Zawartość
Liczba całkowita wyników: 85

Wielkoduszna Polska

Rzecznik praw obywatelskich jeżdżąc po kraju spotyka wielu wspaniałych ludzi, wspierają potrzebujących pomocy. Jak sam podkreśla, uczy się od nich rozwiązywania problemów, spotyka nowe spojrzenia na znane problemy, dowiaduje się o trudnościach które wydawały się już rozwiązane. 

Tą wiedzą oraz doświadczeniem spotkanych ludzi, organizacji, wspólnot parafialnych chce się podzielić z innymi. Pokazać, że oprócz problemów i trudności są w Polsce przykłady i rozwiązania warte przeniesienia na własne podwórko. Jeśli jeszcze nie spotkaliśmy się, napisz do nas, co robisz dla innych lub jak chcesz pomagać, skontaktujemy cię z ludźmi, którzy mają wiedzę i doświadczenie.

Kanapa

„Nie przyszliśmy na świat, aby wegetować, aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi Przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad, trwały świat.

Papież Franciszek wyjeżdżając z Polski latem 2016 r. zostawił nas z przeraźliwym obrazem życia zmarnowanego na kanapie. Jego słowa nie dają nam spokoju. Co mamy zrobić? Jak zareagować? Jak przekuć w coś konkretnego.

Mądrzy ludzie podpowiedzieli: nie musicie zmieniać całego życia, wystarczy godzina dla sąsiada, kwadrans dla bliźniego. Nie trzeba od razu zmieniać całego życia.

Pomyśleliśmy – jeśli tak, to damy radę. Bo każda góra widziana z dołu wydaje się niezdobyta…

Owszem, niektórzy potrafią tworzyć rzeczy wielkie – cudowne akcje pomocy na rzecz uchodźców, wielkie akcji pomocy świątecznej, zorganizować dużą konferencję czy koncert charytatywny.

Ale my nie musimy. Przecież schodzenie z kanapy nie jest sportem wyczynowym. To coś dla każdego.

Oto, co wymyśliliśmy:

  • Może warto się przyłączyć do tych, co już działają?
  • Może warto wesprzeć swoim czasem i energią jakąś nawet małą akcję?
  • Przejść się do domu pomocy społecznej i spytać, czy nie potrzebują kogoś do czytania książek starszym osobom.
  • Pojechać do schroniska dla zwierząt i wyprowadzać psy na spacer;
  • Wybrać się do ośrodka dla cudzoziemców i pograć z dzieciakami w gry planszowe.
  • Być może ktoś chciałby pomóc rozdawać posiłki bezdomnym, a ktoś inny porozmawiać o traumie z osobami więzionymi w czasach komunistycznych.
  • Jeszcze inny zechce za pomocą dostępu do informacji publicznej sprawdzić, jak funkcjonują spółki miejskie, co się dzieje z reprywatyzacją. Ktoś kolejny zachce zrobić wpis w Wikipedii na temat zapomnianych bohaterów narodowych.
  • A jeszcze jeden zorganizuje dyskusję w szkole na temat więźniów politycznych w Tadżykistanie, bo uzna, że ich los powinien być dla nas wszystkich ważny.
  • Można zajrzeć do Centrum Wolontariatu. Może mają pomysł, jak wykorzystać naszą godzinę dla brata?
  • W parafii też powinni wiedzieć,  komu przyda się pomoc.

Wiemy jedno, o pomaganiu trzeba OPOWIADAĆ. Nie dla swojej chwały, ale żeby zwrócić uwagę na problemy tych, którym pomagamy. Dzięki temu wszyscy poczujemy się lepsi i mniej samotni.

DLATEGO Rzecznik Praw Obywatelskich chce przedstawiać wspaniałe przykłady aktywności społecznej, które warte są wsparcia, naśladowania i włączenia się w to. To jest właśnie WIELKODUSZNA POLSKA

Aby świat uczynić lepszym, potrzebna jest chęć i działanie. O wiele łatwiej to zrobić wspólnie z innymi. Wtedy nawet 2 godziny tygodniowo przeznaczone dla innych są ogromnym kapitałem, bo pomnożone przez rzeszę ludzi tworzą wielkie liczby.
Wielkoduszna Polska istnieje, działa, pomaga, opiekuje się gdy ktoś potrzebuje pomocy, towarzyszy aby nikt nie był samotny.
Wielkoduszna Polska potrzebuje każdego z nas, pomaganie nie jest trudne, jest bardzo potrzebne.

Formularz wyszukiwania

np.: 06/2021
np.: 06/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Nie sposób przecenić działań pracowników socjalnych - RPO podczas gali Srebrnego Drzewka z okazji Dnia Pracownika Socjalnego

Data: 2020-11-20

- W Polsce na poziomie centralnym mówimy często o zupełnie innych problemach niż te, z którymi każdego dnia mierzą się obywatele lokalnie. Ja tego doświadczyłem dzięki prowadzonym przez 5 lat spotkaniom regionalnym. Kiedy w Sejmie protestowały osoby z niepełnosprawnościami i media odkrywały problemy z rażąco niskimi świadczeniami pielęgnacyjnymi, dla tych, którzy znają Polskę lokalną, nie było to nowością. Pamiętam spotkanie w Ostrowcu Świętokrzyskim, które dało początek wielu działaniom zmierzającym do rozwiązania problemu koordynacji świadczeń socjalnych i innej pomocy państwa skierowanej dla rodzin. Wówczas okazało się, że gdy rodzice decydują się rozstać i dzieci pozostają z jednym z nich, nie zawsze ma on prawo pobierać świadczenie 500+, bo np. ten drugi pobiera w tym czasie świadczenie na dzieci w Niemczech. Dzięki spotkaniom odkryłem też, że naszym wielkim osiągnięciem, są przedsiębiorstwa ekonomii społecznej. Spółdzielnia socjalna z Cieszyna produkująca rzeczy z drewna, browar z Pucka i wiele innych pokazują, że jeśli ludzie mają pracę, jeśli mają możliwość realizowania się każdego dnia, to nie potrzebują wtedy świadczeń. To jest właściwa forma wsparcia, która jest też drogowskazem dla pracowników socjalnych. Żałuję, że w Polsce tak mało mówi się o efektach działań spółdzielni socjalnych i innych podmiotów ekonomi społecznej oraz, że tak mało się w nie inwestuje.

Tymi słowami zwrócił się RPO Adam Bodnar do Kapituły oraz Laureatów tegorocznej nagrody Srebrnego Drzewka.

Jest to Nagroda dla działających na rzecz integracji i pomocy społecznej, którą od 2007 r. przyznaje marszałek województwa pomorskiego. Chodzi m.in. o wypracowywanie dobrych praktyk oraz nowatorskich rozwiązań w zakresie pomocy społecznej, wspierania rodziny i pieczy zastępczej.

Rzecznik wskazał też, że moment pandemii będzie wielką cezurą czasową dla postrzegania działań w Polsce. To pewnego rodzaju stress test, sytuacja ciągłej walki o przetrwanie, także dla działań socjalnych, działań pomocowych. A przecież i przed epidemią sytuacja pracowników pomocy społecznej była trudna – przeciążenie pracą, niewysokie zarobki, postępujące wypalenie zawodowe – to problemy, które sygnalizowały pracownice i pracownicy pomocy społecznej już przed pandemią. Mamy za sobą lata zaniedbań i niedocenienia pracowników socjalnych, a dziś, gdy nadszedł kryzys stawia się ich w sytuacji, w której mimo tego niedocenienia - muszą stanąć na wyżynach swoich umiejętności, by wesprzeć tych, którzy tego potrzebują.

Mimo tych wszystkich trudności w czasie pandemii pomoc społeczna zdaje egzamin i bardzo dobrze wykonuje swoje zadania, głównie dzięki zaangażowaniu ludzi, ich kreatywności i poczuciu misji. - Mam wrażenie, i dziękuję za to serdecznie, że Państwo sobie tak wspaniale w tych warunkach radzą, że starają sie Państwo być wszędzie tam, gdzie jest to potrzebne - zaznaczył RPO.

Rzecznik opowiedział także o swoim osobistym doświadczeniu, gdy podczas kwarantanny związanej chorobą SARS-CoV-2, pracownica ośrodka pomocy społecznej w kompleksowy sposób udzieliła mu rad i wszelkiej niezbędnej pomocy związanej z trudnościami wynikającymi z izolacji. Zaznaczył także, że taka pomoc w przypadku osób starszych, niesamodzielnych, samotnych jest niezwykle cenna, ważna i potrzebna.

Pandemia pokazała także gigantyczny problem na styku ochrony zdrowia i pomocy społecznej. Przez lata Domy Pomocy Społecznej, uznawano za miejsca, w których niejako przebywają osoby zdrowe i mogą korzystać z opieki lekarskiej jak wszyscy inni obywatele. Dopiero, gdy okazało się, że DPSy stają się miejscami szczególnej transmisji wirusa, ich pracownicy zostali sami, bez odpowiedniego wsparcia. Połączenie systemów ochrony zdrowia i pomocy społecznej to olbrzymie wyzwanie, z kórym będziemy musieli się zmierzyć, pewnie już po pandemii. To też często odbija sie na pracy pracowników socjalnych, którzy zderzają się z brakiem koordynacji, niespójną legislacją i często tylko dzięki ich innowacyjności i kreatywności zależy, czy potrzebujący otrzyma niezbędne wsparcie.

Adam Bodnar, nawiązując też do wyzwań i drogowskazów, które przedstawił podczas III Kongresu Praw Obywatelskich, podkreślił, że przy rozwiązywaniu problemów społecznych powinniśmy korzystać z wiedzy naukowców, badaczy. Ich praca zbyt rzadko wykorzystywana jest w przy podejmowaniu decyzji przez polityków i osoby kształtujące działania publiczne. Kolejnym, szczególnie ważnym drogowskazem jest oddanie szacunku osobom, które służą swojemu państwu i współobywatelom. Państwo powinno lepiej doceniać tych, którzy decydują się poświęcić misji publicznej. Niestety, praca takich osób często jest niedoceniana. Szczególnie trudne jest to teraz, gdy na barki pracowników socjalnych i wielu innych funkcjonariuszy spadły dodatkowe zadania związane wsparciem potrzebujących i zagrożonych wykluczeniem w pandemii. 

RPO wyraził nadzieję, że kiedyś służba państwowa w Polsce - w tym służba pracowników socjalnych - będzie należycie doceniania, zarówno werbalnie, organizacyjnie jak i finansowo. 

Nagroda im. Macieja Lisa dla Hanny Pasterny oraz nagroda specjalna dla Bartłomieja Skrzyńskiego

Data: 2020-11-16
  • Tegoroczną nagrodę im. dr. Macieja Lisa kapituła postanowiła przyznać Hannie Pasterny.
  • Nagroda ustanowiona z inicjatywy RPO w celu uhonorowania pamięci Macieja Lisa – pełnomocnika terenowego RPO we Wrocławiu, przyznawana jest za szczególne osiągnięcia w dziedzinie obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami.
  • Hanna Pasterny jest konsultantką ds. osób niepełnosprawnych w Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych CRIS w Rybniku oraz współzałożycielką koła Polskiego Związku Niewidomych w Jastrzębiu-Zdroju. Działa na rzecz dostosowania jastrzębskiej i rybnickiej komunikacji miejskiej do potrzeb osób niepełnosprawnych. Nawiązała kontakt ze wszystkimi polskimi lotniskami, by ulepszyć ich procedury i kodeksy dotyczące obsługi niepełnosprawnych pasażerów. Pomaga też konkretnym osobom.
  • Kapituła przyznała także Nagrodę Specjalną, którą uhonorowała zmarłego niedawno Bartłomieja Skrzyńskiego.
  • Nagrody została wręczona przez RPO 16 listopada; wydarzenie odbyło się online.

Laureatka

Hanna Pasterny wyznacza nowe standardy społeczne, zmienia rzeczywistość i poszerza świadomość społeczną - tak piszą o niej współpracujący z nią przedstawiciele organizacji pozarządowych. Była pierwszą osobą niewidomą przyjętą do Szkoły Liderów Społeczeństwa
Obywatelskiego. Wygrała konkurs „Interpelacja lepsza niż manifestacja”, który pozwolił jej rozpocząć pracę w jednym z biur poselskich. Czas ten wykorzystała także na działania na rzecz osób niepełnosprawnych, m.in. przekonała kilku posłów, by odkupili wycofywany przez kancelarię Sejmu sprzęt komputerowy i przekazali go organizacjom pozarządowym, interweniowała w sprawie niedostosowanych stron internetowych.

Pani Hanna Pasterny wielokrotnie apelowała do polityków o usunięcie art. 80 kodeksu cywilnego, który utrudniał osobom niewidomym założenie bankowego konta czy wzięcie kredytu. Aktywnie działała na rzecz dostępności internetowego samospisu powszechnego. W 2017 była członkiem polskiej delegacji w IV Parlamencie Osób z Niepełnosprawnościami w Brukseli.

W roku 2018 Hanna Pasterny była pomysłodawczynią projektu „Nie taki niepełnosprawny straszny, jak go malują” współfinansowanego z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich Śląskie Lokalnie. Jego celem było przybliżenie tematyki niepełnosprawności policjantom, strażnikom miejskim i wymiarowi sprawiedliwości. Mimo, że projekt był realizowany przez grupę nieformalną, spotkał się z dużym zainteresowaniem i jest kontynuowany. 

Jest także autorką broszury „Osoby z niepełnosprawnościami a wymiar sprawiedliwości. Rekomendacje dla policji, straży miejskiej, prokuratury, sądu i organizacji pozarządowych”. Dużo miejsca poświęca w niej ubezwłasnowolnieniu i konieczności zastąpienia go wspieranym podejmowaniem decyzji. Prócz rekomendacji broszura zawiera propozycje zmian w przepisach dotyczących osób niepełnosprawnych i wymiaru sprawiedliwości.

Hanna Pasterny prowadzi także szkolenia o komunikacji z osobami niepełnosprawnymi, m.in. dla pracodawców, urzędników, księży, asystentów osób niepełnosprawnych, policjantów, pracowników sądu i prokuratury. Szkolenia w języku angielskim prowadziła na Węgrzech i w Gruzji. W szkołach organizuje zajęcia oswajające z niepełnosprawnością.

Świadomość społeczną podnosi również w swoich autobiograficznych książkach: „Jak z białą laską zdobywałam Belgię” , „Tandem w szkocką kratkę” i „Moje podróże w ciemno” . W książkach promuje szacunek do różnorodności, otwartość, akceptację inności, aktywność i postawę obywatelską, zachęca do przełamywania barier i szukania dróg do porozumienia.

Pani Hanno, dziękujemy za Pani zaangażowanie i tak niezwykłą codzienną pracę oraz gratulujemy nagrody.

Nagroda Specjalna

Wyjatkowo w tym roku, Kapituła Nagrody postanowiła przyznać także szczególne wyróżnienie. Nagrodą Specjalną uhonorowany został zmarły niedawno Bartłomiej Skrzyński - wybitny działacz na rzecz osób z niepełnosprawnościami, laureat Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica.

Bartłomiej Skrzyński był dyrektorem Biura Wrocław Bez Barier w Urzędzie Miasta Wrocławia, rzecznikiem prezydenta ds. osób z niepełnosprawnością, nauczycielem akademickim, felietonistą.

Był przyjacielem ludzi. Aktywnie działał na rzecz poprawy warunków życia osób z niepełnosprawnością. Był współautorem i pomysłodawcą kampanii społecznych zmieniających negatywne postrzeganie osób z niepełnosprawnością. Założył i stanął na czele Fundacji W-skersi organizując m.in. dalekomorskie integracyjne rejsy. Nie było dla niego rzeczy niemożliwych. Prowadził zajęcia ze studentami o sporcie osób niepełnosprawnych, podczas których zabierał ich na ... trening tenisa na wózkach, by sami usiedli na profesjonalny sprzęt i sprawdzili, jak smakuje tak zdobyte zwycięstwo czy porażka, by doświadczyli, że nie jest inne, gorsze niż to odnoszone przez pełnoprawnych sportowców.

Bartłomiej Skrzyński wstawił się też za osobami z niepełnosprawnością protestującymi w Sejmie. Pisał listy do rządzących, wyłuszczając problemy i potrzeby osób z niepełnosprawnością. Uczestniczył w pracach legislacyjnych między innymi w nowelizacji prawa o ruchu drogowym.

Jak napisał Adam Bodnar żegnając we wrześniu Bartłomieja Skrzyńskiego - Bartku (...), będziemy walczyli o wszystko, co było dla Ciebie ważne.

Gala wręczenia Nagrody im. dra Macieja Lisa 2020

Tegoroczna gala wręczenia Nagrody z powodu pandemii zostanie zorganizowana online 16 listopada 2020 r. w godz. 17.00 - 19.00. Transmisja będzie prowadzona za pośrednictwem kanału YouTube. Wydarzenie będzie także tłumaczone na żywo na PJM.

Link do transmisji

Relacja z wręczenia nagrody

Nagroda Lisa zawsze była dla mnie niezwykle ważna i pozostanie ze mną, we wdzięcznej pamięci, przez wiele kolejnych lat. Cieszę się, że udał mi się ten świetny pomysł prof. Lipowicz kontynuować i mogę dzisiaj wręczyć tę ważną nagrodę – rozpoczął spotkanie Rzecznik Praw Obywatelskich. Każdy z laureatów i laureatek jest wyzwaniem dla społeczeństwa, wyzwaniem, bo w pełni pokazują Państwo jak walczyć o osoby z niepełnosprawnościami, jak pokonywać pozornie niemożliwe. Ta uroczystość jest szczególna, bo nie ma z nami Bartłomieja Skrzyńskiego. Chciałbym podziękować jego Rodzinie, że dzisiaj tutaj z nami jest – podkreślił Adam Bodnar.

Ks. bp Waldemar Pytel, Zwierzchnik Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego w RP zauważył: 16 listopada zeszłego roku widzieliśmy się na gali rozdania nagrody we Wrocławiu i nikt z nas na pewno nie spodziewał się jak przyszły rok będzie wyglądać. I chociaż epidemia zmieniła wiele rzeczy, to pewne idee są nadal żywe. Duży wkład ma tutaj praca Rzecznika Praw Obywatelskich i całego jego zespołu. Laureatka nagrody im. Macieja Lisa, pani Hanna Pasterny, jest przykładem niezwykłej osoby, która poświęca się pracy w trudnych warunkach na rzecz innych, na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Ogromne wyrazy szacunku, za Pani osiągnięcia i za wszystko co Pani robi – zaznaczył biskup Pytel.

Bartłomiej Skrzyński w niezwykły sposób przekazywał swoją wiedzę, jego postawa życiowa wyróżniała go wśród innych ludzi, będziemy nosić go w sercach – zaznaczył biskup.

Laudację na cześć Laureatki wygłosił Marek Plura, Senator RP, Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Osób z Niepełnosprawnościami.

Laudacja na cześć Hanny Pasterny

Szanowni Państwo, Szanowny Panie Profesorze, Panie Rzeczniku.

Droga Hanno, czcigodni goście i gospodarze dzisiejszego spotkania.

Bardzo się cieszę, że w tym skomplikowanym czasie, chociaż w ten sposób mogę spotkać się z Państwem w tej szczególnej chwili jaką jest wręczenie nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich dla osób zaangażowanych w ochronę praw osób z niepełnosprawnościami.

Nagrodę świętej pamięci, ale zawsze bliskiego naszym wspomnieniom dr Macieja Lisa w tym roku otrzymuje Hanna Pasterny.

To wielka trema mówić o Hani na tak ważnym spotkaniu, w tak doniosłym momencie, ale przyznaję – i za to z góry przepraszam – że domowa atmosfera tego połączenia nieco tej tremy ze mnie zdejmuje. I pozwala na nieco bardziej osobiste słowa, może czasem nawet nieco frywolne, mimo że nie chciałbym, alby odjęły one powagi temu spotkaniu.

Rzecz idzie o niepełnosprawności, a właściwie o sprawności. O co więc w zasadzie chodzi? Kiedy ktoś mnie pyta: o co chodzi z tą niepełnosprawnością? To przychodzi mi na myśl taka, stara już, anegdota. Dowcip, ale z przesłaniem.

Otóż ktoś kto podobnie jak ja całe życie poruszał się na wózku i chciał wstać z tego wózka i pójść w świat jak inni. A był to człowiek głębokiej wiary postanowił się wybrać do Lourdes, tam gdzie płynie źródło. Źródło uzdrowienia dla wielu. Gdy wreszcie w długiej kolejce, po długiej pielgrzymce dotarł do basenu z tą błogosławioną wodą, zanurzył się tam cały razem ze swoim wózkiem, z którym przecież był związany całe życie. Cóż się okazało po dłuższej chwili modlitwy, kiedy wyłonił się z wody na nowo. Wszyscy go o to pytali: i co pomogło, zacząłeś chodzić? A on pogodny odpowiedział: nie, ale mam za to nowe opony do wózka.

Jakie przesłanie poza humoreską? No chyba takie, że niepełnosprawność to ani kara ani brak możliwości. I żeby te możliwości wykorzystać, czasem rzeczywiście trzeba trochę wsparcia tego duchowego, tego od najbliższych, ale tym wsparciem można też doskonale dzielić się z innymi. I tego właśnie przykładem jest Hanna Pasterny. Hania.

Hanna Pasterny, magister filologii romańskiej. To się zdarza nie jednej i nie jednemu. Rzadziej tym którzy nie widzą, osobom niewidomym, ale jeżeli dodam, że Hania jest także logopedą, jedyną niewidomą logopedką jaką znam, to robi się już wyjątkowo, ciekawiej. Ale to jeszcze nie koniec. Bo Hanna Pasterny jest także kimś kto profesjonalnie udziela poradnictwa psychologicznego i działa w obszarze interwencji kryzysowej. Co łączy te wątki poza wytrwałością, inteligencją i ciekawością życia, która cechuje Hanię? Ludzie. Ludzie łączą te wątki, bo ona jest zawsze blisko ludzi ich spraw i ich problemów. Rozwiązuje wiele ludzkich problemów. Swoje też oczywiście. Do tego energii trzeba naprawdę wiele, ale trzeba też wiele pomysłowości i wrażliwości, żeby usłyszeć tych, którzy mówią najciszej, którzy są często niemi i to dosłownie, a nawet głuchoniemi. Bo Hania bardzo intensywnie wspiera osoby głuchonieme, działa także w Towarzystwie na rzecz Osób Głuchoniemych, a także w Polskim Związku Niewidomych i w wielu innych organizacjach. Wszędzie tam gdzie na miejscu można wypracowywać konkretne rozwiązania, konkretną pomoc dla innych. Kiedy tyle się dzieje za sprawą jednej osoby przychodzi często też naturalne przecież pytanie: jak jej się to udaje, jak osoba niewidoma może zdziałać aż tyle? I tu kolejna anegdota. Myślę, że nikogo ona nie zgorszy, bo przesłanie jest naprawdę piękne.

Otóż zapytano kiedyś niewidomego dżokeja, jak on to robi, że wygrywa i jaki jest jego plan na najbliższy wyścig, a to przecież trudny wyścig, Wielka Pardubicka, championat wśród dżokejów. Na to niewidomy dżokej odpowiada: nie widzę przeszkód.

To oczywiście zabawna gra słów, ale myślę, że w życiu Hani tak właśnie jest. W pewnym sensie nie widzi przeszkód. To znaczy nie poddaje się temu co często widzimy na pierwszy rzut oka. Nie poddaje się sytuacjom bez wyjścia, kiedy nie widać rozwiązania. Nie poddaje się wyzwaniom, które kiedy im się przyjrzeć z bliska, są przecież zbyt ogromne, zbyt wielkie, zbyt przerażające. Ale Hania patrzy daleko w przyszłość i głęboko, aż do sedna sprawy, aż w głąb serca człowieka, po to żeby dostrzec nie tylko jego wartość, ale jego mocne strony. Żeby dostrzec nie tylko głębie trudności i jej złożoność, ale także zobaczyć rozwiązanie, nawet w ciemnościach. W mroku lęku, który nas często otacza, wtedy kiedy jesteśmy bezradni. A mówię tu o dziesiątkach ludzkich spraw i problemów. Ale mówię tutaj też o rozwiązaniach systemowych, które w oparciu o własne bardzo przecież aktywne życie zbiera Hania. Ale też w oparciu o doświadczenia wielu, wielu innych osób, którzy jej powierzają swoje problemy i opowiadają o barierach, na które napotykają i na które w normalnym, demokratycznym, cywilizowanym społeczeństwie nie powinny napotykać osoby z niepełnosprawnościami. Modernizacja regulaminów i praw tych na lotniskach na dworcach, w komunikacji, w szkołach, w edukacji szeroko rozumianej. To także dzieło Hanny Pasterny. Angażowanie polityków i samorządowców do lokalnych i systemowych, nowych rozwiązań. Wszędzie tam gdzie to właśnie ona to rozwiązanie dostrzegła. Jeżeli będziecie chcieli zrozumieć jak ona to robi, to poczytajcie. Poczytajcie książki Hani o tym jak z białą laską zdobywała Belgię, bo przecież tam uczestniczyła i uczestniczy nadal w wielu programach zagranicznych. W studiowaniu, poznawaniu, w rozwiązywaniu trudności naszych wspólnych. Poczytajcie o tym jak można, będąc osobą niewidomą, jeździć na rowerze, a w dodatku na tandemie i to w szkocką kratę. Poczytajcie o tym jak można i jak bardzo warto żyć ze swoją niepełnosprawnością.

Hanna Pasterny to także ktoś kogo dobrze znają w wielu organizacjach nie tylko tu u nas na Śląsku. Nie tylko kiedy konsultuje wdrażanie międzynarodowej Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych, ale także wtedy kiedy pomaga znaleźć rozwiązania grantowe, prawne dla wprowadzania w życie wielu bardzo ciekawych, bardzo dobrych i wspomagających inne osoby rozwiązaniach w programach czy projektach. A kiedy was drodzy Państwo życie zaskoczy czymś trudnym, jakąś wielką życiową ciemnością, może czymś co przeraża, albo zdaje się że nas przerasta to wtedy zamknijcie oczy. Nie po to żeby nie widzieć, ale żeby zobaczyć, zobaczyć nowe możliwości tam gdzie ich jeszcze nie dostrzegacie. I wtedy za zamkniętymi oczami pomyślcie o Hannie Pasterny, dziewczynie z Jastrzębia Zdroju, Laureatce Nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich dla osób szczególnie zaangażowanych w ochronę praw osób z niepełnosprawnościami.

Haniu bardzo dziękuję Ci za wszystko co robisz, za wszystko co zrobisz i za to że taka jesteś.

Wystąpienie Laureatki Nagrody im. Macieja Lisa w 2020 roku

Chciałam podziękować Rzecznikowi, Kapitule Nagrody, Edyta Słapik, dyrektor Fundacji Credo, mojej Mamie oraz wszystkim współpracownikom, którzy zawsze byli otwarci na wychodzenie poza schemat. Tak jak było powiedziane w laudacji, zawsze staram się poszukiwać inspiracji, pokonywać kolejne bariery. Każda zmiana systemowa wymaga po prostu zmiany myślenia, pieniądze są ważne, ale nie zawsze muszą za zmianą iść.

Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnością podkreśla, że niepełnosprawność to tak naprawdę, zewnętrzne bariery, które nas otaczają. Zawsze staram się zauważać mocne strony w ludziach i zachęcać ich do rozwoju. Nie chciałabym, aby np. niezdana matura z matematyki dla osoby z dyskalkulią oznaczała brak możliwości studiowania. O zniesienie tego typu barier będę walczyła. Staram się wprowadzać zmiany, zmieniać myślenie, szkolić i edukować – widzę pozytywne efekty takich działań – kropla drąży skałę.

Niestety są też działania, które tylko stwarzają pozory dostępności. Niechlubnym przykładem są niektóre działania banków – niewidomi nie potrzebują nagranych regulaminów, a dostępnych stron internetowych i aplikacji, z których będą mogli z łatwością korzystać. Program asystent osobisty z niepełnosprawnością to ciekawy pomysł, ale nadal w większości gmin nie działa tak efektywnie, jak tego potrzebujemy. Problemem jest chociażby dostępność opieki psychiatrycznej, która teraz praktycznie nie funkcjonuje. W obszarze wymiaru sprawiedliwości, podstawowymi postulatami jest np. zastąpienie ubezwłasnowolnienia wspieranym podejmowaniem decyzji, dostępność dokumentów zapewniona ustawowo czy zwolnienie z opłaty notarialnej osób z niepełnosprawnością, które nie mogą same sporządzić testamentów.

Warto być aktywnym, reagować, uczestniczyć w konsultacjach, podsuwać lokalnym władzom rozwiązania i dążyć do zmian. Wymaga to czasu, wysiłku, zaangażowania, ale też daje radość i satysfakcję – kropla drąży skałę!

Laudacja na cześć Bartłomieja Skrzyńskiego

Laudację wygłosił Adam Komar, prezes Fundacji Potrafię Pomóc, laureat Nagrody RPO im. dr. Macieja Lisa z 2019 r.

Nie będę wymieniał wielu zasług społecznych Bartłomieja Skrzyńskiego, bo chciałbym podkreślić, że był on Człowiekiem przez duże C. Zawsze chciało mu się chcieć. Potrafił łączyć ludzi, szukał rozwiązań, „linkował się” z innymi, budował niesamowite przyjaźnie i łączył wiele inicjatyw. Potrafił czerpać z życia pełnymi garściami: nurkował, latał na paralotni, skakał ze spadochronem. Śmiałem się, że żył życiem kilku osób, bez żadnych chorób czy problemów zdrowotnych.

Chciałem powiedzieć, że jego działalność na rzecz osób z niepełnosprawnością wychodziła poza granice Wrocławia. Zawsze szukał przestrzeni do dialogu. Pamiętał o rodzinach i opiekunach osób z niepełnosprawnością – wielokrotnie podkreślał, że gdyby nie rodzina, to nie mógłby się w pełni realizować i tak aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym. Burzył bariery architektoniczne, wdrażał standard dostępności, w tym w sporcie i w kulturze. Gdyby chcieć poznać wszystkie osoby, którym pomógł, to zapełnilibyśmy wiele stadionów żużlowych, na których z taką radością bywał.

Miał odwagę mówić prawdę. Nie każdy ma taką odwagę. Wielokrotnie podkreślał, że miał szczęście do dobrych szefów, odnajdywał wspólną drogę podczas pracy we wrocławskim ratuszu. Bartłomiej Skrzyński podkreślał, że misja, którą miał do wykonania nigdy się nie kończy, że zawsze będzie coś do zrobienia.

Powoli jedno z naszych wspólnych marzeń się ziszcza. Niedługo otworzymy Centrum Diagnostyczno-Terapeutyczne Chorób Rzadkich – miejsce, którego jeszcze nie ma na mapie Polski. Śladów Bartka będzie zawsze wiele. To tylko jeden z nich.

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą – te słowa były Bartkowi bliskie i tego też sobie i Państwu życzę.

Bartek był i jest człowiekiem niezwykle ważny dla Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Wiele rzeczy nie mogło się obyć bez jego wiedzy, zgody i zaangażowania. Był jedną z osób, które protestowały we Wrocławiu przeciw odebraniu ludziom możliwości głosowania korespondencyjnego. Prawo głosu powinno być przyznane każdemu i każdy głos powinien się liczyć – o to także walczył – wspominał Adam Bodnar.

Wystąpienia gości

Jacek Pluta, Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, Urząd Miasta Wrocław zauważył, że zmiany systemowe na rzecz osób z niepełnosprawnościami idą niestety powoli. Bardzo ważne są zmiany jednostkowe i lokalne – to pierwszy krok do zmian dużych, systemowych. Na tym polu odnosimy efekty. Przykładem jest inicjatywa Bartka Skrzyńskiego stworzenia Biura bez Barier przy wrocławskim ratuszu. Nie zapominajmy, że każda inicjatywa skierowana jest do konkretnych osób, na końcu naszych działań jest człowiek – z jego godnością i wrażliwością, to powinien być nasz priorytet, nie możemy tego człowieka stracić z oczu.

Gdybym miała opowiedzieć o wszystkich działaniach i projektach Hanny Pasterny, to po prostu zabrakłoby nam czasu, rozpoczęła Edyta Słapik, dyrektorka Fundacji Credo. Wymieniła również aktywności społeczne laureatki, o których nie było może głośno, ale są niezwykle ważne. Wymieć można np. pomoc Polakowi na Korsyce, który uległ poważnemu wypadkowi, pomoc młodej dziewczynie ze Śląska, której otworzyłaś drogę na świat czy osobie, która chorowała na schizofrenię. Za każdym razem była to pomoc długotrwała, kreatywna, przekraczająca granice języka, ale też geograficzne – niezwykle Cię za to podziwiam. Twoje życie jest przykładem entuzjazmu, cieszenia się z drobnych rzeczy, pokonywania barier i dokonywania rzeczy, z pozoru niemożliwych - niezwykle mnie inspirujesz.

Sławomir Piechota, Poseł na Sejm RP, laureat Nagrody RPO im. Macieja Lisa w 2015 r., wspominał wspólną drogę z Bartłomiejem Skrzyńskim, znajomość trwała ponad 30 lat. Pogoda i siła Bartłomieja była uderzająca. Gdy poznałem jego rodziców, poznałem też źródło tej siły. To z tego mocnego domu wychodził Bartek, aby pomagać innym. Zdecydowanie odrzucał cierpiętnictwo i do samego końca robił ważne i potrzebne rzeczy.

Prof. Marek Wysocki, laureat Nagrody RPO im. Macieja Lisa w 2017 r.: ludzi poznaje się po tym co robią. Laureaci tegorocznej nagrody pokazują ile można zrobić, ile można zmienić, jak można docierać do ludzi. Nagroda Lisa daje siły i motywację do dalszego działania na rzecz dostępności i  poprawy jakości życia osób z niepełnosprawnościami.

Praca na rzecz osób z niepełnosprawnościami Hanny Pasterny to długotrwała, wytrwała droga, którą obserwuję od lat – powiedział Piotr Masłowski, Wiceprezydent Rybnika. W Rybniku staramy się wprowadzać innowacyjne rozwiązania, pracujemy nad rozbudowaniem systemu mieszkań chronionych, nad opieką wytchnieniową dla opiekunów i rodzin osób z niepełnosprawnościami, nad godnym systemem opieki hospicyjnej, mamy tor przeszkód dla osób poruszających się na wózkach. Rybnik jest miastem górniczym, tak jak Jastrzębie Zdrój, miasto pochodzenia laureatki. Hanna Pasterny przełamała schemat myślenia tego miasta, pokazała ile można osiągnąć, jak można przełamać bariery w mobilności. Jej zapał i oddanie pracy pokazują, że jest bardzo nietuzinkową osobą.

Uroczystość zamknął Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. 

Adaptacja do nowych warunków a równość – jak współpracować w trudnych czasach?

Data: 2020-11-06

To jedno z ważniejszych w obliczu pandemii pytań, na które starali się odpowiedzieć włodarze Wałbrzycha zapraszając na spotkanie przedstawicieli organizacji społecznych oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.

RPO dzielił się z uczestnikami swoją oceną obecnej sytuacji podkreślając, że władze samorządowe i społeczeństwo obywatelskie zdają trudny egzamin w czasach pandemii. Podawał przykłady oddolnych działań, które pomagają przetrwać trudne czasy, jak choćby akcja „Uwolnić złomka”, dzięki której udało się pozyskać wiele komputerów dla szkół. Podkreślił, że nie wszystkie działania, które sprawdziły się wiosną, będą skuteczne jesienią. Elastyczność, innowacyjność są dziś szczególnie potrzebne.

Uczestnicy spotkania rozmawiali o tym, jak budować relacje, nie dopuszczać do izolacji społecznej, do osamotnienia. - Nie należy mówić „seniorze nie wychodź z domu, ale „seniorze wychodź, ale wychodź mądrze, z głową”  - mówiła przedstawicielka organizacji seniorskiej.

