Zawartość
Liczba całkowita wyników: 430

Osoby z niepełnosprawnością, OzN

Problemy osób z niepełnosprawnością, ich opiekunów i rodzin. Podpowiedzi dla wladz, jak lepiej wspierać obywateli z niepełnosprawnościami - zgodnie ze wskazaniami art. 69 Konstytucji

Formularz wyszukiwania

np.: 06/2021
np.: 06/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Zasady szczepień na COVID osób z niepełnosprawnościami – MZ odpowiada Rzecznikowi

Data: 2021-05-11
  • Od 10 maja osoby z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności oraz ich opiekunowie (do trzech opiekunów na osobę z niepełnosprawnością) mogą się zaszczepić się w punktach szczepień powszechnych (PSP) bez konieczności wcześniejszego umówienia.
  • Praca PSP będzie zorganizowana w taki sposób, aby obsłużyć bez kolejki wskazane osoby oraz zapewnić jak najlepsze warunki szczepienia dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
  • Jeśli ośrodki i centra pomocy osobom z niepełnosprawnościami się zorganizują, to od II polowy maja będą mogły przeprowadzać szczepienia u siebie.

Od wielu miesięcy RPO zabiega o zapewnienie szczepień osobom z niepełnosprawnościami - w ich przypadku choroba czy nawet izolacja/kwarantanna jest bardzo trudna.

Na ostatnie pismo – z 1 kwietnia 2021 – Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało 10 maja: „Osoby z niepełnosprawnościami ze względu na swój stan zdrowia i szczególne potrzeby oraz okoliczności, w których się znajdują, wymagają podjęcia dodatkowych działań, które dadzą im szanse skorzystania z możliwości zaszczepienia się” – napisał zastępca Dyrektora Departamentu Innowacji Hubert Życiński.

Szczepienia dla osób niepełnosprawnych mogą być zorganizowane w:

  • ośrodkach wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi, o jakich mowa w ustawie o pomocy społecznej (środowiskowe domy samopomocy i kluby samopomocy),
  • warsztatach terapii zajęciowej,
  • zakładach aktywności zawodowej,
  • centrach integracji społecznej,
  • klubach integracji społecznej,
  • ośrodkach Rehabilitacyjno Edukacyjno Wychowawczych,
  • w ramach programu „Rehabilitacja 25 plus",
  • szkołach przysposabiające do Pracy,
  • mieszkaniach chronionych.

Na terenie ww. ośrodków mogą zostać zaszczepione:

  • osoby z niepełnosprawnością korzystające z tych placówek,
  • opiekunowie tych osób,
  • personel tych placówek.

Aby zorganizować szczepienia na terenie swojej placówki, każdy ośrodek powinien nawiązać współpracę z wybranym punktem szczepień i przygotować listę osób chętnych do zaszczepienia. Listy osób chętnych nie będą przesyłane do punktów szczepień.

Umawiając się z punktem wystarczy podać liczbę osób chętnych do zaszczepienia.

Z uwagi na ograniczoną liczbę dawek, dedykowane dostawy mogą być realizowane w drugiej połowie maja lub na początku czerwca. Szczegóły powinny być uzgadniane indywidualnie pomiędzy koordynatorem wskazanym przez podmiot świadczący wsparcie osobom niepełnosprawnym a punktem szczepień.

Osoby, których stan zdrowia uniemożliwia samodzielne dotarcie do stacjonarnego punktu szczepień lub skorzystanie z transportu organizowanego przez jednostki samorządu terytorialnego zostaną zaszczepione w ramach istniejących już form i procedur, tj. przez wyjazdowe punkty szczepień.

V.7018.406.2021

Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych. Rzecznik pyta ministrę Marlenę Maląg o projekt deinstytucjonalizacji

Data: 2021-05-05
  • Deinstytucjonalizacja systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami jest od lat jednym z kluczowych postulatów środowiska
  • Pilną potrzebę przyjęcia planu działania w tej sprawie, wraz ze wskazaniem ram czasowych, podkreśla Komitet ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych
  • A pandemia dodatkowo uwypukliła wiele negatywnych konsekwencji instytucjonalnej opieki nad seniorami i osobami z niepełnosprawnościami
  • Tymczasem wciąż nie ma nawet harmonogramu działań służących deinstytucjonalizacji – podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie do MRiPS

5 maja to Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych oraz Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Powinien się on stać szczególną okazją do refleksji nad sytuacją osób z niepełnosprawnościami w Polsce a także podsumowania dotychczasowych i zaplanowania dalszych działań dla adekwatnego wsparcia tych osób - tak, by na zasadzie równości z innymi mogły korzystać z praw i wolności człowieka i obywatela

RPO monitoruje wdrażanie w Polsce Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Potwierdza ona prawo osób z niepełnosprawnościami do pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności oraz poszanowania ich przyrodzonej godności. Za złożonymi deklaracjami na poziomie prawa międzynarodowego powinny iść realne działania na poziomie krajowym, także lokalnym, zwłaszcza w zakresie powszechnego dostępu do usług asystencji osobistej.

Proces deinstytucjonalizacji systemu wsparcia od lat pozostaje jednym z kluczowych postulatów. W 2017 r. RPO skierował -przy poparciu 54 organizacji społecznych – odpowiedni apel do Prezesa Rady Ministrów. Z kolei Komitet ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych w 2018 r. uznał, że w obszarze deinstytucjonalizacji w Polsce mamy do czynienia z „krytyczną stagnacją”. Komitet wskazał na pilną potrzebę wypracowania i przyjęcia planu działania na rzecz deinstytucjonalizacji wraz ze wskazaniem ram czasowych.

Zwracają też na to uwagę również osoby z niepełnosprawnościami. Podczas VI Kongresu Osób z Niepełnosprawnościami podjęto uchwałę wzywającą do opracowania i uchwalenia, w ciągu pół roku, Strategii Deinstytucjonalizacji ze ścisłym współudziałem środowiska osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin.

Pandemia COVID-19 dodatkowo uwypukliła szereg negatywnych konsekwencji masowej, instytucjonalnej opieki nad osobami starszymi oraz osobami z niepełnosprawnościami. Przez wiele miesięcy obowiązywały rekomendacje i instrukcje dla domów pomocy społecznej z 8 października 2020 r. Zgodnie z nimi na terenie placówki przebywać mogły jedynie osoby niezbędne do jej prawidłowego funkcjonowania, które nie wykazywały objawów zakażenia. Aktywność mieszkańców, poza terenem placówek, miała być ograniczona.

Mimo że znaczna część mieszkańców oraz personelu domów pomocy społecznej została już zaszczepiona, nadal w wielu placówkach obowiązuje ścisły reżim sanitarny. MRiPS w porozumieniu z Głównym Inspektorem Sanitarnym i MZ opracowało rekomendacje ws. zwiększania aktywności mieszkańców poza terenem placówki. Dotyczyły one zarówno możliwości zwiększania aktywności zaszczepionych już mieszkańców poza terenem placówki, jak i umożliwienia odwiedzin przez osoby bliskie. Mimo łagodzenia restrykcji dyrektorzy placówek są ostrożni i sceptycznie podchodzą do znoszenia wszelkich ograniczeń. To zaś negatywnie wpływa na mieszkańców placówek, którzy mają poczucie dezinformacji i braku zrozumienia  decyzji.

Realizacją zalecenia Komitetu ONZ byłoby przyjęcie strategii deinstytucjonalizacji usług społecznych w Polsce. Obecnie zadanie to należy do kluczowych, określonych w Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2021-2030. Szczegółowe działania, wdrażające całość procesu wraz z dokładnym harmonogramem i wskaźnikami, mają być wskazane w osobnych, krajowych ramach strategicznych deinstytucjonalizacji.

RPO z satysfakcją odnotował prace w MRiPS i MZ służące wypracowaniu krajowych ram deinstytucjonalizacji w obszarach usług medycznych i społecznych. Nie został jednak formalnie wskazany koordynator całego procesu; nie określono też wspólnego harmonogramu działań służących temu procesowi. W przypadku podjęcia decyzji o wypracowaniu jednego dokumentu, jakim byłaby krajowa strategia deinstytucjonalizacji, zapewniono o przeprowadzeniu szerokich konsultacji społecznych. Istotnym krokiem było powołanie Zespołu ds.  opracowania Strategii deinstytucjonalizacji usług społecznych w Polsce. W zarządzeniu MRiPS z 12 stycznia 2021 r. wskazano termin 30 kwietnia 2021 r. na przedstawienie projektu strategii przez przewodniczącego Zespołu.

RPO prosi ministrę Marlenę Maląg o  informację o realizowanych i planowanych przez resort działań na rzecz zintensyfikowania procesu deinstytucjonalizacji, zgodnie z rekomendacjami Komitetu ONZ,  w tym o wskazanie:

  1. czy projekt strategii deinstytucjonalizacji usług społecznych został sporządzony zgodnie z terminem zawartym w zarządzeniu MRiPSz 12 stycznia 2021 r. w sprawie powołania zespołu ds. opracowania strategii deinstytucjonalizacji usług społecznych w Polsce;
  2. jaki jest harmonogram działań zmierzających do opracowania strategii i czy przewidziano odpowiedni czas na konsultacje społeczne;
  3. jaki jest przewidywany termin przyjęcia ostatecznej wersji strategii,
  4. jakie będą zakładane ramy czasowe realizacji wymienionych w strategii zadań (po przyjęciu tego dokumentu).

Ponadto Rzecznik prosi o informacje ws.  dyskryminacji i poprawy standardu ochrony prawnej osób z niepełnosprawnościami przed tym negatywnym zjawiskiem. Ustawa z 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania chroni osoby z niepełnosprawnościami przed nierównym traktowaniem wyłącznie w dostępie do rynku pracy i kształcenia zawodowego. Nie zapewnia zaś równości w zakresie zabezpieczenia społecznego, oferowanych publicznie usług, w tym mieszkaniowych, rzeczy oraz nabywania praw lub energii, opieki zdrowotnej oraz oświaty i szkolnictwa wyższego.

XI.503.4.2016

Spis powszechny – problemy osób z niepełnosprawnościami i członków grup mniejszościowych. Pismo Rzecznika do GUS

Data: 2021-04-19
  • Ankieta spisu w internecie jest niedostępna dla osób niewidomych i słabowidzących; program czytający nie może odczytać części pytań formularza
  • Osoba transpłciowa, która nie przeszła jeszcze procesu uzgodnienia płci prawnej, jest zaś zmuszona wpisać płeć metrykalną, niezgodną z rzeczywistą
  • A wątpliwości co do wyboru opcji „żonaty/zamężna” dotyczą osób ze związków jednopłciowych zalegalizowanych za granicą
  • Z kolei przedstawicielom mniejszości narodowych i etnicznych system uniemożliwia używanie innych znaków niż przyjęte w polskim alfabecie

Wszystko to utrudnia korzystanie samospisującym się w internecie z ich praw, a ponadto uniemożliwia udzielanie dokładnych, wyczerpujących i zgodnych z prawdą odpowiedzi. A za podanie nieprawdy w spisie grozi kara.

RPO Adam Bodnar, który obserwuje przeprowadzanie Narodowego Spisu Powszechnego Mieszkań i Ludności w 2021 r., pisze o takich problemach do Dominika Rozkruta, prezesa Głównego Urzędu Statystycznego.

Dostępność formularza dla osób niewidomych i słabowidzących

Rzecznik zwracał już uwagę Dyrektora Centralnego Biura Spisowego na potrzebę zapewnienia dostępności formularza ankiety NSP2021. Odpowiedział, że przygotowana interaktywna aplikacja formularzowa jest zgodna z ustawą o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych i jest dostosowana do standardu WCAG 2.1., by mogły z niej skorzystać osoby z niepełnosprawnościami.

Mimo tych zapewnień ankieta spisu pozostaje niedostępna dla osób niewidomych i słabowidzących. Program czytający nie może odczytać części pytań formularza. Nadal nie jest też możliwe obsłużenie formularza przy użyciu samej klawiatury. Uzupełnienie dalszej części ankiety jest możliwe dopiero do wypełnieniu pola „imię”, co utrudnia obsługę formularza.

Przy konstruowaniu ankiety niezbędne jest uwzględnienie potrzeb wszystkich ankietowanych, także osób z różnymi niepełnosprawnościami. Obowiązkiem Prezesa GUS  jest zapewnienie takich warunków oraz metod spisu, aby każdy mógł w nim uczestniczyć, niezależnie od stanu zdrowia, wieku czy zakresu pomocy.

Dostosowanie pytań i odpowiedzi do sytuacji osób niebinarnych, transpłciowych i par jednopłciowych w związkach małżeńskich z zagranicy

Tożsamość płciowa jest integralną częścią godności i człowieczeństwa każdej istoty ludzkiej i nie może być przyczyną dyskryminacji. Podlega ona ochronie prawnej, a obowiązkiem władz publicznych jest uszanować ją i powstrzymać się od jakiejkolwiek dyskryminacji na jej tle (art. 32 ust. 2 Konstytucji) i zapewnić efektywną ochronę przed nią.

Jedną z postaci tożsamości płciowej jest tożsamość transpłciowa. Zgodnie z klasyfikacją medyczną Światowej Organizacji Zdrowia ICD-11, „niezgodność płciowa” jest to trwała niezgodność pomiędzy płcią faktycznie odczuwaną a płcią przypisaną przy urodzeniu. Zjawisko transpłciowości obejmuje też tzw. osoby niebinarne, których tożsamość nie zakłada identyfikacji z konkretną płcią.

Sądowe uzgodnienie płci następuje na mocy orzeczenia sądu w trybie art. 189 Kodeksu postepowania cywilnego. Potwierdza ono jedynie  fakt przynależności danej osoby do określonej płci. Dlatego w przypadku osób z potwierdzoną tożsamością transpłciową ważne jest, aby organy państwa w jak największym zakresie umożliwiały osobom transpłciowym życie w zgodzie ze swą płcią – także przed sądowym ustaleniem płci.

Problem niedostosowania formularza spisowego ujawnia się już przy pytaniu  o numer PESEL oraz płeć. Jeśli osoba transpłciowa nie przeszła jeszcze przez proces uzgodnienia płci prawnej, gdy wybiera ona w formularzu swą płeć rzeczywistą – faktycznie i trwale odczuwaną – to, jeśli jest ona niezgodna z płcią zakodowaną w nr PESEL, system informuje o błędzie. Osoba transpłciowa – nawet, jeśli dysponuje diagnozą lekarską o zaistnieniu transpłciowości, co jest podstawą do wydania orzeczenia o ustaleniu płci – jest więc zmuszona do wskazania swojej płci metrykalnej, niezgodnej z rzeczywistą. Taki stan rzeczy nie tylko narusza godność i prawo do prywatności osób transpłciowych, ale powoduje podanie nieprawdziwych danych. 

Podobny problem dotyczy odpowiedzi dostępnych w formularzu w zakresie płci osób niebinarnych. W formularzu możliwy jest wyłącznie wybór między płcią męską i żeńską. Uniemożliwia to osobom niebinarnym prawidłowe oznaczenie swej tożsamości płciowej.

Ponadto wątpliwości dotyczą danych osób żyjących w związkach jednopłciowych, które zawarły związek małżeński według prawa innego państwa. W zakresie wyboru opcji „żonaty/zamężna” powstaje pytanie, jak traktowane są osoby pozostające w takich związkach, i jakie dane powinny przyjąć przy wypełnianiu formularza.

A za wskazanie nieprawdziwych danych grozi odpowiedzialność karna. W przypadku osób transpłciowych, niebinarnych i które zawarły jednopłciowy związek małżeński za granicą powstaje poważna wątpliwość, czy mają one w ogóle możliwość sprostania temu obowiązkowi.

Dlatego RPO rekomenduje taką modyfikację algorytmu formularza, aby podczas jego wypełniania możliwe było wskazanie innej płci niż ta zakodowana w nr PESEL, a także wskazanie innej płci niż “kobieta” lub “mężczyzna”. Co do osób, które zawarły jednopłciowy związek małżeński za granicą, rekomenduje zaś zapewnienie odpowiedniej informacji o tym, jak powinien zostać wypełniony formularz spisowy.

Mniejszości narodowe i etniczne

Dla mniejszości etnicznych i narodowych spis to fundamentalne narzędzie pozwalające na oszacowanie ich liczebności. Od tego zależy w dużym stopniu rozdział środków z budżetu państwa oraz dotacji europejskich służących podtrzymaniu ich tożsamości.

Zgodnie z art. 7 ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym jednym z podstawowych praw mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce jest prawo do używania pisowni swoich imion i nazwisk zgodnie z zasadami pisowni języka mniejszości, w szczególności do rejestracji w aktach stanu cywilnego i dokumentach tożsamości. Tymczasem są osoby, które wskazują na brak możliwości wpisywania w formularzu spisu danych osobowych zgodnych z zapisanymi w dokumentach tożsamości. Może bo być  sprzeczne z art. 35 ust. 1 Konstytucji,  że Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka, zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury.

Jak podnoszą członkowie mniejszości, po wpisaniu innego symbolu niż znaki przyjęte w polskim alfabecie formularz informuje, że dane pole zawiera „niedozwolone znaki”. Może to mieć znamiona dyskryminacji ze względu na narodowość lub pochodzenie etniczne i skutecznie zniechęcać członków mniejszości do spisu.

Blokując niepolskie znaki diakrytyczne, obecny formularz nie tylko utrudnia członkom mniejszości korzystanie z praw. Uniemożliwia też udzielanie dokładnych, wyczerpujących i zgodnych z prawdą odpowiedzi. Tym samym staje w sprzeczności ustawą  o Narodowym Spisie Powszechnym ludności i mieszkań w 2021 r.

Kolejnym problemem jest niekompletny katalog materiałów promocyjnych skierowanych do mniejszości narodowych i etnicznych zamieszczony na stronie internetowej spisu. Materiały są dostępne w wersjach: czeskiej, kaszubskiej, rosyjskiej, słowackiej, ukraińskiej i białoruskiej. Nie ma zaś materiałów w języku najliczniejszej mniejszości – niemieckiej.

Takie zawężanie katalogu materiałów promocyjnych tylko do kilku mniejszości budzi obawy RPO. Może bowiem wpłynąć na zaniżenie deklarowanej liczby członków mniejszości.

Adam Bodnar pyta zatem prezesa GUS:

  • jakie działania zostały podjęte w celu umożliwienia obsługi ankiety przy pomocy samej klawiatury oraz możliwości odczytania pytań zawartych w formularzu przez program czytający?
  • w jaki sposób powinny wypełnić formularz NSP2021 w zakresie kryterium płci osoby transpłciowe przed formalnym uzgodnieniem płci oraz osoby niebinarne?
  • w jaki sposób powinny wypełnić formularz NSP w zakresie kryterium stanu cywilnego osoby pozostające w jednopłciowych związkach małżeńskich zawartych zagranicą?
  • czy problem wynikający z braku możliwości wpisywania w formularzu spisowym innych niż istniejące w języku polskim znaków diakrytycznych został skutecznie rozwiązany?
  • jakie działania zostały podjęte, by zapewnić dostępność materiałów promocyjnych spisu powszechnego we wszystkich językach, którymi posługują się na co dzień przedstawiciele mniejszości narodowych i etnicznych?

XI.501.4.2021

Nabór kandydatów do Nagrody RPO dla zaangażowanych w ochronę praw osób z niepełnosprawnościami - edycja 2021

Data: 2021-08-31, 2021-04-16

Nagroda RPO im. doktora Macieja Lisa została ustanowiona z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich dla upamiętnienia zmarłego w 2015 roku dr. Macieja Lisa, pełnomocnika terenowego RPO we Wrocławiu, który aktywnie działał w stowarzyszeniach i organizacjach społecznych, powołanych z myślą o osobach z niepełnosprawnościami i ubogich. Nagroda jest także elementem wsparcia i promocji osób oraz organizacji zaangażowanych w działania służące równemu traktowaniu osób z niepełnosprawnościami i poszanowaniu gwarantowanych im praw. Wspierając aktywistów, pragniemy wyrazić solidarność z całym środowiskiem osób z niepełnosprawnościami, a także włączyć się w walkę o należne im prawa. RPO stojąc na straży wolności i praw wszystkich obywateli przypomina jednocześnie, że art. 69 Konstytucji RP wskazuje na określone obowiązki, leżące po stronie władz publicznych. 

Nagroda ma charakter pieniężny i wynosi 10 tys. zł brutto. Może być przyznawana obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, obywatelom państw obcych lub instytucjom mającym siedzibę na terytorium RP lub za granicą.

Kandydatów z całej Polski mogą zgłaszać organizacje społeczne i uczelnie wyższe.

Wiedząc, jak wiele jest osób i organizacji, które mają szczególne dokonania na rzecz obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami, chcemy uhonorować najlepszych. 

Zgłoszenia będą przyjmowane drogą e-mailową pod adresem: nagroda.macieja.lisa@brpo.gov.pl do 31 sierpnia 2021 r. Powinny zawierać opis działalności kandydatki/kandydata  oraz uzasadnienie kandydatury wraz z ewentualnymi opiniami innych podmiotów o jej/jego działalności.

O przyznaniu Nagrody zdecyduje kapituła, w skład której wchodzi Rzecznik Praw Obywatelskich, przedstawiciel Rodziny Macieja Lisa, Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, Prezydent Miasta Wrocławia, Biskup Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego oraz dotychczasowi laureaci Nagrody.

  • W poprzednich latach laureatami Nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich im. doktora Macieja Lisa zostali Sławomir Piechota (2015), Lidia Lempart (2016), prof. Marek Wysocki (2017), Piotr Pawłowski (pośmiertnie) i Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji i Fundacja Integracja (2018), Adam Komar (2019) oraz Hanna Pasterny (2020).
  • W 2020 r. Kapituła przyznała także Nagrodę Specjalną, którą uhonorowała śp. Bartłomieja Skrzyńskiego.

Wyróżnienie zostanie wręczone przez Rzecznika Praw Obywatelskich w obecności członków kapituły we Wrocławiu 16 listopada 2021 r., tj. w rocznicę urodzin doktora Macieja Lisa.

***

Dr Maciej Lis – Pełnomocnik Terenowy RPO we Wrocławiu w latach 2004 - 2015, doktor nauk prawnych. Fundator Fundacji Św. Jadwigi Partnerstwa Międzynarodowego Wrocław-Dortmund, członek Rady Diakonii w RP, członek Rady Programowej Stowarzyszenia Inicjatyw Obywatelskich, członek Rady Działalności Pożytku Publicznego III kadencji i in. Działał na rzecz powołania domów opieki oraz stacji socjalnych i wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego dla potrzebujących. Współtworzył Centrum Kształcenia i Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych we Wrocławiu – obecnie Ewangelickie Centrum Diakonii. Był również współorganizatorem Ośrodka Inicjatyw Obywatelskich we Wrocławiu i Dzielnicy Wzajemnego Szacunku Czterech Wyznań.

Czy za mieszkanie bez łazienki zawsze trzeba zwracać bonifikatę? Udana interwencja RPO

Data: 2021-04-15
  • Gmina domagała się od pana K. zwrotu 30 tys. bonifikaty za wykupione mieszkanie.
  • Sprawa była już w sądzie, a gmina powoływała się na obowiązek wynikający z ustawy o gospodarce nieruchomościami.
  • RPO wskazał jednak, że prawo przewiduje możliwość odstąpienia od zwrotu bonifikaty, nawet jeśli człowiek, który z niej skorzystał, mieszkanie sprzedał. Akurat w przypadku pana K. taki wyjątek można było zastosować, bo mieszkanie z bonifikatą nie miało łazienki, a nan K. jest osobą chorującą, z orzeczoną niepełnosprawnością. Sprzedał mieszkanie i kupił inne, z lazienką

Gmina domagała się od pana K. zwrotu bonifikaty za mieszkanie. Z bonifikaty tej skorzystała jeszcze w 2015 r. babcia pana K., a po kilku latach przekazała lokal w dożywocie wnukowi. Ten postanowił sprzedać mieszkanie, a ponieważ gmina nie skorzystała z prawa pierwokupu, sprzedał je na wolnym rynku. Za pieniądze ze sprzedaży kupił inne mieszkanie.

I wtedy gmina wezwała go do zwrotu ponad 30 tys. zl bonifikaty, a następnie wystąpiła na drogę postępowania sądowego.

Gmina powołała się na wyrok Sądu Najwyższego, zgodnie z którym „obowiązek zwrotu kwoty równej bonifikacie udzielonej pierwotnemu nabywcy lokalu mieszkalnego, po jej waloryzacji, obciąża - na podstawie art. 68 ust. 2b w związku z ust. 2 i 2a pkt 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (jedn. tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 261, poz. 2603 ze zm.) w brzmieniu po nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 24 sierpnia 2007 r. o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 173, poz. 1218) - osobę bliską, która nabyła i zbyła lokal po dniu 21 października 2007 r. (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2013 r., sygn. akt III CZP 30/13). Nie odniósł się do faktu, iż przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami (u.g.n.) pozwalają na odstąpienia przez samorząd od żądania zwrotu równowartości bonifikaty na podstawie art. 68 ust. 2c.

W toku postępowania wyjaśniającego podjętego przez Biuro Rzecznika we Wrocławiu ustalono, że zainteresowany ma stwierdzoną niepełnosprawność związaną z żółtaczką, jego sytuacja bytowa jest trudna, ponieważ wyuczonego zawodu nie może wykonywać i pozostawał dłuższy czas bezrobotny bez prawa do zasiłku. W zbytym lokalu nie było łazienki i toalety, toaleta znajdowała się ma półpiętrze, a gmina nie zgadzała się na toaletę w mieszkaniu, lokal wymagał także remontu.

W nabytym lokalu – z łazienką i toaletą - zainteresowany miał zapewnione odpowiednie, ze względu na jego schorzenie warunki higieniczne i mógł zamieszkać bez remontu. Dlatego też sprzedał mieszkanie odziedziczone po babci i za środki uzyskane ze zbycia, nabył inny lokal na rynku wtórnym, w innym mieście.

W informacji przekazanej zainteresowanemu przez biuro Rzecznika wskazano, że okoliczności dotyczące (1) stanu zdrowia, (2) charakteru schorzeń, (3) różnicy pomiędzy warunkami, jakie mógł zapewnić sobie, przy swoich schorzeniach w zbytym lokalu, a warunkami, jakie spełnia nabyty lokal, a także (4) sytuacja majątkowa, to okoliczności niezwykle istotne i wymagają przedstawienia ich w toczącym się postępowaniu sądowym, co mogłoby stanowić podstawę do powołania się na klauzulę nadużycia prawa podmiotowego wobec żądania zwrotu równowartości bonifikaty przez gminę.

Pomocniczo wskazano argumentację Sądu Najwyższego zawartą w wyroku z dnia 24 lipca 2019 roku, I NSNc 9/19, wydanym na skutek skargi nadzwyczajnej wywiedzionej przez Prokuratora Generalnego na rzecz osoby zobowiązanej do zwrotu bonifikaty. Sąd Najwyższy stwierdził m.in., że „w praktyce obrotu prawnego częstokroć występują sytuacje, w których nawet najbardziej skrupulatne wykonanie określonego prawa podmiotowego prowadzić może do powstania rażącej niesprawiedliwości (summum ius summa iniuria). Wówczas tak rozumiana sprawiedliwość formalna, ustąpić powinna sprawiedliwości materialnej. Temu właśnie służy przewidziana w art. 5 k.c. instytucja uznania wykonania prawa podmiotowego za nadużycie.”

Zainteresowany, w marcu 2021 dziękując za wsparcie biura Rzecznika Praw Obywatelskich,  poinformował, że sąd I i II instancji oddalił roszczenie gminy o zwrot kwoty równej bonifikacie udzielonej jego babci. 

BPW.7210.10.2019

Zapewnić wszystkim osobom z niepełnosprawnościami dostęp do profilu zaufanego - RPO pisze do premiera

Data: 2021-04-15
  • Osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie od dawna apelowali o rozwiązanie problemu braku równego dostępności profilu zaufanego dla wszystkich.
  • Szczególnie trudna jest sytuacja osób z ograniczonymi możliwościami swobodnego poruszania się, które nie mają rachunków bankowych.
  • A osobom występującym w ich imieniu odmówiono potwierdzenia tożsamości podczas zakładania profilu zaufanego - mimo pełnomocnictwa notarialnego.
  • RPO apeluje do premiera Mateusza Morawieckiego o naprawienie tej luki systemu.

Rzecznik Praw Obywatelskich pełni funkcję niezależnego mechanizmu monitorującego wdrażanie Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Jedną z jej fundamentalnych zasad jest dostępność. Państwa-strony konwencji są zobowiązane do podjęcia środków w celu zapewnienia osobom z niepełnosprawnościami, na zasadzie równości z innymi osobami, dostępu do środowiska fizycznego, środków transportu, informacji i komunikacji, w tym technologii i systemów informacyjno-komunikacyjnych, a także do innych urządzeń i usług, powszechnie dostępnych dla innych obywateli.  Jest to szczególnie ważne w pandemii, gdy funkcjonowanie urzędów ograniczono.

Problem z profilem zaufanym

Profil zaufany miał być nowoczesnym, prostym narzędziem dostarczania i uzyskiwania informacji w ramach wszelkich formalności i aktywności każdej osoby w sieci. To rodzaj elektronicznego uwierzytelniania informacji. Dodatkowym udogodnieniem jest możliwość złożenia podpisu elektronicznego (podpisu zaufanego), który wobec podmiotów publicznych jest równie skuteczny, jak podpis własnoręczny. Mogłoby więc się wydawać, że to idealne narzędzie dla osób o ograniczonej mobilności. Niestety pandemia zweryfikowała to założenie.

Profil zaufany nadal pozostaje niedostępny dla osób z niepełnosprawnościami, które nie są w stanie opuścić miejsca zamieszkania i nie mają rachunku bankowego. W takich przypadkach reprezentujący osoby z niepełnosprawnością napotykają  trudności w związku z koniecznością potwierdzenia tożsamości wnioskodawcy i to mimo posiadania pełnomocnictwa w formie aktu notarialnego.

Pozorne rozwiązanie problemu osób z niepełnosprawnościami

Rozwiązaniem miało być wejście w życie art. 20ca ustawy z 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. Umożliwia to założenie tymczasowego profilu zaufanego ePUAP z trzymiesięcznym okresem ważności. Wraz z upływem tego terminu konieczne jest jednak założenie profilu zaufanego i jego potwierdzenie. Dla potwierdzenia tożsamości jest możliwość przeprowadzenia wideoidentyfikacji wnioskodawcy i nie jest wymagana osobista obecność w punkcie potwierdzającym. A minister właściwy ds. informatyzacji może wydłużyć okres ważności tymczasowych profili zaufanych, uwzględniając szczególne okoliczności.

Jedną ze szczególnych okoliczności, która umożliwiałaby wydłużenie okresu ważności tymczasowych profili zaufanych jest pandemia COVID-19 oraz wprowadzenie rozszerzonych zasad bezpieczeństwa, w tym rekomendacji pracy zdalnej w urzędach w jak najszerszym zakresie. W tej sytuacji przedłużenie ważności profili wydaje się koniecznością.

Pełnomocnictwo notarialne opiekunów osób z niepełnosprawnością niewystarczającym potwierdzeniem

Z możliwości wideoidentyfikacji nie można jednak skorzystać w przypadku potwierdzania profilu zaufanego z 3-letnim okresem ważności. Taka konieczność powstaje wraz z upływem terminu ważności tymczasowego profilu zaufanego. Rzecznik otrzymał skargi w sprawie założenia profilu zaufanego na portalu ePUAP oraz braku możliwości potwierdzenia tożsamości osoby z niepełnosprawnością, która nie może uczynić tego samodzielnie. W szczególnie trudnej sytuacji znajdują się osoby z ograniczonymi możliwościami swobodnego poruszania się, które nie mają rachunków bankowych. Osobom występującym w ich imieniu odmówiono potwierdzenia tożsamości w punkcie potwierdzającym podczas zakładania profilu zaufanego pomimo posiadania stosownego pełnomocnictwa notarialnego. W takich przypadkach aktualne regulacje okazują się niewystarczające.

RPO spytał więc premiera Mateusza Morawieckiego, czy przeprowadzono analizę możliwości wprowadzenia wideoidentyfikacji w celu potwierdzenia profilu zaufanego z 3-letnim okresem ważności. W przypadku odpowiedzi negatywnej, RPO prosi o poinformowanie, czy planowane są działania w celu umożliwienia potwierdzenia profilu zaufanego przez osoby z niepełnosprawnościami, które nie mogą udać się do punktu potwierdzającego, w tym potwierdzenia profilu zaufanego w imieniu osoby z niepełnosprawnością na podstawie pełnomocnictwa notarialnego.

XI.815.28.2020

Karta parkingowa dla osoby z niepełnosprawnością w pandemii – odpowiedź na pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-04-14

Zespół orzekającym domaga się przedstawienia dokumentów i orzeczeń medycznych, które trudno zgromadzić w pandemii. A bez tego żona dzwoniącego pana nie dostanie karty parkingowej. Co mają zrobić?

UWAGA! eśli karta parkingowa została wydana, to zachowuje ważność. Przepisy dotyczące kart parkingowych znajdują się w poniższych aktach prawnych:

  • ustawie „covodowej” z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U.2020.1842 ze zm.),
  • ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U.2021.450 ze zm.), dalej jako „prd”.

Zgodnie z art. 15h ust. 3 ustawy covidowej z przyczyn związanych z przeciwdziałaniem COVID-19, karty parkingowe, o których mowa w art. 8 ust. 5 prd, zachowują ważność do 60 dnia od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii.

Ponadto warto pamiętać, że z przyczyn związanych z przeciwdziałaniem COVID-19, orzeczenie o niepełnosprawności albo orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, wydane na czas określony na podstawie ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, którego ważność:

  1. upłynęła w terminie do 90 dni przed dniem wejścia w życie ustawy covidowej (tj. do 90 dni przed dniem 8 marca 2020 r.), pod warunkiem złożenia w tym terminie kolejnego wniosku o wydanie orzeczenia, zachowuje ważność do upływu 60. dnia od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, jednak nie dłużej niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności albo orzeczenia o stopniu niepełnosprawności;
  2. upływa w terminie od dnia wejścia w życie ustawy covidowej (tj. od dnia 8 marca 2020 r.), zachowuje ważność do upływu 60. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, jednak nie dłużej niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności albo orzeczenia o stopniu niepełnosprawności.

Zatem w związku z zachowaniem ważności orzeczeń o niepełnosprawności albo orzeczeń o stopniu niepełnosprawności, na okres wskazany w powyższych punktach, karty parkingowe zachowują ważność do 60. dnia od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, nie dłużej jednak niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności albo orzeczenia o stopniu niepełnosprawności (art. 15h ust. 2 ustawy covidowej).

Warto również dodać, że od 8 marca 2020 r. do upływu 90. dnia od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, przy wydawaniu orzeczenia o niepełnosprawności, ocena stanu zdrowia być dokonana bez badania, na podstawie dokumentacji medycznej. Regulacje prawne w tym zakresie wprowadziło rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 26 marca 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności (Dz.U.2020.534).

Rozporządzenie zmieniające wprowadziło tryb orzekania bez osobistego stawiennictwa osoby orzekanej na posiedzenie składu orzekającego. Pozwala przy tym na wydawanie orzeczeń na podstawie przedłożonej przez wnioskodawcę dokumentacji medycznej, przy spełnieniu warunku uznania jej przez lekarza za wystarczającą do wydania orzeczenia. Wprowadzone zmiany umożliwiają utrzymanie ciągłości realizowania zadań orzeczniczych przez zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności, a tym samym zabezpieczają interesy osób niepełnosprawnych, jak i ubiegających się o uzyskanie takiego statusu.

Więcej informacji:

Stan prawny na dzień: 13.04.2021 r.

Polski Język Migowy zostanie uwzględniony w planowanym na ten rok Narodowym Spisie Powszechnym

Data: 2021-03-24
  • Osoby głuche skarżyły się, że ankieta Narodowego Spisu Powszechnego planowanego na rok 2021 nie uwzględnia Polskiego Języka Migowego (PJM) jako języka kontaktów domowych
  • RPO zapytał prezesa Głównego Urzędu Statystycznego o możliwość uwzględnienia PJM jeszcze w tym spisie
  • Mamy odpowiedź: będzie można wskazać PJM jako używany język. Dodatkowo na PJM zostaną także przetłumaczone pytania ze spisu

Jak informuje GUS Polski Język Migowy został wprowadzony do słownika języków zastosowanych w spisie. Osoby, które będą chciały zadeklarować PJM jako język używany w domu, będą miały możliwość wyboru pozycji „polski język migowy”. Dodatkowo będzie można także wybrać ze słownika języków pozycję „inny” i samodzielnie wprowadzić nazwę właściwego języka.

Prezes GUS podkreślił również, że w Narodowym Spisie Powszechnym 2021 została także uwzględniona kwestia niepełnosprawności (zarówno potwierdzonych orzeczeniami jaki i deklarowanych). Informacje te będą jednak gromadzone na zasadzie dobrowolności, bowiem zgodnie z art. 51 Konstytucji nikt nie może być zobowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby, a władze nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne.

Informacje te potwierdził także Zastępca Generalnego Komisarza Spisowego Dyrektor Centralnego Biura Spisowego, który wskazał również na wiele udogodnień uwzględniających potrzeby osób starszych oraz z niepełnosprawnościami. Z korespondencji wynika też, że pytania spisowe zawarte w formularzu będą przetłumaczone na PJM i w takiej formie opublikowane zostaną na stronie NSP 2021, zatem możliwość samospisu będą miały również osoby głuche i niedosłyczące. Głusi oraz niewidzący, po uprzednim zgłoszeniu takie potrzeby (3 dni przed wizytą), będą mogli uzyskać wsparcie oraz wszelkie informacje dotyczące Narodowego Spisu Powszechnego 2021 bezpośrednio w urzędzie gminy/miasta.

Dodatkowo osoby, które nie posiadają warunków techniczno-materialnych lub dostępu do internetu będą mogły skorzystać bezpłatnie z pomieszczeń spisowych wyposażonych w sprzęt komputerowy z odpowiednim oprogramowaniem, w najbliższym urzędzie gminy, miasta lub urzędzie statystycznym, gdzie powinien być zapewniony swobodny dostęp (architektoniczny i komunikacyjny) oraz obsługa i pomoc w samospisie dla osób z różnymi niepełnosprawnościami.

Jak informuje Zastępca Generalnego Komisarza Spisowego na stronie internetowej spisu dostępny jest także spot przetłumaczony na język migowy. Opracowano również ulotki dostępne w wersji dla osób niedowidzących i posługujących się alfabetem Braille’a oraz spoty telewizyjne z audio deskrypcją i napisami.

XI.520.1.2021

Jak zaszczepić seniora w domu? – pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-03-22

Opiekunka osoby starszej pyta, co zrobić, aby taka osoba mogła być zaszczepiona u siebie w domu, gdyż ma problemy z poruszaniem się.

Po początkowych problemach, o których RPO był informowany po uruchomieniu programu szczepień przeciwko COVID-19, mamy teraz jasno określone zasady postępowania, jeśli trzeba uruchomić mobilny zespół szczepienny.

Aby skorzystać z wyjazdowego punktu szczepień, wystarczy zadzwonić do swojej poradni POZ. Lekarze rodzinni lub pielęgniarki opieki długoterminowej najlepiej znają swoich pacjentów, dlatego najszybciej potwierdzą, że konkretna osoba z ich listy potrzebuje szczepienia w domu, ze względów zdrowotnych.

Oznacza to, że na wizytę wyjazdowego punktu szczepień nie ma rejestracji przez internet lub telefonicznie, np. przez infolinię 989.

Liczy się wyłącznie bezpośredni kontakt z własną poradnią POZ lub pielęgniarką opieki długoterminowej. Jeśli pacjent lub jego opiekun skontaktują się z punktem wyjazdowym, ten skieruje takiego pacjenta lub opiekuna w pierwszej kolejności do POZ / pielęgniarki opieki długoterminowej, ponieważ to właśnie lekarz POZ lub pielęgniarka opieki długoterminowej potwierdzą, że pacjent może skorzystać ze szczepienia w domu.

Szczepienie pacjentów w domu – krok po kroku

  1. Poradnia POZ / pielęgniarka opieki długoterminowej przyjmuje zgłoszenie pacjenta lub opiekuna do wyjazdowego punktu szczepień i sprawdza, czy pacjent należy do tego POZ (jest na liście aktywnej poradni).
  2. Poradnia POZ / pielęgniarka opieki długoterminowej sprawdza czy pacjent ma skierowanie na szczepienie. Jeśli nie, a pacjent jest w grupie aktualnie szczepionej, wtedy lekarz POZ wystawia skierowanie na szczepienie.
  3. Podstawami do zakwalifikowania pacjenta do szczepienia wyjazdowego są: dokumentacja medyczna i wiedza lekarza / pielęgniarki opieki długoterminowej o stanie zdrowia pacjenta lub teleporada, lub wywiad z opiekunem pacjenta.
  4. Jeśli lekarz POZ / pielęgniarka opieki długoterminowej potwierdzą, że pacjent może skorzystać ze szczepienia w domu przez wyjazdowy punkt szczepień, wtedy lekarz POZ / pielęgniarka opieki długoterminowej odnotowuje to w dokumentacji medycznej i przekazuje taką informację do wyjazdowego punktu szczepień.
  5. Lekarz POZ / pielęgniarka opieki długoterminowej może też przekazać informację o pozytywnej kwalifikacji do szczepienia w domu bezpośrednio pacjentowi lub jego opiekunowi, który następnie kontaktuje się z najbliższym wyjazdowym punktem szczepień.
  6. Wyjazdowy punkt szczepień rejestruje pacjenta na szczepienie, ustala termin szczepienia i informuje o tym pacjenta lub jego opiekuna.
  7. O zakwalifikowaniu do szczepienia decyduje lekarz wyjazdowego punktu szczepień. Jeśli pacjent pozytywnie przejdzie kwalifikację, zostaje szczepiony pierwszą dawką preparatu. W dniu szczepienia ustalana jest również data drugiej dawki podania szczepionki.

Procedura szczepienia wyjazdowego jest więc zbliżona do szczepienia w punkcie stacjonarnym. Zespół wyjazdowy przynajmniej 15 minut po szczepieniu obserwuje pacjenta pod kątem wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych. Jeśli takie wystąpią, zespół wyjazdowy jest przygotowany, aby pomóc pacjentom w domu.

Informacje te znajdują się na stronach:

Szczepienie pacjentów w domu. NFZ zorganizował ponad 100 dodatkowych punktów - Szczepienie przeciwko COVID-19 - Portal Gov.pl (www.gov.pl)

Informacje wg stanu na dzień 22 marca 2021 r.

Syn bez świadczenia na opiekę nad matką, bo powinien się nią opiekować jej mąż - choć nie jest w stanie. Skarga kasacyjna RPO do NSA

Data: 2021-03-11
  • Obywatel opiekuje się matką z niepełnosprawnością. Nie dostał jednak świadczenia pielęgnacyjnego, bo jego ojciec żyje i nie jest osobą z niepełnosprawnością.
  • Tymczasem ojciec w żaden sposób nie może się żoną zajmować. Zmaga się z uzależnieniem i nie zajmuje rodziną.
  • RPO składa w tej sprawie skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego

Prezydent miasta, potem samorządowe kolegium administracyjne a na końcu wojewódzki sąd administracyjny uznały, że obywatelowi nie należy się pomoc od państwa. Co prawda skarżacy faktycznie opiekuje się matką, ale prawny obowiązek alimentacyjny spoczywa na jej mężu.

Uznano, że „potencjalny obowiązek alimentacyjny męża względem wymagającej opieki małżonki bez względu na szczególne okoliczności wyprzedza obowiązek alimentacyjny syna”, a to przesądza o braku prawa syna do świadczenia pielęgnacyjnego. Inaczej byłoby, gdyby mąż matki legitymował się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności

RPO zarzuca tym decyzjom naruszenie przepisów poprzez błędną ocenę stanu faktycznego, brak należytego rozważenia materiału dowodowego i niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności odnoszących się do zakresu faktycznej opieki sprawowanej przez obywatela oraz realnych możliwości sprawowania przez jego ojca (i męża osoby potrzebującej opieki).

Z tego powodu instytucje i sąd w sposób nieuprawniony doszły do wniosku, że kryteria pozostawania w małżeństwie i pokrewieństwa - wyznaczające kolejność zobowiązania do alimentacji - oraz brak stosownego orzeczenia o niepełnosprawności stanowią same w sobie bezwzględną przeszkodę w nabyciu prawa do świadczenia pielęgnacyjnego.

III.7064.308.2020

Czy Polski Język Migowy będzie uwzględniony w Narodowym Spisie Powszechnym? EDIT: GUS potwierdza

Data: 2021-03-11
  • Osoby głuche skarżą się na niemożliwość wskazania w ankiecie Narodowego Spisu Powszechnego planowanego na rok 2021 Polskiego Języka Migowego (PJM) jako języka kontaktów domowych
  • Tymczasem brakuje w pełni wiarygodnych statystyk, ile osób faktycznie posługuje się tym językiem, co utrudnia działania na ich rzecz – wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Adam Bodnar pyta prezesa Głównego Urzędu Statystycznego Dominika Rozkruta, czy PJM może być jeszcze uwzględniony w tym spisie

Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych przewiduje obowiązek państwa podjęcia działań ułatwiających korzystanie przez osoby z niepełnosprawnościami w sprawach urzędowych z języków migowych. Nadal należą one do najbardziej wykluczonych grup społecznych. Dotyczy to zwłaszcza osób, które posługują się wyłącznie lub przede wszystkim PJM. A jest spora grupa głuchych znających słabo lub bardzo słabo język polski.

Niestety nadal brak świadomości, że polski język migowy i system językowo-migowy nie są tym samym językiem. Polski język migowy jest naturalnym językiem głuchych z własną gramatyką wizualno-przestrzenną odrębną od języka polskiego. Natomiast system językowo-migowy (SJM) jest sztucznym systemem porozumiewania się, który opiera się na języku polskim. Dla osoby posługującej się PJM tłumaczenie w SJM jest sporym problemem, a niestety w wielu urzędach jest to praktykowane z powodu niewiedzy.

Środowisko osób głuchych wielokrotnie wnosiło o uznanie PJM jako języka obcego. W rezolucji Parlamentu Europejskiego o języku migowym i profesjonalnych tłumaczach języka migowego podkreślono, że osoby niesłyszące i niedosłyszące, łącznie z osobami posługującymi się i nieposługującymi się językiem migowym, mają równe prawa.

A zapotrzebowanie na wykwalifikowanych tłumaczy można jedynie zaspokoić dzięki oficjalnemu uznawaniu krajowych i regionalnych języków migowych w państwach członkowskich i w instytucjach UE.

Takim uznaniem byłoby również wskazanie w ramach Narodowego Spisu Powszechnego, że dana osoba posługuje się polskim językiem migowym. W ramach narodowego spisu powszechnego w 2011 r. na pytanie o język używany w domu możliwe było wskazanie, że dana osoba posługuje się językiem polskim lub innymi językami. Wybór odpowiedzi dotyczącej języka obcego otwierał zaś dostęp do słownika języków oraz możliwość swobodnego zapisu określenia języka/języków w polu edycji.

W odpowiedzi na pytanie o język, jakim ankietowani posługują się w domu, wskazywano m.in. gwary pogranicza polskobiałoruskiego, góralską, czy białorusko-ukraińską. Dane te nie obejmują jednak osób posługujących się polskim językiem migowym.

W raporcie wydanym przez Biuro RPO pt. „Osoby głuche w Polsce 2020. Wyzwania i rekomendacje” wskazano na szczególną potrzebę uznania polskiego języka migowego za język mniejszości językowej głuchych w Polsce. Nie tylko podniosłoby to rangę tego języka, lecz także – a może przede wszystkim – umożliwiło podjęcie kroków prawnych w celu wprowadzenia go oficjalnie do szkół dla niesłyszących oraz zrównało status PJM w szkole ze statusem innych języków mniejszości

Dlatego Adam Bodnar pyta prezesa GUS, czy polski język migowy znajduje się na liście języków domowych uwzględnionych do wskazania w Narodowym Spisie Powszechnym 2021. W przypadku odpowiedzi negatywnej RPO prosi o wyjaśnienie przyczyn oraz ocenę, czy uzupełnienie listy języków jest jeszcze możliwe.

Odpowiedź prezesa GUS (aktualizacja 24 marca 2021 r.)

Uprzejmie informuję, że Polski Język Migowy został wprowadzony do słownika języków zastosowanych w aplikacji spisowej  - odpisał Dominik Rozkrut, prezes Głównego Urzędu Statystycznego . 

Respondenci, którzy będą chcieli zadeklarować PJM jako język używany w domu, w pytaniu "Jakim językiem(ami) zazwyczaj posługuje się Pan(i) w domu?" po zaznaczeniu odpowiedzi „polskim i innym(i) niż polski (podać jakim/i)” lub „wyłącznie innym(i) niż polski (podać jakim/i)” będą mieli możliwość wyboru pozycji „polski język migowy”. Inny sposobem będzie możliwość, po wybraniu ze słownika języków pozycji „inny (wpisać poniżej)”, wprowadzenia wybranego języka w polu tekstowym.  

Chciałbym dodać, że problematyka niepełnosprawności w NSP 2021 uwzględnia m.in. pozyskanie danych na temat posiadanych przez respondentów ograniczeń w wypełnianiu codziennych czynności (zarówno potwierdzonych orzeczeniami prawnymi jaki i deklarowanych), a także o grupach schorzeń powodujących te ograniczenia, w tym dotyczące uszkodzeń i chorób narządu słuchu. Zgromadzone dane pozwolą na dokonanie pełnej charakterystyki osób niepełnosprawnych, rozpoznanie skali i rozmiarów niepełnosprawności w Polski na możliwie najniższym poziomie podziału terytorialnego. 

Podkreślam, że zbierane podczas spisu dane odnoszące się do posiadanych ograniczeń w codziennym funkcjonowaniu, będą gromadzone na zasadzie dobrowolności. Podejście takie uwarunkowane jest przede wszystkim zapisami art. 51 Konstytucji RP, które nie dopuszczają pozyskiwania informacji o stanie zdrowia (w tym o niepełnosprawności) na zasadzie obowiązku. Zbieranie informacji tym zakresie, odbywać się będzie w oparciu o deklarację i subiektywną ocenę respondenta. 

XI.520.1.2021

Co z zapewnieniem dostępności stron internetowych podmiotów publicznych? Rzecznik pisze do premiera

Data: 2021-03-03
  • Obywatele z niepełnosprawnościami skarżą się na brak dostępności treści audiowizualnych na stronach internetowych m.in. Sejmu, kancelarii - prezydenta i premiera, resortów szkolnictwa wyższego czy cyfryzacji
  • Prawo nakazuje ministrowi cyfryzacji monitorowanie takiej dostępności, ale jego raport nie obejmuje tych zgłaszanych problemów
  • RPO zwraca się do premiera Mateusza Morawieckiego i zarazem ministra cyfryzacji o szczegółową informację nt. wyników monitorowania

Wykluczenie osób z różnymi niepełnosprawnościami z dostępu do informacji na stronach internetowych urzędów to poważny problem. Szczególnej wagi nabiera w kontekście postępującej cyfryzacji usług administracji publicznej oraz ograniczonego funkcjonowania urzędów w czasie epidemii COVID-19.

Rzecznik Praw Obywatelskich pełni w Polsce funkcję niezależnego mechanizmu monitorującego wdrażanie Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Jedną z jej zasad  jest dostępność tych osób do środowiska fizycznego, środków transportu, informacji i komunikacji, w tym technologii i systemów informacyjno-komunikacyjnych, a także do innych urządzeń i usług. To warunek wstępny ich samodzielnego życia oraz pełnego uczestnictwa w życiu społecznym na zasadach równych z innymi.

Dla zapewnienia dostępności informacyjnej niezbędne jest uwzględnienie  informacji zamieszczanych na stronach internetowych i w aplikacjach mobilnych podmiotów publicznych. Reguluje to ustawa z 4 kwietnia 2019 r. o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych. Wdraża ona dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/2102 z 26 października 2016 r. w sprawie dostępności stron internetowych i mobilnych aplikacji organów sektora publicznego,

Celem tej regulacji jest, aby organy publiczne zwiększyly dostępność swoich stron internetowych i aplikacji mobilnych poprzez uczynienie ich bardziej postrzegalnymi, funkcjonalnymi, zrozumiałymi i rzetelnymi. Powinny uwzględniać trudności, z jakimi mierzą się osoby z różnymi niepełnosprawnościami.

Do 23 września 2020 r. podmioty publiczne (których strony www istniały przed  23 września 2018 r.), były zobowiązane do dostosowania ich do wymogów określonych ustawą o dostępności cyfrowej.

Tymczasem we wnioskach do RPO obywatele wskazują na brak dostępności treści audiowizualnych zamieszczanych na stronach internetowych najważniejszych instytucji władzy publicznej, w tym Kancelarii Prezydenta RP, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwa Cyfryzacji, czy Sejmu.

Co do zasady komunikaty na tych stronach zaopatrzone są w jedno z dwóch możliwych udogodnień: napisy bądź tłumacza polskiego języka migowego. Traktowanie tych udogodnień jako alternatyw wyklucza część osób zainteresowanych z dostępu do informacji. Jedynie łączne zamieszczenie obu udogodnień pozwala zapewnić dostępność wszystkim.

Rzecznik otrzymał również skargi co do braku dostępności stron internetowych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej dla osób z niepełnosprawnością wzroku.

Osoby niewidome zwracają uwagę, że wizyty w urzędach stanowią barierę w życiu codziennym, ponieważ wymagają mobilności i zaangażowania osób trzecich, dla których godziny pracy urzędów są najczęściej ich godzinami pracy. Zgodnie z deklaracją dostępności Platformy Usług Elektronicznych ZUS strona internetowa jest częściowo zgodna z ustawą o dostępności cyfrowej.

Według ustawy o dostępności cyfrowej minister ds. informatyzacji powinien sporządzić wykaz adresów stron internetowych podmiotów publicznych we współpracy z Naukową i Akademicką Siecią Komputerową – Państwowym Instytutem Badawczym, które mają zostać poddane monitoringowi. Wskazany wykaz został zamieszczony pod adresem: https://www.gov.pl/web/dostepnosc-cyfrowa/wykazstroninternetowych-do-monitoringu-w-2020.

Zgodnie z ustawą minister ds. informatyzacji przeprowadza monitorowanie dostępności cyfrowej stron internetowych podmiotów publicznych. Informacja o wynikach monitorowania jest publikowana na stronie Biuletynu Informacji Publicznej. Obecnie dostępny jest jedynie raport dotyczący przeprowadzonego audytu portalu www.dane.gov.pl pod kątem zgodności z wymaganiami ustawy o dostępności cyfrowej. Przedstawiony raport nie obejmuje zgłaszanych do Rzecznika trudności.

Dlatego Adam Bodnar zwraca się do premiera Mateusza Morawieckiego, jako ministra właściwego w sprawach cyfryzacji, o informacje nt. wyników przeprowadzonego monitorowania. Prosi zwłaszcza o wyjaśnienie, jakie trudności zidentyfikowano oraz czy wskazane podmioty podjęły działania niezbędne do likwidacji wykrytych barier co do dostępności cyfrowej.

XI.815.55.2020

Dlaczego sylwetka tłumacza migowego na ekranie jest ważna? Rzecznik ponownie w sprawie osób głuchych do KRRiT

Data: 2021-02-11
  • Odpowiedniej wielkości sylwetka tłumacza na język migowy to znak, że wszyscy, a nie tylko osoby bez kłopotów ze słuchem, mogą korzystać z informacji.
  • RPO przekazuje swoje uwagi do wytycznych dla nadawców, jak zapewnić w pandemii dostęp do informacji wszystkim obywatelom.
  • To jego kolejne wystąpienie w obronie osób głuchych.
  • Warto wiedzieć, że RPO prowadzi też kierowaną do wszystkich obywateli kampanię „Pomóż głuchym”.

RPO wielokrotnie zwracał uwagę na sytuację osób z niepełnosprawnościami, w tym osób głuchych i niedosłyszących, które w okresie pandemii COVID-19 napotykały bariery w zakresie dostępności informacyjno-komunikacyjnej. Już 8 kwietnia 2020 r. zwracał uwagę na nieprawidłowości w zakresie czytelności komunikatów na temat epidemii (brak napisów, za mała sylwetka tłumacza języka migowego, by dało się jego przekaz zrozumieć).

Dostęp obywateli do informacji zależy nie tylko od różnorodność kanałów, ale też od dostosowywania samych informacji do potrzeb obywateli – w tym obywateli z niepełnosprawnościami.

Dlatego RPO z zadowoleniem odnotował inicjatywę sformułowania stanowiska w sprawie jakości i sposobu realizacji tłumaczenia na język migowy w utworach audiowizualnych. Przedstawienie nadawcom jasnych wytycznych w znaczący sposób mogłoby wpłynąć na poprawę jakości tego tłumaczenia, a przez to zapewnić praktyczną realizację prawa do informacji osób z niepełnosprawnością słuchu.

RPO dziękuje zwłaszcza za wskazanie nadawcom w tych wytycznych, że napisy dla niesłyszących nie stanowią alternatywnego rozwiązania wobec tłumaczenia na język migowy (dla części osób niesłyszących to Polski Język Migowy a nie język polski jest podstawowym narzędziem komunikacji. A są to różne języki). Należy jednak wprost podkreślić, że napisy i tłumaczenie na PJM są kierowane do różnych grup odbiorców.

W rekomendacjach dotyczących tłumaczenia na polski język migowy wskazano, że w każdym tłumaczonym utworze audiowizualnym, niezależnie od techniki przekazu, należy zapewnić wyraźną widoczność gestów, mimiki i zakresu ruchu tłumacza. Jednak zaproponowana wielkość tłumacza (1/12 ekranu o proporcjach 16:9) nie odpowiada oczekiwaniom osób głuchych. Wprowadzony wyjątek – 1/8 ekranu - tam, gdzie tłumaczenie w mniejszym stopniu wpływa na odbiór audycji przez pozostałych widzów oraz w audycjach dla dzieci, jest nieprecyzyjny. Osoby głuche w skargach do RPO wyraźnie wskazują, że tłumacz PJM powinien zajmować co najmniej 1/8 ekranu niezależnie od typu programu. W innym przypadku część z nich nie będzie mogła zapoznać się z przekazywanym komunikatem. W audycjach informacyjnych tłumacz nie może być zasłonięty przez paski informacyjne i inne elementy graficzne (mimo, że w sprzedaży są już telewizory z funkcją focus lub zoom, które umożliwiają powiększanie wielkości tłumacza języka migowego, to nie jest to usługa powszechnie dostępna).

Autorzy wytycznych wskazują też, że podczas przemówień i konferencji prasowych tłumacz języka migowego stał obok osoby przemawiającej. Zasada ta jest jak najbardziej godna poparcia. Nie zostały jednak uwzględnione okoliczności nadzwyczajne, gdy np. z uwagi na zagrożenie epidemiczne należy zachować odpowiedni dystans pomiędzy kolejnymi osobami. Warto przypomnieć, że po wprowadzeniu nadal obowiązujących obostrzeń związanych z odstępem pomiędzy kolejnymi osobami, tłumacz został wycofany z konferencji prasowych. Z tego względu należałoby zapisać, że w takich przypadkach zaleca się zamieszczenie tłumacza zajmującego odpowiednią część ekranu, taką jakby stał obok osoby przemawiającej.

RPO podkreśla konieczność kompleksowego określenia obowiązków nadawców w zakresie dostępności audiowizualnych usług medialnych w sytuacjach nadzwyczajnych. Muszą być one podawane do wiadomości publicznej za pomocą audiowizualnych usług medialnych były przekazywane w sposób dostępny dla osób z niepełnosprawnościami.

XI.812.10.2020

Edukacja w czasie pandemii dyskryminuje dzieci i młodzież z niepełnosprawnościami – RPO wystąpił do MEiN

Data: 2021-02-05
  • Potrzeby uczniów z niepełnosprawnościami nie są wystarczającym stopniu realizowane z powodu rozwiązań związanych z organizacją działalności placówek w okresie pandemii
  • RPO zwrócił się w tej sprawie do resortu edukacji
  • Zauważa m.in. brak realizacji zajęć rewalidacyjnych, w tym zajęć usprawniających oraz brak odpowiedniej pomocy psychologiczno-pedagogicznej

W związku z powrotem uczniów klas I-III do placówek oświatowych, Rzecznik zwraca uwagę na problemy, z którymi obecnie mierzą się uczniowie z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunowie.

Przyjmowane i wdrażane rozwiązania nadzwyczajne, związane z organizacją działalności placówek w okresie pandemii, nie zabezpieczyły w wystarczającym stopniu realizacji potrzeb uczniów z niepełnosprawnościami. Zadaniem systemu oświaty jest bowiem nie tylko zagwarantowanie dostępu do kształcenia, ale również wychowanie rozumiane jako wspieranie dziecka w rozwoju ku pełnej dojrzałości w sferze fizycznej, emocjonalnej, intelektualnej, duchowej i społecznej. Każdy z uczniów ma indywidualne potrzeby, które zgodnie z zaleceniami o potrzebie kształcenia specjalnego powinny być odpowiednio realizowane.

Niestety, z uwagi na ponowne wprowadzenie nauki zdalnej większości uczniów, część z nich pozostała wykluczona z systemu edukacji i wychowania. Obecnie znaczna część zajęć jest prowadzona w formie on-line, jednak z uwagi na ograniczenia w dostępie do internetu zajęcia są ograniczone do transmisji dźwięku, co znacznie utrudnia interakcję z nauczycielem i skupienie na prezentowanych treściach. Istnieje również szereg niepełnosprawności, które uniemożliwiają naukę w formie zdalnej, za pomocą urządzeń elektronicznych. Nie wszyscy uczniowie porozumiewają się też w sposób foniczny, co dodatkowo utrudnia porozumiewanie się na odległość.

Rzecznik z uznaniem podchodzi do wielu podejmowanych przez ministerstwo edukacji działań wspierających szkoły w prowadzeniu kształcenia zdalnego – w szczególności udostępnienia Zintegrowanej Platformy Edukacyjnej www.epodreczniki.pl, gdzie zostały zamieszczone materiały edukacyjne, które dostosowano również do potrzeb uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, w tym z różnymi rodzajami niepełnosprawności. Platforma spełnia warunki WCAG 2.0 na poziomie AA. Obecnie standard ten został rozszerzony o dodatkowe wymagania z myślą o użytkownikach słabowidzących (WCAG 2.1). Również strona internetowa powinna być dostosowana do potrzeb uczniów z niepełnosprawnościami.

Do 23 września 2020 r. podmioty publiczne były zobowiązane do zapewnienia dostępności cyfrowej stron internetowych zgodnie z ustawą o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych. Wskazana strona została również zamieszczona w wykazie stron internetowych, które miały zostać poddane monitoringowi przez ministra właściwego do spraw informatyzacji do 22 grudnia 2020 r. W związku z tym należy podjąć dodatkowe działania, aby zapewnić pełną dostępność zarówno strony internetowej, jak i zamieszczanych materiałów.

Ze skarg docierających do Biura RPO wynika, że w szczególnie trudnej sytuacji znajdują się uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, w tym dzieci i młodzież z niepełnosprawnościami, na co dzień korzystający z pomocy specjalistów, m.in. logopedów, nauczycieli wspomagających, fizjoterapeutów. Placówki oświatowe prowadzą nie tylko zajęcia edukacyjne, ale również zajęcia usprawniające. Kształcenie w trybie zdalnym często uniemożliwia lub znacznie ogranicza możliwości korzystania ze wsparcia nauczycieli-specjalistów. Brak prowadzonych dodatkowych zajęć wielokrotnie skutkuje pogorszeniem ogólnego stanu zdrowia bądź ograniczenia prowadzonej terapii.

Problemem jest również brak realizacji zajęć rewalidacyjnych, w tym zajęć usprawniających. Placówki oświatowe dysponują odpowiednim sprzętem i pomocami dydaktycznymi do prowadzenia zajęć zgodnie z potrzebami każdego z uczniów. Z uwagi na ich zamknięcie, dostęp do niezbędnych sprzętów terapeutycznych został również ograniczony. Co oczywiste, nie wszyscy uczniowie posiadają wymagany sprzęt w swoim domu, a korzystanie z szerokiego zakresu terapii było możliwe wyłącznie w budynkach szkół i ośrodków. Wielokrotnie wymagany sprzęt do terapii zgodnej z zaleceniami zawartymi w orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego jest poza zasięgiem finansowym rodzin. Prowadzone zajęcia usprawniające w placówkach oświatowych były wobec tego jedyną formą wsparcia pełnego rozwoju uczniów.

W związku z czasowym ograniczeniem funkcjonowania placówek oświatowych, uczniowie zostali w wielu przypadkach odcięci również od pomocy psychologiczno-pedagogicznej, która może być im w obecnych warunkach szczególnie potrzebna. Rodzice uczniów z niepełnosprawnościami zwracają uwagę, że wielu z nich odczuwa ogromny niepokój związany z izolacją. To wszystko negatywnie wpływa na ich zdrowie psychiczne. Wskazana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej infolinia LINIA DZIECIOM jest rozwiązaniem niewystarczającym w przypadku osób z niepełnosprawnościami.

Nie można też zapomnieć, że uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, bez odpowiedniego wsparcia, nie będą w stanie przygotować się do nadchodzących egzaminów tak dobrze, jak w trakcie nauki w trybie stacjonarnym.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki o wyjaśnienie, czy przedstawione okoliczności były wcześniej analizowane, a jeśli tak, to jakie rozwiązania zostały wprowadzone w celu zagwarantowania uczniom z niepełnosprawnościami dostępu do zajęć rewalidacyjno-usprawniających i wychowawczych oraz pomocy psychologicznej w trakcie pandemii. Zapytał również o aktualną sytuację związaną z realizacją zalecenia z orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego i orzeczeń o potrzebie indywidualnego nauczania.

XI.7036.3.2021

Wzrastają koszty usług opiekuńczych. Trzeba ochronić przed tym uboższych - pisze RPO do MRiPS

Data: 2021-02-03
  • Osoby o najniższych dochodach nie są chronione przed skutkami wzrostu kosztów usług opiekuńczych
  • O wdrożenie odpowiedniego mechanizmu zabezpieczającego Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje do Marleny Maląg, ministry rodziny i polityki społecznej
  • Są bowiem gminy, gdzie wzrost opłat za usługi opiekuńcze osób otrzymujących np. najniższą emeryturę i rentę wyniósł od 200% do 600%
  • A to może doprowadzić do rezygnacji z usług opiekuńczych i negatywnie wpłynąć na społeczny dobrostan osoby wymagającej wsparcia

Problem ustalania odpłatności za usługi opiekuńcze ujawnił się na tle jednej ze spraw skierowanych do RPO.

Zgodnie z ustawą o pomocy społecznej, osobie samotnej, która z powodu wieku, choroby lub innych przyczyn wymaga pomocy innych osób, a jest jej pozbawiona, przysługuje pomoc w formie usług opiekuńczych lub specjalistycznych usług opiekuńczych. Uprawnionymi mogą być również osoby, które wymagają pomocy, a rodzina, a także wspólnie niezamieszkujący małżonek czy bliscy nie mogą jej zapewnić.

Usługi opiekuńcze obejmują pomoc w zaspokajaniu codziennych potrzeb życiowych, opiekę higieniczną, zaleconą przez lekarza pielęgnację oraz, w miarę możliwości, zapewnienie kontaktów z otoczeniem. Specjalistyczne usługi opiekuńcze są dostosowane do szczególnych potrzeb wynikających z rodzaju schorzenia lub niepełnosprawności, świadczone przez osoby ze specjalistycznym przygotowaniem zawodowym.

Wydatki na usługi opiekuńcze podlegają zwrotowi w części lub całości, jeżeli dochód na osobę w rodzinie osoby zobowiązanej do zwrotu wydatków przekracza kwotę kryterium dochodowego określonego w ustawie.

Kompetencję do określenia szczegółowych warunków przyznawania i odpłatności za usługi opiekuńcze czy warunków zwolnienia od opłat ma rada gminy. Dla określenia wysokości odpłatności niezbędne jest ustalenie sytuacji dochodowej osoby potrzebującej wsparcia.

Za dochód uważa się sumę miesięcznych przychodów z miesiąca poprzedzającego złożenie wniosku lub w przypadku utraty dochodu z miesiąca, w którym wniosek został złożony, bez względu na tytuł i źródło ich uzyskania, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, pomniejszoną o miesięczne obciążenie podatkiem dochodowym od osób fizycznych, składki na ubezpieczenie zdrowotne określone w przepisach o powszechnym ubezpieczeniu w NFZ oraz ubezpieczenia społeczne, a także kwotę alimentów.

Katalog obciążeń pomniejszających dochód, jak i przychodów odliczanych od dochodu, ma charakter zamknięty. Z tej przyczyny uznaje się, że nie ma znaczenia tytuł i źródło uzyskiwania środków finansowych, gdyż każdy przychód w okresie dysponowania określoną kwotą może stanowić źródło utrzymania.

Kształt przepisów nie pozostawia więc organom żadnego luzu decyzyjnego, w ramach którego mogłyby - uwzględniając wyjątkowe okoliczności - ustalać dochód osoby ubiegającej się o przyznanie świadczenia w formie usług opiekuńczych.

Zasadniczymi czynnikami wpływającymi na koszt usług opiekuńczych i wysokość ponoszonej odpłatności są:

  • miejsce zamieszkania, gdyż ustalenie kosztu usług opiekuńczych i zasad odpłatności należy wyłącznie do władz gminy;
  • wysokość progów dochodowych określonych w u.p.s i uzyskiwany dochód, ponieważ najczęściej gminy określają, iż nie ponosi odpłatności osoba, która uzyskuje dochody poniżej kryterium dochodowego - 528 zł na osobę w rodzinie i 701 zł dla osoby samotnie gospodarującej. W przypadku przekroczenia wskazanego kryterium pobierający usługi opiekuńcze ponosi częściową odpłatność - tym większą im większe przekroczenie aż do 100% określonej przez gminę ceny danej usługi;
  • wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę i wysokość minimalnej stawki godzinowej, gdyż gminy najczęściej przy określeniu kosztu jednej godziny usługi opiekuńczej i specjalistycznej usługi opiekuńczej bazują na minimalnej stawce godzinowej w danym roku kalendarzowym wskazywanej w rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej.

Określone ustawą kwoty progów dochodowych - 701 zł dla osoby samotnie gospodarującej i 528 zł dla osoby w rodzinie - obowiązują od 1 października 2018 r.  Od tego czasu nie były modyfikowane. Od 1 stycznia 2021 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi zaś 2800 zł, a minimalna stawka godzinowa 18,30 zł.

Z uwagi na zasady ustalania dochodu od 1 października 2019 r. świadczenie uzupełniające dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji stanowi dochód osób ubiegających się o przyznanie usług opiekuńczych.

Stan ten powoduje drastyczny wzrost kosztów odpłatności za usługi opiekuńcze, co w konsekwencji minimalizuje finansowe korzyści płynące z otrzymania przez osoby z niepełnosprawnością nowego świadczenia. W niektórych przypadkach może wręcz doprowadzić do rezygnacji z usług opiekuńczych i negatywnie wpłynąć na społeczny dobrostan osoby wymagającej wsparcia.

Ciężar odpowiedzialności za warunki przyznawania i odpłatności za usługi opiekuńcze spoczywa na samorządzie gminnym, jednak gminy nie reagują adekwatnie do uwarunkowań.

Na przykładzie Gdańska można wskazać, że mimo wzrostu ceny 1 godziny usług od 2019 r. oraz zaliczenia do dochodu najuboższych osób z niepełnosprawnością świadczenia uzupełniającego, nie podniesiono kwoty kryterium dochodowego. Spowodowało to, że w przypadku osób otrzymujących np. najniższą emeryturę i rentę wzrost opłat za usługi opiekuńcze wyniósł od 200% do 600% .

Budzi to niepokój RPO. Sytuacja wymaga zwiększonego nadzoru i kontroli państwa nad rosnącymi kosztami opłat za usługi opiekuńcze. Konieczne jest wdrożenie mechanizmu zabezpieczającego osoby o najniższych dochodach przed skutkami wzrostu kosztów usług opiekuńczych.

Obserwowana tendencja wskazuje nie tylko na konieczność podjęcia działań interwencyjnych i osłonowych, ale przeprowadzenia ogólnokrajowej analizy potrzeb w zakresie usług opiekuńczych, efektywności ich udzielania oraz dostępności.

RPO prosi panią minister o stanowisko i o rozważenie podjęcia stosownych działań.

Odpowiedź MRiPS

- Obecnie nie są planowane zmiany legislacyjne w kierunku postulowanym w piśmie Rzecznika Praw Obywatelskich (tj. zwiększenia nadzoru i kontroli państwa nad kosztami opłat za usługi opiekuńcze).

Niemniej jednak Ministerstwo planuje dokonanie systemowej analizy odnoszącej się do realizacji usług opiekuńczych oraz funkcjonowania rozwiązań prawnych w tym obszarze w praktyce - odpisał Stanisław Szwed, sekretarz stanu.

(pełna treść odpowiedzi w załączniku poniżej)

III.7065.283.2020

Zaoczna eksmisja małżeństwa, w tym osoby z niepełnosprawnością i bezrobotnej - bez prawa do lokalu socjalnego. Rzecznik składa skargę nadzwyczajną  

Data: 2021-02-01
  • Sąd orzekł eksmisję pozwanego i jego żony bez zbadania ich złej sytuacji materialnej i zdrowotnej
  • Tymczasem bez postępowania dowodowego nie można orzec eksmisji zaocznie. Sąd musi ustalić sytuację rodzinną, zdrowotną i majątkową pozwanego
  • W efekcie bezrobotnego obywatela z niepełnosprawnością pozbawiono przysługującego mu uprawnienia do lokalu socjalnego
  • Zamiast tego gmina zaoferowała mu jedynie miejsce noclegowe w placówce dla osób bezdomnych

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył w tej sprawie skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego. Postępowanie sądowe przeprowadzono bowiem wadliwie. W efekcie pozwany będący w bardzo trudnej sytuacji zdrowotnej i majątkowej został pozbawiony przysługującej mu z mocy prawa ochrony - uprawnienia do lokalu socjalnego.    

Chodzi zatem o przywrócenie elementarnego ładu prawnego zgodnego z zasadą sprawiedliwości społecznej. Sprawa dotyczy bowiem najbardziej elementarnych praw człowieka. Dotyka poczucia godności, bezpieczeństwa i stabilizacji, jakie zapewnia posiadanie miejsca zamieszkania.

Stan faktyczny sprawy

Na podstawie umowy pozwani byli zobowiązani do zapłaty czynszu oraz opłat za media. Nie były one jednak regularnie wpłacane, a zadłużenie na koncie lokalu narastało.

Wobec zalegania z opłatami za trzy okresy rozliczeniowe, gmina wysłała do pozwanych ostateczne wezwanie do zapłaty. Uprzedziła też o zamiarze wypowiedzenia najmu. Umowa została wypowiedziana w 2014 r.

Pozwanych wezwano do opuszczenia lokalu w 14 dni od otrzymania wezwania, czego ci nie uczynili. W efekcie gmina wniosła do sądu pozew z żądaniem eksmisji.

Sąd wezwał pozwanych do stawiennictwa, pod rygorem pominięcia ich zeznań. Wezwał ich też do wskazania, czy którekolwiek z nich jest m.in. osobą bezrobotną, rencistą albo emerytem spełniającą kryteria do świadczenia z pomocy społecznej, osobą obłożenie chorą, niepełnosprawną, sprawującą opiekę i wspólnie zamieszkałą z osobą niepełnosprawną.

Pozwani nie odbierali jednak przesyłek sądowych i nie brali udziału w postępowaniu sądowym – w ogóle o nim nie wiedzieli. Wszystkie przesyłki pocztowe wróciły do sądu z adnotacją: „Nie odebrano w terminie”. Nie stawili się na rozprawie w 2015 r. 

Sąd wydał w tej sytuacji wyrok zaoczny. Orzekł eksmisję pozwanych, ustalając, że nie przysługuje im uprawnienie do lokalu socjalnego.

Zarzuty skargi RPO

Rzecznik wniósł o uchylenie wyroku w części dotyczącej rozstrzygnięcia o braku uprawnienia do lokalu socjalnego. SN w tym zakresie powinien zwrócić sprawę Sądowi Rejonowemu.

Orzeczeniu zarzucił:

  • rażące naruszenie art. 15 ust. 4 w związku z art. 15 ust. 1 ustawy z 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Polegało to  na tym, że wbrew jednoznacznej dyspozycji tego przepisu, sąd przed wydaniem wyroku zaocznego nie przeprowadził obligatoryjnego postępowania dowodowego dla ustalenia sytuacji osobistej i majątkowej pozwanych. W konsekwencji ustalił, że  pozwanemu (osobie z niepełnosprawnością) i jego żonie nie przysługuje uprawnienie do lokalu socjalnego;
  • naruszenie art. 14 ust. 3 w związku z art. 14 ust. 4 ustawy z 21 czerwca 2001 r., polegające na zaniechaniu ustalenia z urzędu, czy pozwani mają prawo do przyznania lokalu socjalnego. Mimo to sąd orzekł, że pozwanemu nie przysługuje takie uprawnienie – choć był osobą z niepełnosprawnością, wobec której sąd miał obowiązek przyznać uprawnienie do lokalu socjalnego.

Ponadto naruszono zasady oraz wolności i praw człowieka:

  • art. 75 ust. 1 Konstytucji i określonego w nim obowiązku przeciwdziałania bezdomności
  • zasady zaufania do państwa oraz zasady bezpieczeństwa prawnego, wywodzonych z art. 2 Konstytucji,
  • prawa do sądu, wyrażonego w art. 45 ust. 1 Konstytucji, poprzez zaniechanie przez sąd przed wydaniem wyroku podjęcia z urzędu czynności z zakresu postępowania dowodowego, które sąd miał obowiązek przeprowadzić, aby ustalić czy eksmisja nie dotyczy osób, którym sąd powinien przyznać lokal socjalny.

Uchybienia sądu pozbawiły ochrony przed bezdomnością osobę bezrobotną, legitymującą się orzeczeniem o niepełnosprawności, należącą do grupy szczególnie chronionej prawem przed eksmisją na bruk. Zaniechanie sądu podważyło zaufanie do organów państwa -- skoro prawo to może być odbierane jako iluzoryczne.

Na skutek oczywistych i rażących uchybień sądu doszło do wydania wadliwego, rażąco sprzecznego z prawem wyroku. Godzi on nie tylko w powagę wymiaru sprawiedliwości, ale również w konstytucyjne zasady zaufania do państwa i bezpieczeństwa prawnego.

Pozwani nie dysponują żadnym środkiem zaskarżenia umożliwiającym wyeliminowanie wyroku. Nie mogą również uzyskać uprawnienia do lokalu socjalnego.

Skarga nadzwyczajna jest zatem konieczna dla zapewnienia zgodności z zasadą demokratycznego państwa prawa urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej.

Tylko bowiem dzięki uchyleniu wyroku będzie możliwe przeprowadzenie przez sąd zaniechanego postępowania dowodowego i ustalenie, że pozwanemu służy prawo do lokalu socjalnego. Tym samym pozwani nie zostaną pozbawieni ochrony przed bezdomnością i będzie im zapewnione inne schronienie.

Kierując się uchwałą z 23 stycznia 2020 r. połączonych trzech Izb Sądu Najwyższego, RPO złożył skargę nadzwyczajną do Izby Cywilnej SN - tak jak wszystkie kierowane od tego czasu swe skargi nadzwyczajne dotyczące spraw z zakresu prawa cywilnego. Skoro bowiem rozstrzygnięcia sądów wadliwie obsadzonych mogą być w przyszłości kwestionowane, RPO nie chce obarczać uczestników postępowania dodatkowymi problemami prawnymi, związanymi ze statusem Izby Kontroli Nadzwyczajnej.

IV.7214.62.2019

Pomoc z OPS dla osoby chorej na covid - pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-02-01

Na jaką pomoc ze strony ośrodka pomocy społecznej może liczyć osoba chora na koronawirusa, przebywająca w miejscu zamieszkania.

Wszystkie osoby przebywające na kwarantannie bądź w izolacji w związku z koronawirusem mogą liczyć na pomoc ze strony lokalnych ośrodków pomocy społecznej i władz samorządowych. Szczególną troską powinny być objęte osoby starsze, niepełnosprawne i samotne, które nie mogą liczyć na pomoc i wsparcie rodziny i najbliższych. Osoby takie mogą liczyć m.in. na pomoc w dostarczaniu zakupów, ciepłych posiłków a także na pomoc psychologiczną. Pomoc taka jest koordynowana przez OPS i władze samorządowe a świadczą ją np. wolontariusze, funkcjonariusze Straży Gminnej, Straży Pożarnej bądź Wojsk Obrony Terytorialnej. Osoby po leczeniu szpitalnym wymagającym choćby czasowego wsparcia w postaci usług opiekuńczych czy specjalistycznych usług opiekuńczych powinny mieć usługi przyznane w trybie pilnym.

Zakres świadczonej pomocy oraz lista ośrodków pomocy społecznej znajduję się na stronie:

https://www.gov.pl/web/rodzina/pomoc-osobom-w-kwarantannie2

Mieszkanie dostosowane do potrzeb osoby z niepełnosprawnością. Interwencja RPO

Data: 2021-01-26

Osoba z niepełnosprawnością ruchową, poruszająca się wózku inwalidzkim  poskarżyła się RPO na niedostosowanie mieszkania do potrzeb. Miasto nie chciało przeprowadzić adaptacji łazienki i prysznica a okna były tam tak wysoko, że nie dało się samodzielnie ich otwierać.

Dyrektor Wydziału Mieszkalnictwa UM w K. w styczniu odpowiedział RPO, że okna zostaną doposażone w siłowniki elektryczne. Nadto wyjaśnił, że osoba z niepełnosprawnością widziała mieszkanie przed jego objęciem i przyjęła je z adnotacją, iż nastąpi to po uprzednim wyremontowaniu przez Z.B.K. w K. oraz po dostosowaniu łazienki dla osoby z niepełnosprawnością poruszającej się na wózku inwalidzkim. W oparciu o poczynione ustalenia została podjęta m.in. decyzja o zamontowaniu kuchenki elektrycznej w lokalu oraz o przystosowaniu innych niezbędnych urządzeń dla osoby z niepełnosprawnościami. W trakcie remontu, dostosowano łazienkę w oparciu o standardy przystosowania tego rodzaju pomieszczeń dla osób z niepełnosprawnościami.

BPK.7217.2.2019

Mobilne punkty szczepień mogłyby szczepić obłożnie chorych pacjentów w domach. Rzecznik pisze do MZ

Data: 2021-01-22
  • Osoby obłożnie chore, które nie opuszczają mieszkań, mogłyby być szczepione przeciw koronawirusowi przez mobilne punkty szczepień  
  • Rzecznik Praw Obywatelskich pisze o tym do resortu zdrowia 

Opiekunowie osób obłożnie chorych, nieopuszczających miejsca zamieszkania, zwracają się do RPO w sprawie możliwości zaszczepienia przeciw COVID-19.

Wskazują, że chorzy, nad którymi sprawują opiekę, nie mogą zostać przetransportowani do wyznaczonych punktów szczepień.

W ocenie wnioskodawców, jedynym rozwiązaniem w tej sytuacji jest zorganizowanie mobilnych punktów szczepień, które mogłyby szczepić pacjentów w ich domach.

Z sygnałów otrzymywanych przez Rzecznika wynika, że jest to poważny problem dla wielu pacjentów i ich opiekunów.

Dlatego RPO zwrócił się w tej sprawie do dyrektorki Departamentu Zdrowia Publicznego Ministerstwa Zdrowia. 

V.7018.90.2021

Jak certyfikować dostępność usług dla osób z niepełnosprawnościami. RPO do MF

Data: 2021-01-20
  • Należy unikać nadmiernie urzędowych zwrotów, a specjalistyczną terminologię ograniczyć do niezbędnego minimum.
  • Trzeba pamiętać o różnych formach niepełnosprawności. I nie zapominać o tym, że problem niedostępności przestrzeni publicznej, produktów i usług, dotyczy też seniorów

Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił uwagi do rozporządzenia o wymogach wobec podmiotów certyfikujących dostępność dla osób z niepełnosprawnościami. Obowiązek zapewnienia tzw. dostępności, a więc doprowadzenie do tego, by z przestrzeni publicznej, produktów, usług i informacji mogły korzystać nie tylko osoby w pełni sił, ale też osoby z niepełnosprawnościami czy też borykające się z różnymi trudnościami, wynika ze standardów europejskich oraz polskiego prawa (ustawy z 19 lipca 2019 r. o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami, Dz.U. z 2020 r. poz. 1062).

Rzecznika Praw Obywatelskich tematyka ta interesuje szczególnie, bo do jego zadań należy też pilnowanie (monitorowanie) wdrażania w Polsce Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami. Państwa-strony konwencji zobowiązały się przyjmując ją do  zapewnienia osobom z niepełnosprawnościami, na zasadzie równości z innymi, dostępu do środowiska fizycznego, środków transportu, informacji i komunikacji, w tym technologii i systemów informacyjno-komunikacyjnych, a także do innych urządzeń i usług, powszechnie dostępnych lub powszechnie zapewnianych, zarówno na obszarach miejskich, jak i wiejskich.

- Dostępność stanowi dla osób z niepełnosprawnościami warunek wstępny prowadzenia samodzielnego życia oraz pełnego uczestnictwa w życiu społecznym na równych zasadach – podkreśla RPO. Zgadza się z Ministrem Finansów, że certyfikowanie usług i produktów jest ważne, dlatego potrzebna jest lista wymogów, jakie muszą spełniać podmioty dokonujące certyfikacji dostępności.

RPO przedstawia swoje uwagi do projektu licząc, że to ułatwi wdrażenie idei dostępności w Polsce.

  • Do instytucji certyfikującej trzeba zapraszać przedstawicieli nie tylko osób z niepełnosprawnością słuchu, wzroku oraz ruchu. Trzeba też brać pod uwagę potrzeby osób starszych, bo one też są osobami ze szczególnymi potrzebami (zgodnie z definicją w ustawie o dostępności osobami ze szczególnymi potrzebami są osoby, które ze względu na swoje cechy albo okoliczności, w których się znajdują, muszą podjąć dodatkowe działania lub zastosować dodatkowe środki w celu przezwyciężenia bariery, aby uczestniczyć w różnych sferach życia na zasadzie równości z innymi osobami).
  • Wybierając przedstawicieli do zespołu nie można ograniczać się do tego, czym zajmuje się dany podmiot, oraz wiedzy specjalistycznej. Należy rozważyć również, czy skład zespołu certyfikującego uwzględni potrzeby wszystkich osób i pozwoli na zniesienie wszystkich istniejących barier.
  • Zaproponowany wzór certyfikatu dostępności nie przewiduje możliwości stosowania jego alternatywnych form, które umożliwiłyby zapoznanie się z nim osobom z różnymi niepełnosprawnościami. Jednocześnie we wzorze są odwołania się do poszczególnych artykułów ustawy bez wyjaśnienia ich treści. To sprawi, że certyfikaty nie będą zrozumiałe dla każdego, a więc nie będą dostępne. Dla przykładu: we wzorze komunikatu pojawia się sformułowanie: „Po weryfikacji spełnienia minimalnych wymagań, o których mowa w art. 6 ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami (Dz. U. z 2020 r. poz. 1062)…”.

- Należy tu unikać nadmiernie urzędowych zwrotów, a specjalistyczną terminologię ograniczyć do niezbędnego minimum – podkreśla RPO.

  • Niestety, język projektu posługuje się pojęciami, które niepotrzebnie stereotypizują osoby z niepełnosprawnościami. Mowa tam np. o „osobach dotkniętych niepełnosprawnością”. W języku potocznym słowo „dotknięty” wiąże się głównie z nieszczęściem bądź chorobą. Takie sformułowania wiążą się z mówieniem o osobach z niepełnosprawnościami w ramach modelu charytatywnego, a nie modelu opartym na prawach człowieka.

XI.070.1.2021

Co się dzieje z 1% podatku dla rodzin z dziećmi z niepełnosprawnościami? RPO pyta Ministra Finansów

Data: 2021-01-20
  • Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami mają poważne problemy z otrzymaniem środków pochodzących z 1% podatku przekazywanego na rzecz organizacji pożytku publicznego
  • RPO pyta Ministra Finansów o powody odrzucenia prawie 400 tys. wniosków o przekazanie 1% 
  • A przepisy w tym względzie nie zmieniły się - pozwalają tylko nie uwzględniać wniosków błędnych formalnie
  • Dla rodziców dzieci z niepełnosprawnościami zmiana polityki fiskusa oznacza stratę od 30% do 80% wpłat. Istotnie utrudnia to także pokrywanie kosztów leczenia i rehabilitacji dzieci

Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami zastanawiają się, jaka jest przyczyna takiego stanu, zwłaszcza czy miała na to wpływ centralizacja obsługi rozliczeń 1% podatku, którą od 2020 r. powierzono Naczelnikowi Pierwszego Urzędu Skarbowego w Bydgoszczy, czy też sytuacja związana z pandemią COVID-19.

Z danych resortu finansów wynika, że w 2020 r. negatywnie zweryfikowano 398 225 wniosków o przekazanie 1% podatku za 2019 r.

RPO chciałby poznać szczegółowe powody – ilu podatników nie zapłaciło pełnych kwot podatku (wtedy można odmówić przekazania 1%), ile organizacji podało zły numer rachunku bankowego, ile skreślono z wykazu organizacji pożytku publicznego oraz ilu podatników podało zły numer KRS organizacji. A tylko z tych powodów ustawa o PIT pozwala na wstrzymanie przekazania 1%.

Rzecznik podkreśla, że z jego punktu widzenia jako organu stojącego na straży konstytucyjnych praw obywatelskich istotne jest, aby instytucja 1% podatku funkcjonowała prawidłowo, zapewniając osobom potrzebującym realną możliwość uzyskania środków niezbędnych do poprawy ich trudnej sytuacji życiowej.

Dlatego pyta, jaka jest - według resortu finansów - przyczyna znacznego obniżenia kwot uzyskanych przez beneficjentów w ramach 1% podatku za 2019 r.  Prosi też o dodatkowe informacje statystyczne na temat liczby negatywnie zweryfikowanych wniosków o przekazanie 1% w ostatnich 5 latach, z uwzględnieniem podziału na poszczególne ustawowe przyczyny odmowy.

V.511.39.2021

Rodziny dzieci z niepełnosprawnościami nadal mają kłopoty z dotarciem do szkół. RPO do MEN

Data: 2021-01-18

Dzieci z niepełnosprawnościami mają kłopoty z dotarciem do szkól. Ze skarg rodziców wynika, że w efekcie dzieci nie są w stanie realizować obowiązku szkolnego

Chodzi o problem sygnalizowany od lat: placówki specjalistyczne dla dzieci z niepełnosprawnościami często są daleko od domu. Często placówka, która jest w stanie pomóc danemu dziecku, leży poza granicami jego powiatu. Dowozić je tam musza rodzice – a obowiązkiem gminy jest zwrócić koszt tego dojazdu.

Dla rodzin mieszkających poza wielkimi miastami to ogromny problem. Na wielu spotkaniach regionalnych RPO Adama Bodnara rodzice opowiadali o tym, jak trudno uzyskać zwrot kosztów, zwłaszcza że rodziny muszą pokonywać ogromne odległości, by dotrzeć do placówki, która naprawdę może pomóc dziecku.

W mijającej VII kadencji Rzecznikowi udało się już doprowadzić do zmiany przepisów tak, by zwrot kosztów dojazdu obejmował nie tylko drogę, jaką rodzic pokonuje razem z dzieckiem – ale też powrót rodzica do domu i ponowną jazdę po dziecko. Jednak nadal sposób szacowania kosztów dowozu a także uzależnienie zwrotu tego kosztu od typu placówki, do jakiej uczęszcza dziecko z niepełnosprawnością, odcina je wiele z nich od nauki, terapii i rehabilitacji

W wystąpieniu generalnym do Ministra Edukacji i Nauki RPO przedstawia kompleksowo, co należy zmienić w prawie i w funkcjonowaniu państwa, by prawo tych dzieci do nauki było realizowane.

  1. Kryteria ustalania kwoty refundacji kosztów dowozu dziecka i opiekuna

Zdecydowanie najliczniejszą grupę kierowanych do Rzecznika skarg stanowią te dotyczące sposobu obliczania zwrotu kosztów podróży do szkoły.

Wątpliwości wywołuje m.in. sposób ustalania „średniej ceny jednostki paliwa w danej gminie”. Przepisy nie mówią, jakiego okresu mają dotyczyć te średnie ceny, więc gminy liczą je tak, było to najbardziej korzystne dla budżetu samorządu, na czy tracą rodziny dzieci z niepełnoisprawnościami.

Rodzice skarżą się też, że gminy nie uznają długości trasy pokonywanej z miejsca zamieszkania do wybranej placówki oświatowej. Brakuje wyraźnych kryteriów weryfikacji takich danych. Weryfikacja przez organ gminy powinna następować jedynie w przypadku znacznej rozbieżności wskazanej wartości w stosunku do obliczanej przez gminy.

  1. Kryterium wieku w przypadku osób z niepełnosprawnościami

Kolejnym problemem jest to, że dofinansowanie transportu ucznia z niepełnosprawnością jest możliwe tylko do końca roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym uczeń kończy 21 lat (w przypadku uczniów szkół ponadpodstawowych, do ukończenia 24 lat).

W opinii RPO takie ograniczenie obowiązku organizowania bezpłatnego transportu i opieki dla uczniów z niepełnosprawnościami ma charakter dyskryminujący oraz pogłębia nierówności pomiędzy uczniami pełnosprawnymi a niepełnosprawnymi.

  1. Wprowadzenie terminu „ośrodek rewalidacyjno-wychowawczy”

Środowiska osób z niepełnosprawnością wskazują, że z uwagi na znaczną liczbę wniosków gminy nie są w stanie sfinansować bezpłatnego przewozu do placówek oświatowych, które nie są ośrodkiem rewalidacyjno-wychowawczym, a brak wyraźnego obowiązku określonego w ustawie uniemożliwia realizację takiego zadania ponad dostępne środki w budżecie gminy. Wówczas uczniowie kształcący się w ramach zajęć rewalidacyjno-wychowawczych zmuszeni są korzystać z dowozu i opieki obciążonych opłatą abonamentową. W mojej opinii takie ukształtowanie wskazanego obowiązku pogłębia poczucie nierówności pomiędzy uczniami z niepełnosprawnościami z uwagi na uzyskane skierowanie do wybranej placówki oświatowej.

Z drugiej strony należy zauważyć, że gmina może zorganizować dzieciom i młodzieży z niepełnosprawnościami, których kształcenie i wychowanie odbywa się w ramach kształcenia specjalnego bądź indywidualnego nauczania, bezpłatny transport i opiekę w czasie przewozu do szkoły ponadpodstawowej oraz specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych również w przypadkach, w których nie ma takiego obowiązku. RPO z przykrością muszę stwierdza, że wielokrotnie w takich sytuacjach przeważa interes finansowy gminy, a nie prawo dziecka do edukacji.

XI.7036.61.2017

Czy osoby starsze obłożnie chore będą szczepione na koronawirusa w domu? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2021-01-18

Z informacji na stronach www.gov.pl wynika, że taka możliwość będzie. W każdej gminie będzie funkcjonował co najmniej jeden mobilny punkt szczepień, m.in. dla osób, które nie mogą samodzielnie dotrzeć na szczepienie. Zespoły wyjazdowe (organizowane również przez np. wojsko) będą szczepiły w miejscu zamieszkania lub przebywania pacjenta.

O szczegółowe informacje należy pytać dzwoniąc na bezpłatny, całodobowy numer 989, a dla dzwoniących z zagranicy i operatorów nie obsługujących numerów specjalnych: +48 22 62 62 989.

Informacje, dotyczące szczepień znajdują się również na stronie:

https://www.gov.pl/web/szczepimysie/pytania-i-odpowiedzi

 

Jak zorganizować test na covid osobie unieruchomionej w domu? - pytanie z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-01-12

Jak zorganizować zlecony przez lekarza test na covid dla osoby która nie może wyjść z mieszkania w związku ze stanem zdrowia?

Jeśli pacjent nie może opuścić mieszkania, to jego lekarz pierwszego kontaktu (lekarz POZ) może zlecić, by test na koronawirusa zrobić mu w domu.

Lekarz musi się skontaktować z Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną. Stacja wystawia zlecenie testu w systemie EWP (chodzi o system teleinformatyczny, do którego laboratoria raportują wyniki badań) oraz wysyła do pacjenta karetkę „wymazówkę”. O wyniku stacja powiadamia lekarza, a ten pacjenta. Informacja o wyniku testu będzie widoczna dla pacjenta w Internetowym Koncie Pacjenta (https://pacjent.gov.pl/krok-2-zaloguj-sie-na-internetowe-konto-pacjenta)

Warto jeszcze wskazać, że zlecenie wykonania testu na koronawirusa może także wystawić lekarz dyżurujący w ramach nocnej lub świątecznej opieki zdrowotnej.

O tym jakie są zasady postępowania lekarza rodzinnego, gdy zgłosi się do niego pacjent z objawami charakterystycznymi dla COVID-19 i co dzieje się z chorym, który otrzyma pozytywny wynik testu, a nie jest samodzielny (np. ze względu na ogólny stan zdrowia) –można dowiedzieć się z algorytmów postępowania Ministerstwa Zdrowia.

Więcej informacji można znaleźć na:

https://www.gov.pl/web/koronawirus/zasady-zleciania-testow-na-koronawirusa

https://www.gov.pl/web/koronawirus/mam-skierowanie-na-test

Jak zapewnić głuchym dostęp do ważnych informacji i programów. Uwagi RPO do rządowego projektu zmiany ustawy o RTV

Data: 2021-01-04
  • Osoby głuche i niedosłyszące nadal nie będą miały dostępu do ważnych informacji i programów nadawanych przez telewizje i platformy streamingowe.
  • Projektowane przepisy są niespójne tam, gdzie mowa o przeciwdziałaniu mowie nienawiści i dyskryminacji.
  • Będzie tak, o ile nie zostanie zmieniony projekt ustawy wdrażającej unijne przepisy o dostępności usług audiowizualnych.
  • RPO po raz kolejny zwraca się do rządzących, by wypełnili swe obowiązki wobec niesłyszących obywateli.

Wielu głuchych w Polsce nie zna biegle języka polskiego. Na co dzień posługują się innym językiem – PJM, czyli polskim językiem migowym. Dlatego tak ważne jest tłumaczenie ważnych informacji na PJM. Osoby niedosłyszące potrzebują z kolei napisów, zaś osoby niesłyszące, ale znające język polski, potrzebują audiodeksrypcji, a więc informacji nie tylko o tym, co kto mówi, ale jakie inne dźwięki są elementem komunikatu.

Zapewnienie osobom z niepełnosprawnościami, na zasadzie równości z innymi, dostępu do informacji i komunikacji, jest obowiązkiem państwa. Jego realizacja ma przede wszystkim umożliwić im samodzielne funkcjonowanie i pełny udział we wszystkich sferach życia.

Obowiązek ten wynika nie tylko z praw człowieka, ale jest też elementem szerszej zmiany cywilizacyjnej, która każe przy komunikatach wszelkiego rodzaju zwracać większą uwagę na potrzeby odbiorcy i uwzględniać jego indywidualną sytuację. Stąd coraz większe znaczenie, jakie m.in. w Unii Europejskiej przykładane jest do dostępności produktów, usług i informacji.

W przypadku usług audiowizualnych, a więc programów „zwykłych” stacji telewizyjnych, platform streamingowych, czy telewizji na żądanie, szczegółowe obowiązki nadawców opisuje unijna dyrektywa o audiowizualnych usługach medialnych (Dz. U. UE. L. z 2018 r. Nr 303, str. 69). Jej postanowienia każde państwo członkowskie wdraża swoją własną ustawą. Powinno to nastąpić do 20 września 2020 r. – polska ustawa ciągle nie jest gotowa. Na razie projekt zmiany prawa (ustawy o RTV) jest w fazie konsultacji.

Dlatego RPO przedstawia swoje uwagi w wystąpieniu do wicepremiera Piotra Glińskiego, ministra kultury, dziedzictwa narodowego i sportu. Dzięki skargom od obywateli i współpracy z ekspertami zajmującymi się sprawami osób z niepełnosprawnościami RPO dokładnie wie, jak wyglądają realia, gdzie prawo nie działa i dlaczego – mimo prawnych zobowiązań – programy audiowizualne nie są  dostępne dla osób z niepełnosprawnością słuchu.

Jest tak dlatego, że polskie prawo skupiło się na ilości zamieszczanych udogodnień, a nie ich jakości (czyli temu, czy ktoś realnie może z nich skorzystać). Przewodniczący KRRiT może zobowiązać nadawców, by pewna część programów była dostępna (dziś to 22% napisów dla niesłyszących oraz 3% tłumaczenia na polski język migowy , mierzone kwartalnie), może też wskazać, jakie są metody czynienia programów dostępnymi (tłumaczenie na PJM, napisy, audiodeskrypcja i inne). W praktyce wystarczy opatrzyć samymi napisami program w czasie najniższej oglądalności, by formalnie spełnić wymogi. Jeśli chodzi o napisy w transmisjach z konferencji prasowych przedstawicieli rządu – to nie ma żadnych podstaw, by tego wymagać od stacji telewizyjnych. Nadawcy muszą spełniać wymogi dostępności jedynie w wymaganej części programów.

Tymczasem osoby głuche i niedosłyszące nie będą w stanie dowiedzieć się tego, co dla nich ważne. Dopiero ustawa wdrażająca (implementująca) unijną dyrektywę audiowizualną mogłaby dać taką podstawę.

Co mówi dyrektywa?

Dyrektywa unijna, której przepisy Polska ma wdrożyć, mówi wprost o potrzebach osób z niepełnosprawnościami i do tych potrzeb się odwołuje. W szczególności zwraca uwagę na potrzeby osób z niepełnosprawnością wzroku lub słuchu. Zobowiązuje kraje członkowskie, by tak zmieniały prawo, by krok za krokiem – STOPNIOWO –dostępność programów przygotowywanych przez różnych prywatnych nadawców rosła. Jest jednak jeden wyjątek od tej stopniowości: programy audiowizualne nadawane w sytuacjach nadzwyczajnych muszą być dostępne dla wszystkich już teraz (a więc w przypadku osób głuchych - być co najmniej tłumaczone na Polski Język Migowy, mieć napisy dla osób niesłyszących i niedosłyszących, napisy mówione i audiodeskrypcję). Stanowi tak art. 7 ust. 5 dyrektywy.

Jakie luki są w polskim projekcie?

Trzeba wprowadzić wymogu dostępności komunikatów w sytuacjach nadzwyczajnych. Wdrożenie tej dyspozycji od razu zmieniłoby sytuację w Polsce - niestety w konsultowanym projekcie ustawy takiego przepisu w ogóle nie ma!

Zdaniem RPO trzeba to zmienić– wtedy wszyscy nadawcy musieliby te najważniejsze komunikaty czynić dostępnymi (dziś, co warto wiedzieć, obowiązek ten stara się wypełniać tylko TVP, co praktycznie uzależnia osoby głuche od przekazu tej rządowej stacji).

RPO zwraca też uwagę, że projektowana ustawa wprowadziłaby obowiązki nadawców w zakresie usług audiowizualnych na niższym poziomie niż w przypadku programów telewizyjnych. Tylko 30% audycji umieszczonych w udostępnianym publicznie katalogu musiałoby mieć udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami. Brakuje przy tym przepisów o regularnym przedstawianiu stosownych sprawozdań przez nadawców i dostawców usług medialnych mających w celu pomiaru postępu w stopniowym udostępnianiu usług.

Niespójność przepisów o zakazie nienawiści

RPO zwraca też uwagę na lukę w przepisach dotyczących zakazu dyskryminacji i szerzenia nienawiści. Przygotowany projekt stwierdza, że programy nie mogłyby zawierać treści nawołujących do nienawiści lub przemocy lub dyskryminujących ze względu na :

  1. rasę,
  2. niepełnosprawność,
  3. płeć,
  4. wyznanie
  5. narodowość
  6. lub nawołujących do popełnienia przestępstw o charakterze terrorystycznym.

Ale już przepisy projektu dotyczące samych platform udostępniających programy od różnych użytkowników, nie będą mogły zawierać treści zawierających nawoływanie do przemocy lub nienawiści wobec grupy osób ze względu na następujące przesłanki:

  1. płeć,
  2. rasę,
  3. kolor skóry,
  4. pochodzenie etniczne lub społeczne,
  5. cechy genetyczne,
  6. język,
  7. religię lub przekonania,
  8. poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy,
  9. przynależność do mniejszości narodowej,
  10. majątek,
  11. urodzenie,
  12. niepełnosprawność,
  13. wiek
  14. lub orientację seksualną.

Wprowadzenie różnych uregulowań w zakresie przesłanek dyskryminujących może być potraktowane jako próba różnicowania sytuacji prawnej poszczególnych grup osób ze względu na posiadaną cechę oraz miejsce zamieszczanych treści – nie mające uzasadnienia. A przepisy te mają ogromne znaczenie, ponieważ w polskim systemie prawa karnego jest luka: nie ma kary za nawoływanie do nienawiści ze względu na przesłanki inne niż rasa, pochodzenie narodowe i etniczne oraz wyznanie.

XI.812.10.2020

Dlaczego osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie nie mają szczepień w pierwszej kolejności? RPO pisze do Ministra Zdrowia

Data: 2020-12-30
  • Osoby z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunowie skarżą się, że nie są przewidziani do szczepień w pierwszej kolejności
  • A w grupie podwyższonego ryzyka są ci, których przyczyną niepełnosprawności są schorzenia układu krążeniowo-oddechowego
  • Nie jest też jednoznaczne, czy w grupach priorytetowych są pracownicy i pensjonariusze izb wytrzeźwień, noclegowni i schronisk dla bezdomnych
  • Ich zagrożenie wydaje się bowiem porównywalne np. z placówkami ochrony zdrowia

Musimy rozmawiać o tym, kto ma prawo do pierwszeństwa przy szczepieniach na koronawirusa. Ludzie mają bowiem wątpliwości co do określenia grup priorytetowych. A sposób określenia takich grup rodzi wątpliwości, czy uwzględnione będą wszystkie osoby znajdujące się w podobnej sytuacji.

Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich napisał do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

Zgodnie z Narodowym Programem Szczepień przeciw SARS-CoV-2, na początku szczepienia są przeznaczone dla osób najbardziej narażonych na zakażenie:

  • pracowników ochrony zdrowia,
  • pracowników Domów Pomocy Społecznej i Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej,
  • personelu pomocniczego i administracyjnego w placówkach medycznych, w tym stacjach sanitarno-epidemiologicznych.

W następnym etapie ze szczepień skorzystają:

  • pensjonariusze Domów Pomocy Społecznej oraz Zakładów Opiekuńczo-Leczniczych, pielęgnacyjno-opiekuńczych i innych miejsc stacjonarnego pobytu,
  • osoby powyżej 60. roku życia,
  • służby mundurowe,
  • nauczyciele.

Rzecznik wyraża zadowolenie z szybkiego wdrażania Programu. Ma jednak wątpliwości co do określenia grup priorytetowych, które mają zostać zaszczepione w pierwszych etapach szczepień. Chodzi zwłaszcza o nieuwzględnienie osób z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów.

Tymczasem osoby z niepełnosprawnościami są w grupie podwyższonego ryzyka zakażeniem koronawirusem i jego skutkami. To w szczególności osoby, u których przyczyną niepełnosprawności są schorzenia układu krążeniowo-oddechowego, współwystępujące schorzenia różnych układów organizmu, czyli osoby z tzw. niepełnosprawnością sprzężoną oraz ze schorzeniami powodującymi znaczące osłabienie odporności, a także osoby, które z uwagi na trudności poznawcze mają obniżoną zdolność do dbania o higienę i profilaktykę.

Do Rzecznika napływają sygnały zaniepokojonych obywateli z niepełnosprawnościami. W przeciwieństwie do osób pełnosprawnych, które mogą funkcjonować w życiu społecznym (z uwzględnieniem pewnych ograniczeń) osoby z niepełnosprawnościami mają obawy, że jeszcze długo nie będą mogły uczestniczyć w życiu społecznym.

Dodatkowo obawy te potęgują prognozy, według których szczepienie dla późniejszej grupy, w której się znajdują, ma się odbywać pod koniec 2021 r. Taka perspektywa dla tych osób oznacza kolejny rok życia w zamknięciu oraz pozbawia je prawa do normalnego życia i godnego traktowania.

A w pierwszych etapach Programu nie uwzględniono opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Może to utrudniać opiekę nad osobą z niepełnosprawnościami w przypadku np. zakażenia SARSCoV-2 lub śmierci jej jedynego opiekuna. Gdy u jedynego opiekuna stwierdzi się zakażenie, jego podopieczny automatycznie idzie na kwarantannę. W przypadku śmierci jedynego opiekuna podopieczny może zaś pozostać bez opieki.

Ponadto powstaje np. pytanie, czy użyte w Programie sformułowanie "nauczyciele” oznacza również opiekunów i opiekunki w żłobkach. Literalnie nimi nie są, ale stopień ich zagrożenia jest co najmniej taki jak nauczycieli.

Nie da się także jednoznacznie stwierdzić, czy wśród grup priorytetowych są pracownicy i pensjonariusze izb wytrzeźwień, noclegowni i schronisk dla bezdomnych. A ich zagrożenie wydaje się porównywalne np. z placówkami ochrony zdrowia.

Kolejną kwestią jest uwzględnienie w którymś z pierwszych etapów szczepień pracowników centrów pomocy rodzinie.

