawie odmowy rejestracji zgromadzenia przez władze Warszawy
  • Obywatel zgłosił zamiar organizowania zgromadzenia 29 maja w Warszawie, Prezydent Miasta odmówił 25 maja przyjęcia zgłoszenia, a kiedy obywatel złożył na to zażalenie do sądu okręgowego, ten jego wniosek oddalił 27 maja (sygn. akt XXV Ns 49/20).
  •  Sprawa w drugiej instancji trafiła do Sądu Apelacyjnego
  • [AKTUALIZACJA 29.05] Sąd uznał, że odmowa rejestracji nie jest decyzją administracyjną, więc nie może jej oceniać. Zachowanie miasta budzi wątpliwości konstytucyjne, ale i tak sąd oddalił sprawę

Miasto odmówiło rejestracji zgromadzenia tłumacząc to obowiązującym zakazem zgromadzeń w związku ze stanem epidemii. Zdaniem obywatela w ten sposób naruszona została gwarantowana mu przez Konstytucję wolność zgromadzeń. Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił odwołanie, bo jego zdaniem miasto niczego nie uniemożliwiło, tylko poinformowało o niemożności zarejestrowania zgromadzenia. Informacja to nie decyzja, którą sąd mógłby ocenić. Dlatego sprawy w ogóle nie rozpatrzył merytorycznie.

RPO się z tym nie zgadza. Podkreśla że wolność zgromadzeń publicznych zagwarantowana w art. 57 Konstytucji jest jednym z podstawowych mechanizmów zapewniających obywatelom możliwość czynnego udziału w życiu publicznym i zabierania głosu w istotnych dla nich kwestiach. Rzecznik Praw Obywatelskich ma świadomość znaczenia wprowadzonego zakazu organizacji zgromadzeń publicznych w związku ze stanem epidemii i koniecznością ochrony zdrowia publicznego. Wątpliwości Rzecznika budzi jednak utrzymywanie na podstawie § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów całkowitego zakazu w tym zakresie. Stan taki bowiem prowadzi w praktyce do naruszenia istoty konstytucyjnego prawa obywateli do pokojowych zgromadzeń publicznych wynikającego z Konstytucji, co stoi w sprzeczności z konstytucyjnie dopuszczalnym zakresem ograniczania prawa podmiotowego i zasadą proporcjonalności wynikającą z art. 31 Konstytucji.

W ocenie Rzecznika niniejsze postępowanie może więc mieć istotne znaczenie z punktu widzenia podstawowych praw i wolności obywateli.

Argumenty prawne RPO

1. Pismo Prezydenta m. st. Warszawy jest decyzją administracyjną

Sąd Okręgowy w Warszawie wskazał, że „nie można uznać, że pismo organu Prezydenta m. st. Warszawy z dnia 25 maja 2020 r. o charakterze informacyjnym, tj. informujące de facto o braku udostępnienia informacji o miejscu i terminie zgromadzenia (art. 23 w/w ustawy) - z uwagi na wynikający z rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. bezterminowy zakaz organizowania zgromadzeń w rozumieniu ustawy Prawo o zgromadzeniach (por. § 13 ust. 1 pkt 1 w/w rozporządzenia), stanowiło decyzję administracyjną”. Sąd uznał, że pismo z dnia 25 maja 2020 r. nie zawierało władczego rozstrzygnięcie zakazującego zgromadzenia, a jedynie zawierało „treść informacyjną”, a tym samym nie zawierało minimum elementów decyzji administracyjnej (oznaczenie organu, adresata decyzji, rozstrzygnięcie i podpis osoby uprawnionej do jej wydania). Odwołanie nie zostało zatem poddane merytorycznemu rozpoznaniu.

W doktrynie zwraca się uwagę, że przy wydawaniu decyzji o zakazie zgromadzenia publicznego stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Decyzja powinna więc zawierać wszystkie elementy wskazane w art. 107 § 1 k.p.a., czyli oznaczenie organu administracji publicznej, datę wydania, oznaczenie strony lub stron, powołanie podstawy prawnej, rozstrzygnięcie, uzasadnienie faktyczne i prawne, pouczenie, określenie czy i w jakim trybie służy od niej odwołanie, podpis z podaniem imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego osoby upoważnionej do jej wydania lub, gdy została ona wydana w formie dokumentu elektronicznego, powinna być opatrzona bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu. Ponadto, decyzja powinna zawierać pouczenie o dopuszczalności wniesienia odwołania do sądu powszechnego zgodnie z art. 16 ustawy Prawo o zgromadzeniach (por. Agnieszka Rzetecka-Gil, Komentarz do art. 14 ustawy Prawo o zgromadzeniach, Wolters Kluwer 4.10.2019).

Rozważenia wymaga kwestia, czy pismo Prezydenta m. st. Warszawy z dnia 25 maja 2020r. jest decyzją, o której mowa w art. 14 ustawy Prawo o zgromadzeniach, jak twierdzi Skarżący, czy też pismo to nie spełnia wymagań pozwalających na uznanie, że organ wydał decyzję, jak przyjął Sąd Okręgowy.

W doktrynie wskazuje się, że za minimum elementów decyzji administracyjnej uznaje się cztery składniki: oznaczenie organu, adresata decyzji, czyli strony lub stron, rozstrzygnięcie i podpis osoby uprawnionej do jej wydania. Dlatego pismo zawierające rozstrzygnięcie w sprawie załatwianej w drodze decyzji administracyjnej jest nią, pomimo niespełnienia w pełni warunków formalnych, przewidzianych w art. 107 § 1 k.p.a., gdy pismo to zawiera tylko wymienione minimum składników niezbędnych do zakwalifikowania go jako decyzję (por. R. Hauser, Komentarz do art. 107 k.p.a., wydanie 6 z 2020r., Legalis; J. Borkowski, glosa do wyroku NSA z 20.7.1981r., SA 1163/18).

Ponadto, w literaturze i orzecznictwie podkreśla się, że na zakwalifikowanie aktu do kategorii decyzji administracyjnych nie ma wpływu nazwa tego aktu (zob. J. Starościak, [w:] Iserzon, Starościak, KPA. Komentarz, 1970, komentarz do art. 104, wyrok SN z 18.10.1985r., II CR 320/85, OSNC 1986, Nr 10, poz. 158; wyr. NSA z 3.8.2001r., III SAB 34/01; wyrok WSA w Krakowie z 11.4.2013r., III SA/Kr 356/12). Z tego względu użyta w przepisach prawa dana nazwa aktu administracyjnego kończącego postępowanie administracyjne nie jest istotna dla jego właściwej kwalifikacji prawnej. Istotne są natomiast te jego elementy, które pozwalają na odróżnienie decyzji administracyjnej od innych aktów administracyjnych, tj. nierozstrzygających indywidualnych spraw co do ich istoty (zob. komentarz do art. 104 k.p.a., pod red. R. Hausera, wydanie 6 z 2020 r., Legalis). Samo też oznaczenie danego aktu dokonane w sposób wadliwy, czego przejawem jest np. brak podania podstawy prawnej zawartej w prawie materialnym, nie zmienia charakteru danego aktu funkcjonującego w obrocie prawnym jako decyzja administracyjna. Z tego względu pismo niemające formy decyzji jest decyzją administracyjną, jeżeli pochodzi od organu administracji publicznej, skierowane jest na zewnątrz i w sposób władczy rozstrzyga o prawach lub obowiązkach podmiotów administrowanych w sprawie indywidualnej (zob. A. Wiktorowska, [w:] M. Wierzbowski, Postępowanie administracyjne, Warszawa 2012, s. 143; a także wyrok NSA z 24.7.2014r., syn. Akt I OSK 898/13).

Odnosząc te uwagi do sprawy uznać trzeba, że pismo Prezydenta m. st. Warszawy z dnia 25 maja 2020 r. zawiera minimum elementów decyzji administracyjnej, tj. oznaczenie organu (Prezydent m.st. Warszawy), adresata decyzji, czyli stronę (Skarżącego), rozstrzygnięcie o istocie sprawy polegające na poinformowaniu o obowiązującym zakazie organizacji wszelkich zgromadzeń publicznych oraz podpis osoby uprawnionej do wydania tego rozstrzygnięcia (podpis identyfikujący autora pisma). Nie można więc zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że informacja o obowiązywaniu zakazu nie stanowi rozstrzygnięcia zakazującego organizacji zgromadzenia publicznego. Uznanie powyższej argumentacji prowadziłoby do całkowitego uniemożliwienia kontroli sądowej decyzji organu gminy i stanowiłoby de facto obejście prawa. Informacja o istnieniu zakazu, interpretowana w świetle przesłanego zawiadomienia o organizacji zgromadzenia, musi bowiem prowadzić do wniosku, że w indywidualnej sprawie obywatela wydano decyzję zakazującą, jest to bowiem jedyna interpretacja, która gwarantuje realizację prawa obywateli do drogi sądowej (art. 77 ust. 2 Konstytucji RP w zw. z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), a tym samym ochronę konstytucyjnej wolności zgromadzeń publicznych. Ponadto, stanowisko wyrażone w powołanym wyżej piśmie nie zawiera informacji o niemożności wydania decyzji, o której mowa w art. 14 ustawy Prawo o zgromadzeniach.

Należy w tym miejscu odnieść się również do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i interpretującej ją orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (dalej jako: ETPC). Zgodnie z ukształtowaną linią orzeczniczą ETPC prawo dostępu do sądu musi być jednocześnie „praktyczne i skuteczne” (sprawa Bellet przeciwko Francji, skarga nr 23805/94, § 38). Aby prawo dostępu było skuteczne, jednostka musi „posiadać wyraźną i praktyczną możliwość zakwestionowania czynności stanowiącej ingerencję w jej prawa” (sprawa Bellet przeciwko Francji, skarga nr 23805/94, §36). W szczególnych okolicznościach danej sprawy, praktyczny i skuteczny charakter tego prawa może zostać osłabiony, na przykład przez istnienie przeszkód natury proceduralnej, uniemożliwiających lub ograniczających możliwości wystąpienia do sądu, w tym szczególnie rygorystyczna interpretacja przez sądy krajowe jakiejś reguły proceduralnej (nadmierny formalizm) może pozbawić skarżących ich prawa do sądu (sprawa Perez de Rada Cavanilles przeciwko Hiszpanii, skarga nr 116/1997/900/1112, § 49; sprawa Miragall Escolano przeciwko Hiszpanii, skargi nr 38366/97, 38688/97, 40777/98, 40843/98, 41015/98, 41400/98, 41446/98, 41484/98, 41487/98 i 41509/98, § 38; sprawa Société anonyme Sotiris i Nikos Koutras ATTEE przeciwko Grecji, skarga nr 39442/98 § 20; sprawa Beles i inni przeciwko Czechom, skarga nr 47273/99, § 50; sprawa RTBF przeciwko Belgii, skarga nr 50084/06 §§ 71, 72, 74). Ponadto, prawo do sądu obejmuje nie tylko prawo do wszczęcia postępowania, ale także prawo do rozstrzygnięcia sporu przez sąd (sprawa Beneficio Cappella Paolini przeciwko San Marino, skarga nr 0786/98, § 29, dotycząca odmowy wymierzenia sprawiedliwości).

Powyższe konstatacje prowadzą do wniosku, że Sąd Okręgowy w Warszawie nietrafnie odrzucił odwołanie, które wymaga merytorycznego rozpoznania. Konieczna będzie w szczególności ocena realizacji przesłanek wynikających z ustawy Prawo o zgromadzeniach, a także z rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 878 i 904).

2. Naruszane są przepisy Prawa o zgromadzeniach

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich w niniejszej sprawie, po otrzymaniu zawiadomienia Wnioskodawcy, organ powinien zastosować procedurę uregulowaną w Prawie o zgromadzeniach, tj. udostępnić niezwłocznie na stronie podmiotowej w Biuletynie Informacji Publicznej informację o miejscu i terminie organizowanego zgromadzenia zgodnie z art. 7 ust. 3 tej ustawy i ewentualnie wydać decyzję administracyjną o zakazie zgromadzenia publicznej na podstawie art. 14 ustawy Prawo o zgromadzeniach. Rzecznik Praw Obywatelskich podziela tym samym stanowisko wyrażone w postanowieniu Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 maja 2020 r., sygn. akt V ACz 333/20, stwierdzające, że zgłoszenie zawiadomienia o zamiarze zwołania zgromadzenia publicznego aktualizuje po stronie organu obowiązek podjęcia określonych działań o charakterze przede wszystkim techniczno-organizacyjnym. Obowiązki te zostały w szczególności wskazane w art. 7 ust. 3 i art. 8 i art. 22 ustawy Prawo o zgromadzeniach. Należy do nich m.in. obowiązek rejestracji wniesienia zawiadomienia o zamiarze zorganizowania zgromadzenia publicznego z uwzględnieniem daty, godziny oraz minuty wniesienia zawiadomienia (art. 9 ust. 2 ustawy).

Zgodnie z treścią § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów aż do odwołania zakazuje się organizowania zgromadzeń publicznych w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. – Prawo o zgromadzeniach. Z treści tego przepisu nie wynika wyłączenie aż do odwołania stosowania przepisów Prawa o zgromadzeniach, a jedynie jest to przesłanka do zakazu organizowania zgromadzeń publicznych w rozumieniu tej ustawy. Właściwe organy gminy są cały czas zobowiązane do podejmowania działań określonych w Prawie o zgromadzeniach. Wydawanie przez organ nieprzewidzianej w ustawie informacji o obowiązywaniu zakazu organizacji zgromadzeń publicznych zamiast wydania decyzji administracyjnej o zakazie zgromadzenia publicznego stwarza po stronie obywatela poczucie niepewności prawnej i może w istotny sposób utrudniać dochodzenie na drodze sądowej naruszonych wolności i praw. Tym samym bezsprzeczne jest w niniejszej sprawie, że organ gminy nie wypełnił ciążących na nim obowiązków ustawowych. Ponadto, w takiej sytuacji wnioskodawca nie ma możliwości zakwestionowania zaistnienia merytorycznych przesłanek do wydania zakazu zgromadzenia publicznego. Budzi to poważne wątpliwości z punktu widzenia art. 77 ust. 2 Konstytucji RP w zw. z art. 45 ust. 1 Konstytucji oraz art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Dla zagwarantowania pełnej realizacji wolności zgromadzeń publicznych koniecznym jest zapewnienie możliwości efektywnej kontroli sądowej decyzji o zakazie organizacji zgromadzenia publicznego, czyli istnienia możliwości weryfikacji rozstrzygnięcia zakazującego zgromadzenia przed jego planowaną datą. Dlatego też jedyną efektywną metodą kontroli decyzji organu jest procedura odwołania przewidzianego w art. 16 Prawa o zgromadzeniach. Sąd Okręgowy tymczasem nie dokonał oceny merytorycznej przekazanej decyzji, a tym samym nie dokonał w ogóle oceny rzeczywistego zaistnienia zagrożenia dla życia lub zdrowia w planowanym miejscu organizacji zgromadzenia publicznego. Należy zwrócić uwagę, że z doniesień medialnych wynika, że poziom zagrożenia epidemicznego w województwie mazowieckim jest obecnie stosunkowo niski. Brak kontroli sądowej w zakresie zaistnienia przesłanek całkowitego ograniczenia prawa obywatela do organizacji pokojowego zgromadzenia narusza zatem wskazane w petitum niniejszego pisma przepisy Konstytucji RP oraz Konwencji.

3. Całkowity zakaz zgromadzeń publicznych jest konstytucyjnie wątpliwy

Zgodnie z art. 178 ust. 1 Konstytucji RP sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. Sąd może więc dokonywać oceny konstytucyjności przepisów rozporządzenia. W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich całkowite wyłączenie przepisami rozporządzenia Rady Ministrów możliwości organizowania zgromadzeń publicznych stanowi naruszenie istoty wolności zgromadzeń wyrażonej w art. 57 Konstytucji RP, co budzi wątpliwości z punktu widzenia art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. W ocenie Rzecznika w niniejszej sprawie sąd jest uprawniony do oceny proporcjonalności zakazu wyrażonego w § 14 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia RM oraz tego, czy nie narusza on istoty konstytucyjnie chronionej wolności zgromadzeń publicznych.

Należy podkreślić, że wolność zgromadzeń publicznych zagwarantowana w art. 57 Konstytucji RP jest jednym z podstawowych mechanizmów zapewniających obywatelom możliwość czynnego udziału w życiu publicznym i zabierania głosu w istotnych dla nich kwestiach. Wolność ta jest gwarantowana również przez art. 11 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Zmianą wprowadzoną rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 24 marca 2020 r. o zmianie rozporządzenia w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (Dz. U. poz. 522), polegającą na dodaniu do rozporządzenia § 11 a ust. 1 wprowadzono całkowity zakaz organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. – Prawo o zgromadzeniach (Dz. U z 2019 r. poz. 632). Zakaz ten został utrzymany przez § 14 ust. 1 pkt 1 rozporządzeń Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r., z dnia 10 kwietnia 2020 r., z dnia 19 kwietnia 2020 r., z dnia 2 maja 2020 r. oraz § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r.

Wprowadzane kolejnymi rozporządzeniami bezwzględne zakazy organizowania zgromadzeń publicznych obejmują zgromadzenia jako zgrupowania osób na otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób w określonym miejscu w celu odbycia wspólnych obrad lub w celu wspólnego wyrażenia stanowiska w sprawach publicznych (art. 3 ust. 1 Prawa o zgromadzeniach). Obejmują one także zakaz zgromadzeń spontanicznych, które odbywają się w związku z zaistniałym nagłym i niemożliwym do wcześniejszego przewidzenia wydarzeniem związanym ze sferą publiczną, którego odbycie w innym terminie byłoby niecelowe lub mało istotne z punktu widzenia debaty publicznej (art. 3 ust. 2 Prawa o zgromadzeniach). Upoważnienie to wprowadzenia w rozporządzeniu zakazu organizowania zgromadzeń wynika z art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239). Stanowi on, że odpowiednio Minister Zdrowia/Rada Ministrów może ustanowić zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności.

Z art. 57 Konstytucji RP wynika, że każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać wyłącznie ustawa. Dopuszczalne warunki ograniczenia wolności zgromadzeń publicznych wynikają z ogólnej klauzuli zawartej w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Ograniczenie może zostać więc ustanowione tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy jest konieczne w demokratycznym państwie m. in. dla ochrony zdrowia. Ograniczenie to nie może jednak naruszać istoty wolności. Z punktu widzenia zakazów zgromadzeń wprowadzanych kolejnymi rozporządzeniami istotne jest także to, że w stanie klęski żywiołowej wolność zgromadzeń również podlega ograniczeniom na warunkach określonych w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP (art. 233 ust. 3 Konstytucji RP). Jedynie w stanie wojennym i wyjątkowym wolność zgromadzeń może podlegać dalej idącym ograniczeniom (art. 233 ust. 1 i art. 228 ust. 3 Konstytucji RP) określonym w ustawie, włącznie z naruszeniem istoty tej wolności (por. M. Florczak-Wątor, „Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz” pod red. P. Tulei, WKP 2019).

Przepisy kolejnych rozporządzeń w uprzywilejowany sposób traktują natomiast zgromadzenia związane z wykonywaniem zadań służbowych, które w ogóle nie podlegają ochronie na podstawie art. 57 Konstytucji RP, w uprzywilejowany też sposób traktują zgromadzenia w celach zawodowych i związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, chociaż nie ulega wątpliwości, że na gruncie Konstytucji RP zarówno wolność prowadzenia działalności gospodarczej (art. 22 Konstytucji RP), jak też wolność wykonywania zawodu (art. 65 ust. 1 Konstytucji RP) chronione są z mniejszą intensywnością niż wolność polityczna, jaką jest wolność zgromadzeń publicznych. Już w orzeczeniu z dnia 26 kwietnia 1995 r. (sygn. akt K 11/94) Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że surowsze oceny należy przykładać do regulacji praw i wolności osobistych i politycznych niż do praw ekonomicznych czy socjalnych. Stąd też o ile ogólną regułą jest, że wykazanie wymogu niekonstytucyjności nie spoczywa na ustawodawcy, to w przypadku tych praw lub wolności, którym Konstytucja RP przypisuje najwyższą rangę, już sam fakt ich ograniczenia może rodzić domniemanie niekonstytucyjności. Obalenie tego domniemania jest możliwe, ale ciężar dowodu w tym przypadku przenosi się na prawodawcę. W tym też prawnym kontekście należy postrzegać ograniczenia wolności zgromadzeń publicznych, a zwłaszcza jej całkowity zakaz, czyniony dodatkowo najniższym w hierarchii aktem normatywnym jakim jest rozporządzenie – akt wykonawczy do ustawy.

Oceniając z tej perspektywy konstytucyjnej bezwzględny zakaz organizowania zgromadzeń publicznych określonych w art. 3 Prawa o zgromadzeniach, wprowadzany kolejnymi rozporządzeniami, należy postawić mu szereg zarzutów. Przede wszystkim niedopuszczalne jest nadanie regulacji ustawowej dotyczącej przekazania do rozporządzenia materii wolności zgromadzeń charakteru blankietowego i odesłanie w całości tej materii do uregulowania w rozporządzeniu, a taki właśnie charakter ma art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Rada Ministrów została więc upoważniona (art. 46a i art. 46b pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi) do wprowadzenia zakazu organizowania innych zgromadzeń ludności, chociaż w przypadku wolności zgromadzeń wymóg wyłączności ustawy musi być stosowany ze szczególnym rygoryzmem. Zakaz został jednak wprowadzony rozporządzeniami, a nie ustawą, chociaż art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wymaga ograniczenia konstytucyjnej wolności „tylko w ustawie”.

Nie powinno też ulegać wątpliwości, że wprowadzenie zakazu organizowania zgromadzeń, o których mowa w art. 3 Prawa o zgromadzeniach nastąpiło z naruszeniem zasady proporcjonalności. Z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wynika, że ograniczenia w korzystaniu z konstytucyjnych wolności mogą być ustanawiane tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie. Przesłanka konieczności ograniczenia jest zaś merytorycznie tożsama z zasadą proporcjonalności. O tym, że wprowadzenie takiego zakazu nie było konieczne przesądził sam autor kolejnych rozporządzeń, umożliwiając w stanie epidemii odbywanie nieograniczonych co do liczby uczestników spotkań i zebrań związanych z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub działalności gospodarczej. Z punktu widzenia zagrożenia epidemicznego nie było, jak z tego wynika, konieczne – zdaniem organu wydającego rozporządzenia – zakazanie takich zgromadzeń czy choćby ich ograniczenie. Prawodawca postanowił także w ten szczególny sposób chronić zgromadzenia, które albo w ogóle nie mają rangi wolności konstytucyjnej (spotkania i zebrania związane z wykonywaniem zadań służbowych) albo których intensywność ochrony w świetle Konstytucji RP jest mniejsza niż intensywność ochrony zgromadzeń, o których mowa w art. 3 Prawa o zgromadzeniach (spotkania i zebrania związane z wykonywaniem czynności zawodowych lub działalności gospodarczej).

Jak stwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 28 czerwca 2000 r. (sygn. akt K 34/99) zgromadzenie, o którym mowa w art. 57 Konstytucji RP „stanowi szczególny sposób wyrażania poglądów, przekazywania informacji i oddziaływania na postawy innych osób. Jest niezwykle ważnym środkiem komunikacji międzyludzkiej zarówno w sferze publicznej, jak i prywatnej oraz formą uczestniczenia w debacie publicznej, a w konsekwencji – również w sprawowaniu władzy w demokratycznym społeczeństwie. Celem wolności zgromadzeń jest nie tylko zapewnienie autonomii i samorealizacji jednostki, ale ochrona również procesów komunikacji społecznej niezbędnych dla funkcjonowania demokratycznego społeczeństwa. U jej podstaw znajduje się zatem nie tylko interes poszczególnych jednostek, ale również interes ogólnospołeczny”. Poprzez korzystanie wolności zgromadzeń publicznych gwarantowany jest „w ten sposób podstawowy dla demokracji mechanizm konfrontacji różnych, kontrowersyjnych stanowisk, poglądów i idei, które często nie znajdują rozumienia u większości społeczeństwa. Zgromadzenia stanowią istotne uzupełnienie mechanizmu przedstawicielskiego, zapobiegając w państwie demokratycznym powstawaniu takich napięć w społeczeństwie, wynikających z przerwania komunikacji społecznej, które mogłyby zagrażać demokracji” (wyrok Trybunał Konstytucyjnego z dnia 18 stycznia 2006 r., sygn. akt K 21/05). Ponadto wolność zgromadzeń publicznych umożliwia jednostkom wpływanie na procesy decyzyjne, niezależnie od istniejących mechanizmów przedstawicielskich (wyrok Trybunał Konstytucyjnego z dnia 18 września 2014 r., sygn. akt K 44/12). W świetle tego ostatniego powołanego wyroku Trybunału Konstytucyjnego wolność zgromadzeń publicznych „umożliwia dokonywanie publicznej analizy źródeł, przyczyn oraz istoty niezadowolenia społecznego. Stwarza okazję do wyrażenia krytyki lub negacji obowiązującego porządku prawnego lub społecznego. Odgrywa więc rolę mechanizmu wczesnego ostrzegania. Dzięki temu organy przedstawicielskie mogą poznać źródła napięć wywołujących sprzeciw członków społeczeństwa w odniesieniu do konkretnych rozstrzygnięć w przestrzeni publicznej”.

Przedstawione powyżej poglądy, wypowiedziane w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, dobrze oddają istotę wolności zgromadzeń publicznych. Całkowity zakaz organizowania zgromadzeń publicznych wprowadzony przepisami kolejnych rozporządzeń narusza tak opisaną istotę wolności zgromadzeń. Powoduje, że Rzeczpospolita Polska nie tylko przestaje spełniać warunki wymagane dla państwa prawa, lecz przestaje także spełniać warunki wymagane dla państwa demokratycznego (art. 2 Konstytucji RP), skoro zakazane jest w ogóle korzystanie z podstawowego mechanizmu demokracji, jakim jest wolność zgromadzeń publicznych. Państwo nie preferuje już zebrań i spotkań pełniących funkcję partycypacyjną w społeczeństwie otwartym i demokratycznym, lecz swoją preferencją obdarza wyłącznie (o czym świadczy treść kolejnych rozporządzeń) zebrania i spotkania organizowane w związku z wykonywaniem zadań służbowych, wykonywaniem czynności zawodowych czy też z działalnością gospodarczą. Organizacji tych ostatnich zebrań i spotkań, nawet z udziałem dużych grup osób, nie przeszkadza wcale zaś według państwa, ogłoszony stan epidemii.

Słusznie wskazuje się (K. Wojtyczek, Granice ingerencji ustawodawczej w sferze praw człowieka w Konstytucji RP, Zakamycze 1999, s. 211), że „podjęcie przez organy państwowe ingerencji naruszającej istotę jakiegoś prawa jest dopuszczalne wyłącznie po wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego zgodnie z zasadami określonymi w rozdziale XI Konstytucji. Istota praw człowieka stanowi zatem kryterium podziału ograniczeń tych praw na zwykłe środki konstytucyjne, które mogą być stosowane poza stanami nadzwyczajnymi, oraz środki nadzwyczajne, możliwe do podjęcia wyłącznie w stanach nadzwyczajnych. Trybunał Konstytucyjny rozstrzygając, czy dane ograniczenie narusza istotę danego prawa, ustala jednocześnie, czy ograniczenie to jest możliwe do wprowadzenia bez uciekania się do instytucji stanu nadzwyczajnego. Należy dodać, że jedną z przesłanek wprowadzenia stanu nadzwyczajnego jest zaistnienie sytuacji, gdy zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające. Sytuacja taka może nastąpić w szczególności, jeżeli zachodzi konieczność sięgnięcia po środki naruszające istotę prawa człowieka.”