W Wałbrzychu szukają rozwiązań potrzebnych już dziś, ale też przydatnych w dłuższej perspektywie. Być może inne samorządy śladem Wałbrzycha będą chciały rozpocząć społeczny dialog, który pomoże zdiagnozować najbardziej palące problemy społeczności?

Wałbrzych pracuje nad długofalową strategią współpracy władz miasta, instytucji i organizacji społecznych. Najpierw opracują diagnozę – a w niej opiszą wyzwania oraz zasoby. To ludzie są najcenniejsi, ich energia, wiedza, doświadczenie. Dlatego celem ma być uwolnienie ludzkiej i społecznej energii i danie jej szansy do włączenie w dobrze skoordynowane działania. 

Perspektywa społeczników

Lokalni działacze społeczni docenili to, że Wałbrzych ma wiele wspólnych przestrzeni na wolnym powietrzu, co sprzyja integracji w pandemii. Określili Wałbrzych miastem uprzywilejowanym.

Jako główne zadanie wskazali dbanie o tych, którzy są na polu walki (żeby się nie wypalili), także o wolontariuszy oraz budowanie potencjału, poszukiwanie nowych osób, które mogą się włączyć. Społecznicy podkreślali również, że warto dawać przestrzeń dla ujścia emocji – tworzyć okazje do rozmowy, wysłuchania. Potrzeby emocjonalne są ogromne. Potrzebny jest też system emocjonalnego wsparcia dla „pomagaczy” – szefów i pracowników rożnych instytucji i ngo.

Kolejnym dużym wyzwaniem jest pozostawanie dzieci w domu – jak je wesprzeć? Jak wesprzeć matki i ojców, aby mogli pracować?

Przedstawiciele organizacji w Wałbrzychu stale szukają też mieszkań dla bezdomnych, żeby ich nie koszarować w schroniskach.

Pytań jest bardzo wiele… Może punkty pomocowe trzeba „rozdrobnić”? Firmy społeczne są w bardzo trudnej sytuacji – jak je wesprzeć? Jak wspierać sektor kultury? Jak wzmocnić poczucie odpowiedzialności za sąsiada? Jedno jest pewne, łączenie perspektyw daje szansę na lepszą diagnozę, dostrzeżenie wielu nowych obszarów, a współpraca daje nadzieję na choć częściowe zażegnanie największych zagrożeń.

Wiele osób jest samotnych w trudnej sytuacji. Środki finansowe są ważne, ale nie najważniejsze. To jest szansa dla środowiska, aby włączać kolejne osoby do aktywności, do wspólnotowego działania. Budować kapitał zaufania. To daje ludziom poczucie sensu i pomaga w przetrwaniu, daje moc, żeby wytrwać.

Webinarium: Bohaterowie codzienności. Dobroczynność a Covid 19

Data: 2020-07-02
  • W trakcie pandemii COVID-19 blisko 60% Polaków zaangażowało się w pomoc osobom potrzebującym wsparcia.
  • Uświadomiliśmy sobie, jak ważne jest nie tylko własne zdrowie, ale także pomoc bliskim znajomym, sąsiadom, a także nieznajomym.
  • To autentyczne zaangażowanie zrobiło na nas olbrzymie wrażenie.

Fundacja Orange oraz Rzecznik Praw Obywatelskich zorganizowali 2 lipca spotkanie online „Bohaterowie codzienności w niecodziennych czasach. Dobroczynność a COVID-19”.

Gościem spotkania z udziałem RPO był Ireneusz Dybziński – właściciel serwisu komputerowego z Zamościa, bohater codzienności w niecodziennych czasach, który z potrzeby serca naprawił kilkaset komputerów dla potrzebujących dzieci.

Spotkanie prowadzili Konrad Ciesiołkiewicz, prezes Zarządu Fundacji Orange oraz Łucja Kornaszewska-Antoniuk,  kierowniczka Działu Programów Fundacji Orange.

Czy pandemia zmobilizuje nas do pomagania?

Edukacja zdalna w pandemii była prawdziwym wyzwaniem. Nauczyciele, rodzice, uczniowie, dyrekcja – wszyscy zostali wrzuceni na głęboką wodę i z dnia na dzień musieli nauczyć się funkcjonować jedynie online – podkreślił Adam Bodnar we wstępie webinarium. Pojawiły się braki sprzętowe, problemy z dostępem do sieci, wyzwania jak przekazywać wiedzę. Sytuacja, która mogła wydawać się momentami bez rozwiązania, sprowokowała jednak ogromny odzew społeczny.

RPO: zafascynował mnie przykład Pana Ireneusza Dybzińskiego, który zorganizował się jako osoba prywatna, całkiem oddolnie i pracując z niezwykłym poświęceniem naprawiał i gromadził komputery, które przekazywał następnie uczniom wykluczonym cyfrowo. Skontaktował się z nim Andrzej Stefański z BRPO, przykład Pana Ireneusza pokazuje, jak można załatwić problemy braku sprzętu także w innych regionach Polski.

Alicja Cybulska, Szefowa Strategii z Havas Media Group przedstawiła wyniki badań „ Dobroczynność a COVID-19”. Okazało się, że według opracowania pandemia zaburzyła głęboko nasze poczucie bezpieczeństwa. 60% Polaków deklaruje, że trakcie epidemii wzięło udział w akcjach dobroczynnych. Zwiększył się odsetek osób pomagających osobom z poza swojej rodziny i kręgu najbliższych czy przyjaciół. Więcej osób zaczęło także pomagać finansowo, a nie jak wcześniej przez zaangażowanie osobiste czy poświęcony czas.

Pandemia pokazała szereg problemów: tych niezauważanych, ale też tych których po prostu nie chcieliśmy dojrzeć, podkreśliła Łucja Kornaszewska-Antoniuk, Kierowniczka Działu Programów Fundacji Orange. Ten czas to dobry moment na refleksję i pochylenie się nad skutecznością, modelem naszych działań. Łucja Kornaszewska-Antoniuk przywołała także przykłady niepokojących zjawisk w epidemii koronawirusa: rozpad relacji między dziećmi, brak kompetencji cyfrowych nauczycieli…

Zaczęło się od jednej rodziny, a obecnie przekazaliśmy już prawie 800 komputerów – opowiada Ireneusz Dybziński. Początkowo zacząłem sam, odpowiedziałem na apel dyrektorki w szkole mojej córki, która opowiedziała o brakach sprzętowych w niektórych rodzinach. Obecnie pomaga wiele osób prywatnych, firm, z Polski i zza granicy, a także wolontariusze, którzy rozwożą komputery po całym kraju. Powstała prawdziwa sieć wsparcia – opowiadał informatyk.

Biuro Rzecznika od dłuższego czasu współpracuje z Fundacją Orange. Owocem tej współpracy były liczne spotkania i debaty, m.in. na temat mowy nienawiści, dostępu do internetu, młodzieży w sieci.

 

 

#NieDamySię GraPaczka #RPO przedstawia

Data: 2020-05-12

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator

Szlachetna Paczka

Działania

Mogłoby się wydawać, że w XXI w. komputer, laptop, tablet czy interent są tak powszechne, że wszyscy mają do nich dostęp.

Jednak czas epidemii pokazał, że rzeczywistość jest zupełnie inna i nie wszyscy tak łatwo mogą przenieść się do świata on-line. Bardzo wiele rodzin w Polce nie ma dostępu do internetu, brakuje sprzętu komputerowego. A jeśli już jest w domu komputer, to korzystają z niego zarówno dzieci, jak i opiekunowie. Oznacza to, że spora część z nich jest zagrożona wykluczeniem cyfrowym, a co za tym idzie również wykluczeniem społecznym. Badania pokazują, że problem wykluczenia cyfrowego dotyczy nawet 70000 dzieci.

Pamiętać należy, że w obecnych czasach dostęp do internetu to nie tylko gry i zabawy, to także szeroki dostęp do informacji, nauki czy kultury. Brak internetu to również ograniczenie kontaktów z rówieśnikami. W czasie kwarantanny ograniczona została możliwość utrzymania kontaktów z rówieśnikami, a brak internetu jeszcze bardziej potęguje tą sytuację.

Dlatego też Szlachetna Paczka wraz z partnerami wyszła z nowa inicjatywą GRA PACZKA, która ma na celu wesprzeć rodziny, które nie mogą zapewnić swoim dzieciom dostępu do komputera i internetu.

W projekt zaangażowali się polscy streamerzy, którzy w dniach 14-17 maja br. będą transmitować swoje gry, organizując równocześnie konkursy z nagrodami. W trakcie charytatywnego streamu zorganizowana będzie też zbiórka na zakup sprzętu komputerowego dla potrzebujących dzieci.

Więcej informacji

https://grapaczka.pl/

#NieDamySię Med-Stres SOS – Program Online Na Pomoc Służbie Zdrowia #RPO przedstawia

Data: 2020-05-11

Organizator:

StresLab: Centrum Badań nad Stresem, Uniwersytet SWPS w Warszawie

Dla kogo:

Med-Stres SOS to bezpłatny program psychologiczny skierowany do wszystkich przedstawicieli zawodów medycznych, aktywnych zawodowo w czasie pandemii wirusa SARS-CoV-2.

Działania:

Celem Med-Stres SOS jest wsparcie pracowników służby zdrowia w radzeniu sobie ze stresem w pracy. Program dostępny jest bezpłatnie oraz w całości dostępny online (medstres.sos.pl), dzięki czemu można z niego korzystać w każdym miejscu, o każdej porze. Wystarczy smartfon, tablet lub komputer i połączenie z Internetem. Program zwiera ćwiczenia wzmacniające zasoby psychologiczne, umożliwiające redukcję napięcia, a także pomiar samopoczucia. Interwencja psychologiczna obejmuje 8 krótkich modułów, które można wykonywać w dowolnej kolejności i później do nich powrócić. Ćwiczenia trwają od 2 do 30 minut i obejmują m.in. zajęcia relaksacyjne, mindfulness czy pomiar samopoczucia. Wszystkie ćwiczenia w Med-Stres SOS powstały w oparciu o dowody naukowe, a skuteczność jego pierwotnej formy została sprawdzona w badaniu eksperymentalnym. Program powstał we współpracy polsko-szwedzkiej na Uniwersytecie SWPS, Uniwersytecie Sztokholmskim i Uniwersytecie w Linkoping.

Więcej informacji:

www.medstres.sos.pl

#NieDamySię Akcja młodzieży Polskiego Czerwonego Krzyża #RPO przedstawia 

Data: 2020-05-06

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje. 

Organizator 

Polski Czerwony Krzyż  

Działania 

Młodzież Polskiego Czerwonego Krzyża rozpoczęła realizację projektu „TelePCK-SeniorON”. Akcja polega na nawiązaniu kontaktu młodego wolontariusza z seniorem. Organizatorzy poprzez przyjacielską rozmowę chcą wesprzeć osoby starsze w trudnym dla wszystkich czasie. Często sama rozmowa jest pomocą i nieocenionym wsparciem dla osoby, która przebywa w izolacji, nie ma z kim podzielić swoich trosk. Wolontariuszami projektu są działacze Młodzieży Polskiego Czerwonego Krzyża, którzy na co dzień zajmują się promocją zdrowia, szkoleniami pierwszej pomocy, promocją Międzynarodowego Prawa Humanitarnego, propagowaniem wolontariatu oraz akcjami charytatywnymi w swoich środowiskach lokalnych. Są to osoby przeszkolone do przekazywania wiedzy osobom w różnych grupach wiekowych. Na potrzeby projektu zostały również przeszkolone w zakresie prowadzenia przyjacielskich rozmów telefonicznych. 

Rozmowy oferowane w ramach akcji mają trwać około pół godziny, by stworzyć możliwość swobodnej wymiany myśli oraz poznania potrzeb Seniora. Jeśli w trakcie rozmowy okaże się, że potrzebuje on pomocy w zrobieniu zakupów, wolontariusze będą także mieli możliwość wsparcia rozmówców w tym zakresie. 

Nad całością projektu czuwa stały koordynator, który pomaga połączyć wolontariusza z Seniorem. Aby skorzystać z takiej formy wsparcia wystarczy zgłosić mu chęć rozmowy i ustalić dogodny termin.  

Zachęcamy wszystkich chętnych do udziału w projekcie. Nadal także można zostać wolontariuszem.

Numer do koordynatora: 575-629-930. Numer ten będzie aktywny przez 7 dni w tygodniu w godzinach 9:00-18:00. 

Więcej na temat akcji: http://www.wejherowo.pl/artykuly/akcja-mlodziezy-polskiego-czerwonego-krzyza-a7232.html 

#NieDamySię #uwolnijzłomka #RPO przedstawia

Data: 2020-04-29

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator

grupa na FB #uwolnijzłomka

Działania

Szkoły nadal zamknięte, jednak nauka odbywa się zdalnie. A jak zdalnie to potrzebne są komputery, bo nie każde dziecko ma w domu odpowiedni sprzęt.

Z inicjatywą wyszła grupa aktywistów i aktywistek, programistów i programistek, informatyków i informatyczek, pracowników i pracownic fundacji, organizacji pozarządowych oraz szkół. Działają razem wykorzystując swoją wiedzę, doświadczenie oraz kontakty, aby pomóc dzieciom i nie tylko w okresie kwarantanny. Tak też powstała akcja uwalniania starych komputerów z szafy - #Uwolnijzłomka

Na portalu społecznościowym założyli grupę, gdzie każdy, kto chce pomóc, może dołączyć. Pomagają nie tylko dzieciom. Wsparcia potrzebują też nauczyciele prowadzący obecnie lekcje on-line oraz samotni rodzice, którym trudno jest pracować zdalnie i dzielić się sprzętem z dziećmi.  

Zapotrzebowanie jest bardzo duże. Można oczywiście przekazywać także sprawne, a niepotrzebne już laptopy, tablety czy smartfony. Każdy sprzet jest mile widziany.

Wiecej info: https://www.facebook.com/groups/uwolnijzlomka/

#NieDamySię  Poradnik dla dzieci o koronawirusie #RPO przedstawia

Data: 2020-04-29

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Wydawnictwo „Poradnia K”

Działania:

Książka dla dzieci, ale i dla dorosłych, pt. „Koronawirus. Książka dla dzieci" jest dostępna za darmo od ręki.

Ktoś zapyta, po co dzieciom taka książka? A właśnie po to, aby mogły lepiej zrozumieć, dlaczego muszą cały czas siedzieć w domu, przecież piękna pogoda sprzyja zabawom na dworze. Dlaczego, jeśli już wyjdą, to powinny założyć maseczkę ochronną. Jest też świetnym przewodnikiem podpowiadającym dzieciom, jak mogą pomóc rodzeństwu czy rodzicom, którzy teraz pracują w domu.

Książka została napisana prostym dla dzieci językiem i zawiera wiele ilustracji autorstwa Axela Schefflera (znanego z „Gruffalo").

Publikacja jest także świetną pozycją dla rodziców, ponieważ zawiera rekomendacje pediatrów immunologów: dr. hab. med. Wojciecha Feleszki i dr. med. Pawła Grzesiowskiego oraz zespołu ekspertów medycznych Grupy LUX MED.

Ukazała się nakładem wydawnictwa „Poradnia K”, które włączyło się w akcję brytyjskiego wydawnictwa Nosy Crow.

 

#NieDamySię Studenci Seniorom #RPO przedstawia

Data: 2020-04-28

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje.

Organizator:

Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Działania

Pomoc może być udzielana na wiele sposobów. Jednym z nich są porady telefoniczne.

Tym razem studenci Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu pod merytoryczną opieką nauczycieli akademickich (prof. K. Wieczorowska-Tobis i dr A. Neumann-Podczaska) odpowiadają na pytania w ramach Internetowo-Telefonicznego Punktu Konsultacyjnego.

Z konsultacji mogą skorzystać osoby powyżej 60. roku życia, które w czasie epidemii mają zalecone pozostanie w domu. Seniorzy mogą liczyć na rozmowę oraz wsparcie w sprawach dotyczących interakcji lekowych, dołączanie leków bez recepty i suplementów diety.

Rejestracja prowadzona jest codziennie w godz. 9.00-12.00 pod numerem 61 873 83 27 przez sekretariat Katedry i Kliniki Medycyny Paliatywnej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

#NieDamySię SPA dla Mam. Wspieramy Mamy #RPO przedstawia

Data: 2020-04-24

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Stowarzyszenie, które angażuje do współpracy wielu wolontariuszy z całego kraju

Dla kogo

Dla najbliższych osób z niepełnosprawnościami

Działania

Misją „SPA dla Mam” jest zatroszczenie się o tych, którzy bez przerwy dbają o innych. O bliskich osób z niepełnosprawnością. Przed epidemią koronawirusa grupa organizowała takie działania, jak:

  1. dla mam osób z niepełnosprawnością w ogrodach miejskich - SPA W OGRODZIE: strefy relaksu (z masażami, zabiegami pielęgnacyjnymi, kosmetycznymi oraz rozmaitymi przyjemnościami dla ciała i ducha)
  2. dla osób, które są unieruchomione w domu, bo ich bliski wymaga całodobowej opieki - SPA LATAJĄCE: masaże, sesje oddechowe lub inne zaopiekowanie ciała, obiad lub opieka do dziecka albo niepełnosprawnej osoby dorosłej.
  3. Z zabiegami pielęgnacyjnymi i kosmetycznymi SPA odwiedzało również kobiety w Domu Pomocy Społecznej czy w Domu Samotnej Matki.
  4. NIECH SIĘ NIE MARNUJE: co tydzień wolontariusze organizacji dowożą przekazane przez bazary, sklepy, piekarnie, produkty żywnościowe uratowane przed zmarnowaniem, a także posiłki przygotowane przez wolontariuszy, do rodzin, które z powodu niepełnosprawności swojej lub członka rodziny mają problemy z mobilnością. Akcja działa na terenie Warszawy.
  5. MAMY KONTAKT: SPA pomaga rodzicom i opiekunom w znalezieniu specjalistów z różnych dziedzin.
  6. TEATRZYK POWSINOGA: organizacja letnich obozów teatralnych, podczas których rodziny z dziećmi sprawnymi oraz posiadającymi niepełnosprawność wspólnie tworzą spektakl dla społeczności lokalnej. 

W trakcie epidemii:

SPA dalej troszczy się o rodziców dzieci z niepełnosprawnościami:

  • dalej dowożone jest jedzenie dla osób niemobilnych w ramach akcji „Niech się nie marnuje”,
  • utworzono wsparcie telefoniczne dla osób opiekujących się bliskimi z niepełnosprawnościami (osoby zainteresowane takim wsparciem prosimy o kontakt przez adres email: spa.dla.mam@gmail.com)
  • rozpoczęcie akcji Wsparcie za Wsparcie, 100 obiadów dla mam. Wspierając restauratorów i najbliższych osób z niepełnosprawnościami, którzy potrzebują wytchnienia, planowany jest zakup obiadów. Działanie ma na celu połączenie wzajemnej pomocy: dla restauratorów, którzy przeżywają trudny czas w związku z zamknięciem lokali oraz dla osób, które zamiast ugotować obiad mogą złapać chwilę oddechu, zająć się rehabilitacją, przeczytać książkę, wystawić twarz do słońca – słowem zyskują cenny czas.
  • inicjatywa WSPArcie w domu oraz Scenariusze na Dobry Czas – zbiór kreatywnych pomysłów na spędzanie czasu w czterech ścianach w społecznej izolacji: bajki, wierszyki, pomysły na spędzenie kreatywnego czasu z dziećmi z różnymi rodzajami niepełnosprawności
  • wsparcie dla osób zaangażowanych we wcześniejsze edycje SPA, których biznesy w czasie kwarantanny podupadły lub straciły możliwość zarabiania: dla wszystkich wspaniałych masażystów i masażystek, kosmetyczek, fryzjerów, trenerów i innych osób zaangażowanych w tworzenie SPA w ogrodzie.

#NieDamySię Ubrania dla medyków #RPO przedstawia

Data: 2020-04-24

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Warsztat Terapii Zajęciowej JESTEŚ POTRZEBNY Bielskiego Stowarzyszenia Artystycznego TEATR GRODZKI

Działania

Wielokrotnie już pisaliśmy, że w czasie epidemii, każda pomoc jest ważna i każdy może pomóc.

Z takiego założenia wyszli także uczestnicy Warsztatu Terapii Zajęciowej JESTEŚ POTRZEBNY Bielskiego Stowarzyszenia Artystycznego TEATR GRODZKI, którzy podjęli się szycia ubrań ochronnych dla Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej.

Pracownie, które do niedawna wykorzystywane były do terapii zajęciowej i rehabilitacji osób z niepełnosprawnościami, teraz zamieniły się w krojownie i szwalnie. Natomiast instruktorki, które na co dzień pracują tam z osobami z niepełnosprawnością, dzisiaj działają jako profesjonalne krawcowe. A wyzwanie, jakie sobie postawili, to skroić i uszyć setki ubrań ochronnych dla medyków.

Dzięki współpracy z Fundacją „Arka” i zorganizowanej zbiórce pieniężnej zakupiono tkaninę w Bolesławcu. Materiał został też sprawdzony pod względem przydatności medycznej przez Szpital Onkologiczny w Bielsku-Białej.

Jak zapewnia Jan Chmiel, kierownik WTZ - każdy z pracowników ma zapewnione niezależne i bezpieczne stanowisko pracy oraz środki ochrony osobistej.

#NieDamySię  Wspólnoty sąsiedzkie #RPO przedstawia

Data: 2020-04-23

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Wawrzyniec Smoczyński

Działania

W czasach epidemii zostaliśmy zmuszeni do pozostania w domach i zadbać przede wszystkim o siebie i najbliższych. Jednak wśród nas, za ścianą, piętro niżej, w klatce obok są osoby które potrzebują pomocy i wparcia. Powstaje pytanie czy dam radę, czy sąsiedzi będą chcieli otworzyć mi drzwi i ze mną porozmawiać, jak zacząć?

I oczywiście można działać w pojedynkę ale można również wspólnie z innymi, tworząc wspólnoty sąsiedzkie. I tu z pomocą przychodzi poradnik „Jak zorganizować wspólnotę na czas epidemii”, w którym można znaleźć wiele odpowiedzi, jak i porad jak połączyć siły z sąsiadami w walce z koronawirusem.

Jest to instrukcja jak uruchomić zorganizowaną pomoc wzajemną na poziomie klatki kamienicy/piętra w bloku w kilku krokach:

  • Zadbaj o siebie, swoje zdrowie i bezpieczeństwo. Określ w jakim stopniu możesz pomóc i zdecyduj jak duża ma być Twoja wspólnota.
  • Znajdź sojuszników, bo wtedy właśnie tworzy się wspólnota. Dobrze, żeby sojusznicy byli różni.
  • Wyjdźcie do sąsiadów, nie bezpośrednio, ale używając domofonu, lub rozwieszając plakaty. A może na klatce jest osoba, która zna wszystkich?
  • Ustalcie potrzeby i zasoby. Czasem wystarczy zainteresowanie drugą osobą a czasem pomoc w zakupach czy domowych czynnościach. A następnie podzielić role, kto czym może się zająć.
  • Zacznijcie działać, bo wzajemna pomoc to coś bardzo ważnego.

A wszystko to z myślą o tym, by ograniczyć ekspansję wirusa, a zarazem podtrzymać relacje społeczne.

#NieDamySię  Telefony Wsparcia dla Seniorów #RPO przedstawia

Data: 2020-04-22

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Śląska Rada ds. Seniorów, współpraca: Stowarzyszenie Nasze Osiedle Ścigały, Stowarzyszenie "Kwiat Jesieni”, Fundacja Park Śląski, Społeczny Doradca Prezydenta Miasta Jastrzębie-Zdrój ds. polityki senioralnej

Działania:

Są wśród nas także seniorzy samotni, a ten obecnie trwający czas jest dla nich szczególnie trudny. Dlatego głównie dla seniorów, którzy w czasie epidemii samotnie siedzą w domach, został stworzony Telefon wsparcia. Społeczniczki: Janina, Krystyna, Wiesława i Ewa codziennie zapraszają, by porozmawiać, pobyć z drugą osobą w ten niecodzienny sposób, ale być może też, by się dowiedzieć, gdzie otrzymać wsparcie.

Telefony są czynne w czterech subregionach województwa śląskiego przez 7 dni w tygodniu, w godz. 7.00. – 22.00. Dyżury telefoniczne:

  • Subregion Centralny (cała aglomeracja śląska): Janina Piwowarczyk (g. 9-17), tel. 511 287 927, Ewa Kulisz (g. 7-9, 17-22), tel. 666 031 514
  • Subregion Północny (Częstochowa, Kłobuck, Myszków i okoliczne miejscowości): Ewa Kulisz (g. 9-17), tel. 666 031 514
  • Subregion Południowy (Bielsko-Biała, Cieszyn, Żywiec i okoliczne miejscowości): Wiesława Mizia (g. 9-17), tel. 796 459 762
  • Subregion Zachodni (Jastrzębie, Racibórz, Rybnik, Wodzisław, Żory i okoliczne miejscowości): Krystyna Jurewicz (g. 15-22), tel. 501 531 782

#NieDamySię Maska dla Medyka #RPO przedstawia

Data: 2020-04-20

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

W projekt zaangażowało się kilkadziesiąt osób ze świata nauki i biznesu.

Dla kogo

Dla personelu medycznego

Działania

Akcję Maska dla Medyka zainicjował między innymi Bartosz Kaminski właściciel jednej z sosnowieckich firm (założyciel profilu #zamaskowanistopcovid) 

Obecnie w całej Polsce trwa akcja, dzięki której przerabiane są maski do nurkowania, na maski ochronne dla lekarzy, ratowników medycznych i innych pracowników służby zdrowia.

Obecnie drukowane są prototypy, jednak sieć drukarzy 3D pozwoli na masową produkcję i dystrybucję do szpitali. Do tej pory zrealizowanych zamówień na ponad 2.000 zestawów. Na stronie wypełniając formularz można zgłosić zapotrzebowanie na maski. Zebrano już ponad 27.000 zgłoszeń od szpitali i oddziałów szpitalno-ratunkowych.

#NieDamySię Senior w domu #RPO przedstawia

Data: 2020-04-18

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Centrum Inicjatyw Senioralnych w Poznaniu.

Działania

Centrum Inicjatyw Senioralnych w Poznaniu w ramach akcji „Senior W Domu”, przygotowało zbiór propozycji jak seniorzy mogą spędzić aktywnie czas, nie wychodząc z domu.

Na stronie https://centrumis.pl/senior-w-domu2.html  znaleźć można między innymi linki do nagrań z ćwiczeniami w ramach programu Trener Senioralny, e-rehabilitacja z Poznańskim Ośrodkiem Specjalistycznych Usług Medycznych czy  program profilaktyczny przygotowany przez Krajową Izbę Fizjoterapeutów i Ministerstwo Zdrowia.

Będąc w domu można także zgłębić swoją wiedzę uczestnicząc w wykładach on-line organizowanych przez Uniwersytet im. Adama Mickiewicza „UAMówi - 11:00” oraz Uniwersytet Trzeciego Wieku. Świetnym przykładem są też wirtualne spacery, dzięki którym jest możliwość odwiedzenia muzeów na całym świecie.

Koronawirus. Rusza oddolna pomoc dla DPS

Data: 2020-04-17
  • Ogólnopolska platforma WsparcieDlaSzpitali koordynująca społeczne zbiórki pomocy dla szpitali zgodziła się objąć swym działaniem także Domy Pomocy Społecznej
  • RPO rozesłał apel do domów opieki i innych placówek całodobowego pobytu o zgłaszanie zapotrzebowania na pomoc
  • Najważniejsze jednak jest teraz wyłonienie lokalnych koordynatorów pomocy.

Sytuacji w DPS staje się coraz bardziej dramatyczna – mieszkańcy należą do grupy osób ryzykujących ostry przebieg zakażenia, zaś placówki te nie dostały na czas ani odpowiedniego sprzętu ochronnego ani procedur postępowania. Co kilka dni pojawiają się dramatyczne relacje o domach opieki objętych kwarantanną albo o placówkach, w których prawie cały personel choruje.

Domy pomocy muszą jak najszybciej dostać wsparcie – RPO poprosił więc o to stworzoną oddolnie platformę WsparcieDlaSzpitali (do tygodnia RPO zbiera i publikuje na stronie informacje o ważnych inicjatywach pomocowych).

WsparcieDlaSzpitali to aplikacja, która pośredniczy pomiędzy  szpitalami a darczyńcami. 17 kwietnia łączyła ona 254 szpitali i miała 218 zaufanych koordynatorów zbiórek.

Stworzyli ją naukowcy Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, programiści Clorce Solutions Sp. z o.o. oraz Fundacja Przestrzeni Aktywności, Rozwoju i Kreatywności. Dzięki platformie pomagać można szyjąc maski i stroje, drukując przyłbice, przywożąc jedzenie, a także szukając firm i osób prywatnych jako darczyńców.

Aby aplikacja mogła wesprzeć DPS-y, potrzebne jest powiększenie grona lokalnych koordynatorów.  Biuro RPO kontaktuje się w tej sprawie ze Związkiem Powiatów Polskich i z organizacjami społecznymi.

Uwaga, organizatorzy akcji wyjaśniają, że system WsparcieDlaSzpitala.pl nie jest platformą do zamawiania produktów, tylko narzędziem wspierającym zbiórki publiczne. Udaje się pomagać, ale nie jest tak, że wpisuje się potrzeby a my odpowiadamy na kiedy przywieziemy produkty.

Kluczową osobą jest KOORDYNATOR LOKALNY - to łącznik między DPS a Darczyńcami, osoba, która zbiera produkty od Darczyńców i dostarcza je DPS. Koordynator lokalny organizuje zbiórki, próbuje zachęcić mieszkańców i firmy do pomocy na rzecz DPS, którym się opiekuje. Zgłaszając się na Koordynatora dla DPS w pole nazwisko wpisać dodatkowo: (DPS).

DPSy, które zgłoszą potrzeby w aplikacji, dostaną gotowe treści do zamieszczenia na swoich stronach www oraz gotowy mail do zapytania pracowników i przyjaciół DPS. Koordynatora trzeba szukać lokalnie – piszą organizatorzy akcji pomocy.

DPSy mogą zgłaszać się do systemu WsparcieDlaSzpitala.pl wpisując swoje dane w zakładce "ZGŁOŚ SZPITAL" (wpisując DPS zamiast szpital): https://www.wsparciedlaszpitala.pl/ochrona-zdrowia/

System jest bezpłatny. ALE gospodarze platformy piszą wyraźnie: nie należy zakładać konta, jeśli nie ma się potrzeb związanych z COVID-19.

Po zgłoszeniu się na stronie www dostaje się mail z linkiem aktywacyjnym. Może to zająć nawet 24 godziny.

Jak możesz pomoc DPSom – rady RPO

  1. Możesz upowszechnić informację o akcji pomocy dla DPSów poprzez WsparcieDlaSzpitali i zachęcić do współpracy wolontariuszy, organizacje, firmy.
  2. Możesz zostać lokalnym koordynatorem. Jak? – zaloguj się na WsparcieDlaSzpitali
  3. Możesz zaapelować do samorządu lokalnego o zaangażowanie się w akcję i wyznaczenie koordynatora lokalnego spośród pracowników samorządowych.
  4. Możesz zostać Darczyńcą - zgłosić ofertę wsparcia w postaci produktu, usługi, wolontariatu. Jak – zgłoś ofertę na WsparcieDlaSzpitali.

Jak bezpiecznie prowadzić lekcje online? Poradnik dla nauczycieli i dyrektorów

Data: 2020-04-17

Czas epidemii jest dla wszystkich niezwykle trudny. Rodzi potrzeby, które jeszcze do niedawna były dla wielu abstrakcją. Tak na prawdę każdy z nas - choć na różnych polach - znalazł się w sytuacji, która jest dla niego nowa. Aby to oswoić, dopracować potrzeba czasu i zwiększonego zaangażowania. 

Niewątpliwie jednym z wielkich wyzwań, jakie stworzyła epidemia jest masowa zdalna edukacja. Dyrektorzy, nauczyciele mają często obawy przed nową formą pracy z uczniami, niektórzy czują się niepewnie, a nawet bezradnie. Wiedza się nie zmieniła, ale kompetencje, jakich dziś potrzeba, by ją przekazać są zupełnie nowe. A przecież do tej pory, także z uwagi na niskie transfery budżetowe na ten cel, nie były one szczególnie wspierane. 

Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, koordynatorka akcji, podkreśla, że to, co dzieje się dziś na e-lekcjach, często wymyka się spod kontroli nauczycieli, którzy wymagają lepszego wsparcia. - Na lekcje wchodzą osoby spoza klasy, zmieniają nicki nauczycieli na wulgarne słowa, udostępniają przemocowe filmiki. 

Ten poradnik powstał, by pomóc, by wskazać praktyczne narzędzia pomocne w przeprowadzeniu lekcji z uczniami. Eksperci i ekspertki w zakresie edukacji (związani m.in. z Fundacją Dajemy Dzieciom Siłę, portalem lekcjewsieci.pl, Związkiem Nauczycielstwa Polskiego, Fundacją Przestrzeń dla Edukacji, Stowarzyszeniem Cyfrowy Dialog, Fundacją Centrum Cyfrowe, Uniwersytetem Warszawskim) przy wsparciu RPO przygotowali poradnik dla kadry szkolnej, który mamy nadzieję, podpowie jak bezpiecznie prowadzić lekcje online, z jakich narzędzi korzystać, jak rozmawiać z uczniami - "cyfrowymi tubylcami" - o zasadach w wirtualnej klasie. Publikacja zawiera także wskazówki dla dyrektorów, jak wdrożyć systemy zdalnego nauczania w szkole.

Gorąco polecamy.

#NieDamySię Bajka w Polskim Języku Migowym o tajemniczych koronach #RPOprzedstawia

Data: 2020-04-16

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje.

Czas epidemii jest bardzo trudny dla nas wszystkich, w sposób szczególny jednak przeżywają go dzieci, które nie rozumieją tego, co się dzieje, odczuwają tylko narastajacy niepokój. Rodzicom nie zawsze łatwo przychodzi wytłumaczenia dziecku, dlaczego zostajemy w domu, co dzieje się na świecie. Trudności narastają, gdy dziecko nie słyszy, nie zna pojęć abstrakcyjnych. Z pomoca przychodzą metafory, bajki, które choć trochę pomogą najmłodszym oswoić rzeczywistość.

Organizator:

Ośrodek Szkolno-Wychowawczego nr 2 dla Niesłyszących i Słabosłyszących w Wejherowie

Działania:

Powstało już wiele bajek, jednak ta jest wyjątkowa, bo w całości nagrana jest w języku migowym i pozwala dzieciom zrozumieć czym jest koronawirus i dlaczego nie mogą teraz wychodzić z domu. Akcja rozgrywa się w Królestwie Spokoju, w którym zaczęły pojawiać się na głowach mieszkańców tajemnicze korony. Były one ciężkie, niewygodne i utrudniały normalne życie. Każdy, kto ją miał musiał na jakiś czas zostać w domu.

Nie tylko dzieci maja kłopot ze zrozumieniem, co się obecnie dzieje. Także Głusi dorośli. W przygotowanym materiale znajdują się również praktyczne rady dla rodziców i opiekunów, jak wytłumaczyć najmłodszym obawy związane z epidemią i sytuacją wokół.

Opowiadanie przygotowały Anna Grochulska i Agata Blady. Na polski język migowy przełożyła je Joanna Olejnik.

#NieDamySię ZHP: #zdalniealerazem #RPO przedstawia

Data: 2020-04-16

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego

Organizator:

Związek Harcerstwa Polskiego

Dla kogo:

Harcerek i harcerzy należących do ZHP

Działania:

Harcerki i harcerze Związku Harcerstwa Polskiego zbiórki przenieśli do internetu. Zastępowi i drużynowi spotykają się z członkami zastępów/drużyn wirtualnie przez odpowiednie komunikatory. Tam nadal zdobywają sprawności, nabywają nowe umiejętności i uczą się przez działanie.