Brak także szczegółów co do liczebności osób w poszczególnych grupach priorytetowych, które mają zostać zaszczepione w każdym z etapów. Nie ma też jednoznacznych informacji co do samych grup osób do zaszczepienia.

Ponadto Program nie zawiera szczegółow co do m.in. wyboru szczepionki przez pacjenta, jednolitego kwestionariusza kwalifikacji pacjenta do szczepienia, zasad szczepień tzw. ozdrowieńców, systemu dystrybucji szczepionek oraz zabezpieczenia ich przed kradzieżą.

V.7018.1033.2020

Rzecznik: znieść zakaz pracy dla opiekunów pobierających którekolwiek z trzech świadczeń opiekuńczych

Data: 2020-12-08
  • Dziś opiekunowie członków rodziny nie mogą wykonywać żadnej pracy, jeśli pobierają któreś ze świadczeń opiekuńczych - świadczenie pielęgnacyjne, zasiłek dla opiekuna lub specjalny zasiłek opiekuńczy
  • Senat przygotował projekt zmian prawa, umożliwiający podejmowanie pracy przez osoby otrzymujące świadczenie pielęgnacyjne
  • Rzecznik Praw Obywatelskich opowiada się za rozszerzeniem tego także na osoby pobierające zasiłek dla opiekuna i specjalny zasiłek opiekuńczy
  • Inaczej grozi ryzyko naruszenia konstytucyjnej zasady równego traktowania oraz sprawiedliwości społecznej

RPO przedstawił przewodniczącemu Komisji Ustawodawczej Krzysztofowi Kwiatkowskiemu opinię do senackiego projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych (druk senacki nr 273).

W ocenie RPO kierunek projektowanych zmian nie budzi zastrzeżeń z punktu widzenia ochrony praw jednostki. Zwraca jednak uwagę na fakt, że projekt nie obejmuje wszystkich grup osób uprawnionych do świadczeń opiekuńczych, przysługujących z tytułu rezygnacji z zatrudnienia z uwagi na opiekę nad bliskim członkiem rodziny. 

Świadczenie pielęgnacyjne, przyznawane na podstawie ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych, podobnie jak specjalny zasiłek opiekuńczy oraz zasiłek dla opiekuna jest formą pomocy państwa dla osób opiekujących się osobami z niepełnosprawnością.

Warunkiem uzyskania tych wszystkich świadczeń jest niepodejmowanie lub rezygnacja z zatrudnienia (bądź innej pracy zarobkowej) w celu sprawowania opieki nad osobą legitymującą się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności albo orzeczeniem o niepełnosprawności łącznie ze wskazaniami: konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji oraz konieczności stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji.

Obecne przepisy wykluczają możliwość wykonywania jakiejkolwiek pracy przez osoby pobierające te świadczenia opiekuńcze.

Celem projektu ustawy jest umożliwienie podejmowania aktywności zawodowej przez osoby uprawnione do otrzymywania świadczenia pielęgnacyjnego. Za zasadnością takiego rozwiązania przemawiają zarówno przyczyny ekonomiczne - niska wysokość świadczenia, jak i społeczne - izolacja i wykluczenie opiekuna z rynku pracy.                   

Według Rzecznika zasadne jest rozważenie rozszerzenia grupy podmiotów podlegających tej regulacji. Zarówno bowiem zasiłek dla opiekuna jak i specjalny zasiłek opiekuńczy są kwotowo bardzo niskie - 620 zł, a uprawnione do ich pobierania osoby podlegają takim samym rygorom dotyczącym zakazu zatrudnienia.

A specjalny zasiłek opiekuńczy przysługuje wyłącznie wtedy, gdy łączny dochód rodziny osoby sprawującej opiekę oraz rodziny osoby wymagającej opieki w przeliczeniu na osobę nie przekracza dziś 764 zł (to kwota zmienna; nie  podlega waloryzacji).  

Zasiłek dla opiekuna  ma identyczny charakter, jak świadczenie pielęgnacyjne oraz specjalny zasiłek opiekuńczy. Jego geneza wiąże się z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 5 grudnia 2013 r. Dotyczył on nieprawidłowego ukształtowania przepisów przejściowych skutkującego pozbawieniem uprawnień części dotychczasowych beneficjentów świadczenia pielęgnacyjnego.

Wykonując orzeczenie TK, ustawodawca przyznał osobom, które znalazły się w takiej właśnie sytuacji, odrębne świadczenie w postaci zasiłku dla opiekuna.

Regulacja umożliwiająca podejmowanie zatrudnienia tylko jednej z trzech grup osób uprawnionych do świadczeń opiekuńczych nie wydaje się optymalna. Powstaje bowiem wątpliwość konstytucyjna, czy projektowane rozwiązanie, w obecnym kształcie, nie niesie za sobą istotnego ryzyka naruszenia konstytucyjnej zasady równego traktowania oraz sprawiedliwości społecznej – wskazuje w opinii zastępca RPO Stanisław Trociuk

III.022.5.2020

Otwarcie pierwszego w Polsce Centrum Diagnostyczno-Terapeutycznego Chorób Rzadkich we Wrocławiu

Data: 2020-12-04
  • 4 grudnia odbyło się uroczyste otwarcie pierwszego w Polsce Centrum Diagnostyczno-Terapeutycznego Chorób Rzadkich Fundacji „Potrafię Pomóc”.

Centrum Diagnostyczno-Terapeutycznego Chorób Rzadkich to wyjątkowe miejsce na mapie Polski, w którym ponad 50 lekarzy specjalistów i terapeutów będzie kompleksowo wspierało osoby z chorobami rzadkimi, ultra rzadkimi i niepełnosprawnościami, ze szczególnymi potrzebami, ich rodziny i najbliższych.

W czasie uroczystości nastąpiło oficjalne nadanie imienia śp. Bartłomieja Skrzyńskiego oraz odsłonięcie pamiątkowej tablicy ku czci jego pamięci. Bartłomiej Skrzyński konsekwentnie dążył do poprawy sytuacji osób z niepełnosprawnościami, własnym przykładem udowadniał, że można żyć pełnią życia, wspierać innych, realizować innowacyjne pomysły – pomimo choroby i niepełnosprawności. Był członkiem Rady Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich, laureatem Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica.

- To co mi zaimponowało w Państwa działaniach, to nie tylko zwrócenie uwagi na sytuację osób cierpiących na choroby rzadkie, ale też dostępność przestrzeni do potrzeb osób starszych oraz zajęcie się sytuacją kobiet z niepełnosprawnościami. Jestem pewien, że w przyszłości prezydenci innych miast będą odwiedzali Państwa centrum i zastanawiali się, jak te rozwiązania - unikatowe na skalę europejską – przenieść do innych miast. Przy okazji, gdy będę odwiedzał Wrocław, też z chęcią Państwa centrum odwiedzę – powiedział rzecznik Adam Bodnar z okazji uroczystości otwarcia.

Ważną częścią uroczystości było wręczenie certyfikatów „Wrocław bez Barier”.

Akcja społeczna "Pomóż głuchym" z okazji Międzynarodowego Dnia Osób Niepełnosprawnych

Data: 2020-12-03
  • Są głuche obywatelki i głusi obywatele, którzy nie znają języka polskiego lub znają go słabo
  • Dla wielu głuchych językiem „ojczystym” jest polski język migowy, a język polski jest dla nich językiem obcym
  • Wszyscy – głusi i słyszący - mamy takie same prawa do informacji, uczestnictwa w życiu społecznym i korzystania z usług publicznych.

Dlatego głusi potrzebują komunikatów w polskim języku migowym (PJM) lub napisów w języku polskim.

Zapewnia im to obowiązujące nas prawo – Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, Konstytucja RP, ustawa o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami.

W Międzynarodowym Dniu Osób z Niepełnosprawnościami uruchamiany akcję „Pomóż głuchym”. Każdy może wziąć w niej udział i pomóc głuchym. Do udział w niej zachęca także osobiście RPO Adam Bodnar – zarówno w języku polskim jak i w PJM.

Zapraszamy osoby słyszące do realizacji prostego zadania. Tym zadaniem jest sprawdzenie, czy nasi głusi współobywatele mają dostęp do podstawowych informacji na stronach internetowych urzędów gmin. Każdy może to sprawdzić, a potem zaznaczyć swoje uwagi w internetowej ankiecie. Ankietę przygotował i informacje zbiera Polski Związek Głuchych Oddział Łódzki, który jest partnerem akcji.

Każda osoba otrzymuje:

  • Wskazówki co można zrobić w kilka minut,
  • Link do ankiety zawierającej bazę gmin, w której należy wpisać uzyskane informacje,
  • Wzór petycji do władz,
  • Elektroniczną wersję raportu „Osoby Głuche w Polsce 2020. Wyzwania i rekomendacje”, w którym można znaleźć  informacje o tym, jak żyje się w Polsce osobom głuchym.

Mamy nadzieję, że akcja zwróci uwagę słyszących na potrzeby głuchych współobywatelek i współobywateli, którzy są wykluczani z wielu sfer życia, w tym z ważnych usług publicznych. A przyczyną tego wykluczenia nie jest zła wola, lecz niewiedza na temat barier, jakich doświadczają głusi w komunikowaniu się ze słyszącymi oraz nieznajomość potrzeb głuchych wśród słyszących.

Zachęcamy wszystkich do zapoznania się z raportem „Osoby Głuche w Polsce 2020. Wyzwania i rekomendacje” przygotowanym przez Komisję Ekspertów ds. Osób Głuchych przy RPO. Można w nim znaleźć informacje, które pozwolą poznać stopień wykluczenia głuchych i rodzaj barier, które słyszący wznoszą przed głuchymi.

Przygotowaliśmy także grafikę promującą akcję „Mówimy różnymi językami”. Zachęcamy do dzielenia się nią nie tylko z okazji Międzynarodowego Dnia Osób z Niepełnosprawnościami. Głusi potrzebują zrozumienia 365 dni w roku. Pomóżmy głuchym!

Dostępność usług opieki zdrowotnej dla osób z niepełnosprawnościami – analiza i zalecenia

Data: 2020-12-02

Osoby z niepełnosprawnościami są jedną z grup w szczególny sposób narażonych na wykluczenie społeczne. W IV kwartale 2019 r. osób z orzeczoną niepełnosprawnością było w Polsce 298 0652, lecz należy zakładać, że rzeczywista liczba osób z niepełnosprawnościami jest znacząco większa. Kwestie związane z opieką zdrowotną wydają się dla środowiska osób z niepełnosprawnościami kwestią wyjątkowo istotną.

Trudności z zapewnieniem dostępności opieki zdrowotnej zostały również zauważone przez Komitet Praw Osób Niepełnosprawnych ONZ, który w 2018 r. wydał rekomendacje dla Polski po analizie pierwszego sprawozdania z realizacji postanowień Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Również skargi do Rzecznika, kierowane przez obywateli, wskazują, że zapewnienie dostępności zakładów opieki zdrowotnej i gabinetów lekarskich stanowi wyzwanie.

Choć ograniczenia w dostępności opieki zdrowotnej pozostają problemem wspólnym dla wszystkich pacjentów, w szczególny sposób jednak dotyczą osób z niepełnosprawnościami. Niniejszy raport RPO obejmuje wyniki badania przeprowadzonego z udziałem osób z niepełnosprawnościami oraz lekarzy. Celem badania była diagnoza dostępności podstawowej opieki zdrowotnej oraz usług lekarzy specjalistów, identyfikacja trudności oraz potrzeb zgłaszanych lekarzom przez osoby z niepełnosprawnościami lub ich opiekunów.

Raport przedstawia także sformułowane wnioski, zarówno w zakresie koniecznych zmian o charakterze legislacyjnym, jak i w praktyce funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej w Polsce.

 

Ukradł kilkanaście butelek alkoholu – trafił do szpitala psychiatrycznego. Rzecznik składa kasację

Data: 2020-12-01
  • Od ponad dwóch lat w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym przebywa człowiek, który ukradł kilkanaście butelek alkoholu 
  • Zdecydował o tym sąd, który uznał go za niepoczytalnego
  • Przeoczył jednak, że warunkiem takiej izolacji jest "znaczna społeczna szkodliwość” popełnionego czynu - czego trudno tu się dopatrzyć
  • Sąd nie wykazał też, że nie można leczyć mężczyzny bez zamykania go w szpitalu  

Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich złożył Sądowi Najwyższemu kasację na korzyść mężczyzny. Wnosi o uchylenie zaskarżonego postanowienia Sądu Rejonowego i przekazanie mu sprawy do ponownego rozpoznania.

To kolejna interwencja RPO w sprawie osób, które weszły w konflikt z prawem, a z powodu niepełnosprawności umysłowej lub faktu, że chorują psychicznie, są uznawane za niepoczytalne. Wtedy sąd umarza postępowanie karne i decyduje o umieszczeniu sprawcy w zakładzie psychiatrycznym w ramach tzw. środka zabezpieczającego (najczęściej – bezterminowo). 

W ten sposób za stosunkowo drobne przestępstwa można trafić do zamkniętego zakładu na nawet kilkanaście lat  (dłużej niż wynosiłaby maksymalna kara, gdyby ktoś za swój czyn trafił do więzienia).  Najgłośniejszy był przypadek pana Feliksa, który w zakładzie spędził 11 lat w ramach środka zabezpieczającego w związku z groźbami karalnymi wobec sąsiadów. W jego sprawie RPO złożył skuteczną kasację. W innych interwencjach chodziło o  kradzież 7 paczek kawy lub używanego roweru.

Historia sprawy

Mężczyznie postawiono zarzuty kradzieży z dyskontu kilkunastu w sumie butelek alkoholu, głównie whisky, o łącznej wartości ok. 900 zł  (a działał jako recydywista).

Prokurator wniósł, by Sąd Rejonowy w K. umorzył postępowanie przeciw podejrzanemu, gdyż w chwili popełnienia czynu był niepoczytalny. Prokurator złożył wniosek o zastosowanie środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Sąd uwzględnił ten wniosek. Nikt nie wniósł zażalenia, wobec czego orzeczenie uprawomocniło się.

Od lata 2019 r. mężczyzna przebywa w oddziale zamkniętym. Ostatnio sąd  przedłużył mu ten pobyt.

Argumenty kasacji

RPO zaskarżył postanowienie w całości na korzyść podejrzanego. Zarzucił sądowi rażące i mające istotny wpływ na jego treść naruszenie prawa poprzez:

  • niewskazanie w uzasadnieniu orzeczenia, jakimi przesłankami kierował się sąd uznając, że czyn przypisany podejrzanemu cechuje się znaczną społeczną szkodliwością;
  • zastosowanie wobec podejrzanego środka zabezpieczającego bez wykazania w sposób wyczerpujący niezbędności jego zastosowania.

Umieszczenie w zakładzie jest możliwe tylko, jeśli sprawca popełnił czyn o znacznej społecznej szkodliwości, przy wysokim prawdopodobieństwie jego ponownego popełnienia. Uzasadnienie takiego postanowienia powinno zawierać m.in.: ustalenia faktyczne, ze wskazaniem dowodów stanowiących podstawę ich dokonania, analizę elementów składających się na szkodliwość społeczną czynu i ocenę stopnia tej szkodliwości.

A tych wymogów uzasadnienie sądu nie spełnia. Razi ono dowolnością co do oceny społecznej szkodliwości czynu. Choć jest ona stopniowalna, to ustawodawca nie pozostawia orzekania co do jej stopnia swobodnej ocenie sądu.

Sąd w ogóle nie rozważył, czy stosowanie środka zabezpieczającego jest dopuszczalne. W uzasadnieniu napisał jedynie, że: „W aktualnym stanie psychicznym podejrzanego prawdopodobieństwo popełnienia przez niego podobnych czynów w przyszłości jest wysokie i dlatego konieczne jest, sugerowane przez biegłych, dalsze leczenie w warunkach szpitala psychiatrycznego”.

Tymczasem to nie samo wysokie prawdopodobieństwo popełnienia ponownego czynu przesądza o dopuszczalności izolacji, ale także znaczna społeczna szkodliwość czynu. A do tego uzasadnienie odnosi się lakonicznie: „Podejrzany dopuścił się czynu o znacznej społecznej szkodliwości, gdyż popełniony występek charakteryzuje się wysokim stopniem ujemnej społecznie treści”.

Orzecznictwo Sądu Najwyższego wskazuje, że przed  umieszczeniem sprawcy w zakładzie sąd powinien rozważyć jaką karę - gdyby nie niepoczytalność sprawcy - należałoby mu wymierzyć. Tylko przy braku wątpliwości, że właściwa byłaby bezwzględna kara pozbawienia wolności, sąd powinien podjąć decyzję o internacji. Gdyby zaś sąd uznał, że adekwatna do wagi czynu byłaby kara o charakterze wolnościowym, to izolację taką mogą uzasadniać wyłącznie szczególne okoliczności czynu.

Takiego testu w tej sprawie nie dokonano - podkreśla RPO. A nieodzowne było rzetelne rozważenie przez sąd, czy prawdopodobieństwo popełnienia ponownego czynu zabronionego może być zredukowane przez leczenie bez  zamykania w szpitalu. Zbadanie tego jest wymogiem zasady proporcjonalności, stanowiącej tamę przed kierowaniem do zakładu sprawcę drobnych lub nawet średnich przestępstw, choćby uciążliwych dla otoczenia. Zasada ta ma charakter ustrojowy.

Zawarta w art. 31 ust. 3 Konstytucji przesłanka konieczności ograniczenia wolności jest merytorycznie tożsama z zasadą proporcjonalności. W konsekwencji kryterium konieczności ograniczenia wolności oznacza obowiązek wyboru najmniej uciążliwego środka.

Jak wskazuje orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, jeśli ten sam cel możliwy jest do osiągnięcia przy zastosowaniu środka mniej ograniczającego prawa i wolności jednostki, to zastosowanie środka bardziej uciążliwego wykracza poza to, co jest konieczne - w konsekwencji narusza Konstytucję.

Dla prawidłowej oceny stopnia prawdopodobieństwa popełnienia ponownie czynu o znacznym stopniu społecznej szkodliwości niezbędne jest, poza specjalistyczną wiedzą lekarzy psychiatrów, także dokonanie analizy tego prawdopodobieństwa z uwzględnieniem dotychczasowej linii życia sprawcy, jego karalności i obecnej sytuacji życiowej, połączonej z prognozowaniem okoliczności i warunków sprzyjających zaprzestaniu leczenia i ewentualności popełnienia przestępstwa. Zawężenie tego wyłącznie do oceny przez lekarzy psychiatrów nie jest wystarczające.

Analizy takiej zabrakło w rozważaniach sądu. Powinien był on rozważyć, czy stosowanie tak drastycznego środka jest konieczne, skoro ustawa o ochronie zdrowia psychicznego przewiduje zmuszenie osoby chorującej psychicznie do leczenia. Umożliwia bowiem przyjęcie takiej osoby do szpitala psychiatrycznego bez jej zgody, gdy jej zachowanie świadczy o tym, że bezpośrednio zagraża własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób.

Rażące naruszenia prawa przez sąd mogło mieć istotny wpływ na zaskarżone orzeczenie, gdyż prawidłowe rozważenie wszystkich okoliczności mogło doprowadzić do odmiennego rozstrzygnięcia - napisał w kasacji zastępca RPO Stanisław Trociuk.

II.511.631.2020

Europa bez barier – Access City Award 2021

Data: 2020-12-01
  • Poznań i Gdynia mają szansę wyróżnienia nagrodą Europa bez barier – Access City Award 2021 przyznawaną przez Komisję Europejską we współpracy z Europejskim Forum Osób Niepełnosprawnych za działania na rzecz dostępności środowiska fizycznego, społecznego, gospodarczego i kulturalnego
  • Nagrodę Access City 2020 przyznano Warszawie, która zaangażowała osoby niepełnosprawne i osoby z potrzebami w zakresie dostępności, aby wspólnie uczynić miasto bardziej przystępnym
  • Uniwersalne projektowanie, a także racjonale dostosowanie przestrzeni miejskiej zapewnia osobom z niepełnosprawnościami możliwość samodzielnego funkcjonowania i pełnego udziału we wszystkich sferach życia na zasadzie równości z innymi
  • AKTUALIZACJA: Gdynia otrzymała 3. nagrodę w tegorocznej edycji konkursu. Poznań otrzymał nagrodę specjalną za dostępność usług publicznych w czasach pandemii

Do walki o tytuł Access City Award 2021 zgłoszono 50 europejskich miast powyżej 50 tysięcy mieszkańców. Wśród sześciu finalistów znalazły się dwa polskie miasta: Gdynia i Poznań oraz Bremerhaven (Niemcy), Florencja (Włochy), Jönköping (Szwecja) i Komotini (Grecja). Tym razem uwzględniana będzie także dostępność usług publicznych w czasie pandemii.

AKTUALIZACJA 

Gdynia otrzymała 3. nagrodę w tegorocznej edycji konkursu. Poznań otrzymał nagrodę specjalną za dostępność usług publicznych w czasach pandemii.

Nagroda Access City (Dostępne Miasto)

Nagroda Access City (Dostępne Miasto) przyznawana przez Komisję Europejską we współpracy z Europejskim Forum Osób Niepełnosprawnych, to jeden z elementów europejskiej strategii w sprawie niepełnosprawności 2010–2020. Nagrodę przyznano po raz pierwszy w 2010 r., aby podnieść świadomość na temat problemów, z jakimi borykają się osoby niepełnosprawne oraz propagować inicjatywy na rzecz dostępności w europejskich miastach. To coroczne wydarzenie ma zwrócić uwagę na to, jak ważne jest, by osoby niepełnosprawne w całej UE mogły w równej mierze uczestniczyć w miejskim życiu.

Nagrodę przyznaje się miastu, które wyraźnie poprawiło dostęp do podstawowych aspektów życia miejskiego oraz ma konkretne plany na dalszy rozwój. Nagrodę Access City 2020 przyznano Warszawie, gdzie w krótkim czasie znacznie udało się podnieść ogólną jakość struktury miejskiej i usług. Również inne polskie miasta podejmują działania w tym kierunku – jak finaliści tegorocznej edycji np. Gdynia, czy Poznań.

Dostępne życie bez barier dla wszystkich obywateli

Zapewnienie warunków dostępności dla osób z niepełnosprawnościami na zasadzie równości z innymi obywatelami pozostaje jednym z celów i obowiązków stron Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych (art. 9). Ratyfikacja Konwencji potwierdziła prawo osób z niepełnosprawnościami do pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności oraz poszanowania ich przyrodzonej godności. W celu realizacji przyznanych praw i wolności niezbędne jest zagwarantowanie dostępności środowiska fizycznego, społecznego, gospodarczego i kulturalnego, dostępu do opieki zdrowotnej i edukacji oraz do informacji i środków komunikacji.

Podejmowane działania obejmują rozpoznanie istniejących barier oraz eliminację przeszkód, które osoby z niepełnosprawnościami napotykają w codziennym życiu. Głównym sposobem zapewnienia dostępności jest uniwersalne projektowanie nowych rozwiązań, a także stosowanie racjonalnych usprawnień, które polegają na usuwaniu barier w dostępie do już istniejących usług czy obiektów. Aby móc wdrażać takie rozwiązania należy uwzględnić perspektywę osób ze szczególnymi potrzebami w działalności gminy, co powinno być poprzedzone wnikliwą analizą.

Co ważne, państwa mają obowiązek zapewnić, że instytucje prywatne, które oferują urządzenia i usługi ogólnie dostępne lub powszechnie zapewniane, będą brały pod uwagę wszystkie aspekty ich dostępności dla osób z niepełnosprawnościami.

Rzecznik sprawdza, czy zasady dostępności są w Polsce przestrzegane

Rzecznik Praw Obywatelskich jako niezależny organ monitorujący wdrażanie Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych wskazywał podstawowe problemy w zakresie dostępności np. przepisy Prawa budowlanego przewidują obowiązek dostępności nowych budynków dla osób z niepełnosprawnościami, w szczególności poruszających się na wózkach. W praktyce oznacza to często uwzględnianie potrzeb jedynie tej grupy osób. Istotnym problemem jest brak mechanizmów prawnych umożliwiających efektywną kontrolę przestrzegania przepisów związanych z dostępnością przy realizacji inwestycji. Jednocześnie programy nauczania na uczelniach technicznych niewystarczająco uwzględniają zagadnienia uniwersalnego projektowania i dostępności, zarówno przestrzeni fizycznej, jak i informacji i komunikacji, co znacznie utrudnia uniwersalne projektowanie nowych przedsięwzięć.

Co Polska powinna zrobić, aby lepiej stosować Konwencję?

Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami wydał rekomendacje po zbadaniu w 2018 roku, jak Polska wykonuje Konwencję ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami. Komitet zalecił:

  • podjęcie wszelkich środków w celu zapewnienia dostępności we wszystkich obszarach, w tym budynków i usług publicznych, takich jak transport, informacja i komunikacja w całym państwie;

  • zaktualizowanie lub przyjęcie przepisów określających standardy i obowiązki w zakresie wdrażania standardów uniwersalnego projektowania produktów, środowiska, transportu,  informacji i komunikacji, bankomatów i innych urządzeń samoobsługowych, mieszkań z zasobów gmin, tak by mogły z nich korzystać wszystkie osoby z niepełnosprawnościami w całym państwie; działania powinny obejmować również budynki sprzed 1995 r.;
  • uwzględnienie wymogu zapewniania dostępności poprzez projektowanie uniwersalne w zamówieniach publicznych;
  • ustanowienie mechanizmów monitorowania, w których uczestniczyć będą osoby z niepełnosprawnościami oraz organizacje je zrzeszające w celu zapewnienia standardów dostępności we wszystkich właściwych obszarach, w tym w ramach projektów publicznych projektów inwestycyjnych, a także odpowiednie sankcje za nieprzestrzeganie standardów dostępności;
  • wspieranie obowiązkowego kształcenia na temat dostępności i uniwersalnego projektowania w ramach programów studiów architektonicznych, projektowania i informatycznych, w tym szkolenie pracowników  właściwych instytucji obejmujących budowanie potencjału władz lokalnych odpowiedzialnych za monitorowanie wdrażania standardów dostępności.

Koronawirus. Problemy w sklepie w pandemii - odpowiadamy na pytania z infolinii BRPO 800 676 676

Data: 2020-12-01

Pani, która jest pracownikiem sklepu pyta, kto jest odpowiedzialny za zapewnienie płynu do dezynfekcji rąk i powierzchni w sklepie i kto ma zapłacić mandat za niewywiązanie się z tego obowiązku: właściciel sklepu czy pracownice. Kara została nałożona przez sanepid za nieprawidłowe oznaczenie preparatu. Właściciel jest zdania, że ten sam płyn służy do dezynfekcji rąk i powierzchni sklepowych i twierdzi, że pracownice mają zapłacić karę.

Za funkcjonowanie przedsiębiorstw, np. sklepów odpowiada ich właściciele lub zarząd (w zależności od formy działalności) i właśnie do tego odpowiedzialnego organu są kierowane przepisy rozporządzeń dotyczące obowiązku zaopatrzenia sklepów w jednorazowe rękawiczki i płyn dezynfekcyjny. Decyzja administracyjna o nałożeniu kary pieniężnej za brak płynu dezynfekcyjnego w sklepie kierowana jest do podmiotu gospodarczego, np. do spółki prawa handlowego lub do osób prowadzących działalność gospodarczą. Zatem karę pieniężną z decyzji administracyjnej musi zapłacić adresat decyzji – przedsiębiorstwo niezależnie od formy w jakiej działa.

W tej sytuacji można mieć jednak na uwadze również regulacje Kodeksu pracy, gdzie art. 114.  stanowi, że pracownik, który wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ze swej winy wyrządził pracodawcy szkodę, ponosi odpowiedzialność materialną według zasad określonych w przepisach niniejszego rozdziału. Zatem jeśli poniesiona kara od sanepidu stanowi szkodę dla pracodawcy wyrządzoną zawinionym zachowaniem pracownika, to po stronie pracodawcy tworzy się roszczenie odszkodowawcze w stosunku do pracownika. Jeśli przykładowo pracownik świadomie nie wykonał albo wykonał nienależycie polecenie kierownika, które miało na celu realizację przepisów rozporządzenia, to można mówić o zawinionym zachowaniu pracownika, które mogło w konsekwencji wyrządzić szkodę po stronie pracodawcy. Fakt szkody i jej wysokość pracodawca musi wykazać pracownikowi, zatem można mieć wątpliwość czy do czasu skutecznej egzekucji lub dobrowolnej zapłaty pieniężnej kary administracyjnej przez pracodawcę rzeczywiście można mówić o stracie i ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej pracownika.

Pani z niepełnosprawnością skarży się, że jej córka, która jest jej opiekunem, nie może robić zakupów w godzinach przeznaczonych dla seniorów.

W obecnym stanie prawnym opiekun osoby niepełnosprawnej nie może towarzyszyć jej w sklepie ani robić dla niej zakupów w trakcie godzin dla seniora, o ile sam nie spełnia kryterium wieku (ukończony 60 rok życia).

Jedyne przewidziane w rozporządzeniu wyjątki od godzin dla seniora dotyczą:

  • handlu hurtowego (ust. 3 pkt 2),
  • sklepów działających w szkołach, placówkach oświatowych i na lotniskach (ust. 3 pkt 3)
  • oraz sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia (ust. 1 pkt 1).

Warto też pamiętać, że „godziny dla seniora” nie będą obowiązywać w dniu 24.12.2020.

Obecne przepisy została utworzone z myślą o seniorach jako o grupie obywateli najbardziej narażonych na ciężki przebieg i poważne powikłania choroby COVID-19. Pomimo że seniorom zaleca się ograniczenie wszelkich kontaktów z innymi osobami, robienie zakupów (w szczególności produktów spożywczych i sanitarnych) stanowi dla większości obywateli podstawowy element codziennego życia. Godziny dla seniora powstały, by umożliwić pogodzenie tej potrzeby z koniecznością ochrony osób starszych przed potencjalnymi źródłami zakażenia. Brak możliwości robienia zakupów w godzinach dla seniora przez opiekuna (pełnomocnika etc.) wynika przede wszystkim ze sformułowania przepisu, który został skierowany bezpośrednio do sklepów, jak zakaz obsługi osób poniżej 60 r.ż. w godzinach 10:00 – 12:00, co potwierdza cel tych regulacji, a mianowicie ochronę seniorów, jako grupy szczególnie narażonej. Przynależność do tej grupy zależy wyłącznie od wieku, a nie od charakteru wykonywanych funkcji, w tym pomocy seniorom, o ile te osoby nie należą właśnie do osób szczególnie narażonych na konsekwencje zarażenia covid – 19.

Podstawa prawna:

Instytucję „godzin dla seniora” reguluje §12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 26 listopada 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 2091 z 2020 r.).

Stan prawny na 30.11.2020 r.

Rzecznik do MRiPS o świadczeniu pielęgnacyjnym dla opiekunów z rentą lub emeryturą

Data: 2020-11-30
  • Konieczne jest kompleksowe uregulowanie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego opiekunów osób bliskich z niepełnosprawnością, którzy są uprawnieni do świadczeń emerytalno-rentowych – wskazuje RPO
  • Wciąż nie wykonano też wyroku TK z 2019 r., który zakwestionował przepis, że świadczenie nie przysługuje, jeżeli opiekun ma rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy
  • NSA uznał zaś, że odmowa świadczenia pielęgnacyjnego dla osób z prawem do  emerytury była uzasadniona kiedyś, gdy ówczesne świadczenie było niższe od najniższej emerytury
  • Odwrócenie zaś relacji ekonomicznych świadczenia pielęgnacyjnego i emerytury nie może pogarszać sytuacji osoby z emeryturą

Obecna sytuacja powoduje liczne rozbieżności w sposobie rozpoznawania wniosków o świadczenie pielęgnacyjne opiekunów z prawem do renty lub emerytury – podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich. Dlatego wystąpił do minister rodziny i polityki społecznej Marleny Maląg o podjęcie pilnych działań ustawodawczych.

Środowisko opiekunów bliskich osób z niepełnosprawnościami jest  niezadowolone ze zbyt długiego oczekiwania na opracowanie projektu ustawy eliminującego stan niekonstytucyjności wynikający z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 26 czerwca 2019 r.

Uznał on, że art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. a ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych - w zakresie, w jakim stanowi, że świadczenie pielęgnacyjne nie przysługuje, jeżeli osoba sprawująca opiekę ma ustalone prawo do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy –jest niezgodny z art. 71 ust. 1 zdanie drugie w związku z art. 32 ust. 1 Konstytucji.

Przepis ten utracił moc 9 stycznia 2020 r. Dotychczas nie podjęto jednak działań legislacyjnych eliminujących niekonstytucyjność art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. a ustawy – podkreśla RPO.

A zdaniem Trybunału ograniczenie możliwości pobierania świadczenia pielęgnacyjnego przez opiekuna, który ma ustalone prawo do renty  z tytułu częściowej niezdolności do pracy, ale jednocześnie pracy tej nie podejmuje z uwagi na sprawowanie opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem, stanowi przejaw niewłaściwego zinterpretowania przez ustawodawcę konstytucyjnego obowiązku wsparcia osób i rodzin w wysiłkach zmierzających do zaspokojenia niezbędnych potrzeb i umożliwienia im życia w warunkach odpowiadających godności człowieka.

Według TK prawo do szczególnej pomocy musi być tak ukształtowane, aby znajdujące się w trudnej sytuacji rodziny, których członkami są niepełnosprawne dzieci, miały możliwość otrzymywania świadczeń pielęgnacyjnych w sytuacji, kiedy to osoba sprawująca opiekę w celu jej wykonywania rezygnuje z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej - zwłaszcza, jeśli minimalne świadczenie rentowe jest niższe niż świadczenie pielęgnacyjne.

Wyrok TK nie odnosi się do ustalania wysokości świadczenia pielęgnacyjnego w sytuacji zbiegu z prawem do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy i nie zawiera żadnych wskazówek co do przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego.

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z  28 czerwca 2019 r. uznał, że zasadę równości narusza  taka wykładnia art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. a, która pozbawia w całości prawa do świadczenia pielęgnacyjnego osoby mające ustalone prawo do emerytury (renty) w wysokości niższej niż to świadczenie.

Według NSA wyłączenie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego dla osób mających ustalone do emerytury w chwili wejścia w życie ustawy z 2003 r. było uzasadnione, gdyż ówczesna wysokość tego świadczenia była niższa od najniższej emerytury. Tym samym osoba pobierająca emeryturę nie ponosiła straty finansowej, pobierając emeryturę. Odwrócenie natomiast relacji ekonomicznych świadczenia pielęgnacyjnego i emerytury musi wiązać się z realizacją celu tego przepisu  i nie może stawiać osoby pobierającej emeryturę w sytuacji ekonomicznie gorszej niż byłaby wówczas, gdyby nie miała ustalonego prawa do emerytury.

Natomiast w aspekcie wysokości świadczenia pielęgnacyjnego innych osób uprawnionych do świadczeń emerytalno-rentowych w części orzeczeń sądów administracyjnych prezentowany jest pogląd, iż w takiej sytuacji należy przyznać świadczenie pielęgnacyjne w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy kwotą aktualnie obowiązującego świadczenia pielęgnacyjnego, a kwotą pobieranej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy. W innej grupie wyroków podkreśla się zaś, że dokonywanie wypłaty świadczenia pielęgnacyjnego stanowiącego tę różnicę nie jest prawidłowe.

III.7064.35.2018

Koronawirus. Poprawić dostępność komunikatów władz dla niesłyszących - Adam Bodnar pisze do KRRiT

Data: 2020-11-23
  • Osoby niesłyszące skarżą się, że komunikaty władz w telewizji o walce z koronawirusem nie są dla nich w pełni dostępne
  • Sylwetka tłumacza na Polski Język Migowy na ekranie jest za mała; zakrywają go też tzw. paski informacyjne
  • A przekaz telewizyjny konferencji prasowych premiera czy ministra zdrowia nie jest opatrzony napisami  

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejskiego o zagwarantowanie osobom z niepełnosprawnościami realizacji ich praw. Chodzi o zwrócenie uwagi nadawcom na realizację tłumaczeń programów na język migowy tak, by były   w pełni dostępne dla wszystkich odbiorców z dysfunkcją słuchu.

Dla bezpieczeństwa zdrowotnego całego społeczeństwa w dobie pandemii kluczowe jest zapewnienie dostępu do informacji o działaniach władz oraz możliwości uzyskania pomocy wobec zagrożenia zachorowaniem na COVID19.  Tylko gdy wszyscy obywatele uzyskają dostępną dla nich informację mamy szansę zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirus.

W wystąpieniu z 8 kwietnia 2020 r. RPO wskazywał na nieprawidłowości co do dostępności komunikatów nt. epidemii w przekazie telewizyjnym. Mimo zapewnienia tłumaczenia na język migowy, przekaz pozostawał nieczytelny dla adresatów ze względu na niewystarczającą wielkość tłumacza PJM, a także zakrywanie go przez tzw. paski informacyjne. A ponadto społeczność osób głuchych jest bardzo zróżnicowana. Nie wszyscy posługują się polskim językiem migowym.

Osoby słabosłyszące zwracają też uwagę na brak napisów z konferencji prasowych Prezesa Rady Ministrów oraz Ministra Zdrowia, co pozbawia ich dostępu do kluczowych informacji.

W odpowiedzi z 21 kwietnia 2020 r. Przewodniczący KRRiT zapewniał, że planowane jest wydanie stanowiska rekomendacyjnego w zakresie sposobu realizacji i jakości tłumaczenia na język migowy w utworach audiowizualnych.  - Niestety, według mojej wiedzy, do dziś takie stanowisko nie zostało przedstawione – wskazuje Adam Bodnar.

Podtrzymał apel osób indywidualnych i organizacji osób głuchych i niesłyszących o przedstawienie stanowiska KRRiT co do wytycznych. Jasny przekaz organu kontroli państwowej, jakim jest Rada w znaczący sposób wpłynie na poprawę jakości tłumaczenia, a przez to może zapewnić praktyczną realizację prawa do informacji osób z niepełnosprawnością słuchu.

Wytyczne, o których upowszechnienie apelują osoby głuche i niesłyszące, zostały opracowane w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego. Stanowią przystępne źródło wiedzy na temat tłumaczeń na język migowy oraz materiał do bezpośredniego wykorzystania dla nadawców.

RPO podkreśla, że do dziś nie wprowadzono do polskiego prawa dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1808 z 14 listopada 2018 r. zmieniającej dyrektywę 2010/13/UE w sprawie koordynacji niektórych przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich dotyczących świadczenia audiowizualnych usług medialnych (dyrektywa o audiowizualnych usługach medialnych). Zgodnie z nią państwa członkowskie powinny bez nieuzasadnionej zwłoki zapewnić, by dostawcy usług medialnych aktywnie poszukiwali sposobów udostępniania treści osobom z niepełnosprawnościami, w szczególności z dysfunkcją wzroku lub słuchu.

Wprowadzenie dyrektywy do polskiego prawa miało nastąpić do 20 września 2020 r. Tymczasem prace legislacyjne w tym zakresie pozostają w toku.

XI.812.10.2020

Osoba z niepełnosprawnością nie musi zwracać pieniędzy na działalność gospodarczą

Data: 2020-11-19
  • Mężczyzna z niepełnosprawnością został wezwany do zwrotu dotacji PFRON na działalność gospodarczą
  • Istotą sporu było, czy takie wsparcie przysługuje osobie, która stała się niepełnosprawna, a wcześniej korzystała ze zwykłej pomocy na działalność gospodarczą - którą musiała zlikwidować z powodu wypadku  
  • Sprawa ostatecznie zakończyła się pozytywnie dla skarżącego, któremu w gąszczu przepisów wsparcia udzielał Rzecznik Praw Obywatelskich

Skarżący ponad 10 lat temu złożył wniosek do Państwowego Urzędu Pracy o dofinansowanie do działalności gospodarczej, które otrzymał. Kilka lat później miał poważny wypadek samochodowy. Obecnie porusza się na wózku. Już jako osoba z niepełnosprawnością wystąpił o dofinansowanie do nowej działalności gospodarczej, tym razem ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Dotację otrzymał.

PUP wystąpił jednak o zwrot dotacji, zawiadomił również prokuraturę o podejrzeniu wyłudzenia  środków. Z obawy przed wyegzekwowaniem należności, skarżący zwrócił część żądanej kwoty. Prokuratura umorzyła dochodzenie z braku znamion czynu zabronionego.

Z uwagi na prawa osób niepełnosprawnych zagwarantowane w Konstytucji oraz Konwencji ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych w Biurze Pełnomocnika Terenowego Rzecznika Praw Obywatelskich we Wrocławiu wszczęto postępowanie wyjaśniające.

Decyzja o przyznaniu środków pieniężnych z PFRON na podjęcie działalności gospodarczej podejmowana jest na podstawie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Zgodnie z art. 1 ustawy, dotyczy ona osób, których niepełnosprawność została potwierdzona orzeczeniem:

  • o zakwalifikowaniu przez organy orzekające do jednego z trzech stopni niepełnosprawności określonych w art. 3 lub
  • o całkowitej lub częściowej niezdolności do pracy na podstawie odrębnych przepisów, lub
  • o niepełnosprawności, wydanym przed ukończeniem 16 roku życia – zwanych dalej „osobami niepełnosprawnymi”.

Oznacza to, że wszelkie regulacje i rozwiązania niniejszej ustawy kierowane są do osób z niepełnosprawnościami i tylko do nich.

W myśl art. 11 ust. 1 osoba niepełnosprawna zarejestrowana w powiatowym urzędzie pracy jako bezrobotna albo poszukująca pracy niepozostająca w zatrudnieniu ma prawo korzystać z usług lub instrumentów rynku pracy na zasadach określonych w ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.

Jednocześnie, zgodnie z art. 12a ust. 1 ustawy o rehabilitacji, osoba niepełnosprawna, o której mowa w art. 11 ust. 1, może otrzymać ze środków Funduszu jednorazowo środki na podjęcie działalności gospodarczej, rolniczej albo na wniesienie wkładu do spółdzielni socjalnej w wysokości określonej w umowie zawartej ze starostą, nie więcej jednak niż do wysokości piętnastokrotnego przeciętnego wynagrodzenia, jeżeli nie otrzymała bezzwrotnych środków publicznych na ten cel.

Warunkiem pomocy jest zatem, aby osoba niepełnosprawna, tj. legitymująca się stosownym orzeczeniem, o którym mowa w art. 1 ustawy o rehabilitacji, nie otrzymała środków publicznych na ten cel, czyli na podjęcie działalności gospodarczej. Umiejscowienie tego przepisu w ustawie kierowanej wyłącznie do osób niepełnosprawnych wskazuje jednoznacznie, że art. 12a musi być interpretowany ściśle w odniesieniu do podstawowego celu tej ustawy, jakim jest aktywizacja zawodowa osób niepełnosprawnych.

Przytoczony przepis nie wskazuje w sposób jasny, czy warunkiem przyznania dotacji z PFRON jest, aby wnioskodawca nie otrzymywał w przeszłości bezzwrotnych środków publicznych na podjęcie działalności gospodarczej jako osoba niepełnosprawna, czy też dotyczy wszelkich możliwych wsparć finansowych w związku z podejmowaną działalnością gospodarczą. Ze  względu na cel ustawy przepis ten powinien odnosić się tylko i wyłącznie do sytuacji, gdy osoba z niepełnosprawnością nie otrzymała wcześniej środków publicznych na podjęcie działalności gospodarczej.

Określenie ustawy „środki publiczne na ten cel” powinno być rozumiane jako środki publiczne na podjęcie działalności gospodarczej po raz pierwszy przez osobę niepełnosprawną. Nie może natomiast dotyczyć podjęcia działalności gospodarczej w ogóle.

Odmienna interpretacja tego przepisu prowadziłaby bowiem do wniosku, że z uprawnień wynikających z art. 12a nie mogłaby skorzystać osoba, która stała się niepełnosprawna, a wcześniej jako osoba bez niepełnosprawności korzystała z jakiejś formy publicznej pomocy na podjęcie działalności gospodarczej, a którą to działalność zmuszona była zlikwidować (tak jak w przypadku skarżącego), z uwagi np. na wypadek i długotrwałą rehabilitację.

Taka wykładnia i stosowanie przepisów ustawy o rehabilitacji stoi w oczywistej sprzeczności z celami i zadaniami wskazanej ustawy, jakimi są udzielanie wszelkiej, możliwej pomocy w aktywizacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych, jak również motywowanie osób z niepełnosprawnościami pozostających bez pracy do podejmowania działalności gospodarczej i promowanie samodzielnego tworzenia miejsc pracy.

Również w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 17 października 2007 r. w sprawie przyznania osobie niepełnosprawnej środków na podjęcie działalności gospodarczej, rolniczej albo na wniesienie wkładu do spółdzielni socjalnej wydanym w oparciu o delegację ustawową zawartą w art. 12 a ust. 3 ww. ustawy, w istotny sposób poszerzono możliwość uzyskania środków na podjęcie działalności gospodarczej przez osobę niepełnosprawną. Zgodnie z § 2 pkt 3 rozporządzenia osoba niepełnosprawna może nie tylko otrzymać środki na podjęcie działalności gospodarczej po raz pierwszy, ale może również otrzymać środki na ponowne podjęcie działalności gospodarczej, jeżeli zgodnie z jej oświadczeniem upłynęło co najmniej 12 miesięcy od zaprzestania prowadzenia tej działalności.

Skoro zatem przepisy dopuszczają możliwość ponownego ubiegania się o dotację przez osobę niepełnosprawną, która wcześniej już takie bezzwrotne środki otrzymała, te same regulacje nie mogą pozbawiać możliwości przyznania środków na podjęcie działalności osobie niepełnosprawnej, która w przeszłości (tutaj - niemal 9 lat wcześniej) skorzystała z formy bezzwrotnej pomocy na podjęcie działalności, ale jako osoba nieposiadająca orzeczenia o niepełnosprawności. Przeciwna interpretacja stałaby w sprzeczności z zasadami racjonalnego ustawodawstwa oraz spójności systemu prawnego.

PUP nie zgodził się z takim stanowiskiem i w oparciu o złożone przy zawarciu umowy o dotację notarialne oświadczenie o poddaniu się egzekucji, wszczął postępowanie egzekucyjne wobec skarżącego co do kwoty, której jeszcze nie zwrócił.

Skarżący pozwał PUP o zwrot zwróconej uprzednio części dotacji. W postępowaniu powoływano się na stanowisko  RPO.

Postępowanie egzekucyjne zostało zawieszone, a sąd I instancji wydał korzystne dla skarżącego orzeczenie. Wyrok został zaskarżony przez PUP, jednak Sąd Okręgowy oddalił apelację. W konsekwencji PUP wniósł o umorzenie postępowania egzekucyjnego.

BPW.511.9.2017

Koronawirus. Zasiłki za opiekę nad dzieckiem lub osobą z niepełnosprawnością. Pytania z infolinii Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2020-11-18

Czy ma prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego, jeśli przebywa w domu z dwunastoletnim dzieckiem, które ma stwierdzoną potrzebę ksztacenia specjalnego?

Od 9 do 29 listopada 2020 roku przysługuje specjalny, dodatkowy zasiłek opiekuńczy z powodu zamknięcia:

  • żłobka,
  • klubu dziecięcego,
  • przedszkola,
  • szkoły lub innej placówki, do której uczęszcza dziecko.

Można go otrzymać również w przypadku ich otwarcia, gdy placówki te nie mogą zapewnić opieki, albo gdy niania lub dzienny opiekun nie może sprawować opieki z powodu COVID-19.

Mogą go otrzymać ubezpieczeni rodzice dzieci w wieku:

  • do 16 lat, które mają orzeczenie o niepełnosprawności,
  • do 18 lat, które mają orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności,
  • do 24 lat, które mają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego.

Co ważne, dotyczy to także rodziców lub opiekunów pełnoletnich osób niepełnosprawnych zwolnionych od wykonywania pracy z powodu konieczności zapewnienia opieki nad taką osobą w przypadku zamknięcia z powodu COVID-19 placówki, do której uczęszcza dorosła osoba niepełnosprawna, tj. szkoły, ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego, ośrodka wsparcia, warsztatu terapii zajęciowej lub innej placówki pobytu dziennego o podobnym charakterze.

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy z tytułu sprawowania opieki nad dorosłymi osobami niepełnosprawnymi przysługuje również w przypadku, gdy placówka jest otwarta, ale nie może zapewnić opieki, np. ze względu na ograniczenie w liczbie podopiecznych.

Podstawa prawna: (stan prawny na 17.XI.2020) rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 5 listopada 2020 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19 (Dz.U. poz. 1961) i rozporządzenie Ministra Edukacji i Nauki z dnia 5 listopada 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (Dz.U. poz. 1960).

Czy skorzystanie z dodatkowego zasiłku opiekuńczego na dziecko, które nie ukończyło lat 8, w związku z zamknięciem szkoły ma wpływ na możliwość skorzystania z zasiłku opiekuńczego na zasadach ogólnych (tj. czy okres pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego jest wliczany do limitu 60 dni w roku kalendarzowym)?

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy, wprowadzony na podstawie ustawy z dnia 2 marca 2020 r. (tzw. ustawa covidowa), jest przyznawany w trybie i na zasadach określonych w ustawie z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, i nie wlicza się go do limitu przyznawanego na zasadach ogólnych 60 dni zasiłku opiekuńczego w roku kalendarzowym (art. 33 ust. 1 pkt 1).

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje rodzicom dzieci do lat 8, gdy nastąpiła konieczność sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem z powodu zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki do której uczęszcza dziecko albo w okresie niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19. Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje od 9 do 29 listopada 2020 r.

Warto też wiedzieć, że w okresie pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego na podstawie tzw. ustawy covidowej, zasiłek przyznawany na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (zasiłek o takim samym charakterze: z powodu konieczności sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem do lat 8 ) nie przysługuje.

Nagroda im. Macieja Lisa dla Hanny Pasterny oraz nagroda specjalna dla Bartłomieja Skrzyńskiego

Data: 2020-11-16
  • Tegoroczną nagrodę im. dr. Macieja Lisa kapituła postanowiła przyznać Hannie Pasterny.
  • Nagroda ustanowiona z inicjatywy RPO w celu uhonorowania pamięci Macieja Lisa – pełnomocnika terenowego RPO we Wrocławiu, przyznawana jest za szczególne osiągnięcia w dziedzinie obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami.
  • Hanna Pasterny jest konsultantką ds. osób niepełnosprawnych w Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych CRIS w Rybniku oraz współzałożycielką koła Polskiego Związku Niewidomych w Jastrzębiu-Zdroju. Działa na rzecz dostosowania jastrzębskiej i rybnickiej komunikacji miejskiej do potrzeb osób niepełnosprawnych. Nawiązała kontakt ze wszystkimi polskimi lotniskami, by ulepszyć ich procedury i kodeksy dotyczące obsługi niepełnosprawnych pasażerów. Pomaga też konkretnym osobom.
  • Kapituła przyznała także Nagrodę Specjalną, którą uhonorowała zmarłego niedawno Bartłomieja Skrzyńskiego.
  • Nagrody została wręczona przez RPO 16 listopada; wydarzenie odbyło się online.

Laureatka

Hanna Pasterny wyznacza nowe standardy społeczne, zmienia rzeczywistość i poszerza świadomość społeczną - tak piszą o niej współpracujący z nią przedstawiciele organizacji pozarządowych. Była pierwszą osobą niewidomą przyjętą do Szkoły Liderów Społeczeństwa
Obywatelskiego. Wygrała konkurs „Interpelacja lepsza niż manifestacja”, który pozwolił jej rozpocząć pracę w jednym z biur poselskich. Czas ten wykorzystała także na działania na rzecz osób niepełnosprawnych, m.in. przekonała kilku posłów, by odkupili wycofywany przez kancelarię Sejmu sprzęt komputerowy i przekazali go organizacjom pozarządowym, interweniowała w sprawie niedostosowanych stron internetowych.

Pani Hanna Pasterny wielokrotnie apelowała do polityków o usunięcie art. 80 kodeksu cywilnego, który utrudniał osobom niewidomym założenie bankowego konta czy wzięcie kredytu. Aktywnie działała na rzecz dostępności internetowego samospisu powszechnego. W 2017 była członkiem polskiej delegacji w IV Parlamencie Osób z Niepełnosprawnościami w Brukseli.

W roku 2018 Hanna Pasterny była pomysłodawczynią projektu „Nie taki niepełnosprawny straszny, jak go malują” współfinansowanego z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich Śląskie Lokalnie. Jego celem było przybliżenie tematyki niepełnosprawności policjantom, strażnikom miejskim i wymiarowi sprawiedliwości. Mimo, że projekt był realizowany przez grupę nieformalną, spotkał się z dużym zainteresowaniem i jest kontynuowany. 

Jest także autorką broszury „Osoby z niepełnosprawnościami a wymiar sprawiedliwości. Rekomendacje dla policji, straży miejskiej, prokuratury, sądu i organizacji pozarządowych”. Dużo miejsca poświęca w niej ubezwłasnowolnieniu i konieczności zastąpienia go wspieranym podejmowaniem decyzji. Prócz rekomendacji broszura zawiera propozycje zmian w przepisach dotyczących osób niepełnosprawnych i wymiaru sprawiedliwości.

Hanna Pasterny prowadzi także szkolenia o komunikacji z osobami niepełnosprawnymi, m.in. dla pracodawców, urzędników, księży, asystentów osób niepełnosprawnych, policjantów, pracowników sądu i prokuratury. Szkolenia w języku angielskim prowadziła na Węgrzech i w Gruzji. W szkołach organizuje zajęcia oswajające z niepełnosprawnością.

Świadomość społeczną podnosi również w swoich autobiograficznych książkach: „Jak z białą laską zdobywałam Belgię” , „Tandem w szkocką kratkę” i „Moje podróże w ciemno” . W książkach promuje szacunek do różnorodności, otwartość, akceptację inności, aktywność i postawę obywatelską, zachęca do przełamywania barier i szukania dróg do porozumienia.

Pani Hanno, dziękujemy za Pani zaangażowanie i tak niezwykłą codzienną pracę oraz gratulujemy nagrody.

Nagroda Specjalna

Wyjatkowo w tym roku, Kapituła Nagrody postanowiła przyznać także szczególne wyróżnienie. Nagrodą Specjalną uhonorowany został zmarły niedawno Bartłomiej Skrzyński - wybitny działacz na rzecz osób z niepełnosprawnościami, laureat Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica.

Bartłomiej Skrzyński był dyrektorem Biura Wrocław Bez Barier w Urzędzie Miasta Wrocławia, rzecznikiem prezydenta ds. osób z niepełnosprawnością, nauczycielem akademickim, felietonistą.

Był przyjacielem ludzi. Aktywnie działał na rzecz poprawy warunków życia osób z niepełnosprawnością. Był współautorem i pomysłodawcą kampanii społecznych zmieniających negatywne postrzeganie osób z niepełnosprawnością. Założył i stanął na czele Fundacji W-skersi organizując m.in. dalekomorskie integracyjne rejsy. Nie było dla niego rzeczy niemożliwych. Prowadził zajęcia ze studentami o sporcie osób niepełnosprawnych, podczas których zabierał ich na ... trening tenisa na wózkach, by sami usiedli na profesjonalny sprzęt i sprawdzili, jak smakuje tak zdobyte zwycięstwo czy porażka, by doświadczyli, że nie jest inne, gorsze niż to odnoszone przez pełnoprawnych sportowców.

Bartłomiej Skrzyński wstawił się też za osobami z niepełnosprawnością protestującymi w Sejmie. Pisał listy do rządzących, wyłuszczając problemy i potrzeby osób z niepełnosprawnością. Uczestniczył w pracach legislacyjnych między innymi w nowelizacji prawa o ruchu drogowym.

Jak napisał Adam Bodnar żegnając we wrześniu Bartłomieja Skrzyńskiego - Bartku (...), będziemy walczyli o wszystko, co było dla Ciebie ważne.

Gala wręczenia Nagrody im. dra Macieja Lisa 2020

Tegoroczna gala wręczenia Nagrody z powodu pandemii zostanie zorganizowana online 16 listopada 2020 r. w godz. 17.00 - 19.00. Transmisja będzie prowadzona za pośrednictwem kanału YouTube. Wydarzenie będzie także tłumaczone na żywo na PJM.

Link do transmisji

Relacja z wręczenia nagrody

Nagroda Lisa zawsze była dla mnie niezwykle ważna i pozostanie ze mną, we wdzięcznej pamięci, przez wiele kolejnych lat. Cieszę się, że udał mi się ten świetny pomysł prof. Lipowicz kontynuować i mogę dzisiaj wręczyć tę ważną nagrodę – rozpoczął spotkanie Rzecznik Praw Obywatelskich. Każdy z laureatów i laureatek jest wyzwaniem dla społeczeństwa, wyzwaniem, bo w pełni pokazują Państwo jak walczyć o osoby z niepełnosprawnościami, jak pokonywać pozornie niemożliwe. Ta uroczystość jest szczególna, bo nie ma z nami Bartłomieja Skrzyńskiego. Chciałbym podziękować jego Rodzinie, że dzisiaj tutaj z nami jest – podkreślił Adam Bodnar.

Ks. bp Waldemar Pytel, Zwierzchnik Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego w RP zauważył: 16 listopada zeszłego roku widzieliśmy się na gali rozdania nagrody we Wrocławiu i nikt z nas na pewno nie spodziewał się jak przyszły rok będzie wyglądać. I chociaż epidemia zmieniła wiele rzeczy, to pewne idee są nadal żywe. Duży wkład ma tutaj praca Rzecznika Praw Obywatelskich i całego jego zespołu. Laureatka nagrody im. Macieja Lisa, pani Hanna Pasterny, jest przykładem niezwykłej osoby, która poświęca się pracy w trudnych warunkach na rzecz innych, na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Ogromne wyrazy szacunku, za Pani osiągnięcia i za wszystko co Pani robi – zaznaczył biskup Pytel.

Bartłomiej Skrzyński w niezwykły sposób przekazywał swoją wiedzę, jego postawa życiowa wyróżniała go wśród innych ludzi, będziemy nosić go w sercach – zaznaczył biskup.

Laudację na cześć Laureatki wygłosił Marek Plura, Senator RP, Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Osób z Niepełnosprawnościami.

Laudacja na cześć Hanny Pasterny

Szanowni Państwo, Szanowny Panie Profesorze, Panie Rzeczniku.

Droga Hanno, czcigodni goście i gospodarze dzisiejszego spotkania.

Bardzo się cieszę, że w tym skomplikowanym czasie, chociaż w ten sposób mogę spotkać się z Państwem w tej szczególnej chwili jaką jest wręczenie nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich dla osób zaangażowanych w ochronę praw osób z niepełnosprawnościami.

Nagrodę świętej pamięci, ale zawsze bliskiego naszym wspomnieniom dr Macieja Lisa w tym roku otrzymuje Hanna Pasterny.

To wielka trema mówić o Hani na tak ważnym spotkaniu, w tak doniosłym momencie, ale przyznaję – i za to z góry przepraszam – że domowa atmosfera tego połączenia nieco tej tremy ze mnie zdejmuje. I pozwala na nieco bardziej osobiste słowa, może czasem nawet nieco frywolne, mimo że nie chciałbym, alby odjęły one powagi temu spotkaniu.

Rzecz idzie o niepełnosprawności, a właściwie o sprawności. O co więc w zasadzie chodzi? Kiedy ktoś mnie pyta: o co chodzi z tą niepełnosprawnością? To przychodzi mi na myśl taka, stara już, anegdota. Dowcip, ale z przesłaniem.

Otóż ktoś kto podobnie jak ja całe życie poruszał się na wózku i chciał wstać z tego wózka i pójść w świat jak inni. A był to człowiek głębokiej wiary postanowił się wybrać do Lourdes, tam gdzie płynie źródło. Źródło uzdrowienia dla wielu. Gdy wreszcie w długiej kolejce, po długiej pielgrzymce dotarł do basenu z tą błogosławioną wodą, zanurzył się tam cały razem ze swoim wózkiem, z którym przecież był związany całe życie. Cóż się okazało po dłuższej chwili modlitwy, kiedy wyłonił się z wody na nowo. Wszyscy go o to pytali: i co pomogło, zacząłeś chodzić? A on pogodny odpowiedział: nie, ale mam za to nowe opony do wózka.

Jakie przesłanie poza humoreską? No chyba takie, że niepełnosprawność to ani kara ani brak możliwości. I żeby te możliwości wykorzystać, czasem rzeczywiście trzeba trochę wsparcia tego duchowego, tego od najbliższych, ale tym wsparciem można też doskonale dzielić się z innymi. I tego właśnie przykładem jest Hanna Pasterny. Hania.

Hanna Pasterny, magister filologii romańskiej. To się zdarza nie jednej i nie jednemu. Rzadziej tym którzy nie widzą, osobom niewidomym, ale jeżeli dodam, że Hania jest także logopedą, jedyną niewidomą logopedką jaką znam, to robi się już wyjątkowo, ciekawiej. Ale to jeszcze nie koniec. Bo Hanna Pasterny jest także kimś kto profesjonalnie udziela poradnictwa psychologicznego i działa w obszarze interwencji kryzysowej. Co łączy te wątki poza wytrwałością, inteligencją i ciekawością życia, która cechuje Hanię? Ludzie. Ludzie łączą te wątki, bo ona jest zawsze blisko ludzi ich spraw i ich problemów. Rozwiązuje wiele ludzkich problemów. Swoje też oczywiście. Do tego energii trzeba naprawdę wiele, ale trzeba też wiele pomysłowości i wrażliwości, żeby usłyszeć tych, którzy mówią najciszej, którzy są często niemi i to dosłownie, a nawet głuchoniemi. Bo Hania bardzo intensywnie wspiera osoby głuchonieme, działa także w Towarzystwie na rzecz Osób Głuchoniemych, a także w Polskim Związku Niewidomych i w wielu innych organizacjach. Wszędzie tam gdzie na miejscu można wypracowywać konkretne rozwiązania, konkretną pomoc dla innych. Kiedy tyle się dzieje za sprawą jednej osoby przychodzi często też naturalne przecież pytanie: jak jej się to udaje, jak osoba niewidoma może zdziałać aż tyle? I tu kolejna anegdota. Myślę, że nikogo ona nie zgorszy, bo przesłanie jest naprawdę piękne.

Otóż zapytano kiedyś niewidomego dżokeja, jak on to robi, że wygrywa i jaki jest jego plan na najbliższy wyścig, a to przecież trudny wyścig, Wielka Pardubicka, championat wśród dżokejów. Na to niewidomy dżokej odpowiada: nie widzę przeszkód.

To oczywiście zabawna gra słów, ale myślę, że w życiu Hani tak właśnie jest. W pewnym sensie nie widzi przeszkód. To znaczy nie poddaje się temu co często widzimy na pierwszy rzut oka. Nie poddaje się sytuacjom bez wyjścia, kiedy nie widać rozwiązania. Nie poddaje się wyzwaniom, które kiedy im się przyjrzeć z bliska, są przecież zbyt ogromne, zbyt wielkie, zbyt przerażające. Ale Hania patrzy daleko w przyszłość i głęboko, aż do sedna sprawy, aż w głąb serca człowieka, po to żeby dostrzec nie tylko jego wartość, ale jego mocne strony. Żeby dostrzec nie tylko głębie trudności i jej złożoność, ale także zobaczyć rozwiązanie, nawet w ciemnościach. W mroku lęku, który nas często otacza, wtedy kiedy jesteśmy bezradni. A mówię tu o dziesiątkach ludzkich spraw i problemów. Ale mówię tutaj też o rozwiązaniach systemowych, które w oparciu o własne bardzo przecież aktywne życie zbiera Hania. Ale też w oparciu o doświadczenia wielu, wielu innych osób, którzy jej powierzają swoje problemy i opowiadają o barierach, na które napotykają i na które w normalnym, demokratycznym, cywilizowanym społeczeństwie nie powinny napotykać osoby z niepełnosprawnościami. Modernizacja regulaminów i praw tych na lotniskach na dworcach, w komunikacji, w szkołach, w edukacji szeroko rozumianej. To także dzieło Hanny Pasterny. Angażowanie polityków i samorządowców do lokalnych i systemowych, nowych rozwiązań. Wszędzie tam gdzie to właśnie ona to rozwiązanie dostrzegła. Jeżeli będziecie chcieli zrozumieć jak ona to robi, to poczytajcie. Poczytajcie książki Hani o tym jak z białą laską zdobywała Belgię, bo przecież tam uczestniczyła i uczestniczy nadal w wielu programach zagranicznych. W studiowaniu, poznawaniu, w rozwiązywaniu trudności naszych wspólnych. Poczytajcie o tym jak można, będąc osobą niewidomą, jeździć na rowerze, a w dodatku na tandemie i to w szkocką kratę. Poczytajcie o tym jak można i jak bardzo warto żyć ze swoją niepełnosprawnością.

Hanna Pasterny to także ktoś kogo dobrze znają w wielu organizacjach nie tylko tu u nas na Śląsku. Nie tylko kiedy konsultuje wdrażanie międzynarodowej Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych, ale także wtedy kiedy pomaga znaleźć rozwiązania grantowe, prawne dla wprowadzania w życie wielu bardzo ciekawych, bardzo dobrych i wspomagających inne osoby rozwiązaniach w programach czy projektach. A kiedy was drodzy Państwo życie zaskoczy czymś trudnym, jakąś wielką życiową ciemnością, może czymś co przeraża, albo zdaje się że nas przerasta to wtedy zamknijcie oczy. Nie po to żeby nie widzieć, ale żeby zobaczyć, zobaczyć nowe możliwości tam gdzie ich jeszcze nie dostrzegacie. I wtedy za zamkniętymi oczami pomyślcie o Hannie Pasterny, dziewczynie z Jastrzębia Zdroju, Laureatce Nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich dla osób szczególnie zaangażowanych w ochronę praw osób z niepełnosprawnościami.

Haniu bardzo dziękuję Ci za wszystko co robisz, za wszystko co zrobisz i za to że taka jesteś.

Wystąpienie Laureatki Nagrody im. Macieja Lisa w 2020 roku

Chciałam podziękować Rzecznikowi, Kapitule Nagrody, Edyta Słapik, dyrektor Fundacji Credo, mojej Mamie oraz wszystkim współpracownikom, którzy zawsze byli otwarci na wychodzenie poza schemat. Tak jak było powiedziane w laudacji, zawsze staram się poszukiwać inspiracji, pokonywać kolejne bariery. Każda zmiana systemowa wymaga po prostu zmiany myślenia, pieniądze są ważne, ale nie zawsze muszą za zmianą iść.

Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnością podkreśla, że niepełnosprawność to tak naprawdę, zewnętrzne bariery, które nas otaczają. Zawsze staram się zauważać mocne strony w ludziach i zachęcać ich do rozwoju. Nie chciałabym, aby np. niezdana matura z matematyki dla osoby z dyskalkulią oznaczała brak możliwości studiowania. O zniesienie tego typu barier będę walczyła. Staram się wprowadzać zmiany, zmieniać myślenie, szkolić i edukować – widzę pozytywne efekty takich działań – kropla drąży skałę.

Niestety są też działania, które tylko stwarzają pozory dostępności. Niechlubnym przykładem są niektóre działania banków – niewidomi nie potrzebują nagranych regulaminów, a dostępnych stron internetowych i aplikacji, z których będą mogli z łatwością korzystać. Program asystent osobisty z niepełnosprawnością to ciekawy pomysł, ale nadal w większości gmin nie działa tak efektywnie, jak tego potrzebujemy. Problemem jest chociażby dostępność opieki psychiatrycznej, która teraz praktycznie nie funkcjonuje. W obszarze wymiaru sprawiedliwości, podstawowymi postulatami jest np. zastąpienie ubezwłasnowolnienia wspieranym podejmowaniem decyzji, dostępność dokumentów zapewniona ustawowo czy zwolnienie z opłaty notarialnej osób z niepełnosprawnością, które nie mogą same sporządzić testamentów.

Warto być aktywnym, reagować, uczestniczyć w konsultacjach, podsuwać lokalnym władzom rozwiązania i dążyć do zmian. Wymaga to czasu, wysiłku, zaangażowania, ale też daje radość i satysfakcję – kropla drąży skałę!

Laudacja na cześć Bartłomieja Skrzyńskiego

Laudację wygłosił Adam Komar, prezes Fundacji Potrafię Pomóc, laureat Nagrody RPO im. dr. Macieja Lisa z 2019 r.

Nie będę wymieniał wielu zasług społecznych Bartłomieja Skrzyńskiego, bo chciałbym podkreślić, że był on Człowiekiem przez duże C. Zawsze chciało mu się chcieć. Potrafił łączyć ludzi, szukał rozwiązań, „linkował się” z innymi, budował niesamowite przyjaźnie i łączył wiele inicjatyw. Potrafił czerpać z życia pełnymi garściami: nurkował, latał na paralotni, skakał ze spadochronem. Śmiałem się, że żył życiem kilku osób, bez żadnych chorób czy problemów zdrowotnych.

Chciałem powiedzieć, że jego działalność na rzecz osób z niepełnosprawnością wychodziła poza granice Wrocławia. Zawsze szukał przestrzeni do dialogu. Pamiętał o rodzinach i opiekunach osób z niepełnosprawnością – wielokrotnie podkreślał, że gdyby nie rodzina, to nie mógłby się w pełni realizować i tak aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym. Burzył bariery architektoniczne, wdrażał standard dostępności, w tym w sporcie i w kulturze. Gdyby chcieć poznać wszystkie osoby, którym pomógł, to zapełnilibyśmy wiele stadionów żużlowych, na których z taką radością bywał.

Miał odwagę mówić prawdę. Nie każdy ma taką odwagę. Wielokrotnie podkreślał, że miał szczęście do dobrych szefów, odnajdywał wspólną drogę podczas pracy we wrocławskim ratuszu. Bartłomiej Skrzyński podkreślał, że misja, którą miał do wykonania nigdy się nie kończy, że zawsze będzie coś do zrobienia.

Powoli jedno z naszych wspólnych marzeń się ziszcza. Niedługo otworzymy Centrum Diagnostyczno-Terapeutyczne Chorób Rzadkich – miejsce, którego jeszcze nie ma na mapie Polski. Śladów Bartka będzie zawsze wiele. To tylko jeden z nich.

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą – te słowa były Bartkowi bliskie i tego też sobie i Państwu życzę.

Bartek był i jest człowiekiem niezwykle ważny dla Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Wiele rzeczy nie mogło się obyć bez jego wiedzy, zgody i zaangażowania. Był jedną z osób, które protestowały we Wrocławiu przeciw odebraniu ludziom możliwości głosowania korespondencyjnego. Prawo głosu powinno być przyznane każdemu i każdy głos powinien się liczyć – o to także walczył – wspominał Adam Bodnar.

Wystąpienia gości

Jacek Pluta, Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, Urząd Miasta Wrocław zauważył, że zmiany systemowe na rzecz osób z niepełnosprawnościami idą niestety powoli. Bardzo ważne są zmiany jednostkowe i lokalne – to pierwszy krok do zmian dużych, systemowych. Na tym polu odnosimy efekty. Przykładem jest inicjatywa Bartka Skrzyńskiego stworzenia Biura bez Barier przy wrocławskim ratuszu. Nie zapominajmy, że każda inicjatywa skierowana jest do konkretnych osób, na końcu naszych działań jest człowiek – z jego godnością i wrażliwością, to powinien być nasz priorytet, nie możemy tego człowieka stracić z oczu.

Gdybym miała opowiedzieć o wszystkich działaniach i projektach Hanny Pasterny, to po prostu zabrakłoby nam czasu, rozpoczęła Edyta Słapik, dyrektorka Fundacji Credo. Wymieniła również aktywności społeczne laureatki, o których nie było może głośno, ale są niezwykle ważne. Wymieć można np. pomoc Polakowi na Korsyce, który uległ poważnemu wypadkowi, pomoc młodej dziewczynie ze Śląska, której otworzyłaś drogę na świat czy osobie, która chorowała na schizofrenię. Za każdym razem była to pomoc długotrwała, kreatywna, przekraczająca granice języka, ale też geograficzne – niezwykle Cię za to podziwiam. Twoje życie jest przykładem entuzjazmu, cieszenia się z drobnych rzeczy, pokonywania barier i dokonywania rzeczy, z pozoru niemożliwych - niezwykle mnie inspirujesz.

Sławomir Piechota, Poseł na Sejm RP, laureat Nagrody RPO im. Macieja Lisa w 2015 r., wspominał wspólną drogę z Bartłomiejem Skrzyńskim, znajomość trwała ponad 30 lat. Pogoda i siła Bartłomieja była uderzająca. Gdy poznałem jego rodziców, poznałem też źródło tej siły. To z tego mocnego domu wychodził Bartek, aby pomagać innym. Zdecydowanie odrzucał cierpiętnictwo i do samego końca robił ważne i potrzebne rzeczy.

Prof. Marek Wysocki, laureat Nagrody RPO im. Macieja Lisa w 2017 r.: ludzi poznaje się po tym co robią. Laureaci tegorocznej nagrody pokazują ile można zrobić, ile można zmienić, jak można docierać do ludzi. Nagroda Lisa daje siły i motywację do dalszego działania na rzecz dostępności i  poprawy jakości życia osób z niepełnosprawnościami.

Praca na rzecz osób z niepełnosprawnościami Hanny Pasterny to długotrwała, wytrwała droga, którą obserwuję od lat – powiedział Piotr Masłowski, Wiceprezydent Rybnika. W Rybniku staramy się wprowadzać innowacyjne rozwiązania, pracujemy nad rozbudowaniem systemu mieszkań chronionych, nad opieką wytchnieniową dla opiekunów i rodzin osób z niepełnosprawnościami, nad godnym systemem opieki hospicyjnej, mamy tor przeszkód dla osób poruszających się na wózkach. Rybnik jest miastem górniczym, tak jak Jastrzębie Zdrój, miasto pochodzenia laureatki. Hanna Pasterny przełamała schemat myślenia tego miasta, pokazała ile można osiągnąć, jak można przełamać bariery w mobilności. Jej zapał i oddanie pracy pokazują, że jest bardzo nietuzinkową osobą.

Uroczystość zamknął Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. 

Koronawirus. Czy jest dodatkowa pomoc dla opiekunów dzieci z niepełnosprawnościami i dorosłych osób z niepełnosprawnością, którym teraz trzeba zajmować się w domu? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-11-12

Czy jest dodatkowa pomoc dla opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnością, którym zamknięto ośrodki pomocy?

Matka 24-letniego syna z orzeczoną niepełnosprawnością otrzymuje świadczenie z ośrodka pomocy społecznej w wysokości 1800 zł. Syn ma nauczanie indywidualne w szkole. Matka pyta, czy otrzyma dodatkowo świadczenie opiekuńcze związane z zamknięciem szkoły syna.

Niestety w tym przypadku świadczenie nie przysługuje. Matka nie jest osobą zatrudnioną, więc dodatkowe świadczenie opiekuńcze w związku z zamknięciem placówki nie przysługuje.

Na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z 5 listopada 2020 r. (poz. 1961) przywrócono do 29 listopada zasiłek opiekuńczy w przypadku zamknięcia szkoły, ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego, ośrodka wsparcia, warsztatu terapii zajęciowej lub innej placówki pobytu dziennego o podobnym charakterze z powodu COVID-19, do których uczęszcza dorosła osoba niepełnosprawna. Ale zasiłek ten przysługuje tylko ubezbieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy, z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dorosłą osobą niepełnosprawną przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy.

Jeśli więc opiekun nie został zwolniony z obowiązku świadczenia pracy, w celu sprawowania opieki, gdyż pracy tej nie świadczył, dodatkowe świadczenie opiekuńcze nie będzie mu przysługiwało. W dalszym ciągu będzie oczywiście pobierał dotychczasowe świadczenie. 

(Rozporządzenie z 5 listopada przywraca rozwiązania, o których mowa w art. 4 ust. 1 -1d ustawy „covidowej” z 2 marca 2020 r. „o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych”, a art. 4. ust 1 - 1d w taki sposób ustala, komu przysługuje pomoc).

Czy ojciec może pobierać zasiłek opiekuńczy w związku z nauką zdalną jednego z dzieci, gdyż matka zajmuje się w tym czasie drugim dzieckiem, z niepełnosprawnością, i nie może jednocześnie nadzorować dziecka, które ma uczyć się zdalnie?

Jeśli w okresie nauki zdalnej w domu jest członek rodziny, który mógłby zapewnić opiekę dziecku, to zasiłek opiekuńczy nie przysługuje. Kwestia oceny, czy ten członek rodziny jest wstanie zapewnić opiekę nad dzieckiem (np. z uwagi na sprawowanie opieki nad innym dzieckiem), jest zawsze rozstrzygana na podstawie konkretnego stanu faktycznego.

Odmiennie uregulowana jest sytuacja rodziców sprawujących opiekę nad chorym dzieckiem w wieku do lat 2. Prawo do zasiłku opiekuńczego przysługuje w takim przypadku, nawet jeśli są inni członkowie rodziny, którzy mogliby zapewnić dziecku opiekę.

Zakładamy, że w opisanej sytuacji rodzina, a konkretnie matka korzysta już z zasiłku opiekuńczego – na dziecko z niepełnosprawnością i kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje, czy dostanie ona także dodatkowy zasiłek opiekuńczy, na czas nauki zdalnej, który przysługiwałby ojcu (obecnie - do 29 listopada, do kiedy szkoły mają być zamknięte; Dz.U.2020.1961 i Dz.U.2020.1962).

Z jakich przepisów wynikają prawa do obu typów zasiłków (zasiłku na opiekę na dziecko z niepełnosprawnością i na opiekę nad dzieckiem, które uczy się samo w ramach zdalnej szkoły)?

Zarówno wprowadzenie dodatkowego zasiłku opiekuńczego oraz termin, w jakim ma on przysługiwać zostało uregulowane przepisami szczególnymi ustawy „covidowej” z 2 marca 2020 r. (ze zmianami), a także w rozporządzeniach. Wszystkie te akty prawne odsyłają też jednak do ustawy zasiłkowej (ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, Dz. U. z 2020 r. poz. 870), gdzie wprowadzona jest zasada, że zasiłek przysługuje danemu członkowi rodziny, gdy nie może wykonywać pracy z powodu konieczności sprawowania opieki nad dzieckiem do lat 8, gdy inny członek rodziny opieki takiej sprawować nie może.

W ustawie „covidowej” zasady przyznawania tych zasiłków zawarte zostały w art. 4 i 4a.

Zasiłki opiekuńczy, jak i dodatkowy zasiłek opiekuńczy przyznawany jest w trybie i na zasadach określonych w Ustawie zasiłkowej, z pewnymi wyjątkami. Okresu jego pobierania nie wlicza się do okresu, o którym mowa w art. 33 ust. 1 Ustawy zasiłkowej (a ustęp ten mówi o maksymalnej liczbie dni, na jakie można dostać taki zasiłek). Ponadto za okres pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego na podstawie ustawy „covidowej”, zasiłek, o którym mowa w art. 32 ust. 1 Ustawy zasiłkowej (czyli taki sam zasiłek – na opiekę nad dzieckiem do lat 8, którym nikt nie może się zająć), nie przysługuje.

Ustawa zasiłkowa (art. 34) wskazuje, że zasiłek nie przysługuje, jeżeli poza ubezpieczonym są inni członkowie rodziny pozostający we wspólnym gospodarstwie domowym, mogący zapewnić opiekę dziecku lub choremu członkowi rodziny. Nie dotyczy to jednak opieki sprawowanej nad chorym dzieckiem w wieku do 2 lat.

To samo można przeczytać w odpowiedzi Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, udzielonej Rzecznikowi w dniu 29 maja 2020 r., z której wynika, iż zasiłek przysługuje łącznie obojgu rodzicom, niezależnie od liczby dzieci, które wymagają opieki. Zasiłek ten nie przysługuje, jeśli drugi z rodziców dziecka może zapewnić dziecku opiekę (np. jest bezrobotny, korzysta z urlopu rodzicielskiego, czy urlopu wychowawczego).

Więcej informacji:

Koronawirus. Jak osoba głucha ma skorzystać z teleporady u  lekarza? - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-11-09

Problem, który mają osoby głuche i niedosłyszące w skorzystaniu pomocy lekarza POZ w ramach teleporady, nie został uregulowany w przepisach.

Znaczne ograniczenie możliwości osobistych wizyt u lekarza i zalecane konsultacje w formie teleporad stanowią ogromny problem dla osób głuchych i niedosłyszących. Na stronie internetowej Polskiego Związku Głuchych zaoferowano pomoc tłumacza języka migowego dla osób głuchych jak i personelu medycznego.

Pomoc można uzyskać w godzinach 7 – 23, bezpłatnie, poprzez Skype, program IMO, stronę internetową.

Przepisy widzą naszą rzeczywistość tak: rozporządzenie Ministra Zdrowia z 8 października 2020 w sprawie standardu organizacyjnego opieki zdrowotnej nad pacjentem podejrzanym o zakażenie lub zakażonym wirusem SARS-CoV-2 (Dz.U.2020,1749) nie zawiera informacji o potraktowaniu tej grupy osób w odmienny, szczególny sposób.

„1.Lekarz lub felczer, w tym:

  1. lekarz lub felczer, który udziela świadczeń zdrowotnych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, zwany dalej "lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej", w ramach sprawowania opieki nad pacjentem,
  2. lekarz lub felczer udzielający świadczeń opieki zdrowotnej w podmiocie wykonującym działalność leczniczą w zakresie świadczenia szpitalne, któremu wojewoda lub minister właściwy do spraw zdrowia, działając odpowiednio na podstawie art. 10 ust. 2 pkt 1 lit. b, art. 11 ust. 1 albo art. 11 ust. 2 i 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 1842), wydał polecenie dotyczące zapewnienia łóżka lub łóżek dla pacjentów podejrzanych o zakażenie wirusem SARS-CoV-2 (szpital I poziomu)
  • kierując się aktualną wiedzą medyczną, podejmuje działania mające na celu zapobieganie szerzeniu się zachorowań na chorobę wywołaną zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 (COVID-19), w tym udziela pacjentowi świadczeń opieki zdrowotnej.

2.W ramach realizacji działań, o których mowa w ust. 1, lekarz lub felczer:

  1. dokonuje oceny stanu zdrowia pacjenta:
  • przez przeprowadzenie wywiadu i badania fizykalnego lub
  • w formie teleporady, z wyłączeniem dzieci do ukończenia 2. roku życia, których stan zdrowia jest oceniany w sposób, o którym mowa w lit. a;”

Przy czym forma teleporady jest formą wiodącą, preferowaną przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

O Rzeczniku Praw Obywatelskich w Polskim Języku Migowym

Data: 2020-10-15

Informacje o Rzeczniku Praw Obywatelskich w Polskim Języku Migowym

Za przygotowanie filmu w Polskim Języku Migowym dziękujemy Oddziałowi Łódzkiemu Polskiego Związku Głuchych www.pzg.lodz.pl

 

Osoba głucha może połączyć się też z tłumaczem przez internet (on-line).

Żeby to zrobić, trzeba kliknąć w obrazek (ikonkę) poniżej.

Na obrazku dwie dłonie w kolorze niebieskim. Logo wideo tłumacza.

Wówczas nastąpi połączenie wideo z tłumaczem, który przełoży zgłoszenie na język polski i przekaże je pracownikowi Punktu Przyjęć Interesantów RPO.  

Dlaczego umieszczamy tutaj pliki wideo z tłumaczeniem informacji na polski język migowy (PJM)?

Tłumaczenie tekstów na język migowy jest potrzebne, ponieważ dla części osób głuchych język polski jest językiem obcym.

Uczą się go w szkole, ale to nie jest ich pierwszy język. Badania naukowe pokazują, że głusi ucząc się polskiego są w podobnej sytuacji jak obcokrajowcy. Nie zawsze wszystkie treści są dla nich zrozumiałe.

Proszę sobie wyobrazić, że zmieniacie Państwo miejsce zamieszkania i przeprowadzacie się do kraju, którego języka się uczyliście. Początkowo załatwicie proste sprawy, zrobicie zakupy, porozmawiacie o sprawach codziennych. Trudno będzie jednak zorientować się w zawiłościach języka urzędowego czy prawnego, i wtedy chętnie skorzystacie z usług tłumacza. W takiej samej sytuacji są często właśnie osoby głuche.

Przesyłka do ZUS z dokumentami do przedłużenia renty osobie z niepełnosprawnością - bez doręczenia. Interwencja RPO

Data: 2020-10-06
  • Osoba z niepełnosprawnością wysłała priorytetowym listem poleconym do ZUS dokumenty niezbędne do przedłużenia renty, w tym dokumentację medyczną
  • Przesyłka nie została jednak doręczona. Opcja śledzenia przesyłki wskazuje, że od 25 września 2020 r. jest ona „w transporcie”.
  • Obywatel obawia się, że nie uzyska świadczenia na kolejny okres

Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymał w tej sprawie skargę obywatela.

Zwrócił się do Urzędu Komunikacji Elektronicznej o zbadanie sprawy i rozważenie działań interwencyjnych na zasadach przewidzianych w ramach pomocy udzielanej indywidualnym konsumentom.

RPO ze względu na brak uprawnień interwencyjnych w dziedzinie obrotu prywatnoprawnego nie może podjąć takich działań we własnym zakresie.

V.7108.118.2019

Pandemia uwydatniła konieczność deinstytucjonalizacji sytemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami i seniorów

Data: 2020-09-29
  • Niezbędne jest zatem zintensyfikowanie tego procesu - zgodnie z rekomendacjami Komitetu ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych
  • Należałoby powołać organ koordynujący aktualne działania rządu; powinien też powstać ich harmonogram
  • Ponadto powinno się określić odpowiedni czas na konsultacje społeczne, termin przyjęcia strategii oraz ramy czasowe jej wdrażania

Rzecznik Praw Obywatelskich napisał po raz kolejny w tej sprawie do ministry rodziny, pracy i polityki społecznej Marleny Maląg.

Polska nigdy nie przeprowadziła procesu deinstytucjonalizacji – polegającego na przejściu od instytucjonalnych rozwiązań w zakresie zamieszkania do szerokiego wachlarza usług świadczonych w społeczności lokalnej.

Tymczasem pandemia COVID-19 uwypukliła szereg negatywnych konsekwencji prowadzenia masowej, instytucjonalnej opieki – zarówno dla mieszkających w placówkach, jak i osób w nich zatrudnionych. Ludzie są tam znacznie bardziej narażeni na zakażenie, a znacznie rzadziej mają szansę na pomoc medyczną. Znane są przypadki opuszczenia placówki przez część personelu.

Kolejny problem to pozbawienie osób z placówek kontaktów z najbliższymi. Powoduje to dodatkowe poczucie osamotnienia i negatywnie wpływa na ogólny stan zdrowia pensjonariuszy. A liczne obostrzenia sanitarne ograniczyły możliwość monitorowania działania tych instytucji przez organizacje pozarządowe. Osoby z niepełnosprawnościami, przewlekle chore i w starszym wieku niejednokrotnie nie są w stanie samodzielnie bronić swoich praw – a to stwarza pole do nadużyć.

Obecna sytuacja wskazuje zatem na konieczność wprowadzenia konkretnych reform i podjęcia pilnych działań.

Adam Bodnar wielokrotnie wskazywał na potrzebę deinstytucjonalizacji. Przy poparciu 54 organizacji społecznych 20 listopada 2017 r. apelował o to do Prezesa Rady Ministrów. W wystąpieniu do MRPiPS z sierpnia 2019 r. podkreślał rekomendacje dla Polski wydane we wrześniu 2018 r. przez Komitet ds. Praw Osób Niepełnosprawnych, który sytuację w Polsce w obszarze deinstytucjonalizacji określił mianem „krytycznej stagnacji”.

W odpowiedzi MRPiPS informowało o rozpoczęciu prac nad opracowaniem strategii i wyznaczeniu na ich koordynatora Ministerstwa Zdrowia. Jednak już wstępny etap prac nad częścią diagnostyczną pokazał, że większość zagadnień, które strategia ma obejmować, leży poza kompetencjami tego resortu. Obecnie MZ z MRPiPS prowadzą prace nad założeniami deinstytucjonalizacji opieki w zakresie swoich kompetencji.

RPO poinformowano, że planowane jest powstanie dwóch odrębnych dokumentów – odpowiednio w zakresie właściwości obu tych ministerstw. Wyjaśniono, że prace nad częścią strategii dotyczącą obszaru opieki zdrowotnej prowadzone są w MZ w ścisłej współpracy z interesariuszami, a ich zakończenie w terminie wynikającym z harmonogramu programowania perspektywy finansowej 2021-2027, tj. do końca 2020 r., nie jest zagrożone. Do końca grudnia 2020 r. ma być  przeprowadzony proces legislacyjny obejmujący również konsultacje.

W kwietniu 2020 r. Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła wyniki kontroli  placówek świadczących całodobową opiekę. Stwierdzono, że nawet przez kilkanaście lat działały placówki, które poza jakimkolwiek nadzorem świadczyły usługi całodobowej opieki nad osobami niepełnosprawnymi, przewlekle chorymi i w starszym wieku. Było to możliwe głównie z powodu braku kontroli urzędów wojewódzkich, co sprzyja powstawaniu szarej strefy.

Obowiązujące przepisy, mające przeciwdziałać nielegalnym placówkom, są nieadekwatne do potrzeb i nie sprawdzają się. Brak jest precyzyjnych przepisów pozwalających skutecznie reagować w sytuacjach rażących zaniedbań lub też świadczenia opieki z naruszeniem przepisów i praw osób w nich przebywających. Wojewodowie zaniedbują nadzór nad placówkami. Ich kontrole podejmowali rzadko, najczęściej w reakcji na skargi, a niemal nigdy prewencyjnie. Tym samym nadzór państwa jest iluzoryczny.

Jak wynika z analizy NIK, samorządy gminne nie tworzyły własnych systemów pomocy, alternatywnych wobec dps-ów i placówek zapewniających całodobową opiekę. A ustawa o pomocy społecznej przewiduje możliwość powoływania dla tych celów zróżnicowanych form organizacyjnych: środowiskowych domów samopomocy, mieszkań chronionych, rodzinnych domów pomocy, domów dziennego pobytu.

Gminy z tej możliwości korzystały w niewielkim zakresie, mimo że są to rozwiązania społecznie bardziej akceptowalne i kilkukrotnie tańsze niż DPS-y. A władze powiatów odpowiedzialnych za rozwój sieci ponadgminnych domów pomocy społecznej w niewielkim stopniu realizowały to zadanie, głównie ze względu na ograniczone możliwości finansowe i skupiały się na zarządzaniu siecią DPS-ów już istniejących.

Jak wykazała kontrola NIK, w wielu przypadkach naruszano dobra szczególnie chronione pensjonariuszy, jak zdrowie, życie i godność osobista. Dlatego wskazane grupy powinny zostać otoczone szczególnym wsparciem.

RPO zwrócił się do ministry Marleny Maląg o informacje nt. realizowanych i planowanych przez resort  działań na rzecz zintensyfikowania procesu deinstytucjonalizacji, zgodnie z rekomendacjami Komitetu ds. Praw Osób Niepełnosprawnych, w tym o wskazanie:

  • organu koordynującego aktualnie działania rządu w tym zakresie,
  • harmonogramu działań w celu wypracowania strategii, obejmującego odpowiedni czas na konsultacje społeczne, i przewidywany termin przyjęcia strategii,
  • zakładanych ram czasowych wdrażania uzgodnionych w ramach ww. procesu działań.

XI.503.4.2016

RPO przypomina: ustawy odbierają wsparcie opiekunom osób z niepełnosprawnościami w sposób sprzeczny z Konstytucją. Tak stwierdził TK, a ustawodawca z tym nic nie robi

Data: 2020-09-23
  • Na podsumowanie kadencji przypomina ministrze rodziny Marlenie Maląg o niewykonanych wyrokach Trybunału Konstytucyjnego, który nakazał poprawienie sytuacji rodzin osób z niepełnosprawnościami.
  • Jeden niewykonany wyrok ma już sześć lat, drugi – ponad rok

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wciąż wpływają liczne skargi od osób sprawujących opiekę nad bliskimi członkami rodziny legitymującymi się orzeczeniami o znacznym stopniu niepełnosprawności, którzy napotykają na bariery w dostępie do świadczenia pielęgnacyjnego – pisze zastępca RPO Stanisław Trociuk

Najpilniejszą, wielokrotnie już sygnalizowaną kwestią pozostaje niewykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 21 października 2014 r. (K 38/13) o zasadach wsparcia dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami.

Trybunał uznał, że zróżnicowanie wysokości tego wsparcia ze względu na moment, kiedy podopieczny utracił ona sprawność (czy było to w dzieciństwie czy w wieku dorosłym), jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości. Stało się to sześć lat temu. Tymczasem nadal opiekunowie osób, których niepełnosprawność orzeczono w wieku dorosłym, otrzymują trzykrotnie mniejsze wsparcie niż opiekunowie dzieci z niepełnosprawnościami (a i to pod warunkiem, że ich rodzina nie przekracza bardzo niskiego progu dochodowego).

Ponieważ przez sześć lat ustawa regulująca wypłatę świadczeń nie została zmieniona, opiekunowie osób dorosłych (na ogół rodziców) skazani są na kłopotliwą drogę sądową, by wyegzekwować wsparcie należne im zgodnie z Konstytucją.

Drugim niewykonanym wyrokiem TK jest wyrok z 26 czerwca 2019 r. (SK 2/17), że ograniczenie możliwości pobierania świadczenia pielęgnacyjnego przez opiekuna, który ma już prawo do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy, ale nie pracuje, bo opiekuje się dzieckiem z niepełnosprawnością, stanowi przejaw niewłaściwego zinterpretowania przez ustawodawcę nałożonego nań konstytucyjnego obowiązku wsparcia rodziny (art. 71 Konstytucji).

Rodzina, której członek został dotknięty niepełnosprawnością i wymaga opieki ze strony innego członka rodziny, zmuszonego z tego powodu do rezygnacji z zatrudnienia, potrzebuje szczególnej pomocy ze strony państwa. Świadczenia rodzinne należą do systemu zabezpieczenia społecznego, w którym ustrojodawca zdecydował się na pozostawienie ustawodawcy daleko idącej swobody regulacyjnej, jednak Trybunał wielokrotnie podkreślał, że „swoboda władzy ustawodawczej jest [...] ograniczona zasadami i przepisami konstytucyjnymi oraz obowiązkiem poszanowania chronionych przez te zasady i przepisy wartości”.

Środowisko opiekunów sprawujących pieczę nad bliskimi niepełnosprawnymi oczekuje kompleksowych i pilnych rozwiązań w obszarze świadczeń opiekuńczych i wyraża głębokie niezadowolenie ze zbyt długiego oczekiwania na opracowanie projektu ustawy eliminującego stan niekonstytucyjności wynikający z wyroków Trybunału Konstytucyjnego z dnia 21 października 2014 r oraz z dnia 26 czerwca 2019 r.

III.7064.35.2018

Konferencja w Senacie o wsparciu osób z niepełnosprawnością intelektualną. Apel RPO o zniesienie ubezwłasnowolnienia

Data: 2020-09-09
  • O przygotowanie ustawy znoszącej instytucję ubezwłasnowolnienia Rzecznik Praw Obywatelskich zaapelował do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego 
  • Cały czas jesteśmy w okowach 19-wiecznego prawa – mówił Adam Bodnar podczas odbywającej się w Senacie konferencji pt. „Modele wsparcia osób z niepełnosprawnością intelektualną”
  • W  Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2020-2030 zapiszemy zniesienie ubezwłasnowolnienia; chcemy to zrobić w tej kadencji – poinformował z kolei pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Paweł Wdówik
  • Będziemy się z panem marszałkiem ścigać, kto pierwszy - zażartował

Konferencję zorganizowały 9 września 2020 r. Senat RP, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz Fundacja Stabilo. Jej celem było zaprezentowanie teoretycznych i praktycznych aspektów wspierania osób z niepełnosprawnościami w godnym życiu i osiąganiu samodzielności, w tym aspektów ekonomii społecznej.

Otwierając konferencję, marszałek Senatu Tomasz Grodzki mówił, że Senat jest do dyspozycji, aby próbować inicjować inicjatywy prowadzące do tego, by sytuacja osób z niepełnosprawnościami była coraz lepsza. „To nie jest droga ani łatwa ani prosta, by już nie mówić o ograniczeniach finansowych. Ale jak nie zaczniemy pracy, to nic samo się nie zdarzy” - dodał.

W swym wystąpieniu Adam Bodnar przypomniał, że dużą część swej kadencji poświęcił na spotkania regionalne w kraju. – W zasadzie przejechaliśmy Polskę wzdłuż i wszerz trzy razy. Wiele poznanych inicjatyw obywateli zadziwiło nas pod względem pomysłu, zaangażowania społecznego, pokazania, że jeśli się chce, to można - mówił Rzecznik.

Ta wielka energia obywatelska daje szansę na to, by w wielu miejscach w Polsce stworzyć w zasadzie kompletny system wsparcia dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Dzięki energii obywatelskiej można bowiem tworzyć wyspy, gdzie wszytko działa,  tak, jak powinno. Rola państwa jest wspieranie takich inicjatyw.

Rzecznik wspominał niedawny pobyt w Pile, gdzie wręczył honorową odznakę RPO wieloletniemu senatorowi z tego regionu Mieczysławowi Augustynowi. Pokazał on, jak można działać ponad podziałami w sprawach ważnych społecznie. Jego inicjatywą była bowiem ustawa senacka o przeciwdziałaniu marnotrawieniu żywności. W Sejmie głosowało za nią 427 osób, zero wstrzymujących, był jeden głos przeciw.

- Pokazuje to, że w Polsce wciąż są tematy, w których mimo głębokich podziałów i polaryzacji, jesteśmy w stanie sami z sobą rozmawiać i osiągnąć porozumienie co do węzłowych kwestii – podkreślił RPO. A takim właśnie tematem powinna być problematyka wsparcia osób z niepełnosprawnościami, w tym z niepełnosprawnością intelektualną.

Adam Bodnar wśród najważniejszych problemów tego środowiska wymienił:

  • mieszkalnictwo wspomagane  
  • deinstytucjonalizację   
  • asystencję osobistą
  • dostęp do zatrudnienia

- Chcę wykorzystać obecność pana marszałka o zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie jej modelem wspierania decyzji, o co środowisko upomina się od wielu lat – powiedział Adam Bodnar. 

Cały czas jesteśmy bowiem w okowach 19-wiecznego prawa. Chyba już habilitacje napisano o tym, że nasz system nie odpowiada standardom.  Były raporty Agencji Praw Podstawowych, Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami. Przez całą kadencję konsekwentnie apelowałem do Ministerstwa Sprawiedliwości, żeby się tym zajęło. Dotarłem do takiego etapu, że ministerstwo uznało: „w sumie faktycznie może się tym zajmiemy”.

- Dlatego chciałbym zaapelować  do pana marszałka, by wziął na siebie odpowiedzialność za przygotowanie projektu senackiego. Żebyśmy w ten sposób wypracowali konkretną ustawę  i doprowadzili do tego, że zostanie przyjęta tymi 427 głosami. Jeśli to będzie efektem dzisiejszej konferencji, że pan marszałek się do tego zobowiąże, to będę miał poczucie, że coś mi się udało w tym zakresie zrobić - oświadczył RPO.

- Słuchając Rzecznika myślałem, w jak wielu sprawach się zgadzamy i że tak ważne jest, byśmy potrafili oddzielić wszystkie emocje, także polityczne, od zasadniczych kwestii – mówił Paweł Wdówik, wiceminister rodziny,  pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych. 

Przypomniał, że przygotowaliśmy strategię dot. osób z niepełnosprawnościami na lata 2020-2030, która kładzie nacisk na prawo do niezależnego życia. Chcemy by te osoby mogły mówić, czego chcą, a czego nie chcą i same o sobie decydować.

- W tym kontekście sprawa ubezwłasnowolnienia jest dla nas priorytetowa. Miałem spotkania w MS, które potwierdza gotowość prac nad tym aspektem. A w Strategii zapiszemy zniesienie ubezwłasnowolnienia i chcemy to zrobić w tej kadencji. Będziemy się z panem marszałkiem ścigać, kto pierwszy - zażartował pełnomocnik. Zajmujemy się też prawem do zawierania małżeństw; jestem dobrej myśli.

Senator Joanna Sekuła, która zorganizowała konferencję, dziękowała Adamowi Bodnarowi za pięcioletnią kadencję. - Przez ten czas czuliśmy, że Rzecznikiem jest faktycznie ktoś, kto rozumie, czym są prawa człowieka - mówiła, wręczając kwiaty. 

Podczas obrad przedstawiano modele systemowego wsparcia osób z niepełnosprawnością intelektualną funkcjonujące w Polsce. Doszło  do wymiany dobrych praktyk oraz dyskusji nad kierunkami dalszego rozwoju i możliwości podnoszenia zasięgu i efektywności podejmowanych rozwiązań.

Wystąpienie min. Pawła Wdówika (wypowiedź autoryzowana)

Słuchając Pana Rzecznika myślałem, jak wiele spraw możemy wspólnie załatwić. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy umieli oddzielić emocje polityczne od tego, co ważne merytorycznie. Jeśli o konkretnych sprawach osób z niepełnosprawnością mówię, że te sprawy są ważne dla mnie, to znaczy że są one ważne także dla rządu, którego jestem członkiem.

Kiedy premier Morawiecki zaproponował mi objęcie funkcji pełnomocnika, zapytałem: dlaczego ja. I usłyszałem: Chcę, aby ten obszar był prowadzony przez osobę niepełnosprawną, która skupi się na rozwiązywaniu problemów tej grupy niezależnie od kwestii politycznych.

Chcę przedstawić Państwu nasze priorytety, zwłaszcza w odniesieniu do osób z niepełnosprawnością intelektualną.

Przygotowaliśmy Strategię na rzecz osób z niepełnosprawnościami na lata 2020-2030. Musi być przyjęta przez rząd, byśmy mieli dostęp do funduszy europejskich. Ta strategia kładzie nacisk na sprawy dotąd w polityce społecznej mniej zauważane. Na samodzielne życie i samostanowienie. Chcemy, aby osoby z niepełnosprawnościami mogły same o sobie decydować.

Z tego punktu widzenia sprawa zniesienia ubezwłasnowolnienia jest dla nas priorytetowa. Teraz wpiszemy do strategii już nie tylko analizy, ale także samo zniesienie ubezwłasnowolnienia.

To, co kryje się pod hasłem: decyzja wspomagana, jest w naszym systemie prawnym zupełną nowością. Będziemy w tej sprawie potrzebować wypracowania modelu i szerokich konsultacji.

Następna sprawa to prawo do zawierania małżeństw. Podjęliśmy już rozmowy z ministerstwem sprawiedliwości, aby uregulować te kwestie w sposób zgodny z konwencją o prawach osób niepełnosprawnych.

Sprawy takie jak mieszkalnictwo wspomagane, asystencja osobista, deinstytucjonalizacja są również moimi priorytetami.

Dlatego właśnie środki z Funduszu Solidarnościowego przeznaczamy na takie programy jak: asystent osobisty, opieka wytchnieniowa czy centra opiekuńczo-mieszkalne. Uruchamiając te centra chcemy stworzyć alternatywę dla domów pomocy, stworzyć miejsce dla kilkunastu osób, gdzie mieszkańcy będą traktowani podmiotowo, gdzie będą sami decydować o tym miejscu.

Program asystent, osobisty, który początkowo adresowaliśmy tylko do samorządów, nie spotkał się z tak dobrym odzewem jak byśmy chcieli. Dlatego poprawiliśmy ten program i ogłosiliśmy konkurs dla organizacji pozarządowych i mamy znaczny odzew. Wszystko po to, by jak najlepiej odpowiedzieć na potrzeby osób z niepełnosprawnością.

Reasumując, dziękuje, ze mam możliwość bycia tutaj. Ze możemy pokazać ,że są obszary które łączą. Mam nadzieję, że przyjęcie strategii, przyjęcie ustawy o zatrudnieniu wspomaganym będzie zmieniało rzeczywistość, także dla osób z niepełnosprawnością intelektualną.

Rząd odpowiedział na uwagi RPO do projektu Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2020-2030

Data: 2020-09-08
  • Pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Paweł Wdówik opowiada się za wprowadzeniem modelu niepełnosprawności opartego na prawach człowieka - w opozycji do modelu charytatywnego
  • Jego zdaniem należy też zapewnić pełną ochronę prawną przed dyskryminacją ze względu na niepełnosprawność
  • Tym m.in. celom ma służyć rządowy projekt Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2020-2030
  • Zarazem Paweł Wdówik podkreśla, że zmiana lub likwidacja instytucji ubezwłasnowolnienia nie jest możliwa bez wnikliwej analizy i kompleksowej zmiany rozwiązań prawnych

W lipcu 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich z uznaniem przyjął podjęcie przez rząd prac na projektem Strategii.

Uwagi RPO do projektu Strategii 

Niepokój budzi jednak, że nie przewidziano na nią żadnych dodatkowych środków finansowych. Projekt nie uwzględnia m.in. potrzeb kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami; nie odnosi się do sytuacji seniorów, nie przewiduje szybkich działań, aby znieść instytucję ubezwłasnowolnienia. Ponadto niewystarczające są propozycje przeciwdziałania głębokiemu kryzysowi w psychiatrii dziecięcej

- Tylko kompleksowe i długofalowe działania realizowane według określonego harmonogramu i z wykorzystaniem odpowiednich środków finansowych mogą zapewnić zmianę charytatywnego modelu niepełnosprawności na model oparty na prawach człowieka – pisał Adam Bodnar do Pawła Wdówika.

Rzecznik przedstawił mu uwagi do projektu Strategii. Przyjęcie takiego dokumentu było jedną z najważniejszych rekomendacji, wydanych w 2018 r. wobec Polski przez Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami. Monitoruje on stan wdrażania Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, którą Polska ratyfikowała w 2012 r.

Zdaniem RPO (który monitoruje wdrażanie Konwencji w Polsce) szczególnie istotne jest zapewnienie pełnej ochrony prawnej przed dyskryminacją ze względu na niepełnosprawność w różnych obszarach życia.

Rzecznik zwrócił uwagę na dwie kwestie priorytetowe:

  • konieczność zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej systemem wspieranego podejmowania decyzji. Ubezwłasnowolnienie jest instytucją anachroniczną, naruszającą fundamentalne prawa osób z niepełnosprawnościami i skutkującą licznymi nadużyciami. Pozostawienie w Strategii zapisu, który pozwala na dalsze wydłużanie przeprowadzanych już wielokrotnie analiz, nie przyniesie realnej zmiany tysiącom osób ubezwłasnowolnionych w Polsce.
  • głęboki kryzys w obszarze psychiatrii dziecięcej. Autorzy projektu dostrzegli problem, ale proponowane działania wydają się  dalece niewystarczające - ograniczają się bowiem do profilaktyki. A RPO w ostatnich latach sformułował szereg rekomendacji odnoszących się do dramatycznego stanu psychiatrii dziecięcej.

Ponadto RPO wskazywał na niezbędne zmiany dotyczące m.in.:

  • Udziału osób z niepełnosprawnościami w projektowaniu i konsultowaniu Strategii
  • Perspektywy kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami
  • Dyskryminacji krzyżowej (prawa niepełnosprawnych seniorów, dzieci i przedstawicieli innych grup narażonych na dyskryminację)
  • Wskaźników monitorujących realizację Strategii
  • Zastrzeżeń i oświadczenia interpretacyjnego do Konwencji (ratyfikując Konwencję, Polska wniosła zastrzeżenia do przepisu art. 23 ust. 1 lit a Konwencji (prawo do zawarcia związku małżeńskiego), do art. 25 lit. a Konwencji (zdrowie seksualne i reprodukcyjne), a także oświadczenie interpretacyjne do art. 12 Konwencji (równość wobec prawa). Zwłaszcza to ostatnie oświadczenie budzi poważne wątpliwości. Rząd Polski zawęził treść normatywną art. 12 Konwencji do uznania, że osoby z niepełnosprawnościami mają równą z innymi osobami zdolność prawną, pominął zaś równość w zakresie zdolności do czynności prawnych).
  • Protokołu fakultatywnego do Konwencji (zgodnie z nim Komitet ONZ rozpoznaje indywidualne zawiadomienia osób lub grup, które twierdzą, że są ofiarami naruszenia przez państwo-stronę zapisów Konwencji. W efekcie Komitet może zalecić państwom działania naprawcze. Prawo do składania takich skarg nie przysługuje jednak polskim obywatelom, pokrzywdzonym w wyniku działania lub zaniechania instytucji publicznych. Do dziś Polska nie podpisała ani nie ratyfikowała Protokołu).
  • Źródeł finansowania Strategii (sprzeciw RPO budzi rozdział poświęcony źródłom finansowania działań Strategii, według którego nastąpi to w ramach kwot ujętych w planach finansowych jednostek finansów publicznych).

Odpowiedź Pełnomocnika Rządu ds. Osób z Niepełnosprawnościami

Pełnomocnik, wiceminister rodziny pracy i polityki społecznej Paweł Wdówik podziękował za uwagi RPO. - W dalszym ciągu prac będziemy starać się, aby zostały w miarę możliwości w jak największym stopniu uwzględnione - napisał.

Przede wszystkim pragnę zgodzić się z Panem Rzecznikiem co do konieczności zapewnienia modelu dotyczącego niepełnosprawności opartego na prawach człowieka (w opozycji do modelu paternalistycznego/charytatywnego). Jest to działanie, które jest złożonym procesem i wymaga wprowadzenia wielu zmian, a jedną z nich jest właśnie ustanowienie Strategii.

Nie ulega też wątpliwości znaczenie zapewnienia pełnej ochrony prawnej przed dyskryminacją ze względu na niepełnosprawność. Rola, którą odgrywają w tym zakresie RPO, Pełnomocnik Rządu do Spraw Równego Traktowania oraz sądy powszechne jest nie do przecenienia.