W tym przypadku, ogłaszając stan epidemii, nie sięgnięto równocześnie po określone w Konstytucji RP środki nadzwyczajne. W związku z tym nie było dopuszczalne, nie tylko rozporządzeniem, ale też ustawą naruszenie istoty konstytucyjnej wolności zgromadzeń publicznych. Dlatego też wprowadzany kolejnymi rozporządzeniami zakaz organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 Prawa o zgromadzeniach narusza art. 57 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP także przez to, że obejmuje on istotę tej konstytucyjnej wolności.

VII.613.86.2020

RPO zaskarżył decyzję sanepidu o karze 10 tys. zł za niezachowanie odległości 2 m w czasie zgromadzenia. EDIT: Wygrana w WSA

Data: 2020-05-26
  • Państwowy Powiatowy Inspektora Sanitarnego w m. st. Warszawie 14 maja 2020 r. ukarał dwie osoby karą 10 tys. zł za to że 10 maja nie zachowaj odległości 2 m.
  • Naruszenie tak określonego nakazu przemieszczania się Powiatowy Inspektor Sanitarny ustalił na podstawie notatki sporządzonej przez służby porządkowe
  • RPO domaga się uchylenia decyzji i ponownego rozpatrzenia
  • EDIT: WSA 12 stycznia 2021 r. uwzględnił skargę RPO (VII.613.85.2020), uchylił karę, a postępowanie umorzył  

Zaskarżonym decyzjom Rzecznik zarzuca naruszenie art. 7 kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.), art. 8 § 1 k.p.a., art. 9 k.p.a., art. 10 § 1 k.p.a., art. 61 § 4 k.p.a., art. 75 § 1 k.p.a. w związku z art. 14 ust. 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2020 r. poz. 360) i art. 51 ust. 5 Konstytucji RP, art. 77 § 1 k.p.a., art. 81 k.p.a. i art. 189d pkt 7 k.p.a. oraz wnosi o jej uchylenie stosownie do art. 138 § 2 k.p.a. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w m. st. Warszawie.

To kolejne zaskarżenia dotyczące drakońskich kar pieniężnych nakładanych przez sanepid na podstawie policyjnych notatek.

Powtarzają zarzuty:

  • sanepid nie miał prawa procedować sprawy w takim trybie
  • notatka policyjna nie mogła być dowodem
  • sanepid nie dopełnił też obowiązku ustalenia prawdy obiektywnej i dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego.
  • nie ustalił też, czy obywatel zobowiązany do zapłaty pod rygorem natychmiastowej wykonalności kary w wysokości 10 000 zł nie popadnie w niedostatek (a w konsekwencji - czy w niedostatek nie popadnie jego rodzina)

- Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Jednak, na co wskazuje przypadek strony niniejszego postępowania, mogą być równi i równiejsi, zaś organ administracji publicznej, wbrew pompatycznemu stwierdzeniu zawartemu w uzasadnieniu decyzji, potrafi tolerować lekkomyślne lekceważenie wysiłków całego społeczeństwa, jeśli tylko czynią to osoby wysoko znajdujące się w hierarchii społecznej – kończy RPO odwołanie do Mazowieckiego Inspektora Sanidarnego na działania warszawskiego powiatowego inspektora..

Argumenty prawne RPO

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w m. st. Warszawie decyzją administracyjną z dnia 14 maja 2020 r. wymierzył XX XX karę pieniężną 10 000 zł za nieprzestrzeganie w dniu 10 maja 2020 r. nakazu przemieszczania się w odległości nie mniejszej niż 2 metry od siebie. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że jej adresat nie podporządkował się regulacji zawartej w obowiązującym w dacie zdarzenia § 17 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 792 ze zm.), dalej zwanym rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r., stanowiącym, iż do odwołania, w przypadku gdy przemieszczanie się następuje pieszo, jednocześnie mogą się poruszać osoby w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie. Naruszenie tak określonego nakazu przemieszczania się Powiatowy Inspektor Sanitarny ustalił na podstawie notatki sporządzonej przez służby porządkowe (naocznych świadków zdarzenia).

Uzasadniając decyzję administracyjną w zakresie wysokości wymierzonej kary pieniężnej organ administracji publicznej wskazał, że rozważył wagę i okoliczności ustalonego naruszenia prawa, w szczególności istotną potrzebę ochrony zdrowia i życia osób postronnych, które działaniem adresata decyzji zostały w sposób realny i bezpośredni zagrożone, oraz poważny uszczerbek w ważnym interesie publicznym, jakim jest bezpieczeństwo zdrowotne osób, które mogły mieć kontakt z adresatem decyzji, brak dotychczasowego niedopełnienia obowiązków w zakresie opisanym w decyzji, w następstwie którego nakładana jest kara oraz wysoki stopień przyczynienia się strony do powstania naruszenia prawa. Wreszcie Powiatowy Inspektor Sanitarny stwierdził, że „w demokratycznym państwie prawa nie może być tolerancji dla lekkomyślnego lekceważenia wysiłków całego społeczeństwa poprzez świadome lekceważenie ograniczeń, których nieprzestrzeganie prowadzi do niekontrolowanego rozprzestrzeniania się epidemii.”

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich decyzja w tej sprawie została wydana z naruszeniem prawa.

W decyzji przypisano A. W. zachowanie polegające na nieprzestrzeganiu nakazu przemieszczania w odległości nie mniejszej niż 2 m od innych uczestników zgromadzenia w okolicach ul. Krakowskie Przedmieście 13 w Warszawie.  Z tym opisem zachowania wiąże się kara pieniężna w wysokości 10 000 zł.

Oceniając zaskarżoną decyzję pod względem merytorycznym wskazać trzeba, że zgodnie ze stanowiącym materialnoprawną podstawę wydania decyzji art. 48a ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm.), kto w stanie epidemii nie stosuje się do ustanowionych na podstawie art. 46 lub art. 46b nakazów, zakazów lub ograniczeń, o których mowa w art. 46 ust. 4 pkt 1 lub w art. 46b pkt 5 i 9-12, podlega karze pieniężnej w wysokości od 5000 zł do 30 000 zł. Stosowanie zaś do art. 46b pkt 12 tej ustawy Rada Ministrów może ustanowić w rozporządzeniu nakaz określonego sposobu przemieszczania się. Na tej też podstawie został wydany § 17 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. ustalający treść nakazu, naruszonego zdaniem Powiatowego Inspektora Sanitarnego przez A. W.

Z art. 48a ust. 3 pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wynika, że kary pieniężne, o których mowa w ust. 1 art. 48a wymierza, w drodze decyzji administracyjnej, państwowy powiatowy inspektor sanitarny i państwowy graniczny inspektor sanitarny. W zakresie nieuregulowanym w tej ustawie do kar pieniężnych stosuje się przepisy działu III ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2019 r. poz. 900 ze zm.), a więc przepisy dotyczące zobowiązań podatkowych. Natomiast w postępowaniu przed organami Państwowej Inspekcji Sanitarnej stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego (art. 37 ust. 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej – Dz. U. z 2019 r. poz. 59 ze zm.).

W myśl art. 61 § 1 k. p. a. postępowanie administracyjne wszczyna się na żądanie strony lub z urzędu. W sprawie niniejszej postępowanie zostało wszczęte z urzędu. Z art. 61 § 4 k. p. a. wynika natomiast, że o wszczęciu postępowania z urzędu należy zawiadomić wszystkie osoby będące stronami w sprawie. Zawiadomienie przez organ administracji publicznej strony o wszczęciu w jej sprawie postępowania z urzędu ma na celu zapewnienie czynnego udziału strony w postępowaniu administracyjnym. Z art. 10 § 1 k.p.a. wynika bowiem, że organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. W wyroku z dnia 13 lipca 2016 r. (sygn. akt I OSK 370/15, LEX nr 2100721) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził w zakresie obowiązku zapewnienia stronie czynnego udziału w postępowaniu, że „nie chodzi tutaj jedynie o prawo żądania przeprowadzenia dowodów (art. 78 k. p. a.), a przez to o wpływ na stosowanie norm prawa materialnego lub procesowego. Przez udział w postępowaniu administracyjnym należy rozumieć nie tylko udział w czynnościach postępowania wyjaśniającego, ale też w czynnościach decydujących”.

Z art. 10 § 2 k.p.a. wynika, że organy administracji publicznej mogą odstąpić od zasady określonej w art. 10 § 1 k.p.a. w przypadkach, gdy załatwienie sprawy nie cierpi zwłoki ze względu na niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia ludzkiego albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną. Ponadto w świetle art. 15 zzzzzn pkt 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 ze zm.) w okresie stanu epidemii, w szczególności, gdy urząd administracji obsługujący organ administracji publicznej wykonuje zadania w sposób wyłączający bezpośrednią obsługę interesantów, organ administracji publicznej może odstąpić od zasady określonej w art. 10 § 1 k. p. a. także w przypadku, gdy wszystkie strony zrzekły się swego prawa.

Strona tego postępowania administracyjnego nie zrzekła się przysługującego jej prawa wynikającego z art. 10 § 1 k.p.a. Nie zostały też spełnione przesłanki z art. 10 § 2 k.p.a. uzasadniające odstąpienie od zasady czynnego udziału strony w postępowaniu. Załatwienie sprawy wymierzenia kary administracyjnej ex post, a więc kilka dni po odnotowaniu zachowania uzasadniającego zdaniem organu administracji publicznej nałożenie kary pieniężnej, nie jest bowiem załatwieniem sprawy w stanie niecierpiącym zwłoki ze względu na niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzkiego. Jeśli nawet takie niebezpieczeństwo dla zdrowia wynikające z przypisanego stronie zachowania istniało, to ustało ono już zanim organ administracji publicznej powziął o tym informację. Kara pieniężna ma w tym przypadku charakter następczy i prewencyjnych i ma zapobiegać na przeszłość zachowaniom niepożądanym z punktu widzenia zwalczania epidemii. Na pozbawienie strony postępowania prawa do czynnego udziału w postępowaniu nie pozwala też sama natura postępowania administracyjnego w sprawie kary pieniężnej. Otóż z art. 189d pkt 7 k. p. a. wynika, że organ wymierzając taką karę osobie fizycznej musi uwzględnić warunki osobiste strony, na którą administracyjna kara pieniężna jest nakładana. Organ administracji nie może tego w oczywisty sposób uczynić, nie zapewniając stronie czynnego udziału w postępowaniu i nie badając w ten sposób jej warunków osobistych (rodzinnych, majątkowych, zarobkowych), a więc nie przeprowadzając w tym zakresie stosownego postępowania dowodowego z udziałem strony.

W sprawie będącej przedmiotem odwołania Powiatowy Inspektor Sanitarny nie zrealizował obowiązku wynikającego z art. 61 § 4 k.p.a. i nie poinformował strony o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie wymierzenia kary pieniężnej, tym samym nie zapewnił stronie czynnego udziału w tym postępowaniu. W tym więc zakresie zaskarżona decyzja administracyjna została wydana z rażącym naruszeniem art. 10 § 1 i art. 61 § 4 k.p.a.

Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszenie przez stronę postępowania nakazu określonego w § 17 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. stwierdził na podstawie notatki sporządzonej przez służby porządkowe. Chodzi o notatkę sporządzoną przez funkcjonariusza Policji i następnie przekazaną Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu. Stosownie do art. 75 § 1 k. p. a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny.

W związku z tym wymaga wyjaśnienia, czy funkcjonariusze Policji postępując zgodnie z prawem mogli przekazać Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu sporządzoną przez siebie notatkę służbową, a więc czy taka notatka może stanowić dowód w rozumieniu art. 75 § 1 k. p. a. Notatka zawierała dane osobowe A. W., w związku z tym udostępnienie tych danych przez Policję innemu organowi wymaga wyraźnej podstawy ustawowej regulującej zarówno zasady i tryb ich udostępniania. Z mającego w tym zakresie zastosowanie art. 51 ust. 5 Konstytucji RP wynika bowiem, że zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji o jednostce określa ustawa. Oznacza to, że organy władzy publicznej nie mogą dowolnie dysponować informacjami o jednostce, lecz wyłącznie na zasadach i w trybie ściśle określonym w ustawie. Jak wskazał Trybunał Konstytucyjny w tym kontekście (wyrok z dnia 6 czerwca 2018 r., sygn. akt K 53/16, OTK-A z 2018 r., poz. 38) w ustawie powinny być uregulowane w związku z tym takie zagadnienia jak zobowiązanie od ujawnienia informacji o swojej osobie. W ustawie powinno się znaleźć co najmniej określenie podmiotów zobowiązanych, okoliczności powstania obowiązku ujawnienia informacji oraz zakresu tych informacji, a także zasad ich przechowywania, poprawiania, udostępniania i usuwania. Materia ustawowa powinna obejmować zasady gromadzenia i udostępniania informacji, a więc bezpośrednie materialnoprawne podstawy tych czynności, przy czym po pojęciem „gromadzenie” należy rozumieć nie tylko zbieranie informacji, ale także ich przetwarzanie (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 lutego 2002 r., sygn. akt U 3/01, OTK z 2002 r., Nr 1/A, poz. 3). Wreszcie ustawa musi określać tryb gromadzenia i udostępniania informacji, a więc procedurę postępowania podmiotu, który tymi informacjami dysponuje (wyroki Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 lutego 2002 r., sygn. akt U 3/01; z dnia 16 lipca 2015 r., sygn. akt K 2/13; z dnia 6 czerwca 2018 r., sygn. akt K 53/16).

W związku z powyższym należy ustalić, czy w systemie prawa istnieją normy prawne rangi ustawy pozwalające Policji gromadzić, przetwarzać i udostępniać innym podmiotom zewnętrznym w stosunku do Policji informacje o osobie w związku z postępowaniami administracyjnymi mającymi na celu wymierzenie kary pieniężnej.

Z art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2020 r. poz. 360) wynika, że do podstawowych zadań Policji należy kontrola przestrzegania przepisów porządkowych i administracyjnych związanych z działalnością publiczną lub obowiązujących w miejscach publicznych. Realizując to zadanie Policja wykonuje (art. 14 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji) czynności administracyjno-porządkowe w celu rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw, przestępstw skarbowych i wykroczeń. Przepis ten nie pozwala natomiast Policji na wykonywanie jakichkolwiek czynności w celu wymierzenia w postępowania administracyjnym kary pieniężnej. Policja wykonuje również czynności na polecenie sądu, prokuratora, organów administracji państwowej i samorządu terytorialnego w zakresie, w jakim obowiązek ten został określony w odrębnych ustawach (art. 14 ust. 2 ustawy o Policji). Wykonując te czynności policjanci korzystają z uprawnień określonych art. 15 ust. 1 ustawy o Policji, mogą więc legitymować osoby w celu ustalenia ich tożsamości (art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji). W ramach tak zakreślonych uprawnień Policja może prowadzić postępowanie mandatowe (art. 95 § 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach wykroczeń – Dz. U. z 2020 r., poz. 729), może też występować przed sądem jako oskarżyciel publiczny (art. 17 § 1 k.p.s.w.) w przypadku ujawnienia wykroczenia przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych (art. 54 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń – Dz. U. z 2019 r., poz. 821). Takim wykroczeniem jest też naruszenie nakazu określonego w § 17 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. Żaden z tych przepisów nie daje natomiast Policji uprawnień do gromadzenia, przetwarzania i udostępniania informacji o osobach fizycznych na potrzeby postępowań administracyjnych prowadzonych przez inny organ administracji państwowej. Z art. 20 ust. 1 i 1a ustawy o Policji wynika, że Policja jest uprawniona do przetwarzania informacji, w tym danych osobowych jedynie w celu realizacji swoich zadań ustawowych lub wykonywania uprawnień związanych z prowadzeniem postępowań administracyjnych, realizacją czynności-administracyjno-porządkowych oraz innych czynności, do przeprowadzania których funkcjonariusze Policji są uprawnieni na podstawie ustaw.

Żaden przepis ustawy o Policji nie przewiduje natomiast przekazywania informacji i danych osobowych pozyskanych przez Policję w ramach swoich ustawowych zadań organowi administracji państwowej jakim jest Powiatowy Inspektor Sanitarny, na potrzeby prowadzonego przez ten organ postępowania administracyjnego. Powołany już art. 14 ust. 2 ustawy o Policji określa zaś w sposób jednoznaczny, że Policja wykonuje czynności na polecenie organu administracji państwowej  wyłącznie w zakresie, w jakim ten obowiązek został określony w odrębnych ustawach. Przepisy odrębnych ustaw nie przewidują jednak także udostępniania przez Policję informacji i danych osobowych Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Nie czynią tego też przepisy Rozdziału 8a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi regulujące wymierzanie kar pieniężnych ani przepisy działu III Ordynacji podatkowej, do której w zakresie nieuregulowanym odsyła ta ustawa (art. 48a ust. 8). Także ustawa o Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie zawiera przepisów pozwalających tej Inspekcji na pozyskiwanie na potrzeby prowadzonych postępowań administracyjnych informacji i danych osobowych.

W powyższym kontekście zwrócić także trzeba uwagę, że obowiązki informacyjne osób przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej związane z zapobieganiem i zwalczanie zakażeń i chorób zakaźnych zostały określone w art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Osoby te są zobowiązane na zasadach określonych w ustawie udzielać danych i informacji organom Państwowej Inspekcji Sanitarnej i innym tam wymienionym organom i instytucjom. Wśród tych podmiotów nie ma natomiast Policji.

Przedstawiona analiza prowadzi do wniosku, że zarówno ustawa o Policji jak też żadna inna odrębna ustawa (jak tego wymaga art. 14 ust. 2 ustawy o Policji) nie zawiera wymaganej przez art. 51 ust. 5 Konstytucji RP ustawowej podstawy do przetwarzania przez Policję i udostępniania danych osobowych na potrzeby prowadzonego przez Państwową Inspekcję Sanitarną postępowania administracyjnego, którego celem jest wymierzenie kary pieniężnej określonej w art. 48a ust. 1 pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Art. 14 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji wyklucza natomiast w sposób jednoznaczny wykonywanie przez Policję czynności w celu wykrycia naruszeń prawa sankcjonowanych następnie w postępowaniu administracyjnym poprzez wymierzenie kary pieniężnej. W konsekwencji Państwowa Inspekcja Sanitarna na potrzeby postępowania administracyjnego mającego na celu wymierzenie A. W. kary pieniężnej pozyskała te dane z naruszeniem art. 51 ust. 5 Konstytucji RP oraz z naruszeniem art. 14 ust. 2 ustawy o Policji. Tak więc policyjna notatka służbowa stanowiąca opis zarzuconego stronie postępowania zachowania została uzyskana z naruszeniem prawa. Notatka ta będąca jedynym dowodem przeprowadzonym przez organ administracji publicznej w trakcie postępowania jest więc dowodem pozyskanym w sposób sprzeczny z prawem w rozumieniu art. 75 § 1 k.p.a. Decyzja administracyjna w tej sprawie została w związku z tym wydana także z naruszeniem art. 75 § 1 k.p.a., została ona bowiem oparta na dowodzie naruszającym chronioną konstytucyjnie sferę autonomii informacyjnej jednostki (art. 51 ust. 1 i 5 Konstytucji RP) polegającą na braku obowiązku dzielenia się z władzą publiczną informacją o swojej osobie, gdy ustawa tego nie wymaga.

Z art. 75 § 1 k.p.a. wynika, że dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Zgodnie zaś z uzasadnieniem zaskarżonej decyzji administracyjnej Powiatowy Inspektor Sanitarny ustalił naruszenie przez stronę nakazu określonego przemieszczania się na podstawie notatki sporządzonej przez służby porządkowe. Notatka ta nie ma jednak mocy dokumentu urzędowego, nie została bowiem sporządzona, czego wymaga art. 75 § 1 k.p.a. w przepisanej formie. Nie została też sporządzona przez organ państwowy, funkcjonariusz Policji nie jest bowiem organem państwowym w rozumieniu art. 75 § 1 k.p.a., organami administracji rządowej w zakresie utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego są organy wymienione w art. 5 ust. 1 i art. 6 ust. 1 ustawy o Policji, a nie poszczególni funkcjonariusze Policji.

Niezależnie więc od tego, że notatka służbowa została niezgodnie z prawem udostępniona Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu, nie mogła ona również stanowić dowodu tego, co zostało w niej stwierdzone. Nawet zatem gdyby istniała podstawa prawna do jej przekazania Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu, to nie mogłaby ona stanowić wyłącznej podstawy faktycznej wydania rozstrzygnięcia administracyjnego w tej sprawie. Mogłaby ta notatka zostać potraktowana jedynie jako jeden z dowodów, które organ administracji publicznej bierze pod uwagę wydając decyzję administracyjną, treść tej notatki nie korzysta bowiem z mocy dowodowej, o której mowa w art. 75 § 1 k.p.a. Wiarygodność tej notatki musiałaby ponadto zostać zweryfikowana za pomocą innych środków dowodowych. W rezultacie czyniąc ustalenia faktyczne wyłącznie na podstawie notatki sporządzonej przez służby porządkowe Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszył art. 77 § 1 k. p. a. nakazujący organowi administracji publicznej w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy i rozpatrzyć cały zebrany w ten sposób materiał dowodowy. Tymczasem organ w tej sprawie ograniczył się wyłącznie do sięgnięcia po nie mającą mocy dokumentu urzędowego i pozyskaną niezgodnie z prawem notatkę pochodzącą, od – jak sam to określił – „służb porządkowych”.

W powyższym zakresie Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszył również art. 81 k.p.a., a więc przepis, zgodnie z którym okoliczność faktyczna może być uznana za udowodnioną, jeżeli strona miała możność wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów, chyba że zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 10 § 2 k.p.a. Okoliczności, o których mowa w art. 10 § 2 k.p.a., na co wskazano powyżej, nie zachodziły w tej sprawie. Strona postępowania nie miała zaś możliwości wypowiedzenia się co do treści notatki sporządzonej przez służby porządkowe. Takiej możliwości Powiatowy Inspektor Sanitarny nie stworzył stronie, chociaż z art. 15 zzzzzn pkt 2 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych wynika, że w okresie stanu epidemii organ administracji publicznej może zapewnić stronie udostepnienie akt sprawy lub poszczególnych dokumentów stanowiących akta sprawy również za pomocą środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu art. 2 pkt 5 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2020 r., poz. 344) na adres wskazany w rejestrze danych kontaktowych lub na inny adres wskazany przez stronę.

W efekcie dopuszczając się wskazanych naruszeń art. 77 § 1 i art. 81 k. p. a. organ naruszył również zasadę prawdy obiektywnej, w świetle której (art. 7 k.p.a.) w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności i z urzędu lub na wniosek strony podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W tej sprawie organ nie podjął zaś nie tylko wszelkich, ale też żadnych czynności w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, poprzestając na bezkrytycznym przyjęciu jako poczynionych przez siebie ustaleń faktycznych, treści notatki sporządzonej przez służby porządkowe. Nie zawiadomił też strony o wszczętym z urzędu postępowaniu (art. 61 § 4 k.p.a.) i w tej sposób uniemożliwił stronie odniesienie się do tak poczynionych ustaleń faktycznych. Organ nie wypełnił w ten sposób także obowiązku wynikającego z art. 9 k.p.a. nakazującego należyte i wyczerpujące informowanie strony o okolicznościach faktycznych, które mogą mieć wpływ na ustalenie jej praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego. W tym więc zakresie zaskarżona decyzja administracyjna narusza także art. 7 i art. 9 k.p.a.

Wymierzając administracyjną karę pieniężną i rozstrzygając w decyzji o jej wysokości Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszył także art. 189d pkt 7 k. p. a. oraz art. 8 § 1 k. p. a. Rozważył bowiem, jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wagę
i okoliczności ustalonego naruszenia prawa, brak dotychczasowego niedopełnienia obowiązków przez stronę, a także wysoki stopień przyczynienia się strony do naruszenia prawa. Organ nie rozważył natomiast w ogóle wymierzając karę pieniężną w wysokości 10 000 zł, czego wymaga art. 189d pkt 7 k. p. a. warunków osobistych strony, na którą jest nakładana administracyjna kara pieniężna. Nie rozważył w związku z tym tego, jaka jest sytuacja majątkowa i rodzinna osoby, na którą nakłada kare pieniężną, jej zdolności zarobkowych i realnych możliwości uiszczenia kary pieniężnej w wysokości ustalonej w decyzji administracyjnej. Nie ustalił w związku z tym, czy strona zobowiązana do zapłaty pod rygorem natychmiastowej wykonalności kary w wysokości 10 000 zł nie popadnie w niedostatek (a w konsekwencji czy w niedostatek nie popadnie jej rodzina). W ten sposób Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszył też ogólną zasadę postępowania administracyjnego (art. 8 § 1 k. p. a.), nakazującą organowi kierować się w tym postępowaniu zasadą proporcjonalności. Nie podjął bowiem nawet próby ustalenia, w jakiej relacji pozostaje wysokość nakładanej administracyjnej kary pieniężnej do warunków osobistych, w tym majątkowych i zarobkowych osoby zobowiązanej do jej uiszczenia.

W kontekście wymierzonej przez Powiatowego Inspektora Sanitarnego kary pieniężnej w wysokości 10 000 zł trzeba przypomnieć, że zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 10 września 2019 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2020 r. (Dz. U. poz. 1778) minimalne wynagrodzenie za pracę w 2020 r. wynosi 2600 zł brutto. Natomiast z obwieszczenia Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 20 maja 2020 r. w sprawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu 2020 r. wynika, że to wynagrodzenia wyniosło 5285,01 zł brutto. Oznacza to, że wysokość wymierzonej stronie kary administracyjnej w kwocie netto przekracza czterokrotnie wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę i dwukrotnie przekracza przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw. Powstaje w związku z tym uzasadniona wątpliwość, czy kara pieniężna wymierzona w wysokości 10 000 zł jest proporcjonalna do tych powszechnych możliwości zarobkowych. Organ w tym zakresie nie poczynił jednak żadnych własnych ustaleń, przez co naruszył art. 8 § 1 i art. 189d pkt 7 k.p.a.

Wreszcie trzeba odnieść się do pryncypialnego stwierdzenia zawartego w końcowej części decyzji Powiatowego Inspektora Sanitarnego, że „w demokratycznym państwie prawa nie może być tolerancji dla lekkomyślnego lekceważenia wysiłków całego społeczeństwa poprzez świadome lekceważenie ograniczeń, których nieprzestrzeganie prowadzi do niekontrolowanego rozprzestrzeniania się epidemii.” To stwierdzenie nie odpowiada faktom, gdyż z równą pryncypialnością Powiatowy Inspektor Sanitarny w m. st. Warszawa nie reagował na niezachowanie odpowiedniego, wymaganego przez prawo również w tym przypadku, dystansu pomiędzy uczestnikami uroczystości upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej zorganizowanymi w dniu 10 kwietnia 2020 r. na pl. Piłsudskiego w Warszawie. Policja nie sporządzała zaś notatek służbowych w celu ich przekazania do inspekcji sanitarnej, lecz ochraniała uczestników tych uroczystości.