W tych trudnych czasach ważne jest utrzymywanie kontaktów on-line, dlatego tak ważne dla harcerek i harcerzy są wirtualne zbiórki. Instruktorki i instruktorzy przenieśli do internetu także swoje spotkania, a nawet niektóre warsztaty i wydarzenia.

#NieDamySię GdyniadlaMedyka #RPO przedstawia

Data: 2020-04-16

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Ideą jest myśl „wy się nie martwcie, my wam to dobrze zorganizujemy”.

Działania:

Miasto Gdynia uruchomiło całodobowy telefon, obsługiwany przez gdyńskie urzędniczki, na który lekarze, pielęgniarki, ratownicy, sanitariusze, salowe, diagności i technicy badań obrazowych z pogotowia, Szpitali Pomorskich, Instytutu Medycyny  Morskiej i Tropikalnej oraz Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego mogą zadzwonić o dowolnej porze, jeśli będą potrzebowali noclegu, wsparcia psychologicznego albo transportu do lub z pracy.
Telefon koordynuje dostawy posiłków w ramach akcji #gastropomaga, tak by mogli z nich skorzystać ci, którzy są aktualnie na dyżurze oraz ci, którzy po nim odpoczywają.

Numer tego telefonu został udostępniony dyrektorom szpitali

Pokrycie kosztów przez miasto Gdynia pozwoli choć częściowo zrekompensować straty ponoszone każdego dnia przez przedsiębiorców.

#NieDamySię Społeczna Piekarska Inicjatywa rozdaje maseczki #RPOprzedstawia

Data: 2020-04-15

Organizator:

Społeczna Piekarska Inicjatywa (SPI), grupa stworzona między innymi przez Radosława Palacza i innych mieszkańców

Dla kogo

Piekarskie Centrum Medyczne oraz inne szpitale w okolicznych miastach, osoby ubogie i starsze oraz pozostające w kwarantannie.

Działania:

W akcję szycia maseczek zaangażowało się już bardzo wiele osób, organizacji i firm. Włączyli się również mieszkańcy Piekar Śląskich. Do tej pory uszyli już ponad 4000. Inicjatorzy Społecznej Piekarskiej Inicjatywy wyposażyli w sprzęt ochronny również służby miejskie (policja, straż pożarna) oraz dom dziecka. Oprócz szycia maseczek SPI zaangażowała się także w produkcję przyłbic.

Warto zaznaczyć, że społeczność lokalna wspiera także osoby ubogie i starsze, dla których zbiera a następnie rozwozi żywność. Nie są obojętni również na potrzeby osób w kwarantannie wspomagając je, między innymi przy robieniu zakupów lub wyprowadzaniu psa na spacer.

#NieDamySię Wsparcie psychologiczne dla służby zdrowia #RPO przedstawia

Data: 2020-04-15

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Filia Gdańsko-Pomorska Sekcji Naukowej Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego

Dla kogo

Wsparcie i pomoc psychoterapeutyczna i psychologiczna dla pracowników służby zdrowia

Działania

Psychoterapeuci oferują swoje wsparcie pracownikom SOR-u, oddziałów szpitalnych, laboratoriów, aptek, którzy czują się przemęczeni, zdenerwowani lub obawiają się siebie lub o swoich bliskich.

Porad udzielają psychoterapeuci Sekcji Naukowej Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego oraz Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej.

Lista specjalistów, z którymi można się skontaktować w dogodnej dla siebie porze, znajduje się na stronie http://www.wsparciewkryzysie.gda.pl/index.php?a=111

#NieDamySię Pies w koronie #RPO przedstawia

Data: 2020-04-14

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Działania

To otwarta grupa publiczna na FB. Kontaktuje osoby potrzebujące wsparcia w opiece nad zwierzętami i tych, którzy mogą pomóc. Liczy już ponad 43 tysiące członkiń i członków z całej Polski. Działa bardzo skutecznie, bo więcej jest oferujących pomoc, niż potrzebujących. Ludzie dodają sobie też otuchy: „Jestem sama z córką i dwoma psami. Boję się, co się z nami stanie”- pisze ktoś. A w odpowiedzi komentarze: „Proszę się nie martwić- pomogę Pani. Nie jest pani sama”.

Zasadą wsparcia jest pomoc nieodpłatna! Na FB można znaleźć informacje jak przygotować się do kontaktu z obcym psem, żeby go bezpiecznie wyprowadzić na spacer, jak zdejmować rękawiczki jednorazowe.

Administratorka pisze: ”Jeżeli chcesz nas wesprzeć udostępnij naszą grupę, lub dostępne w internecie grafiki na temat braku zagrożenia wirusem od zwierząt.

Powielanie tej inicjatywy, mimo dobrych chęci, będzie miało skutek odwrotny do zamierzonego - wprowadzi zamęt, osoba szukająca wsparcia zagubi się w gąszczu podobnych grup, a dublowanie tych samych postów utrudni znalezienie rzeczywistej pomocy”.

#NieDamySię  Podaruj Im Trochę Słońca #RPOprzedstawia

Data: 2020-04-13

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje, zwłaszcza  ze sytuacja w DPS  robi się naprawdę dramatyczna, i każda pomoc, się liczy - słowa miłości i otuchy też

Organizatorki:

Monika Auch-Szkoda i Hanna Kustra

Są wśród nas osoby, które mieszkają w DPSach, ZOLach lub przebywają w szpitalach psychiatrycznych. Jeśli tylko zdecydujesz się okazać im serce, wsparcie albo chociaż podarować uśmiech, możesz:

  • smartfonem nagrać krótki film, na którym śpiewasz piosenkę z lat ich młodości/ przesłać słowa wsparcia/ podtrzymać na duchu
  • namalować coś i przesłać zdjęcie swojej pracy
  • stworzyć krótką animację ze swoich zdjęć

a potem już tylko przesłać na adres: PodarujImTrocheSlonca@gmail.com

Ważne aby wysyłając pozdrowienie dodać „oświadczam, że ma się prawa do publikowania załączonych treści i wyrażam zgodę na ich publikację na platformie YouTube, w ramach akcji 'Podaruj Im Trochę Słońca'.

Zebrane pozdrowienia, filmiki, zdjęcia zostaną umieszczone na specjalnie stworzonym  kanale YT i przesłane do placówek.

***

Zgłoś swoje działanie!

Osoby i organizacje, które chciałyby podzielić się swoimi inicjatywami i działaniami w czasie pandemii lub wskazać działania warte promocji zachęcamy do wysłania nam informacji na adres: spotkaniaregionalne@brpo.gov.pl

Mamy nadzieję, że nasz informator „Wielkoduszna Polska w koronawirusie” stanie się nie tylko bazą wiedzy, gdzie można uzyskać pomoc, inspiracją dla kolejnych osób, które chcą wspierać innych, ale także lekturą „ku pokrzepieniu serc”.

Osłabić wirusa wielkodusznością - informator o inicjatywach pomocy podczas pandemii

Data: 2020-04-10

W ciągu ostatnich tygodni nasze życie bardzo znacząco się zmieniło. Stabilny, w miarę bezpieczny świat z jego codzienną rutyną wydaje się w tej chwili odległą przeszłością Każdy z nas w indywidualny sposób i wszyscy razem jako społeczność  doświadczamy całkowitego przeobrażenia naszego życia osobistego i zawodowego. Na naszych oczach, wszędzie wokół  rozgrywają się dramaty walki z wirusem: kolejne śmiertelne ofiary, zakażeni ludzie, przemęczone służby medyczne, socjalne i porządkowe, zamykane miejsca pracy, widmo bankructwa. Napływające wiadomości, bezludne ulice, izolacja, niepokój o przyszłość, powodują, że narasta w nas poczucie bezradności i lęku  o życie własne i najbliższych. Przeżywamy potworny, paraliżujący stres.

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Tworzą go ludzie, którzy przełamali swój strach i odnaleźli w sobie pokłady niezwykłej siły, empatii i dobra, aby nieść pomoc tym, którzy tej pomocy potrzebują najbardziej: samotnym, starszym, wykluczonym, zagrożonym utratą swoich firm i źródeł dochodów. Wspaniałe osoby, które drobnymi gestami, swoim czasem, umiejętnościami postanowiły się podzielić z innymi. Chcemy o nich opowiedzieć, pokazać całej Polsce. Dlatego w tym miejscu przedstawiamy najróżniejsze wielkoduszne inicjatywy wspierania różnych osób i grup społecznych podczas epidemii. Chcemy pokazać, jak wiele można zrobić dla innych- właśnie tu i właśnie teraz.

Wszystkim bohaterom tej rubryki pięknie dziękujemy za ich siłę, odwagę, dobroć i światełko nadziei, które przekazują dalej.

Mamy nadzieję, że nasz informator „Wielkoduszna Polska w koronawirusie” stanie się nie tylko bazą wiedzy, gdzie można uzyskać pomoc, inspiracją dla kolejnych osób, które chcą wspierać innych, ale także lekturą „ku pokrzepieniu serc”.

Wielkoduszna Polska w koronawirusie jest bezpośrednim nawiązaniem do opisu wielu wspaniałych inicjatyw, które spotkaliśmy jeżdżąc po kraju w ramach spotkań regionalnych Rzecznika Praw Obywatelskich. 

Zgłoś swoje działanie!

Osoby i organizacje, które chciałyby podzielić się swoimi inicjatywami i działaniami w czasie pandemii lub wskazać działania warte promocji zachęcamy do wysłania nam informacji na adres: spotkaniaregionalne@brpo.gov.pl

#NieDamySię Psychologowie dla społeczeństwa – prawo pracy #RPO przedstawia

Data: 2020-04-09

W tym smutnym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Zespół niezależnych specjalistów

Dla kogo

pracownicy służby zdrowia, osoby objęte kwarantanną oraz Ci, którzy potrzebują natychmiastowej pomocy psychologicznej, seniorzy

Działania

„Psychologowie dla społeczeństwa” to wspólna inicjatywa psychologów i psychoterapeutów, w ramach której oferowane jest bezpłatne wsparcie dla osób, które zmagają się z problemami psychicznymi podczas stanu zagrożenia epidemicznego.

Akcja “Psychologowie dla społeczeństwa” to ogólnopolska pomoc e-psychologiczna dla osób potrzebujących wsparcia w czasie pandemii koronawirusa.

Do akcji przyłączyło się już ponad 200 specjalistów, którzy chcą pomóc. Specjaliści zapraszają do kontaktu pracowników służby zdrowia, osoby objęte kwarantanną oraz tych, którzy potrzebują natychmiastowej pomocy psychologicznej.

Wsparcie udzielane jednej osobie obejmie maksymalnie 3 e-sesje psychoterapeutyczne trwające od 30 do 50 minut. Dla Seniorów, którzy nie są odpowiednio biegli w Internetecie będą udzielane porady telefonicznie.

#NieDamySię Komputery dla uczniów #RPOprzedstawia

Data: 2020-04-07

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego!

Organizator:

Fundacja Alternatywnej Edukacji „ALE”, AIR Computers Mrągowo oraz myMragowo.pl

Dla kogo:

dla uczniów z Mrągowa, którym brakuje sprzętu komputerowego

Działania:

Fundacja razem z firmą AIR Computers i myMragowo.pl  wyszła z inicjatywą pomocy dzieciom, które nie mają komputerów potrzebnych do zdalnej nauki. Zbiera podzespoły i przekazuje potrzebującym.

Niepotrzebny sprzęt komputerowy mieszkańcy Mrągowa i okolic mogą oddać do firmy AIR Computers, która kompletuje sprzęt na nowo. Wcześniej warto wysłać maila z tytułem #pomocuczniom na adres kontakt@aircomputers.pl.

Natomiast do Fundacji "ALE" lub na adres info@mymragowo.pl można zgłaszać informacje dotyczące  zapotrzebowania na komputer.

#NieDamySię Ekspertki Przez Doświadczenie rozmawiają z potrzebującymi wsparcia psychicznego #RPO przedstawia

Data: 2020-04-03

Nawet w dniu świątecznym nie mozna zappmnieć o staraniach podejmowanych w calej Polsce. Na naszych oczach rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Mówią o sobie Ex-in – inaczej eksperci/ekspertki przez doświadczenie. Są to osoby, które same doświadczyły kryzysu psychicznego i odbyły profesjonalne szkolenie psychoedukacyjno-terapeutyczne. Mają także doświadczenie terapii własnej

Dla kogo

Każda i każdy, kto potrzebuje rozmowy i wsparcia psychicznego może zadzwonić

Działania

Pięć ekspertek czeka pod telefonami. Ich numery telefonów i pory dyżurów telefonicznych znajdują się na ulotce zamieszczonej na FB Biegun życia. Działają pod opieką Centrum Psychiatrii w Katowicach. Konsultacje są bezpłatne. Można dzwonić bez wcześniejszego umówienia.

#NieDamySię Seniorzy i ich zwierzęta #RPO przedstawia

Data: 2020-04-02

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Fundacja Alternatywnej Edukacji „ALE”, Stowarzyszenie Kociarze Mrągowo

Dla kogo:

dla seniorów

Działania:

Wolontariusze oraz pracownicy Fundacji ALE podjęli się wsparcia seniorów przy opiece nad zwierzętami. Z chęcią wyjdą z psem na spacer lub zawiozą pupila do weterynarza w razie konieczności.

Każdy chętny senior mieszkający w Mrągowie może zadzwonić/napisać do Fundacji ALE i zgłosić taką potrzebę.

#NieDamySię Wsparcie dla szpitali - zbiórki #RPO przedstawia

Data: 2020-04-01

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Zespół naukowców Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, programistów Clorce Solutions Sp. z o.o. oraz Fundacji Przestrzeni Aktywności, Rozwoju i Kreatywności.

Dla kogo

Aplikacja jest ogólnopolską platformą, która pośredniczy pomiędzy potrzebami szpitalami a darczyńcami.

Z platformy korzysta już 190 szpitali oraz liczna grupa lokalnych koordynatorów zbiórek. Cały czas pojawiają się nowe potrzeby szpitali oraz deklaracje pomocy i informacje o dostarczonych już produktach i usługach. Pomagać można szyjąc maski i stroje, drukując przyłbice, przywożąc jedzenie, a także szukając firm i osób prywatnych jako Darczyńców.

#NieDamySię Tarcza antykryzysowa w praktyce #RPO przedstawia

Data: 2020-03-31

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Ośrodek Badań, Studiów i Legislacji Krajowa Izba Radców Prawnych

Dla kogo?

Dla przedsiębiorców i dla radców prawnych

Działania:

Udostępnione zostały bezpłatnie dwa poradniki dotyczące praktycznych aspektów stosowania tzw. tarczy antykryzysowej. Poradnik przygotowany dla radców prawnych ma pomóc w zapoznaniu się z zapisami specustawy dotyczącymi funkcjonowania sądów i organów administracji w dobie epidemii. Poradnik odnoszący się do wybranych podstawowych problemów oddziaływania specustawy, ma na celu wesprzeć przedsiębiorców.

#NieDamySię Infolinia dla lekarzy – prawo pracy #RPO przedstawia

Data: 2020-03-27

W tym ponurym czasie rozkwita  alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy (OZZL)

Dla kogo

dla lekarzy potrzebujących informacji dot. Prawa pracy

Działania

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy OZZL uruchomił infolinię dla lekarzy „Prawo pracy w kontekście pandemii”, gdzie mogą uzyskać informacje dotyczące prawa pracy, zwłaszcza w zakresie spraw dotyczących zatrudnienia, warunków pracy (w tym BHP), wynagrodzenia.

Lekarze przez całą dobę mogą dzwonić na numer: +48 501 538 539

#NieDamySię Maseczki dla seniorów  #RPO przedstawia

Data: 2020-03-25

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Niezależny Wolontariat Młodzieżowy przy Mrągowskim Forum Młodzieży, Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Mrągowie, Gmina Miasto Mrągowo

Dla kogo:

dla seniorów z Mrągowa - członków Stowarzyszenia Dzieci Wojny

Działania:

Miejski Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Mrągowie przekazał maseczki około 100 seniorom 70+ ze Stowarzyszenia Dzieci Wojny w Mrągowie. W akcji wzięli udział wolontariusze z Niezależnego Wolontariatu Młodzieżowego. Maseczki zostały dostarczane pod wskazane adresy, pozostawiane pod drzwiami, a domownicy byli informowani dzwonkiem do drzwi.

#NieDamySię Wieczorynka – bajki dla dzieci codziennie o 19.00 #RPO przedstawia

Data: 2020-03-19

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizatorka:

Agata Romaniuk, reporterka, autorka książki „Z miłości? To współczuję. Opowieści z Omanu" 

Działania

Codziennie o 19.00 opowiada dzieciom bajki. Na facebooku założyła otwartą grupę Wieczorynka. Bawi i cieszy dzieci. Pyta ,o czym ma być następna bajka. Dzieci podpowiadają tematy. Wysyłają też prośby o przesłanie pozdrowień. Bardzo ważna jest kotka Laura, która towarzyszy Agacie w czasie opowiadania bajek. - „Tak mało się śmiejemy. Dzieci czekają, aż będę się wydurniać” powiedziała „Wysokim Obcasom”.

#NieDamySię Widzialna Ręka Toruń - społeczny ruch pomocy #RPO przedstawia

Data: 2020-03-17

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Ruch oddolny – grupa nieformalna

Dla kogo

Dla wszystkich osób, które potrzebują pomocy podczas stanu epidemii w Toruniu i okolicach.  

Oddolnie stworzona grupa “Widzialna Ręka” działa także w Toruniu. Informacje o wzajemnej pomocy na facebookowej grupie wymienia i obserwuje już ponad 3 i pół tysiąca osób. Prawie 200 osób zadeklarowało pomoc, czy to w zakupach czy przy wyprowadzeniu psa, czy we wsparciu psychologicznym. Informacje pojawiają się także na klatkach schodowych i w miejscach publicznych.

Pierwsza grupa “Widzialna Ręka” powstała w Warszawie 11 marca 2020 roku. Swoją nazwą nawiązywała do programu “Niewidzialna Ręka”, który był emitowany w latach 60.-70. i promował pomoc osobom starszym. Pomagający robili to anonimowo zostawiając tylko ślad odbitej dłoni.

Działania

Zarówno w Warszawie, jak i w całej Polsce, „Widzialna Ręka” pozwala zaoferować nieodpłatną pomoc dla potrzebujących w najbliższym otoczeniu. Jest to te z przestrzeń do wzajemnego psychicznego wsparcia, tak potrzebnego w ostatnich tygodniach.

Grupa toruńska kieruje się do przede wszystkim osób starszych, osób z niepełnosprawnością lub tych, którzy nie mogą z różnych przyczyn wyjść z domu i załatwić niezbędnych spraw. Osoby, które dołączają do grupy, oferują przeróżną pomoc: od zakupów, wyprowadzenia czworonoga, korepetycji online po czytanie dziecku do snu, rozmowę przez telefon, wsparcie psychologiczne czy modlitwę. Do sprawniejszego funkcjonowania i zbierania informacji o ogłoszeniach osób chętnych nieść pomoc i potrzebujących pomocy używamy hasztagów (np. #pomogę #potrzebuję, #zakupy, #spacer, #pies, #rozmowa) i określa się rejon/ulicę, w którym osoby chcą działać.

Grupa dokłada starań, by cała inicjatywa była w zgodzie ze wszystkimi zaleceniami dotyczącymi bezpieczeństwa. Ma  spójny regulamin, dbający o bezprzemocową komunikację. Grupę na tę chwilę „adminuje” siedmioosobowy zespół. Dzieli się z użytkownikami i użytkowniczkami opracowanymi zbiorami zaleceń na bezpieczne zakupy, wyprowadzanie psów, codzienne dbanie o siebie i najbliższych.

 - Ważne jest, byśmy działali w taki sposób, by nie narażać osób w strefie ryzyka. Chcemy nieść rozsądną pomoc i pragniemy jak najlepiej wzajemnie przygotować się na nadchodzące tygodnie pandemii, szczególnie na jej najtrudniejszy okres. Chcemy dać przestrzeń do zadbania o siebie zarówno fizycznie jak i psychicznie, tym bardziej osobom wykluczonym ze względu na wiek, bądź niepełnosprawność - piszą.

I dalej opisują:

Społeczna praca adminów i adminek wymaga czasem szybkiej reakcji, która w efekcie przyspieszy potrzebną pomoc. W połowie marca na grupie dostaliśmy zgłoszenie. 90-letni senior z zagrożeniem utraty wzroku musi trafić jutro do szpitala w Bydgoszczy na 9 rano.

Post mamy w moderacji. Przez godzinę próbujemy się skontaktować z osobą zgłaszającą, żeby uzyskać więcej informacji. Bezskutecznie. Decydujemy więc o publikacji posta. Piszemy o naszych wątpliwościach i prosimy osobę zgłaszającą o szczegółowe informacje.  Udaje się nawiązać kontakt telefoniczny. Okazuje się, że sprawa jest bardzo poważna, więc szukamy osoby do transportu. Udaje się w ciągu kilku minut znaleźć chętną osobę. Potrzebujący i Ochotniczka kontaktują się telefonicznie. Następnego dnia mężczyzna otrzymuje w szpitalu niezbędną pomoc. Wspierająca i wspierany nawiązali relację i nadal regularnie się kontaktują i wspierają. - Bez Widzialnej Ręki z pewnością sprawa nie znalazłaby tak szybko pozytywnego finału.

W większości przypadków pomoc dotyczy codziennych zakupów, czy pomocy w odebraniu przesyłki lub wyjściu z psem. - Właśnie poinformowaliśmy starsze i schorowane osoby w naszym budynku o tym, że mogą na nas liczyć - mówi Łukasz z Bydgoskiego Przedmieścia. - Mamy sąsiadkę koordynatorkę, to cudowna Pani Maria, która zbierać będzie telefonicznie informacje o potrzebach. Poinformowane osoby w potrzebie, wiedzą, że mogą się zgłaszać do Pani Marii, która następnie przekazuje pełną informację do mnie. - Wtedy na przykład jadę na zakupy lub pomagam w inny sposób. To pozwoli jednorazowo ogarnąć wszystkie potrzeby raz na kilka dni. A to ważne, bo za tydzień lub dwa potrzeby te mogą być znacznie większe. 

Na grupie informacje przekazują też osoby szyjące maseczki ochronne. Dzięki temu już kilkaset masek trafiło do toruńskich szpitali oraz do mieszkańców. – Ta inicjatywa będzie niezwykle istotna szczególnie po 16 kwietnia, kiedy noszenie masek stanie się obowiązkowe.

Mamy świadomość, że w ramach Torunia funkcjonują służby, które niosą pomoc osobom starszym, osobom z niepełnosprawnością. Inicjatywą „Widzialna Ręka" chcemy ich wspierać, nie zastępować. Dzięki grupie wszyscy uczymy się empatycznego obserwowania otoczenia, otwiera nas to na osoby potrzebujące wsparcia w naszych blokach czy kamienicach.  Niestety na co dzień często o nich zapominamy. Mamy nadzieję, że obecny kryzys pozwoli zawiązać nowe, silniejsze relacje sąsiedzkie i będzie stanowić trwały zaczyn społeczny.

#NieDamySię WzywamyPosiłki dla personelu medycznego #RPO przedstawia

Data: 2020-03-05

Także w  zasie tych smutnych świąt rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

grupa użytkowników Facebooka

Dla kogo?

dla personelu medycznego

Działania

#WzywamyPosiłki powstała z inicjatywy grupy użytkowników Facebooka chcących pomóc pracownikom medycznym, którzy w obliczu rozwoju pandemii często nie opuszczają szpitali i laboratoriów diagnostycznych przez kilkanaście godzin.

Akcja rozpoczęła się w piątek 13 marca od zamieszczonego na Facebooku posta na prywatnym profilu z apelem o zorganizowanie wsparcia dla personelu szpitalnego. I to wystarczyło aby wydarzenia nabrały zawrotnego tempa. Obecnie w akcji pro bono udział biorą sieci restauracji, firmy cateringowe, producenci żywności i napojów oraz kilkadziesiąt mniejszych podmiotów z branży gastronomicznej.

Organizatorzy akcji sprawdzają zapotrzebowanie na żywność i napoje dla pracowników medycznych i administracyjnych placówek szpitalnych, stacji pogotowia i laboratoriów. Następnie z pomocą ogólnopolskich i lokalnych sieci gastronomicznych, które zadeklarowały udział w akcji, wysyłają posiłki, zachowując przy tym wszystkie środki ostrożności. Dostarczono już 73 428 posiłki personelowi medycznemu w całej Polsce.

#porozmawiajMY - Akcja kalendarzowa, Narewka

Data: 2019-12-14

Uczennice i uczniowie z Narewki postanowili stworzyć kalendarz na 2020 rok. Kalendarz obejmuje święta katolickie i prawosławne.

Do współpracy dzieciaki z Narewki zaprosiły kolegów z Warszawy, Jeleniej Góry i Szamotuł. Z trzech szkół, które też prowadzą działania na rzecz porozumienia i tolerancji.

Wymyśliły tez, że dochód ze sprzedaży kalendarzy zostanie przekazany Hospicjum Proroka Eliasza. Fundacja Hospicjum Proroka Eliasza z siedzibą w Michałowie prowadzi społeczne hospicjum domowe na wiejskich obszarach Podlasia.

Kim są ci którzy wspólnie tworzą kalendarz?

  • Młodzież  z Jeleniej Góry zorganizowała w swojej szkole maraton pisania listów w ramach akcji organizowanej na całym świecie przez Amnesty  Internationl, która w tym roku staje w obronie praw dzieci.
  • Warszawska szkoła 340 oprócz wielu innych imprez, koIejny raz zorganizowała Międzynarodowy Dzień Plecaka. Zaprosiła do szkoły przedstawicieli różnych ambasad, którzy wspólnie z organizatorami rozmawiali o sytuacji dzieci w różnych krajach.
  • W szkole nr 58 na warszawskim Targówku połowa to uczniowie z różnych stron świata. Dlatego organizowanie Święta Kultur to już tradycja.
  • W Szamotułach młodzi zorganizowali Marsz przez miasto pod hasłem: Wolni od uzależnień.

Kalendarz ma patronat wójta Gminy Narewka Jarosława Gołubowskiego, a także prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Jeleniej Góry Jerzego Łuźniaka oraz burmistrza Szamotuł Włodzimierza Kaczmarka.  A także Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich.

#porozmawiajMY - “Daleko od szosy” – społeczeństwo obywatelskie na obszarach wiejskich i w małych miastach - rozmowa

Data: 2019-12-13
  • W ramach projektu Daleko od szosy - czyli na prowincji, na wsi, gdzieś w Polsce - Dariusz Supeł z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich rozmawiał doktorem Pawłem Grabowskim - lekarzem, laureatem nagrody Okulary Księdza Kaczkowskiego oraz nagrody Muzeum Powstania Warszawskiego im. Jana Rodowicza „Anody”- Powstańcy Czasu Pokoju.

Nazywany Doktorem Judymem z Podlasia dr Paweł Grabowski stworzył i prowadzi Hospicjum Proroka Eliasza w Michałowie, które obejmuje wsparciem mieszkańców podlaskich wsi. Wspiera potrzebujących w godnym życiu aż do śmierci.

„Koniec życia jest nadal życiem. To ważny moment, w którym można wiele spraw naprawić, pozałatwiać, przygotować siebie i bliskich do odejścia. Nawet ostatnie 5 minut życia jest całym życiem. "

Chorowanie to nie tylko biologia, somatyka. To też komunikacja, przestrzeń. Wsie się wyludniają , czasem we wsi mieszkają samotne osoby rozrzucone jedna od drugiej o kilometr, dwa, trzy. Czasami ludzie wstydzą się prosić o wsparcie. bo to oznacza, że sobie nie radzą, bo co ludzie powiedzą. Trzeba wiele lat, żeby nauczyć ludzi, że to nie jest wstyd potrzebować pomocy, nauczyć prosić o pomoc.

To, co robi hospicjum to nie tylko doraźna, bieżąca pomoc chorym, opieka nad nimi, to przede wszystkim rozmowa, bycie z drugim człowiekiem, dawanie mu siebie. To nie jest dbanie o godną śmierć, jak się czasami mówi o hospicjach, ale dbanie o godne życie do końca, pełne empatii, miłości i szacunku.

Dwie trzecie osób, które wspieramy, nie kwalifikuje się do finansowania ze środków publicznych - mówi dr Grabowski. Wspieramy wszystkich potrzebujących, ale na większość musimy sami znaleźć pieniądze. Tak jest, ponieważ w Polsce, w odróżnieniu od innych krajów, np. USA i Białorusi, prawo do finansowania zę środków publicznych wsparcie hospicyjne mają tylko chorzy cierpiący na wybrane choroby. Jeśli chorujesz na raka masz prawo do hospicjum, jeśli na Alzheimera już nie. Zatem to nie stan zdrowia i realne potrzeby decydują o wsparciu, ale nazwa choroby, która do tego stanu doprowadza.

To trzeba zmienić! To jest dyskryminujące i niesprawiedliwe.

To była przepiękna opowieść człowieka, który jest przepełniony pasją robienia dobrych rzeczy dla innych i którą potrafi zarażać innych.

Więcej o działaniach Fundacji Proroka Eliasza na www.hospicjumeliasz.pl

Adam Komar odebrał Nagrodę RPO im. Macieja Lisa

Data: 2019-11-18
  • Adam Komar odebrał Nagrodę RPO im. Macieja Lisa 
  • Laureat jest prezesem wrocławskiej Fundacji „Potrafię Pomóc”
  • Pomaga ona dzieciom, młodzieży i dorosłym z niepełnosprawnościami oraz ich rodzicom i opiekunom

Nagrodę 18 listopada 2019 r. wręczył mu rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Uroczystość odbyła się w Ewangelickim Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina Lutra we Wrocławiu. 

Laudację na cześć laureata, pełną emocji i osobistych wspomnień, a także podziękowań dla rodziny – żony Joanny oraz trójki dzieci,  wygłosił Bartłomiej Skrzyński, dyrektor Biura Bez Barier, Rzecznik Prezydenta Miasta Wrocławia ds. osób z niepełnosprawnością.

Adam Komar jest prezesem wrocławskiej Fundacji „Potrafię Pomóc”, która od ponad 10 lat pomaga dzieciom, młodzieży i dorosłym z niepełnosprawnościami oraz ich rodzicom i opiekunom prawnym w walce o lepszą przyszłość. Organizuje i angażuje się w akcje rozwijające wrażliwość społeczną wobec osób z niepełnosprawnościami. Zatrudniając oraz oferując wolontariat osobom z niepełnosprawnościami i ich rodzicom oraz opiekunom - aktywizuje ich na rynku pracy.

Wraz ze swym zespołem z powodzeniem realizuje on kolejną edycję projektu „Wrocław bez barier, czyli dzieci mają głos”, dzięki któremu rozpowszechnia wśród Dolnoślązaków wiedzę m.in. o chorobach rzadkich. Działania polegają na organizacji i współorganizacji biegów świadomości we Wrocławiu i innych miastach, a także organizacji wydarzeń we współpracy z innymi. Co roku odbywają się organizowane przez Fundację ogólnopolskie konferencje tematyczne, które skupiają setki zainteresowanych rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnościami, fizjoterapeutów, rehabilitantów, psychoterapeutów i lekarzy, a przede wszystkim osoby z niepełnosprawnościami - zarówno z Dolnego Śląska, jak i z innych polskich województw czy z zagranicy.

Z inicjatywy prezesa Fundacji otwarto pierwsze we Wrocławiu i jedyne tego typu w Polsce mieszkanie opieki wytchnieniowej. Osoby z niepełnosprawnościami pod opieką wykwalifikowanej kadry mogą tam przebywać podczas gdy ich rodzice czy opiekunowie mogą pójść do lekarza, szpitala czy po prostu odpocząć. W mieszkaniu tym pod opieką specjalistów mogą przebywać osoby z głęboką niepełnosprawnością ruchową, karmione dojelitowo czy wspomagane oddechowo i osoby z głęboką niepełnosprawnością intelektualną, wymagające stałej pomocy. Dzięki wsparciu Prezydenta Wrocławia, opieka ta jest bezpłatna.

Od ponad pięciu lat prężnie działa też Ośrodek Edukacyjno-Rehabilitacyjny dla Wyjątkowych Dzieci wraz z Terapeutycznym Punktem Przedszkolnym. Ośrodek świadczy bezpłatnie kompleksowe usługi dla dzieci i młodzieży (w wieku 3-25 lat) z wadami rozwojowymi (niepełnosprawnością intelektualną w stopniu głębokim, niepełnosprawnością sprzężoną) oraz ich rodziców. Realizowane są w nim zalecenia zawarte w orzeczeniu o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych zespołowych i indywidualnych. W ośrodku wdrażane są programy nauczania i wychowania dostosowane do indywidualnych potrzeb każdego wychowanka z uwzględnieniem ich możliwości psychofizycznych.

Dzięki bardzo dobrej współpracy z władzami Wrocławia w najbliższym czasie planowana jest budowa Kompleksu Potrafię Pomóc. Na powierzchni ponad 4000 m kw. powstaną: ośrodek rehabilitacyjno-edukacyjny, integracyjne przedszkole terapeutyczne, 10 dwuosobowych pokoi wytchnień i przestrzeń na turnusy rehabilitacyjne i pierwszy w Polsce dom samodzielności dla 10 dorosłych osób z zespołem Pradera-Williego. W skład ośrodka będzie wchodziło również Centrum Diagnostyki Chorób Rzadkich i Rehabilitacji, przestrzeń konsultacyjno-diagnostyczna, w której specjaliści będą konsultowali i diagnozowali osoby z chorobami rzadkimi. Będzie tam się również mieścił gabinet ginekologiczny dla kobiet z różnymi niepełnosprawnościami.

Projekty realizowane przez Fundację zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem. Np. projekt „Wchodzę w Rolę” to warsztaty w szkołach i przedszkolach pokazujące dzieciom, z jakimi trudnościami może borykać się osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim, niewidoma czy też głuchoniema. Podczas warsztatów dzieci poprzez zabawę mogą przekonać się, jak to jest być np. osobą niewidomą. Mają wtedy zasłonięte oczy i z pomocą białej laski próbują przejść między ławkami.

Galę uświetnił występ Chóru kameralnego Kantorzy im. Edmunda Kajdasza pod kierownictwem dr hab. Joanny Subel.

Nagroda im. Macieja Lisa

Nagroda im. doktora Macieja Lisa została ustanowiona z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich w celu uhonorowania pamięci tego Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu, który zmarł w kwietniu 2015 r.  Jest przyznawana za szczególne osiągnięcia w dziedzinie obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami. Pierwszą osobą, która otrzymała to wyróżnienie był poseł Sławomir Piechota.

W Kapitule Nagrody im. dr. Macieja Lisa zasiadają:

  • Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Przedstawiciel Rodziny Patrona Nagrody
  • Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego
  • Biskup Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko - Augsburskiego
  • Prezydent Miasta Wrocławia
  • Laureaci poprzednich edycji Nagrody

Dotychczasowi laureaci

Jak zapewnić godne starzenie się, chorowanie i umieranie na wsi. Konferencja RPO i Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza

Data: 2019-10-09
  • Tereny wiejskie to 93 procent powierzchni Polski, na których zamieszkuje prawie 40 procent obywateli naszego kraju. Te osoby mają poważny problem z dostępem do opieki paliatywnej.
  • 9 października 2019 r., w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyła się, współorganizowana przez Rzecznika i Fundację Hospicjum Proroka Eliasza, konferencja pt. „Jak zapewnić godne starzenie się, chorowanie  i umieranie na wsi”.
  • Uczestniczyło w niej kilkadziesiąt osób - praktycy, aktywiści, eksperci.