Pragnę zwrócić uwagę na pomocniczy charakter komentarzy ogólnych/generalnych Komitetu ONZ ds. praw osób niepełnosprawnych przywoływanych w kilku miejscach Pańskiego pisma. Niewiążący charakter tych komentarzy nie oznacza oczywiście, że nie są one brane pod uwagę przy interpretowaniu postanowień Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Jednakże taka ich natura nie wyklucza możliwości wyznaczania kierunków polityk oraz działań odmiennych od wskazanych w komentarzach przez Państwa, które ratyfikowały konwencję.

Ponadto należy wskazać na kontrowersyjność niektórych z komentarzy Komitetu polegającą na swoistym narzuceniu punktu widzenia Komitetu Państwom-Stronom zdającą się wykraczać poza ramy uprawnień wynikających z prawa międzynarodowego. Strategia przede wszystkim bierze pod uwagę postanowienia Konwencji i odwołuje się do jej zasad i ducha.

Udział osób z niepełnosprawnościami w projektowaniu i konsultowaniu Strategii

Założenia Strategii i jej obecny projekt były konsultowane ze środowiskiem osób niepełnosprawnych i organizacjami pozarządowymi działającymi na rzecz osób z niepełnosprawnościami. W jej opracowanie zaangażowano także ekspertów w obszarze niezależnego życia, edukacji, zdrowia i aktywizacji społeczno-zawodowej osób z niepełnosprawnościami. Należy wskazać swoistą rolę, którą w tym procesie, zwłaszcza na etapie założeń oraz konsultacji projektu Strategii, odegrała Krajowa Rada Konsultacyjna - organ opiniodawczo-doradczy Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych. Rada wyraziła pozytywną opinię do projektu Strategii.

Perspektywa kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami

Umiejscowienie w wstępie Strategii wyodrębnionej części poświęconej sytuacji kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami ma na celu nadanie kierunku realizowania wszystkich działań Strategii ze szczególnym uwzględnieniem perspektywy kobiet i dziewcząt.

W Strategii zostały umieszczone konkretne działania dotyczące sytuacji kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami, które nawiązują do uwag końcowych Komitetu ds. praw osób z niepełnosprawnościami do wstępnego sprawozdania Rzeczypospolitej Polski z wykonywania postanowień Konwencji. Ma to przede wszystkim odzwierciedlenie w zaplanowaniu działań dotyczących dostępności usług ginekologiczno-położniczych oraz podnoszenia kompetencji lekarzy, pielęgniarek i położnych.

Ponadto chciałbym zwrócić uwagę na działanie dotyczące dostępu do mieszkalnictwa, które dostrzega szczególną potrzebę uwzględnienia sytuacji osób wychowujących dzieci (więc także dziewczynki) z niepełnosprawnościami.  

Odnosząc się do kwestii zbierania danych statystycznych dotyczących przemocy w rodzinie należy podkreślić, że każdy z organów na szczeblu centralnym odpowiedzialnych za monitorowanie Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na lata 2014-2020 raz na rok dokonuje analizy jakościowej i ilościowej realizacji Programu w oparciu o dane przekazane przez podległe jednostki.

MRPiPS zbiera dane opracowywane przez gminy, powiaty, województwa samorządowe, które następnie zbiorczo przekazywane do Ministerstwa przez wojewodów za pośrednictwem systemów informatycznych. Należy podkreślić, że dane zbierane są z uwzględnieniem takiej istotnej okoliczności jak niepełnosprawność. Dane te pokazują m.in., ile osób z niepełnosprawnościami skorzystało z różnych form wsparcia oferowanego przez instytucje i organizacje działające w obszarze przeciwdziałania przemocy w rodzinie.

Dyskryminacja krzyżowa – prawa niepełnosprawnych seniorów, dzieci i przedstawicieli innych grup narażonych na dyskryminację

Do głównych zadań Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania należy inicjowanie, realizowanie, koordynowanie działań zmierzających do zapewnienia równego traktowania, a także ochrony przed dyskryminacją. Przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, narodowość, pochodzenie etniczne, religię, wyznanie, światopogląd, wiek, niepełnosprawność czy orientację seksualną oraz równe traktowanie to główne zadania Pełnomocnika. 

Dokument pt. „Polityka społeczna wobec osób starszych 2030. Bezpieczeństwo – Uczestnictwo – Solidarność” został przyjęty przez Radę Ministrów  26 października 2018 roku, a jego kluczowe kierunki działań zostały zawarte w projekcie Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami na lata 2020–2030.

Mając na względzie, że osoby starsze i niepełnosprawne są szczególnymi grupami społecznymi wymagającymi wsparcia, Ministerstwo podjęło działania w celu pozyskania środków z funduszy norweskich na realizację projektu pn. Przeciwdziałanie przemocy wobec osób starszych i niepełnosprawnych.  Projekt, który planowany jest w perspektywie czterech kolejnych lat zakłada m.in. dokonanie ogólnopolskiej diagnozy zjawiska przemocy wśród osób starszych i niepełnosprawnych, opracowanie, pilotaż i ewaluację modelu profilaktyki i wsparcia, ogólnopolską kampanię społeczną czy też szkolenia dla profesjonalistów. W najbliższym czasie planowane jest podpisanie umowy na realizację projektu co pozwoli na rozpoczęcie realizacji działań.

Krajowy Program na rzecz Równego Traktowania na lata 2021-2030 zawierać będzie działania, które wspierają także osoby starsze. Planowane działania będą realizować zadania zmierzające do kształtowania pozytywnego postrzegania starości i osób starszych w społeczeństwie, jak również wspierać osoby starsze w pełnieniu roli liderów społecznych.

Jednym z priorytetów planowanego Programu jest „Zdrowie”. Priorytet ten będzie w szczególności obejmować działania polegające na podniesieniu kompetencji pracowników służby zdrowia w zakresie dotyczącym komunikacji z pacjentami wywodzącymi się z grup narażonych na dyskryminację, poprawę dostępu do usług zdrowotnych osób zagrożonych wykluczeniem czy upowszechnianiu profilaktyki zdrowotnej i promowaniu aktywnego stylu życia.

Ponadto pragnę zwrócić uwagę na wyróżnienie w projekcie Strategii sytuacji dzieci z niepełnosprawnościami, co stanowi nawiązanie do wyróżnienia tej grupy w Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Wyrazem dostrzegania tej szczególnej grupy w działaniach polskiego rządu jest przyjęcie ustawy o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin „Za życiem” oraz opracowanego na jej podstawie programu kompleksowego wsparcia rodzin „Za życiem”.

Zastrzeżenia i oświadczenie interpretacyjne do Konwencji

W obecnym stanie prawnym Polska nie rozważa wycofania zastrzeżeń do art. 23 ust. 1 lit. a i b oraz do art. 25 lit. b. W  ramach Biura Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych analizowana jest możliwość wycofania oświadczenie interpretacyjnego odnośnie art. 12 („równość wobec prawa”) i w związku z tym jednym z działań uwzględnionych w Strategii jest podjęcie działań ukierunkowanych na wprowadzenie modelu wspieranego podejmowania decyzji. Strategia zakłada przeprowadzenie pogłębionej analizy obowiązującego ustawodawstwa i praktyk w zakresie stosowania instytucji ubezwłasnowolnienia oraz możliwości wprowadzenia w jej miejsce modelu wspieranego podejmowania decyzji, a następnie – w przypadku braku przeciwwskazań – jego stopniowe wdrożenie.

Instytucja ubezwłasnowolnienia jest instrumentem prawa cywilnego, który został wprowadzony w celu ochrony interesów majątkowych wskazanych kategorii osób „nie będących w stanie kierować swoim postępowaniem” lub potrzebujących pomocy w prowadzeniu ich spraw. Sam fakt niepełnosprawności nie jest więc samoistną przesłanką do ograniczenia zdolności do czynności prawnych osoby z niepełnosprawnościami. Kodeks cywilny wyróżnia kategorie osób ubezwłasnowolnianych m.in. z powodu choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego i innego rodzaju zaburzeń psychicznych i w tych kategoriach mogą być postrzegane konkretne osoby z niepełnosprawnościami

Mając na uwadze, że wśród osób wobec których orzekane jest ubezwłasnowolnienie całkowite bądź częściowe nie znajdują się jedynie osoby z niepełnoprawnościami, a także np. osoby starsze, trzeba zaznaczyć, że zmiana lub likwidacja instytucji ubezwłasnowolnienia nie jest możliwa bez wnikliwej i szerokiej analizy sytuacji oraz kompleksowej zmiany rozwiązań prawnych funkcjonujących w prawie krajowym.

Protokół fakultatywny do Konwencji

Ratyfikacja protokołu skargowego (fakultatywnego) do Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych na chwilę obecną nie jest planowana. Uzasadnienie stanowiska, przedstawiane w korespondencji z Rzecznikiem Praw Obywatelskich w tej sprawie pozostaje aktualne. Zgłoszony przez Rzecznika Praw Obywatelskich postulat określenia w Strategii „mapy drogowej dojścia do ratyfikowania dokumentu”, jest niezasadny.

Wskaźniki monitorujące realizację Strategii

Na etapie planowanie Strategii i prac nad nią przyjęto założenie, że należy przede wszystkim wziąć pod uwagę stopień powiązania oraz wpływ danego wskaźnika na cały obszar priorytetowy w Strategii. W związku z tym nie każde z działań jest powiązane z konkretnym wskaźnikiem. Pozwoli to na usprawnienie procesu raportowania zaplanowanego i przewidzianego na dalszym etapie realizacji Strategii. Istotne było również, by zaproponowane wartości były możliwe do osiągnięcia przy obecnej sytuacji gospodarczej z uwzględnieniem negatywnych konsekwencji pandemii wirusa COVID-19.

W związku z uwagami zebranymi w trakcie konsultacji i uzgodnień projektu Strategii lista wskaźników monitorujących zostanie w miarę możliwości uzupełniona.

Źródła finansowania

Informacje dotyczące źródeł finansowania zostaną uzupełnione na dalszym etapie prac nad i w ramach Strategii.  Zakłada się, że w ramach działania Strategii związanego z opracowaniem ustawy o wyrównywaniu szans osób z niepełnosprawnościami zostanie przeprowadzona analiza ekonomiczno-finansowa proponowanych rozwiązań.  

Uwagi o charakterze szczegółowym

Zestawienie uwag dotyczących projektu uchwały Rady Ministrów w sprawie przyjęcia Strategii w formie tabeli wraz z odpowiedziami zostało zamieszczone na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji w zakładce Rządowy Proces Legislacyjny.

(pelna odpowiedź Pawła Wdówika w załączniku poniżej)

XI.022.1.2020

Nabór kandydatów do Nagrody RPO dla zaangażowanych w ochronę praw osób z niepełnosprawnościami - edycja 2020

Data: 2020-08-31

Nagroda RPO im. doktora Macieja Lisa została ustanowiona z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich dla upamiętnienia zmarłego w 2015 roku dr. Macieja Lisa, pełnomocnika terenowego RPO we Wrocławiu, który aktywnie działał w stowarzyszeniach i organizacjach społecznych, powołanych z myślą o osobach z niepełnosprawnościami i ubogich. Nagroda jest także elementem wsparcia i promocji osób oraz organizacji zaangażowanych w działania służące równemu traktowaniu osób z niepełnosprawnościami i poszanowaniu gwarantowanych im praw. Wspierając aktywistów, pragniemy wyrazić solidarność z całym środowiskiem osób z niepełnosprawnościami, a także włączyć się w walkę o należne im prawa. RPO stojąc na straży wolności i praw wszystkich obywateli przypomina jednocześnie, że art. 69 Konstytucji RP wskazuje na określone obowiązki, leżące po stronie władz publicznych. 

Nagroda ma charakter pieniężny i wynosi 10 tys. złotych brutto, a jej fundatorem jest Rzecznik Praw Obywatelskich. Może być przyznawana obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, obywatelom państw obcych lub instytucjom mającym siedzibę na terytorium RP lub za granicą.

Kandydatów z całej Polski mogą zgłaszać organizacje społeczne i uczelnie wyższe.

Wiedząc, jak wiele jest osób i organizacji, które mają szczególne dokonania na rzecz obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami, chcemy uhonorować najlepszych. 

Zgłoszenia będą przyjmowane drogą e-mailową pod adresem: nagroda.macieja.lisa@brpo.gov.pl do 31 sierpnia 2020 r. Powinny zawierać opis działalności kandydatki/kandydata  oraz uzasadnienie kandydatury wraz z ewentualnymi opiniami innych podmiotów o jej/jego działalności.

O przyznaniu Nagrody zdecyduje kapituła, w skład której wchodzi Rzecznik Praw Obywatelskich, przedstawiciel Rodziny Macieja Lisa, Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, Prezydent Miasta Wrocławia, Biskup Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego oraz dotychczasowi laureaci Nagrody.

W poprzednich latach laureatami Nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich im. doktora Macieja Lisa zostali Sławomir Piechota (2015), Lidia Lempart (2016), prof. Marek Wysocki (2017), Piotr Pawłowski (pośmiertnie) i Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji i Fundacja Integracja (2018) oraz Adam Komar (2019).  

Wyróżnienie zostanie wręczone przez Rzecznika Praw Obywatelskich w obecności członków kapituły we Wrocławiu w dniu 16 listopada 2020 r., tj. w rocznicę urodzin doktora Macieja Lisa.

***

dr Maciej Lis – Pełnomocnik Terenowy RPO we Wrocławiu w latach 2004 - 2015, doktor nauk prawnych.  Fundator Fundacji Św. Jadwigi Partnerstwa Międzynarodowego Wrocław-Dortmund, członek Rady Diakonii w RP, członek Rady Programowej Stowarzyszenia Inicjatyw Obywatelskich, członek Rady Działalności Pożytku Publicznego III kadencji i in. Działał na rzecz powołania domów opieki oraz stacji socjalnych i wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego dla potrzebujących. Współtworzył Centrum Kształcenia i Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych we Wrocławiu – obecnie Ewangelickie Centrum Diakonii. Był również współorganizatorem Ośrodka Inicjatyw Obywatelskich we Wrocławiu i Dzielnicy Wzajemnego Szacunku Czterech Wyznań.

Stanisław Schubert odznaczony odznaką honorową RPO

Data: 2020-08-20

Stanisław Schubert od lat prowadzi aktywne działania na rzecz osób z niepełnosprawnościami, seniorów, osób ubogich i mających trudności w aktywnym udziale w życiu społecznym. Dzięki jego inicjatywie powstała jedna z największych, prężnie działających organizacji na Dolnym Śląsku i w Polsce – Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych, który w tym roku będzie obchodził swoje 19-lecie.

W roku 2008 Stanisław Schubert został powołany na funkcję Społecznego Rzecznika Osób Niepełnosprawnych Ziemi Jeleniogórskiej, zaś po roku 2011 zakres rzecznictwa poszerzono również o pacjentów. Wielu, którym pomógł potwierdza, że jego determinacja w niesieniu pomocy potrzebującym „przenosi góry".

Przez cały okres pełnienia tych społecznych funkcji Stanisław Schubert dał się poznać jako skuteczny w działaniu przedstawiciel środowisk osób niepełnosprawnych, seniorów i pacjentów. O skuteczności jego działania może świadczyć fakt, iż od kilku już lat zwracają się do niego środowiska i osoby z niepełnosprawnościami oraz pacjenci z całej Polski.

Stanisław Schubert zaangażowany jest również w poprawę świadczeń zdrowotnych świadczonych na terenie Kotliny Jeleniogórskiej oraz w rozwój turystyki społecznej przy Zespole Sejmowym, Ministerstwie Sportu i Turystyki oraz Zarządzie Głównym PTTK. Jest konsultantem wielu inicjatyw legislacyjnych m.in. w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w zakresie projektu „Dostępność plus” (MIR) oraz bezpieczeństwa w palcówkach szkolnych (MEN).

Odznaka Honorowa RPO została wręczona przez Adama Bodnara podczas konferencji "Góry otwarte dla wszystkich" organizowanej przez Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych. 

Odznaka honorowa RPO

Odznaki honorowe Rzecznika Praw Obywatelskich za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r. Prezydent Lech Kaczyński ustanowił odznakę na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

Wśród dotychczasowych laureatów są m.in.: s. Małgorzata Chmielewska, Jerzy Owsiak, Piotr Pawłowski, Władysław Bartoszewski, Piotr M. Cywiński, Marian Turski, Halina Bortnowska, Olga Krzyżanowska, Anna Bogucka-Skowrońska, Jacek Taylor, Rafał Pankowski, Marek Michalak, "Lekarki Nadziei” - Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa, prof. Andras Sajo, Urszula Nowakowska, Ewa Ewart, Szymon Modrzejewski.

PKW o ewentualnych nadużyciach w głosowaniu w DPS: nie mamy jak tego sprawdzić.

Data: 2020-08-19
  • Aby potwierdzić ewentualne nieprawidłowości w głosowaniu, należałoby przeprowadzić śledztwo. Należy się z tym zwrócić do prokuratury, a nie do PKW – wyjaśnia przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak.
  • Ze skarg do RPO i z informacji w mediach wynikało, że w DPS mogło dochodzić do oddawania głosów za mieszkańców DPS-ów; w efekcie w wielu placówkach ubiegający się o ponowny wybór przedstawiciel partii rządzącej miał otrzymać 100 proc. głosów.

Szczegółowe odniesienie do zarzutów w sprawie przebiegu glosowania w DPS wymagałoby przeprowadzenia postępowania dowodowego i ustalenia stanu faktycznego w zakresie każdego konkretnego przypadku, do czego Państwowa Komisja Wyborcza nie jest uprawniona. Wyjaśnień w tym zakresie mogłyby udzielić właściwe okręgowe komisje wyborcze – pisze sędzia Marciniak. - Jednakże nawet organy wyborcze niższego stopnia nie są uprawnione do wyjaśniania części podniesionych zarzutów dotyczących ewentualnych nieprawidłowości podczas głosowania w domach pomocy społecznej. Zgodnie bowiem z art. 249 i 250 Kodeksu karnego, kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza swobodnemu wykonywaniu prawa do głosowania oraz kto, przemocą, groźbą bezprawną lub przez nadużycie stosunku zależności, wywiera wpływ na sposób, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Dlatego też w przypadku posiadania wiedzy o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa należy zawiadomić o tym prokuratora lub Policję, tj. organy, które są właściwe w tego rodzaju sprawach. Organy wyborcze nie są bowiem uprawnione do podejmowania postępowania wyjaśniającego w sprawach przestępstw.

PKW przypomina przy okazji, że obywatel dysponujący prawami wyborczymi nie może zostać pozbawiony prawa udziału w głosowaniu np. w związku ze złym stanem zdrowia. Oznacza to również, że wszystkie osoby ujęte w spisie wyborców sporządzonym dla obwodu głosowania utworzonego w domu pomocy społecznej mają prawo udziału w głosowaniu.

Z Kodeksu wyborczego wynika równocześnie, że  wyborcy niepełnosprawnemu, na jego prośbę, może pomagać inna osoba. Pomoc ta osoby może zatem polegać na nałożeniu na kartę nakładki do głosowania, rozłożeniu karty do głosowania, a nawet zakreśleniu wyboru we właściwej kratce, lecz wyłącznie zgodnie ze wskazaniem wyborcy korzystającego z pomocy. Pomoc ta jest w każdym przypadku realizowana w odmienny sposób i może polegać m. in. na słownym wyrażeniu woli lub wskazaniu swojego wyboru gestem.

VII.602.617.2020

RPO Adam Bodnar na festiwalu "Dwa brzegi"

Data: 2020-08-04

4 sierpnia 2020 r. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar uczestniczył w 14. Edycji Festiwalu Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym.

Pierwsze spotkanie, w którym wziął udział, odbyło się w Studiu Zamek po wirtualnej projekcji filmu „Sztuka przychodzi z dzioba tak, jak on urósł” niemieckiej dokumentalistki Sabine Herpich. Prezentuje on niepełnosprawnych artystów i artystki, tworzących w pracowni Mosaik w Berlinie. Bohaterowie właśnie dzięki sztuce odnajdują nadzieję i sens życia, a także wyrażają targające nimi emocje.  Film koncentruje się na dziełach sztuki, które obecne są na międzynarodowym rynku sztuki, a niepełnosprawność twórców jest drugoplanowa.

Tematem dyskusji prowadzonej przez Grażynę Torbicką była sztuka jako sposób radzenia sobie z codziennymi problemami przez osoby w różnej kondycji psycho-fizycznej, w szczególności osoby z niepełnosprawnościami. Uczestnicy rozmowy zastanawiali się również nad tym, jak zmienia się stosunek społeczeństwa do osób z niepełnosprawnościami, a także z czego wynika brak szacunku i tolerancji do inności. Dyskutanci podkreślili pozytywną rolę kinematografii w przybliżaniu istotnych problemów społecznych.  Szczególną uwagę zwrócono na dwa filmy: „Asystentka”, poruszający problem nadużywania władzy w miejscu pracy w kontekście akcji #MeToo oraz  „Dziecko miłości”, skupiający się na problemie przymusowej migracji.

Współrozmówczynią RPO była Dorota Danielewicz, autorka książki „Droga Jana”, której poświęcono kolejne spotkanie z udziałem RPO w Galerii Klimaty w Męćmierzu. Pokazano historie matek osób z niepełnosprawnościami, które w sztuce znalazły wytchnienie i sposób na wyrażanie siebie.

Książka „Droga Jana” to szczera i odważna opowieść matki o synu, który pewnego dnia po kilku latach prawidłowego rozwoju stopniowo zaczął tracić umiejętności poruszania się, utrzymania równowagi, ubierania się i samodzielnego jedzenia, trzymania moczu i w końcu mowy. Dziś Jan ma 26 lat, a jego mama Dorota opisuje jego drogę. Wybrukowaną niepewnością w pierwszych latach po ataku galaktosialidozy (niezwykle rzadkie schorzenie przemiany materii – 80 przypadków na świecie).

Uczestniczką spotkania była również Katarzyna Choroś, absolwentka Liceum Plastycznego oraz Instytutu Wychowania Artystycznego (specjalizacja grafika) przy Uniwersytecie im. Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Opieka nad autystycznym synem zmusiły ją do przerwania działalności artystycznej i na długie lata uśpiły jej artystyczną duszę. Po latach, szukając inspiracji do rysunków i grafik, pani Katarzyna odkryła dla siebie fotografię, która stała się kluczem do poczucia spełnienia. Prace artystki zostały zaprezentowane podczas tegorocznego Festiwalu Dwa Brzegi.

„Dobre praktyki obsługi osób z niepełnosprawnościami na kolei" - publikacja Urzędu Transportu Kolejowego

Data: 2020-08-04

W trosce o zwiększenie dostępności kolei i jakości usług dla pasażerów i klientów z niepełnosprawnościami, Urząd Transportu Kolejowego przygotował publikację „Dobre praktyki obsługi osób z niepełnosprawnościami na kolei".

Przewodnik obejmuje procedury postępowania pracowników kolei wobec różnych grup pasażerów i klientów ze szczególnym uwzględnieniem osób z niepełnosprawnością wzroku, słuchu, narządu ruchu oraz z niepełnosprawnością intelektualną.

W ocenie prezesa UTK Ignacego Góry stosowanie przez wszystkich pracowników kolei wskazówek i dobrych praktyk zawartych w przewodniku przyczyni się do znaczącego zredukowania barier na rynku kolejowym.

Rzecznik Praw Obywatelskich z uznaniem przyjął tę inicjatywę.

Poradnik publikujemy w załączniku poniżej 

 

Wnuczka opiekująca się niepełnosprawnym dziadkiem - z prawem do świadczenia pielęgnacyjnego. Skuteczna interwencja RPO

Data: 2020-07-30
  • Wnuczka opiekująca się niepełnosprawnym dziadkiem nie dostała świadczenia pielęgnacyjnego
  • Odmowną decyzję wójta gminy utrzymało Samorządowe Kolegium Odwoławcze
  • Do sprawy przyłączył się RPO
  • Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że wnuczce należy się świadczenie pielęgnacyjne jako sprawującej faktyczną opiekę - której nie mogą się podjąć dzieci mężczyzny

7 lipca 2020 r. WSA w Poznaniu zwrócił sprawę wójtowi gminy. Wyrok jest nieprawomocny.

Do Rzecznika zwróciła się pani Julia. Kobieta opiekuje się dziadkiem - osobą z niepełnosprawnością. Skończył on 81 lat i wymaga opieki. Decyzją Kierownika Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, a następnie Samorządowego Kolegium Odwoławczego pani Julii odmówiono świadczenia pielęgnacyjnego. Jako powód podano, że niepełnosprawność dziadka powstała po jego 25. roku życia, a poza tym pani Julia nie jest krewną pierwszego stopnia, nie musi się dziadkiem opiekować, bo starszy pan ma dzieci.

RPO przyłączył się do sprawy

Rzecznik argumentuje m.in., że doszło do błędnej wykładni prawa. Decyzja administracyjna o odmowie przyznania świadczenia pielęgnacyjnego pomija cele ustawy.

A uznanie, że to dzieci niepełnosprawnego mężczyzny w pierwszej kolejności są obciążone obowiązkiem alimentacyjnym - wyprzedzając tym samym obowiązek wnuczki w tym zakresie i pozbawiając ją prawa do świadczenia pielęgnacyjnego - jest oderwane od sytuacji życiowej. Jego dzieci mieszkają bowiem za granicą oraz znajdują się w trudnej sytuacji zdrowotnej.

Rzecznik zauważył, że organ wydający decyzję przyjął, że przepisy ustawy o świadczeniach rodzinnych pozwalają na ustalanie możliwości i formy realizacji obowiązku alimentacyjnego przez osobę zobowiązaną, tymczasem są to kompetencje zastrzeżone dla sądu powszechnego.

Wyrok WSA

Skarżąca jako wnuczka osoby wymagającej opieki  jest osobą, na której ciąży obowiązek alimentacyjny i może ubiegać się o świadczenie pielęgnacyjne – uznał WSA.

W orzecznictwie sądów administracyjnych wielokrotnie podkreślano, że dokonując wykładni przepisów, należy mieć na uwadze cel regulacji, jakim jest przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego osobom, które rzeczywiście sprawują opiekę nad bliskimi osobami niepełnosprawnymi i wymagającymi wsparcia.

Nie można pominąć art. 132 k.r.o., zgodnie z którym "obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami". Organy błędnie przyjęły jednak, że materiał dowodowy uzasadnia odmowę przyznania skarżącej świadczenia w związku ze sprawowaną opieką.

Wykładni przepisów trzeba dokonywać z uwzględnieniem konstytucyjnej zasady sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji oraz nakazu ochrony i opieki nad rodziną (art. 18 Konstytucji). Odmienna wykładnia mogłaby doprowadzić do pozbawienia prawa do świadczenia pielęgnacyjnego jedynej osoby mogącej faktycznie sprawować opiekę nad niepełnosprawnym. A to byłoby  sprzeczne z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości społecznej oraz wynikającą z art. 71 ust. 1 Konstytucji zasadą szczególnej pomocy władz publicznych rodzinom w trudnej sytuacji materialnej i społecznej.

Dlatego WSA uznał, że SKO nie rozważyło w sposób wyczerpujący, czy dzieci dziadka są w stanie wywiązać się z ciążącego na nich obowiązku alimentacyjnego. Kolegium trafnie wskazało, że z kręgu osób uprawnionych do świadczenia pielęgnacyjnego nie można wykluczyć wnuczki -  jednak tylko wtedy, gdy dzieci nie byłyby w stanie wypełniać obowiązków alimentacyjnych.

Tymczasem WSA podkreślił, że córka mężczyzny nie jest w stanie wywiązać się z tego  obowiązku, bo od dawna mieszka za granicą. Również jego syn nie ma tej możliwości, ponieważ od lat choruje na chorobę psychiczną, w związku z którą bywa hospitalizowany.

W tej sytuacji należało przyjąć, że dzieci nie są w stanie zapewnić mężczyźnie faktycznej opieki. Mając zatem na względzie art. 132 k.r.o., należało uznać, że zaktualizował się obowiązek alimentacyjny skarżącej, która taką opiekę sprawuje. Odmienna ocena   prowadziłaby do pozbawienia prawa do świadczenia pielęgnacyjnego osoby faktycznie sprawuje opiekę nad niepełnosprawnym członkiem rodziny.

Stwierdziwszy naruszenie prawa materialnego, sąd uchylił zaskarżone decyzje wójta i SKO. - Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ, mając na uwadze ocenę prawną zawartą w niniejszym wyroku, powtórnie dokona oceny zasadności wniosku skarżącej – dodał WSA.

To nie pierwsza taka interwencja Rzecznika

W podobnej sprawie Samorządowe Kolegium Odwoławcze w ramach autokontroli uwzględniło skargę RPO i skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

Do RPO zwróciła się ze skargą pani M. - wnuczka opiekująca się babcią z niepełnosprawnością. Starsza pani skończyła 89 lat i potrzebuje opieki. Wnuczka, jako jedyna faktyczna opiekunka, nie może podjąć pracy. Matka pani M. mieszka prawie 500 kilometrów dalej, nie utrzymuje też z nią kontaktów. Pani M. napisała, że przez ostatnie lata w związku ze sprawowaną opieką, otrzymywała specjalny zasiłek opiekuńczy, ale z uwagi na przekroczony przez rodzinę dochód o kwotę 122, 01 zł, straciła to prawo. Od listopada 2018 r. kobieta nie otrzymuje żadnego świadczenia w związku ze sprawowaną opieką.

RPO zaskarżył do WSA decyzję o odmowie przyznania pani M. świadczenia,  wydaną przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, a następnie podtrzymaną przez SKO. Organy te uznały, że faktyczne sprawowanie przez panią M. opieki nad niepełnosprawną w znacznym stopniu babcią, nie jest wystarczające do uzyskania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego z uwagi na okoliczność, że to na matce pani M. - jako spokrewnionej w pierwszym stopniu - spoczywa obowiązek opieki. Rzecznik podkreślił, że kryterium stopnia pokrewieństwa wyznaczające kolejność zobowiązania do alimentacji nie może samo w sobie stanowić przeszkody w nabyciu prawa do świadczenia pielęgnacyjnego bez dokładnego zbadania, kto tak naprawdę opiekuje się niepełnosprawnym członkiem rodziny.

III.7064.14.2020

Uchylono 10 tys. zł kary dla mężczyzny po udarze - męża pielęgniarki po kwarantannie, który wyszedł do sklepu

Data: 2020-07-15
  • 10 tys. zł kary dostał od Sanepidu mąż pielęgniarki, która zakończyła domową kwarantannę  
  • Podlegając wciąż kwarantannie, wyszedł on do sklepu, sądząc że skoro żona jest w pracy, to i on może już opuszczać mieszkanie 
  • A jest po udarze, pozostaje pod opieką poradni zdrowia psychicznego; ma też trudności z rozumieniem spraw urzędowych
  • W sprawie interweniował RPO. Ostatecznie Sanepid odstąpił od kary, powołując się m.in. na sytuację majątkową i rodzinną oraz brak możliwości uiszczenia kary

W kwietniu 2020 r. pielęgniarka pani Anna z powodu kontaktu z zakażonym pacjentem została skierowana na domową kwarantannę. Przymus ten objął także jej najbliższą rodzinę: schorowaną matkę, męża po udarze, pozostającego pod opieką poradni zdrowia psychicznego oraz córkę – osobę z niepełnosprawnością intelektualną.

Po tygodniu, po otrzymaniu ujemnych wyników dwóch testów na obecność wirusa, Sanepid zezwolił jej na powrót do pracy. Mimo to z kwarantanny nie zostali zwolnieni jej członkowie rodziny.

Z uwagi na trudności w komunikacji z nimi, służby kontrolujące przestrzeganie kwarantanny nadal kontaktowały się jedynie z panią Anną - mimo, że ona sama była już zwolniona z konieczności izolacji. Rodziło to konieczność stałego kontaktu pielęgniarki z rodziną i znacząco utrudniało jej pracę (musiała sama porozumiewać się z rodziną, prosić aby podeszli do okna itp.).

Główny problem pojawił się jednak, gdy podczas jej nieobecności w domu, jej mąż złamał kwarantannę i 17 kwietnia 2020 r. wyszedł do sklepu. Jak tłumaczyła pani Anna, uznał on, że skoro jego żona wróciła do pracy i nie była nosicielem wirusa, to kwarantanna się skończyła i on również może wychodzić. A jako osoba objęta leczeniem psychiatrycznym, miewa on problemy z rozumieniem i właściwym interpretowaniem spraw urzędowych.

Po wysłaniu przez policję notatki o sprawie do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, mężczyzna otrzymał decyzję administracyjną z 22 kwietnia o ukaraniu go karą pieniężną 10 tys. zł. (bez wysłuchania jego racji).

O stanowisko w tej bulwersującej sprawie Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.

Ukarany odwołał się zaś do Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. 15 maja uchylił on decyzję PPIS i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. Polecono zapewnienie stronie udziału w sprawie  i dostosowanie wymiaru kary do wszystkich okoliczności (mężczyzna dołączył do odwołania dokumenty o swej sytuacji).

Decyzja Inspekcji Sanitarnej o odstąpieniu od kary

14 lipca 2020 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Łomży odstąpił od kary. Pouczył mężczyznę, że w przypadku ponownego stwierdzenia naruszenia przez niego przepisów, kara zostanie nałożona.

Uznano, że skarżący naruszył  obowiązek kwarantanny wynikający z ustawy ”kowidowej” z 2 marca 2020 r. Zwolnienie jego żony z jej dalszego odbywania nie oznaczało automatyzmu co do kwarantanny osób wspólnie z nią mieszkających.

Jednocześnie - powołując się na art. 189 f § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego - PPIS odstąpił od nałożenia kary pieniężnej i poprzestał na pouczeniu. Jest to możliwe, jeżeli "waga naruszenia jest znikoma, a strona zaprzestała naruszenia prawa”.

Z materiału dowodowego nie wynika bowiem, że dokonane przez mężczyznę naruszenie stanowiło ryzyko zagrożenia zdrowia i życia ludzkiego. Brak jest jakiekolwiek podejrzenia, że mógł on być nosicielem koronawirusa. Niezwłocznie po zidentyfikowaniu naruszenia dobrowolnie zaniechał on dalszego naruszania przepisów.

PPIS uwzględnił też jego warunki osobiste (rodzinne, majątkowe i zarobkowe). Nie mają one wprawdzie wpływu na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu strony, ale winne być uwzględniane przy wymiarze kary - podkreślono.

Dlatego uznano, że ze względu na sytuację majątkową i rodzinną nie ma on realnych możliwości uiszczenia kary pieniężnej. Jedynym żywicielem rodziny jest jego małżonka, która opiekuje się ponadto i utrzymuje finansowo niepełnosprawną w stopniu znacznym ich córkę oraz swoją matkę.

- Wobec powyższego, należy uznać, że do osiągnięcia celów postępowania w przedmiotowej sprawie wystarczające będzie zastosowanie sankcji w postaci pouczenia strony, co zgodnie z zasadą proporcjonalności stanowi działanie adekwatne do okoliczności sprawy – głosi decyzja PPIS.

V.7018.300.2020

Jak powinno wyglądać humanitarne więzienie? Apel RPO do Ministra Sprawiedliwości ws. standardów ONZ dotyczących infrastruktury więziennej

Data: 2020-07-10
  • Trwają prace nad projektem ustawy modernizacyjnej Służby Więziennej na lata 2021-2024
  • RPO pozytywnie ocenia ten pomysł. Poprawa infrastruktury i warunków w więzieniach i aresztach wymaga jednak konsekwentnego planowania i działania, w oparciu o najwyższe standardy
  • A zalecenia poprawy warunków odbywania kary pozbawienia wolności i tymczasowego aresztowania przedstawiły polskiemu rządowi międzynarodowe instytucje działające w obszarze prewencji tortur w ramach ONZ i Rady Europy
  • RPO apeluje do Ministra Sprawiedliwości, by planowanie, budowę i modernizację jednostek penitencjarnych realizowano w oparciu o standardy Biura Narodów Zjednoczonych ds. Usług Projektowych (UNOPS). Powinny być one również upowszechnione wśród SW i opinii publicznej

Podczas rocznej odprawy służbowej kierownictwa SW 1-2 marca 2020 r. wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik poinformował o  pracach nad projektem ustawy modernizacyjnej Służby Więziennej na lata 2021-2024.

Rzecznik Praw Obywatelskich pozytywnie ocenia pomysł kontynuacji modernizacji Służby Więziennej. Ma jednak świadomość, że dalszy postęp w kierunku poprawy infrastruktury i warunków materialnych jednostek penitencjarnych, wymaga konsekwentnego planowania i działania, w oparciu o najwyższe standardy.

Ważne jest, aby zakłady karne i areszty śledcze nie tylko realizowały zadania, ale również szanowały prawa i potrzeby osadzonych oraz innych osób, np. personelu, osób odwiedzających.

Infrastruktura więzienna może bowiem tworzyć środowisko umożliwiające godne traktowanie więźniów i wspierające działania resocjalizacyjne, lub wręcz odwrotnie, tworzyć środowisko opresyjne, które ich odczłowiecza i instytucjonalizuje.

Ważną rolę odgrywa sama lokalizacja więzienia. Jeśli znajduje się ono w odległych lub nieodpowiednich obszarach, więźniowie są często odcięci od swoich rodzin i zasobów społecznych, które mogłyby pomóc w procesie resocjalizacji. Zwiększa to poczucie izolacji fizycznej i emocjonalnej oraz zwiększa ryzyko ponownego popełnienia przestępstwa.

Rekomendacje międzynarodowych instytucji działających w obszarze prewencji tortur, w ramach systemów ONZ i Rady Europy pokazują, że konieczna jest poprawa warunków materialnych jednostek penitencjarnych i ich modernizacja [zob. Raport Podkomitetu ds. Prewencji Tortur ONZ (SPT) z wizyty przeprowadzonej w Polsce 9-18 lipca 2018 r., CAT/OP/POL/ROSP/1, par. 80-83; Raport Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT) z wizyty przeprowadzonej w Polsce, w dniach 11-22 maja 2018 r., CPT/Inf (2018) 39, par. 62-74; Wnioski końcowe Komitetu Przeciwko Torturom ONZ (CAT) dotyczące siódmego sprawozdania okresowego Polski z realizacji postanowień Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania, 29 sierpień 2019 r., CAT/C/POL/CO/7, par. 29-30].

W 2016 r. Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Usług Projektowych (UNOPS) opublikowało publikację pt. Technical Guidance for Prison Planning. Technical and operational considerations based on the Standard Minimum Rules for the Treatment of Prisoners (the Nelson Mandela Rules). Zawiera ona wytyczne w zakresie planowania i technicznych aspektów funkcjonowania jednostki penitencjarnej.

Rzecznik uważa, że zawarte tam standardy powinny być brane pod uwagę w procesie planowania, budowy oraz modernizacji jednostek penitencjarnych. W ocenie RPO publikacja ta ma również ogromną wartość edukacyjną.

Z tego względu RPO zwrócił się 9 lipca 2020 r. do Ministra Sprawiedliwości o podjęcie działań zmierzających do upowszechnienia wiedzy o tej publikacji wśród Służby Więziennej i opinii publicznej. 

 KMP.571.18.2020

Szansa dla opiekunów osób z niepełnosprawnością, Senat podjął prace nad wykonaniem wyroku TK z 21 października 2014 r.

Data: 2020-07-06
  • Opiekunowie osób z niepełnosprawnością mają szansę na wykonanie korzystnego dla nich wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 21 października 2014 r. w sprawie świadczeń pielęgnacyjnych
  • Senacka komisja podjęła inicjatywę ustawodawczą w celu realizacji wyroku
  • Przez minione lata nie zdecydował się na to żaden rząd – mimo licznych apeli Rzecznika Praw Obywatelskich
  • Rzecznik, który wystąpił o to także do Senatu, wyraża satysfakcję z powodu podjęcia prac, w interesie opiekunów osób z niepełnosprawnościami

Przepisy uzależniają wsparcie dla opiekuna osoby z niepełnosprawnością od tego, na jakim etapie życia ta niepełnosprawność została stwierdzona. Jeśli w dzieciństwie – wparcie wynosi obecnie 1830 zł miesięcznie, a jeśli w wieku dorosłym – o wiele mniej.  Jednak już w wyroku z 21 października 2014 r. Trybunał Konstytucyjny uznał takie rozwiązanie za sprzeczne z konstytucyjną zasadą równego traktowania (sygn. akt K 38/13).

TK wskazał, że poprawienie stanu prawnego należy do ustawodawcy, który – biorąc pod uwagę skutki społeczne – powinien tego dokonać bez zbędnej zwłoki. Jednak żaden rząd wyroku nie wykonał.

W tej sytuacji opiekunowie dorosłych osób z niepełnosprawnościami, którym organy samorządowe przyznają niskie wsparcie, idą z tym do sądów. Przyznają im one rację, odmawiając uwzględnienia zakwestionowanej podstawy prawnej.

Są też samorządy, które nie czekając na sądy, pomagają opiekunom osób z niepełnosprawnościami w sposób taki, jak nakazał TK. Przyznają prawo do świadczenia pielęgnacyjnego z pominięciem kryterium wieku osoby, nad którą sprawowana jest opieka.

Sopot wypłacał takie świadczenie od daty wejścia w życie wyroku TK, zgodnie z sentencją wyroku. Wojewoda Pomorski nakazał miastu zwrot ponad 800 tys. zł, wypłaconych  z tego tytułu. RPO wskazywał na niekonstytucyjność tych działań wojewody.

Niedawno senacka Komisja Ustawodawcza zdecydowała o podjęciu prac w sprawie inicjatywy ustawodawczej co do realizacji  wyroku.

Decyzję tę Rzecznik Praw Obywatelskich przyjął z wielkim zadowoleniem. Postulat podjęcia przez Senat takiej inicjatywy był przedmiotem wystąpienia do Marszałka Senatu 23 grudnia 2019 r.

Jak podkreśla RPO, 23 października 2020 r. minie sześć lat od wejścia w życie wyroku.  Wywołuje to liczne napięcia w środowisku osób z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów. Stan ten potęguje okoliczność, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej niezmiennie prezentuje stanowisko, iż wyrok wprawdzie stwierdza częściową niekonstytucyjność wprowadzenia do ustawy kryterium wieku powstania niepełnosprawności, jako przesłanki uzasadniającej uzyskanie świadczenia pielęgnacyjnego, ale jednak nie oznacza to wykluczenia tego kryterium ze stosowania.

A wykonanie wyroku będzie miało zasadnicze znaczenie dla uporządkowania i stworzenia stabilnego systemu wsparcia dla osób z niepełnosprawnością, ich opiekunów, a także ich rodzin.

Rzecznik poprosił Krzysztofa Kwiatkowskiego, przewodniczącego Komisji Ustawodawczej Senatu, o informacje o stanie działań na rzecz wykonania wyroku.

III.7064.103.2018

Uwagi Rzecznika do projektu Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2020-2030

Data: 2020-07-02
  • RPO z uznaniem przyjął podjęcie przez rząd prac na projektem Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2020-2030
  • Niepokój budzi jednak, że nie przewidziano na nią żadnych dodatkowych środków finansowych
  • Nie zakłada się także udziału środowiska w jej przygotowywaniu
  • A projekt nie uwzględnia m.in. potrzeb kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami; nie odnosi się do sytuacji seniorów, nie przewiduje szybkich działań, aby znieść instytucję ubezwłasnowolnienia 
  • Ponadto niewystarczające są propozycje przeciwdziałania głębokiemu kryzysowi w psychiatrii dziecięcej

- Tylko kompleksowe i długofalowe działania realizowane według określonego harmonogramu i z wykorzystaniem odpowiednich środków finansowych mogą zapewnić zmianę charytatywnego modelu niepełnosprawności na model oparty na prawach człowieka – napisał Adam Bodnar do wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej Pawła Wdówika, pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych.

Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił mu uwagi do projektu Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2020-2030. Przyjęcie takiego dokumentu było jedną z najważniejszych rekomendacji, wydanych w 2018 r. wobec Polski przez Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami. Monitoruje on stan wdrażania Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, którą Polska ratyfikowała w 2012 r.

Zdaniem RPO (który monitoruje wdrażanie Konwencji w Polsce) szczególnie istotne jest zapewnienie pełnej ochrony prawnej przed dyskryminacją ze względu na niepełnosprawność w różnych obszarach życia, w relacjach wertykalnych i horyzontalnych. Obecne rozwiązania legislacyjne są dalece niewystarczające.

Uwagi generalne

W ocenie RPO Strategia stwarza szansę by w znaczny sposób przybliżyć Polskę do wdrożenia w życie postanowień Konwencji. W tym jednak celu niezbędne są istotne zmiany, które zagwarantują, że przyjęte w Strategii priorytety będą faktycznie realizowane i uwzględnią pełną perspektywę osób z niepełnosprawnościami, jak i rekomendacje Komitetu ONZ.

Udział osób z niepełnosprawnościami w projektowaniu i konsultowaniu Strategii

W rekomendacjach Komitet podkreślił, że strategia i plan wdrożenia Konwencji powinny powstać przy szerokim udziale organizacji osób z niepełnosprawnościami. Konsultacje powinny rozpocząć się na wczesnych etapach i stanowić wkład w końcowy produkt. A państwa-strony powinny zapewnić dostępność procesów konsultacji – np. przez zapewnienie tłumaczy języka migowego, alfabetu Braille'a i tekstu łatwego do czytania.

Tymczasem w projekcie Strategii brak informacji o jakimkolwiek zaangażowaniu środowiska osób z niepełnosprawnościami w jej przygotowywanie. Proponowana procedura konsultacji w żadnym aspekcie nie mieści się w standardach. Dokument nie został też przygotowany w formatach dostępnych dla wszystkich osób z niepełnosprawnościami, a proces konsultacji nie uwzględnia ich szczególnych potrzeb. Termin wnoszenia uwag wyznaczono na dwa tygodnie od momentu publikacji, czego – biorąc pod uwagę  jego znaczenie i objętość – nie można uznać za realistyczne.

Perspektywa kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami

Odwołując się do sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami, projekt słusznie podnosi, że napotykają one specyficzne, dodatkowe bariery w pełnym włączeniu w życie publiczne, społeczne i zawodowe. Konwencja zobowiązuje zaś do uznania, że są one narażone na wieloraką dyskryminację oraz do podjęcia środków w celu zapewnienia pełnego i równego korzystania przez nie ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności.

Mając na uwadze, że kobiety z niepełnosprawnościami są w szczególny sposób zagrożone przemocą ze względu na płeć, w tym przemocą na tle seksualnym, przemocą domową i instytucjonalną, Komitet ONZ wezwał Polskę do przyjęcia kompleksowej strategii zapobiegania i wykorzenienia wszelkich form przemocy wobec nich – i w domu, i w instytucjach. Sformułował też istotne rekomendacje w obszarze  ich zdrowia seksualnego i prokreacyjnego.

Mimo to ich potrzeby oraz rekomendacje Komitetu nie zostały uwzględnione w żadnym z działań priorytetowych planowanych przez rząd na najbliższe 10 lat. Rodzi to poważną obawę, że kobiety i dziewczęta z niepełnosprawnościami w dalszym ciągu pozostaną niewidoczne dla polityki państwa  Dokument wymaga zatem ponownej analizy pod kątem szczególnych potrzeb tej grupy.

Dyskryminacja krzyżowa – prawa niepełnosprawnych seniorów, dzieci i przedstawicieli innych grup narażonych na dyskryminację

Najliczniejszą grupą osób z niepełnosprawnościami są osoby starsze, które mierzą się z trudnościami wynikającymi ze stanu zdrowia. Są postrzegane nie tylko przez pryzmat stereotypów odnoszących się do niepełnosprawności, ale także - stereotypów typowych dla starszego wieku, związanych z ageizmem. Mieszczą się tu uprzedzenia, że osoba starsza stanowi obciążenie dla społeczeństwa, jest słabsza intelektualnie i zależna od innych. To także specyficzna stygmatyzacja osób z demencją i chorobą Alzheimera.

Są one podwójnie narażone na gorsze traktowanie, izolację społeczną, biedę i przemoc, a także na odsunięcie od wsparcia w przypadku jego ograniczonych zasobów. Fragmentaryzacja polityk odnoszących się do osób starszych i osób z niepełnosprawnościami przyczynia się do pomijania ich szczególnych potrzeb.

Znajduje to potwierdzenie w projekcie Strategii, która nie poświęca tej grupie żadnej szczególnej uwagi. W żaden też sposób nie odnosi się do działań zaplanowanych już w ramach uchwały „Polityka społeczna wobec osób starszych 2030. BEZPIECZEŃSTWO-UCZESTNICTWO-SOLIDARNOŚĆ”.

Oprócz specyficznych potrzeb kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami, a także powiązania przesłanki wieku i niepełnosprawności, Strategia powinna też uwzględniać problem dyskryminacji krzyżowej pod kątem wszystkich prawnie chronionych przesłanek nierównego traktowania - rasy, pochodzenia narodowego lub etnicznego, obywatelstwa, czy orientacji seksualnej.

Zastrzeżenia i oświadczenie interpretacyjne do Konwencji

Ratyfikując Konwencję, Polska wniosła zastrzeżenia do przepisu art. 23 ust. 1 lit a Konwencji (prawo do zawarcia związku małżeńskiego), do art. 25 lit. a Konwencji (zdrowie seksualne i reprodukcyjne), a także oświadczenie interpretacyjne do art. 12 Konwencji (równość wobec prawa). Zwłaszcza to ostatnie oświadczenie budzi poważne wątpliwości. Rząd Polski zawęził treść normatywną art. 12 Konwencji do uznania, że osoby z niepełnosprawnościami mają równą z innymi osobami zdolność prawną, pominął zaś równość w zakresie zdolności do czynności prawnych.

Tymczasem celem Konwencji było przyznanie osobom z niepełnosprawnościami równej z innymi zdolności do czynności prawnych. Zastrzeżenie to należy uznać za niedopuszczalne, gdyż jest  niezgodne z przedmiotem Konwencji oraz stoi w sprzeczności z jej celami,.

A skoro celem Strategii jest m.in. wdrożenie postanowień, to niezbędne jest  takie zaplanowanie działań i priorytetów, aby możliwe było jak najszybsze odstąpienie od tych zastrzeżeń.

Protokół fakultatywny do Konwencji

By zapewnić skuteczność postanowieniom Konwencji, uchwalono do niej Protokół fakultatywny. Zgodnie z nim Komitet ONZ przyjmuje i rozpoznaje indywidualne zawiadomienia osób lub grup, które twierdzą, że są ofiarami naruszenia przez państwo-stronę zapisów Konwencji. W efekcie Komitet może zalecić państwom działania naprawcze.

Prawo do składania takich skarg nie przysługuje jednak polskim obywatelom, ani innym osobom, pokrzywdzonym w wyniku działania lub zaniechania instytucji publicznych. Do dziś Polska nie podpisała bowiem ani nie ratyfikowała Protokołu fakultatywnego.

Rzecznik wiele razy występował o to do rządu. Przyczyniłoby się to do dalszej poprawy sytuacji osób z niepełnosprawnościami. O rozważenie możliwości ratyfikowania zwrócił się do Polski także Komitet ONZ. Choć MRPiPS  ma tu negatywne stanowisko, to projekt Strategii powinien zawierać co najmniej tzw. mapę drogową dojścia do ratyfikowania tego dokumentu.

Wskaźniki monitorujące realizację Strategii

Jednym z kluczowych elementów planów strategicznych, świadczących o możliwości ich efektywnej realizacji są tzw. wskaźniki monitorujące. Do Strategii dołączono wprawdzie tabelę z wykazem wskaźników, które jednak dotyczą jedynie wybranych działań w ramach poszczególnych priorytetów Strategii. Zdecydowana większość planowanych działań nie została powiązana z żadnym miernikiem. Stawia to pod znakiem zapytania możliwość skutecznego monitorowania realizacji Strategii.

W ocenie RPO projektowane w Strategii priorytety i działania powinny być tak skonstruowane, żeby ich efekty były mierzalne, zarówno dla osób odpowiedzialnych za realizację, jak i dla ich beneficjentów - a także dla organizacji i instytucji monitorujących wykonanie Strategii.

Źródła finansowania

Zdecydowany sprzeciw RPO budzi rozdział poświęcony źródłom finansowania działań Strategii, według którego nastąpi to w ramach kwot ujętych w planach finansowych jednostek finansów publicznych. Tym samym nie jest przewidywane zwiększenie wydatków w jednostkach ponad kwoty wskazane w ustawie budżetowej na dany rok oraz w ich planach finansowych. Oznacza to, że Strategię przygotowano z założeniem, że nowe zadania w obszarze ochrony praw osób z niepełnosprawnościami nie pociągną za sobą żadnych skutków finansowych dla budżetu państwa.

Takie założenie jest nie tylko chybione, ale stawia pod znakiem zapytania wiarygodność całego dokumentu. Doświadczenie wskazuje, że projektowanie ambitnych celów bez wskazania źródeł ich dodatkowego finansowania skutkuje albo ich nierealizowaniem, albo dodatkowym obciążeniem odpowiedzialnych za nie instytucji, kosztem innych ustawowych zadań. Tymczasem prowadzenie polityki społecznej wymaga odpowiedzialności i przyznania, że realizacja praw człowieka, a także zasady równego traktowania, nie jest działaniem bezkosztowym - ale działaniem wartym poniesionych kosztów.

Uwagi szczegółowe – dwa priorytety

Uwagi szczegółowe do Strategii Rzecznik przekazał w załączeniu według przesłanego formularza. W piśmie do MRPiPS zwrócił jedynie uwagę na dwie kwestie priorytetowe.

Pierwszą jest konieczność zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej systemem wspieranego podejmowania decyzji. W projekcie Strategii planuje się pogłębioną analizę ustawodawstwa i praktyk w zakresie instytucji ubezwłasnowolnienia oraz możliwości wprowadzenia w jej miejsce modelu wspieranego podejmowania decyzji, a następnie – w przypadku braku przeciwskazań – jego stopniowe wdrożenie. Działanie to zaplanowano na lata 2020-2025. RPO apeluje o rezygnację z dalszych analiz i o efektywne działania dla zapewnienia równości wobec prawa osobom z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną.

Ubezwłasnowolnienie jest instytucją anachroniczną, naruszającą fundamentalne prawa osób z niepełnosprawnościami i skutkującą licznymi nadużyciami. Pozostawienie w Strategii zapisu, który pozwala na dalsze wydłużanie przeprowadzanych już wielokrotnie analiz, nie przyniesie realnej zmiany tysiącom osób ubezwłasnowolnionych w Polsce.

Drugą kwestią jest głęboki kryzys w obszarze psychiatrii dziecięcej. Autorzy projektu dostrzegli problem, ale proponowane działania wydają się  dalece niewystarczające - ograniczają się bowiem do profilaktyki. A RPO w ostatnich latach sformułował szereg rekomendacji odnoszących się do dramatycznego stanu psychiatrii dziecięcej. Wskazał na takie problemy jak:

  • braki kadrowe wśród lekarzy psychiatrów, pielęgniarek psychiatrycznych, a także terapeutów zajęciowych;
  • długi okres oczekiwania na hospitalizację – nawet do 12 miesięcy,
  • niska wiedza i świadomość lekarzy pierwszego kontaktu,
  • niska wycena świadczeń zdrowotnych,
  • nierównomierne usytuowanie placówek psychiatrycznych na terenie kraju oraz trudne warunki lokalowe.

XI.022.1.2020

Opiekun osoby z niepełnosprawnością – z prawem do świadczenia pielęgnacyjnego, gdy pobiera emeryturę niższą od niego. Ważny wyrok NSA

Data: 2020-06-25
  • Opiekun osoby z niepełnosprawnością, który pobiera emeryturę lub rentę,  ma prawo do świadczenia pielęgnacyjnego w wymiarze różnicy między jego wysokością a wysokością otrzymywanej emerytury czy renty – orzekł  Naczelny Sąd Administracyjny
  • Do postępowania na etapie skargi kasacyjnej przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich 
  • Wskazywał, że opiekunowie nie mogą być wyłączeni z prawa do świadczenia pielęgnacyjnego – jeśli ich emerytura jest niższa niż to świadczenie, jak było w tej sprawie

Naczelny Sąd Administracyjny 30 kwietnia 2020 r. (sygn.. akt I OSK 1546/19)  oddalił skargę kasacyjną Samorządowego Kolegium Odwoławczego w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w G. z 20 lutego 2019 r. ( sygn. akt II SA/Go 833/18) w sprawie ze skargi J. J. na decyzję SKO z 2018 r. w sprawie odmowy przyznania świadczenia pielęgnacyjnego.

Istota sporu między stronami sprowadzała się do wykładni art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. a ustawy z 18 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych. Zgodnie z nim świadczenie pielęgnacyjne nie przysługuje, jeżeli osoba sprawująca opiekę ma ustalone prawo do emerytury, renty, renty rodzinnej z tytułu śmierci małżonka przyznanej w przypadku zbiegu prawa do renty rodzinnej i innego świadczenia emerytalno-rentowego, renty socjalnej, zasiłku stałego, nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego, zasiłku przedemerytalnego lub świadczenia przedemerytalnego.

Najpierw wójt, a potem SKO, odmówiły przyznania wnioskodawczyni świadczenia pielęgnacyjnego, powołując się na fakt pobierania przez nią emerytury. Jest ona znacznie niższa (ok. 900 zł)  niż kwota świadczenia pielęgnacyjnego (1700 zł).

Organy obu instancji, poprzestając na wykładni językowej przepisu, przyjęły, że w związku z tym, iż skarżąca ma ustalone prawo do emerytury, to nie przysługuje jej świadczenie pielęgnacyjne w jakiejkolwiek wysokości.

WSA uwzględnił jednak skargę wnioskodawczyni. Przyjął, że przysługuje jej świadczenie pielęgnacyjne w wysokości pomniejszonej o wysokość otrzymywanej emerytury.

Zdaniem WSA wykładnia  dokonana przez organy naruszyła zasadę równości. Podkreślił, że celem świadczenia pielęgnacyjnego jest rekompensowanie braku dochodów z pracy zarobkowej z powodu opieki nad niepełnosprawnym członkiem rodziny. Pozbawienie prawa do całości świadczenia pielęgnacyjnego osób pobierających emeryturę w niższej wysokości niż to świadczenie powoduje, że ten cel nie jest wobec tej grupy opiekunów realizowany.

Od wyroku WSA skargę kasacyjną złożyło Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Argumentowano, że brzmienie przepisu wyraźnie wskazuje, że świadczenie pielęgnacyjne nie przysługuje, jeżeli osoba sprawująca opiekę ma ustalone prawo do emerytury,  

Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił tego stanowiska i przyjął, że:

  • opiekunowie osób niepełnosprawnych, którzy mają ustalone prawo jednego ze świadczeń wymienionych w art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. a)  nie mogą być wyłączeni w całości z prawa do świadczenia pielęgnacyjnego w sytuacji, gdy to świadczenie jest niższe niż świadczenie pielęgnacyjne;
  • wykładnia tego przepisu musi prowadzić do takiego zdekodowania jego treści, które nie jest sprzeczne nie tylko z zasadą równości wobec prawa (art. 32 ust.1 Konstytucji), ale także z zasadami sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji), czy udzielania szczególnej pomocy rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej (art. 71 ust. 1 zdanie drugie Konstytucji) i osobom niepełnosprawnym (art. 69 Konstytucji);
  • przekładając to na rozpoznawaną sprawę wskazać należy, iż przepis art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. a ustawy o świadczeniach rodzinnych prawidłowo zinterpretowany powinien znaleźć zastosowanie do sytuacji skarżącej w ten sposób, że pozbawia ją przysługującego z mocy art. 17 ust. 1 tej ustawy prawa do świadczenia pielęgnacyjnego tylko do wysokości otrzymywanej emerytury;
  • zachowanie powołanych wyżej zasad konstytucyjnych nastąpi jedynie w sytuacji, w której osoba mająca prawo do emerytury otrzyma świadczenie pielęgnacyjne w wysokości różnicy pomiędzy jego wysokością a wysokością otrzymywanej emerytury. Jej sytuacja nie będzie bowiem wówczas korzystniejsza niż osoby nie posiadającej prawa do emerytury, ani też mniej korzystna niż osoby otrzymującej wyłącznie emeryturę znacznie niższą niż świadczenie pielęgnacyjne. Osoba taka będzie potraktowana także sprawiedliwie, gdyż w lepszej sytuacji znalazłby się opiekun, który nie podjąłby nigdy pracy zarobkowej w swoim życiu;
  • takie podejście będzie równoznaczne z realizacją przez Państwo reprezentowane w tej sytuacji przez administrację publiczną obowiązku udzielenia skarżącej szczególnej pomocy w związku z jej trudną sytuacją materialną i społeczną związaną ze sprawowaniem opieki nad niepełnosprawnym członkiem rodziny(z podobnych założeń wyszedł Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 28 czerwca 2019 r., sygn. I OSK 757/19).

W piśmie procesowym do NSA Rzecznik zaprezentował podobne stanowisko i wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej (pismo prezentujemy w załączniku poniżej) .

 III.7064.104.2019

RPO ws. dostosowania lokali wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami

Data: 2020-06-24
  • Dostosowywanie lokali wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami to istotna gwarancja zasady powszechności wyborów – przypomina Rzecznik Praw Obywatelskich
  • RPO monitoruje przystosowanie lokali: w 2019 r. pracownicy Biura stwierdzili uchybienia w 121 lokalach wyborczych - 78% kontrolowanych
  • A większość uchybień można łatwo i szybko zlikwidować, bo odnoszą się do organizacji lokalu, np. oznakowania przeszkód czy właściwego przygotowania miejsc zapewniających tajność głosowania
  • Rzecznik apeluje do samorządów o odpowiednie przygotowanie lokali na wybory prezydenckie 

Rzecznik zwrócił się do władz Gdańska o należyte przygotowanie lokali wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Podobne listy Adam Bodnar kieruje  do innych samorządów. Przypomina, że dostosowywanie lokali wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami stanowi szczególnie istotną gwarancję zasady powszechności wyborów.

RPO prowadzi kontrole lokali przed każdymi wyborami ogólnokrajowymi - ujawnia wiele uchybień

Ostatnia kontrola lokali była przeprowadzona 11 i 12 października 2019 r. - bezpośrednio przed wyborami do Sejmu i Senatu. Takie kontrole RPO prowadzi przed każdymi wyborami ogólnokrajowymi. 

Pracownicy Biura RPO wizytowali w 23 miejscowościach 155 lokali wyborczych, mających status dostosowanych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Oceniali warunki techniczne tych lokali, które określa rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 29 lipca 2011 r. w sprawie lokali obwodowych komisji wyborczych dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych.

Uchybienia stwierdzono w 121 lokalach (78% ogółu wizytowanych).  Niemal w co trzecim (30 %) lokalu stwierdzono trzy i więcej uchybień.

Najczęstsze uchybienia:

  • brak oznakowania krawędzi stopni schodów (70 proc. wizytowanych lokali),
  • brak oznakowania przegród szklanych (42 proc. lokali). Chodzi np. o budynki z przegrodami szklanymi - gdzie trzeba je oznaczać czy budynki ze  schodami - gdzie trzeba wyróżniać ich krawędzie itp.,
  • niedostosowane miejsce zapewniające tajność głosowania (niewłaściwa wysokość blatów – 37 proc. lokali oraz niewłaściwe wymiary: szerokość, głębokość – 24 proc. lokali),
  • brak dodatkowego oświetlenia w miejscu zapewniającym tajność głosowania (26 proc. lokali),
  • zbyt wysokie progi drzwi wejściowych (16 proc. lokali),
  • niewłaściwe rozmieszczenie informacji i obwieszczeń PKW (14 proc. lokali),
  • śliska posadzka - bez właściwości przeciwpoślizgowych (10 proc. lokali).

W wielu przypadkach członkowie obwodowych komisji wyborczych nie znali wymogów wynikających z przepisów rozporządzenia z 2011 r. Często nie mieli również wiedzy o obowiązkach wynikających z wytycznych Państwowej Komisji Wyborczej, w szczególności w odniesieniu do obowiązku sprawdzenia, czy lokal i elementy jego wyposażenia bezwzględnie spełniają warunki rozporządzenia, a także konieczności zawiadomienia przez komisję wójta i urzędnika wyborczego o stwierdzonych nieprawidłowościach.

Co ważne, stwierdzone przez Rzecznika Praw Obywatelskich uchybienia w zdecydowanej większości nie dotyczyły barier architektonicznych budynków, odnosiły się natomiast do samej organizacji lokalu wyborczego: oznakowania przeszkód, czy właściwego przygotowania miejsc zapewniających tajność głosowania. Zlikwidowanie tych uchybień i zapewnienie stanu zgodnego z kryteriami wskazanymi w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury może być przeprowadzone dość szybko i nie powinno nastręczać znaczących obciążeń organizacyjnych i technicznych.

VII.602.6.2014

RPO do prezesa TVP nt. standardów tłumaczenia debat prezydenckich na Polski Język Migowy

Data: 2020-06-17
  • Debaty kandydatów na prezydenta w TVP powinny być w pełni dostępne dla osób z niepełnosprawnościami
  • Wizerunek tłumacza Polskiego Języka Migowego powinien zajmować nie mniej niż 1/8 ekranu
  • A tłumaczenie długich i istotnych wydarzeń – jakimi są m.in. debaty - powinno być realizowane przez zespół tłumaczy, którzy co pewien czas się zmieniają

Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił  p.o. prezesa TVP Macieja  Łopińskiego, by kolejne organizowane przez Telewizję Polską S.A. debaty kandydatów, w tym na urząd Prezydenta RP, były w pełni dostępne.

Chodzi m.in. o opatrzenie ich transmisji na wszystkich kanałach telewizji publicznej napisami na żywo oraz wysokiej jakości tłumaczeniem na Polski Język Migowy.

Po debacie z 6 maja 2020 r.  do Biura RPO wpłynęło wiele skarg dotyczących niezapewnienia pełnej dostępności tej audycji.

Zwracano w nich uwagę na rozmiar wizerunku tłumacza Polskiego Języka Migowego, który zajmował około 1/30 ekranu . Ponadto program trwający ponad godzinę był tłumaczony przez jednego tłumacza, który po pewnym czasie był zmęczony, pomijał niektóre wypowiedzi, a tłumaczenie stawało się coraz mniej zrozumiałe. Ponadto nie podano w trakcie debaty informacji, na których kanałach audycja jest opatrzona napisami.

A zgodnie ze standardami tłumaczenia na język migowy tłumacz powinien zajmować nie mniej niż 1/8 ekranu. Tłumaczenie zaś długich i istotnych wydarzeń powinno być realizowane przez zespół tłumaczy, którzy co pewien czas się zmieniają.

Obywatelki i obywatele, którzy zwrócili się do RPO w tej sprawie, odbierają sposób realizacji transmisji debaty z 6 maja 2020 r. jako dyskryminujący ze względu na ich niepełnosprawności, a sami czują się wykluczeni z debaty publicznej i zlekceważeni.

Audycje tego rodzaju stanowią dla osób głuchych i słabosłyszących jedno z głównych źródeł wiedzy o sylwetkach i programach kandydatów na urząd Prezydenta RP. Informacji takich nie mogą bowiem uzyskać z innych źródeł, gdyż – co do zasady – materiały komitetów wyborczych nie są dostosowywane do szczególnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

A zgodnie z Konstytucją RP, nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.  Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych nakazuje zaś podjąć wszelkie niezbędne środki, aby zapewnić tej grupie osób możliwość poszukiwania i pozyskiwania informacji na zasadzie równości z innymi osobami, m.in. poprzez dostarczanie osobom z niepełnosprawnościami informacji przeznaczonych dla ogółu społeczeństwa, w dostępnych dla nich formach i technologiach, odpowiednio do różnych rodzajów niepełnosprawności, na czas i bez dodatkowych kosztów.

XI.812.150.2020

Odc. 43 – odwiedziny w szpitalu, praca w DPS, kwarantanna, polowania w epidemii - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-06-10

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani chciałaby odwiedzić babcię w szpitalu, żeby jej pomóc w podstawowych czynnościach, szpital odmawia.

Niestety, stan epidemii wpływa niekorzystnie  na każdy obszar życia obywateli.

Priorytetem jest zahamowanie rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2, czego konsekwencją są również ograniczenia praw pacjenta, w tym prawa do kontaktu z osobami bliskimi. Dzieje się tona podstawie art. 5 ustawy o prawach pacjenta:„Kierownik podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych lub upoważniony przez niego lekarz może ograniczyć korzystanie z praw pacjenta w przypadku wystąpienia zagrożenia epidemicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów”(...).

Dyrektorzy placówek medycznych ze względu na stan epidemii mogą wprowadzić ograniczenia w korzystaniu z praw pacjenta, co do zasady muszą być one uzasadnione oraz proporcjonalne, uwzględniające indywidualną sytuację panującą w danym podmiocie leczniczym.

Niektóre szpitale wprowadzają całkowity zakaz odwiedzin u chorych, w innych odwiedziny są możliwe po spełnieniu określonych warunków lub wyrażonej zgody przez ordynatora. Należy mieć na względzie, iż ograniczenia te są wprowadzone przede wszystkim w celu ochrony pacjentów pozostających na oddziałach szpitalnych i personelu medycznego.

Opiekunka z DPS pyta dlaczego pracodawca zobowiązał ją do niepodejmowania pracy w innych placówkach dopóki trwa stan epidemii.

Regulacje prawne odnoszące się do ograniczeń wykonywania pracy zawarte zostały w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 28 kwietnia 2020 r. w sprawie standardów w zakresie ograniczeń przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 przez osoby wykonujące zawód medyczny mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem tym wirusem (Dz.U.2020.775 z późn. zm.), dalej jako „rozporządzenie”. Warto jednak podkreślić, iż generalnie rozporządzenie to dotyczy osób wykonujących zawód medyczny, zatrudnionych przede wszystkim w tzw. szpitalach zakaźnych.

Zgodnie z przepisami, kierownik podmiotu leczniczego umieszczonego w wykazie, o którym mowa w tzw. ustawie „koronawirusowej”, wykonującego działalność leczniczą w rodzaju świadczenia szpitalne:

  • wyłącznie w związku z przeciwdziałaniem COVID-19 lub
  • w którego wyodrębnionej komórce organizacyjnej są udzielane świadczenia opieki zdrowotnej wyłącznie w związku z przeciwdziałaniem COVID-19

opracowuje wykaz stanowisk pracy, na których osoby wykonujące zawód medyczny mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2, w tym uczestniczą w ich transporcie, zwany dalej "wykazem stanowisk". Zgodnie z § 1 ust. 3 rozporządzenia, osoby uczestniczące w udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej na stanowiskach określonych w wykazie stanowisk nie mogą uczestniczyć w udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Ograniczenie to nie dotyczy udzielania świadczeń opieki zdrowotnej niewymagających bezpośredniego kontaktu z tymi pacjentami, w szczególności udzielania tych świadczeń za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności. Kierownik podmiotu leczniczego, informuje na piśmie wskazane osoby o objęciu ich ograniczeniem. Osobom objętym ograniczeniem przysługuje stosowna rekompensata.

Więcej informacji:

https://www.gov.pl/web/zdrowie/ograniczenia-w-wykonywaniu-pracy-w-wielu-miejscach-w-zwiazku-z-covid-19

https://www.rpo.gov.pl/sites/default/files/WG do MZ w sprawie zakazu pracy dla lekarzy 20maja 2020.pdf

Pracownicy Domów Pomocy Społecznej

W przypadku DPSów obowiązują rekomendacje przygotowane przez Ministara Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Zakładają one:

  • zakaz odwiedzin w domach pomocy społecznej,
  • zakaz wyjść na zewnątrz, poza spacerami do ogrodu,
  • odwołania zaplanowanych imprez okolicznościowych, zaprzestanie organizowania wyjść, wycieczek.

Jak wynika z informacji zamieszczonych na stronie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, pismem z 28 marca 2020 r. wojewodom przekazane zostały kolejne rekomendacje dotyczące:

  • umieszczania osób w domach wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach,
  • z uwagi na wysokie ryzyko pojawienia się zakażenia w domach pomocy społecznej związane z personelem, w tym z zatrudnionymi pielęgniarkami pracującymi w kilku placówkach –  podjęcia działań służących ograniczeniu takiego ryzyka.

Jak wskazano na stronie urzędu, ogromne znaczenie w przypadku DPSów ma profilaktyka. Wiele placówek we własnym zakresie podjęło stosowne działania, które miały właśnie taki – profilaktyczny wymiar.

Więcej informacji:

Działania RPO dotyczące monitorowania bezpieczeństwa w Domach Pomocy Społecznej

Z uwagi na szerzące się w Polsce przypadki COVID-19 Rzecznik marca 2020 r., zwrócił się do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o informacje o stanie przygotowań domów pomocy społecznej na zagrożenie związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

W odpowiedzi wskazano, iż w kwestiach dotyczących pracowników domów pomocy społecznej, opracowane wcześniej we współpracy z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji rekomendacje zostały uzupełnione o informację, że w razie potrzeby w DPS należy wprowadzić system rotacyjny pracy pracowników. Ponadto obsługa medyczna i pielęgnacyjna w DPS powinna być zapewniana przez osoby pracujące tylko w danej jednostce, bowiem łączenie etatów np. DPS-szpital lub DPS-POZ bardzo zwiększa możliwość transmisji koronawirusa. Ministerstwo zarekomendowało w tym celu m.in. wprowadzenie obowiązku przeprowadzania szczegółowego wywiadu z personelem, dotyczącego potencjalnych sytuacji stwarzających ryzyko zakażenia, w których mogli znaleźć się pracownicy, zwłaszcza osoby świadczące pracę równocześnie w podmiotach leczniczych lub innych placówkach zapewniających całodobową opiekę, domach pomocy społecznej, zakładach opiekuńczo-leczniczych itp.

Więcej informacji:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-mrpips-do-rpo-o-bezpieczenstwie-w-dps

Pan przekroczył granicę kilka dni temu. Wracał z Niemiec, gdzie pracował (okres próbny?) ale ostatecznie zdecydował o powrocie do kraju. Nie miał ze sobą żadnego dokumentu potwierdzającego ten fakt. Został zobowiązany do odbycia kwarantanny, z czym się nie zgadza.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami osoby przekraczające granicę państwa zobowiązane są do odbycia kwarantanny.

Z obowiązku tego zwolnione są m.in. osoby, które wykonują obowiązki zawodowe, służbowe lub zarobkowe. Fakt ten trzeba udokumentować odpowiednim zaświadczeniem.

W sytuacji, gdy osoba przekraczająca granicę nie posiada dokumentu, na podstawie którego straż graniczna może stwierdzić, że osoba podróżująca jest zwolniona z kwarantanny, to automatycznie podlega ona obowiązkowi jej odbycia.

Jeśli w terminie późniejszym osoba uzyska dokument potwierdzający fakt zatrudnienia może ubiegać się o zwolnienie z kwarantanny. Organem właściwym do wydania decyzji o zwolnieniu/skróceniu kwarantanny jest Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna właściwa dla miejsca pobytu osoby.

(Podstawa prawna: § 3 ust. 3 pkt 1 i ust.5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.)

Pan jest właścicielem gospodarstwa rolnego, skarży się, że myśliwi pomimo trwającej epidemii wchodzą na jego teren i prowadzą polowania.

Aktualnie obowiązujące Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 964, 966, 991 i 1006) nie zawiera szczególnych ograniczeń skierowanych do myśliwych.

Warto przypomnieć, że jedynie od 10 do 16 kwietnia, w brzmieniu wówczas obowiązującego rozporządzenia z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, wśród wprowadzonych ograniczeń nie przewidziano wyjątku dla myśliwych wykonujących obowiązki nałożone na koła łowieckie. Natomiast w rozporządzeniu z dnia 16 kwietnia 2020 r. zmieniającym to z dnia 10 kwietnia 2020 r. doprecyzowano § 16 m.in. odnośnie uprawnionych osób do przebywania na terenach zielonych. Do zmiany w tym zakresie przyczyniła się m.in. interwencja podjęta przez Zarząd Wielkopolskiej Izby Rolniczej w wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów o przywrócenie stanu prawnego sprzed dnia 10 kwietnia 2020 r. w efekcie czego, zgodnie z oczekiwaniami, z ograniczeń dotyczących przemieszczania się wyłączono m.in. myśliwych, jako osoby realizujące zadania mające na celu ochronę i zabezpieczenie upraw i płodów rolnych przed szkodami wyrządzanymi przez zwierzynę lub przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych zwierząt.

Należy jeszcze dodać, że na mocy ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie (Dz.U.2020.67 t.j. z dnia 2020.01.15) właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości może żądać od województwa odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę poniesioną wskutek objęcia nieruchomości obwodem łowieckim (art. 27a). Ponadto właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości wchodzącej w skład obwodu łowieckiego może złożyć oświadczenie o zakazie wykonywania polowania na tej nieruchomości; oświadczenia o zakazie wykonywania polowania składa się przed starostą (art. 27b) 

Pan stracił pracę w związku z epidemią. Pyta, na jaką pomoc państwa może liczyć?

Z informacjami na temat instrumentów wsparcia dla osób bezrobotnych można zapoznać się na stronie internetowej Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej:

https://www.gov.pl/web/rodzina/bezrobotni-w-urzedzie-pracy-odpowiedzi-na-najwazniejsze-pytania

Na chwilę obecną, osoby, które straciły pracę w wyniku epidemii koronawirusa mogą liczyć na wsparcie, które przysługuje standardowo w takich sytuacjach. Podstawową formą pomocy osobom bezrobotnym jest zasiłek dla bezrobotnych. Rejestracji w urzędzie pracy można dokonać online.

Zgodnie ze wskazaniem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, szczegółowe informacje poświęcone kwestii zasiłku dla bezrobotnych, można uzyskać na stronie internetowej:

https://zielonalinia.gov.pl/-/zasilek-dla-osob-bezrobotnych-41679

Trwają prace nad projektem ustawy z dnia 4 czerwca 2020 r. o dodatku solidarnościowym przyznawanym w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 (druk nr 143), w którym przewidziano wsparcie finansowe osób, które straciły źródło przychodu ze względu na sytuację gospodarczą spowodowaną kryzysem wywołanym COVID-19 w postaci dodatku solidarnościowego w wysokości 1400 zł za miesiąc kalendarzowy. Projekt ustawy przewiduje także podwyższenie zasiłku dla bezrobotnych. Wysokość zasiłku miałaby wynosić:

  1. 1200 zł miesięcznie w okresie pierwszych 90 dni posiadania prawa do zasiłku;
  2. 942,30 zł miesięcznie w okresie kolejnych dni posiadania prawa do zasiłku.

Ustawa została uchwalona przez sejm i w dniu 5 czerwca 2020 r. została przekazana do senatu. Nie wiadomo, jaki będzie ostateczny efekt prac legislacyjnych, dlatego warto na bieżąco śledzić ich przebieg.

Pan jest zatrudniony na pełen etat za minimalne wynagrodzenie, pyta czy w razie zmniejszenia etatu o 20 % w związku z przestojem ekonomicznym pracodawca powinien wypłacać pełne wynagrodzenie tj. 2600 zł brutto.

Odpowiedzi na pytanie należy szukać w art. 15g ust 8. Specustawy covidowej z 2 marca 2020 r. Mówi on, iż podmioty, o których mowa w ust. 1, mogą obniżyć wymiar czasu pracy pracownika maksymalnie o 20%, nie więcej niż do 0,5 etatu, z zastrzeżeniem, że wynagrodzenie nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę ustalane na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy. A więc w tym przypadku wynagrodzenie zostanie obniżone proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy tj. 80 % kwoty 2600 do kwoty 2080 brutto.

Pani pyta, czy za 2 tygodnie może pojechać z chłopakiem pod namiot?

Zgodnie z rozporządzeniem z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, prowadzenie usług hotelarskich, określonych w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych jest dopuszczalne, z zachowaniem określonych wytycznych sanitarnych.

Usługę hotelarską stanowi krótkotrwałe, ogólnie dostępne wynajmowanie domów, mieszkań, pokoi, miejsc noclegowych, a także miejsc na ustawienie namiotów lub przyczep samochodowych oraz świadczenie, w obrębie obiektu, usług z tym związanych.

Od 6 czerwca br. zniesione zostały kolejne ograniczenia związane z epidemią. Otworzone mogą być baseny, siłownie, kluby fitness, kluby taneczne. Liczba osób, które mogą przebywać na basenie jest ograniczona do połowy liczby osób, jaką może zmieścić obiekt, nie więcej niż 150 uczestników, bez udziału publiczności. Po jednym torze mogą pływać maksymalnie 4 osoby.

Można także uczestniczyć w wydarzeniach oferowanych przez instytucje kultury, takie jak: teatry kina, sale koncertowe czy galerie, muzea, biblioteki. W tych miejscach należy nosić maseczkę.

Od 30 maja br. istnieje możliwość przeprowadzania treningu na otwartej przestrzeni, nie więcej niż w gronie 150 osób, bez obowiązku noszenia maseczki przez osoby uczestniczące w spotkaniu, natomiast bez możliwości udziału publiczności.

Limit 150 osób nie obowiązuje natomiast podczas wydarzeń sportowych na obiektach sportowych takich jak: korty tenisowe, pola golfowe czy tory wyścigowe dla koni.

Pan mieszka w Anglii i skarży się, iż brak jest jakichkolwiek konkretnych informacji o wyborach prezydenckich w kontekście możliwości głosowania za granicą, nie ma żadnego kontaktu z jakąkolwiek placówką dyplomatyczną na wyspach, nie wiadomo do kiedy należy się zgłaszać nie wiadomo jakie okręgi i gdzie będzie można głosować.

Zgodnie z postanowieniem Marszałka Sejmu RP z dnia 3 czerwca 2020 r. w sprawie zarządzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wybory odbędą się w niedzielę, 28 czerwca 2020 r. w godz. 7.00-21.00. 

Informacje o udziale w głosowaniu, siedzibach obwodowych komisji wyborczych, zgłaszaniu się do spisu wyborców i inne istotne z punktu widzenia wyborcy informacje będą sukcesywnie zamieszczane na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz stronach internetowych polskich placówek zagranicznych.

Głosowanie w obwodach utworzonych za granicą odbędzie się  w niedzielę 28 czerwca  2020 r. w godz. 7.00-21.00.  z wyjątkiem obwodów głosowania utworzonych w krajach Ameryki Południowej i Ameryki Północnej, gdzie głosowanie  odbędzie się w sobotę 27 czerwca 2020 roku w godz. 7.00-21.00 czasu lokalnego.

W przypadku gdyby  żaden z kandydatów na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, w głosowaniu, które zostało wyznaczone na dzień 28 czerwca 2020 r.  nie uzyskał połowy ważnie oddanych głosów, druga tura wyborów odbędzie się 14 dni po terminie pierwszego głosowania. Ewentualne ponowne głosowanie (druga tura) odbyłoby się w obwodach utworzonych za granicą w niedzielę 12 lipca  2020 r. w godz. 7.00-21.00, z wyjątkiem obwodów głosowania utworzonych w krajach Ameryki Południowej i Ameryki Północnej, gdzie głosowanie odbyłoby się w sobotę 11 lipca 2020 roku w godz. 7.00-21.00 czasu lokalnego. Obywatele polscy, którzy przebywają poza granicami Rzeczpospolitej Polskiej mają możliwość głosowania osobiście lub korespondencyjnie, a w niektórych obwodach ze względu na sytuację epidemiczną – wyłącznie korespondencyjnie, a w części obwodów ze względów organizacyjnych wyłącznie osobiście.

Zgodnie z art. 2  ust.3 (ustawa  z dnia 2 czerwca 2020 r. o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego)  głosowania korespondencyjnego za granicą nie przeprowadza się także w państwach, na terytorium których nie ma możliwości organizacyjnych, technicznych lub prawnych przeprowadzenia głosowania w takiej formie.  Zamiar głosowania korespondencyjnego za granicą wyborca zgłasza konsulowi do 15 dnia przed dniem wyborów. ( art. 3 ust. 1pkt 2 ustawy).

Zgłoszenie, o którym mowa w ust. 1 i 2, powinno zawierać nazwisko i imię (imiona), imię ojca, datę urodzenia, numer ewidencyjny PESEL wyborcy, numer telefonu lub adres poczty elektronicznej, a także wskazanie adresu, na który ma być wysłany pakiet wyborczy. W przypadku wyborcy głosującego za granicą zgłoszenie, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, może być dokonane ustnie, pisemnie, telefaksem lub w formie elektronicznej. Zgłoszenie powinno dodatkowo zawierać oznaczenie miejsca pobytu wyborcy za granicą, serię i numer ważnego polskiego paszportu, a także – w przypadku obywatela polskiego czasowo przebywającego za granicą – oznaczenie miejsca wpisania wyborcy do rejestru wyborców. Na obszarze państw członkowskich Unii Europejskiej oraz państw, na terytorium których można wjechać na podstawie polskiego dowodu osobistego za dokument równorzędny z ważnym polskim paszportem uważa się ważny dowód osobisty Rzeczypospolitej Polskiej.

Karty do głosowania dla wyborców głosujących za granicą oraz pakiety wyborcze dla wyborców głosujących korespondencyjnie za granicą mogą być sporządzane na zlecenie właściwego konsula przez wskazany przez niego podmiot lub podmioty. Konsul nie później niż 6 dni przed dniem wyborów, wysyła pakiet wyborczy do wyborcy wpisanego do spisu wyborców, który wyraził zamiar głosowania korespondencyjnego za granicą, z zastrzeżeniem ust. 3, pocztą nierejestrowaną. Konsul może przekazać pakiet wyborczy również w inny sposób, jeżeli operator wykonujący usługi pocztowe lub przewozowe w państwie przyjmującym nie daje rękojmi należytego wykonania usługi przesyłki nierejestrowanej. Wyborca może osobiście odebrać pakiet wyborczy w urzędzie konsularnym, jeżeli zadeklarował to w zgłoszeniu zamiaru głosowania korespondencyjnego.  Jeżeli w danym okręgu konsularnym lub jego części nie istnieją warunki umożliwiające osobisty odbiór pakietu wyborczego od właściwego konsula, konsul podaje tę informację, w formie obwieszczenia, do wiadomości wyborców w okręgu konsularnym.( art. 6 ustawy).

Zgodnie z art. 26. ustawy z dnia 2 czerwca 2020 r. o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego, jeżeli właściwa okręgowa komisja wyborcza nie uzyska wyników głosowania za granicą w ciągu 48 godzin od zakończenia głosowania w obwodach głosowania za granicą, głosowanie w tych obwodach uznaje się za niebyłe.

Wykaz obwodów, z podaniem ich numerów oraz wskazaniem siedzib obwodowych komisji wyborczych, jest określony w załączniku do rozporządzenia Ministra Spraw Zagranicznych  z dnia 8 czerwca 2020 r. link poniżej

http://dziennikustaw.gov.pl/DU/2020/1014

Zaleca się stałe monitorowanie stron internetowych MSZ, jak również  kontakt z Ministerstwem Spraw Zagranicznych oraz polskimi placówkami dyplomatycznymi właściwymi ze względu na miejsce zamieszkania.

Kontakt telefoniczny z Ministerstwem Spraw Zagranicznych możliwy jest pod numerem telefonu ; +48222500116

Opinie OBWE w języku angielskim  o zmianach w prawie wyborczym można znaleźć na stronach Rzecznika Praw Obywatelskich.

Pytanie o zwrot kosztów biletu lotniczego poniesiony przez obywatela w ramach akcji LotDoDomu

Problem dot. zwrotu poniesionych przez polskich obywateli kosztów zakupu biletów lotniczych w ramach realizowanej po wybuchu epidemii akcji rządowej „Lot do domu” został podjęty przez RPO do wyjaśnienia w aspekcie generalnym; pierwsze wystąpienie w tej sprawie miało miejsce w pierwszych dniach kwietnia. Ostatnie, adresowane do Szefa Kancelarii Rady Ministrów – 12 maja.

Rzecznik prosi adresatów swoich wystąpień o wyjaśnienie dlaczego rząd nie wystąpił o pomoc w ramach Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności, którego celem jest współpraca państw członkowskich w sytuacji kryzysu; pomoc udzielana jest na wniosek poszczególnych państw.

Obywatele, którzy skorzystali z akcji „Lot do domu” zmuszeni byli ponieść znaczne koszty, często przekraczające ich możliwości finansowe.

W odpowiedzi udzielonej Rzecznikowi Praw Obywatelskich w dniu 4 czerwca 2020 r. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wyjaśnia przyczyny przeprowadzenia operacji nie w ramach Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności wskazując m.in. że warunki tego mechanizmu uniemożliwiałyby niezwłoczne zorganizowanie akcji.

Ze szczegółami odpowiedzi można zapoznać się pod adresem: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/kprm-do-rpo-55-tys-osob-wrcilo-do-kraj...

Sprawa pozostaje w zainteresowaniu RPO.

Odc. 42 - Zwolnienia z pracy, maseczki, postojowe, kwarantanny, różne szczególne sytuacje - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-06-08

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani jest przedszkolanką zatrudnioną oficjalnie na pół etatu. Jednak pracowała w rzeczywistości przez 8 h dziennie - na cały etat. W kwietniu otrzymała wypowiedzenie umowy z art. 52 kp, jako powód podano porzucenie pracy. Pracodawca twierdzi, że porzuciła pracę. Ona uważa, że jest to nieprawda. Placówki przedszkolne zostały zamknięte, nie otrzymała od szefa żadnej wiążącej informacji, co ma robić. Twierdzi, że pisała do niego, że chce pracować zdalnie tak, jak jej inna koleżanka z pracy, ale nie otrzymała odpowiedzi. Pyta czy przysługują jej jakieś świadczenia w związku z covid 19, co ma dalej robić ?

Zgodnie z art. 56 Kodeksu Pracy (Dz.U.2019.1040) pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie, przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowanie. O przywróceniu do pracy lub odszkodowaniu orzeka sąd pracy.

Odszkodowanie, o którym mowa w art. 56, przysługuje w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. W przypadku rozwiązania umowy o pracę zawartej na czas określony odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za czas, do którego umowa miała trwać, nie więcej jednak niż za okres wypowiedzenia. W razie rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę zawartej na czas określony z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę bez wypowiedzenia pracownikowi przysługuje wyłącznie odszkodowanie, jeżeli upłynął już termin, do którego umowa miała trwać lub, gdy przywrócenie do pracy byłoby niewskazane ze względu na krótki okres, jaki pozostał do upływu tego terminu.

Odnosząc się do opisanych okoliczności, należy mieć na uwadze, że przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Bez polecenia pracodawcy co do zmiany dotychczasowego miejsca pracy pracownik powinien zatem stawić się w pracy. Samowolne podjęcie decyzji przez pracownika o pozostaniu w domu bez zgody pracodawcy na świadczenie pracy w trybie zdalnym nie wydaje się uzasadnione. Pracownik, który uważa, że jego działanie było jednak zasadne, może przedstawić swoje argumenty sądowi pracy.

W opisanej sytuacji niepokojąca jest kwestia wymiaru godzinowego, w jakim rzeczywiście była świadczona praca, a zatrudnieniem na pół etatu. Być może warto rozważyć konsultację także w tej sprawie z prawnikiem.

Nieodpłatne porady prawne w zakresie prawa pracy można uzyskać w Centrum Poradnictwa Państwowej Inspekcji Pracy pod numerami tel.  801 002 006 (dla osób dzwoniących z telefonów stacjonarnych), 459 599 000 (dla osób dzwoniących z telefonów komórkowych). Porady są udzielane od poniedziałku do piątku w godz. od 9.00 do 15.00.

Pan ma dwóch synów chorych na hemofilię. Obaj korzystali z kart parkingowych, których ważność upłynęła prawdopodobnie przed ogłoszeniem stanu epidemii. Obecnie jest problem ze złożeniem nowych wniosków. Organ wymaga aktualnego orzeczenia o stopniu niepełnosprawności i odmawia przyjęcia wniosków. Synowie dysponują orzeczeniami ustalającymi stopień niepełnosprawności (jeden – znaczny, drugi – umiarkowany) wydanymi bezterminowo.

W związku z ogłoszonym stanem epidemii orzeczenia o niepełnosprawności wydane na czas określony, jeżeli ten czas upłynął 90 dni przed wyjściem w życie ustawy z dnia 31 marca 2020 o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniemCOVID-19, innych chorób zakaźnych i związanych z nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020 poz. 568) czyli od stycznia 2020 roku, pod warunkiem złożenia w tym terminie kolejnego wniosku o wydania takiego orzeczenia, zachowują ważności do upływu 60 dni od dnia odwołania stanu epidemii. Tym samych, zgodnie z art. 15h ust. 2, wymienionej ustawy, wydane na podstawie tych orzeczeń, karty parkingowe również zachowują ważność na ten okres, nie dłużej jednak niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności.

Od 1 lipca 2014 r. karty parkingowe wydawane są przez przewodniczącego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności.

Karta parkingowa dla osoby z niepełnosprawnością wydawana jest wyłącznie na podstawie prawomocnego orzeczenia wydanego przez zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności. W przypadku orzeczeń wydanych po 1 lipca 2014r. o kartę parkingową może ubiegać się:

  1. osoba niepełnosprawna zaliczona do znacznego albo umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, u której stwierdzono znacznie ograniczone możliwości samodzielnego poruszania się (9 punkt wskazań orzeczenia). W przypadku osób zaliczonych do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, wskazanie nr 9 tj. do karty parkingowej mogą uzyskać wyłącznie osoby mające zarówno znacznie ograniczone możliwości samodzielnego poruszania się jak i przyczynę niepełnosprawności oznaczoną symbolem 04-O (choroby narządu wzroku), 05-R (upośledzenie narządu ruchu) lub 10-N (choroba neurologiczna).
  2.  osoba niepełnosprawna, która nie ukończyła 16 roku życia mająca znacznie ograniczone możliwości samodzielnego poruszania się.

Oczywiście Urząd nie może odmówić przyjęcia dokumentów, nawet jeśli są niepełne. Po złożeniu wniosku organ powinien wezwać bądź do uzupełnienia braków formalnych lub też wydać decyzję z której uzasadnienia będzie wynikać ewentualna przyczyna odmowy. Decyzja musi zawierać pouczenie o sposobie i terminie odwołania.

Pani pyta o aktualne regulacje związane z pogrzebem (kościół, cmentarz, stypa)

Od dnia 30 maja zostały zniesione limity osób mogących uczestniczyć w mszach lub innych obrzędach kultu religijnego. Osoby w nich uczestniczące mają obowiązek zakrywania ust i nosa, z obowiązku tego jest zwolniona osoba sprawująca kult religijny podczas jego sprawowania.

Na cmentarzu również nie ma limitu osób uczestniczących w pogrzebie. Należy jednak zachować dystans między osobami wynoszący co najmniej 2 metry lub mieć zakryty nos i usta maseczką.

Jeśli chodzi o konsolację, to wszystko zależy od tego, gdzie dana uroczystość miałaby się odbyć. Gdyby w restauracji, należy przyjąć ogólne wytyczne dla lokali gastronomicznych. Maksymalna liczba osób uczestniczących jest zależna od wielkości lokalu. Szczegółowe informacje w tej sprawie znajdują się na stronie https://www.gov.pl/web/rozwoj/gastronomia

Jeśli uroczystość konsolacyjną chcielibyśmy zorganizować w specjalnej sali dla większej liczby gości to limit osób w niej uczestniczących wynosi 150, szczegółowe informacje w tym zakresie znajdują się na stronie https://www.gov.pl/web/rozwoj/wesela-przyjecia

Pani pyta o obowiązek noszenia maseczek w dziennych ośrodkach, które zajmują się osobami z niepełnosprawnością intelektualną ( przez pracowników i przez podopiecznych).

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 964, 966 i 991) w § 18 ust. 1 przewiduje, do odwołania, obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego, w wymienionych szczegółowo miejscach i sytuacjach.

Jednakże w myśl § 18  ust. 3 rozporządzenia obowiązek ten nie dotyczy osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Ponadto wymóg ten nie dotyczy osoby, której miejscem stałego lub czasowego pobytu są budynki użyteczności publicznej przeznaczone na potrzeby wychowania, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, chyba że zarządzający takim budynkiem postanowi inaczej.

Trzeba także wskazać zgodnie ze wspomnianym wyżej § 18 ust. 3 rozporządzenia, w odniesieniu do pracowników, że obowiązku zarywania ust i nosa nie stosuje się w przypadku osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe w takich placówkach z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów w czasie jej wykonywania.

Podsumowując: jeżeli pracownik nie ma styczności z osobami z zewnątrz (np. podczas obsługi interesantów) to zarówno on, jak i podopieczni przebywający w tym ośrodku nie muszą nosić maseczek, ale trzeba zachować inne środki bezpieczeństwa.

Pan skarży się na przedłużającą się kwarantannę, pomimo negatywnych wyników testu na koronawirusa. Trudny kontakt z Sanepidem i trudność w uzyskaniu jakichkolwiek informacji. Pani z Sanepidu twierdzi, że kwarantanna jest przedłużona, ponieważ Pan może jeszcze zarażać. Natomiast Dzwoniący twierdzi, że nie miał w ogóle pozytywnego testu.

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływa wiele skarg obywateli w sprawach związanych z obowiązkiem odbycia kwarantanny. RPO reagując na zgłaszane problemy wystosował wiele wystąpień generalnych.

RPO podjął m. in. sprawę zgłoszoną przez mieszkańców Śląska dotkniętych zwiększoną zachorowalnością na COVID-19, którzy zgłaszali problemy w działaniu służb sanitarnych w Rybniku i Katowicach. Obywatele skarżą się na trudności w kontakcie z tymi służbami, wydłużające się procedury i oczekiwanie na badania i wyniki testów na obecność koronawirusa, brak możliwości badania, zagubienia pobranych próbek do badań, brak informacji i koordynacji w zakresie objęcia kwarantanną, przedłużania tego obowiązku przez inspekcję sanitarną bez uzasadnienia takiej potrzeby. Mieszkańcy Śląska skarżą się na brak wymiany informacji pomiędzy służbami sanitarnymi a innymi organami, np. Policją, Strażą Graniczną.

RPO zwrócił się do Śląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z szeregiem pytań dotyczących przedstawionych problemów.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-na-slasku-niewydolnosc-systemu-inspekcji-sanitarnej

RPO skierował skargi do sądu administracyjnego w sprawie objęcia kwarantanną w związku z przekroczeniem granicy przy wjeździe na teren RP. Z kierowanych skarg wynikało, że przy kierowaniu na kwarantannę, na granicy dochodziło do naruszenia prawa, które wiązało się z negatywnymi konsekwencjami dla obywateli np. takich jak utrata pracy. W kierowanych skargach RPO argumentuje, że objęcie kwarantanną nie może wynikać tylko z samego faktu przekroczenia granicy, natomiast powinno być poprzedzone oceną Straży Granicznej podczas przeprowadzanej kontroli.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-sklada-skargi-do-sadu-administracyjnego-na-objecie-kwarantanna-graniczna

RPO reaguje także w sytuacji nakładania kar administracyjnych przez inspekcję sanitarną na podstawie notatek przekazanych przez Policję.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/kary-administracyjne-dla-obywateli-na-podst-notatek-policyjnych-bez-podstaw-rpo-do-mswia

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-sanepidu-o-10-tys-2-m-zgromadzenie

Przykładowo w związku z z nałożeniem kar administracyjnych w wysokości 10 tys. zł. RPO przystąpił do postępowania administracyjnego i zaskarżył w całości dwie decyzje Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Warszawie, przedstawiając obszerną argumentację prawną. Powiatowy Inspektor Sanitarny po rozpatrzeniu odwołań uchylił zaskarżoną decyzję w całości i umorzył postępowanie.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/sanepid-uchylil-kary-10-tys-z%C5%82-dla-protestujacych-pod-sejmem-odwolanie-RPO-skuteczne

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-odwoluje-sie-od-kar-inspekcji-sanitarnej-protest-przed-sejmem-ws-wyborow

Pan nie otrzymał wsparcia z Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) przeznaczonej dla firm (zatrudniających co najmniej 1 pracownika), której celem jest ochrona rynku pracy i zapewnienie firmom płynności finansowej po zamrożeniu gospodarki w czasie walki z koronawirusem, ponieważ jedynym pracownikiem jest jego żona.

Tarcza Finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju jest dedykowana  dla firm i pracowników, jest programem wsparcia skierowanym do mikrofirm (zatrudniających co najmniej 1 pracownika) oraz małych, średnich i dużych przedsiębiorstw. Celem jest ochrona rynku pracy i zapewnienie firmom płynności finansowej w okresie poważnych zakłóceń w gospodarce.

Udzielenie finansowania, modyfikacja zakresu lub odmowa udzielenia wsparcia następuje po rozpatrzeniu umowy subwencji finansowej przez PFR w oparciu o dane udostępnione we wniosku, w szczególności w zakresie zgodności złożonych oświadczeń z rejestrami publicznymi. Po rozpatrzeniu danych zostanie wydana jedna z poniższych decyzji:

  • Decyzja pozytywna
  • Decyzja negatywna – w takim przypadku beneficjent nie otrzyma jakiejkolwiek części kwoty wskazanej we wniosku, jednakże będzie uprawniony do ponownego złożenia wniosku po wcześniejszym wyjaśnieniu zastrzeżeń wskazanych w informacji o powodach odrzucenia złożonego wniosku.

Beneficjentowi, który otrzymał decyzję negatywną przysługuje odwołanie, musi być złożone w tym samym banku, w którym składany był wniosek pierwotny, nawet jeśli wniosek pierwotny został odrzucony. Odwołanie  może zostać złożone nie później niż w terminie 2 miesięcy od dnia zawarcia umowy subwencji finansowej, odwołanie przysługuje wyłącznie od pierwotnej decyzji i może zostać złożone nie więcej niż 2 razy.

W tym, konkretnym przypadku, powód wydania decyzji odmownej, mógł być związany z kwestią zatrudnienia żony, jako jedynego pracownika zatrudnionego u przedsiębiorcy.

Jeżeli strony umowy pozostają w związku małżeńskim oraz prowadzą wspólne gospodarstwo domowe, zatrudnienie małżonka powoduje, że osoba ta jest traktowana dla celów ubezpieczeń ZUS jak osoba współpracująca przy prowadzeniu pozarolniczej działalności gospodarczej, a nie jak pracownik.

Zgodnie z ustawą za osobę współpracującą uważa się: małżonka, dzieci własne lub dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, rodziców, macochę i ojczyma, pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracujących przy prowadzeniu działalności.

Zgodnie z ustawą o systemie ubezpieczeń  społecznych z dnia 13 października 1998 roku tj.  Art. 8. 1. Za pracownika uważa się osobę pozostającą w stosunku pracy, z zastrzeżeniem ust. 2 i 2a. 2. Jeżeli pracownik spełnia kryteria określone dla osób współpracujących, o których mowa w ust. 11 – dla celów ubezpieczeń społecznych jest traktowany jako osoba współpracująca.

Za osobę współpracującą z osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność, zleceniobiorcami oraz z osobami fizycznymi, wskazanymi w art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4– 5a, uważa się małżonka, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, rodziców, macochę i ojczyma oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają z nimi we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności lub wykonywaniu umowy agencyjnej lub umowy zlecenia; nie dotyczy to osób, z którymi została zawarta umowa o pracę w celu przygotowania zawodowego.

Resumując bez znajomości dokładnego stanu faktycznym tj.  na jakiej podstawie została zatrudniona małżonka u przedsiębiorcy oraz w jakiej wysokości są z tego tytułu odprowadzane składki, trudno jest jednoznacznie wskazać czy powodem, wydania decyzji odmownej przyznania pomocy, było uznanie małżonki nie jako pracownika a osoby współpracującej  przez podmiot wydający decyzję w ramach przyznania pomocy z PFR.

Skarga na oczekiwanie, ponad 3 miesięczne, na wypłatę postojowego przez ZUS. Telefon od Pana z Torunia.

Na czas trwania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ustawodawca zdecydował się wprowadzić szczególne rozwiązania prawne. Jednym z nich było zawieszenie lub wstrzymanie biegu terminów procesowych i sądowych w różnych postępowaniach (cywilnych, karnych oraz administracyjnych).

Więcej informacji o tym czym są terminy procesowe, a czym terminy sądowe i jak ich zawieszenie wpływa na możliwość otrzymania decyzji administracyjnej można przeczytać w wyjaśnieniach na stronie Rzecznika: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/Koronawirus-FAQ-RPO-odc-9 (stan prawny na dzień 09.04.2020 r.).

Znowelizowana „ustawa koronawirusowa” wprowadziła zapis, że w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 bieg terminów procesowych i sądowych, między innymi w postępowaniu administracyjnym i sądowoadministracyjnym, nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu. Przepis ten zaczął obowiązywać od dnia 31.03.2020r.

Wspomniane zawieszenie lub wstrzymanie biegu terminów odnosiło się zarówno do stron postępowania, jak i organów administracyjnych, które mają określony czas na rozpoznanie sprawy. Zgodnie z art. 35 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej jako „k.p.a.”), załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym - w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania. Obowiązujące od dnia 31.03.2020 r. przepisy powodowały, iż w praktyce zarówno strona postępowania, jak i organ, mogły pozostawać w tzw. bezczynności do czasu ustania epidemii lub zagrożenia epidemicznego. Skoro bowiem nie biegły terminy administracyjne, trudno było postawić zarzut przewlekłości postępowania lub bezczynności organu.

Kolejną ustawą tzw. Tarczą Antykryzysową 3.0., uchylono przepisy powodujące wstrzymanie lub zawieszenie biegu terminów sądowych i procesowych, również w postępowaniach administracyjnych i sądowoadministracyjnych. Oznacza ta, iż od dnia 23.05.2020 r. terminy, które zostały zawieszone znów biegną (kontynuują swój bieg), zaś te terminy, które się nie rozpoczęły, bieg ten rozpoczynają.

Od wskazanej wyżej daty, mają również zastosowanie przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego dotyczące terminów załatwiania spaw przez organy administracyjne. Warto pamiętać, że jeżeli:

  • nie załatwiono sprawy w terminie określonym w art. 35 k.p.a. lub przepisach szczególnych ani w terminie wskazanym zgodnie z art. 36 § 1 k.p.a. (bezczynność) albo
  • postępowanie jest prowadzone dłużej niż jest to niezbędne do załatwienia sprawy (przewlekłość),

stronie służy prawo do wniesienia ponaglenia, na podstawie art. 37 k.p.a. Ponaglenie wnosi się do organu wyższego stopnia za pośrednictwem organu prowadzącego postępowanie albo do organu prowadzącego postępowanie - jeżeli nie ma organu wyższego stopnia. Właściwy organ rozpatruje ponaglenie w terminie siedmiu dni od dnia jego otrzymania. Po rozpatrzeniu ponaglenia, wydaje się postanowienie, w którym jest wskazane, czy organ rozpatrujący sprawę dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania, stwierdzając jednocześnie, czy miało ono miejsce z rażącym naruszeniem prawa. W przypadku stwierdzenia bezczynności lub przewlekłości, organ rozpatrujący ponaglenie:

  • zobowiązuje organ rozpatrujący sprawę do załatwienia sprawy, wyznaczając termin do jej załatwienia, jeżeli postępowanie jest niezakończone,
  • zarządza wyjaśnienie przyczyn i ustalenie osób winnych bezczynności lub przewlekłości, a w razie potrzeby także podjęcie środków zapobiegających bezczynności lub przewlekłości w przyszłości.

Podstawa prawna:

  • Art. 15zzs ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2020.568).
  • Art. 68 ust. 6 i 7 ustawy z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (DZ.U.2020.875).
  • Art. 35 – 37 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U.2020.256 z późn. zm.).

Pani pyta w imieniu syna, który w styczniu zawiesił prowadzenie działalności gospodarczej, a odwiesił w maju. Dostał decyzję odmowy mikropożyczki z UP. Pyta czy słusznie.”

Zgodnie z art. 15zzd.ust. 1. ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych  oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 starosta może, na podstawie umowy, udzielić ze środków Funduszu Pracy jednorazowo pożyczki na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej mikroprzedsiębiorcy, o którym mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, który prowadził działalność gospodarczą przed dniem 1 marca 2020 r. Ponieważ syn zawiesił działalność gospodarczą w związku z tym nie prowadził jej przed 1 marca 2020 r. – pożyczka mu się nie należała.

RPO zwraca się po raz kolejny o działania na rzecz wsparcia rodziców z niepełnosprawnością

Data: 2020-06-04
  • Brakuje systemowych rozwiązań co do wsparcia w środowisku otwartym rodziców z niepełnosprawnością, którzy ze względu na specyfikę swej niepełnosprawności napotykają poważne bariery w wykonywaniu funkcji rodzicielskich
  • Wystąpienie w tej sprawie skierował Rzecznik do Pełnomocnika Rządu ds. Osób z Niepełnosprawnościami

W związku ze skargami dotyczącymi braku systemowych rozwiązań co do zakresu oraz form wsparcia w środowisku otwartym rodziców z niepełnosprawnością, którzy ze względu na specyfikę swej niepełnosprawności napotykają poważne bariery w wykonywaniu funkcji rodzicielskich Rzecznik Praw Obywatelskich od 2017 r. zajmuje się tym problemem. Wyjaśnienia Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych z 29 grudnia 2017 r. wskazywały, że podjęto działania zmierzające do zbadania problematyki niepełnosprawności w pieczy zastępczej i adopcji, a polityka rodzinna w swych założeniach nie pomija osób z niepełnosprawnością i tworzone są nowe rozwiązania wychodzące naprzeciw realnym problemom tych osób.

Pewną nadzieję na poprawę sytuacji rodziców z niepełnosprawnością dawały prowadzone działania legislacyjne. Tak się jednak nie stało, ponieważ prace nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3023), który m.in. wzmacniał instytucję rodzin wspierających, nie zostały sfinalizowane w związku z upływem kadencji Sejmu RP.