Ponadto w piśmie skierowanym do Rzecznika Praw Obywatelskich A. W. podniósł, że w chwili zdarzenia będącego przedmiotem policyjnej notatki, na Krakowskim Przedmieściu przebywało wielu innych przechodniów, którzy nie byli kontrolowani przez Policję. Potwierdza to nagranie udostępniane Rzecznikowi. Znaczna liczba funkcjonariuszy Policji podjęła czynności jedynie wobec kilku obywateli reprezentujących redakcję „Wolne Media”, którzy przygotowywali przed Pałacem Prezydenckim materiał poświęcony wyborom mającym się odbyć się w dniu 10 maja 2020 r. Budzi to obawy, że działania Policji nie były w istocie nakierowane na zapewnienie przestrzegania przepisów regulujących zachowania w przestrzeni publicznej w stanie epidemii, lecz były motywowane dążeniem do stłumienia publicznego manifestowania poglądów i uniemożliwienia przygotowania relacji reporterskiej w tym zakresie. Budzi to poważne wątpliwości z punktu widzenia wolności mediów i wolności słowa. W ocenie Rzecznika działania organów publicznych w niniejszej sprawie prowadziły w konsekwencji do naruszenia art. 14 i art. 54 ust. 1 Konstytucji RP. W szczególności z art. 54 ust. 1 Konstytucji RP wynika, że każdemu zapewnia się wolność pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Ograniczenie tej wolności może nastąpić tylko w ustawie (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP). Żaden przepis ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie ogranicza zaś wolności pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, w szczególności nie ogranicza tej wolności w stosunku do osób korzystających z tej wolności w ramach ustrojowej wolności prasy i środków społecznego przekazu (art. 14 Konstytucji RP).

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że zgodnie z § 14 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. zakazu spotkań i zebrań nie stosuje się do spotkań i zebrań związanych z wykonywaniem czynności zawodowych. W świetle tego przepisu za dopuszczalne należy uznać zebranie kilku osób w celu przygotowania materiału prasowego. Tym większe wątpliwości budzi interwencja Policji i nałożona w jej następstwie administracyjna kara pieniężna.

Z powyższego wynika, że Powiatowy Inspektor Sanitarny, na którego obszarze działania miało miejsce zdarzenie z udziałem strony postępowania oraz zdarzenie z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sposób wybiórczy traktuje prawo i nie kieruje się procesową zasadą równego traktowania wynikającą z art. 8 § 1 k.p.a. i mającą swoje aksjologiczne umocowanie w art. 32 ust. 1 Konstytucji RP, według którego wszyscy są równi wobec prawa. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Jednak, na co wskazuje przypadek strony niniejszego postępowania, mogą być równi i równiejsi, zaś organ administracji publicznej, wbrew pompatycznemu stwierdzeniu zawartemu w uzasadnieniu decyzji, potrafi tolerować lekkomyślne lekceważenie wysiłków całego społeczeństwa, jeśli tylko czynią to osoby wysoko znajdujące się w hierarchii społecznej.

VII.613.85.2020, VII.716.6.2020

Kwarantanna graniczna. Przepisy nie mogą obowiązywać od godz. 09:49:59. RPO do Straży Granicznej

Data: 2020-05-26
  • Od 16 maja rząd zniósł obowiązek kwarantanny granicznej dla obywateli Unii i EOG przekraczających granicę służbowo.
  • Przepisy zostały jednak opublikowane tego dnia w Dzienniku Ustaw o godz. . 09:49:59 i ludzie, którzy przekroczyli granicę wcześniej,  trafili do kwarantanny

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają skargi, zobowiązanych do odbycia kwarantanny, obywateli polskich pracujących w innych krajach Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego, którzy przekroczyli granicę RP we wczesnych godzinach porannych w dniu 16 maja 2020 r.

Tymczasem 16 maja 2020 r. w Dzienniku Ustaw pod pozycją 878 zostało ogłoszone Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. Zgodnie § 3 ust. 3 pkt 1 tego rozporządzenia w pierwotnym jego brzmieniu, obowiązku kwarantanny nie stosowało się w przypadku przekraczania granicy państwowej w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach.

Rozporządzenie weszło w życie z dniem ogłoszenia (faktycznie zostało opublikowane 16 maja 2020 r. o godz. 09:49:59). Ci, którzy przekroczyli granicę przed 09:49:59, trafiali do kwarantanny.

Stosownie do art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1461), przy obliczaniu terminu wejścia w życie aktu normatywnego określonego w dniach nie uwzględnia się dnia ogłoszenia, z wyjątkiem przypadków, gdy akt normatywny wchodzi w życie z dniem ogłoszenia. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 grudnia 2005 r., I GSK 1098/05, (CBOSA) wyjaśnił, że w treści ww. normy prawnej brak jakichkolwiek podstaw do uzależnienia chwili wejścia w życie aktu z chwilą /godziną, minutą/ jego opublikowania. Wobec tego przyjąć należy, że ustawodawca ustanowił fikcję prawną ogłoszenia aktu w dniu wydania dziennika urzędowego. Jednocześnie wprowadził zasadę obowiązywania aktu od początku tego dnia w stosunku do aktów wchodzących w życie z dniem ogłoszenia. Również Trybunał Konstytucyjny w jednym ze swoich orzeczeń stwierdził, że  formuła wejścia w życie aktu „z dniem” oznacza początek doby (postanowienie TK z dnia 13 lutego 1991 r., OTK 1991, nr 1, poz. 30).

Mając na względzie powyższe, na podstawie art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy  z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz. U. z 2020 r. poz. 627), RPO prosi o podjęcie pilnych działań w celu ustalenia i zwolnienia z kwarantanny wszystkich osób, które w dniu 16 maja 2020 r. przekroczyły granicę w warunkach opisanych w § 3 ust. 3 pkt 1 rozporządzenia z dnia 16 maja 2020 r. Prosi również o udzielenie informacji, ile takich osób zostało poddanych kwarantannie wraz z podaniem przejścia granicznego

V.7018.400.2020

Koronawirus i kary. Sprawa rowerzysty z Wadowic ukaranego karą 10 tys. zł. RPO przystąpił do postępowania administracyjnego (EDIT: kara uchylona)

Data: 2020-05-25
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zgłosił udział w postępowaniu administracyjnym z odwołania obywatela od decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Wadowicach, który wymierzył 10 000 zł kary za niezastosowanie się 12 kwietnia do zakazu korzystania z terenów zielonych w związku ze stanem epidemii koronawirusa.
  • RPO wnosi o uchylenie kary i umorzenie postępowania.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich decyzja w tej sprawie została wydana z naruszeniem prawa, a w szczególności art. 7 kodeksu postępowania administracyjnego (k. p. a., art. 8 § 1 k. p. a., art. 9 k. p. a., art. 10 § 1 k. p. a., art. 61 § 4 k. p. a., art. 75 § 1 k. p. a. w związku z art. 14 ust. 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2020 r. poz. 360) i art. 51 ust. 5 Konstytucji RP, art. 77 § 1 k. p. a., art. 81 k. p. a. i art. 189d pkt 7 k. p. a.

  • postępowanie administracyjne musi odbywać się z udziałem zainteresowanych stron, chyba że sytuacja nie cierpi zwłoki. Tak nie było;
  • Sanepid nie wykonał swoich obowiązków, bo nie powiadomił obywateli o toczącym się wobec nich postępowaniu;
  • wszczął postępowanie na podstawie notatki policjanta, a nie wiadomo, czy Policja w ogóle miała prawo taką notatkę przekazać (przepisy nie zostały odpowiednio zmienione – a bez podstawy prawnej nie wolno gromadzić i w taki sposób przetwarzać danych o obywatelach);
  • jeśli Policja nie miała prawa przekazywać notatki, to nie może być ona dowodem w postępowaniu administracyjnym;
  • Sanepid wymierzył 10 tys. zł kary młodemu człowiekowi, jeszcze uczniowie, w kraju, w którym minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 2600 zł brutto.

Argumenty prawne RPO

Oceniając zaskarżoną decyzję pod względem merytorycznym wskazać trzeba, że zgodnie ze stanowiącym materialnoprawną podstawę wydania decyzji art. 48a ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm.), kto w stanie epidemii nie stosuje się do ustanowionych na podstawie art. 46 lub art. 46b nakazów, zakazów lub ograniczeń, o których mowa w art. 46 ust. 4 pkt 3–5 lub w art. 46b pkt 2 i 8, podlega karze pieniężnej w wysokości od 10 000 zł do 30 000 zł. Stosowanie zaś do art. 46b pkt 8 i 10 tej ustawy Rada Ministrów może ustanowić w rozporządzeniu czasowe ograniczenie korzystania z lokali lub terenów oraz obowiązek ich zabezpieczenia oraz nakaz lub zakaz przebywania w określonych miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach. Na tej też podstawie został wydany § 16 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. ustalający treść zakazu, naruszonego zdaniem Powiatowego Inspektora Sanitarnego przez obywatela.

Z art. 48a ust. 3 pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wynika, że kary pieniężne, o których mowa w ust. 1 art. 48a wymierza, w drodze decyzji administracyjnej, państwowy powiatowy inspektor sanitarny i państwowy graniczny inspektor sanitarny. W zakresie nieuregulowanym w tej ustawie do kar pieniężnych stosuje się przepisy działu III ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2019 r. poz. 900 ze zm.), a więc przepisy dotyczące zobowiązań podatkowych. Natomiast w postępowaniu przed organami Państwowej Inspekcji Sanitarnej stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego (art. 37 ust. 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej – Dz. U. z 2019 r. poz. 59 ze zm.).

W myśl art. 61 § 1 k. p. a. postępowanie administracyjne wszczyna się na żądanie strony lub z urzędu. W sprawie niniejszej postępowanie zostało wszczęte z urzędu. Z art. 61 § 4 k. p. a. wynika natomiast, że o wszczęciu postępowania z urzędu należy zawiadomić wszystkie osoby będące stronami w sprawie. Zawiadomienie przez organ administracji publicznej strony o wszczęciu w jej sprawie postępowania z urzędu ma na celu zapewnienie czynnego udziału strony w postępowaniu administracyjnym. Z art. 10 § 1 k. p. a. wynika bowiem, że organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. W wyroku z dnia 13 lipca 2016 r. (sygn. akt I OSK 370/15, LEX nr 2100721) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził w zakresie obowiązku zapewnienia stronie czynnego udziału w postępowaniu, że „nie chodzi tutaj jedynie o prawo żądania przeprowadzenia dowodów (art. 78 k. p. a.), a przez to o wpływ na stosowanie norm prawa materialnego lub procesowego. Przez udział w postępowaniu administracyjnym należy rozumieć nie tylko udział w czynnościach postępowania wyjaśniającego, ale też w czynnościach decydujących.”

Z art. 10 § 2 k. p. a. wynika, że organy administracji publicznej mogą odstąpić od zasady określonej w art. 10 § 1 k. p. a. w przypadkach, gdy załatwienie sprawy nie cierpi zwłoki ze względu na niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia ludzkiego albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną. Ponadto w świetle art. 15 zzzzzn pkt 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 ze zm.) w okresie stanu epidemii, w szczególności, gdy urząd administracji obsługujący organ administracji publicznej wykonuje zadania w sposób wyłączający bezpośrednią obsługę interesantów, organ administracji publicznej może odstąpić od zasady określonej w art. 10 § 1 k. p. a. także w przypadku, gdy wszystkie strony zrzekły się swego prawa.

Strona tego postępowania administracyjnego nie zrzekła się przysługującego jej prawa wynikającego z art. 10 § 1 k. p. a. Nie zostały też spełnione przesłanki z art. 10 § 2 k. p. a. uzasadniające odstąpienie od zasady czynnego udziału strony w postępowaniu. Załatwienie sprawy wymierzenia kary administracyjnej ex post, a więc kilka dni po odnotowaniu zachowania uzasadniającego zdaniem organu administracji publicznej nałożenie kary pieniężnej, nie jest bowiem załatwieniem sprawy w stanie niecierpiącym zwłoki ze względu na niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzkiego. Jeśli nawet takie niebezpieczeństwo dla zdrowia wynikające z przypisanego stronie zachowania istniało, to ustało ono już zanim organ administracji publicznej powziął o tym informację. Kara pieniężna ma w tym przypadku charakter następczy i prewencyjnych i ma zapobiegać na przeszłość zachowaniom niepożądanym z punktu widzenia zwalczania epidemii. Na pozbawienie strony postępowania prawa do czynnego udziału w postępowaniu nie pozwala też sama natura postępowania administracyjnego w sprawie kary pieniężnej. Otóż z art. 189d pkt 7 k. p. a. wynika, że organ wymierzając taką karę osobie fizycznej musi uwzględnić warunki osobiste strony, na którą administracyjna kara pieniężna jest nakładana. Organ administracji nie może tego w oczywisty sposób uczynić, nie zapewniając stronie czynnego udziału w postępowaniu i nie badając w ten sposób jej warunków osobistych (rodzinnych, majątkowych, zarobkowych).

W sprawie będącej przedmiotem odwołania Powiatowy Inspektor Sanitarny nie zrealizował obowiązku wynikającego z art. 61 § 4 k. p. a. i nie poinformował strony o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie wymierzenia kary pieniężnej, tym samym nie zapewnił stronie czynnego udziału w tym postępowaniu. W tym więc zakresie zaskarżona decyzja administracyjna została wydana z rażącym naruszeniem art. 10 § 1 i art. 61 § 4 k. p. a.

Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszenie przez stronę postępowania nakazu określonego w § 16 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. stwierdził na podstawie notatki sporządzonej przez służby porządkowe. Chodzi o notatkę sporządzoną przez funkcjonariusza Policji i następnie przekazaną Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu. Stosownie do art. 75 § 1 k. p. a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny.

W związku z tym wymaga wyjaśnienia, czy funkcjonariusze Policji postępując zgodnie z prawem mogli przekazać Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu sporządzoną przez siebie notatkę służbową, a więc czy taka notatka może stanowić dowód w rozumieniu art. 75 § 1 k. p. a. Notatka zawierała dane osobowe obywatela, w związku z tym udostępnienie tych danych przez Policję innemu organowi wymaga wyraźnej podstawy ustawowej regulującej zarówno zasady i tryb ich udostępniania. Z mającego w tym zakresie zastosowanie art. 51 ust. 5 Konstytucji RP wynika bowiem, że zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji o jednostce określa ustawa. Oznacza to, że organy władzy publicznej nie mogą dowolnie dysponować informacjami o jednostce, lecz wyłącznie na zasadach i w trybie ściśle określonym w ustawie. Jak wskazał Trybunał Konstytucyjny w tym kontekście (wyrok z dnia 6 czerwca 2018 r., sygn. akt K 53/16, OTK-A z 2018 r., poz. 38) w ustawie powinny być uregulowane w związku z tym takie zagadnienia jak zobowiązanie od ujawnienia informacji o swojej osobie. W ustawie powinno się znaleźć co najmniej określenie podmiotów zobowiązanych, okoliczności powstania obowiązku ujawnienia informacji oraz zakresu tych informacji, a także zasad ich przechowywania, poprawiania, udostępniania i usuwania. Materia ustawowa powinna obejmować zasady gromadzenia i udostępniania informacji, a więc bezpośrednie materialnoprawne podstawy tych czynności, przy czym po pojęciem „gromadzenie” należy rozumieć nie tylko zbieranie informacji, ale także ich przetwarzanie (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 lutego 2002 r., sygn. akt U 3/01, OTK z 2002 r., Nr 1/A, poz. 3). Wreszcie ustawa musi określać tryb gromadzenia i udostępniania informacji, a więc procedurę postępowania podmiotu, który tymi informacjami dysponuje (wyroki Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 lutego 2002 r., sygn. akt U 3/01; z dnia 16 lipca 2015 r., sygn. akt K 2/13; z dnia 6 czerwca 2018 r., sygn. akt K 53/16).

W związku z powyższym należy ustalić, czy w systemie prawa istnieją normy prawne rangi ustawy pozwalające Policji gromadzić, przetwarzać i udostępniać innym podmiotom zewnętrznym w stosunku do Policji informacje o osobie w związku z postępowaniami administracyjnymi mającymi na celu wymierzenie kary pieniężnej.

Z art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2020 r. poz. 360) wynika, że do podstawowych zadań Policji należy kontrola przestrzegania przepisów porządkowych i administracyjnych związanych z działalnością publiczną lub obowiązujących w miejscach publicznych. Realizując to zadanie Policja wykonuje (art. 14 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji) czynności administracyjno-porządkowe w celu rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw, przestępstw skarbowych i wykroczeń. Przepis ten nie pozwala natomiast Policji na wykonywanie jakichkolwiek czynności w celu wymierzenia w postępowania administracyjnym kary pieniężnej. Policja wykonuje również czynności na polecenie sądu, prokuratora, organów administracji państwowej i samorządu terytorialnego w zakresie, w jakim obowiązek ten został określony w odrębnych ustawach (art. 14 ust. 2 ustawy o Policji). Wykonując te czynności policjanci korzystają z uprawnień określonych art. 15 ust. 1 ustawy o Policji, mogą więc legitymować osoby w celu ustalenia ich tożsamości (art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji). W ramach tak zakreślonych uprawnień Policja może prowadzić postępowanie mandatowe (art. 95 § 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach wykroczeń – Dz. U. z 2020 r., poz. 729), może też występować przed sądem jako oskarżyciel publiczny (art. 17 § 1 k. p. s. w.) w przypadku ujawnienia wykroczenia przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych (art. 54 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń – Dz. U. z 2019 r., poz. 821). Takim wykroczeniem jest też naruszenie nakazu określonego w § 16 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. Żaden z tych przepisów nie daje natomiast Policji uprawnień do gromadzenia, przetwarzania i udostępniania informacji o osobach fizycznych na potrzeby postępowań administracyjnych prowadzonych przez inny organ administracji państwowej. Z art. 20 ust. 1 i 1a ustawy o Policji wynika, że Policja jest uprawniona do przetwarzania informacji, w tym danych osobowych jedynie w celu realizacji swoich zadań ustawowych lub wykonywania uprawnień związanych z prowadzeniem postępowań administracyjnych, realizacją czynności-administracyjno-porządkowych oraz innych czynności, do przeprowadzania których funkcjonariusze Policji są uprawnieni na podstawie ustaw.

Żaden przepis ustawy o Policji nie przewiduje natomiast przekazywania informacji i danych osobowych pozyskanych przez Policję w ramach swoich ustawowych zadań organowi administracji państwowej jakim jest Powiatowy Inspektor Sanitarny, na potrzeby prowadzonego przez ten organ postępowania administracyjnego. Powołany już art. 14 ust. 2 ustawy o Policji określa zaś w sposób jednoznaczny, że Policja wykonuje czynności na polecenie organu administracji państwowej wyłącznie w zakresie, w jakim ten obowiązek został określony w odrębnych ustawach. Przepisy odrębnych ustaw nie przewidują jednak także udostępniania przez Policję informacji i danych osobowych Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Nie czynią tego też przepisy Rozdziału 8a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi regulujące wymierzanie kar pieniężnych ani przepisy działu III Ordynacji podatkowej, do której w zakresie nieuregulowanym odsyła ta ustawa (art. 48a ust. 8). Także ustawa o Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie zawiera przepisów pozwalających tej Inspekcji na pozyskiwanie na potrzeby prowadzonych postępowań administracyjnych informacji i danych osobowych.

W powyższym kontekście zwrócić także trzeba uwagę, że obowiązki informacyjne osób przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej związane z zapobieganiem i zwalczanie zakażeń i chorób zakaźnych zostały określone w art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Osoby te są zobowiązane na zasadach określonych w ustawie udzielać danych i informacji organom Państwowej Inspekcji Sanitarnej i innym tam wymienionym organom i instytucjom. Wśród tych podmiotów nie ma natomiast Policji.

Przedstawiona analiza prowadzi do wniosku, że zarówno ustawa o Policji jak też żadna inna odrębna ustawa (jak tego wymaga art. 14 ust. 2 ustawy o Policji) nie zawiera wymaganej przez art. 51 ust. 5 Konstytucji RP ustawowej podstawy do przetwarzania przez Policję i udostępniania danych osobowych na potrzeby prowadzonego przez Państwową Inspekcję Sanitarną postępowania administracyjnego, którego celem jest wymierzenie kary pieniężnej określonej w art. 48a ust. 1 pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Art. 14 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji wyklucza natomiast w sposób jednoznaczny wykonywanie przez Policję czynności w celu wykrycia naruszeń prawa sankcjonowanych następnie w postępowaniu administracyjnym poprzez wymierzenie kary pieniężnej. W konsekwencji Państwowa Inspekcja Sanitarna na potrzeby postępowania administracyjnego mającego na celu wymierzenie obywatelowi kary pieniężnej pozyskała te dane z naruszeniem art. 51 ust. 5 Konstytucji RP oraz z naruszeniem art. 14 ust. 2 ustawy o Policji. Tak więc policyjna notatka służbowa stanowiąca opis zarzuconego stronie postępowania zachowania została uzyskana z naruszeniem prawa. Notatka ta będąca jedynym dowodem przeprowadzonym przez organ administracji publicznej w trakcie postępowania jest więc dowodem pozyskanym w sposób sprzeczny z prawem w rozumieniu art. 75 § 1 k. p. a. Decyzja administracyjna w tej sprawie została w związku z tym wydana także z naruszeniem art. 75 § 1 k. p. a., została ona bowiem oparta na dowodzie naruszającym chronioną konstytucyjnie sferę autonomii informacyjnej jednostki (art. 51 ust. 1 i 5 Konstytucji RP) polegającą na braku obowiązku dzielenia się z władzą publiczną informacją o swojej osobie, gdy ustawa tego nie wymaga.

Z art. 75 § 1 k. p. a. wynika, że dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Zgodnie zaś z uzasadnieniem zaskarżonej decyzji administracyjnej Powiatowy Inspektor Sanitarny ustalił naruszenie przez stronę zakazu korzystania z terenów zieleni na podstawie notatki sporządzonej przez służby porządkowe. Notatka ta nie ma jednak mocy dokumentu urzędowego, nie została bowiem sporządzona, czego wymaga art. 75 § 1 k. p. a. w przepisanej formie. Nie została też sporządzona przez organ państwowy, funkcjonariusz Policji nie jest bowiem organem państwowym w rozumieniu art. 75 § 1 k. p. a., organami administracji rządowej w zakresie utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego są organy wymienione w art. 5 ust. 1 i art. 6 ust. 1 ustawy o Policji, a nie poszczególni funkcjonariusze Policji.

Niezależnie więc od tego, że notatka służbowa została niezgodnie z prawem udostępniona Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu, nie mogła ona również stanowić dowodu tego, co zostało w niej stwierdzone. Nawet zatem gdyby istniała podstawa prawna do jej przekazania Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu, to nie mogłaby ona stanowić wyłącznej podstawy faktycznej wydania rozstrzygnięcia administracyjnego w tej sprawie. Mogłaby ta notatka zostać potraktowana jedynie jako jeden z dowodów, które organ administracji publicznej bierze pod uwagę wydając decyzję administracyjną, treść tej notatki nie korzysta bowiem z mocy dowodowej, o której mowa w art. 75 § 1 k. p. a. Wiarygodność tej notatki musiałaby ponadto zostać zweryfikowana za pomocą innych środków dowodowych. W rezultacie czyniąc ustalenia faktyczne wyłącznie na podstawie notatki sporządzonej przez służby porządkowe Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszył art. 77 § 1 k. p. a. nakazujący organowi administracji publicznej w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy i rozpatrzyć cały zebrany w ten sposób materiał dowodowy. Tymczasem organ w tej sprawie ograniczył się wyłącznie do sięgnięcia po nie mającą mocy dokumentu urzędowego i pozyskaną niezgodnie z prawem „notatkę urzędową” przesłaną przez Komendę Powiatową Policji.

W powyższym zakresie Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszył również art. 81 k. p. a., a więc przepis, zgodnie z którym okoliczność faktyczna może być uznana za udowodnioną, jeżeli strona miała możność wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów, chyba że zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 10 § 2 k. p. a. Okoliczności, o których mowa w art. 10 § 2 k. p. a., na co wskazano powyżej, nie zachodziły w tej sprawie. Strona postępowania nie miała zaś możliwości wypowiedzenia się co do treści notatki sporządzonej przez służby porządkowe. Takiej możliwości Powiatowy Inspektor Sanitarny nie stworzył stronie, chociaż z art. 15 zzzzzn pkt 2 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych wynika, że w okresie stanu epidemii organ administracji publicznej może zapewnić stronie udostepnienie akt sprawy lub poszczególnych dokumentów stanowiących akta sprawy również za pomocą środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu art. 2 pkt 5 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną na adres wskazany w rejestrze danych kontaktowych lub na inny adres wskazany przez stronę.

W efekcie dopuszczając się wskazanych naruszeń art. 77 § 1 i art. 81 k. p. a. organ naruszył również zasadę prawdy obiektywnej, w świetle której (art. 7 k. p. a.) w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności i z urzędu lub na wniosek strony podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W tej sprawie organ nie podjął zaś nie tylko wszelkich, ale też żadnych czynności w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, poprzestając na bezkrytycznym przyjęciu jako poczynionych przez siebie ustaleń faktycznych, treści notatki sporządzonej przez służby porządkowe. Nie zawiadomił też strony o wszczętym z urzędu postępowaniu (art. 61 § 4 k. p. a.) i w ten sposób uniemożliwił stronie odniesienie się do tak poczynionych ustaleń faktycznych. Organ nie wypełnił w ten sposób także obowiązku wynikającego z art. 9 k. p. a. nakazującego należyte i wyczerpujące informowanie strony o okolicznościach faktycznych, które mogą mieć wpływ na ustalenie jej praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego. W tym więc zakresie zaskarżona decyzja administracyjna narusza także art. 7 i art. 9 k. p. a.

Wymierzając administracyjną karę pieniężną i rozstrzygając w decyzji o jej wysokości Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszył także art. 189d pkt 7 k. p. a. oraz art. 8 § 1 k. p. a. Rozważył bowiem, jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wagę, sposób naruszenia i okoliczności ustalonego naruszenia prawa oraz brak dotychczasowego naruszania zakazu przez stronę. Organ nie rozważył natomiast w ogóle wymierzając karę pieniężną w wysokości 10 000 zł, czego wymaga art. 189d pkt 7 k. p. a. warunków osobistych strony, na którą jest nakładana administracyjna kara pieniężna. Nie rozważył w związku z tym tego, jaka jest sytuacja majątkowa i rodzinna osoby, na którą nakłada karę pieniężną, jej zdolności zarobkowych i realnych możliwości uiszczenia kary pieniężnej w wysokości ustalonej w decyzji administracyjnej. Nie ustalił w związku z tym, czy strona zobowiązana do zapłaty pod rygorem natychmiastowej wykonalności kary w wysokości 10 000 zł nie popadnie w niedostatek (a w konsekwencji czy w niedostatek nie popadnie jej rodzina). W ten sposób Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszył też ogólną zasadę postępowania administracyjnego, nakazującą organowi kierować się w tym postępowaniu zasadą proporcjonalności. Nie podjął bowiem nawet próby ustalenia, w jakiej relacji pozostaje wysokość nakładanej administracyjnej kary pieniężnej do warunków osobistych, w tym majątkowych i zarobkowych osoby zobowiązanej do jej uiszczenia.