Otwierając spotkanie rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar podkreślił, że debata o opiece paliatywnej toczy się dziś w wielu miejscach kraju, ważne jest jednak, by rozmawiać o tym na szczeblu ogólnopolskim:  Jest bardzo dużo do zrobienia, ale niekoniecznie towarzyszy temu zaangażowanie czynników decyzyjnych na szczeblu centralnym. Niezależnie od aktywności społecznej, musimy zastanawiać się, jak rozwiązać problem systemowo.

Na konieczność wypracowania kompleksowych rozwiązań zwróciła uwagę Zofia Romaszewska doradczyni Prezydenta RP - Mam nadzieję, że wymyślimy jakieś rozwiązania systemowe, że znajdziemy sposób na połączenie opieki społecznej z medyczną, co jest zasadniczą sprawą.

O realiach działania hospicjów wiejskich opowiedział dr Paweł Grabowski – prezes Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza. Podkreślił znaczenie koncentrowania się na dobru pacjenta w stanie terminalnym – Sama  naprawa systemu opieki zdrowotnej i społecznej, nie wystarczy. W ten sposób nie pomożemy osobom, które znajdują się na bardzo ważnym etapie życia, jakim jest umieranie.

Na znaczenie ruchu hospicyjnego zwrócił uwagę prof. Marek Rymsza, doradca Prezydenta RP - O poziomie cywilizacyjnym decyduje to, jak zaopiekowani są najsłabsi, a ruch hospicyjny daje całemu systemowi wsparcia gotowość pomagania właśnie tym, którzy są w sytuacji najtrudniejszej.

Działania pomocowe trzeba integrować. Jako sojuszników rozwiązania systemowego można wskazać centra usług społecznych, które zaczną funkcjonować od przyszłego roku, na mocy ustawy będącej inicjatywą Prezydenta RP. One mają doprowadzić do tego, żeby na poziomie gminy dokonywało się integrowanie usług społecznych.

Najważniejszymi postulatami wyartykułowanymi w wystąpieniach panelistów i w trakcie dyskusji były:

  • wypracowanie nowego modelu hospicjum działającego na terenie wiejskim
  • wzrost finasowania domowej opieki hospicyjnej oraz wzrost jakości tych usług
  • wzrost stawki za osobodzień
  • dofinansowanie za dojazdy do pacjenta
  • zwiększenie finansowania więcej niż 2 wizyt pielęgniarskich
  • zwiększenie środków na edukację dla personelu oraz dla pacjenta i jego rodziny
  • zwiększenie świadczenia pielęgnacyjnego dla opiekuna osoby starszej
  • włączenie w wolontariat sąsiadów
  • zwiększenie liczby jednostek chorobowych kwalifikujących do leczenia hospicyjnego
  • zniesienie limitowania świadczeń przez NFZ
  • wdrożenie indywidualnego planu opieki nad pacjentem zgodnie z wytycznymi WHO
  • zwiększenie elastyczności kontraktowania świadczeń
  • stworzenie preferencji specjalizacyjnych
  • przyspieszenie płatności za nadwykonania
  • umożliwienie wystawiania recept dla rodziny
  • wprowadzenie opieki wyręczającej – np. opiekunka z urzędu jako dodatkowe świadczenia socjalne
  • rozszerzenie programu onkologicznego na fazy po zakończeniu leczenia
  • rozszerzenie zadań opieki paliatywnej
  • włączenie specjalizacji z medycyny paliatywnej w pakiet onkologiczny, nie w opiekę długoterminową
  • zapewnienie zastępowalności pokoleń wśród lekarzy opieki paliatywnej 
  • dopasowanie świadczeń hospicyjnych do potrzeb pacjenta

 

Program

  • 11 - 11.10 Powitanie gości - dr hab. Adam Bodnar – Rzecznik Praw Obywatelskich

Panel 1 11.10 - 12.10

Paneliści:

  • Paweł Grabowski – prezes Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza
  • dr hab. Marek Rymsza – doradca Prezydenta RP
  • Wiktoria Kulpa – pielęgniarka, Społeczny Zakład Opieki Hospicyjnej w Lubartowie
  • Maria Moroz – pacjentka z Siemianówki

Moderator: Piotr Mierzejewski – dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w BRPO

12.10-12.40 debata

12.40-13.00 przerwa

Panel 2. 13.00 - 14.00

Paneliści:

  • Ewa Mulewicz –  prezeska Włoszczowskiego Stowarzyszenia Opieki Paliatywnej
  • Magdalena Dawgiałło – lekarka, Hospicjum Domowe w Błoniu
  • Agnieszka Dowgier – adwokat, wolontariuszka w Hospicjum Proroka Eliasza
  • Anna Chabiera – główna specjalistka w Zespole ds. Równego Traktowania BRPO

Moderator: Andrzej Stefański, główny koordynator ds. społecznych w BRPO

14.00-14.30 debata

14.30 Podsumowanie Rzecznik Praw Obywatelskich

 

Nagroda RPO im. Macieja Lisa dla Adama Komara

Data: 2019-09-23
  • Spośród zgłoszonych kandydatów Kapituła postanowiła 20 września przyznać Nagrodę RPO im. doktora Macieja Lisa Panu Adamowi Komarowi.
  • Nagroda ustanowiona z inicjatywy RPO w celu uhonorowania pamięci Macieja Lisa – pełnomocnika terenowego RPO we Wrocławiu, przyznawana jest za szczególne osiągnięcia w dziedzinie obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami.
  • Adam Komar jest prezesem wrocławskiej Fundacji „Potrafię Pomóc”, która od ponad 10 lat pomaga dzieciom, młodzieży i dorosłym z niepełnosprawnościami oraz ich rodzicom i opiekunom prawnym w walce o lepszą przyszłość. Organizuje i angażuje się w akcje rozwijające wrażliwość społeczną wobec osób z niepełnosprawnościami, a zatrudniając oraz oferując wolontariat osobom z niepełnosprawnościami i ich rodzicom oraz opiekunom - aktywizuje ich na rynku pracy.

Adam Komar wraz ze swoim zespołem z powodzeniem realizuje już kolejną edycję projektu „Wrocław bez barier, czyli dzieci mają głos”, dzięki któremu rozpowszechnia wśród Dolnoślązaków wiedzę m.in. o chorobach rzadkich. Działania polegają na organizacji i współorganizacji biegów świadomości we Wrocławiu i innych miastach, a także organizacji wydarzeń we współpracy z innymi organizacjami. Co roku odbywają się organizowane przez Fundację ogólnopolskie konferencje tematyczne, które skupiają setki zainteresowanych rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnościami, fizjoterapeutów, rehabilitantów, psychoterapeutów i lekarzy, a przede wszystkim osoby z niepełnosprawnościami zarówno z Dolnego Śląska, jak i z innych polskich województw czy z zagranicy.

Z inicjatywy prezesa Fundacji otwarte zostało pierwsze we Wrocławiu i jedyne tego typu w Polsce mieszkanie opieki wytchnieniowej, w którym osoby z niepełnosprawnościami, pod opieką wykwalifikowanej kadry mogą przebywać, podczas gdy ich rodzice czy opiekunowie mogą pójść do lekarza, szpitala czy po prostu odpocząć. W mieszkaniu tym pod opieką specjalistów, mogą przebywać osoby z głęboką niepełnosprawnością ruchową, karmione dojelitowo czy wspomagane oddechowo i osoby z głęboką niepełnosprawnością intelektualną, wymagające stałej pomocy. Dzięki wsparciu Prezydenta Wrocławia, opieka ta jest bezpłatna.

Od ponad pięciu lat prężnie działa Ośrodek Edukacyjno-Rehabilitacyjny dla Wyjątkowych Dzieci wraz z Terapeutycznym Punktem Przedszkolnym. Ośrodek świadczy bezpłatnie kompleksowe usługi dla dzieci i młodzieży (w wieku 3-25 lat) z wadami rozwojowymi (niepełnosprawnością intelektualną w stopniu głębokim, niepełnosprawnością sprzężoną) oraz ich rodziców. Realizowane są w nim zalecenia zawarte w orzeczeniu o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych zespołowych i indywidualnych. W ośrodku wdrażane są programy nauczania i wychowania dostosowane do indywidualnych potrzeb każdego wychowanka z uwzględnieniem ich możliwości psychofizycznych.

Dzięki bardzo dobrej współpracy z władzami samorządowymi Wrocławia w najbliższym czasie planowana jest budowa Kompleksu Potrafię Pomóc. Na powierzchni ponad 4000 metrów kwadratowych powstaną: ośrodek rehabilitacyjno-edukacyjny, integracyjne przedszkole terapeutyczne, 10 dwuosobowych pokoi wytchnień i przestrzeń na turnusy rehabilitacyjne, pierwszy w Polsce dom samodzielności dla 10 dorosłych osób z zespołem Pradera-Williego. W skład ośrodka będzie wchodziło również Centrum Diagnostyki Chorób Rzadkich i Rehabilitacji, przestrzeń konsultacyjno-diagnostyczna, w której specjaliści będą konsultowali i diagnozowali osoby z chorobami rzadkimi. Będzie tam się również mieścił gabinet ginekologiczny dla kobiet z różnymi niepełnosprawnościami.

Projekty realizowane przez Fundację zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem. Na przykład projekt „Wchodzę w Rolę” to warsztaty w szkołach i przedszkolach pokazujące dzieciom, z jakimi trudnościami może borykać się osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim, niewidoma czy też głuchoniema. Podczas warsztatów dzieci poprzez zabawę mogą przekonać się jak to jest być np. osobą niewidomą, mają wtedy zasłonięte oczy i z pomocą białej łaski próbują przejść między ławkami.

Uśpiona sielanka. Spotkanie z przedstawicielami Pracowni Pozarządowej i Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Koszalinie

Data: 2019-06-13

RPO Adam Bodnar spotkał się 13 czerwca 2019 r. z przedstawicielami Pracowni Pozarządowej i Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Koszalinie. W spotkaniu uczestniczyli aktywiści społeczni a także osoby z niepełnosprawnością umysłową.

Pracownia Pozarządowa działa od 18 lat i wspiera rozwój społeczeństwa obywatelskiego w Koszalinie i w województwie zachodniopomorskim. Jest stowarzyszeniem założonym z chęci wsparcia koszalińskich organizacji pozarządowych, wspiera aktywnych mieszkańców województwa zachodniopomorskiego. Prowadzi Centrum Organizacji Pozarządowych.

- Jesteśmy świetni w pozyskiwaniu środków  dla organizacji pozarządowych w Koszalinie i okolicach. Założyliśmy media obywatelskie. Mamy Centrum Organizacji Pozarządowych (w którym można mieć szafę na dokumenty i salę spotkań). Promujemy działanie sektora pozarządowego w Koszalinie, 7 października obchodzimy w Koszaliński Dzień Organizacji Pozarządowych, mamy Festiwal Organizacji Pozarządowych (w czasie którego na ulicach miasta organizacje prezentują swoje działania mieszkańców). Wybieramy co roku najlepszą organizację – w zeszłym roku wygrało koszalińskie PSONI (patrz niżej) – mówią przedstawiciele Pracowni.

Dlaczego zatem na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich przychodzi tylko 20 osób?

- No cóż, nie mamy jeszcze społeczeństwa obywatelskiego. Ono się dopiero budzi. Ludziom trudno jest dyskutować o abstrakcjach, o prawach obywatelskich – odpowiadają uczestnicy spotkania. - Nawet na spotkania z prezydentem miata, który regularnie spotyka się z mieszkańcami osiedli, by przejść się razem i zobaczyć, czy nie ma problemów, przychodzi najwyżej kilkanaście osób. Choć prezydent wygrywa wyboty w pierwszej turze... W Koszalinie życie wygląda inaczej - ludzie idą do pracy, wracają i resztę dnia spędzają w domu. Tu  Koszalinie nie wychodzi się do miasta, żyje się z najblizszymi. 

Uczestnicy spotkania opowiadają o swojej żmudnej pracy polegającej na wspieraniu, namawianiu do aktywności, przeciwdzialaniu fali apatii, promowaniu konsultacji i rozmowy mimo dzielących ludzi różnic

Jednym z działań Pracowni jest wsparcie tych mieszkańców, których aktywność obywatelska jest zagrożona. Bezrobocie, mieszkanie na terenach wiejskich, niepełnosprawność, starszy wiek – są to cechy które często utrudniają pełne włączenie się w życie obywatelskie, a nawet społeczne.

Pracownia Pozarzadowa realizowała wiele projektów, w ramach których wspierała osoby zagrożone wykluczeniem:

  • „Bilet powrotny. Aktywizacja osób po 50 roku życia”
  • „Pomóżcie, a pokażę, że potrafię program aktywizacji społeczno-zawodowej osób niepełnosprawnych intelektualnie
  • „Uwierz w siebie i nie daj się wykluczyć! – program aktywizacji społecznej i zawodowej Amazonek”
  • „Nie czekam – sam kształtuję swoja przyszłość”
  • „Reintegracja zawodowa bezrobotnych kobiet w Koszalinie”
  • „Bałtyckie perspektywy”
  • „Start do sukcesu”

W 2011 roku postał zbiór wskazówek efektywnej współpracy międzysektorowej, który pozwolił budować relacje w sposób systemowy i bardziej uporządkowany.

Model współpracy administracji publicznej i organizacji pozarządowych został stworzony przez przedstawicieli obu stron – urzędników i działaczy społecznych, wykorzystując najlepiej znane i najbardziej efektywne metody prowadzenia wspólnych działań. Modelowa współpraca według Modelu to taka, która łączy w sobie rozwiązania z wszystkich trzech płaszczyzn, dając w efekcie wyważone i kompleksowe zasady pozwalające na budowanie aktywności społecznej, wzajemnego zaufania i lepszej jakości działań przy realizacji zadań publicznych.

Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną koło w Koszalinie

- Kiedy w 1982 r. urodził się mój syn, trudno było się dowiedzieć, jak powadzić dziecko z Zespołem Downa. Lekarz wyrecytował to, czego dowiedział się na studiach, i koniec. Dziś już wiemy, co robić, jak wpierać dzieici od najwcześniejszych lat. Ale, prawde powiedziawszy, rodziny z dziećmi z niepełnosprawnością traktują naszą ofertę jak coć, co się po prostu należy, a nie jak naprawdę wielkie wspólne osiągnięcie Nie mamy nowych dzialaczy, a my się starzejemy. Przykro by bylo stracić to, co już osiągnęli.

RPO komentuje, że młodzi ludzie nie podejmą działania, jeśli utrzyma się tendencja do uzależniania organizacji pozarządowych od państwa.

Od początku funkcjonowania (w latach 80.), zgodnie z rosnącym zapotrzebowaniem społecznym, Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Koszalinie tworzyło placówki o charakterze rehabilitacyjno-edukacyjno-terapeutycznym dla dzieci i młodzieży oraz osób dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną różnego stopnia i ze schorzeniami towarzyszącymi.

Uczestnikami zajęć są dzieci i młodzież oraz dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym, znacznym i głębokim wraz z towarzyszącymi niesprawnościami i schorzeniami. W samych Warsztatach Terapii Zajęciowej uczestniczy ponad 100 osób (jeden z dwóch koszalińskich WTZ działa w dawnym przedszkolu i żłobku).

Ostatnim osiągnięciem jest projekt mieszkań treningowych i wspomaganych. Na inwestycję koszalińskie koło PSONI zdobyło fundusze unijne.

Program uczy samodzielności - daje perespektywę na starość rodzicom,

W mieszkaniach treningowych osoby potrzebujące większego wsparcia. - Dzięki takiemu treningowi mogę sama pójść do sklepu, czuję się pewniej na ulicy. Mogę pomóc mamie - mówi uczestniczka spotkania, która mówi, że ma bardzo duże klopoty w poruszaniu się.

- Ja zaś nauczyłem się smażenia mięsa i wszystko naprawdę mi się pomaga - dodaje pan Michał.

- Bardzo chciałabym sama mieszkać - mówi pani Ewa.  Dlaczego? - Bardzo często nie mogę się dogadać z mamą. Wolałaby bez rodziców. Jestem dorosła. 

Terapeutka komentuje: Nasze mamy pomagają bowiem wymagająco. A terapeuci - zachęcająo. I to jest różnica.

Uczestnicy programu mieszkań wspomaganych dostają jeszcze większą samodzielność. Przez 11 miesięcy mieszkają razem, tyle że pod nadzorem terapeuty - ale sami gotują, sami decydują, jak spędzą wolny czas, jak posprzątają. Efekty widać w rodzinach: nie tylko dorosłe dzieci są w stanie poradzić sobie choćby w sytuacji, gdy starzejący się rodzic trafi do szpitala, ale i rodzice zaczynają się powoli przyzwyczajać się do myśli, że nie muszą być na zawołanie i wyręczać we wszystkim ("To prawie tak, jakby nasze dzieci wyjechały na studia" - mówią. - "Mamy po raz pierwszy czas dla siebie"). Miasto korzysta, bo puiste mieszkania są wykorzystane z kozyścią spoleczna, a czynsze opłacane są z programu

(Podobnie sprawdza się program dla samotnych matek - wtrącają przedstawiciele Pracowni Pozarządowej).

Obecnie pod egidą Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Koszalinie działają: 

  • Zakład Rehabilitacyjny Nr 1
  • Warsztat Terapii Zajęciowej Nr 1
  • Środowiskowy Dom Samopomocy
  • Zakład Rehabilitacyjny Nr 2
  • Warsztat Terapii Zajęciowej Nr 2
  • Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy

RPO na Karczaku – jak ochrona przyrody łączy się z ochroną dziedzictwa kulturowego

Data: 2019-04-10

"Na Karczaku” to miejsce, które powstało w 2012 r.. To gospodarstwo rolne wśród pól na skraju Bagien Biebrzańskich: dom, ogród, sad, łąki. Kolonia na uboczu.

Właściciele prowadzą gospodarstwo ekoturystyczne pokazując, jak ochrona przyrody łączy się z ochroną dziedzictwa kulturowego tych terenów. Wspierają tradycyjne technologie budowlane i rolnicze, i żywą wciąż na Podlasiu kulturę ludową – tkactwo, pisankarstwo, wikliniarstwo. Promują ekologiczny styl życia i naturalne ogrodnictwo

Wielkoduszna Polska - przykłady wspaniałych inicjatyw obywatelskich, które RPO Adam Bodnar spotkał w podróżach po Polsce

Data: 2019-01-23

W całym kraju działa wiele wspaniałych inicjatyw i organizacji.

Nie mamy ambicji, by opisać je wszystkie. Opowiemy tylko o tych, których spotkaliśmy jeżdżąc po kraju w ramach programu spotkań regionalnych Rzecznika Praw Obywatelskich (od 2015 r. Adam Bodnar odwiedził 160 miejscowości). Działają lokalnie i być może nigdy o nich nie słyszeliście.

A to przykłady aktywności społecznej, która warta jest wsparcia i naśladowania. Zebrane do stycznia 2019 r.

To Polska, z której zawsze możemy być dumni

O kłopotach jesieni życia i dobrych sposobach radzenia sobie z nimi. Spotkanie RPO z Lubaczowską Radą Seniorów

Data: 2019-01-09
  • Rada Seniorów w Lubaczowie nie ogranicza się do kontaktów z seniorami – współpracuje z młodymi i ludźmi w średnim wieku
  • Zna potrzeby mieszkańców. Rozumie, że praw seniorów nie będzie, jeśli nie zadbamy o prawa młodych
  • Ale młodzi muszą też zadbać o prawa starszych – zwłaszcza tam, gdzie internet, nowe technologie i nowe formy sprzedaży oraz usług finansowych rodzą dla seniorów kłopoty

13-tysięczny Lubaczów jest laureatem III edycji Złotej Księgi Dobrych Praktyk na rzecz Społecznego Uczestnictwa Osób Starszych jako  „Miasto z sercem otwartym dla Seniorów”.

Rada Seniorów jest jednym z elementów działania społeczności na rzecz seniorów. Poza tym wydawany jest Miejski Informator dla Seniorów; prowadzona jest akcja „Miejsce przyjazne Seniorom”, w wyniku której 18 sklepów i zakładów usługowych daje upusty na zakupy i usługi dla osób starszych. Seniorzy mają swoją stronę internetową– www. seniorzy.lubaczow.pl

Lubaczowska Rada Seniorów powstała jako organ doradczy i konsultacyjny (pierwsze posiedzenie odbyło się 18 marca 2016 r.). Teraz trwa jej II kadencja. W skład rady wchodzi 13 członków, którzy pochodzą z różnych organizacji pozarządowych oraz podmiotów działających na rzecz seniorów. Na spotkaniu z RPO Adamem Bodnarem opowiadali o swoich działaniach.

- W naszym mieście jest wszędzie blisko, łatwo nawiązywać kontakty. Myślimy o dołączeniu się do ruchu Slow Cities. Państwo żyjecie w wielkich miastach, w dużym pędzie, my nie. Ale gdyby tak sprawdzić, to pewnie by się okazało się, że częściej bywamy w teatrach niż wy – powiedział burmistrz Lubaczowa Krzysztof Szpyt.

- Zaczęliśmy od tego, że pojechaliśmy w Polskę i poznaliśmy działanie Uniwersytetów III Wieku i rad seniorów. Zrobiliśmy też badania o potrzebach naszych seniorów. Teraz w ramach rady spotykamy się raz w miesiącu i omawiamy najważniejsze problemy (w mniejszych grupach – częściej). Dbamy o to, by ludzie wychodzili z domu, spotykali się.

Z inicjatywy Rady burmistrz Krzysztof Szpyt otworzył Centrum Aktywności Seniorów - miejsce, gdzie odbywają się spotkania tematyczne z zaproszonymi gośćmi oraz cotygodniowe zebrania Seniorów – amatorów rękodzieła, brydżystów, chóru. Członkowie Rady zainicjowali różne wydarzenia odpowiadające na potrzeby osób starszych oraz integrujące ich z mieszkańcami Lubaczowa.

Po konsultacjach z Radą zostały dokupione  dodatkowe ławki,  które ulokowane zostały w różnych miejscach miasta. Radni Seniorzy byli również inicjatorami wydania Lubaczowskiego Informatora dla osób starszych oraz organizatorami czterech edycji Lubaczowskich Dni Seniora. Członkowie rady uczestniczyli także w różnych konkursach i projektach ze środków zewnętrznych.

W ciągu ostatniego roku nasiliła się współpraca z Młodzieżową Rada Miasta. Przykładem czego może być udział obu rad w projekcie „Międzypokoleniowe smaki życia”. Życie seniorów będzie lepsze, jeśli młodzi nie będą wyjeżdżać z Lubaczowa, więc działania na rzecz młodych wspierają seniorów. Pomysł Lubaczowa polegał na tym, że zanim zaczęły się konkretne projekty, dużo energii poświęcono na integrację towarzyską, tworzenie szans wspólnego spędzania czasu.

Działa koło diabetyków, seniorzy próbują tłumaczyć, że są lepsze sposoby na smutek życia niż alkohol.

Problemy

  • Problem z nowymi technologiami: zmuszanie do posiadania kont elektronicznych (a nikt nie uczy, jak z tego korzystać, więc codziennie pod bankiem stoi kolejka seniorów, którzy chcą wybrać pieniądze, choć obok jest bankomat), niezrozumiały język w bankach, pokrętne instrukcje usługi naruszenia praw w relacjach konsumenckich. – Żeby normalnie funkcjonować, człowiek musi prosić o pomoc. To nie jest kwestia samych umiejętności komputerowych, ale kombinacji spraw cyfrowych, finansowych, nowych form zawierania umów (sprzedaż przez telefon), nowej dla seniorów praktyki naciągania (wspólnie ustaliliśmy, że warto zacieśnić współpracę z powiatowym rzecznikiem konsumentów).
  • Nie ma jak wyjechać z mniejszych miejscowości do lekarza. A jak zrobią weryfikację praw jazdy, to seniorzy nie będą już jak mieli dojechać do Rzeszowa do szpitala.
  • Miasto się rozrasta i choć nadal wszędzie jest blisko, to dla seniorów zaczyna być za daleko. Dlatego zainwestowaliśmy w ławeczki. Ale przydałby się transport dla seniorów (choćby samochód, który dowiezie seniorów na organizowane dla wszystkich spotkania).
  • Więźniowie III piętra – w blokach w Lubaczowie nie ma wind. Chcielibyśmy doprowadzić do tego, by ludzie zamieniali się z seniorami na niższe piętra.
  • Kłopoty ze służbą zdrowia, z dostępem dla lekarza. Ale Lubaczów organizuje rehabilitację w domach.
  • Kołu diabetyków przydałby się łatwo dostępny lokal.
  • 30 emerytów mundurowych z Lubaczowa ma obcięte emerytury do 1600 zł (ustawa „dezubekizacyjna”).

O godności, równości i wolności. Spotkanie RPO z członkami koła Polskiego Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Jarosławiu

Data: 2019-01-08
  • Selfadwokatura to proces uczenia się przez osoby z niepełnosprawnością intelektualną otwartego mówienia o swoich potrzebach. Dzięki temu człowiek jest bardziej samodzielny, niezależny i świadomy własnych praw
  • Nasze prawa to równość, godność i wolność. Takie same dla wszystkich – mówili uczestnicy spotkania, osoby z niepełnosprawnością umysłową. – Kiedyś baliśmy się ludzi. Dziś wiemy, co potrafimy.
  • Gratuluję Wam tego, jak wspaniale potraficie zorganizować wsparcie zapewniające prawo do niezależnego życia – mówił na spotkaniu Adam Bodnar. Zebrał w jego trakcie cały zestaw problemów, z którymi zmagają się osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie. – Pamiętajcie jednak, że problemów i naruszeń Waszego prawa nie poprawimy, jeśli nie będziecie stawiać spraw jasno.

Na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich w jarosławskim kole PSONI (Polskiego Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną) przyszli rodzice dzieci, podopieczni ośrodka i jego pracownicy oraz członkowie Stowarzyszenia. Przyszli też dziennikarze z Jarosławia i Rzeszowa. W sumie trzydzieści osób.

Na początku spotkania wszyscy się przedstawiali i mówili o nadziejach na ten rok.

Mam na mam na imię Basia, mam na imię Mariusz, imię Kasia, mam na imię Jan,  mam na imię Agnieszka….

  • Mam nadzieję, że moja córka po zajęciach w warsztatach terapii zajęciowej podejmie pracę
  • Chciałabym, by ten rok nie był gorszy niż poprzedni
  • Mam nadzieję, że sprawę, którą zgłosiłam Rzecznikowi uda się w tym roku załatwić
  • Chciałabym, żeby nie było gorzej
  • Mam nadzieję, że wejdzie w końcu w życie ustawa o zatrudnianiu wspomaganym
  • Mam nadzieję na poprawę sytuacji terapeutów
  • Nie mam marzeń
  • Marzy mi się Środowiskowy Dom Samopomocy dla dorosłych osób z autyzmem
  • Mam nadzieję, że dalej będzie się nam poprawiać
  • Marzę, żeby moje dziecko mniej chorowało
  • Chciałabym więcej zdrowia i więcej czasu na sport. Po prostu więcej ruchu
  • Chciałbym, by głosy środowiska osób z niepełnosprawnościami były lepiej słyszane
  • Liczę, że będziemy mogli więcej dobrego zrobić
  • Marzę, byśmy przetrwali jako wspólnota
  • Mam nadzieję, że będzie to lepszy rok

A ja mam na imię Adam, jestem rzecznikiem praw obywatelskich. Moim marzeniem jest, by sprawy osób z niepełnosprawnościami stały się częścią debaty publicznej. Żeby były w jej centrum, a nie na uboczu.

Członkowie koła pokazali Rzecznikowi swoją pracę, pokazali, na czym polega program selfadwokatury, pokazali mieszkańcom Jarosławia, jak można pomagać osobom z niepełnosprawnościami – i jak te osoby mogą włączać się w życie społeczności. - Uczymy się o naszych prawach w Konstytucji, uczymy się posługiwać różnymi narzędziami komunikacji, robimy wywiady, robimy audycje, uczymy się prowadzenia strony internetowej – mówili członkowie koła.

- Robimy symulacje procesów sądowych, uczymy się, co robi obrońca a co prokurator („Mieliśmy rozprawę w sprawie cyberprzemocy, byłam adwokatką i obroniłam kolegę, nie został skazany”).

- Spotykamy się z politykami, spotkaliśmy się z panią prezydentową Agatą Dudą, byliśmy w Sejmie, w teatrze Kwadrat w Warszawie i w telewizji TVN.

Adam Bodnar po obejrzeniu prezentacji powiedział, że mimo objechania całej Polski nie widział jeszcze tak kompleksowego podejścia – myślenia o zapewnieniu samodzielności,  wspomaganiu zatrudnienia, także na wolnym rynku, tworzenia sieci instytucji wspierających.

- W Polsce dzieje się wiele dobrego na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Ale to ciągle nalewanie wody łyżeczką. Są takie miejsca jak Jarosław, i takie, gdzie nie dzieje się nic – mówił. Opowiadał też o możliwościach działania Rzecznika, o tym, jak może interweniować na rzecz osób z niepełnosprawnościami, o znaczeniu sądów w upominaniu się o prawa tych osób (w tym o takie sprawy, jak zwrot kosztów dowozu dziecka z niepełnosprawnością do szkoły, ale też takich sytuacjach, kiedy osoba z niepełnosprawnością umysłową trafia do więzienia, a wygląda na to, że nie dotrzymano wszystkich procedur, więc prawa tej osoby mogły być naruszone).

Problemy zgłoszone na spotkaniu

Orzecznictwo o niepełnosprawności

- Nie sposób zrozumieć, dlaczego dla powiatowej komisji mój syn (badany przez tego samego lekarza) jest osobą z poważnym upośledzeniem, a ZUS mu daje świadczenia na coraz krótszy czas (już nie dożywotnio, ale na pięć albo na trzy lata). Co gorsza, jeśli komisja z tajemniczych powodów uzna człowieka za „zdrowszego” (mimo że na zdrowiu podupada), to straci on prawo do korzystania z Zakładu Aktywności Zawodowej.

- Wystarczy, że z orzeczenia o niepełnosprawności zniknie jeden z symboli gwarantujących zatrudnienie, a już zaczynają się kłopoty. Taka osoba nie może już pracować w ZAS, ale nie możemy jej przecież zwolnić, bo na jakiej podstawie, skoro dobrze pracuje?

Praca i zatrudnienie wspomagane

Od lat czekamy na ustawę. Funkcjonujemy dzięki grantom i krótkookresowym projektom, bez stałego finansowania – bez czego nie da się wspierać osób z niepełnosprawnością intelektualną na otwartym rynku pracy.

Prawo jest nierówne dla różnych grup pracowniczych w systemie ochrony zdrowia – to ważne dla terapeutów i rehabilitantów. Konsekwencje są takie, że dzieci – z powodu braku wsparcia dla rehabilitantów – stracą prawo do rehabilitacji.

Prawa rodziców

Po raz kolejny w kraju pojawia się problem rodziców, którzy kiedyś, żeby opiekować się dzieckiem, przeszli na wcześniejszą emeryturę, i teraz nie mają szansy na jakiekolwiek wyrównanie.

Mowa też była o kłopotach z funkcjonowaniem środowiskowych domów samopomocy (ŚDS), problemach orzecznictwa w sprawach edukacyjnych i dotyczących niepełnosprawności a także o kłopotach w funkcjonowaniu „Programu za Życiem”.

Adam Bodnar: Do tego stanu rzeczy nie można się przyzwyczajać. Trzeba stawiać sprawy jasno. Inaczej prawa obywatelskie osób z niepełnosprawnościami nie wejdą do głównego nurtu debaty. Bo rządzący zawsze będą skłonni do zaspakajania potrzeb większości, niż skupiać się na skomplikowanych problemach różnych mniejszych grup obywateli. Bez społecznego nacisku nic się nie zmieni. Zanotowałem Państwa zgłoszenia, zajmiemy się nimi (napiszemy potem Państwu, co się z tymi problemami dzieje). Ale pamiętajcie - sam Rzecznik nie da rady. Pamiętajcie, idzie kampania wyborcza!

PSONI Jarosław

Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Jarosławiu jest organizacją pozarządową, niedochodową i samopomocową. Ma status organizacji pożytku publicznego.

Misją stowarzyszenia jest:

  • dbanie o godność, szczęście i jakość życia osób z niepełnosprawnością intelektualną, ich równoprawne miejsce w rodzinie i w społeczeństwie;
  • wspieranie rodzin osób z niepełnosprawnością intelektualną we wszystkich obszarach życia i sytuacjach, a zwłaszcza w ich gotowości niesienia pomocy innym.

Celem Stowarzyszenia jest działanie na rzecz wyrównywania szans osób z niepełnosprawnością intelektualną, tworzenia warunków przestrzegania wobec nich praw człowieka, prowadzenia ich ku aktywnemu uczestnictwu w życiu społecznym, działanie na rzecz ochrony ich zdrowia oraz wspieranie ich rodzin.

Organizacja istnieje od 1983 roku. Zrzesza rodziców osób  z niepełnosprawnością intelektualną, profesjonalistów oraz  przyjaciół zaangażowanych w działania zmierzające do pełnego włączenia osób z niepełnosprawnością intelektualną w główny nurt życia społecznego. PSONI Koło w Jarosławiu zrzesza 214 członków. Łącznie ze stałego wsparcia Stowarzyszenia korzysta ponad 1000 dzieci, młodzieży i dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną z pięciu powiatów: jarosławskiego, przeworskiego, lubaczowskiego, leżajskiego i przemyskiego. W prowadzonych placówkach i służbach organizacja zatrudnia ponad 500 pracowników wielu specjalności.

Obszary działalności:

Dynamiczny rozwój różnorodnych placówek, programów i służb spowodował konieczność wyodrębnienia czterech sektorów działalności:

  1. edukacji, rehabilitacji i opieki (obejmujący działalność adresowaną do dzieci i młodzieży),
  2. pracy (ukierunkowany na szeroko rozumianą aktywność zawodową dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną),
  3. mieszkalnictwa i indywidualnych form wspierania w niezależnym życiu,
  4. służb pomocniczych (zabezpieczenie transportu osób do placówek).

Sektor edukacji, rehabilitacji i opieki:

Małe dzieci przedwcześnie urodzone, niepełnosprawne lub zagrożone niepełnosprawnością potrzebują stymulacji rozwoju i specjalistycznej terapii. Rodzice potrzebują nadziei, wsparcia i wskazówek do postępowania z dzieckiem. Wszystko to otrzymują w Centrum Wspierania Rozwoju Małego Dziecka, w ramach którego funkcjonuje Ośrodek Wczesnej Interwencji i Niepubliczna Specjalistyczna Poradnia Wczesnego Wspomagania Rozwoju Dziecka. Z pomocy Centrum każdego roku korzysta ponad 600 dzieci w wieku od urodzenia do 7 roku życia.

Każde dziecko ma prawo do nauki, potrzebuje towarzystwa rówieśników, zindywidualizowanego podejścia i nowoczesnych metod edukacyjnych skoordynowanych działaniami rehabilitacyjnymi. Wszystko to oferuje Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy im. Krystyny Rajtar w Jarosławiu oraz jego dwie filie (w Jarosławiu i Oleszycach) dla ponad 110 uczniów w wieku od 3 do 25 lat. W ramach Ośrodka funkcjonuje również: Oddział Rocznego Przygotowania Przedszkolnego dla dzieci, a także Zespół Rehabilitacyjny umożliwiający 96 dzieciom i młodzieży korzystanie z wieloprofilowej rehabilitacji w formie ambulatoryjnej.