Systemowe braki w obszarze wsparcia w środowisku otwartym rodziców z niepełnosprawnością, którzy ze względu na specyfikę swej niepełnosprawności napotykają na poważne bariery w wykonywaniu funkcji rodzicielskich obrazuje jedna ze spraw podjęta przez Rzecznika. Dotyczy ona pani Joanny, osoby z dużym stopniem niepełnosprawności (czterokończynowe porażenie mózgowe, niedowład spastyczny) mamy małego dziecka. Sytuacja dziecka stała się przedmiotem postępowania opiekuńczego o ograniczenie władzy rodzicielskiej z uwagi na fakt, iż stopień niepełnosprawności matki uniemożliwia sprawowanie samodzielnie opieki nad dzieckiem, a nie ma ona oparcia ani w rodzinie, ani innych osobach bliskich, które mogłyby wesprzeć ją w opiece nad córką.

W wyniku zaangażowania samorządu lokalnego i jednostek pomocy społecznej, dziecko wraz z matką przebywało przez kilka miesięcy w ośrodku rehabilitacyjnym, a potem rodzina zamieszkała w wyremontowanym i dostosowanym do potrzeb osoby z niepełnosprawnościami mieszkaniu. Rodzina została także objęta pomocą kilku opiekunek, które całodobowo przebywały wraz z matką i dzieckiem w mieszkaniu. W systemie ciągłym z wyłączeniem czasu, kiedy, dziecko przebywa w żłobku tj. w dni robocze od 7.00 do 16.00 wsparcia rodzinie udzielały trzy opiekunki, natomiast jedna jest zatrudniana dodatkowo w celu udzielania pomocy w czasie choroby dziecka lub opiekunek. Do obowiązków opiekunek należało wykonywanie czynności polegających na wsparciu matki w czynnościach opiekuńczo-pielęgnacyjnych przy dziecku oraz w niektórych pracach domowych i pielęgnacyjnych wymagających pomocy drugiej osoby. Wsparcie obejmowało w szczególności asystę i pomoc przy ubieraniu, karmieniu, kąpaniu i ułożeniu dziecka do snu oraz uczestniczeniu w spacerach z dzieckiem i podczas wizyt dziecka u lekarza. Ponadto matka w celu kształtowania prawidłowych wzorców wychowawczych oraz podnoszenia kompetencji rodzicielskich została objęta wsparciem asystenta rodziny, pracownika socjalnego i psychologa. Wdrożone nowatorskie i eksperymentalne rozwiązanie pozwoliło na pozostanie dziecka pod opieką mamy.

Jednakże realizowanie wsparcia w takiej formule napotkało na szereg problemów w wymiarze systemowym jak i finansowym, których waga i zakres przekraczały możliwości rozwiązania na poziomie lokalnym. Wynikało to przede wszystkim  z kompleksowości i wielowymiarowości świadczonej pomocy: wsparcie we wszystkich czynnościach samoobsługowych, prowadzenie gospodarstwa domowego, z jednoczesnym zabezpieczeniem działań opiekuńczych oraz wychowawczych wobec dziecka, a także braku regulacji prawnych zarówno co do wymagań i kwalifikacji opiekunek, jak i zasad sprawowania opieki. Pojawiły się również wątpliwości, czy zorganizowane w taki sposób wsparcie zabezpieczy w pełni pomoc we właściwym funkcjonowaniu rodziny, w tym właściwy rozwój emocjonalny dziecka.

Ostatecznie oferowany system wsparcia w postaci objęcia matki i dziecka usługami świadczonymi przez liczne opiekunki okazał się niezadowalający i niewłaściwy z punktu widzenia dobra dziecka, co potwierdziły opinie biegłych wydawanych w postępowaniu opiekuńczym. Świadczona w ten sposób pomoc nie jest aktualnie realizowana.

Sytuacja rodziny uległa czasowej poprawie, gdy matka dziecka pozostawała w związku małżeńskim i mogła liczyć na pomoc męża w opiece nad dzieckiem. Aktualnie stan ten uległ zaburzeniu, gdyż małżeństwo jest w trakcie rozwodu, a  brak dalszego wsparcia ze strony męża w zakresie pomocy nad dzieckiem spowoduje konieczność umieszczenia małoletniej w pieczy zastępczej.

W kwietniu 2020 r. Sąd Opiekuńczy zwrócił się do miejskiego ośrodka pomocy społecznej o wdrożenie dla matki i dziecka skoordynowanych usług wsparcia na podstawie przepisów ustawy o pomocy społecznej i ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej. Sąd wystąpił także do Rzecznika Praw Obywatelskich z prośbą o wskazanie formy pomocy dla niepełnosprawnej matki z córką oraz udzielenie pomocy w poszukiwaniu na terenie kraju rodziny zastępczej, w której mogłaby zostać umieszczona małoletnia, która to rodzina zgodziłaby się także przyjąć do siebie matkę i ją także objąć wsparciem i opieką, bądź specjalistycznego ośrodka lub placówki, w którym niepełnosprawna matka mogłaby zamieszkać wraz z dzieckiem.

Niesienie pomocy rodzinie przeżywającej trudności w wypełnianiu funkcji opiekuńczo-wychowawczych oraz zabezpieczenie dobra dziecka, to najistotniejsze zadanie szeroko rozumianego systemu opieki. Podstawowe akty prawa międzynarodowego gwarantują prawo dziecka do życia w rodzinie.

W systemie prawa wewnętrznego art. 71 ust. l Konstytucji RP gwarantuje uwzględnienie dobra rodziny w polityce państwa, jak też szczególną pomoc rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej. Z art. 71 ust. 2 Konstytucji RP wynika obowiązek udzielenia szczególnej pomocy matce przed i po urodzeniu dziecka. Tak wyznaczony standard pomocy względem matki z niepełnosprawnością wzmacnia norma art. 69 Konstytucji RP.

Osoby z niepełnosprawnościami mają prawo być rodzicami. Mają prawo opiekować się swoimi dziećmi, a ich dzieci mają prawo do przebywania w swojej biologicznej rodzinie.

Poszanowanie praw rodziców z niepełnosprawnościami i ich dzieci wymaga wypracowania spójnych systemowo i kompleksowych rozwiązań poprzez stworzenie wyspecjalizowanego systemu wsparcia w celu wyeliminowania barier w wykonywaniu przez rodziców funkcji rodzicielskich. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się Pełnomocnika Rządu o podjęcie pilnych działań na rzecz wzmocnienia systemu opieki i urzeczywistnienia prawa rodziców z niepełnosprawnością (szczególnie samotnych) do wychowywania dzieci.

III.502.7.2017

Oskarżony z niepełnosprawnością intelektualną skazany za drobną kradzież bez prawa do obrony. SN uznał kasację Rzecznika

Data: 2020-06-03
  • Mężczyzna z niepełnosprawnością intelektualną został skazany na pół roku więzienia za kradzież 270 zł - bez rozprawy i zapewnienia mu obrońcy
  • Lekarze uznali jego ograniczoną poczytalność; on sam zeznał, że nie umie czytać ani pisać
  • Według Rzecznika Praw Obywatelskich sąd rejonowy miał obowiązek przyznać oskarżonemu obrońcę - wobec rażącego naruszenia prawa RPO złożył kasację
  • Sąd Najwyższy uwzględnił ją, nakazując ponowne rozpoznanie sprawy

Mężczyzna został oskarżony o włamanie do lokalu gastronomicznego, skąd z kasy zabrał  270 zł. Wraz z aktem oskarżenia prokurator złożył wniosek o wydanie wobec niego wyroku skazującego bez przeprowadzenia rozprawy. Powołał się na przepisy, które na to pozwalają - gdy dany czyn jest zagrożony karą nie przekraczającą 10 lat pozbawienia wolności, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa oskarżonego wskazuje, że cele postępowania zostaną osiągnięte.

Sąd Rejonowy w S. uwzględnił wniosek prokuratora i w 2013 r. skazał tego człowieka na pół roku pozbawienia wolności, uznając jego czyn za „wypadek mniejszej wagi”. Zobowiązał go też do naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonego. Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się. Jego uzasadnienie nie zostało sporządzone.

RPO: sąd miał obowiązek zapewnienia obrońcy 

Zdaniem Rzecznika wyrok zapadł z rażącym naruszeniem przepisów prawa procesowego.

Do akt śledztwa dołączono opinię sądowo-psychiatryczną, w której lekarze psychiatrzy stwierdzili, że oskarżony jest osobą z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym, o deficycie intelektu. Oskarżony podał, że nie umie czytać ani pisać. Leczył się psychiatrycznie; utrzymuje się z renty. Zdaniem lekarzy jego zaburzenia spowodowały, że miał on ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia zarzucanego mu czynu i pokierowania swym postępowaniem, jednakże nie w stopniu znacznym.

Sąd I instancji - procedując bez rozprawy, w trybie, który ma przyspieszyć rozstrzyganie spraw uznawanych za proste (których jest bardzo dużo) – pominął. że w odniesieniu do oskarżonego zachodziły okoliczności utrudniające obronę. Stanowi o tym art. 79 § 2 Kpk,  który obliguje sąd do wyznaczenia oskarżonemu obrońcy.

RPO powołał się na interpretację pojęcia "okoliczności utrudniających obronę", dokonanej już przez Sąd Najwyższy. SN wskazywał, że należy je wiązać z właściwościami oskarżonego, które co prawda nie uniemożliwiają, ale w znaczący sposób utrudniają realizację prawa do obrony bezpośrednio przez oskarżonego. Chodzi o właściwości fizyczne (wiek, stan zdrowia, sprawność poszczególnych narządów zmysłów), psychiczne (stopień sprawności umysłowej, zaradność lub nieporadność) oraz intelektualne (stopień inteligencji ogólnej, wiedza w dziedzinie stanowiącej materię zarzutów) oskarżonego - w zestawieniu z treścią zarzutów.

W ocenie Rzecznika były zatem pełne podstawy do przyjęcia przez sąd obrony obligatoryjnej dla oskarżonego. Informacje z akt sprawy były wystarczające, aby wzbudzić wątpliwości sądu co do możliwości rozpoznania sprawy na posiedzeniu. 

- Sąd rejonowy nie nadał znajdującym się w aktach sprawy informacjom odpowiedniego znaczenia i zupełnie je zignorował, choć de facto obligowały one sąd I instancji do wyznaczenia oskarżonemu obrońcy w celu zabezpieczenia podstawowej procesowej gwarancji w postaci konstytucyjnego prawa do obrony, tak aby w pełni chronić prawa osób. wobec których zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że nie są w stanie w sposób samodzielny prowadzić swojej obrony – głosi kasacja zastępcy RPO Stanisława Trociuka.

W konsekwencji doszło do rozpoznania sprawy bez obowiązkowego udziału obrońcy, co spowodowało wystąpienie bezwzględnej przyczyny odwoławczej, o jakiej mowa w art. 439 § 1 pkt 10 Kpk. Dlatego sąd rejonowy powinien ponownie zbadać całą sprawę.

Wyrok SN

27 maja 2020 r. Sąd Najwyższy w Izbie Karnej (sygn. akt V KK 545/18) uwzględnił kasację jako oczywiście zasadną. Uchylił zaskarżony wyrok, a sprawę przekazał sądowi rejonowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd rzeczywiście dopuścił się naruszenia wskazanego przez skarżącego przepisu, co skutkowało zaistnieniem bezwzględnej przesłanki odwoławczej z art. 439 § 1 pkt 10 Kpk.

Sąd Najwyższy przyznał RPO rację, że wyjaśnienia podejrzanego budzą daleko idące wątpliwości, skoro deklarował, że nie umie czytać ani pisać. Wątpliwości budzi już zatem to, czy w ogóle zapoznał się z pouczeniem o przysługujących mu prawach i treścią stawianego mu zarzutu oraz protokołu ze swego przesłuchania. Mimo informacji, że oskarżony jest upośledzony umysłowo, nie dopuszczono opinii sądowo-psychiatrycznej.

Najistotniejsze jednak jest to, że mając informacje, z których wynika, że oskarżony winien korzystać z pomocy obrońcy, nie podjęto jakichkolwiek kroków, aby dla oskarżonego pomoc prawną ustanowić z urzędu. Istniały bardzo poważne przesłanki nakazujące przyjęcie - mimo nieskomplikowanego i jednoznacznego charakteru czynu, którego dopuścił się sprawca - że nie jest to osoba mogąca w procesie karnym funkcjonować samodzielnie, ze względu na stwierdzony deficyt intelektualny, nieumiejętność czytania i pisania, podatność na uleganie wpływom.

Jest to sytuacja wprost z art. 79 § 2 Kpk, wskazująca, że sąd winien dojść do wniosku, iż oskarżony musi mieć obrońcę ze względu na okoliczności utrudniające mu obronę, a w istocie uniemożliwiające jej samodzielne prowadzenie. Skutkiem zignorowania tych okoliczności przez organy ścigania i sąd było wykreowanie bezwzględnej przesłanki odwoławczej z art. 439 § 1 pkt 10 Kpk.

Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy sąd winien uwzględnić uwagi SN. Sąd musi zatem ustanowić dla oskarżonego obrońcę z urzędu (co nie przesądza ostatecznego wyroku sądu).

Działania RPO na rzecz skazanych z niepełnosprawnością intelektualną i psychiczną 

W 2016 r., na początku swej kadencji RPO Adam Bodnar przedstawił informacje o tym, że w polskich więzieniach mogą być pozbawieni wolności ludzie, którzy - ze względu na niepełnosprawność intelektualną lub chorobę psychiczną - w ogóle nie powinni się tam znaleźć. Są też osoby, które mogą odbywać karę, ale nie w zwykłym reżimie, tylko pod opieką specjalistów, korzystając z programów terapeutycznych, w warunkach zapewniających bezpieczeństwo zarówno im, jak i współosadzonym oraz funkcjonariuszom.

W lutym 2018 r. RPO zaprezentował raport ze swych działań w sprawie. Zbadano sytuację ponad 100 osób chorujących psychicznie lub z niepełnosprawnością intelektualną, o których RPO wiedział, że przebywają w więzieniach. Większość przypadków wymagała interwencji. W efekcie RPO zakwestionował 45 proc. rozstrzygnięć sądowych - wystąpił z 14 kasacjami (13 uwzględniono) i  złożył 22 wystąpienia do prezesów sądów o wznowienie postepowania (18 spraw wznowiono). Skierował też 25 wystąpień do władz w sprawie wykrytych problemów generalnych. Zgłoszone postulaty są już częściowo realizowane.

II.510.1151.2018

Wnuczka opiekuje się niepełnosprawnym dziadkiem, a odmówiono jej świadczenia pielęgnacyjnego

Data: 2020-05-29
  • RPO przyłączył się do sprawy wnuczki opiekującej się niepełnosprawnym dziadkiem, której odmówiono świadczenia pielęgnacyjnego
  • Teraz sprawa trafi do sądu, chyba, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze w ramach autokontroli uwzględni skargę RPO
  • Tak stało się w podobnej sprawie, w której wnuczka opiekowała się niepełnosprawną babcią. W tamtej sprawie SKO zgodziło się z argumentacją RPO i sprawa nie miała finału w sądzie

Do Rzecznika zwróciła się pani Julia. Kobieta opiekuje się dziadkiem - osobą z niepełnosprawnością. Skończył on 81 lat i wymaga opieki. Decyzja Kierownika Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, a następnie Samorządowego Kolegium Odwoławczego pani Julia otrzymała odmowę świadczenia pielęgnacyjnego. Jako powód podano, że niepełnosprawność dziadka powstała po jego 25. roku życia, a poza tym pani Julia nie jest krewną pierwszegi stopnia, nie musi się dziadkiem opiekowac, bo starszy pan ma dzieci.

RPO przyłączył się do sprawy

Rzecznika argumentuje m.in., że doszło do błędnej wykładni prawa. Decyzja administracyjna o odmowie przyznania świadczenia pielęgnacyjnego pomija prawnie uzasadnione cele ustawy.

Z kolei uznanie, że to dzieci niepełnosprawnego mężczyzny w pierwszej kolejności są obciążone obowiązkiem alimentacyjnym, wyprzedzając tym samym obowiązek wnuczki w tym zakresie i pozbawiając ją prawa do świadczenia pielęgnacyjnego, jest oderwane od sytuacji życiowej skarżącej (jego dzieci mieszkają za granicą lub znajdują się w trudnej sytuacji zdrowotnej).

Rzecznik zauważył również, że organ wydający decyzję przyjął, że przepisy ustawy o świadczeniach rodzinnych pozwalają na ustalanie możliwości i formy realizacji obowiązku alimentacyjnego przez osobę zobowiązaną, tymczasem są to kompetencje zastrzeżone dla sądu powszechnego.

Pełną argumentację prawną RPO znajdą Państwo w piśmie procesowym zamieszczonym poniżej tekstu.

To nie pierwsza taka interwencja Rzecznika

W podobnej sprawie Samorządowe Kolegium Odwoławcze w ramach autokontroli uwzględniło skargę RPO i skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

Do rzecznika zwróciła się ze skargą pani M. - wnuczka opiekująca się babcią z niepełnosprawnością. Starsza pani skończyła 89 lat i potrzebuje opieki codziennie: wsparcia przy sprzątaniu, zakupach, przygotowywaniu posiłków, wizytach lekarskich, wychodzeniu z domu. Taka pomoc jest bardzo angażująca, więc jej wnuczka, jako jedyna faktyczna opiekunka, nie może podjąć pracy. Matka pani M. mieszka prawie 500 kilometrów dalej, nie utrzymuje też z nią kontaktów. W skardze do rzecznika pani M. napisała, że przez ostatnie lata w związku ze sprawowaną opieką, otrzymywała specjalny zasiłek opiekuńczy, ale z uwagi na przekroczony przez rodzinę dochód o kwotę 122, 01 zł, straciła to prawo. Od listopada 2018 r. kobieta nie otrzymuje żadnego świadczenia w związku ze sprawowaną opieką.

Rzecznik zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego decyzję o odmowie przyznania pani M. świadczenia pielęgnacyjnego na opiekę nad niepełnosprawną babcią, która została wydana przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, a następnie podtrzymana przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Organy te uznały, że faktyczne sprawowanie przez panią M. opieki nad niepełnosprawną w znacznym stopniu babcią, nie jest wystarczające do uzyskania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego z uwagi na okoliczność, że to na matce pani M. - jako spokrewnionej w pierwszym stopniu - spoczywa obowiązek opieki. Rzecznik podkreślił, że kryterium stopnia pokrewieństwa wyznaczające kolejność zobowiązania do alimentacji nie może samo w sobie stanowić przeszkody w nabyciu prawa do świadczenia pielęgnacyjnego bez dokładnego zbadania, kto tak naprawdę opiekuje się niepełnosprawnym członkiem rodziny.

W wyniku działań rzecznika Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło, że skarga zasługuje na uwzględnienie w ramach autokontroli dokonanej przez organ odwoławczy. To znaczy, że w postępowaniu administracyjnym organ którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania zaskarżono do sądu, może sam uwzględnić taką skargę w terminie trzydziestu dni od dnia jej otrzymania. W przypadku skargi na decyzję, którą organ uwzględni w całości uchyla on zaskarżoną decyzję i wydaje nową. To rozwiązanie znacznie przyspiesza cały proces i pozwala uniknąć wchodzenia na ścieżkę sądową.
III.7064.14.2020

Światowy Dzień Różnorodności Kulturowej

Data: 2020-05-21

Dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Różnorodności Kulturowej.

W Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich mocno wierzymy, że różnorodność jest jednym ze źródeł piękna i sztuki, dlatego dzisiaj prezentujemy Państwu kilka inicjatyw i projektów: tworzonych przez ludzi w różnym wieku, z różnym doświadczeniem życiowym, z Polski i zagranicy, z niepełnosprawnościami, z małych i dużych miast…

Łączy je zaangażowanie twórców i twórczyń, artystów i artystek, wirtuozów i samouków: w sztukę i kulturę.

Mamy nadzieję, że ten wpis stanowić będzie miły przerywnik pomiędzy trudnymi tematami. Zachęcamy również do wspierania twórców i twórczyń, których sytuacja skomplikowała się w związku z epidemią koronawirusa.

Kuchnia Konfliktu

Mówimy, że przez żołądek do serca, a gotowanie to też sztuka.

Kuchnia Konfliktu to miejsce spotkania kultur i dialogu społecznego, które daje uchodźcom i uchodźczyniom to czego najbardziej im potrzeba czyli: bezpieczne zatrudnienie na godnych i legalnych warunkach, okazję do podzielenia się swoją kulturą i kuchnią oraz poczucie stabilności w nowej rzeczywistości.

Założeniem Kuchni jest łączenie gastronomii z działalnością społeczną i przełamywanie negatywnych i krzywdzących stereotypów.

Obecnie w pandemicznej rzeczywistości Kuchnia Konfliktu przygotowuje m.in. przetwory: łączy przepisy i smaki wielu kultur oraz regionów świata.

Integracja - zajrzyj, jak to się robi „od Kuchni”.

Spektakl Piotruś Punk

Spektakl Piotruś Punk to niezwykła przygoda, która połączyła trzy grupy uczestników: dzieci ze świetlicy socjoterapeutycznej Stowarzyszenia Serduszko dla Dzieci, dorosłych mieszkańców Ośrodka Tylko prowadzonego przez Caritas Archidiecezji Warszawskiej oraz młodzieży zagrożonej i doświadczającej bezdomności z Fundacji po DRUGIE. Przez kilka miesięcy udało się im stworzyć spektakl, który oparty był na historii Piotrusia Pana. Opowiadał o potrzebie posiadania domu, poczuciu bezpieczeństwa i niezbędnym, by dorastać, doświadczeniu dzieciństwa.

Fundacja po DRUGIE pracuje z młodzieżą, która znajduje się w trudnej sytuacji życiowej. Zdecydowana większość podopiecznych Fundacji to osoby opuszczające różnego typu instytucje: domy dziecka, młodzieżowe ośrodki wychowawcze, zakłady poprawcze, również zakłady karne i areszty śledcze. Fundacja pomaga w zakwaterowaniu i stawia na usamodzielnienie oraz aktywizację społeczną i zawodową młodych ludzi. 

Grupa na Górze

W skład grupy Na Górze wchodzą m.in. osoby, które przez wyrozumiałe społeczeństwo są uznawane za niepełnosprawne. Obok nich, równorzędnie występują muzycy traktowani przez powierzchowne społeczeństwo jako pełnosprawni. Dzięki wspólnej działalności scenicznej postawili pod znakiem zapytania wszelkie tego typu etykietki, dystansując się od nich. Twierdzą więc, że są ekipą półsprawną.

Co gra Na Górze? Niektórzy określają to jako free rock, inni jako punk and roll, a jeszcze inni jako neo punk. Natomiast samemu zespołowi najbardziej podoba się bezpretensjonalność określeń Jarka Szubrychta (Polityka, Gazeta Magnetofonowa) - ogniskowy punk i Jacka Świądera (Gazeta Wyborcza) - piosenkowy punk.

Najmocniejszą stroną Na Górze są koncerty, na których ujawnia się ekspresja, żywiołowość jego członków. Z ważniejszych występów warto wymienić koncert w Pradze na festiwalu poświęconym respektowaniu praw człowieka na świecie (dochód przeznaczony na pomoc dzieciom w Czeczenii oraz uchodźcom z różnych państw), a także koncert na Marszu Równości w Poznaniu (demonstracji przeciwko dyskryminacji ze względu na rasę, wyznanie, płeć, ubóstwo, niepełnosprawność, organizowanej przez Skłot Rozbrat). W 2016 grupa Na Górze otrzymała na okres roku Złotego Gołębia. Jest to przechodnia statuetka Organizacji Narodów Zjednoczonych, stworzona w 60. rocznicę podpisania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. Otrzymują ją osoby, organizacje, grupy które poprzez swoją działalność zwracają publiczną uwagę na podstawowe prawa godności i szacunku dla każdego człowieka.

Krakofonia Chór LGBT

Krakofonia o sobie: jesteśmy chórem amatorskim, zrzeszającym osoby identyfikujące się̨ jako LGBTQ+ oraz przyjaciół. Jest to pierwszy tego rodzaju chór w Krakowie, a drugi w Polsce.

Tworzymy przestrzeń przyjazną każdemu, dlatego wśród nas są nie tylko osoby LGBTQ+, ale także ludzie szukający zrozumienia, empatii i dobra w dzisiejszym świecie. Jesteśmy podzieleni na 4 głosy: sopran, alt, tenor, bas. W naszym repertuarze posiadamy utwory z czasów renesansu po współczesną muzykę rozrywkową. Koncertujemy sami oraz z innymi chórami w Polsce i zagranicą.

Wierzymy, że każdy potrafi śpiewać i że każdemu z nas należy się szacunek, równość i zrozumienie.

Podczas pandemii próby odbywamy internetowo, ale na co dzień spotykamy się dwa razy w tygodniu i solidnie przygotowujemy repertuar.

Międzynarodowa Letnia Szkoła Muzyki Tradycyjnej

Niezwykłe spotkanie kultur: praktyczne i teoretyczne zajęcia poświęcone zagadnieniom związanym ze śpiewem tradycyjnym.

Międzynarodowa Letnia Szkoła Muzyki Tradycyjnej jest organizowana przez Fundację "Muzyka Kresów" od 1998 r. Praktyczne i teoretyczne zajęcia podczas Letniej Szkoły poświęcone są zagadnieniom związanym ze śpiewem tradycyjnym. W programie są również warsztaty instrumentalne, taneczne oraz wykłady i projekcje filmowe. Wykładowcami Letniej Szkoły są co roku, teoretycy i praktycy z Europy Środkowo-Wschodniej.

W programie zajęć Międzynarodowej Letniej Szkoły Muzyki Tradycyjnej znajduje się codziennie około pięciu godzin pracy nad samym śpiewem. Podczas tegorocznej, dwudziestej drugiej już edycji Szkoły zostaną utworzone grupy zajmujące się śpiewem polskim, białoruskim, litewskim, serbskim i ukraińskim.

W trakcie Letniej Szkoły prowadzone są zajęcia poświęcone tradycyjnej muzyce instrumentalnej oraz warsztaty taneczne. Umiejętności zdobyte podczas zajęć można wypróbować na wieczornych potańcówkach.
Zajęcia Letniej Szkoły adresowane są zarówno dla początkujących, jak i dla osób, które chcą kontynuować i pogłębiać zdobyte wcześniej doświadczenia, a także dla dzieci.

To piękne spotkanie różnych kultur z długoletnią tradycją.

Teatr Bomba Bomba

" Nigdy nie myślałem, że mnie coś takiego spotka, że będę w teatrze i będę siebie dawał ludziom"

Roman Słonina - aktor

Teatr Bomba Bomba powstał w Gryfinie, w ramach warsztatów arteterapeutycznych, w 2014 roku. Ze spontanicznych improwizacji powstały spektakle, a wraz z nimi zrodziło się poczucie bycia  grupą teatralną. Aktorami są osoby, które mają orzeczenie o niepełnosprawności. Od 2017 roku teatr działa w Gryfińskim Domu Kultury. 

Teatr Bomba Bomba ma na swoim koncie kilka premier: Spektakle: „ Tajemnicza walizka”, „ Wioska cudów”, „ Z życia wzięte”, bajkę afrykańską,  „Opowieści ptaka Dunga Malunga” i polsko niemiecki spektakl „ Mögen wir uns  – Można się lubić”.

W 2016 roku grupa otrzymała „Złotego Gołębia” - przechodnią statuetkę Organizacji Narodów Zjednoczonych, a w roku 2017 „Bociana” – nagrodę starosty gryfińskiego w dziedzinie kultury. Teatr występował w miastach Polski, Niemiec i Anglii. W czerwcu 2019 roku Teatr Bomba Bomba wystąpił na pierwszej edycji „Enrich Festival” w Watford/ Anglia.

Teatr 21

Teatr 21 zrodził się w 2005 r. z warsztatów w Zespole Społecznych Szkół Specjalnych „Dać Szansę” w Warszawie. Aktorami są przede wszystkim uczniowie oraz absolwenci szkoły – osoby z zespołem Downa i autyzmem. Ich dawna zabawa w teatr zmieniła się w pracę, za którą otrzymują wynagrodzenie.

Spektakle Teatru 21 można było oglądać w warszawskich teatrach (Dramatyczny, Studio, Powszechny, Nowy, Baj, Soho), Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN oraz Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego, który jest głównym miejscem aktywności zespołu. Grupa występowała również na festiwalach w kraju (Wrocław, Poznań, Węgajty, Gdańsk, Kalisz, Łódź, Kielce, Białystok, Pszczyna, Lublin) i za granicą (Praga, Neratov, Berlin, Helsinki, Freiburg). Z Teatrem 21 współpracują artyści, edukatorzy i badacze działający na co dzień w instytucjach kultury w całej Polsce. Grupę prowadzi Justyna Sobczyk.

Obecnie Teatr 21 pracuje nad stworzeniem niezwykłej przestrzeni Centrum Sztuki Włączającej – pierwszej społecznej instytucji kultury w Warszawie dedykowaną twórczości osób z niepełnosprawnościami.

Etnoliga

Od 2010 r. Fundacja dla Wolności organizuje w Warszawie bezpłatną amatorską ligę piłki nożnej dla kilkuset osób o różnym pochodzeniu etnicznym, statusie społecznym, wieku i płci. W cotygodniowych rozgrywkach uczestniczą Polacy i migranci ze wszystkich kontynentów. Drużyny są wielokulturowe, w każdej grają wspólnie kobiety i mężczyźni. Meczom towarzyszą konkursy, poczęstunki i prezentacje przygotowane przez drużyny. W każdej edycji odbywa się ok. 80-100 meczy oraz szereg wydarzeń o charakterze kulturalnym przygotowanych przez uczestników. Organizatorzy spodziewają się ok. 500 uczestników – dorosłych warszawiaków z ok. 80 krajów, w tym co najmniej kilkunastu uchodźców.

Etnoliga to jedyny tego rodzaju projekt społeczny w Polsce i jeden z niewielu o takiej skali w Europie. W 2017 roku Etnoliga znalazła się na krótkiej liście nominowanych do prestiżowej nagrody Beyond Sport Global Awards.

W kwietniu 2019 w Etnolidze zagrała drużyna BRPO. 28 kwietnia na Orliku przy ul. Przy Bażantarni 3 w Warszawie zagraliśmy mecz piłkarski między naszą drużyną (z Adamem Bodnarem jako kapitanem) a reprezentacją Etnoligi. Przegraliśmy, ale tylko 4:3 po bardzo zaciętej i dynamicznej walce, mimo chłodnej aury. Po meczu czekał na piłkarzy poczęstunek przygotowany przez członków Etnoligii z różnych krajów.

RPO do Senatu: poprawić ustawę o wyczerpywaniu się sum gwarancyjnych dla ofiar wypadków

Data: 2020-05-18
  • RPO wystąpił do Marszałka Senatu o poprawienie ustawy z 2019 r. dającej prawo do renty tym ofiarom wypadków, którym skończyły się pieniądze z ubezpieczeniowych sum gwarancyjnych.
  • Przyjęta w zeszłym roku ustawa obejmuje pomocą tylko ofiary wypadków, które miały miejsce w Polsce. Skorzystało z niej 20 osób.
  • RPO zna jednak przypadki, gdy do wypadku doszło za granicą, ale sprawcą był polski kierowca, z polskim ubezpieczeniem. Dziś w takiej sytuacji – jeśli przyznana po wypadku suma gwarancyjna wyczerpie się, taka osoba zostaje bez pomocy. Jest ich w Polsce co najmniej cztery – bez zmiany ustawy nie da się im pomóc

RPO wnosi o poprawienie ustawy znanej też jako „ustawa Tomasza Piesieckiego”. To pan Piesiecki zgłosił problem wyczerpywania się kwot gwarancyjnych na spotkaniu regionalnym RPO w styczniu 2016 r. w Białymstoku. Dzięki jego obywatelskich aktywności doszło do zmiany prawa w 2019 r.

Problem polega na sposobie wspierania ofiar wypadków. Pieniądze na leczenie, rehabilitację, codzienne funkcjonowanie wypłacane jest przez ubezpieczyciela sprawcy, a jeśli nie ma on ubezpieczenia, to przez państwowy Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Maksymalna kwota wsparcia ustalana jest odgórnie – problem w tym, że na przełomie lat 80. i 90, jej wysokość była na tyle niska, że obecnie pieniądze dawno się skończyły. Nie ma już z czego wypłacać rent.

Pan Piesiecki podkreślił na spotkaniu w 2016 r., że nie jest jedyną osobą tak poszkodowaną. Tłumaczył, że sumy gwarancyjne najszybciej wyczerpywały się w przypadku najciężej poszkodowanych, tych, którzy nie poruszają się nawet na wózku (tak jak on), ale są przykuciu do łóżka. W tym przypadku opieka i rehabilitacja pochłania ogromne sumy.

Relacja pana Piesieckiego sprawiła, że RPO złożył w jego sprawie skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (w jej wyniku SN uchylił wyrok stwierdzający, że poszkodowanemu w wyniku wypadku w wieku 3 lat panu Piesieckiemu nie należy się wsparcie – bo po wyczerpaniu się pieniędzy z sumy gwarancyjnej wszelkie zobowiązania wobec niego wygasły; pan Piesiecki otrzymał rentę, która choć w części rekompensuje mu dodatkowe koszty życia i umożliwia samodzielność). RPO skierował też w 2016 r. do senackiej komisji petycji wniosek o zmianę przepisów tak, by automatycznie przywrócić prawo do renty osobom w takiej sytuacji.

Pan Piesiecki uczestniczył jako obywatel w pracach nad projektem, wyjaśniał parlamentarzystom i przedstawicielom instytucji finansowych problem na swoim przykładzie. Ustawę udało się przyjąć po trzech latach prac, na jednym z ostatnich posiedzeń Sejmu poprzedniej kadencji. Wiadomo wtedy było, że nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale dawała szansę na wsparcie większości poszkodowanych.

Teraz RPO występuje w imieniu tych, których – z powodu fatalnego zbiegu okoliczności – ustawa nie objęła. Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęła bowiem skarga obywatela polskiego, który ucierpiał w wypadku komunikacyjnym spowodowanym także przez obywatela polskiego, objętego polskim ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny odmówił jednak przyznania renty na zasadach określonych w Ustawie o szczególnych uprawnieniach osób poszkodowanych z 2019 r. Fundusz wskazał, że ustawa dotyczy wyłącznie osób poszkodowanych z tytułu szkód powstałych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. A skoro w tej sprawie szkoda powstała poza terytorium Polski, to przypadek ten nie podlega pod regulację.

RPO sprawdził, że takich osób jest co najmniej cztery - od wejścia w życie ustawy we wrześniu 2019 r. do końca marca 2020 r. do Funduszu wpłynęły 24 roszczenia o wypłatę renty szczególnej, a cztery 4 zgłoszenia dotyczyły szkód, które powstały poza terytorium Rzeczypospolitej. Zdaniem RPO W nie ma żadnych przesłanek uzasadniających wykluczenie tej grupy poszkodowanych spod przepisów tej ustawy. Miejsce powstania szkody nie powinno przesądzać o braku możliwości ubiegania się o rentę szczególną, w sytuacji gdy poszkodowany i sprawca są obywatelami polskimi, mamy do czynienia z polskim ubezpieczycielem oraz umową ubezpieczenia zawartą na terytorium Polski, podlegającą prawu polskiemu. Istniejące zróżnicowanie w przyznaniu ochrony osobom poszkodowanym poprzez problem wyczerpywania się sum gwarancyjnych, stoi w sprzeczności z konstytucyjną zasadą równości, gwarantowaną w art. 32 ust. 1 Konstytucji.

Dlatego RPO zwraca się do Senatu o rozważenie inicjatywy legislacyjnej mającej poprawić ustawę.

V.7000.3.2020

Odc. 34 - Opłata za koncesję na alkohol dla zamkniętej restauracji, chorobowe, orzeczenie o niepełnosprawności w czasach epidemii… - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-15

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Osoba prowadząca ośrodek wczasowy pyta, czy jeśli restauracja wyda posiłek na wynos to, czy wczasowicz może go zjeść na terenie ośrodka np. na ławce. Ławki są oddalone od siebie na ponad 2 metry. Czy też musi zjeść go w swoim pokoju?

Z informacji przekazanych 13 maja przez prezesa Rady Ministrów oraz ministra zdrowia, w ramach III etapu znoszenia ograniczeń w związku z epidemią, od 18 maja częściowo otwarte będą usługi gastronomiczne, z zachowaniem reżimu sanitarnego. Obowiązywać mają następujące zasady:

  • limit osób w lokalu (na 1 osobę musi przypadać co najmniej 4 m2);
  • dezynfekcja stolika po każdym kliencie;
  • zachowanie 2 m odległości między stolikami.
  • blaty mogą być odsunięte od siebie o 1 m pod warunkiem, że stoliki oddzieli się dodatkowo przegrodami o wysokości minimum 1 m ponad blat stolika;
  • zachowanie dystansu 1,5 m od gości siedzących przy osobnych stolikach;
  • noszenie maseczek oraz rękawiczek przez kucharzy oraz obsługę lokalu gastronomicznego.
  • Uwaga!  Goście restauracji mogą zdjąć maseczki, jeśli siedzą już przy stolikach.

Zasady te niebawem powinny zostać uszczegółowione w akcie prawnym.

Obecnie restauracje hotelowe, jak również inne ośrodki świadczące usługi noclegowe mogą wydawać posiłki swoim gościom do pokoju, nie mogą natomiast serwować ich na miejscu.

Należy pamiętać, że do odwołania istnieje obowiązek zakrywania ust i nosa za pomocą np. maseczek ochronnych, części odzieży czy przyłbic w miejscach ogólnodostępnych. Do takich zaliczyć można teren przed ośrodkiem wypoczynkowym, gdzie znajdują się ławki do siedzenia. A spożywanie posiłku nie jest sytuacją wyjątkową, która zwalniałaby z zakrywania ust i nosa. Do takich należy m.in. stan zdrowia, który zwalnia z takiego obowiązku.

Pan pracuje na umowę zlecenie. Pyta, czy otrzyma wynagrodzenie za czas kwarantanny, jeżeli nie odprowadza dobrowolnej składki chorobowej.

Zgodnie z § 4 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.792), w celu wypłaty osobie odbywającej obowiązkową kwarantannę, o której mowa w § 2 ust. 2 pkt 2, za okres jej trwania, wynagrodzenia, o którym mowa w art. 92 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 2019 r. poz. 1040, 1043 i 1495), lub świadczenia pieniężnego z tytułu choroby określonego w odrębnych przepisach, osoba ta, w terminie 3 dni roboczych od dnia zakończenia obowiązkowej kwarantanny, o której mowa w § 2 ust. 2 pkt 2, składa pracodawcy lub podmiotowi zobowiązanemu do wypłaty świadczenia pieniężnego z tytułu choroby pisemne oświadczenie potwierdzające odbycie obowiązkowej kwarantanny. Oświadczenie to można złożyć za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności.

Świadczenia z tytułu choroby – wynagrodzenie za czas choroby wypłacane przez pracodawcę na podstawie art. 92 kodeksu pracy lub zasiłek chorobowy przysługują osobie, która jest objęta  ubezpieczeniem chorobowym. Świadczenie nie przysługuje osobom zatrudnionym na umowę zlecenie, w przypadku nieopłacania składek na ubezpieczenie chorobowe.

Więcej informacji na temat świadczenia chorobowego dla osób objętych obowiązkową kwarantanną można znaleźć na stronie internetowej ZUS:

https://www.zus.pl/o-zus/aktualnosci/-/publisher/aktualnosc/1/swiadczenia-chorobowe-dla-osob-objetych-obowiazkowa-kwarantanna-po-przekroczeniu-granicy/2556004

Dzwoni właściciel restauracji w Koszalinie. W maju miała być zapłacona II rata za zezwolenie na alkohol 1050 zł. Pan twierdzi, że skoro restauracja nie może być czynna, bo rząd wydał taką decyzję, to  miasto powinno wprowadzić jakieś zwolnienia dla przedsiębiorców ?

Przepisy nie przewidują odstępstw od obowiązku wniesienia opłaty za korzystanie w 2020 r. z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych. Zatem, terminy wskazane w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (II rata – do 31 maja i III rata – do 30 września) są obowiązujące. Ponieważ jest to opłata wnoszona na rachunek gminy, której celem jest przeznaczenie tych środków na profilaktykę i rozwiązywanie problemów alkoholowych, gminny program profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych, to władze gminy mogłyby wprowadzić odpowiednią ulgę w tych opłatach dla przedsiębiorców, którzy z racji zamknięcia lokali pozbawieni zostali dochodu z tytułu sprzedaży alkoholu. Należy jednak wziąć pod uwagę, że zmniejszyłoby to dochód gminy, co mogłoby mieć wpływ na realizację obowiązkowych zadań gminy w zakresie przeciwdziałania alkoholizmowi. W nowych rozwiązaniach tzw. tarczy antykryzysowej 03 ( druk sejmowy 299 ) nie znalazły się rozwiązania , które zwalniałby przedsiębiorców z tych opłat.

Z doniesień medialnych wynika, że do Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Ministerstwa Zdrowia wpłynęły już wnioski o podjęcie stosownej inicjatywy ustawodawczej w celu zmniejszenia lub zwieszenia opłat za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż alkoholu.

Umowa najmu. Pani ma 82 lata, zajmuje mieszkanie na podstawie umowy ustnej. Wypowiedziano jej ta umowę z końcem maja 2020. Pani nie ma gdzie się wyprowadzić.

Przepisy ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020 poz. 374, 567, 568, dalej jako „ustawa COVID-19”), przewidują szereg rozwiązań mających chronić prawa najemców.

Zgodnie z art. 31t ustawy COVID-19 do dnia 30 czerwca 2020 r. nie wypowiada się najemcy umowy najmu lub wysokości czynszu. Zasady tej nie stosuje się w przypadku wypowiadania umowy najmu najemcy lokalu mieszkalnego:

  • na podstawie art. 11 ust. 2 pkt 1, 3 lub 4 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (dalej jako „uopl”) lub
  • któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba ze najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Zgodnie z przepisami, w przypadku gdy wypowiedzenie umowy najmu lokalu mieszkalnego przez wynajmującego lub wypowiedzenie przez niego wysokości czynszu w takim lokalu nastąpiło przed dniem 31 marca 2020 r., a termin tego wypowiedzenia upływa po tym dniu, a przed dniem 30 czerwca 2020 r., termin wypowiedzenia ulega przedłużeniu do dnia 30 czerwca 2020 r.

Przedłużenie terminu wypowiedzenia następuje na podstawie oświadczenia woli najemcy. Oświadczenie woli o przedłużeniu terminu wypowiedzenia umowy najmu lub o przedłużeniu terminu wypowiedzenia wysokości czynszu do dnia 30 czerwca 2020 r. najemca składa wynajmującemu lokal najpóźniej w dniu upływu tego terminu.

Warto jednak pamiętać, że powyższej zasady dotyczącej przedłużenia terminu wypowiedzenia nie stosuje się w przypadku wypowiedzenia umowy najmu najemcy lokalu mieszkalnego:

  • na podstawie art. 11 ust. 2 uopl lub
  • któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba ze najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Zgodnie z przywoływanym powyżej art. 11 ust. 2 uopl, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, nie później niż na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, jeżeli lokator:

  • pomimo pisemnego upomnienia nadal używa lokalu w sposób sprzeczny z umową lub niezgodnie z jego przeznaczeniem lub zaniedbuje obowiązki, dopuszczając do powstania szkód, lub niszczy urządzenia przeznaczone do wspólnego korzystania przez mieszkańców albo wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali, lub
  • jest w zwłoce z zapłatą czynszu, innych opłat za używanie lokalu lub opłat niezależnych od właściciela pobieranych przez właściciela tylko w przypadkach, gdy lokator nie ma zawartej umowy bezpośrednio z dostawcą mediów lub dostawcą usług, co najmniej za trzy pełne okresy płatności pomimo uprzedzenia go na piśmie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego i wyznaczenia dodatkowego, miesięcznego terminu do zapłaty zaległych i bieżących należności, lub
  • wynajął, podnajął albo oddał do bezpłatnego używania lokal lub jego część bez wymaganej pisemnej zgody właściciela, lub
  • używa lokalu, który wymaga opróżnienia w związku z koniecznością rozbiórki lub remontu budynku, z zastrzeżeniem art. 10 ust. 4 ustawy ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego.

Niezależnie od powyższego, pewną pomocą dla najemców mogą być również przepisy wspomnianej wyżej uopl. Według przepisów tej ustawy, jeżeli lokator jest uprawniony do odpłatnego używania lokalu, wypowiedzenie przez właściciela stosunku prawnego może nastąpić tylko z przyczyn określonych w ust. 2-5, art. 21 ust. 4-4b i 5 oraz art. 21a uopl. Wypowiedzenie powinno być pod rygorem nieważności dokonane na piśmie oraz określać przyczynę wypowiedzenia.

Właściciel lokalu może wypowiedzieć stosunek najmu z zachowaniem:

  • 6-miesięcznego terminu wypowiedzenia, z powodu niezamieszkiwania najemcy przez okres dłuższy niż 12 miesięcy,
  • miesięcznego terminu wypowiedzenia, na koniec miesiąca kalendarzowego, osobie, której przysługuje tytuł prawny do innego lokalu położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, a lokator może używać tego lokalu, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego.

Nie później niż na pół roku naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, o ile zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu, jeżeli lokatorowi przysługuje tytuł do lokalu, w którym może zamieszkać w warunkach takich, jakby otrzymał lokal zamienny, lub jeżeli właściciel dostarczy mu lokal zamienny. W lokalu zamiennym wysokość czynszu i opłat, z wyjątkiem opłat niezależnych od właściciela, musi uwzględniać stosunek powierzchni i wyposażenia lokalu zamiennego do lokalu zwalnianego.

Ponadto, nie później niż na 3 lata naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny lokatorowi, o ile zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu, a nie dostarcza mu lokalu zamiennego i lokatorowi nie przysługuje prawo do lokalu innego lokalu, w którym mógłby zamieszkać (na podobnych warunkach, jak w lokalu zamiennym). Jeżeli jednak lokatorem, któremu właściciel wypowiada stosunek prawny na wskazanej wyżej podstawie jest osoba, której wiek w dniu otrzymania wypowiedzenia przekroczył 75 lat, a która po upływie 3-letniego terminu nie będzie posiadała tytułu prawnego do innego lokalu, w którym może zamieszkać, ani nie ma osób, które zobowiązane są wobec niej do świadczeń alimentacyjnych, wypowiedzenie staje się skuteczne dopiero w chwili śmierci lokatora.

W wypadku stosunków prawnych, które nie ustają przez wypowiedzenie, a w szczególności w wypadku spółdzielczego prawa do lokalu, nie jest dopuszczalne ustanie stosunku prawnego w sposób i z przyczyn mniej korzystnych dla lokatora niż to wynika z przepisów art. 11 uopl.

Pan odbywający „14-dniowy areszt domowy” pyta, na jakiej podstawie prawnej został aresztowany. Granicę przekroczył 9 maja w Olszynie; wracał z Holandii.

Zgodnie z § 2 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii osoba przekraczająca granicę państwową, w celu udania się do swojego miejsca zamieszkania lub pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jest obowiązana odbyć, po przekroczeniu granicy państwowej, obowiązkową kwarantannę, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 34 ust. 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, trwającą 14 dni licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy, wraz z osobami wspólnie zamieszkującymi lub gospodarującymi. Od tego obowiązku są zwolnione osoby spełniające kryteria przepisane w § 3 ww. rozporządzenia, w szczególności obowiązku nie stosuje się w przypadku przekraczania granicy w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach albo przez uczniów i studentów pobierających naukę w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym. Osoby te przekraczając granicę państwową, są obowiązane udokumentować funkcjonariuszowi Straży Granicznej wykonywanie czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych lub pobieranie nauki w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym. Ewentualnie w wyjątkowych przypadkach państwowy powiatowy inspektor sanitarny może zadecydować o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku odbycia kwarantanny. Z zapowiedzi rządu wynika, że w nadchodzących tygodniach ograniczenia związane z przekraczaniem granic zostaną utrzymane. W celu pozostawia na bieżąco z nowymi regulacjami związanymi z epidemią warto odwiedzać stronę https://www.gov.pl/web/koronawirus oraz oficjalny publikator przepisów www.dziennikustaw.gov.pl.

Pani otrzymała wydane zaocznie na podstawie przepisów epidemicznych epidemii orzeczenie o stopniu niepełnosprawności ważne rok. Dotychczas ważność orzeczenia w Pani sytuacji wynosiła 5 lat.

W związku z wprowadzonym stanem epidemii w rozporządzeniu Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 26 marca 2020r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności (Dz.U.2020, poz.534) w § 2 określono, że w okresie od 8 marca 2020r. do upływu 90 – tego dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, w przypadku gdy dołączone do wniosku o orzeczenie niepełnosprawności/stopnia niepełnosprawności dokumenty medyczne zostaną uznane za wystarczające, ocena może być wydana bez badania.

Skład orzekający może rozpoznać sprawę i wydać orzeczenie o niepełnosprawności bez uczestnictwa w posiedzeniu osoby zainteresowanej.

Możliwe jest oczywiście kwestionowanie orzeczenia, jednakże należałoby rozważyć, czy ze względu na panującą sytuacje, właściwsze nie byłoby złożenie ponownego wniosku, przed upływem 1 rocznego terminu, który zostanie już rozpatrzony zapewne na zasadach ogólnych, a więc po przeprowadzeniu badania wnioskodawczyni.

Pani pracująca w DPS pyta, czy pracodawca ma prawo żądać od niej podpisywania oświadczenia codziennie przed wykonywaniem obowiązków służbowych, pod rygorem odpowiedzialności karnej, że m. in. nie ma objawów przeziębienia, nie jest w kwarantannie bądź nie miała kontaktu z osobą będąca w kwarantannie. Podstawa prawna jaką podaje pracodawca to art. 100 § 2 pkt. 3 kodeksu pracy

Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 roku , kodeks pracy nie przewiduje przepisów na podstawie , których pracodawca miałby prawo do odbierania oświadczenia od pracownika na podstawie art. 233 ustawy kodeks karny, czyli pod groźbą odpowiedzialności karnej za złożenie nieprawdziwego oświadczenia.  Pociągnięcie do odpowiedzialności karnej  na podstawie cytowanego przepisu możliwe jest tylko wtedy, gdy ustawa, na podstawie której składane jest oświadczenie, przewiduje możliwość jego odebrania pod rygorem odpowiedzialności karnej. Zatem pracodawca nie ma uprawnień do odbierania oświadczenia pod rygorem zawartym w przepisach prawa karnego.

Co do kwestii  rozpytywania pracownika o  stan jego zdrowia i kontakt z osobami przebywającymi na kwarantannie, można przyjąć, że  pracodawca  podejmuje działania w celu ustalenia ewentualnego ryzyka rozprzestrzenienia się w zakładzie pracy wirusa stwarzającego zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, zwłaszcza w takim miejscu jakim jest DPS. Należy stwierdzić , że na pracodawcy ciąży obowiązek ochrony zdrowia i życia pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy na podstawie art. 207  kodeksu pracy, a pracownik powinien współdziałać z pracodawcą w celu realizacji tego obowiązku.

Emerytka przebywa na kwarantannie. Pracowała na umowę zlecenie, bez odprowadzania składki na ubezpieczenie chorobowe. Czy wobec tego otrzyma wynagrodzenia za czas kwarantanny lub inną pomoc ze strony państwa, za czas niemożności wykonywania pracy.

W tym przypadku ubezpieczenie chorobowe jest dobrowolne, ponieważ osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia ubezpieczeniu chorobowemu podlegają jemu na swój wniosek. Ale jeśli się ubezpieczenia nie płaci, to nie dostanie się zasiłku chorobowego zgodnie z przepisami z ustawy z dnia 25.06.1999 r. o świadczeniach pieniężnych z tytułu choroby i macierzyństwa. Decyzja państwowego powiatowego inspektora sanitarnego o skierowaniu na obowiązkową kwarantannę stanowi jedynie podstawę do wypłaty świadczeń z tytułu choroby na ogólnych zasadach. 

Jeśli jednak pani zawarła umowę cywilnoprawą i umowa nie doszła do skutku lub nastąpiło ograniczenie jej realizacji w związku z przestojem w prowadzeniu działalności w następstwie COVID-19, wówczas możne wystąpić do ZUS za pośrednictwem swojego zleceniodawcy albo zamawiającego o świadczenie postojowe, które zrekompensuje utratę przychodów. Świadczenie to przysługuje osobie pod warunkiem, że nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu. Warunki otrzymania świadczenia reguluje art. 15zq i następne ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (Dz.U.2020 poz. 374, 567, 568, 695)

Warto na koniec podkreślić, że o taką pomoc mogą wystąpić także emeryci. Ale zleceniobiorca, który jednocześnie jest zatrudniony choćby na część etatu, nie otrzyma świadczenia postojowego. Wsparcie to przysługuje, jeżeli osoba nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu - a jest nim między innymi umowa o pracę lub prowadzenie działalności gospodarczej.

Odc. 33 - Jak nie kupić samochodu, jak obejść kwarantannę, jak nie robić testów na własny koszt - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-13

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Sprawa mandatu: pan przyjął go wczoraj, ale teraz uznał, że do mandatu nie było podstaw.

W przypadku przyjęcia mandatu staje się on prawomocny a jego uchylenie jest możliwe tylko w ściśle określonych przypadkach, które wskazane są w art. 101 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia: jeżeli grzywnę nałożono:

  • za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie
  • na osobę która nie miała ukończonych 17 lat
  • na osobę niepoczytalną z racji choroby psychicznej
  • za czyn za który powinien być nałożony środek karny
  • gdy czyn popełniono w stanie wyższej konieczności lub dla obrony koniecznej

Po uprawomocnieniu się mandatu nie ma niestety już możliwości badania przez sąd kwestii winy ukaranego grzywną, ani okoliczności faktycznych innych niż wcześniej wymienione.

Jeżeli uważał Pan, że nie popełnił Pan wykroczenia np. z przyczyn zdrowotnych nie może Pan zasłaniać ust i nosa , należało nie przyjąć mandatu i wtedy wniosek o ukaranie trafiłby do sądu, który po zbadaniu wszystkich okoliczności wniosek o ukaranie mógłby oddalić.

Żołnierz pyta o dodatkowy zasiłek opiekuńczy.

Po tym, jak Rzecznik Praw Obywatelskich i środowiska zawodowe sygnalizowały potrzebę rozszerzenia katalogu grup zawodowych objętych dodatkowym zasiłkiem opiekuńczym, zostały wprowadzone kolejne zmiany. Jednakże tzw. Tarcza 2.0 poszerzyła tylko zakres prawa do dodatkowego zasiłku opiekuńczego o funkcjonariuszy określonych służb mundurowych – ale znów pominęła żołnierzy zawodowych (RPO sygnalizował to już w trakcie prac parlamentarnych nad Tarczą). Należy zauważyć, że problem ten może być szczególnie dolegliwy w tzw. rodzinach wojskowych.

Zgodnie z nowelizacją ustawy dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 wprowadzono na podstawie art. 73 zmiany w ustawie z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Na jej podstawie zasiłki opiekuńcze przysługujące m.in. w sytuacji zamknięcia żłobka, przedszkola i szkoły z tytułu konieczności sprawowania opieki nad dzieckiem do lat 8, przysługują: funkcjonariuszom Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Celno-Skarbowej i Służby Więziennej oraz ich rodzin.

Zatem jak wskazano na wstępie, pomimo apeli Rzecznika Praw Obywatelskich, żołnierze zawodowi zostali w tym katalogu ponownie pominięci.

Skazany pracował w warunkach wolnościowych, teraz z powodu wirusa nie pracuje, czy otrzyma odszkodowanie ?

Z powodu zagrożenia epidemicznego, wprowadzane są ograniczenia i wstrzymania zatrudnienia skazanych, którzy dotychczas wykonywali swoją pracę poza terenem jednostek penitencjarnych, z wyjątkiem pracy związanej z branżą spożywczą oraz produkcją maseczek i kombinezonów ochronnych.

W opinii Ministerstwa Sprawiedliwości decyzje zostały podjęte po szczegółowych analizach zagrożeń i z rozwagą, uwzględniając aktualną sytuację, jaka panuje w konkretnym obszarze kraju i konkretnej jednostce penitencjarnej.

Należy zauważyć, że skazany nie ma prawa do zatrudnienia, natomiast na mocy art. 121 kodeksu karnego wykonawczego dyrektor jednostki penitencjarnej jako przedstawiciel władzy publicznej ma za zadanie, w miarę możliwości zapewnić świadczenie pracy.

Warto zwrócić uwagę, że na podstawie art., 247 kodeksu karnego wykonawczego w wypadkach uzasadnionych szczególnymi względami sanitarnymi lub zdrowotnymi albo poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa, dyrektor zakładu karnego lub aresztu śledczego może na czas określony wstrzymać lub ograniczyć zatrudnienie osadzonych.

Umożliwienie podjęcia pracy „w miarę możliwości”, a nie obowiązek jej zapewnienia przez dyrektora zakładu karnego czy aresztu śledczego, co wynika art. 121 kodeksu karnego wykonawczego, budzi wątpliwości co do podstaw kierowania roszczeń przez osadzonego zgłaszającego chęć lub gotowość do pracy, szczególnie kiedy wstrzymanie lub ograniczenie zatrudnienia „zewnętrznego” wiąże się z zapewnieniem bezpieczeństwa i ochrony zdrowia osadzonych.

Czy można odstąpić od umowy wyjazdu na wczasy z powodu epidemii, choć organizator nie odwołał imprezy. Zapłaciłam już pełną odpłatność za pobyt na turnusie.

Zgodnie z art. 15 k ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.374), odstąpienie od umowy w trybie określonym w art. 47 ust. 4 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych lub rozwiązanie przez organizatora turystyki umowy o udział w imprezie turystycznej w trybie określonym w art. 47 ust. 5 pkt 2 tej ustawy, które to odstąpienie od umowy lub rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest skuteczne z mocy prawa po upływie 180 dni od dnia powiadomienia przez podróżnego o odstąpieniu lub powiadomienia o rozwiązaniu przez organizatora turystyki.

Odstąpienie od umowy bądź jej rozwiązanie nie jest skuteczne w przypadku wyrażenia przez podróżnego zgody na otrzymanie w zamian od organizatora turystyki vouchera do realizacji na poczet przyszłych imprez turystycznych w ciągu roku od dnia, w którym miała się odbyć impreza turystyczna. Wartość vouchera, nie może być niższa niż kwota wpłacona na poczet realizacji dotychczasowej umowy o imprezę turystyczną.

Zgodnie z przywoływanym powyżej art. 47 ust. 4 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie.

Wątpliwości w zakresie relacji pomiędzy klientem a organizatorem imprezy można konsultować z Rzecznikiem Konsumentów. Ostatecznie zaś spór może rozstrzygnąć sąd.

Czy osoba 84-letnia może wychodzić z domu ?

Prawnych przeciwskazań nie ma.

Osoby starsze zwykle cierpią na różnego rodzaju choroby przewlekłe, mają obniżoną odporność, a więc są w grupie wysokiego ryzyka zarażenia się koronawirusem. Dlatego rekomenduje się ograniczenie wychodzenia z domu do absolutnego minimum. Pamiętajmy, że specjalne godziny, w trakcie których seniorzy (osoby 65+) mogli robić zakupy, zostały już zniesione. Jeśli mieszkamy sami, zgłośmy się do miejscowego ośrodka pomocy społecznej lub do sąsiadów z prośbą o pomoc w ich robieniu. Jeśli to możliwe, korzystajmy z dobrodziejstw nowych technologii, zamawiajmy zakupy przez internet, kontaktujmy się z lekarzem telefonicznie, odbierajmy e-recepty.

Jeśli jednak musimy wyjść z domu, pamiętajmy o obowiązku zakrywania ust i nosa i zachowajmy bezpieczny dystans od innych osób. Zmniejszymy ryzyko zachorowania.

Pani jest pracownikiem DPS, wraca po długiej nieobecności do pracy. Kierownik DPS każe jej zrobić test na COVID-19 na jej koszt. Będzie musiała również ponieść koszty dojazdu do Poznania 180 km w dwie strony. Pani pyta, czy musi to zrobić na własny koszt ?

W takiej sytuacji nie ma prawnego obowiązku zrobienia testu na obecność COVID-19. Sam fakt powrotu do pracy nie upoważnia pracodawcy do tego.

Należy pamiętać, że pracownik podlega okresowym badaniom lekarskim, nie mieści się jednak w nich test na obecność COVID-19. W przypadku spowodowanej chorobą niezdolności do pracy trwającej dłużej niż 30 dni pracownik podlega ponadto kontrolnym badaniom lekarskim, których celem jest ustalenie zdolności do wykonywania pracy na dotychczasowym stanowisku ( art. 229 §2 kodeksu pracy). Badania, o których mowa, są przeprowadzane na koszt pracodawcy. Pracodawca ponosi też  inne koszty profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami, niezbędnej z uwagi na warunki pracy. Jeżeli więc w ocenie pracodawcy zachodzi konieczność wykonania testu, to opłatę za jego wykonanie powinien ponosić pracodawca.

Okresowe i kontrolne badania lekarskie przeprowadza się w miarę możliwości w godzinach pracy. Za czas niewykonywania pracy w związku z przeprowadzanymi badaniami pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia, a w razie przejazdu na te badania do innej miejscowości przysługują mu należności na pokrycie kosztów przejazdu według zasad obowiązujących przy podróżach służbowych ( §3 cyt. art.).

Czy Polak pracujący w Austrii przyjeżdżając na urlop do Polski zostanie zwolniony w kwarantanny ?

Niestety nie.

Chyba że wykonuje zawód z listy zwolnionych z obowiązkowej kwarantanny w związku z wykonywaną pracą:  jest np. kierowcą wykonującym przewóz drogowy, należy do obsady pociągu, jest członkiem misji dyplomatycznej. Osoby pracujące w Austrii nie są pracownikami transgranicznymi.

(par. 3 ust. 1 i 2 ,Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 w sprawie określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii – Dz.U.2020, poz.792).

Muszę złożyć wniosek o rentę socjalną dla córki, z powodu epidemii mam jednak trudności w skompletowaniu dokumentów medycznych. Czy renta socjalna ulega przedłużeniu ?

Generalnie prawo do renty socjalnej przysługuje, jeżeli osoba pełnoletnia uzyskała orzeczenie lekarza lub komisji lekarskiej ZUS, że jest całkowicie niezdolna do pracy z powodu naruszenia sprawności organizmu, które powstało:

  • przed ukończeniem 18. roku życia;
  • w trakcie nauki.

Przepisy ustawy tzw. Tarczy Antykryzysowej przedłużyły ważność części orzeczeń wydanych przez lekarzy orzeczników i komisje lekarskie ZUS. Chodzi tu między innymi o orzeczenia o niezdolności do pracy (całkowitej lub częściowej) wydane na czas określony zgodnie z przepisami ustawy o rencie socjalnej, które kończą się w okresie:

  • obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego,
  • obowiązywania stanu epidemii albo
  • w okresie 30 dni po ich odwołaniu.

Takie orzeczenia zachowają ważność przez okres kolejnych 3 miesięcy od dnia upływu terminu jego ważności, w przypadku złożenia wniosku o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres przed upływem terminu ważności tego orzeczenia.

Warto pamiętać, że prawo do świadczeń uzależnionych od stwierdzenia niezdolności do pracy lub niezdolności do samodzielnej egzystencji ulega wydłużeniu do końca miesiąca kalendarzowego, w którym upłynie wydłużony, zgodnie z powyższym opisem, termin ważności tego orzeczenia, bez konieczności wydania w tej sprawie decyzji.

Te  zasady mają odpowiednie zastosowanie do orzeczeń, których termin ważności upłynął przed dniem wejścia w życie ustawy tzw. Tarczy Antykryzysowej (czyli przed dniem 08.03.2020 r.), jeśli wniosek o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres został złożony przed upływem terminu ważności tego orzeczenia i nowe orzeczenie nie zostało wydane przed dniem wejścia w życie powyższej ustawy.

Podsumowując, prawo do renty socjalnej, która przysługiwała dotychczas, ulegnie przedłużeniu (bez konieczności wydawania nowej decyzji) w przypadku złożenia wniosku o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres przed upływem terminu ważności tego orzeczenia.

Podstawa prawna:

  • Art. 15 zc ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568).
  • Ustawa z dnia 27 czerwca 2003 r. o rencie socjalnej (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1455 z późn. zm.).

Więcej informacji również na stronie: https://www.zus.pl/swiadczenia/renty/renta-socjalna.

Pan chciałby odstąpić od umowy kupna samochodu osobowego od dealera, wpłacił już zaliczkę.

Przepisy regulujące kwestie związane z odstąpieniem od umowy zawarte są w Kodeksie cywilnym. Przepisy przewidują dwie drogi prawne dopuszczające skorzystanie z tego prawa – pierwsza, wynikająca wprost z przepisów (ustawowa) i druga, wynikająca z zawartej umowy. Dlatego przed ewentualnym odstąpieniem od umowy należy dokładnie przeczytać jej treść i sprawdzić, co umowa przewiduje na wypadek takich okoliczności.

Odstąpienie ustawowe.

Ten rodzaj odstąpienia uregulowany został w przepisach art. 491 i 492 k.c.  Kodeks stara się jak najbardziej ogólnie przedstawić reguły dotyczące wywiązywania się z umów i wskazać, jak rozwiązać ewentualne problemy.

Jeżeli jedna ze stron zwleka z wykonaniu zobowiązania z umowy, druga strona może wyznaczyć jej dodatkowy termin z zagrożeniem, iż w razie jego bezskutecznego upływu będzie uprawniona do odstąpienia od umowy. Może również bez wyznaczenia terminu dodatkowego, bądź też po jego bezskutecznym upływie żądać wykonania zobowiązania i naprawienia szkody wynikłej ze zwłoki.

Jeżeli natomiast uprawnienie do odstąpienia od umowy wzajemnej zostało zastrzeżone na wypadek niewykonania zobowiązania w terminie ściśle określonym, strona może w razie zwłoki drugiej strony odstąpić od umowy bez wyznaczenia terminu dodatkowego. To samo dotyczy wypadku, gdy wykonanie zobowiązania przez jedną ze stron po terminie nie miałoby dla drugiej strony znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez nią cel umowy, wiadomy stronie będącej w zwłoce.

Odstąpienie umowne.

Zgodnie z art. 395 k.c. można zastrzec w umowie, że jednej lub obu stronom przysługiwać będzie w ciągu oznaczonego terminu prawo odstąpienia od umowy. Prawo to może zostać wykonane przez oświadczenie złożone drugiej stronie.

Jeżeli zostało zastrzeżone, że jednej lub obu stronom wolno od umowy odstąpić za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne), oświadczenie o odstąpieniu jest skuteczne tylko wtedy, gdy zostało złożone jednocześnie z zapłatą odstępnego.

Skutki prawne odstąpienia.

Warto podkreślić, że w razie wykonania prawa odstąpienia, umowa uważana jest za niezawartą (tak jakby strony nigdy tej umowy nie zawierały). To, co strony już świadczyły, w tym wpłacona zaliczka, ulega zwrotowi. Za świadczone usługi oraz za korzystanie z rzeczy należy się drugiej stronie odpowiednie wynagrodzenie.

Zaznaczyć należy, że są to regulacje ogólne. Przepisy związane ze zwalczaniem skutków epidemii nie przewidują, w takim jak przedstawiony w pytaniu stan faktyczny, żadnych wyjątków, a więc szczególnych podstaw do odstąpienia od umowy sprzedaży.

Czy można zaprosić na wesele 50 osób z rodziny? Wesele ma odbyć się w remizie strażackiej.

Zgodnie z treścią § 14 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020, poz.792) – do odwołania – zakazane jest organizowanie zgromadzeń, imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań danej osoby z jej osobami najbliższymi lub z osobami najbliższymi osobie, z która pozostaje we wspólnym pożyciu.

Osoba najbliższa to małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.

Pan chce wraz z żoną i szwagierką przyjechać z Berlina do Polski na pogrzeb; pracuje z żoną pracują w Niemczech, a szwagierka nie – jest zarejestrowana w niemieckim urzędzie pracy i pobiera zasiłek. Czy będą musieli przechodzić kwarantannę, czy też będą mogli wszyscy wrócić w ciągu 48 godzin do Niemiec.

Inny pan pracuje w Niemczech, chciałbym przyjechać do Polski na kilka dni urlopu, czy będzie podlegał kwarantannie?

Nie da się uciec od kwarantanny.

Od 4 maja 2020 r. obowiązkowi kwarantanny po przekroczeniu granicy nie podlegają tylko:

  • osoby, które przekraczają granicę w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej lub państwie sąsiadującym; ale nie dotyczy osób wykonujących zawód medyczny (zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 2 Ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej) i zatrudnionych w ośrodkach pomocy społecznej (zgodnie z art. 6 pkt 5 Ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej);
  • uczniowie i studenci pobierających naukę w RP lub państwie sąsiadującym.

Co istotne, aby skorzystać z tego zwolnienia, trzeba przedstawić dokumenty potwierdzające prawo do zwolnienia z kwarantanny Straży Granicznej podczas kontroli na granicy.

Zatem w przypadku podróży do Polski w celu uczestniczenia w pogrzebie praca w Niemczech nie pozwoli na zwolnienie kwarantanny.

Analogiczna sytuacja będzie w przypadku odwiedzin rodziny w Polsce lub spędzenie urlopu w Polsce przez obywatela polskiego, zatrudnionego w Niemczech.

Podsumowując, zwolnienia z obowiązku odbycia kwarantanny nie stosuje się w przypadku podróży turystycznych lub celów prywatnych.

Opiekun prawny osoby ubezwłasnowolnionej może złożyć apelację w jej sprawie. SN uwzględnił kasację RPO

Data: 2020-05-12
  • Całkowicie ubezwłasnowolniony mężczyzna został skazany w sprawie narkotykowej. Sam poddał się karze. Wcześniej uznano go za poczytalnego
  • Apelacja jego matki - opiekuna prawnego -  której nie wezwano do sądu, została uznana za niedopuszczalną. Kwestionowała ona poczytalność syna
  • Sąd odwoławczy błędnie ocenił, że skoro opiekun prawny nie był uczestnikiem sprawy w I instancji, to nie może apelować – uznał RPO i złożył kasację do SN
  • SN ją uwzględnił, bo matka oskarżonego miała prawo wnieść apelację, a sąd rażąco naruszył prawo

Sprawa ma znaczenie dla zapewnienia gwarancji procesowej osoby ubezwłasnowolnionej. Pozbawiając opiekuna prawnego prawa do rozpoznania prawidłowo wniesionej apelacji, sąd okręgowy rażąco naruszył prawo - ocenił Rzecznik Praw Obywatelskich.

Historia sprawy

Pan Grzegorz - osoba całkowicie ubezwłasnowolniona - został oskarżony o posiadanie narkotyku i udzielanie go innej osobie. W 2016 r. sąd rejonowy skazał go na półtora roku pozbawienia wolności. On sam wniósł o wymierzenie mu takiej kary, bez przeprowadzania procesu, w tzw. trybie konsensualnym przewidywanym przez Kodeks postępowania karnego. Wniosek poparł jego obrońca, a prokurator się temu nie sprzeciwił. 

Sąd uznał podsądnego za osobą poczytalną. Na rozprawę nie wezwał jednak jego matki, która jest opiekunem prawnym syna. Prokuratura dołączyła do akt sprawy dla sądu notatkę o całkowitym ubezwłasnowolnieniu oskarżonego. Była w niej też mowa o tym, kto jest jego opiekunem prawnym.

Apelację od wyroku wniosła matka pana Grzegorza, w odpowiednim terminie. Kwestionowała w niej ustalenia sądu co do poczytalności syna. Dołączyła do niej dokumentację medyczną jego stanu. Sąd rejonowy przyjął apelację i nadał jej bieg. 

Bez rozpoznania pozostawił ją jednak sąd okręgowy. Sąd uznał, że apelacja jest niedopuszczalna z uwagi na rozpoznanie sprawy w trybie konsensualnym. Opiekun prawny nie był bowiem uczestnikiem sprawy w I instancji i nie był stroną trybu konsensualnego. Dlatego sąd uznał, że w myśl Kpk opiekun prawny nie mógł podnieść w apelacji zarzutu błędu w ustaleniach stanu faktycznego. 

Argumenty RPO

Rzecznik przyznaje, że zaskarżenie wyroku wydanego w trybie konsensualnym podlega istotnym ograniczeniom. Od lipca 2015 r. – zgodnie z art. 447 § 5 Kpk - samoistną podstawą apelacji złożonej przez stronę postępowania nie mogą być zarzuty z art. 438 pkt 3 i 4, związane z treścią zawartego w tym trybie porozumienia (czyli błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia albo rażącej niewspółmierności kary). Apelacja oparta tylko na tym powinna zostać uznana za niedopuszczalną z mocy ustawy.

W ocenie RPO należy jednak rozważyć, czy to ograniczenie dotyczy również podmiotu, który nie był stroną trybu konsensualnego, a ma generalne uprawnienie procesowe do złożenia apelacji, gdy jej zarzutem jest naruszenie art. 438 § 3 Kpk. 

A SN uznawał już, że art. 447 § 5 Kpk nie może mieć zastosowania wobec tych uczestników postępowania, „którzy nie byli stroną konsensusu ani też nie mogli mieć jakiegokolwiek wpływu na jego treść”. W innym wyroku SN wskazano, że art. 447 § 5 Kpk nie ma zastosowania przy wniesieniu środka zaskarżenia przez podmiot niebędący stroną trybu konsensualnego. 

W tej sprawie uwadze sądowi odwoławczemu umknął fakt, że opiekun prawny ubezwłasnowolnionego oskarżonego nie był ani wezwany, ani zawiadomiony o rozprawie. A dla wzmocnienia gwarancji procesowych całkowicie ubezwłasnowolnionego oskarżonego ustawodawca  przyznał  znaczące uprawnienia procesowe jego opiekunowi prawnemu.

Art. 76 Kpk stanowi bowiem: „Jeżeli oskarżony jest nieletni lub ubezwłasnowolniony, jego przedstawiciel ustawowy lub osoba, pod której pieczą oskarżony pozostaje, może podejmować na jego korzyść wszelkie czynności procesowe, a przede wszystkim wnosić środki zaskarżenia, składać wnioski oraz ustanowić obrońcę”. Tymczasem pisemne pouczenie o prawach i obowiązkach doręczone panu Grzegorzowi nie zawierało informacji o art. 76. 

Wyrok SN

Sąd Najwyższy 22 stycznia 2020 r. (sygn.. akt II KK446/19) uchylił zaskarżone postanowienie i zwrócił sprawę sądowi okręgowemu.

Podzielił argumentację RPO. Stosownie do obowiązujących regulacji prawnych oraz poglądów judykatury uznał, że matka oskarżonego była uprawniona do wniesienia apelacji (art. 76 Kpk), zawierającej zarzut naruszenia art. 438 pkt 3 Kpk. (art. 447 § 5 Kpk).

Rozstrzygnięcie sądu  rażąco obrażało zatem art. 447 § 5 Kpk, pozbawiając uprawniony podmiot rozpoznania prawidłowo wniesionego środka odwoławczego.

Teraz sąd okręgowy ma rozpoznać sprawę z uwzględnieniem stanowiska SN - czyli musić przyjąć apelację i ją rozpoznać. Kasacja RPO nie odnosiła się do kwestii winy podsądnego.

 II.511.855.2016

Koronawirus. ZUS informuje, co z osobami, które nie dostały orzeczenia o niezdolności do pracy, bo odwołano im komisje lekarskie

Data: 2020-05-11
  • Specustawa z 2 marca rozwiązała problem ważności kończących się orzeczeń o prawie do renty. Nie mówi jednak o tych, których ZUS nie zdołał zbadać, bo wszystkie komisje lekarskie zostały odwołane
  • W każdym przypadku możliwości wydania orzeczenia na podstawie dokumentacji, takie orzeczenie jest wydawane – zapewnia prezes ZUS Gertruda Uścińska
  • Jeśli zaś istnieje konieczność przeprowadzenia badania bezpośredniego, to po przywróceniu możliwości badań osoby te w pierwszej kolejności będą zawiadamiane o ich terminie - by ich wnioski mogły być rozpatrzone możliwie najszybciej 

Ze skarg od obywateli do RPO wynika, że jest luka w przepisach dotyczących terminu oraz trybu rozpatrywania przez ZUS wniosków o przyznanie świadczeń uzależnionych od stwierdzenia niezdolności do pracy. Dotyczy to tych ubezpieczonych, którzy poprzednio nie mieli ustalonego prawa do świadczeń. Lekarze orzecznicy ZUS i komisje lekarskie nie badają teraz ludzi z powodu zagrożenia COVID-19. Zgodnie z komunikatem na stronie internetowej ZUS odwołane zostały wszystkie badania zaplanowane od 16 marca do 24 kwietnia.

Specustawa o COVID-19 z 2 marca 2019 r. rozwiązała problem tych, którzy mieli już orzeczone świadczenia – wydłuża ich ważność. Nie ma w niej jednak mowy o tych, którzy orzeczenia o niezdolności o pracy jeszcze nie mają, bo nie zdążyły stanąć przed komisją ZUS. Oni mogą teraz nie mieć środków do życia.

Tymczasem skoro ich problem nie został uregulowany w specjalnych przepisach, to powinno się tu stosować przepisy ogólne, które mówią o odpowiedzialności ZUS za zwłokę. RPO spytał prezes ZUS Gertrudę Uścińską o stanowisko.

Odpowiedź Prezes ZUS

Od 16 marca do 8 maja 2020 r. badania  bezpośrednie zaplanowane do przeprowadzenia przez lekarzy orzeczników i komisje lekarskie ZUS zostały odwołane, w związku ze stanem zagrożenia epidemicznego, a następnie stanem epidemii, w trosce o bezpieczeństwo osób skierowanych na te badania - odpisała prezes ZUS Gertruda Uścińska

Lekarze orzekający w ZUS nie zaprzestali rozpatrywania spraw. We wskazanym okresie zmieniliśmy organizację pracy w ten sposób, że lekarze orzecznicy i komisje lekarskie wydają orzeczenia na podstawie zgromadzonej dokumentacji medycznej - jeśli jest ona wystarczająca do wydania orzeczenia. W sprawach, które wymagają przeprowadzenia bezpośredniego badania przez lekarza orzecznika lub komisję lekarską, o nowym terminie badania osoby ubezpieczone zostaną powiadomione przez oddział ZUS, który prowadzi postępowanie w sprawie, niezwłocznie po przywróceniu możliwości wykonywania tych badań.

W najbliższym czasie, tj. od 11 maja 2020 r. zaplanowaliśmy przywrócenie realizacji badań bezpośrednich przez lekarzy orzekających w ZUS (etapowo), z zachowaniem środków ostrożności dostosowanych do aktualnej sytuacji sanitarno-epidemiologicznej, w korelacji z regulacjami prawnymi i zaleceniami rządowymi.

Mając na uwadze sytuację związaną ze stanem epidemii na mocy zmienionych przepisów prawa:

  1. orzeczenie wydane przez lekarza orzecznika albo komisję lekarską o niezdolności do pracy lub niezdolności do samodzielnej egzystencji, którego ważność upływa w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii albo w okresie 30 dni następujących po ich odwołaniu, zachowuje ważność przez okres kolejnych  3 miesięcy od dnia upływu terminu jego ważności - o ile przed upływem terminu ważności tego orzeczenia został złożony wniosek o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres,
  2. na analogicznych zasadach zachowują ważność orzeczenia lekarza orzecznika albo komisji lekarskiej ustalające okoliczności uzasadniające przyznanie uprawnień do świadczenia rehabilitacyjnego, wydane na podstawie ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. 0 świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, zwanej dalej „ustawą zasiłkową", jednak nie dłużej niż przez okres, o którym mowa w art. 18 ust. 2 ustawy zasiłkowej, tj. 12 miesięcy, w przypadku złożenia  wniosku o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres przed upływem terminu ważności tego orzeczenia;
  3. przedłużeniu o 3 miesiące ulega także ważność orzeczeń, których termin ważności upłynął przed dniem wejścia w życie ustawy (tj. przed 31 marca 2020 r., w tym również przed dniem ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego, tj. przed 14 marca 2020 r.), jeśli wniosek o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres został złożony przed upływem terminu ważności tego orzeczenia i nowe orzeczenie nie zostało wydane przed dniem wejścia w życie ustawy.

Prawo do świadczeń uzależnionych od stwierdzenia niezdolności do pracy lub niezdolności do samodzielnej egzystencji ulega wydłużeniu do końca miesiąca kalendarzowego, w którym upłynie wydłużony termin ważności tego orzeczenia. W odpowiednio wydłużonym okresie uprawnień do świadczenia będzie więc kontynuowana jego wypłata.

Zasada wydłużenia prawa do świadczenia ma zastosowanie również do tych świadczeń, w których termin ważności orzeczenia upłynął przed dniem wejścia w życie ustawy z 31 marca 2020 r., w tym również przed dniem ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego (tj. przed 14 marca 2020 r.).

Przyjęto również, że Rada Ministrów może w drodze rozporządzenia określić dłuższe okresy ważności orzeczeń niż wskazane wyżej, mając na względzie okres obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii oraz skutki nimi wywołane.

W przypadku dokonania takiego wydłużenia, odpowiedniemu wydłużeniu ulegnie również prawo do świadczenia.

Wskazane wyżej regulacje nie odnoszą się do osób, które z wnioskiem o świadczenie wystąpiły po raz pierwszy, ponieważ w tym przypadku nie ma orzeczenia potwierdzającego niezdolność do pracy lub niezdolność do samodzielnej egzystencji, którego ważność mogłaby zostać przedłużona. Sprawy tych osób są traktowane przez nas priorytetowo i ze szczególną uwagą.

W każdym przypadku gdy istnieje możliwość wydania orzeczenia na podstawie zgromadzonej dokumentacji - takie orzeczenie jest wydawane. Jeśli dla dokonania ustaleń orzeczniczych istnieje konieczność przeprowadzenia badania bezpośredniego przez lekarza orzecznika, komisję lekarską lub konsultanta ZUS (dotyczy to spraw, w których konieczne jest wydanie opinii specjalistycznej) po przywróceniu możliwości realizacji badań bezpośrednich w ZUS, osoby te w pierwszej kolejności będą indywidualnie zawiadamiane o terminie badania, tak aby ich wnioski o świadczenie mogły zostać rozpatrzone w możliwie najkrótszym terminie.

Zapewniam Pana Rzecznika, że monitorujemy na bieżąco sytuację związaną ze stanem epidemii i podejmujemy wszelkie możliwe doraźne rozwiązania w organizacji pracy lekarzy orzekających w ZUS, uzasadnione aktualnym stanem w tym zakresie, tak aby zapewnić realizację zadań związanych z wydawaniem orzeczeń i przyznawaniem świadczeń z tytułu niezdolności do pracy oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji

BPK.7064.3.2020

Koronawirus. MRPiPS o pomocy finansowej dla dps-ów i  testach dla ich personelu

Data: 2020-05-07
  • Dodatkowe 20,6 mln zł rząd przekazał na domy pomocy społecznej; pieniądze mogą trafić m.in. do ich personelu – informuje RPO resort rodziny, pracy i polityki społecznej
  • Rzecznik wskazywał także na kluczowe znaczenie dostępu do testów na obecność wirusa dla personelu dps-ów
  • Testy  wykonywane są każdej osobie spełniającej kryterium epidemiologiczne i kliniczne – odpowiada MRPiPS

22 kwietnia 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich pisał do minister Marleny Maląg w sprawie dramatycznych apeli o pomoc w przestrzeni publicznej i w skargach do Rzecznika. Niepokoi narastająca fala zakażeń koronawirusem wśród pensjonariuszy i kadry placówek stałego pobytu. Konieczne jest zintensyfikowanie działań na rzecz przeciwdziałania narastającemu kryzysowi. Kluczowe znaczenie ma kwestia dostępu w tych placówkach do testów na obecność wirusa SARS-CoV-2. Cały personel placówek, który był w bliskim kontakcie z zarażonymi i który jest potencjalnym roznosicielem koronawirusa, powinien mieć możliwość regularnego kontrolowania stanu.

Wykonywanie testów jest kluczowe dla obniżenia tempa rozwoju epidemii szczególnie w placówkach, w których przebywają osoby z wysokim ryzykiem zachorowania. O zwiększenie dostępności testów apeluje też Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

Odpowiedź MRPiPS

Wiceminister Iwona Michałek odpisała, że MRPiPS przekazał z rezerwy celowej budżetu państwa dodatkowe 20 mln 600 tys. zł na domy pomocy społecznej (decyzja Ministra Finansów z 3 kwietnia 2020 r.). Chodzi o realizację bieżących zadań własnych powiatu, tj.  dofinansowanie bieżącej działalności domów pomocy społecznej, w których przebywają mieszkańcy umieszczeni w DPS na tzw. starych zasadach, czyli przed  1 stycznia 2004 r. O przeznaczeniu tych środków decydują organy prowadzące domy, jednakże nie ma przeciwskazań aby zostały one przeznaczone na wynagrodzenia personelu opiekuńczego.

Ponadto w drugim kwartale 2020 r. planuje się przeprowadzenie stosownej analizy potrzeb finansowych samorządów z przeznaczeniem na bieżącą działalność domów pomocy społecznej.

W kwestii przeprowadzania testów w kierunku wykrycia obecności wirusa SARS-CoV-2 wśród mieszkańców DPS, uprzejmie informuję, że postulat ten został przekazany do Ministerstwa Zdrowia, z prośbą o stanowisko. W odpowiedzi Departament Zdrowia Publicznego i Rodziny pismem z 4 maja  wskazał, że testy  wykonywane są każdej osobie spełniającej kryterium epidemiologiczne i kliniczne – zgodnie z obowiązującą definicją przypadku na potrzeby nadzoru nad zakażeniami ludzi nowym koronawirusem SARS-COV-2, opublikowaną na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego (GIS).

W przypadku czynnych zawodowo przedstawicieli zawodów medycznych, mogących mieć kontakt z osobą zakażoną, podczas wykonywania obowiązków zawodowych, u których wystąpiły objawy infekcji układu oddechowego, bez stwierdzenia innej etiologii w pełni wyjaśniającej obraz kliniczny, kryterium kwalifikujące pacjenta do wykonania testu wypełnia samo rozwinięcie objawów. Obecnie stosowane wytyczne są zgodne z rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Ponadto, jak informuje Ministerstwo Zdrowia, mając na uwadze, iż głównym źródłem zakażenia w placówkach opiekuńczych jest personel, w szczególności personel medyczny, niejednokrotnie mający kontakt z osobami zakażonymi w innych miejscach świadczonej przez siebie pracy (m.in. w szpitalach), na stronie MZ został opublikowany komunikat do pracowników sektora ochrony zdrowia z prośbą, aby – w przypadku wykonywania pracy w kontakcie z osobami ze zdiagnozowanym zakażeniem albo z podejrzeniem zakażenia – powstrzymali się od wykonywania pracy z innymi pacjentami, w innych podmiotach leczniczych czy jednostkach organizacyjnych systemu ochrony zdrowia. Wytyczne skierowane są przede wszystkim do pracowników jednoimiennych szpitali zakaźnych oraz oddziałów zakaźnych w szpitalach ogólnych. Zalecenia te mają na celu ochronę personelu medycznego oraz pacjentów podmiotów leczniczych/mieszkańców DPS przed możliwym zakażeniem.

Ministerstwo Zdrowia informuje, że zostało opublikowane rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 28 kwietnia 2020 r. w sprawie standardów w zakresie ograniczeń przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 przez osoby wykonujące zawód medyczny mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem tym wirusem (Dz. U. poz. 775). Określono w nim wytyczne dotyczące wdrożenia przez podmioty lecznicze ograniczeń przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 przez osoby wykonujące zawód medyczny, mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem tym wirusem – podała wiceminister Iwona Michałek.

III.7065.67.2020

Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych oraz Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną

Data: 2020-05-05

5 maja przypada Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych oraz Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną.

Ten dzień powinien stać się szczególną okazją do refleksji o sytuacji osób z niepełnosprawnościami w Polsce oraz podejmowanych przez państwo działaniach mających na celu zapewnienie tym osobom możliwości korzystania z praw i wolności człowieka i obywatela na zasadzie równości z innymi.

RPO: mamy wiele jeszcze do zrobienia w obszarze ochrony praw osób z niepełnosprawnościami

Ratyfikacja przez Polskę Konwencji potwierdziła prawo osób z niepełnosprawnościami do pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności oraz poszanowania ich przyrodzonej godności, lecz za deklaracjami na poziomie prawa międzynarodowego powinny iść realne działania na poziomie krajowym.

Brakuje równości w dostępie do edukacji, pracy, opieki zdrowotnej, realnego wsparcia psychologicznego i finansowego, a także systemu opieki wytchnieniowej dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami, reprezentacji, edukacji antydyskryminacyjnej, promowania dostępności, dostępu do mieszkalnictwa…

W szczególnej sytuacji pozostają osoby, które doświadczają dyskryminacji ze względu na więcej niż jedną cechę, jak kobiety z niepełnosprawnościami. Komitet ONZ do spraw Praw Osób z Niepełnosprawnościami (KPON) w rekomendacjach dla Polski jasno wykazał, że kobiety z niepełnosprawnościami należą do najbardziej marginalizowanych i dyskryminowanych grup społecznych. Rząd polski powinien w trybie pilnym podjąć skuteczne kroki, by ich prawa zaczęły być respektowane, zapewnić im dostęp do usług, a tym samym pełni życia społecznego na zasadzie równości z innymi obywatelkami i obywatelami.

RPO apeluje do Pełnomocniczki Rządu do Spraw Równego Traktowania

Rzecznik zwrócił się do Pełnomocniczki Rządu do Spraw Równego Traktowania z postulatami o zwalczanie dyskryminacji osób z niepełnosprawnościami.

W 2018 r. Komitet ONZ ds Praw Osób z Niepełnosprawnościami (KPON) rozpatrzył pierwsze sprawozdanie okresowe rządu z realizacji postanowień Konwencji. W rekomendacjach wydanych przez Komitet pod adresem Polski została sformułowana długa lista zadań. W podsumowaniu uwag końcowych KPON wzywa rząd do wdrożenia rekomendacji oraz zaleca, aby dokument ten został przekazany do analizy i podjęcia odpowiednich działań członkom rządu i Parlamentu, urzędnikom w odpowiednich ministerstwach, władzach lokalnych i właściwym grupom zawodowym, a także mediom, wykorzystującym nowoczesne strategie komunikacji społecznej. Ponadto KPON oczekuje, że Polska szeroko rozpowszechni te rekomendacje wśród organizacji pozarządowych i organizacji osób z niepełnosprawnościami, a także wśród samych osób z niepełnosprawnościami i członków ich rodzin, w językach narodowych i mniejszościowych, w tym w języku migowym oraz w dostępnych formatach, a także w tekście łatwym do czytania oraz udostępni je na rządowej stronie internetowej poświęconej prawom człowieka.

Tymczasem rekomendacje te nie są do tej pory przetłumaczone nawet na język polski, o rozpowszechnianiu ich w przystępny i dostępny sposób nie wspominając.

RPO wzywa, aby jak najszybciej udostępnić tekst rekomendacji, ale też samej Konwencji, w formatach dostępnych dla osób z różnymi niepełnosprawnościami.

System ochrony osób z niepełnosprawnościami przed dyskryminacją jest pełen luk

RPO zauważa, że w swym aktualnym brzmieniu ustawa z dnia 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania chroni osoby z niepełnosprawnościami przed nierównym traktowaniem wyłącznie w dostępie do rynku pracy i kształcenia zawodowego.

Nie zapewnia równości w zakresie dostępu i warunków korzystania z zabezpieczenia społecznego, oferowanych publicznie usług, w tym usług mieszkaniowych, rzeczy oraz nabywania praw lub energii, opieki zdrowotnej oraz oświaty i szkolnictwa wyższego. Tym samym w tych obszarach osoby z niepełnosprawnościami są objęte ochroną przed dyskryminacją wynikającą jedynie z ogólnego przepisu artykułu 32 ust. 2 Konstytucji RP, co należy uznać za dalece niewystarczające.

RPO od lat rekomenduje rozszerzenie zakresu obowiązywania zakazu dyskryminacji i przysługujących środków działania w przypadku jego naruszenia.

Nie można przy tym zapomnieć, że nie tylko osoby z niepełnosprawnościami, biorąc pod uwagę przepisy ustawy równościowej, są pozbawione pełnej ochrony. Żadna z cech, która może stać się podstawą nierównego traktowania – płeć, rasa, pochodzenie etniczne, narodowość, religia, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientacja seksualna – nie jest chroniona we wszystkich obszarach wymienionych w tej ustawie.

Skomplikowany system wyłączeń sprawia, że możliwości skorzystania z instrumentów prawnych, takich jak prawo do żądania odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania oraz tzw. odwróconego ciężaru dowodu w postępowaniu sądowym, są bardzo ograniczone. Potwierdza to wciąż niezwykle mała liczba pozwów wnoszonych do sądów powszechnych w oparciu o przepisy ustawy równościowej.

Konkludując RPO poprosił Pełnomocniczkę o zajęcie stanowiska w opisywanych sprawach, w tym wskazanie zamierzonych metod oraz terminu upowszechniania rekomendacji KPON, gwarantujących ich dostępność dla osób z różnymi niepełnosprawnościami. Zwrócił się również o podjęcie działań mających na celu nowelizację ustawy równościowej w kierunku zwiększenia ochrony prawnej wszystkich grup narażonych na dyskryminację.

XI.516.1.2018

Koronawirus i wybory. Debata prezydencka w TVP powinna być w pełni dostępna dla osób głuchych

Data: 2020-04-30
  • Debata kandydatów na Prezydenta RP 6 maja 2020 r. powinna być w pełni dostępna dla osób z niepełnosprawnościami
  • RPO poprosił Prezesa TVP, aby zapewnił, by transmisja była opatrzona napisami oraz wysokiej jakości tłumaczeniem na Polski Język Migowy 

Do Biura RPO wpłynęło kilkadziesiąt wniosków od obywateli z niepełnosprawnością słuchu – głuchych i słabosłyszących – w sprawie zapewnienia dostępności debaty kandydatów na urząd Prezydenta RP. Ma ona być transmitowana przez telewizję publiczną 6 maja 2020 r. Dostępność musiałaby polegać na opatrzeniu transmisji napisami na żywo oraz wysokiej jakości tłumaczeniem na Polski Język Migowy (PJM).

Wnioskodawcy apelują, by tłumaczenie na język migowy zrealizowano zgodnie z obowiązującymi na świecie standardami. Należy do nich m.in. praca tłumaczy w zespole, gdzie każdy z nich tłumaczy nie więcej niż 15 do 20 minut. Podkreślają również, że Instytut Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego opublikował Wytyczne na czas kryzysu w sprawie sposobu realizacji i jakości tłumaczeń na język migowy w utworach audiowizualnych w oparciu o badania z 2019 r.

Osoby głuche i słabosłyszące doświadczają w czasie epidemii wykluczenia, przede wszystkim komunikacyjnego, w różnych dziedzinach życia, w tym w kontaktach ze służbą zdrowia i organami państwa odpowiedzialnymi za informowanie obywateli o aktualnej sytuacji panującej w kraju.

Debata będzie stanowić dla tych osób jedno z głównych źródeł wiedzy o sylwetkach i programach kandydatów na urząd Prezydenta RP. Informacji takich nie mogą bowiem uzyskać z innych źródeł, gdyż – co do zasady – materiały komitetów wyborczych nie są dostosowywane do różnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

Z tego względu RPO popiera apel osób głuchych i słabosłyszących o zapewnienie przez telewizję publiczną pełnej dostępności mającej się odbyć debaty.

KRRiT również dostrzegła opisywany problem i zwróciła uwagę nadawcom na konieczność zapewnienia wysokiej jakości tłumaczenia i innych udogodnień dla osób z niepełnosprawnościami w programach, w których publikowane są informacje i komunikaty organów państwa odpowiedzialnych za informowanie obywateli o aktualnej sytuacji panującej w kraju w związku z pandemią COVID-19.

RPO niezmiennie stoi na stanowisku, że przeprowadzenie w najbliższym czasie wyborów Prezydenta RP z uwagi na zagrożenia związane z COVID-19 nie jest możliwe. Ponadto rozwiązania zawarte w procedowanej aktualnie w Senacie ustawie o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r. nie zapewniają wystarczających gwarancji, że wybory zostaną przeprowadzone zgodnie z zasadą powszechności wyborów i nie są w stanie umożliwić pełnej realizacji przez obywateli czynnego prawa wyborczego. Duże grupy wyborców mogą być bowiem wyłączone z możliwości udziału w głosowaniu z uwagi na nieadekwatność i nieskuteczność procedury wyłącznego głosowania korespondencyjnego wprowadzonej w tak krótkim czasie przed wyborami, bez rozbudowanej akcji informacyjnej. Przewidziane w ustawie rozwiązania nie gwarantują również zasady równości szans kandydatów, co wpływa na realizację biernego prawa wyborczego.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do prezesa TVP o podjęcie niezbędnych działań, aby zagwarantować osobom z niepełnosprawnościami realizację ich praw, w tym prawa do pozyskiwania informacji i udziału w życiu publicznym na zasadzie równości z innymi osobami. Chodzi o zapewnienie, że debata kandydatów na urząd Prezydenta RP, zarówno ta mająca odbyć się 6 maja 2020 r., jak i ewentualne przyszłe, będą dostępne dla tych osób. A to zapewni opatrzenie transmisji na wszystkich kanałach telewizji publicznej napisami na żywo oraz wysokiej jakości tłumaczeniem na Polski Język Migowy.

XI.812.150.2020

Osoby z niepełnosprawnościami powinny być zwolnione z opłat za egzaminy na aplikacje prawnicze

Data: 2020-04-30
  • Osoby z niepełnosprawnościami skarżą się, że nie są zwolnione z opłat za egzaminy na aplikacje prawnicze
  • W 2019 r. kształtowały się one na poziomie 1125 zł
  • To istotna bariera dla osób z niepełnosprawnością i osób w trudnej sytuacji życiowej
  • RPO wystąpił w tej sprawie do Pełnomocniczki Rządu ds. Równego Traktowania

Do Rzecznika Praw Obywatelskich zwróciła się skarżąca, wskazując na brak przepisów o zwolnieniu osób z niepełnosprawnościami z opłat wstępnych na aplikację adwokacką, radcowską czy notarialną

Aplikanci mogą ubiegać się o zwolnienie z całości lub części opłaty za same aplikacje, ale ubiegając się o przyjęcie na nie,  takiej możliwości nie mają. Sądy administracyjne nie dopuszczają zaś możliwości badania skarg na pozostawienie bez rozpoznania przez organy samorządów prawniczych wniosków o zwolnienie z opłaty za egzamin wstępny na aplikacje.

W 2019 r. opłaty te kształtowały się na poziomie 1125 zł. Ich wysokość  jest ustalana na podstawie rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości. Opłata jest równa 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę w roku egzaminu. A w najbliższych latach – zgodnie z zapowiedziami rządu – minimalne wynagrodzenie ma wzrosnąć do kwoty 4 tys. zł.

W ocenie RPO ukształtowanie opłat na tym poziomie jest istotną barierą dla osób z niepełnosprawnością, a także dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Podstawowe koszty egzystencji w Polsce są wysokie. Jeżeli powiększyć je o koszty rehabilitacji, leków czy specjalistycznego sprzętu, którego często potrzebują osoby z niepełnosprawnościami, otrzymujemy kwotę przekraczającą możliwości zarobkowe przeciętnej osoby. Przy braku możliwości wsparcia finansowego od innych osób kwota za egzamin wstępny może być zatem nieosiągalna.

Ostatnio RPO wystąpił  do Ministra Sprawiedliwości w sprawie wysokiej opłaty za egzamin wstępny dla kandydatów do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Argumenty Rzecznika nie spotkały się jednak z akceptacją ministra.

RPO - obok Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania - stoi na straży realizacji zasady równego traktowania, monitorując i wspierając równe traktowanie wszystkich osób. Dlatego Rzecznik zwrócił się do Anny Schmidt-Rodziewicz o współdziałanie w celu kompleksowego rozwiązania  problemu.

VII.561.4.2020

Koronawirus. Jak wygląda robienie testów w praktyce – Wojewoda Śląski wyjaśnia RPO na przykładzie domu opieki w Czernichowie

Data: 2020-04-29
  • Jak wyglądało testowanie na obecność koronawirusa w  Śląskim Centrum Rehabilitacji „Ad Finem” w Czernichowie, które zostało zamknięte 14 kwietnia przez Państwową Inspekcję Sanitarną? Przeprowadzenie tam testów było pilne z uwagi na niebezpieczeństwo zarażenia 180 pensjonariuszy i 40 członków personelu
  • Wojewoda śląski opisuje w piśmie do RPO przebieg akcji
  • Można w ten sposób na przykładzie zobaczyć, jak wygląda organizacja pomocy i badanie osób podejrzanych o kontakt z zakażonymi

W ośrodku w Czernichowie przebywają głównie osoby starsze i schorowane, wymagające specjalistycznej opieki. Koronawirusa stwierdzono tam 12 kwietnia, w Wielkanoc, najpierw u dwóch pracowników. W ośrodku mieszka ponad 150 osób. Zrobienie im testów było sprawą najwyższej wagi. Testy trzeba też było zrobić wszystkim, z którymi zakażeni się kontaktowali.

Ale żeby zrobić testy, trzeba mieć listy osób podlegających badaniu – czytamy w piśmie Wojewody do Pełnomocnika Terenowego RPO w Katowicach. - Wymazobus, czyli karetka z personelem przeszkolonym do pobierania próbek i odpowiednio zabezpieczonym przed zakażeniem, może wyjechać dopiero, kiedy tę listę dostanie. Powinien ją przygotować Powiatowy Inspektor Sanitarny a zatwierdzić Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczną.

W sprawie Czernichowa jeszcze w poniedziałek świąteczny tj. 13 kwietnia 2020r., pracownicy Wydział Powiadamiania Ratunkowego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego przyszli do pracy, żeby przygotować sprzęt i listy osób podlegających „wymazaniu” (wojewoda miał bowiem wyposażyć wymazobus w sprzęt a starosta – zapewnić obsadę karetki). Jednak pierwsza lista, jaką dostali z żywieckiej inspekcji sanitarnej, zawierała aż 279 nazwisk, a wykaz był niepełny – brakowało informacji o dacie ostatniego kontaktu z osobą zakażoną. W jednym przypadku brakowało jakichkolwiek danych kontaktowych.

Pracownicy Wydziału zajęli się więc porządkowaniem list. Tak wykryli kolejne błędy - 10 osób figurujących na liście mieszkało poza województwem śląskim (osoby z Małopolski i Dolnego Śląska). Wyodrębniono je na osobnej liście i przekazano Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach, żeby powiadomiła właściwych miejscowo inspektorów w innych województwach.

Na pierwszej liście przekazanej przez żywiecki sanepid znajdowali się również mieszkańcy Tychów i Jaworzna (trzy osoby), czyli osoby podlegające innym powiatowym inspektorom sanitarnym (należy jednak podkreślić, że natychmiast również te osoby skierowane zostały przez Wydział Powiadamiania Ratunkowego do wymazobusów obejmujących swym zasięgiem działania tych gmin). Nie było w tym momencie wiadomo, czy Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Żywcu przekazała dane do właściwych miejscowo inspektorów w innych województwach i powiatach. Brak było także wiedzy w obszarze nałożonej na poszczególne osoby kwarantanny.

Następnie żywiecki Sanepid przekazał nową listę, z której wynikało że wymazy należy pobrać jedynie od 7 osób.  Kolejna lista zawierała natomiast nazwiska 50 osób, w tym także inne (dodatkowe) osoby niż na pierwotnej liście liczącej wcześniej 279 nazwisk.

„Sztab kryzysowy” Wojewody Śląskiego uznał, że w tej sytuacji zbadać trzeba wszystkie 279 osób i osoby dodatkowe.  W efekcie do realizacji przekazano łącznie 6 list:

Jednak pojawił się problem z wymazobusem. Niezwłocznie po otrzymaniu informacji wojewoda podjął decyzję o wysłaniu do Czernichowa wymazobusu. Załoga miała być przeszkolona 14 kwietnia, czyli w poświąteczny wtorek, tak żeby umieć pobrać próbki biologiczne do badań genetycznych na obecność koronawirusa. Zespół wymazobusu nie dojechał jednak na szkolenie – jak napisał starosta, pielęgniarki odmówiły bowiem udziału w zadaniu. Nowa ekipa zostać przeszkolona 15 kwietnia.

W tej sytuacji Wydział Powiadamiania Ratunkowego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w trybie awaryjnym wysłał 15 kwietnia inny wymazobus do Czernichowa. Pomógł w wysłaniu go dyrektor Bielskiego Ratownictwa Medycznego.

Potem Wydział Powiadamiania Ratunkowego wysłał jeszcze trzy wymazobusy. Od rana 15 kwietnia zaczęły one pobierać próbki na terenie powiatu żywieckiego (jeden z pojazdów zorganizowało Starostwo Powiatowe w Żywcu, dwa pozostałe - Śląski Urząd Wojewódzki).

Te cztery wymazobusy podzielily się sześcioma listami pacjentów.

  • jedną listę otrzymał zespół Ratownictwa Medycznego w Bielsku-Białej, którego zadaniem było wykonanie „wymazów” wszystkich osób znajdujących się w ośrodku w Czernichowie;
  • trzy listy otrzymał nowo powstały zespół z Żywca;
  • dwie listy otrzymały dwie załogi zarządzane z poziomu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Zespół żywiecki oraz dwa zespoły Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego wymazywały wszystkie pozostałe osoby w miejscach ich zamieszkania, na terenie całego powiatu żywieckiego, rozpoczynając w dniu 15 kwietnia 2020r.

Wojewoda zaznacza, iż wpływ na przeprowadzenie badań (pobranie wymazu gardłowego) u pojedynczego pacjenta ma wiele zmiennych i współczynników. Zespoły wymazowe każdego dnia pokonują łącznie setki kilometrów, przemieszczając się z punktu „A” do punktu „B”, itd. oddalonych od siebie o kilkanaście, a nierzadko nawet kilkadziesiąt kilometrów. To powoduje, że nie da się dokładnie określić czasu przejazdu. Ponadto, po każdym badaniu pielęgniarka, która je wykonywała, musi w ostrożny i bezpieczny dla niej sposób zdjąć z siebie kilka warstw odzieży ochronnej i środków ochrony osobistej (maseczki, gogle i przyłbice), które po jednokrotnym użyciu muszą zostać poddane utylizacji lub dezynfekcji. Jednocześnie, koniecznym jest poddanie się przez pozostałych członków zespołu odpowiedniej dezynfekcji.

Cały proces poboru wymazu od pacjenta jest zatem wieloelementowy i wieloetapowy. Zachowanie odpowiednich procedur bezpieczeństwa jest nieodzowne i konieczne. Niezbędne jest również tzw. „wentylowanie organizmu” zespołów wykonujących to zadanie, gdyż wykonując je w hermetycznych kombinezonach narażają organizm na przegrzanie. Istotne jest też więc zaplanowanie odpowiednich przerw pozwalających na regenerację organizmu. Wszystkie te działania są niezwykle czasochłonne.

17 kwietnia 2020 r. Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Żywcu zgłosiło zapotrzebowanie na 17 łóżek polowych i koców na potrzeby ośrodka w Czernichowie. Dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego uzyskał niezbędne zgody i udzielił informacji o możliwości odebrania ww. sprzętu z Wojewódzkiego Magazynu Sprzętu Obrony Cywilnej, Sprzętu Przeciwpowodziowego i Rezerw w Tychach. Ostatecznie odebranych zostało 14 łóżek i 28 koców.

BPK.575.2.2020

 

Koronawirus. 10 tys. zł kary dla mężczyzny po udarze - męża pielęgniarki po kwarantannie. Interwencja RPO

Data: 2020-04-28
  • 10 tys. zł kary dostał mąż pielęgniarki, która już zakończyła domową kwarantannę  
  • Podlegając wciaż kwarantannie, wyszedł on do sklepu, sądząc że skoro żona jest w pracy, to i on może już opuszczać mieszkanie 
  • A jest on po udarze, pozostaje pod opieką poradni zdrowia psychicznego; ma też trudności z rozumieniem spraw urzędowych
  • Nie wzięto tego pod uwagę - RPO interweniuje u Powiatowego Inspektora Sanitarnego

Pielęgniarka pani Anna z powodu kontaktu z zakażonym pacjentem została skierowana na domową kwarantannę. Przymus ten objął także jej najbliższą rodzinę: schorowaną matkę, męża po udarze, pozostającego pod opieką poradni zdrowia psychicznego oraz córkę – osobę z niepełnosprawnością intelektualną.

Po tygodniu, po otrzymaniu ujemnych wyników dwóch testów na obecność wirusa, Sanepid zezwolił jej na powrót do pracy.  Pomimo to z kwarantanny nie zostali zwolnieni jej członkowie rodziny.

Z uwagi na trudności w komunikacji z nimi, służby kontrolujace przestrzeganie kwarantanny nadal kontaktowały się jedynie z panią Anną - mimo, że ona sama była już zwolniona z konieczności izolacji. Rodziło to konieczność stałego kontaktu pielęgniarki z rodziną i znacząco utrudniało jej pracę (musiała sama porozumiewać się z rodziną, prosić aby podeszli do okna itp.).

Główny problem pojawił się jednak, gdy podczas jej nieobecności w domu, jej mąż złamał kwarantannę i wyszedł do sklepu. Jak tłumaczyła pani Anna, uznał on, że skoro jego żona wróciła do pracy i nie była nosicielem wirusa, to kwarantanna się skończyła i on również może wychodzić. A jako osoba objęta leczeniem psychiatrycznym, miewa on problemy z rozumieniem i właściwym interpretowaniem spraw urzędowych.

Straż Miejska nie uwzględniła jednak tłumaczenia mężczyzny. Otrzymał on decyzję administracyjną o ukaraniu go karą pieniężną 10 tys. zł.

RPO zwrócił się do Państwowego Powiatowowego Inspektora Sanitarnego o stanowisko w tej bulwersujacej sprawie.