W kontekście wymierzonej przez Powiatowego Inspektora Sanitarnego kary pieniężnej w wysokości 10 000 zł trzeba przypomnieć, że zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 10 września 2019 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2020 r. (Dz. U. poz. 1778) minimalne wynagrodzenie za pracę w 2020 r. wynosi 2600 zł brutto. Natomiast z obwieszczenia Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 20 maja 2020 r. w sprawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu 2020 r. wynika, że to wynagrodzenia wyniosło 5285,01 zł brutto. Oznacza to, że wysokość wymierzonej stronie kary administracyjnej w kwocie netto przekracza czterokrotnie wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę i dwukrotnie przekracza przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw. Powstaje w związku z tym uzasadniona wątpliwość, czy kara pieniężna wymierzona w wysokości 10 000 zł jest proporcjonalna do tych powszechnych możliwości zarobkowych. Organ w tym zakresie nie poczynił jednak żadnych własnych ustaleń, przez co naruszył art. 8 § 1 i art. 189d pkt 7 k. p. a. Należy zaś wyraźnie wskazać, że obywatel wciąż posiada status ucznia i jego możliwości zarobkowe są ograniczone.

Niezależnie od przedstawionych zarzutów uzasadniających uchylenie w całości zaskarżonej decyzji administracyjnej, stwierdzić należy, że w wyniku rozpoznania odwołania jedyne orzeczenie następcze jakie może zapaść w tej sprawie, to decyzja o umorzeniu postępowania administracyjnego ze względu na jego bezprzedmiotowość (art. 105 § k. p. a.). Z art. 189c k. p. a. wynika bowiem, że jeżeli w czasie wydawania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, w następstwie którego ma być nałożona kara, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest ona względniejsza dla strony. Wskazuje się (por. A. Krawczyk „Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz” pod red. W. Chróścielewskiego, Z. Kmieciaka, WKP 2019), że „na gruncie Kodeksu postępowania administracyjnego chwilą miarodajną dla wyboru <<ustawy względniejszej>> jest <<czas wydania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej>>. Jak należy przyjąć, chodzi tu o moment podejmowania decyzji zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji, co należy łączyć z ujętym w art. 107 § 1 pkt 2 elementem decyzji w postaci <<daty wydania>>.”

W związku z tym organ odwoławczy zobowiązany jest rozpoznając odwołanie w tej sprawie stosować nowe przepisy. Zakaz korzystania z bulwarów określony w § 16 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. stanowiącym wraz z art. 46b pkt 8 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi opis czynu zabronionego pod groźbą kary administracyjnej (art. 48a ust. 1 pkt 3 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi) stanowił materialnoprawną podstawę wymierzenia kary pieniężnej stronie. Jednakże zakaz ten obowiązywał do dnia 19 kwietnia 2020 r., co wynika z § 16 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 697). Po tym dniu korzystanie z terenów bulwarów jest prawnie dozwolone, stąd też kierując się dyrektywą określoną w art. 189c k. p. a. organ administracji publicznej, także organ odwoławczy, zobowiązany jest stosować przepisy względniejsze dla strony postępowania, a więc przepisy uznające obecnie zachowanie za prawnie dozwolone. W rezultacie uznać należy, że obecnie, w wyniku dokonanej zmiany przepisów, dalsze prowadzenie postępowania administracyjnego w sprawie wymierzenia kary pieniężnej stało się bezprzedmiotowe. Nie można bowiem wymierzyć już tej kary stronie postępowania.

Uchylenie kary

24 czerwca 2020 r. Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił karę, a sprawę umorzył.

Wskazał, że w dacie sporządzenia notatki opisane zachowanie naruszało obowiązki określone w odpowiednich rozporządzeniach Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Organ I instancji wydał decyzję nakładającą karę w oparciu o przepisy obowiązujące w dacie jej wydania.

Obecnie zakazy te już nie obowiązują. W świetle obowiązującego na dzień orzekania przez organ II instancji stanu prawnego, uznać należy, że obecnie, w wyniku dokonanej zmiany przepisów, dalsze prowadzenie postępowania administracyjnego w sprawie wymierzenia kary pieniężnej stało się bezprzedmiotowe – orzekł MPWIS.

VII.565.40.2020

RPO interweniuje ws rowerzystki zatrzymanej przed siedzibą „Trójki”

Data: 2020-05-25

- Uprzejmie proszę o przedstawienie informacji dotyczących przebiegu interwencji wobec rowerzystki – pisze RPO do komendanta stołecznego Policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja.

Chodzi o sprawę kobiety, którą policjanci zatrzymali pod radiową „Trójką” przy Myśliwieckiej 3/5/7 w Warszawie. Jak wynika z przekazów medialnych kobieta miała na rowerze transparenty, poza tym nie robiła nic, co zwracałoby uwagę. Odmówiła podania funkcjonariuszom swoich danych i miało się to stać podstawą do zatrzymania.

W szczególności RPO prosi o informację, jakie okoliczności stanowiły podstawę do podjęcia działań wobec osoby, której zachowanie - jak wynika z dostępnych informacji - nie dawało podstaw do przypuszczenia, że wystąpiły przesłanki, o których mowa w art. 14 ust. 1 ustawy o Policji.

Ponadto Rzecznik prosi o wskazanie, jakie działania podjęła lub planuje podjąć Policja w odniesieniu do rowerzystki oraz czy złożyła ona zażalenie na zatrzymanie.

Aktualizacja

W odpowiedzi na pismo RPO Komendant Stołeczny Policji poinformował, że funkcjonariusze podjęli czynności wobec osób, które gromadziły się pod Radiową Trójką, nie zachowując odstępów.

Jedną z nich była rowerzystka, pani B.

Policjanci chcieli ją wylegitymować, lecz poinformowała ich ona, że nie posiada dokumentu tożsamości przy sobie, a także odmawia podania swoich danych. Funkcjonariusze zabrali panią B. na komisariat policji w celu zweryfikowania jej tożsamości.

Pod artykułem znajdą Państwo pełną odpowiedź Komendanta Stołecznego Policji.

II.519.623.2020

Koronawirus. RPO do MSWiA ws znoszenia ograniczeń dla wolności religijnej w Polsce

Data: 2020-05-25
  • Członkini niezarejestrowanego w Polsce związku wyznaniowego napisała do RPO, że państwo ograniczyło jej wolność religijną.
  • Przepisy dotyczące koronawirusa pozwalają na praktyki w kościołach.
  • Nie przewidują sytuacji, gdy spotkanie religijne odbywa się gdzie indziej.

Tymczasem konstytucyjna wolność wyznawania religii nie jest ograniczona tylko do Kościołów i związków wyznaniowych, które państwo uznaje. Z uwagi na stopniowe znoszenie ograniczeń obowiązujących w ostatnich tygodniach w związku z zagrożeniem wirusem COVID-19 zasadne wydaje się więc zapewnienie skutecznego korzystania ze swobody sumienia i wyznania poprzez zagwarantowanie możliwości prywatnego sprawowania kultu religijnego.

Rzecznik Praw Obywatelskich pragnie przy tym podkreślić, że nawet w przypadku zastosowania w Polsce na czas epidemii na podstawie Konstytucji stanu nadzwyczajnego, nie byłoby możliwe wprowadzenie ustawą ograniczeń wolności religijnych. Tymczasem na postawie stanu epidemii rząd wprowadził  takie ograniczenie mocą swojego rozporządzenia i to na czas nieokreślony, aż do odwołania. Tym samym rząd wprowadził aktem wykonawczym, z obejściem przepisów Konstytucji, głębsze i dłuższe ograniczenia wolności sumienia i wyznania niż mogłoby to mieć miejsce w czasie stanu klęski żywiołowej, stanu wyjątkowego, a nawet w czasie stanu wojennego.

Odpowiedź Ministra Zdrowia (aktualizacja 29 lipca)

Wydawane w okresie pandemii rozporządzenia nie są nakierowane na ograniczenie praw i swobód obywateli lecz na ochronę zdrowia i życia ludzkiego, które to wartości, niezależnie od tego czy pozostajemy w okresie obowiązywania stanu epidemii, albo innego stanu określonego przepisami prawa, są wartościami nadrzędnymi, a prawna ochrona życia ludzkiego jest pierwszym z praw i wolności osobistych określonych w Konstytucji RP - opisał wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Wskazać też warto, że powyższe regulacje związane ze zwalczeniem chorób zakaźnych i możliwościami wprowadzania istotnych ograniczeń związanych z ich zwalczaniem i przeciwdziałaniem istnieją w polskim prawodawstwie już od kilkunastu lat. Nie były one jednak stosowane na tak szeroką skalę i być może dlatego nie były przedmiotem analiz formalnoprawnych Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zwrócić należy również uwagę na fakt, że konstrukcje prawne przewidziane w ustawie, które są obecnie przedmiotem różnych analiz, w pierwszej kolejności należy ocenić pod względem ich skuteczności w zwalczaniu epidemii i ta ocena dotychczas wypada pozytywnie. Rozwiązania te bowiem pozwoliły na wprowadzenie skutecznych działań ograniczających rozwój epidemii.

Informuję również, że wszystkie dotychczas wprowadzone rozwiązania na poziomie rozporządzeń zostały wprowadzone na podstawie upoważnień ustawowych przyjętych przez parlament w procesie legislacyjnym i jako takie korzystają z domniemania zgodności z Konstytucją RP.

VII.5600.4148.2020

RPO w sprawie sytuacji w Ośrodku w Gostyninie: pytania i informacje dla dyrektora KOZZD

Data: 2020-05-25
  • RPO przekazuje dyrektorowi Ośrodka w Gostyninie Ryszardowi Wardeńskiemu rady, jakie przekazali eksperci-psychologowie, prawnicy i wirusolodzy na spotkaniu online w Biurze RPO 14 maja
  • Mimo zaproszenia dyr. Wardeński nie wziął w nim udziału.

W Ośrodku w Gostyninie przebywają sprawcy przestępstw na tle seksualnym, którzy odbyli już karę, ale zdaniem sądu istnieje ryzyko, że znowu kogoś skrzywdzą. Nie są jednak więźniami a pacjentami, a sam Ośrodek podlega Ministrowi Zdrowia.

Jak przypomina dyr. Wardeńskiemu zastępczyni RPO Hanna Machińska, czas pandemii wymusił na szefach kierownictwie różnego rodzaju miejsc detencji podejmowanie działań zapobiegających rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Decyzje te muszą także zapobiegać protestom osób pozbawionych wolności. Organizacje międzynarodowe wydały wiele szczegółowych zaleceń, jak to robić.

Sytuacja w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie jest szczególna. Od 5 marca 2020 r. w Ośrodku obowiązuje zakaz odwiedzin. Obejmuje nie tylko rodziny, ale kurierów i innych doręczycieli, którzy dostarczali pacjentom artykuły spożywcze i posiłki inne, niż te które zapewnia Ośrodek. Wprowadzono obowiązkowy pomiar temperatury ciała personelu i pacjentów oraz obowiązek noszenia przez pracowników ubrań i obuwia roboczego. Sytuacja staje się coraz trudniejsza – a RPO wie to ze skarg, jakie do niego dochodzą.

  • Pacjenci nie wiedzą, do kiedy będą obowiązywały obostrzenia, w tym zakaz widzeń, nie ma nawet informacji, kiedy zostanie oceniona potrzeba dalszego utrzymania restrykcji
  • Nie rozumieją dlaczego kontaktów z bliskimi nie umożliwia się im przez Skype’a (dyrektor nie wyraża na o zgody, tymczasem przepisy dają mu takie prawo, jeżeli kontakt zewnętrzny może spowodować wzrost zagrożenia niebezpiecznymi zachowaniami ze strony pacjenta Ośrodka).
  • Nie wiadomo, dlaczego z pacjentami nie mogą się kontaktować ich pełnomocnicy prawni
  • Wnioskodawcy żalą się również na brak bezpośredniego kontaktu z dyrektorem, a chcieliby go zapytać, dlaczego nie mogą zamawiać jedzenia poza Ośrodkiem i dlaczego jedyną firmą pocztową, która ma prawo wejścia do KOZZD, jest Poczta Polska.

Psycholodzy uczestniczący w spotkaniu on-line w Biurze RPO 14 maja podkreślali, że dodatkowe obostrzenia w miejscach detencji są bodźcem szczególnie stresogennym i budującym napięcie emocjonalne. Ponadto brak w KOZZD społeczności terapeutycznej i terapii grupowych także nie sprzyja dobrej atmosferze w Ośrodku. Konieczne są więc działania, które pozwolą na rozładowanie destruktywnych emocji i poprawią relacje interpersonalne między pacjentami a personelem Ośrodka.

Wirusolog prof. Krzysztof Pyrć, kierownik pracowni wirusologii w Małopolskim Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, który także uczestniczył w spotkaniu 14 maja, podkreślił, że testy serologiczne, jakie zostały zakupione w KOZZD, nie służą do diagnozowania zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Jedynym testem, który daje informację czy osoba jest zarażona koronawirusem, jest test tzw. genetyczny na podstawie wymazu z nosa i gardła. Mówił też, że należałoby systematycznie robić testy genetyczne pracownikom Ośrodka, bo to oni mogą być źródłem zakażenia. Każdy nowy pacjent powinien być izolowany minimum 7 dni.

RPO ubolewa, że dyrektor KOZZD nie wziął udziału w spotkaniu z ekspertami, przesyła mu więc raport z niego licząc, że rady specjalistów pomogą w kierowaniu Ośrodkiem w Gostyninie.

RPO pyta też dyrektora Ośrodka

  1. Czy w KOZZD wypracowano, w porozumieniu z powiatową stacją sanitarno-epidemiologiczną, zasady postępowania w przypadku podejrzenia zakażenia się koronawirusem pracowników lub pacjentów? Czy uzgodniono szybką ścieżkę testowania dla pracowników i pacjentów Ośrodka?
  2. Z jakich powodów dyrektor kupił testy z krwi, które w świetle wiedzy wirusologów, wykazują jedynie fakt posiadania w organizmie przeciwciał? Czy uzgadniał  tę decyzję z resortem zdrowia?
  3. Czy nowo przyjmowani są separowani od innych pacjentów?
  4. Czy wdrożono jakiekolwiek działania kompensujące wprowadzone ograniczenia, z myślą o poprawie atmosfery, która jest ważna w każdym miejscu pozbawienia wolności?
  5. Z jakich powodów dyrektor nie pozwala pacjentom KOZZD kontaktować się z rodziną i bliskimi przez komputer?
  6. Czy dyrektor rozważał możliwość uchylenia zakazu dokonywania przez pacjentów zakupów z zewnątrz, przy wdrożeniu środków ostrożności, jak odkażanie opakowań, czy ich tymczasowe przechowywanie?
  7. Czy ustalony został stały grafik spotkań pacjentów z dyrektorem, tak by można było rozmawiać o bieżących problemach
  8. Czy w czasie pandemii koronawirusa odmówiono któremukolwiek z pełnomocników widzenia z pacjentem Ośrodka?

IX.517.1013.2020

RPO odwołuje się od wysokich kar, które Inspekcja Sanitarna nałożyła na protestujących pod Sejmem

Data: 2020-05-22
  • RPO zgłosił udział w postępowaniu administracyjnym i zaskarżył w całości dwie decyzje Powiatowego Inspektora Sanitarnego nakładające karę 10 tys. zł za nieprzestrzeganie w dniu 6 maja 2020 r. nakazu przemieszczania się w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie protestujących pod Sejmem.
  • W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich decyzja w tej sprawie została wydana z naruszeniem prawa.
  • Sanepid nie tylko działał wbrew ustawom, ale w sposób wyraźny nie traktował obywateli w sposób równy: przecież w kwietniu nie sprawdzał, czy wszyscy obecni na uroczystościach smoleńskich na Placu Piłsudskiego mieli prawo tam być.

Korzystając ze swoich ustawowych uprawnień RPO zgłosił udział w postępowaniu administracyjnym i zaskarżył w całości dwie decyzje Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego nakładające karę 10 tys. zł za nieprzestrzeganie w dniu 6 maja 2020 r. nakazu przemieszczania się w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie.

RPO zauważa m.in., że:

  • postępowanie administracyjne musi odbywać się z udziałem zainteresowanych stron, chyba że sytuacja nie cierpi zwłoki. Protestujący przed Sejmem zostali ukarani w kilka dni po wydarzeniu – nie była więc to sytuacja niecierpiąca zwłoki ze względu na niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzkiego;
  • Powiatowy Inspektor Sanitarny nie wykonał sowich obowiązków, bo nie powiadomił obywateli o toczącym się wobec nich postępowaniu;
  • wszczął postępowanie na podstawie notatki policjanta, a nie wiadomo, czy Policja w ogóle miała prawo taką notatkę przekazać (przepisy nie zostały odpowiednio zmienione – a bez podstawy prawnej nie wolno gromadzić i w taki sposób przetwarzać danych o obywatelach);
  • jeśli Policja nie miała prawa przekazywać notatki, to nie może być ona dowodem w postępowaniu administracyjnym;
  • Sanepid wymierzył 10 tys. zł kary w kraju, w którym minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 2600 zł brutto.

Na koniec RPO odnosi się do stwierdzenia Powiatowego Inspektora Sanitarnego, że „w demokratycznym państwie prawa nie może być tolerancji dla lekkomyślnego lekceważenia wysiłków całego społeczeństwa poprzez świadome lekceważenie ograniczeń, których nieprzestrzeganie prowadzi do niekontrolowanego rozprzestrzeniania się epidemii”.

To stwierdzenie zdaniem RPO nie odpowiada faktom, gdyż z równą pryncypialnością Powiatowy Inspektor Sanitarny w m. st. Warszawa nie reagował na niezachowanie odpowiedniego, wymaganego przez prawo również w tym przypadku, dystansu pomiędzy uczestnikami uroczystości upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej zorganizowanymi w dniu 10 kwietnia 2020 r. na pl. Piłsudskiego w Warszawie.  Policja nie sporządzała wtedy notatek służbowych w celu ich przekazania do inspekcji sanitarnej, lecz ochraniała uczestników tych uroczystości. Oznacza to, że Powiatowy Inspektor Sanitarny, na którego obszarze działania miało miejsce zdarzenie z udziałem strony postępowania oraz zdarzenie z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sposób wybiórczy traktuje prawo i nie kieruje się procesową zasadą równego traktowania.

TREŚĆ PISMA PROCESOWEGO RPO

Zaskarżonej decyzji zarzucam naruszenie art. 7 k. p. a., art. 8 § 1 k. p. a., art. 9 k. p. a., art. 10 § 1 k. p. a., art. 61 § 4 k. p. a., art. 75 § 1 k. p. a. w związku z art. 14 ust. 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2020 r. poz. 360) i art. 51 ust. 5 Konstytucji RP, art. 77 § 1 k. p. a., art. 81 k. p. a. i art. 189d pkt 7 k. p. a. oraz wnoszę o jej uchylenie stosownie do art. 138 § 2 k. p. a. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w m. st. Warszawie.

Uzasadnienie

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w m. st. Warszawie decyzją administracyjną z dnia 15 maja 2020 r. (Nr 708/2020/EPN) wymierzył obywatelowi karę pieniężną w kwocie 10 000 zł za nieprzestrzeganie w dniu 6 maja 2020 r. nakazu przemieszczania się w odległości nie mniejszej niż 2 metry od siebie. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że jej adresat nie podporządkował się regulacji zawartej w obowiązującym w dacie zdarzenia § 17 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 792; dalej zwanym rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r.), stanowiącym, że do odwołania, w przypadku gdy przemieszczanie się następuje pieszo, jednocześnie mogą się poruszać osoby w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie. Naruszenie tak określonego nakazu przemieszczania się Powiatowy Inspektor Sanitarny ustalił na podstawie notatki sporządzonej przez służby porządkowe.

Uzasadniając decyzję administracyjną w zakresie wysokości wymierzonej kary pieniężnej organ administracji publicznej wskazał, że rozważył wagę i okoliczności ustalonego naruszenia prawa, w szczególności istotną potrzebę ochrony zdrowia i życia osób postronnych, które działaniem adresata decyzji zostały w sposób realny i bezpośredni zagrożone oraz poważny uszczerbek w ważnym interesie publicznym, jakim jest bezpieczeństwo zdrowotne osób, które mogły mieć kontakt z adresatem decyzji, brak dotychczasowego niedopełnienia obowiązków w zakresie opisanym w decyzji, w następstwie którego nakładana jest kara oraz wysoki stopień przyczynienia się strony do powstania naruszenia prawa. Wreszcie Powiatowy Inspektor Sanitarny stwierdził, że „w demokratycznym państwie prawa nie może być tolerancji dla lekkomyślnego lekceważenia wysiłków całego społeczeństwa poprzez świadome lekceważenie ograniczeń, których nieprzestrzeganie prowadzi do niekontrolowanego rozprzestrzeniania się epidemii.”

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich decyzja w tej sprawie została wydana z naruszeniem prawa.

Zawarty w decyzji opis przypisanego obywatelowi zachowania polegającego na nieprzestrzeganiu nakazu przemieszczania w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie (a nie od drugiej osoby) można byłoby potraktować humorystycznie, gdyby nie to, że z tym opisem zachowania wiąże się dotkliwa kara pieniężna w wysokości 10 000 zł.  Oceniając zaś zaskarżoną decyzję pod względem merytorycznym wskazać trzeba, że zgodnie ze stanowiącym materialnoprawną podstawę wydania decyzji art. 48a ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm.), kto w stanie epidemii nie stosuje się do ustanowionych na podstawie art. 46 lub art. 46b nakazów, zakazów lub ograniczeń, o których mowa w art. 46 ust. 4 pkt 1 lub w art. 46b pkt 5 i 9-12, podlega karze pieniężnej w wysokości od 5000 zł do 30 000 zł. Stosownie zaś do art. 46b pkt 12 tej ustawy Rada Ministrów może ustanowić w rozporządzeniu nakaz określonego sposobu przemieszczania się. Na tej też podstawie został wydany § 17 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. ustalający treść nakazu, naruszonego zdaniem Powiatowego Inspektora Sanitarnego przez obywatela.

Z art. 48a ust. 3 pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wynika, że kary pieniężne, o których mowa w ust. 1 art. 48a, wymierza w drodze decyzji administracyjnej państwowy powiatowy inspektor sanitarny i państwowy graniczny inspektor sanitarny. W zakresie nieuregulowanym w tej ustawie do kar pieniężnych stosuje się przepisy działu III ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2019 r. poz. 900 ze zm.), a więc przepisy dotyczące zobowiązań podatkowych. Natomiast w postępowaniu przed organami Państwowej Inspekcji Sanitarnej stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego (art. 37 ust. 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej – Dz. U. z 2019 r. poz. 59 ze zm.).

W myśl art. 61 § 1 k. p. a. postępowanie administracyjne wszczyna się na żądanie strony lub z urzędu. W sprawie niniejszej postępowanie zostało wszczęte z urzędu. Z art. 61 § 4 k. p. a. wynika natomiast, że o wszczęciu postępowania z urzędu należy zawiadomić wszystkie osoby będące stronami w sprawie. Zawiadomienie przez organ administracji publicznej strony o wszczęciu w jej sprawie postępowania z urzędu ma na celu zapewnienie czynnego udziału strony w postępowaniu administracyjnym. Z art. 10 § 1 k. p. a. wynika bowiem, że organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.

W wyroku z dnia 13 lipca 2016 r. (sygn. akt I OSK 370/15, LEX nr 2100721) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził w zakresie obowiązku zapewnienia stronie czynnego udziału w postępowaniu, że „nie chodzi tutaj jedynie o prawo żądania przeprowadzenia dowodów (art. 78 k. p. a.), a przez to o wpływ na stosowanie norm prawa materialnego lub procesowego. Przez udział w postępowaniu administracyjnym należy rozumieć nie tylko udział w czynnościach postępowania wyjaśniającego, ale też w czynnościach decydujących.”

Z art. 10 § 2 k. p. a. wynika, że organy administracji publicznej mogą odstąpić od zasady określonej w art. 10 § 1 k. p. a. w przypadkach, gdy załatwienie sprawy nie cierpi zwłoki ze względu na niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia ludzkiego albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną. Ponadto w świetle art. 15 zzzzzn pkt 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 ze zm.) w okresie stanu epidemii, w szczególności, gdy urząd administracji obsługujący organ administracji publicznej wykonuje zadania w sposób wyłączający bezpośrednią obsługę interesantów, organ administracji publicznej może odstąpić od zasady określonej w art. 10 § 1 k. p. a. także w przypadku, gdy wszystkie strony zrzekły się swego prawa.

Strona tego postępowania administracyjnego nie zrzekła się przysługującego jej prawa wynikającego z art. 10 § 1 k. p. a. Nie zostały też spełnione przesłanki z art. 10 § 2 k. p. a. uzasadniające odstąpienie od zasady czynnego udziału strony w postępowaniu. Załatwienie sprawy wymierzenia kary administracyjnej ex post, a więc kilka dni po odnotowaniu zachowania uzasadniającego zdaniem organu administracji publicznej nałożenie kary pieniężnej, nie jest bowiem załatwieniem sprawy w stanie niecierpiącym zwłoki ze względu na niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzkiego. Jeśli nawet takie niebezpieczeństwo dla zdrowia wynikające z przypisanego stronie zachowania istniało, to ustało ono już zanim organ administracji publicznej powziął o tym informację. Kara pieniężna ma w tym przypadku charakter następczy i prewencyjny i ma zapobiegać na przyszłość zachowaniom niepożądanym z punktu widzenia zwalczania epidemii. Na pozbawienie strony postępowania prawa do czynnego udziału w postępowaniu nie pozwala też sama natura postępowania administracyjnego w sprawie kary pieniężnej. Otóż z art. 189d pkt 7 k. p. a. wynika, że organ wymierzając taką karę osobie fizycznej musi uwzględnić warunki osobiste strony, na którą administracyjna kara pieniężna jest nakładana. Organ administracji nie może tego w oczywisty sposób uczynić, nie zapewniając stronie czynnego udziału w postępowaniu i nie badając w ten sposób jej warunków osobistych (rodzinnych, majątkowych, zarobkowych).

W sprawie będącej przedmiotem odwołania Powiatowy Inspektor Sanitarny nie zrealizował obowiązku wynikającego z art. 61 § 4 k. p. a. i nie poinformował strony o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie wymierzenia kary pieniężnej, tym samym nie zapewnił stronie czynnego udziału w tym postępowaniu. W tym więc zakresie zaskarżona decyzja administracyjna została wydana z rażącym naruszeniem art. 10 § 1 i art. 61 § 4 k. p. a.

Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszenie przez stronę postępowania nakazu określonego w § 17 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. stwierdził na podstawie notatki sporządzonej przez służby porządkowe. Chodzi o notatkę sporządzoną przez funkcjonariusza Policji i następnie przekazaną Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu. Stosownie do art. 75 § 1 k. p. a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny.