Wychowankowie Ośrodka mogą kontynuować edukację w trzyletniej ponadgimnazjalnej  Niepublicznej Szkole Przysposabiającej do Pracy. Uczniowie nabywają tu umiejętności z zakresu prowadzenia gospodarstwa domowego, sporządzania posiłków, wytwarzania przedmiotów dekoracyjnych i pamiątkowych, prac ogrodniczych oraz wytwarzania ekologicznej podpałki K-LUMET. Z oferty szkoły korzysta 25 uczniów ze sprzężonymi niepełnosprawnościami.

Osoby z niepełnosprawnością intelektualną, w tym także z podwójną diagnozą (współistniejącą chorobą psychiczną) i sprzężonymi niepełnosprawnościami dla zaspokojenia swoich życiowych potrzeb wymagają kompleksowego wsparcia oraz prowadzenia codziennej aktywności na miarę indywidualnych możliwości. Odpowiedni plan dnia uwzględniający różnorodność form spędzania czasu oferują im Środowiskowy Dom Samopomocy dla 47 osób powyżej 18 roku życia oraz Dzienny Dom Pomocy dla 9 osób z wieloraką niepełnosprawnością.

Sektor pracy:

Osoby z niepełnosprawnością intelektualną, które zakończyły realizację obowiązku szkolnego, a chcą przygotować się do aktywności zawodowej i być bardziej niezależne w życiu, mogą skorzystać z oferty Warsztatu Terapii Zajęciowej. Poprzez udział w zajęciach w różnorodnych pracowniach, próbkach pracy, stażach i praktykach rozwijają niezbędne kompetencje. Warsztat obejmuje kompleksową rehabilitacją społeczną i zawodową 50 osób z niepełnosprawnością i wspiera je w podjęciu zatrudnienia.

Dorosłe osoby z niepełnosprawnościami mogą korzystać z rehabilitacji zawodowej i społecznej podejmując pracę w Zakładzie Aktywności Zawodowej. Koło prowadzi 2 takie zakłady - w Jarosławiu i w Oleszycach. Zatrudnia w nich 220 osób, które wykonują usługi z zakresu gastronomii, cateringu, ogrodnictwa, profesjonalnego niszczenia dokumentów, krawiectwa, produkcji ekologicznych toreb na zakupy, produkcji ekologicznych podpałek do pieca, grilla i kominka K-LUMET.  Zakład w Jarosławiu prowadzi 4 placówki gastronomiczne: Kuchnia za Parkiem, Lunch Bar Europejskie Klimaty, Ciastkarnia Manufaktura Smaku a także zlokalizowaną na jarosławskiej starówce kawiarenkę i sklep z rękodziełem Galerię Przedmiotu.

Stowarzyszenie we współpracy z Powiatem Jarosławskim założyło także Spółdzielnię Socjalną „Ogród Dokumentów”. Oferuje ona usługi ogrodnicze i porządkowe, prowadzi ekologiczną myjnię samochodową, zatrudniając 10 osób niepełnosprawnych. Koło powołało także do życia przedsiębiorstwo społeczne OMNES, które świadczy usługi transportowe, rehabilitacyjne i prowadzi kawiarnię mobilną Cafe Mobil Galeria Przedmiotu. OMNES zatrudnia 5 osób niepełnosprawnych.

Aby ułatwić osobom z niepełnosprawnością intelektualną wejście na otwarty rynek pracy Stowarzyszenie uruchomiło wyspecjalizowaną agencję z zakresu zatrudnienia wspomaganego – Centrum Doradztwa Zawodowego i Wspierania Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie. Dzięki tej formie już ponad 50 osób z niepełnosprawnością intelektualną pozyskało i utrzymuje pracę na otwartym rynku. Aktualnie beneficjentami Centrum jest kolejnych 60 dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną.

Sektor mieszkalnictwa i indywidualnych form wspierania w niezależności:

Osoby z niepełnosprawnością chcą tak jak ich rówieśnicy, prowadzić maksymalnie niezależne życie. Mogą one przy niezbędnym, czasem niewielkim tylko wsparciu żyć zgodnie ze swoimi pragnieniami i potrzebami. Doświadczanie samodzielności i naukę codziennych czynności oraz budowania relacji z innymi ludźmi umożliwia im realizowany przez Koło program treningu samodzielności, z którego korzysta 44 osoby z niepełnosprawnością intelektualną w dwóch mieszkaniach treningowych.

Koło PSONI w Jarosławiu prowadzi również pierwsze w regionie Mieszkanie Chronione, w którym zamieszkuje 9 osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz Mieszkanie Wspierane dla 8 osób ze znaczną, wieloraką niepełnosprawnością. Obydwie formy stanowią alternatywę dla wieloosobowych domów pomocy społecznej i zapewniają osobom z niepełnosprawnością intelektualną rodzinną, opartą na wzajemnych relacjach atmosferę. Mieszkańców w codziennych czynnościach wspierają zespoły asystentów.

Indywidualna asystencja to idea pozwalająca osobom z niepełnosprawnością intelektualną w pełni włączać się w nurt życia społecznego. Z projektu realizowanego przez przedsiębiorstwo społeczne OMNES i Spółdzielnię Socjalną „Ogród Dokumentów” korzysta 60 osób ze znaczną niepełnosprawnością intelektualną. Każda osoba otrzymuje wsparcie indywidualnego asystenta, który spędza z nią średnio 30 godzin w miesiącu. Asysta jest zawsze realizowana w miejscu zamieszkania danej osoby, w godzinach popołudniowych i w weekendy, zgodnie z jej indywidualnymi potrzebami. Rolą asystenta jest włączanie osoby z niepełnosprawnością intelektualną w życie lokalnej społeczności i jej najbliższego otoczenia.

PSONI Koło w Jarosławiu:

  • promuje i wspiera ruch self adwokatów – umożliwiający osobom z niepełnosprawnością intelektualną występowanie w swoich własnych sprawach;
  • umożliwia osobom z niepełnosprawnością intelektualną realizowanie indywidualnych pasji, zainteresowań i rozwijanie talentów poprzez udział w zespołach aktywności artystycznej czy też sportowej w ramach sekcji Olimpiad Specjalnych Pro Sport;
  • organizuje warsztaty i szkolenia dla rodziców i profesjonalistów, seminaria i konferencje tematyczne;
  • wydaje biuletyn „Razem”, który zawiera informacje dotyczące bieżącej działalności Stowarzyszenia;
  • organizuje turnusy rehabilitacyjne i inne formy rekreacji;
  • prowadzi stronę internetową www.psoni-jaroslaw.org.pl oraz profil na Facebooku www.facebook.com/psoni.jaroslaw/ . Każda z prowadzonych placówek i form posiada swój fanpage na Facebooku.

 

Czacki domem dla wszystkich. Spotkanie warszawskich licealistów z czeczeńskimi dziećmi i ich matkami

Data: 2018-12-24

W piątek 21 grudnia w sali gimnastycznej Liceum im. Tadeusza Czackiego w Warszawie licealiści spotkali się - w świątecznej atmosferze - z dziećmi czeczeńskimi i ich matkami.

Szkolny chór zaśpiewał kolędy, dzieci czeczeńskie zatańczyły ludowy taniec, na co młodzież z Czackiego, po krótkiej naradzie  odpowiedziała  polonezem. Mikołaj nie tańczył, ale dostojnie wkroczył na salę i rozdawał prezenty.

Młodzież wspierały dyrektorka szkoły Anna Koszycka, a także zastępczyni rzecznika praw obywatelskich Hanna Machińska (absolwentka szkoły), Maciej Sthur z rodziną, Marina Hulia.

Mistrzem ceremonii był Matusz Mielczarek tegoroczny maturzysta, inicjator oraz organizator wspólnych akcji i działań polskiej i czeczeńskiej młodzieży.

Na co dzień w szkolnej świetlicy licealiści pomagają dzieciom i młodzież z Czeczeni  w nauce. Próbują się poznać nawzajem, dowiedzieć się więcej o Polsce i Czeczeni.

Organizują także zbiórki rzeczy potrzebnych rodzinom w Ośrodku dla Uchodźców jak i przebywającym na dworcu w Brześciu

Otwarcie Centrum Aktywności Obywatelskiej w Częstochowie z udziałem RPO Adama Bodnara

Data: 2018-09-26

W październiku 2017 r. w ramach spotkania regionalnego w Częstochowie podczas wizyty w Fundacji Chrześcijańskiej „Adullam” Elżbieta Ferenc, prezeska zarządu, z przejęciem oprowadzała Rzecznika Praw Obywatelskich po remontowanym budynku, w którym planowane było uruchomienie ośrodka wsparcia  wraz z hostelem dla osób w kryzysie bezdomności. Po roku, 26 września 2018 r. prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, naczelnik Wydziału Spraw Społecznych Urzędu Miasta Adrian Staroniek w towarzystwie Elżbiety Ferenc otworzyli ośrodek – Centrum Aktywności Obywatelskiej.

Pani prezes z dumą oprowadzała po kolorowych pokojach dla urzędników, terapeutów, pokojach hostelowych czy też nowoczesnej sali do ćwiczeń.

Podczas swojego wystąpienia dr Adam Bodnar podkreślał, że dobra współpraca samorządu z organizacjami pozarządowymi pozwala na to, by połączyć możliwości miasta, w tym także do pozyskiwania zewnętrznych źródeł finansowania, z potencjałem społecznym i profesjonalizmem organizacji pozarządowych.

W Centrum Aktywności Obywatelskiej prowadzone będą m.in.: świetlica środowiskowa, punkt konsultacyjno-informacyjny, łaźnia miejska, magazyn ubrań, klub seniora, hostel (będący częścią infrastruktury miejskich usług społecznych).

Prowadzenie Ośrodka Wsparcia z usługami opiekuńczymi miasto postanowiło powierzyć w drodze konkursu organizacji pozarządowej.

O uniwersalnym projektowaniu przestrzeni wspólnej

Data: 2018-09-05

W środę 5 września 2018 Adam Bodnar spotkał się z Pauliną Polka Pohl i Sylwią Nikko Biernacką z Fundacji „Machina Zmian”.

Polem działania Fundacji jest współtworzenie przestrzeni publicznej, dostępnej dla wszystkich. Tworzy rekomendacje do projektów modernizacji wejść na plaże. Prowadzi szkolenia, audyty plaż, miejsc zielonych. Fundacja chce, aby na plaży każda osoba bez względu na wiek, poziom sprawności fizycznej lub intelektualnej, wzrost i inne przesłanki czuła się bezpiecznie i komfortowo. Przedstawicielki Fundacji swoje doświadczenie wykorzystują przy projektowaniu wygodnej i dostępnej przestrzeni spędzania wolnego czasu – tak zwanej „trzeciej przestrzeni, czyli miejsca które znajduje się pomiędzy domem a pracą”. Są to plaże, tereny zielone z dostępem do wody, klubokawiarnie, biblioteki, restauracje, puby, wszystkie miejsca spotkań. Najbardziej chwalą sobie współpracę z samorządami z miejscowości nadmorskich jak Jastarnia i Gdańsk. Natomiast zindywidualizowane rekomendacje do modernizacji wejść na plaże Fundacja przygotowała dla: Gdyni, Gdańska, Choczewa, Rewala, Krynicy Morskiej, Jastarni, Władysławowa, Międzyzdrojów, Kołobrzegu, Łeby.

Rzecznik Bodnar podziękował przedstawicielom Fundacji za proobywatelską działalność i zachęcał do dalszych działań. Zarysowano także plany wspólnych działań w najbliższych miesiącach.

 

Spotkanie Adama Bodnara z wolontariuszami projektu Starszy Brat, Starsza Siostra w Szczecinku

Data: 2018-04-19

Program „Starszy Brat, Starsza Siostra” od ponad stu lat wspiera dzieci na całym świecie. W Szczecinku od 1991 roku, dzięki Noe Livne, którą z lwowskiego getta uratowała Olga Zawadzka. Po latach Noe Livne odnalazła ją w Szczecinku, zajęła się nią, a jako uniwersytecka wykładowczyni pracy socjalnej rozpoczęła współpracę z MOPS Szczecinek i zapaliła jego pracowników do realizowania nieznanego wcześniej w Polsce Programu „Big Brother, Big Sister”

Spotkanie w Szczecinku odbywało się 19 kwietnia, w rocznicę Powstania w Getcie Warszawskim, dlatego ekipa Rzecznika miała ze sobą żółte papierowe kwiaty w ramach akcji #żonkile.

Młodzi uczestnicy spotkania z Adamem Bodnarem też przypięli sobie żonkile.

- Dziękujemy, że przyjęliście od nas znak żonkili. To niezwykle ważny dla nas, Polaków, symbol. Tak możemy uczcić tych, którzy nie mogąc żyć, postanowili zdecydować o tym, jak umrą - powstańców w Getcie Warszawskim w 1943 r. Jednym z jego przywódców, który wojnę cudem przeżył, był Marek Edelman. Przyjaciele przynosili mu w rocznicę Powstania żółte kwiaty, a on zanosił je pod pomnik Bohaterów Getta. Teraz – dzięki akcji Muzeum Historii Żydów Polskich Polin – możemy się tymi kwiatami dzielić wszyscy – powiedział na początek Adam Bodnar. – Opowiedzcie nam o swojej pracy. Będziemy mogli o tym mówić w całym kraju, promować to, co się udało w Szczecinku.

-  Program "Starszy Brat, Starsza Siostra" zaczynamy od szkolenia. Dowiadujemy się podstawowych zasad współpracy z dziećmi, budowania zaufania, rozwiązywania kryzysów. Potem pomagamy dzieciom, które takiej pomocy potrzebują  – jak prawdziwe starsze rodzeństwo (kto ma, ten wie). Razem spędzamy czas – wyjaśniła jedna z młodych wolontariuszek.

- Wolontariusze uczą się odpowiedzialności. To najważniejsza rzecz – mówią opiekunowie programu.

- Mnie te spotkania dają energię i kontakt z młodszymi  - mówi wolontariuszka. – I zabawę - dodaje.

Program Starszy Brat, Starsza Siostra

Jego celem jest wspieranie dzieci przeżywających trudności w wieku 6-12 lat. Wolontariusz pokazuje dziecku świat właściwych wartości i zachowań. Spotyka się z "młodszym bratem albo siostrą" co najmniej raz w tygodniu, wspiera, pomaga w rozwiązywaniu codziennych trudności, daje poczucie bezpieczeństwa, przekazuje wzorce pozytywnych zachowań, proponuje atrakcyjne formy spędzania czasu wolnego, pomaga w nauce.

Dzieci i wolontariusze uczestniczą w spotkaniach integracyjnych z okazji świąt, w ogniskach, wycieczkach, wyjściach do kina. Nabór wolontariuszy odbywa się na początku roku szkolnego. Każdy wolontariusz ma dorosłego opiekuna, do którego może zwrócić się z problemami, wątpliwościami i pytaniami. Wolontariusze dwa razy w miesiącu uczestniczą w spotkaniach grupy wsparcia.

Pytania od młodzieży

Młodzi uczestnicy spotkania mieli do rzecznika praw obywatelskich bardzo wiele pytań. Jak zwykle Adam Bodnar zbierał je na karteczkach. Niestety, nie na wszystkie zdążył odpowiedzieć.

Jak często łamane są prawa obywateli w Polsce?

RPO: Wbrew pozorom jest tego sporo.  Na przykład ludzie skarżą się na sytuację mieszkaniową, na działania sądów i prokuratury, na dostępność i wysokość zasiłków i emerytur, na trudności z dostępem do informacji publicznej, na konsekwencje inwestycji publicznych i prywatnych. Są, owszem, pewne problemy są wynikiem rozwoju kraju, ale są też takie rzeczy, które zdarzać się nie powinny – na przykład tortury na policji albo złe traktowanie osób pozbawionych wolności. Albo to, że dzieciaki mają kłopoty z dojazdem do szkoły.

Czy pracuje Pan po godz. 15? ( RPO: godz. 15 to połowa dnia pracy [uśmiech])

Czego Rzecznik się obawia w swojej pracy? (RPO: Obawa nie ma sensu, bo wtedy nie da się porządnie wykonywać obowiązków. Są rzeczy, których nie lubię – np. hejtu)

Dlaczego chciał Pan zostać Rzecznikiem? Dlaczego zainteresował się Pan prawami człowieka? (RPO: Prawnik, który potrafi dobrze stosowa c prawo, może pomóc bardzo wielu ludziom)

Jaki jest Pana stosunek do posiadania broni? (RPO: To nie jest prawo obywatelskie)

Czy zna Pan wszystkie prawa człowieka i obywatela? (RPO: Znam to, co jest w Konstytucji i prawach międzynarodowych. Ale cała sztuka to rozumieć, jak te prawa są interpretowane, jak są rozumiane – a to się zmienia. Trzeba więc na bieżąco śledzić ważne orzeczenia sądowe).

  • Inicjatorką spotkania z RPO była Lidia Pieńkos. W spotkaniu uczestniczyli harcerze, uczniowie z Liceum Ogólnokształcącego im. ks. Elżbiety i wolontariusze projektu Starszy Brat Starsza Siostra.

Spotkanie Adama Bodnara w Środowiskowym Domu Pomocy Społecznej w Wałczu

Data: 2018-04-19

Środowiskowy Dom Samopomocy w Wałczu przeznaczony jest dla 35 osób z niepełnosprawnością. Rzecznik praw obywatelskich spotkał się z jego organizatorami, z szefową Domu Anną Baculewską oraz z osobami z niepełnosprawnością. Spotkanie zostało zorganizowane w ramach programu spotkań regionalnych, w czasie których Adam Bodnar nie tylko spotyka się z ludźmi, ale i odwiedza miejsca ważne dla praw człowieka.

- Grunt to mieć plan - powiedziała nam Anna Baculewska. Kieruje w Wałczu Środowiskowym Domem Samopomocy i Stowarzyszeniem Przyjazny Dom. Rozmawiamy o tym, ile znaczy dla osób z niepełnosprawnościami samodzielność, aktywność społeczna, ile znaczy praca dla zdrowienia po kryzysie psychicznym. Widać, że w Wałczu władze rozumieją, o co chodzi i mają plan. Plan mieszkań chronionych i treningowych jest w trakcie realizacji. Jest budynek, plany remontu i adaptacji, odpowiedzialne za realizację TBS. Otwiera swoją działalność Zakład Aktywności Zawodowej, który może zatrudniać 60 osób przy renowacji mebli, cateringu, utrzymaniu zieleni, w ogrodnictwie.

- Co było dla Pani najważniejszym przeżyciem w ciągu ostatnich lat? - pyta RPO Adam Bodnar Annę Baculewską.

- To marsz poparcia dla osób chorujących psychicznie, który odbył się 10 października ubiegłego roku. To, że osoby chorujące mogły otwarcie występować w przestrzeni publicznej wśród przyjaciół, rodziny, sąsiadów, władz miasta. 

I dalej rozmawiamy o debacie oksfordzkiej w wałeckich szkołach na temat miejsca osób chorujących psychicznie w lokalnej społeczności, o konkursie literackim dla gimnazjalistów  „Niepełnosprawność- ludzka rzecz", o budowie ruchu samopomocowego osób zdrowiejących, o lekcjach w szkołach...

Codzienne wsparcie, pomoc w czynnościach życiowych i społecznych Środowiskowy Dom Samopomocy w Walczu kieruje do dorosłych osób z zaburzeniami psychicznymi, to jest osób cierpiących na choroby psychiczne oraz osób z niepełnosprawnością intelektualną. W pierwszej kolejności obejmuje pomocą mieszkańców gminy miejskiej Wałcz, ale uczestnikami zajęć są także mieszkańcy innych gmin powiatu (jest jedyną tego typu placówką w powiecie).

Placówka działa jako dzienny ośrodek wsparcia na podstawie ustawy o pomocy społecznej (jest jednostką pomocy społecznej). Na podstawie ustawy o ochronie zdrowia psychicznego jest też instytucją stanowiąca element środowiskowego systemy wsparcia osób z zaburzeniami psychicznymi. Środowiskowy Dom Samopomocy powstał w 2000 roku, od tego czasu objął pomocą blisko 150-osobową grupę osób z niepełnosprawnością.

Celem Domu jest usamodzielnienie i aktywizacja życiowa, społeczna i zawodowa podopiecznych w oparciu o dobrane do możliwości psychofizycznych uczestników postępowanie wspierająco-aktywizujące,  współpracę ze środowiskiem rodzinnym oraz wykorzystanie potencjału lokalnej społeczności Wałcza.

Wspiera i aktywizuje podopiecznych w codziennych czynnościach życiowych, funkcjonowaniu w społeczności lokalnej (rodzina, sąsiedztwo), dbałości o zdrowie, rozwoju potencjału osobowego – predyspozycji, zainteresowań, aktywności.

Sukces Chełma – rusza Klub 25+ miejsce dla osób dorosłych z niepełnosprawnością znaczną, opiekunowie będą mieli pomoc i wytchnienie

Data: 2018-04-12

Klub jest dziełem rodziców dzieci i osób niepełnosprawnych wspartych przez władze samorządowe. A wszystko zaczęło się półtora roku temu, we wrześniu 2016 r. na spotkaniu regionalnym Adama Bodnara w Chełmie. Wtedy na problem rodziców opiekujących się dorosłymi dziećmi z niepełnosprawnościami zwrócił uwagę pan Roman:

- Wszędzie mi dziecko odrzucili. Bo twierdzą, że z taką niepełnosprawnością się nie kwalifikuje. Córka siedzi w domu i płacze – mówił. Opowiadał też o tym, ile wysiłku wymaga opieka nad ponad 30-letnią córką z głęboką niepełnosprawnością. - A przecież wystarczyłaby świetlica na 3-4 godziny dziennie. Można dzielić ten czas między różne osoby, a nie odrzucać te z najgłębszą niepełnosprawnością. Jeśli nam państwo nie pomoże, to jak damy sobie radę? – pytał.

Spotkania regionalne RPO są właśnie po to, by wychwytywać najważniejsze problemy lokalnej społeczności i potem wzajemnie wspierać się w znajdowaniu rozwiązań. Rodzice  z Chełma  zareagowali na tę opowieść błyskawicznie rozpoczynając – w dialogu - prace nad rozwiązaniem niełatwego problemu opieki nad osobami z niepełnosprawnościami oraz pomocy ich rodzinom.

Rzecznik Praw Obywatelskich mógł służyć pomocą, bo współpracuje w całym kraju z ekspertami i organizacjami pozarządowymi zajmującymi się prawami osób z niepełnosprawnościami.

Jednak wszystko zależało od samych rodziców i całego samorządu.

- Na pewno dzisiaj nie rozwiążemy w całości problemu, ale będzie to początek wspólnej pracy. Przy obecnym stanie prawnym nie zrobimy nic bez wsparcia i współpracy z rodzicami  - powiedział prezydent Chełma Stanisław Mościcki na pierwszym spotkaniu z mieszkańcami i ekspertami RPO.

- Mamy wiele organizacji obywatelskich wspierających osoby z niepełnosprawnościami, ale one nie są ukierunkowane na działania, o które nam dzisiaj chodzi. Zdajemy sobie sprawę z tego, że w całym tym systemie instytucjonalnym brakuje miejsc dla osób powyżej 24. roku życia – dodała Jolanta Gierasimiuk, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych Urzędu Miasta Chełma.

-  Nam w Zamościu udało się wiele zrobić tworząc porozumienie trójstronne (oświata + zdrowie + organizacje pozarządowe) i powstał zamojski ośrodek – podpowiedziała dr Maria Król, prezeska Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za krokiem” w Zamościu, która na sygnał od RPO przyjechała do Chełma.

Po tym spotkaniu rodzice zaczęli wspólnie działać. Założyli stowarzyszenie – Stowarzyszenie 25+. Znaleźli i wynajęli mały 29-metrowy lokal w Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej- koszt wynajęcia lokalu pokrywają rodzice osób uczestniczących w zajęciach.
W lokalu został przeprowadzony gruntowny remont, przystosowano łazienkę dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Wyposażono lokal w niezbędne do pracy meble, zakupiono pomoce edukacyjne, gry, klocki, by terapeuci mogli pracować z podopiecznymi. Wszystko zostało zakupione za pieniądze rodziców pochodzące ze składek. W kwestii umeblowania, pomogli ludzie dobrego serca.

Miasto ogłosiło konkurs na realizację zadania publicznego na rok 2018 w zakresie działalności  na rzecz osób z niepełnosprawnościami pod nazwą „Zajęcia terapeutyczne dla osób niepełnosprawnych po 25 roku życia”
Stowarzyszenie złożyło ofertę – i wygrało w formalnym konkursie na przydział środków publicznych. Kwota dofinansowania z budżetu Miasta Chełm wynosi 60 000 ( sześćdziesiąt tyś zł) i może być przeznaczona tylko i wyłącznie na pokrycie kosztów zatrudnienia terapeutów zajęciowych. Wszelkie inne koszty ponosi stowarzyszenie i rodzice.
Realizacja zadania kończy się 14 grudnia 2018 roku. 

Dla RPO sukces Chełma ma ogromne znaczenie. Historia pana Romana była jedną z tych, którą przedstawił posłom przedkładając informację o stanie przestrzegania praw człowieka w Polsce.

Sprawy osób z niepełnosprawnościami ludzie zgłaszają Rzecznikowi w całej Polsce. Spotkania regionalne odbyliśmy już w prawie 100 miejscowościach w ciągu ostatnich lat. Zawsze słyszymy o tym, co się dzieje, jeśli w normalnej rodzinie przyjdzie na świat chore dziecko, zdarzy się wypadek, zaatakuje choroba, wiek odbierze siły…

My nie mamy systemu pomocy osobom, których niepełnosprawność nie daje szansy na rehabilitację, na jakąkolwiek aktywność zawodową. Tu cała opieka spada na barki rodziny. A jeśli ta rodzina ma problem – to co? Oddać dziecko do domu opieki?

Znam przykład wielu społeczności, które sobie w takich sytuacjach świetnie radzą. Gdzie organizacje pozarządowe, kościoły i władze lokalne świetnie ze sobą współpracują.

Tam powstają środowiskowe domy samopomocy i inne, dostosowane do potrzeb ludzi programy pomocowe. Tylko że jest to na razie archipelag nadziei w morzu ludzkiego dramatu. A te dobre praktyki powinny stać się normą, a nie wyjątkiem.

Do rozwiązania – poza tymi lokalnymi, gdzie rodzice obawiają się, co się stanie z ich dziećmi, jak oni odejdą  - mamy kilka spraw systemowych, o których wiemy od lat.

  • Nie jest wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2014 roku, który (na wniosek posłów PiS) nakazał zmianę przepisów dotyczących pomocy dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami.

Dziś jest tak, że dwie rodziny mogą się na stałe opiekować dorosłymi dziećmi z niepełnosprawnością, ale w jednej opiekun dostanie 1477 zł, a w drugiej – 520 zł i to tylko wtedy, gdy w takiej rodzinie dochód na osobę nie przekracza 764 zł.

Bo wysokość pomocy zależy od tego, czy niepełnosprawność była stwierdzona w dzieciństwie (wtedy pomoc jest wyższa), czy w wieku dorosłym (bo jest to skutek np. wypadku komunikacyjnego). To Trybunał uznał za niezgodne z Konstytucją. Dla opiekunów to nie ma zupełnie znaczenia, że kiedy została stwierdzona niepełnosprawność – w wielu dziecięcym, czy później. Opieka jest taka sama.

  • Do tego opiekunom dzieci nie wolno pracować (nawet jeśli wykonują wolne zawody).

Jeśli ktoś się opiekuje bardzo niesprawnym rodzicem i nie może z tego powodu pracować, to może mieć kłopoty z otrzymaniem wsparcia.

Ludziom pozostaje tylko iść w takiej sprawie do sądu – sądy regularnie przyznają im rację. Wiem to, bo Rzecznik stara się ich regularnie wspierać, ułatwiać przedstawienie argumentacji prawnej. Ale ile osób w ogóle nie wie, że taką ma możliwość – że właśnie do tego służy Konstytucja, by w takim momencie powołać się na nią w sądzie

To tylko jeden z problemów dotyczących osób z niepełnosprawnościami. Moglibyśmy tu siedzieć do późnych godzin wieczornych i rozmawiać o kolejnych. O tym, że język migowy się nie przyjął w naszych w urzędach, o tym, że osoby z psami-przewodnikami są wciąż niewpuszczane do różnych miejsc publicznych, o lokalach wyborczych i uniwersalnym projektowaniu budynków publicznych.  Mnóstwo różnych codziennych problemów.

Za każdym z tych problemów kryje się cierpienie, upokorzenie, poczucie, że jest się obywatelem drugiej kategorii, kimś gorszym niż inni. A to przecież my wszyscy musimy każdego dnia tworzyć warunki, aby osoby z niepełnosprawnościami czuły się jak pełnoprawni obywatele” – mówił w Sejmie 15 września 2017 r. RPO Adam Bodnar.

 

Adam Bodnar na otwarciu Centrum Pomocy Dzieciom w Warszawie

Data: 2018-04-09

Dzieci - ofiary przemocy lub wykorzystywania, a także ich rodziny, mają nowe miejsce, gdzie otrzymają kompleksową, bezpłatną pomoc psychologiczną, prawną i medyczną. W poniedziałek w Warszawie otwarto Centrum Pomocy Dzieciom.

- Mam nadzieję, że to miejsce będzie przykładem dla innych dla tego typu placówek - mówił RPO Adam Bodnar podczas poniedziałkowej  uroczystości otwarcia Centrum przy ul. Przybyszewskiego 20/24.

Jak mówił Rzecznik dodatkowym przekraczaniem barier jest tworzenie nowych inicjatyw. „Nie inicjatyw, które są realizowane z pełnym wsparciem, poparciem i zaangażowaniem  środków publicznych, ale właśnie te oddolne, które są wynikiem wielkiej aktywności fundacji i współpracowników” - ocenił.

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak zaznaczył, że to pierwsze w stolicy miejsce kompleksowej pomocy dla krzywdzonych dzieci.

Centrum powstało dzięki Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, przy wsparciu wielu firm, instytucji i indywidualnych darczyńców,  a także  władz lokalnych. „Marzyliśmy, aby móc pomagać dzieciom w Polsce tak kompleksowo, jak robi to amerykańskie Child Advocacy Center czy skandynawskie Barnahus. Dziś to marzenie się spełnia. Teraz doświadczony zespół specjalistów będzie pomagał dzieciom w  nowym miejscu, doskonale przygotowanym do tego, żeby zapewnić im kompleksowe wsparcie” – podkreśla dr Monika Sajkowska, prezeska Fundacji.

Według Jensa-Jørgena Pedersena z Fudnacji VELUX, która współfinansowała projekt, krzywdzone dzieci to problem całej Europy, z którym trzeba się wspólnie mierzyć.

Na pomoc mogą liczyć dzieci, które padły ofiarą przemocy fizycznej czy psychicznej, wykorzystywania seksualnego, zaniedbania, cyberprzemocy. Porad udzielą im: doświadczeni psychiatrzy dziecięcy, psychologowie i pedagodzy, prawnicy (towarzyszący też rodzicom w procedurach prawnych), pracownik socjalny, a także lekarz pediatra. Przyjęto najskuteczniejszy, interdyscyplinarny model pomocy dzieciom krzywdzonym. Ci sami specjaliści od początku do końca poprowadzą sprawę dziecka, które trafi pod opiekę fundacji. Na spotkaniach zespołu wspólnie będą podejmować decyzję, jakiego rodzaju wsparcia dziecko potrzebuje w danym momencie.

Wystrój wnętrza i wyposażenie placówki są dostosowane do potrzeb dzieci w różnym wieku – same je konsultowały. Jest zatem gdzie układać klocki lego czy uczyć się.

W Centrum znajduje się również pokój do przesłuchań dzieci – ofiar lub świadków przestępstw - w bezpieczny i przyjazny dla nich sposób. Przesłuchaniu takiego dziecka, prowadzonemu przez sędziego z udziałem psychologa, będą mogły się w sąsiednim pomieszczeniu, dzięki kamerze  i mikrofonowi, przysłuchiwać strony postępowania, czyli prokurator, adwokat podejrzanego, rodzic lub opiekun prawny dziecka.

Ponadto w Centrum działa bezpłatna, anonimowa pomoc telefoniczna i online dla dzieci i młodzieży z całej Polski. Mogą dzielić się troskami, rozmawiać o sprawach dla siebie ważnych. Dostaną wsparcie w trudnych sytuacjach.

Placówka będzie współpracowała  z policją, prokuraturą, sądami, szkołami, ośrodkami pomocy społecznej i służbą ochrony zdrowia. 

To drugie takie Centrum Fundacji, po otwartym w ub.r. Starogardzie Gdańskim – pierwszej takiej placówce w Polsce. Do końca 2019 r. powstaną w sumie cztery takie centra w różnych częściach Polski. Prezeska Fundacji ma nadzieję, że ta sieć będzie się stale rozszerzać.

 

 

Spotkanie RPO w Stowarzyszeniu Integracyjnym Klub Otwartych Serc w Wieruszowie

Data: 2018-03-22

W Wieruszowie ludzie umieją współpracować, umieją mówićo tym co jest ważne, i umieją dziękować za pomoc. Stworzyli dzięki temu system pomocy osobom z niepełnosprawnościami, z którego korzysta cała lokalna społeczność. Dlatego Wieruszów może być wzorem dla całej Polski.

- Dużo jeździmy po Polsce, widzimy, jak ludzie zmagają się z problemem niepełnosprawności. Takie miejsca, jak Wieruszów, pokazują, że sukces zależy od odwagi i determinacji liderów i dobrej współpracy z władzami samorządowymi, a także całościowego spojrzenia na problem , odpowiadania na wszystkie problemy osób z niepełnosprawnościami – powiedział Adam Bodnar na spotkaniu z przedstawicielami organizacji pozarządowych i przedsiębiorstwami ekonomii społecznej w Wieruszowie.

- Żeby odnieść sukces, trzeba planować nie na jedną kadencję, ale na całe ludzkie życie. Trzeba się uczyć się i współpracować i łączyć potencjały – dodała Barbara Imiołczyk, która kieruje w Biurze RPO zespołem Centrum Projektów Społecznych.

Spotkanie odbyło się w stowarzyszeniu Integracyjnym „Klub Otwartych Serc”. To organizacja pozarządowa działa od 1996 roku. Grupa samopomocowa zorganizowana została w 1989 roku z inicjatywy Henryki Sokołowskiej. Pierwsza grupa nazywała się „Klub Otwartych Serc” i zrzeszała rodziny dzieci z niepełnosprawnościami.  To oni stworzyli potem Stowarzyszenie, którym kieruje pani Sokołowska.

Stowarzyszenie prowadzi Centrum Usług Społecznych. W toku warsztatów terapii zajęciowej diagnozuje możliwości osób z niepełnosprawnościami i daje im następnie zatrudnienie w Zakładzie Aktywizacji Zawodowej. Intensywnie współpracuje z władzami samorządowymi

Dzięki temu doprowadzili do powstania sieci środowiskowych domów samopomocy,  stworzyli Zakład Aktywizacji Zawodowej (a za nim powstały kolejne dwa ZAZy),  współpracują z Domem Pomocy Społecznej,  gdzie powstały też mieszkania treningowe, a mieszkańcy mogą korzystać z terapii zajęciowej i ZAZ .

Spotkanie w Stowarzyszeniu zostało zorganizowane w ramach cyklu spotkań regionalnych RPO, w ramach których rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar spotyka się z mieszkańcami i odwiedza ważne dla praw człowieka instytucje.

W spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele władz samorządowych, w tym wicestarosta Mirosław Urbaś i burmistrz Rafał Przybył, a także samorządowcy poprzednich kadencji, którzy od lat współpracują ze Stowarzyszeniem.