V.7018.300.2020

Koronawirus. RPO pyta MEN o ocenę zdalnej edukacji

Data: 2020-04-24
  • Od tygodni dzieci uczą się zdalnie. Może to dobrze wpływać na rozwój kompetencji samodzielnego uczenia i radzenia sobie w nowej sytuacji
  • Niestety, zdalna edukacja pogłębia też nierówności, a brak dostosowania metod nauczania do indywidualnych potrzeb może przyczynić się do marginalizacji uczniów
  • Rzecznik pyta MEN o ocenę zdalnego nauczania i o działania usprawniające 

Rzecznik Praw Obywatelskich docenia starania MEN dotyczące zapewnienia uczniom możliwości kontynuowania nauki dzięki zdalnemu nauczania w okresie epidemii. Należy przyznać, że oferta materiałów edukacyjnych w sieci jest bardzo bogata. Nie można jednak zapominać o potrzebach dzieci i młodzieży, które z różnych powodów nie mogą z niej skorzystać. Obecna sytuacja – zdaniem RPO – nie zapewnia równego prawa dostępu do edukacji.

Co wynika z ankiet prowadzonych wśród rodziców?

Portal LIBRUS Rodzina przeprowadził ankietę internetową wśród rodziców, by zidentyfikować wyzwania dla szkół, uczniów i rodziców. Wyniki nie są optymistyczne. Ok. 30 % rodziców nie jest w stanie zapewnić każdemu dziecku w domu urządzenia do nauki online. Oznacza to, że co trzecie dziecko w Polsce może nie mieć możliwości wykonywania zadań zleconych elektronicznie przez nauczyciela.

Ponad połowa rodziców twierdzi, że nauczanie zdalne jest realizowane ze wszystkich przedmiotów. Według 4% rodziców kształcenie na odległość nie jest realizowane w szkołach, do których uczęszczają ich dzieci. 9% rodziców twierdzi natomiast, że nauczanie zdalne obejmuje mniej niż połowę przedmiotów.

46% rodziców zaznacza jednocześnie, że żaden z nauczycieli nie realizuje lekcji online, a 31% rodziców informuje, że niewielu nauczycieli prowadziło taką formę kształcenia.

Można zatem wnioskować, że duża część edukacji obywa się jedynie na zasadzie zlecania zadań do wykonania dla dziecka. Taka sytuacja obciąża dodatkowo rodziców, którzy – szczególnie mając kilkoro dzieci – nie zawsze są w stanie sprostać nowym wymaganiom.

21% rodziców uczniów z klas IV-VI  przyznaje, że spędza 5 lub więcej godzin dziennie, pomagając dziecku w nauce. Jedynie 14% dzieci nie wymaga wsparcia rodziców, zaś 34% uczniów zgłasza trudność w samodzielnej pracy. Dla 18% uczniów ograniczeniem jest brak sprzętu.

Łącznie ponad 70% wszystkich rodziców podsumowuje, że nauki jest zdecydowanie lub raczej za dużo.

Co poleca w tej sytuacji RPO?

Marcowe rozporządzeni MEN daje dyrektorom szkół w porozumieniu z nauczycielami możliwość przesunięcia pewnych treści do następnych klas, międzyprzedmiotowego łączenia treści nauczania czy też innych modyfikacji zaproponowanych przez nauczycieli. Takie rozwiązania być może w niektórych sytuacjach pomogłyby w dostosowaniu programu nauczania do potrzeb dzieci pracujących zdalnie. Konieczna jest analiza, czy nauczyciele mają dostateczną świadomość dopuszczalności zmian, które mogłyby częściowo zdjąć z nich obowiązek realizacji pełnej podstawy programowej, co zmniejszyłoby także obecne obciążenie dzieci i ich rodziców.

Sytuacja w domach dziecka

Problemy zgłaszają m.in. dyrektorzy i wychowawcy domów dziecka, którzy z powodu epidemii są zmuszeni do całodobowej opieki nad dziećmi. Do dotychczasowych zadań dołączyło organizowanie lekcji dla dzieci w różnym wieku oraz z różnymi potrzebami i możliwościami. Dzieci zostały także pozbawione pomocy psychologa i psychiatry, więc mogą liczyć jedynie na wsparcie wychowawców. Brakuje komputerów do nauki, drukarek, kserokopiarek, skanerów. Brakuje systemowego wsparcia ze strony władz centralnych i samorządowych, co sprawia, że placówki te zdane są na pomoc osób i instytucji prywatnych.

Uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, w tym z niepełnosprawnościami

Ta grupa uczniów w tradycyjnych warunkach nauczania korzysta z pomocy specjalistów, m.in. logopedów, nauczycieli wspomagających, fizjoterapeutów. Kształcenie w trybie zdalnym często uniemożliwia lub znacznie ogranicza możliwości korzystania ze wsparcia nauczycieli-specjalistów. Rodzice nie zawsze wiedzą, jak ćwiczyć z dzieckiem, a samo przesłanie materiałów, kart pracy czy linków do ćwiczeń nie jest wystarczające dla osiągnięcia zakładanych efektów takich zajęć. Utrata kontaktu ze specjalistami, nie wiadomo na jak długo, może zaprzepaścić efekty pracy osiągnięte do tej pory.

Problemem jest także faktyczne kształcenie indywidualne. Obecnie dyrektorzy szkół, często rezygnują z przydzielania nauczycielom godzin powyżej pensum, w ramach których ci najczęściej realizowali zadania związane z nauczaniem indywidualnym. W konsekwencji uczniowie objęci tymi formami kształcenia dołączają do klas, nawet jeśli do tej pory pracowali z innymi nauczycielami, w dostosowanym do ich możliwości tempie, często na specjalnie dedykowanych materiałach. Taka sytuacja sprowadza się do tego, że zalecenia z wydanych orzeczeń nie są realizowane. Tymczasem obowiązek zapewnienia przez państwo włączającego systemu kształcenia umożliwiającego integrację na wszystkich poziomach edukacji wynika z art. 24 Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. To zaś wiąże się z koniecznością zapewnienia uczniom z niepełnosprawnościami racjonalnych usprawnień, zgodnie z ich indywidualnymi potrzebami.

Sytuacja dzieci cudzoziemskich i z mniejszości narodowych i etnicznych

Podstawowym problemem, najczęściej zgłaszanym Rzecznikowi, jest brak komputerów i sprzętu umożlwiającego komunikację audiowizualną z nauczycielem. Dotyczyć to może m.in. dzieci cudzoziemskich, przebywających w prowadzonych przez Urząd ds. Cudzoziemców ośrodkach dla osób starających się o ochronę międzynarodową lub ośrodkach strzeżonych podlegających Straży Granicznej oraz dzieci narodowości romskiej, w tym mieszkańców osiedli romskich, od lat mierzących się z wykluczeniem cyfrowym. Częstym problemem jest także brak możliwości bezpośredniej komunikacji nauczycieli i rodziców wynikający z bariery językowej. Olbrzymim wsparciem, które wymaga docenienia, są działania asystentów kulturowych, którzy nierzadko zastępują obecnie dzieciom nauczycieli i udzielają im wsparcia w codziennej edukacji.

Rzecznik przypomina, że rolą MEN jest przygotowanie odpowiednich narzędzi i materiałów edukacyjnych dostępnych w różnych językach, by umożliwić edukację dzieci cudzoziemskich i członków mniejszości narodowych.

Pytania do MEN

W związku z tymi wyzwaniami Rzecznik zwrócił się do MEN z pytaniem, czy prowadzona jest obecnie ewaluacja przebiegu zdalnej edukacji i jakie są jej wyniki. Chce też wiedzieć, czy będą przeznaczane dodatkowe środki na pomoc uczniom ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

Adam Bodnar zapytał także o realizacje orzeczeń o kształceniu specjalnym i indywidualnym oraz o sprzęt i materiały potrzebne do nauki dzieciom niewidzącym i niesłyszącym.

VII.7037.45.2020

#NieDamySię Ubrania dla medyków #RPO przedstawia

Data: 2020-04-24

W tym ponurym czasie rozkwita jednak alternatywny świat: zainteresowania drugim człowiekiem i jego losem, dobra, serdeczności i sprawczości. Nie przegapmy tego. Nie zapomnijmy podziękować. RPO już dziękuje

Organizator:

Warsztat Terapii Zajęciowej JESTEŚ POTRZEBNY Bielskiego Stowarzyszenia Artystycznego TEATR GRODZKI

Działania

Wielokrotnie już pisaliśmy, że w czasie epidemii, każda pomoc jest ważna i każdy może pomóc.

Z takiego założenia wyszli także uczestnicy Warsztatu Terapii Zajęciowej JESTEŚ POTRZEBNY Bielskiego Stowarzyszenia Artystycznego TEATR GRODZKI, którzy podjęli się szycia ubrań ochronnych dla Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej.

Pracownie, które do niedawna wykorzystywane były do terapii zajęciowej i rehabilitacji osób z niepełnosprawnościami, teraz zamieniły się w krojownie i szwalnie. Natomiast instruktorki, które na co dzień pracują tam z osobami z niepełnosprawnością, dzisiaj działają jako profesjonalne krawcowe. A wyzwanie, jakie sobie postawili, to skroić i uszyć setki ubrań ochronnych dla medyków.

Dzięki współpracy z Fundacją „Arka” i zorganizowanej zbiórce pieniężnej zakupiono tkaninę w Bolesławcu. Materiał został też sprawdzony pod względem przydatności medycznej przez Szpital Onkologiczny w Bielsku-Białej.

Jak zapewnia Jan Chmiel, kierownik WTZ - każdy z pracowników ma zapewnione niezależne i bezpieczne stanowisko pracy oraz środki ochrony osobistej.

Koronawirus. MRPiPS o sytuacji w domach opieki

Data: 2020-04-24
  • Sekretarz stanu w MRPiPS Iwona Michałek odpowiedziała na pismo RPO z 7 kwietnia 2020 r., skierowane do premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie sytuacji pensjonariuszy placówek stałego pobytu, szczególnie zagrożonych ryzykiem zachorowania na COVID-19.

W związku z obecną sytuacją epidemiczną w kraju priorytetem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej jest zapewnienie stosownej pomocy i ochrony osobom niepełnosprawnym i niesamodzielnym, wymagającym wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Zagadnienia związane z bezpieczeństwem mieszkańców domów pomocy społecznej są traktowane w sposób szczególny.  

Począwszy od dnia 13 marca br. Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pozostaje w stałym kontakcie z wojewodami, którzy na podstawie art. 22 ust. 8 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2019 r., poz. 1508, z późn. zm.) nadzorują realizację zadań samorządu gminnego, powiatowego i województwa, w tym nad jakością działalności jednostek organizacyjnych pomocy społecznej oraz nad jakością usług, dla których zostały określone standardy. Za pośrednictwem codziennie odbywających się videokonferencji z przedstawicielami służb wojewodów, tut. Ministerstwo monitoruje m.in. sytuację domów pomocy społecznej.

W codziennym raporcie dyrektorzy Wydziałów Polityki Społecznej przekazują aktualne informacje o sytuacji w domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki. Omawiana jest także sytuacja w jednostkach, w których wystąpiło zakażenie koronawirusem wśród mieszkańców, bądź personelu. Na bieżąco podejmowane są decyzje dotyczące wdrażania stosownych środków zaradczych. W porozumieniu z Wojewodami zapadają także ustalenia w zakresie uszczegóławiania dotychczasowych, jak i opracowywania kolejnych instrukcji oraz rekomendacji dotyczących domów pomocy społecznej. Ponadto służby wojewodów pozostają w stałym kontakcie z przedstawicielami organów prowadzących domy pomocy społecznej z terenu województwa, w których występują problemy w związku
z pojawieniem się zakażeń koronawirusem, czy też ich dyrektorami.

 Jak informowałam Pana Rzecznika we wcześniejszej korespondencji, dotychczas wydane zostały zalecenia dotyczące następujących kwestii:

  • opuszczania domów pomocy społecznej poza teren budynku przez mieszkańców i odwiedzin osób z zewnątrz oraz przyjmowania nowych mieszkańców;
  • funkcjonowania Domów Pomocy Społecznej(realizacji usług);
  • postępowania w przypadku podejrzenia zarażenia wirusem SARS-CoV-2
    postępowania w przypadku  zarażenia wirusem SARS-CoV-2 u mieszkańca placówki lub personelu domu;
  • organizacji pracy  kadry domów pomocy społecznej.

W miarę potrzeb są one aktualizowane i uszczegóławiane.

Niezwykle istotne w świetle poruszanych przez Pana Rzecznika zagadnień są rekomendacje w zakresie organizacji pracy kadry domów pomocy społecznej. Za pośrednictwem wojewodów  zalecono:

Ustosunkowując się do postulatu uelastycznienia procedur, umożliwiających samorządom odizolowanie mieszkańców zarażonych od mieszkańców bez wirusa uprzejmie informuję, że w przekazanych Wojewodom zaleceniach rekomendowano w przypadku wystąpienia w placówce rozpoznania zachorowania na chorobę zakaźną wirus SARS-CoV-2, którego stan wskazuje na hospitalizację niezwłoczne podjęcie działań w celu objęcia go obowiązkową hospitalizacją w jednoimiennym szpitalu zakaźnym. Natomiast w przypadku potwierdzenia u mieszkańca/mieszkańców lub personelu domu pomocy społecznej wirusa SARS-CoV-2, a którego stan nie spełnia przesłanek do hospitalizacji, wskazano na konieczność wydzielenia pomieszczenie/pomieszczenia, w których osoby/osoby zakażone będą przebywać na czas leczenia. Zalecono utworzenie strefy w wydzielonej części budynku, do którego nie będą mieli dostępu pozostali, niezakażeni mieszkańcy placówki i niezakażony personel.

Odnosząc się natomiast do uwagi Pana Rzecznika o niedostatecznym wykorzystaniu możliwości udzielania skutecznego wsparcia organom samorządowym jaką daje Wojewodom wydawanie poleceń na podstawie art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, z przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 374 ze zm.) pragnę zauważyć, że coraz częściej korzystają oni z tych uprawnień, wydając liczne polecenia dla jednostek samorządu terytorialnego. Ostanie z nich dotyczą podjęcia przez uprawnione podmioty działań, zapewniających natychmiastowe wsparcie domów pomocy społecznej, w których w ramach zespołu opiekuńczo – terapeutycznego występują problemy kadrowe ze sprawowaniem opieki nad mieszkańcami, odpowiednio wykwalifikowaną kadrą, w tym między innymi z placówek wsparcia dziennego, dziennych domów i klubów seniora oraz środowiskowych domów samopomocy. Kolejne z poleceń dotyczyły zapewnienia wprowadzenia organizacji pracy personelu dps w stałych zespołach, a także ograniczenia pracy personelu do jednego miejsca (pracodawcy).

Odnośnie postulatu powołania zespołu zarządzania kryzysowego złożonego z przedstawicieli resortów zdrowia oraz pracy, inspekcji sanitarnej i resortów mundurowych, należy zauważyć, że współpraca taka już ma miejsce w ramach codziennej współpracy resortowej i współpracy w ramach Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.

Ponadto przy opracowaniu  rekomendacji i instrukcji Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej korzysta także z doświadczeń i dobrych praktyk wypracowanych w poszczególnych województwach. Niezastąpionym partnerem tej współpracy są służby wojewody - dyrektorzy i pracownicy wydziałów polityki społecznej, którzy znają nie tylko realia funkcjonowania wszystkich domów pomocy społecznej na swoim terenie ale także sytuację  i specyfikę poszczególnych jednostek.

Jednocześnie informuję, że Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wystąpił do Ministra Finansów, z wnioskiem o uruchomienie rezerwy celowej, zaplanowanej w części 83, poz. 25 ustawy budżetowej na rok 2020 na realizację bieżących zadań własnych powiatu,
o których mowa w art. 19 pkt 10 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2019 r., poz. 1507, z późn. zm.), tj. na dofinansowanie bieżącej działalności domów pomocy społecznej, w oparciu o art. 87 ustawy z dnia 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 23) – dla powiatów, w których przebywają mieszkańcy umieszczeni przed dniem 1 stycznia 2004 r. W ramach rezerwy przekazane zostały środki w wysokości ponad 20 mln zł, które stanowić będą duże wsparcie dla powiatów, zwłaszcza w związku z obecną sytuacją epidemiczną w kraju.

Niezależnie od powyższego zapewniam, że wszystkie postulaty przesłane w ramach apelu Polskiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych zostaną przez tutejszy resort przeanalizowane, pod kątem ewentualnego wykorzystania.                      

Pragnę jeszcze raz podkreślić, że Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej monitoruje sytuację w jakiej znajdują się domy pomocy społecznej i ich mieszkańcy oraz podejmuje stosowne działania. Również służby wojewodów dokładają wszelkich starań, wykonując obowiązki w zakresie nadzoru, pozostając w pełnej mobilizacji, w celu zapewnienia niezbędnej pomocy i bezpieczeństwa osobom przebywającym w domach pomocy społecznej - dodała Iwona Michałek.

III.7065.67.2020

Koronawirus. Sytuacja osób głuchych w czasie epidemii - stanowisko RPO i Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych przy RPO

Data: 2020-04-23
  • Oświadczenie przygotowane w trakcie spotkania online 9  kwietnia 2020 r.

Społeczność głuchych w Polsce jest zróżnicowana co do sposobu komunikowania się, stopnia znajomości języka polskiego, sytuacji społecznej i zawodowej. Czas epidemii jest dla wszystkich głuchych czasem, w którym jeszcze mocniej doświadczają dyskryminacji ze względu na niezauważanie i niedocenianie ich potrzeb przez społeczność słyszących, w tym przez władze, instytucje i służby publiczne.

Głównym źródłem ograniczania praw osób głuchych jest trwające od lat pomijanie lub lekceważenie potrzeb tej grupy społecznej przez władze publiczne. Negatywne skutki są obecne w wielu dziedzinach życia.

1. Niedostateczna informacja o sytuacji epidemicznej, działaniach i zaleceniach władz publicznych.

Od początku ogłoszenia stanu epidemicznego głusi toczą intensywną walkę o prawo do informacji. Wystąpienia do Premiera, Ministra Zdrowia, Pełnomocnika Rządu ds. Osób z Niepełnosprawnościami, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji – wspierane przez Rzecznika Praw Obywatelskich – spowodowały, że więcej programów informacyjnych, konferencji prasowych i komunikatów jest tłumaczonych na polski język migowy (PJM) oraz opatrzonych napisami w języku polskim. Nadal jednak stacje telewizyjne i władze publiczne nie stosują standardów tłumaczenia w PJM, co powoduje, że tłumacz/tłumaczka i napisy nie są widoczne lub bardzo trudne do odbioru (są zasłonięte lub za mała jest postać tłumacza/tłumaczki). Przez to głusi otrzymują tylko fragmentaryczne informacje. To nie sprzyja rozumieniu tego, co się dzieje, nie pozwala poznać i zrozumieć podejmowanych przez władze decyzji i działań. To z kolei wpływa na pogłębiający się stan zagubienia i dodatkowej frustracji, nasila poczucie zagrożenia i zdecydowanie wyższy poziom lęku. Jest to tym groźniejsze, że głusi mają znacznie mniejszą niż słyszący możliwość korzystania ze wsparcia psychologicznego.

Rekomendacje:

  • Przyjęcie i powszechne stosowanie standardów tłumaczenia w PJM, opracowanych przez Uniwersytet Warszawski jest niezbędne dla ograniczenia dyskryminacji osób głuchych w dostępie do informacji.

2. Nieprzygotowanie służb publicznych do komunikacji z osobami głuchymi.

Służby publiczne, od których zależy zdrowie i bezpieczeństwo obywatelek i obywateli nie są przygotowane do komunikowania się z osobami głuchymi. Nie mają podstawowej wiedzy o ich potrzebach i możliwościach porozumiewania się ze słyszącymi. Pracownicy tych służb są bezradni w kontakcie z głuchymi. Swoim postępowaniem mogą nie tylko nie pomóc, ale wręcz zaszkodzić głuchemu – odmawiając mu świadczenia medycznego lub skuwając ręce kajdankami.

Obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej, który może być co najwyżej kłopotliwy dla słyszących – dla głuchych jest dodatkowym ograniczeniem w komunikowaniu się. Uniemożliwia czytanie z ruchu warg tym głuchym, dla których jest to istotny sposób rozumienia informacji przekazywanych w języku polskim.

W czasie powszechnego obowiązku noszenia maseczek konieczne jest szczególne uwrażliwienie służb porządkowych na potrzeby głuchych. Funkcjonariusze straży miejskich i policji muszą znać różne sposoby porozumiewania się głuchych i pozwolić im wybrać taki sposób komunikacji, który jest dla nich najdogodniejszy (na piśmie, poprzez aplikację z tłumaczem PJM, lub aplikację edytującą przekaz foniczny).

Dobrą praktyką jest uruchomienie od początku kwietnia wideoinfolinii dla głuchych czynnej całą dobę przez 7 dni w tygodniu. Umożliwia porozumiewanie się głuchym oraz może ułatwić pracę wszystkim służbom publicznym, w tym placówkom ochrony zdrowia, służbom ratownictwa medycznego, o ile informacja o wideoinlfolinii będzie powszechna. Finansowanie wideoinfolinii jest zapewnione do 15 maja. Konieczne jest zatem zapewnienie środków publicznych na jej stałe działanie.

Szczególnie ważne jest uruchomienie w lutym 2020 roku dostępu do numeru alarmowego 112. Głusi mają możliwość połączenia online z tłumaczem polskiego języka migowego (PJM) i systemu języka migowego (SJM). Osoby posługujące się PJM/SJM mają możliwość dokonywania zgłoszeń w jednostce Policji lub za pośrednictwem połączenia internetowego z dowolnego urządzenia i dowolnego miejsca. Takie połączenie z tłumaczem języka migowego może być także inicjowane przez policjantów. Więcej informacji o wdrożonych e-usługach oraz procedurach komunikacji między Policją a osobami głuchymi i słabosłyszącymi za pośrednictwem tłumaczy języka migowego online, jak również instrukcje techniczne instalacji aplikacji można uzyskać na stronie projektu: www.euslugi.policja.pl

Rekomendacje

  • Szerokie informowanie o potrzebach komunikacyjnych głuchych, różnych sposobach porozumiewania się słyszących z głuchymi.
  • Promocja wideoinfolinii Koronawirus-w-Polsce-infolinia-dla-osob-Gluchych.
  • Finasowanie ze środków publicznych wideoinfolinii po 15 maja.
  • Promowanie dostępu do nr 112 dla głuchych.

3. Niedostępna terapia logopedyczna dla dzieci głuchych

W związku z wprowadzeniem stanu epidemicznego NFZ zawiesił finansowanie wielu terapii, w tym terapię logopedyczną. Tymczasem nie ma przeciwwskazań do rehabilitacji logopedycznej prowadzonej online. Organizacje społeczne działające na rzecz głuchych dzieci prowadzą zajęcia online i uzyskują dobre rezultaty. Zatrzymanie zajęć logopedycznych nie jest zatem uzasadnione, a szkody dla dzieci wynikające z tej decyzji wymierne.

Rekomendacje:

  • Zapewnienie przez NFZ  finansowania terapii logopedycznej online, prowadzonej przez te placówki, które są do tego przygotowane.
  • Wyposażenie poradni logopedycznych w sprzęt do prowadzenia zajęć online i zapewnienie im dostępu do internetu. Sprzęt może być wykorzystany również po zakończeniu pandemii – na przykład w przypadku braku możliwości wizyty dziecka/rodzica w przychodni.

4. Utrata pracy, możliwość skorzystania z rządowego programu wsparcia.

Głusi również tracą pracę, często z dnia na dzień. W bardzo ograniczonym zakresie dociera do nich informacja o tym, z jakiego wsparcia mogą skorzystać w takiej sytuacji.

Rekomendacja:

  • Upowszechnienie w polskim języku migowym informacji o wsparciu, z którego można skorzystać w sytuacji utraty pracy, konieczności zawieszenia, bądź likwidacji działalności gospodarczej.

5. Zdalne nauczanie

Wiele głuchych uczennic i wielu głuchych uczniów nie ma komputerów umożliwiających im edukację zdalną. Mają również kłopoty z dostępem do internetu. Ten problem dotyczy także uczniów i uczennic, nauczycielek i nauczycieli słyszących w wielu miejscach Polski. Epidemia koronawirusa jeszcze ostrzej ujawniła występującą w Polsce nierówność w dostępie do edukacji, choć prawo do edukacji jest konstytucyjnym prawem każdej i każdego. Wyrównanie szans edukacyjnych to wyzwanie dla władz publicznych zarówno centralnych jak i samorządowych. W tym celu konieczne jest podjęcie wielu kroków, jednym z nich jest zapewnienie powszechnego dostępu do sprzętu i internetu, zarówno uczennicom i uczniom, jak i nauczycielkom i nauczycielom, umożliwiającego edukację zdalną.

Nauczyciele nie są przygotowani do prowadzenia zdalnego nauczania, nowa sytuacja wymaga nabycia przez nich specyficznych umiejętności, które nie były wcześniej kształtowane, a które są konieczne przy kontakcie z uczniami online.

Rekomendacje:

  • Zaplanowanie i zrealizowanie zadania powszechnego dostępu do sprzętu i do internetu dla uczennic i uczniów oraz nauczycielek i nauczycieli. To zadanie dla rządu (Ministerstwo Cyfryzacji) we współpracy z samorządem terytorialnym. Należy rozważyć przeznaczenie części funduszy UE na ten właśnie cel.
  • Przygotowanie i zrealizowanie przez Ministerstwo Edukacji Narodowej programu szkoleń dla nauczycielek i nauczycieli, pozwalającego na zdobycie lub podniesienie kompetencji do prowadzenia zdalnego nauczania.

6. Zamieszanie informacyjne dotyczące wyborów Prezydenta RP

Głusi zgłaszają problemy ze zrozumieniem sytuacji związanej z wyborami prezydenta RP. Otrzymują fragmentaryczne i sprzeczne informacje, czy i kiedy oraz w jakiej formie wybory się odbędą.

Obawiają się wyborów korespondencyjnych, z których do tej pory nie korzystali. Nie znają zasad ich przeprowadzania. Osoby, które posługują się wyłącznie polskim językiem migowym i nie znają języka polskiego – będą miały problem ze zrozumieniem instrukcji do głosowania. Uniemożliwi im to udział w wyborach.

Koronawirus. RPO - testy są teraz najważniejsze dla personelu domów opieki

Data: 2020-04-22
  • Trzeba energicznie przeciwdziałać narastającemu kryzysowi placówek opieki całodobowej dla osób schorowanych i starszych; w niektórych sytuacja jest wręcz dramatyczna
  • Kluczowe znaczenie ma kwestia dostępu do testów na obecność wirusa dla personelu
  • W tym kontekście RPO krytycznie ocenia odrzucenie przez Sejm poprawki Senatu do „tarczy antykryzysowej”, przewidującej obowiązkowe testy dla personelu raz w tygodniu

Rzecznik prosi Marlenę Maląg, ministrę rodziny, pracy i polityki społecznej, o ponowną analizę tej sprawy i podjęcie odpowiedniej inicjatywy.

Na problemy w placówkach RPO wskazywał w wystąpieniu z 7 kwietnia 2020 r. do premiera Mateusza Morawieckiego, które przekazano do MRPiPS. Mimo, że nie ma jeszcze odpowiedzi, to RPO nie może pozostać bierny wobec dramatycznych apeli o pomoc w przestrzeni publicznej i w skargach do Rzecznika.

Nadal niepokoi narastająca fala zakażeń koronawirusem wśród pensjonariuszy i kadry placówek stałego pobytu. Konieczne jest zintensyfikowanie działań na rzecz przeciwdziałania narastającemu kryzysowi. Kluczowe znaczenie ma kwestia dostępu w tych placówkach do testów na obecność wirusa SARS-CoV-2. Cały personel placówek, który był w bliskim kontakcie z zarażonymi i który jest potencjalnym roznosicielem koronawirusa, powinien mieć możliwość regularnego kontrolowania stanu.

Wykonywanie testów jest kluczowe dla obniżenia tempa rozwoju epidemii szczególnie w placówkach, w których przebywają osoby z wysokim ryzykiem zachorowania. O zwiększenie dostępności testów apeluje też Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

Dlatego RPO krytycznie ocenia odrzucenie przez Sejm poprawki Senatu ws.  ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARSCoV-2. Przewidywała ona, że w okresie od dnia ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii do 60 dni od dnia odwołania pracownicy  i inne osoby zatrudnione, bez względu na podstawę prawną zatrudnienia, w posiadających zezwolenie wojewody placówkach zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku, w tym prowadzonym w ramach działalności gospodarczej, a także w zakładach opiekuńczo-leczniczych lub pielęgnacyjno-opiekuńczych będą obowiązkowo poddawani badaniu na obecność wirusa SARS-CoV-2 raz w tygodniu.

Rzecznik przychyla się do stanowiska Senatu. Takie testy są niezbędne zarówno z punktu widzenia kadry placówek, jak i ich mieszkańców. Brak personelu skutkuje bowiem niemożnością realizacji przez placówkę zadań i zagraża dobru pensjonariuszy. W przeciwnym wypadku istnieje realne zagrożenie, że w pewnym momencie zabraknie rąk do pracy.

Wezwanie do regularnego testowania pracowników i podopiecznych placówek znalazło się także  w piśmie  do MRPiPS Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej. Sytuacja, w której ciężar odpowiedzialności jest w całości przerzucany na pracowników placówek dodatkowo potęguje poczucie zagrożenia oraz powoduje, że przy braku dedykowanego kadrze realnego wsparcia, utrzymanie pracowników na poziomie względnie zabezpieczającym funkcjonowanie placówek będzie niezwykle trudne.

III.7065.67.2020

Zapewnić pomoc najbardziej potrzebującym - stanowisko RPO i Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych po spotkaniu on-line 8 kwietnia 2020 r.

Data: 2020-04-21

Nikt nie był przygotowany na sytuację pandemii spowodowanej wirusem COVID 19. Należy jednak dołożyć wszelkich starań, żeby jej skutki były jak najmniejsze dla obywatelek i obywateli. Wśród grup szczególnie zagrożonych znajdują się osoby starsze - samotne, wymagające wsparcia w codziennym funkcjonowaniu z powodu stanu zdrowia lub niepełnosprawności. Pragniemy podkreślić, że zgodnie z art. 68 ust. 2 Konstytucji RP władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku.

W tym szczególnie trudnym czasie aktywność inicjatyw społecznych zasługuje na najwyższy szacunek i uznanie. Warto szeroko upowszechniać informacje o społecznych i samorządowych inicjatywach, aby docenić ludzi, którzy je tworzą oraz aby inspirować innych.

Należy podkreślić, że odpowiedzialnością państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim mieszkańcom, w tym również mieszkańcom placówek całodobowego pobytu oraz personelowi tych placówek. Aktywność obywatelska nie może stanowić alternatywy dla działań władz publicznych.

Pandemia pogłębiła i ujawniła z całą mocą obszary złego funkcjonowania państwa. Zaniedbania w polityce społecznej (szczególnie w pomocy społecznej i w ochronie zdrowia) oraz zła koordynacja działań resortowych w czasie epidemii nasiliły zjawiska niekorzystne: ograniczenia w dostępie do ochrony zdrowia, niedostatek usług opiekuńczych, a także pogorszenie sytuacji w wielu domach pomocy społecznej.

Teraz szczególnie ważna jest współpraca i koordynacja działań pomiędzy władzami centralnymi, urzędami wojewody i samorządem lokalnym.

W tej chwili walczymy o zmniejszenie skali zachorowań oraz o oszczędzenie jak największej liczby ludzkich żyć. Walczymy o to, aby nie stawiać lekarek i lekarzy przed koniecznością wyboru – czyje życie ratować. Im więcej wysiłku włożymy w racjonalne działania i współpracę, tym więcej osób uratujemy.

Działania potrzebne od zaraz:

  1. Rzetelny, jednolity przekaz o zagrożeniach epidemią i środkach zaradczych.

Informacje rządu są niewystarczające. Nie wiemy na jaką skalę epidemii jesteśmy przygotowani i czy rząd ma opracowane scenariusze działań, w zależności od rozwoju sytuacji. Brak rzetelnej i całościowej informacji przekłada się bezpośrednio na spadek poczucia bezpieczeństwa społeczeństwa i malejące zaufanie do władzy. Konieczne jest pilne przebudowanie polityki informacyjnej. 

Większość osób starszych jest wykluczonych cyfrowo i nie sprawdza informacji w internecie. Należy wypracować jednolity wzór telewizyjnego i radiowego przekazu, dotyczącego wprowadzanych ograniczeń wolności osobistej. Dla jasności sytuacji powinny być podane także sankcje, jakie grożą za nieprzestrzeganie tych obostrzeń. Obywatele powinni też wiedzieć, w jakim trybie mogą odwoływać się od nakładanych na nich kar. Obok telewizji i radia, sposobem dotarcia z informacją mogą być plakaty na tablicach ogłoszeń (w spółdzielni mieszkaniowej, przy sklepach). Informacja powinna być napisana w sposób jasny, prosty, zrozumiały dla wszystkich, z użyciem dużej czcionki, tak by przeczytanie nie sprawiało nikomu trudności.

  1. Wspieranie inicjatyw społecznych i solidarności obywatelskiej w obliczu fali bezrobocia. W obecnym czasie bardzo potrzebne jest rozwijanie i promowanie zachowań solidarności międzyludzkiej. Seniorzy mają stałe źródło dochodu w postaci emerytury lub renty. Mogą się znaleźć w lepszej sytuacji od dzieci i wnuków tracących źródła dochodu. W obliczu bezrobocia może nam grozić narastający ageizm. Osobom starszym może być znacznie trudniej znaleźć lub utrzymać pracę.
  2. Przeszkolenie wolontariuszy. Konieczne jest przeszkolenie ludzi, którzy chcą nieść pomoc w czasie epidemii. Obserwujemy liczne oddolne inicjatywy wspierania osób starszych w codziennym życiu, by ograniczyć ryzyko ich zakażenia. Ten piękny pomysł niesienia wsparcia osobom starszym, powinien być jednak realizowany odpowiedzialnie, z zachowaniem wszystkich środków ostrożności. Informowanie o zasadach zachowania bezpieczeństwa w kontaktach z osobami starszymi zmniejszy ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa. Powinno to być misją publicznych i niepublicznych mediów oraz organizacji obywatelskich.
  3. Współpraca władz publicznych– koordynacyjna rola samorządów. Brak informacji o scenariuszach działań na szczeblu centralnym przekłada się na niepełne wykorzystywanie instrumentów posiadanych przez samorządy lokalne oraz na niezadowalające wykorzystywanie potencjału organizacji społecznych, które mogą zmienić profil aktywności na działania pomocowe. Niezbędne jest wsparcie rządu dla samorządów, na których spoczywa organizowanie działań związanych z epidemią w obszarach bezpieczeństwa, środków ochrony, usług opiekuńczych i pomocowych. Samorządy powinny od rządu otrzymywać realne wsparcie finansowe i rzeczowe, a nie zobowiązania do odpowiedzialności. Samorządy mogą najlepiej sprostać wyzwaniom znając lokalne uwarunkowania i zasoby. Mogą efektywnie włączać do działania wszystkie podmioty zaangażowane w walkę z epidemią – zarówno instytucje samorządowe, jak i organizacje społeczne, firmy prywatne, wolontariuszy – tak, żeby pomoc była skuteczna i udzielana w sposób bezpieczny zarówno dla potrzebującego jak i osoby jej udzielającej.
  4. Zapewnienie stałego dostępu do ochrony zdrowia, a szczególnie osobom starszym, z wielochorobowością. W czasie epidemii dostęp do podstawowej i specjalistycznej opieki zdrowotnej jest – z różnych powodów – drastycznie ograniczony. Wysiłek systemu ochrony zdrowia skupia się w szpitalach. Jedynie tam lekarze, pielęgniarki ratują życie nie tylko z powodu Covidu 19. A przecież cały czas występują złamania, urazy, inne dolegliwości, które pozostawione bez leczenia doprowadzą do nieodwracalnego pogorszenia stanu zdrowia, a nawet śmierci. Szczególnie seniorom potrzebna jest stała opieka medyczna – dostęp do lekarzy specjalistów, lekarzy pierwszego kontaktu, rehabilitantów. Działają tylko porady telefoniczne, a konsultacja sprowadza się zwykle do przepisywania leków na e-receptach. Należy rozważyć, czy po zakończeniu epidemii nie będzie dużych grup seniorów z zaniedbanymi schorzeniami, czy nie nastąpią zmiany nieodwracalne wskutek braku pomocy w odpowiednim czasie i czy wtedy opieka zdrowotna będzie wydolna, by wszystkim pomóc. Konieczne jest zapewnienie rehabilitacji, której brak dla wielu osób może przynieść nieodwracalne deficyty.
  5. Zebranie informacji o osobach samotnych, potrzebujących wsparcia na danym terenie. Wiedza o sytuacji osób mieszkających samotnie jest ograniczona. Ośrodki pomocy społecznej dysponują informacjami wyłącznie o swoich podopiecznych. Są osoby, które wymagają regularnej pomocy. Już teraz może się zdarzyć, że ta pomoc nie będzie im udzielana. Jest pokaźna liczba gmin, w których nie prowadzi się żadnych usług opiekuńczych w domach. W takich miejscowościach współpraca władz gmin z parafiami i wolontariuszami, rozwijanie sąsiedzkiej pomocy jest szczególnie ważna. Potrzebna jest wzmożona aktywność pracowników socjalnych, ale muszą oni być przeszkoleni i mieć zapewnione skuteczne środki ochrony osobistej. W przeciwnym razie prowadzenie przez nich wywiadów środowiskowych czy niesienie pomocy może stać się przyczyną dodatkowych zakażeń.
  6. Uwrażliwienie seniorów na oszustów, wykorzystujących sytuację izolacji. Pojawił się problem wyłudzeń i oszustw związanych z koronawirusem. Potrzebne jest ostrzeżenie przed różnymi nowymi sposobami stosowanymi przez oszustów. Może ją przygotować i udostępnić Biuro Prewencji Komendy Głównej Policji – będące wiarygodnym źródłem informacji
  7. Podkreślenie roli wartości etycznych, odwołanie się do solidarności i dobra wspólnego. W czasie, kiedy ludzie czują się zagubieni i jednocześnie zagrożeni wizją zachorowania, utraty źródła utrzymania, a z drugiej strony mają potrzebę niesienia pomocy słabszym, należy szczególnie wspierać, propagować i doceniać wszystkie działania na rzecz innych. W tym trudnym dla wszystkich okresie potrzebne jest podkreślenie znaczenia zachowań solidarnościowych w społeczeństwie, przestrzegania norm etycznych i moralnych. Trzeba dołożyć wszelkich starań, żeby izolacja fizyczna osób starszych nie przerodziła się w izolację społeczną. Osoby starsze narażone są na samotność bardziej niż inne grupy wiekowe. Przedłużające się pozbawienie ich możliwości korzystania z aktywności fizycznej, ograniczenie kontaktów społecznych, pozbawienie możliwości pracy zawodowej doprowadzi do izolacji; będzie miało katastrofalne skutki dla ich kondycji fizycznej i psychicznej, zerwie więzi społeczne, doprowadzi do dyskryminacji ze względu na wiek. Dlatego wprowadzając ograniczenia, mające na celu zdrowie publiczne i walkę z epidemią, władza powinna sięgać po środki proporcjonalne do zagrożenia. Ograniczenia wolności osobistej osób starszych mogą skutkować bardzo negatywnymi zjawiskami w skali jednostek i w skali całego społeczeństwa. W czasie pandemii współpraca międzypokoleniowa nabiera szczególnego znaczenia dla utrzymania spójności społecznej.

Działania na przyszłość:

  1. Konieczne jest przeanalizowanie sytuacji pandemii oraz ocena działania instytucji; wskazanie miejsc, w których rozwiązania prawne, tryb pracy nie sprawdziły się lub zawiodły. Pandemia powinna być potraktowana, jako okazja do zdobycia informacji o słabych punktach w strukturach instytucjonalnych kraju i nauki na popełnionych błędach. Niezbędne jest przemyślenie i wprowadzenie zmian w funkcjonowaniu  pomocy medycznej, opiekuńczej, ekonomicznej, psychologicznej, aby była jak najbardziej skuteczna. Epidemia będzie najprawdopodobniej wracała i musimy być na to przygotowani. Trzeba wskazać hierarchię spraw, które będą wymagały naprawy po koronawirusie.
  2. Szczególnej analizy i zmian wymaga sytuacja mieszkańców placówek stałego pobytu. W placówkach gdzie przebywa dużo osób starszych, a personel pracuje w kilku instytucjach i nie jest odpowiednio wyposażony w środki ochrony osobistej, dochodzi do masowych zakażeń. Konieczne jest opracowanie i wdrożenie procedur postępowania, które zmniejszają ryzyko zakażenia oraz takiego wyposażenia placówek, aby te procedury i zasady mogły być realizowane. Zmniejszy to w przyszłości skalę ognisk epidemii w szpitalach oraz placówkach stałego pobytu, które powodują jednoczesne wyłączenie z pracy kilku, kilkunastu osób personelu medycznego, czy opiekuńczego. Na czas epidemii potrzebna jest także zmiana przepisów, które pracownikom samorządowym dadzą prawo do zmiany organizacji czasu pracy, w tym prawo do płatnych nadgodzin.
  3. Aktualizacja strategii polityki senioralnej, uwzględniająca doświadczenia okresu epidemii. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w opracowywanym aktualnie materiale o sytuacji osób starszych (obowiązek wynikający z ustawy o osobach starszych z dnia 11 września 2015 r.), powinno zamieścić opis wpływu pandemii na życie osób starszych oraz opis i krytyczną analizę działań podjętych w czasie epidemii.
  4. Należy znaleźć odpowiedź na braki, które ujawniła epidemia w trwającym procesie deinstytucjonalizacji. Wsparcie osób w miejscu zamieszkania nie jest możliwe, jeśli nie ma diagnozy społecznej, dobrego rozpoznania sytuacji każdej osoby, nie tylko tej, która może i chce korzystać ze wsparcia pomocy społecznej. Można tu wykorzystać doświadczenia innych państw, np. Portugalii, gdzie od lat policja chodzi od drzwi do drzwi i przeprowadza, na podstawie przygotowanego kwestionariusza, rozeznanie potrzeb mieszkańców, szczególnie zwracając uwagę, czy osoby przebywające w mieszkaniach nie są narażone na przemoc lub zaniedbanie. Konieczne jest stworzenie i stałe aktualizowanie bazy osób wymagających wsparcia, nawet, jeśli w danym okresie nie korzystają ze wsparcia instytucjonalnego. Pilnie potrzebne jest nadrobienie opóźnień i „białych plam” w świadczeniu usług opiekuńczych. Szczególnie ważne jest zastosowanie instrumentów służących stabilizacji kadr świadczących usługi opiekuńcze. Źle opłacani, pozbawieni osłony socjalnej opiekunowie nie czują się związani ani z zatrudniającą ich instytucją, ani z podopiecznymi. Konieczna jest aktywna polityka na rzecz przeciwdziałania bezdomności. Problem ten dotyczy osób w każdym wieku, również osób starszych.
  5. Zmiany w ochronie zdrowia. Należy tak zbudować system opieki medycznej, aby nawet w czasie epidemii osoby starsze, z wielochorobowością miały stały dostęp do lekarzy specjalistów i lekarzy pierwszego kontaktu. Dla osób, które nie mogą czekać powinien być pełny dostęp do rehabilitacji i zabiegów, których odłożenie w czasie może spowodować dalszą utratę zdrowia, ból i cierpienie. Konieczne jest również stworzenie procedury określającej pierwszeństwo leczenia w sytuacji nadzwyczajnej, kiedy brakuje środków i trzeba decydować kto pierwszy dostanie pomoc Przygotowanie takiej procedury byłoby z korzyścią dla pacjentów, którzy dostaliby jasne zasady otrzymania pomocy, a lekarze wiedzieliby, jak postępować. W wyniku doświadczeń z okresu epidemii oczywistą i pilną okazała się potrzeba rozwoju telemedycyny i zwiększenia dostępu do teleopieki dla osób starszych.
  6. Wsparcie psychologiczne i psychiatryczne dla potrzebujących. Potrzebne jest wypracowanie systemowej pomocy psychologicznej i psychiatrycznej wszystkim osobom jej potrzebującej, a szczególnie osobom przebywającym na kwarantannie lub w długotrwałej izolacji społecznej. Badania wskazują, że długotrwała izolacja jest szkodliwa dla zdrowia psychicznego – może być przyczyną zespołu stresu pourazowego, na który cierpią ofiary katastrof i żołnierze biorący udział w działaniach wojennych. Zadaniem każdego, kto ma kontakt z takimi osobami, jest mówienie o potrzebie kontaktu z psychologiem i podkreślanie znaczenia takiej rozmowy dla dalszego prawidłowego funkcjonowania.
  7. Zarządzanie kryzysem. Zadaniem na najbliższy czas po pandemii jest przeanalizowanie istniejących i wdrożenie nowych procedur zarządzania kryzysowego na każdym szczeblu funkcjonowania społeczeństwa – od władz centralnych po przedsiębiorstwa i instytucje świadczące usługi publiczne. Obecnie państwo funkcjonuje przez wprowadzane ad hoc regulacje, obostrzenia, zakazy i wyłączenia. Zasady zmieniane są z zaskoczenia, a np. policjant decyduje, czy wolno rowerzyście jechać obok parku. Polska musi mieć wypracowane scenariusze podejmowanych działań w zależności od sytuacji kryzysowej w państwie. Nie chodzi tylko o zagrożenie chorobami zakaźnymi, ale też w sytuacjach klęsk żywiołowych (pożary, powodzie, wichury, susze), zagrożenia terroryzmem. Doświadczenie epidemii należy wykorzystać przy projektowaniu takich rozwiązań, żeby były efektywne i nie marnowały potencjału ludzi dobrej woli w niesieniu pomocy innym. Powinny też stymulować współpracę na płaszczyźnie władze centralne – samorządy – organizacje społeczne. Nowe rozwiązania powinny posiadać także cechy elastyczności, które pozwolą je wykorzystać po ustaniu epidemii.
  8. Wykorzystywanie doświadczeń wolontariuszy.
    Należy zebrać przykłady działań samopomocowych, solidarnościowych. Stworzyć bazy dobrych praktyk; dla jednych będą źródłem inspiracji, motywacją do działania, a dla osób, które opisane przykłady realizowały będą formą docenienia ich trudu. Potrzebne jest miejsce lub miejsca, gdzie te wszystkie pomysły, działania można opublikować i które będą dostępne dla każdego obywatela, uwzględniając grupy wykluczone cyfrowo.Istotnym zadaniem jest rozwój wolontariatu osób starszych, który może pomóc seniorom zachować aktywność społeczną i poczucie własnej wartości.
  9. Ochrona osób starszych na rynku pracy w warunkach prognozowanego wzrostu bezrobocia.
    Trudności, a nawet zapaść, w funkcjonowaniu wielu firm przynoszą skutek w postaci rosnącej liczby zwalnianych pracowników. Należy zadbać o to, by rosnące bezrobocie nie stało się powodem „wojny pokoleń” na rynku pracy, by osoby starsze chcące kontynuować lub podjąć na nowo zatrudnienie, nie były dyskryminowane na rynku pracy.

Dr hab. Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz członkowie KOmisji Ekspertów s. Osób Starszych

Warszawa, 8 kwietnia 2020 r.

Po raporcie NIK o kontroli w domach opieki: MRPiPS nie widzi problemów

Data: 2020-04-21
  • Przypadki nadużyć wobec mieszkańców komercyjnych domów opieki (jak te w Trzciance, Wolicy i Zgierzu) zdarzają się niezmiernie rzadko. Nie można twierdzić – jak zrobiła to NIK – że system zezwoleń dla takich placówek i ich kontroli jako nieskuteczny.
  • Za wcześnie jeszcze na ocenę najnowszych zmian w przepisach
  • Tak Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odpowiada RPO na pytanie o to, czy państwo odpowiednio chroni prawa mieszkańców domów opieki i czy system kontroli jest skuteczny.

Z bezpieczeństwem mieszkańców domów opieki były problemy zanim zaatakował nas koronawirus. Ponieważ społeczeństwo się starzeje, coraz więcej seniorów i osób zależnych trafia do domów opieki. Nie tylko do DPS, ale i do placówek prywatnych prowadzonych na zasadach działalności gospodarczej. Od kilku lat dziennikarze ujawniali przykłady złego traktowania mieszkańców przez personel – krzyki, agresję, wiązanie, karanie. Ponieważ wyglądało na to, że te drastyczne naruszenia praw człowieka zdarzają się w wielu przypadkach z niewiedzy i braku odpowiedniego treningu personelu, RPO objął prywatne placówki wizytacjami prewencyjnymi (specjaliści RPO z Zespołu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur mają prawo wizytować bez zapowiedzi wszystkie miejsca, gdzie ludzie przebywają bez swojej woli, więc również DPS – celem wizytacji jest nie znajdowanie naruszeń prawa ale im zapobieganie). Kierownictwa tych placówek nie miały obowiązku, ale mogły korzystać z ekspertyzy pracowników RPO-KMPT.

Równocześnie RPO zabiegał o to, by zwiększyć uprawnienia wojewodów do kontroli placówek opieki. Chodziło o to, by wojewoda mógł kontrolować nie tylko te domy, które zgłosiły działalność opiekuńczą, ale także, które po prosty działają w ramach swobody gospodarczej.

Takie przepisy zostały przyjęte ostatecznie w 2019 r. i wchodzą w życie od 1 stycznia 2020 r. Jednocześnie jednak w marcu Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, który ostrzega, że kontrola wojewodów w domach opieki jest iluzoryczna. RPO poprosił Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o odpowiedź – dostał ją w kwietniu.

Wiceminister Iwona Michałek odpowiada, że sytuacja nie jest wcale tak zła, jak przedstawiają to media: „Jak wynika z danych przekazanych w grudniu 2019 r. przez urzędy wojewódzkie dotyczących liczby decyzji nakazujących wstrzymanie działalności w związku ze stwierdzeniem zagrożenia życia lub zdrowia mieszkańców, w latach 2016-2019, wydano ich łącznie 5 na 159 decyzji w sprawie nałożenia kary za nielegalne prowadzenie przedmiotowej działalności”. 

Na opublikowany w marcu raport NIK, która alarmowała, że „przepisy mające na celu przeciwdziałanie powstawaniu i prowadzeniu nielegalnych placówek są nieadekwatne do potrzeb i nie sprawdzają się w praktyce” a „wojewodowie zaniedbują także nadzór nad placówkami; […] kontrole podejmowane były rzadko, najczęściej w reakcji na napływające skargi, niemal nigdy prewencyjnie”, wiceminister Michałek odpowiada, że MRiPS odpowiada tylko za ustawę o pomocy społecznej, a jeśli chodzi np. o wymogi bezpieczeństwa przeciwpożarowego, wymogi sanitarne, budowlane, to jest to sprawa innych ministerstw.

Zmiany ustawy o pomocy społecznej wprowadzone na mocy nowelizacji z 19 lipca 2019 r. (Dz.U. poz. 1690) weszły w życie dopiero 1 stycznia 2020. Określają one nowe wymogi pod kątem podmiotów prowadzących komercyjne placówki opieki, a także poszerzają możliwości wojewody kontrolowania i nakładania kar pieniężnych (w tym karania podmiotów prowadzących nielegalne placówki, mimo wcześniejszego ukarania za prowadzenie innej nielegalnej placówki, w innym miejscu).

Nowelizacja ta dała wojewodom możliwość jednoczesnego cofnięcia zezwolenia na prowadzenie placówki i nakazania wstrzymania prowadzenia tej placówki, z nadaniem decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności. Sytuacja taka może mieć miejsce w razie stwierdzenia zagrożenia życia lub zdrowia osób przebywających w placówce, nawet jeśli jest to placówka mająca zezwolenie. Dotychczas możliwość nakazania wstrzymania działalności dotyczyła placówek nielegalnych, wojewoda musiał więc najpierw wydać decyzję cofającą zezwolenie, a dopiero po jej uprawomocnieniu się mógł nakazać wstrzymanie działalności nielegalnej  już wtedy placówki.

Zmiany te zostały wprowadzone po apelach RPO, kiedy media ujawniły przypadki znęcania się przez opiekunów nad mieszkańcami takich placówek (Wolica, Zgierz, Trzcianka) – ponieważ działały one na podstawie swobody działalności gospodarczej, formalna kontrola tego, co tam się dzieje, nie była możliwa. RPO do 2018 r. prowadzi jednak w takich placówkach wizytacje prewencyjne zakładając, że każda działająca w dobrej wierze placówka opieki skorzysta będzie chciała skorzystać z wiedzy jego ekspertów i ich doświadczenia. Dzięki temu będzie można zapobiec nadużyciom – bo ściganie ich sprawców po fakcie nie jest w stanie naprawić krzywdy, jakiej doświadczają osoby poddawane okrutnemu i poniżającemu traktowaniu w takich placówkach.

Czas, jaki minął od zmiany przepisów, jest zbyt krótki, a część nowych wymogów jest objęta przepisami przejściowymi, więc za wcześnie jeszcze na dokonywanie analizy wpływu zmian na działalność placówek zapewniających całodobową opiekę.

Kwestia całodobowej opieki dla osób niepełnosprawnych, przewlekle chorych i osób w podeszłym wieku leży w centrum zainteresowania Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, który regularnie podejmuje działania polegające zarówno na pozyskiwaniu aktualnych informacji za pośrednictwem urzędów wojewódzkich, analizie i poprawie funkcjonowania przepisów prawnych w tym zakresie, jak i współpracy z innymi organami państwowymi mogących wesprzeć Ministra w staraniach o zapewnienie godnych warunków i bezpieczeństwa socjalnego najsłabszym członkom naszego społeczeństwa.

III.7065.64.2016

Koronawirus. Rusza oddolna pomoc dla DPS

Data: 2020-04-17
  • Ogólnopolska platforma WsparcieDlaSzpitali koordynująca społeczne zbiórki pomocy dla szpitali zgodziła się objąć swym działaniem także Domy Pomocy Społecznej
  • RPO rozesłał apel do domów opieki i innych placówek całodobowego pobytu o zgłaszanie zapotrzebowania na pomoc
  • Najważniejsze jednak jest teraz wyłonienie lokalnych koordynatorów pomocy.

Sytuacji w DPS staje się coraz bardziej dramatyczna – mieszkańcy należą do grupy osób ryzykujących ostry przebieg zakażenia, zaś placówki te nie dostały na czas ani odpowiedniego sprzętu ochronnego ani procedur postępowania. Co kilka dni pojawiają się dramatyczne relacje o domach opieki objętych kwarantanną albo o placówkach, w których prawie cały personel choruje.

Domy pomocy muszą jak najszybciej dostać wsparcie – RPO poprosił więc o to stworzoną oddolnie platformę WsparcieDlaSzpitali (do tygodnia RPO zbiera i publikuje na stronie informacje o ważnych inicjatywach pomocowych).

WsparcieDlaSzpitali to aplikacja, która pośredniczy pomiędzy  szpitalami a darczyńcami. 17 kwietnia łączyła ona 254 szpitali i miała 218 zaufanych koordynatorów zbiórek.

Stworzyli ją naukowcy Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, programiści Clorce Solutions Sp. z o.o. oraz Fundacja Przestrzeni Aktywności, Rozwoju i Kreatywności. Dzięki platformie pomagać można szyjąc maski i stroje, drukując przyłbice, przywożąc jedzenie, a także szukając firm i osób prywatnych jako darczyńców.

Aby aplikacja mogła wesprzeć DPS-y, potrzebne jest powiększenie grona lokalnych koordynatorów.  Biuro RPO kontaktuje się w tej sprawie ze Związkiem Powiatów Polskich i z organizacjami społecznymi.

Uwaga, organizatorzy akcji wyjaśniają, że system WsparcieDlaSzpitala.pl nie jest platformą do zamawiania produktów, tylko narzędziem wspierającym zbiórki publiczne. Udaje się pomagać, ale nie jest tak, że wpisuje się potrzeby a my odpowiadamy na kiedy przywieziemy produkty.

Kluczową osobą jest KOORDYNATOR LOKALNY - to łącznik między DPS a Darczyńcami, osoba, która zbiera produkty od Darczyńców i dostarcza je DPS. Koordynator lokalny organizuje zbiórki, próbuje zachęcić mieszkańców i firmy do pomocy na rzecz DPS, którym się opiekuje. Zgłaszając się na Koordynatora dla DPS w pole nazwisko wpisać dodatkowo: (DPS).

DPSy, które zgłoszą potrzeby w aplikacji, dostaną gotowe treści do zamieszczenia na swoich stronach www oraz gotowy mail do zapytania pracowników i przyjaciół DPS. Koordynatora trzeba szukać lokalnie – piszą organizatorzy akcji pomocy.

DPSy mogą zgłaszać się do systemu WsparcieDlaSzpitala.pl wpisując swoje dane w zakładce "ZGŁOŚ SZPITAL" (wpisując DPS zamiast szpital): https://www.wsparciedlaszpitala.pl/ochrona-zdrowia/

System jest bezpłatny. ALE gospodarze platformy piszą wyraźnie: nie należy zakładać konta, jeśli nie ma się potrzeb związanych z COVID-19.

Po zgłoszeniu się na stronie www dostaje się mail z linkiem aktywacyjnym. Może to zająć nawet 24 godziny.

Jak możesz pomoc DPSom – rady RPO

  1. Możesz upowszechnić informację o akcji pomocy dla DPSów poprzez WsparcieDlaSzpitali i zachęcić do współpracy wolontariuszy, organizacje, firmy.
  2. Możesz zostać lokalnym koordynatorem. Jak? – zaloguj się na WsparcieDlaSzpitali
  3. Możesz zaapelować do samorządu lokalnego o zaangażowanie się w akcję i wyznaczenie koordynatora lokalnego spośród pracowników samorządowych.
  4. Możesz zostać Darczyńcą - zgłosić ofertę wsparcia w postaci produktu, usługi, wolontariatu. Jak – zgłoś ofertę na WsparcieDlaSzpitali.

Koronawirus. Ministerstwo Zdrowia: informacja dla osób głuchych tylko w godzinach pracy NFZ

Data: 2020-04-16
  • Głusi pozostaną wyjątkiem od reguły, że każdy może porozmawiać z NFZ o problemach z koronawirusem o dowolnej porze dnia i nocy
  • Konsultanci NFZ posługujący się językiem migowym są dostępni tylko w dni robocze – ale zdaniem Ministra Zdrowia to wystarczy, bo pytań od osób głuchych nie ma dużo
  • Konferencje prasowe i briefingi Ministerstwa Zdrowia będą tłumaczone na język migowy

RPO napisał do Ministra Zdrowia w związku z sygnałami, że osoby głuche i niedosłyszące mają kłopoty z dostępem do informacji dotyczących trwającej epidemii koronawirusa.

Ministerstwo Zdrowia przesłało mu wyjaśnienia. Wynika z nich, że pomoc dla osób głuchych jest dostępna w dni robocze od godz. 8 do 16. Na stronie NFZ obsługującej Telefoniczną Informację Pacjenta https://www.nfz.gov.pl/kontakt/telefonicznainformacja-pacjenta/ jest też wideoczat – i tam można porozmawiać z konsultantką w PJM.

W innych godzinach głusi  mogą zadać pytanie mailem (tip@nfz.gov.pl) lub skorzystać z czatu tekstowego na tej samej stronie -.

Ministerstwo Zdrowia zapewniło także, że będzie korzystało z usług tłumacza podczas organizowanych przez siebie konferencji prasowych czy briefingów.

Ministerstwo Zdrowia chce pogłębiać współpracę z Polskim Związkiem Głuchych, by z jego pomocą przekazywać materiały informacyjnych o koronawirusie. Rozważa umieszczanie materiałów opracowanych przez PZG w mediach społecznościowych Ministerstwa Zdrowia.

 XI.812.4.2020

Koronawirus. MRPiPS: osoby z niepełnosprawnością i ich opiekunowie nie pozostaną bez środków do życia

Data: 2020-04-16
  • Opiekunowie osób z niepełnosprawnością obawiały się, że pozostaną bez środków do życia wobec nieuzyskania na czas orzeczenia o niepełnosprawności
  • W związku z epidemią koronawirusa zawieszono bowiem posiedzenia Powiatowych Zespołów ds. Orzekania o Niepełnosprawności, które wydają takie orzeczenia
  • Resort rodziny informuje, że jest ustawowy mechanizm eliminacji negatywnych skutków utraty ważności orzeczenia o niepełnosprawności i utraty uprawnień z tego tytułu

W związku z wejściem w życie specustawy z 31 marca 2020 r. wprowadzono zasadę ciągłości ważności orzeczeń o niepełnosprawności oraz o stopniu niepełnosprawności do upływu 60. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii. W odniesieniu do orzeczeń, których ważność upłynęła od 9 grudnia 2019 r. do  7 marca 2020 r. zasada ta jest zachowana, pod warunkiem złożenia w tym terminie wniosku o wydanie kolejnego orzeczenia.

Ustawodawca stworzył zatem mechanizm, który ma eliminować negatywne dla osób niepełnosprawnych oraz ich opiekunów skutki związane z utratą ważności orzeczenia o niepełnosprawności albo o stopniu niepełnosprawności i z tego powodu utraty przysługujących uprawnień.

Przedłużenie z mocy prawa orzeczeń oznacza również obowiązek odpowiedniego przedłużenia przez gminne organy właściwe prawa do świadczeń uzależnionych od niepełnosprawności. Przedłużenie to powinno nastąpić z urzędu (bez konieczności składania kolejnego wniosku) i dotyczyć będzie świadczeń pielęgnacyjnych, zasiłków pielęgnacyjnych, specjalnych zasiłków opiekuńczych, zasiłków dla opiekunów, a także w niektórych przypadkach świadczeń z funduszu alimentacyjnego oraz zasiłków rodzinnych wraz z dodatkami.

27 marca 2020 r. weszły w życie przepisy rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ws. sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności. Istotną zmianą jest wprowadzenie epizodycznej regulacji obowiązującej od 8 marca 2020 r. do upływu 90. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.

Od 8 marca 2020 r. do upływu 90. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ocena stanu zdrowia być wydana bez badania, na podstawie dokumentacji medycznej.

Rozporządzenie wprowadziło tryb orzekania bez osobistego stawiennictwa osoby na posiedzeniu składu orzekającego. Pozwala na wydawanie orzeczeń na podstawie przedłożonej przez wnioskodawcę dokumentacji medycznej. Wprowadzone zmiany umożliwiają utrzymanie ciągłości realizowania zadań orzeczniczych przez zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności, a tym samym zabezpieczają interesy osób niepełnosprawnych, jak i ubiegających się o uzyskanie takiego statusu.

III.7064.254.2018

Koronawirus. W specustawie zapomniano o tych, którzy nie dostali orzeczenia o niezdolności do pracy, bo odwołano im komisje lekarskie

Data: 2020-04-15
  • Specustawa z 2 marca rozwiązała problem ważności kończących się orzeczeń o prawie do renty.
  • Nie mówi jednak słowem o tych, których ZUS nie zdołał zbadać, bo wszystkie komisje lekarskie zostały odwołane
  • Osoby te mogą nie mieć z czego żyć – ale skoro przepisy szczególne ich pominęły, to mają chyba prawo do rozpatrzenia sprawy w ogólnym termonie (i ew. do pociągnięcia ZUS do odpowiedzialności za zwłoke?)

Ze skarg od obywateli wynika, że jest luka w przepisach dotyczących terminu oraz trybu rozpatrywania przez ZUS wniosków o przyznanie świadczeń uzależnionych od stwierdzenia niezdolności do pracy. Dotyczy to tych ubezpieczonych, którzy poprzednio nie mieli ustalonego prawa do świadczeń. Lekarze orzecznicy ZUS i komisje lekarskie nie badają teraz ludzi z powodu zagrożenia COVID-19. Zgodnie z komunikatem na stronie internetowej ZUS odwołane zostały wszystkie badania zaplanowane od 16 marca do dnia 24 kwietnia.

Specustawa o COVID-19 z 2 marca 2019 r. rozwiązała problem tych, którzy mieli już orzeczone świadczenia – wydłuża ich ważność. Nie ma w niej jednak mowy o tych, którzy orzeczenia o niezdolności o pracy jeszcze nie mają, bo nie zdążyły stanąć przed komisją ZUS. Oni mogą teraz nie mieć środków do życia.

Tymczasem skoro ich problem nie został uregulowany w specjalnych przepisach, to powinno się tu stosować przepisy ogólne, które mówią o odpowiedzialności ZUS za zwlokę (chodzi o przepisy zawartych m.in. w ustawie z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i renach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa – one określają terminy załatwienia sprawy).

RPO pyta więc prezes ZUS Gertrudę Uścińską o stanowisko w sprawie.

BPK.7064.3.2020

Koronawirus. Maseczki na twarzy to problemy w komunikacji osób głuchych

Data: 2020-04-14
  • Osoby głuche mogą mieć problemy z komunikacją w związku z obowiązkiem noszenia od 16 kwietnia 2020 r. maseczek ochronnych w przestrzeni publicznej 
  • Nawet osoby z implantami czy aparatami słuchowymi mają kłopoty ze zrozumieniem komunikatu, jeśli nie mogą jednocześnie obserwować ruchu warg osoby, która do nich mówi
  • RPO zwraca w tym kontekście uwagę policji na szczególne potrzeby osób głuchych 

Osoby głuche są grupą bardzo zróżnicowaną. Nawet te osoby, które mają implanty lub aparaty słuchowe i biegle posługują się językiem polskim w mowie i piśmie, mają kłopoty ze zrozumieniem komunikatu, jeśli nie mogą jednocześnie obserwować ruchu warg osoby, która do nich mówi.

A maseczka na twarzy policjantki lub policjanta będzie im utrudniała zrozumienie komunikatu. Być może trzeba będzie ten komunikat powtórzyć: mówić wolno i wyraźnie.

Są też wśród głuchych osoby, które nie słyszą i porozumiewają się na piśmie. Przy komunikacji z takimi osobami można skorzystać z informacji na kartce. Niektóre osoby korzystają z aplikacji powszechnie dostępnej w telefonie, która przetwarza komunikat głosowy na pisemny.

Wśród głuchych są także osoby, które nie posługują się językiem polskim. Takie osoby w większości znają polski język migowy. Właściwym sposobem komunikowania się z nimi jest skorzystanie z tłumacza PJM on-line.

Upowszechnienie tej wiedzy w policji RPO uważa za niezbędne. Dlatego zwrócił się do mł. insp. Krzysztofa Łaszkiewicza, pełnomocnika Komendanta Głównego Policji ds. ochrony praw człowieka, o uwrażliwienie funkcjonariuszy na szczególne potrzeby osób głuchych w komunikacji ze słyszącymi.

Podejmujący czynności służbowe powinni mieć świadomość, że zachowanie, które słyszący mogą odebrać jako niewłaściwe – zwłaszcza jako odmowę odpowiedzi na pytanie, czy odmowę wykonania polecenia – może wynikać z kłopotów ze zrozumieniem komunikatu. W takiej sytuacji należy zapewnić osobie głuchej możliwość porozumiewania się w taki sposób, który ona wybierze – co wyeliminuje, a na pewno znacznie ograniczy - ewentualne nieporozumienia między głuchymi a policją.

XI.812.54.2020

Osoby z niepełnosprawnościami spisane na straty - Krzysztof Kurowski z BRPO dla "Więzi"

Data: 2020-04-09

W wyniku pandemii w Polsce może umrzeć nawet jedna trzecia mieszkańców domów pomocy społecznej, zakładów opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych – czyli ponad 40 tys. osób z niepełnosprawnościami i seniorów - pisze dr Krzysztof Kurowski, ekspert Zespołu ds Równego Traktowania BRPO dla Więzi

Pandemia koronawirusa w ciągu kilku tygodni zmieniła świat. Wiele dotychczasowych problemów straciło na znaczeniu. Są jednak i takie, które stały się jeszcze bardziej palące – jak te związane z funkcjonowaniem osób z niepełnosprawnościami.

W dramatycznej sytuacji są mieszkańcy domów pomocy społecznej oraz ci, którzy potrzebują usług asystenckich. O wadach depeesów środowisko osób z niepełnosprawnościami mówiło od dawna. Nieprzygotowanie na ewentualność pandemii – obok np. łamania praw mieszkańców – było wymieniane zwykle na ostatnich miejscach na liście. I trudno się dziwić, bo nikt się tego nie spodziewał. Ale było wymieniane i obecne w debacie stale.

Koronawirus. Zagwarantować osobom głuchym pełny dostęp do informacji. RPO pisze do KRRiT     

Data: 2020-04-08
  • Organizacje osób głuchych chcą, by KRRIT uczuliła nadawców na sposób i jakość tłumaczeń na język migowy komunikatów dotyczących epidemii 
  • RPO popiera ten apel,  powołując się m.in. na Konwencję ONZ o prawach osób niepełnosprawnych
  • Chodzi o to by wszyscy na zasadzie równości mieli dostęp do pełnej informacji o działaniach władz i możliwości uzyskania pomocy w razie zagrożenia

Tymczasem osoby z dysfunkcją słuchu nie mogą odbierać informacji przekazywanych przez stacje telewizyjne tak efektywnie, jak pozostali. Okienka, w których pojawia się tłumacz, są zbyt małe, co utrudnia odbiór komunikatu telewizyjnego osobom starszym i tym ze słabszym wzrokiem. A nadawcy często zakrywają tłumacza tzw. „belkami informacyjnymi”.  

Rzecznik Praw Obywatelskich popiera apel osób indywidualnych i organizacji osób głuchych i niesłyszących o przedstawienie stanowiska Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, by zwróciła uwagę nadawcom na wytyczne dotyczące sposobu realizacji i jakości tłumaczeń na język migowy w utworach audiowizualnych.

Wytyczne, których dotyczy apel, opracowano w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego.

Jasny przekaz organu kontroli państwowej, jakim jest Rada, znacząco wpłynie na poprawę jakości tłumaczeń i pozwoli tworzyć je w sposób jak najbardziej dostępny.

Dlatego Adam Bodnar poprosił Witolda Kołodziejskiego, przewodniczącego KRRiT, o zagwarantowanie osobom z niepełnosprawnościami ich praw - poprzez zwrócenie uwagi nadawcom na potrzebę realizacji tłumaczeń programów telewizyjnych na język migowy w oparciu o standardy i wytyczne, które uczynią tłumaczenia w pełni dostępnymi dla wszystkich odbiorców z dysfunkcją słuchu.

XI.812.10.2020

Koronawirus. Testy i sprzęt ochronny dla domów opieki to teraz kwestia życia i śmierci. RPO do premiera

Data: 2020-04-07
  • W domach pomocy społecznej i placówkach opieki trzeba robić więcej testów!
  • Pomoc dla tych placówek musi być lepiej skoordynowana i lepiej finansowana
  • W wystąpieniu do premiera RPO popiera postulaty Polskiego Forum Osób Niepełnosprawnych

Bardzo niepokojąca jest sytuacja w domach opieki – ostrzega RPO premiera. - Docierają do nas sygnały, że z powodu rozszerzającej się epidemii w niektórych placówkach zagrożone jest już życie i zdrowie mieszkańców (DPS w Niedabylu, w Drzewicy, w Tomczycach, w Koszęcinie, w Jakubowicach, w Skarżysku-Kamiennej, Niepubliczny Zakładu Opiekuńczo Leczniczy Jaśmin w Starym Goździe, Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy przy ul. Bobrowieckiej 9 w Warszawie).

Z dnia na dzień trzeba obejmować kwarantanną cały lub prawie cały personel. Ci, którzy jeszcze mogą pracować, znajdują się na skraju wyczerpania - zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Niektóre placówki alarmują, że konieczna jest ewakuacja (NZOL Jaśmin w Starym Goździe).

Za późno rząd zaczął zajmować się reorganizacją systemu opieki tak, by osoby z ograniczoną samodzielnością mogły mieszkać u siebie, a nie trafiać do dużych instytucjonalnych placówek, które teraz trzeba w trybie pilnym zamykać i ewakuować

Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich popiera apel Polskiego Forum Osób Niepełnosprawnych (oraz 324 osób i organizacji) do prezydenta Andrzeja Dudy oraz premiera Mateusza Morawieckiego, w którym przedstawiono propozycje rozwiązań przeciwdziałających narastaniu kryzysu domach opieki w warunkach rozszerzającej się epidemii.

Dotychczasowe działania Ministra Zdrowia oraz Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, polegające na wydawaniu zaleceń i instrukcji, okazują się niewystarczające.

  • Podstawowe znaczenie ma kwestia dostępu domów opieki do testów na obecność wirusa SARS-CoV-2 oraz certyfikowanych środków ochrony osobistej. Testy na obecność koronawirusa nie mogą obejmować tylko osób hospitalizowanych, a wywiad epidemiologiczny i występujące objawy powinny być bezwzględnym wskazaniem do wykonania testu.
  • Dotychczasowe doświadczenia wskazują także na potrzebę uelastycznienia procedur, umożliwiających samorządom odizolowanie mieszkańców zarażonych od mieszkańców bez wirusa.
  • Ważne jest także finansowe wsparcie najmniej zasobnych finansowo gmin i powiatów, na terenie których znajdują się placówki. Warto również na ten cel kierować środki z funduszy unijnych przeznaczonych na walkę z epidemią.
  • W sytuacjach kryzysowych, gdy samorządy nie są w stanie pomóc, potrzebne jest wsparcie wojewodów (na podstawie art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 wojewodowie mają prawo do wydawania poleceń obowiązujących wszystkie organy administracji rządowej i  samorządowej).
  • Konieczne jest w końcu usprawnienie procesu zarządzania kryzysowego i wykorzystania w tym celu potencjału zgromadzonego wokół urzędu Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych. Powołanie do zespołu zarządzania kryzysowego przedstawicieli resortów zdrowia oraz pracy, inspekcji sanitarnej oraz resortów mundurowych zwielokrotniłoby, jak się wydaje, możliwości podejmowania w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia najbardziej optymalnych i szybkich decyzji oraz ich przekazywanie do wojewodów i organów prowadzących placówki.

III.7065.67.2020

RPO: osoba niepoczytalna skierowana przez sąd do zakładu psychiatrycznego może nie mieć prawa do kasacji

Data: 2020-04-06
  • Oskarżony, skierowany przez sąd do zakładu psychiatrycznego jako osoba niepoczytalna, może mieć zamkniętą drogę do zbadania swej sprawy przez Sąd Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym
  • Jeśli bowiem sąd nie wyznaczy mu obrońcy z urzędu do sporządzenia kasacji, to są małe szanse by wystąpił o to sam oskarżony
  • O uzupełnienie luki prawnej w tym zakresie RPO zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości

Chodzi o sytuację osób, które weszły w konflikt z prawem, a są uznawane za niepoczytalne z powodu niepełnosprawności intelektualnej lub faktu, że chorują psychicznie. Wtedy sąd umarza postępowanie karne i decyduje o umieszczeniu sprawcy w zakładzie psychiatrycznym w ramach tzw. środka zabezpieczającego (najczęściej -bezterminowo). 

Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje wobec nieprawidłowości w takich sprawach. Najczęściej dochodzi do naruszenia prawa do obrony osób, wobec których są uzasadnione wątpliwości, czy ich zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania swoim postępowaniem nie była w chwili czynu wyłączona lub w znacznym stopniu ograniczona albo czy stan ich zdrowia psychicznego pozwala na udział w postępowaniu lub prowadzenie obrony w sposób samodzielny oraz rozsądny.

Zgodnie z prawem takie osoby muszą mieć obrońcę. Jeśli nie mają obrońcy z wyboru, jest im wyznaczany obrońca z urzędu. Po prawomocnym orzeczeniu o umieszczeniu w zakładzie osobom takim przysługuje kasacja. Obrońca nie jest jednak obowiązany do jej sporządzenia, ma jedynie takie prawo. A jeśli z tego zaś skorzysta, to - według części orzecznictwa - nie przysługuje mu wynagrodzenie. Ma to wpływ na praktykę obrończą.

W ocenie Adama Bodnara istnieje zatem luka prawna. Polega ona na braku podstawy prawnej do obligatoryjnego wyznaczenia przez sąd takiemu oskarżonemu obrońcy z urzędu do sporządzenia kasacji. Jeśli bowiem sąd nie uczyni tego z własnej inicjatywy, to jest bardzo mało prawdopodobne, że ze stosownym wnioskiem wystąpi sam oskarżony  - zwłaszcza gdy jest niezdolny do samodzielnej obrony.

Zamyka to zatem takiemu oskarżonemu drogę do rozpoznania jego sprawy w postępowaniu kasacyjnym. A zasada obrony obligatoryjnej powinna obowiązywać w toku całego postępowania.

Adam Bodnar poprosił ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę o zainicjowanie odpowiedniej zmiany legislacyjnej.

II.510.130.2020

Koronawirus. PLACÓWKI SENIORALNE kilka porad dla osób prowadzących i personelu

Data: 2020-04-02

Kilka porad dla osób prowadzących i personelu – poradnik przygotowany we współpracy z ekspertami: dr. n. med. Jarosławem Derejczykiem - lekarzem geriatrą oraz dr n.med. Iwoną Markiewicz - konsultantką wojewódzką w dziedzinie pielęgniarstwa i opieki długoterminowej w woj. śląskim.

Koronawirus. Pełnomocnik ds. Osób Niepełnosprawnych o działaniach na rzecz osób głuchych

Data: 2020-04-02
  • Natychmiastowe rozwiązanie problemów z dostępem osób głuchych do opieki zdrowotnej  i całodobowego ich dostępu do infolinii medycznych
  • Dostosowanie przekazu medialnego do możliwości i oczekiwań osób z różnymi ograniczeniami, w tym osób głuchych   
  • Dostosowanie stron internetowych instytucji rządowych do odbioru przez osoby głuche

M.in. o takich swych działaniach Paweł Wdówik, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych, napisał Rzecznikowi Praw Obywatelskich. RPO pytał o działania ws. działań informacyjnych dotyczących rozprzestrzeniania się koronawirusa oraz możliwości uzyskania pomocy w przypadku zachorowania osób niepełnosprawnych, w tym osób głuchych.

Paweł Wdówik od 13 do 20 marca podejmował działania m.in. na podstawie sygnałów od Polskiego Związku Głuchych oraz Polskiej Rady Języka Migowego. Biuro pełnomocnika zwracało się o podjęcie odpowiednich działań, w szczególności do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Narodowego Funduszu Zdrowia.

Główne obszary interwencji dotyczyły:

  • dostosowania przekazu medialnego do możliwości i oczekiwań osób z różnymi ograniczeniami, w tym osób głuchych;
  • dostosowania stron internetowych instytucji rządowych do odbioru przez osoby głuche oraz natychmiastowego rozwiązania problemów z dostępem osób głuchych do POZ  i całodobowego ich dostępu do infolinii medycznych;
  • wprowadzenia jednolitych zasad dla ośrodków szkolno-wychowawczych.

W ostatnich dniach Biuro Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych przekazało także do PFRON pismo Centrum Edukacji i Wsparcia „RES GEST” dotyczące wniosku w sprawie wsparcia telewizji internetowej dla głuchych.

Pełnomocnik zwraca także uwagę na dostępność stron internetowych – Biura Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych: niepełnosprawni.gov.pl oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej: https://www.gov.pl/web/rodzina.  Są tam zamieszczane bieżące komunikaty dla osób niepełnosprawnych, w tym filmy z tłumaczeniem najważniejszych informacji na język migowy.

W ramach Biura Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych działa infolinia, która odnotowuje wzrost zapytań ze strony osób niepełnosprawnych i podmiotów z nimi związanych w związku z zaistniałą sytuacją.

W ocenie Pawła Wdówika na podstawie obserwacji mediów społecznościowych wskazanych podmiotów, zwłaszcza ministerstw, widać znaczącą jakościową zmianę w zakresie zamieszczania materiałów zaopatrzonych w tłumaczenie na język migowy.

XI.812.1.2020

Osoby głuche i niedosłyszące muszą mieć dostęp do tłumacza w przychodni

Data: 2020-04-02

RPO otrzymał informację, że osoby głuche i niedosłyszące nie mają dostępu do tłumacza migowego w katowickich przychodniach.

Niestety często działania zwalczające epidemię koronawirusa oraz zapewniające pomoc w przypadku zarażenia, są niedostępne dla osób głuchych i niedosłyszących. Wynika to przede wszystkim z tego, że domyślnym kanałem komunikacji jest w tym przypadku telefon.

Tymczasem osoby głuche muszą mieć zapewnione takie samo prawo do ochrony zdrowia i informacji, jak wszyscy obywatele.

RPO apeluje: trzeba zapewnić dodatkowe usługi tłumaczenia na odległość albo komunikacji pisemnej, co mimo trudnych warunków wydaje się możliwe i konieczne. W związku z opisaną sytuacją, rzecznik zwrócił się do prezydenta Katowic Marcina Krupy o zapewnienie równego dostępu osób głuchych i niedosłyszących do opieki zdrowotnej i informacji o pandemii, a w  szczególności o pilne podjęcie działań zapewniających korzystanie z usługi tłumacza języka migowego w kontaktach z przychodniami lekarskimi na terenie Katowic.

XI.812.3.2020

Koronawirus. Po apelu RPO rząd uruchamia kanały komunikacji dla osób głuchych

Data: 2020-03-30
  • 24 marca na stronach KPRM, Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Cyfryzacji, a co najważniejsze na stronie gov.pl/koronawirus. uruchomiliśmy usługę tłumacza polskiego języka migowego on-line. Niebawem uaktywnimy tę usługę dla wszystkich ministerstw
  • Tak szef kancelarii premiera Michał Dworczyk odpowiada na apel RPO z 20 marca, by informując o koronawirusie, rząd pamiętał o osobach głuchych

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów dąży do tego, by wszyscy nasi obywatele, w tym także osoby z niepełnosprawnościami mieli równe szanse w dostępie do informacji. Dlatego też konferencje prasowe odbywające się w kancelarii Prezesa Rady Ministrów są obecnie tłumaczone na język migowy, tłumacza zapewnia również Telewizja Polska – napisał min. Dworczyk

Trwają prace nad upowszechnieniem tłumaczeń migowych z innych wydarzeń, w których biorą udział członkowie Rady Ministrów.

Min. Dworczyk przekazał wystąpienie RPO wszystkim ministerstwom z prośba o rozważenie możliwości wprowadzenia proponowanych przez RPO zmian, mających na celu zwiększenie dostępności do istotnych informacji dla osób z niepełnosprawnościami.

XI.812.1.2020

Koronawirus. Osoby głuche nie mogą dowiedzieć się o epidemii wszystkiego, czego chcą

Data: 2020-03-25
  • Osoby głuche i słabosłyszące upominają się o lepszą dostępność informacji o aktualnej sytuacji epidemicznej
  • Przeznaczona dla nich infolinia Narodowego Funduszu Zdrowia działa jedynie w dni powszednie w określonych godzinach – pozostali obywatele mają do niej dostęp całą dobę przez cały tydzień
  • Ponadto nadal nie wszystkie konferencje prasowe władz są tłumaczone na język migowy

Do Biura RPO wciąż napływają sygnały o nieefektywności działań informacyjnych dotyczących rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS-CoV-2 oraz możliwości uzyskania pomocy w przypadku zachorowania przez osoby głuche i niedosłyszące.

Chodzi głównie o brak dostępności infolinii  NFZ dla osób z dysfunkcją słuchu. Mogą oni bowiem korzystać z usług tłumaczy języka migowego jedynie w dni powszednie w określonych godzinach. Tymczasem inni obywatele mają możliwość skontaktowania się z infolinią przez całą dobę siedem dni w tygodniu. W ocenie osób głuchych i słabosłyszących należałoby rozszerzyć możliwość kontaktu przez infolinię z zapewnieniem wideoczatu z tłumaczem w formule 24/7.

RPO wskazuje na konieczność wdrożenia propozycji Polskiego Związku Głuchych, który zaproponował obsadę dyżurów tłumaczy języka migowego przez osoby, z którymi współpracuje.

Ponadto osoby głuche i słabosłyszące skarżą się na brak dostępności konferencji prasowych i komunikatów władz o aktualnej sytuacji epidemicznej. Wciąż nie wszystkie są tłumaczone na język migowy w czasie rzeczywistym. Okienko, w którym pojawia się tłumacz, jest zaś tak małe, że często utrudnia lub uniemożliwia zapoznanie się z informacją seniorom i osobom z jednoczesną dysfunkcją wzroku i słuchu.

Zgodnie z Konwencją o prawach osób niepełnosprawnych należy zapewnić jak najwyższy poziom bezpieczeństwa osobom szczególnie narażonych na wykluczenie. Jej art. 11 obliguje państwa-strony do wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia ochrony i bezpieczeństwa osobom z niepełnosprawnościami w sytuacjach zagrożenia. Powinny mieć zapewniony dostęp do środków komunikacji, w tym technologii i systemów informacyjno-komunikacyjnych - zarówno na obszarach miejskich, jak i wiejskich, na zasadzie równości z innymi. Obejmuje to rozpoznanie i eliminację przeszkód i barier w dostępności informacji, komunikacji i innych usług, w tym usług elektronicznych i służb ratowniczych. Wprost wskazuje na to art.  9 Konwencji.

Rzecznik wystąpił do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o zagwarantowanie osobom głuchym i słabosłyszącym realizacji ich praw. Wniósł by infolinia była dostępna dla wszystkich osób chcących z niej skorzystać całodobowo przez cały tydzień. 

Wcześniej w tej sprawie RPO pisał do Pawła Wdówika, pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych oraz Michała Dworczyka, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

 XI.812.4.2020

Kontrola wojewodów nad nielegalnymi placówkami opiekuńczymi nie działa. RPO wystąpił do MRPiPS

Data: 2020-03-25
  • Społeczeństwo się starzeje, a nielegalne placówki opieki całodobowej nadal pozostają poza efektywną kontrolą państwa - może w nich dochodzić do naruszeń praw człowieka, a nawet tortur
  • NIK wskazuje na nieskuteczność działań wojewodów wobec placówek, które bez zezwolenia świadczą usługi całodobowej opieki nad osobami z niepełnosprawnościami, przewlekle chorymi i seniorami 
  • RPO wystapił do minister Marleny Maląg o całościową zmianę przepisów, aby zapewnić efektywną kontrolę

Przypadki nieludzkiego traktowania pensjonariuszy oraz zagrożenia ich życia i zdrowia w prywatnych obiektach całodobowej opieki są znane z mediów. Rzecznik Praw Obywatelskich od dawna wskazuje, co zmienić w przepisach i organizacji pracy, by uchronić ludzi przed takim losem.

Do nadużyć, które ujawniali dziennikarze, dochodziło zarówno w placówkach prowadzonych bez odpowiedniego zezwolenia (Zgierz, Wolica), jak i w tych, które ją mają (Trzcianka). W październiku 2016 r. Rzecznik wystąpił do Prezesa Rady Ministrów o stworzenie systemu, który umożliwi zespołowi inspektorów wojewody kontrolę wszystkich takich prywatnych obiektów, niezależnie od ich nazwy i deklarowanego przeznaczenia.

Dialog z rządem znalazł wyraz w projekcie ustawy z 14 listopada 2017 r. o zmianie ustawy o  pomocy społecznej oraz ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Ma on na celu m.in. ograniczenie skali nieprawidłowości, a tym samym zwiększenie poczucia bezpieczeństwa osób przebywających w takich placówkach. Skuteczniejsze mają też być sankcje nakładane na podmioty prowadzące placówki bez zezwolenia.

Rzecznik pozytywnie ocenił projekt nowelizacji. Gwarantuje on możliwość - w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia osób przebywających w placówce - jednoczesnego cofnięcia przez wojewodę zezwolenia na prowadzenie placówki oraz nakazania wstrzymania jej prowadzenia - z rygorem natychmiastowej wykonalności. Propozycje uwzględniają także postulat RPO co do zasad opuszczania terenu placówki przez mieszkańców domów pomocy społecznej, analogicznie jak w placówkach zapewniających całodobową opiekę. Dobrym rozwiązaniem jest także zaostrzenie odpowiedzialności podmiotu prowadzącego bez zezwolenia więcej niż jedną placówkę.

Ponieważ sytuacja mieszkańców domów opieki wymagała pilnej interwencji, RPO zdecydował, że prywatne placówki opiekuńcze obejmie swym działaniem Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur. To zespół ekspertów działających w ramach Biura RPO, których zadaniem jest nie tyle reagowanie na skargi, ale ich uprzedzanie i zapobieganie (prewencja) okrutnego i poniżającego traktowania oraz tortur w miejscach, których ludzie nie mogą sami opuścić (więzienia, szpitale psychiatryczne, państwowe DPS), Trzeba jednak pamiętać, że zespół KMPT jest mały, stale niedofinansowany, a placówek podlegających kontroli jest 3 tysiące.

Ostatecznie ustawa została przyjęta 19 lipca 2019 r.

W marcu 2020 r. RPO otrzymał informację Najwyższej Izby Kontroli o wynikach kontroli działań wojewodów wobec placówek udzielających całodobowej opieki bez wymaganego zezwolenia. Kontrola dotyczyła czterech urzędów wojewódzkich, w których zbadano skuteczność działań wobec tych placówek.

Rzecznik kierował już wcześniej podobny wniosek o kontrolę do NIK, ponieważ mimo przyjęcia nowelizacji RPO dalej był zaniepokojony stanem przestrzegania praw człowieka w placówkach opieki całodobowej, a szczególnie w tych, które działają bez wymaganego zezwolenia.

Co wykazał raport Najwyższej Izby Kontroli?

NIK przeprowadził kontrolę w celu sprawdzenia, czy działania wojewody wobec placówek, udzielających całodobowej opieki, działających bez zezwolenia osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku były skuteczne. Wnioski, przedstawione w informacji pokontrolnej przez NIK są jednoznacznie negatywne:

„Działania wojewodów wobec placówek, które bez wymaganego prawem zezwolenia świadczą usługi w zakresie całodobowej opieki nad osobami niepełnosprawnymi, przewlekle chorymi oraz osobami w podeszłym wieku, są nieskuteczne. Brak wystarczającego rozpoznania i kontroli ze strony urzędów wojewódzkich sprzyja powstawaniu szarej strefy w tak ważnej dla życia i zdrowia ludzkiego dziedzinie. Obowiązujące w tym zakresie przepisy mające na celu przeciwdziałanie powstawaniu i pro - wadzeniu nielegalnych placówek są nieadekwatne do potrzeb i nie sprawdzają się w praktyce. Brak jest precyzyjnych przepisów pozwalających skutecznie reagować w sytuacjach rażących zaniedbań lub też świadczenia opieki z naruszeniem przepisów i praw osób w nich przebywających. Wojewodowie zaniedbują także nadzór nad placówkami. Ich kontrole podejmowane były rzadko, najczęściej w reakcji na napływające skargi, niemal nigdy prewencyjnie. Tym samym nadzór państwa wykonywany w tym obszarze przez wojewodów jest iluzoryczny.”

Całą informację NIK znajdą Państwo pod tekstem.

RPO: obecna regulacja nie eliminuje możliwości zagrożenia życia i zdrowia osób w nielegalnych placówkach 

RPO jest zaniepokojony brakami efektywności kontroli nielegalnych placówek przez wojewodów, wykazanymi przez NIK. Kontrola potwierdziła także sygnalizowane w skargach do RPO zaniedbania dotyczące niewłaściwych warunków mieszkaniowych, braku odpowiedniej opieki, niezapewnienia usług zdrowotnych, nieprawidłowości przy zawieraniu umów dla osób przebywających w placówce, a nawet wyłudzania pieniędzy od pensjonariuszy.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o rozważenie możliwości wprowadzenia kompleksowej zmiany regulacji prawnej, stwarzającej podstawy do skutecznego podejmowania działań przez wojewodę wobec nielegalnie działającej placówki.

III.7065.64.2016

Koronawirus. RPO: brak aktualnego orzeczenia o niepełnosprawności podopiecznego może pozbawiać opiekunów środków do życia

Data: 2020-03-23
  • Opiekunowie osób z niepełnosprawnością obawiają się, że pozostaną bez środków do życia wobec nieuzyskania na czas orzeczenia o niepełnosprawności czy jej stopniu u podopiecznego
  • W związku z epidemią koronawirusa zawieszono bowiem posiedzenia Powiatowych Zespołów ds. Orzekania o Niepełnosprawności, które wydają takie orzeczenia
  • W najgorszej sytuacji są ci, których prawo do świadczeń ustało wobec upływu ważności orzeczenia i czekają na ostateczne rozstrzygnięcie
  • Dlatego RPO proponuje przedłużenie ważności aktualnych orzeczeń 

Chodzi o sytuację rodziców dzieci z niepełnosprawnością oraz osób z niepełnosprawnością i ich opiekunów, którzy korzystają ze świadczeń uzależnionych od posiadania aktualnego orzeczenia o niepełnosprawności (są to m.in. świadczenia i zasiłki pielęgnacyjne oraz zasiłki stałe). Są oni zaniepokojeni możliwością braku środków do życia w przypadku nieuzyskania na czas orzeczenia o niepełnosprawności osoby podlegającej opiece.

W związku z wprowadzeniem 20 marca 2020 r. stanu epidemicznego zawieszono posiedzenia Powiatowych Zespołów do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności. Perspektywa wznowienia ich pracy jest niepewna. Oczekiwanie na uzyskanie orzeczenia będzie się zatem przedłużało.

W tej sytuacji zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich niezbędne jest stworzenie rodzicom, opiekunom oraz osobom z niepełnosprawnością gwarancji ciągłości uzyskiwania świadczeń - poprzez przedłużenie ważności posiadanych aktualnie orzeczeń o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności.

Obecnie istotnego znaczenia nabiera także sytuacja osób, których prawo do świadczeń już ustało z uwagi na upływ terminu ważności orzeczenia o niepełnosprawności i pozostają w okresie oczekiwania na ostateczne rozstrzygnięcie ws. orzeczenia o niepełnosprawności (w toku postępowanie odwoławcze). A ryzyko długotrwałości postępowania obciąża w całości osobę ubiegającą się o świadczenie uzależnione od udokumentowania stanu niepełnosprawności.

Wprawdzie istnieją rozwiązania umożliwiające dochodzenie uprawnienia do świadczeń z mocą wsteczną - już po wydaniu orzeczenia o niepełnosprawności - to jednak nie rozwiązują one realnie problemu pozostawania bez jakichkolwiek środków utrzymania rodzica, opiekuna, osoby z niepełnosprawnością w okresie oczekiwania na ostateczne rozstrzygnięcie. Konieczne jest zatem wdrożenie regulacji systemowych.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk poprosił minister pracy, rodziny i polityki społecznej Marlenę Maląg o pilne działania prawodawcze w celu wyeliminowania lub ograniczenia skutków braku aktualnego orzeczenia o stopniu niepełnosprawności. Wobec stanu epidemicznego jest ono bowiem niemożliwe do uzyskania w dotychczasowym trybie.

III.7064.254.2018

Koronawirus. RPO za wsparciem państwa dla zakładów pracy chronionej

Data: 2020-03-20
  • Zakłady pracy chronionej wymagają systemowego wsparcia w związku z epidemią koronawirusa  - Rzecznik Praw Obywatelskich popiera taki apel do władz
  • Do Minister Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej wystąpiła w tej sprawie Ogólnopolska Baza  Pracodawców Osób Niepełnosprawnych z Przemyśla 

W apelu pracodawcy osób niepełnosprawnych - w szczególności zakłady pracy chronionej, których obecnie w Polsce zostało już tylko ok. 800 - proszą o wprowadzenie w przygotowywanej przez rząd ustawie na rzecz stabilizacji i bezpieczeństwa gospodarki w czasie epidemii, również rozwiązań, które ułatwiąutrzymanie zatrudnienia pracowników z niepełnosprawnościami i ich dalsze funkcjonowanie.

Już od 1 stycznia 2020 r., po podwyższeniu płacy minimalnej, proszono o nowelizację ustawy o rehabilitacji i zwiększenie dla pracowników z niepełnosprawnościami  miesięcznego dofinansowania do ich wynagrodzeń. Kwoty miesięcznego dofinansowania, uzyskiwane z PFRON, pracodawcy przeznaczają na ich rehabilitację zawodową - a te są zamrożone od 6 lat.

Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie do minister Marleny Maląg podziela potrzebę wprowadzenia rozwiązań osłonowych wspierających miejsca pracy osób z niepełnosprawnościami. Szczególnie bowiem ten sektor gospodarki wymaga wsparcia w trudnym okresie.

III.7074.5.2020

Matka dziecka z niepełnosprawnością - bez szansy na dofinansowanie. Interwencja RPO    

Data: 2020-03-20
  • Matka samotnie wychowująca dziecko z niepełnosprawnością nie mogła złożyć wniosku o dofinansowanie wymiany pieca
  • Wbrew regulaminowi naboru wniosków o dofinansowanie, oczekujący tworzyli komitety kolejkowe – co uniemożliwiło jej skuteczne złożenie wniosku
  • RPO wystąpił w tej sprawie do prezesa zarządu Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego

Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę na sposób przeprowadzenia naboru wniosków o dofinansowanie wymiany pieca w ramach programu „Ograniczenie emisji zanieczyszczeń poprzez modernizację źródeł ciepła na obszarze Aglomeracji Jeleniogórskiej".

Z uwagi na konieczność osobistego złożenia dokumentów, duża grupa osób czekała w siedzibie Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego przez kilka dni poprzedzających dzień składania wniosków. Wbrew regulaminowi naboru, w tym czasie były tworzone komitety kolejkowe, organizowane przez samych oczekujących.

Taki sposób przeprowadzenia naboru uniemożliwił matce wychowującej dziecko z niepełnosprawnością skuteczne złożenie wniosku o dofinansowanie. Nie mogła ona pozwolić sobie na stanie w kolejce kilkadziesiąt godzin, zostawiając tym samym niepełnosprawne dziecko bez opieki. RPO zgodził się z wnioskodawczynią, że ostateczny sposób przeprowadzenia naboru budzi wątpliwości z punktu widzenia równego traktowania osób, których sytuacja życiowa nie pozwala na wielodniowe oczekiwanie w kolejce.

Dlatego RPO zwrócił się do prezesa Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego o stanowisko i informacje o planowanych zmianach w organizacji kolejnych naborów wniosków.

VII.7100.5.2020

Koronawirus. RPO apeluje: zadbajmy o prawa głuchych

Data: 2020-03-17
  • Państwo za mało uwagi przykłada do informowania o koronawirusie osoby głuche. Trzeba to szybko poprawić

Na problem zwrócili uwagę Rzecznika przedstawiciele inicjatywy „Chcemy całego życia”. Jako społeczeństwo znaleźliśmy się w sytuacji, w której prawo do ochrony zdrowia musi uzyskać priorytet. Równe traktowanie, w tym przekazywanie informacji, wynika z międzynarodowych standardów (w tym Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych). RPO przekazał listę potrzebnych działań pełnomocnikowi rządu ds. osób niepełnosprawnych Pawła Wdówika

Wobec epidemii koronawirusa rekomendowane jest m.in.:

  • uruchomienie infolinii dla osób z niepełnosprawnościami oraz ich rodzin i opiekunów;
  • opracowanie instrukcji dla lekarzy i ratowników medycznych dotyczących postępowania z pacjentami z różnymi rodzajami niepełnosprawności;
  • stworzenie listy instytucji i osób (stowarzyszeń, fundacji, wolontariuszy) udzielających wsparcia w sytuacji epidemii i w innych sytuacjach kryzysowych
  • oraz opublikowanie tej listy publicznie na stronach internetowych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i innych właściwych instytucji.

Konferencje prasowe, na których przekazywane są informacje o sytuacji w kraju w kontekście zagrożenia koronawirusem, powinny być tłumaczone na Polski Język Migowy i mieć napisy (technika dziś na to pozwala). Trzeba również zadbać o to, aby spotkania, podczas których tłumacz jest obecny, były właściwie transmitowane, co oznacza umieszczanie w transmisji tłumacza w takim miejscu i takiej wielkości, aby przekazywany komunikat mógł być zrozumiany przez odbiorców.

Szczególnie trudna jest sytuacji osób głuchoniewidomych, gdyż alternatywne sposoby komunikowania się wydają się w ogóle nie funkcjonować w sytuacjach kryzysowych. W tym nadzwyczajnie trudnym okresie państwo powinno podjąć szczególne środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa tym osobom, które ze względu na swoją niepełnosprawność nie są w stanie zasięgać informacji oraz uzyskiwać wsparcia w sposób równie efektywny co członkowie społeczeństwa bez niepełnosprawności.

Odsyłanie osób głuchych i głuchoniewidomych do infolinii, gdzie można się komunikować wyłącznie głosem, może pozostawić je bez wsparcia. Należy wdrożyć korzystanie przez instytucje z dodatkowej usługi tłumaczenia na odległość bądź komunikacji pisemnej, co mimo trudnych warunków wydaje się możliwe i konieczne.

Również służby medyczne, ratownicze i podmioty je wspierające należy wyposażyć w wiedzę i podstawowe umiejętności, jak należy komunikować się z osobami z dysfunkcją słuchu.

XI.812.1.2020

Koronawirus. RPO: dać prawo do zasiłków opiekunom osób starszych, którym zamknięto domy dziennego pobytu

Data: 2020-03-17
  • Trzeba pomóc opiekunom osób niesamodzielnych (z niepełnosprawnością oraz starszych), które korzystały z pomocy placówek dziennego wsparcia. Ośrodki te zostały teraz zamknięte i cała opieka spadła na rodziny. Muszą mieć prawo do zwolnienia z pracy i do zasiłku.

Do senackiego projektu ustawy poprawiającej ustawę „koronawirusową” RPO proponuje poprawki. Przekazuje je w piśmie do marszałkini Sejmu Elżbiety Witek.

Z dnia na dzień opiekunowie zostali postawieni w sytuacji, w której pogodzenie pracy zawodowej z opieką nad niesamodzielnym bliskim, bez dodatkowych rozwiązań systemowych. Osoby z niepełnosprawnością i starsze - ze względu na wiek, stan zdrowia oraz inne okoliczności powodujące obniżenie odporności - są w szczególny sposób zagrożone zakażeniem oraz skutkami ewentualnego zachorowania. Stworzenie opiekunom możliwości przejęcia opieki, z jednoczesnym zabezpieczeniem rodzinie bezpieczeństwa i wsparcie, w tym nadzwyczajnym stanie jest koniecznością. Muszą też dostać prawo do zasiłku, tak jak opiekunowie dzieci.

III.7065.53.2020

Koronawirus. MEN do RPO: nie przerywamy zajęć w placówkach specjalnych, chodzi m.in. o terapię

Data: 2020-03-17
  • Nie zawieszono zajęć w specjalnych ośrodkach szkolno-wychowawczych i poradniach pychologiczno-pedagogicznych – poinformowało MEN
  • Kierowano się przede wszystkim dobrem dzieci z niepełnosprawnościami, bo dwutygodniowa przerwa w zajęciach może mieć negatywne skutki dla terapii
  • A to wyłącznie rodzice decydują, czy ich dziecko może uczęszczać do SOSW, czy jednak pozostanie w domu

W odpowiedzi na pismo Biura Rzecznika Praw Obywatelskich z 13 marca 2020 r.,  Ministerstwo Edukacji Narodowej odpowiedziało, że ze względu na konieczność zapewnienia dzieciom i młodzieży posiadającym orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego odpowiedniej do ich potrzeb opieki oraz wsparcia rodziców w zapewnieniu tej opieki, podjęto decyzję o nieprzerwanym funkcjonowaniu placówek specjalnych.

Ich specyfika polega na tym, że osoby te mają zapewnioną naukę, wychowanie oraz całodobową opiekę, w placówkach prowadzone są zajęcia o charakterze specjalistycznym, terapeutycznym, rewalidacyjnym.

W przypadku specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych podjęto decyzję, aby nie zawieszać ich działalności przede wszystkim ze względu na dobro niepełnosprawnych dzieci. W niektórych przypadkach dwutygodniowa przerwa w zajęciach może mieć negatywne skutki w zakresie np. działań i zajęć rewalidacyjnych czy terapeutycznych.

Decyzja czy niepełnosprawne dziecko może uczęszczać do SOSW, czy powinno jednak pozostać w domu – należy wyłącznie do rodziców. Oznacza to, że rodzice dzieci do 8. roku życia, które nie będą uczęszczały do przedszkola, szkoły zachowają prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego. W przypadku poradni psychologiczno-pedagogicznych ich działalność nie została czasowo ograniczona/zawieszona.

Poradnie psychologiczno-pedagogiczne prowadzą przede wszystkim działania związane z orzekaniem, a bezpośrednia praca z dziećmi i młodzieżą najczęściej organizowana jest w formie indywidualnej. Specyfika działań poradni psychologiczno-pedagogicznych nie jest związana z obecnością w jednym budynku/miejscu tak dużej liczby dzieci, jak w przypadku placówek oświatowych objętych zawieszeniem działalności. Ponadto to rodzić decyduje, czy dziecko weźmie udział w zajęciach.

Więcej informacji dostępnych jest na stronie internetowej MEN pod linkiem https://www.gov.pl/web/edukacja/zawieszenie-zajec-w-szkolach

VII.7037.40.2020

Zagwarantować prawa wyborców z niepełnosprawnościami w wyborach prezydenckich. RPO pisze do PKW

Data: 2020-03-10
  • Wszystkie lokale wyborcze powinny być w pełni dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami – podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Podczas ubiegłorocznych wyborów parlamentarnych eksperci RPO stwierdzili zaś uchybienia w 78 proc. tych wizytowanych lokali, które mają status dostosowanych
  • Uchybienia są podobne przy każdych wyborach - to np. brak oznaczeń schodów i szyb, czy zbyt wąskie drzwi dla wózka inwalidzkiego 
  • Rzecznik wystąpił do Państwowej Komisji Wyborczej w sprawie zapewnienia skutecznej ochrony praw wyborczych osób z niepełnosprawnościami podczas wyborów prezydenckich

Rzecznik zaprezentował wyniki kontroli lokali obwodowych komisji wyborczych, przeprowadzonej 11 i 12 października 2019 r. - bezpośrednio przed wyborami do Sejmu i Senatu. Takie kontrole RPO prowadzi przed każdymi wyborami ogólnokrajowymi. 

Pracownicy Biura RPO wizytowali w 23 miejscowościach 155 lokali wyborczych, mających status dostosowanych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Oceniali warunki techniczne tych lokali, które określa rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 29 lipca 2011 r. w sprawie lokali obwodowych komisji wyborczych dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych.

Uchybienia stwierdzono w 121 lokalach (78% ogółu wizytowanych).  Niemal w co trzecim (30 %) lokalu stwierdzono trzy i więcej uchybień.

Najczęstsze uchybienia:

  • brak oznakowania krawędzi stopni schodów (70 proc. wizytowanych lokali),
  • brak oznakowania przegród szklanych (42 proc. lokali). Chodzi np. o budynki z przegrodami szklanymi - gdzie trzeba je oznaczać czy budynki ze  schodami - gdzie trzeba wyróżniać ich krawędzie itp.,
  • niedostosowane miejsce zapewniające tajność głosowania (niewłaściwa wysokość blatów – 37 proc. lokali oraz niewłaściwe wymiary: szerokość, głębokość – 24 proc. lokali),
  • brak dodatkowego oświetlenia w miejscu zapewniającym tajność głosowania (26 proc. lokali),
  • zbyt wysokie progi drzwi wejściowych (16 proc. lokali),
  • niewłaściwe rozmieszczenie informacji i obwieszczeń PKW (14 proc. lokali),
  • śliska posadzka - bez właściwości przeciwpoślizgowych (10 proc. lokali).

W wielu przypadkach członkowie obwodowych komisji wyborczych nie znali wymogów wynikających z przepisów rozporządzenia z 2011 r. Często nie mieli również wiedzy o obowiązkach wynikających z wytycznych Państwowej Komisji Wyborczej, w szczególności w odniesieniu do obowiązku sprawdzenia, czy lokal i elementy jego wyposażenia bezwzględnie spełniają warunki rozporządzenia, a także konieczności zawiadomienia przez komisję wójta i urzędnika wyborczego o stwierdzonych nieprawidłowościach.

Niestety, miało to wpływ na przygotowanie lokali wyborczych (m.in. członkowie obwodowej komisji wyborczej nie znali zastosowania dostarczonego, dodatkowego oświetlenia dla miejsca zapewniającego tajność głosowania i pozostawało ono niezainstalowane itp.).  Kontrolujący starali się, w razie takiej potrzeby, przekazywać członkom komisji tekst rozporządzenia, a także wyciąg z wytycznych PKW. Można zatem przyjąć, że po kontroli w części z lokali wyborczych niektóre uchybienia mogły zostać usunięte. 

Z satysfakcją należy odnotować szereg dodatkowych działań mających na celu lepsze dostosowanie lokali wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Wśród takich dobrych praktyk należy wskazać m.in. wyposażanie lokali wyborczych w szkła powiększające do użytku wyborców, czy też przygotowanie i oznaczenie toalet przystosowanych dla osób z niepełnosprawnościami.

Otoczenie lokalu też ma znaczenie

Wizytujący zwracali też uwagę na bezpośrednią okolicę lokali. Nierzadko bowiem nawet najlepiej dostosowane lokale są w praktyce trudno dostępne dla osób z niepełnosprawnościami z powodu występowania przeszkód w otoczeniu budynku. Kwestii tych rozporządzenie nie reguluje.

W  bliskim otoczeniu lokali wyborczych odnotowano zatem takie bariery, jak:

  • uszkodzone chodniki,
  • trakty o nawierzchni piaskowo-żwirowej lub trawiastej prowadzące do wejścia do lokali wyborczych,
  • wysokie krawężniki.

Były również utrudnienia wynikające z prowadzanych prac remontowo-budowlanych (np. wykopy).  Zauważono ponadto bariery o charakterze organizacyjnym, np. brak oznaczeń windy dla osób z niepełnosprawnościami.

Raport RPO z wyborów samorządowych w 2018 r. 