W związku z tym wymaga wyjaśnienia czy funkcjonariusze Policji postępując zgodnie z prawem mogli przekazać Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu sporządzoną przez siebie notatkę służbową, a więc czy taka notatka może stanowić dowód w rozumieniu art. 75 § 1 k. p. a. Notatka zawierała dane osobowe obywatela, w związku z tym udostępnienie tych danych przez Policję innemu organowi wymaga wyraźnej podstawy ustawowej regulującej zarówno zasady i tryb ich udostępniania. Z mającego w tym zakresie zastosowanie art. 51 ust. 5 Konstytucji RP wynika bowiem, że zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji o jednostce określa ustawa. Oznacza to, że organy władzy publicznej nie mogą dowolnie dysponować informacjami o jednostce, lecz wyłącznie na zasadach i w trybie ściśle określonym w ustawie. Jak wskazał Trybunał Konstytucyjny  w tym kontekście (wyrok z dnia 6 czerwca 2018 r., sygn. akt K 53/16, OTK-A z 2018 r., poz. 38) w ustawie powinny być uregulowane w związku z tym takie zagadnienia jak zobowiązanie do ujawnienia informacji o swojej osobie. W ustawie powinno się znaleźć co najmniej określenie podmiotów zobowiązanych, okoliczności powstania obowiązku ujawnienia informacji oraz zakresu tych informacji, a także zasad ich przechowywania, poprawiania, udostępniania i usuwania. Materia ustawowa powinna obejmować zasady gromadzenia i udostępniania informacji, a więc bezpośrednie materialnoprawne podstawy tych czynności, przy czym po pojęciem „gromadzenie” należy rozumieć nie tylko zbieranie informacji, ale także ich przetwarzanie (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 lutego 2002 r., sygn. akt U 3/01, OTK z 2002 r., Nr 1/A, poz. 3). Wreszcie ustawa musi określać tryb gromadzenia i udostępniania informacji, a więc procedurę postępowania podmiotu, który tymi informacjami dysponuje (wyroki Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 lutego 2002 r., sygn. akt U 3/01; z dnia 16 lipca 2015 r., sygn. akt K 2/13; z dnia 6 czerwca 2018 r., sygn. akt K 53/16).

W związku z powyższym należy ustalić, czy w systemie prawa istnieją normy prawne rangi ustawy pozwalające Policji gromadzić, przetwarzać i udostępniać innym podmiotom zewnętrznym w stosunku do Policji informacje o osobie w związku z postępowaniami administracyjnymi mającymi na celu wymierzenie kary pieniężnej.

Z art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2020 r. poz. 360) wynika, że do podstawowych zadań Policji należy kontrola przestrzegania przepisów porządkowych i administracyjnych związanych z działalnością publiczną lub obowiązujących w miejscach publicznych. Realizując to zadanie Policja wykonuje (art. 14 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji) czynności administracyjno-porządkowe w celu rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw, przestępstw skarbowych i wykroczeń. Przepis ten nie pozwala natomiast Policji na wykonywanie jakichkolwiek czynności w celu wymierzenia w postępowania administracyjnym kary pieniężnej. Policja wykonuje również czynności na polecenie sądu, prokuratora, organów administracji państwowej i samorządu terytorialnego w zakresie, w jakim obowiązek ten został określony w odrębnych ustawach (art. 14 ust. 2 ustawy o Policji). Wykonując te czynności policjanci korzystają z uprawnień określonych art. 15 ust. 1 ustawy o Policji, mogą więc legitymować osoby w celu ustalenia ich tożsamości (art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji). W ramach tak zakreślonych uprawnień Policja może prowadzić postępowanie mandatowe (art. 95 § 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach wykroczeń – Dz. U.  z 2020 r., poz. 729), może też występować przed sądem jako oskarżyciel publiczny (art. 17 § 1 k. p. s. w.) w przypadku ujawnienia wykroczenia przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych (art. 54 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń – Dz. U. z 2019 r., poz. 821). Takim wykroczeniem jest też naruszenie nakazu określonego w § 17 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. Żaden z tych przepisów nie daje natomiast Policji uprawnień do gromadzenia, przetwarzania i udostępniania informacji o osobach fizycznych na potrzeby postępowań administracyjnych prowadzonych przez inny organ administracji państwowej. Z art. 20 ust. 1 i 1a ustawy o Policji wynika, że Policja jest uprawniona do przetwarzania informacji, w tym danych osobowych jedynie w celu realizacji swoich zadań ustawowych lub wykonywania uprawnień związanych z prowadzeniem postępowań administracyjnych, realizacją czynności administracyjno-porządkowych oraz innych czynności, do przeprowadzania których funkcjonariusze Policji są uprawnieni na podstawie ustaw.

Żaden przepis ustawy o Policji nie przewiduje natomiast przekazywania informacji i danych osobowych pozyskanych przez Policję w ramach swoich ustawowych zadań organowi administracji państwowej jakim jest Powiatowy Inspektor Sanitarny, na potrzeby prowadzonego przez ten organ postępowania administracyjnego. Powołany już art. 14 ust. 2 ustawy o Policji określa zaś w sposób jednoznaczny, że Policja wykonuje czynności na polecenie organu administracji państwowej  wyłącznie w zakresie, w jakim ten obowiązek został określony w odrębnych ustawach. Przepisy odrębnych ustaw nie przewidują jednak także udostępniania przez Policję informacji i danych osobowych Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Nie czynią tego też przepisy Rozdziału 8a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi regulujące wymierzanie kar pieniężnych ani przepisy działu III Ordynacji podatkowej, do której w zakresie nieuregulowanym odsyła ta ustawa (art. 48a ust. 8). Także ustawa o Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie zawiera przepisów pozwalających tej Inspekcji na pozyskiwanie na potrzeby prowadzonych postępowań administracyjnych informacji i danych osobowych.

W powyższym kontekście zwrócić także trzeba uwagę, że obowiązki informacyjne osób przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej związane z zapobieganiem i zwalczanie zakażeń i chorób zakaźnych zostały określone w art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Osoby te są zobowiązane na zasadach określonych w ustawie udzielać danych i informacji organom Państwowej Inspekcji Sanitarnej i innym tam wymienionym organom i instytucjom. Wśród tych podmiotów nie ma natomiast Policji.

Przedstawiona analiza prowadzi do wniosku, że zarówno ustawa o Policji jak też żadna inna odrębna ustawa (jak tego wymaga art. 14 ust. 2 ustawy o Policji) nie zawiera wymaganej przez art. 51 ust. 5 Konstytucji RP ustawowej podstawy do przetwarzania przez Policję i udostępniania danych osobowych na potrzeby prowadzonego przez Państwową Inspekcję Sanitarną postępowania administracyjnego, którego celem jest wymierzenie kary pieniężnej określonej w art. 48a ust. 1 pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Art. 14 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji wyklucza natomiast w sposób jednoznaczny wykonywanie przez Policję czynności w celu wykrycia naruszeń prawa sankcjonowanych następnie w postępowaniu administracyjnym poprzez wymierzenie kary pieniężnej. W konsekwencji Państwowa Inspekcja Sanitarna na potrzeby postępowania administracyjnego mającego na celu wymierzenie obywatelowi kary pieniężnej pozyskała te dane z naruszeniem art. 51 ust. 5 Konstytucji RP oraz z naruszeniem art. 14 ust. 2 ustawy o Policji. Tak więc policyjna notatka służbowa stanowiąca opis zarzuconego stronie postępowania zachowania została uzyskana z naruszeniem prawa. Notatka ta będąca jedynym dowodem przeprowadzonym przez organ administracji publicznej w trakcie postępowania jest więc dowodem pozyskanym w sposób sprzeczny z prawem w rozumieniu art. 75 § 1 k. p. a. Decyzja administracyjna w tej sprawie została w związku z tym wydana także z naruszeniem art. 75 § 1 k. p. a., została ona bowiem oparta na dowodzie naruszającym chronioną konstytucyjnie sferę autonomii informacyjnej jednostki (art. 51 ust. 1 i 5 Konstytucji RP) polegającą na braku obowiązku dzielenia się z władzą publiczną informacją o swojej osobie, gdy ustawa tego nie wymaga.

Z art. 75 § 1 k. p. a. wynika, że dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Zgodnie zaś z uzasadnieniem zaskarżonej decyzji administracyjnej Powiatowy Inspektor Sanitarny ustalił naruszenie przez stronę nakazu określonego przemieszczania się na podstawie notatki sporządzonej przez służby porządkowe. Notatka ta nie ma jednak mocy dokumentu urzędowego, nie została bowiem sporządzona, czego wymaga art. 75 § 1 k. p. a. w przepisanej formie. Nie została też sporządzona przez organ państwowy, funkcjonariusz Policji nie jest bowiem organem państwowym w rozumieniu art. 75 § 1 k. p. a., organami administracji rządowej w zakresie utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego są organy wymienione w art. 5 ust. 1 i art. 6 ust. 1 ustawy o Policji, a nie poszczególni funkcjonariusze Policji.

Niezależnie więc od tego, że notatka służbowa została niezgodnie z prawem udostępniona Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu, nie mogła ona również stanowić dowodu tego, co zostało w niej stwierdzone. Nawet zatem gdyby istniała podstawa prawna do jej przekazania Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu, to nie mogłaby ona stanowić wyłącznej podstawy faktycznej wydania rozstrzygnięcia administracyjnego w tej sprawie. Mogłaby ta notatka zostać potraktowana jedynie jako jeden z dowodów, które organ administracji publicznej bierze pod uwagę wydając decyzję administracyjną, treść tej notatki nie korzysta bowiem z mocy dowodowej, o której mowa w art. 75 § 1 k. p. a. Wiarygodność tej notatki musiałaby ponadto zostać zweryfikowana za pomocą innych środków dowodowych. W rezultacie czyniąc ustalenia faktyczne wyłącznie na podstawie notatki sporządzonej przez służby porządkowe Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszył art. 77 § 1 k. p. a. nakazujący organowi administracji publicznej w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy i rozpatrzyć cały zebrany w ten sposób materiał dowodowy. Tymczasem organ w tej sprawie ograniczył się wyłącznie do sięgnięcia po nie mającą mocy dokumentu urzędowego i pozyskaną niezgodnie z prawem notatkę pochodzącą od – jak sam to określił – „służb porządkowych”.

W powyższym zakresie Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszył również art. 81 k. p. a., a więc przepis, zgodnie z którym okoliczność faktyczna może być uznana za udowodnioną, jeżeli strona miała możność wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów, chyba że zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 10 § 2 k. p. a. Okoliczności, o których mowa w art. 10 § 2 k. p. a., na co wskazano powyżej, nie zachodziły w tej sprawie. Strona postępowania nie miała zaś możliwości wypowiedzenia się co do treści notatki sporządzonej przez służby porządkowe. Takiej możliwości Powiatowy Inspektor Sanitarny nie stworzył stronie, chociaż z art. 15 zzzzzn pkt 2 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych wynika, że w okresie stanu epidemii organ administracji publicznej może zapewnić stronie udostępnienie akt sprawy lub poszczególnych dokumentów stanowiących akta sprawy również za pomocą środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu art. 2 pkt 5 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną na adres wskazany w rejestrze danych kontaktowych lub na inny adres wskazany przez stronę.

W efekcie dopuszczając się wskazanych naruszeń art. 77 § 1 i art. 81 k. p. a. organ naruszył również zasadę prawdy obiektywnej, w świetle której (art. 7 k. p. a.) w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności i z urzędu lub na wniosek strony podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W tej sprawie organ nie podjął zaś nie tylko wszelkich, ale też żadnych czynności w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, poprzestając na bezkrytycznym przyjęciu jako poczynionych przez siebie ustaleń faktycznych treści notatki sporządzonej przez służby porządkowe. Nie zawiadomił też strony o wszczętym z urzędu postępowaniu (art. 61 § 4 k. p. a.) i w ten sposób uniemożliwił stronie odniesienie się do tak poczynionych ustaleń faktycznych. Organ nie wypełnił w ten sposób także obowiązku wynikającego z art. 9 k. p. a. nakazującego należyte i wyczerpujące informowanie strony  o okolicznościach faktycznych, które mogą mieć wpływ na ustalenie jej praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego. W tym więc zakresie zaskarżona decyzja administracyjna narusza także art. 7 i art. 9 k. p. a.

Wymierzając administracyjną karę pieniężną i rozstrzygając w decyzji o jej wysokości Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszył także art. 189d pkt 7 k. p. a. oraz art. 8 § 1 k. p. a. Rozważył bowiem, jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wagę  i okoliczności ustalonego naruszenia prawa, brak dotychczasowego niedopełnienia obowiązków przez stronę, a także wysoki stopień przyczynienia się strony do naruszenia prawa. Organ nie rozważył natomiast w ogóle wymierzając karę pieniężną w wysokości  10 000 zł, czego wymaga art. 189d pkt 7 k. p. a., warunków osobistych strony, na którą jest nakładana administracyjna kara pieniężna. Nie rozważył w związku z tym tego, jaka jest sytuacja majątkowa i rodzinna osoby, na którą nakłada kare pieniężną, jej zdolności zarobkowych i realnych możliwości uiszczenia kary pieniężnej w wysokości ustalonej w decyzji administracyjnej. Nie ustalił w związku z tym, czy strona zobowiązana do zapłaty pod rygorem natychmiastowej wykonalności kary w wysokości 10 000 zł nie popadnie  w niedostatek (a w konsekwencji czy w niedostatek nie popadnie jej rodzina). W ten sposób Powiatowy Inspektor Sanitarny naruszył też ogólną zasadę postępowania administracyjnego, nakazującą organowi kierować się w tym postępowaniu zasadą proporcjonalności. Nie podjął bowiem nawet próby ustalenia, w jakiej relacji pozostaje wysokość nakładanej administracyjnej kary pieniężnej do warunków osobistych, w tym majątkowych i zarobkowych osoby zobowiązanej do jej uiszczenia.

W kontekście wymierzonej przez Powiatowego Inspektora Sanitarnego kary pieniężnej w wysokości 10 000 zł trzeba przypomnieć, że zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 10 września 2019 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2020 r. (Dz. U. poz. 1778) minimalne wynagrodzenie za pracę w 2020 r. wynosi 2600 zł brutto. Natomiast z obwieszczenia Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 20 maja 2020 r. w sprawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu 2020 r. wynika, że to wynagrodzenia wyniosło 5285,01 zł brutto. Oznacza to, że wysokość wymierzonej stronie kary administracyjnej w kwocie netto przekracza czterokrotnie wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę i dwukrotnie przekracza przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw. Powstaje w związku z tym uzasadniona wątpliwość, czy kara pieniężna wymierzona w wysokości 10 000 zł jest proporcjonalna do tych powszechnych możliwości zarobkowych. Organ w tym zakresie nie poczynił jednak żadnych własnych ustaleń, przez co naruszył art. 8 § 1 i art. 189d pkt 7 k. p. a.

Wreszcie trzeba odnieść się do pryncypialnego stwierdzenia zawartego w końcowej części decyzji Powiatowego Inspektora Sanitarnego, że „w demokratycznym państwie prawa nie może być tolerancji dla lekkomyślnego lekceważenia wysiłków całego społeczeństwa poprzez świadome lekceważenie ograniczeń, których nieprzestrzeganie prowadzi do niekontrolowanego rozprzestrzeniania się epidemii”. To stwierdzenie nie odpowiada faktom, gdyż z równą pryncypialnością Powiatowy Inspektor Sanitarny w m. st. Warszawa nie reagował na niezachowanie odpowiedniego, wymaganego przez prawo również w tym przypadku, dystansu pomiędzy uczestnikami uroczystości upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej zorganizowanymi w dniu 10 kwietnia 2020 r. na pl. Piłsudskiego w Warszawie. Policja nie sporządzała zaś notatek służbowych w celu ich przekazania do inspekcji sanitarnej, lecz ochraniała uczestników tych uroczystości. Oznacza to, że Powiatowy Inspektor Sanitarny, na którego obszarze działania miało miejsce zdarzenie z udziałem strony postępowania oraz zdarzenie z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sposób wybiórczy traktuje prawo i nie kieruje się procesową zasadą równego traktowania wynikającą z art. 8 § 1 k. p. a. i mającą swoje aksjologiczne umocowanie w art. 32 ust. 1 Konstytucji RP, według którego wszyscy są równi wobec prawa. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Jednak, na co wskazuje przypadek strony niniejszego postępowania, mogą być równi i równiejsi, zaś organ administracji publicznej, wbrew pompatycznemu stwierdzeniu zawartemu w uzasadnieniu decyzji, potrafi tolerować lekkomyślne lekceważenie wysiłków całego społeczeństwa, jeśli tylko czynią to osoby wysoko znajdujące się w hierarchii społecznej.

W związku z powyższym w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich zaskarżona decyzja Powiatowego Inspektora Sanitarnego narusza art. 7 k. p. a., art. 8 § 1 k. p. a., art. 9 k. p. a., art. 10 § 1 k. p. a., art. 61 § 4 k. p. a., art. 75 § 1 k. p. a. w zw. z art. 14 ust. 2 ustawy o Policji oraz z art. 51 ust. 5 Konstytucji RP, art. 77 § 1 k. p. a., art. 81 k. p. a. i art. 189d pkt 7 k. p. a., dlatego wnoszę o jej uchylenie stosownie do art. 138 § 2 k. p. a., gdyż została ona wydana z rażącym naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego i wnoszę o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Państwowemu Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu.

VII.613.14.2020

 

Miejsca kwarantanny zbiorowej w Polsce – dane zebrane przez RPO

Data: 2020-05-22
  • Zgodnie z art. 33 ust. 7 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239, z późn. zm.) na wojewodzie spoczywa obowiązek zapewnienia warunków kwarantanny przez zapewnienie odpowiednich pomieszczeń.
  • W dniu 28 kwietnia 2020 r., Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Wojewodów o przekazanie listy działających i przygotowywanych miejsc kwarantanny zbiorowej. Są one bowiem miejscami pozbawienia wolności w rozumieniu art. 4 Protokołu fakultatywnego do Konwencji Organizacji Narodów Zjednoczonych ws. zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. Osoby w nich przebywające powinny mieć więc zapewnione odpowiednie warunki bytowe, a ich prawa powinny być przestrzegane zgodnie ze standardami międzynarodowymi.
  • Wojewoda Opolski mimo pism przypominających i telefonicznych rozmowach z sekretariatem, nadal nie poinformował Rzecznika o wyznaczonych miejscach do odbywania zbiorowej kwarantanny.

KMP.071.5.2020

RPO: kary dla uczestników pogrzebu 16-latki budzą ogromne wątpliwości

Data: 2020-05-22
  • RPO dowiedział się z mediów, że o ukaraniu siedmiu osób, które uczestniczyły w pogrzebie w Piasecznie 18 maja 2020 r. Trzej żałobnicy dostali mandaty, dwie sprawy trafiły do sądów a dwie – do sądu rodzinnego.
  • Działania policji należy uznać za nieproporcjonalne w świetle nietypowych okoliczności sprawy oraz mając na względzie fakt, że ta szczególna sytuacja dotyczyła tragicznej sytuacji i reakcji na nią osób młodych  - pisze RPO do komendanta policji w Piasecznie podinsp. Pawła Krauza.

Konstytucja RP nakłada na organy władzy zasadę minimalnej ingerencji w prawa jednostki. Rzecznik rozumie, że wyjątkowa sytuacja stanu epidemii wymaga środków ostrożności. Niemniej interwencja funkcjonariuszy w tak newralgicznym przypadku za każdym razem musi być proporcjonalna i adekwatna. Policjanci powinni pamiętać o prawach człowieka oraz o empatii wobec obywateli. Powinni opierać się na przyświecającej Policji zasadzie „Pomagamy i chronimy”.

Policja jest organem ochrony porządku prawnego najbardziej widocznym w życiu społeczeństwa. Zadaniem policji jest bowiem bezpośrednia, codzienna ochrona prawa, porządku i bezpieczeństwa publicznego. Kontakt jednostki z policjantem to najczęściej występujące bezpośrednie zetknięcie się z reprezentującym władzę państwową funkcjonariuszem publicznym. Skierowanie w powyższych przypadkach wniosków o ukaranie prowadzić może nie do ochrony bezpieczeństwa i zdrowia publicznego, ale do utraty zaufania młodych ludzi do organów władz publicznych, w związku z poczuciem niezrozumienia nietypowej sytuacji, a którą się mierzą. Wskazana interwencja może wiec mieć przełożenie na konstytucyjną zasadę zaufania obywateli do państwa.

VII.565.434.2020

Koronawirus. Noszenie maseczek zasadne, ale taki nakaz powinien wynikać z ustawy - nie z rozporządzenia

Data: 2020-05-21
  • Rzecznik Praw Obywatelskich nie kwestionuje skuteczności powszechnego stosowania maseczek jako środka ograniczającego rozprzestrzenianie się wirusa
  • Podkreśla jednak, że nakaz zakrywania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych wydano z naruszeniem zasad tworzenia prawa
  • Zgodnie z Konstytucją powinna to bowiem przewidywać ustawa, a nie rozporządzenie rządu
  • RPO zwraca się do premiera o naprawienie tego uchybienia

RPO zdaje sobie sprawę z zakresu epidemii koronawirusa, tempa jej rozwoju oraz tragicznych skutków każdego dnia. Jako organ konstytucyjny stojący na straży praw i wolności człowieka i obywatela, musi jednak dbać o to, aby nadzwyczajne rozwiązania prawne nie prowadziły do nieuzasadnionego i arbitralnego ograniczenia praw, a działania władz i służb nie wykraczały poza granicę niezbędną do skutecznej walki z epidemią.  

Tymczasem podstawą wiele nakazów i zakazów obowiązujących obywateli w tym trudnym czasie są akty wykonawcze (rozporządzenia) do ustaw, wydawane przez rząd lub poszczególne resorty. Argument ten RPO podnosił we wcześniejszych wystąpieniach do władz.

Zgodnie bowiem z art. 92 ust. 1 Konstytucji rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia z ustawy i w celu jej wykonania. Oznacza to, że rozporządzenia muszą pozostawać w ramach wskazanych w tzw. delegacji ustawowej. A wykroczenie poza materię ustawy powoduje, że rozporządzenie nie ma w niej oparcia.

Narusza to jednocześnie art. 31 ust. 3 Konstytucji. Wskazuje on warunki umożliwiające ograniczanie praw i wolności. Należy do nich ustanowianie ograniczeń w drodze regulacji ustawowej.

Nawet wobec najwyższego zagrożenia organy władzy publicznej zatem powinny działać na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji). Gwarantuje to, że nakazy i zakazy władzy publicznej nie będą mogły zostać skutecznie podważone, a cel, któremu służą, zostanie zrealizowany.

Tymczasem mocą rozporządzenia Rady Ministrów z 2 maja 2020 r., do odwołania obowiązuje nakaz zakrywania ust i nosa w środkach publicznego transportu zbiorowego oraz w miejscach ogólnodostępnych - przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego. Obowiązek ten wprowadzono w celu ochrony innych osób przed potencjalnym zagrożeniem z naszej strony. Dzięki temu rozwiązaniu zminimalizowane ma zostać ryzyko zarażenia innych osób przez nieświadomych nosicieli wirusa.

Rozporządzenie wydano  na podstawie ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Obowiązek zakrywania ust i nosa nie znajduje jednak oparcia w jej przepisach. Ściśle wyliczają zaś one rodzaje ograniczeń, nakazów i zakazów na zagrożonym obszarze, które Rada Ministrów może ustanowić w rozporządzeniu.

A ustawa z 2008 r. wyraźnie przewiduje, że obowiązek stosowania innych środków profilaktycznych i zabiegów może być nałożony wyłącznie na osoby chore i podejrzane o zachorowanie. Tym samym  obowiązek zakrywania ust i nosa wprowadzony w rozporządzeniu nie może dotyczyć każdego - niezależnie od oceny jego stanu zdrowia w aspekcie zagrożenia epidemią.

Rzecznik nie ma podstaw do twierdzenia, że powszechne stosowanie maseczek nie było skutecznym środkiem ograniczającym rozprzestrzenianie się wirusa. Czuje się jednak zobligowany do zwrócenia uwagi premierowi, że Rada Ministrów wprowadziła ten nakaz z przekroczeniem ustawowego upoważnienia.

Dlatego Adam Bodnar wniósł do premiera Mateusza Morawieckiego o  zainicjowanie prac legislacyjnych, mających na celu wyeliminowanie tego uchybienia. Można to uczynić nowelizacją rozporządzenia Rady Ministrów i usunięciem z niego ograniczenia wprowadzonego bez podstawy w ustawie.

Jeżeli zaś Rada Ministrów uznaje wprowadzenie powszechnego obowiązku zakrywania ust i nosa za niezbędne w związku z trwającą epidemią, niezbędne jest pilne skierowanie do Sejmu projektu ustawy pozwalającego na takie ograniczenie – podsumowuje Rzecznik.

V.7018.275.2020

Akcja „List”. Kara za protest przeciw „wyborom pocztowym” niesprawiedliwa i nałożona bez podstaw prawnych

Data: 2020-05-20
  • Artyści, którzy 6 maja przenieśli w ramach akcji protestacyjnej „List” 14-metrowy transparent spod Poczty Głównej do budynku Sejmu, zostali wylegitymowani przez policje a następnie dwóch z nich zostało ukaranych przez Sanepid karą w wysokości 10 000 zł.
  • Artyści protestowali przeciwko organizowaniu „wyborów pocztowych” 10 maja.
  • RPO pyta policję i Sanepid o podstawy prawne działania: uświadamia obie instytucje, że działały na podstawie dziurawych i być może niekonstytucyjnych przepisów.
  • Przystąpił też po stronie obywateli do postępowań przed inspekcją sanitarną w sprawie kar

Z wszystkich relacji wynika, że uczestnicy akcji stosowali się do przepisów sanitarnych (obowiązek zachowania 2 metrów odstępu, obowiązek zasłaniania twarzy). Widać to też na opublikowanym przez dziennikarzy nagranie. Tym bardziej sposób potraktowania tych obywateli przez przedstawicieli państwa musi budzić wątpliwości.

Jak wiadomo, dziś można ukarać obywatela na dwa sposoby – albo wręczając mu mandat (może odmówić przyjęcia go, a sprawę wtedy rozstrzyga sąd), albo w drodze administracyjnej, kiedy karę nakłada Sanepid (tu kary są wielokrotnie wyższe, wykonywanie - natychmiastowe, a procedura odwoławcza mozolna).

To, z jakiej drogi skorzystać, w praktyce zależy od decyzji policji. Jest tak – zauważa RPO - mimo że przepisy regulujące wymierzanie kar administracyjnych za nieprzestrzeganie zakazów epidemicznych nie przewidują udziału w tym Policji. Także przepisów o Policji nie zmieniono tak, by mogła ona brać udział w wymierzaniu kar administracyjnych.