- Zaczynaliśmy od małej grupki i mamy już 40-letnie doświadczenie. Wiemy, że najważniejsze są kolejne drobne kroki – mówili zebrani. RPO pytał się więc o rozwiązania dotyczące opieki nad osobami z niepełnosprawnościami, kiedy już rodzice nie będą mogli ich wspierać. – Chcemy wprowadzać pomoc asystentów społecznych, by nie zrzucać opieki nad osobami z niepełnosprawnościami na barki samej rodziny, ale by jak najdłużej dało się mieszkać w domu. Zaczynamy też organizować mieszkania treningowe, bo dopiero  tak można się nauczyć umiejętności potrzebnych do samodzielnego życia – wyjaśniła Henryka Sokołowska.

Problemy? Brak finansowania dla trenerów pracy. Kłopoty z orzecznictwem o niepełnosprawności ZUS (w efekcie człowiek nie ma świadczenia, a nie może pójść do pracy, bo jej dla osoby z niepełnosprawnością nie ma; nie ma też trenera pracy).

Obecni zadawali też pytania o sprawy ogólnokrajowe. Pytali, jak stworzyć model edukacji obywatelskiej, który wychowa ludzi do rozumienia najważniejszych wartości humanistycznych. Nauczy, jak stosować w życiu codziennym tolerancję i wzajemny szacunek i życzliwość. I by nie budować tożsamości na animozjach i poczuciu zagrożenia.

- Dopóki są tacy ludzie, jak tu, w Wieruszowie, możemy być bezpieczni i o przyszłość osób z niepełnosprawnościami i o przyszłość kraju - podsumował spotkanie burmistrz Rafał Przybył.

Spotkanie w Stowarzyszeniu Integracyjnym „Tacy Sami” w Wieluniu

Data: 2018-03-21

Adam Bodnar i ekipa RPO spotkała się z założycielami Stowarzyszenia TACY SAMI i rodzicami dzieci korzystających z jego pomocy.

Stowarzyszenie TACY SAMI oferuje kompleksową rehabilitację dzieciom z niepełnosprawnościami z regionu Wielunia. Działa w sąsiedztwie Domu Pomocy Środowiskowej w Wieluniu.

Spotkanie w Stowarzyszeniu było organizowane w ramach programu spotkań regionalnych RPO, podczas których rzecznik praw obywatelskich spotyka się z lokalnymi społecznościami i odwiedza miejsca ważne dla praw człowieka. Ponieważ Adam Bodnar musiał w trakcie spotkań w województwie łódzkim wrócić do Warszawy na jedno z ostatnich Zgromadzeń Ogólnych Sędziów Sądu Najwyższego, po południu w spotkaniu z założycielami Stowarzyszenia - prezesem Stowarzyszenia Waldemarem Kluską i panią Danutą Nowakowską – uczestniczyli pracownicy Biura RPO z dyrektorką Centrum Projektów Społecznych Barbarą Imiołczyk.

Wieczorem na spotkanie z rodzicami przyjechał też RPO Adam Bodnar, który wrócił do Wielunia z Warszawy. Przyszło na nie ponad 20 osób, głównie matek.

Stowarzyszenie TACY SAMI założyli rodzice, którzy nie mogli w inny sposób zapewnić swoim dzieciom właściwej rehabilitacji i pomocy. Podjęli działania w 1999 r, początkowo w ramach różnych projektów. Teraz Stowarzyszenie ma 24 wykwalifikowanych terapeutów. Zajmują się dziećmi z różnorodnymi niepełnosprawnościami, m.in. z Zespołem Downa czy spektrum autyzmu z 80 rodzin.

- Zaczyna się od działania przy własnym dziecku. Naszej córce lekarze nie dawali szans, a ona skończyła liceum – mówi prezes Stowarzyszenia. – My potrafimy przywrócić dzieci do świata, pozwolić im wychodzić z domu, dać siłę rodzicom. Organizujemy spotkania, pikniki, kiermasze. Łamiemy bariery, pokazujemy społeczeństwu uważającemu się za zdrowe, że musi nas zauważyć.

Ale to za mało – chcieliśmy też dać rodzinom dostęp do profesjonalnej pomocy tu, na miejscu, w Wieluniu. Ludzie wtedy nie rozumieli jeszcze, po co to robimy. Ale władze samorządowe sprzedały nam na preferencyjnych warunkach teren, an którym mieści się obecny ośrodek.

Jak pracuje Stowarzyszenie?

Kontaktuje się z rodzicami zaraz po narodzinach dziecka, udziela wsparcia po postawieniu diagnozy i przekazuje wiedzę o możliwych do podjecia środkach, aby pomóc dziecku.

Dodatkowo Sowarzyszenie oferuje również różnorodną terapię – w tym np. hipoterapię.

Organizuje kursy języka migowego – przede wszystkim dla urzędników, by mogli obsługiwać osoby głuche nie znające biegle języka polskiego.

Organizacja ma także w planach stworzenie ośrodka całodziennego pobytu, w którym możliwa będzie też praca dla podopiecznych.

Problemy Stowarzyszenia:

Ciągle słabe wsparcie ze strony państwa i władz samorządowych w realizacji zadań niezbędnych do tego, by osoby z niepełnosprawnościami nie były wykluczane i by maksymalnie rekompensować im to, co odebrał im los.

Stowarzyszenie inwestuje w rozwój ośrodka. Kiedy stara się o państwowe wsparcie, udział tego wsparcia jest zaniżany (PFRON zalicza tylko gotówkę, a nie np. gotowy prawie budynek).

Problemy rodziców

  • Zasady kierowania na turnusy rehabilitacyjne
  • Brak dostępności do szkół przysposobienia zawodowego, warsztatów terapii zajęciowej na – jak mówią rodzice – prowincji. Zwłaszcza dla dzieci starszych.
  • Kłopot w dostępie do SUO (specjalistycznych usług opiekuńczych)
  • Koszt refundacji diety specjalnej (np. niskobiałkowej - 2500 zł miesięcznie) i dowozu do szkoły
  • Kłopoty z dokumentowaniem podstawy do rozliczenia ulgi rehabilitacyjnej w urzędzie skarbowym
  • Terapeuci muszą się doszkalać za własne pieniądze.

Troska, akceptacja i poczucie bezpieczeństwa - Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Gromadzicach

Data: 2018-03-21

Ośrodek zajmuje się dziećmi i młodzieżą z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym i głębokim. Działa od 1975 r., od 1979 kieruje nim dyrektor Andrzej Lach. Stawia na współpracę z rodzicami.

- Tu dostaniemy pomoc o każdej porze. W Ośrodku odbiorą telefon nawet w nocy, pomogą, jeśli mamy kłopot z dzieckiem – mówią rodzice, którzy przyszli na spotkanie z przedstawicielami RPO. – Wielu  z nas nie ma tyle cierpliwości, samozaparcia i oddania wobec naszych dzieci jak nauczyciele w Ośrodku.

Kiedy Ośrodek powstał w 1975 roku (jako Państwowy Zakład Wychowawczy), była to pierwsza placówka w powiecie.  Dziś działa tu nie tylko szkoła podstawowa, gimnazjum (wygaszane), szkoła przysposabiająca do pracy, ale też internat, który jest przedłużeniem pracy szkoły – mieszkają tu dzieci z okolic, także z domu dziecka. Najmłodszy mieszkaniec ma 9 lat, najstarszy 22. - Szkoła jest szkołą, ale każde dziecko potrzebuje ciepła domowego. Dlatego staramy się, by po południu atmosfera była domowa. Ale internat uczy też samodzielności.

W internacie funkcjonują koła zainteresowań np. komputerowe, aktywności ruchowej, drużyna harcerska. Razem chodzimy na spacery, gramy w piłkę, pieczemy ciasta.

Także internat służy pomocą rodzicom, którzy sami zajmują się dziećmi – jeśli wypadnie coś w domu, trzeba gdzieś wyjechać, praca zatrzyma dłużej, dziecko znajdzie tu doskonałą opiekę.

Ośrodek dysponuje dwoma busami przystosowanymi do przewozu osób z niepełnosprawnościami. Organizuje wycieczki, imprezy kulturalno-sportowe i coroczne turnusy rehabilitacyjne w ciekawe zakątki Polski.

Problemy?

  • Problemem jest to, że fizjoterapeuci nie są kształceni w kierunku pedagogicznym, co im utrudnia pracę z dziećmi z niepełnosprawnością intelektualną.
  • Lęk o przyszłość – co będzie z dziećmi, kiedy opuszczą ośrodek? Co się stanie, jeśli nie będą mogły korzystać ze środowiskowych domów opieki i warsztatów terapii zajęciowej
  • Znalezienie pracy dla osób z niepełnosprawnością umysłową jest trudne na otwartym rynku pracy ze względu na wysokie, wręcz zawyżone wymagania. W okolicy nie rozwijają się niestety spółdzielnie socjalne, które taką pracę mogłyby oferować [spółdzielczość socjalna świetnie rozwija się dzięki współpracy z samorządami, czego dowodem jest np. Częstochowa].

 

  • Spotkanie było organizowane w ramach programu spotkań regionalnych RPO, kiedy rzecznik praw obywatelskich spotyka się z lokalnymi społecznościami i odwiedza miejsca ważne dla praw człowieka. Adam Bodnar musiał odwołać przyjazd do Gromadzic ze względu na  Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego. W spotkaniu z rodzicami dzieci i nauczycielami Ośrodka wzięli udział: dyrektorka Centrum Projektów Społecznych Barbara Imiołczyk, wicedyrektor Dariusz Supeł, mec. Beata Stalmach, Sylwia Górska, Magdalena Wilczyńska i Agnieszka Jędrzejczyk.

 

Spotkanie RPO w Zespole Placówek Edukacyjno-Wychowawczych i Rehabilitacyjnych w Stemplewie

Data: 2018-03-20

Rzecznik praw obywatelskich rozmawiał z wychowankami Zespołu Placówek Edukacyjno-Wychowawczych i Rehabilitacyjnych w Stemplewie w województwie łódzkim. Spotkanie odbywa się w ramach cyklu spotkań regionalnych RPO, podczas której rzecznik spotyka się z obywatelami i odwiedza miejsca ważne dla poszanowania praw człowieka.

Wychowankowie przedstawili swoją szkołę na specjalnej prezentacji.

- Jestem urzędnikiem powołanym do tego, by stać na straży praw obywateli. Urzędnikiem, to znaczy mam przez określony czas zajmować się właśnie tym i to jest moja praca  mówił Adam Bodnar. – A praca ta polega na tym, by przyglądać się problemom, jakie mają ludzie, i starać się je rozwiązywać.

W naszym kraju każdy z nas ma wiele praw, ale wiele zdarzeń może przeszkodzić w korzystaniu z nich. Dlatego ważne jest, by można się było do kogoś na to poskarżyć– kogoś, kto zna się na prawie, umie to wyjaśnić, sprawdzić.

Taką osobą jest Rzecznik i bardzo wiele osób się do niego skarży. Rocznie to nawet 60 tysięcy osób. Jakie to są skargi?

Bardzo wiele spraw przychodzi od osób z niepełnosprawnością.

  • Na przykład pani Jolanta, która jest osobą niewidomą, korzysta z pomocy specjalnie wytrenowanego psa, który ją prowadzi po ulicy czy na zakupach. Ale pewnego dnia nie została wpuszczona do okulisty, bo lekarz ten uważał, że pies nie może z nią wejść. I Rzecznik Praw Obywatelskich dowiódł przed sądem, że pani Jolanta ma prawo do korzystania z pomocy psa u lekarza.
  • Inna sprawa – pani Angeliki, której córeczka chodzi do szkoły specjalnej położonej daleko od domu. I pani Angelika sama ją tam odwozi. Ale władze tej miejscowości powiedziały, że zwrócą jej koszty za dojazd, tylko wtedy, kiedy jedzie razem z córką. Ale kiedy już wraca ze szkoły, albo po dziecko jedzie – to już nie. Rzecznik jest zdania, że zwrot należy się za cztery kursy. Argumentował przed sądem, że rodzic ponosi koszty w związku z dostarczeniem dziecka do szkoły. Sąd przyznał pani Angelice rację.
  • Jeden pan został skazany za niepłacenie alimentów dla swoich dzieci. Alimenty trzeba płacić. Tylko że ten pan akurat był bezdomny. Nie tylko nie miał pracy, ale nie miał domu – więc nie mógł płacić. I sąd jeszcze raz przyjrzał się tej sprawie i zgodził się z Rzecznikiem: w tej sytuacji nie dało się zapłacić, dlatego tego pana nie można ukarać.

Zespół Placówek Edukacyjno-Wychowawczych i Rehabilitacyjnych, który odwiedzili przedstawiciele RPO, kształci, wychowuje, prowadzi działalność opiekuńczą i rehabilitacyjną, a od niedawna również socjoterapeutyczną.

Pracuje z dziećmi i młodzieżą od lat 3 do 24, z różnych środowisk i z wielorakimi potrzebami – od niepełnosprawności, poprzez autyzm, sprzężenia, do zagrożenia niedostosowaniem społecznym. Inwestuje w rozbudowę bazy rehabilitacyjnej.

Ma doświadczenia, wykwalifikowaną kadrę, wypracowane standardy opieki, nauki, rehabilitacji i wychowania. Od 1992 r. dyrektorem jest Andrzej Zielonka.

W roku szkolnym 2016/2017 Zespół Placówek Edukacyjno-Wychowawczych i Rehabilitacyjnych w Stemplewie po raz trzeci przystąpił do Programu Szkoły dla Ekorozwoju i zdobył ekologiczny certyfikat Międzynarodowej Zielonej Flagi. Tym razem nie na rok, ale na trzy lata. Tytuł ten, nadawany jest szkołom na całym świecie w ramach Programu Eco-Schools, w którym uczestniczy ponad 15000 szkół z 53 krajów Europy, a także Afryki, Ameryki Płd., Azji i Oceanii. Rolę koordynatora krajowego na Polskę pełni Fundacja Partnerstwo dla Środowiska, która jako jedyna jest uprawniona do nadawania certyfikatu Zielonej Flagi.

 

 

Spotkanie RPO w Fundacji Edukacyjnej Jacka Kuronia i z przedstawicielami Obozu dla Puszczy w Teremiskach

Data: 2018-03-01

Co się dzieje, kiedy Puszcza jest regularnie zamykana? Jak zachowują się strażnicy leśni wobec obrońców Puszczy? Jak narastają napięcia cywilizacyjne i na tle narodowościowym? Jak może na to reagować społeczeństwo obywatelskie? O tym wszystkim rzecznik praw obywatelskich rozmawiał w Teremiskach w Puszczy Białowieskiej.

W Teremiskach rzecznik praw obywatelskich odwiedził Fundację Edukacyjną Jacka Kuronia i Obóz dla Puszczy (patrz informacje niżej).  Spotkania odbyły się w ramach cyklu spotkań regionalnych RPO. Od 27 lutego do 2 marca odwiedza on: Radzyń Podlaski, Niemce, Lubartów, Biała Podlaska, Hajnówka, Bielsk Podlaski i Siemiatycze.

W Fundacji Edukacyjnej Jacka Kuronia rzecznik Adam Bodnar spotkał się z działaczami lokalnej społeczności.

  • Grupa nieformalna „Lokalsi przeciwko wycince”.

Opowiadają o zakazach wstępu do lasu, które od 2016 r. nie są wprowadzane w związku z wycinką, ale maja uniemożliwiać korzystanie z lasu. To blokuje pracę przewodnikom (a jest to praca bardzo ważna dla wielu młodych ludzi, pozwala dorobić w sezonie letnim). Do tego brakuje informacji o planach wprowadzania zakazu wstępu do lasu. Całym kompleksem leśnym zarządzają trzy różne nadleśnictwa, które ze sobą  nie współpracują, co jeszcze bardziej utrudnia życie czy organizację turystyki, z której żyje okolica.

Lokalny samorząd współpracuje ściśle z Lasami Państwowymi i interes społeczności lokalnej łączy z interesem  państwowej jednostki organizacjnej. W efekcie relacje społeczne w okolicy pogarszają się. Ludzie sprzeciwiający się wycince Puszczy czują się wykluczeni i mają utrudniony dostęp do życia publicznego (np. odmowy udostępniania sal na spotkania w gminnych pomieszczeniach). Mieszkańcom przyjezdnym (z innych części Polski) odmawia się prawa do zabierania głosu w sprawach publicznych.

  • Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków z siedzibą w Białowieży

Towarzystwo współpracuje z rolnikami  po to, by gospodarkę rolną prowadzić w sposób sprzyjający przyrodzie. Teraz pojawiły się problemy, o których wcześniej nie słyszano: utrudnienia przy aktualizacji w Krajowym Rejestrze Sądowym (pomyłki w dokumentacji), ustawa o obrocie ziemi pozbawia Towarzystwo prawa nabywania ziemi, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska wycofuje promesy na wkład własny do projektów unijnych.

Dziś żyjemy w świecie fałszywej alternatywy „las dla żuczków albo dla człowieka”. Sygnały płynące z Warszawy sprawiają, że na gorsze zmieniają się postawy ludzi wobec przyrody. Niszczą efekty wieloletniej pracy edukacyjnej. A bez niej niewiele się zmieni.

-> RPO w sprawie puszczy (Niestety, sprawą Puszczy musiał zająć się Trybunał w Luksemburgu, bo nie chciał się zająć tym nasz NSA)

  • Napięcia na tle narodowościowym.

Dziedzictwo białoruskie tej ziemi jest marginalizowane. Np. organizuje się śpiewanie katolickich kolęd (organizowanie kolęd prawosławnych samorządowe władze traktują jako działania „antagonizujące”). Nie ma reakcji na gloryfikację tych, którzy krzywdzili lokalną społeczność (przykład – marsz w Hajnówce ku czci Burego, organizowany zresztą przez ludzi, którzy do Hajnówki przyjeżdżają). Brak reakcji władz publicznych na to jest szczególnie bolesny.

- Pisma RPO w sprawie marszu 11 listopada

-> RPO zajmuje się też sprawą nazistowskich symboli na lutowym marszu w Hajnówce

  • Problem ogrzewania domów

Ludzie ogrzewają domy drewnem lub węglem – nie ma alternatywy. Państwo i samorządy nie dbają o to.

  • Stara szkoła w Teremiskach

Gmina i Fundacja Edukacyjna im Jacka Kuronia miały wspólnie wykorzystać budynek starej szkoły na instytucję społeczną, która się będzie samofinansować. Projekt został wpisany w strategię rozwoju województwa. Ale model „społeczny” w Polsce nie działa. Mimo formalnie podjętych zobowiązań samorząd wojewódzki odrzucił projekt.

Spotkanie w Obozie dla Puszczy

Aktywiści Obozu dla Puszczy opowiedzieli rzecznikowi praw obywatelskich o działaniach w obronie Puszczy, o restrykcjach, jakie spotykały uczestników protestów.

W akcjach w obronie Puszczy biorą udział nie tylko Polacy, ale też obywatele innych państw. Na razie wyroki nakazowe za udział w akcjach protestacyjnych dostają tylko Polacy. Lasy Państwowe wytaczają tez sprawy cywilne – na razie przegrywają.

Adam Bodnar pogratulował obrońcom Puszczy skuteczności – dzięki ich aktywności i poświęceniu wycinka Puszczy została zatrzymana. Dokładnie wypytywał się o sytuację prawną, podstawy prawne zarzutów i to, jak przestrzegane są procedury, jak działa prokuratura.

Mówił też o działaniach RPO w sprawie Puszczy, w tym o postepowaniu w sądach administracyjnych. Przypomniał, że sprawa przepadła w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Dopiero interwencja Trybunału w Luksemburgu okazała się skuteczna.

O Fundacji Edukacyjnej Jacka Kuronia

Jest organizacją społeczną. Do 2015 roku działania programowe realizowała przede wszystkim z pieniędzy pozyskiwanych z dotacji oraz z darowizn Mecenasów Społecznych. W ostatnim czasie podstawą finansową działania są darowizny Mecenasów i odpis 1% dla OPP. Zarząd Fundacji pracuje społecznie. 

Fundacja prowadzi nieformalne dwie społeczne instytucje kultury w Teremiskach: Uniwersytet Powszechny im. Jana Józefa Lipskiego oraz Teatr. Historia Uniwersytetu Powszechnego w Teremiskach

Historia Uniwersytetu Powszechnego i Teatru w Teremiskach

Uniwersytet Powszechny – jego ideę i program – stworzyli Katarzyna i Paweł Winiarscy przy wsparciu Danuty i Jacka Kuroniów. Jacek Kuroń był pierwszym rektorem UP, po jego śmierci funkcji tej podjął się profesor Zygmunt Bauman. Od śmierci Profesora Uniwersytet nie ma rektora. Programowo Uniwersytet jest placówką nieformalną, konstruującą swój program w odpowiedzi na potrzeby adresatów i miejsca.

Przez pierwsze pięć lat działania (2002-2007) misją Uniwersytetu było przełamanie barier w dostępie do kultury i edukacji, jakie piętrzyły się przed młodzieżą z całej Polski. Był to dziewięciomiesięczny program stacjonarnych studiów w Teremiskach z możliwością kontynuacji w Warszawie. Program tworzony we współpracy ze studentami nawiązywał do tradycji Uniwersytetów Ludowych i polskiej oświaty niezależnej. Absolwentami Uniwersytetu w Teremiskach jest 98 osób z całej Polski. Wszyscy są samodzielni, większość z nich podjęła i ukończyła studia wyższe w trybie formalnym.

Od 2008 roku, kierując się nadal ideami głoszonymi i praktykowanymi przez Jacka Kuronia, Fundacja skupiła się na działaniu w terenie na którym mieści się Uniwersytet a więc przede wszystkim w gminie Białowieża oraz w powiecie hajnowskim.

Założony przez Fundację w 2004 roku w stodole Kasi i Pawła Winiarskich Teatr w Teremiskach stał się ważnym punktem na mapie kulturalnej województwa. Teatr jest sceną impresaryjną, prezentuje spektakle dla dorosłych, dzieci i młodzieży oraz koncerty muzyczne. Dorocznym dużym wydarzeniem są trzydniowe Spotkania Teatralne w Teremiskach. Przy teatrze działa dziecięco-młodzieżowa grupa teatralna "Wiejskaja dziatwa" pod kierunkiem reżyserki i aktorski Joanny Troc. "Sąsiedzi, których nie ma" – ostatni spektakl dzieci i młodzieży z Białowieży przywołuje pamięć społeczności żydowskiej mieszkającej tu przed wojną dom w dom z rodzinami białoruskimi i polskimi, prawosławnymi i katolickimi. Premiera spektaklu przyciągnęła prawie 500 widzów. 

W ciągu minionych lat Fundacja pracowała z różnymi grupami dzieci i młodzieży prowadząc programy dla białowieskich przedszkolaków (comiesięczne Spotkania z muzyką, czyli Filharmonia Narodową z Warszawy oraz akcja Białowieża czyta dzieciom, czyli głośne czytanie i zakup książek do przedszkolnej biblioteki), uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum (warsztaty teatralne, muzyczne, filmowe, antydyskryminacyjne), dla więźniów Aresztu Śledczego w Hajnówce (Klub Filmowy, Festiwal Filmów o prawach człowieka) oraz seminaria, warsztaty, wakacyjne obozy dla dorosłych i młodzieży również białoruskiej i litewskiej. Fundacja stworzyła wirtualne Muzeum Teremiszczańskie oraz Wirtualne Muzeum Żydów w Białowieży. Wspólnie z Collegium Civitas Fundacja powołała do życia Białowieską Pracownię Społeczną w ramach której przeprowadzony został projekt badawczy: Światy społeczne Białowieży – diagnoza kapitału kulturowego.

We współpracy z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego Fundacja opracowała projekt generalnej przebudowy starej szkoły w Białowieży na muzeum narracyjne oraz przestrzeń spotkań, działań i wydarzeń kulturalnych. Środki na realizację tego programu zostały wpisane jako priorytet w Kontrakt Terytorialny Województwa Podlaskiego.

O Obozie dla Puszczy

Obóz to grupa osób działających na rzecz ochrony Puszczy Białowieskiej, ostatniego naturalnego nizinnego lasu Europy. Wierzą, że potrzebna jest obywatelska mobilizacja, bo petycje i inne dotychczasowe działania w sprawie ochrony Puszczy okazały się niewystarczające. Społeczną odpowiedzią na dewastację Puszczy było zawiązanie w maju 2017 roku oddolnego ruchu Obóz dla Puszczy.

Obóz prowadzi regularne patrole w terenie, monitorując skalę wycinek oraz ich umiejscowienie. Informacje zebrane w puszczy analizuje pod kątem legalności działań leśników, pisze raporty, które były na bieżąco podawane do wiadomości publicznej i stanowiły ważny argument oraz dowody rzeczowe w sprawie przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.

Do tej pory zorganizował około 100 protestów, w tym blokad ciężkich maszyn (kombajny leśne, tzw. harvestery), które do 20 listopada 2017 roku pracowały na terenie całej Puszczy. W protesty zaangażowanych było ponad 1000 aktywistów i aktywistek z całego świata. Protesty Obozu dla Puszczy były kluczowym źródłem informacji do społeczeństwa o naruszeniach prawa w Puszczy Białowieskiej.

Wielu działaczy i działaczek Obozu  kieruje skargi do prokuratury na przekraczanie przez konkretnych funkcjonariuszy uprawnień podczas interwencji.

Według informacji Lasów Państwowych złożonych zostało już 187 pozwów przeciwko osobom uczestniczącym w pokojowych protestach w Puszczy. W każdym tygodniu w sądzie w Hajnówce odbywają się kolejne rozprawy dotyczące domniemanych wykroczeń (głównie z art. 151 i 157 KW, czyli przechodzenie przez teren objęty zakazem wstępu oraz nie zastosowanie się do polecenia opuszczenia terenu przez umundurowanych funkcjonariuszy). Odbyła się także ostatnio pierwsza sprawa cywilna w Białymstoku.

7 lutego 2018 roku zakończyła się ona oddaleniem pozwu firmy realizującej prace leśne z użyciem ciężkiego sprzętu oraz Lasów Państwowych. Sędzia wskazał, że żądania Lasów Państwowych zawarte w pozwie stanowią przykład nadużycia prawa i są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, z uwagi na szczególne znaczenie Puszczy Białowieskiej.

Spotkanie RPO z przedstawicielami Stowarzyszenia Pomocy Młodzieży i Dzieciom Autystycznym oraz Młodzieży i Dzieciom o Pokrewnych zaburzeniach "WSPÓLNY ŚWIAT" w Białej Podlaskiej

Data: 2018-02-28

- Jak widzimy maluchy, które przychodzą do nas w wieku 2-3 lat i dostają 6-7 godzin wsparcia dziennie, to widzę, jak mało mogliśmy dać naszym własnym dzieciom, kiedy zaczynaliśmy pracę 10 lat temu – mówią twórcy Stowarzyszenia WSPÓLNY ŚWIAT w Białej Podlaskiej, które prowadzi edukację i terapię dla dzieci ze spektrum autyzmu. – Teraz martwimy się o opiekę dla dorosłych osób ze wsparciem autyzmu. Wiemy, że albo sobie z tym poradzimy, albo starzejący się rodzice zostaną z problemem sami.

Stowarzyszenie obejmuje dziś wsparciem prawie 200 osób z terenu miasta Biała Podlaska oraz północnej części województwa lubelskiego. Jest jedyną w Polsce wschodniej organizacją niosącą tak kompleksową pomoc, a prowadzone przez nią placówki edukacyjne – jedynymi tak wyspecjalizowanymi w województwie lubelskim.

Buduje pierwsze w Polsce Centrum Pomocy Osobom z Autyzmem.

- Kiedy zaczynaliśmy, oferty dla dzieci ze spektrum autyzmu nie było w Białej wcale (kilka godzin tygodniowo zajęć w przedszkolu). Jako rodzice dzieci z autyzmem zaczęliśmy szukać pomocy. Okazało się, że takich jak my jest cała grupa. Założyliśmy stowarzyszenie. Otworzyliśmy przedszkole, potem szkołę podstawową, która stale się rozrasta. Teraz działa też gimnazjum.

Stowarzyszenie prowadzi też badania przesiewowe wspierając potem dzieci z grupy ryzyka spektrum autyzmu.

Dziś zatrudnia 130 wykwalifikowanych specjalistów. Współpracuje z ośrodkami we Francji i na Białorusi oraz białoruskim ministerstwem edukacji. Działa w organizacji Autyzm-Polska zrzeszającej ponad 60 podmiotów z Polski, a od 2017 jest w zarządzie tej organizacji.

Największym problemem są warunki lokalowe – chętnych dzieci jest więcej, niż dostępne budynki mogą pomieścić.

Centrum Pomocy Osobom z Autyzmem to pomysł na wsparcie dorosłych osób ze spektrum autyzmu. Autyzm jest bowiem rodzajem niepełnosprawności, który towarzyszy dotkniętym nim osobom przez całe życie, dlatego też istotnym wyzwaniem staje się możliwość pomocy i wsparcia osób z autyzmem, które osiągają wiek dorosły i wychodzą poza system oświatowy. Co najmniej 10-20 proc. dorosłych będzie wymagało opieki w specjalistycznym domu pobytu.

Spotkanie RPO Adama Bodnara w Stowarzyszeniu odbyło się w związku z cyklem spotkań regionalnych, w ramach których Rzecznik spotyka się z mieszkańcami i odwiedza miejsca ważne dla przestrzegania praw człowieka.

Od 27 lutego do 2 marca rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar odwiedza Radzyń Podlaski, Niemce, Lubartów, Białą Podlaską, Hajnówkę, Bielsk Podlaski i Siemiatycze.

Trzy teatry. Spotkanie RPO w Teatrze Zbożowym Fundacji Studio TM w Kielcach

Data: 2018-01-26

Teatr Zbożowy prowadzi od 2009 r. Fundacja Studio TM. W stojących od lat pustych warsztatach milicyjnych zaczęła działać grupa teatralna. Teraz wnętrza są pomalowane kolorowo i zachwycają fantazją.

Tu wszystkie uzdolnione osoby mogą rozwijać swoje pasje dzięki współpracy z aktorami, reżyserami, tancerzami, choreografami, czy muzykami. Fundacja prowadzi terapię zajęciową, specjalną metodą dramatyzmu rozwija osobowość odkrywając talent w każdym z uczestników.

Organizują koncerty i festiwale (w tym festiwal teatru niemego), pracują z młodzieżą z całego regionu.

Stowarzyszenie prowadzi trzy teatry: w Kielcach, w Chęcinach i w Nagłowicach (tych od Mikołaja Reja). W repertuarze Teatru Zbożowego są i „Dziady” i Kazania Świętokrzyskie.

Teatr wykształcił profesjonalnych aktorów – np. Magdalena Waligórska gra w „Ranczu”.

W spotkaniu z RPO Adamem Bodnarem – organizowanym w ramach spotkań regionalnych w województwie świętokrzyskim i podkarpackim  od 22 do 26 stycznia 2018 r. - uczestniczyli twórcy teatru i młodzież, w tym osoby niesłyszące, które zostały zaproszone przez Teatr do współpracy (przygotowują pantomimy).

Dlaczego chcecie być w teatrze?  Co jest dla Was ważne - spytaliśmy młodych aktorów.

- Bo mnie to rozwinęło.

- Bo chciałam i marzyłam o teatrze.

- Bo otwieram się na ludzi i przestałam się wstydzić. Nauczyłam się walczyć ze stresem

- Bo stawiamy tu czoła wyzwaniom.

- Bo poznajemy grając role inne postaci i osobowości niż my sami

- Bo przestałam się wstydzić śpiewać.

- Bo to jest przyjemność.

- Bo mogę być odważna i pokazać swoje umiejętności.

Nauczyciele młodych aktorów niesłyszących, dodali, ze Teatr daje im szansę rozwijania się w zawodzie artystycznym - na ogół osoby głuche i niedosłyszące są tymczasem kształcone w zawodach "konkretnych" (a nie każdy marzy o tym, by być np. kucharzem). Teatr pokazuje, jak wielkie talenty drzemią w tych dziewczynach i chłopakach.

Barbara Imiołczyk z Biura RPO: Widzimy zadanie dla nas, by wspólnie zająć się tym, alby nie kształcić osób głuchych w zawodach, w których nie będą mieli ani przyszłości ani satysfakcji. Nie każdy spełni się jako kucharz, nie ma też aż tyle pracy dla kucharzy.

- Tak, tymczasem osoby głuche mogą fotografować, być animatorami kultury, robić makijaże aktorom. Jest mnóstwo takich specjalności, o których w ogóle nie pamiętamy myśląc o osobach głuchych - mówili twórcy Teatru Zbożowego.

Spotkanie RPO w Ochronce im. św. Brata Alberta w Stalowej Woli

Data: 2018-01-25

Na wielu spotkaniach rzecznik praw obywatelskich słyszy o bezradnych, pozostawionych samym sobie wychowankach domów dziecka. Dlatego odwiedził w Stalowej Woli funkcjonującą od 26 lat Ochronkę im. Św. Brata Alberta. Ochronka słynie z tego, że skutecznie pomaga wychowankom wejść w dorosłość i osiągnąć samodzielność. Adam Bodnar rozmawiał z młodymi ludźmi o zainteresowaniach, pasjach, osiągnięciach, planach. Od razu zgłosiły rzecznikowi praw obywatelskich problem: jeśli studiują mieszkając w domu dziecka, muszą wszystkie wydatki rozliczać na faktury. To nie tylko trudne dla studenta, ale krępujące i upokarzające. 

Dom Dziecka zapewnia całkowitą opiekę dzieciom od 10–25 roku życia. Miejsc jest trzydzieści. Trafiają tu dzieci z rodzin z kłopotami. Przeważają rodzeństwa. Ich rodzice są pozbawieni władzy rodzicielskiej, bądź też ich prawa rodzicielskie są ograniczone. 

Koło Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta powstało w 1989 r. z inicjatywy proboszcza parafii Matki Bożej Królowej Polski, a potem biskupa Edwarda Frankowskiego.  Swą energię Towarzystwo skierowało na znalezienie domu i otwarcie schroniska dla bezdomnych mężczyzn. Niewielki domek znaleziono w Rozwadowie i 1 kwietnia 1990 roku otwarto w nim Schronisko.

Dom Dziecka „OCHRONKA” im. Św. Brata Alberta w Stalowej Woli jest niepubliczną placówką opiekuńczo-wychowawczą, prowadzoną przez Towarzystwo Pomocy Św. Brata Alberta – Koło w Stalowej Woli.

Spotkanie z RPO odbyło się w ramach programu spotkań regionalnych RPO w województwach świętokrzyskim i podkarpackim w dniach 22-26 stycznia 2018 r.

Spotkanie RPO z Lokalną Grupą Działania „Krzemienny Krąg” Bałtów: jak organizacje pozarządowe potrafią zmienić region

Data: 2018-01-24

Bałtów ma 740 mieszkańców. W 2001 r. nie działo się tu nic. W 2009 r. – przyjechało pół miliona turystów. Teraz średnio ok. 300 tysięcy.

Wcześniej mieszkańcy Bałtowa pracowali głownie w Ostrowcu – mężczyźni w hucie, kobiety – w przemyśle lekkim. Zapaść obu tych gałęzi bardzo dotknęło także Bałtów. Zmiana nastąpiła właśnie w 2001 r, dzięki działaniom oddolnym, liderom lokalnym i stowarzyszeniu, jakie stworzyli razem.

Powstała wtedy grupa Partnerska „Krzemienny Krąg”, a kilka miesięcy później przystąpienia do niej złożyło 25 podmiotów reprezentujących trzy sektory – publiczny, gospodarczy i społeczny, obejmujące swoim działaniem trzy powiaty – ostrowiecki i opatowski z województwa świętokrzyskiego oraz lipski z województwa mazowieckiego.

Grupa zaczęła pracować nad lokalnym programem poprawy jakości życia mieszkańców zgodnie z zapisami Strategii Rozwoju Województwa Świętokrzyskiego i Strategii Rozwoju Województwa Mazowieckiego. Działania odbywały się w czterech strefach: gospodarki lokalnej, ochrony środowiska, oświaty i turystyki. Objęły dziesięć gmin: Chotcza, Lipsko, Rzeczniów, Sienno, Solec nad Wisłą (powiat lipski, województwo mazowieckie) oraz Bałtów, Bodzechów, Ćmielów, Kunów i Ostrowiec Świętokrzyski (powiat ostrowiecki, województwo świętokrzyskie).