W kontekście zbliżających się wyborów na Prezydenta RP aktualne pozostają wnioski i rekomendacje z publikacji pt. „Dostosowanie lokali obwodowych komisji wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Raport Rzecznika Praw Obywatelskich z wyborów samorządowych 2018 roku, Warszawa 2019”.

RPO przywołał jego zalecenia, takie jak:

  • zwiększenie zaangażowania we właściwe przygotowanie lokali mających status dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych przez wójtów (burmistrzów, prezydentów miast),
  • zwrócenie szczególnej uwagi na problematykę dostosowania lokali  do  potrzeb  wyborców niepełnosprawnych w toku szkoleń  dla  członków obwodowych komisji wyborczych (w tym zwrócenie uwagi na działania kontrolne i możliwości interwencji wynikające z wytycznych PKW),
  • wyposażenie członków komisji, których lokale mają status dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych, w tekst rozporządzenia Ministra  Infrastruktury,
  • zwiększenie aktywności urzędników wyborczych (członków Korpusu Urzędników Wyborczych) w  szeroko  pojętej  procedurze nadzoru właściwego przygotowywania lokali mających status dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych.

Poważne zaniepokojenie RPO wciąż budzi występowanie barier w bezpośrednim otoczeniu lokali wyborczych ze statusem dostosowanych. Dlatego  konsekwentnie zgłasza postulat zmiany upoważnienia ustawowego do wydania rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać lokale dostosowane do potrzeb wyborców niepełnosprawnych - tak aby  rozporządzenie uwzględniało również te wymogi.

Rzecznik ma świadomość, że zmiana taka może być z różnych względów (m.in. finansowych, na co zwracała uwagę PKW w 2019 r.) trudna do przeprowadzenia w najbliższym czasie. Dlatego poddaje pod rozwagę również inne działania dotyczące sfery praktycznej, które mogą w pewnym zakresie przyczynić się do minimalizowania problemu.

Mogłyby one dotyczyć np. zwrócenia w toku szkoleń uwagi członków obwodowych komisji wyborczych również na kwestie przygotowania dla potrzeb osób z niepełnosprawnościami najbliższego otoczenia budynku (aby uniknąć barier czysto organizacyjnych – np. zamkniętej bramy przy otwarciu wyłącznie wąskiej furtki itp.).

Ustalenia kontroli misji OBWE 

Podczas ostatnich wyborów do Sejmu i Senatu tożsame spostrzeżenia odnotowała Krótkoterminowa Misja Obserwacji Wyborów Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE. W swym raporcie z 14 lutego 2020 r. wskazała, że zarówno układ, jak i sąsiedztwo wielu odwiedzonych lokali wyborczych, nie były dostępne dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej. Np., mimo że część lokali wyborczych znajdowała się w dostępnych budynkach, drzwi prowadzące do lokalu stanowiły poważna przeszkodę, a sposób umieszczenia kabin do głosowania uniemożliwiał oddanie głosu przez wyborców poruszających się na wózkach inwalidzkich.

Wśród  rekomendacji misja wskazała m.in. na konieczność przekazywania w toku szkoleń wszystkim członkom obwodowych komisji wyborczych wskazówek dotyczących zapewniania większej dostępności do lokali wyborczych, przygotowania lokali oraz ułatwiania głosowania wyborcom z różnymi rodzajami niepełnosprawności.

Konkluzje RPO

- W moim przekonaniu konieczne jest dążenie do stanu, w którym wszystkie lokale wyborcze będą w pełni dostosowane  do  potrzeb  wyborców  z niepełnosprawnościami –  podkreśla Adam Bodnar.

Do tego czasu należy rozważyć zwiększenie wymogów przygotowania  lokali  wyborczych  innych  niż  posiadające  formalnie  status  dostosowanych  do  potrzeb  wyborów  wyborców  niepełnosprawnych. Obecnie regulacje są bowiem niewystarczające.

Tymczasem z lokali takich wciąż korzysta część wyborców z niepełnosprawnościami czy w zaawansowanym wieku. RPO planuje wystąpienie w sprawie koniecznych zmian prawa w tym zakresie.

Niezmiernie istotne pozostaje też organizowanie przez władze samorządowe dowozu wyborców z niepełnosprawnościami i w zaawansowanym wieku do lokali wyborczych. Stanowi to ważne ułatwienie i zasługuje na wsparcie. 

Adam Bodnar zwrócił się do Sylwestra Marciniaka, przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej  o rozważenie podjęcia działań zmierzających do zapewnienia skutecznej ochrony praw wyborczych wyborców z niepełnosprawnościami.

W tej sprawie RPO wystąpił także do Pełnomocnika Rządu ds. Osób z Niepełnosprawnościami Pawła Wdówika. 

VII.602.6.2014

Deinstytucjonalizacja wsparcia osób z niepełnosprawnościami i osób starszych. Kolejne wystąpienie RPO do MRPiPS 

Data: 2020-02-19
  • Osoby z niepełnosprawnościami oraz seniorzy przebywają w dużych instytucjach opieki nawet jeśli tego nie chcą, bo wciąż nie mają odpowiedniego wsparcia w lokalnej społeczności
  • RPO zwraca uwagę Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na potrzebę deinstytucjonalizacji systemu wsparcia dla tych osób
  • Polskę zobowiązują do tego m.in. rekomendacje Komitetu ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych z 2018 r. 
  • Opracowanie strategii deinstytucjonalizacji koordynuje już Ministerstwo Zdrowia

Osoby z niepełnosprawnościami i osoby starsze powinny mieć możliwość niezależnego życia. Przewiduje to m.in. Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Chodzi o to, aby w pełni i w sposób równy z innymi mogły one korzystać ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności. Osoby takie muszą mieć możliwość decyzji co do tego, gdzie i z kim będą mieszkać, a nie być zobowiązywane do mieszkania w  DPS-ach, domach seniora itp.

Cel ten można osiągnąć dzięki deinstytucjonalizacji, czyli przejściu do wsparcia na poziomie społeczności lokalnych. Założeniem jest zastąpienie oferowania miejsc w dużych instytucjach, jak DPS-y, wsparciem w postaci mieszkania chronionego lub korzystania z usług asystenta osobistego. Proces ten odnosi się także do systemu ochrony zdrowia psychicznego - główny ciężar powinien zostać przeniesiony z dużych szpitali psychiatrycznych na świadczenie pomocy w lokalnych wspólnotach.

Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie wskazywał na potrzebę przeprowadzenia w Polsce tego procesu.

Wraz z 54 organizacjami społecznymi 20 listopada 2017 r. RPO apelował o to do Prezesa Rady Ministrów. Wskazano, że liczba DPS-ów stale rośnie. Podkreślano niedostateczny rozwój alternatywnych form wsparcia. Apelowano o przyjęcie Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji.

W sierpniu 2018 r. RPO ponownie napisał do rządu, że seniorzy i osoby z niepełnosprawnościami nadal skazywani są na przeprowadzkę do dużych instytucji opieki, nawet jeśli tego nie chcą – nie ma bowiem dla nich właściwego wsparcia w miejscu zamieszkania. 

Rząd odpowiedział wtedy, że nie widzi potrzeby przyjmowania Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji, ponieważ stosowane są inne narzędzia. A w ich ramach co roku 900 osób wraca z DPS-ów do społeczności lokalnych.

W kolejnym wystąpieniu do MRPiPS z sierpnia 2019 r. Rzecznik podkreślił rekomendacje dla Polski wydane we wrześniu 2018 r. przez Komitet ONZ ds. Osób Niepełnosprawnych. Komitet określił bowiem sytuację panującą w Polsce w obszarze deinstytucjonalizacji mianem "krytycznej stagnacji”.

W odpowiedzi z 11 września 2019 r. resort poinformował o rozpoczęciu prac nad opracowaniem strategii deinstytucjonalizacji i wyznaczeniu na ich koordynatora Ministerstwa Zdrowia. Rzecznik zwrócił się do niego o informację na temat aktualnego stanu prac i planowanym terminie ich zakończenia. Wcześniej podawano, że opracowanie strategii przewidywane jest na połowę 2020 r.

Mając świadomość, że wiele fundamentalnych dla deinstytucjonalizacji kwestii pozostaje we właściwości Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, zastępczyni RPO Hanna Machińska zwraca szczególną uwagę minister Marleny Maląg na to zagadnienie. Poprosiła ją o informacje o planowanych działaniach na rzecz zintensyfikowania tego procesu, zgodnie z rekomendacjami Komitetu ONZ.

XI.503.4.2016

MRPiPS zapowiada 8 nowych środowiskowych domów samopomocy dla osób w kryzysie zdrowia psychicznego

Data: 2020-02-18
  • Nie wszystkie osoby w kryzysie zdrowia psychicznego mogą liczyć na wsparcie w środowiskowych domach samopomocy - w 32 powiatach nie ma ani jednego
  • Tymczasem resort polityki społecznej ustalił wskaźnik co najmniej jednego domu w każdym powiecie
  • Likwidacja takich „białych plam” to priorytet resortu – zapewnia ministerstwo, według którego 8 ośrodków ma powstać tam, gdzie ich jeszcze nie ma
  • Resort przyznaje zarazem, że pieniądze na ten cel są ograniczone, a muszą starczyć nie tylko na nowe domy, ale i standaryzację czy remonty istniejących

Powszechna jest wiedza o zapaści opieki psychiatrycznej w Polsce nad dziećmi i młodzieżą. Szwankuje jednak także pomoc państwa, udzielana osobom z zaburzeniami psychicznymi w formie środowiskowych domów samopomocy.

Są one szansą dla osób w kryzysie psychicznym na lepsze funkcjonowanie. Zajęcia w nich prowadzone zapobiegają także izolacji tych osób. W domach mogą się uczyć,  rozwijać lub podtrzymywać umiejętności w zakresie czynności dnia codziennego i funkcjonowania w życiu społecznym.

Uwagi RPO 

Rzecznik Praw Obywatelskich jest zaniepokojony sygnałami o poważnych niedostatkach tego systemu. Wynika to z analizy przedstawionych 2019 r. przez Najwyższą Izbę Kontroli wyników kontroli „Pomoc państwa realizowana w formie środowiskowych domów samopomocy udzielana osobom z zaburzeniami psychicznymi”.

Nie osiągnięto ustalonego przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej  wskaźnika co najmniej jednego domu samopomocy w każdym powiecie. Na koniec 2018 r. blisko 8,5% powiatów stanowiło  „białe plamy” -  w 32 powiatach nie funkcjonowała żadna tego typu placówka.  A liczbę osób kwalifikujących się do pomocy państwa w tej formie szacuje się na 37 tys. – a w tych placówkach brakuje niemal 7 tys. miejsc.

Rozpoznanie przez wojewodów i samorządy potrzeb w tym zakresie było niepełne. Diagnozy potrzeb dokonywano bowiem głównie na podstawie informacji od samorządów, składanych przy okazji wnioskowania o środki finansowe, oraz ośrodków pomocy społecznej. Rzadko korzystano z dostępnych źródeł danych, w tym np. danych medycznych z Narodowego Funduszu Zdrowia, powiatowych zespołów ds. orzekania o niepełnosprawności, powiatowych urzędów pracy, lokalnych poradni zdrowia psychicznego, poradni psychologiczno-pedagogicznych.

W ocenie RPO poprawa sytuacji wymaga działań ustawodawczych oraz ujednolicenia modelu szacowania skali potrzeb co do dostępu do tych domów. Są one ostatnim ogniwem dziennego wsparcia systemu opieki społecznej. - Nie powinna istnieć sytuacja, gdy osoba potrzebująca jest takiego wsparcia pozbawiona – wskazuje RPO.

Szacowanie potrzeb ma zatem niebagatelne znaczenie, gdyż kompleksowo przeprowadzone pozwala na wyeliminowanie ryzyka pominięcia, już na etapie identyfikacji, grupy osób potencjalnie zainteresowanych tą formą pomocy.

Zasadne wydaje się więc dokonanie ogólnokrajowej analizy, zarówno w aspekcie dostępności środowiskowych domów, jak i oszacowania skali potrzeb. Do tego jest zaś konieczne wskazanie przez MRPiPS ujednoliconego katalogu źródeł danych, z których będą korzystały jednostki szacujące potrzeby.

Odpowiedź MRPiPS

- Minister jako jeden z priorytetów w zakresie zadania związanego z rozwojem sieci oparcia społecznego dla osób z zaburzeniami psychicznymi wyznaczył likwidację tzw. „białych plam" czyli powiatów, na terenie których nie funkcjonują te jednostki – napisała w odpowiedzi sekretarz stanu Iwona Michałek. Jest to jeden z priorytetów, którymi mają kierować się wojewodowie przy rozpatrywaniu wniosków o przyznanie dotacji na rozwój ośrodków wsparcia zaburzeniami psychicznymi.

Nie jest to cel możliwy do osiągnięcia w perspektywie roku. Liczba „białych plam” spada systematycznie. Wśród 30 nowych ośrodków wparcia zaplanowanych do uruchomienia ze środków rezerwy celowej na rozwój sieci ośrodków wsparcia w 2019 r., 8 znajdowało się w powiatach stanowiących „białe plamy". Jeżeli zatem wszystkie jednostki samorządu terytorialnego zrealizują planowane zadanie, pozostaną 24 powiaty bez infrastruktury tego typu.

Zadanie prowadzenia i rozwoju infrastruktury środowiskowych domów samopomocy jest zadaniem zleconym z zakresu administracji rządowej i ma charakter fakultatywny, a nie obligatoryjny. Samorząd terytorialny może w uzgodnieniu z wojewodą utworzyć ośrodek wsparcia lub uruchomić nowe miejsca z uwzględnieniem możliwości ich finansowania z budżetu państwa.

Środki rezerwy celowej w dyspozycji Ministra są ograniczone. Corocznie na ten cel przeznaczane jest ok. 30 mln zł. Dodatkowo od 2017 r. w ramach programu kompleksowego wsparcia rodzin „Za życiem", planowane są także środki z rezerwy celowej budżetu państwa przeznaczonej na rozwój sieci ŚDS dla osób ze spektrum autyzmu oraz niepełnosprawnościami sprzężonymi.

Na liczbę powstawania nowych domów wpływa fakt, że ze środków rezerwy finansowane są nie tylko nowe domy i nowe miejsca w już istniejących placówkach, ale także wydatki związane ze standaryzacją istniejących placówek, inwestycjami, remontami itp.

W  podziale rezerwy zaplanowano:

  • utworzenie 1.135 miejsc, w tym 450 miejsc kwalifikujących się do podwyższonej dotacji w ramach Działania 3.2 Programu "Za życiem";
  • wśród 1.135 nowych miejsc utworzenie 777 miejsc zaplanowano w 30 nowych ośrodkach wsparcia (w tej liczbie jest 5 miejsc w 1 klubie samopomocy), wśród nich jest 251 miejsc kwalifikujących się do podwyższonej dotacji w ramach Działania 3.2 Programu "Za życiem". Pozostałe 358 miejsc powinno powstać w ramach rozszerzania oferty istniejących ŚDS.

Można odnotować zatem duży wzrost zarówno liczby samych ośrodków, jak i liczby nowych miejsc w placówkach już istniejących. Rosną także nakłady finansowe z budżetu państwa na finansowanie ośrodków wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi w okresie od roku 2015 do 2018 wzrosły aż o ponad 44% (w roku 2015 wynosiły 404.866 tys. zł, zaś w roku 2018 - 583.170 tys. zł.).

Przy tworzeniu nowych środowiskowych domów samopomocy, oprócz stwierdzenia potrzeb, jednostka samorządu terytorialnego musi wyrazić także gotowość realizacji. Zdarzają się niestety sytuacje, w których, mimo uprzedniej deklaracji i złożenia stosownego wniosku, który skutkował przyznaniem środków z rezerwy celowej, samorządy gminne lub powiatowe - także te zaliczane do tzw. „białych plam" - wycofują się z realizacji przedmiotowego zadania, na co Minister nie ma wpływu.

Dodatkowo należy mieć na uwadze fakt, iż gminy mogą zawierać porozumienia międzygminne w sprawie powierzenia jednej z nich określonych przez nie zadań publicznych. Powiat może zawierać zaś porozumienia w sprawie powierzenia prowadzenia zadań publicznych z jednostkami lokalnego samorządu terytorialnego (czyli gminami lub powiatami). Zatem może wystąpić sytuacja, w której mimo braku realizowania zadania w formie prowadzenia ośrodka wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi przez dany powiat lub gminę, potrzeby osób z zaburzeniami psychicznymi są zaspokojone, gdyż jednostki samorządu terytorialnego podpisały w tej sprawie stosowne porozumienia.

Odnosząc się do wniosku dotyczącego określenia przez Ministra, z jakich źródeł danych powinni korzystać wojewodowie w procesie dokonywania rozpoznania potrzeb, Iwona Michałek zwróciła uwagę, że na wojewodach spoczywa obowiązek monitorowania realizacji zadań na swoim terenie, rozpoznawania i dokonywania analizy potrzeb m.in. w zakresie rozwoju ośrodków wsparcia, a co za tym idzie określenie sposobu i źródeł gromadzenia niezbędnych do tego informacji.

Ministerstwo na swoim poziomie analizuje wnioski wojewodów, które powinny być dokonywane rzetelnie, na podstawie faktycznego zapotrzebowania będącego skutkiem przeprowadzonych analiz.

Podsumowując, warto także podkreślić fakt, że pomoc w formie usług świadczonych w środowiskowych domach samopomocy z całą pewnością stanowi ważny element wsparcia osób z zaburzeniami psychicznymi w środowisku lokalnym. Jednakże jest to tylko jeden z elementów wsparcia środowiskowego oferowanego tej grupie osób, pomoc społeczna nie może więc ponosić konsekwencji problemów spowodowanych brakiem dostępności do usług organizowanych w ramach innych systemów – głosi odpowiedź.

III.7065.279.2019

Bonifikata przy opłacie „przekształceniowej” – nie dla wszystkich

Data: 2020-02-13
  • Osoby z niepełnosprawnościami skarżą się, że odmawia się im prawa do 99% bonifikaty od opłaty przekształceniowej prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności
  • Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w tej sprawie u minister rozwoju  Jadwigi Emilewicz
  • RPO przyłączył się też do sprawy sądowej osoby, której odmówiono wydania zaświadczenia o takim przekształceniu 

Zgodnie z art. 9a ust. 1 pkt 1 ustawy „przekształceniowej” z 20 lipca 2018 r.  właściwy organ udziela bonifikaty od opłaty jednorazowej w wysokości 99% osobom:

  • wobec których orzeczono niepełnosprawność w stopniu umiarkowanym lub znacznym
  • wobec których orzeczono niepełnosprawność przed ukończeniem 16. roku życia
  • lub zamieszkującym w dniu przekształcenia z tymi osobami opiekunom prawnym lub przedstawicielom ustawowym.

Osoby zwracające się do Rzecznika legitymują się orzeczeniem o zaliczeniu do pierwszej grupy inwalidów, wydanym na stałe. W świetle art. 62 ust. 1 i 2 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (która weszła w życie 1 stycznia 1998 r.), osoby zaliczone przed dniem wejścia w życie tej ustawy do jednej z grup inwalidów, są osobami niepełnosprawnymi w rozumieniu tej ustawy - jeżeli przed tą datą orzeczenie o zaliczeniu do jednej z grup inwalidów nie utraciło mocy.

I tak orzeczenie o zaliczeniu do I grupy inwalidów traktowane jest na równi z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności, a orzeczenie o zaliczeniu do II grupy inwalidów traktowane jest na równi z orzeczeniem o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności.

Posiadanie przez te osoby ważnego orzeczenia o zaliczeniu do I lub II grupy inwalidów na stałe przed 1 stycznia 1998 r. powinno przełożyć się na możliwość uzyskania 99% bonifikaty – wskazuje RPO.

Tymczasem skarżący informują, że właściwe organy odmawiają przyznania bonifikaty, żądając orzeczenia o niepełnosprawności. A ubieganie się o orzeczenie o niepełnosprawności stanowi dodatkowe utrudnienie dla tych osób, które przeważnie są w zaawansowanym wieku lub schorowane. Zwiększony zaś wpływ wniosków o ustalenie stopnia niepełnosprawności może spowodować problemy zespołów orzekających z załatwianiem spraw w wymaganym terminie.

Pomoc RPO wobec odmowy przekształcenia

Ponadto Rzecznik przyłączył się do sprawy pani Katarzyny, która zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego odmowę prezydenta miasta wydania zaświadczenia potwierdzającego przekształcenie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności gruntu.

Chciała ona sprzedać mieszkanie, do czego wymagane jest takie przekształcenie. Prezydent odmówił, bo w księdze gruntowej nie ma wpisu świadczącego o wyodrębnieniu lokalu i ustanowieniu udziału prawa użytkowania wieczystego. Kobieta zażaliła się, przedkładając akt notarialny dokumentujący ustanowienie odrębnej własności lokalu, sprzedaży i oddania w użytkowanie wieczyste części gruntu przez gminę dotychczasowemu najemcy.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję, uznając że brak wpisu w księdze gruntowej oznacza, że prawo użytkowania części nieruchomości nie istniało. Organ nie wyjaśnił  jednak, dlaczego pominięto dane z księgi lokalowej, w której ujawniono wielkość udziału w nieruchomości wspólnej, którą stanowi prawo użytkowania wieczystego.

RPO przyłączył się do skargi pani Katarzyny w WSA, bo sposób, w jaki zostanie rozstrzygnięta, ukształtuje praktykę organów co do wydawania zaświadczeń.

W ocenie Rzecznika podstawą odmowy wydania zaświadczenia było nieuprawnione przyjęcie, że brak ujawnienia w księdze wieczystej prowadzonej dla nieruchomości gruntowej wpisu prawa użytkowania wieczystego związanego z własnością lokalu sprawia, że prawo użytkowania wieczystego nie istniało. Nie wzięto zaś przy tym pod uwagę, że prawo to ujawnione zostało w księdze wieczystej prowadzonej dla wyodrębnionego lokalu, a co za tym idzie, że spełniona została ustawowa przesłanka wpisu w księdze wieczystej.

O ile zatem nie ulega wątpliwości, iż oddanie nieruchomości gruntowej w użytkowanie wieczyste wymaga wpisu w księdze wieczystej, to jednak zdaniem Rzecznika w sytuacji, gdy prawo użytkowania wieczystego, jako prawo związane z prawem własności lokalu, ujawnione zostało w księdze lokalowej, bezspornie powiązanej z księgą gruntową, brak jest podstaw do przyjęcia, że przesłanka wpisu do księgi wieczystej nie została spełniona. Dlatego odmowę wydania zaświadczenia uznać należy za nieuprawnioną.

III.7065.12.2020, IV.7000.440.2019

System środowiskowego wsparcia osób z zaburzeniami psychicznymi wymaga zmian

Data: 2020-01-24
  • Nie wszystkie osoby w kryzysie zdrowia psychicznego mogą otrzymać wsparcie w środowiskowych domach samopomocy
  • W 8,5% powiatów w Polsce na koniec 2018 r. nie było ani jednego takiego domu  – mimo ustalonego przez resort polityki społecznej wskaźnika co najmniej jednego w każdym powiecie
  • Liczbę osób kwalifikujących się do pomocy państwa w tej formie szacuje się na 37 tys. – a w tych placówkach brakuje niemal 7 tys. miejsc
  • RPO apeluje m.in. o ujednolicenie modelu szacowania skali potrzeb środowiskowych domów samopomocy

Powszechna jest wiedza o zapaści opieki psychiatrycznej w Polsce nad dziećmi i młodzieżą. Szwankuje jednak także pomoc państwa, udzielana osobom z zaburzeniami psychicznymi w formie środowiskowych domów samopomocy.

Są one szansą dla osób w kryzysie psychicznym na lepsze funkcjonowanie. Zajęcia w nich prowadzone zapobiegają także izolacji tych osób. Domy te świadczą usługi w ramach indywidualnych lub zespołowych treningów samoobsługi i treningów umiejętności społecznych. Polega to na na nauce, rozwijaniu lub podtrzymywaniu umiejętności w zakresie czynności dnia codziennego i funkcjonowania w życiu społecznym.

Rzecznik Praw Obywatelskich jest zaniepokojony sygnałami o poważnych niedostatkach tego systemu. Wynika to z analizy przedstawionych pod koniec 2019 r. przez Najwyższą Izbę Kontroli wyników kontroli „Pomoc państwa realizowana w formie środowiskowych domów samopomocy udzielana osobom z zaburzeniami psychicznymi”.

Zaburzenia te są poważnym, a wręcz narastającym problemem. Wyniki badań w losowo dobranej próbie 10 tys. respondentów w wieku od 18 do 64 lat wykazały, że u 23,4% w ciągu ich życia rozpoznano przynajmniej jedno takie zaburzenie. 

Ustalenia Najwyższej Izby Kontroli

NIK wskazała, że rozwój tych placówek jest wciąż niewystarczający, mimo wzrostu ich liczby (z 779 w 2016 r. do 809 w 2018 r.), liczby dostępnych w nich miejsc (z 28 579 w 2016 r. do 30 165 w 2018 r), a także wydanych na ten cel środków (z 451 772,8 tys. zł w 2016 r. do 578 449,9 tys. zł  w 2018 r.).

Nie osiągnięto ustalonego przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej  wskaźnika co najmniej jednego środowiskowego domu samopomocy w każdym powiecie. Na koniec 2018 r. blisko 8,5% powiatów stanowiło  „białe plamy” -  w 32 powiatach nie funkcjonowała żadna tego typu placówka.

Przybyło wprawdzie ośrodków dysponujących miejscami całodobowymi (wzrost z 28 w 2016 r. do 33 a w 2018 r.),  ale rozwój bazy miejsc należy uznać za niewystarczający i nierównomierny. W województwach: lubelskim, kujawsko-pomorskim, opolskim, podkarpackim, pomorskim i zachodniopomorskim nie było w ogóle miejsc całodobowych. Obniżył się też, liczony dla całego kraju, stopień zaspokojenia potrzeb w zakresie korzystania z usług środowiskowych domów samopomocy. Na koniec 2018 r. wyniósł on 73,4%  - w 2016 r.  79,2%.

Liczba osób korzystających ze środowiskowych domów samopomocy zwiększyła się z 31 345 w 2016 r. do 33 716 w 2018 r. Wobec oszacowanej przez MRPiPS liczby 37 tys. osób kwalifikujących się do wsparcia, w całej Polsce brakuje 6835 miejsc. Rozpoznanie przez wojewodów i samorządy potrzeb w tym zakresie było niepełne.

Diagnozy potrzeb dokonywano bowiem głównie na podstawie informacji od samorządów, składanych przy okazji wnioskowania o środki finansowe, oraz ośrodków pomocy społecznej. Rzadko korzystano z dostępnych źródeł danych, w tym np. danych medycznych z Narodowego Funduszu Zdrowia, powiatowych zespołów ds. orzekania o niepełnosprawności, powiatowych urzędów pracy, lokalnych poradni zdrowia psychicznego, poradni psychologiczno-pedagogicznych, placówek oświatowych.

Wnioski RPO

W ocenie RPO poprawa sytuacji wymaga działań ustawodawczych oraz ujednolicenia modelu szacowania skali potrzeb co do dostępu do środowiskowych domów samopomocy.

Są one ostatnim ogniwem dziennego wsparcia systemu opieki społecznej. - Nie powinna istnieć sytuacja, gdy osoba potrzebująca jest takiego wsparcia pozbawiona – wskazuje RPO.

Szacowanie potrzeb ma zatem niebagatelne znaczenie, gdyż kompleksowo przeprowadzone pozwala na wyeliminowanie ryzyka pominięcia, już na etapie identyfikacji, grupy osób potencjalnie zainteresowanych tą formą pomocy.

Zasadne wydaje się więc dokonanie ogólnokrajowej analizy, zarówno w aspekcie dostępności środowiskowych domów, jak i oszacowania skali potrzeb. Do tego jest zaś konieczne wskazanie przez MRPiPS ujednoliconego katalogu źródeł danych, z których będą korzystały jednostki szacujące potrzeby.

Z danych NIK wynika, że wojewodowie w sposób niejednolity ustalali aktualną liczbę osób korzystających z usług w środowiskowych domach samopomocy - od czego zależy wysokość dotacji  z budżetu państwa na bieżące koszty placówek. Rozbieżność polegała na tym, że część wojewodów uzależniała kwotę dotacji nie tylko od liczby osób mających aktualne skierowanie, ale również od rzeczywistego uczestnictwa tych osób w oferowanych zajęciach.

W 2010 r. resort polityki społecznej zdefiniował, że przez „aktualną liczbę osób korzystających z usług w ośrodkach” rozumie się tych, którzy mają decyzje kierujące do domu samopomocy według stanu na koniec miesiąca poprzedzającego miesiąc, na który ustalana jest dotacja. Nie doprecyzowano jednak, czy korzystanie z ośrodka musi być uzależnione od faktycznego uczestnictwa w zajęciach.

W celu ujednolicenia zasad dotacji z budżetu na funkcjonowanie środowiskowych domów samopomocy konieczne wydaje się dookreślenie pojęcia „aktualna liczba osób korzystających z usług w ośrodkach”. 

RPO przypomina, że ratyfikowana przez Polskę Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami daje im wszystkim prawo do życia w społeczności i do dokonywania wyborów na równi z innymi obywatelami. Państwa-strony podejmą zaś skuteczne i stosowne działania, aby ułatwić osobom z niepełnosprawnością korzystanie z tego o prawa oraz ich pełną integrację i uczestnictwo w życiu społecznym.

Konwencja gwarantuje im dostęp do szerokiego zakresu usług wspierających funkcjonowanie w środowisku domowym, lokalnym i innym, w tym indywidualnej opieki koniecznej do życia i integracji w społeczeństwie i zapobiegającej izolacji i segregacji, a ogólnie dostępne usługi i obiekty będą dostępne na równych zasadach i dostosowane do ich potrzeb.

W myśl Konwencji dyskryminacja ze względu na niepełnosprawność oznacza wszelkie formy różnicowania, wykluczania lub ograniczania ze względu na niepełnosprawność, których celem lub wynikiem jest utrudnienie lub uniemożliwienie uznania, korzystania lub egzekwowania wszelkich praw człowieka i fundamentalnych swobód, na równych zasadach z innymi obywatelami, w sferze politycznej, gospodarczej, społecznej, kulturowej, obywatelskiej i innej.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk poprosił minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlenę Maląg o podjęcie stosownych działań prawodawczych.

III.7065.279.2019

Minister Sprawiedliwości negatywnie o możliwości adopcji osób dorosłych w wyjątkowych sytuacjach

Data: 2020-01-22
  • Minister Sprawiedliwości uznał za niecelowe wprowadzanie do polskiego prawa możliwości adoptowania, w wyjątkowych przypadkach, osoby dorosłej 
  • Wskazując na marginalność zjawiska i na przepisy dotyczące dobra dziecka, w tym międzynarodowe, stwierdził, że zasada małoletności przysposabianego jest ugruntowana w polskim porządku prawnym
  • RPO argumentował m.in., że mogłoby to być alternatywą wobec instytucji ubezwłasnowolnienia  

Polskie prawo (art. 114 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego) nie przewiduje adopcji osoby, która ukończyła 18 lat. Adoptować można jedynie osobę małoletnią i tylko dla jej dobra.

Media donoszą o przypadkach, gdy ojczym czy macocha lub dziadkowie, wychowujący  dziecko, nie mogą go adoptować po osiągnięciu przez nie tego wieku. Inny przykład to sprawa 22-letniej dziewczyny, porzuconej i przez rodziców biologicznych, i adopcyjnych. 18-letni wychowankowie domów dziecka muszą zaś opuścić te placówki i radzić sobie sami, bez wsparcia państwa (chyba że się uczą). W efekcie 80 proc. z nich  wraca wtedy do rodzin biologicznych, często patologicznych.

Argumenty RPO za możliwością adopcji osób dorosłych

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęły skargi od rodziców zastępczych osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi. Po osiągnięciu przez te osoby pełnoletności byli rodzice zastępczy nie mogą już złożyć wniosku o przysposobienie (adopcję) i stają się wobec podopiecznych osobami obcymi w świetle prawa. Sądy nie mają podstawy prawnej, by takie spóźnione wnioski o adopcję uwzględniać. Tymczasem formalne więzy rodzinne powstające po przysposobieniu mogłyby z powodzeniem uzupełniać system wsparcia osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi i psychicznymi, chociażby z uwagi na powstający wówczas obowiązek alimentacyjny.

Podkreślano, że osoby te osiągnęły pełnoletność jedynie kalendarzowo - nie są one w stanie podjąć samodzielnej egzystencji i pozostają na mentalnym poziomie dziecka.

Zgodnie z prawem wymóg małoletności powinien być spełniony w dniu złożenia wniosku o przysposobienie. Tymczasem wnioski rodzin zastępczych o adopcję były spóźnione wobec osiągnięcia przez podopiecznych 18 lat. A termin na złożenie wniosku nie mógł być przywrócony - sądy musiały odrzucać takie wnioski.

Rzecznik zwracał uwagę, że u źródeł współczesnego przysposobienia leży wywodząca się ze starożytnego Rzymu instytucja adopcji, w której nie było wymogu małoletności.  Również obecnie nie tylko w obcych kulturach prawnych (np. w japońskiej), ale także w Republice Federalnej Niemiec czy w niektórych stanach USA, możliwe jest przysposobienie osób dorosłych.

Także wcześniejsze przepisy polskie nie zawierały wymogu małoletności adoptowanej osoby. Ustawa z 13 lipca 1939 r. o ułatwieniu przysposobienia małoletnich nie ograniczała możliwości adopcji tylko do dzieci. Zmienił to Kodeks rodzinny z 27 czerwca 1950 r. I taki stan prawny trwa do dziś.

Zarazem ważne znaczenie ma orzeczenie Sądu Najwyższego z 2 czerwca 1980 r., że art. 114 Kro "nie jest wyrazem podstawowych zasad naszego porządku prawnego w dziedzinie ochrony rodziny przez Państwo". Możliwe jest zatem uznanie w Polsce zagranicznego orzeczenia o adopcji osoby pełnoletniej.

W opinii Rzecznika idea rozszerzenia instytucji przysposobienia w szczególnych wypadkach na osoby pełnoletnie warta jest rozważenia. Nie trzeba byłoby wykreślać przymiotnika „małoletnia” z art. 114 Kro. Wystarczyłoby dodać, że w wyjątkowych okolicznościach przysposobić można osobę pełnoletnią - jeśli przemawiają za tym zasady współżycia społecznego.

Regulacja taka mogłaby stanowić alternatywę dla systemu ubezwłasnowolnienia oraz opieki lub kurateli prawnej - gdy adoptowana osoba jest niezdolna do samodzielnej egzystencji lub wymaga wsparcia. RPO od dawna domaga się zastąpienia instytucji ubezwłasnowolnienia innymi formami wsparcia (o co walczą środowiska osób z niepełnosprawnościami i co Polsce rekomenduje Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami).

Odpowiednią formą faktycznego wsparcia osoby wymagającej pomocy i opieki byłoby wtedy jej przysposobienie przez dotychczasowych opiekunów. To ważne, zwłaszcza w kontekście braku wystarczającej liczby kandydatów na opiekunów czy kuratorów.

RPO poprosił ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę o rozważenie podjęcia odpowiednich kroków legislacyjnych.

Jak MS uzasadnia negatywne stanowisko wobec adopcji osób dorosłych 

Jak odpisała RPO Anna Dalkowska, podsekretarz stanu w MS, w przeszłości adopcja pełniła różne cele, nie tylko o charakterze rodzinnym, ale i publicznym. Przede wszystkim miała zaradzić niekorzystnej sytuacji osób, które swoich aspiracji majątkowych, spadkowych i politycznych nie mogły zrealizować z powodu braku potomków. Pełniła więc rolę odległą od tej, jaką dzisiaj przypisuje się przysposobieniu dziecka.

Po II wojnie światowej przysposobienie jako instytucja prawa rodzinnego stało się szczególnie potrzebne ze względu na znaczną liczbę dzieci pozbawionych rodziców. Dopiero w Kodeksie rodzinnym z 1950 r. ustawodawca odrzucił kontraktową postać przysposobienia, przez co stało się ono wyłącznie instytucją prawa rodzinnego. W tym świetle nie można stwierdzić, by względy historyczne uzasadniały rozszerzenie instytucji przysposobienia na osoby pełnoletnie.

Przesłanka przysposobienia, którą stanowi „dobro dziecka” jako nadrzędna zasada wszelkich rozstrzygnięć dotyczących dziecka, jest także standardem międzynarodowym. Obowiązujące Polskę umowy międzynarodowe zasadniczo dotyczą ylko przysposobienia dzieci, a nie osób pełnoletnich.

Cel przysposobienia określa Konwencja o prawach dziecka, stanowiąc, że jest nim zapewnienie wychowania w rodzinie dzieciom, jako osobom poniżej 18. roku życia, które zostały pozbawione swego środowiska rodzinnego lub które ze względu na ich dobro nie mogą pozostawać w takim środowisku. Również zakres podmiotowy Europejskiej Konwencji o przysposobieniu dzieci dotyczy dziecka, które w chwili wystąpienia przez przysposabiającego z wnioskiem o przysposobienie nie ukończyło 18 lat, nie zawarło związku małżeńskiego, ani też nie jest uważane przez prawo za pełnoletnie. Konwencja o ochronie dzieci i współpracy międzynarodowej w dziedzinie przysposobienia międzynarodowego przyjmuje zasadę, że przysposobienie dotyczy osoby niepełnoletniej, chociaż może być orzeczone po przekroczeniu przez przysposabianego wymienionej granicy wieku.

Niejednokrotnie na cele instytucji przysposobienia wskazywał Sąd Najwyższy. W uzasadnieniu postanowienia z 25 października 1983 r. (III CRN 234/83) SN stwierdził m.in.: „Celem przysposobienia ma być przyjęcie dziecka do rodziny i stworzenie mu warunków należytego rozwoju zarówno fizycznego, jak i duchowego (psychicznego), rozwoju lepszego, niż miało ono w dotychczasowym środowisku, czyli u rodziców naturalnych lub opiekunów”. W uzasadnieniu wyroku z 6 września 1968 r. (I CR 249/68) SN wskazał: „Celem, jakiemu ma służyć instytucja przysposobienia, jest nie interes i zaspokojenie potrzeb uczuciowych i rodzinnych przysposabiających, lecz - jak to wyraźnie wynika z szeregu przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 114 § 1, art. 119, 125) - tylko i wyłącznie dobro małoletniego dziecka”.

Rozważając możliwość przysposobienia osoby pełnoletniej, należy mieć na uwadze podstawową funkcję przysposobienia, którą jest zapewnienie dziecku pozbawionemu środowiska rodzinnego warunków rozwoju społeczno-emocjonalnego analogicznych do tych, jakie panują w rodzinie naturalnej.

Trudno przyjąć, by w przypadku przysposobień osób dorosłych główną przesłanką było dobro przysposabianego dziecka. Niewykluczone, że w takim przypadku na plan pierwszy mogą wysuwać się motywy materialne, takie jak chociażby uzyskanie prawa do spadku w przypadku śmierci przysposabiającego, czy też określonych świadczeń wynikających ze stosunku pokrewieństwa. Kwestie związane z wychowaniem i zapewnieniem przysposabianemu środowiska rodzinnego zbliżonego do naturalnego pozostaną drugorzędne.

W praktyce sądowej wnioski w tym zakresie są zjawiskiem marginalnym. Również w doktrynie i piśmiennictwie prawniczym nie pojawiają się, od czasu wejścia w życie k.r.o., postulaty zmiany przepisów w tym obszarze – co pozwala stwierdzić, że zasada małoletności przysposabianego jest ugruntowana w polskim porządku prawnym.

W świetle powołanych powyżej zapisów Konwencji o prawach dziecka, jak również naczelnej zasady prawa rodzinnego, jaką jest dobro dziecka, nie wydaje się, aby wprowadzenie do polskiego systemu prawnego możliwości przysposabiania osób pełnoletnich było celowe.

Odnosząc się do kwestii zastąpienia instytucji ubezwłasnowolnienia instytucją przysposobienia osoby dorosłej, należy wskazać zasadniczą odmienność założeń i rozbieżność celów obu instytucji. Ich wykładnia celowościowa wręcz uniemożliwia zastąpienie jednej instytucji drugą. Propozycja zastąpienia instytucji opieki i kurateli instytucją przysposobienia również nie wydaje się zasadna. Wprawdzie zdarzają się sytuacje braku kandydata na opiekuna prawnego czy kuratora, lecz w większości spraw opiekunem prawnym lub kuratorem dla ubezwłasnowolnionego zostaje osoba najbliższa, czyli rodzic, dziecko lub małżonek. Ze stosunku pokrewieństwa wypływa szereg praw i obowiązków natury osobowej i finansowej, dlatego wzmacnianie tego stosunku instytucją przysposobienia wydaje się zbędne.

- Ze wszystkich tych względów wszczęcie prac legislacyjnych w celu realizacji rzeczonych postulatów należy uznać za niecelowe – brzmi konkluzja Anny Dalkowskiej.

IV.7023.11.2019

RPO w sprawie zmiany ustawy o Solidarnościowym Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych

Data: 2019-12-18
  • Ustawa o Solidarnościowym Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych została uchwalona w związku z protestem osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin, który odbywał się w Sejmie w kwietniu i maju 2018 r.
  • Premier zaproponował wtedy powołanie Funduszu zapewniającego odpowiednie finasowanie usług wpierających osoby z niepełnosprawnościami. Dawało to nadzieję na stworzenie systemowych rozwiązań wdrażających postanowienia Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych
  • Programy uruchomione w 2019 r. ze środków Funduszu miały charakter pilotażowy: realizowane były w nich usługi będące podstawą systemu wsparcia niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami (asystencja osobista oraz opieka wytchnieniowa), a także inne formy wsparcia (np. centra opiekuńczo-mieszkaniowe)
  • Obecnie procedowana – już przez Senat - ustawa przewiduje dodanie kolejnych zadań Funduszu w postaci finasowania tzw. trzynastych emerytur, rent socjalnych oraz zasiłków pogrzebowych.
  • RPO podkreśla, że bez legislacyjnych gwarancji finansowania pierwotnych zadań Funduszu budowanie systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami będzie utrudnione i niepewne

3 grudnia, w Międzynarodowy Dzień Osób z Niepełnosprawnościami, RPO wystąpił do minister rodziny, pracy i polityki społecznej w sprawie wyzwań, które powinny być rozwiązane za pomocą państwowego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami. Główne postulaty to: podjęcie aktywnych starań w celu wdrożenia rekomendacji dla Polski Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami, poprawa sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami, deinstytucjonalizacja systemu wsparcia, zmiana modelu funkcjonowania asystencji osobistej i opieki wytchnieniowej.

W celu finansowania takich programów utworzony został Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Ustawa o Solidarnościowym Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych została uchwalona w związku z protestem osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin, który odbywał się w Sejmie RP w kwietniu i maju 2018 roku. Prezes Rady Ministrów zaproponował wówczas powołanie Funduszu zapewniającego odpowiednie finasowanie usług wpierających osoby z niepełnosprawnościami. Dawało to nadzieję na stworzenie systemowych rozwiązań wdrażających postanowienia Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych.

Dodatkowe zadania finansowane z Funduszu mogą utrudnić rozwijanie programów wspierających niezależne życie osób z niepełnosprawnościami

RPO zwrócił się do marszałka senatu Tomasza Grodzkiego w związku z pracami Senatu nad ustawą o zmianie ustawy o Solidarnościowym Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych oraz niektórych innych ustaw.

Zakres zadań Funduszu, którego pierwotnym celem było finansowanie systemu wsparcia niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami został rozszerzony w 2019 roku przez dwie ustawy: o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami oraz o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Na ich podstawie środki z Funduszu są przeznaczone na wsparcie udzielane w ramach Funduszu Dostępności oraz na wypłaty świadczenia uzupełniającego dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Wprowadzono też nowe przychody Funduszu w postaci nieoprocentowanych pożyczek z Funduszu Pracy oraz dotacji celowej z budżetu państwa na dofinasowanie wypłaty świadczenia uzupełniającego dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji.

Obecnie procedowana przez Senat ustawa przewiduje dodanie kolejnych zadań Funduszu tzw. trzynastych emerytur, rent socjalnych oraz zasiłków pogrzebowych. Wskazano w niej także nowe przychody Funduszu, którymi miałyby być pożyczka z Funduszu Rezerwy Demograficznej oraz następna dotacja celowa z budżetu państwa. W roku 2019 przychody Funduszu stanowiła jedynie część składki na Fundusz Pracy w wysokości 0,15% składki, w związku z tym zgodnie z zapowiedziami Rady Ministrów programy uruchomione w 2019 r. ze środków Funduszu miały mieć charakter pilotażowy. W 2020 r. Fundusz zasilić ma drugi z zawartych w pierwotnym brzmieniu ustawy składnik przychodów w postaci daniny solidarnościowej.

W środowisku osób z niepełnosprawnościami powstało zatem uzasadnione stworzenia trwałego państwowego systemu gwarantowanych usług społecznych, co stanowiłoby jednocześnie realizację celów Funduszu.

W piśmie do Marszałka Senatu RPO podkreśla, że konieczne jest przyjęcia rozwiązań legislacyjnych gwarantujących odpowiedni poziom finasowania pierwotnych zadań Funduszu. Bez takich gwarancji znacznie utrudnione będzie budowanie innowacyjnego, trwałego i skutecznego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami. Szczególnie zasadnym wydaje się wprowadzenie przepisów, które zapewnią realizację podstawowych usług wymienionych w Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, wspierających niezależne życie osób z niepełnosprawnościami: asystencji osobistej i opieki wytchnieniowej. Warto przy tym zauważyć, że w bieżącym roku na finasowanie asystentury osobistej przeznaczono z Funduszu 30 mln zł, w 2020 r. – według planu finansowego Funduszu – ma to być 80 mln zł. Taka kwota spowoduje, że usługa asystenta osobistego będzie nadal dostępna jedynie w wybranych gminach na zasadach projektowych. Wprowadzenie zaś dodatkowych celów, jakie miałyby być realizowane ze środków Funduszu, stanowi istotne zagrożenie dla jej wdrożenia nawet w takim ograniczonym wymiarze.

Rada Ministrów zapowiadała także finansowanie z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych zatrudnienia wspomaganego. Do tej pory nie podjęto działań w realizacji tej usługi, a kilkukrotnie zapowiadane przyjęcie ustawy o zatrudnieniu wspomaganym nie zostało nawet przedstawione na etapie projektu.

RPO podkreślił, że zdaje sobie sprawę, że w obecnie procedowanym projekcie nie jest możliwe systemowe uregulowanie tych usług. Jednak ważnym krokiem w tę stronę byłoby zabezpieczenie odpowiedniego ich finasowania, do czego zmierzają poprawki przedstawione w Sprawozdaniu Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej Senatu RP (druk senacki nr 13A). Opierają się one na postulatach środowiska osób z niepełnosprawnościami wyrażanych w trakcie prac nad projektem.

XI.022.1.2019

Niezależne życie i system orzekania o potrzebie wsparcia – perspektywa osób z niepełnosprawnościami i osób starszych. Sesja 43 III KPO

Data: 2019-12-14
  • Każdy ma prawo żyć niezależnie, ale nie samotnie.
  • Mieć tyle niezależności, ile możemy unieść i tyle włączenia w społeczność ile potrzebujemy.

Niezależność – to wolność; możliwość podejmowania własnych decyzji i własnych wyborów. Nie ma absolutnej niezależności bo nikt z nas nie jest samotną wyspą, ale niezależne życie to takie kiedy nie jesteśmy zależni od innych kiedy sobie tego nie życzymy. To pozostawanie w takich relacjach, jakie są relacjami oczekiwanymi i takich relacji z instytucjami, które są wolne od niechcianych nacisków.

W niezależności możemy wyodrębnić wymiary:

  • Niezależność ekonomiczną
  • Własną przestrzeń zapewniającą bezpieczeństwo dobre funkcjonowanie
  • Wybór własnego stylu życia; taki sposób budowania relacji, który zależy od naszych własnych wyborów
  • Możliwość bycia mobilnym, bezpiecznego i funkcjonalnego przemieszczania się.

Niezależność to możliwość decydowania o własnym życiu. Decydować to znaczy być.

Możliwość wyboru czy pójdę do kina czy na koncert, kiedy wyjdę z domu, możliwość dostania się do budynku bez czekania na mrozie przy schodołazie, możliwość wyboru zawodu, zatrudnienia.

W Polsce osoby ubezwłasnowolnione nie mają możliwości decydowania o czymkolwiek. Mamy więźniów 4 piętra i przymusowo zamkniętych w szpitalach psychiatrycznych.

Katarzyna Parzuchowska z perspektywy osoby chorującej psychicznie mówiła, że dla jej środowiska najważniejsze są 3 rzeczy:

  • własna rodzina – partner i dzieci (osoby chorujące psychicznie nie mogą bez zgody sądu zawierać związku małżeńskiego i nie mogą adoptować dzieci)
  • praca zgodna z kwalifikacjami co pozwoli osiągnąć
  • własne 4 kąty.

Podstawą do osiągnięcia tak rozumianej niezależności jest akceptacja własnej choroby oraz wzięcie odpowiedzialności za własne zdrowie i leczenie cyt. „dopóki ktoś za nas będzie dzwonił po karetkę, za nas będzie decydował o leczenie, nie będziemy mogli osiągnąć niezależności w innych dziedzinach życia”.

Psychoedukacja i psychoterapia w odpowiednim czasie to niezbędne elementy w których potrzebne jest wsparcie. Potrzeba jest także dostępu do leczenia psychiatrycznego „nie może być tak że naszym jedynym wyborem w kryzysie jest szpital psychiatryczny”. Osoby po kryzysie są pozbawione możliwości wyboru metody leczenia.

Czy jest możliwa koalicja czy potrzeby i oczekiwania osób z niepełnosprawnościami są takie same?

W Polsce brakuje kompleksowego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami i osób starszych. Powstaje pytanie, na ile te systemy mogą być połączone, a na ile powinny być odrębne. Jest to też istotne pytanie w kontekście orzekania o potrzebie wsparcia, w szczególności przy pojawiających się koncepcjach wprowadzenia orzekania o niesamodzielności, które miałoby objąć obie te grupy.

Podstawą nowej filozofii podejścia do niepełnosprawności zawartej w Konwencji o prawach osób niepełnoprawnych jest zapewnienie tym osobom w sposób maksymalnie możliwy niezależnego życia. Powstaje pytanie czy jest to wartość równie ważna dla osób starszych.

Środowisko osób starszych częściej niż o niezależnym życiu mówi np. o konieczności zapewnienia dobrej jakości opieki długoterminowej, a środowisko osób z niepełnosprawnościami skłania się ku usługom asystencji osobistej i jest niechętne pojęciu „niesamodzielność”.

Na przestrzeni lat osobom z niepełnosprawnościami i seniorom odmawiano możliwości dokonywania wyborów oraz sprawowania kontroli nad własnym życiem.

Realne wsparcie bywa nieosiągalne lub uzależnione od życia w instytucjach pomocowych. Prowadzi to do przypadków porzucenia, uzależnienia od członków rodziny, instytucjonalizacji opieki lub izolacji osób potrzebujących jedynie pomocy. Zaniechania te bywają usprawiedliwiane przez stereotypy, zgodnie z którymi osoby starsze lub z niepełnosprawnością są raczej przedmiotem opieki, niż podmiotem praw i obowiązków. A przecież niezależne życie i włączanie w społeczność lokalną to pojęcia nierozerwalnie związane z podstawową zasadą dotyczącą praw człowieka, która mówi, że wszyscy ludzie rodzą się mając jednakową godność i jednakowe prawa, a życie każdego człowieka ma jednakową wartość. Prawo to odnosi się do wszystkich ludzi, bez stawiania jakichkolwiek kryteriów.

Dla osób z niepełnosprawnością uzyskanie orzeczenia o całkowitej niezdolności do pracy staje się barierą w zatrudnieniu. 98% firm na pytanie czy zatrudni osobę która ma takie orzeczenie odpowiada, że absolutnie nie bo przecież jest napisane że nie może pracować. Podobnie rozumuje część osób z niepełnosprawnością. Konieczne jest zniesienie tych barier poprzez zmianę systemu orzekania i koncentracji na zasobach i możliwościach osoby potrzebującej wsparcia.

Jak ważne są słowa wskazał jeden z dyskutantów: mój syn mówi: „jak mi napisali, że jestem niezdolny do pracy, to nie idę, chciałbym ale nie mogę”. Syn mówi także, że „nie chcę uzyskać orzeczenia o niesamodzielności, bo nie chce być ubezwłasnowolniony”.

„Imponują mi młode osoby z niepełnosprawnością, które są aktywne i zabiegają o siebie i swoje prawa - dają przykład nam starszym”

W kwestii niezależnego życia jest wiele wspólnych punktów zarówno dla osób z niepełnosprawnościami jak i dla osób starszych. Podstawą jest przełamywanie stereotypów, zmiana mentalności – myślenia o tych grupach, wyzwania dla polityki publicznej: rozwój usług powszechnych i adekwatnych. Powszechnych tzn. nie tylko dla osób z orzeczeniem, czy po wywiadzie środowiskowym i ze skierowaniem OPS-u. Rozwijanie zawodów pomocowych tzw. helperów, tworzenie takiej sieci służb społecznych i ustalenie takiego poziomu specjalizacji żeby zapewnić niezależność i osobom z niepełnosprawnościami i osobom starszym. W wyniku dyskusji wyłoniła się potrzeba koalicji zabiegania o potrzeby osób starszych i osób z niepełnosprawnościami bo to ułatwi osiągnięcie wspólnych celów. Zgłoszono również apel do rządu, aby włączył się w prace nad konwencją o prawach osób starszych.

Warto wiedzieć – co wynika z doświadczeń RPO

Ratyfikowana przez Polskę w 2012 r. Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami zobowiązuje państwo do wprowadzenia rozwiązań dających osobom z niepełnosprawnościami możliwość prowadzenia niezależnego życia. Jednak do tej pory nie przyjęto żadnych systemowych rozwiązań rangi ustawowej. W polskim systemie prawnym nie istnieją rozwiązania mające promować niezależne życie osób starszych.

Istniejący w Polsce system orzekania o niepełnosprawności ma charakter fikcjonalny i oparty jest na pojęciach negatywnych takich jak niezdolność do pracy, niezdolność do samodzielnej egzystencji, a to jest nie zgodne z KPON.

Dotychczas nie istnieje w Polsce system orzekania o potrzebach osób starszych, chociaż ostatnio w debecie publicznej dość intensywnie pojawiają się postulaty jego stworzenia. Niestety on także miałby być skonstruowany od strony negatywnej – orzekania o niesamodzielności i miałby obejmować również osoby z niepełnosprawnościami.

Rzecznik Praw Obywatelskich stale zabiega o pełną realizację praw osób starszych i osób z niepełnosprawnościami. Kierował pisma do kolejnych ministrów Zdrowia, Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Prezesa Rady Ministrów, w których wskazywał m.in.  potrzebę:

  • przestrzegania praw w domach pomocy społecznej
  • wsparcia środowiskowego dla osób starszych.
  • systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami
  • działań na rzecz ochrony praw osób starszych
  • zadbania o prawa opiekunów rodzinnych.

Rzecznik w wystąpieniu do Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej przedstawił rekomendacje działań umożliwiających skuteczną ochronę praw starszych obywateli. Zasadą powinno być partnerskie traktowanie osób starszych jako współtwórców działań podejmowanych na ich rzecz, a posiadających autonomię - niezależnie od stopnia sprawności.

Komisja Ekspertów ds. Osób Starszych przy RPO przygotowała publikację „System wsparcia osób starszych w środowisku zamieszkania”, a następnie opracowanie było konsultowane przez RPO z samorządowcami i środowiskiem osób starszych w całym kraju.

W BRPO został przygotowany raport dot. przestrzegania praw mieszkańców domów pomocy społecznej, który wskazuje jak wspólnie zadbać o godne życie osób starszych, chorych i z niepełnosprawnościami.  https://www.rpo.gov.pl/sites/default/files/KMPT%20raport%20o%20domach%20pomocy%20spolecznej.pdf

Rzecznik postuluje o podjęcie aktywnych starań w celu wdrożenia rekomendacji dla Polski Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami, o poprawę sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami, deinstytucjonalizację systemu wsparcia, zmianę modelu funkcjonowania asystencji osobistej i opieki wytchnieniowej.

W Biurze RPO odbyło się także seminarium nt. stworzenia Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji, a na I Kongresie Praw Obywatelskich był panel pt. „Starzenie się w miejscu zamieszkania – prawem osób starszych – odpowiedzialnością wspólnot lokalnych” .

Temat „Niezależne życie i system orzekania o potrzebie wsparcia – perspektywa osób z niepełnosprawnościami i osób starszych” jest niezwykle ważny w obecnej sytuacji demograficznej Polski i ze względu na propozycje rządowe organizowania wsparcia zarówno dla osób starszych, osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów.

W panelu udział wzięli:

  • dr hab. Paweł Kubicki, prof. Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, współpracownik organizacji pozarządowych zajmujących się problematyką niepełnosprawności i starości - Moderator:
  • Katarzyna Parzuchowska, z Fundacji eFkropka
  • Agata Spała, ekspertka ds. zatrudnienia osób z niepełnosprawnością, specjalistka w obszarze dostępności usług publicznych dla osób z niepełnosprawnościami, trenerka.
  • Prof. Barbara Szatur-Jaworska, Wydział Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, kierowniczka Katedry Metodologii Badań nad Polityką
  • Agnieszka Warszawa, prezes Fundacji Autism Team z Łodzi
  • Adam Zawisny, specjalista ds. polityki społecznej, wiceprezes Instytutu Niezależnego Życia.

 

Prekariusze na rynku pracy – grupy WYkluczONE. Sesja 35 III KPO

Data: 2019-12-14
  • W ubojni w Kutnie miało – według Państwowej Inspekcja Pracy - pracować 142 obywateli Ukrainy i 244 Polaków. Żaden nie miał umowy o pracę. Wszyscy wykonywali zadania, które wedle rozumienia Kodeksu Pracy oparte są na stosunku pracy.
  • Dlaczego to ich spotkało? RPO przestrzega przed prostymi odpowiedziami. Żeby nie dopuścić do podobnych sytuacji, trzeba krok po kroku przyjrzeć się sytuacji wszystkich grup dyskryminowanych na rynku pracy.
  • Z innymi problemami zmagają się na rynku pracy osoby z niepełnosprawnościami, z innymi – młodzi, rodzice i opiekunowie osób zależnych, z innymi w końcu – cudzoziemcy spoza Unii Europejskiej.

Rozwój gospodarczy jest szansą, ale i zagrożeniem. Globalizacja gospodarki i nowe technologie zmieniły rynek pracy (choćby poprzez nowe zjawisko zatrudniania za pośrednictwem platform cyfrowych) – zaczął panel moderator, prof. Łukasz Pisarczyk z UW.

Tym trudniej o ochrona pracowników, jaką daje zatrudnienie na umowę o pracę. A to przecież fundament bezpiecznego życia w demokratycznym społeczeństwie.

RPO wie jednak, że w Polsce jednak zbyt dużo osób nie jest chronionych: pracują „na czarno”, na umowy czasowe, umowy o dzieło. Nie mają prawa do urlopu, do zwolnień lekarskich, nie mogą planować przyszłości.

Ich sytuacji nie poprawią jednak ogólne rozważania ani samo analizowanie obowiązujących przepisów. Najpierw trzeba się zmierzyć ze szczególną sytuacją, w jakiej znajdują się prekariusze. Na III Kongresie Praw Obywatelskich RPO zaproponował rozmowę o czterech konkretnych – a różnych – grupach.

Dla osób z niepełnosprawnością praca jest terapią i sposobem na odzyskanie niezależności w życiu. Muszą jednak zmierzyć się z barierami, jakich nikt inny nie ma. Do pracy trzeba się dostać (bariery architektoniczne), trzeba mieć odpowiednie uprawnienia zawodowe (a lekarz-orzecznik nie zawsze np. jakie prace jest wstanie wykonywać osoba głucha lub niewidoma). Pracodawca i inni pracownicy powinni wiedzieć, jak współpracować z osobą z niepełnosprawnościami (bariery społeczne).

Osoby młode, bez doświadczenia, padają ofiarą tego, że pracodawcy nie umieją wdrażać do pracy, nie dbają o rozwój pracowników, nie wiedzą, jak to zrobić. Oczekują, że kandydat do pracy ma wszystko umieć, rozumieć, znać kulturę organizacyjną. A że takich osób na rynku raczej nie ma, firmy zatrudniają więc na krótko, w nadziei, że w ten sposób wyłowią perłę – a dla młodych oznacza to wdrażanie do patologicznych relacji pracodawca-pracownik (wiedząc, że mogą być wyrzuceni za byle co, godzą się na rzeczy, na które w innych warunkach by się nie zgodzili).

Wprowadzone elastyczne formy zatrudnienia: umowa na czas określony, umowa zlecenia, umowa o dzieło itp. sprawdzają się w przypadku wysokokwalifikowanych specjalistów, osiągających ponadprzeciętne dochody. Dla młodych, często dobrze wykształconych ludzi, takie formy zatrudnienia to często bariera na drodze do stabilizacji i lepszego jutra.

Opiekunowie osób zależnych na których spada obowiązek zaopiekowania się mniej sprawnym czy słabnącym członkiem rodziny, podejmują się niezwykle trudnego zadania - i to bez żadnego przygotowania. Opieka to praca wymagającą  i psychicznie, i fizycznie. Wiąże się ona z koniecznością ograniczenia bądź rezygnacji z pracy zawodowej, co pociąga za sobą pogorszenie sytuacji materialnej i drastyczną zmianę dotychczasowego stylu życia.

W działaniach państwa brak jest systemowego podejścia do problemu, uwzgledniającego nie tylko wsparcie w postaci świadczeń pieniężnych. Brak jest rozwiązań umożliwiających skorzystanie przez wszystkich opiekunów rodzinnych m.in. z: dostępu do opieki wyręczającej, szkoleń, opieki psychologicznej, rozwiązań umożliwiających godzenie opieki z pracą.

Cudzoziemcy spoza Unii muszą uzyskać zezwolenia na pracę. Tymczasem czas oczekiwania na takie zezwolenie wynosi wiele miesięcy. Cudzoziemcy słabo znają polskie realia, nie wiedzą, gdzie udać się po pomoc, zbyt łatwo padają ofiarami nadużyć. Może się to skończyć tragicznie, jak w przypadku obywatela Ukrainy, którego stan zdrowia nagle pogorszył się w pracy, pomocy lekarskiej nie dostał (nie był ubezpieczony) i zmarł. Kolega z pracy na polecenie przełożonych wywiózł więc jego ciało do lasu i wyrzucił.

Jakie są sposoby na każdy z tych problemów?

O osobach z niepełnosprawnościami jako prekariuszach mówiła - Katarzyna Roszewska wiceprzewodnicząca Polskiego Forum Osób Niepełnosprawnych, członek Komisji Ekspertów ds. Osób Niepełnosprawnością przy Rzeczniku Praw Obywatelskich, autorka kilkudziesięciu publikacji naukowych, prowadzi prace badawcze w zakresie prawa pracy i zabezpieczenia społecznego, praw osób z niepełnosprawnościami.

Niepełnosprawność obniża dochody rodziny o 50 proc w Polsce (w USA – o 37 proc.). To są twarde dane, wynikające z porównywania zarobków przed i po doświadczeniu niepełnosprawności, albo zarobków na tym samym stanowisku osób zdrowych i z niepełnosprawnością). Ze statystyk PFRON wynika, że większość OzN pracuje na umowy o pracę, ale może to wynikać z faktu, że wiele osób boi się przyznać do pracy z obawy przed utratą świadczenia (choć przepisy w pewnym zakresie pozwalają łączyć pracę ze świadczeniem).

Co przeszkadza w podejmowaniu pracy:

  • stan zdrowia (czas i energia idzie na rehabilitację i leczenie), wykształcenie, słaby dostęp do usług opiekuńczych, problem z transportem. Ale dochodzi tez niechęć pracodawców do zatrudniania OzN a także brak prostych, powtarzalnych prac, które byłyby do wykonania przez osoby z niepełnosprawnością intelektualną.
  • Przeszkodą jest edukacja: dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi są wykluczane z powszechnej edukacji (tylko 66 proc. uczy się w „normalnych szkołach”). A to wpływa na ich szanse na rynku pracy. Na 3 mln osób dorosłych z niepełnosprawnościami 2,5 mln w Polsce żyje ze świadczeń emerytalno-rentowych. Bardzo niskich.
  • To, czy mieszka się w mieście czy na wsi
  • To, że zamówienia na usługi publiczne bywają bardzo szczegółowe w sprawach cech usłuhi (można nawet definiować, jaki papier toaletowy ma być w toaletach), ale nie nic się nie mówi o warunkach zatrudniania w firmach świadczących usługę.
  • Osoby chorujące psychicznie są bardzo negatywnie postrzegane przez otoczenie. Łatwiej o pracę osobom ze schorzeniami narządów ruchu.
  • Opiekunowie boją się wejścia na rynek osób z niepełnosprawnościami, bo wtedy sami tracą wsparcie państwa – choć opieka zmusiła ich na wiele lat do wycofania się z rynku pracy
  • Powoli powstają nowe zawody pomocnicze (dla osób z niepełnosprawnością umysłową), przebija się idea asystenta OZN, mamy w końcu ustawy o dostępności. Trochę się zmienia na lepsze.

Katarzyna Jaworska mówiła o osobach młodych. Jaworska  jest prawniczką i pracownikiem naukowym specjalizującym się w prawie pracy. Prowadzi szkolenia z zakresu prawa pracy i ochrony danych osobowych w zatrudnieniu. Jest autorką licznych publikacji z zakresu prawa pracy i prawa zabezpieczenia społecznego. Członek Polskiej Sekcji Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego ISLSSL.

Zaczęła od tego, że nie wiadomo, kim w rozumieniu prawa jest osoba młoda mająca kłopot ze zdobyciem pracy. Przepisy definiują to różnie – zaczynają od 16. roku życia, ale górna granica jest różna, do 30. roku życia w różnych przepisach.

  • Bezrobotni młodzi stanowią 40 proc. zarejestrowanych bezrobotnych. Widać tendencję spadek w tej grupie, ale – uwaga! – spadek ten dotyczy mężczyzn. Pracodawcy wiedzą już, że zatrudniając młodą kobietę ryzykują kontrole, czy nie jest to zatrudnienie fikcyjne, przed urlopem macierzyńskim. Dyskryminacja młodych kobiet na rynku pracy rośnie.
  • Radzą sobie młodzi wykształceni (radykalnie spadło bezrobocie absolwentów – ale to efekt braku rąk do pracy i starzenia się społeczeństwa). Ale generalnie pracodawcy oczekują od młodych pracowników zdrowia i siły, ale także… doświadczenia, którego te osoby mieć nie mogą.
  • Rządowe programy zatrudnienia dla młodych mają umiarkowaną efektywność: z 400 tys. osób, które skorzystało z programu Gwarancje dla Młodzieży, prace znalazło 260 tys. Młodzi znajdują pracę przez znajomych (45 proc.),  urzędy pracy pomagają czterem procentom.
  • Niezwykle istotna jest pomoc przy zmianie miejsca zamieszkania oferowana w ramach programu: dla młodej osoby najwyraźniej najtrudniejsze jest wyjechanie z domu do miejscowości, gdzie jest praca.
  • Statystyki pokazują, że nie działa w Polsce rynek szkoleń: nie pomagają one w znalezieniu pracy. Szkolenia nie odpowiadają potrzebom rynkowym (przykład: szkolenia na operatora drona z powodu dofinansowania w 80 proc. kosztuje już nie 2 tys. a 10 tys., urzędy pracy chcą szkolić młodych ludzi z… obsługi komputera, choć ci młodzi umieją więcej od urzędników i szkoleniowców)
  • Sytuacja ludzi młodych na rynku pracy nie poprawi się, jeśli szkoła będzie uczyć tylko umiejętności odtwórczych – a nie kreatywności, rozwiązywania problemów. To jest klucz do poprawy sytuacji tej grupy prekariuszy. Edukacja to też zdobycie wiedzy o swoich prawach. Dziś młodym ludziom pracodawca może wmówić skutecznie, że 40-godzinny tydzień pracy przysługuje tylko starszym, a młodsi „mają więcej sił i mogą”.

Musimy dążyć do tego, by młodzi mieli stabilne zatrudnienie a nie jakąkolwiek pracę.

Osoby korzystające z uprawnień rodzicielskich jako prekariusze

Justyna Czerniak-Swędzioł, prawniczka i pracowniczka naukowa specjalizująca się w prawie pracy mówiła, że stabilne zatrudnienie sprzyja życiu rodzinnemu i dzietności. - W ostatnich latach dorobiliśmy się dobrych rozwiązań prawnych w Kodeksie Pracy. Z drugiej jednak strony to spowodowało, że pracodawcy nie chcą zatrudniać kobiet, które mają dzieci, albo mogą je mieć. Bo brak dyspozycyjności jest dla pracodawcy zagrożeniem. Powodują to przepisy wprowadzające przymus zatrudnienia (np. pracownica zatrudniona na okres próbny musi być dalej zatrudniona – cały koszt ryzyka zatrudnienia przenoszony jest na pracodawcę).

Dorobiliśmy się więc pomocy rodzicom pod warunkiem, że są zatrudnieni na etat. Efekt? - Moje studentki marzą o umowie o pracę ze względu na stabilność zatrudnienia. Studenci myślą o samozatrudnieniu  - mówiła Justyna Czerniak-Swędzioł. Dlaczego? Bo dzieci urodzone „poza umową na pracę” są niczyje. Tu matka może od razu iść do pracy (pracownica etatowa ma „obowiązkowe” 20 tygodni opieki). W związku z tym „nie opłaca się” zatrudniać kobiet bez upewnienia się (jak to się teraz mówi elegancko „czy kiedykolwiek korzystała ze świadczeń rodzicielskich}.

Czerniak-Swędzioł  podkreśliła jednak, że jakkolwiek czynności opiekuńcze są obciążające, to zdecydowana większość pracowników umie pogodzić obowiązki w pracy z opieką nad dziećmi.

Problem migranci zarobkowych przedstawiła Izabela Florczak, prawniczką i pracowniczka naukowa, założycielka i członkini Komitetu Koordynującego Polską Sieć Naukową Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego COOPERANTE.

Większość migrantów zarobkowych w Polsce to obywatele Ukrainy korzystający z uproszczonej procedury rejestracji i zezwolenia na pracę. Bardzo wielu z nich jednak pracuje na czarno, statystyki ich nie uwzględniają.

45 proc. migrantów wykonuje w Polsce prace proste, z najniższym wynagrodzeniem. To de facto prekariat – migranci wykonują pracę, których Polacy nie chcą wykonywać, bo praca ta nie daje zabezpieczenia i pewności życia. Część z tych osób ma wysokie kwalifikacje, ale jest problem z ich uznaniem. Poza tym bardziej skomplikowane prace wymagają dobrej znajomości i rozumienia tutejszej kultury pracy

Jak poprawić tę sytuację? Tymi, którym powinno zależeć na zmianie, są polscy pracownicy. Bo złe traktowanie migrantów psuje rynek pracy i pogarsza sytuację polskich pracowników. Trzeba też koniecznie przyspieszyć wydawanie zezwoleń na pracę – to nie jest problem prawny, ale organizacyjny i systemowy.

Trzeba zacząć od tego, by nie pozwolić migrantom na „samoeksploatowanie się”. Bo oni chcą pracować po 12 godzin siedem dni w tygodniu, ale nie powinni.

Nikt nie powinien

Nowe technologie wspomagające osoby z niepełnosprawnościami. Sesja 28 III KPO

Data: 2019-12-14
  • Nowe technologie to dla osób z niepełnosprawnościami szansa na lepsze, sprawniejsze i często samodzielne funkcjonowanie w życiu codziennym. Z każdym rokiem rośnie liczba urządzeń, aplikacji czy programów, które pomagają wyrównywać szanse na rynku pracy, dają możliwość pełniejszego korzystania z oferty kulturalnej, szybszego przemieszczania się czy niwelowania utrudnień związanych z niedostosowaniem obiektów i przestrzeni do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
  • Wciąż powszechne jest zjawisko wykluczenia cyfrowego. Wraz z postępem technologicznym rośnie przepaść między osobami, które swobodnie mogą korzystać ze związanych z nim zalet, a tymi, którzy nie mają do nich dostępu. Niedostępne strony, niedostosowane aplikacje, urządzenia, z których można skorzystać jedynie z pomocą drugiej osoby to dla wielu osób z niepełnosprawnością wciąż smutny standard. Z czego wynikają te problemy? Czy dostępność dla programistów lub projektantów musi oznaczać problem i dodatkowe wyzwanie?
  • Z drugiej strony większość z nas, a przede wszystkim większość urzędników i pracowników różnorakich instytucji usługowych, nie ma nawyku a często i umiejętności takiego tworzenia dokumentów i materiałów informacyjnych, aby były dostępne dla osób z niepełnosprawnościami i były możliwe do odczytania przez odpowiednie aplikacje, nawet kosztem rezygnacji z grafiki i „ładnego” wyglądu tych dokumentów.

Ratyfikując Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych Polska zobowiązała się do regularnego przedkładania Komitetowi do spraw praw osób niepełnosprawnych ONZ szczegółowego sprawozdania dotyczącego środków podjętych w celu realizacji zobowiązań wynikających z tej Konwencji oraz postępu dokonanego w tym zakresie. Odpowiedzialnym za przygotowanie tego sprawozdania jest rząd Rzeczpospolitej Polskiej. Rzecznik Praw Obywatelskich, pełniący w Polsce funkcję niezależnego mechanizmu do spraw popierania, ochrony i monitorowania wdrażania Konwencji. sporządza własne sprawozdanie z realizacji zobowiązań wynikających z Konwencji.

W dniu 19 lipca 2019 r została uchwalona Ustawa  o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami. Ustawa jest kluczowym elementem rządowego programu „Dostępność Plus”, który rząd przyjął 17 lipca 2018 r. Rozwiązania przewidziane w projekcie ustawy realizują zapisy Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, zobowiązujące do zapewnienia takim osobom na równi z innymi obywatelami dostępu do różnych obiektów.

Sektor publiczny jest zobowiązany do zapewnienia co najmniej minimalnej dostępności, która zagwarantuje dostępność podmiotu publicznego. Podmiot publiczny zapewnia dostępność przez stosowanie uniwersalnego projektowania nowych rozwiązań lub racjonalnych usprawnień w usuwaniu istniejących barier. Minimalne wymagania obejmują zapewnienie w instytucjach publicznych:

  • dostępności architektonicznej – zarówno korytarze, jak i klatki schodowe powinny być wolne od barier i zapewniać możliwość poruszania się po nich między innymi osób na wózku, osób korzystających z kul, lasek i innych pomocy ortopedycznych, osób starszych, a także osób z wózkami dziecięcymi, mających różne problemy z poruszaniem się (windy, schody, korytarze, ciągi piesze w budynku),
  • dostępności cyfrowej –  została kompleksowo uregulowana w ustawie o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych  podmiotów publicznych,
  • dostępności informacyjno-komunikacyjnej – zapewnienie informacji na temat rozkładu pomieszczeń w budynku, co najmniej w sposób wizualny (np. plan, schemat, oznaczenia kierunkowe) i dotykowy (np. tyflomapa, makieta, fakturowe ścieżki prowadzące)  lub głosowy (informacja w urządzeniu typu infokiosk, infomat, nagranie audio na stronie internetowej), który umożliwi np. osobie niewidomej samodzielne zorientowanie się w zakresie możliwości dotarcia do danego pomieszczenia.

W roku 2015 Rzecznik Praw Obywatelskich sporządził i przesłał do ONZ pierwszy raport ze stanu realizacji przez Polskę postanowień konwencji ONZ. Raport został opracowany wspólnie z organizacjami pozarządowymi i został do niego dołączony raport z badania poświęconego monitoringowi realizacji Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych na poziomie lokalnym, w którym dobrowolnie wzięło udział ponad 30% samorządów.

W ciągu ostatnich lat Rzecznik Praw Obywatelskich zabiegał w sprawach:

  • planów wdrożenia Europejskiego Aktu o Dostępności
  • przystosowania obiektów dla osób z niepełnosprawnościami. W Polsce nadal wiele jest obiektów z niedogodnościami, które ograniczają lub wręcz uniemożliwiają korzystanie z nich osobom z niepełnosprawnościami,
  • powstawania rozwiązań nie spełniające wymogu dostępności, choć teoretycznie mają ją zapewnić - np. platformy przyschodowe, z których korzystanie wymaga asysty,
  • za małej wiedzy o takim projektowaniu budynków, produktów i usług, aby były użyteczne dla wszystkich, na zasadzie równości, stąd postulat RPO,  by do studiów technicznych wprowadzić przedmioty poszerzające wiedzę o zasadach uniwersalnego projektowania,
  • poprawiania dostępności usług administracji państwowej i samorządowej,
  • dostosowania serwisów internetowych podmiotów publicznych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami,
  • dostępności programów telewizyjnych dla osób z niepełnosprawnościami,
  • dostępności Biuletynów Informacji Publicznej z perspektywy osób niewidomych i niedowidzących

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich na bieżąco wdraża zasady dostępności strony internetowej oraz dokumentów wytworzonych przez urząd dla potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

Istotą panelu była rozmowa o wzorcowych rozwiązaniach w zakresie wykluczenia cyfrowego, braku dostępnych stron internetowych oraz tym, jak powinien wyglądać proces tworzenia dostępnych aplikacji i urządzeń i jakie są zagrożenia związane z rozwojem nowych technologii w kontekście osób z niepełnosprawnościami.

Dyskusja

Moderator: Kamil Kowalski - projektant dostępności, dyrektor Integracja LAB, Fundacja Integracja

Paneliści:

  • Sylwia Błach - programistka w Poznańskim Centrum Superkomputerowo-Sieciowym Polskiej Akademii Nauk
  • Krzysztof Cygoń - dyrektor działu badawczo-rozwojowego firmy Technomex, producenta i dystrybutora nowoczesnych rozwiązań do rehabilitacji i diagnostyki
  • Anna Żórawska - prezeska Fundacji Kultury bez Barier, członkini Rady Dostępności powołanej przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju
  • Kuba Dębski - projektant dostępności, propagator inclusive design

Nowoczesne technologie to zarówno ta technologia „kosmiczna” – super czułe sztuczne oko czy egzoszkielet pomagający osobom z uszkodzeniami kręgosłupa, nowoczesne aplikacje cyfrowe i strony internetowe,  drukarka 3D, która pozwala wydrukować cyfrowe modele, przydatne osobom niewidomym ale także te zwykłe usługi jak rampa dla osób niepełnosprawnościami. Są i powinny być inspirowane tym, co ważne i potrzebne osobom z niepełnosprawnościami, pomagają pokonać napotykane w życiu bariery lub pomagają w rehabilitacji i zwykłej ludzkiej codzienności. Najbardziej w ich projektowaniu jest to, że mają pomagać i muszą być konsultowane z odbiorcami, użytkownikami. Przede wszystkim w trakcie projektowania, a nie po zakończeniu i poprawianiu rzeczy, których się czasami poprawić się już nie.  Chodzi także o takie, które umożliwiają pełne uczestnictwo osób z niepełnosprawnościami w wydarzeniach kulturalnych, społecznych, politycznych. Trzeba pytać osób z niepełnosprawnościami, jakie są te najważniejsze i te proste bariery tam, gdzie są te bariery, gdzie mógłby uczestniczyć ktoś z niepełnosprawnościami, a dzisiaj o tym nie myśli, bo nie było do tej pory takiej możliwości. Np.  jak sprawić, aby w projekcji filmu w kinie dzieci z niepełnosprawnościami mogły w nich uczestniczyć – tłumaczenie migowe, audiodeskrypcja, napisy, ale dzięki tej nowoczesnej technologii można np. figurki postaci bohaterów bajek i filmów dla dzieci niewidzących wydrukować w 3D aby mogły dotknąć i sobie te postaci wyobrazić.

Dzisiaj w projektowaniu winien królować Inlucive Design, czyli projektowanie włączające, myślenie za każdym razem, aby ta projektowana rzecz, usługa była dostępna dla jak największej liczby osób. Tak, abyśmy nie dzielili się, nie wymieniali, dla kogo to jest, tworząc i stygmatyzując tym różne grupy, tylko winno być dla wszystkich, bo czemu osoby widzące nie mogą korzystać też ze zmysłu dotyku. Problem jest tylko w tym, że jesteśmy tak różni, tak różne mamy potrzeby, że to jest bardzo trudne lub smaku? Ale przykład rampy w komunikacji miejskiej jest tutaj znamienny, bo przecież ona z zasady może i powinna być dla każdego, osoby starszej, która ma kłopot ze schodami, osoby o kulach czy ze złamaną nogą, a nawet z łóżkiem na kółkach. Chodzi o rozwiązania szerokie na tyle, aby mogła się zaadaptować do poszczególnych potrzeb różnych ludzi. Trzeba uruchomić wyobraźnię. Jak w Kanadzie, gdzie w szpitalu, aby pacjenci nie popadali w depresję z powodu w nim pobytu, krzesła stawia się pod kątem prostym, bo to mobilizuje ludzi do rozmowy i bycia ze sobą. Może nie da się spełnić wszystkich oczekiwań, ale trzeba się starać, żeby ich spełnić jak najwięcej. Chodzi także o to, aby nie stwarzać getta, czyli miejsc specjalnych tylko dla osób z niepełnosprawnościami, bo skoro przyszliśmy z kolegami do kina, to chcemy z nimi być cały czas, a nie my w specjalnym miejscu a koledzy w innym.

Często też ta nowoczesność sama z siebie poprzez swoje rozwiązania wyklucza, bo np. panele dotykowe w bankomatach, na komputerach, windach powodują nieprzydatność tych urządzeń dla osób niewidomych. I trzeba pamiętać, że mimo tej ułatwiającej życie nowoczesności nadal jest i będzie potrzebny człowiek, który czasami wytłumaczy, pomoże, wskaże.

Istota skuteczności innowacji technologicznych jest jej wdrażanie, informacja i promocja. Bo kto wie, że latarnie w Warszawie są ponumerowane i zgłaszając jakąś sprawę czy też poszukując osoby, która Warszawy nie zna, wystarczy wskazać służbom miejskim numer latarni? Kto wie, na jakim etapie są w Polsce prace nad egzoszkieletem i dla kogo jest ta nowoczesna technologia? Prawda, to są dodatkowe, często bardzo duże koszty, ale bez nich ta nowoczesność nie istnieje i jest skuteczna? Bo co z tego, że w jakimś kinie kupiono okulary, które wyświetlają tekst do sytuacji dziejącej się na ekranie, skoro nie jest do tego przystosowany film i nie ma specjalnych nośników tej informacji?

Drugi ze wskazywanych problemów to brak współpracy i koordynacji powstających projektów, które wytwarzane w ramach określonego projektu rozwiązania giną wraz z końcem tego projektu, bo brakuje finansowania? Albo powstające w wielu gminach, powiatach, województwach rozwiązania i aplikacje dotyczące tego samego, np. bezpieczeństwa, ale każde się od siebie różni, więc podróżując musiałbyś je mieć wszystkie w swoim komputerze czy telefonie?

I trzeci problem z tych najistotniejszych – zmiana ludzkiej świadomości tak, aby myśleć o innych i szukać kompromisu, bo osoba wysoka może się schylić, aby dotknąć nisko położonego przycisku na przejściu dla pieszych, ale dla osoby niskiej lub na wózku normalna wysokość oznacza, że albo skorzysta albo nie. Często jest też tak, że nowoczesne technologie nie są przyjazne, nie są dobre dla wszystkich. Istotą każdej zmiany powinno być jednak hasło: daj wybór. Albo projektować trzeba tak szeroko, żeby mogła się dostosować dla różnych ludzi i różnych potrzeb.  Czemu kasa samoobsługowa jest tylko na jednej wysokości, bo może sama winna się przesuwać na jakąś wysokość w zależności od wzrostu osoby, która z niej korzysta?. Bo może każde takie rozwiązanie na etapie projektowania da się tak doprawić, że żeby było dla większej liczby osób. Osobom z niepełnosprawnościami potrzebny jest dostęp do informacji, bo powstające portale nie są dostępne strony dla osób z niepełnosprawnościami. Nie mam więc możliwości, aby wtedy skorzystać z proponowanych rozwiązań. Druga, to to, że nawet już wiemy, że coś jest, jakaś nowa technologia, a le potem informacja ginie i nie wiadomo co się z tymi projektami dzieje. Nie potrafimy się tez chwalić tym, co zrobiliśmy. I warto mówić o korzyściach danego rozwiązania a nie tylko o samym rozwiązaniu.

I czwarty – koszty. O ginących rozwiązaniach z powodu braku kontynuacji projektu i jego finansowania było już wyżej. Często jest też tak, że w ogóle w każdym projektowaniu i produkcji już się wyklucza pewna grupę osób, np. ktoś, kto ma duże stopy ma kłopoty z butami, bo nie opłaca się tak małej ilości produkować. Koszty to jeden z najważniejszych problemów tworzenia rozwiązań dla węższej grupy. A może czas przyjąć założenie, że korzyść z danego rozwiązania jest ponad jego koszty, bo dotyczy podstawowego prawa człowieka do różnego traktowania i wsparcia w niedoskonałościach?

Zdarza się też tak, że nowoczesne  technologie stwarzają inne, nigdy albo już nieznane ludziom – np. samochody elektryczne, pod które ludzie wpadają, bo tych samochodów po prostu nie słychać, i trzeba było im zamontować brzęczyk ostrzegający. A przecież miały być bezgłośne! Jak rozwiązać taki problem?

Ta interesująca dyskusja zakończyła się marzeniami, które, jak się okazało, dotyczyły różnorakich aplikacji - od takiej, która łączy osoby potrzebujące, aby coś załatwić, bo są chorzy, starzy, opiekują się dzieckiem i nie mogą tego zrobić sami, z osobami, które to za nich załatwią, do takich, które  pozwolą na zgłaszanie wypadku z samolokalizacją, przekładania mowy na tekst pisany, zakupu biletów bez tego „nie jestem robotem”, nie do przejścia dla niedowidzących, czy też dające informacje w miejscu kultury o wyjściach bezpieczeństwa i jak można skorzystać z pomocy w takich sytuacjach, aż do takiej, która pozwala znaleźć technologię, która pomaga i ułatwia i nie jest zależna od reklamy i jest bezstronna.

Dobrze, że mamy marzenia, bo one napędzają rozwój i każą szukać rozwiązań, które je zrealizują. Miejmy marzenia i siłę, aby je realizować, to może zrobić każdy z nas. To zróbmy to.

Przedstawienie „Wszyscy Jesteśmy bohaterami”

Data: 2019-12-13
  • Kiedy aktorzy zawołali "Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", słowom tym nadali nowy sens. Bardzo w duchu Kongresu Praw Obywatelskich.
  • Aktorami są uczestnicy z Bielańskiego Środowiskowego Domu Samopomocy - osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Na ich występ w piątkowy późny wieczór, po 20 sesjach pierwszego dnia Kongresu i kilkunastu imprezach i wydarzeniach towarzyszących, przyszło do Biura RPO kilkadziesiąt osób. Oklaski dla artystów były długie i na stojąco.
  • Z wielkiego portretu na ścianie uśmiechał się Władysław Bartoszewski, patron największej sali w Biurze RPO

Jak powstał spektakl? Wszystko zaczęło się od pytania: „Co jest dla ciebie najważniejsze w życiu?" Obecni zdawali się być nim zaskoczeni. Odpowiedzi padały z wolna i nieśmiało. Jednak kolejne pytanie: "Kiedy czujesz się naprawdę szczęśliwa/y?" wzbudziło ogólne poruszenie. Szybko okazało się, że sednem życia jest móc/chcieć być sobą. 

Bohaterowie spektaklu zapraszają widza do wyruszenia w osobistą podróż do świata marzeń osób, które na co dzień zdają się funkcjonować poza obrębem rzeczywistości. Pomimo przeciwności losu żyją z pasją i potrafią cieszyć się życiem. Robią to z entuzjazmem i radością, które trudno z czymkolwiek porównać. Podróż poruszająca, a zarazem skrząca się poczuciem humoru. Jak życie.

reżyseria: Joanna Grabowiecka

  • scenariusz: zespół
  • opieka arteterapeutyczna: Karolina Tarazewicz
  • opieka psychologiczna: Joanna Pietrzyk-Chwalińska 
  • światło i dźwięk: Marek Przybysz
  • fotografie: Maciej Cioch 
  • występują: Karolina Borkowska, Magdalena Chrościcka, Agata Ćwiek, Sobiesław Dzierżanowski, Rafał Jędrzejewski, Anna Karpińska, Marta Korneluk, Michał Ograbek, Katarzyna Stecko, Sylwia Szulakiewicz, Tomasz Walewski 

Fragmenty recenzji pt. "I ty możesz zostać superbohaterem”

Maja Margasińska, krytyk teatralny, Prezeska Fundacji Uwaga na Kulturę:

"Jestem kobietą. A ty jaką masz supermoc?" - te słowa, padające z ust niepełnosprawnych kobiet z Bielańskiego Środowiskowego Domu Samopomocy, zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Zwykle postrzega się bowiem superbohaterów jako ludzi silniejszych, szybszych i mocniejszych od przeciętnych. A nie jako niepełnosprawnych. Jakże błędnie. 

Joanna Grabowiecka stworzyła spektakl w nurcie teatru terapeutycznego, lecz chciałabym odejść od tego terminu, ponieważ uważam, że tam, gdzie aktor spotyka widza i dzieją się pomiędzy nimi emocje, mowa jest po prostu o teatrze. A "Wszyscy jesteśmy bohaterami" wywołuje najpiękniejsze i najmocniejsze emocje, z jakimi możemy się spotkać. Spektakl, pozornie dotyczący marzeń, w rzeczywistości opowiada historie niepełnosprawnych aktorów, ich codzienną walkę o normalne życie, o wyrażenie siebie, o miłość i akceptację (...)

To nie żaden pokaz teatrzyku niepełnosprawnych, tylko prawdziwy, piękny i mocny spektakl. Jeśli warto dziś robić teatr, to tylko taki. Chapeau bas.

I jeszcze kilka opinii widzów:

Maria Kowalczyk:

Byłam. Widziałam. Przeżyłam. Przybliżono mi świat, którego nie znałam. Ze wzruszenia nie byłam w stanie wydobyć słów. Piękny, pełen wrażliwych, utalentowanych ludzi z Bielańskiego Środowiskowego Domu Samopomocy. Ich siła, bogactwo duszy, którą podzielili się i ta super moc są źródłem dla nas wszystkich(...) Piękny i potrzebny projekt. 

Ada Sleżanowska:

Piękny, wzruszający i mądry spektakl - jeden z tych, które zostają w pamięci na długo. Chętnie obejrzę go ponownie, jeśli będzie okazja. Dziękuję!

Bogumiła Karbowiak:

 (...) ten występ przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Już po kilku minutach nie widziałam uczestników Bielańskiego Środowiskowego Domu Samopomocy, ale utalentowanych, młodych ludzi i ich RADOŚĆ TWORZENIA.Poszłam za kulisy, aby pogratulować i podziękować aktorom. Wcześniej starannie otarłam łzy wzruszenia. Oby więcej takich inicjatyw.

Rafał Fudalej, aktor:

Piękne, wzruszające przedstawienie!!!! Joanna Grabowiecka, gratuluję z całego serca. Podziwiam Ciebie i całą ekipę.

Joanna Grabowiecka

reżyserka teatralna, scenografka, trenerka rozwoju osobistego.

Studiowała reżyserię w AT w Warszawie. Absolwentka teatrologii na UJ i kier. arts du spectacle na Université Paris VIII. Ukończyła roczne studium projektowania scenografii i dekoracji teatralnej l'A.D.A.C. w Paryżu. Autorka kilkunastu spektakli teatralnych, które zrealizowała w teatrach w Polsce, a prezentowała na festiwalach w Polsce i za granicą. Reżyserka wielu czytań performatywnych i słuchowisk radiowych. Pomysłodawczyni i realizatorka Mocy Kobiety, cyklu spotkań i warsztatów dla kobiet na warszawskich Bielanach. Stypendystka MKiDzN.Więcej informacji: www.sztukadzikosci.com 

Bielański Środowiskowy Dom Samopomocy

jest jednostką organizacyjną pomocy społecznej, ośrodkiem dziennego pobytu dla dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz doświadczeniem choroby psychicznej. Głównym jego celem jest rehabilitacja osobista i społeczna jak również integracja. W BŚDS zatrudniani są specjaliści, dla których najważniejsze w pracy jest tworzenie warunków, w których osoby niepełnosprawne będą mogły rozwinąć skrzydła, realizując również swoje zainteresowania i marzenia.

Bez granic – sport w życiu osób z niepełnosprawnościami

Data: 2019-12-13
  • Osoby niewidome biegają lepiej od widzących
  • Osoby z niepełnosprawnością psychiczną mogą zdobywać paraolimpijskie medale
  • Niepełnosprawność narządów ruchu nie przeszkadza w uprawianiu wielu dyscyplin
  • Rodzice budujący klosz wokół swego dziecka powodują, że dzieci staja się niepełnosprawne społecznie
  • „Czasem myślę, że jestem osobą z niepełnosprawnością, bo brakuje mi wyobraźni”

Jednym z najważniejszych zaleceń dotyczących zdrowego i długiego życia jest ruch, przede wszystkim sport. Zalecenia te promuje Światowa Organizacja Zdrowia. U osób z niepełnosprawnościami spełnia  dodatkową rolę, pomaga w wychodzeniu z domu, przełamywaniu barier psychicznych i fizycznych, integracji z rówieśnikami.

Nie jest to tylko zalecenie WHO: obowiązek zapewnienia osobom z niepełnosprawnościami prawa do korzystania i uczestniczenia w życiu kulturalnym, sportowym i turystycznym wynika z ratyfikowanej przez Polskę w 2012 ro Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami (art. 30).  W Polsce tymczasem państwo nawet nie pokrywa kosztów opieki zdrowotnej sportowców reprezentujących Polskę na olimpiadach specjalnych (o co upominał się RPO).

Przez wiele lat problemem było traktowanie sportu osób z niepełnosprawnościami jako kontynuacji rehabilitacji. Często więc narzucano dyscyplinę sportową zmuszając do uprawiania konkretnego rodzaju aktywności. Na szczęście teraz każdy sam może decydować jaki sport lubi i chce uprawiać. Wciąż jest jednak aktualny problem dostępności (albo precyzyjniej mówiąc braku tej dostępności) do różnych obiektów sportowych (często trybuny są już dostosowane a sam obiekt uniemożliwia ćwiczenie lub zawody osób z niepełnosprawnościami.

Na czym więc polega problem?

  • Czasami obiekty są, ale nie sposób do nich dojechać, ze względu na brak komunikacji publicznej dostosowanej do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
  • Pozostaje także kwestia bezpieczeństwa i większego narażenia na różnego rodzaju kontuzje osób z niepełnosprawnościami uprawiających sport.
  • Uczniowie z niepełnosprawnościami są zniechęcani do udziału w WF. A to właśnie „wychowanie” fizyczne pomaga w nauce samodzielności i równocześnie w nawiązywaniu relacji społecznych z rówieśnikami, kształtuje charakter, pomaga w wyznaczaniu sobie celów i budowaniu poczucia własnej wartości.

Osoby z niepełnosprawnościami, które uprawiają sport, zwracają także uwagę na to, że chcą być oceniane za swoje wyniki a nie za samo uprawianie sportu. Nie chcą być nazywane bohaterami i oceniane przez pryzmat swojej niepełnosprawności.

Nadal jednak potrzebna jest większa wrażliwość władz na równe traktowanie osób z niepełnosprawnościami zarówno w planowaniu przestrzennym jak i dysponowaniem budżetu na sport i kulturę fizyczną.

Skąd wziął się pomysł panelu

Jeżdżąc po kraju RPO spotyka osoby z niepełnosprawnościami, rozmawia z nimi, odwiedza ich kluby sportowe, widzi hale sportowe powstające przy ośrodkach dla OzN w wielu małych miejscowościach. Doskonale rozumie, jak ważny jest sport. Ale wie też, że mało osób np. w Warszawie rozumie to.

Niezwykłym przeżyciem dla ekipy RPO było spotkanie z panem Krzysztofem Myrcikiem z Lublińca. osobą z niepełnosprawnością i na wózku. Jemu zawdzięczamy inspirację dla tego panelu, które jest zwieńczeniem ponadrocznej współpracy. On też był jednym z gości panelu.

W listopadzie 2018 r. w czasie spotkania regionalnego w Lublińcu pan Myrcik opowiedział o swoim marzeniu: jako dziecko wystąpił w filmie „Łucznik” o sporcie w życiu dzieci ze schorzeniami narządów ruchu, które uczą się i rehabilitują w Wojewódzkim Ośrodku Rehabilitacyjnym w Goczałkowicach Zdroju.

Chciał go zobaczyć ponownie, bo jest w nim zawarte najważniejsze przesłanie: by nigdy się nie poddawać, nigdy nie ustępować. Walczyć do końca – ale film jest nie do zdobycia.

Okazało się, że film nie jest nigdzie dostępny. Został zapomniany. Najwyraźniej temat nie uchodzi za ważny….

Zaczęło się od poszukiwania na Facebooku. Adam Bodnar napisał:

"Droga Zbiorowa Mądrości Facebooka! Poszukuję filmu dokumentalnego z 1978 r. pt. „Łucznik" w reżyserii Jana Petryszyna. Film dokumentuje powszedni dzień pacjentów ze schorzeniami narządów ruchu w Wojewódzkim Ośrodku Rehabilitacyjnym w Goczałkowicach Zdroju. Na spotkaniu regionalnym RPO w Lublińcu o pomoc w dotarciu do tego filmu poprosił dojrzały mężczyzna, z poważną niepełnosprawnością ruchową. Jego zdaniem jak był dzieckiem - sanitariuszem ośrodka w Goczałkowicach Zdroju - to został na potrzeby filmu nakręcony. Nie był głównym bohaterem, ale podobno w filmie występuje i chciałby go zobaczyć. Czy ktoś z Państwa wie jak można ten film zdobyć? Do kogo się zwrócić? Z kim porozmawiać? Obiecałem pomóc. To naprawdę ważne dla tego Pana."

Okazało się, że film ma Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej (dzięki pomocy z Facebooka film namierzył w Bielsku Kacper Gwardecki z Biura RPO). Ale na rolce – aparatów do odtwarzania takich nagrań praktycznie już w Polsce nie ma.

Dzięki zaangażowaniu pracowników samorządowych Lublińca i miłośników kina taki aparat udało się znaleźć w Domu Kultury w Koszęcinie (kilkanaście kilometrów od Lublińca). W małej starej sali kinowej zebrało się 15 października kilkanaście osób na jednorazowym bezpłatnym pokazie dla pana Myrcika. I wtedy RPO postanowił, że film zobaczy też Warszawa.

Króciutki film opowiada o chłopcu, który jako kilkulatek stracił nogi w wypadku. Dostał protezy, na których z trudem się poruszał. Trafił do Ośrodka w Goczałkowicach – tak jak inne dzieci, w tym mały Krzysztof Mercik. Dzieci uczyły się tam, a także uprawiają sport. Główny bohater wybrał łucznictwo i zdobywa w nim medal na spartakiadzie krajów socjalistycznych. To jest ten moment, kiedy widz zdaje sobie sprawę, że stosujący niezwykle nowoczesne terapie ośrodek w Goczałkowicach działa w PRL-u, a film powstał w 1978 r.

Tylko czy to powód, by o nim zapomnieć?

Jeśli dziś zapytać w Lublińcu o pana Myrcika, to ludzie go znają (na przykład słyszeli o nim uczestnicy spotkania z RPO w sprawie uciążliwej inwestycji, które odbędzie się w Lublińcu dwie godziny później).

Pan Krzysztof Myrcik działa bowiem społecznie, aktywnie upomina się o prawa osób z niepełnosprawnościami, udziela się w lokalnych mediach.

- To że zobaczyliśmy tu ten film, jest dowodem na to, jak wspaniała była nauka i leczenie w Goczałkowicach. Ktoś, kto jest stamtąd, doprowadzi nawet do projekcji filmu, którego nigdzie nie ma – powiedział na koniec spotkania jeden z przyjaciół pana Myrcika.

Panel w czasie Kongresu był okazją do przedstawienia problemów osób z niepełnosprawnościami do imprez i obiektów sportowych. Do dyskusji zostali zaproszeni:

  • Rafał Dudziński - nauczyciel w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Gromadzicach koło Wielunia, trener osób z niepełnosprawnością intelektualną. Maratończyk, triathlonista.
  • Karolina Hamer - medalistka Mistrzostw Świata i Europy w pływaniu, paraolimpijka, aktywistka społeczna  - w 2018 została jedną z twarzy protestu osób z niepełnosprawnościami. 
  • Łukasz Krasoń – sport był dla niego początkiem rozwoju i kariery mówcy motywacyjnego. Przemawiał na największych scenach w Polsce i zagranicą. Ojciec, przedsiębiorca, społecznik. Niepełnosprawny człowiek, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych.
  • Krzysztof Myrcik  z Lublińca.
  • Rafał Skrzypczyk – wiceprezes Zarządu Fundacji Aktywnej Rehabilitacji

Moderatorką s była Joanna Troszczyńska-Reyman z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich (z zespołu Centrum Projektów Społecznych organizującego spotkania regionalne RPO).

Panel zaczęliśmy od obejrzenia filmu „Łucznik”. Krzysztof Myrcik powiedział, że ten film pokazuje codzienność życia osoby z niepełnosprawnością.

Podkreślił także, że działania takie, jak przedstawione na filmie z 1979 r.: zakładające nieszablonowe myślenie, życzliwe działania, szukanie nowych rozwiązań, są bardzo ważne w życiu osób z niepełnosprawnością.

Dzięki wsparciu przyjaciół dostał przystosowany do jego potrzeb pojazd: lekki, amortyzujący, pozwalający mu chodzić. Dzięki takiemu indywidualnemu podejściu i pomysłowości wsparcia osób z niepełnosprawnościami mogą ominąć niektóre bariery, z którymi muszą walczyć na co dzień.

Rafał Skrzypczyk: Terapeuci muszą pamiętać, że rehabilitacja czemuś służy: osoby, które ćwiczą, dążą przed wszystkim do samodzielności. Osoby z niepełnosprawnościami muszą móc samemu podjąć decyzję, jaki sport chcą uprawiać. Dzisiaj praktycznie nie można mówić o sportach dedykowanych osobom z niepełnosprawnościami. Kiedyś uznawaliśmy osoby z Zespołem Downa jedynie za odbiorców sportu. Dzisiaj one zostają trenerami. Każdy sport niesie ze sobą ryzyko kontuzji, porażki – dotyczy to naprawdę w równym stopniu osób pełnosprawnych i z niepełnosprawnościami. Jedyna różnica jest taka, że osoby z niepełnosprawnościami są niesprawiedliwe ze sportu wykluczane. Znam mnóstwo dzieci niepełnosprawnych, które są zwalniane z lekcji wfu, nie przygotowuje się dla nich żadnych programów. To pokazuje, że jako społeczeństwo też borykamy się z niepełnosprawnością – brak nam wyobraźni, żeby zrozumieć ile osoby z niepełnosprawnościami mogą osiągnąć jeśli zapewnimy im równy, sprawiedliwy dostęp do sportu.

Łukasz Krasoń mówił, że sport dla osób z niepełnosprawnościami z jednej strony jest sposobem rehabilitacji, ale z drugiej jest też elementem włączania do społeczeństwa. Dlatego jest to takie ważne. Miejsce, w którym się teraz znalazłem, jest zasługą pracy moich rodziców, którzy zadbali żebym mógł chodzić do podstawówki z dziećmi pełnosprawnymi – uczyć się życia w społeczeństwie – także z wszystkimi niemiłymi sytuacjami, konfliktami.

Kiedy zrozumiałam, że nie mogę zostać sportowcem, piłkarzem, wpadłem na pomysł, że mogę zostać trenerem sportowym. To ukształtowało mnie jako człowieka, byłem przecież liderem grupy rówieśników – opowiadał Łukasz Krasoń – w dodatku mogłem w pełnoprawnym stopniu spędzać czas z rówieśnikami. Dzięki sportowi wyszedłem z bańki niskich oczekiwań. Edukacja i sport osób niepełnosprawnych to niezwykle ważne tematy, o których powinniśmy częściej dyskutować.

Budujemy nad osobami niepełnosprawnymi klosz, który powoduje, że osoby dorosłe stają się po latach „niepełnosprawne” także społecznie. A to już jest bardzo niebezpieczny stan. Często pytam rodziców, czy gdyby ich dziecko następnego dnia było zdrowe to mogłoby się normalnie odnaleźć w społeczeństwie. To pokazuje ile ograniczeń budujemy dla osób z niepełnosprawnością chcąc je chronić przed światem zewnętrznym. Niedopuszczanie osób niepełnosprawnych, dzieci z niepełnosprawnościami do sportu jest doskonałym przykładem tego zjawiska – podsumował mówca motywacyjny.

Rafał Dudziński wspominał: – Po powrocie paraolimpiady w Los Angeles wróciliśmy zmienienił. W Stanach Zjednoczonych jest inne podejście: widzieliśmy cheerleaderkę na wózku inwalidzkim, która była częścią zespołu, na równi z koleżankami wykonywała część układu.

Wróciliśmy zbudowani, z poczuciem własnej wartości, sprawczości. Trzeba jednak pamiętać, że sport to nie tylko medale i wyniki: to codzienny trud, emocje, walka ze swoimi ograniczeniami fizycznymi. Tak samo odbierają go osoby niepełnosprawne i pełnosprawne – w tym kontekście sport jest doskonale egalitarny. Najlepszą drogą jest integrowanie przez sport.

- W sporcie mamy jeszcze wiele do zrobienia, dużo mamy też do zrobienia w kwestii feminizmu, w końcu jestem dzisiaj jedyną panelistką – powiedziała Karolina Hamer – sporty paraolimpijskie miały być sportami niemedialnymi, na pierwszym miejscu miał być trener, zrezygnowano nawet z relacjonowania igrzysk w Rio. Paraolimpijczycy nie są traktowani na równo z olimpijczykami pełnosprawnymi. Nie są traktowani jako indywidualności. Przemocą systemową jest wymaganie od osób z niepełnosprawnościami, że wykażą jakieś niezwykłe umiejętności, bez tego bardzo trudno się przebić.

Sport powinien być dokładnie tak samo dostępny dla osób pełnosprawnych i z niepełnosprawnościami, z małych miast, wsi i dużych ośrodków miejskich. Jeśli chodzi o zmiany w podejściu do sportu osób z niepełnosprawnościami to ciekawym projektem był tzw. Klub 100, dzięki któremu  paraolimpijczycy mogli uzyskać stypendia. Uprawianie sportu wiąże się przecież z dużymi kosztami np. związanych z leczeniem kontuzji. Dostęp do stypendiów jest bardzo ograniczony i wymaga spełnienia mnóstwa formalności.

Tymczasem ministra sportu Mucha zrównała finansowanie sportu osób z niepełnosprawnościami ze sportami osób pełnosprawnych. A na przykład drużyny osób z niepełnosprawnościami są mniej liczne i to blokuje możliwość starania się o stypendium. Sport zawodowy to jest moja praca - podkreśla paraolimpijka – zdarza się, że pomimo zdobywania medali, osiągania wyników, finansowo wychodzimy na zero albo na minus. Poprawę sytuacji może przynieść większa komercjalizacja sportu osób z niepełnosprawnościami np. pojawianie się sponsorów z większym kapitałem. Mam to gdzieś, że jest trochę lepiej niż 40 lat temu. Mamy wreszcie wyrównać ten poziom, wzorce są na zachodzie. Czas naprawdę zakasać ręce do roboty i porządnie przyspieszyć.

Karolina Hammer zwróciła się też do wszystkich osób z niepełnosprawnościami, które chciałby sport zacząć uprawiać – przypadku sportu trzeba znaleźć swoją pasję, coś co nas kręci. Wiek nie ogranicza – sport można zacząć uprawiać bez względu na to ile mamy lat.

Barbara Średniawa opowiedziała o działaniach na rzecz seniorów z niepełnosprawnościami - nauka, wiedza, sprawność nie ma granic. Tak jak dbamy o ciało musimy dbać o umysł.

W trakcie dyskusji z sali padło pytanie o sport w małych miejscowościach i działania gmin, które mogą ułatwiać do uprawiania sportu – zamiast ślepego zwalniania z wfu.

Jako przyczynę małej popularności i trudności w dostępie do sportu dla osób z niepełnosprawnościami paneliści podali też utrwalany medialnie obraz społeczny tej grupy: z jednej strony traktujemy społecznie sport osób z niepełnosprawnościami jako jakąś sensację – a z drugiej dostajemy słaby czas antenowy do relacjonowania. Obraz osób z niepełnosprawnościami często jest w mediach skrajny: widzimy tylko zbiórki na 1%, skrajne przypadki u pani Jaworowiczowej. Dopóki sport osób z niepełnosprawnościami nie będzie traktowany jako pełnoprawna realizacja to społeczny odbiór też się nie zmieni.

Klaudia Tomaszak-Slipka, nauczycielka z Szamotuł, mama córeczki z niepełnosprawnościami: transport jest dla nas kluczem - na tym etapie rozwoju Zuzi jeszcze może nie do rehabilitacji społecznej czy zawodowej - ale do terapii medycznej i pedagogicznej.

Na terenie gminy, w promieniu 50 km, w zasadzie nie mamy przedszkola specjalnego, więc Zuzia codziennie dojeżdża do Poznania. Jeździ dowozem gminnym. Z domu wyjeżdża chwilę po 6.00, w podróży spędza przynajmniej 4 godziny. Ciężko, ale gdyby nie dowóz gminny, musiałabym zrezygnować z pracy, a już na pewno z rozwoju zawodowego, by sama dziecko dowozić i odbierać. Gmina zapewnia dowóz do najbliższej placówki danego rodzaju, więc rodzic i dziecko właściwie nie mają prawa wyboru przedszkola i szkoły. Właściwie wszystkich lekarzy i terapeutów mamy w Poznaniu, nie tylko przedszkole, więc dla nas podróżowanie jest życiem czy też życie jest podróżowaniem.