Rzecznik ma świadomość znaczenia wprowadzonego zakazu organizacji zgromadzeń oraz ograniczeń w przemieszczaniu się w związku z obowiązującym stanem epidemii i koniecznością ochrony zdrowia publicznego. Niemniej należy podkreślić, że całkowity zakaz w tym zakresie budzi wątpliwości ponieważ może prowadzić w praktyce do naruszenia istoty konstytucyjnego prawa obywateli do zgromadzeń (art. 57 Konstytycji). Ustawodawca mógłby ograniczyć ryzyko przenoszenia się epidemii za pomocą mniej dolegliwych środków (choćby wskazując, jak demonstrować w czasach epidemii). Dziś – zauważa RPO – „w związku z dynamicznym procesem legislacyjnym” (w dniu protestu przeciw wyborom 10 maja politycy partii rządzącej odwołali je) oraz obowiązującymi ograniczeniami działania podejmowane przez obywateli były jedyną skuteczną formą realizacji ich prawa do manifestacji poglądów”.

Kara nałożona przez Sanepid wydaje się w opisanej sytuacji rażąco surowa i niesprawiedliwa, a tym samym może zostać uznana za niezgodną z konstytucyjnym standardem określonym w art. 31 ust. 3 Konstytucji w związku z jej nieproporcjonalnością.

VII.613.14.2020

AKTUALIZACJA: 22 maja RPO przystąpił do postępowań przed Głównym Inspektorem Sanitarnym w sprawie 10000-złotowych kar

 

Koronawirus. Sposób ograniczenia poruszania się po kraju i uczestniczenia w mszach niezgodny z Konstytucją. RPO polemizuje z MZ

Data: 2020-05-18
  • RPO nie neguje potrzeby działań nadzwyczajnych w epidemii koronawirusa. Wskazuje jednak, że rząd wprowadził te ograniczenia źle – bo nie mając podstaw ustawowych
  • Rząd korzystał bowiem z ustawy o zapobieganiu chorobom zakaźnym, a nie z ustawy o klęsce żywiołowej – a ustawa „zakaźna” nie daje podstaw do wprowadzenia zakazu poruszania się po kraju czy uczestniczenia w praktykach religijnych
  • RPO polemizuje też ze stwierdzeniem Ministra Zdrowia, że „wolność wyznawania religii nie może być rozumiana tak szeroko, jak zostało to ujęte w piśmie Rzecznika”.

RPO napisał jeszcze w kwietniu do premiera, że wprowadzone 31 marca ograniczenia wolności poruszania się i praktyk religijnych naruszają – właśnie przez sposób wprowadzenia – prawa i wolności obywateli. Rada Ministrów zakazała bowiem w ogóle poruszania się po kraju, z pięcioma wyjątkami (do których należało m.in. chodzenie do pracy i na niezbędne zakupy). Tymczasem rząd nie ma prawa zakazywać obywatelom poruszania się. Mógłby to zrobić tylko parlament, w ustawie. Rząd może najwyżej skorzystać z ustawy o jednym ze stanów wyjątkowych lub – na podstawie ustawy „zakaźnej” wydać rozporządzenie ograniczające sposób przemieszania się po kraju. Nie może zakazać poruszania się – tak jak to zrobił.

Na uwagi RPO odpowiedział w imieniu rządu wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.

Nie zgodził się z Rzecznikiem. Napisał, że zakaz poruszania się po kraju wynikał nie z artykułu 46 a ustawy o zapobieganiu chorób zakaźnych (aje on podstawę tylko do ograniczania przemieszczania się, a nie do zakazu), ale z art. 46 b tej ustawy (pozwala on nakazać określony sposób przemieszczania się)

Zdaniem ministra Cieszyńskiego wydany przez rząd zakaz poruszania się należy rozumieć właśnie jako „jako nakaz przebywania w określonym miejscu”. A zatem zakaz wychodzenia z domu znajduje podstawę w tej ustawie”.

RPO: nielegalne ograniczenie wolności z 24 marca

RPO napisał więc do ministra Cieszyńskiego, że ta interpretacja przepisów jest nie tylko błędna, ale „w sposób oczywisty wskazuje, że Minister Zdrowia w tym zakresie w sposób świadomy rażąco naruszył konstytucyjną wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (art. 52 ust. 1 Konstytucji)”. Bowiem minister pisze, że art. 46 a nie może być podstawą do wydawania zakazów – tymczasem to on właśnie było podstawą pierwszego zakazu, z 24 marca. Wydał go wtedy sam Minister Zdrowia (a nie cały rząd). Dopiero potem – gdy RPO zwrócił uwagę, że ograniczać wolność przemieszczania się po kraju może tylko cała Rada Ministrów, powstało rozporządzenie rządu z 31 marca.

„Oznacza to, że Minister Zdrowia wprowadzając taki zakaz miał pełną świadomość, że działał poza granicami prawa” – zauważa RPO.

Brak podstaw do ograniczenia wolności z 31 marca

RPO podtrzymuje zdanie, że także przepis, na który powołuje się minister        Cieszyński (art. 46 b), nie dawał rządowi prawa do ograniczenia obywatelom wolności poruszania się po kraju w sposób, w jaki to zostało zrobione

Przepis ten pozwalał Radzie Ministrów na ustanowienie nakazu lub zakazu przebywania w określonych miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach. Ale nie można z niego wywieść całkowitego zakazu poruszania się, bo ustawa o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń lub chorób zakaźnych u ludzi nie daje w ogóle podstaw do zakazywania poruszania się po kraju. Skoro zaś cała ustawa o ty nie mówi, to tym bardziej jej art. 46 b.

RPO wyjaśnia to szczegółowo:

  • Czym innym jest ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się, a czym innym wprowadzenie powszechnego zakazu przemieszczania się. W pierwszym przypadku przemieszczanie się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest wciąż możliwe, ograniczeniu podlega jedynie sposób, w jaki to przemieszczanie się może następować. W drugim przypadku każdy sposób przemieszczania się jest zakazany.
  • Pojęcie „przebywania w określonych miejscach i obiektach” oraz pojęcie „przebywania na określonych obszarach” nie są tożsame z pojęciem „przemieszczania się”. Zasadą jest natomiast, że przy wydawaniu rozporządzenia niedopuszczalne jest stosowanie pozajęzykowej wykładni treści upoważnienia ustawowego.
  • Konstytucja w art. 52 zapewnia wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu. Wolność ta może podlegać ograniczeniom określonym w ustawie. Nie mogą one naruszać istoty konstytucyjnej wolności i muszą spełniać przesłankę materialną wprowadzenia ograniczenia. W przypadku ogłoszonego stanu epidemii taką przesłankę stanowi niewątpliwie konieczność ochrony zdrowia. Jednak także w stanie epidemii (nie będącym przecież jedynym ze stanów nadzwyczajnych opisanych w Konstytucji) z całym rygoryzmem musi być stosowany warunek formalny polegający na wprowadzaniu w ustawie ograniczenia wolności poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
  • Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w żadnym przepisie nie przewiduje zaś możliwości wprowadzenia zakazu przemieszczania się. Tego typu ograniczenie wolności poruszania się nie zostało więc, jak tego wymaga art. 52 ust. 3 Konstytucji RP, określone w ustawie. Nie może więc ta materia, na zasadzie domniemania, podlegać regulacji w akcie wykonawczym do ustawy.
  • Wprowadzanie nakazów i zakazów na podstawie art. 46b ustawy „zakaźnej” wymagałoby od organu wydającego rozporządzenie precyzyjnego wskazania miejsc i obszarów objętych zakazem lub nakazem, miejsca te i obszary muszą bowiem być określone, a nie nieokreślone. Także wprowadzenie nakazu lub zakazu przebywania na określonych obszarach wymaga nie tylko wprowadzenia nakazu lub zakazu, lecz także określenia obszaru, na którym one obowiązują.
  • Gdyby uznać przedstawioną argumentację, że „zakaz przemieszczania się należy odczytywać jako nakaz przebywania w określonym miejscu czy obszarze”, to po pierwsze nie wynika to z przyjmowanych kolejno w tym zakresie przepisów rozporządzeń (zakazują one na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze), po drugie jedynym obszarem, który został określony w tych przepisach jest obszar Rzeczypospolitej Polskiej. Prowadziłoby to do dość paradoksalnego wniosku, że tak ustanowiony nakaz przebywania obejmuje obszar Rzeczypospolitej Polskiej, bo tylko ten obszar, tak jak tego wymaga powołany przez Pana Ministra przepis art. 46b pkt 10 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi został określony w § 5 kolejnych rozporządzeniach. W związku z tym nie można przyjąć argumentacji, że tak skonstruowane upoważnienie ustawowe mogłoby stanowić wystarczającą podstawę do wprowadzenia w rozporządzeniu zakazu przemieszczania się.

Wolność religijna

RPO polemizuje też ze stwierdzeniem Ministra, że „wolność wyznawania religii nie może być rozumiana tak szeroko jak zostało to ujęte w piśmie Pana Rzecznika. Jest ona ograniczona przez inne zasady konstytucyjne, zasady porządku publicznego oraz także przez ograniczenia związane z bezpieczeństwem zdrowotnym obywateli”.

Generalnie to prawda, ale RPO stoi na stanowisku, że nie można rozporządzeniem ograniczyć zapisanego w Konstytucji (art. 53 ust 5) wolności uzewnętrzniania religii. Można to zrobić jedynie ustawą.

VII.565.3.2020

Obchody rocznicy smoleńskiej 10 kwietnia odbyły się zgodnie z prawem. Wyjaśnienie Kancelarii Premiera

Data: 2020-05-18
  • Kwietniowe obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej odbyły się zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, ponieważ obowiązujące wówczas przepisy wyłączały z zakazu poruszania się spotkania i zebrania związane m.in. z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych.
  • W odpowiedzi na pytanie RPO w sprawie organizacji oficjalnych obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej w dniu 10 kwietnia 2020 r., w tym m.in. wizyty delegacji na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie, 18 maja do Biura Rzecznika wpłynęła odpowiedź min. Pawła Szrota, zastępcy Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Wyjaśnił on, iż aktami prawnymi regulującymi nakazy, zakazy i ograniczenia związane m. in. z przemieszczaniem się,  jak i odbywaniem spotkań i zgromadzeń w związku z wystąpieniem stanu epidemii, są rozporządzenia Rady Ministrów wydawane na podstawie przepisów ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 i 1495 oraz z 2020 r. poz. 284, 332, 374, 567).

W dniu oficjalnych obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej, tj . 10 kwietnia br., obowiązywało Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r. poz. 658). W § 14 ust. 2 ww. rozporządzenia wprowadzono wyjątki od zakazu spotkań i zgromadzeń, wskazując, że ograniczeń, o których mowa w ust. 1 pkt 2, nie stosuje się do spotkań i zebrań związanych m.in. z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych.

W związku z powyższym należy stwierdzić, że obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej 10 kwietnia br. odbyły się zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa - konkluduje KPRM.

VII.565.28.2020

Koronawirus. RPO do sądu: całkowity zakaz zgromadzeń - niekonstytucyjny

Data: 2020-05-15
  • Całkowita niemożność organizowania zgromadzeń publicznych w stanie epidemii narusza istotę wolności zgromadzeń, co budzi wątpliwości konstytucyjne 
  • Takie jest stanowisko RPO dla sądu w sprawie odmowy rejestracji przez prezydenta stolicy zgłoszonego zgromadzenia
  • Sąd przyznał rację i wnioskodawcy, i RPO, że zakaz zgromadzeń wprowadzony rozporządzeniem rządu budzi istotne wątpliwości konstytucyjne

Wnioskodawca zawiadomił Prezydenta m.st. Warszawy o zamiarze zorganizowania zgromadzenia publicznego 16 maja 2020 r. Chodzi o demonstracje przedsiębiorców.

Prezydent odpisał, że zgromadzenie nie może być zarejestrowane z powodu obowiązującego zakazu zgromadzeń. Wnioskodawca odwołał się do Sądu Okręgowego w Warszawie. Wskazał, że Prawo o zgromadzeniach nie przewiduje możliwości odmowy rejestracji zgromadzenia.

Oddalając odwołanie, sąd powołał się rozporządzenie Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. W ocenie sądu prezydent był zatem uprawniony do niezarejestrowania zgromadzenia i niezastosowania Prawa o zgromadzeniach z uwagi na fakt, że przepisy rozporządzenia wyłączają stosowanie Prawa o zgromadzeniach.

Zdaniem sądu urząd nie ma obowiązku stosowania, w obecnych szczególnych okolicznościach, standardowego trybu w postępowaniach dotyczących zgromadzeń regulowanych ustawą.

Sąd uznał ponadto, że zaistniała przesłanka zakazania zgromadzenia z uwagi na zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi, o której mowa w art. 14 pkt 2 Prawa o zgromadzeniach. Powołał się na wynikający z art. 68 Konstytucji RP obowiązek zwalczania chorób epidemicznych.

Wnioskodawca wniósł zażalenie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Argumenty RPO

Rzecznik Praw Obywatelskich przystąpił do tego postępowania. Wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości. Zarzucił jej naruszenie:

  • art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. Prawo o zgromadzeniach – poprzez nieudostępnienie niezwłocznie na stronie podmiotowej w Biuletynie Informacji Publicznej informacji o miejscu i terminie organizowanego zgromadzenia;
  • art. 14 Prawa o zgromadzeniach – poprzez niewydanie decyzji o zakazie zgromadzenia w sytuacji, gdy organ uznał, że zaistniały przesłanki do zakazania organizacji zgłoszonego zgromadzenia;
  • art. 57 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Rzecznik ma świadomość znaczenia zakazu zgromadzeń w związku ze stanem epidemii i koniecznością ochrony zdrowia publicznego. Jego wątpliwości budzi jednak utrzymywanie na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów całkowitego zakazu w tym zakresie. Prowadzi to bowiem do naruszenia istoty konstytucyjnego prawa obywateli do zgromadzeń (art. 57 Konstytucji). Jest też sprzeczne z dopuszczalnym zakresem ograniczania prawa podmiotowego i zasadą proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji.

W ocenie Rzecznika po zawiadomieniu wnioskodawcy organ powinien zastosować procedurę z Prawa o zgromadzeniach - udostępnić w Biuletynie Informacji Publicznej informację o miejscu i terminie zgromadzenia i ewentualnie wydać decyzję administracyjną o zakazie zgromadzenia na podstawie art. 14 ustawy.

Z rozporządzenia RM  nie wynika wyłączenie do odwołania stosowania przepisów Prawa o zgromadzeniach, a jedynie przesłanka do zakazu organizowania zgromadzeń. Za nieuprawniony należy zatem uznać wniosek, że  organy gminy nie są zobowiązane do działań określonych w Prawie o zgromadzeniach.

- Wydawanie przez organ nieprzewidzianego w ustawie zawiadomienia o odmowie rejestracji zgromadzenia, zamiast decyzji o zakazie, stwarza po stronie obywatela poczucie niepewności prawnej i może w istotny sposób utrudniać dochodzenie na drodze sądowej naruszonych wolności i praw – wskazuje RPO w piśmie do sądu.

A w takiej sytuacji wnioskodawca nie ma możliwości zakwestionowania  merytorycznych przesłanek do wydania zakazu zgromadzenia. Budzi to wątpliwości z punktu widzenia art. 77 ust. 2 Konstytucji. 

Nie sposób też zgodzić się ze stanowiskiem sądu I instancji, że przepisy  rozporządzenia RM mają charakter przepisów szczególnych w stosunku do Prawa o zgromadzeniach.

Ponadto sąd nie ocenił rzeczywistego zagrożenia dla życia lub zdrowia w planowanym miejscu zgromadzenia. Z doniesień mediów wynika, że poziom zagrożenia epidemicznego w woj. mazowieckim jest obecnie niski.

W ocenie Rzecznika całkowite wyłączenie możliwości organizowania zgromadzeń publicznych stanowi naruszenie istoty wolności zgromadzeń, co budzi wątpliwości z punktu widzenia art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Postanowienie sądu

Rozpatrując odwołanie 15 maja 2020 r., Sąd Apelacyjny wskazał, że niezarejrestrowanie zgromadzenia nie oznacza jego zakazu. Takie zachowanie urzędu miasta można rozpatrywać w kategoriach bezczynności - bo pownien był albo zakazać zgromadzenia, albo wpisać je do rejestru.

A tylko zakaz zgromadzenia może być oceniany przez sąd. Skoro zaś takiej decyzji nie było, sąd odwołanie wnioskodawcy odrzucił.

Zarazem sąd przyznał rację i wnioskodawcy, i RPO, że zakaz zgromadzeń wprowadzony rozporządzeniem RM budzi istotne wątpliwości konstytucyjne, szczególnie w kontekście dopuszczalności ograniczeń praw podmiotowych oraz zasady proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji).

VII.613.13.2020 

Syng. sygn. akt w Sądzie Okręgowym XXV NS 45/20

Odc. 34 - Opłata za koncesję na alkohol dla zamkniętej restauracji, chorobowe, orzeczenie o niepełnosprawności w czasach epidemii… - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-15

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Osoba prowadząca ośrodek wczasowy pyta, czy jeśli restauracja wyda posiłek na wynos to, czy wczasowicz może go zjeść na terenie ośrodka np. na ławce. Ławki są oddalone od siebie na ponad 2 metry. Czy też musi zjeść go w swoim pokoju?

Z informacji przekazanych 13 maja przez prezesa Rady Ministrów oraz ministra zdrowia, w ramach III etapu znoszenia ograniczeń w związku z epidemią, od 18 maja częściowo otwarte będą usługi gastronomiczne, z zachowaniem reżimu sanitarnego. Obowiązywać mają następujące zasady:

  • limit osób w lokalu (na 1 osobę musi przypadać co najmniej 4 m2);
  • dezynfekcja stolika po każdym kliencie;
  • zachowanie 2 m odległości między stolikami.
  • blaty mogą być odsunięte od siebie o 1 m pod warunkiem, że stoliki oddzieli się dodatkowo przegrodami o wysokości minimum 1 m ponad blat stolika;
  • zachowanie dystansu 1,5 m od gości siedzących przy osobnych stolikach;
  • noszenie maseczek oraz rękawiczek przez kucharzy oraz obsługę lokalu gastronomicznego.
  • Uwaga!  Goście restauracji mogą zdjąć maseczki, jeśli siedzą już przy stolikach.

Zasady te niebawem powinny zostać uszczegółowione w akcie prawnym.

Obecnie restauracje hotelowe, jak również inne ośrodki świadczące usługi noclegowe mogą wydawać posiłki swoim gościom do pokoju, nie mogą natomiast serwować ich na miejscu.

Należy pamiętać, że do odwołania istnieje obowiązek zakrywania ust i nosa za pomocą np. maseczek ochronnych, części odzieży czy przyłbic w miejscach ogólnodostępnych. Do takich zaliczyć można teren przed ośrodkiem wypoczynkowym, gdzie znajdują się ławki do siedzenia. A spożywanie posiłku nie jest sytuacją wyjątkową, która zwalniałaby z zakrywania ust i nosa. Do takich należy m.in. stan zdrowia, który zwalnia z takiego obowiązku.

Pan pracuje na umowę zlecenie. Pyta, czy otrzyma wynagrodzenie za czas kwarantanny, jeżeli nie odprowadza dobrowolnej składki chorobowej.

Zgodnie z § 4 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.792), w celu wypłaty osobie odbywającej obowiązkową kwarantannę, o której mowa w § 2 ust. 2 pkt 2, za okres jej trwania, wynagrodzenia, o którym mowa w art. 92 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 2019 r. poz. 1040, 1043 i 1495), lub świadczenia pieniężnego z tytułu choroby określonego w odrębnych przepisach, osoba ta, w terminie 3 dni roboczych od dnia zakończenia obowiązkowej kwarantanny, o której mowa w § 2 ust. 2 pkt 2, składa pracodawcy lub podmiotowi zobowiązanemu do wypłaty świadczenia pieniężnego z tytułu choroby pisemne oświadczenie potwierdzające odbycie obowiązkowej kwarantanny. Oświadczenie to można złożyć za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności.

Świadczenia z tytułu choroby – wynagrodzenie za czas choroby wypłacane przez pracodawcę na podstawie art. 92 kodeksu pracy lub zasiłek chorobowy przysługują osobie, która jest objęta  ubezpieczeniem chorobowym. Świadczenie nie przysługuje osobom zatrudnionym na umowę zlecenie, w przypadku nieopłacania składek na ubezpieczenie chorobowe.

Więcej informacji na temat świadczenia chorobowego dla osób objętych obowiązkową kwarantanną można znaleźć na stronie internetowej ZUS:

https://www.zus.pl/o-zus/aktualnosci/-/publisher/aktualnosc/1/swiadczenia-chorobowe-dla-osob-objetych-obowiazkowa-kwarantanna-po-przekroczeniu-granicy/2556004

Dzwoni właściciel restauracji w Koszalinie. W maju miała być zapłacona II rata za zezwolenie na alkohol 1050 zł. Pan twierdzi, że skoro restauracja nie może być czynna, bo rząd wydał taką decyzję, to  miasto powinno wprowadzić jakieś zwolnienia dla przedsiębiorców ?

Przepisy nie przewidują odstępstw od obowiązku wniesienia opłaty za korzystanie w 2020 r. z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych. Zatem, terminy wskazane w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (II rata – do 31 maja i III rata – do 30 września) są obowiązujące. Ponieważ jest to opłata wnoszona na rachunek gminy, której celem jest przeznaczenie tych środków na profilaktykę i rozwiązywanie problemów alkoholowych, gminny program profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych, to władze gminy mogłyby wprowadzić odpowiednią ulgę w tych opłatach dla przedsiębiorców, którzy z racji zamknięcia lokali pozbawieni zostali dochodu z tytułu sprzedaży alkoholu. Należy jednak wziąć pod uwagę, że zmniejszyłoby to dochód gminy, co mogłoby mieć wpływ na realizację obowiązkowych zadań gminy w zakresie przeciwdziałania alkoholizmowi. W nowych rozwiązaniach tzw. tarczy antykryzysowej 03 ( druk sejmowy 299 ) nie znalazły się rozwiązania , które zwalniałby przedsiębiorców z tych opłat.

Z doniesień medialnych wynika, że do Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Ministerstwa Zdrowia wpłynęły już wnioski o podjęcie stosownej inicjatywy ustawodawczej w celu zmniejszenia lub zwieszenia opłat za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż alkoholu.

Umowa najmu. Pani ma 82 lata, zajmuje mieszkanie na podstawie umowy ustnej. Wypowiedziano jej ta umowę z końcem maja 2020. Pani nie ma gdzie się wyprowadzić.

Przepisy ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020 poz. 374, 567, 568, dalej jako „ustawa COVID-19”), przewidują szereg rozwiązań mających chronić prawa najemców.

Zgodnie z art. 31t ustawy COVID-19 do dnia 30 czerwca 2020 r. nie wypowiada się najemcy umowy najmu lub wysokości czynszu. Zasady tej nie stosuje się w przypadku wypowiadania umowy najmu najemcy lokalu mieszkalnego:

  • na podstawie art. 11 ust. 2 pkt 1, 3 lub 4 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (dalej jako „uopl”) lub
  • któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba ze najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Zgodnie z przepisami, w przypadku gdy wypowiedzenie umowy najmu lokalu mieszkalnego przez wynajmującego lub wypowiedzenie przez niego wysokości czynszu w takim lokalu nastąpiło przed dniem 31 marca 2020 r., a termin tego wypowiedzenia upływa po tym dniu, a przed dniem 30 czerwca 2020 r., termin wypowiedzenia ulega przedłużeniu do dnia 30 czerwca 2020 r.

Przedłużenie terminu wypowiedzenia następuje na podstawie oświadczenia woli najemcy. Oświadczenie woli o przedłużeniu terminu wypowiedzenia umowy najmu lub o przedłużeniu terminu wypowiedzenia wysokości czynszu do dnia 30 czerwca 2020 r. najemca składa wynajmującemu lokal najpóźniej w dniu upływu tego terminu.

Warto jednak pamiętać, że powyższej zasady dotyczącej przedłużenia terminu wypowiedzenia nie stosuje się w przypadku wypowiedzenia umowy najmu najemcy lokalu mieszkalnego:

  • na podstawie art. 11 ust. 2 uopl lub
  • któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba ze najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Zgodnie z przywoływanym powyżej art. 11 ust. 2 uopl, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, nie później niż na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, jeżeli lokator:

  • pomimo pisemnego upomnienia nadal używa lokalu w sposób sprzeczny z umową lub niezgodnie z jego przeznaczeniem lub zaniedbuje obowiązki, dopuszczając do powstania szkód, lub niszczy urządzenia przeznaczone do wspólnego korzystania przez mieszkańców albo wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali, lub
  • jest w zwłoce z zapłatą czynszu, innych opłat za używanie lokalu lub opłat niezależnych od właściciela pobieranych przez właściciela tylko w przypadkach, gdy lokator nie ma zawartej umowy bezpośrednio z dostawcą mediów lub dostawcą usług, co najmniej za trzy pełne okresy płatności pomimo uprzedzenia go na piśmie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego i wyznaczenia dodatkowego, miesięcznego terminu do zapłaty zaległych i bieżących należności, lub
  • wynajął, podnajął albo oddał do bezpłatnego używania lokal lub jego część bez wymaganej pisemnej zgody właściciela, lub
  • używa lokalu, który wymaga opróżnienia w związku z koniecznością rozbiórki lub remontu budynku, z zastrzeżeniem art. 10 ust. 4 ustawy ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego.

Niezależnie od powyższego, pewną pomocą dla najemców mogą być również przepisy wspomnianej wyżej uopl. Według przepisów tej ustawy, jeżeli lokator jest uprawniony do odpłatnego używania lokalu, wypowiedzenie przez właściciela stosunku prawnego może nastąpić tylko z przyczyn określonych w ust. 2-5, art. 21 ust. 4-4b i 5 oraz art. 21a uopl. Wypowiedzenie powinno być pod rygorem nieważności dokonane na piśmie oraz określać przyczynę wypowiedzenia.

Właściciel lokalu może wypowiedzieć stosunek najmu z zachowaniem:

  • 6-miesięcznego terminu wypowiedzenia, z powodu niezamieszkiwania najemcy przez okres dłuższy niż 12 miesięcy,
  • miesięcznego terminu wypowiedzenia, na koniec miesiąca kalendarzowego, osobie, której przysługuje tytuł prawny do innego lokalu położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, a lokator może używać tego lokalu, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego.

Nie później niż na pół roku naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, o ile zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu, jeżeli lokatorowi przysługuje tytuł do lokalu, w którym może zamieszkać w warunkach takich, jakby otrzymał lokal zamienny, lub jeżeli właściciel dostarczy mu lokal zamienny. W lokalu zamiennym wysokość czynszu i opłat, z wyjątkiem opłat niezależnych od właściciela, musi uwzględniać stosunek powierzchni i wyposażenia lokalu zamiennego do lokalu zwalnianego.

Ponadto, nie później niż na 3 lata naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny lokatorowi, o ile zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu, a nie dostarcza mu lokalu zamiennego i lokatorowi nie przysługuje prawo do lokalu innego lokalu, w którym mógłby zamieszkać (na podobnych warunkach, jak w lokalu zamiennym). Jeżeli jednak lokatorem, któremu właściciel wypowiada stosunek prawny na wskazanej wyżej podstawie jest osoba, której wiek w dniu otrzymania wypowiedzenia przekroczył 75 lat, a która po upływie 3-letniego terminu nie będzie posiadała tytułu prawnego do innego lokalu, w którym może zamieszkać, ani nie ma osób, które zobowiązane są wobec niej do świadczeń alimentacyjnych, wypowiedzenie staje się skuteczne dopiero w chwili śmierci lokatora.