Wykorzystali fakt, że w trakcie badań geologicznych odkryto tu ślady dinozaurów. Bałtowianie stali się światowym liderem w produkcji figurek i figur dinozaurów. Rozwój organizacji pozarządowych zmienił gminę - podatki dochodowe od ich działalności stanowią ponad 10 proc. dochodów własnych gminy. Mają zwierzyńce (200 zwierząt), wirtualne praoceanarium, wyciągi, stadniny koni, planują otwarcie Polski w miniaturze. Działalność biznesowa łączy się z pracą organizacji pozarządowych. Np spółdzielnia socjalna zatrudnia ludzi, którzy przez lata nie mogli tu znaleźć pracy - teraz produkują tu pamiątki z Bałtowa. Nikt ich tu nie importuje z daleka. Bałtowska młodzież uczestniczy w planowaniu ścieżek turystycznych, wykorzystując formę questingu (z amerykańska, po polsku podchody). Szlakiem żółwia i dinozaura można poznawać przeszłość i teraźniejszość tej ziemi.

Bardzo rozwinęła się baza agroturystyczna. Gospodarstw agroturystycznie jest tu teraz około trzydziestu. Bałtowianie zakładają winnice, organizują zjazdy motorowe, tworzą centrum apiterapii. 

  • Spotkanie RPO Adama Bodnara w Bałtowie odbyło się w ramach programu spotkań regionalnych w województwach świętokrzyskim i podkarpackim w dniach 22-26 stycznia 2018 r.

 

RPO na Cmentarzu Żydowskim i Lapidarium w Ostrowcu Świętokrzyskim

Data: 2018-01-23

Wizyta odbywa się w ramach programu spotkań regionalnych RPO w województwach świętokrzyskim i podkarpackim w dniach 22-26 stycznia 2018 r. Adam Bodnar odwiedza w czasie podróży po Polsce także miejsca pamięci. Po tym miejscu oprowadził ekipę Rzecznika pan Wojciech Mazan.

Cmentarz żydowski w Ostrowcu Świętokrzyskim przy obecnej ul. Sienkiewicza powstał zapewne w 1734 roku. Data ta wymieniana jest w protokole lustracyjnym gminy z 1929 r.

Na cmentarzu chowano Żydów z Ostrowca Św. oraz innych miejscowości, takich jak: Bodzechów, Boria, Chmielów, Częstocice, Denków, Goździelin, Grójec, Miłków, Mychów, Podgórze, Sarnówek, Stoki Małe, Waśniów.

Autorzy "Księgi Pamięci Ostrowca Świętokrzyskiego" tak opisali swój cmentarz: "Żydzi z Ostrowca byli dumni, że cmentarz położony był w centrum miasta i wyglądał jak piękny ogród (....) Wielu znakomitych ludzi i wielkich rabinów znalazło na nim miejsce swego ostatniego spoczynku".

W latach II wojny światowej na terenie cmentarza rozstrzelano wielu żydowskich mieszkańców Ostrowca. Autorzy "Księgi Pamięci" podają, że podczas "akcji likwidacyjnej" miejscowego getta, na cmentarzu pochowano około tysiąca ofiar, "we wspólnym grobie, warstwa na warstwie, jeden na drugim". Naziści zdewastowali nekropolię - z macew wykonano bruk na ul. Czerwieńskiego, zniszczono ohele i ogrodzenie. Na terenie cmentarza chowane były w masowych mogiłach ofiary masowych egzekucji na ostrowieckich Żydach. Dziś teren cmentarza jest parkiem, mogiły pomordowanych mieszkańcow Ostrowca nie są oznaczone.

W 1959 roku pozostałe na terenie cmentarza 157 nagrobki przeniesiono do północno-wschodniej części nekropolii i ustawiono w rzędach. W 1979 roku rozebrano bruk na ul. Czerwieńskiego i odzyskane w ten sposób fragmenty macew złożono na cmentarzu w dwóch pryzmach. W 1997 r. część tych macew przytwierdzono do muru, a z części wykonano podstawę pod tablicę informacyjną - tablica ta jednak bardzo szybko uległa zniszczeniu, pozostały po niej jedynie metalowe ramy. Na tym terenie rodziny ofiar stawiają też symboliczne macewy upamietniające zamordowanych.

W 1980 r. Adam Penkalla - nieżyjący już badacz judaików - inwentaryzować 157 macew, ustawionych w rogu cmentarza. Daty śmierci udało się odczytać na 123 nagrobkach. Większość z nich pochodzi z okresu międzywojennego, pozostałe powstały w drugiej połowie XIX wieku. Dziś - także dzięki pracy Wotka Mazana - tablice są opisane w serwisie Wirtualny Sztetl.

Na cmentarzu w Ostrowcu dominują tradycyjne macewy - pionowe płyty z hebrajskimi inskrypcjami oraz symboliczną dekoracją - między innymi świecami, koronami, lwami, ptakami - w półokrągłym zwieńczeniu. Na ich tle wyróżnia się nagrobek lekarki Róży Malingerowej, wykonany w formie obelisku z polskojęzycznym epitafium. Warto tu nadmienić, że językiem używanym przez Żydów do sporządzania inskrypcji na macewach przez setki lat był hebrajski, a pojawienie się w połowie XIX na nagrobkach innych języków - polskiego, niemieckiego czy rosyjskiego - było przejawem asymilacji polskich Żydów.

W grudniu 2010 r. do redakcji portalu "KIRKUTY" wpłynęła informacja o wykonanym z macew, murze cmentarza komunalnego w Ostrowcu Świętokrzyskim. Fragment listu wysłanego przez jednego z mieszkańców Ostrowca Świętokrzyskiego: "Mur ten powstał prawdopodobnie pomiędzy 1957 a 1968 r. W 1957 r. władze podjęły decyzję o przekształceniu cmentarza w park. Druga data to moment otwarcia cmentarza komunalnego i pierwszych pochówków. Mur wtedy już musiał stać, gdyż zaraz za nim znajduje się "aleja zasłużonych", gdzie znajdują się najstarsze na tym cmentarzu groby miejscowych notabli. Zapewne podczas "porządkowania" kirkutu, połamane macewy zostały przeznaczone jako budulec do powstającego cmentarza".

Mur stoi nadal.

RPO w Świętokrzyskim Banku Żywności w Ostrowcu Świętokrzyskim

Data: 2018-01-23

Bank Żywności w Ostrowcu Świętokrzyskim działa od 20 lat. W ubiegłym roku  wspomógł w żywność 23 tysiące osób.  Współpracuje z 49 organizacjami społecznymi. Zbiera najwięcej w Polsce owoców i warzyw. Zapytaliśmy, dlaczego oni. Odpowiedzieli nam, że chcieli i potrafili to zorganizować.  Odbierają warzywa i owoce również od rolników z Mazowsza, potwierdzając im tym samym prawo do ministerialnych dotacji na rozdysponowanie ich zgodnie z ustawą o pomocy społecznej. - Bo u nas jest owocowe zagłębie, a my chcemy ludziom pomagać. Dlatego stworzyliśmy cały system na jabłka - mówi prezes Banku Maria Adamczyk.

RPO Adam Bodnar przyjechał do Banku w ramach spotkań regionalnych w województwie świętokrzyskim. – Odwiedzamy takie miejsca, by zobaczyć jak realnie wygląda pomoc ludziom i by na miejscu zapytać, czy i jak możemy pomóc. Ale także po to, żeby zwrócić uwagę, jak ważne są takie lokalne instytucje, jak wiele zależy od lokalnych liderów, którzy mają energię, pomysły, wiedzą, jak wykorzystywać wsparcie Unii Europejskiej. A to świetnie robi Bank Żywności w Ostrowcu - mówi RPO.

W 2017 roku Bank w Ostrowcu rozdysponował  ponad 669 ton żywności. - Nikt od nas nie wychodzi z pustymi rękami - mówią pracownicy Banku. Bank organizuje zbiórki żywności, wciąga w nie dzieci, angażuje też całą lokalną społeczność. Kształci młodzież szkolną na wolontariuszy, uczy zbierać żywność, ale też tego, jak bardzo Bank dba o żywność i rozlicza się z tego, co zebrał: jest otwarty dla każdego, kto chce zobaczyć, jak działa,  jak odbywa się zbieranie, przechowywanie i rozdzielanie żywności.  Dzięki temu, jak podkreśla prezes Maria Adamczyk, ludzie Bankowi ufają, a kolejne zbiórki przynoszą coraz więcej żywności dla potrzebujących. Z samorządu województwa Bank otrzymał samochód chłodnię do rozwożenia żywności. Kontaktują się z 12 marketami, od których pobierają żywność bezpośrednio.

Bank rozdziela też żywność wycofywaną ze sklepów z powodu kończącego się czasu przydatności do spożycia albo takie, które słabo się sprzedają.

W terenie Bank prowadzi około 200 warsztatów kulinarnych oraz z ekonomii i dietetyki.

 

RPO w Zakładzie Aktywności Zawodowej w Stykowie i Kałkowie

Data: 2018-01-22

- Dla nas to ważne zobaczyć na miejscu, jak coś dobrze funkcjonuje. To są dobre wzory, które można przekazywać innym – mówił RPO Adam Bodnar na spotkaniu z pracownikami Zakładu Aktywności Zawodowej w Kałkowie-Stykowie.

Zakład powstał obok Sanktuarium Maryjnego w Kałkowie, które otwiera się na potrzeby osób z niepełnosprawnościami.

Obok warsztatów na terenie sanktuarium, ZAZ ma też placówkę w pobliskim Stykowie.

Zakład aktywności zawodowej (ZAZ) to jedna z form prowadzenia przedsiębiorstwa społecznego. Jest to rozwiązanie dostępne tylko dla organizacji pracujących z osobami z niepełnosprawnościami, w szczególności osobami z orzeczonym znacznym stopniem niepełnosprawności. ZAZ działa w celach rehabilitacji zawodowej i społecznej osób z niepełnosprawnościami.

Powiatowy ZAZ Styków i Kałków zatrudnia na umowę o pracę 45 osób z niepełnosprawnościami. W działalności obsługowo-rehabilitacyjnej jest zatrudnionych 17 osób, tym samym zatrudnienie w całym zakładzie wynosi 61 osób.

Działalność produkcyjna zakładu zlokalizowana jest na terenie zaadoptowanego pomieszczenia ośrodka wypoczynkowo–rekreacyjnego w Stykowie oraz pomieszczeń pozyskanych nieodpłatnie w użytkowanie na mocy umowy użyczenia od Parafii Rzymsko–Katolickiej w Kałkowie–Godowie.

Pracę znajdują tu osoby świeżo po urazach, ale także te z z niepełnosprawnością orzeczoną w przeszłości. 

Adam Bodnar odwiedził ZAZ w Kałkowie w ramach programu spotkań regionalnych w województwie świętokrzyskim i podkarpackim. W czasie wizyty rzecznik praw obywatelskich zobaczył pracownię stolarską i rękodzielniczą, w których powstają pamiątki i gadżety zamawiane przez wiele instytucji. Maszyny stolarskie wyposażone są dodatkowo w lampy ostrzegające tych, którzy nie słyszą silnika, że maszyna jest w ruchu.

Pralnia ZAZ obsługuje okoliczne domy weselne (zamówień jest mnóstwo, bo po każdej uroczystości pierze się obrusy i pokrycia na krzesła).

Styków to także ośrodek wypoczynkowy powoli remontowany z nadzieją, że da nowe miejsca pracy dla osób z niepełnosprawnościami.

  
 
 
 

Wizyta RPO w Fundacji Chrześcijańskiej Adullam

Data: 2017-10-20
- 20 października towarzyszyłam RPO w czasie spotkań w Częstochowie. Warto napisać o kilku ciekawych inicjatywach władz miasta i organizacji społecznych - opowiada Barbara Imiołczyk, dyrektorka Centrum Projektów Społecznych w Biurze RPO.
Pierwsza to przygotowanie uczniów gimnazjów do pełnienia funkcji mediatorów rówieśniczych. To świetna szkoła dialogu i rozwiązywania konfliktów poprzez szukanie porozumienia. To też nauka kultury komunikacji.
Druga to częstochowski model inicjowania i wspierania rozwoju przedsiębiorstw ekonomii społecznej. Więcej na ten temat w tekście "Jasne, że Częstochowa".
Trzecia to sposób upowszechnienia budżetu obywatelskiego - włączanie różnych grup (dziecko też ma prawo zgłosić projekt) do dyskusji nad projektami, co realnie zwiększa zaangażowanie i uczestnictwo w życiu społecznym. Urzekł mnie zrealizowany projekt 8-latki - budowy karmnika dla wiewiórek w parku pod Jasną Górą. Karmnik zbudowano wg pomysłu autorki, a teraz śledzą go kamery i nie tylko autorka pomysłu może sprawdzić, czy wiewiórki są zadowolone.

Czwarta to kompleksowe podejście do przeciwdziałania bezdomności i pomocy osobom w kryzysie bezdomności. Fundacja Adullam bierze w tych działaniach czynny udział

Ale nie jest sama. Współpracuje bardzo blisko z władzami miasta i innymi organizacjami społecznymi. 
Oglądaliśmy budowę obiektu, który ma rozszerzyć oddziaływania i zbliżyć je do potrzebujących. Tak, aby osoba w kryzysie bezdomności mogła w jednym miejscu otrzymać pomoc pierwszej potrzeby: posiłek, ubranie, możliwość kąpieli, schronienie, pomoc medyczną i miejsce leczenia - jeśli trafia tam chora. A potem wszystko, co potrzebne, by wyjść z kryzysu.

Fundacja Adullam ma status organizacji pożytku publicznego i realizuje swoje zadania statutowe poprzez prowadzenie:

  • Stołówki bezpłatnego żywienia – przez 6 dni w tygodniu wydawane są dwudaniowe obiady dla ok. 500 osób (w tym ok. 200 dzieci i młodzieży uczącej się) oraz pieczywo i inne artykuły spożywcze,
  • Resocjalizacji w ramach Hostelu mężczyzn wychodzących z alkoholizmu, po odbytych wyrokach karnych, długoletnio bezrobotnych,
  • Świetlicy dla dzieci i młodzieży z rodzin dysfunkcyjnych,
  • Punktu konsultacyjnego dla osób uzależnionych od alkoholu oraz ich rodzin,
  • Magazynu pomocy rzeczowej,
  • Organizowanie społeczności lokalnej w dzielnicy Stare Miasto

24 lata Fundacji to:

  • 3004300 wydanych obiadów
  • 2800 paczek mikołajkowych
  • 1000 dzieci na świetlicy

... i to jest dopiero początek!

Wizyta RPO Adadama Bodnara w Fundacji odbyła się w ramach programu spotkań regionalnych RPO w województwie śląskim.

"Jasne, że Czestochowa". Spotkanie z podmiotami ekonomii społecznej w Częstochowie

Data: 2017-10-20

W grudniu 2016 roku na posiedzeniu komisji ds. przeciwdziałania bezdomności przy RPO rzecznik Adam Bodnar zaproponował, by na temat problemów bezdomności rozmawiać lokalnie w poszczególnych województwach z udziałem przedstawicieli samorządu i organizacji działających na rzecz bezdomnych. 

Przedstawiciele Urzędu Miasta Częstochowa zaprosili na takie spotkanie do siebie, przy okazji spotkań regionalnych. W tym mieście samorząd aktywnie wspiera organizacje społeczne. Działają spółdzielnie socjalne „Jasne, że”.

Nazwa „jasne że” wzięła się od hasła miasta „Jasne, że Częstochowa”.

Podmioty ekonomii społecznej, które powstały w mieście, to min.: „Jasne, że BUS” (transport dla osób z niepełnosprawnościami); „Jasne, że manufaktura” (zajmują się szyciem, dzisiaj pracują u przedsiębiorcy, na jego maszynach – bo obniża to koszty usług); „Jasne, ze zmiana” (wspólnie z Polskim Komitetem Pomocy Społecznej – mobilne świadczenia fryzjerskie i kosmetyczne dla osób starszych, a także usługi opiekuńcze); „Jasne, że dom i wnętrze” (odzyskiwanie mebli i sprzątanie zasobów komunalnych, monitoring budowy, usługi wycinania drzew i pielęgnacji zieleni)

Po prostu w mieście jest takie myślenie, by wspierać organizacje pozarządowe i nimi budować społeczeństwo (pełnomocnik od miasta).

Adam Bodnar zapytał zatem na spotkaniu: Skoro jest tak pięknie, to w czym możemy pomóc, co trzeba zmienić? I zaczęło się zgłaszanie różnych szczegółowych problemów notowanych dokładnie przez ekipę Rzecznika.

Gospodarze: spółdzielnia „Jasne, że Alternatywa 21"

Trudno szukać na mapie Częstochowy drugiego takiego miejsca. Z pozoru to zwykła klubokawiarnia. Jednak Alternatywa 21  jest czymś znacznie więcej.

W roku 2016 Miasto Częstochowa i Fundacja Oczami Brata założyły wspólnie Spółdzielnię Socjalną, w której zatrudnienie znalazło sześć osób z niepełnosprawnością. W ramach spółdzielni powstała również szczególna klubokawiarnia – „Alternatywa 21”. W jej funkcjonowanie zaangażowane są właśnie osoby z niepełnosprawnością. Tylko skąd wziął się pomysł?

Patrzymy na problem bardzo długofalowo – wyjaśnia Paweł Bilski, prezes Fundacji i prezes Zarządu Spółdzielni. – Dostrzegliśmy, że w Częstochowie jest niewiele miejsc, w których osoby z niepełnosprawnością, po skończonej edukacji, mogą zająć się czymś więcej. Stąd pomyśleliśmy, by  wspólnie z władzami miasta założyć spółdzielnię socjalną, która umożliwia zatrudnienie takich osób.

To jednak nie wszystko. Spółdzielnia socjalna jest dla osób z niepełnosprawnością jednym z etapów na drodze do całkowitego usamodzielnienia się. Fundacja chce zrobić krok dalej. Teraz chcemy zmierzyć się z założeniem mieszkań treningowych dla tych osób, w ramach kolejnej współpracy z miastem – dodaje Bilski.

Wracając do Alternatywy 21, skoro klubokawiarnia, to można w niej zaspokoić także bardziej przyziemne potrzeby. Można napić się kawy, herbaty, soku, skusić się na ciasto czy inne desery. Bardziej głodni mogą posilić się tostami, zapiekankami czy wziąć kanapkę na droge do pracy czy szkoły.

Najważniejsze jest to, że wszystko wykonujemy na miejscu. Co więcej, nasze produkty pozyskujemy od lokalnych rolników, dzięki czemu wszystko jest świeże, smaczne i zdrowe. To nas wyróżnia. I ludzie się do nas przekonują, ponieważ stawiamy na jakość – dodaje Karol Polak, wiceprezes Zarządu Spółdzielni.

Gryfino. Debata z udziałem RPO „Szkoda, że nieraz warto się skryć, ale tak łatwiej z ludźmi żyć”: czy osoby niepełnosprawne mają takie same prawa jak wszyscy obywatele?

Data: 2017-09-22

Jak traktować podmiotowo osoby z niepełnosprawnością? Jak zapewniać im samodzielność i włączać w życie społeczne - a nie tylko opiekować się nimi? Jak słuchać i uczyć się od nich - o tym rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar rozmawiał z mieszkańcami i pracownikami  DPS, przedstawicielami władz samorządowych i rodziców osób z niepełnosprawnościami.

Debata "Czy osoby niepełnosprawne mają takie same prawa jak wszyscy obywatele?" odbyła się w Domu Pomocy Społecznej w Nowym Czarnowie. -  Jest to szczególny DPS, bo jest placówką także dla młodzieży. Jest tu Zespół Szkół Specjalnych, jest warsztat terapii zajęciowej (WTZ). Powiat gryfiński, który prowadzi ten DPS, jest też udziałowcem spółdzielni pracy, trwa organizacja zakładu aktywizacji zawodowej (ZAZ) -  mówił na spotkaniu starosta gryfiński Wojciech Konarski. - Dom pomaga 120 osobom z różnymi niepełnosprawnościami. Najmłodszy mieszkaniec ma 9 lat, a najstarszy - 87 - dodała dyrektorka DPS Julia Porwit.

- Rzecznik Praw Obywatelskich zajmuje się prawami mieszkańców DPS. Sprawdzamy regularnie, czy te prawa są respektowane. Zbieramy też jeżdżąc po kraju informacje o dobrych pomysłach, by dzielić się nimi z innymi. Sprawdzamy też, jak w praktyce działają nowe przepisy i decyzje władz – mówił do zebranych Adam Bodnar.  – Jednym z naszych ważniejszych zadań jest też praca na rzecz praw osób z niepełnosprawnościami. Wiem, jak to jest ważne, dlatego mówiłem o tym tydzień temu w Sejmie.

Debatę w Nowym Czarnowie poprzedził fragment spektaklu Teatru Bomba Bomba "Wiosna cudów”. Aktorzy teatru są osobami z niepełnosprawnościami.

Razem z nimi cała sala klaskała do słów piosenki:

Wszędzie można tańczyć, uczyć się i śmiać, lecz nie wszędzie tak jak tu mamy własny świat

Wszędzie można kochać i naprawiać zło, lecz nie wszędzie – przyznaj sam  - znajdziesz taki dom

Potem aktorzy odegrali scenkę "Szukam jakiejkolwiek pracy", w której pokazali, że osoby z niepełnosprawnościami praktycznie nie mogą znaleźć zatrudnienia, niezależnie od swoich talentów i umiejętności.

I to był wstęp do debaty, w której poruszone zostały najważniejsze problemy osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin: kwestie prawa do pracy, dostępu do edukacji, decydowania o sobie, miłości, związku, seksu, bycia artystą, rozwoju, niezależnego dokonywania wyborów, szacunku.

Moderatorzy - Violina Janiszewska, opiekunka, reżyserka Teatru Bomba Bomba i Janusz Janiszewski, instruktor teatralny w Gryfińskim Domu Kultury - Pałacyk pod Lwami - zapisywali wnioski z debaty na tablicy.

W debacie uczestniczyli m.in. 

  • Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich         
  • Barbara Imiołczyk, dyrektorka Centrum Projektów Społecznych Biura RPO
  • Agata Czajka-Stankiewicz, kierowniczka WTZ Gryfino
  • Magda Kumor, Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Dzieci z Zespołem Downa „Iskierka”
  • Dorota Rybarska–Jarosz, Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej UM WZ
  • Wojciech Retz, członek Zespołu „Na górze”

 

Teatr Bomba Bomba

działa w Gryfinie od marca 2014 roku. Początkiem istnienia zespołu były warsztaty arteterapeutyczne i wspólne ćwiczenia. Aktorami teatru są osoby z niepełnosprawnością. Opiekunką i  reżyserem jest Violina Janiszewska. W spektaklach mówi się o sprawach ważnych dla ludzi, dla społeczeństwa, dla osób z niepełnosprawnością. Tu sięga się dalej i widzi więcej. Tu są ludzie, którzy zacierają granice, albo ich po prostu nie tworzą, gdzie zabawa przeplata się ze wzruszeniem a komedia prowadzi do słów o najwyższym znaczeniu.  

Teatr zaangażowany społecznie jest i tworzą go ludzie, którym nie jest wszystko jedno.

O tym, jak niewiedza rodzi lęki. Profilaktyka HIV/AIDS - spotkanie RPO z osobami, które od wielu lat pracują w Punkcie Konsultacyjno-Diagnostycznym HIV/AIDS w Szczecinie

Data: 2017-09-19

Punkt Konsultacyjno-Diagnostyczny w Szczecinie był pierwszym tego typu miejscem w Polsce. Działa nieprzerwanie od 20 lat. Wykonuje badania wykrywające zakażenie HIV - są anonimowe i bezpłatne.

W latach 1997-2011 działalność Punktu wspierało Polskie Towarzystwo Oświaty Zdrowotnej O/T Szczecin, od 2012 r. Punkt finansowany jest przez Stowarzyszenie Wolontariuszy DADU.

W spotkaniu z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem wzięli udział:

  • Anna Nowak, dyrektorka Wydziału Współpracy Społecznej UM, socjolożka, która założyła pierwszy Punkt Konsultacyjno-Diagnostyczny w Polsce, ekspertka Krajowego Centrum ds. AIDS, realizatorka programów profilaktyki HIV,
  • psycholożka Justyna Bągorska,
  • socjolog Dariusz Wojtko ze Stowarzyszenia „DA DU”,
  • streetworker, były policjant Andrzej Kędzierski,
  • Małgorzata Rachwalska, kierowniczka Poradni Niedoborów Immunologicznych, pracuje w Punkcie anonimowego testowania, od wielu lat realizuje programy profilaktyczne w województwie,
  • Renata Opiela – epidemiolożka kierująca pracami Punktu Konsultacyjno-Diagnostycznego i od wielu lat realizująca programy profilaktyki,
  • a także osoba pracującą w seks biznesie i osoba zakażona.

Zebrani mówili o swojej pracy i doświadczeniach: 

W tym roku 21 osób dowiedziało się u nas, że są zakażone. Staramy się nie demonizować problemu. To jest choroba i trzeba ją leczyć. Ludzie przychodzą do nas zresztą także z podejrzeniami innych chorób przenoszonych drogą płciową. Do nas mają zaufanie.

Największym problemem jest profilaktyka. Szkoły ograniczają ją, użeramy się z biurokratycznymi przeszkodami z dostępem do prezerwatyw...  Tymczasem częsta zmiana partnerów i wczesne rozpoczynanie życia seksualnego to poważny problem. Wiele osób, które mieszkają poza dużymi miejscowościami, nie dotrze do nas. Szkoly nie informują, gdzie można anonimowo się przebadać.

Stowarzyszenie Wolontariuszy DADU

Powstało w maju 1999 roku. Skupia lekarzy, pielęgniarki, socjologów, psychologów, terapeutów, studentów i ludzi wolnego zawodu.

Pomaga osobom zakażonyym i ich najbliższym, a także osobom podejmującym ryzykowne zachowania.

Liderzy Wielkodusznej Polski

Data: 2017-07-11

Laureaci odznak honorowych RPO za zasługi dla ochrony praw człowieka

Spotkanie RPO w Stowarzyszeniu Rehabilitacyjno-Edukacyjnym „Karino” koło Łowicza

Data: 2017-06-08

- Mieliśmy uprawnienia hipoterapeutów, ale każde z nas miało swoją pracę. Znajoma szukała pomocy dla dziecka, zorganizowała konika. I tak zaczęliśmy od pomocy jednemu dziecku. Potem zaczęły przyjeżdżać kolejne – początkowo oferowaliśmy zajęcia  odpłatne. Założyliśmy stowarzyszenie po to, by móc występować o fundusze i oferować także zajęcia nieodpłatne. Dziś mamy pięćdziesięcioro podopiecznych (dzięki wsparciu władz samorządowych), trzydzieścioro czeka na liście. Na ogół przyjeżdżają na półgodzinne zajęcia raz w tygodniu. Trzy tygodnie temu chłopczyk na koniku po raz pierwszy powiedział „mama” - opowiada pani Katarzyna Stawicka, prezeska Stowarzyszenia.

- Komu pomagamy? Dużo jest osób z porażeniem mózgowym, z autyzmem, z ADHD, po udarach.

Największym problemem jest dziś brak krytej ujeżdżalni – bo jeśli pada, musimy odwoływać zajęcia.

Spotkanie RPO w Stowarzyszeniu "Karino" zorganizowane zostało w ramach spotkań regionalnych. W ich trakcie rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar nie tylko rozmawia z przedstawicielami społeczności lokalnych o ich problemach, ale takż odwiedza miejsca ważne z punktu widzenia poszanowania praw człowieka.

Stowarzyszenie prowadzi zajęcia z hipoterapii w Otolicach - 3 km od centrum Łowicza. Organizuje wypoczynek dla dzieci, zajęcia, obozy, imprezy rekreacyjne, promuje wolontariat, integruje osoby z niepełnosprawnością ze społecznością lokalną. Powstało w 2011 roku.

Hipoterapia pomaga w wielu schorzeniach, rozluźnia napięcia mięśniowe, daje wzorzec chodu dla osób, które nie chodzą, pomaga osobom autystycznym.

Pierwsze zajęcia zawsze poprzedzone są wizytą u lekarza, który wypełniając przygotowany przez Stowarzyszenie formularz określa stan pacjenta i wskazania bądź przeciwwskazania. Na tej podstawie dobierany jest zestaw ćwiczeń.

Takie efekty dają radość i siłę do dalszych działań prowadzącym Stowarzyszenie.

O tym, jak można móc. Spotkanie RPO w Fundacji Pokolenia w Tczewie

Data: 2017-05-17

- Aktywizujemy wszystkich, którzy pomocy potrzebują - usłyszeliśmy w Fundacji Pokolenia w Tczewie. 

Fundacja Pokolenie zajmuje się włączeniem społecznym osób wychodzących z bezdomności, z uzależnienia, z doświadczenia przemocy lub z niepełnosprawnością intelektualną. Szuka też innowacji we włączaniu społecznym. Wspiera aktywność obywatelską, zajmuje się ekonomią społeczną. Prowadzi mieszkanie treningowe dla młodych osób, współpracuje z centrum leczenia uzależnień i ze stowarzyszeniami osób z niepełnosprawnościami. Zajmuje się edukacją. Łączy funkcje strażnicze z wpływaniem na politykę społeczną na ogromną skalę. Prowadzi projekty z zakresu ekonomii społecznej działając w partnerstwie wielu podmiotów z różnych sektorów - pozarządowego, biznesu, podmiotów publicznych..

Działa w społeczności Tczewa, a także obszaru nadwiślańskiego i metropolii trójmiejskiej od 15 lat.  Odkrywa obywatelskie talenty, łączy pokolenia.  Realizuje programy grantowe „Działaj Lokalnie” czy „Akumulator Społeczny” (fundusz grantowy na rzecz wzmocnienia NGO, wspiera rozwój wolontariatu) pobudzające aktywność grup nieformalnych oraz organizacji pozarządowych w działaniu na rzecz swojego najbliższego otoczenia, budowania dobra wspólnego. Inicjuje i włącza się w działania z zakresu pobudzania wysokiej jakości współpracy administracji publicznej z sektorem społecznym oraz konsultacji społecznych (strategii, programów współpracy, procesów rewitalizacji, budżetu obywatelskiego i innych), zarówno na poziomie lokalnym, jak i regionalnym. Fundacja wdraża, zarówno w zarządzaniu organizacją, jak i poszczególnych działaniach partycypacyjny model, oparty na zaangażowaniu i wspólnym podejmowaniu decyzji. Teraz np. szuka metod demokratyzacji szkół. Przeprowadziła monitoring praw uczniowskich w szkołach regionu. 

Rzecznik praw obywatelskich przyjechał do Fundacji wieczorem, po spotkaniu regionalnym w Malborku, w ramach programu spotkań regionalnych RPO na Pomorzu. RPO spotyka się w ich trakcie z organizacjami pozarządowymi i obywatelami, a także odwiedza miejsca ważne dla poszanowania praw człowieka.

 

Rozwód nie jest dramatem. Konflikt między rozwodzącymi się rodzicami - jest. Spotkanie RPO w Stowarzyszeniu Rodzin Pelikan w Gdańsku

Data: 2017-05-16

Stowarzyszenie Rodzin „Pelikan" w Gdańsku stara się przeciwdziałać cierpieniom dzieci, których rodzice się rozwodzą. Chce spowodować, by dziecko w obliczu rozpadu swojej rodziny było dostrzeżone i chronione.

Stowarzyszenie zostało utworzone w roku 2000 jako ośrodek szkolenia, zawiązywania i wsparcia rodzin adopcyjnych i zastępczych. Od czterech lat, kiedy zmieniła się ustawa o pieczy zastępczej, nie jest już ośrodkiem adopcyjnym, ale wspiera  nadal rodziny potrzebujące pomocy bazując na projektach realizowanych z funduszu Miasta Gdańska, wpłatach z 1% oraz darowiznach. Pieniądze przeznaczane są m.in. na pomoc psychologiczną, mediacje, warsztaty, szkolenia.

Wizyta Adama Bodnara w Ośrodku organizowana była w ramach programu spotkań regionalnych RPO na Pomorzu. Rzecznik spotyka się w ich ramach z organizacjami pozarządowymi i obywatelami, a także odwiedza miejsca ważne dla poszanowania praw człowieka. Ochrona praw dzieci w postępowaniu rozwodowym jest przedmiotem wspólnych działań RPO i Rzecznika Praw Dziecka.

W czasie spotkania członkinie „Pelikana” opowiadały, jak doświadczenie w pomocy dzieciom i rodzinom zastępczym, a także w okołorozwodowych dramatach rodzin obudziło w nich ogromną potrzebę i chęć podjęcia działań w celu ochrony dzieci, które wobec rozstania rodziców pozostają bezradne.

W tych sytuacjach  niewielki procent rodziców potrafi wspomóc swoje dzieci. Środowisko specjalistów zaangażowanych w rozwodowe batalie także nie zawsze działa na rzecz dziecka.

Mając na uwadze krzywdę dzieci i bezradność dorosłych "Pelikan" prowadzi rozmowy z adwokatami, sędziami rodzinnymi, psychologami, dziennikarzami, które zaowocowały pomysłem zorganizowania kampanii społecznej "Dziecko w rozwodzie. Dostrzec. Zrozumieć. Wesprzeć". Rozmowy w mediach, bilbordy w mieście, szkolenia aplikantów i adwokatów, "rozwodowy drogowskaz" dla rodziców to działania, które w znaczący sposób mogą wpłynąć na "humanizację" rozwodów oraz na zwiększenie świadomości rodziców.

„Pelikan” chciałby wspierać rodziny m.in.:

  • szkołą dla rodziców w konflikcie. Rodzice mogliby się dowiedzieć, jakie potrzeby ma dziecko (z wykorzystaniem doświadczeń przy wspieraniu rodzin zastępczych, którym „Pelikan” uświadamia znaczenie więzi, poczucia bezpieczeństwa i doświadczenia straty). Taka szkoła pozwala zrozumieć zalety mediacji w sporze;
  • rozmowami  z przedstawicielami służb publicznych – sędziami rodzinnymi, adwokatami, pedagogami, kuratorami, policjantami, bo bez ich pomocy łatwo przegapić problemy dziecka wynikające z rozwodu rodziców i nie rozumieć konsekwencji rozgrywek o dziecko w procesie rozwodowym. Służby publiczne mogłyby informować o tym rodziców. Pytanie, jak doprowadzić do tego, by takie informacje były częścią procedury rozwodowej;
  • wspieraniem adwokatów w tym, by nie skupiali się koniecznie na „wygraniu” sprawy dla jednej ze stron, lecz szukali innych narzędzi rozwiązania konfliktu ze względu na dzieci.

Kampania organizowana jest w roku 2017 przy udziale Miasta Gdańska, Okręgowej Rady Adwokackiej, Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce oraz Wydziału Psychologii UG.

 

Adam Bodnar w Fundacji Wspólnoty Burego Misia w Kościerzynie. Nowoczesne formy wsparcia osób z niepełnosprawnością

Data: 2017-05-15

We wspólnocie Burego Misia razem pracują i mieszkają osoby z niepełnosprawnością (Bure Misie) i ich opiekunowie (Bure Niedźwiedzie). Siedlisko jest też miejscem obozów i spotkań osób z niepełnosprawnościami, ich bliskich i nowych przyjaciół. Gospodarstwo produkuje sery, hoduje zwierzęta - każdy ma zajęcie, a efekty są takie, że produkty zdobywają nagrody na "prawdziwych" rolniczych wystawach (bo warunkiem sukcesu jest okazywanie miłości - sobie, zwierzętom i roślinom). Każdy jest tu ważny i ma swoje miejsce, Bure Misie mają pracę i zajęcie. To ogromnie ważne także dla rodzin, które nie muszą się martwić tym, co stanie się z dzieckiem z niepełnosprawnością po odejściu rodziców. 