Wymagający stałej opieki 78-letni skazany trafił do DPS z inicjatywy Rzecznika

Data: 2019-12-09
  • 78-letni bezdomny skazany, który wymaga całodobowej pielęgnacji, trafił z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich do domu pomocy społecznej, gdzie będzie miał godne warunki
  • Stało się to dzięki udzieleniu przez sąd panu Z. bezterminowej przerwy w karze z uwagi na stan zdrowia
  • Wiele też zależało od koordynacji działań sądów ze Służbą Więzienną i ośrodkiem pomocy społecznej

RPO analizuje sytuację osób ciężko chorych lub wymagających świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych, przebywających w zakładach karnych i aresztach śledczych.

Wszczęcie postępowań, które doprowadziły do pozytywnego załatwienia sprawy pana Z., nastąpiło z inicjatywy RPO. Przedstawiciele Rzecznika przeprowadzili wizytację zakładu karnego, gdzie przebywał 78-letni skazany. Jest on osobą wymagającą całodobowej pielęgnacji (nietrzymanie stolca i moczu). Cierpi również na zaawansowane zaburzenia psychiczne. 

Mimo dobrej woli Służba Więzienna nie umiała znaleźć właściwych rozwiązań. Zapewnienie skazanemu godnych warunków pobytu poprzez umieszczenie go w DPS wymagało koordynacji działań wielu podmiotów. Tak się właśnie stało.

Skazany odbywał karę w systemie terapeutycznym, ale z uwagi na jego stan psychiczny prowadzenie jakichkolwiek oddziaływań terapeutycznych wobec niego było wykluczone. Kara spełniała w jego przypadku funkcję wyłącznie izolacyjną. Opiekę nad więźniem sprawował współosadzony – zmieniał mu pampersy, mył go, prał jego odzież i pościel, sprzątał, robił herbatę, podawał posiłki.

78-latek miał status osoby bezdomnej – w trakcie kary utracił tytuł prawny do zajmowanego wcześniej lokalu. Rodzina nie utrzymywała z nim  kontaktu. Nie był ubezwłasnowolniony, nie miał więc opiekuna, który zadbałby o jego sprawy. Zakład karny zwrócił się do prokuratury o wystąpienie do sądu z wnioskiem o jego ubezwłasnowolnienie. Zakład prowadził również korespondencję z ośrodkiem pomocy społecznej w celu zbadania możliwości umieszczenia skazanego w DPS.

Mimo zaangażowania personelu zakładu karnego, zwłaszcza oddziału terapeutycznego, sytuacji nie można było uznać za taką, która zapewnia mu godną opiekę – co wynika z systemowych uwarunkowań związanych ze specyfiką zakładów karnych. Problemem jest przede wszystkim uzależnienie opieki nad skazanym od dobrej woli współosadzonych. Drugą kwestią są warunki bytowe (brak ciepłej wody w celi, utrudnione dojście do łaźni i pól spacerowych, niskie łóżka utrudniające przeprowadzanie czynności pielęgnacyjnych). 

Zakład karny wystąpił w 2017 r. o przyjęcie skazanego na Oddział dla Przewlekle Chorych szpitala przy innym zakładzie karnym. Wyznaczono wprawdzie wstępnie termin przyjęcia skazanego na ten oddział (2020 r.), ale warunkiem jest posiadanie przez niego rozeznania sytuacji. W stanie psychicznym, w jakim znajdował się skazany, warunek ten nie mógł być spełniony.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich zachodziły zatem przesłanki do umieszczenia skazanego w domu pomocy społecznej. Był on bowiem osobą wymagającą całodobowej opieki z uwagi na stan zdrowia, niemogącą samodzielnie funkcjonować w codziennym życiu. Zakład karny nie był w stanie jej zagwarantować. Mężczyzna spełniał więc przesłanki z ustawy o pomocy społecznej. Jej art. 13 wyłącza jednak możliwość udzielenia świadczeń z pomocy społecznej osobom pozbawionym wolności.

Dlatego też Rzecznik wystąpił do sądu penitencjarnego o rozważenie wszczęcia z urzędu postępowania w sprawie umorzenia postępowania wykonawczego lub udzielenia skazanemu przerwy w karze.

Rzecznik zwrócił się także do sądu opiekuńczego o rozważenie wszczęcia z urzędu postępowania w sprawie umieszczenia osadzonego w domu pomocy społecznej bez jego zgody (w trybie art. 39 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego). Jako osoba niezdolna do wyrażenia swej woli, skazany nie może bowiem samodzielnie wszcząć procedury zmierzającej do przyznania mu miejsca w DPS po opuszczeniu zakładu karnego.

Przyznanie skazanemu miejsca w DPS w trybie ustawy o pomocy społecznej uzależnione jest od zsynchronizowania działań sądu opiekuńczego i penitencjarnego - tak, by jego pobyt w DPS zaczął się bezpośrednio po zwolnieniu z zakładu karnego. A po wydaniu orzeczenia przez sąd opiekuńczy konieczne jeszcze jest wydanie dwóch decyzji administracyjnych: o skierowaniu do DPS i o umieszczeniu w konkretnej placówce. Ponadto istnieje ryzyko, że sąd opiekuńczy w ogóle nie rozpozna sprawy o umieszczenie w DPS, skoro potencjalny uczestnik postępowania jest osobą pozbawioną wolności, do której ustawa o pomocy społecznej nie znajdowałaby w chwili wszczęcia postępowania zastosowania.

Sąd opiekuńczy wszczął z urzędu postępowanie ws. umieszczenia skazanego w DPS bez jego zgody. Pozostawał  w kontakcie z sądem penitencjarnym w zakresie udzielenia przerwy w karze lub umorzenia postępowania wykonawczego. Następnie zarządził umieszczenie osadzonego w domu pomocy społecznej bez jego zgody.

Z kolei reakcją sądu penitencjarnego na wystąpienie Rzecznika było wszczęcie z urzędu postępowania w sprawie udzielenia panu Z. bezterminowej przerwy w karze z uwagi na jego stan zdrowia. Z uzasadnienia postanowienia sądu wynika, że koordynował on działania zarówno z sądem opiekuńczym, jak i zakładem karnym i aresztem śledczym (dokąd w międzyczasie skazany został przeniesiony na oddział szpitalny) oraz właściwym ośrodkiem pomocy społecznej.

W efekcie tej współpracy początek przerwy w karze pokrywał się z ustalonym w DPS dniem przyjęcia skazanego. Zakład karny i areszt śledczy współpracowały z sądami i z ośrodkiem pomocy społecznej w znalezieniu odpowiedniego DPS i ustalenia terminu przyjęcia go. Ośrodek pomocy społecznej wydał decyzję o umieszczeniu osadzonego na czas nieokreślony w jednym z domów pomocy dla osób w podeszłym wieku. 2 grudnia 2019 r. pan Z. został  tam  przewieziony z aresztu.

W toku badania sprawy poddano również analizie akta postępowania, w którym orzeczono wobec skazanego karę pozbawienia wolności. Nie wykazała ona naruszenia jego praw i wolności, w szczególności prawa do obrony. Stan zdrowia oskarżonego był wówczas dużo lepszy. Miał on obrońcę na wszystkich etapach postępowania. Opinia biegłych psychiatrów i psychologa, w której stwierdzono brak niepoczytalności oraz zdolność do uczestnictwa w postępowaniu oraz do odbycia kary, była poprzedzona rzetelną obserwacją i diagnostyką. Sąd nie przyjął tej opinii bezrefleksyjnie.  

Przykład ten wskazuje na konieczność zmian systemowych. Obecnie bowiem brak jest miejsca odpowiedniego do pobytu skazanych wymagających całodobowej opieki, którzy jednocześnie nie kwalifikują się do pobytu na oddziałach szpitalnych (czyli więziennego odpowiednika DPS).  

BPW.517.36.2019

 

RPO do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ws. systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami

Data: 2019-12-03
  • 3 grudnia to Międzynarodowy Dzień Osób z Niepełnosprawnościami. Ustanowiono go, aby promować zrozumienie problemów związanych z niepełnosprawnością i mobilizować do działań na rzecz poszanowania godności i praw osób z niepełnosprawnościami
  • RPO wystąpił do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marleny Maląg w sprawie wyzwań, które powinny być rozwiązane za pomocą państwowego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami
  • Główne postulaty Rzecznika to: podjęcie aktywnych starań w celu wdrożenia rekomendacji dla Polski Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami, poprawa sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami, deinstytucjonalizacja systemu wsparcia, zmiana modelu funkcjonowania asystencji osobistej i opieki wytchnieniowej,
  • O systemie prawnym, dostępności, przydatnych nowych technologiach, rynku pracy, samodzielności i potrzebach osób z niepełnosprawnościami będziemy rozmawiać na III Kongresie Praw Obywatelskich

Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych ustanowiło w 1992 r. dzień 3 grudnia Międzynarodowym Dniem Osób z Niepełnosprawnościami. Co roku data ta ma przypominać o potrzebie społecznego wspierania osób z niepełnosprawnościami. RPO napisał do Minister Rodziny Marleny Maląg pismo, w którym przedstawił obszary działalności resortu istotne z punktu widzenia poszanowania godności i praw osób z niepełnosprawnościami.

Debata na temat praw osób z niepełnosprawnościami będzie kontynuowana na III Kongresie Praw Obywatelskich, który odbędzie się 13-14 grudnia 2019 roku w Warszawie. Będziemy rozmawiać o nowych technologiach wspomagających osoby z niepełnosprawnościami, sytuacji osób z niepełnosprawnościami na rynku pracy, niezależności życia i systemie orzekania o potrzebie wsparcia, dostępności, a także roli sportu w życiu osób z niepełnosprawnościami.

RPO: niezbędne jest podjęcie aktywnych starań w celu wdrożenia rekomendacji Komitetu Praw Osób z Niepełnosprawnościami dla Polski

Rzecznik ocenia obecnie podejmowane działania jako niewystarczające. Przypomniał, że we wrześniu 2018 r. Komitet Praw Osób z Niepełnosprawnościami dokonał pierwszego przeglądu wdrażania Konwencji w Polsce i wydał swoje rekomendacje.

Pomimo zapowiedzi resortu nie zostało do tej pory przygotowane tłumaczenie rekomendacji na język polski oraz na polski język migowy, ani ich opracowanie w języku łatwym do czytania i zrozumienia. Tym samym dokument nie został udostępniony w sposób zgodny z zasadami dostępności, to znaczy umożliwiający zapoznanie się z nim przez różne podmioty zainteresowane.

Poprawa sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami – ważny obszar ochrony praw człowieka pomijany w debacie publicznej

RPO wskazuje na problem barier w dostępie do opieki ginekologicznej oraz zapewniania odpowiedniego wsparcia dla kobiet-ofiar przemocy. Sytuacja kobiet z niepełnosprawnościami jest w przypadku przemocy podwójnie dramatyczna, a zjawisko przemocy wobec tej grupy jest o wiele bardziej nasilone. Dlatego konieczne jest, aby urzędnicy, przedstawiciele służb oraz organizacji pozarządowych pracujący z ofiarami przemocy odbywali specjalne szkolenia dotyczące specyfiki pracy z osobami z niepełnosprawnościami. Programy w obszarze zapobiegania i zwalczania przemocy ze względu na płeć powinny uwzględniać odpowiednio czynnik niepełnosprawności. Szczególna dbałość o zapewnienie efektywności dostępnych środków ochrony prawnej powinna dotyczyć także domów pomocy społecznej i innych instytucji opiekuńczo-rehabilitacyjno-leczniczych. Co więcej, jak zostało zbadane, miejsca, w których można uzyskać wsparcie informacyjne czy schronienie, w zasadzie nie są dostępne dla osób z niepełnosprawnościami.

Rzecznik po raz kolejny postuluje o deinstytucjonalizację systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami

RPO ponawia apel o reformowanie systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami tak, aby opierał się on o działania podejmowane lokalnie, a nie odgórnie, państwowo. W 2017 roku RPO wraz z 54 organizacjami społecznymi wystosował do Prezesa Rady Ministrów apel w sprawie deinstytucjonalizacji systemu wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami i osób starszych.

Dlaczego deinstytucjonalizacja jest ważna? Osoby z niepełnosprawnościami i osoby starsze powinny mieć możliwość niezależnego życia. Chodzi o to, aby w pełni i w sposób równy z innymi mogły one korzystać ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności. Muszą mieć możliwość decydowania co do tego, gdzie i z kim będą mieszkać. Nie można ich odgórnie zobowiązywać do mieszkania w szczególnych warunkach (domach pomocy społecznej, domach seniora itp.). Cel ten można osiągnąć dzięki deinstytucjonalizacji, czyli przejściu do wsparcia na poziomie społeczności lokalnych. Założeniem jest zastąpienie oferowania miejsc w dużych instytucjach, jak DPS-y, wsparciem w postaci mieszkania chronionego lub korzystania z usług asystenta osobistego.

RPO poprosił resort o informacje czy planowane są zmiany legislacyjne w ustawie o pomocy społecznej w zakresie mieszkalnictwa chronionego, które jest kameralną forma wsparcia. Aby to narzędzie efektywnie wspierało osoby z niepełnosprawnościami należy równolegle wprowadzić przepisy zabezpieczające przed wypaczeniami tej formuły, np. poprzez ustanowienie zakazu tworzenia licznych mieszkań tego typu w ramach jednego budynku (by nie doprowadzić do tzw. gettoizacji). Wskazane byłoby też zawarcie w regulacjach ustawowych postanowienia o włączeniu mieszkańców w społeczność lokalną, jako jednego z zadań mieszkań zarówno docelowych, jak i treningowych. Nie mniej istotnym elementem jest dopuszczenie do korzystania z mieszkań chronionych osób potrzebujących całodobowego wsparcia.

Asystencja osobista i opieka wytchnieniowa – działania na rzecz godnego życia osób z niepełnosprawnościami i ich bliskich

W swoim wystąpieniu RPO odniósł się do dwóch rodzajów działań podnoszących jakość życia osób z niepełnosprawnościami: asystencji osobistej i opieki wytchnieniowej.

Asystencja osobista to towarzyszenie osobie z niepełnosprawnościami w jej codziennym życiu, przez co może samodzielnie podejmować decyzje, uczestniczyć w życiu społecznym i prowadzić niezależne życie. Obecnie asystentura osobista finansowana jest ze środków Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. RPO ocenia, że finasowanie to ma charakter projektowy a nie systemowy. W bieżącym roku pójdzie na to 30 mln zł, w 2020 r. – według planu finansowego Funduszu –80 mln zł. Taka kwota spowoduje, że usługa asystenta osobistego będzie nadal dostępna jedynie w wybranych gminach. Należy przy tym zauważyć, że obecnie procedowany jest w Sejmie poselski projekt nowelizacji ustawy o Funduszu, który w znaczący sposób rozszerza zakres zadań Funduszu, przez co rozwój asystencji osobistej może zostać zmarginalizowany.

W związku z tym RPO  postuluje stworzenie systemowego modelu asystentury osobistej. Biuro RPO przygotowało na ten temat specjalny raport „Asystent osobisty osoby z niepełnosprawnością – zapotrzebowanie na miarę Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami”, w którym omówiony został aktualny stan wdrożenia tej instytucji oraz sformułowane zostały rekomendacje.

RPO zauważył, że konieczne jest też przyjęcie regulacji prawnych odnoszących się do opieki wytchnieniowej. Podobnie jak asystencja osobista jest ona obecnie finansowana z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych w niewystarczający sposób.

Opieka wytchnieniowa pozwala wspierać rodziny i opiekunów osób z niepełnosprawnościami w codziennym życiu. Korzystając z opieki wytchnieniowej mogą odpocząć, załatwić codzienne sprawy, realizować swoje pasje, zadbać o zdrowie… - mając jednocześnie pewność, że osoba, którą opiekują się na co dzień ma zapewnioną dobrą opiekę i jest bezpieczna.

W kierunku nowego systemu orzekania o niepełnosprawności

Podstawą wprowadzenia kompleksowego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami powinien być nowy system orzekania o niepełnosprawności. Należy tu postawić pytanie, w jaki sposób ta reforma ma być skonstruowana. Jest to tym bardziej zasadne w kontekście zapowiedzi i opracowań pojawiających się w poprzedniej kadencji Parlamentu. Niepokój RPO budzi fakt, że zgodnie z Konwencją o prawach osób niepełnosprawnych, system orzekania powinien określać sposoby udzielania wsparcia osobom z niepełnosprawnościami przez organy publiczne, bez określania danej osoby jako „niezdolnej”, czy „niesamodzielnej”. Określenia te mają pejoratywne i stygmatyzujące brzmienie. Należałoby je zastąpić pojęciem „osoby wymagające bardziej intensywnego wsparcia”, które pozwala na określenie osób z niepełnosprawnościami, którym – ze względu na rodzaj i stopień niepełnosprawności – należy zapewnić możliwość dostępu do zróżnicowanych form wsparcia.

Inne działania, które mogą przyczynić się do polepszenia sytuacji osób z niepełnosprawnościami

Rzecznik zapytał jakie działania zostały podjęte dla wdrażania systemu zatrudnienia wspomaganego. Zgodnie z zapowiedziami premiera Mateusza Morawieckiego usługa ta miała być finansowana z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Dotychczas tak się jednak nie stało. Kilkukrotnie zapowiadano przyjęcie ustawy o zatrudnieniu wspomaganym, jednak jej projekt nie został skierowany do Parlamentu. Rzecznik prosi resort o informacje jakie działania są planowane i w jaki sposób będą wprowadzane.

Rzecznik zgłosił także postulat przeglądu polskiego systemu prawnego. RPO zwrócił uwagę na funkcjonowanie w nim określeń przestarzałych, nierzadko pejoratywnych i stygmatyzujących osoby z niepełnosprawnościami. Język, jakim opisujemy różne zjawiska i osoby ma ogromne znaczenie w kontekście poszanowania ich godności, a także kształtowania odpowiednich postaw społecznych i niwelowania negatywnych stereotypów. Tym bardziej zatem powinniśmy zachować staranność i poprawność języka prawnego opisującego nowe, bazowe rozwiązania.

Aby efektywnie wspierać osoby z niepełnosprawnościami, należy koordynować działania między resortami

Wiele istotnych kwestii dotyczących niepełnosprawności znajduje się w kompetencji różnych resortów i organów państwowych. Jako najważniejsze RPO wskazuje zagadnienia związane z zdolnością do czynności prawnych, prawem do zawierania małżeństwa, dostępnością czy edukacją. Dlatego działania na rzecz osób z niepełnosprawnościami powinny być oparte o kompleksową strategię. RPO poprosił o przedstawienie informacji czy Ministerstwo Rodziny podejmuje współpracę z innymi resortami i jeśli tak, to jak dotychczas taka kooperacja przebiegała.

Aktywizacja zawodowa Osób Głuchych

Data: 2019-11-28
  • Czy osoby Głuche mają równe szanse na rynku pracy co osoby słyszące?
  • Czy osoba Głucha potrzebuje wsparcia w znalezieniu i utrzymaniu pracy?
  • Czy osoby Głuche mają problemy w zatrudnieniu?

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich we współpracy z Polską Fundacją Pomocy Dzieciom Niedosłyszącym -ECHO- zorganizowały konferencję „Aktywizacja zawodowa Osób Głuchych”, która odbyła się w dniu 28 listopada 2019 roku w godz. 10.00–15:00 w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich przy ul. Długiej 23/25 w Warszawie.

Dzieliliśmy się dobrymi praktykami oraz wskazaliśmy rozwiązania, które umożliwią lepszy start zawodowy osób Głuchych. Udział w konferencji był też świetną okazją do wymienienia się doświadczeniami.

Głos zabrał rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, który skupił się na prawach przysługujących osobom Głuchym, przede wszystkim na prawie do niezależnego życia oraz na szeroko rozumianej dostępności przestrzeni publicznej. Rzecznik mówił również o potrzebie stworzenia przez administrację takich warunków pracy dla osób niesłyszących i niedosłyszących, aby mogły one realizować się zawodowo.

Konferencję otworzyła prezes Fundacji -ECHO- Aleksandra Włodarska vel Głowacka, a prowadziła wiceprezes Małgorzata Piątkowska. Prof. Tadeusz Gałkowski, w skrócie, przedstawił obecną sytuacje osób Głuchych w Polsce oraz rolę Fundacji -ECHO- we wsparciu niesłyszących w różnych dziedzinach życia.

Prelegenci starali się przedstawić różne aspekty funkcjonowania osób Głuchych w przestrzeni publicznej. Zdecydowanie motywujące były prezentacje Małgorzaty Sypniewskiej oraz Dawida Okrój – udało im się osiągnąć sukces zawodowy pomimo przeciwności. Podzielili się z uczestnikami konferencji swoimi historiami, żeby pokazać, jak osoby niesłyszące mogą efektywnie szukać satysfakcjonującej pracy. Swoją perspektywę przedstawili także pracodawcy: o pozytywnych doświadczeniach współpracy z Osobami Głuchymi opowiedziały Małgorzata Maludzińska - Dyrektor Biura Zarządzania Zasobami Ludzkimi w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej i Julia Socha przedstawicielka ArchiDoc S.A.

Rafał Dziurla - psycholog, trener pracy przedstawił badania dotyczące efektywności zatrudnienia wspomaganego w Fundacji -ECHO- oraz mówił o potrzebie dopasowania sprawnej większości do niepełnosprawnej mniejszości. Ewa Wojdyr - doradca zawodowy, trener pracy, biegły tłumacz języka migowego opowiedziała o możliwości wykorzystania zatrudnienia wspomaganego w pracy z osobami Głuchymi.

Dr Tomasz Kulisiewicz, Wiceprezes Oddziału Mazowieckiego Polskiego Towarzystwa Informatycznego, sekretarz Sektorowej Rady ds. Kompetencji - Informatyka przy PTI, zajmująco opowiadał o projektowaniu uniwersalnym, pokazywał jak osoby z niepełnosprawnościami mogą czerpać korzyści z nowych technologii.

Na zakończenie konferencji wypowiedział się panel ekspertów: prof. Grażyna Dryżałowska, dr Tomasz Kulisiewicz, dr Małgorzata Czajkowska-Kisil i Małgorzata Maludzińska. Przedstawili oni najważniejsze wyzwania oraz pakiet rekomendacji, które mogą poprawić sytuację osób Głuchych na rynku pracy.

Konferencja była w pełni dostępna dla osób zarówno niedosłyszących, jak i głuchych, bowiem była tłumaczona na Polski Język Migowy, były też napisy oraz pętla indukcyjna.

 

Czy wnuczka samotnie opiekująca się niepełnosprawną babcią może otrzymać świadczenie pielęgnacyjne? – SKO uwzględniło skargę Rzecznika

Data: 2019-11-26
  • Wnuczce samodzielnie opiekującej się schorowaną osiemdziesięciodziewięcioletnią babcią odmówiono prawa do świadczenia pielęgnacyjnego. RPO zaskarżył decyzję
  • Samorządowe Kolegium Odwoławcze w ramach autokontroli uwzględniło skargę RPO i skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej
  • Kolegium w swojej decyzji zwróciło uwagę na prokonstytucyjną wykładnią ustawy o świadczeniach rodzinnych: poprzednie decyzje nie uwzględniły celu tej, która ma za zadanie wzmacniać więzi rodzinne i pomagać w wymagającej i czasochłonnej opiece nad niepełnosprawnym członkiem rodziny.

Do rzecznika zwróciła się ze skargą pani M. - wnuczka opiekująca się babcią z niepełnosprawnością. Starsza pani skończyła 89 lat i potrzebuje opieki codziennie: wsparcia przy sprzątaniu, zakupach, przygotowywaniu posiłków, wizytach lekarskich, wychodzeniu z domu. Taka pomoc jest bardzo angażująca, więc jej wnuczka, jako jedyna faktyczna opiekunka, nie może podjąć pracy. Matka pani M. mieszka prawie 500 kilometrów dalej, nie utrzymuje też z nią kontaktów. W skardze do rzecznika pani M. napisała, że przez ostatnie lata w związku ze sprawowaną opieką, otrzymywała specjalny zasiłek opiekuńczy, ale z uwagi na przekroczony przez rodzinę dochód o kwotę 122, 01 zł, straciła to prawo. Od listopada 2018 r. kobieta nie otrzymuje żadnego świadczenia w związku ze sprawowaną opieką.

Rzecznik zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego decyzję o odmowie przyznania pani M. świadczenia pielęgnacyjnego na opiekę nad niepełnosprawną babcią, która została wydana przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, a następnie podtrzymana przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Organy te uznały, że faktyczne sprawowanie przez panią M. opieki nad niepełnosprawną w znacznym stopniu babcią, nie jest wystarczające do uzyskania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego z uwagi na okoliczność, że to na matce pani M. - jako spokrewnionej w pierwszym stopniu - spoczywa obowiązek opieki. Rzecznik podkreślił, że kryterium stopnia pokrewieństwa wyznaczające kolejność zobowiązania do alimentacji nie może samo w sobie stanowić przeszkody w nabyciu prawa do świadczenia pielęgnacyjnego bez dokładnego zbadania, kto tak naprawdę opiekuje się niepełnosprawnym członkiem rodziny.

W wyniku działań rzecznika Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło, że skarga zasługuje na uwzględnienie w ramach autokontroli dokonanej przez organ odwoławczy. To znaczy, że w postępowaniu administracyjnym organ którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania zaskarżono do sądu, może sam uwzględnić taką skargę w terminie trzydziestu dni od dnia jej otrzymania. W przypadku skargi na decyzję, którą organ uwzględni w całości uchyla on zaskarżoną decyzję i wydaje nową. To rozwiązanie znacznie przyspiesza cały proces i pozwala uniknąć wchodzenia na ścieżkę sądową.

W sprawie pani M. Kolegium ustaliło, że zgodnie z prokonstytucyjną wykładnią ustawy o świadczeniach rodzinnych wskazaną przez rzecznika organy działały z naruszeniem prawa. Nie uwzględniły one celu ustawy o świadczeniach rodzinnych, która ma przecież wzmacniać więzi rodzinne i pomagać w wymagającej i czasochłonnej opiece nad niepełnosprawnym członkiem rodziny. Taką wykładnię przedstawiał Trybunał Konstytucyjny w wyrokach z dnia z dnia 18 listopada 2014 r. sygn. akt SK 7/11 i z dnia 21 października 2014 r. sygn. akt K 38/ 13. Trybunał orzekł, że „świadczenie pielęgnacyjne jak i specjalny zasiłek opiekuńczy stanowią swego rodzaju rekompensatę finansową związaną z wyjściem opiekuna osoby niepełnosprawnej z rynku pracy; ich celem jest zatem w ogólniejszym wymiarze-częściowe uzupełnienie środków finansowych rodziny, która ponosi dodatkowe koszty związane z opieką nad osobami najbliższymi”.

W sprawie pani M. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uwzględniło skargę RPO i skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji, czyli Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

III.7064.191.2019

Adam Komar odebrał Nagrodę RPO im. Macieja Lisa

Data: 2019-11-18
  • Adam Komar odebrał Nagrodę RPO im. Macieja Lisa 
  • Laureat jest prezesem wrocławskiej Fundacji „Potrafię Pomóc”
  • Pomaga ona dzieciom, młodzieży i dorosłym z niepełnosprawnościami oraz ich rodzicom i opiekunom

Nagrodę 18 listopada 2019 r. wręczył mu rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Uroczystość odbyła się w Ewangelickim Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina Lutra we Wrocławiu. 

Laudację na cześć laureata, pełną emocji i osobistych wspomnień, a także podziękowań dla rodziny – żony Joanny oraz trójki dzieci,  wygłosił Bartłomiej Skrzyński, dyrektor Biura Bez Barier, Rzecznik Prezydenta Miasta Wrocławia ds. osób z niepełnosprawnością.

Adam Komar jest prezesem wrocławskiej Fundacji „Potrafię Pomóc”, która od ponad 10 lat pomaga dzieciom, młodzieży i dorosłym z niepełnosprawnościami oraz ich rodzicom i opiekunom prawnym w walce o lepszą przyszłość. Organizuje i angażuje się w akcje rozwijające wrażliwość społeczną wobec osób z niepełnosprawnościami. Zatrudniając oraz oferując wolontariat osobom z niepełnosprawnościami i ich rodzicom oraz opiekunom - aktywizuje ich na rynku pracy.

Wraz ze swym zespołem z powodzeniem realizuje on kolejną edycję projektu „Wrocław bez barier, czyli dzieci mają głos”, dzięki któremu rozpowszechnia wśród Dolnoślązaków wiedzę m.in. o chorobach rzadkich. Działania polegają na organizacji i współorganizacji biegów świadomości we Wrocławiu i innych miastach, a także organizacji wydarzeń we współpracy z innymi. Co roku odbywają się organizowane przez Fundację ogólnopolskie konferencje tematyczne, które skupiają setki zainteresowanych rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnościami, fizjoterapeutów, rehabilitantów, psychoterapeutów i lekarzy, a przede wszystkim osoby z niepełnosprawnościami - zarówno z Dolnego Śląska, jak i z innych polskich województw czy z zagranicy.

Z inicjatywy prezesa Fundacji otwarto pierwsze we Wrocławiu i jedyne tego typu w Polsce mieszkanie opieki wytchnieniowej. Osoby z niepełnosprawnościami pod opieką wykwalifikowanej kadry mogą tam przebywać podczas gdy ich rodzice czy opiekunowie mogą pójść do lekarza, szpitala czy po prostu odpocząć. W mieszkaniu tym pod opieką specjalistów mogą przebywać osoby z głęboką niepełnosprawnością ruchową, karmione dojelitowo czy wspomagane oddechowo i osoby z głęboką niepełnosprawnością intelektualną, wymagające stałej pomocy. Dzięki wsparciu Prezydenta Wrocławia, opieka ta jest bezpłatna.

Od ponad pięciu lat prężnie działa też Ośrodek Edukacyjno-Rehabilitacyjny dla Wyjątkowych Dzieci wraz z Terapeutycznym Punktem Przedszkolnym. Ośrodek świadczy bezpłatnie kompleksowe usługi dla dzieci i młodzieży (w wieku 3-25 lat) z wadami rozwojowymi (niepełnosprawnością intelektualną w stopniu głębokim, niepełnosprawnością sprzężoną) oraz ich rodziców. Realizowane są w nim zalecenia zawarte w orzeczeniu o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych zespołowych i indywidualnych. W ośrodku wdrażane są programy nauczania i wychowania dostosowane do indywidualnych potrzeb każdego wychowanka z uwzględnieniem ich możliwości psychofizycznych.

Dzięki bardzo dobrej współpracy z władzami Wrocławia w najbliższym czasie planowana jest budowa Kompleksu Potrafię Pomóc. Na powierzchni ponad 4000 m kw. powstaną: ośrodek rehabilitacyjno-edukacyjny, integracyjne przedszkole terapeutyczne, 10 dwuosobowych pokoi wytchnień i przestrzeń na turnusy rehabilitacyjne i pierwszy w Polsce dom samodzielności dla 10 dorosłych osób z zespołem Pradera-Williego. W skład ośrodka będzie wchodziło również Centrum Diagnostyki Chorób Rzadkich i Rehabilitacji, przestrzeń konsultacyjno-diagnostyczna, w której specjaliści będą konsultowali i diagnozowali osoby z chorobami rzadkimi. Będzie tam się również mieścił gabinet ginekologiczny dla kobiet z różnymi niepełnosprawnościami.

Projekty realizowane przez Fundację zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem. Np. projekt „Wchodzę w Rolę” to warsztaty w szkołach i przedszkolach pokazujące dzieciom, z jakimi trudnościami może borykać się osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim, niewidoma czy też głuchoniema. Podczas warsztatów dzieci poprzez zabawę mogą przekonać się, jak to jest być np. osobą niewidomą. Mają wtedy zasłonięte oczy i z pomocą białej laski próbują przejść między ławkami.

Galę uświetnił występ Chóru kameralnego Kantorzy im. Edmunda Kajdasza pod kierownictwem dr hab. Joanny Subel.

Nagroda im. Macieja Lisa

Nagroda im. doktora Macieja Lisa została ustanowiona z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich w celu uhonorowania pamięci tego Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu, który zmarł w kwietniu 2015 r.  Jest przyznawana za szczególne osiągnięcia w dziedzinie obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami. Pierwszą osobą, która otrzymała to wyróżnienie był poseł Sławomir Piechota.

W Kapitule Nagrody im. dr. Macieja Lisa zasiadają:

  • Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Przedstawiciel Rodziny Patrona Nagrody
  • Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego
  • Biskup Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko - Augsburskiego
  • Prezydent Miasta Wrocławia
  • Laureaci poprzednich edycji Nagrody

Dotychczasowi laureaci

Po kasacji RPO skazany z lekką niepełnosprawnością intelektualną będzie miał ponowny proces

Data: 2019-11-15
  • Mężczyzna z lekką niepełnosprawnością intelektualną został skazany za oszustwo przy wzięciu kredytu
  • Sąd nie zbadał poczytalności oskarżonego, choć w aktach miał informacje, które powinny były go do tego skłonić
  • W efekcie sąd nie przyznał mu obrońcy z urzędu
  • Sąd Najwyższy uwzględnił kasację RPO i nakazał ponowny proces; zwolnił też skazanego z więzienia

Rzecznik Praw Obywatelskich - nie przesądzając ostatecznego rozstrzygnięcia – złożył kasację na korzyść skazanego. Mógł on bowiem zostać pozbawiony konstytucyjnego prawa do obrony. Kwestia jego poczytalności wymagała dogłębnego wyjaśnienia – czego sąd zaniechał. Dlatego raz jeszcze zbada sprawę.

Wyrok sądu

C. B. oskarżono o to, że dla uzyskania 25 tys. zł kredytu "doprowadził bank do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem". Podczas zawierania umowy przedłożył bowiem nierzetelne zaświadczenie o wysokości zarobków. Wprowadził tym bank w błąd co do swojej sytuacji finansowej i zamiaru spłaty zobowiązania.

W 2017 r. sąd rejonowy uznał oskarżonego za winnego i skazał na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Orzekł też obowiązek naprawienia szkody bankowi i zapłatę niemal 25 tys. zł.

Wyrok nie został skutecznie zaskarżony, wobec czego uprawomocnił się. Sąd nie sporządził pisemnego uzasadnienia orzeczenia.

Kasacja RPO

Rzecznik zarzucił wyrokowi rażące naruszenie przepisów. Sąd zaniechał bowiem wyjaśnienia istotnych okoliczności dotyczących stanu i poziomu rozwoju umysłowego oskarżonego, wpływu tego na jego poczytalność oraz na możliwość samodzielnego udziału w procesie. Z materiału dowodowego wynika, że oskarżony jest osobą upośledzoną umysłowo, w wyniku czego doszło do rażącego naruszenia prawa do obrony.

W śledztwie C.B. wskazywał, że jest osobą zdrową, nieleczoną psychiatrycznie. W protokole brak jest również informacji o ewentualnym upośledzeniu podejrzanego. Nie było jej również w akcie oskarżenia.

Uwadze sądu uszło jednak, że w aktach jest opinia sądowo-psychologiczna w sprawie przesłuchania świadka (w takiej roli C.B. początkowo występował w śledztwie). Wynika z niej obniżony względem normy poziom jego funkcjonowania intelektualnego. Jest też zapis, że uczył się  w trybie specjalnym. Według opinii jego zeznania jedynie w ograniczonym zakresie są wartościowym materiałem dla śledztwa.

Z kolei w sprzeciwie od wydanego początkowo wyroku nakazowego oskarżony wskazywał, że od urodzenia jest upośledzony umysłowo w stopniu lekkim. Orzeczenie o niepełnosprawności otrzymał przed ukończeniem 16. roku życia. Twierdził też, że nie miał nic wspólnego z zarzucanym mu przestępstwem i że „wykorzystano jego niepełnosprawność i brak rozeznania”.

Kodeks postępowania karnego zobowiązuje sąd do wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności danej sprawy. Jest nią zaś m.in.. stan szeroko pojętego zdrowia psychicznego oskarżonego, tj. wystąpienie choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego lub innego zaburzenia psychicznego, które mogą rzutować na możliwość rozeznania znaczenia czynu i pokierowania jego postępowaniem. Wiąże się to również z prawem do obrony i gwarancjami procesowymi osób, co do których zachodzą uzasadnione wątpliwości co do ich poczytalności - w postaci konieczności ustanowienia obrońcy z urzędu.

Materiał dowodowy powinien był zatem wzbudzić w sądzie wątpliwości co do  stanu rozwoju umysłowego oskarżonego i jego poczytalności. Sąd winien był to wyjaśnić, tym bardziej że oskarżony stawił się na rozprawie. Sąd mógł więc uzyskać wiadomości dotyczące jego opóźnienia rozwojowego, doprecyzowania wątpliwości co do edukacji specjalnej, leczenia w poradni zdrowia psychicznego czy orzeczenia o niepełnosprawności. Sąd mógł też zasięgnąć opinii biegłych.

Tymczasem sąd w ogóle pozbawił się możliwości ustalenia, czy zachodzą wątpliwości co do poczytalności podsądnego. Materiał dowodowy uniemożliwia rozstrzygnięcie, czy implikowało to obronę obligatoryjną, czy też możliwość przypisania mu czynu choćby w stanie ograniczonej poczytalności.

Zaniechanie to mogło pozbawić oskarżonego konstytucyjnego prawa do obrony. Konsekwencją tego uchybienia było nierozważenie ewentualnego ustanowienia obrońcy z urzędu. Chodzi bowiem o to, aby w pełni chronić prawa osób wobec których zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że nie są w stanie w sposób samodzielny oraz racjonalny prowadzić swojej obrony.

W kasacji RPO wnosił o uchylenie wyroku i zwrot sprawy sądowi rejonowemu.

Orzeczenie SN

15 listopada 2019 r. Sąd Najwyższy w Izbie Karnej (sygn. akt II KK 218/19) uwzględnił kasację i nakazał sądowi ponowne rozpoznanie sprawy. Jeszcze we wrześniu 2019 r. SN wstrzymał też wykonanie kary wobec skazanego.

II.510.78.2018

Bez wysłuchania podejrzanego sąd zamknął go w zakładzie psychiatrycznym. Kasacja RPO

Data: 2019-10-21
  • Sąd umieścił pana Sylwestra w zakładzie psychiatrycznym jako osobę niepoczytalną, która nie może odpowiadać za zarzucane mu przestępstwa 
  • Nie dochował jednak obowiązku wysłuchania go, choć biegli lekarze uznali, że może on stawać przed sądem
  • Sąd powinien był zapewnić jego udział w posiedzeniu, mimo że on sam od tego się uchylał - wskazał RPO, który złożył kasację na korzyść mężczyzny

To kolejna interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie osób, które weszły w konflikt z prawem, a z powodu niepełnosprawności umysłowej lub faktu, że chorują psychicznie, są uznawane za niepoczytalne. Wtedy sąd umarza postępowanie karne i decyduje o umieszczeniu sprawcy w zakładzie psychiatrycznym w ramach tzw. środka zabezpieczającego (najczęściej – bezterminowo). Może przy tym dochodzić do różnych nieprawidłowości, jak np. niewysłuchanie podejrzanego przez sąd i oparcie się jedynie na opiniach lekarzy. 

Sąd zamknął podejrzanego w zakładzie, choć go nie przesłuchał 

Tak właśnie było w sprawie pana Sylwestra. Rzecznik wniósł, by Sąd Najwyższy uchylił decyzję sądu o umieszczeniu go w zakładzie psychiatrycznym. Sprawa powinna wrócić do sądu rejonowego, który ma zapewnić udziału obywatela w swym posiedzeniu. Chodzi bowiem o zasadność stosowania środka bardzo drastycznie ingerującego w wolności obywatelskie - co wymaga wysłuchania danej osoby przez sąd.

Mężczyzna był podejrzany o znieważenie funkcjonariusza  publicznego, stosowanie wobec niego przemocy lub groźby w celu zmuszenia do go zaniechania czynności oraz o znęcanie się nad zwierzętami. Prokuratura wniosła, by sąd umorzył postępowanie karne ze względu na niepoczytalność podejrzanego i umieścił go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

W 2013 r. sąd rejonowy rozpoznał sprawę na posiedzeniu pod nieobecność pana Sylwestra. Nie podjął on bowiem sądowego wezwania (dwukrotnie awizowanego); ponadto odmówił przyjęcia wezwania od policjanta. Na posiedzeniu była zaś obecna jego adwokatka z urzędu.

Sąd uwzględnił wniosek prokuratora o zastosowanie środka zabezpieczającego. Postanowienie sądu nie zostało zaskarżone i uprawomocniło się.

RPO: sąd ma wysłuchać podejrzanego 

Orzeczenie zapadło z rażącym naruszeniem przepisów postępowania, ponieważ obecność podejrzanego na posiedzeniu była obowiązkowa. Stanowi to tzw. bezwzględną przyczynę odwoławczą, którą sąd musi uwzględnić z mocy prawa.

W myśl art. 354 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego udział podejrzanego w posiedzeniu w sprawie umorzenia postępowania z powodu niepoczytalności sprawcy i zastosowania środka zabezpieczającego jest - co do zasady - obowiązkowy. Nie bierze on udziału jedynie wtedy, gdy z opinii biegłych wynika, że byłoby to niewskazane. Jednakże nawet wówczas sąd może uznać udział podejrzanego za konieczny. 

Tymczasem z opinii sądowo-psychiatrycznej i psychologicznej wynika, że pan Sylwester może brać udział w czynnościach procesowych i stawać przed sądem. Wobec tego sąd rejonowy nie mógł decydować o losie obywatela pod jego nieobecność.

To, że podejrzany sam pozbawił się możliwości uczestniczenia w posiedzeniu, niczego nie zmienia. – Podstawowym obowiązkiem sądu rejonowego było podjęcie działań, które zapewniłyby osobiste uczestnictwo podejrzanego w posiedzeniu – wskazuje RPO. Prawidłowe procedowanie umożliwi bowiem sądowi bezpośrednią styczność z podejrzanym.

Dlatego Rzecznik wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy sądowi rejonowemu do ponownego rozpoznania.

II.510.618.2017

26-latek z niepełnosprawnością intelektualną nie musi iść do DPS. Skuteczna interwencja RPO

Data: 2019-10-19

Mężczyzna na wniosek Ośrodka Pomocy Społecznej został przymusowo umieszczony w marcu 2016 r. w Domu Pomocy Społecznej.

Skarżący wystąpił co prawda do Sądu Rejonowego o uchylenie orzeczenia o umieszczeniu w domu pomocy społecznej. Jednak w 2017 r. sąd oddalił prawomocnie wniosek skarżącego. Mężczyzna nie był reprezentowany przez pełnomocnika.

26-latek poprosił więc RPO o podjęcie działań wskazując, że bezprawnie został pozbawiony wolności.

Na początku 2018 r. Rzecznik wystąpił do sądu ze skargą o wznowienie postępowania.

W kwietniu 2019 r. Sąd Rejonowy uwzględnił skargę, uchylając postanowienie o przymusowym umieszczeniu skarżącego w Domu Pomocy Społecznej. Dodatkowo skontaktowano się z Ośrodkiem Pomocy Społecznej, aby rodzinie mężczyzny została udzielona pomoc i wsparcie.

BPW.7065.7.2019

MEN odpowiedział na pytanie RPO o skutki reformy nauczania indywidualnego

Data: 2019-10-18
  • Zgłaszane niekorzystne skutki reformy nauczania indywidualnego wzbudziły niepokój RPO. We wrześniu poprosił Ministerstwo Edukacji Narodowej o ocenę skutków zmian
  • Zmiany obejmują dzieci i młodzież z niepełnosprawnościami, które dotychczas miały możliwość nauki w trybie indywidualnym w szkole
  • W odpowiedzi resort wymienia podjęte działania i wnioski z przeprowadzonej kontroli
  • Podkreśla, że niepełnosprawność ucznia nie jest powodem do obejmowania go indywidualnym nauczaniem

Reforma systemu nauczania indywidualnego- dlaczego budzi niepokój?

Minister Edukacji Narodowej wprowadził zmiany w organizacji nauczania indywidualnego dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi rozporządzeniem (w sprawie warunków organizowania kształcenia, wychowania i opieki dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych, niedostosowanych społecznie i zagrożonych niedostosowaniem społecznym) . Podjęto decyzję o rezygnacji z organizowania indywidualnego obowiązkowego rocznego przygotowania przedszkolnego oraz nauczania indywidualnego na terenie przedszkoli i szkół. Co to znaczy dla uczniów? Od 1 września 2017 r. dzieci i młodzież mogą korzystać z nauczania indywidualnego tylko w domu.

RPO otrzymał wiele sygnałów, że wprowadzane zmiany mogą niekorzystnie odbić się na sytuacji uczniów i ich rodzin. Dzieci z niepełnosprawnościami pozbawiane są kontaktu z rówieśnikami i możliwości uczestniczenia w życiu szkoły. Tego rodzaju izolacja może wpłynąć niekorzystnie na ich stan zdrowia. Z kolei rodzice postawieni w takiej sytuacji muszą zapewnić dziecku opiekę w miejscu zamieszkania. W praktyce stoją przed koniecznością ograniczenia aktywności zawodowej. Istnieje również obawa, że rodzice i opiekunowie nie otrzymują kompleksowych informacji odnośnie alternatywnych form nauczania. Wskazywano również, że nie w każdym domu warunki sprzyjają nauczaniu i przyswajaniu wiedzy.

Rzecznik zwrócił się do ministra o informacje, czy przeprowadzono analizę zmian dotyczących nauczania indywidualnego i nowych form pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz jakie ewentualne z niej płyną wnioski.

Odpowiedź Ministerstwa Edukacji Narodowej

MEN podkreśla, że „priorytetem działań szkoły powinno być dążenie do pełnego, rzeczywistego włączenia i integracji z rówieśnikami ucznia ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, zarówno poprzez wspomaganie rozwoju samego ucznia, indywidualizację i wspieranie go podczas zajęć z klasą, jak i likwidowanie barier i ograniczeń utrudniających funkcjonowanie ucznia w grupie rówieśniczej i uczestnictwie w życiu szkoły”.

Ważne jest także, aby ograniczać prowadzenie zajęć w formie indywidualnej jedynie do sytuacji, gdy ich stosowanie jest usprawiedliwione potrzebami dziecka. Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy nauczanie indywidualne jest wprowadzane z powodów występowania barier po stronie szkoły, np. wynikających z niemożności zapewnienia właściwej opieki, niedostosowanych metod nauczania, barier architektonicznych, nieodpowiedniego zachowania rówieśników.  

Podkreślono, że „niepełnosprawność ucznia nie jest powodem do obejmowania go indywidualnym nauczaniem”. MEN zdaje sobie sprawę, że długotrwałe wyłączenie dziecka z grupy rówieśniczej zwiększa ryzyko wykluczenia społecznego. Nie jest też obojętne dla rozwoju jego osobowości i kompetencji emocjonalno-społecznych.

Reforma z 2017 r. wprowadza elastyczne i korzystne dla uczniów rozwiązania. Mają one na celu dostosowanie procesu kształcenia do ucznia oraz jego integrację z rówieśnikami. „Wprowadzone przepisy prawa umożliwiają organizację zajęć edukacyjnych w grupie liczącej do 5 uczniów lub w formie indywidualnej na terenie szkoły dla uczniów posiadających orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Taka forma organizacji zajęć powinna zostać określona w indywidualnym programie edukacyjno-terapeutycznym (IPET) konkretnego ucznia.” W działaniach tych mogą brać udział rodzice, dyrektor szkoły ma obowiązek ich o tym poinformować.

W piśmie wymieniono działania podjęte przez resort zmierzające do kontroli i analizy przeprowadzanej reformy.

  • W kuratoriach oświaty zostali powołani wizytatorzy ds. specjalnych potrzeb edukacyjnych. Spotykają się oni z dyrektorami przedszkoli, szkół i placówek w celu bieżącego rozwiązywania problemów związanych z organizacją kształcenia i wsparcia uczniów w przedszkolu, szkole i placówce.
  • Przeprowadzone zostały warsztaty, szkolenia oraz konferencja naukowa „Uczeń ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi a zmiany w prawie”. Wzięło w niej udział 119 dyrektorów przedszkoli, szkół i placówek. Przebieg konferencji był transmitowany on-line.
  • W roku szkolnym 2017/2018 Ośrodek Rozwoju Edukacji zorganizował i przeprowadził 14 form doskonalenia w zakresie regulacji prawnych dotyczących kształcenia dzieci i uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi dla dyrekcji, przedstawicieli kuratorów oświaty, nauczycieli konsultantów, doradców metodycznych oraz specjalistów ze szkół.
  • Wydano publikację dla dyrektorów „Uczeń ze specjalnymi potrzebami edukacyjnym w systemie edukacji w świetle nowych przepisów prawa oświatowego”. Zaprezentowano w niej nowe rozwiązania prawne oraz przykłady organizowania i udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej i organizowania kształcenia specjalnego.
  • W ramach nadzoru pedagogicznego, w roku szkolnym 2017/2018 dokonano kontroli zapewnienia warunków i organizacji kształcenia uczniów niepełnosprawnych w publicznych i niepublicznych szkołach ogólnodostępnych: szkołach podstawowych, gimnazjach, szkołach ponadgimnazjalnych oraz branżowych szkołach I stopnia. Kontrolą objęto łącznie 5% nadzorowanych publicznych i niepublicznych szkół, w liczbie 1990 placówek.
  • W sierpniu 2018 r. kuratorzy zostali zobowiązani do kontynuacji prowadzonych działań w zakresie wspierania przedszkoli i szkół w organizacji kształcenia uczniów ze specjalnymi potrzebami i zobowiązali do takich działań dyrektorów przedszkoli i szkół ogólnodostępnych. Z przekazanych przez nich danych wynika, że we wrześniu 2018 r. dyrektorzy przedszkoli i szkół zorganizowali 34 101 spotkań z rodzicami uczniów niepełnosprawnych dotyczących możliwości organizacji kształcenia specjalnego ich dzieci. W spotkaniach uczestniczyło 163 644 rodziców.

MEN poinformowało, że w Systemie Informacji Oświatowej brak jest danych szacujących liczbę uczniów, którzy korzystali z kształcenia indywidualnego z podziałem na uczących się w szkole i w miejscu zamieszkania. Badając dostępne statystyki, można jednak zaobserwować, że o prawie połowę zmniejszyła się liczba wydawanych przez publiczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne orzeczeń o potrzebie indywidualnego nauczania. W 2016 r. liczba takich orzeczeń wyniosła 43 627, rok później 45 863. W 2018 r. spadła ona do 26 180.

Ministerstwo zapewnia, że wprowadzone reformą rozwiązania są nadal monitorowane i kontrolowane w trybie nadzoru pedagogicznego.

XI.7036.12.2017

Projekcja filmu "Łucznik" zorganizowana dla pana Krzysztofa, który prosił o to na spotkaniu regionalnym w Lublińcu w 2018 r.

Data: 2019-10-15
  • Ten film pokazuje drogę dzieci z niepełnosprawnościami, ale pokazuje też, jak wola walki wsparta w dzieciństwie przez mądrych lekarzy i opiekunów starcza na całe życie.
  • Przed rokiem na spotkaniu regionalnym w Lublińcu pan Krzysztof Myrcik, osoba z niepełnosprawnością i na wózku, opowiedział o swoim marzeniu: jako dziecko wystąpił w filmie „Łucznik” o powszednim dniu dzieci ze schorzeniami narządów ruchu w Wojewódzkim Ośrodku Rehabilitacyjnym w Goczałkowicach Zdroju. Chciał go zobaczyć ponownie – ale film jest nie do zdobycia.
  • Dlaczego ten film był tak ważny? Dowiedzieliśmy się tego dzięki projekcji 15 października 2019 r.

Jak szukaliśmy razem filmu

Po spotkaniu w 2018 r. RPO Adam Bodnar napisał na Facebooku:

"Droga Zbiorowa Mądrości Facebooka! Poszukuję filmu dokumentalnego z 1978 r. pt. "Łucznik" w reżyserii Jana Petryszyna. Film dokumentuje powszedni dzień pacjentów ze schorzeniami narządów ruchu w Wojewódzkim Ośrodku Rehabilitacyjnym w Goczałkowicach Zdroju. Na spotkaniu regionalnym RPO w Lublińcu o pomoc w dotarciu do tego filmu poprosił dojrzały mężczyzna, z poważną niepełnosprawnością ruchową. Jego zdaniem jak był dzieckiem - sanitariuszem ośrodka w Goczałkowicach Zdroju - to został na potrzeby filmu nakręcony. Nie był głównym bohaterem, ale podobno w filmie występuje i chciałby go zobaczyć. Czy ktoś z Państwa wie jak można ten film zdobyć? Do kogo się zwrócić? Z kim porozmawiać? Obiecałem pomóc. To naprawdę ważne dla tego Pana."

Okazało się, że rolkę z filmem ma Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej (dzięki pomocy z Facebooka film namierzył w Bielsku Kacper Gwardecki z Biura RPO).

Ale dostępny był tylko w formie rolki – aparatów do odtwarzania takich nagrań praktycznie już nie ma.

Dzięki zaangażowaniu pracowników samorządowych Lublińca i miłośników kina taki aparat udało się znaleźć w Domu Kultury w Koszęcinie (kilkanaście kilometrów od Lublińca). Pan Henryk Koczuła umiał taki aparat obsłużyć („bo to moja pasja” – powiedział), przeprowadził testy i sprawdził, że się da.

Całość koordynowała Joanna Popiołek z Urzędu Miasta Lubliniec i Agata Woźniak-Rybka, dyrektorka Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu wraz z Joanną Troszczyńską-Reyman z BRPO.

I w końcu w małej starej sali kinowej zebrało się po południu 15 października kilkanaście osób na jednorazowym bezpłatnym pokazie: główny bohater, pan Krzysztof Myrcik, jego przyjaciele i znajomi, a także inne osoby z niepełnosprawnością z Lublińca, wiceburmistrzyni Anna Jonczyk-Drzymała oraz Renata Pyrek, dyrektorka Domu Kultury, RPO Adam Bodnar i jego ekipa.

Jak oglądaliśmy razem film?

Króciutki film z 1978 r. opowiada o chłopcu, który stracił nogi w wypadku. Jako kilkulatek wpadł pod pociąg na niestrzeżonym przejeździe. Po amputacji kończyn powyżej kolan dostał protezy, na których z trudem się poruszał. Trafił do Ośrodka w Goczałkowicach – tak jak inne dzieci.

Film pokazuje krok po kroku rehabilitację, ciężkie, często bolesne i żmudne ćwiczenia – odzyskiwanie sprawności i zyskiwanie nowych umiejętności. Programy rehabilitacyjne są zaskakująco dla współczesnego widza nowoczesne, wymyślane zgodnie z potrzebami każdego dziecka.

Jednym z tych dzieci jest pan Krzysztof, a wtedy Krzysiek – jego sylwetka miga w tle.

W Ośrodku dzieci uczyły się (a także uprawiały sport). Główny bohater wybiera łucznictwo. Początkowo mu to wcale nie wychodzi – w końcu jednak startuje w zawodach i dostaje medal. Zawody są międzynarodowe, bo biorą w nich udział przedstawiciele sąsiednich krajów socjalistycznych.

To jest ten moment, kiedy widz zdaje sobie sprawę, że stosujący niezwykle nowoczesne terapie ośrodek w Goczałkowicach działa w PRL-u.

Medal dostaje mały łucznik i lekkoatletka z protezą ręki. Dzieci pokazują sobie medale, harcerze dmą w trąbki, publiczność klaszcze.

Co wynieśliśmy z kina w Koszęcinie koło Lublińca?

Po projekcji do poruszonych uczestników zwrócił się pan Myrcik. Opowiedział o swoim pobycie w Ośrodku, o nieustępliwości Mamy, która nie zgodziła się na to, by potem uczył się w szkole specjalnej – uczył się w normalnej, z innymi dziećmi (przyszli po latach na pokaz do Koszęcina).

Chciał obejrzeć ten film, bo jest w nim zawarte najważniejsze przesłanie: by nigdy się nie poddawać, nigdy nie ustępować. Walczyć do końca.

Jeśli dziś zapytać w Lublińcu o pana Myrcika, to ludzie go znają (na przykład słyszeli o nim uczestnicy spotkania z RPO w sprawie uciążliwej inwestycji, które odbędzie się w Lublińcu dwie godziny później).

Pan Krzysztof Myrcik działa bowiem społecznie, aktywnie upomina się o prawa osób z niepełnosprawnościami, udziela się w lokalnych mediach.

- To że zobaczyliśmy tu ten film, jest dowodem na to, jak wspaniała była nauka i leczenie w Goczałkowicach. Ktoś, kto jest stamtąd, doprowadzi nawet do projekcji filmu, którego nigdzie nie ma – powiedział na koniec spotkania jeden z przyjaciół pana Myrcika.

Do końca kadencji będę walczył o Państwa prawa. Adam Bodnar na V Kongresie Osób z Niepełnosprawnościami

Data: 2019-10-10

Czy jak czegoś się nie wie, to to nie istnieje? Czy jak się o czymś człowiek dowie, czy to go zmieni?  Olga Tokarczuk – Dom dzienny, dom nocny

  • Trzeba w pełni wdrożyć Konwencję ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami - podkreślał Adam Bodnar na V Kongresie Osób z Niepełnosprawnościami 
  • W jego ocenie prawa osób z niepełnosprawnościami trafiają do głównego nurtu debaty publicznej - powoli, ale niewystarczająco
  • Rzecznik zapowiedział, że przez ostatnie 11 miesięcy swej kadencji nadal będę walczył o prawa tego środowiska  

10 października 2019 r. w Warszawie odradował V Kongres Osób z Niepełnosprawnościami (honorowy patronat objął RPO). Tematem przewodnim było: „Aktywni obywatele i aktywne obywatelki z niepełnosprawnościami”. Podkreślano, że cele Kongresu pozostały te same -  walka o niezależne życie osób z niepełnosprawnymi oraz równe prawa. 

Kongres odbywa się corocznie od 2015 r. Osoby z niepełnosprawnościami spotykają się, by domagać się równych praw. Gwarantuje je Konwencja ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami, którą Polska ratyfikowała w 2012 r. Mimo to prawo do godnego i niezależnego życia ciągle nie jest w pełni realizowane.

W ubiegłorocznej uchwale IV Kongres zażądał m.in. szybkiego wdrożenia rekomendacji Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami z 2018 r. Podczas czwartkowych obrad podkreślano, że powstał m.in. fundusz ,z którego będą finansowane usługi asystenckie i opieka wytchnieniowa. Zrealizowanie wszystkich postulatów to jednak żmudny proces,  ale środowisko cały czas jest aktywne.

Wystąpienie RPO

Adam Bodnar podkreślił konieczność pełnego wdrożenia Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami. Nie jest to możliwe bez aktywności osób z niepełnosprawnościami w życiu publicznym. Udział taki jest zaś realizacją jednej z podstaw Konwencji – zasady „Nic o nas bez nas”.

Tymczasem osoby z różnego rodzaju niepełnosprawnościami mierzą się z barierami związanymi z 

  • możliwością korzystania z praw wyborczych,
  • dostępem do informacji, korzystania z prawa do petycji oraz konsultacji społecznych
  • fizycznym dostępem do budynków różnych instytucji.

Jednym z najważniejszych problemów jest brak praw wyborczych osób ubezwłasnowolnionych. Konstytucja wyłącza automatycznie ich z grona wyborców -  mimo orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i zaleceń Komitetu ONZ z 2018 r., które powinniśmy wprowadzić. Dobry przykład dał sąd z Nowego Sącza, który przed wyborami do Parlamentu Europejskiego dopisał osobę ubezwłasnowolnioną do rejestru wyborców (wybory do PE nie są wymienione w artykule Konstytucji, zakazującym osobom ubezwłasnowolnionym udziału w innych głosowaniach i referendach). To wprawdzie tylko jedno orzeczenie. Ale świadczy ono o problemie. Trzeba zatem albo znieść instytucję ubezwłasnowolnienia, albo zmienić Konstytucję.

Kolejnym ważnym zagadnieniem są warunki realizacji czynnego prawa wyborczego przez osoby z niepełnosprawnościami. Dokonane ostatnio niekorzystne zmiany prawne:

  • ograniczono możliwość głosowania korespondencyjnego, które obecnie dostępne jest tylko dla osób z orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności,
  • zmieniono zasady rozprowadzania nakładek dla osób niewidomych (nie czekają już one na wyborców w lokalu, ale to wyborca musi czekać na ich przywiezienie z urzędu gminy),
  • ponadto w Polsce nie ma żadnych rozwiązań umożliwiających samodzielne głosowanie osobom z niepełnosprawnością manualną.

Zgodnie z Kodeksem wyborczym 50% lokali wyborczych w każdej gminie powinno być dostosowanych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnością. Ale nawet tego wymogu nie wypełniamy. Być może powinno się iść w kierunku pełnej dostępności wszystkich lokali.,

Przed każdymi wyborami pracownicy Biura RPO przeprowadzają kontrolę lokali wskazanych jako dostosowane. Taki monitoring  odbędzie się również i tym razem. Podczas majowej kontroli przez wyborami do Parlamentu Europejskiego 2019 r. uchybienia stwierdzono w 75% kontrolowanych lokali, w tym w 29% były to więcej niż trzy uchybienia. A przepisy nie regulują otoczenia lokalu wyborczego. Zmiana zależy od władz lokalnych.

Adam Bodnar apelował, by podczas tych wyborów informować Biuro RPO o dostrzeżonych nieprawidłowościach w tym zakresie.

Poandto nadal niedostępnych dla osób z niepełnosprawnością jest wiele urzędów, sal posiedzeń rad gmin czy powiatów, biur poselskich czy senatorskich. Do Biura RPO trafiła sprawa radnej z niepełnosprawnością ruchową, która miała utrudnioną możliwość zabierania głosu podczas obrad rady, a tym samym realizacji swojego mandatu. Mównica była dla niej bowiem niedostępna (mikrofon na znacznej wysokości). Standardem powinno być dostosowanie, ale przewodniczący rady gminy nie widział potrzeby wprowadzenia zmian technicznych w tym zakresie, czy choćby udostępnienia mikrofonu przenośnego.

Brakuje powszechnej świadomości potrzeby udziału osób z niepełnosprawnościami w życiu publicznym. Dyskusje dotyczące niepełnosprawności toczą się bez udziału samych zainteresowanych. Trzeba jednak konsekwentnie domagać się zmiany „kultury dialogu” i stosowania różnych form rzeczywistych konsultacji społecznych z tymi, których planowane rozwiązania mają dotyczyć - zgodnie z hasłem. „Nic o nas bez nas”.  

RPO przypomniał dwa postulaty Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami z 2018 r. Pierwsza dotyczy sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami – a w Polsce nie ma identyfikacji tej grupy jako szczególnej, Adam Bodnar podkreślił dużą aktywność samego ruchu kobiet z niepełnosprawnościami. Jej przejawem był m.in. zorganizowany ostatnio w Biurze RPO I Zjazd Kobiet z Niepełnosprawnościami. Cieszę się że mogłem w nim uczestniczyć. Do końca roku Biuro RPO przygotuje raport o dostępności usług zdrowotnych dla tej grupy kobiet.

Drugim priorytetowym obszarem dla Komitetu ONZ  jest deinstytucjonalizacja systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami – tak by więcej już nie izolować ich w wielkich ośrodkach pomocy. Coś się dzieje w Polsce, choć niewystarczająco szybko. Nadzieje może budzić powołanie w Ministerstwie Zdrowia zespołu, który ma opracować stosowną strategię. Można powiedzieć, że tworzy się wręcz porozumienie ponad podziałami. Rzecznik powołal się na wystąpienie prof. Marka Rymszy doradcy prezydenta RP podczas środowej konferencji w BRPO nt. hospicjów na obszarach wiejskich.

Pozytywnie należy ocenić wejście w życie ustawy o zapewnieniu dostępności osobom z szczególnymi potrzebami i Program "Dostępność+". Rzecznik będzie monitorował działania w tym zakresie.

Trzeba zarazem podkreślić, że dotychczas nie została zrealizowana większość z 21 postulatów sejmowego protestu osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Nie wprowadzono m. in. systemowych rozwiązań w zakresie asystentury osobistej, czy opieki wytchnieniowej.

- Chciałbym wyrazić uznanie dla obecnych tu aktywności obecnych self-adwokatów i self-adwokatek – osób z niepełnosprawnością intelektualną, które uczą się i chcą same siebie reprezentować i walczyć o swoje prawa. Każdy i każda z was najlepiej zna swoje potrzeby. To bardzo ważne, by je wyrażać - mówił Adam Bodnar.

RPO jest cały czas sojusznikiem osób z niepełnosprawnościami i udzielających im wsparcia w codziennym życiu. - Chciałbym zapewnić o moim i mojego Biura wsparciu dla Państwa i podejmowanych przez Państwa działań – dodał Rzecznik. Zachęcał zebranych do kontaktu ze stoiskiem Biura RPO na Kongresie, gdzie można było dostać dodatkowe informacji lub złożyć skargę do Rzecznika.

- Chcę powtórzyć: prawa osób z niepełnosprawnościami muszą trafić do głównego nurtu debaty publicznej. Mam wrażenie ze to się dzieje - powoli, ale niewystarczająco. Biuro RPO jest od tego, aby w tym pomagać i uczulać władze. Przez ostatnie 11 miesięcy mojej kadencji nadal będę walczył o państwa prawa – zakończył Adam Bodnar.

PS. Motta w komunikatach dajemy tylko dziś (i zawsze wtedy, gdy Polak lub Polka dostanie literackiego Nobla)

RPO upomina się o dostępność lokali wyborczych dla osób z niepełnosprawnościami

Data: 2019-10-09
  • Wszystkie lokale wyborcze powinny być w pełni dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami – uważa Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Zanim to nastąpi, należy poprawić przygotowanie lokali, które nie mają formalnego statusu dostosowanych  
  • Obecnie regulacje są niewystarczające, a z takich lokali wciąż korzysta część wyborców z niepełnosprawnościami czy osób starszych

W związku z wyborami do Sejmu i Senatu 13 października 2019 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych w sprawie konieczności dostosowania lokali wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. To kwestia niezmiernie istotna w obliczu zbliżających się wyborów.

Pracownicy Biura RPO w maju 2019 r. - bezpośrednio przed wyborami do Parlamentu Europejskiego - przeprowadzili w 26 miejscowościach wizytacje 137 lokali obwodowych komisji wyborczych, które mają status dostosowanych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. W wyniku  kontroli stwierdzono uchybienia w 103 lokalach (75%  wizytowanych).

Najczęściej występującymi uchybieniami były:

  • brak oznakowania krawędzi stopni schodów,
  • brak dodatkowego oświetlenia w miejscu zapewniającym tajność głosowania,
  • niedostosowane miejsca zapewniające tajność głosowania,
  • brak oznakowania przegród szklanych w lokalu,
  • niewłaściwe rozmieszczenie informacji i obwieszczeń PKW,
  • zbyt wysokie progi drzwi wejściowych.

Pracownicy Biura RPO zwracali uwagę również na bezpośrednią okolicę lokali. Ustalenia z poprzednich kontroli wskazują, że nierzadko nawet najlepiej dostosowane lokale są w praktyce trudno dostępne dla osób z niepełnosprawnościami z powodu  przeszkód w otoczeniu budynku. Odnotowano zatem takie bariery, jak m.in. uszkodzone chodniki, wysokie krawężniki czy nawierzchnia piaskowo-żwirowa.

Przed zbliżającymi się wyborami do Sejmu i do Senatu aktualne zatem pozostają wnioski i rekomendacje z przygotowanej przez Biuro RPO na początku 2019 r. publikacji pt. „Dostosowanie lokali obwodowych komisji wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Raport Rzecznika Praw Obywatelskich z wyborów samorządowych 2019 roku”.

W przekonaniu Rzecznika konieczne jest dążenie do stanu, w którym wszystkie lokale wyborcze będą w pełni dostosowane do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Do tego czasu należy rozważyć potrzebę zwiększenia wymogów przygotowania lokali wyborczych innych niż posiadające formalnie status dostosowanych do potrzeb wyborów wyborców niepełnosprawnych. Obecnie regulacje w tym zakresie są niewystarczające. Tymczasem z lokali takich wciąż korzysta część wyborców z niepełnosprawnościami, czy w zaawansowanym wieku.

Rzecznik podkreślił również kwestię organizowania przez władze samorządowe dowozu wyborców z niepełnosprawnościami i w zaawansowanym wieku do lokali wyborczych

VII.602.6.2014

 

RPO: umorzyć sprawę żądania, by Sopot oddał pieniądze wydane zgodnie z prawem dla opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami

Data: 2019-10-09
  • Wojewoda Pomorski nakazał Sopotowi zwrot ok. 850 tys. zł przekazanych opiekunom dorosłych osób z niepełnosprawnościami
  • Miasto wypłaciło im świadczenia pielęgnacyjne zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. - a nie z ciągle niezmienioną ustawą o świadczeniach rodzinnych
  • Rzecznik Praw Obywatelskich przyłączył się do odwołania Sopotu do Ministra Finansów - wniósł aby decyzję wojewody uchylić, a sprawę umorzyć
  • Miasto miało bowiem obowiązek uwzględnić wyrok Trybunału Konstytucyjnego, a wojewoda wydał swą decyzję z naruszeniem prawa

Przepisy uzależniają wsparcie dla opiekuna osoby z niepełnosprawnością od tego, na jakim etapie życia stwierdzono niepełnosprawność. Jeśli w dzieciństwie – świadczenie pielęgancyjne wynosi 1470 zł miesięcznie, a jeśli w wieku dorosłym – 520 zł. Jeszcze w październiku 2014 r. Trybunał Konstytucyjny uznał takie rozwiązanie za sprzeczne z konstytucyjną zasadą równego traktowania (sprawa K 38/13).

Trybunał w uzasadnieniu wyroku wskazał, że poprawienie stanu prawnego należy do ustawodawcy, który – biorąc pod uwagę skutki społeczne – powinien tego dokonać bez zbędnej zwłoki. Dotychczas żaden rząd wyroku jednak nie wykonał.

W tej sytuacji opiekunowie dorosłych osób z niepełnosprawnościami, którym organy samorządowe przyznają najwyżej niskie wsparcie, idą z tym do sądów, a te przyznają im rację - odmawiając uwzględnienia zakwestionowanej podstawy prawnej. Są też samorządy, które nie czekając na sądy, pomagają opiekunom tak, jak nakazał Trybunał. Przyznają prawo do świadczenia pielęgnacyjnego z pominięciem kryterium wieku osoby, nad którą sprawowana jest opieka.

Miasto Sopot wypłacało takie właśnie świadczenie od wejścia w życie wyroku Trybunału - w sposób prawidłowy i zgodnie z sentencją wyroku. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej wypłacił w sumie1081 takich świadczeń w łącznej kwocie  846 310,26 zł.

Decyzja wojewody i jej skutki

W kwietniu i maju 2019 r. Wojewoda Pomorski (organ reprezentujący rząd w terenie) przeprowadził na zlecenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej kontrolę w MOPS. Kontrolerzy uznali, że przyznawanie i wypłata świadczeń pielęgnacyjnych opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych, których niepełnosprawność powstała po ukończeniu odpowiednio 18. lub 25. roku życia w przypadku nauki w szkole lub szkole wyższej, jest niezgodne z przepisami prawa.

Wskazali na uzasadnienie wyroku TK, że skutkiem wejścia w życie wyroku nie jest ani uchylenie art. 17 ust. 1b ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych, ani uchylenie decyzji przyznających świadczenia, ani wykreowanie prawa do żądania świadczenia dla opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych, jeżeli niepełnosprawność podopiecznych nie powstała w okresie dzieciństwa. Zdaniem kontrolujących Trybunał nie przesądził, jaki model ustalania świadczeń dla opiekunów należy przyjąć, przy czym zaznaczył, że wykonanie wyroku należy wyłącznie do ustawodawcy, który powinien tego dokonać w celu przywrócenia stanu zgodnego z Konstytucją, z uwzględnieniem poprawnie nabytych praw zainteresowanych.

Dlatego wykrywszy, że opiekunowie dorosłych osób z niepełnosprawnością dostają tam takie samo wsparcie, jak opiekunowie dzieci, wojewoda wezwał prezydenta Sopotu do zwrotu 846 310,26 zł wraz z odsetkami. Powołał się na stanowisko MRPiPS z 9 kwietnia 2018 r., że przy przyznawaniu prawa do świadczeń pielęgnacyjnych opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych organy właściwe mają bezwzględny obowiązek przestrzegania przepisów niekonstytucyjnej ustawy (art. 17 ust. 1b ustawy).

RPO zwracał uwagę ministrowi, że takie stanowisko jest nie do przyjęcia, ponieważ pomija skutki prawne wynikające z wyroku Trybunału. Stanowisko Rzecznika co do wykładni i stosowania art. 17 ust. 1b ustawy o świadczeniach rodzinnych po wejściu w życie wyroku TK znajduje pełne potwierdzenie w jednolitym i utrwalonym  orzecznictwie sądów. Sprowadza się do tego, że nie jest dopuszczalne oparcie decyzji odmawiającej przyznania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego na tej części przepisu ustawy, która została uznana za niezgodną z art. 32 ust. 1 Konstytucji.

Dlatego działania kontrolerów wojewody budziły zasadnicze wątpliwości Rzecznika. Rzecznik przedstawił też minister rodziny argumentację prawną na potwierdzenie, że stanowisko resortu i wojewody nie może być uznane za zgodne z konstytucyjnymi standardami demokratycznego państwa prawnego. W licznych listach do Rzecznika opiekunowie osób z niepełnosprawnościami oraz sami niepełnosprawni wyrażali głębokie zaniepokojenie brakiem działań ustawodawczych zmierzających do wykonania wyroku K 38/13. Podkreślali szczególnie trudną sytuację tej grupy osób.

Prezydent Sopotu wniósł odwołanie do Ministra Finansów. Nie zgodził się z ustaleniami wojewody, że dotacja celowa na wypłatę świadczeń pielęgnacyjnych z lata 2014-2018 została pobrana w nadmiernej wysokości oraz wniósł o uchylenie decyzji.

Argumenty RPO

7 października 2019 r. RPO przyłączył się do postępowania Ministra Finansów z odwołania prezydenta miasta.  Wniósł aby decyzję wojewody uchylić, a cała sprawę umorzyć.

Odwołanie prezydenta ma uzasadnione podstawy. W zaskarżonej decyzji wojewody Rzecznik dostrzega naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię, polegającą na bezpodstawnym i niezasadnym przyjęciu, że wyrok Trybunału nie wywołał skutków prawnych, a w efekcie - wadliwym uznaniu, że doszło do pobrania dotacji w nadmiernej wysokości.

Przepis uznany przez Trybunał za niezgodny z Konstytucją ma taki charakter od dnia wejścia w życie. Musi to być brane pod uwagę przy wydawaniu rozstrzygnięcia przez uprawnione organy. Wynikający z art. 190 ust. 1 Konstytucji RP ostateczny i powszechnie obowiązujący charakter orzeczeń Trybunału przesądza, że wiążą one wszystkich adresatów bez wyjątku. Obowiązek realizowania orzeczeń TK wynika z powołanej normy konstytucyjnej w związku z zasadami państwa prawnego (art. 2 Konstytucji), legalizmu (art. 7 Konstytucji) oraz nadrzędności Konstytucji (art. 8 ust. 1 Konstytucji).

- Uznanie za prawidłowe stanowiska wyrażonego w decyzji przez Wojewodę Pomorskiego skutkowałoby w istocie uznaniem za dopuszczalne naruszanie wskazanych wyżej norm ustawy zasadniczej. Na taki stan rzeczy nie może być zgody w państwie prawa – podkreśla RPO. Pozbawienie zatem przepisu będącego podstawą rozstrzygnięcia domniemania konstytucyjności rodziło po stronie miasta Sopot obowiązek uwzględnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Orzeczenia Trybunału mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Przyjęcie przez Sopot, że stwierdzenie niekonstytucyjności przepisu przekłada się na ukształtowanie nowego stanu prawnego, jest zgodne z zasadami państwa prawa, które organy mają obowiązek wcielać w życie.

Zastrzeżenia wojewody nie są uzasadnione, ponieważ zostały oparte na fragmencie uzasadnienia wyroku TK, będącego wskazówką interpretacyjną, nie zaś elementem rozstrzygającym o zakresie uchylenia przepisu i skutku tego dla jego obowiązywania.

Stanowisko Rzecznika znajduje oparcie w ustalonym już jednolicie po wyroku TK orzecznictwie sądów administracyjnych. Sądy te w sposób bezpośredni lub pośredni sądy stanęły na stanowisku, że jednoznaczna sentencja wyroku Trybunału nie może obowiązywać w innym zakresie, niż wynika to z jej brzmienia, w szczególności zaś nie jest modyfikowana stwierdzeniem zawartym w uzasadnieniu.

Pogląd RPO został także potwierdzony w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. W wyroku z 18  listopada 2015 r. (sygn. akt I OSK 1668/14) uznał on, że gdy podstawę odmowy przyznania świadczenia pielęgnacyjnego stanowił przepis art. 17 ust. 1b u.o.ś.r. - nawet jeżeli niekonstytucyjny przepis nie został wskazany w podstawach kasacyjnych - to po wyroku TK NSA powinien zastosować bezpośrednio art. 190 ust. 1 i 4 Konstytucji i uwzględnić wyrok Trybunału.

W świetle zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa adresaci norm prawnych mają prawo zakładać, że treść obowiązującego prawa jest dokładnie taka, jak to zostało ustalone przez sądy.

III.7064.103.2018

Głusi na uczelniach - posiedzenie Komisji ekspertów ds. osób głuchych

Data: 2019-10-04
  • „Proszę to zdjąć” – powiedział profesor na egzaminie pisemnym do studenta z aparatem słuchowym (obawiał się, że to urządzenie, które może podpowiadać studentowi rozwiązania);
  • Po co panu tłumacz języka migowego na zebraniu wydziału? Przecież mówię pan po polsku -  dziwi się szef głuchego pracownika naukowego;
  • Lektorat z języka polskiego jako języka obcego dla głuchych – to głusi mają problem z językiem polskim?

Takie i inne doświadczenia głuchych na uczelniach były przytaczane w czasie dyskusji na spotkaniu Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych. Tym razem tematem były bariery na które się natykają głusi w dostępie do edukacji, postulowane rozwiązania, które mogą im ułatwić studiowanie i pracę na uczelniach.

W spotkani udział wzięła prof. dr hab. Janina Filek – prorektorka ds. studenckich Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz  przewodnicząca Komisji do spraw Wyrównywania Szans Edukacyjnych Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP), Magda Ziemnicka  – zastępczyni kierownika ds. studenckich Działu ds. Osób Niepełnosprawnych Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W dyskusji wiele uwagi poświęcono znaczeniu, jakie ma umożliwienie głuchym studentom korzystanie z lektoratu języka polskiego, jako języka obcego. Omówiono dobre przykłady Uniwersytetu Warszawskiego, w którym dzięki walce prof. Marka Świdzińskiego każdy student może wybrać język polski, jako język obcy. Zajęcia z lektoratów są prowadzone indywidualnie, a ich koszty pokrywane są w ramach opłaconego czesnego na studia, w wymiarze nieprzekraczającym 240 godzin. http://jezyki.pelnomocnik.uw.edu.pl/jednostki-prowadzace-lektoraty

Na UW każdy student może również wybrać lektorat z polskiego języka migowego (PJM), jako języka obcego. Jest to możliwe dzięki wykształceniu lektorów PJM poprzez prowadzone przez 15 lat studia podyplomowe z PJM. W tym czasie wykształcono około 300 absolwentów z całej Polski.

Uczelnie są jednostkami autonomicznymi. Zatem to od władz każdej uczelni zależy i będzie zależeć, czy lektoraty języka polskiego dla głuchych oraz inne rozwiązania sprzyjające głuchym  będą wprowadzane. Należy więc przekonywać władze poszczególnych uczelni, że takie działania maja sens i rozszerzać dobre praktyki wspierania osób z niepełnosprawnością o te, które są potrzebne głuchym.

Rozważano kwestię możliwości zdawania egzaminów w polskim języku migowym. Podano przykład Brazylii, gdzie głusi mogą zdawać wszystkie egzaminy w języku migowym. Pojawiły się opinie, że byłoby to możliwe do poziomu egzaminu licencjackiego, zawodowego. Magister powinien mieć zdolność   korzystania z literatury polskiej i obcej w pracy naukowej, a zatem powinien biegle znać język. Choć z drugiej strony bierna znajomość języka (umiejętność czytania ze zrozumieniem) i czynna (formułowanie złożonych komunikatów w tym języku) to dwie różne umiejętności. I głuchym jest znacznie łatwiej przyswoić język obcy, w tym polski, biernie niż czynnie. Zgodzono się, że w obecnej sytuacji, przy poziomie świadomości oraz innych ograniczeniach – nie jest to rozwiązanie realne. Choć biorąc pod uwagę zapisy  Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnością, każdy powinien móc komunikować się w sposób, który wybiera – więc głusi powinni mieć prawo zdawania egzaminów w PJM. Być może któraś polska uczelnia wprowadzi taką możliwość.

Zwrócono uwagę na niebezpieczeństwo związane z nowymi regulacjami prawa o szkolnictwie wyższym. Podniesione wymogi wobec uczelni powodują, że uczelnie przyjmują zdecydowanie mniej studentów. Maleje znacząco liczba przyjmowanych nowych studentów z niepełnosprawnościami na uczelniach publicznych. Może się okazać, że w perspektywie kilku lat będzie w nich miejsce tylko dla wybitnych. Inni, nie wytrzymujący konkurencji z kandydatami bez niepełnosprawności, będą wypychani do uczelni prywatnych. Będą mogli tam studiować ponieważ PFRON pokrywa koszty czesnego. Zjawisko to należy uznać za niepokojące i uważnie śledzić tendencje. Gdyby liczba studentów z niepełnosprawnościami na uczelniach publicznych drastycznie malała – miałoby to niekorzystny wpływ na całe życie akademickie. Obecność osób z niepełnosprawnościami w każdym środowisku jest dla niego wzbogacająca. Wykluczenie osób z pewnymi typami niepełnosprawności świadczyć będzie z jednej strony o rosnących barierach,  z drugiej o gettoizacji uczelni.

Zgłoszono uwagi do ankiety na temat sytuacji głuchych na uczelniach opracowanej i przeprowadzonej przez panią Małgorzatę Mickiewicz z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Sugerowano, aby ankieta została powtórzona w roku akademickim 2019/2020.

W wyniku dyskusji sformułowano następujące wnioski:

  1. Lektorat z języka polskiego, jako języka obcego powinien być dobrą praktyką we wspieraniu głuchych studentów.
  2. Korekta językowa (stylistyczna ) prac pisemnych studentów głuchych powinna być traktowana jako instrument wspierania głuchych studentów i pracowników uczelni i powinna być finansowania ze środków BON
  3. Szkolenia dotyczące specyfiki różnych niepełnosprawności, w tym głuchych powinny być obowiązkowe dla wszystkich nowo zatrudnianych pracowników uczelni. Wobec już pracujących pozostaje stosowanie zachęt (np. punkty za uczestnictwo w szkoleniach, przyznawanie tytułu wydziału przyjaznego osobom z niepełnosprawnościami, dla tych jednostek, gdzie pracownicy się szkolą, itp..)
  4. Pracownicy naukowi prowadzący głuchych studentów powinni otrzymywać dodatkową gratyfikację ze względu na wielokrotnie większy wysiłek konieczny do zaangażowania w prowadzenie studentów  głuchych w porównaniu do studentów słyszących.
  5. Należy zebrać literaturę dotyczącą osób z niepełnosprawnościami, która może być przydatna dla pracowników uczelni (np. Krakowski Semestralnik Studentów z Niepełnosprawnością) i zamieścić ją w jednym miejscu, np. na stronie KRASP.
  6. We wszystkich nowych budynkach muszą być pętle indukcyjne.

Notatka z 9 października 2019 r.

Sprawa pana Tomasza. Sąd przyznał mu rentę

Data: 2019-09-24
  • Sąd Okręgowy w Białymstoku przyznał panu Tomaszowi rentę
  • Rozpatrywał tę sprawę po raz drugi, p tym jak Sąd Najwyższy zgodził się ze skargą kasacyjną RPO w tej sprawie i wskazał sądowi w Białymstoku, jak zanalizować sprawę, by wyrok był sprawiedliwy
  • Za pierwszym razem białostocki sąd uznał, że panu Tomaszowi nic się nie należy
  • AKTUALIZACJA 2021 r: Sąd Apelacyjny, rozpatrując apelację, podniósł wysokość kwoty gwarancyjnej

Pan Tomasz jako trzyletnie dziecko stał się w 1992 r. ofiarą wypadku drogowego, w wyniku którego jest sparaliżowany i porusza się na wózku. Ponieważ sprawca wypadku nie miał OC, odszkodowanie (w tym rentę) wypłacał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. W momencie szacowania wysokości odszkodowania maksymalna kwota, jaką można przyznać, wynosiła 720 tys. zł. Po 20 latach suma ta się wyczerpała i pan Tomasz został z niczym. Sądy w dwóch instancjach uznały, że pana Tomasza nie ma już podstaw do roszczeń wobec Funduszu, wygasła ona bowiem w momencie, w którym pieniądze się skończyły. Tak sądy interpretowały postanowienia Kodeksu cywilnego dotyczące zobowiązań i odpowiedzialności.

O sprawie pan Tomasz powiadomił rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara w 2016 r. na spotkaniu regionalnym w Białymstoku. Nie miał już nadziei na wzruszenie tych wyroków, gdyż termin, jaki mu przysługiwał na złożenie skargi kasacyjnej, już się kończył, on zaś nie miał pieniędzy na prawnika, który umiałby przedstawić Sądowi Najwyższemu odpowiednie argumenty.

Rzecznikowi Praw Obywatelskich taki termin liczy się jednak inaczej, mógł więc zdążyć z argumentacją prawną – i zrobił to. Dzięki temu Sąd Najwyższy nakazał sprawę rozpatrzyć ponownie. RPO zwracał w skardze kasacyjnej uwagę na konstytucyjne gwarancje równości (art. 32). Nie można tłumaczyć cofnięcia wsparcia dla pana Tomasza, wsparcia, które daje mu szansę nadrobić to, co zabrał mu wypadek, tylko tym, że skończyły się przyznane pieniądze. Zresztą w Unii Europejskiej, do której od czasu wypadku pana Tomasza, Polska weszła, bardzo dba się o to, by takie sytuacje nie miały miejsca (tzw. Dyrektywa Komunikacyjna zawiera mechanizm dostosowywania wysokości sum gwarancyjnych do realnych potrzeb poszkodowanych).

Te argumenty zostały teraz uwzględnione i pozwoliły Sądowi Okręgowemu inaczej popatrzyć na sprawę. Sąd wskazał teraz, że na to, czy po wyczerpaniu się sumy gwarancyjnej Fundusz ma jeszcze wobec poszkodowanego obowiązki, można popatrzeć z dwóch stron. Rzeczywiście, suma gwarancyjna stanowi w zasadzie górną granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela. Dotyczy jednak stanów zwyczajnych i przewidywalnych. W przypadku pana Tomasza trzeba jednak skorzystać - tak jak wskazał RPO – z możliwości, jakie daje art. 3571 Kodeksu Cywilnego. Chodzi o to, że umówiona suma gwarancyjna ulegała wyczerpaniu, bowiem należne panu Tomaszowi świadczenia musiały zostać dostoswane do zmienionych warunków społecznych (wzrost kosztów leczenia, ustawowe zapewnienie szerzej ochrony ofiarom wypadków). Nie można więc trzymać się tej kwoty sztywno.

Sąd zauważył także w uzasadnieniu wyroku, że ubezpieczyciel kalkulując składkę z tytułu umowy ubezpieczenia powinien był wziąć pod uwagę możliwość odpowiedzialności ponad umówioną sumę gwarancyjną. Nie można odmówić poszkodowanemu człowiekowi świadczeń tylko z tego powodu, że ubezpieczyciel kalkulując składkę założył, że nie będzie miał do niego zastosowania powszechnie obowiązujący przepis art. 3571 k.c – stwierdził Sąd.

Szacując wysokość renty sąd korzystał z opinii zespołu biegłych, którzy podkreślili m.in., iż wskazane przez pana Tomasza koszty leków, wizyt lekarskich, rehabilitacji odpowiadają minimalnemu zakresowi niezbędnych działań z punktu widzenia utrzymania stanu zdrowia na dotychczasowym poziomie i zapobieganiu dalszym powikłaniom: są realne. Nakładem większej swojej pracy oraz zaangażowania pan Tomasz stara się - w miarę możliwości realizować swoje zamierzenia – podkreślił sąd.

AKTUALIZACJA: Apelację od wyroku złożył RPO. Zauważył, że jakkolwiek wyrok jest korzystny dla pana Tomasza, zakłada jednak że jako trzyletnie dziecko ponosił on jednak odpowiedzialność za wypadek i powinien się nią podzielić z państwem. Sąd Apelacyjny w Białymstoku przyznał RPO rację i w wyroku z 30 grudnia 2020 r. podniósł wysokość sumy gwarancyjnej zabezpieczającej prawo do renty.  Sąd Apelacyjny w Białymstoku uwzględnił również zmieniony, staraniami RPO, stan prawny.

Nagroda RPO im. Macieja Lisa dla Adama Komara

Data: 2019-09-23
  • Spośród zgłoszonych kandydatów Kapituła postanowiła 20 września przyznać Nagrodę RPO im. doktora Macieja Lisa Panu Adamowi Komarowi.
  • Nagroda ustanowiona z inicjatywy RPO w celu uhonorowania pamięci Macieja Lisa – pełnomocnika terenowego RPO we Wrocławiu, przyznawana jest za szczególne osiągnięcia w dziedzinie obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami.
  • Adam Komar jest prezesem wrocławskiej Fundacji „Potrafię Pomóc”, która od ponad 10 lat pomaga dzieciom, młodzieży i dorosłym z niepełnosprawnościami oraz ich rodzicom i opiekunom prawnym w walce o lepszą przyszłość. Organizuje i angażuje się w akcje rozwijające wrażliwość społeczną wobec osób z niepełnosprawnościami, a zatrudniając oraz oferując wolontariat osobom z niepełnosprawnościami i ich rodzicom oraz opiekunom - aktywizuje ich na rynku pracy.

Adam Komar wraz ze swoim zespołem z powodzeniem realizuje już kolejną edycję projektu „Wrocław bez barier, czyli dzieci mają głos”, dzięki któremu rozpowszechnia wśród Dolnoślązaków wiedzę m.in. o chorobach rzadkich. Działania polegają na organizacji i współorganizacji biegów świadomości we Wrocławiu i innych miastach, a także organizacji wydarzeń we współpracy z innymi organizacjami. Co roku odbywają się organizowane przez Fundację ogólnopolskie konferencje tematyczne, które skupiają setki zainteresowanych rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnościami, fizjoterapeutów, rehabilitantów, psychoterapeutów i lekarzy, a przede wszystkim osoby z niepełnosprawnościami zarówno z Dolnego Śląska, jak i z innych polskich województw czy z zagranicy.

Z inicjatywy prezesa Fundacji otwarte zostało pierwsze we Wrocławiu i jedyne tego typu w Polsce mieszkanie opieki wytchnieniowej, w którym osoby z niepełnosprawnościami, pod opieką wykwalifikowanej kadry mogą przebywać, podczas gdy ich rodzice czy opiekunowie mogą pójść do lekarza, szpitala czy po prostu odpocząć. W mieszkaniu tym pod opieką specjalistów, mogą przebywać osoby z głęboką niepełnosprawnością ruchową, karmione dojelitowo czy wspomagane oddechowo i osoby z głęboką niepełnosprawnością intelektualną, wymagające stałej pomocy. Dzięki wsparciu Prezydenta Wrocławia, opieka ta jest bezpłatna.

Od ponad pięciu lat prężnie działa Ośrodek Edukacyjno-Rehabilitacyjny dla Wyjątkowych Dzieci wraz z Terapeutycznym Punktem Przedszkolnym. Ośrodek świadczy bezpłatnie kompleksowe usługi dla dzieci i młodzieży (w wieku 3-25 lat) z wadami rozwojowymi (niepełnosprawnością intelektualną w stopniu głębokim, niepełnosprawnością sprzężoną) oraz ich rodziców. Realizowane są w nim zalecenia zawarte w orzeczeniu o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych zespołowych i indywidualnych. W ośrodku wdrażane są programy nauczania i wychowania dostosowane do indywidualnych potrzeb każdego wychowanka z uwzględnieniem ich możliwości psychofizycznych.

Dzięki bardzo dobrej współpracy z władzami samorządowymi Wrocławia w najbliższym czasie planowana jest budowa Kompleksu Potrafię Pomóc. Na powierzchni ponad 4000 metrów kwadratowych powstaną: ośrodek rehabilitacyjno-edukacyjny, integracyjne przedszkole terapeutyczne, 10 dwuosobowych pokoi wytchnień i przestrzeń na turnusy rehabilitacyjne, pierwszy w Polsce dom samodzielności dla 10 dorosłych osób z zespołem Pradera-Williego. W skład ośrodka będzie wchodziło również Centrum Diagnostyki Chorób Rzadkich i Rehabilitacji, przestrzeń konsultacyjno-diagnostyczna, w której specjaliści będą konsultowali i diagnozowali osoby z chorobami rzadkimi. Będzie tam się również mieścił gabinet ginekologiczny dla kobiet z różnymi niepełnosprawnościami.

Projekty realizowane przez Fundację zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem. Na przykład projekt „Wchodzę w Rolę” to warsztaty w szkołach i przedszkolach pokazujące dzieciom, z jakimi trudnościami może borykać się osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim, niewidoma czy też głuchoniema. Podczas warsztatów dzieci poprzez zabawę mogą przekonać się jak to jest być np. osobą niewidomą, mają wtedy zasłonięte oczy i z pomocą białej łaski próbują przejść między ławkami.

I Zjazd Kobiet z Niepełnosprawnościami i Ich Sojuszniczek oraz Sojuszników w Biurze RPO

Data: 2019-09-21

21 września 2019 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbył się I Zjazd kobiet z niepełnosprawnościami i ich sojuszniczek/ków.

W październiku zeszłego roku Komitet ONZ ds. Praw Osób z niepełnosprawnościami, w rekomendacjach dla Polski jasno wykazał, że kobiety z niepełnosprawnościami należą do jednej z najbardziej marginalizowanych i dyskryminowanych grup społecznych. W związku z tym rząd polski powinien  w trybie pilnym podjąć skuteczne kroki, by ich prawa zaczęły być respektowane, zapewnić im dostęp do usług, a tym samym pełni życia społecznego na zasadzie równości z innymi obywatelkami/ami.

Organizatorem Zjazdu był “Artykuł 6.” - nieformalna grupa założona i prowadzona przez aktywistki, działaczki, naukowczynie, artystki i liderki, którym zależy na wzmacnianiu oraz włączaniu w życie społeczne kobiet o różnym stopniu sprawności. Nazwa nawiązuje do artykułu 6 Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami, który wprost mówi o zakazie dyskryminacji i zapewnieniu równego dostępu do wszelkich usług dla dziewczyn i kobiet z ograniczeniami sprawności.

Zjazd otworzył Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Adam Bodnar. W swoim wystąpieniu podkreślił znaczenie dyskryminacji kobiet w kontekście Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami. Podczas zjazdu, oprócz części plenarnej, na której dyskutowano o rekomendacjach  Komitetu ds. Osób z Niepełnosprawnościami ONZ, odbyły się dwa warsztaty „Siła  jest w siostrzeństwie" - jak się wzajemnie wspierać i wzmacniać” oraz „Rzecznictwo we wspólnej sprawie - budowanie sojuszy i planowanie działań rzeczniczych”.

RPO Adam Bodnar, który otworzył spotkanie, napisał na swoim profilu na Facebooku:

Cieszę się, że Biuro RPO mogło gościć to wspaniałe wydarzenie. Miałem zaszczyt wygłosić kilka słów na początku. Towarzyszyła mi nacz. Anna Mikołajczyk- odpowiedzialna za koordynowanie tego tematu w BRPO.

Mówiłem o rekomendacjach Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami dot. Polski. Temat dyskryminacji kobiet z niepełnosprawnościami jest bardzo ważny dla Komitetu ONZ. Art. 6 Konwencji ONZ jest w całości temu poświęcony, a Komitet ONZ przyjął nawet komentarz ogólny do tego przepisu (17 stron szczegółowej analizy). W polskim kontekście najważniejsze rekomendacje dotyczą przemocy domowej oraz dostępności usług zdrowotnych. W Biurze RPO mieliśmy przykładowo skargę od osoby niesłyszącej będącej w ciąży, która nie mogła porozumieć się z ginekologiem. Przypomniał mi się w tym kontekście film „Rozumiemy się bez słów” z Louaną w roli głównej, o dzieciach CODA występujących w roli tłumaczy własnych rodziców. Powiedziałem także o istotnej roli nauki w przybliżaniu rozumienia prawa antydyskryminacyjnego - uczestniczkom pokazałem książkę habilitacyjną Monika Domańska o dyskryminacji ze względu na więcej niż jedno kryterium. Niestety ze względu na wykluczenie transportowe niektóre uczestniczki nie zdołały do nas dojechać.

Organizatorkom oraz uczestniczkom Zjazdu serdecznie gratuluję. No i czekam na rekomendacje pod adresem BRPO. Do końca roku powinien być gotowy raport na temat dostępności usług medycznych dla osób z niepełnosprawnościami. A przecież to tylko jeden z problemów.

Ponizej prezentujemy Deklarację Zjazdu otwierającą nowy rozdział rzecznictwa i walki na rzecz praw kobiet z niepełnosprawnościami. 

Treść Deklaracji: 

My, członkinie kolektywu “Artykuł 6” oraz uczestniczki i uczestnicy pierwszego polskiego zjazdu kobiet z niepełnosprawnościami i ich sojuszniczek/ków domagamy się podjęcia przez decydentów wszystkich szczebli natychmiastowych działań mających na celu ochronę dziewczyn, kobiet i niebinarnych osób z niepełnosprawnościami przed dyskryminacją i przemocą, a także zapewnienie możliwości korzystania z pełni przysługujących im praw. W szczególności domagamy się:
Przetłumaczenia, respektowania i wdrożenia rekomendacji Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami.
Konsultowania ze środowiskiem kobiet z niepełnosprawnościami, ich organizacjami oraz nieformalnymi grupami wszystkich rozwiązań i polityk, które dotyczą tej różnorodnej grupy.

 

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie akcji „Nie świruj, idź na wybory”

Data: 2019-09-19

Rzecznik Praw Obywatelskich, jako konstytucyjny organ ochrony praw człowieka wyraża poparcie dla inicjatyw, których celem jest zachęcenie obywatelek i obywateli do udziału w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Takie inicjatywy służą niewątpliwie budowie społeczeństwa obywatelskiego. Niemniej jednak Rzecznik stanowczo sprzeciwia się konstruowaniu kampanii profrekwencyjnych w oparciu o stereotypy dotyczące grup narażonych na dyskryminację, w tym osób chorujących psychicznie.

Osoby z niepełnosprawnościami są jedną z grup w sposób szczególny narażonych na wykluczenie społeczne. Wśród nich, w stosunkowo najgorszej sytuacji znajdują się osoby chorujące psychicznie. Doświadczają one odrzucenia zarówno w obszarze życia prywatnego, jak i publicznego. Powielanie krzywdzących stereotypów narosłych wokół osób z niepełnosprawnością psychiczną ma widoczny wpływ choćby na ich sytuację na rynku pracy, co skutkuje spychaniem ich na margines życia społecznego[1].

Konsekwentnie wyniki wszystkich badań prowadzonych na zlecenie Rzecznika Praw Obywatelskich, w tym ostatnich przeprowadzonych w 2018 r., pokazują, że osoby chorujące psychicznie spotykają się ze zdecydowanie największym dystansem społecznym wśród przedstawicieli innych grup narażonych na dyskryminację. Wciąż około 40% obywateli i obywatelek nie chciałoby, aby osoba chorująca psychicznie była ich sąsiadem/sąsiadką czy pracowała z nimi w jednym zespole, a około 30% Polek i Polaków odmówiłaby osobom należącym do tej grupy praw obywatelskich.

RPO wielokrotnie zwracał uwagę na potrzebę używania języka wolnego od stereotypów i uprzedzeń wobec osób chorujących psychicznie[2]. Język stosowany wobec osób z niepełnosprawnością psychiczną i innych osób z niepełnosprawnościami powinien służyć włączeniu tych osób do społeczeństwa oraz przezwyciężaniu negatywnych stereotypów, nie zaś pogłębiać ich dyskryminację. W ocenie Rzecznika język używany w stosunku do przedstawicieli grup narażonych na dyskryminację niezmiennie obrazuje poziom debaty publicznej w demokratycznym państwie, a nadużycia dotyczące osób z zaburzeniami psychicznymi stanowią szczególny rodzaj radykalizacji języka publicznego.

O konieczności dostosowania lokali wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami

Data: 2019-09-19
  • 75% wszystkich wizytowanych przez pracowników BRPO lokali wyborczych bezpośrednio przed wyborami do Parlamentu Europejskiego było niedostosowanych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami
  • Rzecznik zwrócił się do Państwowej Komisji Wyborczej w sprawie działań zmierzających do zapewnienia skutecznej ochrony praw wyborczych wyborców z niepełnosprawnościami

Pracownicy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w dniach 24 i 25 maja 2019 r., tj. bezpośrednio przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, przeprowadzili wizytacje 137 lokali obwodowych komisji wyborczych, mających status dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych, znajdujących się w 26 miejscowościach. W wyniku tej kontroli stwierdzono uchybienia w 103 lokalach, co stanowiło 75% wszystkich wizytowanych lokali wyborczych.

Wśród występujących najczęściej uchybień znalazły się: brak oznakowania krawędzi stopni schodów, brak dodatkowego oświetlenia w miejscu zapewniającym tajność głosowania, niedostosowane miejsca zapewniające tajność głosowania, brak oznakowania przegród szklanych w lokalu, niewłaściwe rozmieszczenie informacji i obwieszczeń PKW oraz zbyt wysokie progi drzwi wejściowych. Pracownicy Biura RPO zwracali uwagę również na bezpośrednią okolicę lokali obwodowych komisji wyborczych mających status dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych. Ustalenia z poprzednich kontroli przed wyborami i referendum wskazują, że nierzadko nawet najlepiej dostosowane lokale są w praktyce trudno dostępne dla osób z niepełnosprawnościami z powodu występowania przeszkód w otoczeniu budynku, np. uszkodzonych chodników, wysokich krawężników czy nawierzchni piaskowo-żwirową.

Nadal aktualne pozostają wnioski i rekomendacje sformułowane w przygotowanej przez Biuro RPO na początku bieżącego roku publikacji pt. „Dostosowanie lokali obwodowych komisji wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Raport Rzecznika Praw Obywatelskich z wyborów samorządowych 2019 roku”.

W opinii Rzecznika konieczne jest dążenie do stanu, w którym wszystkie lokale wyborcze będą w pełni dostosowane do potrzeb wyborców niepełnosprawnych. Do tego czasu należy rozważyć również potrzebę zwiększenia wymogów przygotowania lokali wyborczych innych niż posiadające formalnie status dostosowanych do potrzeb wyborów wyborców niepełnosprawnych. Obecnie regulacje w tym zakresie są niewystarczające. Tymczasem z lokali takich wciąż korzysta część wyborców z niepełnosprawnościami, czy w zaawansowanym wieku.

Rzecznik podkreślił także istotną kwestię organizowania przez władze samorządowe dowozu wyborców z niepełnosprawnościami i w zaawansowanym wieku do lokali wyborczych.

Rzecznik zwrócił się do Państwowej Komisji Wyborczej o rozważenie możliwości podjęcia działań, w zakresie przysługujących Komisji kompetencji, zmierzających do zapewnienia skutecznej ochrony praw wyborczych wyborców z niepełnosprawnościami.

VII.602.6.2014

Jak wyglądają prace nad deinstytucjonalizacją opieki nad osobami z niepełnosprawnością?

Data: 2019-09-17
  • Strategia deinstytucjonalizacji opieki ma być gotowa w połowie 2020 roku
  • Rządowe prace nad nią koordynuje Minister Zdrowia
  • Tak resort rodziny odpowiada na pytanie RPO o postępy w zmianie systemu pomocy dla osób z niepełnosprawnościami i seniorów
  • Przesyła też szczegółowe dane statystyczne na temat organizacji i sposobu finansowania różnych form wspierania osób z niepełnosprawnościami w samodzielnym życiu i podejmowaniu decyzji

Deinstytucjonalizacja to doprowadzenie do tego, żeby osoba z niepełnosprawnością mogła cieszyć się samodzielnością i żyć tak, jak chce – a nie trafić do dużej instytucji opieki. Zalecenie, by zapewniać każdemu prawo do samodzielnego i niezależnego życia, znajduje się w międzynarodowych standardach dotyczących praw osób z niepełnosprawnościami. RPO ubiega się o taką zmianę polityk państwa od dawna.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, pytane o to, jak przebiegają prace nad deinstytucjonalizacją, odpowiedziało, że na koordynatora prac nad strategią deinstytucjonalizacji został wybrany Minister Zdrowia. Współpraca Ministerstwa Zdrowia z Ministerstwem Rodziny, Pracy, Polityki Społecznej oraz z Ministerstwem Inwestycji i Rozwoju rozpoczęła się w marcu.  Do sierpnia odbyły się spotkania robocze, których efektem jest wstępna diagnozy usług społecznych i zdrowotnych podlegających deinstytucjonalizacji, w tym usług obejmujących osoby starsze i niepełnosprawne.  Opracowanie strategii przewidywane jest na połowę 2020 roku.

Równocześnie resort rodziny rozwija usługi opiekuńcze i specjalistyczne usługi opiekuńcze świadczone w środowisku lokalnym.

Z analizy rocznych sprawozdań resortowych wynika, iż liczba osób, którym przyznano usługi opiekuńcze, w ciągu dziesięciu lat wrosła o 23% (z 86 851 osób w 2008 r. do 106 939 osób w 2018 r.). Liczba świadczeń wzrosła o 2,6% (z 33 020 809 w roku 2008 do 33 867 324 świadczeń w roku 2018). W roku 2018 w porównaniu do 2008 r. odnotowano 80-proc. wzrost środków finansowych przeznaczonych na te usługi (z ok. 326 mln zł w roku 2008 do 588 mln zł).

Specjalistyczne usługi opiekuńcze

W przypadku liczby osób, którym w drodze decyzji administracyjnej przyznano specjalistyczne usługi opiekuńcze odnotowano 6,6% wzrost (z 5 619 osób w roku 2008 do 5 991 osób w roku 2018). Jednocześnie liczba świadczeń była wyższa o 8,4% (wzrost z 246  054 świadczeń w 2008 r. do 1 350 892 świadczeń w roku 2018). Na realizację specjalistycznych usług opiekuńczych w roku 2018 przeznaczono ok. 26 min zł, z kolei w roku 2008 - ok. 15 min zł (jest to wzrost o 71%).

Specjalistyczne usługi opiekuńcze w miejscu zamieszkania dla osób z zaburzeniami psychicznymi

Liczba osób, którym przyznano specjalistyczne usługi opiekuńcze w miejscu zamieszkania, wzrosła o 46,2% (z 10 238 w roku 2008 do 14 970 osób w roku 2018). Liczba świadczeń przyznanych pozostawała jednak na zbliżonym poziomie 4 mln rocznie. W roku 2018 w porównaniu do 2008 r. odnotowano ponad dwukrotny (110%) wzrost środków finansowych przeznaczonych na te usługi (z 56 mln zł do 118 mln).

Żeby bardziej wesprzeć tę formę pomocy, od roku 2018 rząd wspiera samorząd gminny (świadczący usługi samodzielnie jak i poprzez spółdzielnie socjalne) poprzez Program „Opieka 75+”. Jest on skierowany do osób co najmniej 75-letnich (samotnych jak i żyjących w rodzinie), które mieszkają na terenie małych gmin (do 60 000 mieszkańców). Dzięki temu o 3% wzrosła liczba gmin świadczących usługi opiekuńcze (z 2 083 w 2017 r. do 2 142 w roku 2018 na 2 478 gmin w Polsce).

Specjalistyczne usługi opiekuńcze mogą być także świadczone w ośrodkach wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi, jakimi są np. środowiskowe domy samopomocy, kluby samopomocy. Zgodnie z ideą deinstytucjonalizacji w ostatnich latach następuje dynamiczny rozwój tej formy wsparcia.

Środowiskowe domy samopomocy

W 2008 roku było w Polsce 605 środowiskowe domy samopomocy i funkcjonowało w nich 19 299 miejsc, z których w ciągu całego roku skorzystało 20 515 osób, w 2018 roku - 860 ośrodków (wzrost liczby tego typu placówek o ok. 18 % w stosunku do roku 2011), funkcjonowało w nich 31 349 miejsc (wzrost ok. 31% w stosunku do roku 2011). W roku 2018 z ośrodków wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi skorzystało 36 249 osób (co stanowi wzrost liczby osób korzystających z tego typu placówek o ok. 34,2 % w stosunku do roku 2011).

Wzrost liczby środowiskowych domów samopomocy oraz nowych miejsc wynika ze znacznego zwiększenia nakładów finansowych z budżetu państwa na rozwój sieci ośrodków wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi. W okresie od roku 2015 do 2018 wzrosły o ponad 44%. W roku 2015 wynosiły 404.866 tys. zł, zaś w roku 2018 583.170 tys. zł.