W wypadku stosunków prawnych, które nie ustają przez wypowiedzenie, a w szczególności w wypadku spółdzielczego prawa do lokalu, nie jest dopuszczalne ustanie stosunku prawnego w sposób i z przyczyn mniej korzystnych dla lokatora niż to wynika z przepisów art. 11 uopl.

Pan odbywający „14-dniowy areszt domowy” pyta, na jakiej podstawie prawnej został aresztowany. Granicę przekroczył 9 maja w Olszynie; wracał z Holandii.

Zgodnie z § 2 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii osoba przekraczająca granicę państwową, w celu udania się do swojego miejsca zamieszkania lub pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jest obowiązana odbyć, po przekroczeniu granicy państwowej, obowiązkową kwarantannę, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 34 ust. 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, trwającą 14 dni licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy, wraz z osobami wspólnie zamieszkującymi lub gospodarującymi. Od tego obowiązku są zwolnione osoby spełniające kryteria przepisane w § 3 ww. rozporządzenia, w szczególności obowiązku nie stosuje się w przypadku przekraczania granicy w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach albo przez uczniów i studentów pobierających naukę w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym. Osoby te przekraczając granicę państwową, są obowiązane udokumentować funkcjonariuszowi Straży Granicznej wykonywanie czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych lub pobieranie nauki w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym. Ewentualnie w wyjątkowych przypadkach państwowy powiatowy inspektor sanitarny może zadecydować o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku odbycia kwarantanny. Z zapowiedzi rządu wynika, że w nadchodzących tygodniach ograniczenia związane z przekraczaniem granic zostaną utrzymane. W celu pozostawia na bieżąco z nowymi regulacjami związanymi z epidemią warto odwiedzać stronę https://www.gov.pl/web/koronawirus oraz oficjalny publikator przepisów www.dziennikustaw.gov.pl.

Pani otrzymała wydane zaocznie na podstawie przepisów epidemicznych epidemii orzeczenie o stopniu niepełnosprawności ważne rok. Dotychczas ważność orzeczenia w Pani sytuacji wynosiła 5 lat.

W związku z wprowadzonym stanem epidemii w rozporządzeniu Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 26 marca 2020r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności (Dz.U.2020, poz.534) w § 2 określono, że w okresie od 8 marca 2020r. do upływu 90 – tego dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, w przypadku gdy dołączone do wniosku o orzeczenie niepełnosprawności/stopnia niepełnosprawności dokumenty medyczne zostaną uznane za wystarczające, ocena może być wydana bez badania.

Skład orzekający może rozpoznać sprawę i wydać orzeczenie o niepełnosprawności bez uczestnictwa w posiedzeniu osoby zainteresowanej.

Możliwe jest oczywiście kwestionowanie orzeczenia, jednakże należałoby rozważyć, czy ze względu na panującą sytuacje, właściwsze nie byłoby złożenie ponownego wniosku, przed upływem 1 rocznego terminu, który zostanie już rozpatrzony zapewne na zasadach ogólnych, a więc po przeprowadzeniu badania wnioskodawczyni.

Pani pracująca w DPS pyta, czy pracodawca ma prawo żądać od niej podpisywania oświadczenia codziennie przed wykonywaniem obowiązków służbowych, pod rygorem odpowiedzialności karnej, że m. in. nie ma objawów przeziębienia, nie jest w kwarantannie bądź nie miała kontaktu z osobą będąca w kwarantannie. Podstawa prawna jaką podaje pracodawca to art. 100 § 2 pkt. 3 kodeksu pracy

Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 roku , kodeks pracy nie przewiduje przepisów na podstawie , których pracodawca miałby prawo do odbierania oświadczenia od pracownika na podstawie art. 233 ustawy kodeks karny, czyli pod groźbą odpowiedzialności karnej za złożenie nieprawdziwego oświadczenia.  Pociągnięcie do odpowiedzialności karnej  na podstawie cytowanego przepisu możliwe jest tylko wtedy, gdy ustawa, na podstawie której składane jest oświadczenie, przewiduje możliwość jego odebrania pod rygorem odpowiedzialności karnej. Zatem pracodawca nie ma uprawnień do odbierania oświadczenia pod rygorem zawartym w przepisach prawa karnego.

Co do kwestii  rozpytywania pracownika o  stan jego zdrowia i kontakt z osobami przebywającymi na kwarantannie, można przyjąć, że  pracodawca  podejmuje działania w celu ustalenia ewentualnego ryzyka rozprzestrzenienia się w zakładzie pracy wirusa stwarzającego zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, zwłaszcza w takim miejscu jakim jest DPS. Należy stwierdzić , że na pracodawcy ciąży obowiązek ochrony zdrowia i życia pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy na podstawie art. 207  kodeksu pracy, a pracownik powinien współdziałać z pracodawcą w celu realizacji tego obowiązku.

Emerytka przebywa na kwarantannie. Pracowała na umowę zlecenie, bez odprowadzania składki na ubezpieczenie chorobowe. Czy wobec tego otrzyma wynagrodzenia za czas kwarantanny lub inną pomoc ze strony państwa, za czas niemożności wykonywania pracy.

W tym przypadku ubezpieczenie chorobowe jest dobrowolne, ponieważ osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia ubezpieczeniu chorobowemu podlegają jemu na swój wniosek. Ale jeśli się ubezpieczenia nie płaci, to nie dostanie się zasiłku chorobowego zgodnie z przepisami z ustawy z dnia 25.06.1999 r. o świadczeniach pieniężnych z tytułu choroby i macierzyństwa. Decyzja państwowego powiatowego inspektora sanitarnego o skierowaniu na obowiązkową kwarantannę stanowi jedynie podstawę do wypłaty świadczeń z tytułu choroby na ogólnych zasadach. 

Jeśli jednak pani zawarła umowę cywilnoprawą i umowa nie doszła do skutku lub nastąpiło ograniczenie jej realizacji w związku z przestojem w prowadzeniu działalności w następstwie COVID-19, wówczas możne wystąpić do ZUS za pośrednictwem swojego zleceniodawcy albo zamawiającego o świadczenie postojowe, które zrekompensuje utratę przychodów. Świadczenie to przysługuje osobie pod warunkiem, że nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu. Warunki otrzymania świadczenia reguluje art. 15zq i następne ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (Dz.U.2020 poz. 374, 567, 568, 695)

Warto na koniec podkreślić, że o taką pomoc mogą wystąpić także emeryci. Ale zleceniobiorca, który jednocześnie jest zatrudniony choćby na część etatu, nie otrzyma świadczenia postojowego. Wsparcie to przysługuje, jeżeli osoba nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu - a jest nim między innymi umowa o pracę lub prowadzenie działalności gospodarczej.

Odc. 33 - Jak nie kupić samochodu, jak obejść kwarantannę, jak nie robić testów na własny koszt - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-13

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Sprawa mandatu: pan przyjął go wczoraj, ale teraz uznał, że do mandatu nie było podstaw.

W przypadku przyjęcia mandatu staje się on prawomocny a jego uchylenie jest możliwe tylko w ściśle określonych przypadkach, które wskazane są w art. 101 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia: jeżeli grzywnę nałożono:

  • za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie
  • na osobę która nie miała ukończonych 17 lat
  • na osobę niepoczytalną z racji choroby psychicznej
  • za czyn za który powinien być nałożony środek karny
  • gdy czyn popełniono w stanie wyższej konieczności lub dla obrony koniecznej

Po uprawomocnieniu się mandatu nie ma niestety już możliwości badania przez sąd kwestii winy ukaranego grzywną, ani okoliczności faktycznych innych niż wcześniej wymienione.

Jeżeli uważał Pan, że nie popełnił Pan wykroczenia np. z przyczyn zdrowotnych nie może Pan zasłaniać ust i nosa , należało nie przyjąć mandatu i wtedy wniosek o ukaranie trafiłby do sądu, który po zbadaniu wszystkich okoliczności wniosek o ukaranie mógłby oddalić.

Żołnierz pyta o dodatkowy zasiłek opiekuńczy.

Po tym, jak Rzecznik Praw Obywatelskich i środowiska zawodowe sygnalizowały potrzebę rozszerzenia katalogu grup zawodowych objętych dodatkowym zasiłkiem opiekuńczym, zostały wprowadzone kolejne zmiany. Jednakże tzw. Tarcza 2.0 poszerzyła tylko zakres prawa do dodatkowego zasiłku opiekuńczego o funkcjonariuszy określonych służb mundurowych – ale znów pominęła żołnierzy zawodowych (RPO sygnalizował to już w trakcie prac parlamentarnych nad Tarczą). Należy zauważyć, że problem ten może być szczególnie dolegliwy w tzw. rodzinach wojskowych.

Zgodnie z nowelizacją ustawy dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 wprowadzono na podstawie art. 73 zmiany w ustawie z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Na jej podstawie zasiłki opiekuńcze przysługujące m.in. w sytuacji zamknięcia żłobka, przedszkola i szkoły z tytułu konieczności sprawowania opieki nad dzieckiem do lat 8, przysługują: funkcjonariuszom Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Celno-Skarbowej i Służby Więziennej oraz ich rodzin.

Zatem jak wskazano na wstępie, pomimo apeli Rzecznika Praw Obywatelskich, żołnierze zawodowi zostali w tym katalogu ponownie pominięci.

Skazany pracował w warunkach wolnościowych, teraz z powodu wirusa nie pracuje, czy otrzyma odszkodowanie ?

Z powodu zagrożenia epidemicznego, wprowadzane są ograniczenia i wstrzymania zatrudnienia skazanych, którzy dotychczas wykonywali swoją pracę poza terenem jednostek penitencjarnych, z wyjątkiem pracy związanej z branżą spożywczą oraz produkcją maseczek i kombinezonów ochronnych.

W opinii Ministerstwa Sprawiedliwości decyzje zostały podjęte po szczegółowych analizach zagrożeń i z rozwagą, uwzględniając aktualną sytuację, jaka panuje w konkretnym obszarze kraju i konkretnej jednostce penitencjarnej.

Należy zauważyć, że skazany nie ma prawa do zatrudnienia, natomiast na mocy art. 121 kodeksu karnego wykonawczego dyrektor jednostki penitencjarnej jako przedstawiciel władzy publicznej ma za zadanie, w miarę możliwości zapewnić świadczenie pracy.

Warto zwrócić uwagę, że na podstawie art., 247 kodeksu karnego wykonawczego w wypadkach uzasadnionych szczególnymi względami sanitarnymi lub zdrowotnymi albo poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa, dyrektor zakładu karnego lub aresztu śledczego może na czas określony wstrzymać lub ograniczyć zatrudnienie osadzonych.

Umożliwienie podjęcia pracy „w miarę możliwości”, a nie obowiązek jej zapewnienia przez dyrektora zakładu karnego czy aresztu śledczego, co wynika art. 121 kodeksu karnego wykonawczego, budzi wątpliwości co do podstaw kierowania roszczeń przez osadzonego zgłaszającego chęć lub gotowość do pracy, szczególnie kiedy wstrzymanie lub ograniczenie zatrudnienia „zewnętrznego” wiąże się z zapewnieniem bezpieczeństwa i ochrony zdrowia osadzonych.

Czy można odstąpić od umowy wyjazdu na wczasy z powodu epidemii, choć organizator nie odwołał imprezy. Zapłaciłam już pełną odpłatność za pobyt na turnusie.

Zgodnie z art. 15 k ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.374), odstąpienie od umowy w trybie określonym w art. 47 ust. 4 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych lub rozwiązanie przez organizatora turystyki umowy o udział w imprezie turystycznej w trybie określonym w art. 47 ust. 5 pkt 2 tej ustawy, które to odstąpienie od umowy lub rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest skuteczne z mocy prawa po upływie 180 dni od dnia powiadomienia przez podróżnego o odstąpieniu lub powiadomienia o rozwiązaniu przez organizatora turystyki.

Odstąpienie od umowy bądź jej rozwiązanie nie jest skuteczne w przypadku wyrażenia przez podróżnego zgody na otrzymanie w zamian od organizatora turystyki vouchera do realizacji na poczet przyszłych imprez turystycznych w ciągu roku od dnia, w którym miała się odbyć impreza turystyczna. Wartość vouchera, nie może być niższa niż kwota wpłacona na poczet realizacji dotychczasowej umowy o imprezę turystyczną.

Zgodnie z przywoływanym powyżej art. 47 ust. 4 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie.

Wątpliwości w zakresie relacji pomiędzy klientem a organizatorem imprezy można konsultować z Rzecznikiem Konsumentów. Ostatecznie zaś spór może rozstrzygnąć sąd.

Czy osoba 84-letnia może wychodzić z domu ?

Prawnych przeciwskazań nie ma.

Osoby starsze zwykle cierpią na różnego rodzaju choroby przewlekłe, mają obniżoną odporność, a więc są w grupie wysokiego ryzyka zarażenia się koronawirusem. Dlatego rekomenduje się ograniczenie wychodzenia z domu do absolutnego minimum. Pamiętajmy, że specjalne godziny, w trakcie których seniorzy (osoby 65+) mogli robić zakupy, zostały już zniesione. Jeśli mieszkamy sami, zgłośmy się do miejscowego ośrodka pomocy społecznej lub do sąsiadów z prośbą o pomoc w ich robieniu. Jeśli to możliwe, korzystajmy z dobrodziejstw nowych technologii, zamawiajmy zakupy przez internet, kontaktujmy się z lekarzem telefonicznie, odbierajmy e-recepty.

Jeśli jednak musimy wyjść z domu, pamiętajmy o obowiązku zakrywania ust i nosa i zachowajmy bezpieczny dystans od innych osób. Zmniejszymy ryzyko zachorowania.

Pani jest pracownikiem DPS, wraca po długiej nieobecności do pracy. Kierownik DPS każe jej zrobić test na COVID-19 na jej koszt. Będzie musiała również ponieść koszty dojazdu do Poznania 180 km w dwie strony. Pani pyta, czy musi to zrobić na własny koszt ?

W takiej sytuacji nie ma prawnego obowiązku zrobienia testu na obecność COVID-19. Sam fakt powrotu do pracy nie upoważnia pracodawcy do tego.

Należy pamiętać, że pracownik podlega okresowym badaniom lekarskim, nie mieści się jednak w nich test na obecność COVID-19. W przypadku spowodowanej chorobą niezdolności do pracy trwającej dłużej niż 30 dni pracownik podlega ponadto kontrolnym badaniom lekarskim, których celem jest ustalenie zdolności do wykonywania pracy na dotychczasowym stanowisku ( art. 229 §2 kodeksu pracy). Badania, o których mowa, są przeprowadzane na koszt pracodawcy. Pracodawca ponosi też  inne koszty profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami, niezbędnej z uwagi na warunki pracy. Jeżeli więc w ocenie pracodawcy zachodzi konieczność wykonania testu, to opłatę za jego wykonanie powinien ponosić pracodawca.

Okresowe i kontrolne badania lekarskie przeprowadza się w miarę możliwości w godzinach pracy. Za czas niewykonywania pracy w związku z przeprowadzanymi badaniami pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia, a w razie przejazdu na te badania do innej miejscowości przysługują mu należności na pokrycie kosztów przejazdu według zasad obowiązujących przy podróżach służbowych ( §3 cyt. art.).

Czy Polak pracujący w Austrii przyjeżdżając na urlop do Polski zostanie zwolniony w kwarantanny ?

Niestety nie.

Chyba że wykonuje zawód z listy zwolnionych z obowiązkowej kwarantanny w związku z wykonywaną pracą:  jest np. kierowcą wykonującym przewóz drogowy, należy do obsady pociągu, jest członkiem misji dyplomatycznej. Osoby pracujące w Austrii nie są pracownikami transgranicznymi.

(par. 3 ust. 1 i 2 ,Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 w sprawie określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii – Dz.U.2020, poz.792).

Muszę złożyć wniosek o rentę socjalną dla córki, z powodu epidemii mam jednak trudności w skompletowaniu dokumentów medycznych. Czy renta socjalna ulega przedłużeniu ?

Generalnie prawo do renty socjalnej przysługuje, jeżeli osoba pełnoletnia uzyskała orzeczenie lekarza lub komisji lekarskiej ZUS, że jest całkowicie niezdolna do pracy z powodu naruszenia sprawności organizmu, które powstało:

  • przed ukończeniem 18. roku życia;
  • w trakcie nauki.

Przepisy ustawy tzw. Tarczy Antykryzysowej przedłużyły ważność części orzeczeń wydanych przez lekarzy orzeczników i komisje lekarskie ZUS. Chodzi tu między innymi o orzeczenia o niezdolności do pracy (całkowitej lub częściowej) wydane na czas określony zgodnie z przepisami ustawy o rencie socjalnej, które kończą się w okresie:

  • obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego,
  • obowiązywania stanu epidemii albo
  • w okresie 30 dni po ich odwołaniu.

Takie orzeczenia zachowają ważność przez okres kolejnych 3 miesięcy od dnia upływu terminu jego ważności, w przypadku złożenia wniosku o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres przed upływem terminu ważności tego orzeczenia.

Warto pamiętać, że prawo do świadczeń uzależnionych od stwierdzenia niezdolności do pracy lub niezdolności do samodzielnej egzystencji ulega wydłużeniu do końca miesiąca kalendarzowego, w którym upłynie wydłużony, zgodnie z powyższym opisem, termin ważności tego orzeczenia, bez konieczności wydania w tej sprawie decyzji.

Te  zasady mają odpowiednie zastosowanie do orzeczeń, których termin ważności upłynął przed dniem wejścia w życie ustawy tzw. Tarczy Antykryzysowej (czyli przed dniem 08.03.2020 r.), jeśli wniosek o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres został złożony przed upływem terminu ważności tego orzeczenia i nowe orzeczenie nie zostało wydane przed dniem wejścia w życie powyższej ustawy.

Podsumowując, prawo do renty socjalnej, która przysługiwała dotychczas, ulegnie przedłużeniu (bez konieczności wydawania nowej decyzji) w przypadku złożenia wniosku o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres przed upływem terminu ważności tego orzeczenia.

Podstawa prawna:

  • Art. 15 zc ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568).
  • Ustawa z dnia 27 czerwca 2003 r. o rencie socjalnej (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1455 z późn. zm.).

Więcej informacji również na stronie: https://www.zus.pl/swiadczenia/renty/renta-socjalna.

Pan chciałby odstąpić od umowy kupna samochodu osobowego od dealera, wpłacił już zaliczkę.

Przepisy regulujące kwestie związane z odstąpieniem od umowy zawarte są w Kodeksie cywilnym. Przepisy przewidują dwie drogi prawne dopuszczające skorzystanie z tego prawa – pierwsza, wynikająca wprost z przepisów (ustawowa) i druga, wynikająca z zawartej umowy. Dlatego przed ewentualnym odstąpieniem od umowy należy dokładnie przeczytać jej treść i sprawdzić, co umowa przewiduje na wypadek takich okoliczności.

Odstąpienie ustawowe.

Ten rodzaj odstąpienia uregulowany został w przepisach art. 491 i 492 k.c.  Kodeks stara się jak najbardziej ogólnie przedstawić reguły dotyczące wywiązywania się z umów i wskazać, jak rozwiązać ewentualne problemy.

Jeżeli jedna ze stron zwleka z wykonaniu zobowiązania z umowy, druga strona może wyznaczyć jej dodatkowy termin z zagrożeniem, iż w razie jego bezskutecznego upływu będzie uprawniona do odstąpienia od umowy. Może również bez wyznaczenia terminu dodatkowego, bądź też po jego bezskutecznym upływie żądać wykonania zobowiązania i naprawienia szkody wynikłej ze zwłoki.

Jeżeli natomiast uprawnienie do odstąpienia od umowy wzajemnej zostało zastrzeżone na wypadek niewykonania zobowiązania w terminie ściśle określonym, strona może w razie zwłoki drugiej strony odstąpić od umowy bez wyznaczenia terminu dodatkowego. To samo dotyczy wypadku, gdy wykonanie zobowiązania przez jedną ze stron po terminie nie miałoby dla drugiej strony znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez nią cel umowy, wiadomy stronie będącej w zwłoce.

Odstąpienie umowne.

Zgodnie z art. 395 k.c. można zastrzec w umowie, że jednej lub obu stronom przysługiwać będzie w ciągu oznaczonego terminu prawo odstąpienia od umowy. Prawo to może zostać wykonane przez oświadczenie złożone drugiej stronie.

Jeżeli zostało zastrzeżone, że jednej lub obu stronom wolno od umowy odstąpić za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne), oświadczenie o odstąpieniu jest skuteczne tylko wtedy, gdy zostało złożone jednocześnie z zapłatą odstępnego.

Skutki prawne odstąpienia.

Warto podkreślić, że w razie wykonania prawa odstąpienia, umowa uważana jest za niezawartą (tak jakby strony nigdy tej umowy nie zawierały). To, co strony już świadczyły, w tym wpłacona zaliczka, ulega zwrotowi. Za świadczone usługi oraz za korzystanie z rzeczy należy się drugiej stronie odpowiednie wynagrodzenie.

Zaznaczyć należy, że są to regulacje ogólne. Przepisy związane ze zwalczaniem skutków epidemii nie przewidują, w takim jak przedstawiony w pytaniu stan faktyczny, żadnych wyjątków, a więc szczególnych podstaw do odstąpienia od umowy sprzedaży.

Czy można zaprosić na wesele 50 osób z rodziny? Wesele ma odbyć się w remizie strażackiej.

Zgodnie z treścią § 14 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020, poz.792) – do odwołania – zakazane jest organizowanie zgromadzeń, imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań danej osoby z jej osobami najbliższymi lub z osobami najbliższymi osobie, z która pozostaje we wspólnym pożyciu.

Osoba najbliższa to małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.

Pan chce wraz z żoną i szwagierką przyjechać z Berlina do Polski na pogrzeb; pracuje z żoną pracują w Niemczech, a szwagierka nie – jest zarejestrowana w niemieckim urzędzie pracy i pobiera zasiłek. Czy będą musieli przechodzić kwarantannę, czy też będą mogli wszyscy wrócić w ciągu 48 godzin do Niemiec.

Inny pan pracuje w Niemczech, chciałbym przyjechać do Polski na kilka dni urlopu, czy będzie podlegał kwarantannie?

Nie da się uciec od kwarantanny.

Od 4 maja 2020 r. obowiązkowi kwarantanny po przekroczeniu granicy nie podlegają tylko:

  • osoby, które przekraczają granicę w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej lub państwie sąsiadującym; ale nie dotyczy osób wykonujących zawód medyczny (zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 2 Ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej) i zatrudnionych w ośrodkach pomocy społecznej (zgodnie z art. 6 pkt 5 Ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej);
  • uczniowie i studenci pobierających naukę w RP lub państwie sąsiadującym.

Co istotne, aby skorzystać z tego zwolnienia, trzeba przedstawić dokumenty potwierdzające prawo do zwolnienia z kwarantanny Straży Granicznej podczas kontroli na granicy.

Zatem w przypadku podróży do Polski w celu uczestniczenia w pogrzebie praca w Niemczech nie pozwoli na zwolnienie kwarantanny.

Analogiczna sytuacja będzie w przypadku odwiedzin rodziny w Polsce lub spędzenie urlopu w Polsce przez obywatela polskiego, zatrudnionego w Niemczech.

Podsumowując, zwolnienia z obowiązku odbycia kwarantanny nie stosuje się w przypadku podróży turystycznych lub celów prywatnych.

Koronawirus. Rząd odpiera zarzuty RPO wobec rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca o zakazach i nakazach

Data: 2020-05-11
  • Zarzuty wydają się skutkiem niewłaściwej interpretacji przepisów z 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi – wskazuje wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński
  • Rozporządzenie rządu nie naruszyło istoty wolności religii, bo wprowadzono jedynie ograniczenia w zbiorowym uczestniczeniu w obrzędach religijnych w określonych budynkach
  • A wolność wyznawania religii nie może być rozumiana tak szeroko, jak zostało to ujęte w piśmie RPO - podkreśla wiceminister
  • Ponadto ograniczenie to dotyczyło wszystkich zgromadzeń, a udział w obrzędach religijnych zapewniono dzięki transmisjom w radiu, telewizji czy w internecie

3 kwietnia 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił premierowi Mateuszowi Morawieckiemu uwagi co do rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. RPO rozumie wprowadzanie ograniczeń swobody przemieszczania się i kontaktów społecznych. Muszą być jednak wprowadzone z poszanowaniem konstytucyjnych standardów ochrony podstawowych praw i wolności.

RPO: ustawowa podstawa ograniczeń praw i wolności

Adam Bodnar zwracał uwagę, że nawet w stanach nadzwyczajnych, o których mowa w Konstytucji, zakres ograniczeń konstytucyjnych wolności i praw musi wynikać z ustawy. Mimo  przesłanek z Konstytucji nie zdecydowano się na wprowadzenie stanu nadzwyczajnego. Uchwalono zaś ustawę z 2 marca 2020 r. Na jej podstawie – w przypadku stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemiologicznego  - Rada Ministrów może określić rozporządzeniem:

  • zagrożony obszar wraz ze wskazaniem rodzaju strefy, na którym wystąpił stan epidemii lub stan zagrożenia epidemicznego,
  • rodzaj stosowanych rozwiązań.,

Tymczasem Rada Ministrów nie ma uprawnienia do wprowadzenia generalnego zakazu przemieszczania się.  Mimo to, działając poza granicami upoważnienia ustawowego, w rozporządzeniu wskazała, że poza wyjątkami, od 1 kwietnia 2020 r. do 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się na przemieszczania się osób. Narusza to m.in. art. 92 ust. 1 Konstytucji, zgodnie z którym rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Stanowi to jednocześnie o naruszeniu art. 31 ust. 3 Konstytucji, wskazującym warunki ograniczenia w zakresie korzystania z praw i wolności, do których nieodzownie należy ustanowienie ograniczeń w drodze regulacji ustawowej.

§ 5 rozporządzenia nie został zatem wydany w celu wykonania ustawy, ta bowiem uprawnia Radę Ministrów wyłącznie do wprowadzenia ograniczeń określonego sposobu przemieszczania się. W ramach  tego upoważnienia można było wskazać jedynie sposób przemieszczania się oraz zakres jego ograniczenia. Niedopuszczalne było natomiast wprowadzenie generalnego zakazu

Wątpliwości Rzecznika budzi również przepis rozporządzenia, że od 1 kwietnia do 11 kwietnia 2020 r. przemieszczanie się osoby do ukończenia 18. roku życia jest możliwe wyłącznie pod opieką rodzica lub opiekuna. Przepis ten został umieszczony w rozdziale regulującym nakaz określonego sposobu przemieszczania się. W ocenie Rzecznika wprowadza on de facto podmiotowy zakaz przemieszczania się dla określonej grupy obywateli. Tym samym również nie znajduje upoważnienia ustawowego.

Wątpliwości może również budzić wprowadzony w § 18 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia nakaz poruszania się pieszych w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie. Nie uwzględnia on możliwości przemieszczania się z osobą najbliższą, w którym to przypadku nie wydaje się to uzasadnione. Stanowienie norm prawnych, których stosowanie jest w praktyce wysoce utrudnione, należy uznać za niedopuszczalne z punktu widzenia art. 2 Konstytucji.