Założycielem Wspólnoty jest Kawaler Orderu Uśmiechu, ks. Czesław Marchewicz, zakonnik zmartwychwstaniec, były strażak, nazywany przez wszystkich członków Wspólnoty "Kubą".  Wspólnota powstała w 1983 roku. Dziś mieszka tu 49 osób, w tym 27 Burych Misiów. Bure Niedźwiedzie pracują tu, mają opłacane składki spoleczne.  W Nowym Klinczu koło Kościerzyny powstała Osada Burego Misia, która jest małym gospodarstwem rolnym.

W pozostałych ośrodkach (znajdujących się w Krakowie, Bytomiu i Poznaniu) Bure Misie mieszkają w domach rodzinnych i spotykają się w placówkach dziennego pobytu. Dopiero po odejściu rodziców Misie zamieszkują w Osadzie Burego Misia.

Wizyta Adama Bodnara w Fundacji organizowana jest w ramach programu spotkań regionalnych RPO na Pomorzu. RPO spotyka się w ich ramach z organizacjami pozarządowymi i obywatelami, a także odwiedza miejsca ważne dla poszanowania praw człowieka.

We Wspólnocie Burego Misia funkcjonuje specyficzne nazewnictwo:

  • Bury Miś – to osoba z niepełnosprawnością intelektualną lub fizyczną.
  • Bury Niedźwiedź – to pełnosprawny przyjaciel - opiekun (w wieku 16-30 lat) Burego Misia.

W celu koordynacji działań związanych z zapewnieniem materialnego bytu Wspólnoty powstała również Fundacja Burego Misia. 

Osada Burego Misia założona jest w miejscu, gdzie stał dom rodzinny oficera wywiadu polskiego, który - zgodnie z lokalną tradycją - był pierwowzorem Hansa Klossa. 

Spotkanie Adama Bodnara w Centrum Inicjatyw Rodzinnych w Poznaniu

Data: 2017-04-27

Wizyta organizowana została w ramach spotkań regionalnych RPO w Wielkopolsce, w czasie których Adam Bodnar rozmawiał z przedstawicielami lokalnych społeczności i organizacji pozarządowych oraz odwiedza miejsca ważne dla poszanowania praw człowieka.

Inicjatorem powstania Centrum była Elżbieta Lachman - ekspertka Fundacji Głos dla Życia i wiceprzewodnicząca Rady Rodziny Dużej. Jak przyznaje, pomysł przywiozła z Niemiec, gdzie takie miejsca istnieją już od dawna.

Założenie takiego Centrum w Poznaniu ma zachęcić rodziny do pozostania w mieście, które coraz bardziej się wyludnia. CIR jest z założenia miejscem wielopokoleniowym. Miasto poprzez placówkę chce poznać przede wszystkim potrzeby rodzin, dowiedzieć się, co może zrobić, aby pomóc im w codziennym życiu.

Wśród zadań Centrum Inicjatyw Rodzinnych jest  m.in. wydawanie kart dla rodzin 3+, udzielanie informacji i porad, realizacja projektów w zakresie polityki prorodzinnej Poznania czy organizacja wydarzeń dla rodzin np. z okazji dnia dziecka czy mikołajek.

Centrum działa od grudnia 2016 roku, w ramach Poznańskiego Centrum Świadczeń.  To pierwsze takie miejsce  w kraju. Siedziba CIR mieści się w centrum miasta, żeby łatwo było do niej trafić.

Na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem przyszły rodziny w nietypowych, skomplikowanych sytuacjach: rodzice z niepełnosprawnościami, z trudnymi sprawami w sądzie rodzinnym czy rodzicen trojaczków.

O przeciwdziałaniu przemocy domowej. Adam Bodnar w Specjalistycznym Ośrodku Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Zdunach

Data: 2017-04-25

Ośrodek w Zdunach przeznaczony jest dla wszystkich osób (z całej Polski, ale też z innych krajów), które doznają przemocy w domu. Co roku jest ich 60-70. Mieszkanki Ośrodka wzięły udział w spotkaniu z Adamem Bodnarem. Szefowie i pracownicy oraz pracownice Ośrodka zwracali uwagę, że w kraju zmienia się atmosfera wokół przemocy w rodzinie. To, że częściej się o tym mówi, sprawia, że ludzie (w tym policjanci) szybciej i lepiej reagują. - W tym roku np. w czasie akcji wpinania białej wstążki na znak sprzeciwu wobec przemocy wobec kobiet wpinali te wstążki wszyscy. To oczywiście początek, ale zawsze.

Wizyta rzecznika praw obywatelskich w Ośrodku zorganizowana została w ramach spotkań regionalnych RPO w Wielkopolsce, w czasie których Adam Bodnar rozmawia z przedstawicielami lokalnych społeczności i organizacji pozarządowych oraz odwiedza miejsca ważne dla poszanowania praw człowieka. Rzecznik praw obywatelskich chciał poznać model przeciwdziałania przemocy domowej wypracowany w powiecie krotoszyńskim.

Specjalistyczny Ośrodek Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Zdunach dysponuje 15 miejscami noclegowymi. Jest częścią Zespołu Interwencji Kryzysowej w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie (podobnie jak Ośrodek Interwencji Kryzysowej w Krotoszynie, które RPO odwiedził wcześniej). Pomaga usamodzielnić się, radzić sobie ze stresem, nie tylko dorosłym ale i dzieciom z dotkniętych przemocą rodzin.

Kto tu trafia?

Na przykład Polka, której związek rozpadł się w jednym z krajów arabskich. Tu, w Ośrodku,  jej dzieci nauczyły się polskiego na tyle dobrze, by mogły pójść do przedszkola. Tu też przyjęły chrzest.

Pani ta zaprzyjaźniła się z inną z mieszkanek Ośrodka i razem skłoniły biskupa kaliskiego do użyczenia domu do zagospodarowania po to, by ta druga pani mogła tam zamieszkać po opuszczeniu Ośrodka.

Jak działa Ośrodek?

Zgłosić się można tu osobiście, albo na podstawie skierowania (przez komendy policji, ośrodki pomocy społecznej, ośrodki interwencji kryzysowej, powiatowe centra pomocy rodzinie). Pobyt trwa 3 miesiące i może być przedłużony w uzasadnionych wypadkach.

W ciągu pierwszych 14 dni pobytu, które są okresem próbnym, powstaje diagnoza, czy Ośrodek może pomóc osobie, która została tu przyjęta.

Pracownicy Ośrodka opracowują plan pomocy i wspierają klienta w przezwyciężaniu sytuacji kryzysowej związanej z występowaniem przemocy w rodzinie.

Diagnoza uwzględnia potrzeby, cele, metody i czas pomocy. W zależności od sytuacji i okoliczności pracownik opracowuje i przeprowadza z klientem treningi umiejętności mające na celu dostosowanie do życia w rodzinie i w społeczeństwie. Treningi umiejętności uwzględniają włączenie do nich dzieci przebywających w Ośrodku.

 

Adam Bodnar w Ośrodku Interwencji Kryzysowej PCPR w Krotoszynie

Data: 2017-04-25

Wizyta organizowana została w ramach spotkań regionalnych RPO w Wielkopolsce, w czasie których Adam Bodnar rozmawia z przedstawicielami lokalnych społeczności i organizacji pozarządowych oraz odwiedza miejsca ważne dla poszanowania praw człowieka. Adam Bodnar rozmawiał się w Krotoszynie z dziećmi i opiekunaki w świetlicy Stowarzyszenia “Szansa”, która działa przy PCPR, a następnie pojechał do Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w pobliskich Zdunach.. 

Zespół Interwencji składa się z dwóch integralnych części:

  • Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Krotoszynie oraz 
  • Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w Zdunach (które także odwiedzi RPO).

Ośrodek Interwencji Kryzysowej w Krotoszynie

to miejsce natychmiastowej, bezpłatnej pomocy dla osób w kryzysie.  Pomoc udzielana jest to m.in. w przypadku konfliktów rodzinnych, agresji i przemocy, wykorzystywania seksualnego dzieci, bezrobocia, niewydolności wychowawczej.

Ośrodek udziela pomocy psychologicznej, prawnej, socjalnej, terapeutycznej. Oferuje także hostel, świetlicę środowiskową i grupy wsparcia.

Przemoc w rodzinie jest jedną z sytuacji kryzysowych. Najczęściej do Ośrodka zgłaszają się kobiety dotknięte przemocą i ich dzieci, rzadziej po pomoc przychodzą mężczyźni.

Pracownicy ośrodka uważają, że zmiany w sytuacji życiowej, takie jak: rozwód, oddzielne zamieszkanie, ukaranie sprawcy, są niewystarczające, aby uwolnić się od lęku, mieć poczucie wpływu na swoje życie, poczucie godności i szacunku do siebie.

Zmianom zewnętrznym musi towarzyszyć praca nad zmianami wewnętrznymi, czyli budowanie na nowo obrazu własnej osoby. Jeżeli nie nastąpi przemiana wewnętrzna, kobieta mimo uzyskania zewnętrznej niezależności nadal pozostaje zależna psychicznie od sprawcy.

Pomoc psychologiczna nie spełnia wszystkich ważnych potrzeb ofiar przemocy. Często niezbędne jest udzielenie schronienia, zapewnienie środków do życia, towarzyszenie w różnych etapach spraw sądowych, pomoc w sformułowaniu pism do różnych urzędów, konsultacje medyczne i prawne. Ważne jest więc poszerzanie istniejącej sieci osób i instytucji pomagających ofiarom przemocy domowej. Kobiety, które doświadczyły przemocy, potrzebują ciągłego, indywidualnego wspierającego kontaktu z terapeutą, który rozumie ich sytuacje i sugeruje kolejne działania.

Procedury w przypadku sytuacji kryzysowej

W przypadku zawiadomienia osobistego bądź telefonicznego ze strony służb społecznych (ośrodki pomocy społecznej, policja, kuratorzy sądowi, służba zdrowia, prokuratura i in.) pracownik ZIK-u podejmuje działania diagnozujące sytuację rodzinną i społeczną według następujących procedur:

  1. Wywiad, zebranie informacji wśród służb pomocowych (pomoc społeczna, policja, sąd, szkoła - w zależności od rodzaju sytuacji kryzysowej).
  2. Udanie się do miejsca zamieszkania klienta, dążenie do zapewnienia podstawowego bezpieczeństwa i w konsekwencji powstrzymanie destrukcyjnych rozwiązań.
  3. Starania w zakresie zrozumienia problemu klienta, zobaczenie problemu jego oczami, co decyduje o skuteczności dalszych oddziaływań.
  4. Dążenie do wyjaśnienia przyczyn i istoty kryzysu.
  5. Ustalenie oczekiwań i wstępnego planu działań, akceptowanego przez wszystkich.
  6. Zobowiązanie klienta do realizacji wspólnego ustalonego planu - ustny kontrakt zawierany przez obie strony.
  7. Wyznaczenie kolejnego spotkania.

Interwencja kryzysowa jest tylko pierwszym etapem pomocy, często nie obejmuje docelowego rozwiązania problemu.

Interwencja kończy się w momencie uzyskania przez osobę lub rodzinę podstawowej równowagi, zrozumienia przyczyn i uzgodnienia kierunku rozwiązywania problemu, który wywołał kryzys.

Często dopiero po jej zakończeniu możliwe jest podjęcie długofalowych działań, które mogą doprowadzić do rozwiązania problemu i usunięcia przyczyn kryzysu

W Kaliszu o doświadczeniach innowacyjnego Ośrodka Diagnozy i Terapii Autyzmu „Nowa Nadzieja"

Data: 2017-04-25

Jak wdraża się nowe metody pomocy dzieci z diagnozą spektrum autyzmu? Z jakimi problemami spotykają się rodzice? Jak polska służba zdrowia i polska szkoła reagują na innowacyjne pomysły i rozwiązania terapeutyczne?

- Mamy wrażenie, że choć zdobyliśmy ogromną wiedzę i mamy doświadczenie, to w innym miejscu w Polsce inni rodzice samodzielnie muszą pokonywać ten sam tor przeszkód, przez który my już przebrnęliśmy - mówili przedstawiciele Fundacji "Nowa Nadzieja".

Fundacja Na Rzecz Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Nowa Nadzieja” w Kaliszu powstała w 2008 r. dzięki wysiłkowi rodziców chorych dzieci. Opiekuje się ponad 400 dziećmi, w większości z diagnozą spektrum autyzmu. Jej ośrodki działają w Kaliszu i w Poznaniu.  Zarządzający Fundacją są przedsiębiorcami – rodzicami, którzy stworzyli organizację. Stworzyli wraz z współpracownikami, wybitnymi ekspertami,  nowatorski w skali Polski ośrodek kompleksowej diagnozy i terapii autyzmu. Fundacja na stale współpracuje z ośrodkiem terapii autyzmu w Portland a amerykańscy specjaliści dwa razy w roku odwiedzają Polskę.

Wizyta Adama Bodnara w Fundacji zorganizowana została w ramach spotkań regionalnych RPO w Wielkopolsce, w czasie których Adam Bodnar rozmawia z przedstawicielami lokalnych społeczności i organizacji pozarządowych oraz odwiedza miejsca ważne dla poszanowania praw człowieka. 

W spotkaniu wzięli udział: Piotr Tomankiewicz, prezes Zarządu Fundacji,  wiceprezeska  Dorota Madejka  i dr Justyną Leszka - kierowniczka zespołu diagnostycznego Ośrodka oraz Zarządu jej dyrektorka. 

Pierwszym problemem rodzin jest to, że diagnostyka dzieci  - robiona poza NFZ – jest płatna, a usługi w ramach ubezpieczenia są trudno dostępne. Podobnie jest z terapiami. Fundacja, prowadząc nowoczesne terapie, stara się, by przynajmniej dla stowarzyszonych rodziców były one tańsze. Tymczasem Fundacja przekonała się, że kluczowa w pomocy dziecka jest wczesna diagnoza, a potem - dobra organizacja otoczenia dziecka i jego integracja z rówieśnikami, dzięki dobremu przygotowaniu szkoły. Dzieciom, których rodziców nie stać na dobrze zorganizowaną pomoc, grozi postępujące wykluczenie społeczne. Zostaną pozbawione szany na normalne życie...

  • Autyzm jest biologicznie uwarunkowanym zaburzeniem rozwoju, które powoduje dotkliwe trudności w postrzeganiu świata, porozumiewaniu się oraz kontaktach społecznych. Wszystkie sukcesy podopiecznych Fundacji „Nowa Nadzieja” są efektem hojności darczyńców, dzięki którym dzieci są leczone i rehabilitowane na światowym poziomie. Fundacja organizuje ich leczenie, finansuje rehabilitację i edukację, organizuje bezpłatne szkolenia oraz promuje ideę kompleksowego podejścia do autyzmu. 

 

Spotkanie RPO w Domu Pomocy Społecznej w Ostrowinie

Data: 2017-03-31

PDPS Ostrowina pokazała ekipie RPO dyrektor Iwona Sieminska. W spotkaniu uczestniczył starosta oleśnicki Wojciech Kociński. Spotkanie organizowane było w tamach programu spotkań regionalnych rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara na Dolnym Śląsku, w ramach którego spotyka się on z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego i odwiedza miejsca ważne dla praw człowieka, spotyka się z ludźmi, których zaangażowanie i innnowacyjność są tak wielkie, że warto ich działania propagować potem w innych miejscach w kraju.

Powiatowy Dom Pomocy Społecznej w Ostrowinie przeznaczony jest dla osób niepełnosprawnych intelektualnie i jest domem rodzinnym dla niepełnosprawnych intelektualnie kobiet i mężczyzn. 

Zapewnienia mieszkańcom całodobową opiekę i potrzeby bytowe, opiekuńcze i społeczne, w atmosferze serdeczności, troski, z poszanowaniem prawa i godności osobistej, zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami życia społecznego. Mieszkańcy tworzą wspólnotę, w której obowiązuje wzajemny szacunek i troska o wspólne sprawy. Każdy mieszkaniec ma prawo do zachowania swojej intymności oraz własnego stylu życia, nie naruszając praw innych mieszkańców.

Dom realizuje projekt INCEPCJA, który polega na utworzeniu i prowadzeniu  mieszkania treningowego dla osób niepełnosprawnych w budynku pałacu.

Na potrzeby mieszkania zostało wydzielone prawe skrzydło I piętra, które dzięki swojej architekturze pozwalają  zorganizować autonomiczną formę pomocy niepełnosprawnym.

W skład mieszkania wchodzą: cztery sypialnie, pokój dzienny (terapeutyczny), taras zewnętrzny, kuchnia, łazienka z WC.

Wszystkie pomieszczenia pozbawione są barier architektonicznych  i dostosowane do użytkowania przez osoby niepełnosprawne ruchowo. Także dojście do mieszkania (podjazdy do Pałacu, winda) pozwalają w grupie użytkowników umieścić osoby poruszające się przy pomocy wózków inwalidzkich.

Turnus treningowy trwa co najmniej jeden tydzień, lub jego wielokrotność. O długości trwania turnusu decyduje Zespół kwalifikacyjny PDPS, a w przypadku uczestników spoza  jednostki – Partnerzy Projektu, rozważając stopień niepełnosprawności uczestników, aktualną sytuację zdrowotną i rodzinną uczestników, a także ich otwarcie na rozwój  i osiągnięcie samodzielności.

Mieszkanie treningowe Powiatowego Domu Pomocy Społecznej zakłada dwa cele główne:

  • Wszechstronne, maksymalnie możliwe usamodzielnianie mieszkańca w obszarze życia osobistego, społecznego i zawodowego
  • Kreatywność  klienta  kształtowana na zajęciach, w tym: twórcza ekspozycja własnego potencjału, poszukiwanie i stabilizowanie swojego miejsca  w grupie społecznej, nauka wyrażania siebie słowem, uczuciem i twórczością, nauka komunikacji interpersonalnej, wypierania stereotypów odbioru społecznego i pokonywania kompleksu niesprawności.

"Jest takie miejsce..." - spotkanie RPO we wrocławskiej szkole nr 108 im. Juliana Tuwima, która współpracuje z Fundacją Dom Pokoju

Data: 2017-03-31

Szkoła Podstawowa nr 108 im. Juliana Tuwima od roku szkolnego 2013/2014 uczestniczy w programie Mediacji Rówieśniczych, realizowanym we współpracy z Fundacją Dom Pokoju. Uczniowie rozwijają swoje umiejętności z zakresu zarządzania złością i konfliktem, komunikacji oraz zdobywają wiedzę na temat podstawowych wartości i praw człowieka.

31 marca szkoła była „w połowie w strajku”  - solidaryzowała się z protestem nauczycielskim i opiekowała dziećmi. Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar spotkał się  z uczniami-mediatorami w rówieśniczych konfliktach rozwiązywanych w ramach programu prowadzonego wspólnie ze Stowarzyszeniem Domu Pokoju. Spotkanie było kontynuacją rozmowy zaczętej poprzedniego dnia w Fundacji Dom Pokoju (patrz - link do informacji o spotkaniu poniżej).

Wcześniej zespół dziecięcy pokazał swój króciutki program – dzieci zaśpiewały piosenkę „Jest takie miejsce, u zbiegu dróg, gdzie się spotyka z zachodem wschód…”.

Nauczyciele opowiadali o korzyściach z programu, dzięki któremu dzieci same uczą się, jak radzić sobie z konfliktami – oddanie decyzji w ręce dzieci poprawia pracę całej grupy i wszystkim, łącznie z wychowawcami, przynosi korzyści.

- Chodzę do klasy Va, chodzę do klasy IVb, chodzę do klasy do VIa… - przedstawiali się mediatorzy. A potem opowiadali o swoich mediacjach. Posługiwały się przy tym bardzo mądrymi słowami:

- U mnie chodziło o zwykle pokłócenie się. Trzeba było wysłuchać obu stron, potem oni się porozumieli i przeprosili. Po prostu podali sobie rękę.

- Ja mediowałam w kłótni w mojej klasie i to było trudne. Jedna strona obraziła drugą stronę z powodu kraju pochodzenia. Doszło do wzajemnych wyzwisk. Po rozmowie strona, która obraziła, doszła do wniosku, że to nie miało sensu, bo powinniśmy się nawzajem tolerować. I strony pogodziły się.

- Kiedy się wyzywają, bo jedne jest mniejszy albo grubszy, to próbuję to rozwiązać, choć to mi jeszcze nie wychodzi.

Nauczyciel: - No tak, bo dopiero uczysz się mediacji, dlatego pracujemy razem. Ale to ważne, że zauważasz konflikt, nie każdy to widzi.

Rzecznik praw obywatelskich opowiadał z kolei o swoich próbach mediacyjnych (np. w sprawie granic Opola) i o tym, że to sie nie udało - bo jedna ze stron nie chciała się porozumieć. Okazało się, że dzieci znają to już z praktyki: jeśli strony nie chcą się dogadać, nie daje się rozwiązać konfliktu.

- Ale ja widzę, że w mojej klasie strasznie się zmieniło. Nie ma konfliktów. W tym roku nie mam mediacji.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar mówił o swoich spotkaniach w całym kraju i o tym, ile trzeba wspólnie robić, by pomóc tym, których spotykają w życiu kłopoty i nieszczęścia. – Dzięki spotkaniom takim jak to uczymy się o nowatorskich sposobach radzenia sobie z problemami i możemy przekazywać tę wiedzę dalej, także władzom centralnym.  To jedna z funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich.

Znaczenie mediacji - w szkole, w rodzinie, między sąsiadami, organizacjami, po wyjściu z więzienia. Jak uczyć rozwiązywania konfliktów? - spotkanie RPO w Fundacji Dom Pokoju we Wrocławiu

Data: 2017-03-30

Wrażliwość na potrzeby innych i rozumienie się nawzajem kształtuje się w procesie edukacji. Dlatego edukacja jest dla kultury praw człowieka tak ważna. O tym rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar rozmawiał z aktywistami fundacji Dom Pokoju we Wrocławiu. Spotkanie odbyło się w ramach programu spotkań regionalnych RPO, w ramach których Adam Bodnar spotyka się z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego.

Fundacja prowadzi pionierskie  w Polsce  programy z zakresu edukacji pokoju, zarządzania konfliktem i mediacji rówieśniczych. Od 2013 roku, w ścisłej współpracy z Gminą Wrocław i Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej realizują pilotaże wdrażające metody zarządzania konfliktem do polskiego systemu oświaty oraz społeczności lokalnych.

- Szkolimy nauczycieli i dajemy im narzędzia, ale to oni wprowadzają program mediacyjny w szkołach - mówią.

Kampania informacyjna „Porozmawiaj z sąsiadem”, czy szkolne mediacje rówieśnicze pod hasłem „Nie biję, rozmawiam” dały początek szeroko zakrojonym działaniom edukacyjnym. Komunikacja bez przemocy w środowisku szkolnym, Wrocławskie Pogotowie Mediacyjne, Dzielnice Pokoju, liczne szkolenia i networking pracowników szkół i instytucji to długofalowe, szeroko zakrojone przedsięwzięcie, z którego realnie korzystają obywatele w każdym wieku.

Program Szkoła Pokoju – Zarządzanie Konfliktem i Mediacje Rówieśnicze jest kompleksowym działaniem edukacyjnym skierowanym do całej szkoły, a jego celem jest pozytywna zmiana atmosfery i relacji w społeczności szkolnej oraz przeciwdziałanie przemocy i trening w pokojowym rozwiązywaniu konfliktów wśród i przez rówieśników.

Więcej o Fundacji: http://www.dompokoju.org/

Spotkanie RPO ze Stowarzyszeniem Łemków w Legnicy

Data: 2017-03-29

Spotkanie odbyło się w ramach programu spotkań regionalnych RPO, w ramach którego rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar spotyka się z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego.

Stowarzyszenie Łemków w Legnicy liczy ok. 150 członków. Jego celem jest podtrzymanie świadomości narodowej Łemków. W całej Polsce jest ich 10 tysięcy. W czasach PRL Łemków wpisywano w tożsamość ukraińską, tymczasem – jak podkreślają członkowie Stowarzyszenia - Łemkowie mają inną tożsamość. Nie są związani z UPA ani z Wołyniem.

Stowarzyszenie wytyczyło sobie następujące cele:

  • integracja ludności łemkowskiej bez względu na poglądy i przekonania religijne
  • ratowanie, pielęgnowanie, rozwój i upowszechnianie kultury duchowej i materialnej Łemków
  • popularyzacja historii Łemkowyny a także wiedzy o życiu i działalności Łemków poza granicami Polski
  • nauczanie języka łemkowskiego
  • propagowanie przyjaźni łemkowsko-polskiej oraz współpraca z podobnymi towarzystwami mniejszości narodowych w Polsce

Ustawą o mniejszościach narodowych i etnicznych Łemkowie uznani są za odrębną mniejszość etniczną, ale – jak usłyszał Rzecznik praw obywatelskich na spotkaniu - często nadal przypisuje się tożsamość ukraińską. Według ustawy do łemkowskiej mniejszości etnicznej zaliczane są tylko te osoby, które nie uznają się za Ukraińców. Jak mówią przedstawiciele Stowarzyszenia, konsekwencją tego jest też brak praw językowych. Język łemkowski jest uznany za odrębny język, a jednocześnie za łemkowskie uznaje się i wspiera finansowo teksty publikowane po ukraińsku lub takie, które nie dotrzymują żadnego standardu językowego.  Tylko pozorne są możliwości nauczania w języku łemkowskim ze względu na brak systemowego kształcenia nauczycieli języka łemkowskiego.

 

Jak skutecznie pomagać dzieciakom doświadczonym przez los? Spotkanie RPO w Ośrodku Socjoterapeutycznym w Zgorzelcu

Data: 2017-03-27

- Jestem tu, bo jesteście ważni. I chcę pomagać osobom w takiej sytuacji jak Wy - mówił Adam Bodnar do wychowanków Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapeutycznego w Zgorzelcu.

Teledysk: młodzi językiem migowym „opowiadają” piosenkę „Wszystko ma swój czas” zespołu Perfect. Drugi teledysk – młodzi zrobili film pokazujący – w hiphopowym rytmie – działania zgorzeleckiego Uniwersytetu III Wieku. Tak działa koło filmowe Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Zgorzelcu.

- Dzwonią do nas rodzice z całej Polski, bo u nas wychowankowie mogą korzystać z całej oferty szkolnej w starostwie. Nie ograniczamy się do jednej klasy czy zawodu – opowiadał dyrektor Ireneusz Stec. - Dla nas ważne jest to, że wspólna praca i oddzialywanie mają funkcje wychowawcze.

Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii im. Janusza Korczaka w Zgorzelcu zapewnia opiekę i wsparcie terapeutyczne dzieciom i młodzieży w sytuacjach kryzysowych. Powstał w roku 1968 jako Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1. Dziś ma 72 wychowanków, własną szkołę – dla 36 wychowanków prowadzi trzy klasy gimnazjum, reszta chodzi do szkół powszechnych.

Skąd w Ośrodku RPO? Ośrodek dostał pierwszą nagrodę za tryptyk "Masz Moc" na I Ogólnopolskim Forum Dobrych Praktyk „Profilaktyka przemocy wobec dzieci i młodzieży”, które odbyło się 9 marca 2017 r. w Łodzi. Był tam rzecznik praw obywatelskich i to skłoniło go do odwiedzenia Ośrodka w ramach spotkań regionalnych na Dolnym Śląsku. -  Rzecznik musi cały czas słuchać obywateli, którzy znają się na rzeczy, po to, by rozwiązywać zgłaszane przez nich problemy i zbierać wiedzę – wyjaśnił Adam Bodnar na spotkaniu z kadrą MOS w Zgorzelcu. Rozmawiał też z wychowankami Ośrodka.

Spotkanie z kierownictwem Ośrodka

Na spotkaniu z RPO o sprawach Ośrodka opowiadał dyrektor Stec. Obecna była starosta zgorzelecka Urszula Ciupak i Mieczysław Landowski, który prowadzi Europejski Punkt Pomocy Osobom Podlegającym Karze. Teledyski pokazywał wychowawca i opiekun kola filmowego Szymon Kozakiewicz.

Ośrodek zajmuje się wczesną prorodzinną interwencją opiekuńczą i w profesjonalny sposób stara się wspierać rodziny wychowanków, służąc im radą i pomagając w trudnych sytuacjach.

Przekonuje i naciska na szkoły, by dostosowywały się do indywidualnych możliwości dzieci i realizowały zalecenia z orzeczeń poradni psychologiczno-pedagogicznych – to zwiększa szansę podopiecznych na promocję do klas następnych. – Współpracujemy ze szkołami, staramy się pomagać, jeśli nasi wychowankowie sprawiają kłopoty – dodaje dyrektor Stec.

Oczywiście na tym się nie kończy, bo głównie chodzi o przekonanie młodych ludzi do nauki, do przestrzegania norm prawnych i społecznych jak również zdobywania umiejętności układania relacji z innymi ludźmi. – Udaje się nawet zatrzymać młodych, którzy skończyli 18 lat, by dalej się uczyli. Jeden wychowawca opiekuje się trzema wychowankami, mamy pielęgniarkę – to kluczowe w rozpoznawaniu zaburzeń, z jakimi trafiają do nas dzieci. A jest tego niestety coraz więcej – mówi dyrektor Stec. - Istotnym elementem działalności placówki są działania profilaktyczne związane z coraz częstszymi przypadkami uzależnień.

Ośrodek uczy wychowanków samodzielności. Stworzony został system usamodzielniania dzieci zaczynający się już na etapie pobytu w grupie wychowawczej. W planach pracy grup zdecydowanie więcej miejsca zajmą zajęcia, które uczą wychowanków podstawowych umiejętności z zakresu życia codziennego: sprzątania, prania, prasowania, gotowania. Wychowankowie mieszkają w dobrych warunkach, mogą korzystać z siłowni, mają wstęp na mecze Turowa Zgorzelec, w działaniach społecznych na rzecz lokalnej społeczności (biegi, praca w sztabie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, Szlachetna Paczka, festyny mikołajkowe dla dzieci) i w programach ponad granicznych.

Od roku 1996 działa w placówce „Telefon na ratunek dziecku” działający we współpracy z Niebieską Linią – czynny całą dobę i obsługiwany nieodpłatnie przez kadrę pedagogiczną placówki. W specjalnym pokoju możliwe są przesłuchania młodocianych świadków i ofiar przestępstw.

Od października 1999 r. przy Ośrodku powstała „Grupa dziennego pobytu dla dzieci ze środowisk niewydolnych wychowawczo”.

- Jak się to Państwu udaje budżetowo? - pyta Adam Bodnar.

- Udaje się. Są rzeczy ważne i ważniejsze. Te są ważne - odpowiada starosta Urszula Ciupak.

Mieczysław Landowski opowiadał o Europejskim Punkcie Pomocy Osobom Podlegającym Karze. Trzeba wiedzieć, że w samym areszcie śledczym w Goerlitz 30 proc. to Polacy. W Budziszynie czy Dreźnie - też są Polacy. Z naszej pomocy korzysta około 500 osób rocznie. Mamy uprawnienia do prowadzenia mediacji.

Problemy wychowawcze

Na spotkaniu z wychowawcami i wychowawczyniami MOS mowa była przede wszystkim o problemach, przed którymi stoją pedagogowie zajmujący się młodymi ludźmi w poważnym kryzysie.

- Dzieci z domów dziecka, które do nas trafiają, nie mogą wyjeżdżać „do domu”. Domy dziecka nie chcą przyjmować na weekend czy na wakacje swoich wychowanków z problemami, bo to tym domom zaburza pracę wychowawczą. Ale dla dziecka, które już straciło dom, to utrata kolejnego stałego miejsca na świecie.

- Mamy coraz młodszych wychowanków, nawet 11-letnie dzieci. To też problem.

- Część kłopotów wynika z tego, że szkoła stawia tym dzieciakom niewykonalne wymagania. Bo każdy musi opanować podstawę programową, uczyć się dwóch języków obcych… Nie, nie każdy, panie rzeczniku.

- Widzimy kilka braków, z powodu których Państwa praca nie jest tak efektywna, jak mogła by być. Brakuje nam w kraju wczesnej interwencji i rozpoznawania problemów w rodzinach, zanim pogłębią się w poważne dysfunckcje. Po drugie – rodzice nie podlegają terapii i wsparciu. Państwo możecie pomagać tylko jednemu członkowi rodziny, dziecku. Trzeci problem – to to, co dzieje się po wyjściu z Ośrodka. Nie umiemy chronić wychowanków przed powrotem do patologicznych środowisk. Nie mamy zatem spójnego systemu pomocy – komentowała Barbara Imiołczyk.

Spotkanie RPO w Bogatyni z prezeską stowarzyszenia Silne Kobiety Bogatyni

Data: 2017-03-26

Stowarzyszenie działa od 2010 r. Powstało, kiedy powódź spustoszyła miasto.

W 2010 r. Bogatynia została całkowicie odcięta od świata przez powódź. Gwaltowne opady były tak wielkie, ze woda zmyła z powierzchni ziemi domy, kilka mostów oraz całe ulice. Ludzie zaczęli usuwać skutki kataklizmu, ale droga do normalności wydawała się niedosiężna. Zdewastowane były nie tylko domy, ale również miejsca pracy. 

- Dziewczyny, które mają sklepy, zakłady usługowe, miały nie tylko szkody w domach, ale i straciły możliwość zarabiania (i możliwość dawania pracy innym). Nawet kredytów nie było jak spłacać. Na szczęście znaleźli się ludzie, którzy chcieli pomóc. Ale by tę pomoc przyjąć,  musiałyśmy założyć stowarzyszenie. I ruszyło – opowiada prezeska Anita Szakiel-Sosnowska.

Pomoc niewykorzystana miała pójść dalej – tym, którzy bardziej potrzebują. Graniczymy tu z Niemcami i Czechami, wykorzystujemy to, szukamy sponsorów na dalsze projekty.

Stowarzyszenie propaguje i wspiera działania prowadzone na rzecz odbudowy i rozwoju środowiska kobiet Gminy Bogatynia i nie tylko …

Cele stowarzyszenia „Silne Kobiety Bogatyni”:

  • integracja środowiska kobiecego,
  • rozwijanie i propagowanie inicjatyw i działań sprzyjających aktywnej działalności na rzecz wzmacniania postaw przedsiębiorczych kobiet, a w szczególności działalność na rzecz usamodzielnienia się, nabycia wiary w siebie,
  • pewności w poruszaniu się na rynku pracy, nabycia umiejętności w poszukiwaniu, zdobyciu i utrzymaniu pracy kobiet z różnych środowisk o zróżnicowanym statusie zawodowym i różnym wieku,
  • promowanie i upowszechnianie zdrowego stylu i trybu życia,
  • Inicjowanie i zachęcanie lokalnych władz do działań sprzyjających wszechstronnemu rozwojowi kobiet,
  • wspieranie i propagowanie nowatorskich form w zakresie prywatnej przedsiębiorczości i działalności gospodarczej, ze szczególnym uwzględnieniem kobiet w tych działaniach,
  • podnoszenie poziomu jakości życia kobiet,
  • upowszechnianie i obrona praw kobiet,
  • przeciwdziałania wykluczeniu i dyskryminacji kobiet, wyrównywanie szans.
  • - U nas jest jak wszędzie – mówi Anita Szakiel-Sosnowska, ludzie są przeróżni. Jedni pracują, inni nie. Dla Bogatyni żywicielką jest kopalnia, choć ostatnio nie przyjmuje nowy ludzi. Ale też można jeździć do pracy do Czech i do Niemiec. Do Zittau jest 12 km, do Czech niektórzy maja kilometr…