Ze środków rezerwy celowej przeznaczonej na rozwój sieci ŚDS w 2018 r. uruchomiono 118 miejsc. Ponadto utworzono 3 kluby samopomocy na łączną liczbę miejsc 55, a także uruchomiono 40 nowych miejsc w istniejącym już klubie. Dodatkowo w ramach Programu kompleksowego wsparcia dla rodzin „Za życiem”, ze środków budżetu uruchomiono 8 nowych jednostek, cztery filie domów już istniejących, uruchomiono także nowe miejsca w ŚDS już funkcjonujących - łącznie 323 miejsca.

Mieszkania chronione

Funkcjonują w Polsce od 1996 r. w oparciu o przepisy ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu, która w ciągu ostatnich 20 lat była wielokrotnie zmieniana.

Obecnie mieszkanie chronione oznacza formę pomocy społecznej przygotowującą pod opieką specjalistów osoby tam przebywające do prowadzenia samodzielnego życia lub wspomagającą te osoby w codziennym funkcjonowaniu.

Prowadzenie i zapewnienie miejsc w mieszkaniach chronionych jest zadaniem własnym gminy o charakterze obowiązkowym, natomiast prowadzenie mieszkań chronionych dla osób z terenu więcej niż jednej gminy należy do zadań własnych powiatu.

W dniu 1 maja 2018 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Rodziny w sprawie mieszkań chronionych (Dz. U. z 2018 r. poz. 822), które określa minimalne standardy usług oraz minimalne standardy pomieszczeń w mieszkaniu chronionym. Od 1 stycznia 2022 r. w jednym mieszkaniu będzie mogło mieszkać najwyżej siedem osób.

Program kompleksowego wsparcia dla rodzin „Za życiem” przewidział tworzenie mieszkań chronionych dla osób ze znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Na lata 2017 - 2021 na ten cel przewidziano na dofinansowanie w kwocie 108 mln zł, po 24 mln rocznie, a w II półroczu 2017 roku - 12 mln.

Od roku 2019 przewidziana dotacja do zadania własnego polegającego na tworzeniu nowych mieszkań chronionych wynosi 70%, co umożliwi większej liczbie samorządów lokalnych zaangażowanie się w realizację powyższego działania.

Mieszkania chronione (dane MRPiPS)

Okres sprawozdawczy

Liczba mieszkań

Liczba miejsc

Liczba osób korzystających

2015

660

2605

2593

2016

703

2922

2774

2017

678

2863

2794

2018

935

3544

3401

Zmiana nastawienia pomocy społecznej

Pomoc społeczna dokłada wszelkich starań, aby osoby mogły jak najdłużej przebywać w swoim środowisku. Do domu pomocy społecznej kieruje się dopiero wówczas, kiedy osobom wymagającym całodobowej opieki z powodu wieku, choroby lub niepełnosprawności, nie można zapewnić niezbędnej pomocy w formie usług opiekuńczych w ich miejscu zamieszkania. Domy pomocy społecznej świadczą całodobową pomoc instytucjonalną. Dom pomocy społecznej świadczy usługi bytowe, opiekuńcze, wspomagające i edukacyjne na poziomie obowiązującego standardu, w zakresie i formach wynikających z indywidualnych potrzeb osób w nim przebywających.

Ustawa z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie ustawy o pomocy społecznej oraz ustawy o ochronie zdrowia psychicznego została podpisana przez Prezydenta 14 sierpnia a w 3 września została ogłoszona w Dzienniku Ustaw. Jej celem jest m.in. ograniczenie skali nieprawidłowości w placówkach zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku, a tym samym zwiększenie poczucia bezpieczeństwa osób starszych i niepełnosprawnych przebywających w tych placówkach, poprawę skuteczności stosowania sankcji nakładanych na podmioty prowadzące placówki bez zezwolenia oraz poprawę warunków pobytu osób przebywających w legalnie działających placówkach całodobowej opieki.

Ustawa reguluje także zasady pobytu w placówkach i zasady ich opuszczania przez osoby, do których ma zastosowanie ustawa z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego. Ponadto, uregulowano zasady ograniczenia samodzielnego opuszczania terenu domów pomocy społecznej oraz placówek przez ich mieszkańców będących osobami z zaburzeniami psychicznymi. Wskazane zmiany były postulowane również przez Pana Rzecznika w Raporcie w sprawie praw mieszkańców domów pomocy społecznej opublikowanym w 2017 r.

Od 2016 r. na podstawie ustawy o osobach starszych (Dz. U. 2015 poz. 705) opracowywana jest co roku informacja o sytuacji osób starszych. Dotychczas zostały przygotowane trzy Informacje za lata 2015, 2016 i 2017 (które są dostępne na stronach resortu: http://senior.gov.pl/materialy_i_badania). Raport za rok 2017 dostępny jest pod adresem https://www.gov.pl/web/rodzina/informacja-o-sytuacji-osob-starszych-za-rok-2017 (wkrótce zostanie udostępniona Informacja za 2018 rok) – informuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

XI.503.4.2016

Jakie są skutki reformy nauczania indywidualnego? Rzecznik prosi Ministra Edukacji o ocenę

Data: 2019-09-13
  • Do Biura RPO wciąż docierają niepokojące sygnały o niekorzystnych skutkach reformy nauczania indywidualnego.
  • Rezygnacja z możliwości realizowania tej formy kształcenia na terenie szkoły dla wielu uczniów oznacza zamknięcie w domu i brak kontaktu z rówieśnikami, co może mieć niekorzystny wpływ na ich stan zdrowia oraz organizację życia całej rodziny.
  • Rzecznik prosi Ministra Edukacji o ocenę skutków wprowadzonych zmian.

Zmiany w organizacji nauczania indywidualnego dla dzieci i uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi zostały wprowadzone rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej w sprawie warunków organizowania kształcenia, wychowania i opieki dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych, niedostosowanych społecznie i zagrożonych niedostosowaniem społecznym. Zrezygnowano wtedy z możliwości organizowania indywidualnego obowiązkowego rocznego przygotowania przedszkolnego oraz indywidualnego nauczania na terenie, odpowiednio, przedszkola lub szkoły. Od 1 września 2017 r. uczniowie z niepełnosprawnościami mogą korzystać z tej formy edukacji jedynie w miejscu swojego zamieszkania.

Do Biura RPO wciąż docierają niepokojące sygnały o niekorzystnych skutkach wprowadzonej reformy. Rezygnacja z możliwości realizowania nauczania indywidualnego na terenie szkoły dla wielu uczniów oznacza zamknięcie w domu i brak kontaktu z rówieśnikami, co ma również wpływ na życie ich rodzin - zazwyczaj jeden z rodziców jest zmuszony do ograniczenia aktywności zawodowej w celu zapewnienia opieki dziecku w miejscu zamieszkania. Rodzice wciąż są zdezorientowani, jeśli chodzi o alternatywy wobec nauczania indywidualnego. Często jedynym wyborem, jaki otrzymują są indywidualne zajęcia w domu albo nauka w placówce, jednak pozbawiona częściowo lub całkowicie potrzebnego ich dzieciom wsparcia. Rodzi to uzasadnione obawy o jakość edukacji tej grupy uczniów i prowadzi do wniosku, że przynajmniej część dyrektorów placówek i pracowników poradni psychologiczno-pedagogicznych nie przekazuje informacji o innych możliwościach kształcenia i wsparcia (np. zindywidualizowanej ścieżce kształcenia) w sposób efektywny.

Z uzyskanych przez Rzecznika informacji wynika, że konsekwencje reformy odczuwają najdotkliwiej dzieci i młodzież z niepełnosprawnościami, w tym z niepełnosprawnością psychiczną które do tej pory miały możliwość nauki w trybie indywidualnym w szkole - w związku z odizolowaniem od środowiska szkolnego ich stan zdrowia pogarsza się. Liczne wątpliwości dotyczą m.in. również tego, w jaki sposób realizować nauczanie indywidulane w domu, w którym nie ma do tego warunków. Wydaje się zatem, że wprowadzone zmiany, choć mające na celu zapewnienie edukacji włączającej, w rezultacie odbierane są jako niekorzystne zarówno przez uczniów, jak i ich rodziców.

Dlatego Rzecznik zwrócił się do Ministra Edukacji z prośbą o udzielenie informacji, czy w resorcie przeprowadzono ewaluację zmian legislacyjnych dotyczących nauczania indywidualnego i nowych form pomocy psychologicznopedagogicznych oraz jaki był ewentualnie wynik tej analizy.

XI.7036.12.2017

Sąd uznał za niedopuszczalną apelację opiekuna prawnego osoby ubezwłasnowolnionej. Kasacja RPO

Data: 2019-08-19
  • Całkowicie ubezwłasnowolniony mężczyzna został skazany w sprawie narkotykowej. Sam poddał się karze. Wcześniej uznano go za poczytalnego
  • Apelacja jego matki - opiekuna prawnego -  której nie wezwano do sądu, została uznana za niedopuszczalną. Kwestionowała ona poczytalność oskarżonego
  • Sąd odwoławczy błędnie ocenił, że skoro opiekun prawny nie był uczestnikiem sprawy w I instancji, to nie może apelować
  • Ale to nie ze swojej winy matka oskarżonego nie brała udziału w procesie. A dla zapewnienia gwarancji osoby ubezwłasnowolnionej jego opiekun ma prawo m.in. do apelacji

Pozbawiając opiekuna prawnego prawa do rozpoznania prawidłowo wniesionej apelacji, sąd okręgowy rażąco naruszył prawo - ocenił Rzecznik Praw Obywatelskich, który złożył w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego. 

Historia sprawy

Pan Grzegorz - osoba całkowicie ubezwłasnowolniona - został oskarżony o posiadanie narkotyku i udzielanie go innej osobie. W 2016 r. sąd rejonowy skazał go na półtora roku pozbawienia wolności. On sam wniósł o wymierzenie mu takiej kary, bez przeprowadzania procesu, w tzw. trybie konsensualnym przewidywanym przez Kodeks postępowania karnego. Wniosek poparł jego obrońca, a prokurator się temu nie sprzeciwił. 

Sąd uznał podsądnego za osobą poczytalną. Na rozprawę nie wezwał jednak jego matki, która jest opiekunem prawnym syna. Prokuratura dołączyła do akt sprawy wysłanych sądowi notatkę o całkowitym ubezwłasnowolnieniu oskarżonego. Była w niej też mowa o tym, kto jest jego opiekunem prawnym.

Apelację od wyroku wniosła matka pana Grzegorza, w terminie wskazanym dla oskarżonego. Kwestionowała w niej ustalenia sądu co do całkowitej poczytalności syna. Dołączyła do niej dokumentację medyczną ws. jego stanu zdrowia psychicznego. Sąd rejonowy przyjął apelację i nadał jej bieg. 

Bez rozpoznania pozostawił ją jednak sąd okręgowy. W uzasadnieniu swego postanowienia sąd podkreślił, że apelacja jest niedopuszczalna z uwagi na rozpoznanie sprawy w trybie konsensualnym. Opiekun prawny nie był bowiem uczestnikiem sprawy w I instancji i nie był stroną trybu konsensualnego. Dlatego sąd uznał, że w myśl Kpk opiekun prawny nie mógł podnieść w apelacji zarzutu błędu w ustaleniach stanu faktycznego. 

Argumenty RPO

Rzecznik przyznaje, że zaskarżenie wyroku wydanego w trybie konsensualnym podlega istotnym ograniczeniom. Od lipca 2015 r. – zgodnie z art. 447 § 5 Kpk - samoistną podstawą apelacji złożonej przez stronę postępowania nie mogą być zarzuty z art. 438 pkt 3 i 4, związane z treścią zawartego w tym trybie porozumienia (czyli błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia albo rażącej niewspółmierności kary). Apelacja oparta tylko na tym powinna zostać uznana za niedopuszczalną z mocy ustawy.

W ocenie RPO należy jednak rozważyć, czy to ograniczenie dotyczy również podmiotu, który nie był stroną trybu konsensualnego, a ma generalne uprawnienie procesowe do złożenia apelacji, gdy jej zarzutem jest naruszenie art. 438 § 3 Kpk. 

Sąd Najwyższy uznał, że art. 447 § 5 Kpk nie może mieć zastosowania wobec tych uczestników postępowania, „którzy nie byli stroną konsensusu ani też nie mogli mieć jakiegokolwiek wpływu na jego treść ” (sygn. SDI 68/17). W innym wyroku SN (sygn. SNO 5/18) wskazano, że art. 447 § 5 Kpk nie ma zastosowania przy wniesieniu środka zaskarżenia przez podmiot niebędący stroną trybu konsensualnego. 

W tej sprawie uwadze sądowi odwoławczemu umknął fakt, że opiekun prawny całkowicie ubezwłasnowolnionego oskarżonego nie był ani wezwany, ani nawet zawiadomiony o terminie rozprawy. 

A dla wzmocnienia gwarancji procesowych całkowicie ubezwłasnowolnionego oskarżonego (podejrzanego), ustawodawca przyznał  znaczące uprawnienia procesowe jego opiekunowi prawnemu.

Art. 76 Kpk stanowi bowiem: „Jeżeli oskarżony jest nieletni lub ubezwłasnowolniony, jego przedstawiciel ustawowy lub osoba, pod której pieczą oskarżony pozostaje, może podejmować na jego korzyść wszelkie czynności procesowe, a przede wszystkim wnosić środki zaskarżenia, składać wnioski oraz ustanowić obrońcę”. 

Tymczasem pisemne pouczenie o prawach i obowiązkach doręczone panu Grzegorzowi nie zawierało informacji co do art. 76 Kpk. 

Taki sposób procedowania sądu I instancji pozwala stwierdzić, że opiekun prawny oskarżonego nie był stroną trybu konsensualnego z przyczyn niewynikających z jego zaniedbań.

Decyzję o pozostawieniu bez rozpoznania apelacji z zarzutem naruszenia art. 438 § 3 Kpk - wniesionej przez opiekuna prawnego w sytuacji, gdy nie był on stroną trybu konsensualnego -  należy zatem uznać jako rażące naruszenie art. 447 § 5 Kpk.

Uchybienie to miało istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. Uprawniony podmiot został bowiem pozbawiony prawa do rozpoznania prawidłowo wniesionej apelacji na korzyść oskarżonego, podważającej ustalenia sądu co do całkowitej poczytalności oskarżonego.

Kasacja wnosi o uchylenie zaskarżonego postanowienia i zwrot sprawy sądowi  okręgowemu.

II.511.855.2016
 

 

RPO ponawia postulat deinstytucjonalizacji wsparcia osób z niepełnosprawnościami oraz seniorów

Data: 2019-08-13
  • Osoby z niepełnosprawnościami i seniorzy przebywają w dużych instytucjach opieki - nawet jeśli tego nie chcą, bo wciąż nie mają właściwego wsparcia w lokalnej społeczności
  • RPO ponownie dopomina się od rządu o kompleksową strategię deinstytucjonalizacji systemu wsparcia dla tych osób - połączoną z odejściem od instytucji ubezwłasnowolnienia
  • Polskę zobowiązują do tego m.in. rekomendacje Komitetu ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych z 2018 r. 
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił w tej sprawie do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Bożeny Borys-Szopy

Osoby z niepełnosprawnościami i osoby starsze powinny mieć możliwość niezależnego życia. Przewiduje to m.in. Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Chodzi o to, aby w pełni i w sposób równy z innymi mogły one korzystać ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności. Osoby takie muszą mieć możliwość decyzji co do tego, gdzie i z kim będą mieszkać, a nie być zobowiązywane do mieszkania w szczególnych warunkach (DPS-ach, domach seniora itp.).

Cel ten można osiągnąć dzięki deinstytucjonalizacji, czyli przejściu do wsparcia na poziomie społeczności lokalnych. Założeniem jest zastąpienie oferowania miejsc w dużych instytucjach, jak DPS-y, wsparciem w postaci mieszkania chronionego lub korzystania z usług asystenta osobistego. Proces ten odnosi się także do systemu ochrony zdrowia psychicznego - główny ciężar powinien zostać przeniesiony z dużych szpitali psychiatrycznych na świadczenie pomocy w lokalnych wspólnotach.

Problem ten był już wielokrotnie sygnalizowany rządowi przez RPO. W listopadzie 2017 r. RPO wraz z 54 organizacjami społecznymi skierował do premiera apel w tej sprawie. Wskazano, że liczba DPS-ów stale rośnie. Podkreślono niedostateczny rozwój alternatywnych form wsparcia wobec nich.  Apelowano o przyjęcie Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji.

W sierpniu 2018 r. RPO ponownie napisał do rządu, że seniorzy i osoby z niepełnosprawnościami nadal skazywani są na przeprowadzkę do dużych instytucji opieki, nawet jeśli tego nie chcą – nie ma bowiem dla nich właściwego wsparcia w miejscu zamieszkania. 

Rząd odpowiedział, że nie widzi potrzeby przyjmowania Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji, ponieważ stosowane są inne narzędzia. A w ich ramach co roku 900 osób powraca z DPS-ów do społeczności lokalnych.

Rekomendacje Komitetu ONZ i wymogi UE

Problem nabiera jednak nowego znaczenia w kontekście rekomendacji wydanych we wrześniu 2018 r. przez Komitet ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych oraz procedowanego obecnie projektu nowelizacji ustawy o pomocy społecznej oraz ustawy o ochronie zdrowia psychicznego.

Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych, ratyfikowana w 2012 r. przez Polskę, nakłada na państwa-strony obowiązek podjęcia skutecznych i odpowiednich środków w celu umożliwienia osobom z niepełnosprawnościami życia w społeczności lokalnej. Osoby z niepełnosprawnościami mają mieć możliwość wyboru miejsca zamieszkania, na zasadzie równości z innymi i nie być zobowiązywane do mieszkania w szczególnych warunkach. Zgodnie z Kartą Praw Podstawowych UE  także osoby starsze mają prawo do godnego i niezależnego życia.

W myśl Rekomendacji CM/Rec(2014)5 Komitetu Ministrów Rady Europy dla państw członkowskich w sprawie promocji praw osób starszych, wsparcie dla seniorów powinno być świadczone w społecznościach lokalnych.

Według Ogólnoeuropejskich Wytycznych Przejścia od Opieki Instytucjonalnej do Opieki Świadczonej na Poziomie Społeczności Lokalnych, niezbędne jest stworzenie krajowych i regionalnych planów działania na rzecz deinstytucjonalizacji i rozwoju usług na poziomie lokalnym. Wytyczne podkreślają potrzebę przyjęcia regulacji ustawowych zapewniających dostęp do usług wsparcia w społecznościach lokalnych oraz zaprzestania tworzenia dużych instytucji opiekuńczych.

Deinstytucjonalizacja nie polega wyłącznie na rezygnacji z instytucji. Należy ją postrzegać w szerszym kontekście zmiany podejścia do osób z niepełnosprawnościami i osób starszych. Chodzi bowiem m.in. o: 

  • odejście od medycznego modelu niepełnosprawności na rzecz modelu społecznego, 
  • zniesienie ograniczeń zdolności do czynności prawnych osób z niepełnosprawnościami (ubezwłasnowolnienie), 
  • zmiany w systemie ochrony zdrowia, zabezpieczenia społecznego i edukacji. 

Chodzi także o zindywidualizowanie wsparcia oraz branie pod uwagę woli i preferencji osób, na których rzecz te usługi są świadczone. Wymaga to zatem koordynacji działań na wielu płaszczyznach.

Tymczasem w Polsce nie ma kompleksowej strategii dla przeprowadzenia tego procesu. Zauważył to Komitet ds. Praw Osób Niepełnosprawnych, który w rekomendacjach dla Polski uznał brak zmian za jeden z dwóch głównych problemów we wdrażaniu Konwencji. Komitet zarekomendował Polsce przyjęcie konkretnych planów działania na rzecz deinstytucjonalizacji i wyznaczenie ram czasowych przejścia osób z instytucji do życia w społeczności lokalnej. W ocenie Komitetu należy podjąć pilne działania gwarantujące prawidłowe wykorzystanie funduszy unijnych na deinstytucjonalizację. Wymaga to systemowej transformacji, która obejmuje zamknięcie zakładów opiekuńczych i eliminację przepisów ws. instytucjonalizacji. Powinno temu towarzyszyć ustanowienie programu zindywidualizowanych usług wsparcia, obejmujących m.in. plan przejściowy z budżetem i ramami czasowymi.

Co trzeba zmienić

Mimo to dotychczas jednak nie rozpoczęto prac nad kompleksowym wdrożeniem postanowień Konwencji oraz zaleceń Komitetu.

Dlatego Rzecznik zwraca uwagę minister Bożenie Borys-Szopie na potrzebę przeprowadzenia zmian legislacyjnych w art. 53 ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej, który reguluje zasady mieszkalnictwa chronionego. W ustawie powinno się znaleźć wyraźne wskazanie, że mieszkania te są kameralną formą wsparcia. Należy również wprowadzić zakaz tworzenia licznych mieszkań tego typu w jednym budynku. Wskazany byłby także zapis o włączeniu mieszkańców w społeczność lokalną. Ważne jest dopuszczenie do korzystania z mieszkań chronionych osób potrzebujących całodobowego wsparcia.

Konieczne są też rozwiązania zwiększające gwarancje przestrzegania praw osób, które w dalszym ciągu przebywają w instytucjach. Częściowo na tę potrzebę odpowiada projekt noweli ustawy o pomocy społecznej i ustawie o ochronie zdrowia psychicznego. Zawiera on niektóre zmiany postulowane przez RPO - ws. określenia trybu możliwości ograniczenia samodzielnego wychodzenia mieszkańców DPS-ów i placówek zapewniających całodobową opiekę w ramach działalności gospodarczej poza ich teren. 

Rzecznik z satysfakcją przyjął uwzględniony w tym projekcie obowiązek zgody sądu na umieszczenie osoby ubezwłasnowolnionej w placówce zapewniającej całodobową opiekę w ramach działalności gospodarczej. Dla pełnej jednak zgodności projektu z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Trybunału Konstytucyjnego w ustawie należałoby wprost ująć zobowiązanie sądu do uwzględnienia racjonalnie wyrażanej woli osoby ubezwłasnowolnionej.

Pozytywnie należy także ocenić propozycję ustanawiającą limit osób mieszkających w jednym budynku w placówce zapewniającej całodobową opiekę w ramach działalności gospodarczej. Przyjęty limit 100 osób jest jednak zdecydowanie zbyt wysoki. Nie odpowiada on rekomendacjom Komitetu ds. Praw Osób Niepełnosprawnych i opóźni deinstytucjonalizację. 

W projekcie brakuje też określenia maksymalnej liczby osób, które mogą mieszkać w jednym budynku w ramach DPS. Nie ma też regulacji, które stopniowo zmniejszałyby liczbę mieszkańców w istniejących DPS-ach.

Warunkiem wstępnym efektywnej deinstytucjonalizacji jest zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie jej systemem wspieranego podejmowania decyzji - co Rzecznik wielokrotnie postulował. Ubezwłasnowolnienie stoi w sprzeczności z Konwencją. Osoby ubezwłasnowolnienie często są pozbawione możliwości realnego wpływu na własne życie, co powoduje, że częściej trafiają do instytucji. Już sama możliwość ubezwłasnowolnienia negatywnie wpływa na społeczny odbiór osób z niepełnosprawnościami. Są postrzegane jako  „niesamodzielne” i „wymagające opieki” - co ma uzasadniać znaczną ingerencję osób trzecich w ich życie. 

Adam Bodnar zwrócił się do minister Bożeny Borys-Szopy o podjęcie niezbędnych działań na rzecz zintensyfikowania procesu deinstytucjonalizacji, zgodnie z rekomendacjami Komitetu ONZ, w tym przede wszystkim - o opracowanie kompleksowej strategii deinstytucjonalizacji. Poprosił też o uwzględnienie uwag do projektu zmian ustawy o pomocy społecznej i o ochronie zdrowia psychicznego. 

XI.503.4.2016

Lekko niepełnosprawny intelektualnie mężczyzna skazany bez obrońcy. Kasacja RPO

Data: 2019-07-23
  • Mężczyzna z lekką niepełnosprawnością intelektualną został skazany za oszustwo wobec banku przy wzięciu kredytu
  • Sąd nie zbadał jednak poczytalności oskarżonego, choć w aktach sprawy miał informacje, które na to wskazywały
  • W efekcie obywatel mógł zostać pozbawiony konstytucyjnego prawa do obrony, bo sąd nie przyznał mu obrońcy z urzędu
  • Jest to zaś konieczne wobec osób, co do których zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że same nie mogą racjonalnie się bronić

Dlatego - nie przesądzając ostatecznego rozstrzygnięcia - Rzecznik Praw Obywatelskich złożył Sądowi Najwyższemu kasację na korzyść skazanego.  Kwestia jego poczytalności wymagała bowiem dogłębnego wyjaśnienia – czego sąd zaniechał. Powinien zatem raz jeszcze zbadać całą sprawę.

Wyrok sądu

C. B. oskarżono o to, że chcąc uzyskać 25 tys. zł kredytu konsumpcyjnego doprowadził bank do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem. Podczas zawierania umowy przedłożył bowiem nierzetelne zaświadczenie o wysokości zarobków, czym wprowadził bank w błąd co do swojej sytuacji finansowej i zamiaru spłaty zobowiązania.

W 2017 r. sąd rejonowy uznał oskarżonego za winnego i skazał go na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Orzekł też obowiązek naprawienia szkody bankowi i zapłatę niemal 25 tys. zł.

Wyrok nie został skutecznie zaskarżony, wobec czego uprawomocnił się. Sąd nie sporządził pisemnego uzasadnienia orzeczenia.

Kasacja RPO

Rzecznik zarzucił wyrokowi rażące naruszenie przepisów prawa procesowego.  Sąd zaniechał bowiem wyjaśnienia istotnych okoliczności dotyczących stanu i poziomu rozwoju umysłowego oskarżonego, wpływu tego na jego poczytalność oraz na możliwość samodzielnego udziału w procesie. Z materiału dowodowego wynika, że oskarżony jest osobą upośledzoną umysłowo, w wyniku czego doszło do rażącego naruszenia prawa do obrony.

W śledztwie C.B. wskazywał, że jest osobą zdrową, nieleczoną psychiatrycznie. W protokole brak jest również informacji o ewentualnym upośledzeniu podejrzanego. Nie było jej również w akcie oskarżenia.

Uwadze sądu uszło jednak, że w aktach jest opinia sądowo-psychologiczna w sprawie przesłuchania świadka (w takiej roli procesowej C.B. początkowo występował w śledztwie). Wynika z niej obniżony względem  normy poziom jego funkcjonowania intelektualnego. Jest też zapis, że uczył się  w trybie specjalnym. Według opinii jego zeznania jedynie w ograniczonym zakresie są wartościowym materiałem dla śledztwa.

Z kolei w sprzeciwie od wydanego początkowo wyroku nakazowego oskarżony wskazywał, że od urodzenia jest upośledzony umysłowo w stopniu lekkim. Orzeczenie o niepełnosprawności otrzymał przed ukończeniem 16. roku życia. Twierdził też, że nie miał nic wspólnego z zarzucanym mu przestępstwem i że „wykorzystano jego niepełnosprawność i brak rozeznania”.

Kodeks postępowania karnego zobowiązuje sąd do wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności danej sprawy. Jest nią zaś m.in.. stan szeroko pojętego zdrowia psychicznego oskarżonego, tj. wystąpienie choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego lub innego zaburzenia psychicznego, które mogą rzutować na możliwość rozeznania znaczenia czynu i pokierowania jego postępowaniem. Wiąże się to również z prawem do obrony i gwarancjami procesowymi osób, co do których zachodzą uzasadnione wątpliwości co do ich poczytalności - w postaci konieczności ustanowienia obrońcy z urzędu.

Materiał dowodowy powinien zatem wzbudzić w sądzie wątpliwości co do  stanu rozwoju umysłowego oskarżonego i jego poczytalności. Sąd powinien był to wyjaśnić, tym bardziej że oskarżony stawił się na rozprawie. Sąd mógł więc uzyskać wiadomości dotyczące jego opóźnienia rozwojowego, doprecyzowania wątpliwości co do edukacji specjalnej, leczenia w poradni zdrowia psychicznego czy orzeczenia o niepełnosprawności. Sąd mógł też zasięgnąć opinii biegłych.

Tymczasem sąd w ogóle pozbawił się możliwości ustalenia, czy zachodzą wątpliwości co do poczytalności podsądnego. Dotychczas zgromadzony materiał dowodowy uniemożliwia rozstrzygnięcie, czy implikowało to obronę obligatoryjną, czy też możliwość przypisania mu czynu choćby w stanie ograniczonej poczytalności.

Zaniechanie to mogło pozbawić oskarżonego konstytucyjnego prawa do obrony. Konsekwencją tego uchybienia było nierozważenie ewentualnego ustanowienia obrońcy z urzędu. Chodzi bowiem o to, aby w pełni chronić prawa osób wobec których zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że nie są w stanie w sposób samodzielny oraz racjonalny prowadzić swojej obrony.

Kasacja wnosi o uchylenie wyroku i zwrot sprawy sądowi rejonowemu.

II.510.78.2018

RPO: studia techniczne powinny uczyć także zasad uniwersalnego projektowania

Data: 2019-07-23
  • W Polsce nadal wiele jest obiektów z niedogodnościami, które ograniczają lub wręcz uniemożliwiają korzystanie z nich osobom z niepełnosprawnościami
  • Powstają też rozwiązania nie spełniające wymogu dostępności, choć teoretycznie mają ją zapewnić - np. platformy przyschodowe, z których korzystanie wymaga asysty
  • Wciąż za mała jest wiedza o takim projektowaniu budynków, produktów i usług, aby były użyteczne dla wszystkich, na zasadzie równości
  • Dlatego RPO postuluje, by do studiów technicznych wprowadzić przedmioty poszerzające wiedzę o zasadach uniwersalnego projektowania

Uniwersalne projektowanie to takie, które tworzy przestrzeń, produkty i uslugi użyteczne dla wszystkich, w możliwie największym stopniu, bez potrzeby adaptacji lub specjalistycznego projektowania (np. wejście do budynku z poziomu gruntu, bez schodów i potrzeby budowy podjazdu).  Służy to nie tylko osobom z niepełnosprawnościami, ale też wszystkim innym, np. tym o czasowo ograniczonej sprawności, osobom starszym czy rodzicom z małymi dziećmi.

Pojęcie uniwersalnego projektowania definiuje ratyfikowana przez Polskę Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Zobowiązuje ona państwa-strony do popierania tej zasady przy tworzeniu norm i wytycznych. Obowiązek jej wdrażania zasygnalizowano w rekomendacjach wydanych we wrześniu 2018 r. dla Polski przez Komitet ds. Praw Osób Niepełnosprawnych, badający przestrzeganie przepisów Konwencji. 

Uniwersalne projektowanie wciąż za rzadkie 

- Niestety, wiedza o zasadach uniwersalnego projektowania jest wśród architektów i projektantów wciąż niewystarczająca - wskazuje Adam Bodnar. Ich nieznajomość powoduje stosowanie rozwiązań, które nie spełniają wymogów dostępności, choć teoretycznie mają ją zapewnić.

Przykładem rozwiązania, który w odbiorze większości społeczeństwa ma służyć osobom o obniżonej sprawności, lecz stoi w oczywistej sprzeczności z ideą uniwersalnego projektowania, są platformy przyschodowe. Osoby z niepełnosprawnościami poruszające się na wózkach korzystają z nich niechętnie, bo nie mogą tego robić samodzielnie, ale wyłącznie z pomocą obsługi.

Krytyczne ustalenia Najwyższej Izby Kontroli

Jak wykazała Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z października 2018 r., w Polsce nie tylko nie są stosowane zasady uniwersalnego projektowania, ale ogólnie nie jest zapewniana dostępność przestrzeni publicznej. Niepokoi zwłaszcza fakt, że dotyczy to również nowych inwestycji. Ocena NIK 94 obiektów z 24 gmin pod kątem ich dostępności dla osób z ograniczoną sprawnością wykazała, że żaden z nich nie był wolny od barier, rozwiązań lub niedogodności ograniczających lub wręcz uniemożliwiających korzystanie z nich przez osoby z niepełnosprawnościami na zasadzie równości z innymi.

Rozwiązań służących takiej dostępności nie uwzględniono też w dokumentacji już zrealizowanych bądź zaplanowanych działań w przestrzeni publicznej (33 z 84 skontrolowanych przez  NIK).

Kroki w dobrą stronę

W ocenie RPO ważnym krokiem związanym z implementacją zasad projektowania uniwersalnego jest dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/882 z 17 kwietnia 2019 r. w sprawie wymogów dostępności produktów i usług, zwana Europejskim Aktem o Dostępności. Zawiera ona  oczekiwaną przez środowisko osób z niepełnosprawnościami regulację - powszechnie używane produkty i usługi mają się stawać coraz bardziej dostępne dla wszystkich, niezależnie od ich sprawności.

W Sejmie trwają zaś prace nad rządowym projektem ustawy o zapewnieniu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami (druk sejmowy nr 3524). W ocenie Rzecznika jest to ważny i potrzebny krok we wdrażaniu postanowień Konwencji. Budujące jest zwłaszcza przyjęcie w projekcie szerokiej definicji osoby ze szczególnymi potrzebami (a nie z niepełnosprawnością), a także uznanie zasad uniwersalnego projektowania.

Studia techniczne powinny dawać odpowiednią wiedzę

Adam Bodnar wskazuje jednak, że do skutecznej implementacji zasad uniwersalnego projektowania konieczna jest ich powszechna znajomość wśród absolwentów kierunków technicznych, którzy będą autorami projektów. Podkreślono to w rezolucji Komitetu Ministrów Rady Europy ResAP(2001)1 z 15 lutego 2001 r. w sprawie wprowadzenia zasad uniwersalnego projektowania. Stwierdza ona, że zasady uniwersalnego projektowania powinny być wprowadzone do programów nauczania wszystkich zawodów związanych z tworzeniem środowiska zabudowanego, w tym architektów, inżynierów, urbanistów.

Niestety, na polskich uczelniach dotychczas to nie nastąpiło. Tymczasem pozwoliłoby to uniknąć projektowania rozwiązań tylko pozornie dostosowanych lub powodujących dyskomfort u osób niepełnosprawnych. Uczuliłoby też studentów na potrzeby osób ze wszystkimi rodzajami niepełnosprawności. Sprawa nabiera również nowego znaczenia w związku ze procesem starzeniem się polskiego społeczeństwa.

Dlatego Rzecznik zwrócił się do wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina o rozważenie wprowadzenia do programów nauczania na kierunkach technicznych przedmiotów poszerzających wiedzę studentów o zasadach uniwersalnego projektowania.

XI.815.29.2019

Dzieci potrzebujące specjalnego kształcenia powinny mieć swobodę wyboru szkoły

Data: 2019-07-22
  • Ojciec niesłyszącego ucznia zwrócił Rzecznikowi Praw Obywatelskich uwagę, że dzieci potrzebujące kształcenia specjalnego są objęte rejonizacją – nie mają prawa do nauki poza powiatem, nawet jeśli jest tam szkoła lepiej dostosowana do ich potrzeb
  • Na naukę w ośrodku szkolno-wychowawczym w innym powiecie skierowanie musi wydać starosta, a nie wolno mu tego zrobić, jeśli dysponuje u siebie ośrodkiem o podobnym typie kształcenia
  • Rejonizacja nie dotyczy tymczasem pozostałych uczniów – mogą się uczyć w tej miejscowości, w jakiej chcą (o ile zostaną przyjęci do placówki)

Uczniowie objęci kształceniem specjalnym to przede wszystkim dzieci i młodzież z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. Im już na starcie trudniej jest wybrać ścieżkę kształcenia. Tymczasem są systemowo odcięci od szkół położonych dalej od miejsca zamieszkania, nawet jeśli nauka tam byłaby dla nich lepsza (art. 127 ust. 13, 14 i 15 Prawa oświatowego).

Tymczasem placówki dla uczniów z niepełnosprawnościami nie są identyczne: specjalizują się w odniesieniu do danego kierunku kształcenia w powiązaniu z konkretnym rodzajem niepełnosprawności, co przydaje im pewnego rodzaju renomy, którą kierują się absolwenci przy wyborze szkoły. Ponadto uczniowie z niepełnoprawnościami niejednokrotnie wolą uczęszczać do placówek, które są im znane i do których mają zaufanie – do szkół, do których uczęszczali ich rodzice, czy inne osoby bliskie. Często nie są to ośrodki położone w pobliżu ich miejsca zamieszkania.

Przyznając rację rodzicowi, który napisał skargę, Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił Ministra Edukacji Narodowej o doprowadzenie do odpowiedniej zmiany przepisów. Jest to niezbędne dla realnego wyrównywania szans edukacyjnych tej grupy uczniów.

XI.7036.22.2019

Ustawa pana Tomasza Piesieckiego. Sejm zmienił przepisy tak, by najbardziej poszkodowane ofiary wypadków komunikacyjnych nie traciły wsparcia

Data: 2019-07-19

Sejm przyjął 19 lipca nowelizację ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Projekt powstał w Senacie dzięki zabiegom RPO i pana Tomasza Piesieckiego, który zgłosił problem w czasie spotkania regionalnego w Białymstoku w styczniu 2016 r. Ustawa pomoże kilkudziesięciu ofiarom wypadków w Polsce.

Pan Tomasz Piesiecki sam jest ofiarą wypadku komunikacyjnego z początku lat 90. Sprawca nie miał OC, więc odszkodowanie – z którego sfinansowana musiała być renta, rehabilitacja czy dostosowanie mieszkania na potrzeby osoby z niepełnosprawnościami – zostało wypłacone z Funduszu Ubezpieczeniowego. W tym czasie suma gwarancyjna wynosiła tylko 720 tys. i po latach się wyczerpała – w ten sposób młoda osoba na wózku została bez renty niezbędnej, by móc samodzielnie funkcjonować, pracować, załatwiać swoje sprawy.

Rok po wypadku pana Tomasza sumy gwarancyjne zostały radykalnie podniesione, ale nadal problem jest poważny – bo z jednej sumy gwarancyjnej finansuje się nie tylko rehabilitację czy utracone zarobki opiekunów ofiary wypadku. Z jednej sumy finansuje się np. pomoc do wszystkich ofiar zbiorowego wypadku komunikacyjnego.

Pan Piesiecki opowiedział o problemie w czasie spotkania regionalnego z RPO w Białymstoku. Pokazał wyroki wydane w imieniu Rzeczypospolitej, że po wyczerpaniu się sumy gwarancyjnej kończą się zobowiązania państwa wobec niego.

RPO złożył w 2016 r. skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego i doprowadził do ponownego rozpatrzenia sprawy. Wyrok spodziewany jest w sierpniu 2019 r.

Jednocześnie Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do senackiej Komisji Praworządności, Praw Człowieka i Petycji o inicjatywę ustawodawczą, by zmienić obecne przepisy. Senat zajął się sprawą a pan Piesiecki uczestniczył we wszystkich pracach, monitorując ich postęp, przekonując senatorów, posłów, finansistów, przedstawicieli rządu na każdym etapie.

Jeszcze w kwietniu, na kolejnym spotkaniu regionalnym w Białymstoku pan Piesiecki  opowiadał o kłopotach i zastoju w pracach parlamentarnych: - Sprawa jest dziś na etapie podkomisji sejmowej i jest blokowana przez Ministerstwo Finansów. Niestety, firmy ubezpieczeniowe mają tam dobre wejście. A jeśli sprawa nie zostanie załatwiona do końca tej kadencji, to przepadnie, a w każdym razie będziemy mieli mniejsze szanse. Bo nikt z nas nie będzie miał już sił, by pchać tę sprawę odnowa – mówił.

Pan Piesiecki nie dał za wygraną i doprowadził do zakończenia prac w Sejmie, w czym wspierali go także pracownicy Biura RPO.

Teraz projekt trafi do oceny Senatu.

RPO pyta o plany wdrożenia Europejskiego Aktu o Dostępności

Data: 2019-07-19
  • Unia Europejska podjęła kolejne działania na rzecz dostępności produktów i usług dla osób z niepełnosprawnościami
  • Europejski Akt Dostępności zawiera długo oczekiwaną przez środowisko osób z niepełnosprawnościami regulację: powszechnie używane produkty i usługi mają się stawać coraz bardziej dostępne dla wszystkich, niezależnie od ich sprawności

7 czerwca 2019 r. została opublikowany został Europejski Akt o Dostępności -  dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/882 z dnia 17 kwietnia 2019 r. Rzecznik pyta więc Ministra Inwestycji i Rozwoju, jak Polska zamierza wdrażać postanowienia Dyrektywy. Przewidywany termin na transpozycję jej przepisów do prawa krajowego upłynie 28 czerwca 2022 r.

W Sejmie trwają tymczasem prace nad rządowym projektem ustawy o zapewnieniu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami (druk sejmowy nr 3524).  Jest to w ocenie RPO ważny i potrzebny krok we wdrażaniu postanowień Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami w Polsce. Budujące jest zwłaszcza przyjęcie w projekcie ustawy szerokiej definicji osoby ze szczególnymi potrzebami (a nie z niepełnosprawnością), a także uznanie zasad uniwersalnego projektowania (czyli takiego, dzięki któremu np. przestrzeń publiczna dostępna jest dla osób na wózkach, ale także dla rodziców z wózkami).

Rzecznik przypomina, że obowiązek przyjęcia środków w zakresie tworzenia warunków dostępności m.in. produktów i usług, w tym usług oferowanych publicznie oraz wdrażania zasady uniwersalnego projektowania został zasygnalizowany w rekomendacjach wydanych we wrześniu 2018 r. dla Polski przez Komitet do spraw Praw Osób Niepełnosprawnych badający stan przestrzegania przepisów Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Toczące się prace nad wskazanym projektem ustawy przyjmuje zatem za krok w kierunku wdrożenia tychże rekomendacji.

XI.815.4.2019

Projekt ws. refundacji dowozu dzieci z niepełnosprawnościami do szkół. Wątpliwości rodziców i Rzecznika

Data: 2019-07-11
  • Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami walczą o refundację kosztów nie tylko dowozu dzieci do szkoły i potem do domu, ale także powrotu samego rodzica ze szkoły i dojazdu po dziecko. Wspiera ich w tym RPO
  • Tymczasem projekt zmian prawa, nad którym pracuje Senat, może być przez gminy interpretowany tak, by refundację ograniczyć do dwóch przejazdów   
  • Nie ma w nim też zapisu, że obowiązek zorganizowania bezpłatnego dowozu  spoczywa przede wszystkim na gminach - co może zmuszać rodziców do rezygnacji lub ograniczenia aktywności zawodowej, by samemu dowozić dzieci  
  • Ponadto projekt uwzględnia refundację jedynie wydatków na paliwo, a pomija koszty amortyzacji auta czy dostosowania go do szczególnych potrzeb dziecka

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do przewodniczących trzech senackich  komisji o uwzględnienie przedstawionych uwag w dalszych pracach legislacyjnych.

Obywatele od dawna skarżą się, że stawki refundacji  dowozu do szkoły dziecka z niepełnosprawnością nie pokrywają rzeczywistych kosztów.

Stan prawny

Zgodnie z Prawem oświatowym gmina ma obowiązek zwrotu kosztów przejazdu ucznia z niepełnosprawnościami i jego opiekuna do szkoły na zasadach określonych w umowie między organem gminy a rodzicami - jeżeli to oni zapewniają dowożenie i opiekę. Organizacja dowozu przez samą gminę ma w przepisach pierwszeństwo przed prywatnymi dojazdami rodzica z dzieckiem.

Prawo nie przewiduje żadnych kryteriów, na których podstawie ma być ustalana kwota refundacji dowozu. Powoduje to, że jej zasady często jednostronnie określa wójt. Poszczególne gminy mogą zatem różnie ustalać stawkę zwrotu za kilometr przejazdu.

Ponadto przepisy nie precyzują, czy gmina ma zwracać pieniądze za dwa kursy dziennie czy cztery. Obywatele skarżą się na brak takiego jednoznacznego określenia. Muszą występować do sądów, by bronić swych praw, w czym wspiera ich RPO.

Walka rodziców o refundację za cztery dojazdy

Jeden z sądów administracyjnych uznał, że refundacji podlega tylko podróż dziecka z opiekunem do szkoły i z powrotem. Z kolei Sąd Okręgowy w Krakowie prawomocnie uznał w 2018 r., że gmina ma zwracać rodzicowi koszty czterech kursów. Tak sąd rozstrzygnął pozew matki dziecka,

Rzecznik wskazywał, że zgodnie z Konwencją o prawach osób z niepełnosprawnościami Polska jest zobowiązana do zapewnienia takim osobom prawa do edukacji bez dyskryminacji i na zasadzie równości. Dla obowiązków gmin znaczenie mają głównie usprawiedliwione potrzeby uczniów z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, nie zaś interes ekonomiczny - podkreślał Adam Bodnar.

W tzw. postanowieniu sygnalizacyjnym z 2017 r. Trybunał Konstytucyjny poparł potrzebę bardziej szczegółowego uregulowania  całego problemu przez ustawodawcę. Podzielił pogląd RPO, że przyznanie ustawowego uprawnienia bez określenia zasad jego realizacji prowadzi do zróżnicowania zwrotu kosztów w poszczególnych gminach.

W marcu 2018 r. do Senatu wpłynęła inicjatywa legislacyjna senatorów w sprawie nowelizacji Prawa oświatowego. To odpowiedź na wskazywane wady obecnej regulacji, dostrzeżone też przez TK.

Wątpliwości rodziców i RPO wobec senackiego projektu

W wystąpieniu do przewodniczących trzech senackich komisji (Ustawodawczej;   Nauki, Edukacji i Sportu oraz Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej)  Rzecznik z zadowoleniem odnotował postępy w pracach nad projektem. Jednocześnie przywołał napływające do Biura RPO wnioski rodziców dzieci i uczniów z niepełnosprawnościami z wątpliwościami i zastrzeżenia wobec propozycji Senatu.

Według skarżących zaproponowany algorytm obliczania zwrotu kosztów nie realizuje postanowienia TK co do konieczności zwrotu rzeczywiście ponoszonych przez rodziców kosztów dowozu. Uwzględnia jedynie refundację wydatków na paliwo. Tymczasem rodzice uważają, że powinni być uprawnieni do otrzymania zwrotu również innych niezbędnych kosztów, m.in. kosztu amortyzacji pojazdu czy dostosowania wyposażenia do szczególnych potrzeb  dziecka. Projekt może zatem nie zrealizować w pełni celu, którym jest  zapewnienie refundacji „ rzeczywiście ponoszonych” kosztów samodzielnego dowozu dzieci.

W ocenie rodziców z projektu nie wynika wprost uprawnienie do otrzymania zwrotu kosztów za cztery przejazdy dziennie. Budzi to uzasadnione obawy, że gminy będą go interpretowały tak, aby ograniczyć liczbę przewozów branych pod uwagę przy refundacji do dwóch.

- Wydaje się, że celowe byłoby takie sformułowanie wskazanego przepisu, aby wprost wynikało z niego, ile kursów jest brane pod uwagę przy kalkulacji zwrotu i od czego zależy ta liczba - napisał Adam Bodnar

Zastrzeżenia budzi także propozycja, że jeśli rodzice powierzyli wykonywanie przewozu dzieci innemu podmiotowi (np. firmie taksówkowej), to kwotę refundacji ustala się na podstawie umowy zawartej przez rodziców z tym podmiotem lub wystawionych rachunków. W tym przepisie nie ma odesłania do  algorytmu, według którego ustala się kwotę do zwrotu za jednorazowy przewóz.

Rodzi się wątpliwość, czy brak odesłania do algorytmu nie będzie stawiać w gorszej sytuacji rodziców, którzy będą sami dowozić dzieci, w stosunku do tych, którzy powierzą dowóz np. przedsiębiorstwu taksówkowemu. Wydaje się, że w takim przypadku kwota zwrotu za przejazd na tej samej trasie może zostać wyliczona nawet kilkukrotnie wyżej niż w przypadku rodziców korzystających z własnego pojazdu.

Zdaniem Rzecznika taka regulacja odpowiada na potrzeby rodziców dzieci i młodzieży z najcięższymi niepełnosprawnościami, które wymagają specjalistycznego wyposażenia pojazdu i opieki, czego rodzice często nie są w stanie zapewnić.  Niemniej jednak, brak odesłania do algorytmu może wywołać wątpliwości co do wykładni tych przepisów.

RPO zaznaczył, że gminy - zwracając koszty dowozu rodzicowi dowożącemu dziecko samodzielnie, czy też korzystającemu z usług podmiotu trzeciego - i tak ponoszą znacznie niższe koszty niż w przypadku dowozu przez nie organizowanego. Dlatego projekt powinien zawierać zapis, że obowiązek zorganizowania bezpłatnego dowozu powinien w pierwszej kolejności spoczywać na gminach. Tymczasem sposoby spełnienia tego świadczenia przez gminę - we własnym zakresie czy poprzez zwrot kosztów rodzicom - potraktowano w projekcie równorzędnie. Może to powodować naciski gminy, aby rodzice organizowali dowóz dzieci we własnym zakresie - uznał Adam Bodnar.

Taka sytuacja jest niedopuszczalna, gdyż może spowodować niekorzystne, daleko idące skutki dla rodziców, którzy mogą być zmuszani do rezygnacji bądź ograniczenia aktywności zawodowej na rzecz konieczności dowozu swoich dzieci do szkół. To z kolei może pogłębiać ich izolację społeczną i zubożać prowadzone gospodarstwa domowe.

Obawa taka nie jest jedynie hipotetyczna. Na gruncie obecnych przepisów - zgodnie z którymi istniej domniemanie pierwszeństwa organizacji dowozu przez gminę - do Rzecznika kierowano liczne skargi. Wśród nich była też skarga samotnego ojca, który był zmuszony zrezygnować z pracy, aby dowozić niepełnosprawnego syna do specjalistycznego ośrodka w innej miejscowości i czekać na niego aż do zakończenia zajęć z powodu odmowy gminy zorganizowania dowozu - pomimo takiego obowiązku.

Resort edukacji stał na stanowisku, że kryteriów refundacji nie może regulować prawo oświatowe, skoro dotyczy to zadań i kompetencji jednostek samorządu terytorialnego.

XI.7036.61.2017

WSA: nie można odebrać prawa do ubiegania się o skierowanie do środowiskowego domu samopomocy

Data: 2019-07-10
  • Osoba z niepełnosprawnością ma prawo do skierowania do środowiskowego domu samopomocy także wtedy, gdy wcześniej odmówiono takiego skierowania.
  • Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w dniu 9 lipca 2019 r. uwzględnił stanowisko Rzecznika i wydał wyrok uchylający decyzje organów obu instancji
  • Środowiskowe domy samopomocy to ostatnie ogniwo dziennego wsparcia systemu opieki społecznej. Są szansą dla osób z niepełnosprawnością na lepsze funkcjonowanie i zapobiegają ich izolacji. Nie powinna się więc zdarzać, że osoba z niepełnosprawnością jest takiego wsparcia pozbawiona.

Opiekun prawny całkowicie ubezwłasnowolnionego pana Ł. wystąpił o skierowanie go do środowiskowego domu samopomocy. Organ odmówił wskazując, że pan Ł. z uwagi na szerokie spektrum schorzeń i niepełnosprawności wymaga szczególnej opieki, której środowiskowy dom samopomocy nie może zapewnić.

Organ odwoławczy umorzył postępowanie, gdyż uznał, że panu Ł. już wcześniej odmówiono skierowania, co przesądza o braku możliwości ubiegania się o kolejne skierowanie tak długo, jak decyzja odmowna będzie funkcjonowała w obrocie prawnym.

Wydane rozstrzygnięcia Rzecznik zaskarżył do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Żądając ich uchylenia wskazał, że brak jest normatywnego umocowania dla tak ukształtowanego stanowiska, a wydanie decyzji narusza słuszny interes pana Ł., gdyż od lat pozostaje on poza systemem wsparcia środowiskowego.

Argumentacja odmowy skierowania pana Ł. do środowiskowego domu samopomocy nie została wsparta żadnymi przepisami prawa, z których by wynikało, że prawo dopuszcza wydanie decyzji odmownej w takiej sytuacji.

Oparcia w przepisach prawa nie znajduje też decyzja o umorzeniu postępowania z uwagi na rozstrzygnięcie sprawy skierowania wcześniejszą decyzją, co stanowi o bezprzedmiotowości postępowania prowadzonego w przyszłości. Skierowanie do środowiskowego domu samopomocy ma zawsze charakter okresowy, a więc decyzja wcześniejsza nie może wyprzedzać faktów i wybiegać w przyszłość. W przypadku decyzji odmownych należy przyjąć, że każdy nowy wniosek jest pierwszym wystąpieniem o skierowanie do środowiskowego domu samopomocy, które nie może być wydane na okres dłuższy niż 3 miesiące.

Zdaniem Rzecznika nie zachodziła żadna sytuacja, która w sposób oczywisty stanowiłaby przeszkodę do merytorycznego rozpoznania wniosku, a tym bardziej stanowiłaby podstawę do umorzenia postępowania w trybie art. 105 § 1 K.p.a.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w dniu 9 lipca 2019 r. uwzględnił stanowisko Rzecznika i wydał wyrok uchylający decyzje organów obu instancji (sygn. akt II SA/Lu 257/19).

III.7065.9.2019

Spotkanie w Biurze RPO w sprawie przyszłości hospicjów na terenach wiejskich

Data: 2019-07-03

3 lipca 2019 r.  w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się spotkanie w sprawie przyszłości hospicjów na terenach wiejskich. Wzięli w nim udział Adam Bodnar oraz dr n. med. Paweł  Grabowski, prezes Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza wraz ze współpracownikami.

W dyskusji zwrócono uwagę na list otwarty uczestników debaty pt. ,,Przyszłość hospicjów na terenach wiejskich”, która odbyła się w Narewce 1 czerwca, w ramach V Konferencji Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza pt. ,,Choroba nieuleczalna i umieranie na wsi. Przyszłość hospicjów wiejskich”.  Wskazano w nim poważne wyzwania związane z opieką nad nieuleczalnie chorymi mieszkańcami polskich wsi, często osobami w podeszłym wieku.

Uczestnicy debaty postulowali konieczność wypracowania i wdrożenia praktycznych rozwiązań systemowych, które mają na celu realnie poprawić sytuację hospicjów na terenach wiejskich. Propozycje dotyczą m.in: wypracowania tzw. sieciowania, poszerzenia kwalifikacji do hospicjów, zwiększenia dostępności do długoterminowej opieki pielęgniarskiej czy fizjoterapii domowej, poszerzenia składu zespołu hospicyjnego o wykwalifikowanych opiekunów medycznych.

RPO będzie się zajmował tą sprawą.

Do szpitala psychiatrycznego za pisanie listów? Joanna Koczorowska z BRPO w Rzeczpospolitej

Data: 2019-07-02

Kierowanie do organów państwa, np. prokuratury, uciążliwych, a nawet męczących pism nie może być wystarczającą podstawą wniosku o umieszczeniu autora w szpitalu psychiatrycznym bez jego zgody. Dzięki interwencji rzecznika praw obywatelskich prokuratura wycofała z sądu taki wniosek.

Choroba psychiczna może dotknąć każdego z nas. O jej przyczynach wciąż wiemy niewiele. Bez wątpienia powoduje ogromny dyskomfort i cierpienie, utrudniając funkcjonowanie w społeczeństwie. Na szczęście niektóre z chorób psychicznych udaje się już skutecznie leczyć. Aby jednak podjąć leczenie, osoba z zaburzeniami musi samodzielnie podjąć taką decyzję. Także osoba chorująca ma prawo do decydowania, czy i jak będzie się leczyć. Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego (u.o.z.p.), pozwala tylko w ściśle określonych okolicznościach scedować taką decyzję na sąd, który w zastępstwie osoby chorującej może postanowić o jej przymusowym leczeniu.

Przepis prawa, który zapobiegał dyskryminacji uznany za niekonstytucyjny. Jaka teraz będzie ochrona?

Data: 2019-06-26
  • Niezgodny z Konstytucją jest artykuł Kodeksu wykroczeń przewidujący karanie za bezzasadną odmowę wykonania usługi - uznał Trybunał Konstytucyjny
  • Artykuł zaskarżył Prokurator Generalny po uznaniu na jego podstawie  winy drukarza, który odmówił druku plakatu fundacji LGBT
  • Artykuł ten zapobiegał dyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny - podkreśla RPO
  • Teraz parlament powinien tak ukształtować system prawa, żeby realnie zapobiec segregacji klientów na rynku usług ze względu na cechę osobistą, jak płeć, wiek, rasa, narodowość, niepełnosprawność czy orientacja seksualna

Art. 138 Kodeksu wykroczeń przewidywał grzywnę do 5 tys. zł za umyślną i bez uzasadnionej przyczyny odmowę wykonania świadczenia, do którego jest się zobowiązanym. Chronił tych, którym odmówiono usługi, bo są np. katolikami, poruszają się na wózku lub z pomocą psa-przewodnika, są w podeszłym wieku czy mają określoną orientację seksualną.

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro wniósł, by TK uznał ten przepis za niezgodny z konstytucyjnymi zasadami demokratycznego państwa prawa, wolności sumienia i religii, a także wolności gospodarczej. Złożył on wniosek do TK w 2017 r. na kanwie sprawy pracownika łódzkiej drukarni. Odmowę wykonania  roll-upu dla fundacji LGBT tłumaczył on swymi przekonaniami. Został prawomocnie uznany przez sąd w Łodzi za winnego wykroczenia z art. 138 Kw. Sąd odstąpił od wymierzenia mu kary.

W 2018 r.  Sąd Najwyższy oddalił kasację Prokuratora Generalnego  w tej sprawie. - Kiedy przekonania religijne pozostają w oczywistej sprzeczności z cechami i charakterem usługi, to wolno odmówić wykonania takiego świadczenia, nawet jeśli pozostaje to w konflikcie z innymi wartościami, w tym także konstytucyjnymi, takimi jak zakaz dyskryminacji. Natomiast odmowy nie mogą uzasadniać indywidualne przymioty osób, na rzecz których ta usługa ma być wykonana, np. wyznanie religijne, manifestowane poglądy czy preferencje seksualne – uzasadnił SN.

RPO: art. 138 Kw chroni przed dyskryminacją

Rzecznik Praw Obywatelskich, który przyłączył się do postepowania w tej sprawie, wniósł, aby TK uznał art. 138 za zgodny z Konstytucją. Ocenił też, że zasady wolności sumienia i religii nie są tu właściwymi wzorcami kontroli.

Podstawową funkcją art. 138 Kw jest ochrona przed dyskryminacją w obszarze dostępu do usług. Artykuł ten wdraża dyrektywę unijną 2000/43/WE z 29 czerwca 2000 r., wprowadzającą w życie zasadę równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne. Za naruszenie zakazu dyskryminacji w dostępie do usług wiele państw UE przewiduje sankcje karne; nie tylko grzywnę, ale nawet do 6 miesięcy pozbawienie wolności.

RPO kwestionował stanowisko Prokuratora Generalnego, by wystarczającą ochroną przed dyskryminacją w dostępie do usług była droga cywilnoprawna. Analiza orzecznictwa prowadzi do przeciwnego wniosku: ani ustawa o równym traktowaniu, ani Kodeks cywilny nie zapewniają skutecznej ochrony przed taką dyskryminacją.

Ustawa o równym traktowaniu umożliwia dochodzenie roszczeń cywilnych jedynie w przypadku odmowy usługi ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne lub narodowość. Nie ma zaś takiej możliwości osoba, której odmówiono usługi ze względu na religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną. W interesie pokrzywdzonego – strony słabszej, konsumenta będącego w sporze z przedsiębiorcą i ofiary dyskryminacji - jest zatem możliwość skorzystania z Kodeksu wykroczeń.

Polskie sądy uznają winę z art. 138 Kw

RPO wskazywał, że polskie sądy uznawały za winnych tego wykroczenia:  

  • właściciela sklepu obuwniczego w Tarnobrzegu, który odmówił obsłużenia klientki na wózku (wyrok Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu z 8 marca 2013 r., sygn. akt II W 13/13);
  • właściciela sklepu z używaną odzieżą, który zakazał wejścia osobom z wózkami dziecięcymi (wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli w Warszawie z 5 grudnia 2016 r., sygn. akt V W 4937/16);
  • drukarza z Łodzi (wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 26 maja 2017 r., sygn. akt V Ka 557/17);
  • właściciela klubu, który odmówił wstępu na koncert osobie na wózku (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście w Warszawie z 26 lutego 2018 r., sygn. akt XI W 5001/17);
  • trenera, który odmówił szkolenia samoobrony organizacji działającej m.in. na rzecz przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na orientację seksualną (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego Poznań-Nowe Miasto i Wilda z 20 marca 2018 r., sygn. akt VI W 1441/17).

W dwóch z tych spraw sąd odstąpił od wymierzenia kary, w pozostałych wymierzył grzywny od 20 do 500 zł. Według RPO sankcji grzywny z art. 138 Kw nie sposób uznać za nieproporcjonalną - łagodniejszą w systemie wykroczeniowym jest jedynie kara nagany. - Nasuwają się wręcz wątpliwości, czy tak niska sankcja za dyskryminację w dostępie do usług spełnia wymogi z dyrektyw unijnych, których wdrożenie ma zapewniać ten przepis - ocenił Rzecznik.

Biorąc pod uwagę, jak niewielkie sankcje przewidziano za naruszenie art. 138 oraz jak niewielkie grzywny są nakładane, RPO uznał, że ciężar nakładany na usługodawców pozostaje w proporcji do ochrony przed dyskryminacją

Wolność sumienia i religii nie została naruszona

Wzorzec kontroli wskazany przez wnioskodawcę jest nieadekwatny. Wolność sumienia i religii nie usprawiedliwia bowiem odmowy świadczenia usługi ze względu na cechę osobistą klienta. Może ona zaś niekiedy uzasadniać odmowę świadczenia usługi – ale tylko wtedy, gdy dochodziłoby do bezpośredniego wyrażenia danego wyznania czy światopoglądu. Mogłoby do tego dojść w sytuacjach, w których wyznanie czy światopogląd ustanawiałyby moralną powinność odmowy usługi,  a ta stanowiłaby powszechnie przyjętą, w ramach danego wyznania czy światopoglądu, formę jego praktykowania. Przykładowo, za uzasadnioną należałoby uznać odmowę świadczenia usługi w sobotę przez Adwentystę Dnia Siódmego.

Dlatego brzmienie zaskarżonego  przepisu nie stoi na przeszkodzie takiemu jego rozumieniu, które w wyjątkowych wypadkach umożliwiałoby poszanowanie wolności sumienia i religii usługodawcy. W sprawie drukarza z Łodzi sądy nie uznały jednak, by wydrukowanie reklamy naruszało zasady jakiejkolwiek religii czy światopoglądu. Przeciwnie: Sąd  Okręgowy w Łodzi pisał w uzasadnieniu wyroku, że oddanie prawa poszczególnym ludziom do kierowania się w przestrzeni publicznej czy też w obrocie gospodarczym swoim subiektywnym rozumieniem wyznawanej religii nie może być przez państwo usprawiedliwiane i akceptowane.

RPO wniósł zatem o uznanie przez TK, że art. 138 Kw - rozumiany tak, że zasady wiary i sumienie nie są uzasadnioną przyczyną odmowy świadczenia usługi - nie jest niezgodny z zasadą wolności sumienia i religii.

Wnioski z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Wolność sumienia i religii, gwarantowana przez Konstytucję i akty prawa międzynarodowego, może podlegać pewnym ograniczeniom. Nie może ona jednak całkowicie unicestwiać praw i wolności innych osób. W konkretnym przypadku należy zawsze oceniać, której wartości konstytucyjnej przyznać pierwszeństwo.

Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie podkreślał, że Europejska Konwencja Praw Człowieka nie chroni każdego czynu motywowanego lub inspirowanego wyznaniem lub przekonaniami. Np. w sprawie odmowy sprzedaży środków antykoncepcyjnych przez farmaceutów ETPCz wskazał, że dopóki ich sprzedaż jest legalna i możliwa tylko w aptece, dopóty wnioskodawcy nie mogą dawać pierwszeństwa swojej religii i narzucać jej innym jako usprawiedliwienie odmowy. Mogą oni manifestować swe wierzenia na wiele innych sposobów niż w sferze profesjonalnej. Dlatego w sprawie Pichon i Sajous przeciwko Francji ETPCz uznał, że skazanie za odmowę sprzedaży tych środków nie narusza art. 9 Konwencji.

Ponadto ETPCz podkreślał, że przy ocenie zasadności skorzystania z klauzuli sumienia należy brać pod uwagę inne wartości, w szczególności zakaz dyskryminacji i zasadę równości. Dlatego należy przyjąć, że nawet jeśli każdy może z klauzuli sumienia skorzystać, to już nie w każdej sytuacji.

Wolność gospodarcza też podlega ograniczeniom

Ograniczenie wolności gospodarczej i swobody umów może być uzasadnione ochroną wolności i praw innych osób. Tak jak możliwe jest w niektórych sytuacjach uzasadnienie odmowy usługi ze względu na bezpośrednie naruszenie zasady sumienia lub religii, tak nie jest możliwe uzasadnienie takiej odmowy wyłącznie ze względu na zasadę wolności gospodarczej czy swobody umów.

Ograniczenie tych zasad przez art. 138 Kw spełnia kryteria konstytucyjności. Zaskarżony przepis chroni bowiem przed dyskryminacją ze względu na cechę osobistą klienta i zapewnia wykonanie usługi bez względu na rasę, niepełnosprawność, wiek, orientację seksualną klienta lub inne cechy osobiste. Spełnia on też wymóg konieczności - wobec nieefektywności sankcji cywilnoprawnych. Jest to także proporcjonalne bo art. 138 Kw nie nakłada na usługodawców bezwzględnego obowiązku wykonania usługi, a jedynie uniemożliwia jej odmowę, gdy brak uzasadnionej jej przyczyny.

Rzecznik wnosił o wyłączenie ze składu M. Muszyńskiego i Jarosława Wyrembaka (który wcześniej też był w składzie) - jako osób nieuprawionych do orzekania, co powoduje że skład jest sprzeczny z Konstytucją. TK odmówił wyłączenia M. Muszyńskiego.

J. Wyrembak został zaś wyłączony na swoją prośbę, co uzasadnił koniecznością zachowania najwyższych standardów bezstronności  (zajął wcześniej stanowisko ws. drukarza jako  autor ekspertyzy Biura Analiz Sejmowych z 13 lutego 2017 r.).

Rozstrzygnięcie TK

Po posiedzeniu niejawnym TK (sygn. akt K16/17) uznał art. 138 Kw za niezgodny z art. 2 Konstytucji. Umorzył postępowanie w pozostałej części. Sprawę rozstrzygnął Trybunał w składzie: Andrzej Zielonacki (przewodniczący), Mariusz Muszyński (sprawozdawca), Zbigniew Jędrzejewski, Leon Kieres i Wojciech Sych. Dwaj ostatni złożyli zdania odrębne.

Uzasadnienie TK podkreślało, że zaskarżony artykuł to nadmierna regulacja w sferę wolności jednostki. Istnienie tego artykułu nie jest konieczne dla ochrony konsumentów czy ochrony przed dyskryminacją. Zdaniem TK może to być realizowane np. przez prawo cywilne lub prawo publiczne gospodarcze.

L. Kieres ocenił, ze art. 138 jest zgodny z konstytucyjną zasadą proporcjonalności. Wskazał na zagrożenia wynikające z jego uchylenia. Zmniejszy to bowiem poziom ochrony przed dyskryminacją, a środki cywilnoprawne są niewystarczające. Sędzia podzielił stanowisko Rzecznika w sprawie.

Także W. Sych kwestionował w części niezgodność zaskarżonego artykułu z  Konstytucją. Wskazał, że teraz powstanie możliwość składania wniosków o wznawianie postępowań z art. 138, które już zakończono. Sędzia podkreślił, że artykuł ten dotyczył nie tylko dyskryminacji, ale każdej nieracjonalnej odmowy usługi.

Zdania odrębne podkreślały, że art. 138 nie można rozpatrywać tylko pod kątem sprawy drukarza z Łodzi.

Komentarz Anny Błaszczak-Banasiak, dyrektorki Zespołu ds. Równego Traktowania Biura RPO

Uchylony dziś przepis art. 138 Kodeksu wykroczeń pełnił w polskim systemie prawnym ważną rolę antydyskryminacyjną. Do Biura Rzecznika trafia bowiem wiele sygnałów o nierównym traktowaniu konsumentów w zakresie dostępu do usług.

Wolność działalności gospodarczej jest istotną wartością konstytucyjną, jednak zgodnie z prawem może podlegać ograniczeniom. W ocenie Rzecznika swoboda zawierania umów przez przedsiębiorców nie może uderzać w godność ich potencjalnych klientów, ani naruszać prawa do równego traktowania.

Oznacza to, że przedsiębiorca nie może odmówić realizacji usługi z uwagi na cechę osobistą klienta taką jak: płeć, wiek, rasa, narodowość, niepełnosprawność, czy orientacja seksualna. Spróbujmy sobie wyobrazić, jakie mogą być praktyczne skutki tego orzeczenia. Czy będziemy akceptowali faktyczną segregację klientów na rynku usług? Czy restauratorzy lub właściciele sklepów będą mogli legalnie odmówić obsługi klienta z uwagi na kolor jego skóry lub wyznanie?

Dzisiejsze orzeczenie Trybunału stawia przed polskim ustawodawcą poważne wyzwanie. To polski Parlament powinien teraz tak ukształtować system prawa, żeby realnie zapobiec segregacji klientów na polskim rynku usług.

XI.815.6.2018

Sąd ubezwłasnowolnił matkę dwójki dzieci. RPO złożył skargę kasacyjną

Data: 2019-06-21
  • Sąd ubezwłasnowolnił częściowo matkę dwojga dzieci. Uznał, że potrzebuje ona pomocy do prowadzenia jej spraw wobec niepełnosprawności intelektualnej
  • Tymczasem samodzielnie podejmuje ona decyzje, np. rozstanie z przemocowym partnerem, wynajem mieszkania, zapisanie dziecka do szkoły
  • Po ubezwłasnowolnieniu straci zaś władzę rodzicielską nad dziećmi - które według biegłych nadają sens jej życiu  
  • W ocenie RPO ubezwłasnowolnienie kobiety narusza jej konstytucyjne prawa, a odpowiednim wsparciem byłby kurator dla osoby niepełnosprawnej

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, wnosząc o uchylenie ubezwłasnowolnienia pani Joanny i zwrot sprawy sądowi odwoławczemu. W uzasadnieniu powołuje się na Konstytucję, orzecznictwo SN, Konwencję ONZ o prawach osób niepełnosprawnych.

Rzecznik uznał, że decyzja sądu zbyt głęboko ingeruje w życie rodzinne pani Joanny. Odbiera jej bowiem prawo do wypełniania podstawowej dla niej roli - matki, z którą sobie prawidłowo radzi. A ubezwłasnowolnienie częściowe ma przecież pomagać danej osobie w załatwianiu jej spraw osobistych i majątkowych.

Ubezwłasnowolnienie polega na pozbawieniu albo ograniczeniu przez sąd zdolności do czynności prawnych z uwagi na chorobę danej osoby lub psychiczne problemy. Ubezwłasnowolnienie całkowite oznacza zupełne pozbawienie danej osoby zdolności do czynności prawnych, czynności te podejmuje zamiast niej opiekun. Ubezwłasnowolnienie częściowe zasadniczo polega na tym, że dana osoba może osobiście podejmować czynności prawne - jednak zgodę na konkretną transakcję musi wyrazić jej kurator; osoba ubezwłasnowolniona częściowo może samodzielnie rozporządzać swoim zarobkiem oraz przedmiotami oddanymi do jej swobodnego użytku.

Wniosek matki o ubezwłasnowolnienie i decyzje sądów

Wniosek o częściowe ubezwłasnowolnienie pani Joanny złożyła jej matka (deklarowała chęć zostania jej kuratorem). Powołała się na znaczny stopień niepełnosprawności intelektualnej córki i konieczność stałej opieki, wynikającą z niemożliwości zajmowania się przez nią swoimi sprawami, zwłaszcza w sprawach majątkowych. Argumentowała, że córka zaciąga liczne zobowiązania finansowe.

Pani Joanna nie zgadzała się na ubezwłasnowolnienie. Wskazywała, że jest z matką w konflikcie, a co najmniej jedno ze zobowiązań finansowych zaciągnęła za jej namową. Przed sądem I instancji pełnomocniczka pani Joanny wskazywała na możliwość ustanowienia dla niej kuratora jako osoby niepełnosprawnej. Wnosiła o przesłuchanie jako świadka asystenta rodziny MOPS pani Joanny, by wykazać jej zdolność do codziennego funkcjonowania. Sąd ten wniosek oddalił.

W 2017 r. Sąd Okręgowy orzekł całkowite ubezwłasnowolnienie pani Joanny z powodu upośledzenia umysłowego w stopniu umiarkowanym. Uznał, że dba ona o podstawowe potrzeby życiowe oraz proste czynności. Podejmuje jednak nierozsądne decyzje życiowe i ulega otoczeniu, co sprawia, że nie ma zdolności kierowania swym postępowaniem oraz podejmowania działań prawnych z pełnym rozeznaniem.

W apelacji pełnomocniczka pani Joanny zarzuciła sądowi brak wszechstronnej oceny jej sytuacji oraz pominięcie faktu, że jest ona jedynym opiekunem prawnym dwójki dzieci, korzysta z pomocy asystenta rodziny i funkcjonuje w środowisku bez pomocy swej matki.

Sąd Apelacyjny w 2018 r. ubezwłasnowolnił panią Joannę częściowo - z powodu upośledzenia umysłowego na pograniczu stopnia lekkiego i umiarkowanego. Uznał, że choć ubezwłasnowolnienie całkowite nie jest zasadne, to jednakże potrzebny jest stały kurator do prowadzenia jej spraw.

„Rola matki nadaje sens jej życiu”

W ocenie Rzecznika głównym uchybieniem sądów było nieustalenie wszystkich aspektów sytuacji osobistej pani Joanny oraz całkowite pominięcie jej sytuacji rodzinnej. Skutkiem było orzeczenie, które może być sprzeczne z dobrem osoby ubezwłasnowolnionej i powodować istotne pogorszenie jej sytuacji - zwłaszcza co do wykonywania władzy rodzicielskiej.

Ubezwłasnowolnienie rodzica - niezależnie, którą z form ono przyjmie - jest równoznaczne z wyłączeniem sprawowania przez niego władzy rodzicielskiej i nieograniczonej pieczy nad własnymi dziećmi. Oznacza konieczność przejęcia całości reprezentacji dziecka przez drugiego rodzica; jeśli jest on pozbawiony władzy bądź także ubezwłasnowolniony,  sytuacja wymaga wyznaczenia innych osób do pełnienia pieczy (rodzina zastępcza) oraz reprezentowania dziecka (opiekun prawny). A taka sytuacja zachodzi w tym przypadku.

Tymczasem konsekwencja utrata władzy rodzicielskiej pani Joanny nad dziećmi w ogóle nie jest poruszona w uzasadnieniu Sądu Apelacyjnego. Nie wziął on pod uwagę opinii biegłych, że pełnienie przez nią Joannę roli matki ”nadaje sens jej życiu, jest dla niej nadrzędną wartością”. Uniemożliwienie jej tego może mieć dla niej niekorzystny skutek pod względem psychologicznym - pisali biegli.

Ponadto pani Joanna samodzielnie podejmuje decyzje życiowe, także trudne, jak rozstanie z partnerem z powodu stosowania przez niego przemocy, samodzielnie wynajmuje mieszkanie, zapisała starsze dziecko do szkoły, aktywnie poszukuje pomocy, gdy jej potrzebuje. Jest samodzielna w codziennym funkcjonowaniu, higienie, przyrządzaniu posiłków, zakupach, opłatach. Z pomocą wcześniej matki, a potem asystenta rodziny, prowadziła gospodarstwo domowe, opiekowała się dziećmi.

RPO podkreślił, że żaden z sądów nie odniósł się do możliwości ustanowienia dla pani Joanny kuratora dla osoby niepełnosprawnej. Jest on ustanawiany przez sąd, jeżeli osoba z niepełnosprawnością potrzebuje pomocy do prowadzenia swych spraw. Jego zakres obowiązków i uprawnień określa sąd. Jest to forma najbardziej elastyczna, wskazywana w literaturze jako możliwa baza instytucji, mającej zastąpić niezgodną z obecnymi standardami praw człowieka instytucję ubezwłasnowolnienia.

Orzecznictwo SN i Konwencja ONZ

Zgodnie z orzecznictwem SN podstawową przesłanką orzeczenia ubezwłasnowolnienia jest celowość - pomoc osobie, która ma być ubezwłasnowolniona, w załatwianiu jej spraw osobistych lub majątkowych. Nie wystarcza ustalenie, że spełnione są przesłanki choroby psychicznej, niedorozwoju psychicznego albo innych zaburzeń. Musi ponadto zachodzić niemożność kierowania swym postępowaniem (gdy chodzi o ubezwłasnowolnienie całkowite) lub też potrzeba pomocy do prowadzenia spraw danej osoby (przy ubezwłasnowolnieniu częściowym). Sąd musi brać pod uwagę konkretną sytuacji życiowej danej osoby i powinien oddalić wniosek o ubezwłasnowolnienie - jeśli jej sytuacja życiowa jest ustabilizowana, ma zapewnioną dostateczną opiekę i nie zachodzi potrzeba podjęcia żadnych działań wymagających ustanowienia opieki prawnej.

SN uznawał już, że sąd może nie ubezwłasnowolniać częściowo danej osoby, gdyby w większym stopniu osłabiło to jej pozycję, niż jej pomogło. Także Sąd Apelacyjny, którego dotyczy skarga, stawał na stanowisku, że powinno się to stosować wyjątkowo - gdy nie ma możliwości ochrony osoby chorej lub upośledzonej w inny sposób.

Podobne dyrektywy płyną także z ratyfikowanej przez Polskę Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych.

W konkluzji Rzecznik ocenił, że sąd nie rozważył w sposób wnikliwy, czy sytuacja osobista pani Joanny rzeczywiście uzasadnia ubezwłasnowolnienie. Dlatego sprawa musi być zbadana ponownie.

RPO: Sąd naruszył konstytucyjne wolności

Na mocy art. 18 Konstytucji rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z art. 47 Konstytucji każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Art. 48 ust. 1 zapewnia zaś rodzicom prawo do wychowania swoich dzieci. Z kolei według art. 68 ust. 3 i art. 69, art. 71 Konstytucji osoby niepełnosprawne oraz rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej mają prawo do szczególnej pomocy ze strony władz publicznych i uwzględnienia dobra rodziny.

Postanowienie Sądu Apelacyjnego naruszyło wszystkie te zapisy Konstytucji. Wkroczyło też w sposób nieuzasadniony w wynikające z nich prawa podmiotowe pani Joanny. Ubezwłasnowolnienie częściowe głęboko ingeruje w jej życie rodzinne, de facto uniemożliwiając sprawowanie władzy rodzicielskiej nad dziećmi. Ingerencja ta jest arbitralna, gdyż skutki prawne tożsame z pozbawieniem władzy rodzicielskiej pani Joanny powstały w oderwaniu od tego, jak władzę tę dotychczas sprawowała - czego sąd nie zbadał.

Niezastosowanie przez Sąd Apelacyjny innych, mniej ingerujących środków, narusza konstytucyjne prawa rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej oraz osób z niepełnosprawnościami do szczególnej pomocy ze strony władz. Zasada pomocniczości wymaga, by interwencje państwa były podejmowane tylko wówczas, gdy są konieczne. Pomoc państwa - realizowana w przypadku pani Joanny m.in. przez pomoc asystenta rodziny i pracowników pomocy społecznej - powinna zostać uzupełniona przez pomoc kuratora dla osoby niepełnosprawnej, bez znaczącego ograniczenia jej zdolności do czynności prawnych.

Postulaty zniesienia ubezwłasnowolnienia

Rzecznik od dawna uważa, że instytucja ubezwłasnowolnienia powinna zostać zniesiona i zastąpiona systemem wspieranego podejmowania decyzji. Domaga się także tego samo środowisko osób z niepełnosprawnościami.

Stanowisko takie RPO prezentował  wcześniej w toku procedury legislacyjnej, mającej na celu zmianę Kc w tym zakresie, toczącej się w ramach Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego przy Ministrze Sprawiedliwości. W wyniku jej prac powstawał projekt znoszący ubezwłasnowolnienie, który zarzucono wraz z likwidacją Komisji w grudniu 2015 r. W 2018 r. Ministerstwo Sprawiedliwości przyznało rację RPO, że zmiany są konieczne, ale muszą zaczekać, „z uwagi na inne priorytetowe projekty i zadania”.

We wrześniu 2018 r. inne stanowisko zaprezentował przedstawiciel rządu podczas dialogu z Komitetem ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami w Genewie, w ramach badania przez Komitet polskiego raportu z wykonywania Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami (przyznaje im ona zdolność do czynności prawnych). Przedstawiciel rządu zapowiedział, że w MS zostaną podjęte prace koncepcyjne nad zmianą w zakresie ubezwłasnowolnienia. Kierunku zmian nie określono. W rekomendacjach dla Polski z października 2018 r. Komitet ONZ zalecił m.in. likwidację instytucji ubezwłasnowolnienia.

Trybunał Konstytucyjny bada skargę konstytucyjną w sprawie niezgodności ubezwłasnowolnienia z Konstytucją. RPO przystąpił do tego postępowania, wnosząc o uznanie niekonstytucyjności tej instytucji.

IV.7024.28.2018

Trzeba dostosować filmy do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Rzecznik pisze do MKiDN

Data: 2019-06-19
  • Osoby z niepełnosprawnościami, także niewidzące i niesłyszące, mogą z powodzeniem korzystać z filmów jako przekazu kultury. Filmy te powinny być odpowiednio przygotowane
  • Część kopii każdego filmu powinna być obowiązkowo udostępniana w formach dostępnych dla osób z niepełnosprawnościami
  • Powinno to dotyczyć zwłaszcza bajek i kina familijnego - dzieci z niepełnosprawnością słuchu często nie znają w wystarczającym stopniu języka polskiego, więc nawet filmy z napisami nie są dla nich dostępne
  • Doprowadzenie do tego jest zadaniem państwa – jest ono stroną Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, która gwarantuje prawo do niezależnego życia, w tym do korzystania z dóbr kultury

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zwrócił się z tym postulatem do ministra kultury i dziedzictwa narodowego, wicepremiera Piotra Glińskiego.

Kultura jest pośrednikiem między jednostką a społeczeństwem, a obcowanie z nią zapobiega zamykaniu się osób niepełnosprawnych w kręgu własnych spraw i problemów. Zwiększa też ich zaangażowanie w życie społeczne. Jedną z bardziej popularnych formą poznawania kultury są produkcje filmowe – dostępne w kinach, za pośrednictwem telewizji czy usług on-line.

Ratyfikowana przez Polskę Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych przywiązuję wielką wagę do zapewnienia tym osobom możliwości pełnego uczestnictwa w życiu społecznym. Mieści się w tym m.in. prawo dostępu do dóbr kultury. Konwencja wskazuje na obowiązki  państw co do zapewnienia, aby osoby z niepełnosprawnościami miały dostęp do programów telewizyjnych, filmów, teatru i innego rodzaju działalności kulturalnej, w dostępnych dla nich formach. Zasadę upowszechniania oraz równego dostępu do dóbr kultury określa art. 6 ust. 1 Konstytucji.
 

Aby jednak produkcja filmowa była dostępna dla osób z niepełnosprawnościami, powinna być zaopatrzona w odpowiednie udogodnienia. W przypadku osób z niepełnosprawnością wzroku jest to audiodeskrypacja, natomiast osoby z niepełnosprawności słuchu mogą odbierać utwór filmowy za pomocą napisów lub tłumacza języka migowego. Dopiero zapewnienie tych form gwarantuje rzeczywisty dostęp osób z niepełnosprawnościami do interesujących ich produkcji.

Dziś tego praktycznie nie ma – rozwiązania te są dostępne w zasadzie jedynie w przypadku seansów organizowanych przez organizacje pozarządowe, co oznacza, że jest to dostęp tylko na specjalnych seansach w wybranych miejscowościach, a więc w bardzo ograniczonym zakresie. Doceniając starania tych organizacji na rzecz przybliżenia kultury filmowej osobom z niepełnosprawnościami, RPO stwierdza, że w świetle standardów zawartych w Konwencji są to działania co najmniej niewystarczające w stosunku do potrzeb. Osoby z niepełnosprawnością słuchu lub wzroku nie mogą bowiem na równych zasadach z innymi osobami wybrać dogodnego dla siebie czasu i miejsca, w którym będą uczestniczyć w seansie filmowym.

Rzecznik przypomina, że postulat wprowadzenia stosownych rozwiązań ustawowych w zakresie zamieszczania ścieżki z audiodeskrypcją oraz napisów zastał zawarty w petycji Stowarzyszenia Instytut Praw Głuchych skierowanej do Sejmu.

Na potrzebę takich działań zwrócił uwagę już w 2014 r. działający przy RPO  Zespół ds. Głuchych. W przygotowanym przezeń raporcie podkreślono, że polska kinematografia jest właściwie nieznana osobom głuchym i słabosłyszącym.

Aby zapewnić osobom z niepełnosprawnościami dostęp do kultury filmowej na równych zasadach z innymi odbiorcami konieczne jest zatem przyjęcie rozwiązań systemowych.

Część kopii każdego filmu powinna być obowiązkowo udostępniana w formach dostępnych dla osób z niepełnosprawnościami. Dzięki temu kina mogłyby wyznaczać seanse, podczas których emitowano by taką kopię. Regulacje takie powinny dotyczyć zwłaszcza bajek i kina familijnego. Dzieci z niepełnosprawnością słuchu często bowiem nie znają w wystarczającym stopniu języka polskiego, wskutek czego nawet filmy wyposażone w napisy nie są dla nich dostępne.

Obowiązek taki powinien w dalszej kolejności objąć także dystrybutorów w celu zapewnienia dostępności filmów zagranicznych.

XI.815.12.2019

Czy za kraty już więcej nie trafią osoby śmiertelnie chore? RPO docenia taką propozycję

Data: 2019-06-19
  • Służba Więzienna chce takiej zmiany prawa, aby za kraty nie trafiali skazani i aresztowani w ostrej psychozie lub w stanie zagrażającym życiu
  • Pozytywnie ocenia to RPO, który od 4 lat zwraca uwagę na to, że w więzieniach nie można zapewnić takim osobom leczenia
  • Umierający więźniowie nie powinni zaś odchodzić w samotności w szpitalach więziennych - prawo pozwala zwolnić ich do domu lub szpitala, gdzie może przyjść rodzina
  • Problemem trzeba się zająć, bo według statystyk coraz więcej więźniów i aresztantów  umiera- 105 zgonów było w 2015 r. a 170 w 2018 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich od dawna monitoruje kwestię należytej opieki medycznej wobec osób pozbawionych wolności.

Działania RPO

W ramach wizytacji więzień i aresztów w lutym 2019 r. eksperci RPO ujawnili przypadki  osadzonych:

  1. w stanie terminalnym, co do których zachodzi przekonanie, że leczenie będzie nieskuteczne (Służba Więzienna powinna wtedy korzystać z procedur pozwalających na powrót umierającego więźnia do rodziny,;gzasady humanitaryzmu i poszanowania godności ludzkiej nie można odrzucić tylko dlatego, że zdarzało się, iż z więzienia zwolniono kogoś, ktoa mimo złego zdrowia zagroził bezpieczeństwu innych);
  2. wymagających dalszego specjalistycznego leczenia, czego nie zapewnią więzienne szpitale;
  3. niesamodzielnych, a  wymagających świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych, najczęściej w związku z głębokim zespołem otępiennym - ich pobyt w więzieniu nie zagraża zdrowiu i życiu, ale ich stan uniemożliwia osiągnięcie celów kary.

Sprawa była przedmiotem obszernego wystąpienia RPO do dyrektora Służby Więziennej z 22 marca 2019 r.  

Adam Bodnar zwracał uwagę m.in. na niepokojącą ostrożność dyrektorów więzień w kierowaniu do sądów wniosków o przerwę w wykonywaniu kary wobec ciężkiej choroby osadzonego. SW nie informuje też sądu o chorobie skazanego, która nie poddaje się leczeniu i może być powodem podjęcia z urzędu procedury o umorzenie albo zawieszenie postępowania wykonawczego. Niektórzy dyrektorzy próbują umieszczać ciężko chorych więźniów w placówkach stacjonarnej opieki paliatywnej finansowanej z NFZ. Zwykle kończy się to fiaskiem z braku pieniędzy lub miejsc. Dla drugiej grupy chorujących brakuje zaś miejsc w więziennych szpitalach, lekarzy oraz kadry pielęgniarskiej. Z kolei osoby niesamodzielne nie powinny przebywać w izolacji penitencjarnej - brak tu systemowych rozwiązań.

W odpowiedzi z maja 2019 r. Służba Więzienna uznała pismo RPO za materiał poznawczy, którego nie sposób kwestionować. Zarazem wskazano, że ustalenia pracowników Biura RPO „opierają się przede wszystkim na relacjach osadzonych, ich odczuciach i subiektywnej ocenie”. Podkreślono, że SW może tylko wnosić o przerwę w karze osoby ciężko chorej, ale już nie o zawieszenie wykonania jej kary. Podjęto zaś np. inicjatywę legislacyjną, która umożliwiłaby nieprzyjmowanie do więzień i aresztów pacjentów w ostrej psychozie czy stanie zagrożenia życia. Podkreślono trudności we współpracy z pozawięziennymi podmiotami leczniczymi podległymi Ministrowi Zdrowia.

Kolejne wystąpienie do SW

Rzecznik z zadowoleniem przyjął informację o inicjatywie legislacyjnej ws. nowelizacji rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 23 czerwca 2015 r. w sprawie czynności administracyjnych związanych z wykonywaniem tymczasowego aresztowania oraz kar i środków przymusu skutkujących pozbawienie wolności oraz dokumentowania tych czynności. Przewiduje ona nieprzyjmowanie do jednostek penitencjarnych tymczasowo aresztowanych i skazanych, będących w ostrej psychozie czy w ciężkim stanie zdrowia, zagrażającym życiu.

Od 1 lipca 2015 r. obowiązuje przepis, że każda osoba aresztowana lub skazana - choćby nawet była w stanie bezpośredniego zagrożenia życia - musi być przyjęta. Dopiero później ma mieć zapewnioną odpowiednią opiekę lekarską. Wcześniej prawo stanowiło, że nie można przyjąć osoby, która wymagała leczenia szpitalnego z powodu ostrej psychozy albo ze względu na bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia. - Z tej regulacji wycofano się z niezrozumiałych przyczyn - oceniał RPO w piśmie do MS jeszcze z 19 lipca 2016 r., w którym wnosił o przywrócenie wcześniejszych przepisów.

Odpowiedź SW nie odnosi się do uwag RPO na temat ostrożności dyrektorów jednostek w kierowaniu do sądów penitencjarnych wniosków w przedmiocie obligatoryjnego udzielenia przerwy w wykonaniu kary w związku z ciężką chorobą. Budzi to tym większe zaniepokojenie, że statystyki więzienne w sposób jednoznaczny wskazują na stały wzrost umieralności osób przebywających w jednostkach penitencjarnych: 105 zgonów w 2015 r., 123 -w 2016 r., 153 - w 2017 r. i 170 w - 2018 r.  - Tendencja ta wymaga szczególnego przeanalizowania pod kątem właściwego zdiagnozowania jej przyczyn - podkreślił Adam Bodnar.

Nie zgodził się ponadto ze stanowiskiem z odpowiedzi, by ustalenia BRPO były jednostronne. - W sposób możliwie kompletny staramy się dokonać analizy każdego przypadku, a przyjęta metodologia badania spraw na miejscu każdorazowo obejmuje również rozmowy z personelem więziennym (w tym medycznym) - głosi pismo RPO. W rozmowach z ekspertami RPO pracownicy więziennej służby zdrowia wielokrotnie formułowali oceny zbieżne z ich spostrzeżeniami, zwłaszcza co do zasadności pobytu w więzieniu pacjentów w bardzo zaawansowanym stanie chorobowym.

Wobec trudności w zakresie współpracy z pozawięziennymi podmiotami leczniczymi, Służba Więzienna musi podejmować skuteczne działania w celu zapewnienia realizacji zapisu Kkw o tym, że „skazanemu zapewnia się bezpłatne świadczenia zdrowotne, leki i artykuły sanitarne”. Jeżeli jakiekolwiek podmioty lecznicze publicznej służby zdrowia odmawiają współpracy, konieczne jest wystąpienie do MZ w sprawie wyeliminowania sytuacji niezgodnej z przepisami – podkreśla RPO.

W odpowiedzi SW  słusznie zauważono, że art. 15 K.k.w. nie wskazuje dyrektora zakładu karnego jako organu uprawnionego do wnioskowania do sądu o  zawieszenie postępowania wykonawczego. Rzecznik podkreślił, że nie oczekiwał składania wniosków w tym przedmiocie przez dyrektorów. - Postulując zwiększenie aktywności dyrektorów, wskazałem na konieczność informowania sądu karnego o stanie zdrowia skazanego, który nie pozwala na osiągnięcie celów kary, co może być przesłanką do podjęcia przez sąd z urzędu procedury o umorzenie albo zawieszenie postępowania wykonawczego – napisał Adam Bodnar.

W praktyce zaś art. 15 K.k.w. jest stosowany w związku ze złym stanem zdrowia osadzonego. Dobrym przykładem są działania Dyrektora Zakładu Karnego w Czarnem, który o sytuacji jednego z więźniów poinformował sąd. Z urzędu podjął on postępowanie ws. zawieszenia postępowania wykonawczego. Zakończyło się ono zwolnieniem skazanego, którego stan wyłączał świadomość odbywania kary.

Rzecznik przypomniał, że w wystąpieniu z 22 marca precyzyjnie opisał sytuację pacjentów, których traktowanie przez służby medyczne i penitencjarne budzi poważne wątpliwości. Chodzi o osoby bezpośrednio zagrożone śmiercią, których uwaga jest zogniskowana na ich chorobach, albo znajdują się w stanie głębokiego otępienia. wyłączającego świadomość odbywania kary. Dlatego też zdumienie RPO wzbudził zawarty w odpowiedzi SW opis adresowanych do funkcjonariuszy i pracowników SW działań, „które w założeniu powinny skutkować podniesieniem jakości prowadzonych wobec tych wrażliwych grup osadzonych oddziaływań”. Przedstawiono również szeroką paletę możliwości uczestniczenia przez te osoby w programach resocjalizacyjnych i readaptacji społecznej.

- Niezmiernie trudno jest wyobrazić sobie, by wskazani przeze mnie pacjenci (np. pan G., u którego zdiagnozowano otępienie głębokie i brak orientacji w czasie i miejscu) korzystali z przedstawień teatralnych, koncertów muzycznych i wystaw na terenie więzień i poza nimi - wskazał Adam Bodnar.

Podczas spotkania 4 marca 2019 r. z przedstawicielami CZ SW padła deklaracja przeprowadzenia screeningu jednostek penitencjarnych pod kątem pobytu w nich innych pacjentów z omawianych grup oraz dogłębnego, rzetelnego zbadania ich sytuacji. Jednak w odpowiedzi SW nie było niestety informacji na ten temat.

RPO podkreślił, że docenia działania SW dla zapewnienia miejsc zamieszkania lub zakwaterowania osobom nieposiadającym rodzin, zwalnianym z izolacji penitencjarnej, zwłaszcza w przypadku umieszczenia ich w domach pomocy społecznej.

Rzecznik zwrócił się do Dyrektora Generalnego SW o odniesienie się do tych uwag.

IX.517.532.2019

Spotkanie regionalne w Szczecinie

Data: 2019-06-14

Spotkanie regionalne w Szczecinie prowadziła w zastępstwie Adama Bodnara dr Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich. Przyszło na nie około czterdziestu osób, w tym duża grupa osób głuchych. Była mowa o prawach ojców i o działaniu na rzecz środowiska. A także o marginalizowanym głosie młodego pokolenia.

Hanna Machińska powiedziała krótko o pracy RPO, w tym o pomocy dla osób w szczególnie trudnej sytuacji – pozbawionych wolności, starszych, chorych (np. na chorobę Alzheimera czy choroby psychiczne), głuchych.

Poprosiła zebranych o przedstawianie problemów, zwracając uwagę, że działalność RPO jest możliwa dzięki sygnałom od ludzi.

Sytuacja rodzin osób z niepełnosprawnością intelektualną

- Dużo mówi się o formach opieki nad osobami starszymi. Proszę zwrócić uwagę na sytuację seniorów, którzy całe życie opiekowali się swoimi dziećmi z niepełnosprawnością umysłową. Nie jesteśmy w stanie zmobilizować władz do rozwijania form pomocy dla tych dzieci – dziś już często 60-letnich – powiedziała przedstawicielka szczecińskiego koła PSONI (Polskie Stóarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami). - Także pomoc asystentów osoby z niepełnosprawnością finansowana jest tylko w ramach krótkotrwałych programów. Dla rodziców oznacza to stały niepokój o przyszłość dzieci.

Poprosiła o pomoc w  przekonaniu władz lokalnych, że to są ważne sprawy, zasługujące na publiczne wsparcie.

Sytuacja osób niesłyszących w Szczecinie

- Osoby z wadą słuchu traktuje się gorzej niż inne osoby z niepełnosprawnościami. Ludzie rozumieją utrudnienia dotyczące poruszania się, ale nie komunikacji. Brak tłumaczy oznacza utrudnienia w urzędach, u lekarzy itd. (ostatnio lekarz orzecznik wyprosił z gabinetu tłumacza języka migowego) Osoby głuche nie mogą po prostu napisać, o co im chodzi. Język migowy ma inną składnię niż język polski.

Słysząc to, Hanna Machińska prosiła o złożenie skargi w tej sprawie.

Barbara Imiołczyk z BRPO: Sprawy osób głuchych zajmują Rzecznika Praw Obywatelskich w sposób szczególny. Zdajemy sobie sprawę, że jest to grupa szczególnie dyskryminowana.

Zdaniem RPO, by zmieniać tę sytuację, trzeba głuchym oddać głos. Dlatego RPO powołał Komisję ekspertów ds. praw osób głuchych, w której są osoby głuche.  To ci eksperci przygotowali raport o sytuacji osób głuchych w Polsce.

Rzecznik potrzebuje jednak zgłoszeń sytuacji, w których naruszane są prawa osób głuchych. Bo może interweniować i uczyć ludzi standardów. Tak, jak to zrobił w przypadku osoby niewidomej, której nie wpuszczono do okulisty z psem przewodnikiem. RPO wygrał tę sprawę przed sądem i od tej pory wszyscy w Polsce rozumieją, że osoby niewidome poruszają się psem przewodnikiem.

Dlatego tak ważne są zgłoszenia do RPO (jeśli jest potrzeba, ekipa RPO przyjedzie i nauczy, jak się takie wnioski składa – można je zamigać!)

Po tym apelu głusi uczestnicy spotkania zaczęli opowiadać, jak wyglądają ich wizyty u lekarzy; jak długo się czeka na pojawienie się tłumacza; że czekanie z tłumaczem w kolejce u lekarza blokuje dostęp do tłumacza innym osobom głuchym.

Komentarz młodego uczestnika debaty: Skoro problemem jest to, że tłumaczy migowych nie ma, bo za mało zarabiają, to powinniśmy robić kampanię na temat godnej płacy. Rzecznik Praw Obywatelskich powinien się w to włączyć. Dotyczy to  także sytuacji nauczycieli.

Prawa ojców

Przyszedłem na to spotkanie, bo dowiedziałem się, że można tu mówić o prawach ojców do kontaktów z dziećmi. Cieszę się, że od jakiegoś czasu RPO podejmuje ten temat.

Ojcowie nie radzą sobie w realizacji roli rodzicielskiej, bo nikt ich w tym nie wspiera – a dzieje się to z okropną krzywdą dla dzieci.

Hanna Machińska: Rzeczywiście, RPO współpracuje ze środowiskiem ojcowskim. Interweniuje w sprawach ojców, promuje też standardy chroniące dziecko w przypadku rozstania rodziców.

Idea dzielenia się żywnością

- Jak promować ideę dzielenia się żywnością (foodsharing), skoro ludzie wciąż pamiętają historie piekarza z Legnicy, który za rozdany chleb musiał płacić VAT. Bez zmian prawa to się nie uda. Dotyczy to zwłaszcza małych sklepów – mówi prezeska stowarzyszenia Jadłodzielnia Szczecin. Proszę pamiętać, ile zasobów naturalnych zużywa się do utylizacji wyrzuconej żywności.

Hanna Machińska: To ważny sygnał, do tej pory skupialiśmy się na sklepach wielkopowierzchniowych.

Dlaczego młodzi nie angażują się w publiczne debaty?

- Prawo wyborcze mocno ogranicza możliwości kandydowania ludzi młodych. A punkt widzenia młodych jest inny – dla nas ważne są kwestie ochrony środowiska, marginalizowane w debacie publicznej starszych – powiedział młody uczestnik spotkania.

Moja sprawa w Biurze RPO

Dlaczego RPO olewa ludzi?

- Napisałem do Ministra Pracy, od razu dostałem odpowiedź. A do Rzecznika w Gdańsku napisałem w listopadzie i czekam. Po co nam taki Rzecznik? To lepiej zlikwidujmy taki urząd? – powiedział kolejny uczestnik spotkania. Był bardzo zdenerwowany.

Hanna Machińska: To poważny problem i sprawdzimy to. Przyczyny mogą być różne. Niestety jest nas tylko 300 osób na całą Polskę. Nasz budżet został zredukowany – i to dotyka ludzi.

Ta odpowiedź nie zadowoliła pytającego. Nadal uważał, że instytucja RPO jest niepotrzebna. Ma do wtorku dostać informację, co się dzieje z jego sprawą.

Prawa uczniów, którzy skończyli 18 lat

- 18-letnim uczniom każe się przynosić usprawiedliwienia od rodziców i zgody na wycieczki. Nie mogą wychodzić w czasie przerw ze szkoły. Czy RPO coś w tej sprawie robił? Prawo niestety nie rozróżnia ucznia niepełnoletniego i pełnoletniego.

Odpowiedź: RPO występował do MEN przypominając, że uczeń, który skończył 18 lat, korzysta z praw osoby dorosłej Inna sprawa, że nadal ogranicza go regulamin szkoły.

Kiedy powstanie Biuro RPO w Szczecinie?

Hanna Machińska: Mamy tylko punkt informacyjny w Szczecinie. Na prawdziwe biuro nas po prostu nie stać.

Komentarz młodego uczestnika: Ludzie wesprą działania RPO, jeśli zrozumieją, jak jest ważny

Hanna Machińska: Zbiórki na rzecz RPO nie są prawnie możliwe. Najlepszym wsparciem dla nas są Państwa zgłoszenia spraw, które musimy razem rozwiązać.

Spotkanie regionalne w Świnoujściu

Data: 2019-06-13

Na spotkanie w Świnoujściu jechaliśmy z duszą na ramieniu: jeśli w Koszalinie było tylko 20 osób, to ile przyjdzie tu? Przyszło ponad 60, nie starczyło dla wszystkich krzeseł w Galerii Art - Miejskim Domu Kultury, tak że ta relacja na gorąco została spisana na podłodze. Świnoujście, jak okazuje się, ma wiele lokalnych problemów o znaczeniu ogólnopolskim – a ludzie chcą tu o tym rozmawiać.

- Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży praw zapisanych w Konstytucji i w umowach międzynarodowych ratyfikowanych przez Polskę (jak Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami czy Konwencja ONZ o zakazie tortur, okrutnego i poniżającego traktowania). Zajmuje się naruszeniami praw i wolności na linii obywatel-przedstawiciele państwa – mówił też RPO Adam Bodnar.

Wczoraj skończyliśmy prace nad rocznym raportem z prac Rzecznika – jest on przygotowany w układzie konstytucyjnym, artykuł po artykule, tak by każdy mógł się przekonać, jak wygląda realizacja naszych praw i wolności [w piątek lub w poniedziałek raport ten będzie dostępny tu].

A skąd RPO wie o tym, jak są przestrzegane? Ze skarg od ludzi. To oni decydują o tym, co będzie w Informacji RPO – powiedział Adam Bodnar.

Uczestnicy spotkania zadawali pytania w turach po trzy – a RPO na nie w takim rytmie odpowiadał.

Jak się można bronić przed działaniami władzy?

- Czy dzisiejsi rządzący staną przed jakimś trybunałem? Jakie mamy mechanizmy obrony?

RPO: Nasz problem polega na tym, że instytucje, których zadaniem było powściąganie rządzących, nie działają. Przede wszystkim chodzi o Trybunał Konstytucyjny, ale także o podporządkowanie prokuratury politykom.

Proszę jednak pamiętać, że to my, obywatele, kontrolujemy polityków. Bardzo wiele zależy od postawy ludzi.

Prawa wyborcze

- Żona wyszła w piątek ze szpitala, a w niedzielę było głosowanie. I w komisji okazało się, że jest skreślona z listy (wpisano ją na listę w szpitalu)

RPO: Temu musimy się przyjrzeć. Jeśli doszło do błędu administracji, to być może trzeba rozważyć złożenie pozwu cywilnego o ochronę dóbr osobistych poprzez naruszenie praw wyborczych.

Emerytury

Emerytury kobiet z 1953

- Odliczono mi wszystko, co dostałam na wcześniejszej emeryturze. ZUS powinien był mnie powiadomić o tym, że tak działają przepisy emerytalne w przypadku kobiet z mojego rocznika (przepisy mające skłonić ludzi do pracy dłuższej z 2012 r., dotknęły ten rocznik, bo w momencie uchwalenia ustawy kobiety urodzone z roku 1953 zyskały prawo do wcześniejszej emerytury. Tymczasem wedle nowych przepisów kwoty wypłacone na wcześniejszą emeryturę pomniejszają emeryturę powszechną, po osiągnięciu pełnego wieku emerytalnego. Trybunał Konstytucyjny uznał to za niekonstytucyjne).

RPO: Problem w tym, że sytuacje kobiet z tego rocznika są prawnie różne. Dlatego nie da się tu powiedzieć, co robić. Proszę do nas napisać, a zajmiemy się sprawą indywidualnie.

Na razie jesteśmy optymistami, przygotowany przez Senat projekt idzie w dobrym kierunku.

Rząd zapowiedział w nowej kadencji obniżki emerytur

- Teraz obniża się emerytury żołnierzom, potem przyjdzie kolej na nas. Co zrobimy?

RPO: Powiem coś, na co polityk sobie pewnie nie może pozwolić. Nasz system emerytalny się nie utrzyma. Musimy zacząć porozmawiać o wydłużeniu wieku emerytalnego, bo nie będzie z czego utrzymać rosnącej liczby emerytów.

Niestety, skoro można było zmniejszyć emerytury tym, którzy choć jeden dzień pracowali w PRL-owskim MSW, to jaki problem obniżać emerytury innym grupom zawodowym? Dziś to możliwe, bo nie działa Trybunał Konstytucyjny. Więc zamiast otwartej, publicznej debaty, można po prostu odbiera ludziom prawa nabyte.

Co z likwidacją OFE?

RPO: Jeśli chodzi o likwidację OFE, to pierwszy krok w tym kierunku zrobił poprzedni rząd. A Trybunał Konstytucyjny nie zgodził się z wątpliwościami w tej sprawie mojej poprzedniczki, prof. Ireny Lipowicz.

W przypadku teraz zapowiadanych zmian RPO będzie przede wszystkim zwracał uwagę na to, na ile obywatele będą mogli świadomie podejmować decyzje.

Świnoujście pięknieje, ale nie dla zwykłych ludzi tylko dla turystów

- Pięknieje to, co widać z zewnątrz, ale nie podwórka. Remontowane są kościoły, ale wspólnoty nie mają szanse wsparcia na budowę zwykłych śmietników.

RPO: Jak mam Pani pomóc?

- Nie wiem, do kogo mam się zwrócić.

RPO: Po pierwsze – do radnych.

- Byłam.

RPO: Po drugie – warto korzystać z prawa do petycji. Bo petycja musi być opublikowana a instytucja, w której gestii jest rozwiązanie problemu, musi publicznie na to odpowiedzieć (choć nie musi się z nami godzić)

Po trzecie – składać wnioski o dostęp do informacji publicznej, np. o to jakie są realizowane inwestycje, na jakich zasadach (proszę korzystać z doświadczenia organizacji Watchdog Polska).

Profesor Wiktor Osiatyński mawiał, że Rzeczpospolita Obywatelska powstanie nie wtedy, kiedy obywatel pogoni urzędnika, by naprawił jedną dziurę w drodze, ale gdy obywatele zorganizują się, by namierzać liczne dziury, przekazywać informacje i wspólnie doprowadzać do naprawy.

Barbara Imiołczyk z Biura RPO: Polecam Państwu kontakt z organizacją pozarządową, która wie, jak to robić

Czy ochrona środowiska podlega ochronie Konstytucji?

- Gdzie szukać granicy między inwestycjami a zrównoważonym rozwojem. Czy rezydent miasta  może nazywać członków Stowarzyszenia Zielone Wyspy Świnoujście „pseudoekologami”

RPO: Zrównoważony rozwój jest zasadą ustrojową zapisaną w Konstytucji. Prawo do czystego środowiska zapisane jest w art. 74 Konstytucji, a także w art. 68 – w kontekście ochrony zdrowia. To oznacza oczywiście różne zobowiązania dla władzy publicznej.

A obywatelom? Obywatelom gwarantuje prawo do uczestnictwa w procedurach informacyjnych i konsultacyjnych dotyczących środowiska. A ponieważ procedury te nie są dobrze realizowane, to tu może interweniować RPO. Bo może kwestionować decyzje administracyjne czy przystępować do postępowań administracyjnych.

A co do słów – każda osoba sprawująca funkcję publiczną musi niestety uważać na słowa. Powinniśmy popierać rozwój społeczeństwa obywatelskiego, a na złe słowa trzeba reagować.