Rozporządzenie wprowadziło też czasowe ograniczenia w sprawowaniu kultu religijnego w miejscach publicznych. W trakcie sprawowania kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych, na danym terenie lub w danym obiekcie może znajdować się łącznie nie więcej niż:

  • 50 osób, wliczając w to uczestników i osoby sprawujące kult religijny lub osoby zatrudnione przez zakład pogrzebowy przypadku pogrzebu – w okresie od 20 do  24 marca 2020 r. oraz od 12 kwietnia do odwołania;
  • 5 uczestników, oprócz osób sprawujących kult religijny lub osób zatrudnionych przez zakład pogrzebowy w przypadku pogrzebu – od  1 kwietnia do 11 kwietnia 2020 r.

Przepisy te wkraczają w konstytucyjną sferę wolności religii (art. 53 ust. 1 Konstytucji). A wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób. Uczestniczenie w obrzędach religijnych może zostać ograniczone jedynie w ustawie. W konsekwencji żaden organ władzy wykonawczej, w tym Rada Ministrów, nie może  określać granic wolności uzewnętrzniania religii.

Wątpliwości budzi wprowadzenie limitu obecności 5 osób w pomieszczeniach sprawowania kultu religijnego w sytuacji, gdy więcej osób może przebywać np. w sklepach czy środkach transportu.

RPO wskazał, że może to powodować, że nie będzie możliwe pociągnięcie do odpowiedzialności za wykroczenie osób, które nie przestrzegają tak ustanowionych zakazów i nakazów, choć niewątpliwie powinny ją ponieść.

W przypadku rozporządzenia każdy sąd ma prawo odmówić jego zastosowania, jeśli stwierdzi, że wydano je z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego bądź pozostaje ono w hierarchicznej niezgodności z aktami wyższego rzędu. Sędziowie podlegają bowiem tylko Konstytucji i ustawom - nie aktom wykonawczym wydanym z naruszeniem ustawy lub Konstytucji.

Ponadto nie można wykluczyć, że osoby, które poniosą szkodę w wyniku zastosowania opisanych przepisów rozporządzeń, zechcą skorzystać z prawa określonego w art. 77 ust. 1 Konstytucji. Stanowi on, że każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej.

Odpowiedź MZ

Jak odpisał wiceminister Janusz Cieszyński, rozporządzenie, o którym mowa w piśmie, zostało zastąpione kolejno rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii i obecnie obowiązującym rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Decyzje o wydaniu nowych rozporządzeń, a nie nowelizacji, podejmowano w celu zapewnienia czytelności regulacji.

Zgodnie z art. 46a ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239, z późn. zm.) w przypadku wystąpienia stanu epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego o charakterze i w rozmiarach przekraczających możliwości działania właściwych  organów administracji rządowej i organów jednostek samorządu terytorialnego, Rada Ministrów może określić, w drodze rozporządzenia, na podstawie danych przekazanych przez ministra właściwego do spraw zdrowia, ministra właściwego do spraw wewnętrznych, ministra właściwego do spraw administracji publicznej, Głównego Inspektora Sanitarnego oraz wojewodów: 1) zagrożony obszar wraz ze wskazaniem rodzaju strefy, na którym wystąpił stan epidemii lub stan zagrożenia epidemicznego, 2) rodzaj stosowanych rozwiązań - w zakresie określonym w art. 46b ww. ustawy.

Wskazane w wystąpieniu Pana Rzecznika wykroczenie poza upoważnienie ustawowe zawarte w art. 46a w zakresie zakazu przemieszczania się wydaje się być skutkiem niewłaściwej interpretacji przepisów ww. ustawy. W piśmie odnosi się Pan Rzecznik bowiem do przepisów dotyczących art. 46 ust. 4 pkt 1 i art. 46b pkt 12 ww. ustawy dotyczących określenia sposobu przemieszczania się, natomiast zakaz ten jest oparty na podstawie art. 46b pkt 10.

Zakaz przemieszczania należy bowiem odczytywać jako nakaz przebywania w określonym miejscu czy obszarze, z którym wiąże się bezpośrednio życie codzienne danej osoby. Wydaje się, że ocenie w tym zakresie nie powinna polegać prawidłowość zredagowania przepisu w ramach wykonania upoważnienia ustawowego, ale ocena czy treść normy prawnej wynikającej z tak zredagowanego przepisu mieści się w tym upoważnieniu.

Odnosząc się do kwestii sposobu przemieszczania się osób poniżej 18. roku życia przez wskazanie, że osoba taka może się przemieszczać wyłącznie w towarzystwie osoby dorosłej pragnę zaznaczyć, że takie działanie związane było z zapobieganiem gromadzenia się osób poniżej 18. roku życia.

Oczywistym przy tym jest, że przepisy rozporządzenia należało interpretować w oparciu o obowiązujące regulacje dotyczące np. osób zawierających związek małżeński, które traktuje się jako pełnoletnie. W takich przypadkach zakaz nie miał zastosowania. W § 17 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii problem ten został rozwiązany.

Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że praktyka stosowania przepisu dotyczącego sposobu przemieszczania się z zachowaniem określonej odległości pomiędzy osobami wykazała, że był on właściwie zrozumiany i realizowany przez adresatów. Trudno zatem podzielić pogląd o zastosowaniu normy, której realizacja byłaby wysoce utrudniona. Wydaje się, że stanowisko w tym zakresie oparte zostało wyłącznie na przypuszczeniach bez uprzedniej analizy stanu faktycznego.

Pragnę zauważyć, że wolność wyznawania religii nie może być rozumiana tak szeroko jak zostało to ujęte w piśmie Pana Rzecznika. Jest ona ograniczona przez inne zasady konstytucyjne, zasady porządku publicznego oraz także ograniczenia związane z bezpieczeństwem zdrowotnym obywateli.

Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że w przypadku zwalczania epidemii nie została naruszona istota tej wolności, a jedynie zastosowano ograniczenia w zakresie zbiorowego uczestniczenia w obrzędach religijnych w określonych budynkach. Istotnym jest, że ograniczenie to nie dotyczyło wyłącznie wyznawania każdej religii, a wszystkich zgromadzeń. Co więcej, w praktyce w uzgodnieniu z nadawcami publicznymi (oraz z udziałem nadawców prywatnych, czy inicjatyw indywidualnych), przyjęte zostały inne sposoby na zapewnienie udziału w obrzędach religijnych, takie jak transmisje publiczne uroczystości w radiu, telewizji czy z wykorzystaniem internetu.

Odnosząc się zaś do kwestii odpowiedzialności za wykroczenie oraz odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa, pragnę wskazać, że o każdym konkretnym przypadku ewentualnej odpowiedzialności będzie decydował sąd powszechny zgodnie z obowiązującym prawem.

Oczywistym jest, że mogą pojawić się roszczenia osób, które uważają, że w wyniku zastosowania przepisów poniosły szkodę. Należy jednak podkreślić, że takich roszczeń nigdy nie można wykluczyć i mogą dotyczyć każdego aktu prawnego. Podkreślenia wymaga fakt, że dochodzenie tego typu roszczeń wymaga przeprowadzenia postępowania określonego w przepisach prawa cywilnego i wykazania przesłanek odpowiedzialności tam wskazanych, a ewentualnej oceny w tym zakresie dokona sąd powszechny.

W obowiązującym porządku prawnym obowiązuje zasada domniemania zgodności przepisów ustaw z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, co dotyczy również przepisów upoważniających do wydania aktów wykonawczych.

VII.565.3.2020

Odc. 32 - Kwarantanna i maseczki oraz Tarcza 3.0 - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-09

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani pracuje w Niemczech jako opiekunka osób starszych, w miejscu ich zamieszkania. Nie jest pielęgniarką i nie pełni czynności medycznych. Obecnie kończy jej się praca, chce wrócić do kraju, pyta czy ma obowiązek poddania się kwarantannie;

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii w § 2 ust.2 pkt 2 nakłada obowiązek na osobę przekraczającą granicę RP poddanie się kwarantannie trwającą 14 dni licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy, wraz z osobami wspólnie zamieszkującymi lub gospodarującymi. Od tego obowiązku zwolnione są osoby wymienione w § 3 ww. rozporządzenia, w szczególności zgodnie z ust. 3 pkt 1 są to osoby, które przekraczają granicę RP w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach. Norma ta dotyczy zatem osób zatrudnionych. Celem jej było umożliwienie wykonywania pracy przez osoby mieszkające po jednej stronie granicy a pracujących po drugiej jej stronie. W przypadku pracy w trybie, w którym odpoczynek pracownica odbiera w wymiarze paru tygodni i może go spędzić w Polsce należy uznać, że zachowana jest ciągłość zatrudnienia. Skoro zaś osoba przekraczająca granicę wraca z pracy do swojego miejsca zamieszkania i odpoczynku w Polsce nie powinna być kierowana na kwarantannę. Należy mieć na uwadze, aby zgodnie z § 3 ust. 4 ww. rozporządzenia osoba pracująca za granicą i przekraczająca granicę miała przy sobie dokumenty potwierdzające zatrudnienie i miejsce wykonywanej pracy. W przypadku, gdyby jednak Straż Graniczna nabrała wątpliwości i przekazała sanepidowi informacje o potrzebie odbycia kwarantanny warto pamiętać o możliwości skrócenia lub zwolnienia z obowiązku odbycia kwarantanny w uzasadnionych przypadkach przez państwowego inspektora sanitarnego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu, w których ma być obowiązkowa kwarantanna na co pozwana § 3 ust. 6 ww. rozporządzenia.

Mieszkam w Polsce, pracuję w Niemczech. Jestem zwolniony z obowiązku kwarantanny. Czy mogę przekraczać granicę z dzieckiem i czy dziecko będzie podlegało kwarantannie?

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii mówi, że osoby wracające do kraju z zagranicy maja obowiązek poddać się 14 dniowej kwarantannie. Z tego obowiązku od dnia 4.05.2020 r. zostały zwolnione m.in. osoby, które:

  • dojeżdżają do pracy w państwie sąsiadującym (lub przyjeżdżają do pracy z państwa sąsiadującego),
  • uczą się lub studiują w państwie sąsiadującym (lub przyjeżdżają uczyć się lub studiować z państwa sąsiadującego).

Zgodnie z przepisami, osoby przekraczające granicę państwową, są obowiązane udokumentować funkcjonariuszowi Straży Granicznej wykonywanie czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych lub pobieranie nauki w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym.

Odnosząc się więc do tego konkretnego przypadku, jeżeli dziecko nie uczy się w państwie sąsiadującym to po przekroczeniu granicy będzie musiało odbyć obowiązkową kwarantannę. Co więcej, jeśli rodzice dziecka objętego kwarantanną razem z nim mieszkają to oni również zostaną poddani obowiązkowej kwarantannie. Wydaje się więc, że zabieranie ze sobą dziecka w takiej sytuacji jest niecelowe.

Pan prowadzi firmę usługową. Pyta, czy przed wysłaniem pracownika do domu klienta może odebrać pisemne oświadczenie, że klient nie jest chory na COVID-19 i nie miał kontaktu z osobami chorymi.

Podmioty prowadzące działalność gospodarczą/usługową nie mogą odbierać od swych klientów oświadczeń o stanie zdrowia; przepisy prawa nie przewidują takiej możliwości.

Jest zrozumiałe, że usługodawca dąży do zapewnienia swoim pracownikom, którzy mają bezpośredni kontakt z klientami, bezpieczeństwa i ochrony przed ew. zarażeniem. Należy jednak rozważyć podjęcie działań zapewniających pracownikom właściwą ochronę: maski, rękawiczki, płyny dezynfekcyjne, odzież ochronna; należy również przestrzegać zasady zachowania bezpiecznej odległości pomiędzy osobami.

Pani jest od miesiąca na kwarantannie, bo mieszka z osobą zarażoną COVID-19, nie wie jak długo jeszcze to potrwa. Właściciel, od którego pani wynajmuje mieszkanie wypowiedział jej umowę na koniec maja. Czy może?

Przepisy ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.374), przewidują szereg korzystnych dla najemców rozwiązań.

Zgodnie z art. 31t ww. ustawy do dnia 30 czerwca 2020 r. nie wypowiada się najemcy umowy najmu lub wysokości czynszu. Zasady tej nie stosuje się w przypadku wypowiadania umowy najmu najemcy lokalu mieszkalnego:

  1. na podstawie art. 11 ust. 2 pkt 1, 3 lub 4 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego lub
  2. któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba ze najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Zgodnie z art. 31u ww. ustawy, w przypadku gdy wypowiedzenie umowy najmu lokalu mieszkalnego przez wynajmującego lub wypowiedzenie przez niego wysokości czynszu w takim lokalu nastąpiło przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, a termin tego wypowiedzenia upływa po tym dniu, a przed dniem 30 czerwca 2020 r., termin wypowiedzenia ulega przedłużeniu do dnia 30 czerwca 2020 r.

Przedłużenie terminu wypowiedzenia następuje na podstawie oświadczenia woli najemcy. Oświadczenie woli o przedłużeniu terminu wypowiedzenia umowy najmu lokalu mieszkalnego lub o przedłużeniu terminu wypowiedzenia wysokości czynszu do dnia 30 czerwca 2020 r. najemca składa wynajmującemu lokal najpóźniej w dniu upływu tego terminu.

Powyższej zasady dotyczącej przedłużenia terminu wypowiedzenia nie stosuje się w przypadku wypowiedzenia umowy najmu najemcy lokalu mieszkalnego:

  1. na podstawie art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego lub
  2. któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba ze najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Zgodnie z przywoływanym powyżej art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, nie później niż na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, jeżeli lokator:

  1. pomimo pisemnego upomnienia nadal używa lokalu w sposób sprzeczny z umową lub niezgodnie z jego przeznaczeniem lub zaniedbuje obowiązki, dopuszczając do powstania szkód, lub niszczy urządzenia przeznaczone do wspólnego korzystania przez mieszkańców albo wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali, lub
  2. jest w zwłoce z zapłatą czynszu, innych opłat za używanie lokalu lub opłat niezależnych od właściciela pobieranych przez właściciela tylko w przypadkach, gdy lokator nie ma zawartej umowy bezpośrednio z dostawcą mediów lub dostawcą usług, co najmniej za trzy pełne okresy płatności pomimo uprzedzenia go na piśmie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego i wyznaczenia dodatkowego, miesięcznego terminu do zapłaty zaległych i bieżących należności, lub,
  3. wynajął, podnajął albo oddał do bezpłatnego używania lokal lub jego część bez wymaganej pisemnej zgody właściciela, lub
  4. używa lokalu, który wymaga opróżnienia w związku z koniecznością rozbiórki lub remontu budynku, z zastrzeżeniem art. 10 ust. 4 ustawy ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego .

Problem maseczek. Pan jest po operacji przegrody nosowej i nie może zasłaniać nosa i ust. Zna przepisy i wie, że nie ma konieczności udokumentowania kontrolującemu stanu zdrowia uzasadniającego zwolnienie z obowiązku zasłaniania części twarzy. Pyta, co w sytuacji, gdy kontrolujący nie daje wiary wyjaśnieniom. Co będzie jeśli zostanie skierowany wniosek do sanepid-u (natychmiastowa wykonalność nałożonej kary)?

Zgodnie z § 18 ust. 2 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii od osób zwolnionych z obowiązku zakrywania nosa i ust w miejscach publicznych nie wymaga się okazania orzeczenia. Warto jednak mieć przy sobie taki dokument, np. potwierdzenie niedawnej operacji, aby w razie wątpliwości policjantów można je przedstawić. W przypadku, gdyby jednak funkcjonariusze Policji wystawili mandat karny obwinionemu wolno odmówić przyjęcia mandatu i wtedy sprawa zostanie skierowana do rozpatrzenia przez sąd karny przed, którym można przedstawić swoje racje. Ewentualnie policjanci mogą też niezależnie od mandatu sporządzić notatkę ze zdarzenia i przekazać informacje do państwowej inspekcji sanitarnej. Sanepid na postawie takiej informacji może wszcząć postępowanie w celu wydania decyzji o nałożeniu kary administracyjnej. Taka decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności co oznacza, że samo odwołanie nie wstrzyma wykonania egzekucji kary pieniężnej. Od decyzji państwowego powiatowego inspektora sanitarnego przysługuje stronie odwołanie do państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego za pośrednictwem organu I instancji. Wraz z odwołaniem można złożyć wniosek o wstrzymanie natychmiastowej wykonalności decyzji. Dopiero wyczerpanie drogi odwoławczej przed organami administracji, czyli wydanie decyzji przez organ II instancji, otwiera drogę stronie do skargi na decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Pani pyta czy zamiast maseczki może być przyłbica.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 02.05.2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii ( Dz.U. poz. 792) w § 18 reguluje obowiązek zakrywania ust i nosa

Do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego, w środkach publicznego transportu drogowego, w miejscach ogólnodostępnych, w tym: w tym na drogach i placach, na terenie cmentarzy, parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, ogrodów zabytkowych, plaż, miejsc postoju pojazdów, parkingów leśnych, w zakładach pracy oraz budynkach użyteczności publicznej oraz na terenie nieruchomości wspólnych.

Pan pytał o etap prac legislacyjnych związanych z Tarczą 3.0. ( na dzień 08.05.2020 r. )

Tarczą antykryzysową 3.0 nazywany jest kolejny pakiet zmian niektórych ustaw, których podstawowym celem jest ograniczenie potencjalnych strat dla polskiej gospodarki wynikających z epidemii COVID-19, w tym łagodzenie skutków epidemii. Przepisy te mają na celu także przygotowanie gospodarki i administracji do wyzwań, jakie czekają po wygaszeniu ognisk epidemii.

Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (druk 344) wpłynął do Sejmu w dniu 28 kwietnia 2020 r. Treść projektu dostępna jest pod poniższym adresem:

http://orka.sejm.gov.pl/Druki9ka.nsf/0/C684B92443AA2086C1258558002D9D50/%24File/344.pdf

Opinia RPO jest tu: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-i-tarcza-3-0-rpo-uwagi-dla-senatu

Następnie odbyły się trzy czytania projektu na posiedzeniach Sejmu w dniu 29 i 30 kwietnia 2020 r. Nad projektem obradowała również Komisja Finansów Publicznych, która przestawiła swoje sprawozdanie Sejmowi. Ostatecznie, po uwzględnieniu części zgłoszonych poprawek, Sejm przyjął projekt ustawy i w dniu 30 kwietnia 2020 r. projekt został przekazany Marszałkowi Senatu. W dniu 4 maja 2020 r. projekt został przekazany również Prezydentowi RP. Tekst projektu, przekazany do Senatu można znaleźć na stronie: http://orka.sejm.gov.pl/opinie9.nsf/nazwa/344_u/$file/344_u.pdf.

W Senacie, projekt był przedmiotem obrad Komisji Budżetu i Finansów Publicznych na posiedzeniach w dniach 4 i 6 maja 2020 r. Na dzień 8 maja 2020 r., prace w komisji nie zostały zakończone. Planowane jest dalsze procedowanie na 27 posiedzeniu Komisji Budżetu i Finansów Publicznych w dniu 12 maja 2020 r. Proces legislacyjny w Senacie można śledzić na poniższej stronie internetowej: https://www.senat.gov.pl/prace/senat/proces-legislacyjny-w-senacie/ustawy-uchwalone-przez-sejm/ustawy-uchwalone-przez-sejm/ustawa,967.html

Odc. 31 - Jak dostać pełne chorobowe? Jak uniknąć kwarantanny? Jak odwiedzić chorego w szpitalu - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-08

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan jest kucharzem w szpitalu, jego żona pielęgniarką. Oboje byli zarażeni COVID-19. Pan skarży się, że żona dostanie 100 % chorobowego, a on jedynie 80 %. 

Na podstawie art. 15 pkt 1 ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 , dodano do ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374) art. 4c o brzmieniu: Art. 4c. „W okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ubezpieczonemu wykonującemu zawód medyczny zatrudnionemu w podmiocie leczniczym, w okresie podlegania obowiązkowej kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych, o których mowa w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, wynikających z pozostawania w styczności z osobami chorymi z powodu COVID-19 w związku wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym oraz w czasie niezdolności do pracy z powodu COVID-19 powstałej w związku wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym przysługuje zasiłek chorobowy, którego miesięczny wymiar wynosi 100% podstawy wymiaru zasiłku obliczonej na podstawie przepisów ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa”.

Tym samym ustawodawca podwyższył zasiłek chorobowy do  wysokości 100 % zasiłku w czasie odbywania kwarantanny , tylko  wyłącznie w stosunku do personelu wykonującego zawód medyczny.

Rozszerzenie kręgu uprawnionych do zasiłku 100 % jedynie do osób wykonujących zawód  medyczny, nastąpiło pomimo tego,  iż Rzecznik Praw Obywatelskich zwracał się z wystąpieniem generalnym, w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia. Resort nie odniósł się do postulatów Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczących poszerzenia katalogu osób tj. salowych, gońców, kucharzy, uprawnionych do otrzymywania zasiłku chorobowego w wymiarze 100 %. Przepisy, o których mowa powyżej odnoszą się wyłącznie do zawodów medycznych.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-mz-do-rpo-100-proc-zasilku-chorobowego-dla-pracownikow-sluzby-zdrowia

Pan przyjechał z pracy w Norwegii. Został poddany obowiązkowej kwarantannie, skarży się, bo od Straży Granicznej dowiedział się, że jakby wrócił z Danii albo ze Szwecji to kwarantanny by nie miał, pyta czy to prawda.

Jeśli pracuje w Norwegii, ale mieszka w Polsce, to chodzi o przepis § 3 ust. 3 i 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020, poz.792).

Zgodnie z cyt. wyżej przepisami nie ma obowiązku kwarantanny po przekroczeniu granicy RP stanowiącej granicę wewnętrzną Strefy Schengen w celach zawodowych, służbowych lub zarobkowych albo w celu pobierania nauki w Polsce lub w państwie sąsiadującym. Fakt ten musi być udokumentowany.

Zatem chodzi o granice  Niemcami, Czechami, Słowacją, Litwą, Szwecją i Danią.

Tak więc osoba powracająca z Norwegii nie jest zwolniona z obowiązku odbycia kwarantanny.

Pani pracuje i jest ubezpieczona w Niemczech; obecnie na urlopie wychowawczym w Polsce; chce udać się do Niemiec na wizytę lekarską; czy uniknie kwarantanny ?

Katalog osób, których nie dotyczy obowiązek kwarantanny, wynikający z treści przepisów rozporządzenia RM z dnia 2 maja 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, nie przewiduje sytuacji przedstawionej w pytaniu.

Pani, co prawda, jest osobą świadczącą pracę na terenie Niemiec, ale obecnie korzysta z urlopu wychowawczego, więc nie ma tu mowy o przekraczaniu granicy w związku z wykonywaniem czynności zawodowych.

Dodatkowo, w sytuacji gdy pani zamierza skorzystać z porady/badań lekarskich będzie miała kontakt z pracownikami medycznymi, którzy z racji pełnionych funkcji są w grupie ryzyka i kontakt z nimi zwiększa możliwość ew. zarażenia.

Reasumując, wyjazd do Niemiec w celu odbycia wizyty lekarskiej i powrót tego samego dnia może skutkować objęciem osoby przekraczającej granicę obowiązkową kwarantanną.

Trzeba rozważyć konsultację lekarską w Polsce.

(Podstawa prawna: § 3 ust.1-4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020, poz.792)

Pani pyta, czy może odwiedzić w szpitalu ojca, którego czeka poważna operacja. Czy przepisy regulują kwestię odwiedzin w szpitalach? W czyjej gestii leży ewentualne udzielenie zgody na odwiedzenie pacjenta w szpitalu?

Jak wiadomo, w Polsce do odwołania obowiązuje stan epidemii wprowadzony rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (Dz.U.2020 poz. 491 z późn. zm.).

Sytuacja epidemiczna wymaga środków nadzwyczajnych, ale zarządzone ograniczenia, w miarę możliwości, nie powinny naruszać więzi pacjentów i ich bliskich. Wobec braku wytycznych na poziomie krajowym placówki medyczne stosują różnorodną praktykę i często są to działania niejednolite. Dlatego też w sprawie możliwości odwiedzin w szpitalu bliskiej osoby należy zwrócić się do właściwego kierownika szpitala lub upoważnionego przez niego lekarza. 

Należy podkreślić, że prawo pacjenta do obecności osoby bliskiej przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych gwarantuje art. 21 ust. 1 ustawy z 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U.2019.1127 t.j.). 

Jednakże w przypadku wystąpienia zagrożenia epidemicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne innych osób odwiedziny w szpitalach mogą zostać ograniczone o czym decyduje kierownik podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych lub upoważniony przez niego lekarz.

Mówi o tym art. 5 wspomnianej ustawy: „Kierownik podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych lub upoważniony przez niego lekarz może ograniczyć korzystanie z praw pacjenta w przypadku wystąpienia zagrożenia epidemicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów, a w przypadku praw, o których mowa w art. 33 ust. 1, także ze względu na możliwości organizacyjne podmiotu”.

Przy czym określone w art. 33 ust.1 tej ustawy określone jest prawo pacjenta do kontaktu osobistego, telefonicznego lub korespondencyjnego z innymi osobami.

Warto wskazać, że RPO dnia 20 marca 2020 r. skierował wystąpienie do Ministra Zdrowia (V.7013.25.2020) o rozważenie wprowadzenia centralnych wytycznych w zakresie ograniczeń możliwości pobytu opiekuna z dzieckiem leczonym szpitalu. Wprawdzie wystąpienie bezpośrednio dotyczy sytuacji dzieci, a nie osób dorosłych, ale zdaniem RPO pozostawianie sprawy w/w ograniczeń do wyłącznej decyzji kierowników podmiotów leczniczych powoduje, że wprowadzane zasady bywają różne i często są niespójne. W odpowiedzi z 20 kwietnia 2020 r. Minister Zdrowia przekazał, że jedyna  koordynacja może dotyczyć opieki nad dziećmi  zakażonych wirusem SARS-CoV-2 a, wskazał też że 10 kwietnia 2020 r. zostały przesłane do Narodowego Funduszu Zdrowia procedury postępowania stanowiące wskazówkę dla kierowników podmiotów, minimalizując jednocześnie ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa SARS-Cov-2.

Czy bieg terminów w postępowaniach administracyjnych już jest odwieszony ?

Bieg terminów postępowania administracyjnego został zawieszony na podstawie przepisów ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, nowelizacją ustawy z dnia 31 marca 2020 r. Mimo wprowadzenia tego przepisu od dnia 31 marca można założyć, że dotyczy ona wszystkich terminów, które rozpoczęły się z chwilą wprowadzenia stanu epidemicznego czyli od dnia 14 marca 2020 r.

Dokładne informacje na ten temat znajdują się w art. 15zzr, który mówi:

W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 bieg przewidzianych przepisami prawa administracyjnego terminów:

  1. od zachowania których jest uzależnione udzielenie ochrony prawnej przed sądem lub organem,
  2. do dokonania przez stronę czynności kształtujących jej prawa i obowiązki,
  3. przedawnienia,
  4. których niezachowanie powoduje wygaśn